1
00:01:02,312 --> 00:01:04,272
Mamo, możesz ściszyć muzykę?
2
00:01:04,690 --> 00:01:06,775
Mamo, ścisz.
3
00:01:06,859 --> 00:01:08,443
Kiedy się, kurwa, wkradłaś?
4
00:01:09,027 --> 00:01:10,028
Co tutaj robisz?
5
00:01:10,112 --> 00:01:12,447
U mnie znowu wyłączyli wodę.
6
00:01:12,531 --> 00:01:17,786
Musiałam się umyć przed koncertem.
Powinnaś kupić nową odżywkę.
7
00:01:17,870 --> 00:01:19,746
Nie wyprowadziłaś może Tokyo?
8
00:01:19,830 --> 00:01:21,748
Nie, ale ją nakarmiłam.
9
00:01:22,958 --> 00:01:24,543
Nie możesz karmić psa pizzą.
10
00:01:24,626 --> 00:01:26,420
Czemu? Lubi ją.
11
00:01:26,503 --> 00:01:29,131
Dobra. Koniec z pizzą.
Nie świruj. Już idę.
12
00:01:29,214 --> 00:01:32,176
Steve robi próbę.
Muszę zdążyć, zanim zjebie sprzęt.
13
00:01:32,259 --> 00:01:33,802
Daj, poprawię ci to.
14
00:01:34,303 --> 00:01:37,347
Zawsze coś popsujesz. Dobra.
15
00:01:37,431 --> 00:01:38,599
Wyglądasz na zadowoloną.
16
00:01:39,725 --> 00:01:44,062
Tak. Zgadnij co.
Trafiłam dziś pierwszy raz do stopki.
17
00:01:45,731 --> 00:01:49,193
- Co to znaczy? To awans?
- Jeszcze nie. Może wkrótce.
18
00:01:49,818 --> 00:01:53,822
Piszę o pewnym procesie.
Jeden z sędziów wziął mnóstwo łapówek.
19
00:01:53,906 --> 00:01:56,074
- Będzie seria artykułów.
- Świetnie.
20
00:01:56,158 --> 00:01:58,911
- Tego chciałaś, nie?
- Tak.
21
00:01:58,994 --> 00:02:01,455
- Gratuluję.
- Dzięki, mamo.
22
00:02:01,538 --> 00:02:02,831
Przyjdź potem.
23
00:02:02,915 --> 00:02:04,124
- Uczcimy to.
- Dobra.
24
00:02:05,000 --> 00:02:07,336
- Życz mi powodzenia.
- Powodzenia!
25
00:02:40,369 --> 00:02:42,621
Chcesz się pobawić? Chcesz to przynieść?
26
00:02:43,539 --> 00:02:44,540
Aport.
27
00:02:57,803 --> 00:02:59,888
Nie ruszaj się, jebana dziwko.
28
00:03:20,158 --> 00:03:22,870
Właśnie tam zostałam. Na ziemi.
29
00:03:22,953 --> 00:03:26,498
Widziałam piasek i niedopałki papierosów.
30
00:03:27,082 --> 00:03:30,377
Nie chciałam, żeby to był
mój ostatni widok, więc pełzłam.
31
00:03:30,961 --> 00:03:33,797
Żeby nie umrzeć, patrząc na śmieci.
32
00:03:33,881 --> 00:03:35,757
A potem ktoś mnie znalazł.
33
00:03:37,217 --> 00:03:38,510
Ktoś inny go widział?
34
00:03:38,594 --> 00:03:40,095
Nie. Nie wiem dlaczego.
35
00:03:40,179 --> 00:03:43,390
Było tam dużo ludzi.
A potem zrobiło się pusto.
36
00:03:43,974 --> 00:03:45,601
- Czyli cię śledził?
- Nie.
37
00:03:45,684 --> 00:03:47,811
Nie był za mną, tylko przede mną.
38
00:03:49,062 --> 00:03:50,314
Tak jak wczoraj.
39
00:03:51,064 --> 00:03:55,277
Osaczył cię przy krawędzi i co dalej?
Miał broń? Uderzył cię?
40
00:03:55,360 --> 00:03:59,865
Nie. W ogóle mnie nie dotknął.
To nie o mnie mu chodziło.
41
00:04:01,617 --> 00:04:06,205
Chciał, żebym ci powiedziała,
że kiedy coś poczuje, będziesz wiedzieć.
42
00:04:08,040 --> 00:04:09,249
O której to było?
43
00:04:09,333 --> 00:04:10,876
Około 20.30.
44
00:04:10,959 --> 00:04:14,671
Twoje auto.
Kiedy do niej przyszedł, zmieniło się.
45
00:04:15,756 --> 00:04:17,089
Powiedział, że wróci.
46
00:04:19,718 --> 00:04:20,761
Twój breloczek.
47
00:04:24,097 --> 00:04:26,725
Zabrał poprzedni
i zostawił go w innej kobiecie.
48
00:04:27,351 --> 00:04:31,522
Co to znaczy? Zabije mnie?
49
00:04:32,105 --> 00:04:35,192
Już cię zabił. Tylko jeszcze nie.
50
00:04:57,965 --> 00:05:00,926
Lśniące dziewczyny
51
00:05:03,011 --> 00:05:05,138
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI
LAUREN BEUKES
52
00:05:12,187 --> 00:05:13,313
Gotowa?
53
00:05:14,064 --> 00:05:15,065
Dobra, zaczynaj.
54
00:05:18,610 --> 00:05:22,906
Nie tak. Bądź sobą. Jak Teenie’s.
55
00:05:23,866 --> 00:05:25,951
„Teenie’s”. Może to Christina.
56
00:05:26,451 --> 00:05:27,911
Może jest niska.
57
00:05:27,995 --> 00:05:30,789
Albo bardzo wysoka,
a to jest dowcipna ksywka.
58
00:05:30,873 --> 00:05:33,166
Może Teenie’s to nie osoba, tylko miejsce,
59
00:05:33,250 --> 00:05:35,210
w którym pracuje, na przykład bar…
60
00:05:35,294 --> 00:05:36,670
Nie, tata by go znał.
