1 00:00:15,473 --> 00:00:18,518 Czemu nie obserwujesz mnie na mediach społecznościowych? 2 00:00:19,936 --> 00:00:22,147 Bo nie chcę wiedzieć, co robisz. 3 00:00:22,147 --> 00:00:23,064 No weź. 4 00:00:23,148 --> 00:00:25,984 - Mój TikTok żre na całego. - Tych 20 obserwujących? 5 00:00:27,610 --> 00:00:28,778 Cieszę się z każdego. 6 00:00:33,825 --> 00:00:36,870 Idę się odpryskać. Chcesz coś z kuchni? 7 00:00:37,787 --> 00:00:38,705 Dzięki, wujku. 8 00:00:45,962 --> 00:00:46,796 Ruchy. 9 00:00:50,508 --> 00:00:51,968 Ręce do góry. Dawaj za głowę. 10 00:00:52,218 --> 00:00:53,887 - Wkraczajcie. - Na kolana. 11 00:00:53,887 --> 00:00:55,180 Dajesz. 12 00:00:56,139 --> 00:00:57,766 - Nie były zamknięte. - Czysto. 13 00:00:58,767 --> 00:01:00,101 Chodzi o ciężarówkę? 14 00:01:00,185 --> 00:01:01,269 - Co? - Pusto. 15 00:01:07,358 --> 00:01:08,985 - Pieprzony chujek. - Wujku? 16 00:01:09,069 --> 00:01:11,738 - Hej. - Co tu się dzieje? 17 00:01:12,072 --> 00:01:13,198 Nie spruj się, Cheese. 18 00:01:21,289 --> 00:01:22,165 Cholera. 19 00:01:24,751 --> 00:01:28,004 RDZENNI I WŚCIEKLI 20 00:01:32,842 --> 00:01:35,011 No dobra, Chester, streszczę ci sytuację. 21 00:01:35,095 --> 00:01:35,929 Cheese. 22 00:01:37,263 --> 00:01:38,515 - Słucham? - Cheese. 23 00:01:39,057 --> 00:01:43,103 - Cheese? Co to za imię? - Taką mam ksywkę. 24 00:01:43,103 --> 00:01:44,979 Tak? Wyjaśnię ci coś. 25 00:01:45,063 --> 00:01:47,941 Nie jestem jednym z twoich ziomali. Kapewu? 26 00:01:48,149 --> 00:01:53,154 Reprezentuję prawo, a w tym budynku jestem sędzią, ławą przysięgłych i katem. 27 00:01:53,404 --> 00:01:56,741 Będę zwracał się od ciebie po imieniu albo nazwę cię głupkiem, 28 00:01:57,200 --> 00:02:00,036 albo debilem, albo gówniarzem. 29 00:02:00,411 --> 00:02:04,415 Nazwę cię, jak mi się żywnie spodoba. Rozumiemy się? 30 00:02:06,167 --> 00:02:07,168 Jesteś Indianinem? 31 00:02:08,419 --> 00:02:10,713 - Tak. - Znam wielu rdzennych Amerykanów. 32 00:02:12,006 --> 00:02:16,553 To dobrzy ludzie. Uratowali mi życie. 33 00:02:19,806 --> 00:02:20,723 Fajnie. 34 00:02:23,476 --> 00:02:27,021 Dobra. Codzienne obowiązki. Zmieniają się co tydzień. 35 00:02:27,313 --> 00:02:31,359 Jako nowy masz czyścić klopa. Wiesz, co to takiego? 36 00:02:32,735 --> 00:02:34,821 -Łazienka? - Zgadza się, Julio. 37 00:02:35,155 --> 00:02:36,781 Nowy wie, co to klop. 38 00:02:39,659 --> 00:02:42,412 Będziesz mieszkał na górze z innymi zjebami. 39 00:02:42,620 --> 00:02:45,373 Może dostaniesz pokój na dole, jak nie zrobisz się za stary. 40 00:02:45,707 --> 00:02:47,876 Jutro wieczorem mamy spotkanie domowników. 41 00:02:47,876 --> 00:02:51,421 Obecność mieszkańców jest obowiązkowa. Żadnych telefonów komórkowych. 42 00:02:52,422 --> 00:02:54,424 Jak jakiś zobaczę, to zabiorę. 43 00:02:56,593 --> 00:03:00,180 Czy w ogóle mogę stąd dzwonić? 44 00:03:03,933 --> 00:03:04,934 Tak. 45 00:03:05,018 --> 00:03:07,979 Telefony między 17.00 a 18.00. Możesz wtedy dzwonić, 46 00:03:07,979 --> 00:03:10,857 ale będziesz musiał zabrać słuchawkę Jamesowi. 47 00:03:10,857 --> 00:03:13,026 Jak ci się to uda, to proszę bardzo. 