1 00:00:12,804 --> 00:00:17,559 Ryk 2 00:00:18,435 --> 00:00:22,064 Kobieta, która znalazła ślady ugryzień na skórze 3 00:00:24,942 --> 00:00:28,570 Tu jest za dużo białych ludzi. Może dlatego nie chce wyjść. 4 00:00:28,654 --> 00:00:30,155 Za dużo białych? 5 00:00:30,239 --> 00:00:31,782 Polubiła dr Williams. 6 00:00:31,865 --> 00:00:33,367 Skupmy się. 7 00:00:34,243 --> 00:00:36,954 Głęboko oddychaj, Embia. 8 00:00:37,037 --> 00:00:38,372 Ambia. 9 00:00:38,455 --> 00:00:41,291 - Wdech. - Dasz radę. 10 00:00:41,375 --> 00:00:44,253 - Przyj. Raz. Dwa. - Dwa. Dalej. 11 00:00:44,336 --> 00:00:47,130 - Trzy. Cztery. - Dobrze, świetnie ci idzie. 12 00:00:47,214 --> 00:00:48,924 - Pięć. - Przyj. 13 00:00:49,007 --> 00:00:53,929 Sześć, siedem, osiem, dziewięć. 14 00:00:59,893 --> 00:01:02,813 O Boże. Już po wszystkim. 15 00:01:02,896 --> 00:01:07,025 - Zdrowy chłopak! - Spójrz, mamusiu. 16 00:01:07,109 --> 00:01:08,527 Proszę. 17 00:01:08,610 --> 00:01:10,404 - Umyjmy go. - Spisałaś się. 18 00:01:12,739 --> 00:01:14,992 Idę do was. Jak on się ma? 19 00:01:15,075 --> 00:01:17,286 Ostatnia rzecz. 20 00:01:17,369 --> 00:01:19,121 Ale słodziak. 21 00:01:19,204 --> 00:01:21,874 Prawie nienaruszone. Dobra robota. 22 00:01:22,624 --> 00:01:25,169 Nie cierpię szyć po północy, więc dziękuję. 23 00:01:25,836 --> 00:01:26,837 Gotowe. 24 00:01:27,629 --> 00:01:30,215 - Wybraliście już imię? - Tak, każde swoje. 25 00:01:34,887 --> 00:01:36,054 Coś się dzieje. 26 00:01:36,138 --> 00:01:37,723 Ale on jest słodki. 27 00:01:37,806 --> 00:01:39,391 Przepraszam? 28 00:01:39,474 --> 00:01:41,852 Znieczulenie zejdzie za kilka godzin. 29 00:01:42,686 --> 00:01:46,315 - Łaskocze? - Nie, czuję jakby ucisk. 30 00:01:46,398 --> 00:01:48,817 To pewnie hormony szaleją. 31 00:01:48,901 --> 00:01:51,069 Nie, coś jest nie tak. 32 00:01:51,153 --> 00:01:52,321 Rozluźnij się. 33 00:01:52,905 --> 00:01:54,114 - Greg. - Robię fotki. 34 00:01:54,198 --> 00:01:56,450 - Ma takie urocze stópki. - Proszę cię. 35 00:01:57,618 --> 00:01:59,119 Tu jest sporo krwi. 36 00:01:59,203 --> 00:02:01,246 Przepraszam, powinna pani to zobaczyć. 37 00:02:01,330 --> 00:02:02,748 Jak po rzezi, prawda? 38 00:02:02,831 --> 00:02:04,291 Ciśnienie spada. 39 00:02:05,292 --> 00:02:08,002 Uprzedź ich, że jedziemy z ciężką atonią macicy. 40 00:02:08,086 --> 00:02:09,755 - Co się dzieje? - Ciężką? 41 00:02:09,838 --> 00:02:12,257 Ma pani krwotok, musimy go zatamować. 42 00:02:12,341 --> 00:02:14,051 Mówiłam, że coś jest nie tak. 43 00:02:15,010 --> 00:02:16,261 Już ją zabieracie? 44 00:02:16,345 --> 00:02:18,180 Nie chcę zostawiać dziecka. 45 00:02:18,263 --> 00:02:20,015 Szybko. 46 00:02:20,098 --> 00:02:22,226 Co się dzieje z jej oczami? Kochanie! 47 00:02:22,309 --> 00:02:23,727 Powiedzcie mi coś! 48 00:02:23,810 --> 00:02:25,103 Zróbcie miejsce. 49 00:02:34,238 --> 00:02:35,822 Cześć. 50 00:02:36,698 --> 00:02:40,410 Dzień dobry. Cześć. 51 00:02:41,078 --> 00:02:42,538 No proszę. 52 00:02:43,539 --> 00:02:45,249 Jesteś gotowy zacząć dzień? 53 00:02:46,500 --> 00:02:49,378 Pięknie. 54 00:02:50,295 --> 00:02:53,507 Chodź, zobaczymy, co się dzieje. 55 00:02:54,925 --> 00:02:57,219 Dobrze się spało, prawda? 56 00:02:58,053 --> 00:02:59,721 Masz dziś dobry humor. 57 00:03:02,850 --> 00:03:04,434 Naleśniki na śniadanie? 58 00:03:04,518 --> 00:03:06,812 - Tak. - Tak? Dobrze. 59 00:03:09,273 --> 00:03:12,526 No proszę. Zapomniałem już, jak wyglądasz w normalnych ciuchach. 