61
00:05:42,968 --> 00:05:46,263
Dobra, chodźmy.
Spróbujmy znaleźć adres Teenie’s.
62
00:05:53,812 --> 00:05:57,274
Chcesz uprzedzić Marcusa?
To zajmie parę godzin.
63
00:05:58,317 --> 00:06:01,069
Pisze o meczu Cubsów. Będzie w redakcji.
64
00:06:01,653 --> 00:06:02,988
Wyglądasz na zadowoloną.
65
00:06:03,739 --> 00:06:05,991
- A nie powinnam?
- Nie wiem.
66
00:06:06,074 --> 00:06:09,912
Mówiłaś, że za niego nie wyszłaś.
Że po prostu był w twoim domu.
67
00:06:09,995 --> 00:06:12,998
- Czyli jest ci obcy.
- Tak naprawdę go nie znałam.
68
00:06:13,624 --> 00:06:17,085
Ale, tak jak powiedziałeś,
może należy do przyszłości.
69
00:06:17,169 --> 00:06:19,254
Może jest wyborem, którego dokonam.
70
00:06:19,796 --> 00:06:23,842
W takim razie powinnaś mu to powiedzieć.
Zobaczyć, co on na to.
71
00:06:25,511 --> 00:06:26,762
Tak.
72
00:06:44,154 --> 00:06:45,656
Co się wczoraj stało?
73
00:06:47,199 --> 00:06:49,660
Ochrona pytała, czy nikogo nie widziałem.
74
00:06:50,744 --> 00:06:53,038
- A widziałeś?
- Nikogo nieznajomego.
75
00:06:54,122 --> 00:06:55,958
Pytali też o ciebie.
76
00:06:57,084 --> 00:06:58,085
Co powiedziałeś?
77
00:06:58,168 --> 00:07:02,089
Że za dwa dni prezentujesz
wyniki rocznych badań i jesteś nerwowa.
78
00:07:02,172 --> 00:07:04,132
Ale to nic dziwnego.
79
00:07:08,554 --> 00:07:14,434
Spotkałam pewnego faceta na dachu,
kiedy wczoraj tam weszłam.
80
00:07:14,518 --> 00:07:17,229
Serio? Co się stało?
81
00:07:17,312 --> 00:07:19,690
Zrobił ci coś czy…
82
00:07:21,859 --> 00:07:24,987
Muszę to skończyć.
Będzie się kompresować całą noc.
83
00:07:25,946 --> 00:07:27,573
DR GARY HEGLAND
84
00:07:32,995 --> 00:07:33,996
Skoczymy na lunch?
85
00:07:36,248 --> 00:07:37,541
Twoje grafiki się załadowały.
86
00:07:37,624 --> 00:07:39,042
Zaraz będzie koniec.
87
00:07:40,627 --> 00:07:43,630
Dobrze. Daj mi tylko chwilę.
88
00:07:52,556 --> 00:07:54,099
Pierwszy raz…
89
00:07:54,183 --> 00:07:58,395
Hej, tak sobie myślałem,
że moglibyśmy zmodernizować laboratorium.
90
00:07:58,478 --> 00:08:01,148
Mogę się tym zająć, jeśli chcesz.
91
00:08:01,231 --> 00:08:03,233
Tak, dobrze.
92
00:08:03,942 --> 00:08:07,946
Wszędzie widzimy dowody
na miliardy lat kosmicznej ewolucji.
93
00:08:08,030 --> 00:08:10,157
GALAKTYCZNE KOLIZJE
WYKŁAD
94
00:08:10,240 --> 00:08:12,576
Wszechświat
to przestrzeń pełna gazu i pyłu.
95
00:08:12,659 --> 00:08:15,746
Wciąż koliduje, ewoluuje, rozrasta się.
96
00:08:16,246 --> 00:08:18,624
Jest kolebką dla miliardów gwiazd.
97
00:08:19,249 --> 00:08:23,337
Ale wystarczy tylko jedna,
żeby zmienić los galaktyki
98
00:08:23,420 --> 00:08:26,298
na miliard kolejnych lat.
99
00:08:34,890 --> 00:08:38,477
Proszę pamiętać
o zabraniu rzeczy osobistych.
100
00:08:38,559 --> 00:08:40,562
Zapraszamy ponownie wkrótce.
101
00:08:59,998 --> 00:09:03,752
Titan Tower. Tower Hobbies.
102
00:09:03,836 --> 00:09:05,212
Nie ma Teenie’s.
103
00:09:05,838 --> 00:09:07,548
Może doszło do likwidacji.
104
00:09:08,215 --> 00:09:12,135
- Ja też ich nie widzę.
- Sprawdźmy w archiwum miejskim.
105
00:09:14,304 --> 00:09:16,515
Numer jest na moim biurku. Zadzwonisz?
106
00:09:17,015 --> 00:09:18,016
Dobrze.
107
00:09:26,191 --> 00:09:27,860
- Jak poszedł mecz?
- Dobrze.
108
00:09:28,735 --> 00:09:30,571
Myślałem, że dziś cię nie będzie.
109
00:09:31,154 --> 00:09:36,201
Znaleźliśmy kobietę, która go zna.
Próbujemy ją wytropić.
110
00:09:36,285 --> 00:09:38,537
- A rejestr?
- Nie mamy jej nazwiska.
111
00:09:38,620 --> 00:09:41,331
Znał ją z jakiegoś miejsca
o nazwie Teenie’s.
112
00:09:41,415 --> 00:09:44,835
- Zakładu przetwórstwa mięsnego?
- Może. Skąd to wiesz?
113
00:09:44,918 --> 00:09:48,463
Związek próbował parę lat temu
namówić pracowników do strajku.
114
00:09:48,547 --> 00:09:51,758
Zagłosowali przeciw.
Robiłem zdjęcia. Dan napisał artykuł.
115
00:09:52,759 --> 00:09:54,469
Nie sądzę. Nie zna go.
116
00:09:54,553 --> 00:09:55,929
Nie, po prostu nie pamięta.
