1
00:00:06,590 --> 00:00:07,716
STOP - START
2
00:00:17,017 --> 00:00:18,393
Co?
3
00:00:18,477 --> 00:00:21,355
- Spytałam, czy wszystko gra.
- Tak.
4
00:00:22,272 --> 00:00:26,235
Może powinieneś porozmawiać z siostrą.
To ważna decyzja.
5
00:00:26,318 --> 00:00:28,153
- Z siostrą?
- Tak.
6
00:00:30,322 --> 00:00:31,448
- Mark?
- Tak?
7
00:00:31,949 --> 00:00:33,450
Na pewno wszystko gra?
8
00:00:34,243 --> 00:00:37,704
Tak. Przepraszam.
Trochę zakręciło mi się w głowie i…
9
00:00:39,039 --> 00:00:40,749
Pójdę do łazienki.
10
00:00:42,292 --> 00:00:44,586
E-e. Jest chyba po drugiej stronie.
11
00:00:49,508 --> 00:00:50,509
No tak.
12
00:01:36,680 --> 00:01:39,516
Nie wiem, czy bardziej nie lubię
senatorów, czy kongresmenów.
13
00:01:39,600 --> 00:01:40,601
Hmm?
14
00:01:41,310 --> 00:01:42,978
Ile wypiłaś?
15
00:01:43,061 --> 00:01:44,605
Tylko jednego.
16
00:01:44,688 --> 00:01:48,025
Dobrze. Musisz mieć lotny umysł.
Wchodzisz za 20 minut.
17
00:01:48,817 --> 00:01:51,987
Rozmawiałam wcześniej z Zarządem.
Są bardzo wdzięczni.
18
00:01:52,821 --> 00:01:55,157
- Gabby.
- Natalie, witaj.
19
00:01:55,782 --> 00:01:56,783
Cześć.
20
00:01:57,951 --> 00:02:00,746
Och, Gabby, to Helena Eagan.
21
00:02:01,914 --> 00:02:06,001
Ojej. Helena, miło mi cię w końcu poznać.
22
00:02:08,544 --> 00:02:09,545
Mnie również.
23
00:03:41,597 --> 00:03:46,435
Rozdzielenie
24
00:04:13,128 --> 00:04:15,130
Lepiej, żeby to działało, dupki.
25
00:04:34,233 --> 00:04:35,651
Gdzie ja jestem?
26
00:04:36,818 --> 00:04:39,321
Gdzie ja jestem?
27
00:04:46,286 --> 00:04:47,788
Jak tam, milady?
28
00:04:50,791 --> 00:04:52,000
Rebeck dziwnie pachnie.
29
00:04:52,668 --> 00:04:54,253
Rebeck dziwnie pachnie?
30
00:04:54,336 --> 00:04:57,297
Tak. Wydawała odgłosy żucia,
ale niczego nie żuła.
31
00:04:57,381 --> 00:05:00,384
Bądź gotowy,
bo może będziesz dzielić z nią książkę.
32
00:05:00,467 --> 00:05:01,927
- Książkę, no tak.
- Mhm.
33
00:05:02,010 --> 00:05:04,012
Zapomniałeś jej, choć ci przypominałam.
34
00:05:04,096 --> 00:05:06,557
- Tak, na pewno. Przepraszam.
- Mhm.
35
00:05:06,640 --> 00:05:08,433
- Już dobrze.
36
00:05:08,517 --> 00:05:09,518
Dobrze.
37
00:05:11,728 --> 00:05:12,729
Dobrze.
38
00:05:12,813 --> 00:05:14,022
- Jak nasze dziecko?
- Mhm.
39
00:05:15,691 --> 00:05:16,692
Eee…
40
00:05:16,775 --> 00:05:18,986
Zakładam, że masz na myśli
wychowanie zbiorowe.
41
00:05:19,069 --> 00:05:20,571
Dobrze. Jest głodna.
42
00:05:21,446 --> 00:05:25,158
Och. Chcę pogadać o tej życiowej zmianie.
Muszę tylko odciągnąć.
43
00:05:25,242 --> 00:05:27,369
- To zajmie chwilę.
- Eee… dobra.
44
00:06:12,789 --> 00:06:14,958
Hej. Cześć.
45
00:06:26,637 --> 00:06:27,721
„Radar”.
46
00:06:28,263 --> 00:06:30,307
- Jaka jest teza?
47
00:06:30,390 --> 00:06:32,643
Właśnie. Jest bardzo niejasna.
48
00:06:32,726 --> 00:06:35,270
Mark, cześć.
49
00:06:36,063 --> 00:06:37,731
O, hej. Co słychać?
50
00:06:37,814 --> 00:06:38,941
- Patton, nie.
- Mark,
51
00:06:39,024 --> 00:06:41,610
zastanawialiśmy się,
czy nie lepiej by było,
52
00:06:41,693 --> 00:06:45,322
gdyby twoja siostra
przełożyła prezentację dziecka na potem.
53
00:06:45,405 --> 00:06:47,199
Mark, nie musisz nic mówić.
54
00:06:47,282 --> 00:06:51,161
- Oczywiście to aniołek.
