1
00:00:09,634 --> 00:00:10,677
Mamo.
2
00:00:12,887 --> 00:00:13,888
Mamo.
3
00:00:16,349 --> 00:00:17,517
Co powiedział lekarz?
4
00:00:21,813 --> 00:00:22,814
Mamo?
5
00:00:25,734 --> 00:00:30,447
- Nie wiedzą, czy będzie chodził.
- Nawet tak nie mów.
6
00:00:34,743 --> 00:00:36,703
Proszę cię, musimy być silni.
7
00:00:38,496 --> 00:00:42,042
Musimy być silni dla twojego brata.
Jasne? Gotowy?
8
00:00:48,256 --> 00:00:55,221
DWUTAKT
9
00:00:56,473 --> 00:00:58,600
{\an8}Nie wiem. Rozmawialiśmy
i wtedy... ja...
10
00:00:58,600 --> 00:01:00,101
{\an8}Próbował mnie uspokoić.
11
00:01:00,310 --> 00:01:02,687
{\an8}Sam też był zdenerwowany.
I wtedy najpierw
12
00:01:02,687 --> 00:01:06,149
{\an8}- pomyślałem, że się potknął, ale...
- Oddychaj, okej? Oddychaj.
13
00:01:06,274 --> 00:01:07,942
{\an8}Spokojnie. Dowiemy się, co się stało.
14
00:01:09,694 --> 00:01:11,279
{\an8}- JB!
- Jestem.
15
00:01:11,821 --> 00:01:13,114
- Idę.
- Pani Bell.
16
00:01:13,698 --> 00:01:16,326
{\an8}- Dr Hong, co z nim?
- Jest przytomny.
17
00:01:16,326 --> 00:01:19,245
Jego stan się polepsza.
Szpital od razu mnie powiadomił.
18
00:01:19,537 --> 00:01:20,497
Więc wyzdrowieje, tak?
19
00:01:21,039 --> 00:01:23,333
Zajmujemy się twoim ojcem.
Jest w dobrych rękach.
20
00:01:23,792 --> 00:01:26,211
Czy możesz mnie na chwilę
zostawić z mamą?
21
00:01:26,419 --> 00:01:28,505
Skinny już tu jedzie. Idź sobie usiąść.
22
00:01:28,797 --> 00:01:30,256
Nie, musimy wiedzieć, co z tatą.
23
00:01:30,381 --> 00:01:32,425
- Daj spokój, JB.
- Nie, tam leży nasz tata.
24
00:01:32,550 --> 00:01:33,676
Nie teraz.
25
00:01:33,927 --> 00:01:35,261
W rodzinie ponoć
nie mamy sekretów.
26
00:01:35,261 --> 00:01:38,056
{\an8}Tu nie o sekrety chodzi, JB.
Chodzi o życie i...
27
00:01:41,976 --> 00:01:45,146
Proszę, daj nam chwilę, dobrze?
28
00:01:51,820 --> 00:01:54,197
Czy to coś nowego?
Czego pani wcześniej nie widziała?
29
00:01:54,197 --> 00:01:56,449
{\an8}W badaniach wyszedł zbyt mały
poziom czerwonych krwinek,
30
00:01:56,449 --> 00:01:58,743
{\an8}więc brak tlenu może być powodem
31
00:01:58,910 --> 00:02:00,161
jego omdlenia.
32
00:02:00,328 --> 00:02:02,914
{\an8}Zaraz, nie rozumiem.
Był w coraz to lepszej formie.
33
00:02:02,914 --> 00:02:04,332
{\an8}Stosował się do zaleceń.
34
00:02:04,624 --> 00:02:06,668
Myślę, że minął już czas ograniczeń szkód.
35
00:02:06,668 --> 00:02:09,295
Teraz musimy się skupić
na właściwym dobraniu leczenia.
36
00:02:09,420 --> 00:02:12,257
- Jaka jest sytuacja?
- Musimy zacząć go dializować.
37
00:02:12,799 --> 00:02:14,676
Wiem, że to dla pani szok
i liczyła pani
38
00:02:14,676 --> 00:02:16,094
na inne wieści, ale niestety,
39
00:02:16,427 --> 00:02:17,804
tak to teraz wygląda.
40
00:02:20,140 --> 00:02:21,975
Dlaczego nam nie powiedzieli,
co się dzieje?
41
00:02:22,642 --> 00:02:24,310
Powinniśmy wiedzieć,
jak bardzo jest chory.
42
00:02:24,435 --> 00:02:26,354
- Próbują nas chronić.
- Przed czym?
43
00:02:26,729 --> 00:02:28,189
Faktem, że będziemy dorastać bez taty?
44
00:02:31,609 --> 00:02:32,694
Wiem, że mama się boi.
45
00:02:34,362 --> 00:02:36,489
- Dlatego na mnie naskoczyła.
- Szczerze?
46
00:02:38,616 --> 00:02:39,617
Boję się.
47
00:02:44,122 --> 00:02:45,123
Ja też, stary.
48
00:03:04,726 --> 00:03:09,272
- Podejdź bliżej. Ja nie gryzę.
- Chciałam, żebyś odpoczywał.
49
00:03:13,401 --> 00:03:15,361
Przepraszam, że musisz
przez to przechodzić.
50
00:03:17,614 --> 00:03:20,200
- Robiłem wszystko co trzeba.
- Wiem.
51
00:03:21,910 --> 00:03:25,872
Nie przegramy tej bitwy. Wszyscy cię
potrzebujemy. Szczególnie chłopcy.
52
00:03:26,539 --> 00:03:28,249
- Gdzie oni są?
- Czekają w holu.
53
00:03:29,584 --> 00:03:32,337
Chuck... oni się martwią.
54
00:03:33,630 --> 00:03:37,133
- Jaką mamy strategię, pani trener?
- Cóż, dr Hong...
