1
00:00:01,042 --> 00:00:02,210
Przestańcie!
2
00:00:03,294 --> 00:00:07,173
Filthy! Przestań nagrywać!
Nie chcemy tego na filmie.
3
00:00:07,173 --> 00:00:09,884
- Chłopaki, przestańcie, nie róbcie tego.
- Kiedy przeciwnik napiera,
4
00:00:09,884 --> 00:00:11,845
nie wahaj się przed niczym.
Tego go nauczyłem.
5
00:00:11,970 --> 00:00:16,016
Ale jakim kosztem? Mówimy im,
by starali się unikać konfliktów.
6
00:00:16,516 --> 00:00:18,476
Teraz kurator domaga się spotkania.
7
00:00:18,476 --> 00:00:20,687
To się nie zdarzyło na terenie szkoły.
8
00:00:21,062 --> 00:00:24,441
Kochanie, dzieciaki się czasem biją.
Wiesz, w ilu bójkach ja brałem udział?
9
00:00:24,441 --> 00:00:26,401
Tak, ale to było przed
mediami społecznościowymi,
10
00:00:26,401 --> 00:00:28,945
zanim cały świat
mógł to zobaczyć i ocenić.
11
00:00:29,279 --> 00:00:33,366
Dokładnie. Teraz te dzieciaki
to rozdmuchają online.
12
00:00:33,366 --> 00:00:35,618
Pewnie wygląda to gorzej
niż w rzeczywistości.
13
00:00:35,910 --> 00:00:38,121
Nasz syn miał bluzę z Hughes.
14
00:00:38,413 --> 00:00:40,206
Reprezentował szkołę.
15
00:00:40,206 --> 00:00:42,709
To stawia w złym świetle i jego, i szkołę.
16
00:00:42,917 --> 00:00:45,378
Dobra, więc jaka kara
będzie dla niego adekwatna?
17
00:00:46,212 --> 00:00:49,215
Jesteśmy jego rodzicami.
Załatwimy tę sprawę w domu.
18
00:00:49,215 --> 00:00:52,218
- Ludzie i tak pewnie o tym zapomną.
- Obyś miał rację.
19
00:00:52,927 --> 00:00:55,096
Ale obawiam się, że to wezwanie
może być ponad moje siły.
20
00:00:55,638 --> 00:00:58,558
- Filthy popełnił głupi błąd.
- Dokładnie, skarbie.
21
00:00:59,350 --> 00:01:00,477
To był błąd.
22
00:01:01,603 --> 00:01:04,314
Nawet nie wiemy, czego chce kurator.
23
00:01:04,314 --> 00:01:07,484
Poczekajmy, aż się z nią spotkasz,
a potem zobaczymy, co z tym zrobić.
24
00:01:08,026 --> 00:01:11,988
Przynajmniej Filthy i JB
przestali się na razie kłócić.
25
00:01:12,238 --> 00:01:16,076
Dobre i to. Muszą być zgrani
na dzisiejszy mecz w eliminacjach.
26
00:01:20,997 --> 00:01:22,582
Kelli się odzywała?
27
00:01:23,792 --> 00:01:28,880
Wcale. To było do przewidzenia.
Po latach odzywa się do niej stary
28
00:01:29,631 --> 00:01:32,801
- i to bez słowa wyjaśnienia.
- Przestań. Nie pozwolę ci tak mówić.
29
00:01:32,801 --> 00:01:36,471
- Walczyłeś o prawo opieki nad nią.
- Tak. Walczyłem i przegrałem.
30
00:01:36,471 --> 00:01:39,724
I nigdy nie przestałeś.
Te wszystkie listy, kartki.
31
00:01:40,225 --> 00:01:43,520
Nie wiem, co jej tam mówiono,
ale nie przestałeś się o nią starać.
32
00:01:49,234 --> 00:01:52,529
Kochanie, nie widziałem córki od 17 lat.
33
00:01:52,862 --> 00:01:55,532
To już dorosła kobieta.
Sama podejmuje decyzje.
34
00:01:55,865 --> 00:01:58,827
Jestem dla niej zupełnie
obcą osobą, rozumiesz?
35
00:01:58,952 --> 00:02:02,080
Tak, ale jesteś też niesamowitym
ojcem naszych synów.
36
00:02:02,580 --> 00:02:04,332
Mógłbyś takim być też dla Kelli.
37
00:02:04,582 --> 00:02:06,417
Tylko okoliczności ci na to nie pozwoliły.
38
00:02:07,627 --> 00:02:13,216
Słuchaj, teraz skup się na tym,
by przynieść dobre wieści od lekarza.
39
00:02:17,303 --> 00:02:18,513
Możemy się za to pomodlić?
40
00:02:27,272 --> 00:02:30,775
- A możemy też za dobry wynik meczu?
- Za to się pomodlisz potem.
41
00:02:34,821 --> 00:02:41,744
DWUTAKT
42
00:02:45,790 --> 00:02:47,167
UROJONY [PRZYM.]
ZMYŚLONY PRZEZ WYOBRAŹNIĘ
43
00:02:47,167 --> 00:02:48,960
„Urojony”. Czyli nierzeczywisty, zmyślony.
44
00:02:49,127 --> 00:02:52,046
Tak pewny siebie
i pochłonięty tym, co nierealne,
45
00:02:52,046 --> 00:02:54,883
że nie zauważa,
że zbliża się niebezpieczeństwo.
46
00:02:55,133 --> 00:02:56,259
Hej, weź zobacz.
47
00:02:56,509 --> 00:03:00,889
Tu jest podpis: „Filthy rozwalił system,
dał czadu na całego”,
48
00:03:00,889 --> 00:03:04,976
- no i hasztag „propsy dla braci”.
- Teraz jesteś cholernym bohaterem.
49
00:03:04,976 --> 00:03:06,978
{\an8}Taa, ja zawsze byłem bohaterem.
50
00:03:07,145 --> 00:03:10,190
{\an8}Zresztą, każdy by stanął
w obronie taty i brata, co nie?