- Chwila… To moja siostra? Z dzieckiem?
55
00:06:51,245 --> 00:06:53,205
Właśnie. To jego siostra.
56
00:06:53,288 --> 00:06:54,873
- Przepraszam.
- Jasne.
57
00:06:57,543 --> 00:06:59,002
- To było niezręczne.
- Mmm.
58
00:07:00,254 --> 00:07:05,133
Czyli moja siostra ma dziecko
i jest tu Cobel?
59
00:07:08,262 --> 00:07:10,264
Mam podzielić się z tobą książką.
60
00:07:11,348 --> 00:07:13,100
Słyszałem. Rebecca?
61
00:07:13,183 --> 00:07:16,687
Rebeck. Mam małe oczy,
więc muszę czytać z bliska.
62
00:07:16,770 --> 00:07:19,857
Rozumiem. Na pewno będzie dobrze.
Przepraszam.
63
00:07:19,940 --> 00:07:22,401
Z tyłu głowy mam rany od mojego ptaka.
64
00:07:22,484 --> 00:07:23,735
- Możesz je widzieć.
- Okej.
65
00:07:25,153 --> 00:07:26,154
Hej.
66
00:07:27,364 --> 00:07:28,490
Cześć, Mark.
67
00:07:29,408 --> 00:07:33,579
Odciągnęłam, więc czas na relaks.
Dobra, życiowa zmiana. Co się dzieje?
68
00:07:36,206 --> 00:07:39,209
Jesteśmy… To dziwnie zabrzmi…
69
00:07:41,670 --> 00:07:43,088
Jesteśmy ze sobą blisko?
70
00:07:44,006 --> 00:07:46,425
Co ty… Co się dzieje?
71
00:07:47,593 --> 00:07:51,597
- Pogadamy na osobności? Muszę…
- Moi drodzy,
72
00:07:51,680 --> 00:07:55,350
zbliża się już czas,
więc powoli przejdźcie do salonu…
73
00:07:55,434 --> 00:07:57,227
Pogadamy na pierwszej przerwie.
74
00:07:57,311 --> 00:07:58,312
- Dobra?
- Dobra.
75
00:08:31,595 --> 00:08:34,222
Nawet nie wiesz, ile zmieniają dzieci.
76
00:08:34,306 --> 00:08:35,557
Sporo.
77
00:08:36,308 --> 00:08:39,352
- Ile masz dzieci?
- Właśnie urodziłam trzecie.
78
00:08:39,937 --> 00:08:41,270
Dwoje by wystarczyło.
79
00:08:41,355 --> 00:08:43,398
- Hej, tu jesteś.
- Hej.
80
00:08:43,482 --> 00:08:45,734
- Angelo, miło cię widzieć.
- Wzajemnie.
81
00:08:45,817 --> 00:08:49,238
Heleno, to mój mąż, Angelo Arteta.
82
00:08:49,321 --> 00:08:51,490
Heleno, miło cię poznać.
83
00:08:51,573 --> 00:08:52,741
Muszę iść za kulisy.
84
00:08:52,824 --> 00:08:53,951
- Zaraz wracam.
- Okej.
85
00:08:54,034 --> 00:08:55,536
Miło cię widzieć, Natalie.
86
00:08:57,246 --> 00:08:59,498
- I jak?
- Nie mogła znaleźć butelki.
87
00:08:59,581 --> 00:09:00,624
Ach.
88
00:09:00,707 --> 00:09:02,459
Rany. Trójka dzieci.
89
00:09:02,543 --> 00:09:04,545
Bez pomocy nie dałabym rady.
90
00:09:05,754 --> 00:09:08,966
Jak ludzie mogą chcieć
zakazać rozdzielenia?
91
00:09:09,967 --> 00:09:12,344
Mhm. Pra… Prawda?
92
00:09:31,572 --> 00:09:34,116
Wystawa zdjęć jest poruszająca.
93
00:09:34,199 --> 00:09:38,161
Wiedziałem już wcześniej,
jak zagłosuję, ale myślę, że…
94
00:09:38,245 --> 00:09:44,459
Widok tego, widok ciebie, twoje słowa…
wszystko to może mieć bardzo duży wpływ.
95
00:09:44,543 --> 00:09:47,462
Mmm. Mam… Mam taką nadzieję.
96
00:09:48,255 --> 00:09:49,882
Zmieńmy nastawienie ludzi.
97
00:09:51,341 --> 00:09:52,801
Ja na pewno spróbuję.
98
00:09:53,802 --> 00:09:54,803
Dziękuję.
99
00:09:55,679 --> 00:09:58,682
I podziękuj proszę tacie,
jeśli go zobaczysz.
100
00:10:02,269 --> 00:10:03,270
Dobrze.
101
00:10:15,490 --> 00:10:17,117
Mark. Chodź tutaj.
102
00:10:18,994 --> 00:10:20,204
Zajęłam nam miejsce.
103
00:10:24,499 --> 00:10:27,127
Muszę tylko znaleźć okulary.
104
00:10:28,712 --> 00:10:31,465
- Możesz to przez chwilę potrzymać?
- Tak.
