1
00:00:10,219 --> 00:00:13,013
Co mam niby teraz czuć?
2
00:00:13,639 --> 00:00:15,057
Całkowite odprężenie.
3
00:00:15,140 --> 00:00:17,851
No tak, nie ma na to szans.
4
00:00:17,935 --> 00:00:20,020
Mam teraz trudny okres.
5
00:00:20,103 --> 00:00:22,648
Problemy z bratem i...
6
00:00:22,731 --> 00:00:24,274
Lepiej się nie odzywać.
7
00:00:24,942 --> 00:00:25,943
Dobrze.
8
00:00:27,569 --> 00:00:29,071
Na to też nie ma szans.
9
00:00:29,154 --> 00:00:31,406
Oboje postąpiliśmy źle
10
00:00:31,490 --> 00:00:33,784
i przyznaję, że nie jestem bez winy.
11
00:00:33,867 --> 00:00:36,620
Powinnam zadzwonić,
czy czekać, aż on zadzwoni?
12
00:00:37,246 --> 00:00:39,623
- Pytałaś o coś?
- Możesz zejść z mojej maty?
13
00:00:40,332 --> 00:00:42,292
Przepraszam.
14
00:00:42,376 --> 00:00:43,752
Zadzwoniłam do niego.
15
00:00:43,836 --> 00:00:46,046
Czasem trzeba zachować się dojrzalej.
16
00:00:46,129 --> 00:00:49,341
Wolałabym, żeby to on zadzwonił,
ale co mogę zrobić?
17
00:00:49,424 --> 00:00:51,885
Jestem zajebista. Trudno.
18
00:00:51,969 --> 00:00:55,013
Poza tym jutro mam urodziny.
Co zrobi, zignoruje je?
19
00:00:56,056 --> 00:00:58,308
Nie kantuj z dodatkami.
Miałam ciężki dzień.
20
00:01:59,119 --> 00:02:02,998
Psychiatra u boku
21
00:02:03,749 --> 00:02:05,667
NA PODSTAWIE PODCASTU
22
00:02:14,510 --> 00:02:15,928
Pozdrów rodzinę.
23
00:02:16,011 --> 00:02:18,639
- Odłóż to, Ike.
- Świetnie ci idzie.
24
00:02:18,722 --> 00:02:22,476
- Chce mi się pić.
- Już ci podaję.
25
00:02:22,559 --> 00:02:24,144
Głęboki oddech.
26
00:02:24,228 --> 00:02:25,854
Pani lód, madame?
27
00:02:26,563 --> 00:02:29,441
Wspierający partner to szczęście.
28
00:02:29,525 --> 00:02:30,567
Kobiety są waleczne.
29
00:02:30,651 --> 00:02:31,985
Pora na parcie.
30
00:02:32,069 --> 00:02:33,529
Zaczekaj.
31
00:02:34,321 --> 00:02:36,448
- Widać główkę.
- Zaczekaj.
32
00:02:36,532 --> 00:02:37,699
- Przyj.
- Zaczekaj.
33
00:02:37,783 --> 00:02:40,953
- Jeszcze nie!
- Weź to, kurwa, odłóż!
34
00:02:41,036 --> 00:02:42,746
- Przyj.
- Ike!
35
00:02:42,829 --> 00:02:45,040
- Świetnie ci idzie. Przyj.
- I już!
36
00:02:45,123 --> 00:02:46,542
Złapię ostrość.
37
00:02:46,625 --> 00:02:49,211
Przyj ostatni raz!
38
00:02:49,294 --> 00:02:50,504
I już.
39
00:02:50,587 --> 00:02:52,548
Udało ci się! To chłopiec!
40
00:02:52,631 --> 00:02:54,466
Właściwie to pępowina.
41
00:02:54,550 --> 00:02:55,843
A to dziewczynka.
42
00:02:55,926 --> 00:02:57,719
Grzeczna dziewczynka.
43
00:02:57,803 --> 00:03:00,055
To dziewczynka.
44
00:03:00,138 --> 00:03:01,640
I ma koleżankę.
45
00:03:01,723 --> 00:03:02,724
Co?
46
00:03:02,808 --> 00:03:05,561
Mam dla was wieści, rodzice.
To nie koniec pracy.
47
00:03:05,644 --> 00:03:07,229
- Macie bliźniaczki.
- Co?
48
00:03:07,312 --> 00:03:08,522
Podwójna radość.
49
00:03:08,605 --> 00:03:10,315
Bonnie, musisz teraz...
50
00:03:10,399 --> 00:03:12,651
- Tak, Bonnie.
- Nie, nie.
51
00:03:12,734 --> 00:03:15,529
- Bliź... O Bo...
- Nie!
52
00:03:15,612 --> 00:03:18,740
Cathy zaczęła mi pyskować:
53
00:03:18,824 --> 00:03:21,827
„Marty, dałam ci zamówienia do podpisu”.
54
00:03:21,910 --> 00:03:25,372
Pamiętałem twoją radę,
więc się postawiłem.
55
00:03:25,455 --> 00:03:30,002
Powiedziałem: „Naprawdę?
Jestem pewny, że nie, bo bym je podpisał.
56
00:03:30,085 --> 00:03:32,296
Możesz sprawdzić jeszcze raz?”.
57
00:03:32,921 --> 00:03:35,215
Podeszła więc do biurka,
58
00:03:35,299 --> 00:03:39,636
a na nim, pod stertą
starych numerów People...
59
00:03:41,763 --> 00:03:42,764
Doktorze.
60
00:03:44,308 --> 00:03:45,309
Doktorze.
61
00:03:47,311 --> 00:03:48,478
Nie, to tylko...
62
00:03:50,022 --> 00:03:53,567
Pod stertą starych. Mów dalej.
63
00:03:53,650 --> 00:03:57,654
- Nic ci nie jest?
- Wybacz mi. Przepraszam.
64
00:04:00,199 --> 00:04:01,617
Ostatnio nie sypiam za dużo.
65
00:04:01,700 --> 00:04:05,162
Nic dziwnego.
Masz w domu bliźniaczki. Jak to jest?
66
00:04:05,913 --> 00:04:08,040
Nie przeszkadza ci, że przeklnę na sesji?
67
00:04:08,123 --> 00:04:09,166
- Proszę.
- Dobrze.
68
00:04:10,751 --> 00:04:12,836
Bo jest zajebiście, Marty!
69
00:04:13,420 --> 00:04:16,339
Ojcostwo jest nie do opisania.
70
00:04:17,548 --> 00:04:19,176
Musisz sam go doświadczyć.
71
00:04:20,093 --> 00:04:22,804
Serio. Myślałeś kiedyś o tym,
żeby zostać tatą?
72
00:04:22,888 --> 00:04:25,182
Ja? Nie. Sam nie wiem.
73
00:04:25,265 --> 00:04:28,477
Uwielbiam być wujkiem.
74
00:04:30,145 --> 00:04:31,230
Uwielbiałem.
75
00:04:31,313 --> 00:04:33,774
Jakie dziedzictwo
chcesz po sobie zostawić?
76
00:04:34,316 --> 00:04:35,526
Dziedzictwo?
77
00:04:36,735 --> 00:04:38,612
Ojej. Nigdy...
78
00:04:39,863 --> 00:04:41,240
Nigdy o tym nie myślałem.
79
00:04:41,323 --> 00:04:44,993
Szczerze mówiąc,
przed dziewczynkami ja też nie.
80
00:04:45,911 --> 00:04:49,206
Ale kiedy człowiek pierwszy raz
patrzy w oczy swoich dzieci,
81
00:04:49,289 --> 00:04:52,459
boleśnie uświadamia sobie
własną śmiertelność.
82
00:04:52,543 --> 00:04:53,544
Czuje taką...
83
00:04:55,712 --> 00:05:00,342
nagłą potrzebę, żeby zostawić świat
w lepszym stanie, niż go zastał.
84
00:05:02,052 --> 00:05:03,762
To naprawdę piękne, Ike.
85
00:05:04,805 --> 00:05:06,431
Byłeś kiedyś zakochany?
86
00:05:06,515 --> 00:05:09,059
Nie wiem. Można to w ogóle wiedzieć?
87
00:05:09,142 --> 00:05:11,436
Tak, można.
88
00:05:11,520 --> 00:05:15,399
W takim razie
muszę chyba powiedzieć, że nie.
89
00:05:15,482 --> 00:05:19,403
Niestety nie. Może założenie rodziny
nie będzie moim dziedzictwem.
90
00:05:19,486 --> 00:05:22,489
Posłuchaj. Twoje dziedzictwo
trzeba dopiero napisać.
91
00:05:23,156 --> 00:05:26,159
Masz na to mnóstwo czasu.
Musisz znaleźć odpowiednią osobę.
92
00:05:27,494 --> 00:05:31,081
A jeśli nie, to są inne sposoby,
żeby zostawić po sobie ślad.
93
00:05:31,164 --> 00:05:32,165
Chyba tak.
94
00:05:32,249 --> 00:05:36,879
Gdybym miał twoje... aktywa.
95
00:05:39,047 --> 00:05:40,090
Coś bym ofiarował.
96
00:05:40,674 --> 00:05:43,468
- Komu?
- Innym. Światu.
97
00:05:45,679 --> 00:05:48,682
Założyłbym fundację albo coś takiego.
98
00:05:48,765 --> 00:05:51,685
Pomyśl, jakie to musi być
wspaniałe uczucie.
99
00:05:51,768 --> 00:05:54,438
Zastanawiałem się dużo nad tobą i twoimi...