51
00:03:10,690 --> 00:03:14,402
{\an8}No i mam teraz pełno wiadomości
od lasek z Beacon. Szaleństwo!
52
00:03:14,777 --> 00:03:17,572
{\an8}Dziewczyny z liceum.
To zupełnie inny poziom.
53
00:03:18,364 --> 00:03:22,076
{\an8}To jakiś czad, stary.
Aniq jest pewnie wściekły.
54
00:03:22,076 --> 00:03:25,663
{\an8}Wścieknie się bardziej, jak mu odbiorę
tytuł najbardziej utalentowanego gracza.
55
00:03:25,663 --> 00:03:29,209
{\an8}- Hej. Widzieliście Instagrama Aniqa?
- Nie, dlaczego?
56
00:03:29,375 --> 00:03:33,213
Ziom jest u lekarza. Boli go nadgarstek.
Ponoć przez to, co się stało w Roll Call.
57
00:03:34,547 --> 00:03:37,634
Kurde, wrzucił swojego rentgena.
58
00:03:38,760 --> 00:03:41,763
Wiesz, to nie ma nic
wspólnego ze mną, rozumiesz?
59
00:03:42,055 --> 00:03:43,640
Przecież to tak źle nie wygląda.
60
00:03:43,640 --> 00:03:46,935
Pewnie udaje i wiesz, zrobił to po to,
by przyciągnąć więcej followersów.
61
00:03:46,935 --> 00:03:51,356
- Kto zamieszcza takie rzeczy na Insta?
- Ten, kto wie, że wszyscy
62
00:03:51,356 --> 00:03:55,068
{\an8}w Beacon, w tym zawodnicy i trenerzy
obserwują go i widzieli tamten filmik.
63
00:03:55,818 --> 00:03:56,861
A to oznacza...
64
00:03:58,655 --> 00:03:59,864
Że już po Filthym.
65
00:04:00,990 --> 00:04:02,408
Dajcie spokój, chłopaki,
ja... że co?
66
00:04:04,494 --> 00:04:08,414
{\an8}Mam nadzieję, że pani rozumie.
Nie zamierzam ukarać Josha dla przykładu.
67
00:04:09,249 --> 00:04:12,543
{\an8}Dziękuję. Razem z jego ojcem
rozmawialiśmy z nim o tym, co zrobił.
68
00:04:12,543 --> 00:04:15,880
{\an8}Muszę zaś panią uczulić na to,
że nie może być pani pobłażliwa.
69
00:04:16,172 --> 00:04:17,507
{\an8}Również tak uważam.
70
00:04:17,507 --> 00:04:19,467
{\an8}Gdy rozważano pani osobę
na stanowisko dyrektora,
71
00:04:19,634 --> 00:04:22,387
wiedzieliśmy, że pani synowie oraz mąż
72
00:04:22,512 --> 00:04:25,640
{\an8}obecni w tej szkole,
mogą spowodować konflikt interesów
73
00:04:25,640 --> 00:04:28,309
{\an8}w przypadku konieczności
podjęcia czynności dyscyplinarnych.
74
00:04:28,518 --> 00:04:30,770
Ale ponieważ pani tak świetnie
pracuje tu z uczniami,
75
00:04:31,354 --> 00:04:33,106
- wierzymy w panią.
- Bardzo to doceniam.
76
00:04:33,106 --> 00:04:35,358
Mam nadzieję,
że nie będziemy żałować tej decyzji.
77
00:04:36,651 --> 00:04:38,778
Muszę to zamknąć do końca tygodnia.
78
00:04:39,779 --> 00:04:40,863
{\an8}Zaraz, czyli do jutra?
79
00:04:41,698 --> 00:04:42,865
Cóż, w tej pracy czasem
80
00:04:42,865 --> 00:04:44,867
trudne decyzje podejmuje się
w krótkim czasie.
81
00:04:45,326 --> 00:04:47,829
Ufam, że zrobi pani to, co konieczne.
Życzę miłego dnia.
82
00:04:54,877 --> 00:04:56,629
Siedziałaś tam z nią za długo.
83
00:04:56,629 --> 00:04:59,173
To musiała być ciężka rozmowa.
Wszystko dobrze?
84
00:04:59,173 --> 00:05:03,386
W najlepszym porządku,
choć teraz muszę z nim porozmawiać.
85
00:05:04,971 --> 00:05:06,264
A on lubi się wymądrzać.
86
00:05:06,389 --> 00:05:09,642
Niech on wreszcie wyjmie te dyplomy
z tyłka. Nie jest nikim wyjątkowym.
87
00:05:11,227 --> 00:05:13,813
Jest w porządku, ale wyjątkowy nie jest.
88
00:05:13,813 --> 00:05:18,067
...nagrywać. Chłopaki, przestańcie,
wystarczy. Stop! Filthy!
89
00:05:18,192 --> 00:05:21,154
- O Boże. Filthy, chyba oszalałeś.
- Przestańcie!
90
00:05:21,988 --> 00:05:23,031
Filthy!
91
00:05:23,156 --> 00:05:25,116
Ten filmik cieszy się
dużym zainteresowaniem.
92
00:05:25,116 --> 00:05:29,412
O tym mówiłam.
Przygotuj się, on dopiero zaczyna.
93
00:05:33,166 --> 00:05:36,377
- Co o tym myślisz?
- Nie stawia to Hughes w dobrym świetle.
94
00:05:37,003 --> 00:05:41,758
Jak ja byłem w ich wieku,
bałem się dyrekcji, nie tak jak one.
95
00:05:41,966 --> 00:05:43,384
A gdyby to nie był twój syn?
96
00:05:47,096 --> 00:05:48,306
Słuchaj, Crystal.
97
00:05:49,057 --> 00:05:52,894
Moją rolą jako wice jest
wspieranie ciebie i troska o szkołę.
98
00:05:53,436 --> 00:05:55,772
Ale czy chcesz tego czy nie,
to na ciebie wszyscy patrzą.