117
00:09:57,848 --> 00:10:00,559
Zaangażuj kogoś innego.
Mogę cię tam zawieźć.
118
00:10:00,642 --> 00:10:01,643
Damy radę.
119
00:10:05,522 --> 00:10:06,690
Chodź tu.
120
00:10:18,535 --> 00:10:20,913
Do zeszłego tygodnia…
121
00:10:24,833 --> 00:10:26,835
tak naprawdę cię nie znałam.
122
00:10:28,670 --> 00:10:32,424
Nie poznałam żadnego ze zdjęć,
które mi pokazałeś.
123
00:10:33,425 --> 00:10:37,930
Nie rozumiem. Masz problemy z pamięcią?
124
00:10:38,514 --> 00:10:42,518
Nie. Nigdy mnie tam nie było.
125
00:10:45,062 --> 00:10:46,396
Na tych zdjęciach…
126
00:10:46,480 --> 00:10:47,481
to nie byłam ja.
127
00:10:49,441 --> 00:10:50,776
To kto to był?
128
00:10:52,069 --> 00:10:53,070
Też ja.
129
00:10:54,112 --> 00:10:59,368
Ale z tego okresu mojego życia,
do którego jeszcze nie dotarłam.
130
00:11:00,786 --> 00:11:03,413
Naprawdę? Tak uważasz?
131
00:11:07,251 --> 00:11:11,129
- Od kiedy tak jest?
- Od twoich urodzin.
132
00:11:13,090 --> 00:11:16,927
Kirby, nie możesz drążyć tego tematu.
133
00:11:18,512 --> 00:11:20,430
Nie wpłynie to na ciebie dobrze.
134
00:11:22,474 --> 00:11:24,184
Nie znam cię,
135
00:11:25,811 --> 00:11:32,150
ale jesteśmy razem, bo kiedyś… cię poznam.
136
00:11:35,612 --> 00:11:38,532
Co ten Dan ci pierdoli?
137
00:12:10,397 --> 00:12:11,815
Poszukam kierownika.
138
00:12:52,773 --> 00:12:54,358
Biura są tam.
139
00:12:54,441 --> 00:12:55,442
Patrz.
140
00:12:57,528 --> 00:13:00,656
Precyzyjne cięcia. Pracował tutaj.
141
00:13:03,075 --> 00:13:06,370
Co tu robicie? Mogę w czymś pomóc?
142
00:13:09,665 --> 00:13:12,167
Nie, w takich butach
nie można tu wchodzić.
143
00:13:12,251 --> 00:13:14,253
Wszystko może tu wam zrobić krzywdę.
144
00:13:14,336 --> 00:13:17,297
Kirby Mazrachi i Dan Velazquez
z Sun-Times.
145
00:13:17,381 --> 00:13:19,842
Trzeba było skontaktować się z dyrekcją.
146
00:13:19,925 --> 00:13:22,886
- Jest pan kierownikiem?
- Nie, to firma brata.
147
00:13:22,970 --> 00:13:25,472
Szukamy jego pracowniczki.
Ma na imię Klara.
148
00:13:25,556 --> 00:13:28,600
Blondynka, po dwudziestce. Nie za wysoka.
149
00:13:29,184 --> 00:13:33,689
- Jest tancerką.
- Tak, znam ją.
150
00:13:33,772 --> 00:13:35,774
Biedaczka została tu zabita.
151
00:13:37,818 --> 00:13:38,944
Chodźcie za mną.
152
00:13:42,239 --> 00:13:43,991
Uważajcie tutaj. Ostrożnie.
153
00:13:44,700 --> 00:13:45,701
Trochę ślisko.
154
00:13:46,451 --> 00:13:50,289
Przepraszam za brak świateł.
Jacyś durnie je rozbili.
155
00:13:50,372 --> 00:13:54,126
Często przychodzą, żeby zobaczyć miejsce,
gdzie znaleziono Klarę.
156
00:13:54,209 --> 00:13:55,627
Głównie zjarane dzieciaki.
157
00:13:56,670 --> 00:13:58,338
Kiedy zamknęliście tę strefę?
158
00:13:59,047 --> 00:14:02,843
Z dziesięć lat temu.
Kupiliśmy wtedy ciężarówki chłodnicze.
159
00:14:03,385 --> 00:14:07,181
Ubój świń w Aurorze
okazał się bardziej higieniczny.
160
00:14:08,223 --> 00:14:10,767
Ale kiedyś robiliśmy to tutaj.
Tym sprzętem.
161
00:14:11,435 --> 00:14:14,730
Wciągał świnie na taśmę
i wysyłał je pod nóż.
162
00:14:15,230 --> 00:14:17,566
Krew spływała do zbiornika.
163
00:14:18,609 --> 00:14:19,943
Właśnie tam była Klara.
164
00:14:21,820 --> 00:14:25,991
Od razu było ją widać.
Podobno bardzo się świeciła.
165
00:14:29,203 --> 00:14:30,204
W jakim sensie?
166
00:14:31,288 --> 00:14:32,664
Od radu.
167
00:14:32,748 --> 00:14:36,543
Była nim pokryta.
Okres połowicznego rozkładu trwa 1600 lat.
168
00:14:38,879 --> 00:14:40,339
W końcu wyrzucimy stary zbiornik
169
00:14:40,422 --> 00:14:42,716
i zmienimy całą tę strefę w chłodnię.
170
00:14:43,383 --> 00:14:47,804
Czy po zamknięciu pracownicy
są w stanie się tu zakraść?
171
00:14:47,888 --> 00:14:49,723
Nie ma powodu tu przychodzić.
172
00:14:50,224 --> 00:14:51,642
Chyba żeby porzucić ciało.
173
00:14:52,309 --> 00:14:54,811
Ale ta strefa działała, kiedy ją znaleźli.
174
00:14:56,063 --> 00:14:58,732
Mówił pan,
że zamknęliście ją przed dekadą.
175
00:14:59,316 --> 00:15:02,236
Zgadza się. Klarę znaleziono w 1920.
