1
00:00:07,257 --> 00:00:08,258
Ostrożnie.
2
00:00:09,426 --> 00:00:10,427
Biegnij.
3
00:00:12,929 --> 00:00:14,139
Dalej.
4
00:00:16,558 --> 00:00:18,143
{\an8}Dobrze ci poszło.
5
00:00:20,103 --> 00:00:22,188
- Spadajmy stąd.
- Dobra, uciekaj.
6
00:00:27,027 --> 00:00:30,030
MAŁE WIELKIE HISTORIE
7
00:00:39,664 --> 00:00:41,249
{\an8}Czy to Mała Niedźwiedzica?
8
00:00:42,208 --> 00:00:46,713
{\an8}- To Wielka Niedźwiedzica.
- Oboje nie macie racji.
9
00:00:47,047 --> 00:00:48,965
{\an8}- Możemy już wracać?
- Nie.
10
00:00:49,632 --> 00:00:52,886
{\an8}- Cierpliwości, kotki.
- Chce mi się spać.
11
00:00:53,344 --> 00:00:55,722
{\an8}- Jest za gorąco.
- Ponoć potrzebujesz powietrza.
12
00:00:55,722 --> 00:01:00,894
{\an8}- Mówiłam o klimatyzacji.
- Do tego potrzeba prądu.
13
00:01:01,603 --> 00:01:06,107
I łazience w środku.
Wszyscy znajomi robią kupę w domu.
14
00:01:07,233 --> 00:01:09,778
Kiedyś będziecie to mieli.
15
00:01:10,361 --> 00:01:13,865
Ale to... jest coś lepszego
niż wszystkie te wygody.
16
00:01:14,866 --> 00:01:15,950
Obiecuję wam.
17
00:01:18,453 --> 00:01:20,497
Okej, już czas.
18
00:01:21,039 --> 00:01:25,418
Zamknijcie oczy i nic nie mówcie.
19
00:01:25,794 --> 00:01:29,172
- Powiem wam, kiedy otworzyć.
- Co to za hałas?
20
00:01:40,433 --> 00:01:42,310
Dobrze, już.
21
00:02:23,393 --> 00:02:26,938
- Czy one należą do nas?
- Bardzo bym chciała.
22
00:02:28,022 --> 00:02:31,985
Cześć, piękna. Jakaś ty urocza.
23
00:02:51,212 --> 00:02:52,463
Co to ma być?
24
00:02:53,715 --> 00:02:55,091
DOM SENIORA WATER’S EDGE
25
00:02:55,091 --> 00:02:56,718
OBOWIĄZKOWY KURS
Z ETYKI I OGRANICZEŃ
26
00:02:56,718 --> 00:02:57,802
DO: CLARE PIERCE
27
00:02:57,802 --> 00:02:59,596
„Ze względu na postępowanie w toku
28
00:02:59,596 --> 00:03:02,891
jest pani zobowiązana do ukończenia
kursu z etyki i ograniczeń”.
29
00:03:03,266 --> 00:03:04,267
Pieprzyć ograniczenia.
30
00:03:06,477 --> 00:03:07,395
ODEBRANE
SAM CARTER
31
00:03:09,480 --> 00:03:12,901
14 NOWYCH LISTÓW DO SUGAR!
TO REKORD (JA MIAŁEM TRZY)!
32
00:03:14,152 --> 00:03:16,196
Clare! Clare, chodź tu.
33
00:03:19,616 --> 00:03:21,201
- Czemu leży na desce?
- Nie wiem.
34
00:03:21,201 --> 00:03:23,369
- Wyszedłem, a ona...
- Rae. nic ci nie jest?
35
00:03:23,369 --> 00:03:26,789
- Coś cię boli? Kto cię tu zostawił?
- Nikt.
36
00:03:27,165 --> 00:03:29,417
Nic mi nie jest.
37
00:03:31,920 --> 00:03:35,465
- Frankie Rae, czy ty jesteś pijana?
- Piliście kiedyś Białego Rosjanina?
38
00:03:35,465 --> 00:03:37,342
- Od kiedy pijesz?
- Boże.
39
00:03:37,467 --> 00:03:39,052
- Wiem.
- Wstawaj.
40
00:03:39,052 --> 00:03:41,846
- Wejdź do domu.
- Nie chcę do domu.
41
00:03:41,971 --> 00:03:43,181
Frankie Rae.
42
00:03:43,181 --> 00:03:45,058
Spójrz na mnie i powiedz,
43
00:03:45,391 --> 00:03:47,352
kto cię tu tak zostawił?
44
00:03:47,352 --> 00:03:50,104
To ci ludzie od trójkąta?
Oni ci to zrobili?
45
00:03:50,230 --> 00:03:52,357
Czy ci, co kazali ci zjeść tego ogórka?
46
00:03:52,357 --> 00:03:53,650
- Co?
- Widziałam.
47
00:03:53,816 --> 00:03:56,778
Kazali ci zjeść tego ogórka?
Kto cię zmusił?
48
00:03:58,613 --> 00:04:00,823
Dobrze rozegrałaś sprawę Petersona.