105
00:10:31,548 --> 00:10:35,302
TWOJA DUCHOWA BIOGRAFIA
106
00:10:40,349 --> 00:10:41,350
O Boże.
107
00:10:43,936 --> 00:10:46,396
Przepraszam, nie da się wyłączyć
108
00:10:46,480 --> 00:10:50,651
- apki do dzwonienia, jak widać.
109
00:10:52,110 --> 00:10:55,280
Dobrze.
Dziękuję wam wszystkim za przybycie.
110
00:10:56,031 --> 00:10:58,200
Zanim zaczniemy, chciałem podziękować
111
00:10:58,283 --> 00:11:00,994
przede wszystkim jednej osobie.
112
00:11:01,078 --> 00:11:05,958
Rodzina jest zarówno moją opoką,
jak i inspiracją.
113
00:11:06,041 --> 00:11:10,546
Dlatego dedykuję ten odczyt
mojej pierworodnej córce,
114
00:11:10,629 --> 00:11:11,713
która tu dziś jest.
115
00:11:11,797 --> 00:11:14,091
Eleanor, kocham cię.
116
00:11:20,848 --> 00:11:22,724
Mój szwagier.
117
00:11:22,808 --> 00:11:26,144
A teraz… zacznę.
118
00:11:30,148 --> 00:11:31,859
„Podobno w dzieciństwie
119
00:11:31,942 --> 00:11:36,864
Wolfgang Mozart zabił innego chłopca,
rozwalając mu głowę o pianino.
120
00:11:38,323 --> 00:11:39,575
Spokojnie.
121
00:11:39,658 --> 00:11:42,619
Zbierając informacje,
dowiedziałem się, że to nieprawda.
122
00:11:43,662 --> 00:11:45,622
Kiedy wasze tętno będzie spadać,
123
00:11:45,706 --> 00:11:48,125
- pomyślcie o mocy, jaką autor”…
- Mark.
124
00:11:48,208 --> 00:11:50,836
- Mogę też popatrzeć na książkę?
- Mhm.
125
00:11:50,919 --> 00:11:51,962
Zapuszczę żurawia.
126
00:11:52,045 --> 00:11:54,047
- …„ma nad czytelnikiem”…
- Tak.
127
00:11:54,131 --> 00:11:57,301
…„dotychczas zwanym »tobą«.
128
00:11:58,594 --> 00:12:02,806
Ale kim jesteś »ty«?"
129
00:12:02,890 --> 00:12:03,891
Powodzenia.
130
00:12:03,974 --> 00:12:05,601
Świetnie było cię poznać.
131
00:12:07,227 --> 00:12:12,024
„Jak »ty« może znaczyć co innego
dla milionów czytelników na całym świecie?
132
00:12:13,525 --> 00:12:18,488
I, co być może ważniejsze, kim jesteś ty?”
133
00:12:18,572 --> 00:12:24,453
HISTORIA ROZDZIELENIA
134
00:13:14,336 --> 00:13:18,173
MARYNARKA WOJENNA USA
135
00:13:25,472 --> 00:13:27,099
TATA
136
00:13:50,747 --> 00:13:54,543
„Wszystkie stworzenia,
od skaczącego kota po skuloną ryjówkę,
137
00:13:54,626 --> 00:14:00,382
myślą o sobie
jak o logicznym centrum wszechświata.
138
00:14:00,465 --> 00:14:04,845
A jednak kot zjada ryjówkę,
a my, jak Schrödinger,
139
00:14:04,928 --> 00:14:07,890
wciąż zastanawiamy się, co to znaczy”.
140
00:14:08,891 --> 00:14:09,933
Koniec rozdziału.
141
00:14:14,313 --> 00:14:16,064
Zróbmy może
142
00:14:16,148 --> 00:14:19,359
siedmiominutową przerwę na refleksję,
a potem wrócimy.
143
00:14:20,527 --> 00:14:23,197
Balf, przygotuj pojemnik do płukania nosa.
144
00:14:23,280 --> 00:14:24,698
To było porażające.
145
00:14:25,282 --> 00:14:27,326
Będę musiała znowu zmienić imię.
146
00:14:27,409 --> 00:14:31,413
Prawdziwy mistrz pióra.
Chyba coś siedziało mu w gardle.
147
00:14:31,496 --> 00:14:33,123
- Tak.
- Hej.
148
00:14:33,207 --> 00:14:36,627
Sprawdzę, czy wypije więcej.
Przyjdziesz zaraz do dziecięcego?
149
00:14:36,710 --> 00:14:37,711
- Okej.
- Okej.
150
00:14:42,299 --> 00:14:43,300
Przepraszam.
151
00:14:53,227 --> 00:14:55,646
Eee, proszę pana… Ricken?
152
00:14:56,980 --> 00:14:59,233
Nie wiem, czemu mój głos tak drży.
153
00:14:59,900 --> 00:15:02,486
Brzmię jak stary kelner w burgerowni…
154
00:15:02,569 --> 00:15:05,239
…który papla o sosach.
155
00:15:05,739 --> 00:15:10,327
„Kelner w burgerowni”. Co jest, kurwa?
Po co w ogóle otwieram tę błazeńską gębę?