60 00:03:12,609 --> 00:03:15,571 Ja też. Jest trochę ciasna, ale może nikt nie zauważy. 61 00:03:15,654 --> 00:03:17,114 Wygląda świetnie. Trzymasz? 62 00:03:17,197 --> 00:03:18,448 Cześć. Tak. 63 00:03:20,701 --> 00:03:22,494 Ja też chcę na ręce. 64 00:03:22,578 --> 00:03:24,830 Nie teraz. Muszę nakarmić twojego brata. 65 00:03:24,913 --> 00:03:26,290 Zawieziesz mnie do szkoły? 66 00:03:26,373 --> 00:03:27,916 Tatuś cię zawiezie. 67 00:03:28,000 --> 00:03:29,710 Chcę, żebyś ty mnie zawiozła. 68 00:03:30,460 --> 00:03:32,629 Wracam dziś do pracy i nie mogę się spóźnić. 69 00:03:32,713 --> 00:03:34,381 Ale ja chcę ciebie. 70 00:03:34,464 --> 00:03:37,134 Rozmawiałyśmy o tym, że wracam do pracy, tak? 71 00:03:37,217 --> 00:03:39,219 Nie chcę, żebyś tam szła. Nie idź. 72 00:03:39,803 --> 00:03:41,513 A ja to co, siekana wątróbka? 73 00:03:41,597 --> 00:03:43,056 - Wezmę go. - Dobrze. 74 00:03:43,140 --> 00:03:44,224 Proszę. 75 00:03:44,308 --> 00:03:46,059 - Chodź do mnie. - Wstań. 76 00:03:46,143 --> 00:03:47,644 Chodź tu do mnie. 77 00:03:48,187 --> 00:03:49,938 No dobrze. 78 00:03:50,022 --> 00:03:54,443 Co powiesz na to, że to ja cię dzisiaj położę spać? 79 00:03:54,526 --> 00:03:57,571 I przeczytam pięć książek. Zgadzasz się? 80 00:03:57,654 --> 00:03:59,364 Tak? To idź się szykować. 81 00:04:01,825 --> 00:04:04,661 Ryzykowna obietnica z tym spaniem. 82 00:04:04,745 --> 00:04:06,663 Mówili, że nie zarzucą mnie robotą. 83 00:04:06,747 --> 00:04:09,416 Będzie dobrze. Mogę delegować obowiązki, 84 00:04:09,499 --> 00:04:12,044 a wyjazdy odpadają na co najmniej dwa miesiące. 85 00:04:12,127 --> 00:04:13,712 - Wiesz, że to ogarnę? - Tak. 86 00:04:13,795 --> 00:04:15,797 Szukałam w necie au pair. 87 00:04:16,380 --> 00:04:18,132 Chcesz mi dorzucić trzecie dziecko? 88 00:04:18,216 --> 00:04:19,635 Nastolatkę. 89 00:04:19,718 --> 00:04:22,429 Dojrzalszą, no i tańszą od niani. 90 00:04:22,513 --> 00:04:24,723 Czemu chcesz mi zepsuć tacierzyński? 91 00:04:24,806 --> 00:04:26,934 Cieszę się na wspólny czas z synem. 92 00:04:27,017 --> 00:04:29,269 Z Zoe mnie to ominęło. Nie zabieraj mi tego. 93 00:04:30,896 --> 00:04:31,939 No dobrze. 94 00:04:33,315 --> 00:04:35,526 Grafik jest na lodówce. Trzymaj się go. 95 00:04:35,609 --> 00:04:38,529 Spoko. Prawdopodobnie przesiedzimy cały dzień w kinie. 96 00:04:38,612 --> 00:04:41,156 Skarbie, wyluzuj. To nie jest mój pierwszy raz. 97 00:04:41,949 --> 00:04:47,788 Jeśli Zoe będzie chciała iść do szkoły w piżamie, to jej na to pozwól. Nieważne. 98 00:04:47,871 --> 00:04:50,249 Zaczęliśmy negocjować z terrorystami? 99 00:04:50,332 --> 00:04:55,838 Ta terrorystka jest na mnie wkurzona, a dzięki temu poczuje się bezpieczniej. 100 00:04:55,921 --> 00:04:58,298 Gdzie jest ten… Cholera. 101 00:04:58,382 --> 00:05:00,050 - Nigdy nie mogę… - Co? 102 00:05:00,926 --> 00:05:03,053 …tego znaleźć. Gdzie to jest? 103 00:05:03,929 --> 00:05:04,930 Proszę. 104 00:05:07,182 --> 00:05:09,476 Ślicznie wyglądasz. 105 00:05:11,937 --> 00:05:13,188 Dziękuję. 106 00:05:13,272 --> 00:05:14,273 Baw się dobrze. 107 00:05:14,773 --> 00:05:17,192 Spróbuję. 108 00:05:17,276 --> 00:05:21,154 Bardzo poetyckie. Przydzielić reklamę materaców niedospanej matce. 109 00:05:21,738 --> 00:05:22,739 Mnie ubawiło. 110 00:05:22,823 --> 00:05:25,284 Przychody i zyski spadają, ale nikt nie wie dlaczego. 111 00:05:25,367 --> 00:05:27,661 - No tak. - Witamy z powrotem. 112 00:05:27,744 --> 00:05:30,789 Dzięki, Stan. I dziękuję za uroczy bukiet. 