49
00:04:00,823 --> 00:04:03,785
Masaż potrafi poprawić nastrój
po stresującym dniu.
50
00:04:03,910 --> 00:04:07,080
Brzmi świetnie, ale muszę wracać do domu.
51
00:04:08,498 --> 00:04:11,793
Widać, że Bob nie tylko
robi aluzje Rhondzie,
52
00:04:12,126 --> 00:04:13,836
ale też narusza jej przestrzeń osobistą.
53
00:04:14,128 --> 00:04:16,256
Najważniejsze w przestrzeni osobistej jest to,
54
00:04:16,631 --> 00:04:17,674
że jest osobista.
55
00:04:22,220 --> 00:04:23,721
Czas wstawać.
56
00:04:26,307 --> 00:04:27,934
Już, będziemy...
57
00:04:29,769 --> 00:04:31,896
Wstawaj i idziemy.
58
00:04:36,985 --> 00:04:38,695
- Nienawidzę tych gwiazd.
- Co?
59
00:04:38,820 --> 00:04:41,114
Nazwałaś pierwszego chomika Kasjopeja.
60
00:04:41,114 --> 00:04:44,575
- Zdejmę je.
- Tata dziś gra.
61
00:04:44,575 --> 00:04:46,953
Musisz być wcześniej, a kac
62
00:04:46,953 --> 00:04:48,663
nie jest wymówką, żeby nie iść
63
00:04:48,788 --> 00:04:50,248
- do kościoła.
- Co cię to?
64
00:04:50,248 --> 00:04:55,545
- Nie wierzysz w Boga.
- Jest Wielkanoc, czas odnowy.
65
00:04:57,338 --> 00:04:58,381
Chodźmy.
66
00:05:03,386 --> 00:05:04,846
Ty nigdy nie chodzisz w niedzielę.
67
00:05:05,054 --> 00:05:07,890
- W niedziele piszę, więc...
- Tak, tylko nigdy tego nie robisz.
68
00:05:09,684 --> 00:05:12,103
Wiesz, że ktoś mógł cię wczoraj pobić?
69
00:05:12,603 --> 00:05:13,604
Albo gorzej.
70
00:05:14,772 --> 00:05:18,651
A ci twoi przyjaciele zostawili cię
na naszym trawniku,
71
00:05:18,651 --> 00:05:21,863
żebyś udusiła się wymiotami?
Kto to był? Montana?
72
00:05:21,988 --> 00:05:22,989
To nie ona.
73
00:05:23,114 --> 00:05:25,450
Czemu nie przyjaźnisz się z kimś miłym?
74
00:05:25,450 --> 00:05:26,617
Co z Bethany
75
00:05:26,617 --> 00:05:28,119
- z tańców?
- Przestań.
76
00:05:28,119 --> 00:05:31,622
Wiesz, że jak coś ci się stanie,
to ja tego nie przeżyję?
77
00:05:31,748 --> 00:05:33,583
Rozumiesz to? Umarłabym.
78
00:05:33,583 --> 00:05:36,544
Moje życie byłoby skończone.
Nie mogłabym dalej funkcjonować.
79
00:05:36,544 --> 00:05:38,254
Trzeba było mnie nie rodzić.
80
00:05:43,801 --> 00:05:45,636
Czemu jesteś na mnie zła?
81
00:05:46,387 --> 00:05:47,555
Frankie?
82
00:05:48,264 --> 00:05:50,433
- Frankie.
- Nie nazywaj mnie tak.
83
00:05:50,433 --> 00:05:52,643
Kiedy to wariactwo się skończy?
84
00:05:52,894 --> 00:05:54,896
Biali Rosjanie i deski surfingowe.
85
00:05:54,896 --> 00:05:59,108
Ta obsesja na punkcie kogoś,
kto nie dorasta ci do pięt,
86
00:05:59,359 --> 00:06:01,569
i odrzucanie imienia własnej babci?
87
00:06:01,569 --> 00:06:03,780
Nigdy nie była moją babcią.
88
00:06:11,913 --> 00:06:14,165
Możesz z nią pogadać?
Nienawidzi mnie.
89
00:06:14,165 --> 00:06:16,501
Tak, nie tylko z nią porozmawiam.
90
00:06:16,959 --> 00:06:18,044
Dam jej szlaban.
91
00:06:18,878 --> 00:06:20,671
Serio? Koszyk wielkanocny?
92
00:06:21,339 --> 00:06:22,382
To taka tradycja.
93
00:06:23,758 --> 00:06:25,259
To też tradycja?
94
00:06:27,011 --> 00:06:29,263
- Boże.
- Co to? Ogórkowe?
95
00:06:38,189 --> 00:06:39,357
Wesołego Alleluja.
96
00:06:40,358 --> 00:06:41,442
Chodźmy.
97
00:06:53,329 --> 00:06:54,789
Widzimy się na śniadaniu?
98
00:06:55,206 --> 00:06:56,374
Jednak przyjdziesz?
99
00:06:56,874 --> 00:06:58,501
Chyba że to będzie dziwne.
100
00:06:58,793 --> 00:07:00,420
- Czemu nie?