100
00:05:55,939 --> 00:05:59,318
pokaźnymi środkami
po całej tej sprawie z Phyllis.
101
00:05:59,401 --> 00:06:03,071
Szczerze mówiąc,
wciąż to jeszcze przeżywam.
102
00:06:03,739 --> 00:06:07,075
Wciąż czuję się okropnie z tym,
jak to się skończyło.
103
00:06:07,159 --> 00:06:08,493
Rozmawialiśmy o tym.
104
00:06:09,036 --> 00:06:11,205
Phyllis była toksyczna. Okradła cię.
105
00:06:11,914 --> 00:06:14,249
Naruszyła twoje zaufanie.
106
00:06:14,333 --> 00:06:17,544
Postąpiłeś słusznie,
odcinając ją od swojego życia.
107
00:06:18,420 --> 00:06:21,465
Ale dość już o przeszłości.
Spójrzmy w przyszłość.
108
00:06:22,424 --> 00:06:25,302
Może założenie fundacji
109
00:06:26,762 --> 00:06:29,723
to odmiana,
której właśnie teraz potrzebujesz.
110
00:06:29,806 --> 00:06:32,893
Wykorzystaj pieniądze, żeby pomóc światu.
Co za dziedzictwo.
111
00:06:32,976 --> 00:06:35,771
Słuchaj, podoba mi się to, co mówisz.
112
00:06:35,854 --> 00:06:37,272
Naprawdę.
113
00:06:38,565 --> 00:06:43,153
Po prostu... nie wiedziałbym, jak zacząć.
Jak się takie coś zakłada.
114
00:06:43,237 --> 00:06:47,533
To akurat nie takie trudne.
Wręcz przeciwnie.
115
00:06:47,616 --> 00:06:52,996
Sam planuję założyć fundację,
kiedy uda mi się odłożyć trochę grosza.
116
00:06:57,376 --> 00:06:59,753
Może założymy jakąś razem.
117
00:06:59,837 --> 00:07:01,672
- Ty i ja?
- Czemu nie?
118
00:07:02,673 --> 00:07:04,132
Nieźle się dogadujemy, nie?
119
00:07:06,009 --> 00:07:07,010
Tak.
120
00:07:09,263 --> 00:07:10,681
- Naprawdę nieźle.
- Tak.
121
00:07:11,723 --> 00:07:14,935
No to zróbmy to.
122
00:07:15,018 --> 00:07:16,353
Uczyńmy dobro.
123
00:07:17,354 --> 00:07:18,438
Zostawmy dziedzictwo.
124
00:07:23,193 --> 00:07:26,780
Dobrze. Status organizacji nonprofit
został zatwierdzony,
125
00:07:26,864 --> 00:07:28,949
a panów konto otwarte.
126
00:07:29,032 --> 00:07:31,159
Chcą panowie dokonać pierwszej wpłaty?
127
00:07:31,243 --> 00:07:34,872
Tak jest. 165 tysięcy szekli.
128
00:07:34,955 --> 00:07:38,083
- Widział pan kiedyś tak dużą sumę?
- Pracuję w banku.
129
00:07:38,166 --> 00:07:40,752
- Oczywiście.
- No tak.
130
00:07:44,840 --> 00:07:47,009
Ja inwestuję na początek.
131
00:07:47,092 --> 00:07:48,594
Będę wpłacał na bieżąco.
132
00:07:48,677 --> 00:07:52,055
Ja jestem kawalerem,
więc mam trochę więcej gotówki.
133
00:07:52,139 --> 00:07:54,349
Jemu właśnie urodziły się bliźniaczki.
134
00:07:54,433 --> 00:07:56,143
Ciężka sprawa.
135
00:07:56,226 --> 00:07:59,271
- Maszynki do robienia kupy.
- Coś panu poradzę.
136
00:07:59,354 --> 00:08:01,064
Proszę kupić udziały w Pampers.
137
00:08:02,232 --> 00:08:05,444
Rozumiem, ale jeśli zakładacie panowie
wspólne konto,
138
00:08:05,527 --> 00:08:08,405
obaj musicie na początku coś zainwestować.
139
00:08:08,488 --> 00:08:09,740
Jakąkolwiek sumę.
140
00:08:13,160 --> 00:08:14,995
Hej, pewnie.
141
00:08:16,246 --> 00:08:17,247
Oczywiście.
142
00:08:18,123 --> 00:08:20,792
Na przykład 5000?
143
00:08:20,876 --> 00:08:22,044
Jakąkolwiek sumę.
144
00:08:23,378 --> 00:08:24,963
- 2000?
- Dobrze.
145
00:08:25,797 --> 00:08:27,174
2500.
146
00:08:27,257 --> 00:08:28,258
Ostatnia oferta.
147
00:08:28,342 --> 00:08:31,220
Negocjuje pan z samym sobą.
Każda suma jest dobra.
148
00:08:31,303 --> 00:08:34,181
Myślę, że 2500 jest w sam raz. Naprawdę.
149
00:08:34,264 --> 00:08:36,850
Akurat nie mam teraz za dużej płynności,
150
00:08:36,933 --> 00:08:39,645
ale obiecuję, że podwoję ten wkład
151
00:08:39,727 --> 00:08:40,895
już wkrótce.
152
00:08:40,979 --> 00:08:42,313
Podwoję go.
153
00:08:42,397 --> 00:08:44,608
Nie ma sprawy. Wiem, że to zrobisz.
154
00:08:46,527 --> 00:08:48,403
No to niech będzie 2500.
155
00:08:48,487 --> 00:08:49,571
Do podwojenia.
156
00:08:56,620 --> 00:08:59,957
Obaj panowie chcą mieć prawo
do wystawiania czeków, tak?
157
00:09:00,040 --> 00:09:04,211
Oczywiście. To równe partnerstwo.
158
00:09:05,921 --> 00:09:07,005
Przyniosę książeczkę.
159
00:09:11,844 --> 00:09:15,848
Wiesz, że chciałbym wnieść większy wkład,
prawda, Marty?
160
00:09:15,931 --> 00:09:19,309
Tego, co mi dałeś, nie da się zaksięgować.
161
00:09:27,776 --> 00:09:29,862
Joe, jesteś tam?
162
00:09:29,945 --> 00:09:34,408
Mamy tu bezcenne pamiątki,
które chcemy przechować dla potomności.
163
00:09:36,535 --> 00:09:38,704
W czym mogę pomóc?
164
00:09:38,787 --> 00:09:42,332
Przepraszam. Spodziewałem się Joego.
165
00:09:42,416 --> 00:09:44,751
Jestem Hannah, jego sąsiadka.
166
00:09:44,835 --> 00:09:47,921
Dopiero zaczęłam tu pracować.
Przyjaźnicie się?
167
00:09:48,005 --> 00:09:51,091
Nie bardzo. Kupuję tylko od niego ramki.
168
00:09:51,175 --> 00:09:54,303
No tak. To by się zgadzało.
169
00:09:54,386 --> 00:09:56,972
W końcu tym się tu zajmujemy.
170
00:10:01,185 --> 00:10:02,186
Tak.
171
00:10:04,354 --> 00:10:05,355
Jestem Marty.
172
00:10:05,439 --> 00:10:06,982
- A ja Hannah.
- Już to mówiłaś.
173
00:10:07,065 --> 00:10:08,817
Aha. Przepraszam.
174
00:10:08,901 --> 00:10:10,402
A ja Marty. Jesteśmy kwita.
175
00:10:11,361 --> 00:10:12,362
Dziękuję.
176
00:10:12,988 --> 00:10:15,115
Jak miło. Dobrze.
177
00:10:15,199 --> 00:10:18,035
- W takim razie co...
- No tak.
178
00:10:18,118 --> 00:10:20,204
- Co mogę dla ciebie zrobić?
- Nic specjalnego.
179
00:10:20,871 --> 00:10:26,543
Oprawić ten dokument
razem z tymi dwoma pokwitowaniami.
180
00:10:26,627 --> 00:10:31,381
Może parę centymetrów czarnego,
matowego tła i wiśniowa ramka?
181
00:10:32,424 --> 00:10:34,051
Znasz się na rzeczy.
182
00:10:35,135 --> 00:10:36,345
Jak człowiek trochę pożyje,
183
00:10:36,428 --> 00:10:40,390
to wie już to i owo
o odwrotnych oprawach i gablotkach.
184
00:10:40,474 --> 00:10:43,602
Nie, naprawdę masz dobre oko.
185
00:10:43,685 --> 00:10:45,646
- Ja?
- Tak, ty.
186
00:10:45,729 --> 00:10:47,731
Nie, to ty masz dobre oko.
187
00:10:48,357 --> 00:10:49,983
Parę oczu.
188
00:10:50,067 --> 00:10:54,154
Normalną liczbę ładnych oczu.
189
00:10:56,865 --> 00:10:59,618
Odpowiedni przydział gałek ocznych.
190
00:11:00,452 --> 00:11:02,120
Dziękuję. Chyba.
191
00:11:02,204 --> 00:11:03,288
Proszę.
192
00:11:04,373 --> 00:11:07,835
Dobrze. To powinno potrwać tylko parę dni.
193
00:11:07,918 --> 00:11:10,546
- Wróć w czwartek.
- Dobrze.
194
00:11:10,629 --> 00:11:12,714
- To mój ulubiony dzień.
- Czwartek.
195
00:11:12,798 --> 00:11:16,343
Inaczej „dzień Thora”.
Od nordyckiego boga burzy.
196
00:11:16,426 --> 00:11:17,427
- Thora.