113 00:05:30,873 --> 00:05:32,583 Praca i dzieci. 114 00:05:33,166 --> 00:05:35,878 Boże. Nie wiem, jak kobiety to robią. 115 00:05:35,961 --> 00:05:38,672 Głównie dzięki czarom. 116 00:05:38,755 --> 00:05:42,593 Twój zespół nieźle się spisał, pilnując fortu pod twoją nieobecność. 117 00:05:42,676 --> 00:05:47,014 A Rodney okazał się bardziej solidny, niż myśleliśmy. 118 00:05:47,973 --> 00:05:49,391 Dziękuję, Stan. 119 00:05:49,474 --> 00:05:50,475 Na razie. 120 00:05:50,559 --> 00:05:52,394 - Cześć. - Trzymaj się. 121 00:05:52,477 --> 00:05:54,188 „Bardziej solidny, niż myśleliśmy”. 122 00:05:54,271 --> 00:05:56,690 Nie ma to jak afront ubrany w formę komplementu. 123 00:05:56,773 --> 00:05:59,109 Powinniśmy porozmawiać z CEO. Gdzie on jest? 124 00:05:59,193 --> 00:06:00,485 Trinity, Karolina Północna. 125 00:06:00,569 --> 00:06:02,529 Czekaliśmy z decyzją na ciebie, 126 00:06:02,613 --> 00:06:06,158 bo może wolałabyś jednak spędzić więcej czasu z dzieckiem. 127 00:06:07,034 --> 00:06:08,118 Jest 10.00. 128 00:06:09,494 --> 00:06:10,954 Muszę odciągnąć mleko. 129 00:06:11,038 --> 00:06:13,040 Śmiało. Milion razy już to widziałem. 130 00:06:13,123 --> 00:06:15,876 Gdybym chciała ci pokazać biust, tobym to zrobiła. 131 00:06:16,835 --> 00:06:19,171 I tak wszyscy będziemy widzieli twój biust. 132 00:07:14,768 --> 00:07:19,231 „Pechowy pies, który wabił się…” 133 00:07:19,314 --> 00:07:21,483 - „Sz. Czekaj…” - „Czekaj”. 134 00:07:21,567 --> 00:07:22,734 Cześć. 135 00:07:22,818 --> 00:07:24,027 Mama. 136 00:07:24,111 --> 00:07:26,989 Czekała na ciebie. Harvey nie dał rady. 137 00:07:27,072 --> 00:07:28,657 Przepraszam. 138 00:07:28,740 --> 00:07:31,493 Chciałam wyjść wcześniej, ale telefony się rozdzwoniły 139 00:07:31,577 --> 00:07:33,412 - i musiałam się tym zająć. - Spoko. 140 00:07:33,495 --> 00:07:36,790 Co dzisiaj robiliście? O Boże. 141 00:07:37,291 --> 00:07:39,168 Tata odebrał mnie wcześniej. 142 00:07:39,251 --> 00:07:40,377 Panna Molly zadzwoniła. 143 00:07:40,460 --> 00:07:43,922 - Płakała przez ponad godzinę. - Zoe. 144 00:07:44,006 --> 00:07:47,259 A przy obiedzie była straszną Z-O-Ł-Z-Ą dla brata. 145 00:07:48,051 --> 00:07:49,887 Sam ci opowie. 146 00:07:49,970 --> 00:07:51,013 Jakby mnie wyczuł. 147 00:07:51,889 --> 00:07:52,931 Chodź tu do mnie. 148 00:07:54,850 --> 00:07:57,311 Tata dokończy bajkę, a ja nakarmię Harveya 149 00:07:57,394 --> 00:07:59,479 i przyjdę cię utulić, dobrze? 150 00:07:59,563 --> 00:08:00,564 Może być? 151 00:08:01,273 --> 00:08:05,652 Kiedy wracasz do domu, powinno być lepiej, a nie gorzej. 152 00:08:34,597 --> 00:08:37,392 Zobacz, mam jakąś dziwną wysypkę na cycku. 153 00:08:37,476 --> 00:08:39,645 Próbujesz zabić nastrój? 154 00:08:39,727 --> 00:08:41,730 Nie, możesz na to spojrzeć? 155 00:08:43,190 --> 00:08:44,191 No dobra. 156 00:08:45,734 --> 00:08:49,571 To nie półpasiec, prawda? Nie mogę mieć pieprzonego półpaśca. 157 00:08:49,655 --> 00:08:53,200 Półpasiec wychodzi na plecach. Nie zaczyna się na piersi. 158 00:08:53,283 --> 00:08:55,786 Może to Harvey mnie ugryzł? 159 00:08:55,869 --> 00:08:57,538 Ale przecież bym poczuła. 160 00:08:57,621 --> 00:08:58,705 Mówiłeś, że ząbkuje. 161 00:08:58,789 --> 00:08:59,957 - Ząbkuje, tak? - Tak. 162 00:09:00,040 --> 00:09:03,627 Lubię bawić się w detektywa, ale za dziesięć minut padną ci baterie. 163 00:09:04,419 --> 00:09:07,798 Naprawdę chcesz wykorzystać ten czas na guglowanie dziwnych wysypek? 