- Nie.
101
00:07:00,545 --> 00:07:02,755
Nie będzie dziwnie,
jeśli nie będziemy dziwni.
102
00:07:02,755 --> 00:07:04,966
Nie chcę, żeby ktoś myślał.
że coś tu się dzieje.
103
00:07:08,052 --> 00:07:09,220
Okej.
104
00:07:09,470 --> 00:07:11,180
Jeśli nie chcesz, to nie idź.
105
00:07:11,472 --> 00:07:13,141
Wymyślę jakąś wymówkę.
106
00:07:13,933 --> 00:07:15,810
Możesz zostać. Powiem, że...
107
00:07:16,144 --> 00:07:19,105
- Że piszesz.
- To nie wymówka, bo naprawdę piszę.
108
00:07:19,230 --> 00:07:21,482
Wezmę to, bo może zmieni zdanie.
109
00:07:21,482 --> 00:07:23,734
Danny, nie powiedziałam, że nie...
110
00:07:23,734 --> 00:07:25,319
- Przyjdę.
- Słuchaj...
111
00:07:25,319 --> 00:07:27,405
- Mogę wziąć koszyk.
- Może masz rację.
112
00:07:27,530 --> 00:07:30,366
Lepiej, żeby nie wiedzieli,
że coś się dzieje.
113
00:07:30,908 --> 00:07:32,034
Miłego pisania.
114
00:07:54,223 --> 00:07:55,808
WITAJ Z POWROTEM, CLARE
115
00:07:55,933 --> 00:07:57,894
NOWY LIST DO SUGAR
116
00:07:57,894 --> 00:07:59,479
PILNE! POMÓŻ MI, SUGAR
117
00:08:05,776 --> 00:08:07,361
- Halo.
- Cześć, kotku.
118
00:08:07,487 --> 00:08:09,989
Cześć, mamo.
Przepraszam, mogę oddzwonić później?
119
00:08:09,989 --> 00:08:13,075
Pracuję nad esejem na konkurs.
120
00:08:13,242 --> 00:08:14,619
Musisz wrócić do domu.
121
00:08:15,119 --> 00:08:17,079
- Co się stało?
- I to dziś.
122
00:08:17,079 --> 00:08:20,041
Dziś nie mogę.
Mam wieczorem zajęcia.
123
00:08:20,041 --> 00:08:21,375
Musisz natychmiast wrócić.
124
00:08:24,587 --> 00:08:25,588
Dobrze.
125
00:08:27,757 --> 00:08:28,841
Okej.
126
00:08:30,301 --> 00:08:31,177
Pewnie.
127
00:08:34,055 --> 00:08:35,139
„Droga Sugar,
128
00:08:35,598 --> 00:08:40,561
piszę to z małego łóżka
na dziecięcym OIOMie.
129
00:08:41,145 --> 00:08:42,897
Właśnie się dowiedzieliśmy,
130
00:08:42,897 --> 00:08:47,360
że nasza półroczna córeczka ma guza mózgu
131
00:08:47,902 --> 00:08:50,780
i jutro ma operację.
132
00:08:53,074 --> 00:08:57,036
Ludzie łączą się z nami myślą i modlitwą.
133
00:09:04,168 --> 00:09:08,589
Chcę wierzyć, że modlitwa działa,
ale nie jestem pewna.
134
00:09:11,175 --> 00:09:13,469
Nigdy nie byłam bardzo wierząca...
135
00:09:14,971 --> 00:09:21,644
ale teraz wątpię w istnienie Boga
bardziej niż kiedykolwiek.
136
00:09:25,273 --> 00:09:30,069
Bardzo się boję, że stracę córeczkę.
137
00:09:31,070 --> 00:09:32,655
Jeśli Bóg istnieje...
138
00:09:33,948 --> 00:09:35,992
czemu to na nas zsyła?”
139
00:09:48,838 --> 00:09:50,381
Przynajmniej wróciła do domu.
140
00:09:51,674 --> 00:09:55,886
Pamiętasz, jak budziłyśmy się
w jakichś spelunach?
141
00:09:56,846 --> 00:09:59,223
- Pamiętasz burgera? Furgonetkę?
- Boże.
142
00:09:59,890 --> 00:10:02,852
I śmietnik pełen grzybów.
143
00:10:02,852 --> 00:10:04,937
Co?
144
00:10:05,062 --> 00:10:08,608
Pamiętasz, jak w kółko grał „Free Bird”?
145
00:10:09,400 --> 00:10:12,194
- No i te furgonetki.
- Właśnie.
146
00:10:12,194 --> 00:10:13,904
- Straszne.
- Furgonetki.
147
00:10:15,239 --> 00:10:17,199
To cud, że żyjemy,
148
00:10:17,199 --> 00:10:18,826
- jak tak nad tym myślę.
- No.
149
00:10:19,201 --> 00:10:21,203
Możemy prosić o więcej?
150
00:10:21,203 --> 00:10:22,455
- Pewnie.
- Dzięki.
151
00:10:23,873 --> 00:10:26,959
Frankie to dobra dziewczyna.