156
00:15:10,410 --> 00:15:11,328
Idzie świetnie.
157
00:15:11,411 --> 00:15:14,498
- Książka jest genialna i…
- Dobra, Mark.
158
00:15:14,581 --> 00:15:16,083
Dziękuję, ale nie musisz.
159
00:15:16,166 --> 00:15:18,001
Dobrze wiem, co o mnie myślisz.
160
00:15:18,085 --> 00:15:20,295
- Co? Nie, mówię prawdę.
161
00:15:20,379 --> 00:15:23,423
Twoja książka otworzyła przede mną świat.
162
00:15:25,509 --> 00:15:26,844
Dobrze się czujesz?
163
00:15:26,927 --> 00:15:30,931
Tak. Ta książka zmieniła całe moje życie.
164
00:15:31,890 --> 00:15:33,475
Naprawdę ją przeczytałeś?
165
00:15:33,559 --> 00:15:35,978
Ricken, jesteśmy przyjaciółmi?
166
00:15:38,272 --> 00:15:40,566
Wiem, że czasem patrzę na ciebie z góry,
167
00:15:40,649 --> 00:15:42,901
bo przeszedłeś ten zabieg.
168
00:15:42,985 --> 00:15:44,111
Żałuję tego.
169
00:15:44,945 --> 00:15:47,865
Radzisz sobie ze śmiercią Gemmy
w najlepszy dla siebie sposób.
170
00:15:49,449 --> 00:15:52,786
Dziś rano przeglądałem stare zdjęcia
171
00:15:52,870 --> 00:15:56,707
i znalazłem jedno z naszą czwórką
na górskiej wyprawie.
172
00:15:56,790 --> 00:16:00,586
- Pamiętasz te pszczoły?
- Masz przy sobie to zdjęcie?
173
00:16:00,669 --> 00:16:04,006
Pewnie. Powinienem mieć.
Eee…
174
00:16:04,089 --> 00:16:07,593
- Ricken, pojemnik jest ciepły.
- Dziękuję, Balf.
175
00:16:07,676 --> 00:16:09,761
Mark, muszę oczyścić zatoki.
176
00:16:09,845 --> 00:16:12,973
Ale dziękuję. Nawet nie wiesz,
ile to dla mnie znaczy.
177
00:16:24,234 --> 00:16:27,613
- Mark, martwiłam się o ciebie.
- Och, nic mi nie jest. Dzięki…
178
00:16:27,696 --> 00:16:29,865
Sprawdzę tylko, co u siostry.
179
00:16:29,948 --> 00:16:32,910
Och.
Kiedy mnie przytulałeś,
180
00:16:32,993 --> 00:16:35,204
nagle się spiąłeś. Co się stało?
181
00:16:35,996 --> 00:16:38,248
Och, nie wiedziałem.
182
00:16:38,916 --> 00:16:41,043
Naprawdę. Teraz też jesteś spięty.
183
00:16:41,126 --> 00:16:44,254
Tak, eee… Przepraszam,
taki bywam na przyjęciach.
184
00:16:44,338 --> 00:16:46,840
Mówiłeś wcześniej serio?
185
00:16:47,799 --> 00:16:49,051
O swoim planie.
186
00:16:51,303 --> 00:16:52,304
Oczywiście.
187
00:16:53,931 --> 00:16:55,057
Powiedz mi więcej.
188
00:16:59,269 --> 00:17:02,439
Przepraszam. Po prostu…
Muszę pomóc siostrze.
189
00:17:02,523 --> 00:17:04,066
Zaraz wrócę.
190
00:17:04,148 --> 00:17:05,651
- Dobrze?
- Dobrze.
191
00:17:06,818 --> 00:17:08,028
Dziękuję, pani Cobel.
192
00:17:56,368 --> 00:17:58,078
- Wiem.
193
00:17:58,161 --> 00:18:00,372
- O, jesteś.
- Musimy porozmawiać.
194
00:18:00,455 --> 00:18:04,084
Wiem, ale muszę się nią zająć.
Ma napad. Zaraz przyjdę, dobra?
195
00:18:04,168 --> 00:18:07,171
- Dobra, no to… poczekam.
- Obiecuję, że wrócę.
196
00:18:14,386 --> 00:18:18,098
Och, dzięki Bogu. Potrzymasz ją?
Muszę pogadać z Markiem.
197
00:18:18,182 --> 00:18:20,225
- Oczywiście, kochana.
- Dziękuję.
198
00:18:20,309 --> 00:18:23,395
- Z Markiem w porządku?
- Tak. Dziękuję, jesteś aniołem.
199
00:18:35,199 --> 00:18:38,368
Dobra… Jestem cała twoja.
200
00:18:50,923 --> 00:18:53,467
Na imię mam Helena,
a na nazwisko Eagan.
201
00:18:55,177 --> 00:18:59,348
Dorastając, nauczyłam się między innymi,
że pracownicy są naszą rodziną.
202
00:18:59,431 --> 00:19:02,434
W dzieciństwie mnie to dziwiło,
bo myślałam,
203
00:19:02,518 --> 00:19:07,356
że mam kilkaset tysięcy braci i sióstr
rozsianych po całym świecie.
