1
00:00:19,520 --> 00:00:21,280
Musimy być jak flądry.
2
00:00:22,400 --> 00:00:24,000
Niewidoczni jak flądry.
3
00:00:24,880 --> 00:00:26,480
Flądry są brzydkie w chuj.
4
00:00:27,080 --> 00:00:31,320
Flądry nie wygrywają konkursów piękności,
ale i nie muszą.
5
00:00:31,320 --> 00:00:34,480
Wystarczy, że znikną.
To samo musieli zrobić oni.
6
00:00:56,080 --> 00:00:57,680
Stary, wszystko.
7
00:01:05,360 --> 00:01:06,200
To wszystko?
8
00:01:24,640 --> 00:01:28,680
PRZYPŁYW
9
00:01:30,520 --> 00:01:33,120
Szeroko zakrojona akcja policji sprawiła,
10
00:01:33,120 --> 00:01:37,800
że na północnym wybrzeżu skonfiskowano
ponad 360 kilogramów kokainy...
11
00:01:37,800 --> 00:01:41,200
- Gratulacje dla policji sądowej!
- ...w Rabo de Peixe.
12
00:01:41,200 --> 00:01:46,280
Policja przejęła cały ładunek,
który transportował Francesco Bonino,
13
00:01:46,280 --> 00:01:48,160
znany jako „Włoch”.
14
00:01:48,160 --> 00:01:49,800
Został on aresztowany...
15
00:01:52,680 --> 00:01:56,200
Wypijmy za odważnych funkcjonariuszy
z Ponta Delgada.
16
00:01:56,200 --> 00:01:57,960
Niech żyje policja sądowa.
17
00:01:59,120 --> 00:02:00,600
I za detektyw Frias!
18
00:02:00,600 --> 00:02:05,800
Bez jej zdecydowanych działań
takie osiągnięcie nie byłoby możliwe.
19
00:02:05,800 --> 00:02:08,960
Wypijmy za szanowną koleżankę
z kontynentu.
20
00:02:08,960 --> 00:02:10,440
Chętnie. Dalej.
21
00:02:15,120 --> 00:02:20,040
- Gratulacje, pani Paulo.
- Zadzwoń do więzienia. Pogadam z Bonino.
22
00:02:21,840 --> 00:02:22,680
To nie koniec.
23
00:02:26,480 --> 00:02:30,960
Skarbie, łódź się zepsuła.
Wylądowaliśmy na wyspie.
24
00:02:33,400 --> 00:02:38,680
To połączenie Sycylii i Parku Jurajskiego.
Pamiętasz tę roślinność z filmu?
25
00:02:39,480 --> 00:02:41,640
Przylecimy tu z dzieciakami.
26
00:02:42,560 --> 00:02:44,680
Nie, z Gianlucą wszystko w porządku.
27
00:02:47,480 --> 00:02:49,320
Towar jest ukryty.
28
00:02:49,320 --> 00:02:53,680
Opublikowano twoją twarz w gazetach,
telewizji i Internecie.
29
00:02:53,680 --> 00:02:55,200
Wszędzie, Francesco.
30
00:02:56,040 --> 00:02:59,640
Wysyłamy kogoś po was i towar.
31
00:03:01,000 --> 00:03:01,840
Kogo?
32
00:03:01,840 --> 00:03:02,760
Montiego.
33
00:03:05,800 --> 00:03:09,280
Kochanie? Jesteś tam?
34
00:03:13,520 --> 00:03:16,960
Jesteś moją siostrą i chcę cię chronić,
ale za dużo gadasz.
35
00:03:18,000 --> 00:03:21,600
Twój mąż wie, że kapitan
zawsze idzie na dno ze statkiem.
36
00:03:31,440 --> 00:03:35,240
Lepiej, by osierocił wasze dzieci,
niż przyniósł im hańbę.
37
00:03:47,560 --> 00:03:50,440
- Włochu? Co dziś na lunch?
- Twoja sorella.
38
00:03:51,400 --> 00:03:53,000
To makaron czy pizza?
39
00:03:53,000 --> 00:03:56,000
Dzisiaj chyba też nikt się nie zjawi.
40
00:03:56,880 --> 00:03:57,720
No tak.
41
00:03:57,720 --> 00:03:59,280
Cierpliwości.
42
00:04:00,600 --> 00:04:02,720
Niezbadane są wyroki Pana.
43
00:04:02,720 --> 00:04:07,640
Co tu pozostało do zbadania, ojcze?
Pijak jest i będzie pijakiem.
44
00:04:07,640 --> 00:04:11,520
Pijacy to także ludzie, Carlinhos.
Nie możemy ich porzucić.
45
00:04:15,960 --> 00:04:20,840
Bez urazy, ale mogliby nawet tu przyjść
i poprosić o pomoc, gdyby nie był ojciec...
46
00:04:22,400 --> 00:04:25,920
taki boski i idealny.
47
00:04:25,920 --> 00:04:28,360
Nikt nie chce spowiadać się świętemu.
48
00:04:28,960 --> 00:04:31,040
Żaden ze mnie święty, Carlinhos.
49
00:04:33,120 --> 00:04:36,520
Dziś to się stanie, Sílvia.
Sama się przekonasz.
50
00:04:36,520 --> 00:04:39,680
Dziś Matka Legionu Maryi
trafi do naszego domu.
51
00:04:39,680 --> 00:04:43,440
- Raczej legionu chryi.
- Więcej szacunku.
52
00:04:43,440 --> 00:04:45,920
Jesteśmy legionistami Maryi.
53
00:04:45,920 --> 00:04:49,800
A dziś nasza Matka Święta
znajdzie nowy dom.
54
00:04:49,800 --> 00:04:56,160
Do kogo trafi w tym roku
za sprawą naszego głosowania?
55
00:04:57,640 --> 00:04:58,920
- Do mnie!
- Świnia.
56
00:04:58,920 --> 00:05:00,120
Elvira Dutra!