- Tak.
197
00:11:17,511 --> 00:11:18,512
Oczywiście.
198
00:11:18,595 --> 00:11:24,768
W zasadzie to odpowiednik Jowisza
w panteonie rzymskim, ale to nieważne.
199
00:11:24,852 --> 00:11:26,895
- No to do czwartku.
- Dziękuję.
200
00:11:26,979 --> 00:11:27,980
Proszę.
201
00:11:28,063 --> 00:11:30,274
- Pa, Marty.
- Pa.
202
00:11:31,692 --> 00:11:34,069
- To było zadziwiające.
- Biegnij!
203
00:11:35,529 --> 00:11:39,116
Nie miało to żadnego sensu,
ale jak ty to powiedziałeś!
204
00:11:39,199 --> 00:11:40,325
Możemy pobiec?
205
00:11:40,409 --> 00:11:42,744
Ociekałeś feromonami, Marty.
206
00:11:42,828 --> 00:11:44,162
Wprost ociekałeś.
207
00:11:44,246 --> 00:11:46,707
Byłeś jak bestia. Chwila, czemu biegniemy?
208
00:11:46,790 --> 00:11:48,125
Nie wiem! Biegnij!
209
00:11:48,208 --> 00:11:50,127
Rozwijasz się, Marty!
210
00:11:51,712 --> 00:11:55,090
Jestem taka zmęczona.
Czemu one nigdy nie śpią?
211
00:11:57,551 --> 00:11:59,386
Kto to... O nie.
212
00:11:59,469 --> 00:12:00,971
- Chodź tutaj.
- Dobrze.
213
00:12:01,054 --> 00:12:03,390
Już dobrze.
214
00:12:03,891 --> 00:12:04,975
Chodź tutaj.
215
00:12:09,104 --> 00:12:11,356
- Słucham.
- PJ Bernstein’s.
216
00:12:12,524 --> 00:12:14,359
Cholera, garmażeria.
217
00:12:14,443 --> 00:12:16,236
- Zamawiał pan to?
- Tak.
218
00:12:16,320 --> 00:12:18,280
Zapomniałem anulować.
219
00:12:19,072 --> 00:12:21,450
Nasze przyjęcie
jednak się dzisiaj nie odbędzie.
220
00:12:21,533 --> 00:12:23,035
Co to jest?
221
00:12:23,118 --> 00:12:25,954
Zamówienie z PJ Bernstein’s.
Zapomniałem je anulować.
222
00:12:26,747 --> 00:12:27,956
Może to pan zabrać.
223
00:12:28,040 --> 00:12:30,375
Anulować trzeba
co najmniej dobę wcześniej.
224
00:12:30,459 --> 00:12:32,794
Co? To jakaś bzdura, nie zapłacę.
225
00:12:32,878 --> 00:12:34,713
Już pan zapłacił. Obciążyli kartę.
226
00:12:37,466 --> 00:12:41,720
Dobra, no to chcę,
ale nie dlatego, że mi to wciskasz,
227
00:12:41,803 --> 00:12:43,180
tylko że jestem głodny.
228
00:12:46,391 --> 00:12:48,185
- Bez napiwku.
- Jest wliczony.
229
00:12:49,311 --> 00:12:51,355
Weź to po prostu połóż na blacie.
230
00:13:01,740 --> 00:13:03,784
- Idź już sobie.
- Smacznego.
231
00:13:05,661 --> 00:13:06,745
Zasnęły.
232
00:13:07,538 --> 00:13:09,540
Ike, o Boże.
233
00:13:09,623 --> 00:13:13,126
Dlaczego zamówiłeś półmiski
z jedzeniem dla 50 osób?
234
00:13:13,210 --> 00:13:15,087
Musiałem to zrobić z wyprzedzeniem.
235
00:13:15,754 --> 00:13:19,967
Myślałem, że może będziemy
świętować dziś obrzezanie, to wszystko.
236
00:13:21,260 --> 00:13:24,763
- Miałeś nadzieję na chłopca?
- Co? Oczywiście, że nie.
237
00:13:24,847 --> 00:13:28,308
Chciałem być tylko gotowy
na wypadek, gdyby był to chłopiec.
238
00:13:28,392 --> 00:13:30,853
O Boże. Chciałeś chłopca.
239
00:13:31,687 --> 00:13:35,107
Nie chciałem. Obiecuję.
240
00:13:37,484 --> 00:13:39,069
Nie.
241
00:13:41,113 --> 00:13:42,322
Po prostu...
242
00:13:45,158 --> 00:13:47,870
Zawsze marzyłem o tym, że...
243
00:13:49,162 --> 00:13:51,290
wyprawię ceremonię obrzezania dla syna.
244
00:13:51,957 --> 00:13:56,253
Że zaprosimy ludzi z synagogi,
moich kolegów ze szpitala.
245
00:13:57,462 --> 00:14:00,424
- Mojego tatę.
- Ike, nie rób sobie tego.
246
00:14:00,507 --> 00:14:02,718
- Czego?
- Sam jesteś teraz ojcem.
247
00:14:02,801 --> 00:14:04,344
Nie musisz mu już imponować.
248
00:14:04,928 --> 00:14:07,347
Próbowałeś to robić ponad 30 lat, a on...
249
00:14:07,431 --> 00:14:09,183
- Kochanie...
- Przestań. Proszę.
250
00:14:09,266 --> 00:14:11,268
Zapomnij, że to powiedziałem.
251
00:14:11,935 --> 00:14:13,145
Jedzmy.
252
00:14:16,148 --> 00:14:18,400
Mogłem przesadzić z sieją.
253
00:14:22,070 --> 00:14:23,822
Ike, ja już tak nie mogę.
254
00:14:23,906 --> 00:14:26,742
Nie daję rady z dwójką. Potrzebuję pomocy.
255
00:14:26,825 --> 00:14:29,369
Cindy mówiła mi o opiekunce. Jest wolna.
256
00:14:29,453 --> 00:14:31,580
- Zadzwonię do niej.
- A to nie drogie?
257
00:14:31,663 --> 00:14:34,791
350 tygodniowo za spokojny sen?
Dałabym dwa razy tyle.
258
00:14:34,875 --> 00:14:37,669
350 tygodniowo?
To trochę dużo, nie sądzisz?
259
00:14:37,753 --> 00:14:40,130
Nie dam rady
wyleczyć wszystkich kompleksów.
260
00:14:40,214 --> 00:14:43,425
Czyli wydajesz kasę na przyjęcie,
które się nie odbyło,
261
00:14:43,509 --> 00:14:45,427
ale na żonę i dzieci nie wydasz?
262
00:14:45,511 --> 00:14:47,429
No weź, to coś innego.
263
00:14:48,013 --> 00:14:50,015
Nie potrzebujemy pomocy. Dajemy radę.
264
00:14:50,098 --> 00:14:55,187
Ty dajesz, bo twoje sutki nie krwawią
i nie płaczesz, korzystając z toalety.
265
00:14:55,270 --> 00:14:57,940
To podłe. Wiesz, że robiłbym więcej,
gdybym mógł.
266
00:14:58,023 --> 00:15:01,318
Ale nie możesz i nie robisz.
A ja tak i potrzebuję tego.
267
00:15:01,401 --> 00:15:05,531
Proszę cię. Cały dzień jesteś w pracy.
Sama nie dam rady.
268
00:15:05,614 --> 00:15:09,451
No już, skarbie.
Pewnie, że dasz. Jesteś supermamą.
269
00:15:12,371 --> 00:15:14,623
Niech ci będzie.
270
00:15:15,415 --> 00:15:17,292
Nawet nie wiem, czemu się o to kłócimy.
271
00:15:18,085 --> 00:15:20,087
Wiesz co? Zapłacę swoimi pieniędzmi.
272
00:15:23,757 --> 00:15:25,509
O Boże.
273
00:15:25,592 --> 00:15:28,595
Patrz na te buźki. Małe aniołki.
274
00:15:28,679 --> 00:15:31,557
- Cudowne, prawda?
- Patrz na to.
275
00:15:31,640 --> 00:15:35,811
Twoja mina mówi: „Sorry, dziewczynki.
Fabryka mleka jest zamknięta”.
276
00:15:38,438 --> 00:15:41,275
Jesteś przezabawny. Masz wiele zalet.
277
00:15:42,651 --> 00:15:46,321
Ta dziewczyna ze sklepu z ramkami
by się zgodziła.
278
00:15:46,405 --> 00:15:47,906
No cóż.
279
00:15:47,990 --> 00:15:49,157
Spodobałeś się jej.
280
00:15:50,158 --> 00:15:51,285
Widzę dlaczego.
281
00:15:51,827 --> 00:15:53,871
Jesteś wysoce pożądanym kawalerem.
282
00:15:53,954 --> 00:15:57,541
Sugerujesz, że powinienem
zaprosić Hannah na randkę?
283
00:15:57,624 --> 00:16:00,169
Myślę, że znasz odpowiedź na to pytanie,
284
00:16:00,252 --> 00:16:01,879
ale skończył nam się czas.
285
00:16:04,882 --> 00:16:06,341
Hej, Marty.
286
00:16:06,425 --> 00:16:07,593
Tak?
287
00:16:07,676 --> 00:16:10,220
Masz chwilę, żeby omówić sprawę fundacji?
288
00:16:10,304 --> 00:16:11,930
Jasne.
289
00:16:12,014 --> 00:16:14,600
Kolega z uniwersytetu mi to przysłał.
290
00:16:15,809 --> 00:16:16,810
Gala PEN.