55
00:03:39,093 --> 00:03:41,221
przedstawiła opcje i nie chce, byśmy
56
00:03:41,346 --> 00:03:44,891
- odrzucali spokrewnionego dawcę.
- Nie, nie pójdę z tym teraz do Kelli.
57
00:03:45,558 --> 00:03:46,976
A chłopcy są za młodzi.
58
00:03:47,268 --> 00:03:49,687
Będziemy czekać na dawcę,
a w tym czasie będziesz dializowany.
59
00:03:49,812 --> 00:03:50,897
- Dializowany?
- Tak.
60
00:03:50,897 --> 00:03:53,691
Nie, zaraz, nie chcę być
przykuty do szpitalnego łóżka.
61
00:03:53,816 --> 00:03:58,363
Na szczęście wolą wypuścić
pacjenta i leczyć go w domu.
62
00:03:59,697 --> 00:04:00,949
Bez wymówek.
63
00:04:03,409 --> 00:04:07,789
Oto i oni.
Przyszli mistrzowie miasta.
64
00:04:08,081 --> 00:04:10,959
- Wypuszczą cię przed meczem?
- Nic mnie tu nie zatrzyma.
65
00:04:14,045 --> 00:04:17,257
Hej, przepraszam,
że napędziłem wam stracha.
66
00:04:17,840 --> 00:04:21,177
- Lekarze to wszystko ogarniają.
- I co, wypuszczą cię, tak?
67
00:04:21,386 --> 00:04:22,971
Tak, powinni, pewnie za kilka godzin.
68
00:04:26,849 --> 00:04:30,687
Słuchaj, to, że jestem uziemiony
nie znaczy, że zmieniła się sytuacja.
69
00:04:31,104 --> 00:04:35,733
JB, ćwicz po sto rzutów wolnych dziennie
i analizuj nagrania meczów.
70
00:04:35,900 --> 00:04:37,944
Czekałeś na tę chwilę
od początku gimnazjum.
71
00:04:38,319 --> 00:04:40,530
- I oto nadeszła.
- Nie tak to miało być.
72
00:04:41,322 --> 00:04:44,909
- Miałeś być z nami, nie w szpitalu.
- Synu, nie martw się o to.
73
00:04:45,243 --> 00:04:46,244
Martw się tylko o to,
74
00:04:46,244 --> 00:04:49,580
jak zapewnić mistrzostwo szkole.
Zrozumiano?
75
00:04:50,957 --> 00:04:53,459
A ty martw się o to,
jak mi zapłacisz za ten mandat.
76
00:04:54,460 --> 00:04:59,132
- Co tam? Gnałem najszybciej jak się da.
- Zaległa opłata rejestracyjna, co?
77
00:05:00,591 --> 00:05:01,718
Tego nie zapłacimy.
78
00:05:08,725 --> 00:05:11,978
Gdy jesteś królem nocy,
ale gwiazdy nie chcą dla ciebie świecić,
79
00:05:12,520 --> 00:05:14,605
dokąd idziesz,
skoro nie widzisz światła?
80
00:05:14,605 --> 00:05:18,026
JAK BĘDZIE WYGLĄDAŁ
MECZ BEZ TATY
81
00:05:22,238 --> 00:05:25,658
Każdy musi się zmierzyć z dniem,
nawet jeśli nie potrafi.
82
00:05:26,701 --> 00:05:29,996
Cokolwiek by zrobił,
nie jest w stanie pokonać mroku.
83
00:05:29,996 --> 00:05:32,248
I CO DALEJ?
84
00:05:32,373 --> 00:05:33,666
Co jeszcze może pójść źle?
85
00:05:34,334 --> 00:05:36,336
Mnóstwo rzeczy,
jeśli mama zobaczy ten syf na stole
86
00:05:36,461 --> 00:05:37,754
przed przyjazdem taty do domu.
87
00:05:38,087 --> 00:05:39,589
No, podwiń swój ogonek i złaź.
88
00:05:41,341 --> 00:05:43,051
Brzmię jak twoja babcia, co?
89
00:05:43,968 --> 00:05:45,970
No proszę... chyba chcecie,
żebym znów dostał zakaz
90
00:05:46,095 --> 00:05:47,680
- wstępu do waszego domu.
- Znów?
91
00:05:48,181 --> 00:05:49,807
Co zrobiłeś,
gdy go dostałeś pierwszy raz?
92
00:05:50,808 --> 00:05:52,935
To sprawy dorosłych.
Nie wasze zmartwienie.
93
00:05:53,144 --> 00:05:54,479
Dlaczego wszyscy tak mówią?
94
00:05:55,646 --> 00:05:58,107
Wszyscy starają się wykluczyć mnie i JB,
jeśli chodzi o tatę,
95
00:05:58,107 --> 00:05:59,275
a może moglibyśmy pomóc.
96
00:05:59,692 --> 00:06:01,694
Dziecko, twoje małe nerki
na nic się nie przydadzą.
97
00:06:01,819 --> 00:06:05,615
Filthy nie mówi o naszych nerkach.
On ma na myśli Kelli.
98
00:06:11,162 --> 00:06:12,705
To nie moja sprawa, JB.
99
00:06:12,872 --> 00:06:15,333
Mama i tata nigdy nam
nie powiedzieli, co tam zaszło.
100
00:06:15,333 --> 00:06:17,043
Dobra, powiem wam tyle.
101
00:06:17,168 --> 00:06:20,963
Brak Kelli w życiu Chucka
nie jest wynikiem jego wyboru.
102
00:06:21,214 --> 00:06:23,633
Dlatego uważamy, że ona ma prawo
wiedzieć, co się z nim dzieje.
103
00:06:24,801 --> 00:06:25,802
To też jest jej tata.
104
00:06:27,136 --> 00:06:30,390
- Nie mogę się wtrącać.