57
00:05:00,120 --> 00:05:01,360
Ciągnie druta.
58
00:05:03,600 --> 00:05:05,120
Nigdy ojciec nie pije.
59
00:05:06,360 --> 00:05:09,680
Nawet wina mszalnego.
A to przecież równowaga ogólna.
60
00:05:09,680 --> 00:05:12,440
Skoro człowiek nie może bzykać,
61
00:05:13,720 --> 00:05:16,400
to musi się napić,
by diabłu się coś dostało.
62
00:05:18,440 --> 00:05:19,480
No śmiało.
63
00:05:23,640 --> 00:05:25,560
Może byłbym dobrym księdzem.
64
00:05:25,560 --> 00:05:27,120
Lubię pomagać ludziom.
65
00:05:28,240 --> 00:05:30,440
Akceptują w seminarium pedziów?
66
00:05:30,440 --> 00:05:33,960
- Pedziów?
- Tak mówią o mnie żonaci faceci.
67
00:05:34,880 --> 00:05:35,920
„Pedzio”.
68
00:05:36,400 --> 00:05:39,200
To coś złego w oczach Boga, ojcze?
69
00:05:39,840 --> 00:05:42,880
Oczywiście, że nie.
Bóg kocha wszystkich tak samo.
70
00:05:43,680 --> 00:05:44,520
I przykro mi...
71
00:05:46,360 --> 00:05:48,080
że tak cię potraktowano.
72
00:05:48,920 --> 00:05:50,720
Ja tam jestem szczęśliwy.
73
00:05:51,840 --> 00:05:54,400
Nie pozwalam, by mnie wyśmiewano.
74
00:05:56,400 --> 00:05:57,680
Mam też chór.
75
00:05:58,680 --> 00:06:00,720
Zaśpiewamy kiedyś dla papieża.
76
00:06:03,800 --> 00:06:07,640
Watykan jest niemal tak mały
jak Rabo de Peixe.
77
00:06:08,720 --> 00:06:09,680
Poważnie?
78
00:06:15,840 --> 00:06:18,760
Na fresku Sądu Ostatecznego
w Kaplicy Sykstyńskiej
79
00:06:19,720 --> 00:06:21,680
są całujący się mężczyźni.
80
00:06:24,920 --> 00:06:27,960
Proszę o opinię i ostrzegam,
że będzie po angielsku.
81
00:07:24,600 --> 00:07:29,520
Twoja matka mówiła,
że na Azorach ziemia płonie od środka.
82
00:07:32,640 --> 00:07:34,280
Tutaj się jej oświadczyłem.
83
00:07:35,840 --> 00:07:38,440
Chciałbym zobaczyć to miejsce
przed śmiercią.
84
00:07:59,320 --> 00:08:00,280
Chodź do środka.
85
00:08:02,160 --> 00:08:06,280
- Już późno.
- Lubię przesiadywać tu o tej porze dnia.
86
00:08:17,480 --> 00:08:18,760
Moja ukochana Fátima.
87
00:08:22,400 --> 00:08:24,800
Twoja matka skończyłaby dziś 44 lata.
88
00:08:31,840 --> 00:08:34,200
Odwiedzali jej grób co roku w ten dzień.
89
00:08:35,240 --> 00:08:38,480
Każdego roku
Eduardo obiecywał jej to samo.
90
00:08:39,560 --> 00:08:43,760
Że uda się do Ameryki tylko wtedy,
gdy ojciec odzyska wzrok.
91
00:08:45,240 --> 00:08:48,280
Ale po tak długim czasie
my boy nie wiedział,
92
00:08:48,280 --> 00:08:52,400
czy to nadal obietnica,
czy może wyrok dożywocia.
93
00:08:54,960 --> 00:08:57,040
Mój kochany łajdak.
94
00:08:58,320 --> 00:09:00,000
- Feliciano?
- I twój szkrab?
95
00:09:00,000 --> 00:09:03,040
Tak ojciec nazywał cię w Ameryce.
Feliciano Gomes.
96
00:09:03,920 --> 00:09:07,400
Od tej firmy z puszkowaną żywnością.
Może coś zjemy?
97
00:09:07,400 --> 00:09:11,240
Tuńczyki, kalmary, skałoczepy, sardynki.
98
00:09:11,240 --> 00:09:12,280
Co tylko chcesz.
99
00:09:12,280 --> 00:09:15,320
Jestem puszkowym królem oceanu.
100
00:09:16,400 --> 00:09:19,520
Wybrałem się do Ameryki
razem z twoim ojcem, szkrabie.
101
00:09:19,520 --> 00:09:24,200
Zaczynaliśmy od samego dołu.
Ja sprzedawałem vaclinas, on był woźnym.
102
00:09:25,120 --> 00:09:28,080
Sprzątał domy. Zwłaszcza łazienki.
103
00:09:29,720 --> 00:09:32,160
Wiesz, co to vaclina, młody człowieku?
104
00:09:33,520 --> 00:09:35,440
To od vacuum cleaner.
105
00:09:35,440 --> 00:09:37,760
Tak mówią tam na odkurzacze.
106
00:09:39,040 --> 00:09:43,320
Nikt nie nauczył się angielskiego
tak szybko jak twój ojciec.
107
00:09:43,920 --> 00:09:45,960
Od razu chciałem go na wspólnika.
108
00:09:46,720 --> 00:09:52,160
Ale mówił, że puszki wolą Portugalczycy.
„Portugalczycy wcinają sardynki”.
109
00:09:52,920 --> 00:09:53,920
Ale mylił się!
110
00:09:54,400 --> 00:09:58,680
Jeśli Amerykanie coś uwielbiają,
to nasze tuńczyki.
111
00:10:00,440 --> 00:10:03,240
I od razu płacą przy odbiorze!
112
00:10:06,440 --> 00:10:10,480
W dawnych czasach ja,
twój ojciec i twój wujek Joe
113
00:10:11,600 --> 00:10:13,040
byliśmy jak gwiazdy!