291
00:16:16,894 --> 00:16:19,188
To jedna z największych
imprez charytatywnych.
292
00:16:19,271 --> 00:16:21,773
Zbierają wiele pieniędzy na szczytne cele.
293
00:16:21,857 --> 00:16:26,111
Myślę, że to byłby idealny sposób,
żeby zacząć działalność Fundacji Yaron.
294
00:16:26,904 --> 00:16:30,115
- Co ty na to?
- Tysiąc dolarów za miejsce.
295
00:16:30,199 --> 00:16:31,617
Tak, standardowo.
296
00:16:32,534 --> 00:16:35,204
No tak. Mogę się zastanowić?
297
00:16:36,997 --> 00:16:38,123
Jasne, stary.
298
00:16:39,333 --> 00:16:42,628
To dobry sposób, żeby coś od siebie dać,
299
00:16:42,711 --> 00:16:44,338
ale nie musisz się śpieszyć.
300
00:16:44,421 --> 00:16:45,839
Nie naciskam.
301
00:16:51,678 --> 00:16:53,347
Marty, cześć!
302
00:16:53,430 --> 00:16:55,307
- Hej.
- Miłego dnia Thora.
303
00:16:56,850 --> 00:16:58,268
Tobie też.
304
00:16:59,770 --> 00:17:01,730
- Mam twoje ramki, więc...
- Dobrze.
305
00:17:02,689 --> 00:17:03,690
Zaraz wracam.
306
00:17:15,160 --> 00:17:16,161
Oto i one.
307
00:17:16,244 --> 00:17:19,289
Są świetne.
308
00:17:19,373 --> 00:17:20,915
- Tak?
- Bardzo ładne.
309
00:17:20,999 --> 00:17:22,291
Sama je zrobiłam.
310
00:17:22,376 --> 00:17:24,377
Świetna robota. Ile płacę?
311
00:17:24,461 --> 00:17:26,421
- Na koszt firmy.
- Serio?
312
00:17:26,505 --> 00:17:27,506
Nie.
313
00:17:28,131 --> 00:17:31,593
To będzie 59,95 $ za...
314
00:17:31,677 --> 00:17:33,512
Wybacz. Nie wiem, czemu to powiedziałam.
315
00:17:33,595 --> 00:17:36,849
- Chyba się denerwuję.
- Ty się denerwujesz?
316
00:17:36,932 --> 00:17:40,102
Ja mam pod pachami
serwetki z Burger Kinga.
317
00:17:40,185 --> 00:17:42,604
- Ohyda. Żartuję.
- Nie.
318
00:17:42,688 --> 00:17:44,439
- To trochę ohydne.
- Tak.
319
00:17:45,065 --> 00:17:47,401
Czemu ty się denerwujesz?
320
00:17:48,402 --> 00:17:49,778
Wiesz, Hannah...
321
00:17:49,862 --> 00:17:52,197
Chciałbym cię o coś spytać.
322
00:17:52,823 --> 00:17:53,824
- Jasne.
- Dobrze.
323
00:17:53,907 --> 00:17:55,409
Wal śmiało.
324
00:17:55,492 --> 00:17:56,785
Czy...
325
00:17:59,288 --> 00:18:01,748
poza chodzeniem do pracy...
326
00:18:04,418 --> 00:18:06,086
Czy wychodzisz z domu?
327
00:18:07,296 --> 00:18:09,381
Mieszkania. Nie wiem, gdzie mieszkasz.
328
00:18:09,464 --> 00:18:11,925
Nie wiem, w jakim lokum mieszkasz, ale...
329
00:18:12,467 --> 00:18:14,970
- W mieszkaniu. Wychodzę.
- Tak?
330
00:18:15,053 --> 00:18:17,222
Czasami wychodzę.
331
00:18:23,103 --> 00:18:24,104
w takim razie...
332
00:18:28,692 --> 00:18:29,693
Tak!
333
00:18:49,463 --> 00:18:52,674
A to co?
334
00:18:52,758 --> 00:18:54,009
Nowy ekspres do kawy.
335
00:18:54,092 --> 00:18:55,802
Co było nie tak z Mr. Coffee?
336
00:18:55,886 --> 00:18:59,556
Nic. To tylko jedna z ostatnich zmian
pana Stevensa.
337
00:18:59,640 --> 00:19:01,934
Cóż, przynajmniej kupują dobrą kawę.
338
00:19:02,017 --> 00:19:04,228
Nie, nie. Nie otwieraj tego.
339
00:19:04,311 --> 00:19:05,437
To sieja.
340
00:19:05,521 --> 00:19:07,773
Dlaczego w puszce na kawę jest sieja?
341
00:19:07,856 --> 00:19:10,067
- Nie wiem.
342
00:19:10,150 --> 00:19:11,568
- Dzień dobry.
- Dobry.
343
00:19:11,652 --> 00:19:12,861
Jak nastroje?
344
00:19:12,945 --> 00:19:15,572
W porządku.
345
00:19:25,749 --> 00:19:28,919
Próbowaliście siei?
Z PJ Bernstein’s. Wyśmienita.
346
00:19:29,002 --> 00:19:30,838
Chyba podziękuję.
347
00:19:30,921 --> 00:19:32,464
Ja wolę coś słodkiego.
348
00:19:32,548 --> 00:19:33,924
KIEROWNICZE BONKERS
349
00:19:34,007 --> 00:19:37,886
- Co to są kierownicze Bonkers?
- To Bonkers dla kierowników.
350
00:19:37,970 --> 00:19:40,097
- Mogę jednego?
- Uwielbia Bonkers.
351
00:19:40,180 --> 00:19:41,849
- Jesteś kierownikiem?
- Nie.
352
00:19:41,932 --> 00:19:44,226
To chyba sam sobie odpowiedziałeś, kolego.
353
00:19:44,309 --> 00:19:48,522
Batoniki tylko dla kierowników.
Nie sądzisz, że to lekka przesada?
354
00:19:49,398 --> 00:19:51,817
Przykro mi. To nie zależy ode mnie.
355
00:19:53,193 --> 00:19:56,530
Norman Horowitz
jest w tej sprawie dość upierdliwy.
356
00:19:56,613 --> 00:20:00,993
Jeśli chcecie,
mogę szepnąć mu słówko. Mnie słucha.
357
00:20:01,076 --> 00:20:02,327
To miło.
358
00:20:04,288 --> 00:20:06,582
Dobrze. Do dzieła.
359
00:20:06,665 --> 00:20:08,876
- Tak. Do dzieła.
- Tak.
360
00:20:24,099 --> 00:20:26,935
Hej, Marty, tak sobie rozmawialiśmy i...
361
00:20:27,019 --> 00:20:30,230
Zastanawialiśmy się... Cathy, ty mów.
362
00:20:30,314 --> 00:20:32,858
Jak długo będzie z nami pan Stevens?
363
00:20:32,941 --> 00:20:36,153
Tyle, ile trzeba.
Traktujcie go jak wartościowe źródło.
364
00:20:36,236 --> 00:20:38,405
Im dłużej tu będzie, tym lepiej dla nas.
365
00:20:38,488 --> 00:20:40,240
Po prostu niektóre zmiany...
366
00:20:40,324 --> 00:20:42,784
Mogę cię przeprosić? Mam ważne spotkanie.
367
00:20:42,868 --> 00:20:44,828
- Ale Marty...
- Marty...
368
00:20:46,830 --> 00:20:48,081
Ike.
369
00:20:48,165 --> 00:20:49,708
nie uwierzysz, co się stało.
370
00:20:49,791 --> 00:20:52,503
Świetnie. Możemy chwilę pogadać?
371
00:20:52,586 --> 00:20:55,380
- Tak.
- Tutaj. Wejdziesz? Super.
372
00:20:55,464 --> 00:20:57,049
- Żaden problem.
- Świetnie.
373
00:20:58,258 --> 00:21:01,720
Podrzucę ci pewną sugestię
i jeśli ci się spodoba, to super.
374
00:21:01,803 --> 00:21:04,097
Jeśli nie, to ją odbij.
375
00:21:04,181 --> 00:21:05,432
- Jasne.
- Świetnie.
376
00:21:05,516 --> 00:21:08,936
Znalazłby się tu dla mnie
jakiś kąt do pracy?
377
00:21:09,019 --> 00:21:11,438
Może biuro? Nie chciałbym zawadzać.
378
00:21:11,522 --> 00:21:14,942
Pewnie. Myślałem, że chcesz być w terenie,
379
00:21:15,025 --> 00:21:16,902
wśród pracowników, i tak dalej.
380
00:21:17,486 --> 00:21:18,862
Zmieniłem zdanie.
381
00:21:20,030 --> 00:21:24,535
Martwię się, że ludzi może zmylić
brak wyraźniej hierarchii.
382
00:21:25,118 --> 00:21:28,121
Mogą poczuć się pozostawieni samym sobie.
383
00:21:28,205 --> 00:21:29,540
Ma to jakiś sens?
384
00:21:29,623 --> 00:21:32,417
Tak. Duży sens.
385
00:21:32,501 --> 00:21:38,090
Świetnie. Pracownicy znają mój status,
ale muszą trochę bardziej go poczuć.
386
00:21:38,173 --> 00:21:39,424
To dla nich, nie dla mnie.
387
00:21:39,508 --> 00:21:41,802
Oczywiście. Zaraz się tym zajmiemy.
388
00:21:41,885 --> 00:21:46,598
Fantastycznie. A teraz przepraszam.
Przerwałem ci. Co chciałeś powiedzieć?