48 00:03:14,569 --> 00:03:17,947 Co nie? Zanieś swój majdan na górę 49 00:03:18,364 --> 00:03:21,159 i zajmij się obowiązkami. Zgoda, Chesterze? 50 00:03:23,995 --> 00:03:25,371 - Dobrze. -Świetnie. 51 00:03:46,976 --> 00:03:51,397 Hej. Nazywam się Cheese, a moje zaimki to... 52 00:03:51,481 --> 00:03:52,607 Zamknij ryja. 53 00:04:01,074 --> 00:04:01,991 Co powiedziałem? 54 00:04:23,137 --> 00:04:26,432 Ja pierdolę. 55 00:04:34,774 --> 00:04:35,692 Kurwa. 56 00:04:42,991 --> 00:04:44,117 Wybacz, stary. 57 00:04:50,790 --> 00:04:53,126 Stary, o mało co się nie wyrobiłem. 58 00:04:59,882 --> 00:05:03,219 - Dzięki za to, ziom. - Nie ma sprawy. 59 00:05:06,180 --> 00:05:07,640 Był naprawdę odwodniony. 60 00:05:11,227 --> 00:05:14,439 ZBAW SIĘ SAM 61 00:05:25,658 --> 00:05:28,119 Dobranoc, Irene! 62 00:05:41,591 --> 00:05:42,425 BARWY WOJENNE 63 00:05:42,425 --> 00:05:44,010 PEŁEN OGIEŃ 64 00:05:47,055 --> 00:05:51,768 {\an8}KOCHAM CIĘ SUKO! E.D. BEAR TU BYŁ 65 00:05:53,728 --> 00:05:54,979 DO BOJU, MŁODZI WOJOWNICY! 66 00:05:55,063 --> 00:05:56,814 Niezrównany Cheese! Chciałbyś! - Daniel 67 00:06:12,080 --> 00:06:14,749 Trzy, dwa, jeden. Wpierdol. 68 00:06:15,875 --> 00:06:17,418 Myślałeś, że się nie dowiem? 69 00:06:22,173 --> 00:06:24,467 - Co tam, świeżak? - Chryste. 70 00:06:24,634 --> 00:06:27,637 - Przyłączysz się? - Nie, dzięki. 71 00:06:27,637 --> 00:06:30,640 Będę wam kibicował stąd. 72 00:06:31,224 --> 00:06:33,768 Spoko, ziomek. Pomyślałem, że zaproponuję. 73 00:06:38,022 --> 00:06:39,273 - Hej. - Stary. 74 00:06:39,357 --> 00:06:42,485 Tylko nie zakabluj Gene'owi albo sam oberwiesz. 75 00:06:43,444 --> 00:06:45,738 - Nie zakabluję. - Wiem o tym. 76 00:06:46,656 --> 00:06:48,241 Prześpij się, ziomeczku. 77 00:06:54,414 --> 00:06:55,498 Przestań się mazać. 78 00:06:57,125 --> 00:06:58,251 Bądź mężczyzną. 79 00:07:05,383 --> 00:07:08,302 Mama mówi, że skrzaty kradną jej klucze. 80 00:07:08,803 --> 00:07:11,347 - Szlag. Zaczyna się. - Wyluzuj. 81 00:07:12,014 --> 00:07:14,058 Nie przyjechałam się tu z nikim bić. 82 00:07:14,308 --> 00:07:18,229 Wcale nie chciałam tu przyjechać, ale Elora nie odpowiada na wiadomości. 83 00:07:19,021 --> 00:07:20,815 Aresztowali Cheese'a. 84 00:07:21,107 --> 00:07:23,484 - Co? Aresztowali? Za co? - Co ty gadasz? 85 00:07:23,568 --> 00:07:26,904 Wujek Charley wpadł ze swoją hodowlą i zgarnęli ich obu. 86 00:07:27,655 --> 00:07:28,739 No to już wiecie. 87 00:07:30,783 --> 00:07:34,871 Jackie, poczekaj. Skoro nagadałam na twojego zmarłego brata, 88 00:07:36,372 --> 00:07:39,792 to możesz mi przywalić. Twarz czy brzuch? 89 00:07:40,585 --> 00:07:42,462 - Jackie taka nie jest... - Twarz. 90 00:07:47,925 --> 00:07:50,219 - Nabrałem się. - Teraz sztama. 91 00:08:01,647 --> 00:08:04,859 Kurwa. Matko Boska. Obsrałam się ze strachu. 92 00:08:04,859 --> 00:08:06,444 Sorry. Chciałem zapukać. 93 00:08:08,863 --> 00:08:09,864 Skąd ta przyjaźń? 94 00:08:12,241 --> 00:08:13,367 Przymknęli Cheese'a. 95 00:08:16,454 --> 00:08:17,371 Co? 96 00:08:22,960 --> 00:08:26,047 Julio. Przyjmują do pracy w Red Lobsterze? 