1
00:01:12,880 --> 00:01:17,280
Kokaina dla początkujących, lekcja ósma.
2
00:01:17,800 --> 00:01:20,080
Nie wciągają jej tylko degeneraci.
3
00:01:20,840 --> 00:01:23,400
Fajna sędzia, która załatwia ci warunkowe.
4
00:01:24,440 --> 00:01:27,880
Trener, który wierzy,
że odkrył Jezusa w swoim sercu.
5
00:01:27,880 --> 00:01:29,240
Dalej!
6
00:01:29,240 --> 00:01:31,440
Lekarz, który uratował twojego syna.
7
00:01:32,560 --> 00:01:35,080
Wszyscy uwielbiają spotkania z białą damą.
8
00:02:08,920 --> 00:02:15,440
PRZYPŁYW
9
00:02:28,120 --> 00:02:31,440
- Ma pani wyłączony telefon.
- Wpadłeś, by to powiedzieć?
10
00:02:31,440 --> 00:02:34,640
- Przewodniczący rządu wzywa panią.
- Po co?
11
00:02:34,640 --> 00:02:37,480
- By omówić sprawę.
- Nie odpowiadam przed nim.
12
00:02:37,480 --> 00:02:40,040
To byłby miły gest wobec lokalnych władz.
13
00:02:41,760 --> 00:02:43,120
W klubie Micaelense!
14
00:02:43,920 --> 00:02:45,360
Formalny dress code!
15
00:02:53,520 --> 00:02:54,720
Zwracam.
16
00:02:55,720 --> 00:02:59,440
Początek jest dość chujowy,
ale potem jest ciekawy zwrot akcji.
17
00:03:14,040 --> 00:03:15,520
Załatwmy to w końcu.
18
00:03:16,360 --> 00:03:18,280
Zwolnij mi całe popołudnie.
19
00:03:20,240 --> 00:03:23,440
Kwota się zgadza.
Umówmy pańskiego ojca na operację.
20
00:03:23,440 --> 00:03:24,600
W porządku.
21
00:03:32,400 --> 00:03:33,240
Tak?
22
00:03:37,080 --> 00:03:38,120
Już jadę.
23
00:04:03,960 --> 00:04:06,200
Przewodniczący musi poczekać.
24
00:04:42,360 --> 00:04:44,360
Lekcja trzynasta.
25
00:04:44,360 --> 00:04:47,320
- Efekt uboczny wciągania koki.
- O chuju złoty!
26
00:04:47,320 --> 00:04:50,160
Wybujałe ego i mania wielkości.
27
00:04:50,160 --> 00:04:53,960
Każdy taki gość to torreador,
który nigdy nie był na arenie.
28
00:04:54,720 --> 00:04:57,040
Sandrinho, Rapexinho, wymiatamy równo.
29
00:04:57,560 --> 00:05:00,360
Twój pierwszy koncert
w Rabo de Peixe pozamiata.
30
00:05:00,360 --> 00:05:02,440
Kazałem wywiesić plakaty.
31
00:05:02,440 --> 00:05:03,600
Oto scena!
32
00:05:04,840 --> 00:05:06,040
Rafael, posłuchaj.
33
00:05:06,040 --> 00:05:08,800
Wpadłem tu odwiedzić rodzinę.
34
00:05:08,800 --> 00:05:11,840
Dzięki za lunch, ale nie występuję tutaj.
35
00:05:11,840 --> 00:05:14,520
- Nie ma mojego menedżera.
- Ja nim jestem.
36
00:05:14,520 --> 00:05:16,680
Tak zadbasz o przyszłość syna.
37
00:05:16,680 --> 00:05:21,760
Razem podbijemy pieprzony kontynent,
Amerykę i najwyższą ligę!
38
00:05:22,400 --> 00:05:25,280
- Spoko, ale...
- Żadnych ale, kurwa!
39
00:05:25,280 --> 00:05:27,720
Będziesz najsłynniejszym Azorczykiem!
40
00:05:27,720 --> 00:05:31,240
Bardziej sławnym niż Nelly!
Wynająłem to dla ciebie.
41
00:05:31,240 --> 00:05:36,000
To sprzęt do karaoke.
Nie zagram z czymś takim.
42
00:05:36,560 --> 00:05:40,000
Mówiłem, że nie wpadłem tu na koncert.
43
00:05:46,040 --> 00:05:49,440
Dwa tysiące dolarów.
44
00:05:53,080 --> 00:05:54,160
Sandrinho.
45
00:05:54,160 --> 00:06:00,000
Ja, ty i ta piękna laska
o różowych włosach
46
00:06:00,600 --> 00:06:03,000
rozsławimy Rabo de Peixe na cały świat.
47
00:06:04,080 --> 00:06:05,000
Fuck yeah, man!
48
00:06:05,000 --> 00:06:06,800
- Fuck yeah?
- Fuck yeah!
49
00:06:10,360 --> 00:06:14,120
Sandrinho, Rapexinho
Wymiatamy równo
50
00:07:12,120 --> 00:07:14,280
Tato? Wszystko w porządku?
51
00:07:18,960 --> 00:07:22,400
Dzwonili ze szpitala.
Zaplanowali operację.
52
00:07:27,200 --> 00:07:28,640
To nie za trzy miesiące?
53
00:07:30,440 --> 00:07:34,120
Tak, ale kolejka jest długa,
więc trafisz do prywatnej kliniki.
54
00:07:36,360 --> 00:07:38,000
- Ile to kosztuje?
- Nic!
55
00:07:38,480 --> 00:07:41,720
To prywatna klinika,
ale nadal pokryje to ubezpieczenie.
56
00:07:45,120 --> 00:07:48,320
- I nie ma tu żadnych kombinacji?
- Na pewno nie.
57
00:07:49,400 --> 00:07:51,440
Wszystko załatwione uczciwie.
58
00:08:10,840 --> 00:08:13,640
Za długo była w wodzie,
by odciski coś nam dały.
59
00:08:14,680 --> 00:08:19,200
Możemy potwierdzić, że odcięto ją piłą.