- Nawet jeśli twój przyjaciel umiera?
105
00:06:37,397 --> 00:06:39,065
Ja nawet nie wiem, gdzie jej szukać.
106
00:06:41,192 --> 00:06:43,111
Ale my wiemy.
Znaleźliśmy ją na Instagramie.
107
00:06:45,530 --> 00:06:46,697
A jeśli dziś nie pracuje?
108
00:06:47,490 --> 00:06:50,159
Albo nie zechce z nami rozmawiać?
Ale musi, co nie?
109
00:06:51,119 --> 00:06:52,328
Nie chciałbyś wiedzieć o tacie?
110
00:06:53,454 --> 00:06:55,456
Nie każdy chce być blisko z rodziną.
111
00:06:58,626 --> 00:06:59,836
Co tam trzymasz?
112
00:07:00,628 --> 00:07:03,297
List mój i JB, który napisaliśmy
do Kelli, gdy mieliśmy siedem lat.
113
00:07:03,881 --> 00:07:05,716
Gdy rodzice powiedzieli
nam, że mamy siostrę,
114
00:07:05,716 --> 00:07:07,510
pobiegliśmy do pokoju
napisać do niej list.
115
00:07:08,136 --> 00:07:09,679
Pomyślałem, że teraz jej go wręczę.
116
00:07:09,804 --> 00:07:11,639
{\an8}Może nie będę miał drugiej szansy.
117
00:07:12,807 --> 00:07:17,770
{\an8}Okej, to tutaj. Jezebel’s.
$5.99 za gorącą czekoladę?
118
00:07:18,396 --> 00:07:20,523
Chyba te ziarna kakaowca
obierają tu ręcznie ze skórki.
119
00:07:29,782 --> 00:07:31,534
Dajcie mi chwilę.
Jesteście na to gotowi?
120
00:07:31,534 --> 00:07:32,618
- Taa.
- Okej.
121
00:07:35,872 --> 00:07:37,874
Jeju. Ceny to mają kosmiczne.
122
00:07:40,501 --> 00:07:41,502
Oto i ona.
123
00:07:47,175 --> 00:07:50,052
{\an8}Witajcie w Jezebel’s.
Macie ochotę na kawę?
124
00:07:50,052 --> 00:07:53,389
{\an8}Przy tych wysokich cenach
musiałbym najpierw zastawić dom.
125
00:07:53,806 --> 00:07:54,682
Kelli?
126
00:07:55,933 --> 00:07:56,893
{\an8}Tak.
127
00:07:58,269 --> 00:07:59,812
Przepraszamy, my tylko...
128
00:08:00,313 --> 00:08:02,940
{\an8}Nie ma sprawy. Wiem,
że nasze menu może nieco przerażać...
129
00:08:03,357 --> 00:08:08,237
Przyszliśmy pogadać o naszym tacie.
Jesteśmy synami Chucka Bella.
130
00:08:11,532 --> 00:08:12,533
Twoimi braćmi.
131
00:08:14,911 --> 00:08:15,912
Jak mnie znaleźliście?
132
00:08:16,787 --> 00:08:19,207
Ustaliliśmy, gdzie pracujesz
i zaryzykowaliśmy.
133
00:08:19,457 --> 00:08:21,209
Przepraszam, to trochę dziwne.
134
00:08:22,001 --> 00:08:26,547
Nie spodziewałam się, że przyjdę do pracy
i spotkam moich braci, i... Kim jesteście?
135
00:08:27,340 --> 00:08:29,759
Mów mi wujku Skinny.
Przybij pionę.
136
00:08:29,884 --> 00:08:31,135
- Nie ma mowy.
- Dobra.
137
00:08:32,094 --> 00:08:34,388
- To najlepszy kumpel naszego taty.
- I wsparcie moralne.
138
00:08:34,388 --> 00:08:35,556
Więc będę siedział cicho.
139
00:08:36,057 --> 00:08:37,517
Dla nas ta sytuacja też jest dziwna.
140
00:08:38,100 --> 00:08:40,019
Wiesz, wiemy o tobie od dawna, ale...
141
00:08:40,311 --> 00:08:43,147
Chcieliśmy się z tobą skontaktować,
gdy będziemy starsi.
142
00:08:43,356 --> 00:08:45,066
- Dlaczego zmieniliście plany?
- Przez tatę.
143
00:08:46,651 --> 00:08:50,988
- Jest chory, i to bardzo.
- To dlatego do mnie niedawno dzwonił?
144
00:08:51,739 --> 00:08:54,200
To znaczy, zostawił wiadomość,
ale nie mówił, że choruje.
145
00:08:56,410 --> 00:08:58,454
Chyba nie chciał,
żebyś się o tym dowiedziała.
146
00:08:59,247 --> 00:09:01,040
Ale my uznaliśmy, że powinnaś.
147
00:09:02,041 --> 00:09:04,710
Wiesz, to też jest twój tata.
148
00:09:08,297 --> 00:09:11,676
Chciałabyś go poznać?
To świetny facet, trener, tata...
149
00:09:11,801 --> 00:09:13,803
Wybaczcie, ale nie wiem,
jakim jest ojcem,
150
00:09:13,803 --> 00:09:15,555
tym bardziej, że go nie pamiętam.
151
00:09:15,680 --> 00:09:17,431
Nie miałam tego luksusu,
by go poznać jak wy.
152
00:09:18,266 --> 00:09:21,561
Okej. Dobra, wystarczy.
Może pójdźcie już do auta?
153
00:09:21,727 --> 00:09:23,938
- Dajcie nam chwilę, dobrze?
- Co?
154
00:09:24,897 --> 00:09:26,190
Idźcie do auta.
155
00:09:27,984 --> 00:09:29,485
- No idźcie.
- Miło było cię poznać.
156
00:09:30,444 --> 00:09:31,445
Dobra.
