1 00:00:12,178 --> 00:00:16,433 Rozpoczyna się draft NBA 2030. Choć trudno w to uwierzyć, 2 00:00:16,683 --> 00:00:19,310 {\an8}nie ma jednoznacznej zgody co do wyboru numeru jeden. 3 00:00:19,602 --> 00:00:22,772 {\an8}Czy będzie to szybujący wysoko Damani Alexander? 4 00:00:22,897 --> 00:00:26,776 {\an8}Czy jeden z fenomenalnych braci Bell, Josh lub Jordan? 5 00:00:26,901 --> 00:00:30,697 {\an8}To dwie młode, świetnie zapowiadające się supergwiazdy. 6 00:00:30,697 --> 00:00:34,701 {\an8}Nie biorą dziś udziału w uroczystości, ale oglądają ją w domu, 7 00:00:34,826 --> 00:00:37,704 {\an8}czekając na to, co się wydarzy. To musi być stres. 8 00:00:37,704 --> 00:00:39,873 Byliśmy ze sobą blisko... 9 00:00:43,001 --> 00:00:45,086 {\an8}do czasu, gdy piłki przestały trafiać, 10 00:00:47,630 --> 00:00:49,132 {\an8}gdy zaczęliśmy przegrywać, 11 00:00:51,801 --> 00:00:53,803 aż wreszcie przestaliśmy razem grać. 12 00:01:01,561 --> 00:01:04,064 DR CRYSTAL STANLEY BELL DYREKTOR 13 00:01:37,847 --> 00:01:38,848 Skup się. 14 00:01:39,432 --> 00:01:40,517 Zielony, zielony! 15 00:01:49,609 --> 00:01:52,737 Jesteśmy na ostatnim miejscu, Bron. Muszę coś z tym zrobić. 16 00:01:53,404 --> 00:01:57,283 {\an8}Te porażki nie mogą mnie dobić. Nie mogę się bać, 17 00:01:57,283 --> 00:02:00,370 {\an8}muszę grać, punkty zdobywać. Hart ducha pokazywać. 18 00:02:00,495 --> 00:02:02,789 Jeśli mnie słyszysz, Królu Jamesie... 19 00:02:04,165 --> 00:02:08,419 - proszę, zabierz od nas tę złą passę. - I obdarz JB nowiutką parą 20 00:02:08,419 --> 00:02:12,757 LeBronów 21. Rozmiar 9. Amen. 21 00:02:15,802 --> 00:02:19,264 - Stary, ale byłem dziś beznadziejny. - Daj spokój, to tylko jeden mecz. 22 00:02:19,806 --> 00:02:23,893 {\an8}Cztery mecze. Cztery. Kolejna przegrana i trzeba się będzie pożegnać 23 00:02:23,893 --> 00:02:27,814 z Beacon Academy, z NBA, z naszą przyszłością. 24 00:02:27,814 --> 00:02:31,025 Ja się z nią pożegnam, jak nie oddam pracy domowej. Wyluzuj. 25 00:02:31,025 --> 00:02:35,029 Stary, nasze marzenia legną w gruzach, jeśli teraz nie wygramy. 26 00:02:35,155 --> 00:02:36,447 Więc jak mam wyluzować? 27 00:02:38,074 --> 00:02:39,659 Widzisz, o tym właśnie mówię. 28 00:02:39,909 --> 00:02:42,954 Co jest wspólnym mianownikiem w tej naszej kiepskiej passie? 29 00:02:43,705 --> 00:02:46,166 - Twoja dziewczyna. - Mówisz, że to wina Alexis? 30 00:02:46,291 --> 00:02:49,377 Tylko pomyśl. Wraca do szkoły i co? Bum! Przegrywamy. 31 00:02:49,711 --> 00:02:54,174 - Przesadzasz, stary. Zazdrosny jesteś? - Słuchaj, mówię tylko, że może, 32 00:02:54,174 --> 00:02:57,260 tylko może, rozgniewałeś tym koszykarskich bogów. 33 00:02:57,427 --> 00:03:00,555 Że jak, czytasz biblię koszykarską, ale LeBron to nie twój zbawiciel? 34 00:03:00,680 --> 00:03:06,269 Niezły żart. Ale kosz to świętość, stary. Czasem wymaga poświęceń. 35 00:03:06,269 --> 00:03:07,604 Chyba oszalałeś. 36 00:03:10,481 --> 00:03:12,734 - Stary, czy ty... Wszystko dobrze? Ty... - Słuchaj. 37 00:03:13,401 --> 00:03:16,321 Lepiej zajmij się meczem, dobrze? Mam wszystko pod kontrolą. 38 00:03:26,706 --> 00:03:28,791 {\an8}DAWKOWANIE 1 TABLETKA DEKSTROAMFETAMINA 18MG 39 00:03:44,265 --> 00:03:46,976 Cześć, co u ciebie? Jak mija wieczór? 40 00:03:48,269 --> 00:03:49,395 Teraz już lepiej. 41 00:03:49,896 --> 00:03:55,068 Ci, którzy są silni, mają w sobie coś magicznego. Wytrwali, nie poddają się. 42 00:03:55,235 --> 00:03:57,153 {\an8}Bo widzieli rzeczy niespotykane... 43 00:03:57,153 --> 00:03:58,321 DRYBLING WYSIŁEK ORKA 44 00:03:58,321 --> 00:04:00,907 gonili za niemożliwym, wierzyli w coś większego 45 00:04:00,907 --> 00:04:04,077 od nich samych i w to, że oni też mogą być wielcy. 46 00:04:04,619 --> 00:04:07,622 Ja też tego chciałem i potrzebowałem. 47 00:04:15,421 --> 00:04:19,259 Pochylasz się. Uważaj na biodra. Bez nich nie dasz rady się ruszyć. 48 00:04:19,384 --> 00:04:22,303 Biodro prawdę ci powie. Mam rację? 49 00:04:25,265 --> 00:04:28,142 - Filthy! Zrobił ci Gillespie'ego! - Że co? 50 00:04:28,810 --> 00:04:31,813 Ktoś kiedyś przewrócił trąbkę Dizzy'ego Gillespie'ego 51 00:04:31,813 --> 00:04:35,149 - i wygiął jej czarę. - Zuma cię zgiął jak tę trąbkę. 