60
00:08:19,840 --> 00:08:22,640
Połamane paliczki,
kość śródręcza i promieniową.
61
00:08:23,360 --> 00:08:24,200
Tortury?
62
00:08:26,200 --> 00:08:28,160
Raczej gwałtowny upadek.
63
00:08:28,160 --> 00:08:32,960
A patrząc na to, co było w ręce,
powiedziałabym, że go potrącono.
64
00:08:32,960 --> 00:08:36,880
Szyby przednie pękają w taki sposób
podczas zderzenia.
65
00:08:37,760 --> 00:08:38,600
A zdjęcia?
66
00:08:46,280 --> 00:08:47,120
Dziękuję.
67
00:08:51,840 --> 00:08:53,760
Wysłałam po nie córkę.
68
00:08:58,560 --> 00:08:59,560
Dziękuję.
69
00:09:06,600 --> 00:09:07,800
Można?
70
00:09:07,800 --> 00:09:09,440
- Tak.
- Ze stopami lepiej?
71
00:09:10,640 --> 00:09:12,200
To od włoskiej policji.
72
00:09:12,960 --> 00:09:16,800
Gianluca Rossi.
Bratanek bossa Massimo Occhipintiego.
73
00:09:16,800 --> 00:09:19,280
Nic dziwnego, że miał tatuaż ze stonogą.
74
00:09:19,280 --> 00:09:21,920
Świadkowie widzieli go z Bonino.
75
00:09:23,320 --> 00:09:25,760
Myślałam, że uciekł, ale pewnie nie żyje.
76
00:09:26,520 --> 00:09:30,240
- Tylko dlaczego?
- Francesco Bonino stracił towar.
77
00:09:30,240 --> 00:09:32,920
Gianluca był świadkiem i zagrożeniem.
78
00:09:32,920 --> 00:09:36,760
Wręcz przeciwnie.
Był bratankiem bossa mafii.
79
00:09:36,760 --> 00:09:40,440
- Miał czuwać nad wszystkim.
- Kto miałby chcieć go zabić?
80
00:09:41,280 --> 00:09:43,400
Ktoś, kto chciał zatrzymać dragi.
81
00:09:45,640 --> 00:09:50,400
Ale na razie zastanówmy się,
jak go zabito.
82
00:09:52,000 --> 00:09:55,680
Według koronera został potrącony.
83
00:09:58,160 --> 00:10:02,760
- Narzędziem zbrodni jest auto.
- Co się robi, gdy się kogoś tak zabije?
84
00:10:03,360 --> 00:10:05,920
Na studiach znajomy rozbił się na drzewie.
85
00:10:06,760 --> 00:10:08,720
Zostawił auto i wrócił do domu.
86
00:10:09,240 --> 00:10:12,200
Następnego dnia
zgłosił kradzież na policji.
87
00:10:13,960 --> 00:10:14,800
Zajmę się tym.
88
00:10:19,880 --> 00:10:23,560
Kobieta skatowana przez męża.
Straszny bałagan.
89
00:10:24,160 --> 00:10:27,400
Dziwka po separacji
opublikowała ogłoszenie w gazecie.
90
00:10:27,400 --> 00:10:33,600
„Przyzwoita kobieta szuka mężczyzny,
który nie bije, ale jest dobry w łóżku”.
91
00:10:33,600 --> 00:10:37,240
- Pewnego dnia ktoś dzwoni...
- Wiemy, co z resztą dragów?
92
00:10:39,080 --> 00:10:40,040
Przepraszam.
93
00:10:41,560 --> 00:10:45,080
Może pani nie uwierzyć,
ale przejęliśmy wszystko w nalocie.
94
00:10:45,680 --> 00:10:49,640
- Pewnego dnia...
- Nie powinno się uzupełniać kawy?
95
00:10:51,840 --> 00:10:54,200
Zapomniałem. Przepraszam.
96
00:10:56,560 --> 00:10:58,680
Pewnego dnia ktoś dzwoni do drzwi.
97
00:10:59,640 --> 00:11:03,400
Okazuje się, że to kaleka bez rąk i nóg.
98
00:11:03,400 --> 00:11:05,920
„Dzień dobry. Ja w sprawie ogłoszenia.
99
00:11:05,920 --> 00:11:09,480
Jak pani widzi, nikogo nie pobiję”.
100
00:11:09,480 --> 00:11:12,800
A ona na to:
„Ale chciałam też kogoś dobrego w łóżku”.
101
00:11:13,400 --> 00:11:16,760
Gość odpowiada:
„A jak według pani zadzwoniłem do drzwi?”.
102
00:11:19,360 --> 00:11:21,280
Przynieś nam butelkę szampana.
103
00:11:21,840 --> 00:11:24,680
I smażone ptaszki z sosem gejowym.
104
00:11:24,680 --> 00:11:26,840
Tak jest!
105
00:11:27,600 --> 00:11:28,720
To od Eduardo.
106
00:11:32,120 --> 00:11:33,720
Są naładowane.
107
00:11:35,480 --> 00:11:37,080
W twojej jest mój numer.
108
00:11:37,080 --> 00:11:38,840
Ale na pewno odbierzesz ty?
109
00:11:39,960 --> 00:11:44,360
Skoro wjechało rozdawnictwo,
to też mam mały prezent.
110
00:11:44,360 --> 00:11:45,400
Carlinhos.
111
00:11:49,520 --> 00:11:54,200
Zapamiętajcie go. Sandro G.
Przejdzie do historii Azorów.
112
00:11:55,480 --> 00:11:59,240
Jako biznesmen i jego menedżer...
113
00:12:01,040 --> 00:12:02,880
będę jego pierwszym inwestorem.
114
00:12:05,760 --> 00:12:07,480
- Dzięki.
- Miło pana poznać.
115
00:12:08,920 --> 00:12:11,000
- Dla kogo?
- Dla mnie!
116
00:12:19,880 --> 00:12:24,040
Nie musi pani przepraszać
za wystawienie mnie ze spotkaniem.
117
00:12:24,560 --> 00:12:28,560
My Azorczycy przywykliśmy
do czekania na ludzi z kontynentu.