157
00:09:33,573 --> 00:09:36,659
Nie mam nic przeciwko chłopcom.
Wydają się super fajni i słodcy.
158
00:09:36,951 --> 00:09:40,413
Bo tacy są.
No i robią to dla swojego taty.
159
00:09:40,663 --> 00:09:42,957
Wiesz, że Chuck nie był obecny
w moim życiu?
160
00:09:43,583 --> 00:09:45,167
To dziadkowie mnie wychowali.
161
00:09:45,459 --> 00:09:48,504
Chuck walczył z całych sił
o opiekę nad tobą.
162
00:09:48,921 --> 00:09:52,383
Sąd jednak uznał, że to rodzice
twojej mamy mają lepsze warunki.
163
00:09:52,717 --> 00:09:56,512
Był wtedy młodym chłopakiem,
ale zawsze cię kochał.
164
00:09:56,887 --> 00:09:59,015
Zawsze mówił,
że ktoś mu wyrwał kawałek serca,
165
00:09:59,015 --> 00:10:01,642
a tym kawałkiem byłaś ty, Kelli.
166
00:10:05,438 --> 00:10:08,774
Wybacz. To dla mnie za dużo.
167
00:10:17,533 --> 00:10:18,784
To od moich bratanków.
168
00:10:21,996 --> 00:10:23,039
Dbaj o siebie.
169
00:10:40,723 --> 00:10:43,684
Więc to, co mówią, to prawda.
Nadal żyjesz.
170
00:10:44,810 --> 00:10:47,730
Bóg tak chciał, stary. O rany.
171
00:10:48,022 --> 00:10:49,690
- Mam dużo leżeć.
- Taa.
172
00:10:51,192 --> 00:10:52,860
Dzięki, że wpadłeś sprawdzić, co u mnie.
173
00:10:53,027 --> 00:10:54,945
Jasne, bo jak inaczej
przygotujemy się do meczu?
174
00:10:55,404 --> 00:10:56,781
Taa. Słuchaj, Gio...
175
00:10:58,449 --> 00:11:01,077
Gdybym jednak nie mógł być na meczu,
jeśli mamy go wygrać,
176
00:11:01,369 --> 00:11:03,496
niech wszyscy skupią się
na tym, jaka nagroda ich czeka.
177
00:11:03,871 --> 00:11:05,581
Jak to nie będziesz mógł być na meczu?
178
00:11:06,707 --> 00:11:09,752
- Zaczynam dializy.
- Nic o tym nie wiedziałem.
179
00:11:11,712 --> 00:11:13,756
Trenerze, nie pokonamy
obecnych mistrzów bez ciebie.
180
00:11:13,756 --> 00:11:15,216
Przygotowujemy się
do tego cały rok.
181
00:11:15,216 --> 00:11:17,677
Gio, zapewnisz nam to mistrzostwo,
182
00:11:18,052 --> 00:11:19,428
a ja będę to oglądać.
183
00:11:22,640 --> 00:11:23,766
Więc zacznijmy przygotowania.
184
00:11:25,768 --> 00:11:27,603
Dobra, na czym stoimy?
185
00:11:27,728 --> 00:11:29,647
GIMNAZJUM EAST LANGSTON HUGHES
186
00:11:38,698 --> 00:11:42,410
Bez ciebie jestem pusty
Jak bez siatki kosz
187
00:11:43,160 --> 00:11:46,455
Obrona przylega do mnie
Jak pióra ptaka
188
00:11:46,789 --> 00:11:48,999
Widziałeś, jak szybuje orzeł?
189
00:11:49,458 --> 00:11:52,294
Rozbity, zepsuty
Jak kawałki puzzli, co już nie pasują
190
00:11:52,837 --> 00:11:58,968
I przypominam sobie wtedy
Że nie mam już skrzydeł
191
00:12:09,019 --> 00:12:12,940
„Obrona przylega do mnie
jak pióra ptaka.
192
00:12:14,150 --> 00:12:15,860
„Widziałeś, jak szybuje orzeł?
193
00:12:17,820 --> 00:12:21,240
„Rozbity, zepsuty
Jak kawałki puzzli, co już nie pasują.”
194
00:12:25,578 --> 00:12:26,579
Oczywiście.
195
00:12:27,163 --> 00:12:29,248
Zaraz... Czy to znaczy,
że tak się teraz czujesz?
196
00:12:30,124 --> 00:12:33,753
Czuję, jakby wszystko, co do tej pory
znałem, osuwało mi się spod nóg.
197
00:12:34,253 --> 00:12:35,963
Tata, koszykówka... Co jeszcze?
198
00:12:36,630 --> 00:12:39,258
Hej, wiem, że przechodzisz teraz
trudne chwile.
199
00:12:39,800 --> 00:12:44,680
Ale wiedz, że nie jesteś sam.
Zawsze będę przy tobie.
200
00:12:45,973 --> 00:12:47,683
Hej, wszystko będzie dobrze.
201
00:12:59,987 --> 00:13:04,325
Wybaczcie, że przeszkadzam. Pani Rojas
Pierre powiedziała, że mamy się spotkać.
202
00:13:04,450 --> 00:13:05,451
Muszę lecieć.
203
00:13:08,120 --> 00:13:09,872
- Pan Kwame Alexander?
- Tak, to ja.
204
00:13:10,664 --> 00:13:11,874
Ale to coś...
205
00:13:12,541 --> 00:13:17,546
„I przypominam sobie wtedy,
Że nie mam już skrzydeł”. Ty to napisałeś?
206
00:13:17,963 --> 00:13:21,759
Tak, coś tam sobie tworzę.
Co pan tu robi?
207
00:13:22,092 --> 00:13:24,386
Przyniosłem kopię mojej książki
waszej nauczycielce.
208
00:13:24,720 --> 00:13:26,722
- Często tak robię.
- Super. Ale fajnie.