389
00:21:47,599 --> 00:21:49,977
Hannah, dziewczyna ze sklepu.
390
00:21:50,060 --> 00:21:52,563
- Tak?
- Zaprosiłem ją na randkę.
391
00:21:54,356 --> 00:21:59,111
Ja pierdolę, Marty. Pękam z dumy!
392
00:21:59,194 --> 00:22:02,322
- Gdzie ją zabierzesz?
- Pójdziemy na spacer.
393
00:22:03,073 --> 00:22:04,825
- Na spacer? Dokąd?
- Nie wiem.
394
00:22:05,576 --> 00:22:06,869
Może do parku?
395
00:22:09,329 --> 00:22:10,998
Kocham cię, stary. Siadaj.
396
00:22:11,832 --> 00:22:14,585
To przeurocze. Coś ci powiem.
397
00:22:14,668 --> 00:22:16,712
Kobiety nie chcą spacerować.
398
00:22:17,421 --> 00:22:20,549
Chcą, żeby je zadziwiać.
Ścinać je z nóg. Imponować im.
399
00:22:20,632 --> 00:22:23,635
To gdzie powinienem ją zabrać?
400
00:22:26,346 --> 00:22:27,931
- O Boże.
- Co?
401
00:22:28,015 --> 00:22:29,183
- O Boże.
- Co?
402
00:22:29,266 --> 00:22:30,809
Weź ją na galę PEN.
403
00:22:33,270 --> 00:22:34,938
O rany, Ike, nie wiem.
404
00:22:35,022 --> 00:22:38,567
Tak będzie idealnie. Ja wezmę Bonnie,
a ty Hannah. Podwójna randka.
405
00:22:38,650 --> 00:22:41,904
Brzmi wspaniale, ale jest jeden problem.
406
00:22:41,987 --> 00:22:44,406
Cztery bilety po tysiąc dolców.
407
00:22:46,450 --> 00:22:48,744
Myślę, że nawet dwa to lekka rozrzutność.
408
00:22:48,827 --> 00:22:52,748
Dobroczynność nie jest rozrzutna.
To Fundacja PEN, Marty.
409
00:22:52,831 --> 00:22:57,044
Słowo drukowane to największa broń
demokracji przeciw tyranii.
410
00:22:57,794 --> 00:22:59,296
Chyba zależy ci na demokracji?
411
00:22:59,379 --> 00:23:00,964
Doktorze...
412
00:23:01,882 --> 00:23:05,719
Obiecuję ci, że kocham demokrację
413
00:23:05,802 --> 00:23:07,513
i nie znoszę tyranii.
414
00:23:08,096 --> 00:23:10,599
Ale może pójdziesz tylko z Bonnie?
415
00:23:10,682 --> 00:23:12,643
Ja nie muszę iść.
416
00:23:13,310 --> 00:23:14,895
To aż cztery bilety.
417
00:23:14,978 --> 00:23:17,981
Wydaje mi się, że nie warto. To wszystko.
418
00:23:18,065 --> 00:23:19,900
Wiesz co? Myślę, że masz rację.
419
00:23:20,442 --> 00:23:23,487
- 4000 za cztery osoby to zdzierstwo.
- Tak myślę.
420
00:23:23,570 --> 00:23:27,616
Zwłaszcza że stolik dla ośmiu osób
kosztuje tylko sześć kawałków.
421
00:23:28,200 --> 00:23:30,577
To w zasadzie jak rabat hurtowy.
422
00:23:30,661 --> 00:23:35,207
Widzisz? Już oszczędzamy. Zadzwonię tam.
423
00:23:35,791 --> 00:23:38,752
I nie zapomnij o biurze.
424
00:23:38,836 --> 00:23:40,546
Pewnie.
425
00:23:42,714 --> 00:23:45,175
Sama nie wiem, skarbie. To nie dla mnie.
426
00:23:45,259 --> 00:23:47,302
No co ty? To gala PEN.
427
00:23:47,386 --> 00:23:50,389
Ledwo żyję. Wyglądam do dupy.
Nie mieszczę się w ubraniach.
428
00:23:50,472 --> 00:23:53,433
- Nie będę się dobrze bawić.
- Na gali PEN?
429
00:23:53,517 --> 00:23:56,311
Skarbie, urodziłam jakieś 15 minut temu.
430
00:23:56,395 --> 00:23:59,481
A teraz mamy tu Anitę.
Za co jej niby płacisz?
431
00:24:02,317 --> 00:24:05,737
Może pójdziemy gdzieś tylko we dwoje?
432
00:24:05,821 --> 00:24:08,156
Ostatnio rzadko cię widuję.
433
00:24:09,116 --> 00:24:13,120
Bon, proszę cię,
żebyś wyszła ze mną z domu.
434
00:24:13,203 --> 00:24:16,164
To gala PEN, na miłość boską.
Nie kręci cię to?
435
00:24:16,248 --> 00:24:19,084
Po prostu nie przepadam
za takimi imprezami,
436
00:24:19,168 --> 00:24:22,379
bo nie przepadam za tamtą wersją ciebie.
437
00:24:22,462 --> 00:24:23,463
Jaką wersją mnie?
438
00:24:23,547 --> 00:24:26,341
Tą, która wychodzi przy takich okazjach.
439
00:24:26,425 --> 00:24:29,428
Tą, która nie wie, kiedy przestać.
440
00:24:36,143 --> 00:24:38,937
Jak chcesz, Bonnie. Ale szczerze mówiąc...
441
00:24:39,771 --> 00:24:41,940
nie mam pojęcia, o czym mówisz.
442
00:24:47,237 --> 00:24:50,407
Kirschenbauma posadzę chyba tutaj,
443
00:24:50,490 --> 00:24:54,119
z dala od zespołu,
a Mitcha Rosena blisko zespołu.
444
00:24:54,203 --> 00:24:55,621
Nikt nie usłyszy, jak żuje.
445
00:24:55,704 --> 00:24:58,707
Domyślam się,
że chcesz być blisko toalety?
446
00:24:58,790 --> 00:24:59,791
Tak.
447
00:25:01,043 --> 00:25:03,337
Nic ci nie jest? Wyglądasz mizernie.
448
00:25:03,420 --> 00:25:06,006
Po prostu trochę się denerwuję.
449
00:25:06,089 --> 00:25:08,008
- Randką?
- Tak.
450
00:25:08,091 --> 00:25:10,135
Zachwycisz ją.
451
00:25:10,219 --> 00:25:13,764
Pewnie większość ćwoków
zaciąga ją do Gray’s Papaya.
452
00:25:14,389 --> 00:25:17,392
À propos. Muszę wypisać czek
dla Fundacji PEN.
453
00:25:17,476 --> 00:25:18,685
Książeczkę masz w biurze?
454
00:25:18,769 --> 00:25:20,187
Tak, w szufladzie biurka.
455
00:25:24,566 --> 00:25:27,486
- Możemy chwilę pogadać?
- Jasne.
456
00:25:27,569 --> 00:25:30,197
Pan Stevens właśnie mi wręczył
457
00:25:30,280 --> 00:25:37,079
te faktury za 54 sesji
psychologii przemysłowej.
458
00:25:37,162 --> 00:25:38,789
No i?
459
00:25:38,872 --> 00:25:40,791
Co mam z nimi zrobić?
460
00:25:40,874 --> 00:25:42,543
Zapłacić, oczywiście.
461
00:25:42,626 --> 00:25:44,002
Naprawdę nas na to stać?
462
00:25:44,086 --> 00:25:45,838
Tak. Dzięki panu Stevensowi
463
00:25:45,921 --> 00:25:48,006
nasze marże zysku są rekordowe.
464
00:25:48,090 --> 00:25:49,842
Tak samo jak nasze wydatki.
465
00:25:49,925 --> 00:25:51,260
- Co mówisz?
- Nic.
466
00:25:51,343 --> 00:25:55,222
Przyznaję, że pan Stevens
dał nam parę przydatnych wskazówek,
467
00:25:55,305 --> 00:25:59,226
ale naprawdę potrzebujemy
psychologa przemysłowego na etat?
468
00:25:59,309 --> 00:26:02,271
Bruce, przestań.
Patrz na wszystkie te zmiany.
469
00:26:02,354 --> 00:26:04,648
Patrzyłem i nie wszystkie mi się podobają.
470
00:26:04,731 --> 00:26:07,693
Możesz zmiany zaakceptować
albo z nimi walczyć,
471
00:26:07,776 --> 00:26:10,529
- ale ich nie powstrzymasz.
- Ale ich nie powstrzymasz.
472
00:26:10,612 --> 00:26:12,948
Tak. Właśnie to mówi pan Stevens.
473
00:26:13,031 --> 00:26:17,661
Po prostu się martwię,
że jego obecność może nas rozpraszać.
474
00:26:17,744 --> 00:26:20,289
Rany Julek, Bruce.
475
00:26:20,372 --> 00:26:22,207
Przeanalizujmy to.
476
00:26:22,291 --> 00:26:25,919
Zastanawiałeś się kiedyś,
czemu tak łatwo się rozpraszasz?
477
00:26:26,003 --> 00:26:27,045
Co to jest?
478
00:26:27,546 --> 00:26:32,509
Och, to nowe biurko pana Stevensa.
Z sandałowca.
479
00:26:33,844 --> 00:26:34,845
Ładne.
480
00:26:34,928 --> 00:26:37,181
Słuchajcie, pan Stevens ma nam pomóc.
481
00:26:37,264 --> 00:26:38,807
Dlatego zostanie.