118
00:12:29,400 --> 00:12:36,200
Portugalski król odwiedził nas
dopiero po ponad 400 latach.
119
00:12:36,200 --> 00:12:39,760
Przyleciałam tu rozwiązać sprawę.
Nie na lekcję historii.
120
00:12:40,360 --> 00:12:46,080
Myślę, że otrzymała tu pani
niesłuszne przezwisko.
121
00:12:46,080 --> 00:12:49,640
Daleko pani od bycia skwaszoną.
122
00:12:50,880 --> 00:12:52,280
Proszę dać mi skończyć.
123
00:12:52,280 --> 00:12:53,960
- Drinka?
- Nie, dziękuję.
124
00:12:55,360 --> 00:13:00,360
Rzekomy sprzeciw Azorów wobec kontynentu
może wydawać się romantyczny,
125
00:13:00,360 --> 00:13:02,680
ale jestem pragmatykiem.
126
00:13:02,680 --> 00:13:05,320
Nie inwestujemy w izolowanie się.
127
00:13:05,320 --> 00:13:07,360
Inwestujemy w turystykę.
128
00:13:08,400 --> 00:13:12,960
Dlatego nie możemy być powiązani
z handlem narkotykami.
129
00:13:14,360 --> 00:13:17,160
Porozumiałem się z ministrem z Lizbony.
130
00:13:18,120 --> 00:13:22,120
Jeśli nie może pani zamknąć sprawy
i zapanować nad lokalną policją,
131
00:13:23,480 --> 00:13:26,360
zastąpi panią ktoś, kto to zrobi.
132
00:13:27,880 --> 00:13:29,800
Życzę miłego wieczoru.
133
00:13:31,000 --> 00:13:31,920
Dobry wieczór.
134
00:13:35,760 --> 00:13:37,000
Whiskey?
135
00:13:37,000 --> 00:13:38,640
Czyli spotkanie się udało.
136
00:13:43,440 --> 00:13:47,320
- Jak mnie przezywacie?
- Wie pani, jacy są policjanci.
137
00:13:48,600 --> 00:13:50,160
Powiedz mi.
138
00:13:53,120 --> 00:13:55,840
„Paula Kwas”. Wie pani, od nazwiska.
139
00:13:55,840 --> 00:13:57,480
„Kwas” i „Frias”.
140
00:13:59,120 --> 00:14:00,000
„Kwas”.
141
00:14:00,000 --> 00:14:04,200
Na mnie mówią „Mewa”,
bo nigdy się nie zamykam.
142
00:14:04,720 --> 00:14:08,200
Proszę to przyjąć jako komplement.
143
00:14:09,600 --> 00:14:10,920
Dziękuję, Francisco.
144
00:14:30,440 --> 00:14:31,800
Stresuję się.
145
00:14:35,000 --> 00:14:37,360
Pomyśl, co najpierw chcesz zobaczyć.
146
00:14:39,200 --> 00:14:40,320
Nie wiem, synu.
147
00:14:41,080 --> 00:14:43,600
Nie pamiętam już, jak to jest widzieć.
148
00:14:44,680 --> 00:14:46,240
Przepraszam za opóźnienie.
149
00:14:46,240 --> 00:14:49,200
Doktor Mamede
miał drobne problemy zdrowotne.
150
00:14:52,400 --> 00:14:55,760
- Co to?
- Mój alarm.
151
00:14:57,760 --> 00:15:00,360
Operację wykona doktor Noronha.
152
00:15:01,320 --> 00:15:03,200
Panie Jeremiasie, zapraszam.
153
00:15:03,880 --> 00:15:04,720
Tato.
154
00:15:05,440 --> 00:15:09,800
Wszystko będzie dobrze.
Będę tu na ciebie czekał.
155
00:15:15,240 --> 00:15:16,680
Dobry z ciebie syn.
156
00:15:38,520 --> 00:15:39,760
Tak?
157
00:15:39,760 --> 00:15:43,840
Nasz człowiek w Interpolu
namierzył właściciela samochodu. a
158
00:16:03,400 --> 00:16:05,480
Poznaje pani właściciela auta?
159
00:16:07,120 --> 00:16:09,520
- Nie.
- A osobę zgłaszającą kradzież?
160
00:16:11,560 --> 00:16:13,320
Dzień dobry wszystkim!
161
00:16:15,760 --> 00:16:18,240
Ślepota ojca była strasznym brzemieniem.
162
00:16:19,560 --> 00:16:21,360
Ale w takim biznesie?
163
00:16:21,360 --> 00:16:25,720
Może to i dobrze.
Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
164
00:16:27,280 --> 00:16:29,760
Czasami trzeba uważać,
czego sobie życzymy.
165
00:16:29,760 --> 00:16:31,320
Tak było ze mną.
166
00:16:33,240 --> 00:16:35,400
Ja nigdy na to nie uważam.
167
00:16:39,440 --> 00:16:42,280
A czego ty sobie życzysz?
168
00:16:45,400 --> 00:16:47,640
Żeby wyjechać do Ameryki.
169
00:16:49,720 --> 00:16:50,760
No to wyjedź.
170
00:16:51,280 --> 00:16:52,960
To nie takie proste, Bruna.
171
00:16:55,640 --> 00:16:58,120
Na co wydałeś pierwszą zarobioną kasę?
172
00:16:59,200 --> 00:17:00,240
Na operację ojca.
173
00:17:01,160 --> 00:17:03,200
Dzięki tobie odzyska wzrok.
174
00:17:04,600 --> 00:17:07,160
I nie masz żadnych długów.
Wręcz przeciwnie.
175
00:17:10,160 --> 00:17:11,280
A jeśli się dowie?
176
00:17:11,280 --> 00:17:15,320
Eduardo, spełnij w końcu marzenia,
na które zasłużyłeś.
177
00:17:16,400 --> 00:17:18,000
Tutaj albo w Ameryce.
178
00:17:29,760 --> 00:17:30,840
Zaczynając teraz.
179
00:17:39,840 --> 00:17:40,880
Mamy godzinkę.
180
00:17:41,840 --> 00:17:43,040
Co chcesz porobić?