176
00:15:07,282 --> 00:15:09,076
Jak mówiłem, to było dawno.
177
00:15:09,576 --> 00:15:11,578
Była jedną z pierwszych pracownic.
178
00:15:12,412 --> 00:15:14,831
Muszę wracać do działu dostaw.
179
00:15:15,749 --> 00:15:18,210
Mój brat dziś jest.
Może z wami porozmawiać.
180
00:15:20,504 --> 00:15:22,172
To zbyt dawno temu.
181
00:15:22,756 --> 00:15:24,466
To nie może być ona.
182
00:15:30,639 --> 00:15:32,724
Co? O co chodzi?
183
00:15:52,911 --> 00:15:59,835
Wrzucił jej ciało
do zbiornika z krwią i gównem.
184
00:16:00,711 --> 00:16:02,504
- Chciał ją ukryć.
- Nie.
185
00:16:03,213 --> 00:16:04,798
Chciał ją ukarać.
186
00:16:08,302 --> 00:16:10,721
- Raz, dwa, trzy, cztery…
- Dalej.
187
00:16:11,263 --> 00:16:12,556
Pięć, sześć.
188
00:16:12,639 --> 00:16:14,725
Dobrze. To twój sygnał.
189
00:16:20,689 --> 00:16:24,568
Nasz teleskop przechwycił ten obraz.
190
00:16:25,903 --> 00:16:30,407
Na górze widać gromadę gwiazd
na skraju naszej galaktyki.
191
00:16:31,158 --> 00:16:33,076
Omega Centauri.
192
00:16:34,870 --> 00:16:38,665
Choć wyglądają jak inne gwiazdy,
to nie jest ich miejsce.
193
00:16:39,875 --> 00:16:43,670
Miliardy lat temu
zderzyliśmy się z inną galaktyką.
194
00:16:45,214 --> 00:16:48,300
Te gwiazdy to jedyna pozostałość
tamtego zdarzenia.
195
00:16:49,676 --> 00:16:54,723
A teraz inna galaktyka
zmierza w naszą stronę.
196
00:16:58,685 --> 00:16:59,686
Andromeda.
197
00:17:02,147 --> 00:17:08,737
Za cztery miliardy lat
nastąpi nieodwracalna koli…
198
00:17:10,864 --> 00:17:11,865
Mikrofon nie działa.
199
00:17:12,782 --> 00:17:17,663
Hej, Theo. Mój mikrofon nawalił.
Możemy zrobić kolejną próbę dźwięku?
200
00:17:19,373 --> 00:17:20,624
Mikrofon nie działa.
201
00:17:23,669 --> 00:17:24,877
Hej, Theo?
202
00:17:28,048 --> 00:17:29,049
Co to jest?
203
00:17:30,801 --> 00:17:31,927
Co puściłeś?
204
00:17:51,530 --> 00:17:53,657
O Boże.
205
00:17:55,534 --> 00:17:56,869
Nie!
206
00:18:10,257 --> 00:18:11,258
Przepraszam.
207
00:18:11,341 --> 00:18:15,220
Poszedłem do łazienki
i po powrocie zastałem zamkniętą kabinę.
208
00:18:16,096 --> 00:18:17,097
Nic ci nie jest?
209
00:18:20,893 --> 00:18:23,187
Mogą mieć rejestr pracowników.
210
00:18:23,937 --> 00:18:27,191
Związek działał tu
od samego początku, więc…
211
00:18:30,235 --> 00:18:31,403
Kirby?
212
00:18:32,154 --> 00:18:33,363
Wszystko w porządku?
213
00:18:49,546 --> 00:18:52,090
Hej, ktoś cały czas do ciebie dzwoni.
214
00:18:52,674 --> 00:18:54,218
Jakaś Kirby.
215
00:18:54,718 --> 00:18:56,970
Powiedziałem, że oddzwonisz,
ale nie przestaje.
216
00:18:57,054 --> 00:18:58,055
Jak tam próba?
217
00:18:59,389 --> 00:19:03,393
- Halo?
- Jinny? Nic ci nie jest? Był tam?
218
00:19:04,186 --> 00:19:06,980
Mój tata był szefem.
Codziennie ktoś przychodził.
219
00:19:07,064 --> 00:19:09,733
Ludzie chcieli zobaczyć,
czym się zajmujemy.
220
00:19:10,317 --> 00:19:13,237
Był świetnym, precyzyjnym rzeźnikiem.
221
00:19:13,320 --> 00:19:15,489
Wiedział, jak sprawić świnię.
222
00:19:15,572 --> 00:19:17,574
Kiedyś trwało to cały dzień, teraz…
223
00:19:17,658 --> 00:19:21,495
Zostań tam. Dobrze. Pa.
224
00:19:23,038 --> 00:19:25,332
- Kiedy moje dzieci były małe…
- Przepraszam.
225
00:19:25,415 --> 00:19:27,000
- Oczywiście.
- I co?
226
00:19:27,084 --> 00:19:29,837
- Myśli, że tam był.
- Nic jej nie jest?
227
00:19:29,920 --> 00:19:33,215
Nie. Wysłałam ją do domu,
ale ma dziś jakiś ważny wykład.
228
00:19:34,508 --> 00:19:37,219
To jedyne legitymacje związkowe
z tamtego okresu.
229
00:19:42,266 --> 00:19:43,559
Pokaż je.
230
00:19:43,642 --> 00:19:44,726
ZWIĄZEK RZEŹNIKÓW
231
00:19:44,810 --> 00:19:46,562
Na West Adams mogą mieć więcej.
232
00:19:46,645 --> 00:19:49,273
- Same dzieci.
- Tak wtedy było.
233
00:19:49,815 --> 00:19:52,234
Zaczynali w wieku 11 czy 12 lat.
234
00:19:53,610 --> 00:19:55,070
Jest tu parę Johnów Smithów.
235
00:19:55,904 --> 00:19:57,906
- Wyglądają na nieletnich.
- Tak.
236
00:19:57,990 --> 00:20:00,826
- Pewnie obeszli prawo, co?