482
00:26:39,516 --> 00:26:41,518
Przywyknijcie do tego.
483
00:26:42,186 --> 00:26:44,813
Tak? No to do dzieła!
484
00:26:46,523 --> 00:26:47,608
Do dzieła.
485
00:26:47,691 --> 00:26:51,195
CZERWIEC 1983
486
00:27:06,543 --> 00:27:09,129
FUNDACJA YARON
487
00:27:28,148 --> 00:27:29,525
Dziękuję bardzo.
488
00:27:31,902 --> 00:27:33,195
- Marty.
- Hannah.
489
00:27:33,278 --> 00:27:34,404
- Cześć.
- Cześć.
490
00:27:37,824 --> 00:27:38,909
Wyglądasz super.
491
00:27:38,992 --> 00:27:39,993
Dziękuję.
492
00:27:40,077 --> 00:27:42,538
Wyglądasz jak James Bond.
493
00:27:44,831 --> 00:27:46,166
Mam coś dla ciebie.
494
00:27:47,668 --> 00:27:51,421
Dziękuję. To miło.
Nie musiałeś dawać mi prezentu.
495
00:27:51,505 --> 00:27:54,091
- Otwórz go.
- Dobrze.
496
00:27:56,093 --> 00:27:58,428
O rety, ramka do zdjęć.
497
00:27:58,512 --> 00:27:59,596
- Tak.
- Ramka do zdjęć.
498
00:27:59,680 --> 00:28:03,100
Pomyślałem,
że wszyscy biorą ramki od ciebie,
499
00:28:03,183 --> 00:28:08,564
więc może dla odmiany miło by było,
gdyby ktoś dał ramkę tobie.
500
00:28:10,440 --> 00:28:13,694
- To okropny pomysł. Przepraszam.
- Wcale nie.
501
00:28:13,777 --> 00:28:18,282
Nie. Jest świetna. Takich nie sprzedajemy...
502
00:28:18,365 --> 00:28:21,285
- Aha.
- ...więc jest dla mnie nowa i ciekawa.
503
00:28:21,368 --> 00:28:24,329
- Dobrze.
- Dziękuję. To bardzo miłe.
504
00:28:24,413 --> 00:28:26,790
- Wejdziemy?
- Tak, chodź.
505
00:28:29,877 --> 00:28:31,128
Uwaga.
506
00:28:37,551 --> 00:28:41,263
Wtedy to czułem
507
00:28:41,847 --> 00:28:45,767
Nic nie było wiadomo
508
00:28:45,851 --> 00:28:49,521
Opadłe nocne liście
509
00:28:49,605 --> 00:28:51,481
Jeszcze raz. Patrzyłem...
510
00:28:52,399 --> 00:28:53,775
Dziękuję pani.
511
00:28:58,197 --> 00:29:01,408
Marty, kim są ci wszyscy ludzie?
512
00:29:01,950 --> 00:29:02,910
Nie wiem.
513
00:29:04,953 --> 00:29:07,581
Przyjaciele dr. Ike’a.
514
00:29:07,664 --> 00:29:10,000
To jakiś obłęd. Ma ich mnóstwo.
515
00:29:11,460 --> 00:29:13,504
Dlaczego nazywasz go doktorem?
516
00:29:13,587 --> 00:29:17,216
To jakaś ksywka, jak Dr J?
517
00:29:17,799 --> 00:29:18,800
Nie.
518
00:29:20,093 --> 00:29:22,262
- Głuptasku.
- Przepraszam.
519
00:29:22,346 --> 00:29:26,433
To znaczy jest wdechowy jak Dr J.
520
00:29:26,517 --> 00:29:30,187
- No tak.
- I nawet całkiem nieźle gra w kosza.
521
00:29:30,270 --> 00:29:33,023
- Ale jest prawdziwym doktorem.
- Jakim doktorem?
522
00:29:33,815 --> 00:29:35,150
Psychiatrą.
523
00:29:37,736 --> 00:29:40,697
Jest twoim psychiatrą?
524
00:29:41,782 --> 00:29:45,619
- Wybacz. Nie wiem, czy mogę o to pytać.
- No...
525
00:29:49,164 --> 00:29:50,457
Tak.
526
00:29:50,541 --> 00:29:51,542
Tak.
527
00:29:51,625 --> 00:29:53,085
Spoko.
528
00:29:53,168 --> 00:29:54,419
- Tak.
- Dobrze.
529
00:29:55,587 --> 00:30:00,342
Jest psychiatrą. Partnerem biznesowym.
Najlepszym przyjacielem.
530
00:30:02,553 --> 00:30:04,012
O rany. To...
531
00:30:04,888 --> 00:30:05,931
Jak to działa?
532
00:30:06,765 --> 00:30:08,016
Świetnie.
533
00:30:10,185 --> 00:30:14,106
Jest w pewnym sensie mózgiem operacji,
a ja jestem jej...
534
00:30:14,189 --> 00:30:16,358
Czym? Sercem?
535
00:30:18,485 --> 00:30:20,445
Chciałem powiedzieć, że bankiem.
536
00:30:21,613 --> 00:30:26,076
Ale sercem też jestem. Tak.
537
00:30:26,660 --> 00:30:30,497
Czyli zapłaciłeś za to wszystko?
538
00:30:31,206 --> 00:30:34,001
Tak. Stolik Yaron.
539
00:30:37,379 --> 00:30:38,755
Nie ma za co.
540
00:30:38,839 --> 00:30:39,840
Cześć.
541
00:30:40,424 --> 00:30:42,759
- Cel jest szczytny.
- Tak.
542
00:30:42,843 --> 00:30:45,387
A nawet cele. Dziedzictwo, filantropia.
543
00:30:45,470 --> 00:30:48,098
Demokracja chyba też. Lista jest długa.
544
00:30:48,182 --> 00:30:51,476
Dzięki tej organizacji
dzisiejszy wieczór pomaga ludziom.
545
00:30:51,560 --> 00:30:53,520
Oni... To...
546
00:30:54,062 --> 00:30:56,523
- To wspaniały wieczór.
- No pewnie.
547
00:30:57,566 --> 00:30:58,901
Jest tu gorąco?
548
00:30:58,984 --> 00:31:00,861
Czy tylko tak mi się wydaje?
549
00:31:02,571 --> 00:31:04,031
Dobrze się czujesz?
550
00:31:04,114 --> 00:31:07,242
Tak. Wszystko gra.
551
00:31:08,327 --> 00:31:09,828
GALA FUNDACJI PEN
552
00:31:11,788 --> 00:31:14,291
Chyba nie zapłaciłem ekstra za wodę.
553
00:31:15,626 --> 00:31:18,086
- Ale w końcu tu przyjdą.
- Tak.
554
00:31:20,214 --> 00:31:21,507
Uwielbiam tę piosenkę.
555
00:31:21,590 --> 00:31:24,051
- Ja też. Jest bardzo dobra.
- Prawda?
556
00:31:24,676 --> 00:31:27,387
Michael McDonald jest niedoceniany.
557
00:31:27,471 --> 00:31:28,514
- Tak.
- Pewnie.
558
00:31:28,597 --> 00:31:29,598
Cudowny artysta.
559
00:31:29,681 --> 00:31:31,808
W końcu pokazuję na moją żonę
560
00:31:31,892 --> 00:31:34,228
i mówię: „Sorry, tam jest fabryka mleka.
561
00:31:34,311 --> 00:31:36,522
Tu jest zamknięte”.
562
00:31:36,605 --> 00:31:38,565
- Nie mogę.
- Są urocze.
563
00:31:38,649 --> 00:31:39,775
Dziękuję.
564
00:31:39,858 --> 00:31:42,110
Gdzie je poślesz do szkoły? Do Ramaz?
565
00:31:42,194 --> 00:31:44,905
O Boże, mają dopiero miesiąc.
566
00:31:44,988 --> 00:31:49,117
Miesiąc? W trzecim trymestrze
powinny mieć już referencje.
567
00:31:51,286 --> 00:31:53,163
Rozmawialiśmy z Bonnie o Ramaz.
568
00:31:53,247 --> 00:31:55,832
- Jest w naszej górnej piątce.
- To dobrze.
569
00:31:55,916 --> 00:31:58,460
Jeśli sypniesz kasą, zapewnisz im miejsce.
570
00:31:58,544 --> 00:32:01,421
Nigdy nie zaszkodzi
odmalować bibliotekę, nie?
571
00:32:03,215 --> 00:32:04,299
Słuszna uwaga.
572
00:32:04,883 --> 00:32:07,344
Wciąż zapominam
573
00:32:08,303 --> 00:32:10,305
Zawsze, kiedy słyszę
574
00:32:11,348 --> 00:32:16,019
Że nie chcesz żyć w kłamstwie
575
00:32:18,522 --> 00:32:19,898
Że za daleko to zaszło
576
00:32:19,982 --> 00:32:22,609
DZIĘKUJEMY GŁÓWNYM OFIARODAWCOM
577
00:32:22,693 --> 00:32:24,903
DR ISAAC HERSCHKOPF
FUNDACJA YARON
578
00:32:31,618 --> 00:32:35,873
Nie chciałbyś może, nie wiem, zatańczyć?
579
00:32:35,956 --> 00:32:38,584
O nie. Dziękuję.
580
00:32:39,418 --> 00:32:40,419
Mam dwie lewe stopy.
581
00:32:40,502 --> 00:32:43,338
No tak. Dobrze.