97 00:08:26,464 --> 00:08:28,508 Ujdę za Latynosa. Załatw mi robotę. 98 00:08:32,011 --> 00:08:35,515 - Czemu Julio może wychodzić? - Pracującym dają przepustkę. 99 00:08:36,933 --> 00:08:39,477 Więc jak się gdzieś zatrudnię, pozwolą mi wyjść? 100 00:08:39,685 --> 00:08:43,231 Przejebane jest to, że nie da się wyjść, żeby znaleźć pracę. 101 00:08:43,231 --> 00:08:45,441 Ale Julio siedzi tu już w cholerę czasu, 102 00:08:45,525 --> 00:08:48,277 więc Gene pozwala mu robić, co zechce. 103 00:08:48,945 --> 00:08:52,865 Cześć, gnojki. Wspaniały dzień. 104 00:08:54,367 --> 00:08:56,577 - Gdzie James? - Wciąż śpi. 105 00:08:57,370 --> 00:08:58,246 Co? 106 00:08:58,246 --> 00:08:59,163 O Boże. 107 00:08:59,413 --> 00:09:03,417 James, co jest? Zbieraj tu dupsko. 108 00:09:04,460 --> 00:09:07,505 Umarłeś? Co się dzieje? 109 00:09:07,505 --> 00:09:09,715 Czemu go nie ma? Co zrobiliście? 110 00:09:09,799 --> 00:09:10,841 Coś się tu święci. 111 00:09:14,387 --> 00:09:17,807 Jak tost? Chcesz więcej? Chyba byłby smaczniejszy z masłem? 112 00:09:18,182 --> 00:09:21,102 Nie zasługujecie na masło. Jedzcie płatki kukurydziane. 113 00:09:21,727 --> 00:09:25,106 Pijcie ten dziwny pomarańczowy napój. Nie miał etykiety. 114 00:09:30,278 --> 00:09:33,030 Stary, w chuj zajebisty. 115 00:09:34,115 --> 00:09:36,867 Dzięki. Strasznie się nudzę. Wcale nie jest taki fajny. 116 00:09:37,618 --> 00:09:41,998 Coś ty, masz talent. Narysuj imię mojego syna TJ-a. 117 00:09:42,206 --> 00:09:45,001 - Wytatuuję sobie. Serio. - Dobra. 118 00:09:56,804 --> 00:10:00,224 Niewąsko. Czadzik. 119 00:10:00,391 --> 00:10:03,519 - Tino. - Cheese. Zaimki „on” i „jego”. 120 00:10:03,603 --> 00:10:07,690 Jesteś homo? Luzik. Mój kuzyn jest bi. 121 00:10:07,982 --> 00:10:11,152 - Chyba mówi się „gej”. - Gościu, 122 00:10:11,152 --> 00:10:14,488 próbuję ci powiedzieć, że nie mam z tym problemu. 123 00:10:16,032 --> 00:10:19,577 Tożsamość płciowa i seksualność to dwie różne rzeczy. 124 00:10:21,120 --> 00:10:23,706 Ile lat ma twój syn? 125 00:10:23,831 --> 00:10:26,375 Kurwa. Coś ze cztery lata. 126 00:10:26,459 --> 00:10:28,544 Rzadko go widuję, odkąd tu jestem. 127 00:10:28,628 --> 00:10:31,047 Na szczęście jego babcia przysyła mi zdjęcia. 128 00:10:31,922 --> 00:10:34,050 - Słodziak. - No. 129 00:10:34,050 --> 00:10:37,011 - Też czasem mieszkam z babcią. - Szczęściarz. 130 00:10:37,011 --> 00:10:40,139 Babcie ogarniają. Zostawiłem z nimi wszystkie moje dzieci. 131 00:10:40,389 --> 00:10:45,269 -„Dzieci”? W mnogiej? - Są w większości rdzenne. 132 00:10:47,355 --> 00:10:48,606 Jak długo tu jesteś? 133 00:10:49,148 --> 00:10:53,194 Wsadzili mnie tutaj, kiedy miałem 16 lat, a za kilka tygodni będę pełnoletni. 134 00:10:53,194 --> 00:10:55,237 Trochę tu zeszło. 135 00:10:56,989 --> 00:10:58,532 Co zrobisz po wyjściu? 136 00:10:58,616 --> 00:11:00,910 Próbuję znaleźć pracę, nim mnie wykopią. 137 00:11:01,243 --> 00:11:04,205 Uniknę kłopotów i zacznę pomagać mamom moich dzieci. 138 00:11:04,830 --> 00:11:08,334 A jak tam z tobą? Czemu tu jesteś? 