- No cóż.
237
00:20:01,743 --> 00:20:04,746
Jeśli tylko dawali radę,
szli pracować na taśmę.
238
00:20:04,830 --> 00:20:05,831
WYKRAWACZKA MIĘSA
239
00:20:05,914 --> 00:20:08,292
To ona. To Klara.
240
00:20:09,501 --> 00:20:11,920
Ma pan coś jeszcze? Może jej adres?
241
00:20:12,004 --> 00:20:15,716
- Jej rodzina wciąż może tu mieszkać.
- To raczej wszystko.
242
00:20:18,218 --> 00:20:21,346
- Co robili młodsi?
- Spędzali bydło.
243
00:20:21,430 --> 00:20:24,516
Prowadzili woły na poziom uboju.
244
00:20:24,600 --> 00:20:26,518
Jako ostatni widzieli je żywe.
245
00:20:27,728 --> 00:20:29,146
Ja też tak zaczynałem.
246
00:20:29,897 --> 00:20:33,400
Jeśli ktoś był za duży,
mógł utknąć między wołem a szynami.
247
00:20:33,483 --> 00:20:35,444
Nauczyłem się szybko ruszać.
248
00:20:35,527 --> 00:20:36,612
Dan.
249
00:20:40,824 --> 00:20:44,494
JOHN SMITH
POMOCNIK RZEŹNIKA
250
00:21:05,015 --> 00:21:07,017
„Nazywam się Kirby Mazrachi.
251
00:21:07,100 --> 00:21:11,313
Pracuję w Chicago Sun-Times.
Moje biurko jest w prawym dolnym rogu.
252
00:21:11,396 --> 00:21:14,733
Niebieskie nożyczki.
Po lewej ode mnie siedzi Susan”.
253
00:21:16,610 --> 00:21:17,986
Nie rozumiem tego.
254
00:21:18,070 --> 00:21:20,906
Myślałem, że używa tego,
żeby oczyścić umysł, ale…
255
00:21:23,450 --> 00:21:25,077
teraz mówi, że niczego nie pamięta.
256
00:21:25,827 --> 00:21:26,828
Na przykład czego?
257
00:21:26,912 --> 00:21:31,416
Kim jest. Gdzie siedzi. Z kim rozmawia.
Wszystkiego, co przeczytałaś.
258
00:21:32,668 --> 00:21:35,546
Naciskasz, żeby zgłębiała ten temat.
259
00:21:36,046 --> 00:21:38,507
- Naciskasz, żeby trafiła…
- Nie.
260
00:21:38,590 --> 00:21:40,717
…do gazety, żeby znaleźć tego zjeba!
261
00:21:40,801 --> 00:21:41,969
Sama tego chciała.
262
00:21:42,052 --> 00:21:44,805
- A wy ją zachęcacie.
- Czemu ty tego nie robisz?
263
00:21:44,888 --> 00:21:47,975
Bo musi zapisywać swoje imię,
żeby pamiętać, kim jest.
264
00:21:48,517 --> 00:21:52,312
Musisz pogadać ze swoją żoną.
Ja nie powinnam była tego czytać.
265
00:21:58,110 --> 00:22:02,865
Wiesz, nigdy nie pozwalam ludziom
za często się fotografować.
266
00:22:04,199 --> 00:22:07,619
Nie mam takiej potrzeby.
Rozumiem samego siebie.
267
00:22:08,328 --> 00:22:13,876
Jestem spokojny. Nie dyskutuję.
Nie wszczynam kłótni.
268
00:22:14,793 --> 00:22:21,758
Ale kiedy moja żona powiedziała mi,
co jej się stało…
269
00:22:23,760 --> 00:22:25,512
chciałem go znaleźć i zabić.
270
00:22:26,346 --> 00:22:28,724
Nigdy nie czułem takiej agresji.
271
00:22:30,142 --> 00:22:31,393
Odebrała mi rozum.
272
00:22:33,562 --> 00:22:37,024
Zmieniła mnie w kogoś,
kogo nawet nie poznaję.
273
00:22:39,359 --> 00:22:44,573
I nawet nie mogę sobie wyobrazić,
przez co ona teraz przechodzi.
274
00:22:47,492 --> 00:22:49,453
Naprawdę nie pamięta, kim jest.
275
00:22:50,287 --> 00:22:52,289
A ja widzę, jak to przeżywa.
276
00:22:55,334 --> 00:23:01,715
Jeśli ty nie chcesz tego słuchać,
to nie wiem, komu mam to powiedzieć.
277
00:23:04,092 --> 00:23:05,427
No komu?
278
00:23:07,679 --> 00:23:11,266
Może być jego synem albo wnukiem.
279
00:23:13,185 --> 00:23:16,396
- Mężczyźni są podobni do ojców.
- Widziałeś go. To on.
280
00:23:19,233 --> 00:23:20,943
Jak powiemy to innym?
281
00:23:22,027 --> 00:23:25,239
Może opublikujemy zdjęcie,
a resztę pominiemy?
282
00:23:26,114 --> 00:23:30,244
Abby będzie chciała wiedzieć,
skąd je mamy. Co jej powiemy?
283
00:23:31,078 --> 00:23:33,247
Mnie nie posłucha, ale ciebie zna.
284
00:23:33,789 --> 00:23:34,790
Właśnie.
285
00:23:36,375 --> 00:23:38,752
- Myślałam, że jesteście blisko.
- Jesteśmy.
286
00:23:42,172 --> 00:23:43,549
Byliśmy.
287
00:23:47,177 --> 00:23:48,929
Pisałem niedzielne artykuły.
288
00:23:50,889 --> 00:23:55,060
No i Abby dawała mi na nie dużo czasu.
289
00:23:55,769 --> 00:23:57,813
Ale ci je odebrała.
290
00:23:58,981 --> 00:24:02,067
Policja ściągnęła mnie
z budowy na Clybourn.
291
00:24:03,694 --> 00:24:05,654
Byłem tam od paru tygodni.
292
00:24:05,737 --> 00:24:09,408
Sam nie wiem. Taki byłem naćpany,
kiedy mnie aresztowali.