164 00:09:07,881 --> 00:09:09,049 - Nie. - No właśnie. 165 00:09:09,132 --> 00:09:10,217 Nie chcę. 166 00:09:12,636 --> 00:09:14,221 Na czym skończyliśmy? 167 00:09:31,780 --> 00:09:34,533 Mamo, smutno mi samej. Połóż się ze mną. 168 00:09:35,784 --> 00:09:37,160 Miałeś ją uśpić. 169 00:09:37,244 --> 00:09:38,245 Uśpiłem. 170 00:09:42,207 --> 00:09:43,208 Dzięki. 171 00:09:49,631 --> 00:09:52,092 Czemu nie zostaniesz w domu jak inne mamy? 172 00:09:52,176 --> 00:09:56,471 Bo nie wszystkie mamy są takie same. 173 00:09:59,224 --> 00:10:00,559 Kochanie, co robisz? 174 00:10:01,185 --> 00:10:02,561 Chcę cię przytulić. 175 00:10:02,644 --> 00:10:03,896 Przecież mnie przytulasz. 176 00:10:03,979 --> 00:10:06,148 Chcę przytulić twoją skórę na ręce. 177 00:10:08,400 --> 00:10:09,401 Dobrze. 178 00:10:24,791 --> 00:10:26,793 Wewnętrzna stopa zwrotu na plusie. 179 00:10:26,877 --> 00:10:29,046 W ciągu pięciu lat w pełni się zwróci. 180 00:10:29,129 --> 00:10:33,258 Kolejne trzy strony to wskaźniki przedstawione na różnych infografikach, 181 00:10:33,342 --> 00:10:35,677 bo w końcu nauczyłem się używać Google Charts. 182 00:10:35,761 --> 00:10:36,887 CZTEROLATEK GRYZIE 183 00:10:36,970 --> 00:10:38,764 „JAKBY ZAATAKOWAŁ JĄ PIES!” 184 00:10:38,847 --> 00:10:40,641 …sprawdzamy płynność, 185 00:10:40,724 --> 00:10:42,976 przynajmniej 1,2 miliarda. 186 00:10:43,477 --> 00:10:46,146 A teraz drugi fundusz. 187 00:10:48,106 --> 00:10:49,274 Ambia. 188 00:10:49,983 --> 00:10:52,194 Opowiesz nam o drugim funduszu? 189 00:10:53,487 --> 00:10:54,488 Tak. 190 00:10:55,489 --> 00:10:56,782 Oczywiście. 191 00:10:58,408 --> 00:11:01,078 Liczby są obiecujące. 192 00:11:01,161 --> 00:11:02,913 O której cię odbiorą? 193 00:11:02,996 --> 00:11:05,666 - O 3.30. - Nie było późniejszych lotów? 194 00:11:05,749 --> 00:11:07,543 Reszta poleciała już wczoraj. 195 00:11:07,626 --> 00:11:10,546 Nie chciałam zostawiać dzieci na dwie noce, 196 00:11:10,629 --> 00:11:14,132 więc szukałam lotu wcześnie rano… 197 00:11:14,216 --> 00:11:16,552 Cholera. 198 00:11:18,220 --> 00:11:20,973 Chcesz zabrać jakieś tabletki? 199 00:11:21,557 --> 00:11:23,600 Nie mogę, karmię piersią. 200 00:11:23,684 --> 00:11:25,769 Żartowałem. Tak w połowie. 201 00:11:25,853 --> 00:11:28,105 Możesz przecież wylać mleko. 202 00:11:28,188 --> 00:11:30,232 Nie będę marnować mleka. 203 00:11:30,315 --> 00:11:33,443 Przepraszam. Nie cierpię delegacji. 204 00:11:33,527 --> 00:11:37,573 Mówiłam, że nie chcę wyjeżdżać przez co najmniej dwa miesiące. 205 00:11:38,323 --> 00:11:42,911 Ale jak coś teraz powiem, okażę słabość. 206 00:11:43,662 --> 00:11:46,540 Może gdzieś wyskoczymy, jak wrócisz? Weźmiemy nianię. 207 00:11:46,623 --> 00:11:48,208 Przyda nam się wolny wieczór. 208 00:11:48,292 --> 00:11:51,753 Teoretycznie to świetny pomysł. 209 00:11:51,837 --> 00:11:52,838 Teoretycznie. 210 00:11:53,422 --> 00:11:56,925 Możemy pominąć dim sum i skoczyć od razu na terapię 211 00:11:57,009 --> 00:11:58,302 przy ulubionym stoliku. 212 00:12:01,388 --> 00:12:04,349 Carrie zapłaciła 7000 $ za nasz materac. 213 00:12:04,433 --> 00:12:06,727 - Jasna cholera. - Najpierw się wkurzyłem. 214 00:12:06,810 --> 00:12:09,813 Ale co noc śpi na nim dwoje dorosłych i dwoje dzieci… 215 00:12:09,897 --> 00:12:12,441 No tak, w przeliczeniu na łebka to okazja. 216 00:12:16,236 --> 00:12:17,446 PŁAĆ MNIEJ, ŚNIJ WIĘCEJ! 