1 00:00:11,166 --> 00:00:16,291 GWIEZDNE WOJNY: WIZJE 2 00:00:17,958 --> 00:00:21,333 STARZEC 3 00:00:29,791 --> 00:00:33,041 - Błądzisz myślami, Dan. Wszystko dobrze? - Tak. 4 00:00:33,125 --> 00:00:36,541 Świetnie. Bo zaraz przeskoczymy w hiperprzestrzeń. 5 00:00:37,958 --> 00:00:40,500 Ekscytujące. Nigdy nie byłem w tym sektorze. 6 00:00:42,083 --> 00:00:43,958 - Doprawdy? - Niestety. 7 00:00:46,625 --> 00:00:48,916 Mistrzu, tak się zastanawiałem… 8 00:00:49,541 --> 00:00:52,541 Wiesz, ile planet już odwiedziłeś? 9 00:00:53,750 --> 00:00:55,125 Niech no pomyślę. 10 00:00:55,958 --> 00:00:57,875 Musiałbym policzyć. 11 00:00:58,750 --> 00:01:02,041 Chyba ustanowiłeś rekord Jedi, 12 00:01:02,666 --> 00:01:04,625 sądząc po opowieściach. 13 00:01:05,791 --> 00:01:07,333 Bardzo wątpię. 14 00:01:07,416 --> 00:01:10,083 Patrolowanie tego obszaru zawieszono, 15 00:01:10,666 --> 00:01:14,291 dopóki nie zgłosiłeś nas na ochotnika. 16 00:01:14,375 --> 00:01:16,666 Bardzo zależało ci na podróży tutaj. 17 00:01:16,750 --> 00:01:17,750 Tak myślisz? 18 00:01:17,833 --> 00:01:21,291 Właściwie to chciałem, żebyś zobaczył Zewnętrzne Rubieże. 19 00:01:21,375 --> 00:01:23,833 Są trochę inne, niż sobie wyobrażałem. 20 00:01:24,500 --> 00:01:26,166 Tak? W jakim sensie? 21 00:01:26,250 --> 00:01:29,541 Liczyłem na coś bardziej porywającego dla odmiany. 22 00:01:30,250 --> 00:01:31,791 Że coś będzie się dziać. 23 00:01:31,875 --> 00:01:34,125 A tu wszędzie spokój. 24 00:01:35,208 --> 00:01:39,333 Ziarna niedoli łatwo przeoczyć, gdy wzrastają w niezmąconej glebie. 25 00:01:41,291 --> 00:01:42,416 Wyczuwasz coś? 26 00:01:46,333 --> 00:01:49,333 Zakłócenia Mocy. 27 00:01:54,541 --> 00:01:56,041 Nadal je czujesz? 28 00:01:56,666 --> 00:01:57,666 Już nie. 29 00:01:58,250 --> 00:02:00,291 A ty nic nie poczułeś? 30 00:02:00,375 --> 00:02:01,750 Zupełnie nic. 31 00:02:01,833 --> 00:02:06,208 Gdybyś miał zgadywać, co mogło być źródłem tych zakłóceń? 32 00:02:07,666 --> 00:02:12,583 Wyczułem mrok, coś pradawnego i niegodziwego. 33 00:02:12,666 --> 00:02:14,583 Możliwe, że to Sithowie? 34 00:02:14,666 --> 00:02:16,541 Jestem na nich gotów! 35 00:02:16,625 --> 00:02:18,916 Nie, to nie oni. 36 00:02:19,000 --> 00:02:21,541 Minęły stulecia, odkąd zostali zniszczeni. 37 00:02:22,250 --> 00:02:24,500 Ale i tak musimy to sprawdzić. 38 00:02:24,583 --> 00:02:26,958 I zwalczyć, jeśli to coś mrocznego. 39 00:02:27,041 --> 00:02:29,500 Dużo w tobie zapału, Dan. 40 00:02:29,583 --> 00:02:33,416 Ale nawet pewny swych możliwości Jedi nie dąży do agresji. 41 00:02:34,000 --> 00:02:37,166 Jedi musi odnaleźć równowagę i spokój. 42 00:02:37,250 --> 00:02:40,875 Wiem. Co w takim razie robimy? 43 00:02:40,958 --> 00:02:43,833 Jedyna zamieszkała planeta tutaj to Habo. 44 00:02:44,416 --> 00:02:47,291 - Byłeś tam? - Właściwie to niejeden raz. 45 00:02:47,375 --> 00:02:49,041 Cały ty, mistrzu! 46 00:02:49,125 --> 00:02:53,000 Jedyny Jedi, przed którym Rubieże nie mają tajemnic. 47 00:02:53,083 --> 00:02:55,166 To wielka łaska być twoim padawanem. 