52 00:04:35,149 --> 00:04:37,485 Że co? Przez cały mecz mnie faulował. 53 00:04:37,485 --> 00:04:39,279 A sędziowie się zagapili i nie gwizdali. 54 00:04:39,279 --> 00:04:42,490 Już wystarczy. Przyznaj, że był niezły. 55 00:04:42,615 --> 00:04:46,077 - Rzucił na was zły urok. - Kurczę, tato. Uwierz w nas wreszcie. 56 00:04:46,077 --> 00:04:49,914 Wiara wiarą, ale musicie się wziąć do pracy. Sama wiara nic nie da. 57 00:04:50,164 --> 00:04:52,375 Chuck, odpuść. 58 00:04:53,710 --> 00:04:56,504 Dobra, jesteśmy na dnie, ale się podniesiemy. 59 00:04:57,297 --> 00:05:03,052 Jeszcze będziemy się liczyć. Jedna wygrana i gramy dalej. Razem: jedna wygrana... 60 00:05:03,344 --> 00:05:04,762 - Jedna wygrana... - I gramy dalej. 61 00:05:04,762 --> 00:05:06,597 - ...i gramy dalej. - Wygrana i gramy dalej. 62 00:05:09,017 --> 00:05:10,601 - Dzień dobry, Mayu. - Dzień dobry. 63 00:05:10,601 --> 00:05:14,355 Mam nadzieję, że jesteś głodna. Mamy pełno placków. 64 00:05:17,984 --> 00:05:19,569 Weź parę do domu dla taty. 65 00:05:22,363 --> 00:05:25,450 - Wszystko okej? - Tak, to był trudny tydzień. 66 00:05:28,745 --> 00:05:29,829 - Mayu. - Tak? 67 00:05:29,829 --> 00:05:31,497 Czy to nie przypomina D? 68 00:05:32,874 --> 00:05:36,794 - D jak disco? - Ruch w lewo. 69 00:05:37,628 --> 00:05:40,131 - Ruch w prawo. - No dobra, o czym myślałeś, JB? 70 00:05:40,131 --> 00:05:43,259 - Pewnie o swojej dziewczynie. - Dziewczynie? 71 00:05:45,094 --> 00:05:48,056 - Moja krew. Jak ona wygląda? - Fajnie. 72 00:05:50,558 --> 00:05:53,895 Od kiedy masz dziewczynę? I kto ci pozwolił ją mieć? 73 00:05:53,895 --> 00:05:56,689 Masz czas dla dziewczyny, a nie masz kiedy odrobić lekcji? 74 00:05:56,939 --> 00:06:00,568 - Mam czas na jedno i drugie. Jest spoko. - Wiem, jakie masz oceny, 75 00:06:00,735 --> 00:06:03,988 więc nie, nie jest spoko. I nie masz czasu na jedno i drugie. 76 00:06:04,197 --> 00:06:06,157 To tylko dziewczyna. Nic złego nie robię. 77 00:06:06,157 --> 00:06:10,036 Żadnej dziewczyny do czasu aż poprawisz oceny. Zrozumiano? 78 00:06:11,621 --> 00:06:12,914 Życie towarzyskie to przywilej, 79 00:06:13,081 --> 00:06:16,042 pod warunkiem, że pilnujesz ocen i tego, co na boisku. 80 00:06:16,250 --> 00:06:17,960 Jak potrzebna ci pomoc, to ją załatwimy. 81 00:06:18,252 --> 00:06:20,588 Ale nie możesz mieć aż takich zaległości, JB. 82 00:06:21,089 --> 00:06:22,131 Mogę już iść? 83 00:06:23,174 --> 00:06:25,593 - Proszę. - Idź. 84 00:06:28,679 --> 00:06:29,889 Weź... 85 00:06:30,473 --> 00:06:32,058 Musisz go przypilnować. 86 00:06:32,058 --> 00:06:33,518 - Kochanie... - On tego nie ogrania. 87 00:06:33,518 --> 00:06:35,061 Słuchaj, on sobie poradzi. 88 00:06:36,813 --> 00:06:38,898 WIZYTA U DRA HONG DZIŚ O 10:30 89 00:06:38,898 --> 00:06:40,566 Mam wizytę. Nie chcę się spóźnić. 90 00:06:40,566 --> 00:06:42,902 - Mam iść z tobą? - Nie trzeba. 91 00:06:43,069 --> 00:06:44,237 Powin... 92 00:06:50,118 --> 00:06:54,539 Zasada koszykarska nr dwa. Pracuj mądrze, żyj mądrzej. 93 00:06:54,705 --> 00:06:57,208 Graj ostro, trenuj jeszcze ostrzej. 94 00:06:57,208 --> 00:06:58,167 Dobra. Zaczynamy. 95 00:06:58,167 --> 00:07:00,002 Czcij swą wewnętrzną wspaniałość. 96 00:07:00,169 --> 00:07:01,421 Wierz w to, co robisz. 97 00:07:01,754 --> 00:07:03,840 Ciesz się rezultatami. 98 00:07:08,219 --> 00:07:10,304 - A tobie co? - Mam zakaz spotkań z Alexis, 99 00:07:10,430 --> 00:07:11,889 bo ty masz niewyparzoną gębę. 100 00:07:11,889 --> 00:07:13,641 Sorry, nie wiedziałem, że to sekret. 101 00:07:13,641 --> 00:07:15,977 Mieszkam w głowie Filthy'ego. Zanim wykona ruch, 102 00:07:15,977 --> 00:07:18,896 najpierw myśli o mnie. Od zawsze to wykorzystuję. 103 00:07:18,896 --> 00:07:21,607 Nigdy ze mną nie wygrał. Zawsze będę lepszy od niego. 104 00:07:21,607 --> 00:07:24,277 - Czemu on to robi? - Wyśmiałeś go w podstawówce. 105 00:07:24,277 --> 00:07:28,239 Wziął do szkoły świnkę morską, by się pochwalić. Każdy się z niego śmiał. 