209
00:13:26,847 --> 00:13:28,390
- Rewelacja.
- Tak jak twój wiersz.
210
00:13:29,350 --> 00:13:30,893
Ale gdzie się podziały twe skrzydła?
211
00:13:32,520 --> 00:13:36,398
Nie wiem. Może się zgubiły.
212
00:13:37,817 --> 00:13:39,401
- Są...
- Zagubione.
213
00:13:40,444 --> 00:13:42,738
Zgubione?
Zbłąkane?
214
00:13:44,406 --> 00:13:45,282
Bezpowrotnie.
215
00:13:46,033 --> 00:13:48,285
Daj spokój. Z tego, co wiem,
216
00:13:48,869 --> 00:13:52,498
tego, co szczerze kochasz,
nikt ci nie może odebrać.
217
00:13:52,998 --> 00:13:55,918
Nosimy to w swoich sercach,
są jak światło księżyca nad morzem.
218
00:13:56,544 --> 00:14:00,339
To co napisałeś, to jest sztuka.
Zaufaj swym słowom.
219
00:14:02,633 --> 00:14:07,429
Zabiorą cię tam, dokąd im pozwolisz.
Rozumiesz?
220
00:14:40,713 --> 00:14:45,175
JB. JB. JB. JB.
221
00:14:46,427 --> 00:14:50,222
- Co tu robisz po lekcjach?
- Hej, nie zauważyłem cię.
222
00:14:50,389 --> 00:14:54,560
- Najwyraźniej. Gdzie byłeś myślami?
- Gdzieś daleko.
223
00:14:55,102 --> 00:14:58,981
Musiałem przestać myśleć o koszu.
Te wszystkie strategie zapychają mi mózg.
224
00:14:58,981 --> 00:15:01,275
- Nie martw się, JB, ogarniesz to.
- Wcale nie.
225
00:15:02,526 --> 00:15:04,194
Jak ja mam to wszystko spamiętać?
226
00:15:04,820 --> 00:15:06,655
A jeśli o czymś zapomnę
lub coś mnie rozkojarzy?
227
00:15:07,364 --> 00:15:09,033
Wiesz, że mam problemy ze skupieniem.
228
00:15:09,158 --> 00:15:10,951
Chwilę temu wyglądało to zupełnie inaczej.
229
00:15:11,243 --> 00:15:12,244
To co innego.
230
00:15:12,828 --> 00:15:15,539
Pamiętam. „Gdy maluję,
cichnie burza w mojej głowie.”
231
00:15:16,206 --> 00:15:17,249
Teraz ta burza szaleje.
232
00:15:17,708 --> 00:15:19,919
Tata nas nie trenuje,
Filthy nie zagra meczu,
233
00:15:19,919 --> 00:15:21,003
będzie zupełnie inaczej.
234
00:15:21,170 --> 00:15:24,506
Nawet biorąc leki na ADHD
mam mętlik w głowie.
235
00:15:26,634 --> 00:15:29,845
- Ćwiczyłeś zagrania, co nie?
- Jasne, ale nadal się gubię.
236
00:15:30,846 --> 00:15:33,641
- Dlatego, że masz burzę myśli.
- Że co?
237
00:15:34,975 --> 00:15:38,979
JB, to zmartwienia ci nie pozwalają
myśleć. Masz gonitwę myśli.
238
00:15:39,229 --> 00:15:41,398
- Szkoła, twój tata, ten mecz...
- Tak, ale...
239
00:15:41,523 --> 00:15:46,487
Żadne ale. Słuchaj, w każdej burzy
zdarza się chwila spokoju.
240
00:15:46,904 --> 00:15:49,031
To znaczy, przed chwilą byłeś
tak skupiony na pracy,
241
00:15:49,031 --> 00:15:50,616
że nie zauważyłeś, jak przyszłam.
242
00:15:52,201 --> 00:15:54,912
Gdy przelewałeś wszystko na papier,
byłeś w pełni skupiony.
243
00:15:55,663 --> 00:15:56,956
Czy nie masz tak samo na boisku?
244
00:15:57,081 --> 00:15:59,124
- Kiedy znam strategię.
- Ależ ją znasz.
245
00:16:00,376 --> 00:16:02,211
Ta burza cię tylko rozprasza.
246
00:16:02,461 --> 00:16:05,673
Ale podczas meczu pamiętaj,
żeby skupić się na boisku.
247
00:16:06,423 --> 00:16:10,719
To ono jest okiem cyklonu.
I przestań się zamartwiać na zapas.
248
00:16:11,387 --> 00:16:15,307
Umiesz się super skoncentrować.
To twoja supermoc, Jordanie Bellu.
249
00:16:20,437 --> 00:16:21,772
Ten kierowca jechał jak wariat.
250
00:16:22,231 --> 00:16:24,066
Wysadziłem chłopaków
we francuskiej dzielnicy,
251
00:16:24,400 --> 00:16:25,651
niech sobie radzą sami.
252
00:16:26,193 --> 00:16:29,655
Ale braciszek jest głodny.
Dobrze się czujesz? Chcesz...
253
00:16:32,866 --> 00:16:36,161
Okej... nie czujesz się dobrze.
254
00:16:36,870 --> 00:16:40,958
- Bracie...
- To przez leczenie, lekarzy czy...
255
00:16:41,166 --> 00:16:42,418
Przez coś znacznie gorszego...
256
00:16:44,044 --> 00:16:47,673
niż mój strach przed lekarzami.
To przeze mnie.
257
00:16:48,215 --> 00:16:53,178
Nie dokonałem właściwych wyborów.
Dla Crystal, dla moich chłopaków.
258
00:16:53,637 --> 00:16:56,974
Nie zmienisz decyzji z przeszłości.
Musisz z nich wyciągnąć lekcje.
259
00:16:56,974 --> 00:16:58,100
Sam mi tak mówiłeś.