114
00:10:21,320 --> 00:10:22,680
Arruda długo tu będzie?
115
00:10:24,080 --> 00:10:25,160
To twój ojciec.
116
00:10:28,880 --> 00:10:30,080
Długo czy nie?
117
00:10:30,080 --> 00:10:31,880
Ładnie się tu prezentuje, co?
118
00:10:33,280 --> 00:10:35,840
Sporo się napracowałam,
by ją tu sprowadzić.
119
00:10:40,120 --> 00:10:41,080
A właśnie.
120
00:10:43,880 --> 00:10:46,360
Dostałam Krwawej Mary. Masz coś na to?
121
00:10:49,400 --> 00:10:51,840
- Benfica gra u siebie.
- Wygrali?
122
00:10:53,120 --> 00:10:55,040
Dostałam okres. Masz tampon?
123
00:10:56,640 --> 00:10:57,760
To co nie mówisz?
124
00:11:16,440 --> 00:11:18,320
Daruj sobie ten szpital tutaj.
125
00:11:18,320 --> 00:11:20,840
Poleć ze mną do Ameryki na operację.
126
00:11:20,840 --> 00:11:22,440
- Nie.
- Zapłacę za nią.
127
00:11:22,440 --> 00:11:23,400
Feliciano!
128
00:11:24,120 --> 00:11:26,840
Postawiłeś już nam lunch, za co dziękuję.
129
00:11:27,880 --> 00:11:29,600
Nie chcę być ci dłużny.
130
00:11:31,120 --> 00:11:32,800
A teraz wybacz.
131
00:11:32,800 --> 00:11:34,640
- Eduardo!
- Tutaj, tato.
132
00:11:34,640 --> 00:11:35,880
Chcę wejść do domu.
133
00:11:38,120 --> 00:11:38,960
Tędy.
134
00:11:40,560 --> 00:11:41,400
Szkrabie!
135
00:11:42,840 --> 00:11:43,680
Podejdź.
136
00:11:50,680 --> 00:11:52,120
Weź sobie jedną.
137
00:11:54,640 --> 00:11:56,320
Skrzynkę, łajdaku!
138
00:12:01,200 --> 00:12:02,040
Szkrabie.
139
00:12:02,880 --> 00:12:05,880
Twojego ojca zniszczyła jego własna duma.
140
00:12:06,560 --> 00:12:07,760
Ale mogę pomóc.
141
00:12:09,440 --> 00:12:12,080
Nie bądź taki jak on,
bo źle się to skończy.
142
00:12:42,120 --> 00:12:46,640
Niech Feliciano cię nie zwiedzie.
Nie wzbogacił się dzięki Ameryce.
143
00:12:46,640 --> 00:12:49,800
- A jak?
- Dzięki przekrętom.
144
00:12:51,000 --> 00:12:53,240
Ameryka wypacza tak ludzi.
145
00:12:54,080 --> 00:12:56,800
Nie mówiłeś, że sprzątałeś tam łazienki.
146
00:12:57,920 --> 00:13:00,120
Ubrudziłem sobie ręce, ale nie duszę.
147
00:13:01,400 --> 00:13:02,800
Miałem czyste sumienie.
148
00:13:03,360 --> 00:13:05,760
To kolejny powód, by przyjąć jego pomoc.
149
00:13:05,760 --> 00:13:07,760
Opłaci twoją operację.
150
00:13:07,760 --> 00:13:10,960
Umierając teraz,
stanąłbym przed Bogiem z godnością.
151
00:13:10,960 --> 00:13:13,200
Myślisz, że Feliciano też?
152
00:13:13,840 --> 00:13:14,920
Mamo!
153
00:13:15,960 --> 00:13:18,120
- Mamo!
- Idę.
154
00:13:19,320 --> 00:13:20,520
Chodź tu.
155
00:13:22,320 --> 00:13:23,360
Spójrz.
156
00:13:25,160 --> 00:13:27,000
Sílvia, co ona tu robi?
157
00:13:27,000 --> 00:13:29,120
Nie prezentuje się świetnie?
158
00:13:29,120 --> 00:13:32,240
Od dziesięciu lat nie wypiłem ani kropli.
159
00:13:32,240 --> 00:13:33,640
A wino mszalne?
160
00:13:33,640 --> 00:13:35,320
Tylko udaję, że je piję.
161
00:13:35,320 --> 00:13:37,400
Ale nie możesz nikomu powiedzieć.
162
00:13:39,200 --> 00:13:40,960
Ksiądz to też tylko człowiek.
163
00:13:45,040 --> 00:13:47,800
Na mocy uprawnień
powierzonych mi przez Kościół
164
00:13:48,760 --> 00:13:51,440
wybaczam ojcu wszystkie grzechy.
165
00:14:06,600 --> 00:14:09,480
- W interesach czy dla przyjemności?
- Na ryby.
166
00:14:10,720 --> 00:14:12,600
Witamy na Azorach, panie Monti.
167
00:14:29,560 --> 00:14:30,920
Tego mi było trzeba!
168
00:14:33,240 --> 00:14:35,680
- Ale się spaćkałam.
- Srogie trzęsienie.
169
00:14:35,680 --> 00:14:36,920
Wszystko się rusza.
170
00:14:43,040 --> 00:14:45,880
Jezus z Nazaretu, Syn Boży,
171
00:14:46,920 --> 00:14:51,120
cierpiał na krzyżu przez dwie godziny,
a potem odnalazł spokój i miłość.
172
00:14:51,680 --> 00:14:53,480
Ale na Azorach tego nie ma.
173
00:14:53,480 --> 00:14:55,120
To tylko czyściec.
174
00:15:05,880 --> 00:15:06,760
Carlos...
175
00:15:29,240 --> 00:15:31,440
Czeka nas katastrofa.
176
00:15:31,960 --> 00:15:33,000
O kurwa.
177
00:15:34,000 --> 00:15:35,440
Widzisz, synu?