106 00:07:28,656 --> 00:07:31,993 Ja cię, stary. Trener z Beacon Academy właśnie to podlajkował. 107 00:07:31,993 --> 00:07:33,744 - Trener Howard? - Tak. 108 00:07:34,620 --> 00:07:39,417 O Boże! Gorzej już chyba być nie może. Robię wszystko, co w mojej mocy. 109 00:07:39,417 --> 00:07:43,796 Modlę się do wszystkich świętych. Chyba żaden z nich mnie nie słucha. 110 00:07:44,755 --> 00:07:47,467 Wiem, co trzeba zrobić. Trzeba działać drastycznie. 111 00:07:47,758 --> 00:07:49,385 Drastycznie? Jak? 112 00:07:51,262 --> 00:07:53,097 - Magicznie. - Jak Johnson? 113 00:07:53,890 --> 00:07:56,726 Nie. Nie jak Magic Johnson. Normalnie, magicznie. 114 00:07:57,351 --> 00:08:01,230 Jakiś ksiądz kiedyś powiedział, że na Pelicans rzucono klątwę. 115 00:08:01,230 --> 00:08:07,612 Może i na nas ktoś rzucił klątwę. Dlatego potrzebne jest voodoo. 116 00:08:08,362 --> 00:08:10,573 - Ja się w to nie bawię. - Co ty gadasz? 117 00:08:10,573 --> 00:08:12,116 {\an8}Żeby nas ktoś pobłogosławił... 118 00:08:12,116 --> 00:08:14,202 {\an8}i przywrócił nas do łask. 119 00:08:16,621 --> 00:08:17,830 Może on jest przeklęty. 120 00:08:17,830 --> 00:08:19,832 I odblokował nam wszelkie łaski. 121 00:08:19,957 --> 00:08:23,377 - Za Chiny nie trafisz. Cholera! - Żeby Filthy grał tak, jak kiedyś. 122 00:08:28,966 --> 00:08:29,967 Panie Chucku. 123 00:08:30,718 --> 00:08:32,470 Proszę mi wybaczyć nagłe wezwanie. 124 00:08:32,970 --> 00:08:34,555 Proszę o dobre wieści, pani doktor. 125 00:08:34,847 --> 00:08:38,559 Nie mam takich. Pana wyniki się znacznie pogorszyły. 126 00:08:38,559 --> 00:08:40,895 Na pierwszej wizycie mówiłam, 127 00:08:41,270 --> 00:08:44,190 że będzie pan musiał kontrolować cukrzycę. 128 00:08:44,482 --> 00:08:46,108 - Wiem. - Obecnie 129 00:08:46,108 --> 00:08:47,527 ma pan niewydolność nerek. 130 00:08:49,278 --> 00:08:52,949 Trzeba zrobić badania, ale być może potrzebny będzie przeszczep. 131 00:08:53,991 --> 00:08:56,661 - Prze... - Może dopiero za sześć lat, 132 00:08:56,661 --> 00:09:00,122 ale może i sześć miesięcy. Nie będę owijać w bawełnę. 133 00:09:00,331 --> 00:09:01,415 Sytuacja jest poważna. 134 00:09:02,416 --> 00:09:04,252 Musimy omówić różne opcje. 135 00:09:13,844 --> 00:09:17,598 Stary, sytuacja jest poważna, a ty nas ciągniesz do sklepu voodoo? 136 00:09:17,598 --> 00:09:19,684 - No. - Więc to ty kupujesz ciastka. 137 00:09:20,184 --> 00:09:21,978 Cześć, Alexis. Nie uwierzysz, 138 00:09:21,978 --> 00:09:24,772 - co wymyślił Filthy. - Myślisz, że to dobry pomysł? 139 00:09:24,981 --> 00:09:26,774 Wiesz, jeśli masz lepszy to słucham. 140 00:09:26,983 --> 00:09:30,611 Voodoo to nie żarty. Nie rozwiążesz nim życiowych problemów. 141 00:09:30,611 --> 00:09:31,612 Wiem, co mówię. 142 00:09:31,612 --> 00:09:34,699 Przecież twój tata też zapala świeczkę w intencji powrotu 143 00:09:34,699 --> 00:09:37,076 twojej mamy do domu. Czy to nie czary? 144 00:09:37,368 --> 00:09:40,413 Ona nie wróci, bez względu na to ile świeczek zapali. 145 00:09:40,580 --> 00:09:43,833 - Przepraszam, nie chciałem. Ja... - Nie ufaj aż tak bardzo magii. 146 00:09:44,166 --> 00:09:45,084 Życie to nie magia. 147 00:09:48,212 --> 00:09:49,547 Zbuntowana Maya. 148 00:09:49,922 --> 00:09:53,926 Czasem nastawiona negatywnie, innym razem z pozytywnym podejściem. 149 00:09:54,677 --> 00:09:57,054 Przypominała mi, co to znaczy stawić czoła porażce. 150 00:09:57,597 --> 00:09:59,348 Jak się podnieść po wielkiej przegranej, 151 00:09:59,348 --> 00:10:02,226 nawet jeśli przeszłość ściąga cię w dół. 152 00:10:02,351 --> 00:10:04,437 SKLEP VOODOO OJCA ZOMBIE WRÓŻBY RYTUAŁY 153 00:10:14,405 --> 00:10:16,949 Witajcie, witajcie, witajcie w House of Voodoo. 154 00:10:16,949 --> 00:10:18,701 Mamy wszystko, co potrzeba. 155 00:10:18,701 --> 00:10:22,622 Zaklęcia, klątwy, królicze łapki, mikstury, breloczki. 156 00:10:23,789 --> 00:10:25,207 A macie coś na sen? 157 00:10:25,833 --> 00:10:28,252 - Jasne. Whiskey. - Pan chyba żartuje. 158 00:10:28,544 --> 00:10:30,921 Tu jest francuska dzielnica. Tu wiek się nie liczy. 159 00:10:38,095 --> 00:10:41,015 Maya, patrz, eliksiry miłosne, może ci się jakiś przyda? 