99
00:05:59,484 --> 00:06:00,610
Schowaj ten telefon.
100
00:06:05,698 --> 00:06:06,741
Przepraszam.
101
00:06:12,246 --> 00:06:13,790
Nie mów tak.
102
00:06:19,921 --> 00:06:23,966
Cieszę się, że znów jesteśmy razem.
Trochę się martwiłem.
103
00:06:24,300 --> 00:06:27,929
A ja cię raz jeszcze przepraszam.
Tęskniłam za tobą, Jordanie Bellu.
104
00:06:28,638 --> 00:06:30,139
O proszę, moje prawdziwe nazwisko.
105
00:06:32,141 --> 00:06:35,645
Ja też tęskniłem za tobą. I wiesz,
nawet wysłałem zgłoszenie do City Arts.
106
00:06:35,645 --> 00:06:37,271
Więc będziemy razem i w przyszłym roku.
107
00:06:43,277 --> 00:06:45,863
- JB, muszę ci coś powiedzieć.
- Co się stało?
108
00:06:47,115 --> 00:06:50,701
Tego wieczoru, gdy byliśmy w Roll Call,
zadzwonił tata
109
00:06:50,701 --> 00:06:55,081
i powiedział,
że chyba przeprowadzę się z nim do L.A.
110
00:06:55,206 --> 00:06:56,249
Naprawdę?
111
00:06:57,250 --> 00:07:00,128
- Zaczęliśmy się znów spotykać.
- Nie wiedziałam, jak ci to powiedzieć,
112
00:07:00,128 --> 00:07:03,506
cały czas układałam to sobie w głowie
i nie chciałam psuć atmosfery.
113
00:07:06,217 --> 00:07:09,053
Dobra, więc co, powiedział,
że może się przeprowadzisz.
114
00:07:09,637 --> 00:07:12,014
Ale zanim zobaczę walizki...
115
00:07:14,600 --> 00:07:17,979
Tak, masz rację.
Nie pomyślałam o tym w ten sposób.
116
00:07:23,443 --> 00:07:25,987
LICEUM BEACON KOSZYKÓWKA
117
00:07:29,866 --> 00:07:30,867
Trenerze Howard.
118
00:07:32,034 --> 00:07:33,286
Hej.
119
00:07:34,328 --> 00:07:36,747
Nigdy nie widziałem zadyszki
u Chuck „Da Mana” Bella.
120
00:07:37,582 --> 00:07:38,624
Dostałem twoją wiadomość.
121
00:07:38,624 --> 00:07:39,959
- Tak.
- Wszystko w porządku?
122
00:07:40,501 --> 00:07:42,420
Właśnie o tym...
123
00:07:43,588 --> 00:07:45,465
chciałem z tobą porozmawiać.
124
00:07:46,466 --> 00:07:51,471
Wiem, że już wiesz, że za rok
Filthy może będzie się uczył w Beacon.
125
00:07:52,096 --> 00:07:58,019
A po tej akcji z Aniqem pomyślałem,
że może sam się najpierw pojawię.
126
00:07:58,144 --> 00:08:01,355
Tak, wiesz, Aniq już niejedną
akcję ma na sumieniu,
127
00:08:01,355 --> 00:08:05,151
więc i ta nie była niespodzianką.
Ale to dobry chłopak.
128
00:08:05,151 --> 00:08:06,736
Tak samo jak Filthy.
129
00:08:07,737 --> 00:08:11,782
Trenerze, wiem, że ten filmik,
że to źle tam wygląda, ale...
130
00:08:12,950 --> 00:08:14,410
szczerze wierzę, że...
131
00:08:15,870 --> 00:08:18,414
sytuacja wymknęła im się spod kontroli.
132
00:08:19,624 --> 00:08:20,791
- Miętówkę?
- Nie, dzięki.
133
00:08:21,959 --> 00:08:24,045
Chuck, wiele z tego, co robimy tu,
134
00:08:24,045 --> 00:08:26,589
w Beacon, wykracza poza
boisko koszykarskie.
135
00:08:26,881 --> 00:08:29,884
Wiesz, naszą misją jest ukształtowanie
tych młodych chłopców na obywateli
136
00:08:30,009 --> 00:08:31,260
o silnych charakterach
137
00:08:31,594 --> 00:08:34,263
i pomoc im w podejmowaniu
odpowiedzialnych decyzji w życiu.
138
00:08:34,388 --> 00:08:38,559
Jasne. Słuchaj, moi chłopcy
są zdyscyplinowani, wiesz?
139
00:08:38,684 --> 00:08:42,271
To tylko mała wpadka.
Żadne wielkie przewinienie.
140
00:08:42,980 --> 00:08:43,981
Rozumiem, ale
141
00:08:43,981 --> 00:08:46,734
chcemy, żeby nasi chłopcy
umieli sobie poradzić w życiu,
142
00:08:46,984 --> 00:08:48,027
jak już skończą Beacon.
143
00:08:49,403 --> 00:08:52,406
Cóż, razem z żoną
podzielamy te same wartości.
144
00:08:52,532 --> 00:08:55,326
Od zawsze mówię to moim chłopakom,
że tak należy postępować.
145
00:08:55,326 --> 00:08:59,038
Że trzeba kończyć, co się zaczęło.
Że trzeba być uczciwym człowiekiem.
146
00:08:59,539 --> 00:09:02,333
Zakładam, że te same wartości
będziesz im wpajał tu, w Beacon.
147
00:09:02,750 --> 00:09:03,751
Owszem.
148
00:09:04,627 --> 00:09:09,423
Trenerze, wszyscy popełniamy błędy.
Każdy zasługuje na drugą szansę.
149
00:09:13,135 --> 00:09:15,179
- Szaleństwo.
- Hej, Filthy.
150
00:09:15,930 --> 00:09:18,975
- Cześć.
- Liczba moich followersów się potroiła
151
00:09:18,975 --> 00:09:21,394
- z powodu tego filmiku.
- Tak? Okej.