152
00:10:27,293 --> 00:10:30,046
- Rae.
- Jak tam sobie chce.
153
00:10:30,171 --> 00:10:31,964
Jest dużo mądrzejsza od nas.
154
00:10:33,215 --> 00:10:34,342
Prawda?
155
00:10:35,593 --> 00:10:39,096
Musi być roztropna.
Mam coś.
156
00:10:39,764 --> 00:10:42,558
Podziękujesz mi za to. Masz.
157
00:10:42,558 --> 00:10:44,894
- Co to jest?
- To testy na fentanyl.
158
00:10:44,894 --> 00:10:47,938
Są teraz jak darmowe prezerwatywy.
159
00:10:48,230 --> 00:10:50,149
Trzymaj je w barku albo daj jej.
160
00:10:50,316 --> 00:10:54,070
Może przetestować wszystko, co pije.
Może o tym nie wiesz,
161
00:10:54,195 --> 00:10:56,489
ale to gówno jest wszędzie.
162
00:10:56,614 --> 00:10:58,199
- Żartujesz sobie?
- Nie.
163
00:10:58,199 --> 00:10:59,659
Teraz martwię się o fentanyl,
164
00:10:59,659 --> 00:11:01,577
- jakby mi było mało.
- Tak.
165
00:11:02,078 --> 00:11:03,412
Dobra Krwawa Mary?
166
00:11:07,875 --> 00:11:09,251
Dzięki za pomoc, Sugar.
167
00:11:12,004 --> 00:11:13,172
Wszystko gra?
168
00:11:14,674 --> 00:11:18,052
Wszystko Gra? Boże.
169
00:11:18,844 --> 00:11:19,845
Odleciałaś.
170
00:11:21,597 --> 00:11:23,516
On jest...
171
00:11:25,768 --> 00:11:28,729
- Wszystko gra?
- Wybacz.
172
00:11:28,854 --> 00:11:30,523
- Muszę iść.
- Jak to?
173
00:11:30,523 --> 00:11:31,816
- Jeszcze nie...
- Wiem.
174
00:11:31,941 --> 00:11:33,818
Nie dopiłyśmy dolewki.
175
00:11:33,818 --> 00:11:37,863
Prześlę ci przelew za całość.
Ja stawiam.
176
00:11:37,863 --> 00:11:39,073
Co robisz?
177
00:11:41,117 --> 00:11:43,035
- Kocham cię.
- Chodzi o testy?
178
00:11:43,035 --> 00:11:44,578
- Przepraszam.
- Nie, to nie to.
179
00:11:44,578 --> 00:11:46,205
- Przepraszam.
- Odlatujesz.
180
00:11:46,205 --> 00:11:48,165
- Nie. Kocham cię.
- Ja ciebie też, pa.
181
00:11:50,126 --> 00:11:53,421
- Cześć, mamo.
- Dziękuję, że jesteś.
182
00:11:55,423 --> 00:11:56,841
Co się dzieje?
183
00:11:58,884 --> 00:12:02,972
- Czemu się wystroiłaś?
- Zrobiłam lasagne ze szpinakiem.
184
00:12:03,264 --> 00:12:06,016
Na obiad? Co się stało?
185
00:12:06,142 --> 00:12:09,353
Na deser jest jabłecznik i lody.
186
00:12:09,353 --> 00:12:11,355
Chciałaś mnie zwabić do domu?
187
00:12:11,355 --> 00:12:12,565
- Nie pytaj.
- Nie.
188
00:12:12,732 --> 00:12:14,108
- To nie podstęp.
- Okej.
189
00:12:14,108 --> 00:12:15,860
Musiałam się zwolnić.
190
00:12:15,860 --> 00:12:18,612
Nie napisałam jeszcze
eseju na poniedziałek.
191
00:12:18,612 --> 00:12:20,531
Nie mogę przyjeżdżać,
192
00:12:20,531 --> 00:12:22,616
- bo za mną tęsknisz.
- Nikt nie tęskni.
193
00:12:22,616 --> 00:12:24,952
Dlatego błagasz mnie o przyjazd?
194
00:12:25,161 --> 00:12:26,662
Usiądź, wszystko gotowe.
195
00:12:26,912 --> 00:12:29,415
Nie usiądę, dopóki nie powiesz,
czemu musiałam
196
00:12:29,415 --> 00:12:31,125
rzucić wszystko i przyjechać.
197
00:12:36,255 --> 00:12:38,257
Okazuje się...
198
00:12:40,426 --> 00:12:44,221
że to przeziębienie, które mam od dawna,
199
00:12:44,847 --> 00:12:45,848
to...
200
00:12:47,975 --> 00:12:49,226
nie jest przeziębienie.
201
00:12:50,227 --> 00:12:51,479
A co?
202
00:12:59,695 --> 00:13:00,696
Mamo?
203
00:13:09,288 --> 00:13:13,250
- Co ty robisz?
- Potrzebujemy każdego grosza.
204
00:13:13,501 --> 00:13:14,502
Lucas, pomóż mi.
205
00:13:14,502 --> 00:13:16,170
- To raczej nie...