160 00:10:41,599 --> 00:10:44,435 Jeśli potrzebuję dla kogoś eliksiru miłości, nie jest mnie wart. 161 00:10:47,897 --> 00:10:51,859 Ty, co z tobą? Po co w ogóle tu przyszliśmy? 162 00:10:54,654 --> 00:10:57,657 Po olejek zwycięstwa? Bombę szczęścia? 163 00:10:59,617 --> 00:11:02,536 Będę z tobą szczery, mój słodki, cudny bracie, nie wiem. 164 00:11:02,995 --> 00:11:04,997 Ale się dowiem, jak to zobaczę. 165 00:11:10,461 --> 00:11:11,837 Znaleźliście to, czego szukacie? 166 00:11:14,465 --> 00:11:16,008 Tak, tak. 167 00:11:19,220 --> 00:11:21,013 Zawsze będę lepszy od niego. 168 00:11:24,141 --> 00:11:25,851 Laleczka voodoo. 169 00:11:29,855 --> 00:11:30,856 No, dalej. 170 00:11:33,442 --> 00:11:34,443 Tak. 171 00:11:36,529 --> 00:11:38,698 I nagły cios. 172 00:11:39,824 --> 00:11:41,200 - Nie widać mnie. - Nie widać. 173 00:11:49,291 --> 00:11:52,044 To jest o dziwo dość dobrze wykonane. 174 00:11:53,087 --> 00:11:57,299 - Jak się dowiemy, że podziałało? - Nie wiem, ale było fajnie. 175 00:11:58,843 --> 00:11:59,844 Tu wasz tata. 176 00:12:01,512 --> 00:12:04,890 Byłem u lekarza i nie mam dobrych wiadomości. 177 00:12:05,683 --> 00:12:07,184 Chcę wam coś po sobie zostawić. 178 00:12:11,522 --> 00:12:12,898 {\an8}DLA CHARLIEGO BELLA OD CJ 179 00:12:14,358 --> 00:12:16,110 Koszykarskie zasady życia. 180 00:12:16,777 --> 00:12:20,448 Zasada numer jeden: piłka to twoje serce. 181 00:12:22,533 --> 00:12:25,077 To casting do Mężów z Nowego Orleanu? 182 00:12:26,370 --> 00:12:27,246 Cześć, kochanie. 183 00:12:28,414 --> 00:12:32,585 Cóż, zasada numer jeden w kuchni to posprzątanie po smażeniu placków. 184 00:12:34,962 --> 00:12:36,213 Co oni tam robią? 185 00:12:36,213 --> 00:12:40,342 Nie chcę wiedzieć, chyba że coś zepsują. Wszystko okej? 186 00:12:42,094 --> 00:12:43,429 Tak, jestem tylko zmęczony. 187 00:12:45,181 --> 00:12:46,182 Co powiedziała lekarka? 188 00:12:46,348 --> 00:12:50,436 Powiedziała, że muszę się bardziej zająć moją piękną, zapracowaną żoną. 189 00:12:51,437 --> 00:12:53,856 - Tak powiedziała? - Chodź tu do mnie. 190 00:12:54,732 --> 00:12:55,941 I co chcesz zrobić? 191 00:12:56,317 --> 00:12:57,318 Chyba zafunduję ci 192 00:12:57,318 --> 00:13:01,322 słynny masaż stóp Chucka Bella. 193 00:13:01,322 --> 00:13:02,907 Mnie dwa razy prosić nie trzeba. 194 00:13:08,662 --> 00:13:13,542 Więc jak się czujesz w tej wymarzonej pracy? 195 00:13:14,043 --> 00:13:18,756 Nie wiedziałam, że będę miała takie ilości papierkowej roboty. 196 00:13:20,800 --> 00:13:23,469 Szkoda, że nie mam czasu na to, w czym jestem dobra. 197 00:13:23,844 --> 00:13:27,306 Ostatnio w ogóle nie spędzam czasu z rodziną. 198 00:13:28,724 --> 00:13:30,226 Skarbie, znajdziesz równowagę. 199 00:13:31,435 --> 00:13:32,436 Mam taką nadzieję. 200 00:13:32,436 --> 00:13:33,687 Łoo! 201 00:13:33,979 --> 00:13:35,356 - Przestańcie! - Przestańcie! 202 00:13:36,649 --> 00:13:40,486 Odbijam, na boki, unikam, przekładam, 203 00:13:40,736 --> 00:13:42,363 odbijam w lewo i przekładam 204 00:13:42,780 --> 00:13:45,783 nagle zatrzymuję i pochylam. Uwaga! 205 00:13:45,950 --> 00:13:49,328 Nie dorwiesz mnie, gdy wykończę akcję. Rzut! 206 00:13:50,454 --> 00:13:51,455 I leci kasa! 207 00:13:52,998 --> 00:13:54,625 Trzeba ci sprawić nowy portfel. 208 00:13:56,544 --> 00:13:58,587 Pamiętasz, jak miałeś dwa lata i uczyłem cię grać? 209 00:13:59,129 --> 00:14:01,298 Mama myślała, że zwariowałem. 210 00:14:01,632 --> 00:14:04,218 W jednej ręce trzymałeś piłkę, a w drugiej butelkę. 211 00:14:05,719 --> 00:14:09,181 Miałem hopla. Hopla na punkcie moich chłopaków - bliźniaków. 212 00:14:11,058 --> 00:14:13,561 Synu, jesteś rasowym koszykarzem. Chodź tu do mnie. 213 00:14:14,186 --> 00:14:16,730 - Tato, daj spokój. Tato, tato, tato. - No chodź tu. 214 00:14:19,984 --> 00:14:23,112 - Tato, co się dzieje? - A co, jesteś za duży na przytulanie? 215 00:14:23,988 --> 00:14:26,866 Tak. Ale ja mówię serio. 216 00:14:28,033 --> 00:14:29,618 Wiem, że byłeś u lekarza. 