48 00:02:55,250 --> 00:02:58,041 - Dziękuję. - To był sarkazm. 49 00:02:58,125 --> 00:02:59,750 Udam, że tego nie słyszałem. 50 00:03:00,458 --> 00:03:01,583 Udajmy się tam. 51 00:03:02,291 --> 00:03:03,500 Świetnie. 52 00:03:03,583 --> 00:03:06,125 Tak czułem, że patrolowanie Rubieży 53 00:03:06,208 --> 00:03:08,125 nie może być takie nudne. 54 00:03:19,666 --> 00:03:23,875 Planeta z zewnątrz wygląda przepięknie, ale dopiero teraz w pełni to widać. 55 00:03:24,666 --> 00:03:26,541 Chyba mi się tu spodoba. 56 00:03:26,625 --> 00:03:30,541 Spróbuj lokalnego przysmaku, Oon-Doon. Spodoba ci się jeszcze bardziej. 57 00:03:30,625 --> 00:03:31,958 Słowa godne mędrca. 58 00:03:46,666 --> 00:03:49,458 Mieszkańcy znani są ze swej nieśmiałości. 59 00:03:49,541 --> 00:03:53,541 Pozwól, że sam z nimi pomówię. Poczekaj tu. 60 00:03:53,625 --> 00:03:54,625 Ma się rozumieć. 61 00:04:37,708 --> 00:04:39,375 Jestem pod wrażeniem. 62 00:04:39,458 --> 00:04:41,583 Już oswoiłeś tutejsze dzieci. 63 00:04:41,666 --> 00:04:43,541 Dowiedziałeś się czegoś? 64 00:04:43,625 --> 00:04:47,791 Kilka dni temu zawitał tu starzec z nieznanego plemienia. 65 00:04:47,875 --> 00:04:49,916 Przyleciał statkiem całkiem sam. 66 00:04:50,000 --> 00:04:53,375 Starszy człowiek? Nieznane plemię? 67 00:04:53,458 --> 00:04:56,958 Niewielu odwiedza to miejsce. 68 00:04:57,041 --> 00:05:00,375 Dla tych ludzi większość plemion jest nieznana. 69 00:05:00,458 --> 00:05:04,041 Ciekawe. Co się więc stało z tym starcem? 70 00:05:04,708 --> 00:05:07,833 Zdaje się, że samotnie wyruszył w góry. 71 00:05:08,791 --> 00:05:11,791 Myślisz, że to jego obecność wyczułeś na statku? 72 00:05:11,875 --> 00:05:13,291 Właśnie się zastanawiam. 73 00:05:13,375 --> 00:05:16,833 Odkąd wylądowaliśmy, nie czuję żadnego zakłócenia. 74 00:05:17,541 --> 00:05:20,750 - Szukamy w niewłaściwym miejscu? - Wręcz przeciwnie. 75 00:05:21,500 --> 00:05:22,500 Jak to? 76 00:05:23,333 --> 00:05:27,958 Możliwe, że ukrywa swą obecność, co oznacza, że jest blisko. 77 00:05:28,041 --> 00:05:29,416 Tak sądzisz? 78 00:05:30,041 --> 00:05:32,125 I wie, że tu jesteśmy. 79 00:05:33,750 --> 00:05:36,083 A więc on też nas wyczuł. 80 00:05:36,666 --> 00:05:38,041 To nie wszystko… 81 00:05:38,125 --> 00:05:41,083 Może zresztą za daleko sięgam w przypuszczeniach… 82 00:05:41,166 --> 00:05:43,208 Pewne rzeczy nie dają mi spokoju. 83 00:05:43,291 --> 00:05:46,208 Nieważne. Trzeba się dowiedzieć, kto to. 84 00:05:47,000 --> 00:05:48,208 Zgoda. 85 00:05:48,291 --> 00:05:50,125 Wyruszamy w góry? 86 00:05:50,791 --> 00:05:53,583 Moglibyśmy się z nim rozminąć. 87 00:05:53,666 --> 00:05:56,708 Lepiej będzie zostać przy jego statku 88 00:05:56,791 --> 00:05:58,958 i poczekać, aż wróci. 89 00:05:59,041 --> 00:06:01,208 A może się rozdzielimy? 90 00:06:01,291 --> 00:06:05,208 Ja pójdę w góry, a ty, mistrzu, zostań tutaj. 91 00:06:05,291 --> 00:06:08,708 Wybrałeś góry, bo chcesz go jak najszybciej znaleźć? 92 00:06:08,791 --> 00:06:10,416 Nie w tym rzecz. 