260
00:17:02,646 --> 00:17:07,443
- Dobra, to jaki plan na dziś?
- Plan na dziś to...
261
00:17:09,111 --> 00:17:11,989
„Chuck, rób to, co mówi lekarz.”
262
00:17:13,615 --> 00:17:15,367
- Dobra, i?
- I...
263
00:17:18,287 --> 00:17:19,747
Nie jestem co do tego pewien.
264
00:17:19,872 --> 00:17:23,417
Okej, cóż, musimy działać z tym,
co nam dano.
265
00:17:24,209 --> 00:17:25,210
Tym, co dobre i złe.
266
00:17:25,210 --> 00:17:27,921
A teraz dostałeś drugą szansę.
267
00:17:28,047 --> 00:17:31,425
Skinny... życie na dializie,
268
00:17:31,967 --> 00:17:33,761
- to moja druga szansa.
- Nie.
269
00:17:33,969 --> 00:17:37,097
Twoją drugą szansą jest kolejny dzień
spędzony z rodziną.
270
00:17:38,932 --> 00:17:41,643
A prośba o pomoc to nie oznaka słabości.
271
00:17:43,979 --> 00:17:46,940
- Jasne.
- Nie możesz być w tym sam, Chuck.
272
00:17:46,940 --> 00:17:48,400
Wiesz o tym.
273
00:17:51,945 --> 00:17:52,988
Boję się, stary.
274
00:17:54,782 --> 00:17:57,159
I nie chcę ich z tym zostawić.
275
00:18:00,871 --> 00:18:03,540
Obiecaj mi, że jeśli coś mi się stanie...
276
00:18:03,749 --> 00:18:08,962
Obiecuję ci, że poczekam
i minie dużo czasu
277
00:18:09,088 --> 00:18:11,381
od twojego pogrzebu,
zanim poślubię twoją żonę.
278
00:18:11,381 --> 00:18:13,008
- To na pewno.
- Łał!
279
00:18:14,968 --> 00:18:15,969
Tu cię mam.
280
00:18:15,969 --> 00:18:18,514
Chyba zapomniałeś, jak to było,
gdy ostatnio ci przywaliłem.
281
00:18:18,514 --> 00:18:20,724
Mam cię. Mam cię. Tu cię nabrałem.
282
00:18:20,849 --> 00:18:24,937
Ale serio, przecież wiesz,
że to tymczasowe. Prawda?
283
00:18:26,271 --> 00:18:27,856
Chcesz coś zrobić? Tak?
284
00:18:28,023 --> 00:18:29,441
Taa, okej, dobra. Spoko.
285
00:18:30,234 --> 00:18:34,196
A więc... zacznij od leczenia.
286
00:18:34,947 --> 00:18:37,574
- Zacznij od leczenia.
- Tak.
287
00:18:37,991 --> 00:18:43,247
Jakby nie patrzeć, co by się nie działo,
chłopaki cię potrzebują.
288
00:18:51,046 --> 00:18:54,591
Hej, słyszałeś ojca.
Zasady się nie zmieniły.
289
00:18:54,591 --> 00:18:57,594
Sto rzutów wolnych, a zrobiłeś 78.
290
00:18:58,220 --> 00:18:59,388
Dobra, ale nowa zasada.
291
00:18:59,805 --> 00:19:02,391
Za każdy mój rzut
powiesz mi prawdę o tacie.
292
00:19:03,058 --> 00:19:05,727
Ojciec chce, żebyś się skupił
na grze, nie na nim.
293
00:19:11,400 --> 00:19:12,442
Na mojej grze.
294
00:19:12,568 --> 00:19:14,570
Martwisz się, że musisz
prowadzić drużynę bez brata?
295
00:19:16,196 --> 00:19:18,365
JB, jesteś tak samo dobry,
jak Filthy.
296
00:19:19,408 --> 00:19:22,327
O ile nie lepszy,
ale teraz jakby wszystko zależy ode mnie.
297
00:19:22,661 --> 00:19:24,955
Zapominasz o tym,
że masz ze sobą całą drużynę.
298
00:19:25,122 --> 00:19:28,167
Na przykład Vondie’ego.
Nie jesteś sam, JB.
299
00:19:28,292 --> 00:19:30,961
Ale muszę grać bez pomocnika.
Bez mojej prawej ręki.
300
00:19:34,798 --> 00:19:37,134
Za bardzo skupiasz się na tym,
co może pójść nie tak
301
00:19:37,134 --> 00:19:40,596
zamiast na tym, co może pójść dobrze.
Więc co może pójść dobrze?
302
00:19:41,430 --> 00:19:43,223
- Mogę wykonać rzuty wolne.
- Okej.
303
00:19:46,977 --> 00:19:49,938
Dobrze. Co jeszcze?
304
00:19:52,191 --> 00:19:54,943
- Mogę połamać im kostki.
- Będą ich musieli opatrzeć, co?
305
00:19:54,943 --> 00:19:56,153
- No.
- Co jeszcze?
306
00:19:56,278 --> 00:19:58,113
Mógłbym doprowadzić
drużynę do mistrzostwa.
307
00:19:58,113 --> 00:20:00,157
Dobra, to właśnie chciałam usłyszeć.
308
00:20:00,282 --> 00:20:02,784
Ale nie wygrasz zawodów
z takim podejściem.
309
00:20:02,910 --> 00:20:04,953
- Filthy.
- Mówisz tak, bo jesteś zawieszony,
310
00:20:04,953 --> 00:20:06,872
- więc to oleję.
- Dobra.
311
00:20:08,707 --> 00:20:11,084
Dobrze znasz styl gry
swojego brata, co nie?
312
00:20:11,752 --> 00:20:13,295
Czasem lepiej niż mój własny.