217 00:14:30,160 --> 00:14:32,830 Wszystko w porządku? Chyba nie jesteś chory 218 00:14:32,997 --> 00:14:34,373 - czy coś? - Nie. 219 00:14:35,833 --> 00:14:37,293 Twój stary się starzeje. 220 00:14:39,879 --> 00:14:43,340 Hej, wygraj następny mecz. 221 00:14:49,805 --> 00:14:50,973 Synu. 222 00:14:56,020 --> 00:15:00,816 Szkoła jest do bani. Koszykówka jest do bani. I to, że się nie widujemy. 223 00:15:01,609 --> 00:15:03,652 Zaraz, w ogóle nie pozwoli ci się ze mną spotkać? 224 00:15:04,320 --> 00:15:06,697 Nie pozwoli. Chyba że poprawię oceny. 225 00:15:07,990 --> 00:15:11,410 Powiedz jej, że się razem uczymy. To by jej się spodobało, co nie? 226 00:15:11,827 --> 00:15:14,038 Tylko pomyśl. Bylibyśmy dłużej razem. 227 00:15:14,830 --> 00:15:16,040 Kurde, tęsknię za tobą. 228 00:15:18,292 --> 00:15:19,585 - Twoja mama. - Hej! 229 00:15:20,836 --> 00:15:23,297 - Nie możesz tego wszystkiego zrobić. - Nie mogę? 230 00:15:23,464 --> 00:15:27,176 Wiesz, że na mnie możesz polegać. Jestem twoim wice. Wspieram cię. 231 00:15:27,760 --> 00:15:31,472 Mogłabyś przydzielać zadania po mojemu. Znam się na tym jak nikt inny. 232 00:15:31,680 --> 00:15:35,643 On ma rację. Jest zastępcą dyrektora od jakichś pięciu lat. Co nie, Basil? 233 00:15:36,268 --> 00:15:37,519 Tak, Janice. 234 00:15:38,896 --> 00:15:41,315 Wiem, że nie rozmawialiśmy o moim awansie. 235 00:15:41,315 --> 00:15:44,318 Nieważne. Pracę dostała najlepsza kandydatka i tyle. 236 00:15:44,944 --> 00:15:49,448 Ja to rozumiem. Traktuj mnie więc jako swojego wicedyrektoro - kolegę. 237 00:15:50,115 --> 00:15:55,996 Realizm magiczny i fikcja spekulacyjna. Artyści tacy jak Octavia Butler 238 00:15:56,121 --> 00:16:00,501 i Gabriel Garcia Marquez używają ich, by uhonorować osoby kolorowe. 239 00:16:01,085 --> 00:16:04,088 Słowa otwierają drzwi do nowych światów. Do lepszego jutra. 240 00:16:05,506 --> 00:16:07,716 Dzięki nim wiara pokonuje strach. 241 00:16:09,009 --> 00:16:12,054 A gdy się wątpi, to pozwala wierzyć. 242 00:16:13,764 --> 00:16:15,975 Musicie wierzyć, że magia istnieje. 243 00:16:16,725 --> 00:16:21,105 Wracając do Przypowieści o Siewcy, jakie jest jej znaczenie? 244 00:16:22,523 --> 00:16:23,524 Alexis? 245 00:16:24,149 --> 00:16:27,444 Główna bohaterka jest pełna empatii i dosłownie odczuwa ból innych. 246 00:16:28,278 --> 00:16:31,573 Jest zagubiona, ale ufa instynktowi. 247 00:16:32,449 --> 00:16:36,078 Głos jest jej instrumentem. Pasja jest jej siłą napędową. 248 00:16:36,870 --> 00:16:37,871 Dobrze. 249 00:16:38,831 --> 00:16:42,042 Ma supermoce jak Iron Man. A on jest zarąbisty. 250 00:16:42,292 --> 00:16:43,502 JB, zgłaszamy się. 251 00:16:44,586 --> 00:16:47,297 No dobrze, termin oddania waszych projektów o pasji 252 00:16:47,589 --> 00:16:50,926 - mija dokładnie za tydzień. - Super. Jeszcze więcej pracy. 253 00:16:50,926 --> 00:16:53,220 Pani Rojas-Pierre, lubi pani Iron Mana? 254 00:16:53,345 --> 00:16:55,848 Ze swojej niepełnosprawności uczynił supermoc. 255 00:16:55,973 --> 00:16:59,852 Nie, Wolverine jest lepszy. Ma moc uzdrawiania. Nie może umrzeć. 256 00:16:59,852 --> 00:17:01,478 Dobrze. Skupmy się. 257 00:17:02,730 --> 00:17:04,982 Zamiast serca ma reaktor łukowy. 258 00:17:04,982 --> 00:17:06,066 - Joł. - Joł. 259 00:17:06,066 --> 00:17:08,819 - Wyluzuj, stary. - JB, to twoje ostatnie ostrzeżenie. 260 00:17:08,944 --> 00:17:13,198 Widziała pani filmy o Avengersach? Czad. A Wojna bez Granic? Joł! 261 00:17:13,365 --> 00:17:15,576 - Siadaj, JB. - Maya, nie wkurzaj. 262 00:17:15,743 --> 00:17:17,411 - A Thanos robił tak... - Dość tego. 263 00:17:17,745 --> 00:17:20,456 Panie Bell, już wcześniej ostrzegałam. Proszę wyjść. Natychmiast. 264 00:17:30,966 --> 00:17:33,761 - Mamo. - Zostanie po lekcjach, JB? Naprawdę? 265 00:17:33,927 --> 00:17:35,596 Do tego doprowadziłeś panią Rojas-Pierre? 266 00:17:35,596 --> 00:17:37,514 - Mamo, to nie było... - Pani doktor Bell. 267 00:17:37,723 --> 00:17:39,808 Szacunek należy okazywać zawsze. 268 00:17:39,975 --> 00:17:42,644 Tym bardziej nauczycielowi. Dostajesz punkt ujemny. 