181
00:17:45,080 --> 00:17:49,280
I teraz połowa wyspy
jest na mnie wkurwiona.
182
00:17:49,280 --> 00:17:51,840
Bo dostała chujowej jakości towar.
183
00:17:51,840 --> 00:17:53,400
Chuj ci w papę.
184
00:17:54,200 --> 00:17:55,040
Słuchaj no.
185
00:17:56,960 --> 00:17:58,760
Z czym zmieszałeś kokę?
186
00:17:59,480 --> 00:18:01,680
Czymś z Ameryki, a co?
187
00:18:19,040 --> 00:18:20,680
Lekcja numer dziewięć.
188
00:18:21,320 --> 00:18:23,040
Jak rozcieńczać produkt.
189
00:18:23,560 --> 00:18:29,360
Kokainę trzeba z czymś wymieszać,
aby z kilograma zrobić trzy albo cztery.
190
00:18:29,360 --> 00:18:30,880
Albo i pięć.
191
00:18:31,480 --> 00:18:35,160
Mogą to być tabletki przeciwbólowe,
talk albo kreatyna.
192
00:18:35,840 --> 00:18:39,440
Ale nigdy nie stosuj czegoś,
co może zaszkodzić klientom.
193
00:18:44,640 --> 00:18:45,760
Na przeczyszczenie?
194
00:18:50,040 --> 00:18:52,880
Bóg z tobą. Jakie to urocze.
195
00:18:55,840 --> 00:18:59,360
Ty tępy chujku.
196
00:18:59,880 --> 00:19:02,160
Ty jebany kretynie!
197
00:19:02,840 --> 00:19:07,120
Skoro jesteś tępy i pojebany,
to wiesz, co teraz się stanie?
198
00:19:07,120 --> 00:19:09,600
Pozbędziesz się tego.
199
00:19:09,600 --> 00:19:13,200
- Mam stracić kupę siana?
- Tak, to ty ją stracisz.
200
00:19:13,200 --> 00:19:15,240
Ty, nie ja.
201
00:19:15,240 --> 00:19:17,400
Bo to ty zjebałeś, chłopcze.
202
00:19:17,400 --> 00:19:21,360
A skoro to ty zjebałeś,
to ty pokrywasz straty, jasne?
203
00:19:22,840 --> 00:19:23,880
A co do ciebie.
204
00:19:32,360 --> 00:19:35,320
Jesteś utalentowana.
Masz ochotę na drinka?
205
00:19:36,920 --> 00:19:38,320
Ale mam kapcia w ryju.
206
00:19:41,360 --> 00:19:43,400
- Oddawaj. To moje!
- Moment.
207
00:19:44,560 --> 00:19:46,080
Faktycznie bardzo ładnie.
208
00:19:47,120 --> 00:19:50,880
Ale jeśli myślisz, że zostaniesz miss,
bo masz piękną twarz,
209
00:19:50,880 --> 00:19:53,560
bikini i różowe włosy, to się mylisz.
210
00:19:53,560 --> 00:19:55,480
Musiałabyś wyssać morze fiutów.
211
00:19:58,600 --> 00:20:02,040
Też musiałeś parę wyssać,
by dostać się do Santa Clara?
212
00:20:08,760 --> 00:20:09,800
O kurwa.
213
00:20:12,680 --> 00:20:13,520
Posłuchaj.
214
00:20:14,680 --> 00:20:16,320
Masz jej nagie zdjęcia?
215
00:20:18,160 --> 00:20:20,600
- Nie.
- A chcesz mieć?
216
00:20:21,880 --> 00:20:22,720
Nie.
217
00:20:25,400 --> 00:20:26,320
Sílvia!
218
00:20:27,920 --> 00:20:30,000
Naćpam się jak delfin.
219
00:20:34,880 --> 00:20:38,160
No kurwa!
Nigdy nie miałem takiego problemu.
220
00:20:42,840 --> 00:20:44,320
Pocałuj mnie.
221
00:20:47,320 --> 00:20:48,680
Jebać to.
222
00:20:53,720 --> 00:20:55,480
Nigdy tak nie miałem.
223
00:20:55,480 --> 00:20:59,840
- Moment. Pocałuj mnie. Dokąd to?
- Do domu. Za długo mnie nie było.
224
00:20:59,840 --> 00:21:01,640
- Pocałuj mnie!
- Odjeb się!
225
00:21:08,240 --> 00:21:10,440
Ja pierdolę. Dziwka jebana!
226
00:21:19,720 --> 00:21:20,920
Skarbie, przysięgam...
227
00:21:21,600 --> 00:21:22,560
Siema, mistrzu.
228
00:21:23,440 --> 00:21:24,920
„Sandro Jeans”?
229
00:21:26,040 --> 00:21:28,280
„Sandor G”, zjebie!
230
00:21:29,320 --> 00:21:30,920
Jaja sobie robisz?
231
00:21:41,960 --> 00:21:46,000
Kup od tych dzieciaków to, co sprzedają.
232
00:21:46,680 --> 00:21:47,680
Trzymaj.
233
00:22:05,680 --> 00:22:08,320
- Wystaw tak rękę.
- Muszę?
234
00:22:08,320 --> 00:22:11,240
Oczywiście. Wystaw ją w ten sposób.
235
00:22:11,240 --> 00:22:14,520
Jak inaczej sprawdzę,
czy to koka, czy sól?
236
00:22:14,520 --> 00:22:15,520
Trzymaj.
237
00:22:22,160 --> 00:22:23,800
- To koka.
- Co nie?
238
00:22:27,760 --> 00:22:29,080
Młody! Chodź no.
239
00:22:31,520 --> 00:22:32,360
Wsiadaj.
240
00:22:34,680 --> 00:22:37,400
Mam wciągnąć cię za jaja?
241
00:22:39,240 --> 00:22:41,280
- Muszę do łazienki.
- Cicho.
242
00:22:43,480 --> 00:22:44,400
Czołem.
243
00:22:47,120 --> 00:22:49,520
Skąd to masz?
244
00:22:50,280 --> 00:22:51,600
Nie pamiętam.