139 00:11:10,670 --> 00:11:12,838 Naprawdę nie wiem. 140 00:11:13,673 --> 00:11:17,051 Wujek kuzyna wpadł w jakieś gówno i go aresztowali. 141 00:11:17,051 --> 00:11:18,678 A psy zabrały mnie tutaj. 142 00:11:19,553 --> 00:11:22,056 Spytałem, czy mogę zostać z babcią, 143 00:11:22,056 --> 00:11:23,641 ale kazali mi być tutaj, 144 00:11:23,641 --> 00:11:26,602 aż ogarną sprawę opieki nade mną. 145 00:11:26,977 --> 00:11:29,939 Masakra. Nie dają żyć tubylcom. 146 00:11:29,939 --> 00:11:33,567 -Żebyś wiedział, tuziem. - Mam na imię Tino. 147 00:11:34,276 --> 00:11:35,319 Co to za „tuziem”? 148 00:11:38,155 --> 00:11:39,323 To od „tuziemca”. 149 00:11:41,617 --> 00:11:43,869 Kumam. 150 00:12:00,344 --> 00:12:03,973 - W czym mogę pomóc? - Dzień dobry. Przyjechałam po Cheese'a. 151 00:12:04,473 --> 00:12:08,936 - Kogo? - Po Chestera. Jestem jego ciotką. 152 00:12:12,398 --> 00:12:15,109 - Ile masz lat? - A co to ma do rzeczy? 153 00:12:15,401 --> 00:12:17,945 Wyglądasz zbyt młodo, żeby być ciotką Chestera. 154 00:12:17,945 --> 00:12:19,196 Indianie tak już mają. 155 00:12:19,280 --> 00:12:22,742 - Moja siostrzenica ma 58 lat. - Jasne. 156 00:12:22,742 --> 00:12:24,368 Nawet gdybym ci wierzył, 157 00:12:24,452 --> 00:12:26,996 to pozostanie tutaj do postanowienia sądu. 158 00:12:26,996 --> 00:12:29,373 Był pod moją opieką przez ostatnie dwa lata. 159 00:12:29,457 --> 00:12:32,418 I wylądował tutaj. Świetna robota. 160 00:12:37,840 --> 00:12:40,426 - Spoko. - Cheese. 161 00:12:41,135 --> 00:12:42,511 Co wy tu robicie? 162 00:12:42,595 --> 00:12:44,889 Zbieraj manele. Zmywasz się stąd. 163 00:12:44,889 --> 00:12:47,808 - To chyba tak nie działa. - Jak w Skazanych na Shawshank. 164 00:12:47,892 --> 00:12:49,268 - Ruchy. - Jak mam stąd wyjść? 165 00:12:49,268 --> 00:12:50,394 Odstaw parkour. 166 00:12:50,478 --> 00:12:51,979 - Cześć, Jackie. - Heja. 167 00:12:51,979 --> 00:12:54,982 - Gdzie jest Elora? - Odwraca uwagę strażników. 168 00:12:54,982 --> 00:12:57,610 Już mówiłem. Przykro mi, ale nic nie mogę zrobić. 169 00:13:01,363 --> 00:13:05,910 Może to pomoże panu coś zaradzić. Może być tego więcej. 170 00:13:11,707 --> 00:13:13,834 Dobra, dzwonię na policję. 171 00:13:19,673 --> 00:13:21,967 Cheese, złaź! Nie mamy czasu na teatrzyk. 172 00:13:22,051 --> 00:13:25,971 - Chester, lepiej, żebyś tam był. - Wraca kierownik ośrodka. 173 00:13:26,055 --> 00:13:28,390 - Jeszcze tam sterczysz? - Skacz. 174 00:13:28,849 --> 00:13:30,184 - Nie. - Złapię cię. 175 00:13:30,184 --> 00:13:32,728 - Mam silne ramiona. - To nielegalne! 176 00:13:32,812 --> 00:13:36,774 Musicie znaleźć inny sposób. Nie zapomnijcie o mnie. 177 00:13:40,236 --> 00:13:42,071 - Co to miało być? - Co, do chuja? 178 00:13:44,615 --> 00:13:45,783 Dwanaście kroków 179 00:13:45,908 --> 00:13:50,871 Boże, daj mi pogodę ducha, by zaakceptować to, czego nie zmienię, 180 00:13:51,497 --> 00:13:54,333 odwagę, by zmienić to, co mogę, 181 00:13:54,834 --> 00:13:57,336 i mądrość, bym znał tę różnicę. 182 00:13:58,629 --> 00:13:59,547 Pokój. 