- Lucas, pomóż.
206
00:13:18,339 --> 00:13:20,716
Zjedz coś chociaż.
207
00:13:21,091 --> 00:13:23,093
- Musisz jeść.
- Licz po cztery.
208
00:13:24,053 --> 00:13:25,596
Poumawiamy się do lekarzy.
209
00:13:26,138 --> 00:13:30,726
W San Francisco jest centrum onkologiczne,
tam poprosimy o konsultacje.
210
00:13:31,060 --> 00:13:35,356
A potem kolejne.
Zadzwonię do Jessa.
211
00:13:35,689 --> 00:13:37,817
Jego rodzice pomogą.
Dziś do niego zadzwonię,
212
00:13:38,192 --> 00:13:41,403
- żeby dał im znać.
- Kotku, nie ma już ratunku.
213
00:13:42,446 --> 00:13:44,448
- To pięć dolarów.
- Cały zespół lekarzy
214
00:13:44,615 --> 00:13:45,825
widział to zdjęcie.
215
00:13:46,575 --> 00:13:50,412
- Mam raka płuc czwartego stopnia.
- Przestań.
216
00:13:50,412 --> 00:13:51,747
Jest nieuleczalny.
217
00:13:53,249 --> 00:13:56,252
- Nie będziemy go leczyć.
- Przestań!
218
00:13:56,252 --> 00:13:58,003
Clare, myślisz, że to pomaga?
219
00:14:01,507 --> 00:14:02,716
Pomyślałam...
220
00:14:04,134 --> 00:14:07,346
- że jeśli chcecie rozmawiać z tatą...
- Czemu o nim mówisz?
221
00:14:07,346 --> 00:14:08,514
Bo to twój ojciec.
222
00:14:09,181 --> 00:14:10,724
Ludzie się zmieniają.
223
00:14:11,517 --> 00:14:14,311
Możecie go kochać, nawet gdy odejdę.
224
00:14:16,605 --> 00:14:18,107
Nie odejdziesz.
225
00:14:21,485 --> 00:14:23,404
Może wy się poddaliście, ale ja nie.
226
00:14:27,533 --> 00:14:28,534
Okej.
227
00:14:37,418 --> 00:14:40,713
- Nie rozumiem.
- To teraz robią dzieciaki.
228
00:14:40,713 --> 00:14:42,798
Oglądają w internecie, jak inni jedzą.
229
00:14:43,090 --> 00:14:45,384
Widzieliście, jak dziewczyna się czesze
230
00:14:45,384 --> 00:14:48,888
i opowiada o kobietach,
które zabijają ludzi?
231
00:14:49,305 --> 00:14:50,764
To mi się podoba.
232
00:14:50,764 --> 00:14:53,684
Rae, weź koszyk.
Pomóż kuzynom szukać pisanek.
233
00:14:53,809 --> 00:14:56,854
W niektórych jest po 20 dolarów.
234
00:14:56,854 --> 00:14:59,106
Wiesz, co robiłam za 20 dolarów?
235
00:14:59,106 --> 00:15:00,316
- Boże.
- Tak.
236
00:15:06,071 --> 00:15:07,823
Mamusiu.
237
00:15:11,035 --> 00:15:12,202
Co ty tu robisz?
238
00:15:17,958 --> 00:15:20,419
Przyniosłam pieczywo.
239
00:15:24,840 --> 00:15:28,344
Clare, zjesz coś?
Coś ci przygotuję.
240
00:15:28,552 --> 00:15:31,847
Danny mówił, że nie przyjdziesz,
więc nie liczyłam porcji.
241
00:15:31,972 --> 00:15:36,185
- Nie mówiłam...
- Nie przyniosłaś sałatki z kurczakiem?
242
00:15:36,310 --> 00:15:39,772
- Nie miałam czasu, żeby...
- Te rodzynki mnie dobijają.
243
00:15:40,105 --> 00:15:41,106
To porzeczki.
244
00:15:41,315 --> 00:15:42,775
Daję je do kurczaka.
245
00:15:42,900 --> 00:15:43,901
Nie słuchaj jej.
246
00:15:44,818 --> 00:15:47,404
Bez ciebie nie ma świąt.
247
00:15:47,738 --> 00:15:50,282
Nie martw się o Rae.
248
00:15:50,449 --> 00:15:52,534
Czy Danny wracał do domu
na desce surfingowej?
249
00:15:53,327 --> 00:15:55,663
Mówiłem o college’u.
250
00:15:56,330 --> 00:15:58,791
Jeśli chcecie, pomożemy.
251
00:16:00,042 --> 00:16:03,379
Gdybym to ja wydała pieniądze
na studia mojego dziecka,
252
00:16:03,379 --> 00:16:06,173
to skończyłabym
w gorszym miejscu niż piwnica.
253
00:16:07,967 --> 00:16:11,303
Clare, zjedz coś. Chcesz szynki?
254
00:16:12,179 --> 00:16:13,180
Poproszę.
255
00:16:13,597 --> 00:16:16,642
- Żartujesz sobie?
- Tak jakoś wyszło.