245
00:22:52,440 --> 00:22:53,480
Weź to.
246
00:22:56,440 --> 00:22:57,600
Nie pamiętasz?
247
00:22:58,840 --> 00:23:00,560
Skąd masz ten syf?!
248
00:23:00,560 --> 00:23:02,160
- Mów!
- Naprawdę muszę.
249
00:23:03,640 --> 00:23:04,480
Dokąd to?
250
00:23:07,600 --> 00:23:09,960
Spójrz! Zesrał się w porty!
251
00:23:16,040 --> 00:23:19,000
Narobił w gacie. Stary, zesrałeś się!
252
00:23:25,800 --> 00:23:28,920
Mama mówiła,
że pobożne kobiety dbają o czystość.
253
00:23:30,160 --> 00:23:32,480
- Dzień dobry.
- A faceci nic nie robią?
254
00:23:32,480 --> 00:23:34,120
A kto wypływa w morze?
255
00:23:43,880 --> 00:23:45,280
Pan Święty Chrystus.
256
00:23:45,280 --> 00:23:48,680
Dlaczego nie powiedziałeś tacie
o kradzieży samochodu?
257
00:23:48,680 --> 00:23:51,000
- Jest właścicielem.
- Na papierze.
258
00:23:52,000 --> 00:23:53,920
Jest mój. On nie jeździ od lat.
259
00:23:58,120 --> 00:24:00,240
Pański syn często tak kłamie?
260
00:24:01,360 --> 00:24:02,200
Nigdy.
261
00:24:04,280 --> 00:24:05,400
Minął się z prawdą.
262
00:24:07,400 --> 00:24:08,560
Znasz go?
263
00:24:09,760 --> 00:24:10,840
- Nie.
- Nie?
264
00:24:11,360 --> 00:24:12,320
Nie.
265
00:24:12,320 --> 00:24:13,360
O co tu chodzi?
266
00:24:13,360 --> 00:24:16,360
To zdjęcie włoskiego handlarza narkotyków.
267
00:24:16,360 --> 00:24:20,400
Zaginął w Rabo de Peixe w czasie,
gdy Eduardo zgłosił kradzież.
268
00:24:21,480 --> 00:24:23,000
I ten Włoch ukradł auto?
269
00:24:23,000 --> 00:24:26,320
Narkotyki, które wyrzuciło morze,
należały do niego.
270
00:24:26,320 --> 00:24:27,560
Nie rozumiem.
271
00:24:29,280 --> 00:24:30,120
Naprawdę.
272
00:24:31,720 --> 00:24:33,600
Syn może to wyjaśnić.
273
00:24:34,440 --> 00:24:37,040
- Prawda, Eduardo?
- To nie wasza praca?
274
00:24:38,480 --> 00:24:41,040
Może zacznijcie od szukania samochodu?
275
00:24:42,480 --> 00:24:44,160
Tak właśnie zrobię.
276
00:24:44,160 --> 00:24:45,560
Ale dam ci radę.
277
00:24:46,600 --> 00:24:48,400
Lepiej powiedz wszystko teraz.
278
00:24:48,400 --> 00:24:52,080
Bo gdy znajdę twój samochód,
będziesz miał poważne problemy.
279
00:24:52,880 --> 00:24:54,800
I wtedy nie będę mogła ci pomóc.
280
00:24:55,800 --> 00:24:57,320
Czekam na kontakt.
281
00:24:59,280 --> 00:25:01,320
Jest pan człowiekiem wierzącym.
282
00:25:01,840 --> 00:25:05,520
Proszę powiedzieć synowi,
że nie ma rozgrzeszenia bez pokuty.
283
00:25:05,520 --> 00:25:06,720
Miłego dnia.
284
00:25:28,520 --> 00:25:30,440
Skąd miałeś kasę na operację?
285
00:25:30,440 --> 00:25:31,400
Tato...
286
00:25:31,400 --> 00:25:33,600
Mów! Wolę skazańca niż złodzieja.
287
00:25:33,600 --> 00:25:37,520
Mógłbym już być w Ameryce,
ale utknąłem tu przez ciebie.
288
00:25:40,000 --> 00:25:42,400
Zmywam podłogę, na którą szczasz.
289
00:25:42,400 --> 00:25:44,880
Piorę ci ubrania. Przygotowuję posiłki.
290
00:25:44,880 --> 00:25:48,240
I nigdy nie narzekałem. Ani razu!
291
00:25:48,240 --> 00:25:51,880
A teraz odzyskasz wzrok,
bo zapłaciłem za operację.
292
00:25:51,880 --> 00:25:55,480
Dlatego z całym szacunkiem,
ale nie muszę ci się tłumaczyć.
293
00:25:55,480 --> 00:25:59,840
- Gdyby twoja matka żyła...
- Ale nie żyje!
294
00:26:00,840 --> 00:26:02,600
Też chciałbym, by tu była.
295
00:26:03,240 --> 00:26:06,960
I może mimo choroby nadal by żyła,
gdybyśmy nie byli tak biedni.
296
00:26:06,960 --> 00:26:08,000
Jak śmiesz!
297
00:26:09,320 --> 00:26:15,320
Tato, gdy byłem mały i karałeś mnie,
mówiłeś, że robisz to dla mojego dobra.
298
00:26:15,920 --> 00:26:19,040
Nie wierzyłem w to, ale byłem posłuszny.
299
00:26:20,160 --> 00:26:24,200
Teraz mówię ci to samo.
Robię to wszystko dla twojego dobra.
300
00:26:30,160 --> 00:26:31,680
Pamiętam, gdy go nosiłam.
301
00:26:33,720 --> 00:26:36,400
Wyobrażałam sobie jego twarz.
302
00:26:37,840 --> 00:26:41,920
Ale gdy się urodził, wyobrażałam sobie,
303
00:26:43,160 --> 00:26:44,960
jak będzie chodził...
304
00:26:46,400 --> 00:26:47,720
i mówił.
305
00:26:49,920 --> 00:26:52,920
Matka nie chce,
by jej dziecko szybko dorosło.
306
00:26:52,920 --> 00:26:55,840
Ale myśli też o tym,
jakie będzie w przyszłości.