183 00:14:06,428 --> 00:14:11,433 Dobra. Nie pierdolimy się w tańcu i przechodzimy do kroku piątego. 184 00:14:12,601 --> 00:14:14,270 - Tak? - Co to takiego? 185 00:14:14,728 --> 00:14:18,315 „Co to takiego”? Część mojej resocjalizacji. 186 00:14:18,482 --> 00:14:21,443 Jak byłem takim młodym gnojkiem jak wy, 187 00:14:21,527 --> 00:14:23,571 moje życie było w rozsypce. 188 00:14:24,196 --> 00:14:27,449 Byłem pijakiem i narkomanem. Byłem agresywny i kradłem. 189 00:14:28,200 --> 00:14:32,037 Paliłem, wciągałem, piłem i dymałem, co się dało. 190 00:14:32,371 --> 00:14:34,123 Aż uderzyłem w ścianę. Spadłem na dno. 191 00:14:34,707 --> 00:14:39,670 Wróciłem do domu po trzydniowym cugu. 192 00:14:40,504 --> 00:14:41,797 Wszedłem 193 00:14:43,591 --> 00:14:48,345 i znalazłem w mojej sypialni żonę z dwoma karłami i DJ-em. 194 00:14:49,638 --> 00:14:52,641 Dość znanym, z lokalnego radia. 195 00:14:52,725 --> 00:14:55,561 Nie lubiłem go, nawet zanim przeleciał mi żonę. 196 00:14:55,561 --> 00:14:57,855 Ale to bez znaczenia. Wściekłem się. 197 00:14:58,188 --> 00:14:59,648 Zupełnie mnie poniosło. 198 00:14:59,732 --> 00:15:02,151 Wygnałem karły z mojego domu. 199 00:15:02,568 --> 00:15:05,321 Nagie, biegające po ulicy karły. 200 00:15:05,696 --> 00:15:07,698 Wróciłem, chcąc zabić tego DJ-a. 201 00:15:07,698 --> 00:15:09,700 Chciałem zabić go własnymi rękami. 202 00:15:10,868 --> 00:15:14,872 Ale to był kloc. Skopał mi dupę. 203 00:15:15,831 --> 00:15:18,208 Chyba nadal jest z moją żoną. To bez znaczenia. 204 00:15:18,792 --> 00:15:22,129 Wywalił mnie z mojego domu, powędrowałem więc do lasu. 205 00:15:22,504 --> 00:15:24,506 To tam spotkałem szamana Lakotów. 206 00:15:25,966 --> 00:15:27,092 Wakana Maniego. 207 00:15:28,052 --> 00:15:32,514 Złapał mnie za wszarz i pokazał, jak mogę odmienić moje życie. 208 00:15:33,182 --> 00:15:35,643 Dzięki niemu jestem lepszym człowiekiem. 209 00:15:36,185 --> 00:15:38,520 Nawet zaprzyjaźniłem się z jednym z tych karłów. 210 00:15:39,229 --> 00:15:44,068 Takie rzeczy mogą się zdarzyć tylko trzeźwym. Oto moja historia. 211 00:15:44,568 --> 00:15:45,653 Może ty zaczniesz? 212 00:15:45,653 --> 00:15:50,407 Weź to, przeczytaj krok piąty i powiedz kilka słów od serca. 213 00:15:51,116 --> 00:15:52,159 „Krok piąty. 214 00:15:53,285 --> 00:15:57,122 „Wyznanie przewinień sile wyższej oraz tym dokoła nas”. 215 00:15:58,040 --> 00:16:02,252 Nic nie odpieprzyłem od zeszłego tygodnia, więc to by było na tyle. 216 00:16:03,295 --> 00:16:06,757 - Dlatego niech mówi następny. - Podziękuję. 217 00:16:07,091 --> 00:16:09,718 Dalej, James. Podziel się czymś. 218 00:16:14,098 --> 00:16:15,015 Następny. 219 00:16:18,185 --> 00:16:19,144 Podam dalej. 220 00:16:19,478 --> 00:16:22,398 Nie, jesteś tu nowy. Powiedz parę słów o swoim tygodniu. 221 00:16:24,400 --> 00:16:26,276 Aresztowano mnie bez powodu. 222 00:16:28,362 --> 00:16:31,740 Zostałem wysłany do niedofinansowanego ośrodka. 223 00:16:32,157 --> 00:16:33,075 W sumie to tyle. 224 00:16:35,160 --> 00:16:36,620 I nienawidzę tego miejsca. 225 00:16:38,497 --> 00:16:41,000 Dobrze. Dziękuję ci za szczerość. 