256
00:16:16,642 --> 00:16:18,560
- Jak to „wyszło”?
- Clare.
257
00:16:18,560 --> 00:16:19,937
Musiałeś im powiedzieć.
258
00:16:19,937 --> 00:16:23,315
Dałaś bratu nasze 15 tysięcy dolarów.
259
00:16:23,482 --> 00:16:25,818
To poważna sprawa.
Powiedziałem ojcu, i co?
260
00:16:25,818 --> 00:16:30,531
Wiesz, ile pieniędzy
twoja rodzina dostaje od nas co roku?
261
00:16:30,656 --> 00:16:32,908
- Co ty gadasz?
- Całe miasto jest pełne
262
00:16:32,908 --> 00:16:34,326
- twoich krewnych.
- Dobra.
263
00:16:34,326 --> 00:16:36,203
A to zakończenie roku, a to ślub,
264
00:16:36,203 --> 00:16:37,287
potem baby shower.
265
00:16:37,287 --> 00:16:38,664
- Święta.
- Nie...
266
00:16:38,789 --> 00:16:41,166
Ciągle robię
sałatkę z kurczaka, która się marnuje.
267
00:16:41,166 --> 00:16:43,460
- Bo nikt nie lubi rodzynek.
- To porzeczki.
268
00:16:43,919 --> 00:16:46,338
W dodatku są drogie,
więc dodaj to do rachunku.
269
00:16:46,338 --> 00:16:48,090
Rachunku? To teraz dzielimy pieniądze...
270
00:16:48,090 --> 00:16:51,468
Nie, chodzi o to, że ciągle
męczysz mnie z Lucasem...
271
00:16:51,468 --> 00:16:54,138
- Tak.
- ...a ciągle robię coś dla twojej rodziny.
272
00:16:54,138 --> 00:16:55,347
Naszej rodziny.
273
00:16:56,056 --> 00:17:00,811
Tej, która nas kocha, dba o nas
i przyjęła cię do siebie.
274
00:17:01,270 --> 00:17:04,023
Wiesz co? Tu nawet nie chodzi o pieniądze.
275
00:17:06,150 --> 00:17:08,318
Oddałaś je, nie uzgadniając tego ze mną.
276
00:17:09,069 --> 00:17:11,947
- Jestem twoim mężem.
- Więc mnie wspieraj.
277
00:17:12,823 --> 00:17:14,324
Wspieraj mnie.
278
00:17:16,285 --> 00:17:20,456
I nie dawaj głupiej ciotce powodu,
żeby robiła tę swoją głupią minę,
279
00:17:20,456 --> 00:17:22,958
- kiedy mnie widzi.
- Dosyć!
280
00:17:28,922 --> 00:17:30,340
Chodziło o inną ciotkę.
281
00:17:32,885 --> 00:17:34,845
- Co z tobą jest nie tak?
- My tylko...
282
00:17:35,054 --> 00:17:38,182
Nie można zamykać ludzi,
żeby na nich krzyczeć.
283
00:17:38,182 --> 00:17:39,266
Tak nie można.
284
00:17:39,850 --> 00:17:42,478
Wykradać się, upijać...
285
00:17:43,854 --> 00:17:45,564
i być dla mnie podłą.
286
00:17:45,689 --> 00:17:48,067
Czemu jesteś taka podła?
287
00:17:49,026 --> 00:17:50,027
Nie.
288
00:17:50,277 --> 00:17:53,030
- Przestań.
- Wiesz, co tam się dzieje?
289
00:17:53,030 --> 00:17:57,159
To jak śmiertelna pułapka.
Prezerwatywy dopełnione fentanylem.
290
00:17:57,159 --> 00:17:58,410
Nie wiesz, co mówisz.
291
00:17:58,535 --> 00:17:59,536
Nie ma czegoś takiego.
292
00:17:59,536 --> 00:18:02,456
Mówię, że musisz uważać.
293
00:18:02,664 --> 00:18:04,166
Musisz być mądra.
294
00:18:04,500 --> 00:18:06,585
Znaleźć wspierających przyjaciół.
295
00:18:06,585 --> 00:18:07,753
Mam przyjaciół.
296
00:18:09,046 --> 00:18:10,214
A co z Bethany?
297
00:18:10,339 --> 00:18:12,216
- Bethany?
- Tak, była taka fajna.
298
00:18:12,216 --> 00:18:13,634
- Tak.
- Uprawiała anal
299
00:18:13,634 --> 00:18:14,802
w busie do Reno.
300
00:18:15,219 --> 00:18:16,595
- Co?
- Tak.
301
00:18:16,595 --> 00:18:19,139
Po co jechała busem do Reno?
302
00:18:19,139 --> 00:18:21,892
Może chciała mieć wypadek,
żeby wkurzyć matkę.
303
00:18:25,354 --> 00:18:26,438
Dobra.
304
00:18:26,563 --> 00:18:29,066
- Będę się modlić za tą Bethany.
- Dziękuję.
305
00:18:34,571 --> 00:18:38,242
Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
święć się imię Twoje,
306
00:18:39,785 --> 00:18:40,911
przyjdź królestwo twoje...