269 00:17:42,644 --> 00:17:45,189 - Mamo. - Pani doktor Bell. 270 00:17:45,647 --> 00:17:47,691 Wyobraź sobie, że twoja mama tu jest. 271 00:17:53,238 --> 00:17:56,450 Jestem przerażona. Śmiertelnie przerażona, pani doktor. 272 00:17:56,617 --> 00:18:01,288 To się już nigdy nie powtórzy. Dostanie też szlaban na telefon. 273 00:18:01,413 --> 00:18:02,706 Mamo. 274 00:18:04,249 --> 00:18:05,375 Pani doktor. 275 00:18:10,130 --> 00:18:11,799 Przestałeś brać leki, prawda? 276 00:18:14,009 --> 00:18:15,010 JB. 277 00:18:16,303 --> 00:18:19,056 Jakiś miesiąc temu. Ale dobrze się czuję, więc... 278 00:18:19,056 --> 00:18:24,436 Nie, nie, nie. Słuchaj, ADHD samo nie przeminie. 279 00:18:25,187 --> 00:18:27,648 Będziesz się z nim zmagał przez całe życie. 280 00:18:27,815 --> 00:18:31,235 Nie chcę tak żyć, mamo. Nienawidzę tych tabletek. 281 00:18:31,610 --> 00:18:33,112 Przez nie czuję się martwy w środku. 282 00:18:36,073 --> 00:18:39,701 Dobrze. W takim razie porozmawiamy z lekarzem. 283 00:18:41,078 --> 00:18:42,955 I zapiszemy na korepetycje. Co tylko chcesz. 284 00:18:45,833 --> 00:18:49,628 Powinnam była to zauważyć. Widziałam, jak się męczysz. 285 00:18:50,337 --> 00:18:51,880 - Byłam zbyt zajęta... - To nie twoja... 286 00:18:51,880 --> 00:18:53,924 - Przepraszam. - To nie twoja wina, mamo. 287 00:18:54,716 --> 00:18:55,968 Chcę tylko, żeby było dobrze. 288 00:18:57,052 --> 00:18:59,179 Będzie. Będzie na pewno. 289 00:19:06,895 --> 00:19:07,855 Przykro mi, pani doktor. 290 00:19:09,481 --> 00:19:11,817 Dziecko, mów do mnie mamo. 291 00:19:15,988 --> 00:19:17,614 Ale tylko wtedy, gdy jesteśmy sami. 292 00:19:21,243 --> 00:19:25,789 Co zaoferuję Beacon za rok? To proste. Będzie show. 293 00:19:26,832 --> 00:19:30,294 Widzę, że jeden z moich fanów ogląda to na żywo. Co tam, Filthy? 294 00:19:30,752 --> 00:19:36,800 Filth, na boisku rządzę ja. W tym sezonie i następnym. 295 00:19:37,342 --> 00:19:40,387 Właściwie to powinienem zapytać Filthy'ego bezpośrednio. 296 00:19:40,512 --> 00:19:42,014 Może powinien dołączyć do tego live'a? 297 00:19:42,431 --> 00:19:46,185 Olej go, stary. W życiu spotkasz jeszcze niejednego takiego Zumę. 298 00:19:46,351 --> 00:19:49,563 Więc co? Mam słuchać, jak ten klaun opowiada bzdury? 299 00:19:49,813 --> 00:19:52,482 Nie. Użyj swej supermocy i go zgaś. 300 00:19:52,608 --> 00:19:55,694 Zrób to po twojemu. Ej, dawaj telefon. 301 00:19:58,488 --> 00:20:01,950 Dobra, teraz serio. Zuma, naprawdę tego nie chcesz. 302 00:20:02,242 --> 00:20:03,952 {\an8}Naprawdę to nie chcę mieć takiej fryzury. 303 00:20:03,952 --> 00:20:07,873 {\an8}O mych włosach chcesz gadać. Bo zazdrość cię, ziom, zjada. 304 00:20:08,457 --> 00:20:11,043 Gdyby me włosy były drzewem, wspiąłbyś się na nie. 305 00:20:11,251 --> 00:20:15,797 {\an8}Uklęknąłbyś i modlił się: „O, Panie”. Co rano przed lustrem je rozplatam, 306 00:20:15,923 --> 00:20:17,841 {\an8}a tuż przed meczem je zaplatam. 307 00:20:17,966 --> 00:20:21,470 Te sploty to projekt jest mój, a ten mop na twej głowie 308 00:20:21,470 --> 00:20:22,721 - jest fuj. - Jest fuj. 309 00:20:23,138 --> 00:20:25,265 {\an8}Możesz mówić, co chcesz, mam to gdzieś, 310 00:20:25,724 --> 00:20:27,476 {\an8}ma fryzura to złoto, 311 00:20:27,476 --> 00:20:29,019 {\an8}ty go nie będziesz mieć! 312 00:20:29,269 --> 00:20:31,813 Tak! Hej, dobra robota, stary. 313 00:20:46,495 --> 00:20:49,039 Wiesz, to by się jej spodobało. Pomyśl o tym. 314 00:20:59,216 --> 00:21:00,467 Coraz lepiej ci idzie. 315 00:21:00,884 --> 00:21:03,262 Przyszedłeś? Mogłeś wysłać smsa. 316 00:21:04,054 --> 00:21:07,099 Nabroiłem. Mama zabrała mi telefon. 317 00:21:07,099 --> 00:21:08,976 Przepraszam za tę akcję na angielskim. 318 00:21:08,976 --> 00:21:12,145 Czasem coś mi się dzieje z głową i nie mogę się pohamować. 319 00:21:13,188 --> 00:21:14,189 Siądź koło mnie. 320 00:21:18,068 --> 00:21:23,073 Kiedy kiepsko się czuję, tworzę muzykę. To pomaga. A co pomaga tobie? 321 00:21:25,867 --> 00:21:26,868 Chyba nic. 322 00:21:28,245 --> 00:21:29,413 Pomogę ci, JB. 323 00:21:32,749 --> 00:21:36,253 Nikt mnie nie dostrzega... oprócz ciebie. 