226 00:16:41,291 --> 00:16:44,003 Widzisz, James? To było absolutne minimum. 227 00:16:44,378 --> 00:16:45,587 Ja coś powiem. 228 00:16:52,928 --> 00:16:53,929 Tino? 229 00:16:54,596 --> 00:16:56,807 - Co jest z twoim bicho? - Jak żeś mnie nazwał? 230 00:16:57,057 --> 00:16:59,852 Cała łazienka jest non stop obszczana. 231 00:17:00,185 --> 00:17:01,353 Nie umiesz celować? 232 00:17:01,895 --> 00:17:04,606 Może nic tam nie masz, dlatego pryskasz po podłodze, 233 00:17:04,690 --> 00:17:06,150 po klapie i jebanym suficie. 234 00:17:06,608 --> 00:17:07,943 - Kapuś. - Weź się ogarnij. 235 00:17:08,027 --> 00:17:09,319 - Ja jestem kapusiem? - Tak. 236 00:17:09,653 --> 00:17:12,740 Do łazienki chodzę w skarpetkach. Zgadnij, w co wdeptuję. 237 00:17:12,740 --> 00:17:15,284 - W twoje jebane siki. - Rozumiemy. 238 00:17:16,785 --> 00:17:20,873 I znowu nikt nie wykorzystał tego kroku. 239 00:17:21,915 --> 00:17:25,252 Chester może trochę. Nieważne. 240 00:17:26,628 --> 00:17:29,506 Zwyczajnie cieszę się, że podążacie ze mną tą ścieżką i... 241 00:17:32,092 --> 00:17:33,761 A chuj tam. Koniec spotkania. 242 00:17:36,263 --> 00:17:37,514 Kocham cię w chuj, mała. 243 00:17:39,433 --> 00:17:41,560 Kiedyś będziesz matką mojego dziecka. 244 00:17:43,562 --> 00:17:48,442 Jesteś gwiazdami na niebie. Jesteś moim księżycem. Jesteś słońcem. 245 00:17:49,943 --> 00:17:51,278 Wszystkim tym jesteś. 246 00:17:51,403 --> 00:17:55,449 James, mogę zadzwonić, zanim zaczną się obowiązki? 247 00:17:55,449 --> 00:17:58,327 Szybki telefon. To zajmie tylko minutę. 248 00:17:59,995 --> 00:18:03,707 Wiem. Wszędzie z tobą pojadę. 249 00:18:04,583 --> 00:18:06,251 To tylko nas wzmocni, kochanie. 250 00:18:07,377 --> 00:18:09,463 Poważnie, muszę tylko przekręcić do... 251 00:18:09,463 --> 00:18:10,547 Nikt, skarbie. 252 00:18:11,632 --> 00:18:13,675 To tylko koleś, któremu skopię dupsko, 253 00:18:14,134 --> 00:18:16,970 jeśli nie pozwoli mi pogadać z miłością mojego życia. 254 00:18:18,847 --> 00:18:19,681 Jesteś moją królową. 255 00:18:20,599 --> 00:18:22,810 - Pieprzony James. - Racja. 256 00:18:23,310 --> 00:18:24,228 No. 257 00:18:24,228 --> 00:18:27,856 - Też chcesz zadzwonić do dziewczyny? - Nie, do babci. 258 00:18:27,940 --> 00:18:30,400 Nie chcę, żeby się o mnie martwiła. 259 00:18:34,029 --> 00:18:34,947 Szlag. 260 00:18:39,785 --> 00:18:41,912 Tylko żeby cię Gene z tym nie przydybał. 261 00:18:42,621 --> 00:18:45,666 I nie patrz na ostatnio usunięte zdjęcia. 262 00:18:46,542 --> 00:18:49,336 W ogóle nie oglądaj moich zdjęć. 263 00:18:49,962 --> 00:18:52,756 Zadzwoń wieczorem, jak Gene pójdzie spać. 264 00:18:55,759 --> 00:18:57,511 - Przecież już śpi. - Wieczorem. 265 00:19:05,435 --> 00:19:06,603 TEORIA STRUN 266 00:19:27,624 --> 00:19:29,168 - Słucham? - Babciu. 267 00:19:31,670 --> 00:19:34,339 - Tu Cheese. - Kto taki? 268 00:19:36,508 --> 00:19:39,553 Cheese. Spotkaliśmy się w przychodni. 269 00:19:39,720 --> 00:19:42,431 Przychodzę do twojego domu co tydzień. 270 00:19:44,433 --> 00:19:46,476 Żartuję sobie, cvpon. 