307
00:18:52,589 --> 00:18:53,841
Jebać ojców.
308
00:18:55,008 --> 00:18:58,512
- Jeb się.
- Nie słyszałaś?
309
00:18:58,512 --> 00:19:00,806
Złapiesz więcej much
za pomocą miodu niż octu.
310
00:19:01,640 --> 00:19:03,725
Twoja mama zawsze tak mówi.
311
00:19:06,186 --> 00:19:07,354
Ona umiera.
312
00:19:11,150 --> 00:19:12,234
Ma raka płuc.
313
00:19:13,527 --> 00:19:14,820
Właśnie się dowiedziała.
314
00:19:18,323 --> 00:19:19,324
Ja...
315
00:19:20,909 --> 00:19:22,035
Przykro mi.
316
00:19:23,370 --> 00:19:24,371
To...
317
00:19:27,958 --> 00:19:29,668
Kochanie.
318
00:19:34,798 --> 00:19:36,175
Jeśli mogę jakoś pomóc,
319
00:19:37,009 --> 00:19:39,178
to wesprzemy was z Liv.
320
00:19:49,271 --> 00:19:50,439
Lady.
321
00:19:52,191 --> 00:19:53,192
Sprzedaj mi Lady.
322
00:19:53,525 --> 00:19:55,360
- Ona nie...
- Mam...
323
00:19:56,320 --> 00:19:58,405
Mam 386 dolarów.
324
00:19:58,780 --> 00:20:02,451
Potem mogę spłacać co miesiąc raty.
325
00:20:02,451 --> 00:20:04,953
Ile będzie trzeba, to zapłacę.
326
00:20:07,831 --> 00:20:09,541
Koń uratuje jej życie.
327
00:20:12,502 --> 00:20:14,963
Muszę ją uratować.
328
00:20:15,297 --> 00:20:16,298
Clare.
329
00:20:18,467 --> 00:20:19,468
Idź do domu.
330
00:20:20,552 --> 00:20:21,553
Bądź z mamą.
331
00:20:23,555 --> 00:20:24,973
Będę się za was modlił.
332
00:20:37,069 --> 00:20:38,195
Boże.
333
00:21:21,029 --> 00:21:22,030
Przepraszam.
334
00:21:22,781 --> 00:21:25,534
Nie wiedziałam, co napisać.
Brakowało mi słów.
335
00:21:26,243 --> 00:21:27,244
Clare.
336
00:21:28,078 --> 00:21:30,706
Dobrze, że jesteś.
Bałam się, że wyszłaś.
337
00:21:36,712 --> 00:21:38,922
Nie chodzi o porzeczki, prawda?
338
00:21:41,258 --> 00:21:43,677
Nic mi się nie udaje. Czuję się...
339
00:21:44,761 --> 00:21:45,762
Przepraszam.
340
00:21:46,263 --> 00:21:49,891
Kłócimy się z Dannym.
Wiem, że o tym wiesz.
341
00:21:52,602 --> 00:21:53,603
I...
342
00:21:54,438 --> 00:21:56,023
Frankie mnie nie znosi.
343
00:21:56,440 --> 00:21:57,441
Rae.
344
00:21:58,150 --> 00:22:00,569
Ciężko mi ją tak nazywać.
345
00:22:03,280 --> 00:22:05,282
Między nami jest jakiś mur.
346
00:22:05,657 --> 00:22:08,618
Bardzo się boję, że stanie się coś złego.
347
00:22:09,786 --> 00:22:11,788
Nie stracisz jej.
348
00:22:12,122 --> 00:22:13,165
Nie bez powodu...
349
00:22:14,541 --> 00:22:15,542
nazwałam ją...
350
00:22:16,335 --> 00:22:18,628
po mojej mamie.
351
00:22:22,174 --> 00:22:25,385
Pewnie ciężko ci tu przychodzić.
352
00:22:26,470 --> 00:22:29,348
Nie, jestem wam bardzo wdzięczna.
353
00:22:29,890 --> 00:22:31,933
Za wszystko.
354
00:22:32,100 --> 00:22:33,560
Różnie bywa.
355
00:22:36,980 --> 00:22:38,023
Cała ta...
356
00:22:39,274 --> 00:22:41,068
siła, odwaga
357
00:22:41,234 --> 00:22:44,738
i miłość, którą musiałaś
w sobie znaleźć po śmierci mamy?
358
00:22:44,946 --> 00:22:46,573
Przelałaś ją na Rae.
359
00:22:46,907 --> 00:22:50,118
Stałaś się wspaniałą mamą,
bo byłaś zmuszona
360
00:22:50,619 --> 00:22:52,996
nauczyć się macierzyństwa sama.
361
00:22:52,996 --> 00:22:54,289
Nie jestem wspaniała.
362
00:22:55,082 --> 00:22:56,083
Chodź.
363
00:22:56,500 --> 00:22:57,793
Coś ci pokażę.
364
00:22:58,168 --> 00:23:01,922
- Nie, to nie dla mnie.