217 00:12:17,529 --> 00:12:22,367 Ta reklama mi mówi, że mamy 1955 rok, 218 00:12:22,451 --> 00:12:24,620 czarni nie kupują materaców, 219 00:12:24,703 --> 00:12:28,665 a białe kobiety noszą jedwabne piżamy i nigdy nie pracują w łóżku. 220 00:12:28,749 --> 00:12:32,544 Dobra, tylko miej na uwadze, 221 00:12:32,628 --> 00:12:35,339 że Paul jest wyczulony na punkcie tej strategii. 222 00:12:35,422 --> 00:12:36,924 Dzwonił do mnie rano. 223 00:12:37,007 --> 00:12:39,968 Powinien dzwonić do mnie, więc następnym razem go przekieruj. 224 00:12:40,052 --> 00:12:43,347 Nie bądź zazdrosna. Dyrektorskiego kwiatu jest pół światu. 225 00:12:43,430 --> 00:12:45,140 Porozmawiamy z nimi na lunchu. 226 00:12:45,224 --> 00:12:47,309 - Mogę cię o coś prosić? - Oczywiście. 227 00:12:47,392 --> 00:12:48,852 Zjedz coś wcześniej. 228 00:12:49,520 --> 00:12:51,730 To lunch biznesowy, a nie Ostatki. 229 00:12:51,813 --> 00:12:53,190 - Co ty… - Próbuję pomóc. 230 00:12:53,273 --> 00:12:55,734 - Za to mnie cenią. - Mówię to, bo mi zależy. 231 00:12:55,817 --> 00:12:58,111 Kupuję bardzo drogą japońską whiskey… 232 00:12:58,195 --> 00:13:00,989 - Inaczej siedziałabym cicho. - …której tam nie mają. 233 00:13:01,573 --> 00:13:03,909 GREG NIEODEBRANA WIDEOROZMOWA 234 00:13:07,246 --> 00:13:08,664 Królowa wróciła. 235 00:13:08,747 --> 00:13:11,708 Walczyłaś jak lwica. Nawet ja się ciebie bałem. 236 00:13:11,792 --> 00:13:15,003 Dziękuję. Muszę przyznać, że dobrze jest znów trzymać stery. 237 00:13:15,087 --> 00:13:18,215 Ekipa znów w komplecie, więc może rozejrzymy się za alko? 238 00:13:18,298 --> 00:13:20,008 Zdecydowanie trzeba to opić. 239 00:13:20,092 --> 00:13:21,260 Ambia stawia. 240 00:13:23,053 --> 00:13:27,224 Czy to żałosne, że dobrze się bawię w tym gównianym, lotniskowym hotelu? 241 00:13:27,307 --> 00:13:29,184 Tak. Musisz częściej wychodzić. 242 00:13:29,268 --> 00:13:32,729 Powiedział facet z gosposią i żoną, która nie pracuje. 243 00:13:32,813 --> 00:13:34,690 Hej, to jej wybór, okej? 244 00:13:34,773 --> 00:13:36,483 Ja jestem feministą. 245 00:13:36,567 --> 00:13:38,235 - Chrzanisz. - Haruję jak wół, 246 00:13:38,318 --> 00:13:40,153 żeby ona nie musiała nic robić. 247 00:13:40,237 --> 00:13:42,406 Feminizm chyba tak nie działa. 248 00:13:42,489 --> 00:13:44,950 Dobra, chuj z tym. 249 00:13:46,743 --> 00:13:48,370 Przepraszam za moje maniery. 250 00:13:48,453 --> 00:13:49,872 Zdrowie, droga pani. 251 00:13:54,209 --> 00:13:55,836 Próbujesz mnie wygryźć? 252 00:14:02,050 --> 00:14:03,886 - A próbuję? - Ty mi powiedz. 253 00:14:06,430 --> 00:14:08,432 - Może sobie lecę w chuja. - Po co? 254 00:14:08,515 --> 00:14:10,142 Korporacyjna intryga. Dramat. 255 00:14:14,521 --> 00:14:15,647 Spokojnie. 256 00:14:16,440 --> 00:14:19,318 Podobało mi się na Żelaznym tronie, 257 00:14:19,401 --> 00:14:22,654 ale podziękuję za twoje godziny pracy. To jakaś masakra. 258 00:14:25,157 --> 00:14:27,159 GREG PRZESUŃ, BY ODEBRAĆ 259 00:14:27,242 --> 00:14:29,077 Sam nie potrafi uśpić dziecka? 260 00:14:29,161 --> 00:14:31,121 - Potrafi, ale… - Ale co? 261 00:14:31,205 --> 00:14:32,539 Daj sobie wolne. 262 00:14:32,623 --> 00:14:35,292 Mój nawet nie jest włączony. Wiesz czemu? 263 00:14:35,375 --> 00:14:38,629 Bo jestem w delegacji. 264 00:14:42,883 --> 00:14:44,885 Pięknie! Tak smakuje wolność. 265 00:14:44,968 --> 00:14:47,054 Łatwo ci mówić o wolności, 266 00:14:47,137 --> 00:14:49,973 bo z twojego ciała co dwie godziny nie cieknie mleko. 