313
00:20:13,462 --> 00:20:16,423
Więc może mógłbyś dawać mu
i drużynie wskazówki podczas meczu?
314
00:20:16,757 --> 00:20:17,883
To znaczy?
315
00:20:17,883 --> 00:20:19,968
Jesteś zawieszony i nie zagrasz w meczu,
316
00:20:20,260 --> 00:20:22,054
ale drużynie przecież możesz pomagać.
317
00:20:33,065 --> 00:20:35,609
Szczerze to nie wiem,
jakiej reakcji się spodziewałem po Kelli.
318
00:20:35,734 --> 00:20:36,777
Dziwisz się jej?
319
00:20:36,902 --> 00:20:38,695
No wiesz, zjawiliśmy się znienacka.
320
00:20:38,904 --> 00:20:40,572
- Może trzeba ją przeprosić?
- Może.
321
00:20:40,822 --> 00:20:43,242
Naprawdę nie chciałbym spartolić
ostatniej szansy taty z Kelli.
322
00:20:43,992 --> 00:20:44,993
Kim jest Kelli?
323
00:20:49,831 --> 00:20:52,042
Opowiemy ci kiedy indziej.
324
00:20:53,418 --> 00:20:56,838
Dobra. Pamiętacie, że dzisiaj mecz.
325
00:20:56,964 --> 00:20:58,507
To znaczy, że musimy się skupić.
326
00:20:58,507 --> 00:21:01,426
JB, trener Gio opracował
tę nową taktykę 3B.
327
00:21:01,927 --> 00:21:04,930
Docieram pod kosz, czekam na zasłonę,
przecinam linię rzutów,
328
00:21:04,930 --> 00:21:06,390
a potem atakuję
przy linii końcowej.
329
00:21:06,390 --> 00:21:07,641
- Gościu, źle.
- Co?
330
00:21:08,392 --> 00:21:10,102
Myślałem, że pamiętam.
Filthy, co pomyliłem?
331
00:21:11,311 --> 00:21:14,064
- Filthy? Filthy!
- Co? Co?
332
00:21:16,358 --> 00:21:17,359
Wszystko z wami dobrze?
333
00:21:18,360 --> 00:21:19,903
- Jasne, bo co?
- Jasne, bo co?
334
00:21:21,655 --> 00:21:22,656
Boję się ich, JB.
335
00:21:23,573 --> 00:21:26,326
Idźcie pierwsi.
Dogonimy was z Filthym.
336
00:21:27,160 --> 00:21:28,412
- Dobra, ziom.
- Dobra.
337
00:21:31,206 --> 00:21:34,710
Ty, myślisz, że głupi jestem?
Co jest między tobą i Mayą?
338
00:21:34,876 --> 00:21:37,379
- A co ma być?
- Dobra, spoko. Nie chcesz, to nie mów.
339
00:21:37,546 --> 00:21:40,424
Wiedz tylko, że zmiana nie zawsze musi
być tajemnicą czy czymś strasznym.
340
00:21:41,091 --> 00:21:42,884
Taka zmiana może być tym,
czego ci brakowało.
341
00:21:43,802 --> 00:21:46,555
Łał, znowu słuchałeś Drake’a, co nie?
342
00:21:46,972 --> 00:21:47,973
Zamknij się.
343
00:21:48,598 --> 00:21:51,435
Hej, ja tylko mówię,
że przez to robisz się miękki.
344
00:22:06,283 --> 00:22:07,451
Jestem z tobą, bracie.
345
00:22:08,577 --> 00:22:10,329
Przeszkadzasz mi w medytacji.
346
00:22:10,495 --> 00:22:12,664
Nie pamiętam, żeby trener Gio
kazał nam trząść nogami
347
00:22:12,664 --> 00:22:14,207
w ramach medytacji przed meczem.
348
00:22:14,916 --> 00:22:15,917
Próbuję się skupić.
349
00:22:18,670 --> 00:22:20,339
Jak mówię, jestem z tobą.
350
00:22:26,887 --> 00:22:30,307
Patrz. Czyż to nie jest piękne?
351
00:22:30,891 --> 00:22:32,017
To nie jest poezja, Filthy.
352
00:22:33,018 --> 00:22:36,730
Czekaj, aż to zobaczysz. Voilà!
353
00:22:36,730 --> 00:22:38,940
POTRZĄSANIE + UDAWANIE
354
00:22:39,191 --> 00:22:42,986
Bum. Strategie Filthy’ego McNasty’ego.
355
00:22:43,362 --> 00:22:47,115
{\an8}Są liryczne, empiryczne,
te strategie są krytyczne,
356
00:22:47,115 --> 00:22:50,786
{\an8}i, dla ciebie i chłopaków,
cudnie mistyczne.
357
00:22:52,829 --> 00:22:53,830
„Potrząsanie i udawanie”?
358
00:22:54,247 --> 00:22:55,332
„FARBĄ W TWARZ”
359
00:22:55,665 --> 00:22:56,875
„Farbą w twarz”?
360
00:22:58,710 --> 00:23:00,212
{\an8}Mnemotechnika.
361
00:23:00,837 --> 00:23:03,590
{\an8}Czyli kojarzenie dźwięków
362
00:23:03,924 --> 00:23:07,636
Czyli kojarzenie dźwięków z czynnością
363
00:23:08,720 --> 00:23:13,058
Łatwe do zapamiętania i nierozpraszające
ADHD to twoja supermoc
364
00:23:13,058 --> 00:23:16,561
{\an8}Ja to jedynie przelałem na papier
Żeby ci podpowiedzieć
365
00:23:17,979 --> 00:23:21,024
Bo słuchaj, zawsze byłeś
NAJLEPSZY z trójki
366
00:23:21,024 --> 00:23:23,902
{\an8}Więc potrząsanie i udawanie
To zagrywka B3
367
00:23:23,902 --> 00:23:29,408
{\an8}Tyle, że nie robisz tego, jak ja
Ale udajesz
368
00:23:29,533 --> 00:23:32,702
{\an8}Cofasz się i
Rzucasz za trzy
369
00:23:34,329 --> 00:23:36,123
TECHNIKA
FLEXIS ALEXIS
370
00:23:37,874 --> 00:23:39,501
„Flexis Alexis”?