178
00:15:36,920 --> 00:15:41,120
Żyjemy w pożyczonym czasie.
Jesteśmy tu tylko przez chwilę.
179
00:16:05,240 --> 00:16:06,800
Wygląda jeszcze gorzej.
180
00:16:07,640 --> 00:16:10,840
Mam fach w ręku, ale nie zdziałam cudów.
181
00:16:10,840 --> 00:16:13,680
- To prawie cud.
- Zostaniemy ekskomunikowani.
182
00:16:26,640 --> 00:16:27,480
Otwórz.
183
00:16:29,240 --> 00:16:30,160
Kurwa.
184
00:16:37,520 --> 00:16:39,600
Jesteś cała? Nic ci nie jest?
185
00:16:40,840 --> 00:16:42,200
Co ci się stało?
186
00:16:48,120 --> 00:16:49,960
Nie możemy.
187
00:16:51,560 --> 00:16:52,480
No tak.
188
00:16:53,600 --> 00:16:57,680
W tym miejscu nie dzieje się nic dobrego.
Tak zawsze mówiłaś, prawda?
189
00:17:01,440 --> 00:17:02,600
Kto to?
190
00:17:04,360 --> 00:17:05,200
Co tam?
191
00:17:06,480 --> 00:17:08,240
Koniec bycia flądrami.
192
00:17:09,840 --> 00:17:11,640
- Wracamy do gry.
- W końcu!
193
00:17:14,080 --> 00:17:18,360
Żyjemy w pożyczonym czasie.
Jesteśmy tu tylko przez chwilę.
194
00:17:33,880 --> 00:17:36,280
Trzęsienia nie ograniczają się do ziemi.
195
00:17:37,240 --> 00:17:39,560
Mogą wstrząsnąć nami do głębi.
196
00:17:39,560 --> 00:17:43,480
Czujemy się bezradni,
słabi i pełni wstydu.
197
00:17:44,120 --> 00:17:45,400
I wściekli.
198
00:18:07,360 --> 00:18:08,840
Zinha?
199
00:18:09,880 --> 00:18:11,080
Gdzie figurka?
200
00:18:19,320 --> 00:18:21,720
Cieszę się, że prowadzisz, moja droga.
201
00:18:21,720 --> 00:18:24,720
Ta rwa kulszowa działa mi na nerwy.
202
00:18:25,800 --> 00:18:27,280
Bo to nacisk na nerw.
203
00:18:29,080 --> 00:18:30,640
Na nerwy działa ci Elvira.
204
00:18:34,360 --> 00:18:37,120
Robię to, by te fanatyczki
dały spokój mamie.
205
00:18:37,120 --> 00:18:39,920
Jestem twoim ojcem. Mogę ci pomóc.
206
00:18:41,840 --> 00:18:45,200
„Jestem twoim ojcem”.
Zacząłeś nim być dzisiaj?
207
00:18:45,200 --> 00:18:47,000
Daj spokój, Zinha.
208
00:18:48,760 --> 00:18:51,840
Nie mów tak do mnie. Mam na imię Sílvia.
209
00:18:52,640 --> 00:18:56,080
Ostatnio byłeś na moich urodzinach,
gdy miałam siedem lat.
210
00:18:56,080 --> 00:19:00,160
Tak, pamiętam.
Byliśmy na tym filmie o jelonku.
211
00:19:00,920 --> 00:19:03,000
- To był Bambi.
- Właśnie.
212
00:19:03,000 --> 00:19:06,880
A potem wręczyłeś mi strzelbę
i zabrałeś na polowanie na króliki.
213
00:19:06,880 --> 00:19:08,080
Piękne wspomnienie.
214
00:19:08,080 --> 00:19:10,320
Wiem, kim jestem, a kim nie.
215
00:19:12,200 --> 00:19:14,480
I wiem, jakim ojcem nie byłem.
216
00:19:15,360 --> 00:19:18,600
Ale nadal jest czas,
abym poznał cię lepiej.
217
00:19:18,600 --> 00:19:21,760
Mówię poważnie.
Chcę wiedzieć, co lubisz jeść.
218
00:19:21,760 --> 00:19:25,520
Czy często farbujesz tak włosy.
Jakiej muzyki słuchasz.
219
00:19:26,480 --> 00:19:29,000
Naprawdę chcesz to wszystko wiedzieć?
220
00:19:30,200 --> 00:19:31,200
W porządku.
221
00:19:33,160 --> 00:19:34,320
Lubię seks.
222
00:19:34,320 --> 00:19:35,440
I to bardzo.
223
00:19:36,520 --> 00:19:39,160
Ale tutejsi faceci
nie potrafią robić minety.
224
00:19:45,440 --> 00:19:48,400
I suma kwadratów
długości przyprostokątnych to?
225
00:19:49,560 --> 00:19:51,760
Kwadrat przeciwprostokątnej!
226
00:19:52,600 --> 00:19:54,640
Czyli jeden z boków trójkąta.
227
00:19:55,800 --> 00:19:56,680
Właśnie.
228
00:19:56,680 --> 00:20:02,280
Odrabiaj lekcje, żeby nie mieć zaległości.
I tak, tylko dla trójkątów prostokątnych.
229
00:20:04,400 --> 00:20:06,600
Wybacz, Sara. Wrócimy do tego.
230
00:20:07,200 --> 00:20:08,760
W porządku?
231
00:20:11,400 --> 00:20:13,160
Dobrze. Dziękuję.
232
00:20:13,160 --> 00:20:14,480
Trzymaj się.
233
00:20:18,080 --> 00:20:20,600
- Jedziemy.
- Miała pani rację.
234
00:20:20,600 --> 00:20:25,200
- Pani córka nie ogarnia geometrii.
- Liczę, że to zmienisz.
235
00:20:26,840 --> 00:20:31,720
Mogę wejść?
Co u ciebie słychać, Agostinho?
236
00:20:31,720 --> 00:20:34,560
Co tam, kurwa?
237
00:20:34,560 --> 00:20:37,680
Kiedyś nazywaliśmy go Pianką.