152
00:09:21,727 --> 00:09:24,730
A jemu nic się nie stało.
Jedyne lekarstwo na jego chorobę
153
00:09:24,730 --> 00:09:27,149
- to uwaga.
- Dokładnie o tym mówiłem.
154
00:09:27,900 --> 00:09:30,194
Nie wiem. Coś mi tu jednak nie gra.
155
00:09:30,361 --> 00:09:32,613
- Bo póki co, uszło ci to na sucho.
- Przestań panikować.
156
00:09:32,989 --> 00:09:34,490
Rozkoszuj się tą chwilą.
157
00:09:37,118 --> 00:09:39,870
A co jeśli byś wykorzystał Aniqa
i pokonał go jego własną bronią?
158
00:09:40,204 --> 00:09:41,956
- O czym ty mówisz?
- Uprzedź fakty.
159
00:09:42,164 --> 00:09:44,959
Stań się ulubieńcem fanów
jeszcze przed końcowym meczem.
160
00:09:44,959 --> 00:09:48,129
- Ludzie lubią, gdy ktoś się przyznaje.
- Okej, podoba mi się to, co mówisz.
161
00:09:48,337 --> 00:09:51,549
Zrób live’a i opowiedz szczerze o tym,
jak jest ci przykro.
162
00:09:51,674 --> 00:09:54,677
Celebryci cały czas tak robią,
a ludzie łykają te bzdury.
163
00:09:54,844 --> 00:09:56,679
Może wtedy cię nie uziemią.
164
00:09:57,805 --> 00:09:59,348
Może i masz rację.
165
00:10:02,059 --> 00:10:04,895
Cześć wszystkim. To ja,
wasz Filthy McNasty.
166
00:10:04,895 --> 00:10:06,647
Mam wam coś do powiedzenia.
167
00:10:06,897 --> 00:10:11,527
Wiem, że chcecie usłyszeć mój flow.
Joł! Co tam, Sierra? Hej, Big Marv.
168
00:10:11,694 --> 00:10:14,655
Co tam? O, jest i Maya.
Co tam, Maya?
169
00:10:14,822 --> 00:10:17,199
- Wszyscy są. Wszystkie moje ziomki.
- Hej, skup się.
170
00:10:18,826 --> 00:10:21,787
Większość z was pewnie widziała
filmik, na którym ja i Aniq
171
00:10:21,787 --> 00:10:23,456
się bijemy i chciałbym się dowiedzieć,
172
00:10:23,456 --> 00:10:26,250
czy myślicie, że to moja wina?
To znaczy, rozumiecie.
173
00:10:27,585 --> 00:10:29,295
Chodzi mi o to, że on gadał bzdury
174
00:10:29,420 --> 00:10:32,089
i szczerze mówiąc,
a tylko broniłem mojego brata, czaicie?
175
00:10:32,089 --> 00:10:35,801
A jak ktoś gada też bzdury o moim tacie,
nie mogę pozostać obojętny.
176
00:10:35,801 --> 00:10:39,138
Tak naprawdę to wręcz mnie sprowokował.
177
00:10:39,305 --> 00:10:41,682
Hej, a gdzie twoje przeprosiny?
178
00:10:41,932 --> 00:10:44,685
Zapomnij o nich.
Słuchajcie, to jest tak.
179
00:10:45,019 --> 00:10:47,563
Jak ktoś zaczyna z moją rodziną,
to zaczyna też ze mną,
180
00:10:47,730 --> 00:10:51,984
tym bardziej, że jestem Filthy McNasty.
Jestem teraz w stołówce szkolnej.
181
00:10:52,276 --> 00:10:54,236
Joł! A teraz wszyscy się
przywitajcie na żywo.
182
00:10:54,612 --> 00:10:56,113
Joł!
183
00:10:56,113 --> 00:10:57,406
- Taa!
- Jak sami widzicie,
184
00:10:57,406 --> 00:11:00,242
ci ludzie są tu ze mną codziennie.
185
00:11:00,409 --> 00:11:03,454
Taa, wszyscy. Patrzcie,
a teraz widok ze stołu.
186
00:11:03,663 --> 00:11:07,124
I jak? Dyrektor nie ma
na to żadnego wpływu. Patrzcie!
187
00:11:07,333 --> 00:11:09,251
I jeszcze wam pokażę na boisku!
188
00:11:10,753 --> 00:11:14,256
- Słyszałam, że niedługo ważny mecz.
- To jest teraz najważniejsze.
189
00:11:14,382 --> 00:11:18,219
Bo od mistrzostwa dzieli nas
jeden mecz, więc...
190
00:11:19,178 --> 00:11:21,514
dobre wiadomości zdziałałyby teraz cuda.
191
00:11:23,099 --> 00:11:27,186
Szkoda, że nie mam lepszych wieści,
bo sytuacja się pogorszyła.
192
00:11:28,187 --> 00:11:29,814
Wskaźnik GFR jest poniżej normy,
193
00:11:29,939 --> 00:11:32,775
co oznacza, że pana nerki
nie funkcjonują tak, jak powinny.
194
00:11:33,192 --> 00:11:35,486
- Zaraz, jakim cudem?
- Przecież... ćwiczyłem,
195
00:11:35,486 --> 00:11:38,572
zdrowo się odżywiałem,
brałem wszystkie leki.
196
00:11:38,781 --> 00:11:41,325
Oczywiście, pana ciało stara się
mieć to wszystko pod kontrolą,
197
00:11:41,325 --> 00:11:43,577
ale być może zabrał się
pan za to za późno.
198
00:11:45,162 --> 00:11:48,124
Więc... czy to znaczy, że...
być może czeka mnie przeszczep?
199
00:11:48,541 --> 00:11:52,545
Już nie być może,
ale na pewno czeka pana przeszczep.
200
00:11:52,712 --> 00:11:55,589
Zbadaliśmy członków rodziny
i nikt nie nadaje się na dawcę.
201
00:11:55,923 --> 00:11:58,467
Rozumiem. Dlatego musimy szybko
umieścić pana na liście biorców.