324 00:21:39,673 --> 00:21:40,716 Wszystko okej? 325 00:21:47,306 --> 00:21:48,515 Mam ADHD. 326 00:21:50,726 --> 00:21:55,188 Powinienem brać leki, ale... po nich kręci mi się w głowie i nie mogę spać. 327 00:21:55,564 --> 00:21:58,233 Odstawiłem je i stwierdziłem, że sam to jakoś ogarnę. 328 00:21:58,567 --> 00:22:02,362 - Mama się dowiedziała... - Już dobrze. Jestem przy tobie. 329 00:22:20,714 --> 00:22:22,966 NEW ORLEANS SOUTH HOSPITAL DR MARSHA HONG, LEKARZ 330 00:22:25,385 --> 00:22:27,304 SPECJALNOŚĆ NEFROLOGIA 331 00:22:43,070 --> 00:22:46,948 I... wygooglowałem twoją lekarkę. 332 00:22:48,075 --> 00:22:50,243 Masz wizytę u specjalisty od nerek? 333 00:22:51,495 --> 00:22:54,456 - Tato, czy ty umierasz? - Nie. 334 00:22:55,290 --> 00:22:57,042 Nie, synu. Nie... nie umieram. 335 00:22:57,042 --> 00:22:58,335 Wiesz, jestem już duży. 336 00:22:58,960 --> 00:23:00,587 Wiem. 337 00:23:01,380 --> 00:23:03,382 Chodź tu, synu. Chodź do mnie. 338 00:23:17,938 --> 00:23:19,648 Pamiętasz moje ulubione playoffy? 339 00:23:20,232 --> 00:23:23,360 Lakersi przegrywali na koniec trzeciej kwarty. 340 00:23:24,152 --> 00:23:27,989 Kobe, Shaq, Phil. Wszyscy w jednej drużynie. 341 00:23:27,989 --> 00:23:31,076 I co się stało? No dalej, co się stało? 342 00:23:33,203 --> 00:23:34,371 Wystrzelili. 343 00:23:35,997 --> 00:23:40,127 Mamba podał do Shaqa i, stary. 344 00:23:41,294 --> 00:23:42,879 Wiesz, wzięli i i wygrali. 345 00:23:42,879 --> 00:23:46,800 Tak samo będzie ze mną. Wrócę i to wygram. 346 00:23:47,717 --> 00:23:51,179 Jestem tutaj. Nigdzie się nie wybieram. 347 00:23:59,104 --> 00:24:00,272 Joł, tato. 348 00:24:00,272 --> 00:24:06,027 Hej. W tym domu mamy pewne zasady, a jedną z nich jest zakaz wymykania się. 349 00:24:06,194 --> 00:24:07,279 Tylko chwilę mnie nie było. 350 00:24:07,279 --> 00:24:10,240 To mnie nie obchodzi. Mama i ja musimy wiedzieć, gdzie jesteś. 351 00:24:11,324 --> 00:24:14,828 - Przepraszam, tato. - Nie igrajcie z naszym zaufaniem. Obaj. 352 00:24:15,704 --> 00:24:16,872 Co ja takiego zrobiłem? 353 00:24:17,914 --> 00:24:21,084 Jak coś się przytrafia jednemu z was, drugi odczuwa tego skutki. 354 00:24:21,376 --> 00:24:23,086 Tak było i będzie. Rozumiecie? 355 00:24:25,088 --> 00:24:27,174 Nie, nie powiem nic mamie. 356 00:24:28,633 --> 00:24:30,844 Ale lepiej weź się w garść, i to szybko. 357 00:24:33,722 --> 00:24:34,723 Dobra. 358 00:24:39,603 --> 00:24:40,896 Hej... 359 00:24:42,230 --> 00:24:43,732 i co, warto było? 360 00:24:45,609 --> 00:24:46,860 Stary, pewnie. 361 00:24:49,154 --> 00:24:50,447 Było magicznie. 362 00:25:13,011 --> 00:25:14,429 Co do...? 363 00:25:16,056 --> 00:25:18,975 Po co ci laleczka voodoo? Oddaj mi ją. 364 00:25:22,979 --> 00:25:26,650 Mamo, to tylko trochę magii, rozumiesz? Muszę przerwać tę złą passę. 365 00:25:29,277 --> 00:25:30,529 Wiesz, my przegrywamy. 366 00:25:30,779 --> 00:25:34,824 I moja kariera, moja przyszłość, moje marzenia są w rozsypce. 367 00:25:35,408 --> 00:25:36,952 A jeśli nie dostaniemy się do Beacon? 368 00:25:37,160 --> 00:25:38,703 Który z graczy mierzy 170 cm? 369 00:25:39,079 --> 00:25:40,330 Tata ma 185. 370 00:25:41,373 --> 00:25:42,541 Tu potrzeba cudu. 371 00:25:43,583 --> 00:25:46,336 Rozumiem, ale to nie są rzeczy, którymi można się bawić. 372 00:25:46,503 --> 00:25:49,714 - Dlaczego? - Bo voodoo to nie tylko magia. 373 00:25:50,715 --> 00:25:53,343 To religia. Trzeba ją szanować. 374 00:25:54,511 --> 00:25:57,472 Wiesz, gdy twoi przodkowie zostali porwani ze swoich domów w Afryce 375 00:25:57,597 --> 00:26:00,559 i przywiezieni do Ameryki, zabrali ze sobą swoje tradycje 376 00:26:00,767 --> 00:26:03,395 by walczyć nawet wtedy, gdy zwycięstw było mało. 377 00:26:04,354 --> 00:26:06,982 - Nadal możesz wygrać, synu. - Muszę wygrać... 378 00:26:09,025 --> 00:26:10,110 dla taty. 379 00:26:12,070 --> 00:26:13,196 Dalej. 380 00:26:16,533 --> 00:26:18,785 Dajesz, stary. Pamiętaj strategię. 381 00:26:19,703 --> 00:26:22,414 Oby to był dobry mecz. Potrzebują tej wygranej. 382 00:26:23,999 --> 00:26:25,792 Dalej, chłopaki. Dajecie! 383 00:26:25,792 --> 00:26:27,752 Dobra. Ruchy, ruchy, ruchy! 