271 00:19:48,604 --> 00:19:51,273 Przepraszam. Myślałem, że... 272 00:19:51,273 --> 00:19:55,944 Myślałeś, że mam już uwiąd. Jestem bystra jak potok, chłopcze. 273 00:19:56,987 --> 00:19:59,573 Gdzie się podziewasz? Tęsknię za tobą. 274 00:20:00,532 --> 00:20:02,534 Musisz przyjść na sofke. 275 00:20:04,953 --> 00:20:05,996 Też tęsknię. 276 00:20:06,788 --> 00:20:09,166 Pomagam wujkowi Charleyowi, 277 00:20:09,166 --> 00:20:12,127 ale spróbuję wpaść. 278 00:20:14,630 --> 00:20:18,926 - Mam nadzieję, że jakoś wkrótce. - Bardzo się cieszę, że zadzwoniłeś. 279 00:20:20,010 --> 00:20:22,012 Dobrze słyszeć twój głos, cvpon. 280 00:20:23,305 --> 00:20:26,683 Nie zapominaj o tych, którym na tobie zależy. 281 00:20:28,393 --> 00:20:29,311 Nie zapomnę. 282 00:20:30,938 --> 00:20:31,813 Obiecuję. 283 00:20:32,814 --> 00:20:36,318 I daj mi znać, jak czegoś ci będzie trzeba, wnusiu. 284 00:20:37,694 --> 00:20:40,072 Bardzo cię kocham. 285 00:20:41,323 --> 00:20:44,660 - Ja ciebie też, babciu. Dobranoc. - Dobranoc. 286 00:20:54,836 --> 00:20:58,090 Dobra, Jedthrow Brown. Chodź. Czas w drogę. 287 00:20:58,674 --> 00:21:00,634 - Przykro mi. - W drogę. 288 00:21:01,593 --> 00:21:03,929 - Wybacz, synu. - Cholera, mogę się ubrać? 289 00:21:03,929 --> 00:21:05,264 - Tak. - Szlag. 290 00:21:05,264 --> 00:21:08,850 Chcesz mi pomóc założyć pieprzone majty? 291 00:21:08,934 --> 00:21:09,977 Pieprzony zbok. 292 00:21:09,977 --> 00:21:11,812 Dobra, ubierz się, synu. 293 00:21:11,812 --> 00:21:14,106 Daruj sobie „syna”. Jesteś z nich najgorszy. 294 00:21:14,398 --> 00:21:16,984 Co za koleś spędza dnie i noce z nastoletnimi chłopcami? 295 00:21:16,984 --> 00:21:20,404 Taki od Billie Jean. Albo K-PAX i House of Cards. 296 00:21:20,404 --> 00:21:23,824 Ale tu zajebiście zimno. Zmarzły mi suty. 297 00:21:24,074 --> 00:21:25,826 Zobacz. Tak właśnie myślałem. 298 00:21:26,118 --> 00:21:30,914 Świr. HWDP. Gliniarze to zboki. Pocałuj mnie w dupę, sukinsynu. 299 00:21:31,873 --> 00:21:35,794 No dobra. Sporo emocji i dramatu. 300 00:21:37,713 --> 00:21:39,298 Trochę się nakręciłem. A wy? 301 00:21:39,298 --> 00:21:42,175 Chcecie coś przekąsić? Może wszyscy się przytulimy? 302 00:21:43,051 --> 00:21:45,053 Nie wszyscy gliniarze są zbokami. 303 00:21:45,137 --> 00:21:48,098 Nie twierdzę, że nie są na bakier z moralnością. 304 00:21:48,098 --> 00:21:52,060 Ale nie wszyscy z nich są... Zjedzmy coś. 305 00:21:52,144 --> 00:21:54,146 - Chodźmy na dół. - Poważnie? 306 00:21:56,273 --> 00:21:59,943 Jed miał rację z psami. Jak się zamachniesz, skopią ci dupę. 307 00:22:00,068 --> 00:22:02,821 - Przynajmniej można im nawtykać. - Trzeba. 308 00:22:03,071 --> 00:22:05,073 Kiedy mnie aresztują, spytam ich, 309 00:22:05,365 --> 00:22:07,826 czy ich mamy tęsknią za tymi jajami. 310 00:22:08,368 --> 00:22:09,661 Nienawidzę skurwieli. 311 00:22:10,746 --> 00:22:12,414 Próbuję nie wchodzić im w drogę. 312 00:22:12,956 --> 00:22:15,125 Może pomyślą, że nie zrobiłem nic złego. 313 00:22:15,125 --> 00:22:17,419 Pieprzysz. Tak robią tchórze. 