202
00:12:04,181 --> 00:12:06,267
Jest jeszcze jedna osoba,
którą możemy zbadać.
203
00:12:07,017 --> 00:12:09,562
- Może ona pasuje.
- Słucham?
204
00:12:11,230 --> 00:12:12,398
Mam córkę.
205
00:12:14,066 --> 00:12:15,067
Kelli.
206
00:12:15,526 --> 00:12:16,527
Nie wiedziałam.
207
00:12:17,111 --> 00:12:19,155
Tak. Ma dziewiętnaście lat.
208
00:12:21,198 --> 00:12:22,908
No i jakiś czas się nie widzieliśmy.
209
00:12:23,117 --> 00:12:26,662
Musimy dokładnie zbadać
wszystkie możliwości.
210
00:12:33,210 --> 00:12:36,005
Dobra, chłopaki. Mamy jeszcze jedną
robotę do wykonania przed finałem.
211
00:12:36,005 --> 00:12:39,049
Wyjdźmy więc na boisko
i pokażmy, kto tu rządzi.
212
00:12:39,049 --> 00:12:41,302
Przestań gadać, bo Vondi się
jeszcze bardziej zdenerwuje.
213
00:12:41,302 --> 00:12:44,346
Zamknij się, ziom. Ja się nie denerwuję,
tylko wczuwam w sytuację.
214
00:12:44,555 --> 00:12:46,724
Już tak mało brakuje.
Prawie to wygraliśmy.
215
00:12:46,932 --> 00:12:47,933
Do dzieła!
216
00:12:47,933 --> 00:12:49,518
- Do dzieła! Taa!
- Taa!
217
00:12:49,518 --> 00:12:50,603
- Taa!
- Zaczynamy!
218
00:12:50,603 --> 00:12:51,812
Lions, wszyscy razem.
Na trzy!
219
00:12:51,812 --> 00:12:53,314
Raz, dwa, trzy, Lions!
220
00:12:53,773 --> 00:12:56,025
GOSPODARZE 56
GOŚCIE 47
221
00:13:01,614 --> 00:13:03,199
Czadowe chłopaki...
222
00:13:04,450 --> 00:13:09,413
Ich rzuty są niczym błyskawice
Piłka leci, szybuje, nie pudłuje
223
00:13:10,039 --> 00:13:13,793
Drużyna w sam szczyt celuje
Sławę już nosem czuje
224
00:13:13,918 --> 00:13:17,213
Czarne orły szybują
Jak samolot nadlatują
225
00:13:17,379 --> 00:13:18,672
Coraz wyżej i wyżej, to my
226
00:13:18,672 --> 00:13:19,799
Filthy! Filthy! Filthy!
227
00:13:19,799 --> 00:13:20,966
GOSPODARZE 56
GOŚCIE 47
228
00:13:21,759 --> 00:13:23,511
Taa!
229
00:13:24,845 --> 00:13:29,391
- Dajesz, stary! Dajesz!
- Daliśmy radę! Ziom, zrobiliśmy to!
230
00:13:29,517 --> 00:13:30,518
Brawo dla nas!
231
00:13:30,810 --> 00:13:31,811
Taa!
232
00:13:31,936 --> 00:13:33,229
Jesteśmy w finale.
233
00:13:33,229 --> 00:13:34,522
Byliśmy nie do powstrzymania.
234
00:13:35,773 --> 00:13:36,774
Lub tak nam się wydawało.
235
00:13:38,818 --> 00:13:42,321
{\an8}CRYSTAL STANLEY BELL DYREKTOR
236
00:13:51,580 --> 00:13:52,581
W czym mogę pomóc?
237
00:13:52,832 --> 00:13:55,960
Jestem Violet Hale, mama Aniqa.
Chcę porozmawiać z dyrektor Bell.
238
00:13:56,126 --> 00:13:58,170
To ja. Proszę wejść.
239
00:13:59,380 --> 00:14:01,131
- Proszę usiąść.
- Postoję.
240
00:14:01,549 --> 00:14:03,008
Chyba wie pani, co mnie tu sprowadza.
241
00:14:03,008 --> 00:14:06,470
Przede wszystkim, pragnę panią przeprosić.
Myślę, że obydwaj chłopcy
242
00:14:06,595 --> 00:14:08,430
zbytnio dali się wtedy ponieść emocjom.
243
00:14:08,430 --> 00:14:11,016
Dobrze, że pani syn zagrał dziś mecz,
bo mojemu nie było to dane.
244
00:14:11,141 --> 00:14:12,852
Lekarz mówi, że ma złamanie,
245
00:14:12,852 --> 00:14:14,478
które być może wymaga operacji.
246
00:14:14,854 --> 00:14:17,189
- Bardzo mi przykro.
- Starają się o niego najlepsze uczelnie
247
00:14:17,356 --> 00:14:19,400
i chyba rozumie pani, co to oznacza?
248
00:14:19,900 --> 00:14:22,611
- Rozumiem. Pani Hale...
- Pani syn nie żałuje tego,
249
00:14:22,736 --> 00:14:23,946
co stało się w Roll Call.
250
00:14:24,113 --> 00:14:25,322
Zrobił show w Internecie
251
00:14:25,447 --> 00:14:27,908
i chwalił się tym, że pobił mojego syna.
252
00:14:27,908 --> 00:14:30,202
Każdy zarobiony przeze mnie cent
253
00:14:30,202 --> 00:14:32,705
idzie na rozwój kariery
koszykarskiej mojego syna,
254
00:14:32,705 --> 00:14:34,999
a teraz jego kontuzja
może mu to wszystko odebrać.
255
00:14:34,999 --> 00:14:37,501
Rozumiem pani punkt widzenia, naprawdę.
256
00:14:38,043 --> 00:14:41,088
Ale zapewniam panią,
że podchodzimy do sprawy bardzo poważnie.
257
00:14:41,338 --> 00:14:42,381
Naprawdę?