267 00:14:50,057 --> 00:14:52,309 Nie, ja nie mam… O cholera, zaczęło się. 268 00:14:52,392 --> 00:14:54,603 - Nie. - O tak. 269 00:14:54,686 --> 00:14:56,605 - Nie ma mowy, chłopaki. - Nie mogę. 270 00:14:57,814 --> 00:14:58,941 Nie ma odwrotu. 271 00:14:59,024 --> 00:15:00,275 Twój wybór. 272 00:15:00,359 --> 00:15:02,736 Wydaliśmy 300 dolców i przejęliśmy szafę grającą. 273 00:15:03,529 --> 00:15:04,863 Ambia. 274 00:15:06,907 --> 00:15:09,618 No dobra. Walić to. Pijemy. 275 00:15:15,040 --> 00:15:16,250 Obrzydliwe. 276 00:15:16,333 --> 00:15:18,085 Raz, dwa, trzy. 277 00:16:22,065 --> 00:16:24,067 …tuż pod Trinity, 278 00:16:24,151 --> 00:16:25,986 w interesującym zakątku, 279 00:16:26,778 --> 00:16:29,615 które łączy atrakcyjność miasta 280 00:16:29,698 --> 00:16:31,700 z pięknem jego naturalnego otoczenia. 281 00:16:34,244 --> 00:16:38,207 Cześć. Przepraszam, że nie odbierałam. 282 00:16:38,290 --> 00:16:39,291 Wszystko dobrze? 283 00:16:39,374 --> 00:16:41,919 Harvey obudził się z gorączką, 40 stopni. 284 00:16:43,462 --> 00:16:44,671 Nic mu nie jest? 285 00:16:44,755 --> 00:16:48,008 Nie chciał spać w łóżeczku, więc cały dzień go nosiłem. 286 00:16:48,091 --> 00:16:49,218 Już jest lepiej. 287 00:16:49,301 --> 00:16:52,304 Zabrałeś go do pediatry? 288 00:16:52,387 --> 00:16:53,680 Oczywiście, że tak. 289 00:16:54,181 --> 00:16:56,808 Powiedział, że to normalne? 290 00:16:56,892 --> 00:17:00,145 Dzieci często mają wysoką gorączkę. 291 00:17:00,229 --> 00:17:01,396 Kiedy Zoe była mała… 292 00:17:01,480 --> 00:17:03,357 Muszę kończyć. Nie chcę go obudzić. 293 00:17:03,440 --> 00:17:05,483 - Pogadamy jutro, dobrze? - Poczekaj. 294 00:17:06,818 --> 00:17:09,320 Chcesz, żebym wróciła szybciej do domu? 295 00:17:09,404 --> 00:17:11,949 Może załatwią mi wcześniejszy lot. 296 00:17:12,031 --> 00:17:16,369 Nie. Chcę, żebyś odbierała jebany telefon, kiedy ja zajmuję się naszymi dziećmi. 297 00:17:16,453 --> 00:17:18,579 To jest minimum, o które cię proszę. 298 00:18:00,914 --> 00:18:02,457 - Jestem. - Leć do mamy. 299 00:18:02,541 --> 00:18:04,877 Mamo, Harvey ma zęba. 300 00:18:08,881 --> 00:18:10,424 Co się dzieje, maleńka? 301 00:18:10,507 --> 00:18:12,092 Cześć, Zoe. To nic takiego. 302 00:18:12,176 --> 00:18:14,803 Mamusia ma ała na szyi i buzi. 303 00:18:14,887 --> 00:18:18,140 - Co się stało? - Nie pogryzłaś mnie, spokojnie. 304 00:18:18,682 --> 00:18:22,603 Chcesz się przytulić? Tęskniłam za tobą. 305 00:18:23,187 --> 00:18:25,272 Pójdziesz na górę obejrzeć bajkę? 306 00:18:25,355 --> 00:18:28,275 Przykleję mamie plaster i później się pobawimy, dobrze? 307 00:18:28,358 --> 00:18:30,110 Zaraz do ciebie przyjdziemy. 308 00:18:33,155 --> 00:18:34,823 - Co się stało? - Nie wiem. 309 00:18:34,907 --> 00:18:36,909 Obudziłam się, a moja szyja i twarz… 310 00:18:36,992 --> 00:18:39,661 Dobra, pokaż mi to. Masz to na całym policzku. 311 00:18:40,329 --> 00:18:41,413 Zostaw. 312 00:18:41,496 --> 00:18:45,292 O Boże. Jadłaś coś dziwnego? Brałaś coś? 313 00:18:45,375 --> 00:18:46,877 Co, sama to sobie zrobiłam? 314 00:18:46,960 --> 00:18:48,086 Nie powiedziałem tego. 315 00:18:48,962 --> 00:18:51,590 Strasznie boli. Jakby sztylety przebijały mi skórę. 316 00:18:51,673 --> 00:18:52,799 - Po prostu… - Pokaż. 317 00:18:52,883 --> 00:18:53,717 Nie. 318 00:18:55,677 --> 00:18:57,095 - Wezmę go. - A możesz? 319 00:18:57,679 --> 00:18:59,473 Utrzymam własne dziecko. 320 00:19:01,058 --> 00:19:02,267 To nie jest zaraźliwe? 321 00:19:04,895 --> 00:19:06,188 Pójdę wszystko wyprać. 