307
00:26:55,840 --> 00:26:59,400
Kim się stanie, nie mając matki?
308
00:27:04,280 --> 00:27:05,760
Nigdy się nie dowiem.
309
00:27:49,600 --> 00:27:51,400
Eduardo miałby zabić Gianlucę?
310
00:27:52,600 --> 00:27:55,000
Zobaczymy, jak powiedziałby ślepiec.
311
00:27:59,960 --> 00:28:02,800
Bo wiesz, Petxeno, jego ojciec jest ślepy.
312
00:28:02,800 --> 00:28:06,200
Jedyna gorsza rzecz od obcego
naśladującego nasz akcent...
313
00:28:06,200 --> 00:28:07,560
Cóż to takiego?
314
00:28:07,560 --> 00:28:12,440
W sumie nie na nic gorszego od obcego,
który myśli, że zna azorski akcent.
315
00:28:14,000 --> 00:28:15,560
Jesteście przewrażliwieni.
316
00:28:17,960 --> 00:28:19,960
- Ja stawiam.
- Pójdę już.
317
00:28:19,960 --> 00:28:21,320
Przestań.
318
00:28:21,320 --> 00:28:24,200
Na Faial mówią:
„Strzeż się brodatych kobiet”.
319
00:28:24,200 --> 00:28:26,880
Najpierw same ze mną kwasy.
320
00:28:28,760 --> 00:28:30,240
A teraz mam brodę?
321
00:28:30,240 --> 00:28:34,080
Zdobędzie ich pani, stawiając im drinki,
a nie pomiatając nimi.
322
00:28:42,560 --> 00:28:44,040
Spóźniłeś się.
323
00:28:44,040 --> 00:28:45,240
Ja pierdolę.
324
00:28:45,840 --> 00:28:47,360
- Co tam?
- Co tam?
325
00:28:47,360 --> 00:28:49,400
- No co?
- Były u mnie gliny.
326
00:28:49,960 --> 00:28:52,080
Gadali z tatą. Mieli zdjęcie Włocha.
327
00:28:52,080 --> 00:28:55,200
- Znaleźli go?
- Nie, ale nie odpuszczą mi.
328
00:28:55,200 --> 00:28:58,360
To nie zawracaj mi gitary.
Mam dziś ważny dzień.
329
00:28:58,360 --> 00:29:02,440
- To też jest ważne!
- Moja sprawa jest ważniejsza. Siadaj.
330
00:29:04,240 --> 00:29:06,200
Podjąłem ważną życiową decyzję.
331
00:29:07,800 --> 00:29:09,480
Oświadczę się Sílvii.
332
00:29:12,720 --> 00:29:14,440
Chcę, byś był moim świadkiem.
333
00:29:14,440 --> 00:29:18,480
Rafael, to kiepska pora na ślub.
Chyba nie muszę tego mówić?
334
00:29:18,480 --> 00:29:22,560
Nie powinieneś mi pogratulować,
a potem się zgodzić?
335
00:29:22,560 --> 00:29:26,680
- Gratulacje. I jasne, że nim będę.
- Stary, dzięki.
336
00:29:26,680 --> 00:29:30,800
Kurwa, jak ja cię kocham!
I nie mówię tego, bo jestem naćpany.
337
00:29:30,800 --> 00:29:34,560
Ale jeśli nie zaobrączkuje tej klaczy,
to mi ucieknie.
338
00:29:36,240 --> 00:29:37,360
Gitara!
339
00:29:49,520 --> 00:29:51,200
Good shit, bro!
340
00:29:52,640 --> 00:29:55,760
Każdy tańczy na imprezie
341
00:29:57,440 --> 00:30:00,800
Nie zabraknie mnie na żadnej imprezie
342
00:30:02,320 --> 00:30:05,560
Jutro będę na imprezie
343
00:30:06,800 --> 00:30:09,920
Nie zabraknie mnie na żadnej imprezie
344
00:30:11,440 --> 00:30:13,680
Jestem mistrzem
Choć złodziejem byłem
345
00:30:13,680 --> 00:30:16,320
Nie jestem silny
Ale się nie stoczyłem
346
00:30:16,320 --> 00:30:18,440
Jestem z São Miguel
Kasy mi brak
347
00:30:18,440 --> 00:30:20,880
Bujam się z Rapexinhos
To nasz cel
348
00:30:20,880 --> 00:30:23,480
Łodzie na wodzie
I ryby wokół nas
349
00:30:23,480 --> 00:30:25,960
Palimy ciągle jointy
Nie liczy się czas
350
00:30:25,960 --> 00:30:30,320
Nie będę płakać, dopomóż Boże
Nie muszę mieć kasy, by przejąć morze
351
00:30:30,320 --> 00:30:35,120
Mam co jeść, nie mija wena
Mój dziadek miał źle, wysoka to była cena
352
00:30:35,120 --> 00:30:40,120
Wszyscy wokół pragną kokosów
Ale na São Miguel nie chcemy homosiów
353
00:30:40,120 --> 00:30:42,440
A tych pod krawatami jest tu pełno
354
00:30:42,920 --> 00:30:45,000
No proszę!
355
00:30:45,000 --> 00:30:47,640
Nowe? Ile kosztowały? Daj łyka.
356
00:30:54,760 --> 00:30:58,000
- Musimy pogadać.
- Czego, gówniaku? Spierdalaj.
357
00:31:01,600 --> 00:31:02,960
Co ci się stało?
358
00:31:02,960 --> 00:31:06,520
Arruda przyłapał mnie
na sprzedawaniu waszego towaru.
359
00:31:08,240 --> 00:31:09,360
Dobra, idź.
360
00:31:13,360 --> 00:31:14,200
Rafael?
361
00:31:14,200 --> 00:31:17,640
- Ale tłumy!
- Musimy pogadać. Chodź!
362
00:31:17,640 --> 00:31:19,280
Ale tłumy! Kurwa!
363
00:31:20,760 --> 00:31:25,600
- Żebyśmy nie stracili kasy.
- Kurwa, coś ty sobie myślał?