258
00:14:42,548 --> 00:14:44,717
Z tego, co wiem, pani mąż
pobiegł do trenera Howarda,
259
00:14:44,717 --> 00:14:47,970
by sprawdzić, czy ta sprawa przeszkodzi
pani synom w dostaniu się do Beacon.
260
00:14:48,304 --> 00:14:50,347
Josh musi być miłe,
być chronionym dzięki temu,
261
00:14:50,347 --> 00:14:52,099
że ma się matkę, która jest dyrektorką
262
00:14:52,391 --> 00:14:54,894
i nie pociąga go do odpowiedzialności
za jego czyny.
263
00:14:55,895 --> 00:14:57,688
Nie każdy ma takie przywileje.
264
00:15:05,446 --> 00:15:09,617
JB ma piłkę. Przekazuje ją
do Phila. Phil przejmuje.
265
00:15:10,242 --> 00:15:11,243
Zwód.
266
00:15:12,620 --> 00:15:13,787
Podanie na oślep.
267
00:15:14,580 --> 00:15:16,040
- Drużyna!
- Łał!
268
00:15:16,040 --> 00:15:18,417
Taa, taa.
269
00:15:18,709 --> 00:15:21,003
- Taa!
- Daliście czadu na boisku.
270
00:15:21,003 --> 00:15:22,504
- Tak!
- Jak burza.
271
00:15:22,504 --> 00:15:26,300
Faktycznie, jak burza.
Gratulacje. Godna reprezentacja.
272
00:15:26,300 --> 00:15:29,678
- Taa, zawalczymy o mistrzostwo!
- Taa!
273
00:15:32,056 --> 00:15:36,018
Nie wiem, jak to ubrać w słowa, więc
powiem wprost. Filthy, jesteś zawieszony.
274
00:15:36,185 --> 00:15:38,020
- W... w prawach ucznia?
- W drużynie.
275
00:15:38,020 --> 00:15:39,104
- Co?
- Co?
276
00:15:39,104 --> 00:15:40,898
Crystal, mieliśmy to przedyskutować.
277
00:15:40,898 --> 00:15:43,567
Chuck, specjalnie rozmawiałeś
z trenerem za moimi plecami.
278
00:15:43,567 --> 00:15:44,902
O tym też nie rozmawialiśmy.
279
00:15:45,861 --> 00:15:50,240
W mojej szkole koszykówka nie jest
ważniejsza od bezpieczeństwa uczniów.
280
00:15:50,366 --> 00:15:54,078
Okej, poczekaj. To nasi chłopcy.
Wiesz, o jak wysoką stawkę grają?
281
00:15:54,078 --> 00:15:56,080
Udało nam się dostać
do finałów mistrzostw miasta.
282
00:15:56,080 --> 00:15:57,206
Filthy i tak nie zagra
283
00:15:57,206 --> 00:15:58,457
- w mistrzostwach.
- Mamo, co?
284
00:15:58,457 --> 00:16:01,168
To decyzja podjęta w imieniu
szkoły i dzielnicy.
285
00:16:01,168 --> 00:16:04,004
- Mamo, nie możesz tego zrobić.
- To nie podlega dyskusji.
286
00:16:04,129 --> 00:16:07,257
- Ale mamo!
- Ej! Bo ciebie też zawieszę.
287
00:16:16,100 --> 00:16:17,101
{\an8}ZAKAŁA
288
00:16:17,101 --> 00:16:18,435
{\an8}[RZECZ.]
OSOBA PRZYNOSZĄCA WSTYD
289
00:16:18,435 --> 00:16:19,687
{\an8}Ta, co psuje.
290
00:16:21,063 --> 00:16:22,314
{\an8}Ta, co niszczy.
291
00:16:23,524 --> 00:16:25,234
Serce można mieć złamane
292
00:16:25,234 --> 00:16:28,654
wiele razy, do czasu aż rozpadnie się
na milion kawałków.
293
00:16:34,702 --> 00:16:36,704
Nie wyobrażam sobie,
że nie zagrasz w tym meczu.
294
00:16:38,497 --> 00:16:40,124
Całe życie na ten mecz czekałem.
295
00:16:40,624 --> 00:16:44,211
Trener Howard nie może mnie
oglądać na ławce rezerwowych.
296
00:16:45,129 --> 00:16:46,130
Zagram w tym meczu.
297
00:16:47,464 --> 00:16:48,632
Wiem, że tata mnie wspiera.
298
00:16:50,718 --> 00:16:53,303
Pamiętasz ten mecz z szóstej klasy?
299
00:16:53,470 --> 00:16:57,182
Jak mógłbym zapomnieć. Zuma rozwalił
sobie nos, wszędzie było pełno krwi.
300
00:16:57,182 --> 00:17:00,394
Taa. Pamiętam, jak błagałam mamę,
żeby ze mną poszła,
301
00:17:00,394 --> 00:17:02,396
choć wiedziałam,
że nie czuje się na siłach.
302
00:17:02,688 --> 00:17:04,815
Cały czas jej mówiłam, jak dobry jesteś,
303
00:17:05,107 --> 00:17:07,401
aż w końcu wyciągnęłam ją
z łóżka w piżamie.
304
00:17:07,901 --> 00:17:09,945
Jasne, ale my ten mecz przegraliśmy.
305
00:17:10,112 --> 00:17:13,198
A ty mi powiedziałeś mi, że nieważne,
ile meczy przegrałeś.
306
00:17:13,574 --> 00:17:16,702
Bo nie chodziło o wygraną,
ale o odwagę, by się
307
00:17:16,827 --> 00:17:17,828
pokazać na boisku.
308
00:17:19,747 --> 00:17:20,748
I ty to pamiętasz?
309
00:17:20,748 --> 00:17:23,542
Jak mogłabym zapomnieć?
Szalałeś wtedy pod koszem
310
00:17:23,542 --> 00:17:26,086
- jak gwiazdy z lat 90-tych.
- Dokładnie tak.
311
00:17:26,086 --> 00:17:28,297
Choć wtedy nie było cię
jeszcze na świecie.