238
00:20:37,680 --> 00:20:40,000
Przez białe ślady w kąciku ust.
239
00:20:41,000 --> 00:20:43,160
- To moja piękna córka.
- Cześć.
240
00:20:43,160 --> 00:20:46,920
I miejscowa gwiazda piłki nożnej.
Powiedz, jak się poznaliśmy.
241
00:20:46,920 --> 00:20:49,120
W wojsku. To były wspaniałe czasy.
242
00:20:49,720 --> 00:20:52,560
Gdyby nie ten chujek,
nie przeszedłbym szkolenia.
243
00:20:52,560 --> 00:20:55,480
- Właśnie!
- Pokażcie, co się stało.
244
00:20:55,480 --> 00:20:59,240
Ktoś rozjebał jej główkę
i upierdolił rączki.
245
00:20:59,240 --> 00:21:01,280
- Cóż...
- Zobacz.
246
00:21:01,280 --> 00:21:04,480
- Święta dostała wpierdol.
- Spójrz na jej główkę.
247
00:21:04,480 --> 00:21:06,560
Cała rozjebana. Spójrz.
248
00:21:06,560 --> 00:21:10,080
- Ale żeby naszą świętą?
- Cała jest rozjebana.
249
00:21:10,080 --> 00:21:12,520
- Kto mógł to zrobić?
- Na dole też.
250
00:21:12,520 --> 00:21:15,640
Nic tu nie poradzę. Ale poczekaj chwilę.
251
00:21:24,080 --> 00:21:24,920
Proszę.
252
00:21:26,400 --> 00:21:27,320
To istny cud.
253
00:21:29,040 --> 00:21:31,280
Święta Maryja z produkcji seryjnej.
254
00:21:32,360 --> 00:21:35,520
Kochana, nie musisz dziękować tatusiowi.
255
00:21:36,120 --> 00:21:37,920
Dziękuję... tato.
256
00:21:42,920 --> 00:21:44,440
Rafael, rusz dupę.
257
00:21:44,440 --> 00:21:46,400
Zabierz to gówno.
258
00:21:46,400 --> 00:21:47,400
Agostinho.
259
00:21:50,240 --> 00:21:51,880
- O w mordę.
- Idziemy.
260
00:21:54,600 --> 00:21:56,680
- Łodzie gotowe.
- No to działamy.
261
00:22:02,160 --> 00:22:03,600
Poczuła pani trzęsienie?
262
00:22:05,120 --> 00:22:06,000
Tak.
263
00:22:08,760 --> 00:22:10,720
Nie przestawaj. Nie...
264
00:22:14,800 --> 00:22:15,760
Kurwa.
265
00:22:17,640 --> 00:22:19,280
Tylko 4,2 w skali Richtera.
266
00:22:21,120 --> 00:22:22,240
Czyli dość słabe.
267
00:22:25,120 --> 00:22:26,000
Tak.
268
00:22:27,040 --> 00:22:27,880
Całkiem słabe.
269
00:22:49,640 --> 00:22:52,280
STRAŻ WYBRZEŻA
270
00:22:57,520 --> 00:22:58,880
No, nawijaj.
271
00:23:02,960 --> 00:23:04,640
Bruna, przepraszam.
272
00:23:04,640 --> 00:23:08,640
Stary, poczekaj.
Zaczyna mnie to niepokoić.
273
00:23:10,120 --> 00:23:11,000
Ale co?
274
00:23:11,960 --> 00:23:14,440
Że stoisz i trzymasz się kurczowo plecaka.
275
00:23:15,120 --> 00:23:17,040
Jak płaczący chłopiec. Siadaj.
276
00:23:19,480 --> 00:23:20,960
No i ładnie.
277
00:23:20,960 --> 00:23:22,120
Chcesz ciasteczko?
278
00:23:25,320 --> 00:23:26,360
Przestań.
279
00:23:27,320 --> 00:23:28,240
No dobra.
280
00:23:31,320 --> 00:23:33,120
- Chcę powiedzieć...
- Czekaj.
281
00:23:38,200 --> 00:23:39,200
Dobra, mów.
282
00:23:43,160 --> 00:23:44,280
Przepraszam, Bruna.
283
00:23:47,720 --> 00:23:48,560
No kurwa!
284
00:23:51,000 --> 00:23:51,840
Kurwa.
285
00:23:52,520 --> 00:23:55,760
Wszedłem z dwoma kilo koki
do domu pełnego gliniarzy.
286
00:23:55,760 --> 00:23:58,920
Pewnie zesrałeś się na amen.
287
00:23:58,920 --> 00:24:03,280
Ale gdybyś nie ostrzegła Sílvii,
byłbym już za kratami.
288
00:24:03,280 --> 00:24:10,080
Twoje dupsko nie miałoby chwili przerwy
w więzieniu w Ponta Delgada.
289
00:24:10,080 --> 00:24:13,280
Nie miałem jak ci tego przekazać
w ramach podziękowań.
290
00:24:13,280 --> 00:24:15,480
Cóż za szlachetny gest.
291
00:24:15,480 --> 00:24:17,960
Co twoje, to moje. Co moje, to twoje.
292
00:24:23,920 --> 00:24:25,280
No to startujemy.
293
00:24:27,680 --> 00:24:31,880
W życiu nie dostałam lepszego prezentu.
294
00:24:35,200 --> 00:24:37,560
Nie licząc rowerka, gdy miałam pięć lat.
295
00:24:42,440 --> 00:24:43,800
To co, pokój i miłość?
296
00:24:44,960 --> 00:24:45,920
Tak.
297
00:24:54,360 --> 00:24:55,200
No co?
298
00:24:56,200 --> 00:24:57,600
Co to za mina? Dawaj.
299
00:24:57,600 --> 00:25:00,200
Ojciec chrzestny czeka na ciebie.
300
00:25:03,960 --> 00:25:06,600
Już ci lepiej? No to git.