364
00:31:25,600 --> 00:31:29,120
Dlatego kazałeś dzieciakom
opychać kokę w Rabo de Peixe?
365
00:31:29,120 --> 00:31:33,360
Znalazł się jebany kaznodzieja!
Nieźle się zmieniłeś.
366
00:31:33,360 --> 00:31:35,280
Wielki Środa, którego mamusia...
367
00:31:35,280 --> 00:31:36,640
Nie mów o niej!
368
00:31:36,640 --> 00:31:39,000
Nie możesz przeżyć, że jestem sławny.
369
00:31:39,000 --> 00:31:41,000
- Sławny?
- Przestańcie!
370
00:31:41,000 --> 00:31:43,360
- Jak dzieci.
- Zajebista ta sława.
371
00:31:43,360 --> 00:31:45,080
Teraz już mi cię tylko żal.
372
00:31:45,640 --> 00:31:48,320
Odbiło ci przez te dragi. Sílvia, chodź.
373
00:31:48,320 --> 00:31:50,400
Nie jestem twoim pieskiem.
374
00:31:51,320 --> 00:31:54,000
Pójdę sobie, kiedy zechcę, jasne?
375
00:31:57,280 --> 00:31:58,720
Pieprzony kretyn.
376
00:32:03,920 --> 00:32:07,400
Sílvia, jak się czujesz?
Kiedy ostatnio spałaś?
377
00:32:08,160 --> 00:32:11,840
Ty też? Każdy chce być
moim pieprzonym ojcem.
378
00:32:11,840 --> 00:32:13,520
Ja nie.
379
00:32:17,400 --> 00:32:19,840
Wiesz, że zawsze chciałem być kimś innym.
380
00:32:21,680 --> 00:32:24,880
Ale nie teraz,
kiedy jesteś w takim stanie.
381
00:32:55,680 --> 00:32:57,360
Widziałeś Eduardo?
382
00:33:07,040 --> 00:33:10,520
Eduardo! Moi skandynawscy znajomi
są strasznie dziani.
383
00:33:11,520 --> 00:33:13,240
Posłuchaj! To ważne.
384
00:33:13,240 --> 00:33:15,120
Chcą wykupić cały towar!
385
00:33:15,120 --> 00:33:17,760
Wyobrażasz to sobie?
Wezmą od nas wszystko.
386
00:33:17,760 --> 00:33:19,360
Jakich „nas”?
387
00:33:19,960 --> 00:33:23,200
Nagle zostaliśmy partnerami?
Ogarnij się, kurwa.
388
00:33:30,160 --> 00:33:32,720
To wcale nie jest zabawne.
389
00:33:44,520 --> 00:33:45,880
Rabo de Peixe!
390
00:33:52,520 --> 00:33:55,760
Jestem z Rabo de Peixe
Ale nie lękaj się
391
00:33:55,760 --> 00:33:58,960
Nienasycone moje pragnienie
Pić ciągle chcę
392
00:33:58,960 --> 00:34:02,200
Spójrz na moją spluwę
Olałem tę całą szkołę
393
00:34:02,200 --> 00:34:05,760
Sprzedawać białą damę na ulicy
To właśnie wolę
394
00:34:05,760 --> 00:34:08,320
Wkrótce mnie zabraknie
Ale mam jeszcze czas
395
00:34:08,320 --> 00:34:11,800
Krew czuję w żyłach
Przygoda czeka nas
396
00:34:11,800 --> 00:34:14,680
Nie płacz, mamo
To dla nas to robię
397
00:34:15,280 --> 00:34:16,920
Gdy byłem za kratami...
398
00:34:16,920 --> 00:34:19,320
Odbiło ci już?
399
00:34:19,320 --> 00:34:21,640
Wypierdalaj stąd!
400
00:34:21,640 --> 00:34:24,200
- Dawaj, zajeb mi.
- Idź sobie!
401
00:34:24,200 --> 00:34:26,760
Spokojnie, Mike! Dawaj, młody.
402
00:34:26,760 --> 00:34:29,320
Już po tobie, kurwa!
403
00:34:29,320 --> 00:34:33,600
To nie życie dla mnie
Nie zamierzam ronić łez
404
00:34:36,000 --> 00:34:39,800
To nie życie dla mnie
Nie zamierzam ronić łez
405
00:34:42,160 --> 00:34:43,760
To nie życie dla mnie
406
00:34:43,760 --> 00:34:47,360
Rząd i psy, ssijcie mi
Zapraszam tutaj was
407
00:34:47,360 --> 00:34:50,560
Pieprzone złamasy
Nadszedł już wasz czas
408
00:34:50,560 --> 00:34:53,880
Ja swój spędzam na ulicy
Od rana do wschodu księżyca
409
00:34:53,880 --> 00:34:56,760
Od nocy do dnia
I od dnia do nocy
410
00:34:56,760 --> 00:34:59,680
Nie zatrzymam się
Nie po kolei mam głowie
411
00:35:17,520 --> 00:35:19,480
Co czujesz, gdy to robisz?
412
00:35:30,160 --> 00:35:31,600
Ciekawi cię to?
413
00:35:34,920 --> 00:35:36,640
Czuję się piękna.
414
00:35:38,040 --> 00:35:38,880
I seksowna.
415
00:35:41,040 --> 00:35:42,680
W stanie euforii.
416
00:35:44,120 --> 00:35:46,880
Jakbym była rakietą wystrzeloną w kosmos.
417
00:35:59,280 --> 00:36:01,160
I cholernie napalona.
418
00:37:27,040 --> 00:37:28,320
Sílvia, błagam!
419
00:37:30,000 --> 00:37:33,040
Kurwa, ocknij się!
420
00:37:33,040 --> 00:37:36,080
STRAŻ POŻARNA
421
00:37:36,080 --> 00:37:37,960
Błagam!
422
00:37:51,440 --> 00:37:53,960
Spytaj ich, czy wiedzą coś o mojej córce.
423
00:37:58,040 --> 00:37:59,440
Byłeś dla mnie jak syn.
424
00:37:59,440 --> 00:38:02,480
Ale niektórych odpałów
nie przełknie nawet ojciec.