312
00:17:31,050 --> 00:17:32,051
Jacie.
313
00:17:32,843 --> 00:17:35,471
Moja mama była wściekła,
że kazałam jej iść na mecz.
314
00:17:39,183 --> 00:17:40,392
Te ostatnie miesiące
315
00:17:40,392 --> 00:17:42,144
musiały być dla ciebie bardzo trudne.
316
00:17:42,936 --> 00:17:45,314
Taa, czasem miewam gorsze dni.
317
00:17:45,564 --> 00:17:47,441
Przez tyle musiałaś przejść,
a ja...
318
00:17:48,650 --> 00:17:50,110
nie miałem dla ciebie więcej czasu.
319
00:17:51,445 --> 00:17:54,615
Ale teraz go masz,
a rozmowa bardzo pomaga.
320
00:17:54,990 --> 00:17:57,117
Ty zawsze jesteś sobą, Mayu.
321
00:17:57,117 --> 00:18:00,162
- To jedyny sposób na życie, co nie?
- Jasne, jasne, jasne.
322
00:18:00,704 --> 00:18:04,124
No dobra, teraz ty musisz
wykazać się tą samą odwagą.
323
00:18:04,541 --> 00:18:08,003
Idź na ten mecz i pokaż, co umiesz.
Tak, jak w szóstej klasie.
324
00:18:08,170 --> 00:18:11,715
Nieważne, co się stanie,
i tak w ciebie wierzę, Filthy.
325
00:18:13,634 --> 00:18:14,676
Pojawię się na meczu.
326
00:18:15,344 --> 00:18:16,345
A wtedy...
327
00:18:18,097 --> 00:18:19,890
- Wszystkim im pokażę!
- O tak!
328
00:18:19,890 --> 00:18:22,017
I tłumy szaleją.
329
00:18:22,518 --> 00:18:25,604
- O Boże!
- Okej!
330
00:18:25,604 --> 00:18:28,315
Gdy mecz jest zagrożony,
musisz złapać piłkę,
331
00:18:28,524 --> 00:18:31,652
ocenić sytuację i skupić się na tym,
co najważniejsze.
332
00:18:32,486 --> 00:18:35,280
Wszystko inne jest nieistotne.
333
00:18:36,031 --> 00:18:37,741
Więc jak sobie radzi Filthy?
334
00:18:37,741 --> 00:18:42,162
Jak to Filthy - ma nadzieję,
że mama jeszcze zmieni zdanie.
335
00:18:42,830 --> 00:18:44,998
Nie wyobrażam sobie,
że nie zagra w meczu o mistrzostwo.
336
00:18:45,374 --> 00:18:48,627
Zapominasz, że jest jeszcze
czterech innych graczy na boisku
337
00:18:48,627 --> 00:18:52,005
- i to oni są drużyną. Uda wam się.
- Wiem, ale...
338
00:18:52,798 --> 00:18:56,844
zawsze jesteśmy razem na boisku.
Gdy tak gramy, jesteśmy nie do pokonania.
339
00:18:56,844 --> 00:18:58,554
Teraz mówisz jak Filthy.
340
00:18:59,721 --> 00:19:03,517
Musisz się tylko przestawić,
i to szybko. Ale dasz sobie radę.
341
00:19:05,185 --> 00:19:06,979
- Tak myślisz?
- Czy to twój tata mówi:
342
00:19:06,979 --> 00:19:08,689
„Rzucaj z sercem,
a nigdy nie spudłujesz”?
343
00:19:09,314 --> 00:19:10,357
Coś w tym stylu.
344
00:19:11,233 --> 00:19:14,820
Teraz jednak moje serce mi mówi,
że nie chce, byś wyjeżdżała do L.A.
345
00:19:17,656 --> 00:19:20,993
Cóż, mogę ci obiecać jedno:
że będę się najgłośniej drzeć
346
00:19:21,243 --> 00:19:26,248
na trybunach. „Łaa! JB! JB! Łaa!”.
347
00:19:33,005 --> 00:19:34,047
Wiesz, kochanie...
348
00:19:34,756 --> 00:19:35,757
Co?
349
00:19:37,259 --> 00:19:40,429
Oglądałem te mecze milion razy,
szukając inspiracji.
350
00:19:40,637 --> 00:19:43,348
Nikt nie jest w stanie nauczyć się
tych zagrywek w tak krótkim czasie.
351
00:19:43,348 --> 00:19:46,518
Wygranie mistrzostw miasta
bez niego graniczy z cudem.
352
00:19:46,643 --> 00:19:48,353
Mówisz tak, jakby to była moja wina.
353
00:19:52,691 --> 00:19:56,153
Okej, w porządku. Powiedzmy,
że zawieszę mu karę i zagra.
354
00:19:56,153 --> 00:19:57,529
Władze uznają, że go faworyzuję.
355
00:19:58,071 --> 00:20:00,032
Moje stanowisko i twój status trenera
są zagrożone.
356
00:20:00,324 --> 00:20:04,036
Nie, skarbie, to nie tak.
Filthy popełnił błąd.
357
00:20:04,161 --> 00:20:06,622
- Żałuje tego.
- Czyżby?
358
00:20:12,461 --> 00:20:14,671
A jak ktoś gada bzdury o moim tacie...
359
00:20:14,671 --> 00:20:16,632
Czy tak wygląda ktoś, kto tego żałuje?
360
00:20:16,632 --> 00:20:19,384
Tak naprawdę to wręcz
mnie sprowokował.
361
00:20:19,885 --> 00:20:22,387
Filthy myśli, że konsekwencje
nie mają wobec niego zastosowania,
362
00:20:23,639 --> 00:20:25,641
co, jak oboje wiemy, nie jest prawdą.
363
00:20:26,350 --> 00:20:29,770
Jak uważasz, że moja rzetelność
jako dyrektora i twoja praca jako trenera,
364
00:20:29,770 --> 00:20:33,690
są warte poświęcenia dla meczu
o mistrzostwo, zawieszę mu karę.