301
00:25:07,120 --> 00:25:09,520
Zostaliśmy przyjaciółmi, prawda?
302
00:25:11,120 --> 00:25:15,800
Koniec z owijaniem w bawełnę.
Przestań udawać kokainowego Gandhiego.
303
00:25:15,800 --> 00:25:18,200
Powiedz, o co tak naprawdę ci chodzi.
304
00:25:19,920 --> 00:25:21,240
Potrzebuję kupca.
305
00:25:29,200 --> 00:25:34,800
Większość obcych czuje się tu uwięziona.
Ocean jest dla nich barierą.
306
00:25:35,640 --> 00:25:39,680
A my czujemy się odwrotnie.
Dla nas jest oknem na świat.
307
00:25:41,160 --> 00:25:45,520
Bez obaw. Odczuwam tu
większą wolność niż w Lizbonie.
308
00:25:58,800 --> 00:26:00,680
Tutaj ukryłeś kokę?
309
00:26:02,160 --> 00:26:06,760
Nie mówiłem, że ją ukryłem.
Widziałem, jak robią to jacyś ludzie.
310
00:26:07,960 --> 00:26:10,960
Może chodzi o inne sprawy
i nie zrozumieliśmy się.
311
00:26:11,680 --> 00:26:15,440
Może pański włoski nie jest aż tak dobry.
312
00:26:17,600 --> 00:26:21,480
Znam go na tyle dobrze,
by wiedzieć, że zmarnowałeś mój czas.
313
00:26:27,400 --> 00:26:29,000
To pięć kroków.
314
00:26:29,880 --> 00:26:33,080
Mieszanie, ważenie, pakowanie,
315
00:26:33,080 --> 00:26:35,160
ukrywanie i transportowanie.
316
00:26:35,960 --> 00:26:39,480
- Przestań!
- Wszyscy wiemy, jak ukrywać towar.
317
00:26:40,800 --> 00:26:43,080
Znamy to z filmów.
318
00:26:43,080 --> 00:26:48,400
Czasami ludzie szmuglują kokę w dupie.
Ale tutaj nie wkładamy niczego do niej.
319
00:26:48,400 --> 00:26:50,520
Chyba że dla przyjemności.
320
00:26:51,760 --> 00:26:54,400
Posłuchajcie, do kurwy nędzy!
321
00:26:54,400 --> 00:26:57,120
Kupiec Iana
potrzebuje koki na kontynencie.
322
00:26:58,080 --> 00:27:02,200
Mamy ją dostarczyć w kontenerze.
I tu pojawia się pytanie.
323
00:27:03,120 --> 00:27:06,920
Jak wysłać pięć kilo kokainy,
by nikt niczego nie podejrzewał?
324
00:27:08,240 --> 00:27:09,240
Jakieś pomysły?
325
00:27:33,480 --> 00:27:35,680
Włoch strasznie kręci.
326
00:27:36,360 --> 00:27:38,600
Zeznał, że na łodzi miał pół tony.
327
00:27:38,600 --> 00:27:41,760
A podczas nalotu
skonfiskowaliśmy 300 kilo z hakiem.
328
00:27:42,400 --> 00:27:44,200
Teraz się wszystkiego wypiera.
329
00:27:44,200 --> 00:27:46,720
Te kłamstwa tylko ujawniają prawdę.
330
00:27:48,400 --> 00:27:52,600
Doskonale wie, że mamy dowody,
ale ktoś zmusił go do milczenia.
331
00:27:52,600 --> 00:27:55,440
- Tylko kto?
- Kto?
332
00:27:55,440 --> 00:27:59,480
- Tak.
- Prawdziwi właściciele tych dragów.
333
00:28:00,600 --> 00:28:04,240
Na wyspie zostało sporo koki
i Włosi się po nią zjawią.
334
00:28:36,720 --> 00:28:38,240
OSTATNIE ZNANE POŁOŻENIE
335
00:29:14,640 --> 00:29:16,080
To tutaj. Nie wiosłuj.
336
00:30:18,120 --> 00:30:20,720
Dla jednych śmieć, dla innych skarb.
337
00:30:48,480 --> 00:30:51,480
Na pace jest jeszcze jedna.
Bierzcie się do roboty.
338
00:30:51,480 --> 00:30:54,000
Carlinhos, ty idź.
339
00:30:54,000 --> 00:30:56,160
Ian musi to dostać dzisiaj.
340
00:30:58,680 --> 00:31:00,080
Nieźle, co nie?
341
00:31:02,200 --> 00:31:04,760
Wyjawi sekrety Matki Bożej Fatimskiej?
342
00:31:06,080 --> 00:31:08,400
- Zapakujcie ją.
- Dalej.
343
00:31:10,520 --> 00:31:12,200
Mamy towarzystwo.
344
00:31:12,200 --> 00:31:15,000
Dzień dobry!
345
00:31:16,560 --> 00:31:18,160
Ja pierdolę.
346
00:31:19,160 --> 00:31:20,240
Co tam, Środa?
347
00:31:20,240 --> 00:31:21,520
Wszystko gra?
348
00:31:21,520 --> 00:31:24,160
Nasz jebany niezdecydowany.
349
00:31:25,480 --> 00:31:27,520
- Co tam, mistrzu?
- W porządku.
350
00:31:29,360 --> 00:31:32,080
I Zinha, moja przepiękna córka.
351
00:31:32,080 --> 00:31:33,040
Cześć, Zinha.
352
00:31:34,200 --> 00:31:35,400
Moja kochana córcia.
353
00:31:37,360 --> 00:31:39,920
Zachciało mi się skoczyć na film.
354
00:31:40,720 --> 00:31:43,400
Ale teraz ogląda się je
na płytach i kasetach.
355
00:31:44,160 --> 00:31:48,640
Kiedyś w Rabo de Peixe było kino.
Chodziłem do niego raz w tygodniu.
356
00:31:48,640 --> 00:31:50,000
Pamiętasz, Zinha?