293
00:24:11,368 --> 00:24:13,245
Pamiętam, że im powtarzałem,
294
00:24:13,328 --> 00:24:16,498
że jestem z Sun-Times
i pracuję nad artykułem…
295
00:24:22,296 --> 00:24:28,260
Ale kiedy Abby mnie wyciągnęła,
nie pamiętałem nawet, o czym miałem pisać.
296
00:24:31,597 --> 00:24:35,350
Piszę o ludziach,
w których życiu poszło coś nie tak.
297
00:24:39,938 --> 00:24:42,107
Poznaję ich na krawędzi ich życia.
298
00:24:42,191 --> 00:24:43,775
Mam okazję tam z nimi być.
299
00:24:44,651 --> 00:24:47,738
Stoję tuż obok nich, nad przepaścią.
300
00:24:48,947 --> 00:24:51,700
I mój mózg się wyłącza.
301
00:24:53,869 --> 00:24:55,370
Zapominam o wszystkim.
302
00:24:57,080 --> 00:25:01,502
Tak właśnie będzie ze mną?
Nie będziesz pamiętał, że tu byliśmy?
303
00:25:03,337 --> 00:25:04,379
Tato!
304
00:25:07,132 --> 00:25:09,968
Muszę wziąć z nami Freddiego.
305
00:25:11,053 --> 00:25:12,095
Tato!
306
00:25:17,559 --> 00:25:22,147
Hej, Freddie. Chodźmy.
Musimy wrócić do redakcji.
307
00:25:38,830 --> 00:25:41,458
Wpisz tu jej nazwisko. „Klara Meiser”.
308
00:25:41,542 --> 00:25:43,961
A teraz patrz.
309
00:25:50,384 --> 00:25:54,471
Hej, poproś swój kontakt w policji
o akta niewyjaśnionego morderstwa.
310
00:25:54,555 --> 00:25:56,598
Klara Meiser. Zabita w ubojni
311
00:25:56,682 --> 00:25:58,433
- w 1920.
- Jasne, ale… Kirby…
312
00:25:58,517 --> 00:26:00,435
- Mogą wysłać faksem kopię?
- Tak.
313
00:26:00,519 --> 00:26:02,104
Abby cię szuka.
314
00:26:09,820 --> 00:26:11,029
Możesz usiąść?
315
00:26:12,406 --> 00:26:13,574
Wszystko w porządku?
316
00:26:17,369 --> 00:26:20,789
To, co powiem, nie odzwierciedla
twojego wkładu w gazetę.
317
00:26:21,540 --> 00:26:23,250
Chodzi o magazyn z dowodami?
318
00:26:24,168 --> 00:26:27,796
Musiałam przeprowadzić
trochę trudnych rozmów.
319
00:26:29,006 --> 00:26:31,049
- Z kim?
- Wewnętrznie.
320
00:26:32,176 --> 00:26:33,844
Musisz wziąć urlop.
321
00:26:35,095 --> 00:26:38,223
Ponownie rozważymy twoje stanowisko
za parę miesięcy.
322
00:26:39,766 --> 00:26:40,934
Wyrzucasz mnie?
323
00:26:41,602 --> 00:26:43,353
Weź wolne. Zadbaj o siebie.
324
00:26:43,437 --> 00:26:46,440
A potem zastanowimy się, gdzie pasujesz.
325
00:26:47,024 --> 00:26:48,483
- Co jest?
- Daj mi chwilę.
326
00:26:48,567 --> 00:26:49,776
Abby, co to ma być?
327
00:26:49,860 --> 00:26:51,236
Zwalnia mnie.
328
00:26:51,320 --> 00:26:52,487
To tylko urlop.
329
00:26:52,571 --> 00:26:54,114
A co z moim tematem?
330
00:26:55,365 --> 00:26:56,617
Będziemy o nim pisać.
331
00:26:58,160 --> 00:26:59,578
Ale beze mnie.
332
00:26:59,661 --> 00:27:02,873
Dobra, przedyskutujmy to.
333
00:27:02,956 --> 00:27:06,502
Już to zrobiłyśmy.
Musisz złożyć podpis, żeby dostać czek.
334
00:27:07,503 --> 00:27:10,255
Nie idź, dobrze? Daj mi chwilę.
335
00:27:12,466 --> 00:27:15,385
To bez sensu. Ona mówi prawdę.
336
00:27:15,469 --> 00:27:18,222
I ją wydrukowaliśmy. Ale z nią jest źle.
337
00:27:33,070 --> 00:27:34,530
Znalazła go.
338
00:27:35,113 --> 00:27:36,198
Naprawdę?
339
00:27:37,199 --> 00:27:39,034
To na razie mamy.
340
00:27:40,494 --> 00:27:42,412
To z 1916.
341
00:27:42,496 --> 00:27:44,665
Mam dwóch naocznych świadków.
342
00:27:44,748 --> 00:27:47,417
- Miałby ze sto lat.
- Tak, ale nie ma.
343
00:27:48,001 --> 00:27:49,044
Bo go widziałem.
344
00:27:49,795 --> 00:27:51,421
Co ty pierdolisz?
345
00:27:51,505 --> 00:27:56,009
To nie jest ktoś inny, Abby. To on.
346
00:27:56,093 --> 00:27:58,345
Nie wiem, jak to wyjaśnić, ale to on.
347
00:27:58,846 --> 00:28:02,432
Słuchaj, musimy opublikować ten portret
i pokazać go rodzinom.
348
00:28:02,516 --> 00:28:04,601
- Nie. Wykluczone.
- To on.
349
00:28:04,685 --> 00:28:05,686
- To on.
- Nie…
350
00:28:05,769 --> 00:28:08,105
- To on!
- Nie zrobimy tego!
351
00:28:11,859 --> 00:28:15,904
Idź do domu.
Spędź czas ze swoim dzieckiem.
352
00:28:38,802 --> 00:28:39,928
Wszystko gra?
353
00:28:44,433 --> 00:28:46,351
Czemu masz wszystkie moje rzeczy?