322 00:19:26,625 --> 00:19:28,210 WODA UTLENIONA 323 00:19:33,257 --> 00:19:35,759 Nie spodoba ci się to, ale powinnaś iść do lekarza. 324 00:19:35,843 --> 00:19:36,760 Nie, dziękuję. 325 00:19:36,844 --> 00:19:39,012 Gdyby to się stało któremuś z dzieci, 326 00:19:39,096 --> 00:19:41,723 już dawno bylibyśmy na ostrym dyżurze. 327 00:19:41,807 --> 00:19:44,977 Powinniśmy zapytać dr Murray, może ona kogoś zna. 328 00:19:45,060 --> 00:19:47,563 To terapeutka małżeństw. 329 00:19:47,646 --> 00:19:50,983 W pewnym sensie jest lekarką, która zna innych lekarzy. 330 00:19:51,066 --> 00:19:54,820 - Chcesz mnie wysłać na terapię? - To nie jest oznaka słabości. 331 00:19:54,903 --> 00:19:56,280 Nie mówiłam, że jest. 332 00:19:56,363 --> 00:19:59,491 Poza tym nigdy tak naprawdę nie poszliśmy na terapię. 333 00:19:59,575 --> 00:20:02,286 Trzy sesje to i tak za dużo. 334 00:20:02,369 --> 00:20:04,997 Wolę wydawać pieniądze na przyszłość moich dzieci 335 00:20:05,080 --> 00:20:06,623 niż gadanie o moim dzieciństwie. 336 00:20:08,208 --> 00:20:11,128 Kochanie, wiem, że w twojej rodzinie i kulturze terapia… 337 00:20:11,211 --> 00:20:12,379 Mojej kulturze? 338 00:20:12,462 --> 00:20:15,215 Jezu, dasz mi dokończyć? 339 00:20:15,299 --> 00:20:18,177 Żydzi nie mają problemu z chodzeniem na terapię. 340 00:20:18,260 --> 00:20:19,803 Kochamy terapeutów. 341 00:20:19,887 --> 00:20:22,264 Widać, że jesteś mocno zestresowana 342 00:20:22,347 --> 00:20:25,309 i nikomu nie pomagasz, zaciskając zęby, 343 00:20:25,392 --> 00:20:27,352 jak jakaś udręczona superbohaterka. 344 00:20:27,436 --> 00:20:28,645 Odezwał się męczennik. 345 00:20:28,729 --> 00:20:30,230 Ja jestem męczennikiem? 346 00:20:30,314 --> 00:20:33,358 Zostań sobie z dziećmi w domu, ale mi tego nie wypominaj. 347 00:20:57,257 --> 00:20:58,800 Coś mi umknęło? 348 00:21:01,053 --> 00:21:03,639 Tak, przesunęli spotkanie zarządu na koniec tygodnia. 349 00:21:03,722 --> 00:21:06,433 Nie mogę wtedy lecieć do Karoliny Północnej. 350 00:21:06,517 --> 00:21:09,019 Zoe ma urodziny. 351 00:21:09,102 --> 00:21:10,979 Myślimy nad rozwiązaniami… 352 00:21:11,063 --> 00:21:12,356 Pomyślmy razem. 353 00:21:12,439 --> 00:21:15,651 Co oczywiste, musimy znaleźć sposób, 354 00:21:15,734 --> 00:21:18,028 żeby zapewnić ci więcej czasu wolnego. 355 00:21:18,111 --> 00:21:21,823 Nie potrzebuję więcej wolnego. Trzeba przełożyć spotkanie zarządu. 356 00:21:21,907 --> 00:21:24,284 Paul chce z nami pogadać twarzą w twarz, 357 00:21:24,368 --> 00:21:27,788 a Stan uważa, że się do tego nadaję, bo chwilowo nie straszę. 358 00:21:27,871 --> 00:21:29,665 Zamknij się, Rodney. 359 00:21:29,748 --> 00:21:33,710 Aż przebierasz nogami, żeby zająć moje miejsce. To obrzydliwe. 360 00:21:33,794 --> 00:21:34,795 Naprawdę obrzydliwe. 361 00:21:34,878 --> 00:21:38,715 Jeśli chcesz mnie zastąpić tym żałosnym człowieczkiem… 362 00:21:38,799 --> 00:21:42,970 Nie sądzę, żeby na takim PR dla tej firmy ci zależało. Mylę się? 363 00:21:43,053 --> 00:21:44,304 Uspokój się. 364 00:21:44,388 --> 00:21:45,639 Przestań, Stan. 365 00:21:45,722 --> 00:21:49,017 Jestem jedyną osobą, która powinna cię reprezentować. 366 00:21:51,353 --> 00:21:52,354 Co jest? 367 00:22:10,789 --> 00:22:14,543 Co to, kurwa, jest? Ząb? 368 00:22:37,232 --> 00:22:38,233 Kurwa. 369 00:23:21,860 --> 00:23:24,446 Jeśli na spotkanie, to dobrze pani idzie. 370 00:23:24,530 --> 00:23:25,864 Nie dotykaj mnie. 371 00:23:27,241 --> 00:23:28,492 Pozwę panią. 