357
00:31:50,000 --> 00:31:52,600
Pierwszy raz byłaś na Bambim.
358
00:31:53,120 --> 00:31:57,960
I już po paru minutach
spluwy zaczęły naparzać.
359
00:31:59,480 --> 00:32:03,560
Mama Bambiego zostaje zastrzelona.
Płakałaś jak pojebana.
360
00:32:06,040 --> 00:32:08,280
Wiecie, jaki jest mój ulubiony film?
361
00:32:10,640 --> 00:32:12,240
Brudny Harry.
362
00:32:12,920 --> 00:32:16,120
Zawsze lubiłem typów,
którzy biorą sprawy w swoje ręce.
363
00:32:16,120 --> 00:32:17,920
Córeczko, masz go może?
364
00:32:19,000 --> 00:32:19,840
Przynieś.
365
00:32:31,200 --> 00:32:34,160
Jak się nazywał ten detektyw?
366
00:32:34,160 --> 00:32:37,000
Harry Callahan.
367
00:32:37,000 --> 00:32:41,800
Zawsze musisz się wtrynić, co?
Masz się za mądrzejszego od nas.
368
00:32:41,800 --> 00:32:42,720
Bo jest.
369
00:32:42,720 --> 00:32:44,880
Morda, cioto! Nie gadam z tobą.
370
00:32:44,880 --> 00:32:48,240
- Ta ciota zaraz was załatwi.
- Ty bezczelny chujku!
371
00:32:49,920 --> 00:32:55,840
Chyba wolałbym dziś obejrzeć film
ze szczęśliwym zakończeniem.
372
00:32:55,840 --> 00:32:57,000
Starczy.
373
00:32:58,080 --> 00:33:00,960
Świat jest do niczego.
Tragedia na tragedii.
374
00:33:02,120 --> 00:33:05,120
Spójrzmy na naszego przyjaciela.
375
00:33:06,320 --> 00:33:10,160
Był nieostrożny i wpadł
do gorącej studni w Furnas.
376
00:33:10,160 --> 00:33:12,400
A jakby tego było mało,
377
00:33:12,400 --> 00:33:15,720
w Rabo de Peixe
nazywają go „Ugotowanym Zé”!
378
00:33:19,680 --> 00:33:23,040
Wystarczy go pokroić i wrzucić do rosołu!
379
00:33:26,160 --> 00:33:29,280
Ale są też szczęśliwe zakończenia.
Dobrze mówię, Zé?
380
00:33:48,920 --> 00:33:50,240
Kiedy byłem mały,
381
00:33:51,480 --> 00:33:54,640
co noc na nasze podwórko
wchodził bezpański pies.
382
00:33:54,640 --> 00:33:57,160
Zachciało mu się kur.
383
00:33:57,160 --> 00:34:01,880
Ojciec próbował go trzykrotnie otruć.
Jebany kundel przeżył za każdym razem.
384
00:34:01,880 --> 00:34:05,280
Pewnego dnia po prostu go nakarmiliśmy.
385
00:34:05,280 --> 00:34:07,320
I chujek spędził z nami 12 lat.
386
00:34:08,600 --> 00:34:12,800
Nigdy nie widziałem
tak wdzięcznego zwierzęcia.
387
00:34:13,880 --> 00:34:18,040
A on przeżył pobyt w gorącej studni.
No ja pierdolę!
388
00:34:18,040 --> 00:34:22,800
Kurwa, jakim cudem?
Ano dlatego, że nie nadszedł jego czas.
389
00:34:23,320 --> 00:34:25,720
Kim jestem, by nie uznać woli Boga?
390
00:34:27,440 --> 00:34:29,120
I Ducha Świętego.
391
00:34:30,480 --> 00:34:32,120
Przecież mnie znacie.
392
00:34:32,120 --> 00:34:36,320
Nie mogę patrzeć bezczynnie
na czyjeś cierpienie.
393
00:34:37,640 --> 00:34:39,000
Nie ma takiej opcji.
394
00:34:39,000 --> 00:34:42,200
Jeszcze ta jebana rwa kulszowa.
Ledwo stoję.
395
00:34:42,200 --> 00:34:44,400
Potrzebuję kierowcy.
396
00:34:44,400 --> 00:34:46,960
Ugotowany Zé beze mnie byłby bezrobotny.
397
00:34:56,040 --> 00:34:58,600
Coście sobie myśleli, jebani kretyni?
398
00:34:58,600 --> 00:35:02,280
Że Agostinho nie powie mi
o pomyśle z figurkami?
399
00:35:03,680 --> 00:35:05,000
Chciałem panu powie...
400
00:35:06,200 --> 00:35:09,800
- Szefie!
- Gdzie towar, do kurwy nędzy?
401
00:35:09,800 --> 00:35:11,840
- Więcej nie ma.
- Łżesz!
402
00:35:11,840 --> 00:35:14,760
- Zostaw go!
- Mów, kurwa!
403
00:35:14,760 --> 00:35:15,680
Ja wiem!
404
00:35:15,680 --> 00:35:17,280
- No to gdzie?
- Puść go!
405
00:35:17,280 --> 00:35:19,080
Mów, kurwa.
406
00:35:21,520 --> 00:35:24,280
- Przestań.
- Szefie, na tyłach.
407
00:35:29,880 --> 00:35:34,080
„Już tego lata, tylko dla dorosłych
i tylko na kasetach wideo:
408
00:35:34,080 --> 00:35:36,360
Penetrator!”
409
00:35:38,760 --> 00:35:41,000
Edward Penisoręki.
410
00:35:42,880 --> 00:35:45,880
Pornograficzna pomarańcza.
No i jeszcze to.
411
00:35:46,640 --> 00:35:49,400
Królewna Śnieżka i siedmiu świntuszków.
412
00:35:49,400 --> 00:35:52,520
- Nie przy mojej córce.
- Spoko.
413
00:35:53,320 --> 00:35:55,920
- Przepraszam, Sílvia.
- To wszystko.