93 00:06:10,500 --> 00:06:13,833 Tak się składa, że ty lepiej znasz się na statkach, 94 00:06:13,916 --> 00:06:16,416 a ja jestem lepszy we wspinaczce. 95 00:06:16,500 --> 00:06:17,750 Dobry podział zadań. 96 00:06:18,500 --> 00:06:22,041 Co do wspinaczki nie byłbym taki pewien. 97 00:06:22,625 --> 00:06:23,625 Ale niech będzie. 98 00:06:25,666 --> 00:06:29,458 Żyją tam dzikie zwierzęta zwane vamga. Bądź ostrożny. 99 00:06:30,083 --> 00:06:32,250 Same z siebie rzadko atakują. 100 00:06:32,333 --> 00:06:34,875 Wystarczy ich nie prowokować. 101 00:06:36,250 --> 00:06:39,541 Ale jeśli napadną starca, miecz świetlny idzie w ruch. 102 00:06:39,625 --> 00:06:42,791 Miej nadzieję, że do tego nie dojdzie. 103 00:06:43,375 --> 00:06:45,583 Przyda ci się przewodnik. 104 00:06:45,666 --> 00:06:47,166 To wielka mądrość. 105 00:06:58,166 --> 00:07:01,291 Nie spodziewałbym się, że starzec pokona tę trasę. 106 00:07:04,458 --> 00:07:06,833 Obym ja ją pokonał. 107 00:07:28,208 --> 00:07:30,708 - Dan, jesteś tam? - Tak, mistrzu. 108 00:07:30,791 --> 00:07:33,500 Znalazłem jego statek. 109 00:07:33,583 --> 00:07:35,250 To jakiś nieznany mi model, 110 00:07:35,333 --> 00:07:39,041 ale przypomina statki Sithów z hologramów. 111 00:07:39,125 --> 00:07:41,000 Naprawdę? Sithowie? 112 00:07:41,083 --> 00:07:44,375 - Zgadza się. - A więc ten starzec to jeden z nich? 113 00:07:44,458 --> 00:07:46,666 Miejmy nadzieję, że nie. 114 00:07:47,458 --> 00:07:49,666 Ale mam co do tego złe przeczucia. 115 00:07:50,958 --> 00:07:53,000 - Zaczekaj chwilę. - Co się dzieje? 116 00:07:53,583 --> 00:07:54,958 To martwe vamga. 117 00:07:55,041 --> 00:07:56,416 Co takiego? 118 00:07:56,500 --> 00:07:58,166 Pójdę to sprawdzić. 119 00:07:58,250 --> 00:07:59,875 Bądź ostrożny. 120 00:08:16,833 --> 00:08:18,958 - Mistrzu. - Słucham cię. 121 00:08:19,041 --> 00:08:21,541 To vamga nie padło samo. 122 00:08:22,208 --> 00:08:25,000 Ktoś poderżnął mu gardło. Czyste cięcie. 123 00:08:25,083 --> 00:08:28,458 Świadczące o wielkiej wprawie. 124 00:08:28,541 --> 00:08:29,625 Czyste cięcie? 125 00:08:29,708 --> 00:08:33,916 Jedynie miecz świetlny byłby w stanie to zrobić. 126 00:08:34,500 --> 00:08:37,958 Rana zdecydowanie wygląda na zadaną mieczem. 127 00:08:38,041 --> 00:08:39,500 Lepiej zawróć, Dan. 128 00:08:39,583 --> 00:08:43,833 Ten tajemniczy starzec musi być groźnym przeciwnikiem. 129 00:08:44,416 --> 00:08:45,416 Dobrze, mistrzu. 130 00:08:54,416 --> 00:08:55,958 Rycerz Jedi. 131 00:09:01,708 --> 00:09:03,583 A ty należysz do Sithów? 132 00:09:05,791 --> 00:09:10,291 Sithowie za bardzo próbowali nawzajem się przechytrzyć. 133 00:09:10,375 --> 00:09:14,333 W rezultacie całkiem zaniedbali swe przeznaczenie. 134 00:09:14,416 --> 00:09:16,541 I dziś już ich nie ma. 135 00:09:16,625 --> 00:09:18,500 Nie jesteś więc Sithem? 136 00:09:19,291 --> 00:09:21,458 Niech zamilkną usta… 137 00:09:25,500 --> 00:09:27,375 a przemówią miecze. 