354
00:28:46,435 --> 00:28:47,603
Chodźmy stąd.
355
00:28:49,688 --> 00:28:51,231
Porozmawiamy o tym w domu.
356
00:29:00,115 --> 00:29:01,158
Skąd wiedziałeś?
357
00:29:12,211 --> 00:29:14,213
Powiedziałaś, że mnie nie pamiętasz.
358
00:29:16,173 --> 00:29:18,258
Nie mogłem tego zignorować.
359
00:29:19,927 --> 00:29:21,178
To przez ciebie wyleciałam?
360
00:29:21,762 --> 00:29:25,849
Nie, przeze mnie dostałaś przerwę.
Czas, żeby to wszystko wyjaśnić.
361
00:29:27,351 --> 00:29:28,477
Właśnie to robię.
362
00:29:29,228 --> 00:29:32,189
Nie za dobrze to idzie.
Nie z mojej perspektywy.
363
00:29:34,358 --> 00:29:35,359
Chodźmy.
364
00:29:36,860 --> 00:29:37,986
Dokąd?
365
00:29:39,947 --> 00:29:41,323
Dokąd mam iść?
366
00:29:47,788 --> 00:29:49,998
To, że już tu nie pracuję,
367
00:29:50,082 --> 00:29:52,251
nie znaczy, że przestanę go szukać.
368
00:29:54,378 --> 00:29:58,215
Czyli zamierzasz zignorować wszystko inne?
369
00:30:02,511 --> 00:30:03,679
Mamy dobre życie.
370
00:30:04,179 --> 00:30:05,264
Nie jest moje.
371
00:30:22,155 --> 00:30:26,451
Pójdę do ciebie i wezmę swoje rzeczy.
372
00:30:27,870 --> 00:30:29,246
Daj mi parę godzin.
373
00:30:35,627 --> 00:30:37,754
Nie musisz się spieszyć.
374
00:31:01,653 --> 00:31:03,155
Hej, daj mi parę minut.
375
00:31:05,032 --> 00:31:09,578
- Zaparkowałam na drugiego. Co mam wziąć?
- Wszystko, co wygląda na moje.
376
00:31:19,671 --> 00:31:21,673
Mamo, to na pewno jest Marcusa.
377
00:31:21,757 --> 00:31:24,843
Walić go. Przez niego wyleciałaś.
Możesz brać, co chcesz.
378
00:31:26,303 --> 00:31:27,429
Spokojnie.
379
00:31:27,513 --> 00:31:30,098
Co to jest? Zapłaciłaś za to?
380
00:31:30,641 --> 00:31:32,726
- Chyba tak.
- Tego nie bierzemy.
381
00:31:33,602 --> 00:31:35,979
Nie wiem, co pakować.
Nic nie wygląda na twoje.
382
00:31:36,063 --> 00:31:37,314
Sprawdź w szafie.
383
00:31:40,817 --> 00:31:42,069
Dzięki.
384
00:31:42,152 --> 00:31:45,739
Nie ma za co.
Nikt w kościele nie używał vana.
385
00:31:51,286 --> 00:31:54,373
Wszystko ci się dzisiaj pieprzy, co?
386
00:31:56,250 --> 00:31:57,584
Nie martw się o mnie.
387
00:31:58,919 --> 00:32:00,128
Nie martwię się.
388
00:32:01,588 --> 00:32:03,215
Wiem, że dasz sobie radę.
389
00:32:04,800 --> 00:32:08,679
Zaszłaś bardzo wysoko w Tribune
przed całym tym gównem.
390
00:32:09,638 --> 00:32:14,852
Pamiętasz, jak zajmowałaś się tym sędzią,
który brał łapówki?
391
00:32:14,935 --> 00:32:19,940
Miałaś napisać o tym
zupełnie sama i w ogóle.
392
00:32:20,023 --> 00:32:21,024
Czekaj, co?
393
00:32:22,109 --> 00:32:26,196
Nie pamiętam jego nazwiska.
Mówiłaś mi o tym. To miała być cała seria.
394
00:32:30,826 --> 00:32:31,994
To było wtedy.
395
00:32:34,037 --> 00:32:36,164
Pierwszy raz
mieli wydrukować moje nazwisko.
396
00:32:37,875 --> 00:32:38,876
Wiem.
397
00:32:40,836 --> 00:32:42,921
Pięłaś się w górę. Wrócisz tam.
398
00:32:46,258 --> 00:32:47,259
Wiedział o tym.
399
00:32:49,845 --> 00:32:51,013
Wiedział, kurwa.
400
00:32:55,142 --> 00:32:56,310
Muszę iść.
401
00:32:56,393 --> 00:32:59,396
- Zawieź to do siebie.
- Wiesz, gdzie mnie szukać.
402
00:33:08,488 --> 00:33:09,865
Pewnie śpi.
403
00:33:12,159 --> 00:33:14,703
Podjedźmy do niej.
Kupimy po drodze jedzenie.
404
00:33:14,786 --> 00:33:16,663
Tak. Zróbmy tak.
405
00:33:18,624 --> 00:33:21,168
Kirby prosiła o to Bertiego.
Wiesz, dokąd poszła?
406
00:33:21,251 --> 00:33:22,252
Co to jest?
407
00:33:22,336 --> 00:33:24,505
Raport policyjny. Jakiś stary.
408
00:33:24,588 --> 00:33:27,382
- Klara Meiser. Wezmę to. Dzięki.
- Dobra.
409
00:33:27,466 --> 00:33:28,717
Przeczytaj, co miała.
410
00:33:32,137 --> 00:33:33,138
BIURO KORONERA
411
00:33:33,222 --> 00:33:36,058
„Płócienna torba. Papier.
412
00:33:36,141 --> 00:33:39,478
Futrzany szal, brązowy. Kolczyki z perłą”.
413
00:33:39,561 --> 00:33:41,188
Wróć. Ten papier.
414
00:33:42,689 --> 00:33:44,024
Było coś na nim?
415
00:33:46,944 --> 00:33:47,945
To adres.