204
00:19:07,439 --> 00:19:08,565
O Boże.
205
00:19:09,233 --> 00:19:12,402
Ale potem zrozumiałam,
że chodzi o wspólne ideały.
206
00:19:12,486 --> 00:19:13,737
Eee…
207
00:19:13,820 --> 00:19:17,824
Codziennie przed snem tata kazał mi
recytować dziewięć głównych zasad,
208
00:19:17,908 --> 00:19:20,744
co nie zawsze robiłam chętnie.
Wybacz, tato.
209
00:19:20,827 --> 00:19:24,957
Ale teraz są to wartości,
które dzielę z wszystkimi w Lumon
210
00:19:25,040 --> 00:19:27,292
i właśnie dlatego są moją rodziną.
211
00:19:27,918 --> 00:19:30,379
Nigdy nie prosiłabym ich o nic,
212
00:19:30,462 --> 00:19:33,382
czego sama chętnie bym nie zrobiła.
213
00:19:33,465 --> 00:19:36,677
Tata chciałby, żebym powiedziała,
214
00:19:36,760 --> 00:19:39,263
że podejmuję tę pracę z lojalności
215
00:19:39,346 --> 00:19:44,017
i że do służby powołał mnie
czysty Eaganowski duch,
216
00:19:44,726 --> 00:19:49,690
ale zdecydowałam się na rozdzielenie,
bo wydaje się naprawdę ekstra.
217
00:19:50,482 --> 00:19:52,860
Więc nie sądzę,
że rozdzielenie nas dzieli.
218
00:19:53,694 --> 00:19:55,195
Sądzę, że nas zbliża.
219
00:19:56,530 --> 00:19:59,992
ZJEDNOCZENI W ROZDZIELENIU
220
00:20:14,464 --> 00:20:15,465
Witam.
221
00:20:15,549 --> 00:20:17,926
- Nie jestem teraz dostępny.
- Cholera!
222
00:20:23,015 --> 00:20:25,142
ROZDZIELONY PRACOWNIK WNOSI POZEW
223
00:20:25,225 --> 00:20:27,227
„LUMON MUSI ZA TO ODPOWIEDZIEĆ”
224
00:20:36,361 --> 00:20:38,572
LISTA ROZDZIELONYCH PRACOWNIKÓW
225
00:20:41,742 --> 00:20:42,868
MIESZKA PRZY LUMON
226
00:20:45,579 --> 00:20:47,289
PRÓBOWAŁ NAWIĄZAĆ KONTAKT
227
00:20:58,717 --> 00:21:00,719
MAPA DROGOWA REGIONU
228
00:22:11,039 --> 00:22:12,040
Heleno.
229
00:22:12,708 --> 00:22:13,917
Jest tutaj.
230
00:22:24,178 --> 00:22:25,179
Helena.
231
00:22:28,140 --> 00:22:29,725
Ale ładnie wyglądasz.
232
00:22:32,603 --> 00:22:33,645
Jak z filmu.
233
00:22:36,565 --> 00:22:37,566
Dziękuję.
234
00:22:41,445 --> 00:22:42,446
Wciąż…
235
00:22:44,323 --> 00:22:46,325
Wciąż cię jeszcze boli?
236
00:22:48,744 --> 00:22:49,745
Nie.
237
00:22:50,954 --> 00:22:51,955
Już nie.
238
00:22:58,712 --> 00:23:02,132
Płakałem w łóżku, kiedy usłyszałem,
co próbowała ci zrobić.
239
00:23:03,258 --> 00:23:05,844
Co ta alterka próbowała zrobić.
240
00:23:09,723 --> 00:23:11,558
Dziękuję, że to robisz.
241
00:23:13,143 --> 00:23:15,479
Dziadek ceniłby sobie twoją decyzję.
242
00:23:17,397 --> 00:23:21,443
Kiedyś usiądziesz przy mnie
podczas przekazania.
243
00:23:25,113 --> 00:23:26,323
Dobrze się czujesz?
244
00:23:27,824 --> 00:23:28,825
Tak.
245
00:23:29,326 --> 00:23:33,747
Chyba tylko…
drink uderzył mi trochę do głowy.
246
00:23:35,499 --> 00:23:37,334
Dasz radę wygłosić przemowę?
247
00:23:39,378 --> 00:23:41,505
Przemowę. Tak, oczywiście.
248
00:23:44,925 --> 00:23:48,095
Pamiętasz,
kiedy przyniosłem do domu pierwszy chip?
249
00:23:50,556 --> 00:23:51,640
Prototyp.
250
00:23:53,851 --> 00:23:56,186
Miał niebieskie i zielone światełka.
251
00:23:58,063 --> 00:23:59,064
Tak.
252
00:24:00,816 --> 00:24:04,903
„Jest piękny, tatusiu.
253
00:24:06,655 --> 00:24:09,199
Każdy na świecie powinien taki dostać”.
254
00:24:11,660 --> 00:24:12,703
I dostanie.
255
00:24:15,455 --> 00:24:16,540
Dzięki tobie.
256
00:24:20,210 --> 00:24:22,004
Wszyscy będą dziećmi Kiera.