582
00:32:43,839 --> 00:32:45,299
Wciąż zapominam
583
00:32:47,217 --> 00:32:49,344
Ale jeśli chcesz spróbować...
584
00:32:49,428 --> 00:32:52,097
- Chętnie spróbuję.
- Nie.
585
00:32:52,181 --> 00:32:54,474
- Jeśli nie chcesz...
- Chcę, jeśli ty chcesz.
586
00:32:54,558 --> 00:32:56,268
- Na pewno?
- Tak.
587
00:32:57,060 --> 00:32:59,897
Pokryję koszty leczenia
zmiażdżonych palców.
588
00:32:59,980 --> 00:33:01,773
Dobrze. Zatańczmy.
589
00:33:01,857 --> 00:33:03,275
- Świetnie.
- Dobrze.
590
00:33:07,654 --> 00:33:08,822
To już koniec.
591
00:33:10,616 --> 00:33:11,700
Kurczę.
592
00:33:12,326 --> 00:33:13,327
No cóż.
593
00:33:14,828 --> 00:33:17,039
- Chyba się spóźniliśmy.
- No tak.
594
00:33:19,124 --> 00:33:21,502
Hej, doktorze. Wróciłeś.
595
00:33:21,585 --> 00:33:24,004
Wróciłem i jestem wygłodzony.
596
00:33:24,087 --> 00:33:26,423
Słyszałem, że podają danie główne.
Smacznego.
597
00:33:26,965 --> 00:33:31,178
Za te żeberka zabuliłem po tysiącu
za porcję, więc lepiej się odwdzięczcie.
598
00:33:35,182 --> 00:33:38,602
Nasz następny przedmiot
to coś niezbędnego
599
00:33:38,685 --> 00:33:41,104
dla każdego fana nowojorskiego sportu.
600
00:33:41,188 --> 00:33:42,814
Nie spadnijcie z krzeseł.
601
00:33:42,898 --> 00:33:45,859
Mamy piłkę podpisaną
przez legendę Yankees,
602
00:33:45,943 --> 00:33:47,819
samego Mickeya Mantle’a.
603
00:33:51,198 --> 00:33:55,869
Marty. Mickey Mantle. To znak.
W dzieciństwie go uwielbiałem.
604
00:33:55,953 --> 00:33:58,372
Chyba każdy go uwielbiał?
605
00:33:58,455 --> 00:34:01,333
Możemy dziś naprawdę
wypromować Fundację Yaron.
606
00:34:01,416 --> 00:34:03,627
- Kupmy tę piłkę.
- Jak nas to wypromuje?
607
00:34:03,710 --> 00:34:05,504
Postawimy naszą flagę.
608
00:34:05,587 --> 00:34:10,175
Pokażemy światu, jak bardzo zależy nam
na pomaganiu ludziom.
609
00:34:10,884 --> 00:34:13,929
Możemy wyrobić sobie reputację.
Zgadzasz się?
610
00:34:14,804 --> 00:34:16,889
Zgadzam się. Zróbmy to.
611
00:34:18,600 --> 00:34:22,603
Może zaczniemy licytację od 500 $?
612
00:34:22,688 --> 00:34:23,856
Czy słyszę 500?
613
00:34:23,938 --> 00:34:25,023
500.
614
00:34:25,107 --> 00:34:27,109
- Dziękuję.
- 750.
615
00:34:27,192 --> 00:34:28,694
750. Dziękuję.
616
00:34:28,777 --> 00:34:30,237
- 1000.
- Dobrze.
617
00:34:30,320 --> 00:34:31,905
1500.
618
00:34:31,989 --> 00:34:34,157
1500 $. Dziękuje, panie burmistrzu.
619
00:34:34,241 --> 00:34:37,119
Kurwa, to burmistrz Koch.
Licytuje się z nami.
620
00:34:37,202 --> 00:34:39,580
- To on w ogóle może?
- 3000.
621
00:34:39,663 --> 00:34:40,956
Zwolnij.
622
00:34:41,039 --> 00:34:42,791
Możemy znaleźć tańszą piłkę.
623
00:34:42,875 --> 00:34:45,002
Patrz na nas, Marty. Startujemy.
624
00:34:45,085 --> 00:34:47,504
- 3000 po raz pierwszy...
- Oferuję 4000 $.
625
00:34:47,588 --> 00:34:50,299
4000 $ od pana Octobera.
626
00:34:50,382 --> 00:34:51,842
Czy to Reggie Jackson?
627
00:34:51,925 --> 00:34:53,635
Licytuje się na piłkę Yankee?
628
00:34:53,719 --> 00:34:56,471
Był w drużynie. Nie możemy mu odpuścić.
629
00:34:57,598 --> 00:34:59,433
- 5000.
- 5500.
630
00:34:59,516 --> 00:35:00,601
6000.
631
00:35:00,684 --> 00:35:02,769
O Boże. Serce mi wali.
632
00:35:02,853 --> 00:35:03,896
7000.
633
00:35:04,563 --> 00:35:08,025
- Jebany Warhol. Nawet nie lubi baseballu.
- 7500.
634
00:35:08,108 --> 00:35:10,819
- 8000.
- No cóż, próbowaliśmy.
635
00:35:11,403 --> 00:35:13,030
20 000 $.
636
00:35:18,660 --> 00:35:19,953
10 000.
637
00:35:20,037 --> 00:35:23,040
- Nie można wracać.
- Czemu? Tyle chcieliśmy podać.
638
00:35:23,123 --> 00:35:26,210
Przykro mi. 20 000 po raz pierwszy.
639
00:35:26,293 --> 00:35:27,753
- Po raz drugi.
- Dobrze.
640
00:35:27,836 --> 00:35:29,713
12 000 $.
641
00:35:31,924 --> 00:35:33,342
20 000 $.
642
00:35:33,425 --> 00:35:35,969
Sprzedana panu ze stolika dziewiątego.
643
00:35:36,553 --> 00:35:39,473
Fundacja Yaron.
644
00:35:43,060 --> 00:35:45,312
Kto chce szota tequili? Ja stawiam.
645
00:35:45,395 --> 00:35:46,480
To otwarty bar.
646
00:35:48,607 --> 00:35:51,860
Dobrze. To nalejemy
i niech chętni się poczęstują.
647
00:35:52,611 --> 00:35:55,113
Grał pan kiedyś w pokera?
648
00:35:55,197 --> 00:35:58,200
Tylko przy każdej nadarzającej się okazji.
649
00:35:59,368 --> 00:36:03,455
Kumple z organizacji i ja
gramy co miesiąc. Chce pan dołączyć?
650
00:36:03,539 --> 00:36:07,709
Cóż, to zależy. Chciałbyś stracić
wszystkie pieniądze, mistrzu?
651
00:36:13,090 --> 00:36:14,675
Marty, wszystko w porządku?
652
00:36:15,384 --> 00:36:17,970
To było dużo pieniędzy.
653
00:36:18,053 --> 00:36:19,054
Wszystko gra.
654
00:36:20,013 --> 00:36:21,890
- Dziękuję.
- Przynieść ci wody?
655
00:36:21,974 --> 00:36:23,183
- Napijesz się?
- Nie.
656
00:36:23,267 --> 00:36:25,227
- Chcesz wody?
- Nie, proszę.
657
00:36:25,310 --> 00:36:27,563
To miło z twojej strony.
658
00:36:28,313 --> 00:36:30,274
- Nie trzeba.
- Dobrze.
659
00:36:31,984 --> 00:36:33,569
Albo jednak tak. Poproszę.
660
00:36:33,652 --> 00:36:35,696
- Dobrze.
- Nie masz nic przeciwko?
661
00:36:35,779 --> 00:36:37,489
- Zaraz wrócę, dobrze?
- Dzięki.
662
00:36:49,626 --> 00:36:51,753
Przepraszam, mogę prosić o wodę?
663
00:36:51,837 --> 00:36:54,798
Hannah! Banana fofana.
664
00:36:54,882 --> 00:36:55,924
Dr Ike.
665
00:36:57,301 --> 00:36:59,553
Poczęstuj się szotem tequili.
666
00:37:00,721 --> 00:37:02,389
Nie, dziękuję
667
00:37:02,472 --> 00:37:04,516
Jak wolisz.
668
00:37:04,600 --> 00:37:08,395
Gdzie jest Marty?
Nie powinniście tańcować na parkiecie?
669
00:37:09,229 --> 00:37:11,940
Właściwie to nie czuje się za dobrze.
670
00:37:12,024 --> 00:37:14,860
- Idę mu zanieść wodę, bo...
- O nie. Co mu jest?
671
00:37:16,695 --> 00:37:17,821
No...
672
00:37:19,531 --> 00:37:22,492
Szczerze mówiąc, chyba wystraszyło go to,
673
00:37:22,576 --> 00:37:26,580
jak dużo jego pieniędzy wydałeś na piłkę.
674
00:37:28,207 --> 00:37:29,208
Jego pieniędzy?
675
00:37:31,168 --> 00:37:32,169
Jego pieniędzy?
676
00:37:34,505 --> 00:37:35,506
Tak powiedział?
677
00:37:35,589 --> 00:37:37,841
Hannah, nie wiesz, o czym mówisz.
678
00:37:37,925 --> 00:37:39,301
Gdzie on jest? Chcę...
679
00:37:39,384 --> 00:37:40,928
Siedzi...
680
00:37:41,011 --> 00:37:42,513
- Siedzi tam. Ale...
- Zaraz...
681
00:37:42,596 --> 00:37:43,680
- Ale...
- Nie, nie.
682
00:37:50,729 --> 00:37:52,481
Taxi.