425
00:38:04,200 --> 00:38:05,560
Proszę mi pomóc.
426
00:38:08,400 --> 00:38:10,440
Jestem zwykłym śmieciem.
427
00:38:11,360 --> 00:38:13,600
Zwykłym śmieciem.
428
00:38:13,600 --> 00:38:16,480
Nic tylko krzywdzę tych, których kocham.
429
00:38:21,520 --> 00:38:23,920
Czuję na sobie ogromny ciężar.
430
00:38:24,600 --> 00:38:25,480
Ja pierdolę.
431
00:38:27,960 --> 00:38:29,160
Proszę mi pomóc.
432
00:38:37,680 --> 00:38:39,520
W porządku. Pomogę ci.
433
00:38:40,880 --> 00:38:42,800
Zdejmę ten ciężar.
434
00:38:43,840 --> 00:38:45,200
Spójrz na mnie.
435
00:38:47,200 --> 00:38:49,960
Powiesz mi wszystko co do jebanej joty.
436
00:38:52,360 --> 00:38:53,200
Jasne?
437
00:41:55,240 --> 00:41:57,040
Dzień dobry, panie Jeremiasie.
438
00:42:02,640 --> 00:42:04,520
Dlaczego wrócił pan z Ameryki?
439
00:42:07,920 --> 00:42:09,520
Ze względu na rodzinę.
440
00:42:10,880 --> 00:42:12,200
I za to wypijmy.
441
00:42:13,240 --> 00:42:17,320
Kto nie spędza czasu z rodziną,
nie może zwać się mężczyzną.
442
00:42:20,240 --> 00:42:22,160
Przykro mi z powodu pana kuzyna.
443
00:42:25,680 --> 00:42:27,360
A mnie z powodu pana syna.
444
00:42:37,240 --> 00:42:41,680
Dobry ojciec postępuje słusznie.
Nawet jeśli ma przez to wyrzuty.
445
00:42:44,600 --> 00:42:46,040
Proszę go nie krzywdzić.
446
00:42:47,200 --> 00:42:48,200
To dobry chłopak.
447
00:42:52,880 --> 00:42:56,720
Eduardo, ten pan twierdzi,
że masz coś, co należy do niego.
448
00:42:57,360 --> 00:43:01,800
Twój ojciec to porządny człowiek.
Tylko dlatego jeszcze żyjesz.
449
00:43:02,720 --> 00:43:04,360
Z naciskiem na „jeszcze”.
450
00:43:06,160 --> 00:43:10,040
Pokaż mi, gdzie jest moja własność.
A potem pomówimy o Gianluce.
451
00:43:20,400 --> 00:43:21,280
Nie ma łodzi.
452
00:43:27,400 --> 00:43:28,680
Znajdę inną.
453
00:44:03,120 --> 00:44:04,320
Przykro mi.
454
00:44:04,320 --> 00:44:06,560
Nie! Błagam.
455
00:44:07,160 --> 00:44:10,600
Mijaliśmy łódź mojego wspólnika.
To on zabrał dragi.
456
00:44:11,320 --> 00:44:15,120
- Odnajdę je dla pana.
- Dość już tego zwodzenia.
457
00:44:16,120 --> 00:44:20,600
Może mnie pan zabić, ale mówi prawdę.
Daję słowo, że może mu pan zaufać.
458
00:44:22,120 --> 00:44:25,840
Przysięgnij na to, co najświętsze,
że wszystko mu oddasz.
459
00:44:25,840 --> 00:44:28,200
Przysięgam na Chrystusa, tato.
460
00:44:28,200 --> 00:44:30,120
- Powiedział...
- Zrozumiałem!
461
00:44:48,280 --> 00:44:52,640
Nadal czuję grunt pod nogami
462
00:44:55,280 --> 00:44:56,880
Na którym moi dziadkowie
463
00:44:57,400 --> 00:45:01,520
Zwykli tańczyć pezinho
464
00:45:03,360 --> 00:45:08,520
Czarny bazalt płynie w moich żyłach
465
00:45:11,360 --> 00:45:17,080
Wspominam trzęsienia i erupcje
466
00:45:17,960 --> 00:45:24,200
Dlatego pochodzę ze spowitych mgłą wysp
467
00:45:25,240 --> 00:45:30,680
Gdzie mewy pokrywają ziemię pocałunkami
468
00:45:30,680 --> 00:45:31,960
Wieloryby!
469
00:45:31,960 --> 00:45:33,440
- Co?
- Wieloryby!
470
00:45:33,440 --> 00:45:35,480
Pieprzone wieloryby!
471
00:45:36,240 --> 00:45:37,600
Chodź popatrzeć.
472
00:46:00,760 --> 00:46:01,920
To północny wiatr.
473
00:47:00,480 --> 00:47:04,320
- Musisz opuścić Rabo de Peixe.
- Nie zostawię cię samego.
474
00:47:05,080 --> 00:47:06,920
- Dam radę.
- A moi przyjaciele?
475
00:47:06,920 --> 00:47:08,360
Pora myśleć o sobie.
476
00:47:08,360 --> 00:47:12,280
Ten Włoch nie odpuści.
Jeśli zostaniesz, zginiesz.
477
00:47:13,720 --> 00:47:14,920
Spakuj się.
478
00:47:38,680 --> 00:47:42,240
Ucieczka przed problemami
to wyścig nie do wygrania.
479
00:47:42,760 --> 00:47:45,320
Po prostu podążą za tobą.
480
00:47:46,480 --> 00:47:48,640
Mogłem to przewidzieć, odbierając.
481
00:47:48,640 --> 00:47:49,920
Tak? Tu Joe.
482
00:47:50,560 --> 00:47:52,720
- Pomóż mi.
- Nie chcę kłopotów.
483
00:47:52,720 --> 00:47:54,080
Nie chodzi o mnie.
484
00:47:54,080 --> 00:47:55,200
Chodzi o młodego.
485
00:47:58,960 --> 00:47:59,880
Dziękuję, Joe.
486
00:50:31,960 --> 00:50:35,320
Napisy: Krzysiek Igielski