414
00:36:08,480 --> 00:36:11,560
- To wszystko?
- Tak, szefie. Przysięgam na Jezusa...
415
00:36:11,560 --> 00:36:13,760
Kurwa, a pytałem ciebie?
416
00:36:15,920 --> 00:36:16,880
Środa.
417
00:36:18,040 --> 00:36:21,720
Jeśli dowiem się, że coś ukryłeś,
od razu cię ugotujemy.
418
00:36:23,560 --> 00:36:25,760
- Ukrywasz coś? Kłamiesz?
- Nie.
419
00:36:25,760 --> 00:36:29,280
- Jest tego więcej?
- Nie, panie Arruda.
420
00:36:30,280 --> 00:36:31,120
Nie ma.
421
00:36:33,040 --> 00:36:34,120
A co tu mam?
422
00:36:48,320 --> 00:36:50,080
Skurwiel.
423
00:37:44,760 --> 00:37:48,600
My boy Eduardo wiedział,
że czasami udajemy owce,
424
00:37:49,200 --> 00:37:52,560
by potem stać się wilkami,
którymi zawsze chcieliśmy być.
425
00:38:06,520 --> 00:38:08,120
Mamo? Gdzie nasz ksiądz?
426
00:38:09,200 --> 00:38:11,280
Nie wiem. Jeszcze nie przyszedł.
427
00:38:23,560 --> 00:38:25,400
Ojcze!
428
00:38:26,080 --> 00:38:29,400
Proszę się ocknąć!
Wszyscy na ojca czekają.
429
00:38:29,920 --> 00:38:32,560
Po wielu latach skutecznej walki z pokusą
430
00:38:33,600 --> 00:38:37,560
ksiądz zaczął mocno pić,
by oddalić poczucie winy.
431
00:38:38,760 --> 00:38:42,240
Diabłu musi się coś dostać.
432
00:38:43,120 --> 00:38:44,160
Carlos.
433
00:38:45,360 --> 00:38:47,640
- Nie...
- Proszę wciągnąć. Tylko trochę.
434
00:38:48,480 --> 00:38:49,400
No dalej.
435
00:38:55,000 --> 00:38:56,000
Jeszcze raz.
436
00:38:57,000 --> 00:38:59,360
I jeszcze raz.
437
00:39:06,320 --> 00:39:07,560
Ojciec już idzie!
438
00:39:15,760 --> 00:39:16,600
Chodźmy.
439
00:39:17,200 --> 00:39:20,480
Proszę wstać. Wszyscy na ojca czekają.
440
00:39:21,480 --> 00:39:22,360
Idziemy.
441
00:39:27,600 --> 00:39:30,760
W oczach Boga jestem żałosnym nikim.
442
00:39:31,840 --> 00:39:33,760
Proszę na mnie spojrzeć.
443
00:39:35,000 --> 00:39:39,000
W dniu trzęsienia ziemi mówił ojciec,
że nikogo nie można opuścić.
444
00:39:39,520 --> 00:39:43,480
Że Bóg nikogo nie opuszcza.
A ojciec nie może opuścić tych ludzi.
445
00:39:43,480 --> 00:39:45,360
Czekają tam i potrzebują ojca.
446
00:39:45,360 --> 00:39:47,120
Naprawdę ojca potrzebują.
447
00:39:52,360 --> 00:39:53,600
Niech Bóg mi wybaczy.
448
00:39:59,000 --> 00:40:01,400
- Daj mi jeszcze trochę.
- Ostatni raz.
449
00:40:03,560 --> 00:40:08,120
Chrystusowi, naszemu Panu w niebiosach
450
00:40:08,120 --> 00:40:12,600
Alleluja
451
00:40:12,600 --> 00:40:17,680
Który przeżył ukrzyżowanie
I wyszedł z grobu
452
00:40:17,680 --> 00:40:22,440
Alleluja
453
00:40:22,440 --> 00:40:27,120
Grzeszników czeka zbawienie
454
00:40:27,120 --> 00:40:32,840
Alleluja
455
00:40:43,480 --> 00:40:44,720
Bracia i siostry.
456
00:40:46,600 --> 00:40:49,640
Aby móc świętować tajemnice różańca,
457
00:40:49,640 --> 00:40:53,360
przyznajmy się wszyscy
do bycia grzesznikami.
458
00:40:59,360 --> 00:41:02,240
Spowiadam się Bogu wszechmogącemu...
459
00:41:10,000 --> 00:41:12,400
i wam, bracia i siostry,
460
00:41:13,440 --> 00:41:14,800
że bardzo zgrzeszyłem
461
00:41:15,840 --> 00:41:20,360
myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem.
462
00:41:22,560 --> 00:41:24,440
Moja wina, moja...
463
00:41:25,880 --> 00:41:27,840
Moja bardzo wielka...
464
00:41:29,760 --> 00:41:30,600
wina...
465
00:41:59,920 --> 00:42:00,840
Eduardo!
466
00:42:06,600 --> 00:42:10,480
My myślimy tylko o konsumpcjonizmie,
a ci, którzy nami rządzą...
467
00:42:10,480 --> 00:42:14,840
- Za dużo myślisz. To tylko film.
- Matrix to nie tylko film.
468
00:42:14,840 --> 00:42:16,120
Eduardo!
469
00:42:16,840 --> 00:42:19,520
Księdzu leciała krew z nosa.
Upadł w kościele.
470
00:42:23,720 --> 00:42:24,600
Kurwa.
471
00:43:13,680 --> 00:43:14,560
Tony Montana.
472
00:43:17,800 --> 00:43:19,720
Z Człowieka z blizną.
473
00:43:20,960 --> 00:43:23,840
Zginął, bo zamiast myśleć, po prostu ćpał.
474
00:43:26,240 --> 00:43:27,160
To co teraz?
475
00:43:30,040 --> 00:43:31,240
Zaczniemy myśleć.
476
00:45:26,960 --> 00:45:30,200
Napisy: Krzysiek Igielski