683
00:37:53,899 --> 00:37:56,235
Marty! Dokąd się wybierasz?
Musimy pogadać.
684
00:37:56,318 --> 00:37:57,861
Nie za dobrze się czuję.
685
00:37:57,945 --> 00:38:01,240
Możesz dopilnować,
żeby Hannah wróciła bezpiecznie do domu?
686
00:38:01,323 --> 00:38:03,033
- Wszystko gra, stary?
- Tak.
687
00:38:03,116 --> 00:38:06,703
Mam tylko atak paniki.
Muszę wrócić do domu. To minie.
688
00:38:06,787 --> 00:38:09,122
- Nie mogę cię puścić.
- Nie, nie.
689
00:38:09,206 --> 00:38:11,083
- Źle z tobą.
- Nie chcę zamieszania.
690
00:38:11,166 --> 00:38:13,585
- Powinniśmy jechać do szpitala.
- Nie, nie.
691
00:38:13,669 --> 00:38:15,337
- Tak.
- To tylko zawroty głowy,
692
00:38:15,963 --> 00:38:18,006
- zadyszka...
- Posłuchaj mnie.
693
00:38:18,090 --> 00:38:19,341
- ...ucisk w klatce.
- Słuchaj.
694
00:38:19,424 --> 00:38:21,134
Chyba masz zawał.
695
00:38:22,094 --> 00:38:23,595
Wróć do środka i baw się dobrze.
696
00:38:23,679 --> 00:38:25,347
- Nie. Chodź tu.
- Nie chcę...
697
00:38:25,430 --> 00:38:28,058
Zabiorę cię do szpitala.
698
00:38:28,141 --> 00:38:29,768
Jedziemy do szpitala.
699
00:38:31,895 --> 00:38:32,938
Już dobrze.
700
00:38:36,692 --> 00:38:37,776
Nic ci nie będzie.
701
00:38:38,443 --> 00:38:39,903
Tak. Już dobrze.
702
00:38:39,987 --> 00:38:43,240
Odpręż się. Nic ci nie będzie.
Wszystko w porządku.
703
00:38:43,323 --> 00:38:46,159
Spokojnie. Oddychaj.
704
00:38:53,250 --> 00:38:57,254
Mogę zostawić ci w kopercie kartkę:
„Już po tobie, frajerze”.
705
00:38:58,630 --> 00:39:00,090
Tak będzie miło.
706
00:39:01,258 --> 00:39:02,259
Albo...
707
00:39:05,554 --> 00:39:07,681
- Jak mój ulubiony pacjent?
- Dr Ike!
708
00:39:07,764 --> 00:39:09,516
- Znowu przyszedłeś.
- Pewnie.
709
00:39:09,600 --> 00:39:11,268
Martwię się o ciebie.
710
00:39:12,102 --> 00:39:14,855
Jak miło. O proszę. Ale fajne.
711
00:39:14,938 --> 00:39:16,523
Przynajmniej tyle mogę zrobić.
712
00:39:20,819 --> 00:39:22,779
Jestem ci winien przeprosiny.
713
00:39:22,863 --> 00:39:25,782
Przepraszam,
że poniosło mnie wczoraj na aukcji.
714
00:39:25,866 --> 00:39:28,827
Żartujesz? Uratowałeś mi życie.
715
00:39:28,911 --> 00:39:31,496
- Marty, proszę.
- Mówię poważnie.
716
00:39:31,580 --> 00:39:33,832
Gdybym pojechał taksówką do domu,
717
00:39:35,792 --> 00:39:36,835
to...
718
00:39:40,589 --> 00:39:43,300
Nikt by mnie nawet nie znalazł.
719
00:39:46,887 --> 00:39:48,764
Koty zjadłyby mi twarz.
720
00:39:51,600 --> 00:39:53,685
- Nie masz kota.
- Wiem.
721
00:39:53,769 --> 00:39:55,521
Po prostu gdyby nie ty...
722
00:40:04,363 --> 00:40:05,405
Jestem tutaj.
723
00:40:06,573 --> 00:40:08,033
Zawsze będę.
724
00:40:09,368 --> 00:40:10,661
Zaopiekuję się tobą.
725
00:40:14,248 --> 00:40:15,749
Dziękuję.
726
00:40:22,673 --> 00:40:24,383
Lepiej dam ci odpocząć.
727
00:40:25,384 --> 00:40:28,470
- Widzimy się na sesji za tydzień?
- Nie mogę się doczekać.
728
00:40:32,933 --> 00:40:36,353
To od Hannah. Miło, prawda?
729
00:40:37,896 --> 00:40:38,897
Bardzo miło.
730
00:40:38,981 --> 00:40:44,444
Myślisz, że te kwiaty mówią „zdrowiej”
czy „zaproś mnie na kolejną randkę”?
731
00:40:45,654 --> 00:40:47,030
Trudno powiedzieć.
732
00:40:47,114 --> 00:40:49,241
Czuję, że zawaliłem. Jak myślisz?
733
00:40:49,324 --> 00:40:52,995
Oby nie, bo może bredzę,
ale czuję, że coś z tego będzie.
734
00:40:53,078 --> 00:40:56,665
Tak jak mówiłeś, może moje dziedzictwo
trzeba dopiero napisać.
735
00:40:56,748 --> 00:40:59,001
Marty, to była tylko jedna randka.
736
00:40:59,084 --> 00:41:00,878
Może nie rób sobie nadziei.
737
00:41:00,961 --> 00:41:02,838
No wiem. Po prostu...
738
00:41:04,381 --> 00:41:06,216
Naprawdę ją polubiłem
739
00:41:06,300 --> 00:41:09,595
i nie wiem, co ona o mnie sądzi.
740
00:41:10,762 --> 00:41:12,014
Mam z nią pogadać?
741
00:41:13,098 --> 00:41:15,100
Zrobiłbyś do dla mnie?
742
00:41:15,184 --> 00:41:18,270
Oczywiście. Zrobiłbym dla ciebie wszystko.
743
00:41:22,816 --> 00:41:23,942
Świetnie.
744
00:41:28,697 --> 00:41:29,823
- Ike.
- Hannah.
745
00:41:29,907 --> 00:41:32,618
Hej. Jak się czuje Marty?
746
00:41:32,701 --> 00:41:34,620
O wiele lepiej.
747
00:41:35,329 --> 00:41:38,373
- Świetnie.
- Nieźle nas nastraszył, co?
748
00:41:38,457 --> 00:41:39,666
Tak, naprawdę...
749
00:41:41,752 --> 00:41:43,128
Cieszę się, że wydobrzał.
750
00:41:43,212 --> 00:41:46,548
Tak między nami...
751
00:41:48,467 --> 00:41:51,929
czuję się strasznie z tym,
co mu się przydarzyło.
752
00:41:52,012 --> 00:41:53,639
Winię siebie.
753
00:41:55,098 --> 00:41:56,517
- Tak?
- Tak.
754
00:41:58,560 --> 00:42:01,688
Jako jego terapeuta i przyjaciel
755
00:42:03,190 --> 00:42:05,400
nie powinienem był tak na niego naciskać.
756
00:42:05,984 --> 00:42:07,444
Nie jest zdrowy.
757
00:42:10,864 --> 00:42:12,032
Słuchaj, Hannah.
758
00:42:13,909 --> 00:42:16,370
Zależy ci na Martym?
759
00:42:17,329 --> 00:42:19,373
Tak, oczywiście.
760
00:42:19,456 --> 00:42:21,458
Życzysz mu jak najlepiej?
761
00:42:21,542 --> 00:42:23,502
- Tak.
- To dobrze.
762
00:42:24,378 --> 00:42:25,379
Ja też.
763
00:42:26,255 --> 00:42:30,801
Wierz mi, że jestem rozczarowany
tak samo jak ty.
764
00:42:31,802 --> 00:42:35,389
Ale myślę, że musimy zrobić to,
co dla niego najlepsze,
765
00:42:35,472 --> 00:42:37,641
nawet jeśli jest to bolesne.
766
00:42:41,103 --> 00:42:42,729
Rozumiesz, o co mi chodzi?
767
00:42:51,655 --> 00:42:52,990
Jak minął ci dzień?
768
00:42:53,073 --> 00:42:55,117
Hej. Był długi.
769
00:42:55,200 --> 00:42:58,245
Zostało jakieś pastrami
czy Anita wszystko wyjadła?
770
00:42:58,328 --> 00:43:01,582
Mówiłam już,
że zna angielski i ma dobry słuch.
771
00:43:02,165 --> 00:43:03,166
Nie słuchaj go.
772
00:43:03,250 --> 00:43:04,626
Poza tym zamówiłeś tyle,
773
00:43:04,710 --> 00:43:07,087
że zostanie nam
na rozdanie świadectw dziewczynek.
774
00:43:08,255 --> 00:43:11,216
Skoro o tym mowa,
właśnie zapisałem je szkoły Ramaz.
775
00:43:11,800 --> 00:43:15,053
- Wszystko załatwione.
- Do Ramaz? Jak ci się to udało?
776
00:43:15,137 --> 00:43:17,931
Powiedzmy, że ofiarowałem im hojny datek.
777
00:43:18,015 --> 00:43:20,017
Kochanie, ile?
778
00:43:20,100 --> 00:43:22,019
Czemu mnie nie spytałeś?
779
00:43:22,102 --> 00:43:24,605
Spokojnie. Zapłaciłem swoimi pieniędzmi.
780
00:45:28,604 --> 00:45:30,606
Napisy: Marzena Falkowska