138 00:09:28,541 --> 00:09:29,833 Uciekaj. Szybko, Dan. 139 00:09:55,250 --> 00:09:57,375 Czyli to jednak nie ty. 140 00:09:58,166 --> 00:10:03,125 Wyczułem silną Moc. Ale nie pochodzi od ciebie. To musi być ten drugi. 141 00:10:04,291 --> 00:10:05,708 Nieistotne. 142 00:10:05,791 --> 00:10:09,250 Polowanie na vamga to żadne wyzwanie. 143 00:10:09,333 --> 00:10:12,458 Jeśli cię zabiję, twój mistrz z pewnością przybędzie. 144 00:10:12,541 --> 00:10:15,333 Nie pójdzie ci tak łatwo jak z vamga. 145 00:10:15,416 --> 00:10:17,666 Na to właśnie liczę. 146 00:10:22,875 --> 00:10:26,250 Przedłużasz to tylko tą daremną próbą obrony. 147 00:10:26,791 --> 00:10:28,875 Jesteś do bólu nudny. 148 00:11:15,125 --> 00:11:16,125 Lepiej. 149 00:11:16,208 --> 00:11:20,875 Już dawno nie mierzyłem się z kimś równie silnym Mocą. 150 00:11:50,791 --> 00:11:53,000 Tak! Godny przeciwnik. 151 00:11:53,083 --> 00:11:57,125 Żałuję, że nie spotkałem cię dawno temu, gdy byłem znacznie silniejszy. 152 00:12:23,833 --> 00:12:25,083 Ta technika… 153 00:13:00,041 --> 00:13:01,416 Dan! 154 00:13:29,583 --> 00:13:31,541 Całkiem zniszczony. 155 00:13:31,625 --> 00:13:32,791 Do szczętu. 156 00:13:32,875 --> 00:13:35,500 To tyle, jeśli chodzi o znalezienie wskazówek. 157 00:13:37,208 --> 00:13:38,875 Jak sądzisz, kto to był? 158 00:13:39,583 --> 00:13:41,958 Bo przecież nie Sith, prawda? 159 00:13:42,500 --> 00:13:43,833 Pozostają nam domysły. 160 00:13:43,916 --> 00:13:47,083 Ale biorąc pod uwagę to, co powiedział, 161 00:13:47,166 --> 00:13:50,666 mógł kiedyś być Sithem, a potem poszedł własną drogą. 162 00:13:51,291 --> 00:13:54,000 Pierwszy raz zetknąłem się z takim mrokiem. 163 00:13:54,500 --> 00:13:56,625 Władał straszliwą siłą. 164 00:13:57,250 --> 00:13:59,583 U szczytu formy 165 00:13:59,666 --> 00:14:01,750 zapewne miałby nade mną przewagę. 166 00:14:02,833 --> 00:14:05,083 A jednak pokonałeś go, mistrzu. 167 00:14:05,166 --> 00:14:09,500 Nie. Ostatecznie starca pokonał nie człowiek, lecz czas. 168 00:14:09,583 --> 00:14:12,541 Nie mógł wygrać ze starością. 169 00:14:13,041 --> 00:14:17,291 Choćbyś nie wiem jaką siłę posiadł, nie będzie twoja na zawsze. 170 00:14:18,583 --> 00:14:21,000 Więc zdobywanie jej jest bezcelowe? 171 00:14:21,083 --> 00:14:25,208 Bynajmniej. Mając siłę, ochronisz tych, którzy są jej pozbawieni. 172 00:14:25,958 --> 00:14:28,958 Jest ona jednak nietrwała, tak jak wszystko inne. 173 00:14:29,916 --> 00:14:30,916 Masz rację. 174 00:14:31,000 --> 00:14:36,000 Ja także już słabnę, podczas gdy ty rośniesz w siłę. 175 00:14:36,083 --> 00:14:37,875 Taki jest porządek galaktyki. 176 00:14:39,833 --> 00:14:41,833 Myślisz, że będę silniejszy? 177 00:14:41,916 --> 00:14:43,333 Nie jest to wykluczone. 178 00:14:43,916 --> 00:14:48,791 O ile nie zapomnisz o dwóch rzeczach: swoim szkoleniu i życzliwości. 179 00:14:57,625 --> 00:14:59,625 Pożegnaj się z nowymi znajomymi. 180 00:15:00,125 --> 00:15:04,375 Bardzo się o ciebie martwili, gdy wracałeś do zdrowia. 181 00:15:04,458 --> 00:15:05,458 Dziękuję, mistrzu. 182 00:15:42,333 --> 00:15:43,791 Napisy: Kamil Rogula