365
00:20:40,530 --> 00:20:41,531
Dobrze.
366
00:20:42,324 --> 00:20:44,910
Dał się ponieść emocjom,
po czym wkroczyło jego ego.
367
00:20:45,160 --> 00:20:46,203
Słuchaj, rozumiem.
368
00:20:47,663 --> 00:20:50,791
Brak kontroli nad jego karą
pewnie cię przeraża,
369
00:20:51,041 --> 00:20:53,752
ale lepiej, jak teraz
nie zagra w meczu o mistrzostwo
370
00:20:54,044 --> 00:20:56,421
niż miałby potem mierzyć się
z gorszymi reperkusjami w życiu,
371
00:20:57,506 --> 00:20:59,049
w prawdziwym życiu.
372
00:21:10,727 --> 00:21:12,771
Tato, cześć.
Rozmawiałeś może z mamą?
373
00:21:12,980 --> 00:21:16,066
Myślałem nad zmianą zagrywek,
wiesz, tak, żeby spróbować
374
00:21:16,191 --> 00:21:19,027
- otworzyć obronę JB.
- Klay Thompson.
375
00:21:20,237 --> 00:21:21,780
Lance Stephenson.
376
00:21:23,282 --> 00:21:24,783
Fani na trybunach.
377
00:21:25,409 --> 00:21:27,577
A kiedy wszyscy zjechali LeBrona,
378
00:21:28,120 --> 00:21:29,413
to co on wtedy zrobił?
379
00:21:30,163 --> 00:21:35,127
Zdobył punkty dla drużyny
i wygrał nimi mistrzostwa.
380
00:21:35,294 --> 00:21:39,506
- Dokładnie tak chcę zrobić.
- Ale nie umiesz schować ego do kieszeni.
381
00:21:39,881 --> 00:21:42,342
I nie mówię tu tylko o koszykówce, synu.
382
00:21:42,509 --> 00:21:44,511
Ale o tym, kim jesteś jako osoba.
383
00:21:44,511 --> 00:21:47,848
Ten dzieciak, którego widziałem na live?
Nie wiem, kim był ten dzieciak.
384
00:21:47,848 --> 00:21:50,225
To nie ten sam Filthy McNasty,
którego wychowałem.
385
00:21:50,225 --> 00:21:53,395
- Tato, nic nie rozumiesz.
- Ależ rozumiem. Też taki byłem.
386
00:21:53,645 --> 00:21:58,900
Wiem też, że w tym sporcie
czasem gada się źle na innych, jasne?
387
00:21:59,067 --> 00:22:00,736
Na boisku i poza nim.
388
00:22:01,945 --> 00:22:03,322
Słuchaj, będą jeszcze inne okazje.
389
00:22:03,322 --> 00:22:06,199
- Co to znaczy inne okazje?
- Jeśli nie staniesz się odporny,
390
00:22:06,575 --> 00:22:09,911
jeśli nie zachowasz zimnej krwi,
nie utrzymasz ego na wodzy,
391
00:22:09,911 --> 00:22:13,582
przegrasz więcej niż tylko ten mecz.
Przegrasz samego siebie.
392
00:22:16,543 --> 00:22:20,922
Synu, tu chodzi o wybór
jakiego dokonasz w decydującym momencie.
393
00:22:20,922 --> 00:22:26,553
Chodzi o to, jak się prowadzisz,
tym bardziej, że każdy twój ruch
394
00:22:26,553 --> 00:22:31,058
będzie nagrywany i dostępny
za darmo w Internecie.
395
00:22:32,059 --> 00:22:33,060
Synu...
396
00:22:35,395 --> 00:22:37,356
Słuchaj, decyzja została już podjęta.
397
00:22:42,611 --> 00:22:43,862
Twoje zawieszenie obowiązuje.
398
00:22:44,905 --> 00:22:49,242
Tato! Tato! Hej, hej, hej, hej!
Ja... nie chciałem zaczynać tej bójki.
399
00:22:49,242 --> 00:22:50,994
Ja... chciałem cię tylko chronić.
400
00:22:52,412 --> 00:22:55,457
Nie mogłem pozwolić, by inni
źle o tobie mówili, szczególnie teraz,
401
00:22:55,624 --> 00:22:59,252
- gdy chorujesz.
- Nie martw się o mnie, okej? Dam radę.
402
00:22:59,252 --> 00:23:00,545
Chciałem, byś był
ze mnie dumny.
403
00:23:04,341 --> 00:23:05,509
Och, synu.
404
00:23:07,260 --> 00:23:09,179
- Poczekaj, daj mi chwilę.
- Tato?
405
00:23:09,846 --> 00:23:13,183
Tato, co się dzieje? Hej, tato! Tato?
406
00:23:13,892 --> 00:23:16,269
Tato. Proszę. Tato. Pomocy!
407
00:23:17,020 --> 00:23:20,565
Pomocy! Niech ktoś mi pomoże.
Tato! Pomocy!
408
00:23:21,316 --> 00:23:22,317
Pomocy!
409
00:23:36,581 --> 00:23:40,335
Chuck „Da Man” Bell
raz wykonał 50 rzutów wolnych z rzędu.
410
00:23:40,877 --> 00:23:45,340
Tak, jakby ta pomarańczowa kula miała
skrzydła, jakby anioł ją wrzucał do celu.
411
00:23:46,591 --> 00:23:48,468
Ale nieważne ile razy ci się uda...
412
00:23:49,594 --> 00:23:51,221
kiedyś wreszcie musisz spudłować.
413
00:23:52,806 --> 00:23:54,391
To, jak sobie z tym poradzisz...
414
00:23:55,600 --> 00:23:56,601
Halo?
415
00:23:58,311 --> 00:23:59,646
...to się liczy najbardziej..
416
00:23:59,646 --> 00:24:01,314
Jak to miał miejsce wypadek?
417
00:24:04,860 --> 00:24:05,902
Wybory.
418
00:24:36,933 --> 00:24:38,935
Napisy: Anna Cichosz