257
00:24:25,507 --> 00:24:29,011
Panie Eagan, Heleno.
Czas wejść na scenę.
258
00:24:54,036 --> 00:24:58,415
Wybaczcie mi krzywdę,
którą wyrządziłam temu światu.
259
00:25:00,375 --> 00:25:05,756
Tylko ja mogę odpokutować za swoje czyny
260
00:25:09,176 --> 00:25:13,305
i tylko moje sumienie one plamią.
261
00:25:16,975 --> 00:25:18,852
Mogę tylko przeprosić.
262
00:25:20,604 --> 00:25:22,231
Jest mi niezmiernie przykro.
263
00:27:06,502 --> 00:27:08,253
Przysięgasz, że nie pierdolisz?
264
00:27:09,004 --> 00:27:10,005
Przysięgam.
265
00:27:11,131 --> 00:27:13,008
To jakiś obłęd.
266
00:27:13,091 --> 00:27:15,928
Trzeba tam kogoś wysłać,
żeby przeczesali to miejsce.
267
00:27:16,011 --> 00:27:19,515
Jakichś inspektorów albo coś.
Jest ktoś taki?
268
00:27:19,598 --> 00:27:21,141
Tak. Są inspektorzy.
269
00:27:22,142 --> 00:27:23,852
Mark próbował… To znaczy tutaj
270
00:27:23,936 --> 00:27:27,523
próbowałeś rozgryźć,
co robi Lumon. Co ty robisz.
271
00:27:27,606 --> 00:27:28,607
Dobrze.
272
00:27:31,568 --> 00:27:32,569
Po prostu…
273
00:27:34,613 --> 00:27:36,698
Po prostu chcę wiedzieć dlaczego.
274
00:27:38,325 --> 00:27:40,327
Dlaczego mnie tam wysłał.
275
00:27:45,082 --> 00:27:47,084
Stracił żonę.
276
00:27:47,751 --> 00:27:51,171
Straciłeś żonę.
Krótko przedtem, jak zacząłeś w Lumon.
277
00:27:52,297 --> 00:27:53,966
- Gemmę.
- Mhm.
278
00:27:55,467 --> 00:28:00,305
W wypadku samochodowym.
Na początku próbowałeś dalej uczyć.
279
00:28:01,682 --> 00:28:02,975
Byłem nauczycielem?
280
00:28:03,058 --> 00:28:05,477
Profesorem. Historii.
281
00:28:05,561 --> 00:28:09,398
Próbowałeś do tego wrócić
trzy tygodnie po jej śmierci
282
00:28:09,898 --> 00:28:12,568
i to była katastrofa.
283
00:28:14,027 --> 00:28:16,864
Wciąż w tobie siedziała, wiesz?
284
00:28:17,406 --> 00:28:18,532
Bardzo cierpiałeś.
285
00:28:20,617 --> 00:28:24,162
Pewnie dlatego uznałeś,
że rozdzielona praca…
286
00:28:26,957 --> 00:28:28,959
Chciał ci oszczędzić bólu.
287
00:28:38,218 --> 00:28:39,636
Ładne imię. Gemma.
288
00:28:41,889 --> 00:28:44,016
Tak.
289
00:28:46,059 --> 00:28:48,770
Byliśmy wszyscy bardzo blisko.
Było wspaniale.
290
00:28:50,564 --> 00:28:51,857
Była cudowna.
291
00:28:53,358 --> 00:28:54,568
A dzięki niej ty też.
292
00:29:39,988 --> 00:29:41,114
POŁĄCZENIE PRZYCHODZĄCE
293
00:29:43,033 --> 00:29:44,660
Mam z tobą nie rozmawiać.
294
00:29:44,743 --> 00:29:49,331
Ktoś włączył ZN, do cholery!
Mark S. jest, kurwa, swoim alterem!
295
00:29:49,414 --> 00:29:50,541
Co? To niemożliwe.
296
00:29:52,501 --> 00:29:55,003
To Dylan. Od początku to knuli.
297
00:29:55,087 --> 00:29:56,296
Helly jest na gali.
298
00:29:56,380 --> 00:30:00,217
Zajmę się Helly. Naprawię to,
tak jak zawsze wszystko naprawiam.
299
00:30:01,009 --> 00:30:04,638
Leć do biura ochrony
i natychmiast to wyłącz!
300
00:30:04,721 --> 00:30:06,139
Cholera!
301
00:30:25,367 --> 00:30:27,244
Niech to szlag! Dylan!
302
00:30:27,744 --> 00:30:28,620
Dylan!
303
00:30:29,663 --> 00:30:31,665
Wiem, że tam jesteś. Otwórz drzwi!
304
00:30:31,748 --> 00:30:33,834
Spierdalaj, Milchick!
305
00:30:34,543 --> 00:30:37,004
Dylan!
306
00:30:38,964 --> 00:30:40,883
Ricken zna dziennikarzy z Nowego Jorku.
307
00:30:40,966 --> 00:30:43,051
Myślisz, że są lepsi niż policja?
308
00:30:43,135 --> 00:30:45,679
Lumon macza palce we wszystkim.