372 00:23:28,992 --> 00:23:30,869 Ostatnio prawie tu umarłam. 373 00:23:31,370 --> 00:23:34,248 Miejmy nadzieję, że tym razem będzie lepiej. 374 00:23:42,673 --> 00:23:43,674 Oddychaj. 375 00:23:50,097 --> 00:23:51,515 Nie powinno pani tu być. 376 00:23:52,432 --> 00:23:53,517 Rodziłam tutaj. 377 00:24:49,198 --> 00:24:50,449 Zapraszam do nas. 378 00:24:51,867 --> 00:24:55,954 Nie chodzę na spotkania mam ani do szpitali. Szukałam wyjścia. 379 00:24:56,747 --> 00:24:57,831 Oczywiście. 380 00:25:01,084 --> 00:25:02,085 Co jest grane? 381 00:25:03,128 --> 00:25:06,173 To jakaś epidemia? Jesteśmy na kwarantannie? 382 00:25:06,256 --> 00:25:10,135 Nie. Może opowiesz nam, kiedy to się zaczęło? 383 00:25:12,554 --> 00:25:13,722 Ugryzienia. 384 00:25:18,936 --> 00:25:20,479 Kiedy wróciłam do pracy. 385 00:25:21,313 --> 00:25:22,397 I jak było? 386 00:25:28,028 --> 00:25:29,154 Ciężko. 387 00:25:31,156 --> 00:25:32,741 Jak sądzisz, dlaczego? 388 00:25:37,287 --> 00:25:38,455 Ponieważ… 389 00:25:41,124 --> 00:25:47,256 Jestem jedną z trzech kobiet w firmie, które są na pozycji wspólniczki. 390 00:25:48,632 --> 00:25:54,471 Moja córka nie cierpi, kiedy wychodzę do pracy, 391 00:25:56,098 --> 00:25:58,392 więc kiedy jestem z nią… 392 00:25:59,893 --> 00:26:04,898 szczypie każdy odsłonięty kawałek mojego ciała. 393 00:26:07,234 --> 00:26:11,405 I ponieważ mój mąż ma do mnie żal, 394 00:26:12,406 --> 00:26:14,449 chociaż wiem, że próbuje się go pozbyć. 395 00:26:18,412 --> 00:26:25,294 I dlatego, że prawie wykrwawiłam się na śmierć, rodząc mojego syna. 396 00:26:28,547 --> 00:26:30,591 Więc kiedy na niego patrzę… 397 00:26:38,807 --> 00:26:40,809 myślę tylko o tym… 398 00:26:44,730 --> 00:26:49,067 że nigdy nie będę mogła mu powiedzieć, że jego narodziny były piękne, 399 00:26:49,151 --> 00:26:53,113 bo to była pierdolona rzeź. 400 00:26:57,951 --> 00:26:59,369 To była walka. 401 00:27:01,663 --> 00:27:02,956 Wciąż jest. 402 00:27:08,295 --> 00:27:10,297 I każdego dnia czuję się… 403 00:27:13,050 --> 00:27:14,051 winna. 404 00:27:15,928 --> 00:27:20,849 Tak. Pozwalasz, by to cię zjadało żywcem. 405 00:27:35,948 --> 00:27:38,075 Nie wierzę, że cię tu przywieźli. 406 00:27:38,158 --> 00:27:40,327 Nie odbierałem, bo byłem z dziećmi. 407 00:27:40,410 --> 00:27:41,912 Powinienem był odebrać. 408 00:27:41,995 --> 00:27:43,455 Już dobrze. Jest dobrze. 409 00:27:43,539 --> 00:27:45,916 Nie jest. Nie możesz tu być. Prawie cię tu zabili. 410 00:27:46,959 --> 00:27:49,169 Tobie nie może się nic stać. 411 00:27:49,253 --> 00:27:52,923 Kiedy leżałaś na stole, powinienem był przy tobie warować. 412 00:27:53,006 --> 00:27:55,384 I nakrzyczeć na lekarkę, kiedy cię nie słuchała. 413 00:27:56,385 --> 00:27:59,179 Nie zadręczaj się. Boję się, że nigdy nie przestaniesz. 414 00:28:00,222 --> 00:28:01,223 Usiądziesz? 415 00:28:03,600 --> 00:28:04,601 Tak. 416 00:28:09,106 --> 00:28:10,691 Twoja twarz wygląda już lepiej. 417 00:28:11,733 --> 00:28:13,318 Dali ci sterydy czy coś? 418 00:28:13,402 --> 00:28:17,406 Nie, poszłam na spotkanie mam. 419 00:28:18,490 --> 00:28:19,908 Nie cierpisz takich grup. 420 00:28:19,992 --> 00:28:22,160 Tak, nie cierpię. 421 00:28:22,661 --> 00:28:25,914 Potwór na potworze. Totalna groteska. 422 00:28:29,168 --> 00:28:30,669 - Mogę krakersa? - Pewnie. 423 00:28:30,752 --> 00:28:32,754 - Chyba zemdleję. - Jedz. 424 00:28:40,554 --> 00:28:42,472 NA PODSTAWIE KSIĄŻKI CECELII AHERN 425 00:29:46,537 --> 00:29:48,539 Napisy: Daria Okoniewska