384 00:26:27,752 --> 00:26:28,920 Nieźle. 385 00:26:30,463 --> 00:26:32,382 Jest połowa meczu, Tigers - 27. 386 00:26:32,507 --> 00:26:34,718 Langston Hughes Lions - 20. 387 00:26:35,802 --> 00:26:38,722 Prosimy o wielkie brawa dla drużyny Lions. 388 00:26:45,478 --> 00:26:47,105 Wiem, że masz dużo na głowie. 389 00:26:49,316 --> 00:26:53,445 Moje biuro jest zawsze otwarte, Mój dom też jest zawsze otwarty. 390 00:26:55,238 --> 00:26:58,283 Bez oceniania. Tylko ja i ty. 391 00:27:01,745 --> 00:27:02,746 Dziękuję. 392 00:27:03,997 --> 00:27:05,206 Pani zawsze wszystko zauważy. 393 00:27:14,257 --> 00:27:15,425 Nadchodzą kłopoty. 394 00:27:17,344 --> 00:27:20,972 Kiedyś byli ze sobą tak blisko, gdy byli mali. Co się z nimi stało? 395 00:27:22,015 --> 00:27:24,726 No cóż, Zuma dorósł, a Filthy nie. 396 00:27:25,852 --> 00:27:29,230 Ale to te same chłopaki. Są do siebie podobni, ale tego nie widzą. 397 00:27:31,816 --> 00:27:33,818 Chyba ktoś musi im o tym przypomnieć. 398 00:27:42,786 --> 00:27:44,245 Przerwa. Przerwa. 399 00:27:54,047 --> 00:27:57,217 Dobra, przede wszystkim... Jestem z was dumny. 400 00:27:57,842 --> 00:27:59,969 Bardzo dzielnie walczyliście 401 00:28:00,679 --> 00:28:03,014 i tak jak wam zawsze mówię, tu nie chodzi o wynik. 402 00:28:03,598 --> 00:28:08,561 Pytanie brzmi: czy daliśmy radę? Tak, jasne? Daliśmy radę. 403 00:28:08,561 --> 00:28:10,355 Byliście dobrzy w matchupach. 404 00:28:11,981 --> 00:28:13,149 Muszę wygrać. 405 00:28:14,818 --> 00:28:15,819 Dla taty. 406 00:28:16,569 --> 00:28:20,782 Tata cię kocha. Oboje cię kochamy, czy wygrywasz, czy przegrywasz. 407 00:28:21,825 --> 00:28:25,662 A jeśli chcesz przerwać złą passę, zacznij wierzyć w siebie. 408 00:28:26,496 --> 00:28:28,289 Całkowicie i prawdziwie. 409 00:28:30,375 --> 00:28:31,543 To jest w tobie. 410 00:28:35,004 --> 00:28:38,216 Zawsze mówię, że nie chodzi o to, co jest na tablicy... 411 00:28:38,216 --> 00:28:39,426 Trenerze, chwila. 412 00:28:41,720 --> 00:28:45,890 Zachowujecie się jak przegrani. Big V, co to za mina? 413 00:28:47,100 --> 00:28:48,309 Dlaczego gramy? 414 00:28:48,309 --> 00:28:49,853 - Bo mamy mecz. - Nie. 415 00:28:50,562 --> 00:28:53,648 Gramy, bo kochamy ten sport. Mamy go w sercu. 416 00:28:53,857 --> 00:28:57,694 Przegrana to nie wstyd, bo nas hartuje, ale walczymy. 417 00:28:58,153 --> 00:29:01,531 I nie przestajemy. Jest ciężko. Jest trudno. 418 00:29:01,823 --> 00:29:06,202 Ale musimy mieć wiarę w nas samych... Naszą siłą jest to, że w nas wierzymy. 419 00:29:06,870 --> 00:29:07,787 W nas wszystkich. 420 00:29:07,787 --> 00:29:11,374 Słyszycie, co mówi? Siła jest w nas, nie? To co z tym zrobimy, Filthy? 421 00:29:11,708 --> 00:29:13,710 - Wygramy ten mecz. - Wiem, że tak będzie. 422 00:29:14,252 --> 00:29:15,503 Ale i tak trzeba się pomodlić. 423 00:29:16,546 --> 00:29:17,756 Jasne, że tak. 424 00:29:28,308 --> 00:29:31,519 10:0 GOSPODARZE 41 - GOŚCIE 48 425 00:29:45,825 --> 00:29:48,244 Zawsze byliśmy ze sobą blisko. 426 00:29:49,621 --> 00:29:51,247 A kiedy uwierzyliśmy w siebie... 427 00:29:52,624 --> 00:29:53,958 to było jak magia. 428 00:30:10,975 --> 00:30:11,976 Do boju! 429 00:30:13,645 --> 00:30:14,687 GOSPODARZE 44 - GOŚCIE 48 430 00:30:16,773 --> 00:30:18,066 Hej, hej, hej, hej. 431 00:30:26,533 --> 00:30:27,575 GOSPODARZE 46 - GOŚCIE 48 432 00:30:28,910 --> 00:30:30,161 Dokończcie to! 433 00:30:31,746 --> 00:30:34,749 Grasz dalej, grasz dalej. Trzymaj się partnera. Tak trzymać. 434 00:31:04,153 --> 00:31:07,740 Piłka była naszą różdżką. Musieliśmy nią machnąć i uwierzyć, 435 00:31:07,740 --> 00:31:10,159 że cały nasz wysiłek się opłaci. 436 00:31:10,910 --> 00:31:13,454 Ale jest też coś takiego jak szczęście. 437 00:31:14,163 --> 00:31:16,416 {\an8}Nadszedł już czas, ten moment, na który wszyscy czekali. 438 00:31:16,541 --> 00:31:20,003 {\an8}Selekcje się rozpoczęły. Pierwszym wyborem w Drafcie NBA 2030 439 00:31:20,003 --> 00:31:21,629 dla Los Angeles Lakers... 440 00:31:26,050 --> 00:31:27,218 Tak! 441 00:32:09,510 --> 00:32:11,512 Napisy: Anna Cichosz