309
00:30:45,762 --> 00:30:47,347
Wybacz, rozumiesz metaforę?
310
00:30:47,431 --> 00:30:49,183
Tak, macza palce. Rozumiem.
311
00:30:49,266 --> 00:30:51,560
Musimy bardzo uważać, z kim rozmawiamy.
312
00:30:51,643 --> 00:30:53,437
- Dobrze.
- Ile masz czasu?
313
00:30:53,520 --> 00:30:55,189
Nie wiem. Może godzinę?
314
00:30:55,272 --> 00:30:57,441
Bo kiedy dowiedzą się twoi szefowie…
315
00:30:57,524 --> 00:31:01,361
Jezu, całkiem zapomniałem.
Cobel! Co ona tu robi?
316
00:31:01,445 --> 00:31:02,654
Co?
317
00:31:02,738 --> 00:31:05,490
Moja szefowa z Lumon jest na przyjęciu.
318
00:31:05,574 --> 00:31:06,700
Co ty gadasz?
319
00:31:06,783 --> 00:31:08,744
To znaczy, jest inaczej ubrana.
320
00:31:08,827 --> 00:31:11,830
Ma luźny, fioletowy strój, srebrne włosy.
321
00:31:13,207 --> 00:31:15,042
Mark, mówisz o pani Selvig?
322
00:31:15,542 --> 00:31:17,878
Może, ale nazywa się Harmony Cobel.
323
00:31:18,378 --> 00:31:21,256
- I pracuje w Lumon?
- Tak, jest moją szefową.
324
00:31:21,340 --> 00:31:22,508
Ja pierdolę.
325
00:31:50,619 --> 00:31:51,787
Dylan.
326
00:31:51,870 --> 00:31:53,163
Czemu to robisz?
327
00:31:53,997 --> 00:31:54,998
No weź.
328
00:31:56,250 --> 00:31:58,794
Jesteś rafinerem kwartału!
329
00:31:58,877 --> 00:32:01,630
„Choć większość kultur
uważa seks za brudny,
330
00:32:01,713 --> 00:32:03,215
- ja zawsze”…
- Pani Selvig?
331
00:32:03,298 --> 00:32:04,925
- Co?
- Jest tam?
332
00:32:05,008 --> 00:32:05,843
- Czy…
- Co?
333
00:32:05,926 --> 00:32:06,969
Pani Selvig?
334
00:32:07,052 --> 00:32:08,971
- Co się dzieje?
- Ma Eleanor!
335
00:32:09,054 --> 00:32:12,224
Co? Eee… Przepraszam na chwilę, dobrze?
336
00:32:12,307 --> 00:32:14,726
Skarbie? Co mówiłaś?
337
00:32:14,810 --> 00:32:17,729
Pani Selvig ma Eleanor.
Widziałeś ją?
338
00:32:20,691 --> 00:32:22,067
- O Boże.
- Co się dzieje?
339
00:32:22,150 --> 00:32:23,902
O Boże. Nie ma jej auta.
340
00:32:23,986 --> 00:32:26,321
Dałam jej dziecko, a ona odjechała!
341
00:32:26,905 --> 00:32:29,157
- Odjechała? Z Eleanor?
- Dałam jej ją,
342
00:32:29,241 --> 00:32:30,242
a ona odjechała!
343
00:32:30,325 --> 00:32:32,244
- Szukaliśmy wszędzie?
- Jeszcze nie!
344
00:32:32,327 --> 00:32:34,705
- Poszukajmy w środku.
- O Boże!
345
00:32:58,812 --> 00:33:02,232
Nastroje były pewnie rozczarowane.
346
00:33:02,316 --> 00:33:04,067
Możesz tam jeszcze wrócić.
347
00:33:04,568 --> 00:33:06,278
Dostaniesz każdy bonus, jaki chcesz.
348
00:33:06,361 --> 00:33:09,198
Mamy rzeczy, o których nawet nie wiesz.
349
00:33:09,281 --> 00:33:12,910
Mamy paintball, ocieplacze na kubek.
350
00:33:12,993 --> 00:33:14,244
Dylan, no weź!
351
00:33:15,412 --> 00:33:18,498
Powiedz tylko słowo,
a od razu przyniosę ci ocieplacz.
352
00:33:18,582 --> 00:33:19,625
No weź, stary!
353
00:33:19,708 --> 00:33:23,378
Chcę pamiętać,
jak rodziło mi się, kurwa, dziecko!
354
00:33:25,547 --> 00:33:27,216
Masz dwoje innych.
355
00:33:28,425 --> 00:33:29,635
Mogę ci o nich opowiedzieć.
356
00:33:30,928 --> 00:33:33,514
Otwórz drzwi,
a poznasz ich imiona. No już.
357
00:33:34,765 --> 00:33:36,725
- Dylan!
358
00:34:07,422 --> 00:34:08,674
WITAMY PRZYJACIÓŁ LUMON
359
00:34:08,757 --> 00:34:10,509
Powoli, toczy się.
360
00:34:12,427 --> 00:34:15,848
Na imię mam Helena,
a na nazwisko Eagan.