416
00:33:49,446 --> 00:33:51,907
„Ulica Clifton 4232”.
417
00:33:51,990 --> 00:33:54,952
Dużo cyfr. Chyba nie wiedzieli, co znaczą.
418
00:33:55,994 --> 00:33:58,163
To data. Widzisz?
419
00:33:59,831 --> 00:34:03,210
Piętnasty kwietnia 1981.
420
00:34:04,837 --> 00:34:05,879
To paragon.
421
00:34:06,922 --> 00:34:08,465
Z 1981?
422
00:34:10,092 --> 00:34:11,635
Skąd mogła go mieć?
423
00:34:12,928 --> 00:34:14,388
Przecież to bardzo stare.
424
00:34:16,806 --> 00:34:17,808
Dobra. Chodźmy.
425
00:34:19,434 --> 00:34:20,686
No chodź.
426
00:34:50,424 --> 00:34:53,427
Podoba mi się.
Wyglądasz jak obłok Magellana.
427
00:34:54,844 --> 00:34:56,304
Taki efekt chciałam osiągnąć.
428
00:34:58,348 --> 00:34:59,725
Jinny, pogadaj z ludźmi.
429
00:35:01,393 --> 00:35:03,520
To wszystko dla ciebie. Naciesz się.
430
00:35:05,063 --> 00:35:06,064
Dobrze.
431
00:35:07,649 --> 00:35:09,401
Widzimy się w środku.
432
00:35:15,490 --> 00:35:20,787
Hej. Mamy przejebane.
Nie mogę zarejestrować transmisji Ogdena.
433
00:35:21,830 --> 00:35:25,375
- Dziś ją podłączyłam.
- Próbowałem wszystkiego. Nie widać jej.
434
00:36:22,808 --> 00:36:23,809
Jinny?
435
00:36:26,395 --> 00:36:28,230
Tu jestem. Wszystko w porządku.
436
00:36:33,151 --> 00:36:34,236
Gdzie on jest?
437
00:36:38,699 --> 00:36:41,493
To tutaj? Może mają coś do jedzenia.
438
00:36:46,957 --> 00:36:48,959
Tak, to stąd jest paragon.
439
00:36:50,002 --> 00:36:52,337
Pewnie mają jakieś automaty.
440
00:36:52,421 --> 00:36:54,047
Nie wpuszczą cię tam.
441
00:36:55,924 --> 00:36:58,427
Zaraz wracam.
442
00:37:48,227 --> 00:37:50,270
SHARON ZNIKNĘŁA JAK DYM
443
00:37:53,815 --> 00:37:55,817
Nie rozumiem, czemu go nie ma.
444
00:37:55,901 --> 00:37:57,402
Tak było u mnie.
445
00:37:58,028 --> 00:38:01,365
To twój wieczór.
Tego chciałaś. Na to pracowałaś.
446
00:38:01,949 --> 00:38:06,453
Wiedział o tym. Powinien tu być.
Gdzie on jest? Czemu go tu nie ma?
447
00:38:07,454 --> 00:38:10,374
Nieważne. Kurwa, spóźnię się.
Muszę wziąć notatki.
448
00:38:42,281 --> 00:38:45,784
KLARA LE FEU
WRZESIEŃ - LISTOPAD 1920
449
00:39:00,632 --> 00:39:02,134
Jak ją znalazłeś?
450
00:39:46,720 --> 00:39:47,721
Dzięki, stary.
451
00:40:06,740 --> 00:40:09,201
Nie mogę pani wpuścić.
Zaraz zaczyna się wykład.
452
00:40:09,701 --> 00:40:11,745
Nie beze mnie. Jestem dr Gwansun.
453
00:40:13,705 --> 00:40:16,959
A ja jestem Mike z Lake View.
454
00:40:17,042 --> 00:40:19,586
To ja wygłaszam wykład. Proszę popatrzeć.
455
00:40:19,670 --> 00:40:21,922
ZDERZENIE GALAKTYK
456
00:40:22,714 --> 00:40:25,676
Kto to zmienił? Skąd się to wzięło?
457
00:40:35,435 --> 00:40:38,063
Mike? Co się dzieje? Musimy zaczynać.
458
00:40:39,231 --> 00:40:43,318
Dobry wieczór. Zaraz startujemy.
Może pani zająć miejsce.
459
00:40:43,402 --> 00:40:44,403
Co ty gadasz?
460
00:40:45,070 --> 00:40:46,071
Wygłaszam wykład.
461
00:40:46,655 --> 00:40:48,407
Przestań. Odjebało ci?
462
00:40:48,490 --> 00:40:52,077
- Przepraszam, kim pani jest?
- To prywatne wydarzenie.
463
00:40:52,160 --> 00:40:54,496
Proszę wrócić, kiedy będzie otwarte.
464
00:40:55,873 --> 00:40:59,001
Słyszy pani? Proszę wyjść, dobrze?
465
00:41:42,419 --> 00:41:43,629
Co się nam stało?
466
00:41:53,555 --> 00:41:54,806
Zna pan mojego tatę, nie?
467
00:41:57,226 --> 00:42:00,270
Hej, Freddie! Co słychać?
468
00:42:01,980 --> 00:42:04,608
Spotkał się pan z moim tatą?
Kiedy przyjdzie?
469
00:42:06,527 --> 00:42:08,320
O nie. Nie widziałem go.
470
00:42:09,571 --> 00:42:13,116
Był w tamtym barze.
Właśnie pan z niego wyszedł.
471
00:42:13,200 --> 00:42:14,826
No wiesz, to duży budynek.
472
00:42:14,910 --> 00:42:17,704
Jest głośno,
więc pewnie go nie zauważyłem.
473
00:42:21,291 --> 00:42:23,752
To jego kurtka. Czemu ma ją pan na sobie?
474
00:42:26,129 --> 00:42:28,298
- To kurtka mojego taty.
- Nie sądzę.
475
00:42:30,759 --> 00:42:32,845
Trzymaj się, Freddie.
476
00:44:04,186 --> 00:44:06,188
Napisy: Marzena Falkowska