371
00:23:40,335 --> 00:23:42,003
Taa, wiedziałem,
że na to zwrócisz uwagę.
372
00:23:43,713 --> 00:23:46,925
Więc, jak tylko robisz podanie
do Vondie’ego,
373
00:23:47,050 --> 00:23:48,552
który leci wysoko...
374
00:23:49,553 --> 00:23:53,598
to czujesz się tak, jak wtedy,
gdy Alexis się do ciebie uśmiecha.
375
00:23:56,059 --> 00:23:57,936
Co się śmiejesz?
Źle napisałem jej imię?
376
00:23:58,979 --> 00:24:00,272
To bardzo w twoim stylu.
377
00:24:00,605 --> 00:24:02,566
Nie możesz grać,
ale chcesz, by twoja technika
378
00:24:02,566 --> 00:24:03,733
działała w mojej głowie.
379
00:24:03,859 --> 00:24:07,988
Chciałem pomóc, wiesz?
Żebyś wszystko pamiętał i był skupiony.
380
00:24:09,114 --> 00:24:12,534
I ci się udało, stary.
Coś genialnego. Wspaniałe!
381
00:24:16,204 --> 00:24:18,206
Pospieszcie się, musimy iść.
382
00:24:20,125 --> 00:24:24,087
Dobra. Taką energię chcę zobaczyć.
383
00:24:24,212 --> 00:24:26,339
Gotowy do wspierania drużyny, tak?
384
00:24:27,048 --> 00:24:28,675
Tak naprawdę, zostaję w domu.
385
00:24:29,593 --> 00:24:31,845
Chcę być z tatą
podczas jego pierwszej dializy.
386
00:24:33,013 --> 00:24:36,224
Taa, starałem się mu to wyperswadować,
ale wiesz, jaki jest twój syn.
387
00:24:36,349 --> 00:24:39,311
Cóż, są ważniejsze rzeczy niż koszykówka.
388
00:24:40,395 --> 00:24:42,230
Myślałem, że nigdy tego nie usłyszę.
389
00:24:42,606 --> 00:24:45,609
Wychowałeś dwóch
wspaniałych dżentelmenów.
390
00:24:45,984 --> 00:24:48,945
- Wychowaliśmy ich razem.
- Masz rację.
391
00:24:49,112 --> 00:24:52,949
- Dobra, JB... będziemy cię oglądać.
- Jestem gotowy.
392
00:24:54,409 --> 00:24:56,244
- Będziemy tęsknić.
- Obejrzę was online.
393
00:24:57,204 --> 00:24:59,414
Powiedz Gio, by sobie odpuścił medytację.
394
00:24:59,539 --> 00:25:01,541
Nie chcę, by mi drużyna zasnęła na ławce.
395
00:25:01,541 --> 00:25:03,919
- Przekażę wiadomość.
- Okej.
396
00:25:05,253 --> 00:25:06,838
Pospiesz się, idziemy, JB.
397
00:25:09,925 --> 00:25:12,594
- Dasz radę.
- Nie, damy radę.
398
00:25:19,059 --> 00:25:20,727
Hej, załatw nam to trofeum.
399
00:25:21,144 --> 00:25:22,771
- Tak jest.
- Idziemy.
400
00:25:30,779 --> 00:25:32,864
- Zamawiamy pizzę?
- Taa.
401
00:25:58,557 --> 00:26:00,308
KELLI - OBSERWUJ
TO KONTO JEST PRYWATNE
402
00:26:17,033 --> 00:26:22,038
{\an8}MISTRZOSTWA GIMNAZJALNE
W KOSZYKÓWCE CHŁOPCÓW
403
00:26:32,632 --> 00:26:33,508
NA ŻYWO
404
00:26:33,508 --> 00:26:35,677
- Podaj piłkę. Tak.
- ...podaje piłkę
405
00:26:35,677 --> 00:26:37,178
do Meyersa po drugiej stronie...
406
00:26:38,972 --> 00:26:40,557
Zaraz wracam. To pewnie jedzenie.
407
00:26:40,557 --> 00:26:43,018
Przekazuje do Jordana Bella.
JB przy linii...
408
00:26:43,184 --> 00:26:44,185
Jest pizza.
409
00:26:44,185 --> 00:26:48,148
...a potem podaje do Vergerona,
który wykonuje piękny rzut.
410
00:26:48,315 --> 00:26:50,650
Ale świetny ruch! Lions...
411
00:26:50,775 --> 00:26:53,820
- Tato, masz gościa.
- Kto to?
412
00:26:58,116 --> 00:26:59,117
Cześć, Chuck.
413
00:27:00,493 --> 00:27:02,746
Nie ma ciemności bez światła.
414
00:27:03,288 --> 00:27:06,666
A kolejny dzień nie nastąpi
bez wcześniejszej nocy.
415
00:27:49,000 --> 00:27:52,295
Kochanie, lekarze robią
wszystko co mogą.
416
00:27:54,464 --> 00:27:56,925
- Ale teraz to nie wygląda dobrze.
- Zaraz, że co?
417
00:27:58,885 --> 00:28:02,681
Co to znaczy, co? Co to znaczy?
418
00:28:03,598 --> 00:28:04,808
Przykro mi, ale oni...
419
00:28:07,102 --> 00:28:08,228
Przykro mi, kochanie.
420
00:28:11,439 --> 00:28:14,484
Wszystko będzie dobrze, jasne?
421
00:28:50,061 --> 00:28:52,063
Napisy: Anna Cichosz