361
00:34:16,431 --> 00:34:20,101
Dorastając, nauczyłam się między innymi,
że pracownicy…
362
00:34:21,018 --> 00:34:23,105
- Zostały dwie minuty.
- Dzięki.
363
00:34:23,188 --> 00:34:24,188
Powodzenia.
364
00:34:25,899 --> 00:34:28,652
Zapowiem cię. Trzymaj się tematów.
365
00:34:28,735 --> 00:34:31,655
Powiedz,
że traktujesz swoją alterkę jak siostrę.
366
00:34:31,737 --> 00:34:33,574
- Będą zachwyceni.
- Jasne.
367
00:34:34,199 --> 00:34:35,617
Będzie świetnie.
368
00:35:20,954 --> 00:35:22,581
Nie ma jej w dziecięcym.
369
00:35:23,165 --> 00:35:24,875
Sprawdziliście wszystkie pokoje?
370
00:35:27,669 --> 00:35:29,046
Bogu dzięki.
371
00:35:29,129 --> 00:35:30,631
Devon! Mam ją!
372
00:35:31,131 --> 00:35:34,259
Devon, jest tutaj! Znalazłem ją.
373
00:35:34,343 --> 00:35:35,761
Znalazłem twoje dziecko.
374
00:35:36,929 --> 00:35:39,139
- To ja ją znalazłem!
375
00:35:51,735 --> 00:35:52,861
Dylan!
376
00:35:55,030 --> 00:35:56,323
Dylan!
377
00:35:56,406 --> 00:35:57,574
…wyższe morale,
378
00:35:57,658 --> 00:35:59,535
- większe zadowolenie.
379
00:36:00,577 --> 00:36:04,414
Jak przy każdej przełomowej technologii,
pojawiły się problemy.
380
00:36:04,498 --> 00:36:05,624
Kłody pod nogami.
381
00:36:05,707 --> 00:36:10,003
Ale mogę dziś powiedzieć,
że jesteśmy na skraju rewolucji.
382
00:36:10,087 --> 00:36:12,422
Przyjaznej, empatycznej rewolucji,
383
00:36:12,506 --> 00:36:13,924
która stawia człowieka…
384
00:36:14,007 --> 00:36:17,553
- O Boże!
- To ty?
385
00:36:18,220 --> 00:36:20,722
O co ci chodzi?
386
00:36:21,223 --> 00:36:24,643
To ty, prawda?
387
00:36:24,726 --> 00:36:29,022
- Zniszczę twoją firmę.
388
00:36:30,190 --> 00:36:31,608
Twoją firmę!
389
00:36:32,526 --> 00:36:35,112
Za kogo ty się, do cholery, uważasz?
390
00:36:35,195 --> 00:36:38,156
Nie. Twoi przyjaciele będą cierpieć.
391
00:36:39,157 --> 00:36:41,368
Mark będzie cierpieć.
392
00:36:41,451 --> 00:36:43,537
Ciebie już dawno nie będzie,
393
00:36:43,620 --> 00:36:49,042
ale my utrzymamy ich przy życiu,
w męczarniach.
394
00:36:49,626 --> 00:36:50,794
Wchodzisz.
395
00:36:50,878 --> 00:36:53,213
…że możemy to poprawić.
396
00:36:53,297 --> 00:36:56,508
Za życia nie zobaczył chipu rozdzielenia,
397
00:36:56,592 --> 00:37:01,305
ale uosabia on
jego łagodną i przejrzystą wizję.
398
00:37:01,388 --> 00:37:04,641
Ale może posłuchamy kogoś,
kto doświadczył tego z pierwszej ręki?
399
00:37:06,852 --> 00:37:09,313
Proszę państwa,
oto nasza gościni honorowa,
400
00:37:09,396 --> 00:37:11,607
Helena Eagan.
401
00:37:18,405 --> 00:37:19,615
Dziękuję, Natalie.
402
00:37:50,312 --> 00:37:51,438
Devon!
403
00:37:56,068 --> 00:37:57,236
Nazywam się Helly R.
404
00:37:58,779 --> 00:38:00,030
Jestem alterką.
405
00:38:01,698 --> 00:38:04,618
Wszystko, co słyszeliście
o rozdzieleniu, jest kłamstwem!
406
00:38:04,701 --> 00:38:05,702
Devon!
407
00:38:08,205 --> 00:38:09,873
Burt!
408
00:38:11,333 --> 00:38:12,334
Burt!
409
00:38:12,417 --> 00:38:15,712
Nie, słuchajcie. Nie jesteśmy szczęśliwi.
Wręcz przeciwnie.
410
00:38:17,130 --> 00:38:18,590
Burt!
411
00:38:19,716 --> 00:38:23,387
- Torturują nas tam!
412
00:38:23,971 --> 00:38:25,305
Burt!
413
00:38:25,389 --> 00:38:27,850
Devon! Proszę!
414
00:38:28,976 --> 00:38:30,060
Jesteśmy więźniami!
415
00:38:31,436 --> 00:38:33,230
Ona żyje!
416
00:38:35,399 --> 00:38:36,483
Burt!
417
00:40:07,366 --> 00:40:09,368
Marzena Falkowska