- Drogi Ojcze,
365
00:23:02,714 --> 00:23:05,258
stajemy przed Tobą pokornie,
366
00:23:05,801 --> 00:23:08,303
prosząc cię o łaskę
367
00:23:08,303 --> 00:23:12,849
dla naszej ukochanej Frankie Rae.
368
00:23:15,435 --> 00:23:19,648
Akceptujemy to, kim chce być.
369
00:23:20,315 --> 00:23:26,363
Prosimy cię, otocz miłością
naszą najdroższą Rae...
370
00:23:27,656 --> 00:23:28,824
i Clare.
371
00:23:30,575 --> 00:23:32,828
Chroń je przed złem, Panie.
372
00:23:33,787 --> 00:23:38,208
I modlimy się,
aby Clare czuła, że jesteśmy
373
00:23:38,625 --> 00:23:39,751
jej rodziną.
374
00:23:42,337 --> 00:23:46,633
Obdarz ją swą boską miłością.
375
00:23:50,595 --> 00:23:52,597
Tak jak obdarzyłeś ją kiedyś.
376
00:24:15,162 --> 00:24:16,163
Mamo.
377
00:24:20,500 --> 00:24:21,626
Droga Przerażona...
378
00:24:24,963 --> 00:24:27,799
Bardzo mi przykro z powodu tego,
przez co przechodzi
379
00:24:27,799 --> 00:24:28,884
twoja rodzina.
380
00:24:30,135 --> 00:24:31,136
Przepraszam.
381
00:24:32,012 --> 00:24:35,682
Moja mama miała 45 lat,
gdy dowiedzieliśmy się, że umiera na raka.
382
00:24:36,850 --> 00:24:38,518
Też byłam przerażona.
383
00:24:39,269 --> 00:24:40,770
Byłam też wściekła.
384
00:24:41,438 --> 00:24:43,482
Skoro Bóg nie uratował mamy,
385
00:24:43,607 --> 00:24:46,526
to albo jest bezlitosnym sukinsynem,
386
00:24:47,360 --> 00:24:49,946
albo najpewniej nie istnieje.
387
00:24:51,072 --> 00:24:54,701
Ale jeśli istnieje, to wiem,
że nie jest duchową postacią,
388
00:24:54,701 --> 00:24:56,495
która słucha naszych modlitw lub nie,
389
00:24:56,495 --> 00:25:00,123
i wkracza, by nas uratować,
kiedy robi się ciężko.
390
00:25:00,749 --> 00:25:03,376
- Mogła napisać SMS-a.
- Wiem.
391
00:25:04,336 --> 00:25:08,340
Więc może pomyślmy
o Bogu w inny sposób?
392
00:25:08,507 --> 00:25:09,508
Zadzwoń do mnie.
393
00:25:11,343 --> 00:25:13,053
- Dobrze.
- Bóg nie jest obecny
394
00:25:13,053 --> 00:25:15,138
w odpowiedzi na nasze modlitwy,
395
00:25:15,847 --> 00:25:18,350
ale w osobach, które się za nas modlą.
396
00:25:21,937 --> 00:25:26,274
Co, jeśli ci ludzie są jak tratwa?
397
00:25:26,942 --> 00:25:28,276
Boże.
398
00:25:29,069 --> 00:25:33,198
Utrzymają cię na powierzchni
dzięki swojej ludzkiej miłości,
399
00:25:33,198 --> 00:25:35,617
którą obdarowują,
gdy najbardziej jej potrzebujesz.
400
00:25:39,788 --> 00:25:42,082
Możesz ją zatrzymać tak długo,
jak zechcesz.
401
00:25:55,428 --> 00:25:59,474
Gdybym wierzyła w Boga,
w tym widziałabym dowód jego istnienia.
402
00:26:20,662 --> 00:26:21,830
Przerażona...
403
00:26:24,541 --> 00:26:26,668
może nie przejmuj się Bogiem wszystkich?
404
00:26:28,795 --> 00:26:30,672
Okej, ja się tym zajmę.
405
00:26:32,924 --> 00:26:36,344
Pozwól istnieć swojemu Bogu
w prostych słowach współczucia,
406
00:26:36,344 --> 00:26:37,971
które oferują ci inni.
407
00:26:41,224 --> 00:26:45,061
To dla niej wstawałam każdego ranka.
Dla Montany.
408
00:26:45,061 --> 00:26:48,148
Co, jeśli wiara to uczucie,
gdy obejmujesz rękami
409
00:26:48,148 --> 00:26:50,066
święte ciało swojej córki
410
00:26:50,775 --> 00:26:53,862
pod tym samym niebem,
pod którym trzymała cię twoja matka?
411
00:26:55,196 --> 00:26:58,992
Co, jeśli w najciemniejszej godzinie,
pośród swoich największych lęków
412
00:26:58,992 --> 00:27:00,535
i głębokich strat...
413
00:27:03,038 --> 00:27:04,664
ujrzysz w nich cud?
414
00:27:13,256 --> 00:27:14,257
Twoja...
415
00:27:16,301 --> 00:27:17,302
Sugar.
416
00:28:23,576 --> 00:28:25,578
Napisy: Joanna Ziółkowska