314 00:22:17,419 --> 00:22:20,213 Powaga. Raz ukradłem z przyjaciółmi ciężarówkę z czipsami 315 00:22:20,922 --> 00:22:23,675 sprzed stacji benzynowej i sprzedaliśmy ją ćpunom. 316 00:22:23,759 --> 00:22:25,469 - W mordę. - Niezła sztuczka. 317 00:22:25,469 --> 00:22:28,305 Potem przekonałem glinę, żeby zabrał mnie na przejażdżkę. 318 00:22:28,305 --> 00:22:30,766 - Powiedziałem, że to projekt szkolny. - Nie mogę. 319 00:22:31,016 --> 00:22:34,728 - Trzymaj przyjaciół blisko, wrogów bliżej. - Don Corleone na dzielni. 320 00:22:35,228 --> 00:22:39,316 Tyle że ja nie mam żadnych dzieci i jestem bardziej jak Tom Hagen. 321 00:22:40,525 --> 00:22:41,651 Chyba ja jestem donem. 322 00:22:41,860 --> 00:22:44,488 Oby moje dzieciaki nie były jak Fredo. 323 00:22:45,864 --> 00:22:48,784 Znam cię od dwóch lat i nie mówiłeś, że masz dzieci. 324 00:22:48,784 --> 00:22:49,910 Bo niewiele gadamy. 325 00:22:50,660 --> 00:22:53,413 Dlatego wciąż cię proszę, żebyś załatwił mi robotę. 326 00:22:53,663 --> 00:22:55,332 Rdzenny próbuje się zmienić. 327 00:22:55,582 --> 00:22:57,376 Dzieci muszą mieć lepiej ode mnie. 328 00:22:59,378 --> 00:23:02,381 Przepraszam. Zawsze myślałem, że pieprzysz trzy po trzy. 329 00:23:03,048 --> 00:23:05,133 Przewija się tu tylu ludzi, 330 00:23:05,217 --> 00:23:07,636 że czasem lepiej trzymać się z boku. 331 00:23:08,136 --> 00:23:10,931 Poznajesz kogoś, a potem go aresztują albo coś. 332 00:23:11,390 --> 00:23:12,766 I więcej go nie widzisz. 333 00:23:14,101 --> 00:23:16,937 Nie ma nic złego w chronieniu własnych uczuć, Julio, 334 00:23:16,937 --> 00:23:19,064 ale mam nadzieję, że pewnego dnia 335 00:23:19,064 --> 00:23:22,025 zbudujesz zdrową relację z innymi bez lęku, że ich stracisz. 336 00:23:23,735 --> 00:23:26,530 - Czemu tak pieprzysz? - Jak? 337 00:23:26,530 --> 00:23:29,116 Tekstem z Instagrama jakiejś białej dziewczyny. 338 00:23:29,449 --> 00:23:34,413 - Jest gejem. - Miałem przyjaciela, Daniela. 339 00:23:35,205 --> 00:23:39,209 Był moim bohaterem. Teraz nie żyje. 340 00:23:40,043 --> 00:23:42,212 Odebrał sobie życie. 341 00:23:43,255 --> 00:23:46,967 Czytałem o tym, dlaczego mógł chcieć to zrobić. 342 00:23:46,967 --> 00:23:49,678 Ludziom jest ciężko. 343 00:23:51,304 --> 00:23:54,516 Pomyślałem, że jak będę traktował innych, 344 00:23:54,516 --> 00:23:59,020 jak sami by tego chcieli, z czasem odpowiedzą tym samym. 345 00:24:00,939 --> 00:24:05,569 Sorry, że straciłeś ziomka. Ludzie mają ciężko, kumam. 346 00:24:06,653 --> 00:24:07,988 Dobry z ciebie gość. 347 00:24:09,865 --> 00:24:11,324 Gasimy światła, gnojki. 348 00:24:15,745 --> 00:24:17,581 - Tino. - No? 349 00:24:18,457 --> 00:24:22,377 W mojej pracy jest wakat. Pogadam o tobie z szefem. 350 00:24:32,387 --> 00:24:35,098 Dzień dobry. Znów suchy chleb? 351 00:24:35,182 --> 00:24:39,478 Masz pogniecioną koszulę. Nie możesz tak znieważać królowej. 352 00:24:40,604 --> 00:24:42,147 Chodź ze mną. 353 00:24:42,147 --> 00:24:44,691 - Ale to Sade. - Królowa miłości. 354 00:24:45,025 --> 00:24:49,654 Przed prasowaniem wygładź materiał ręką. 355 00:24:50,947 --> 00:24:54,659 Ostrożnie, żebyś się nie oparzył. 356 00:25:00,499 --> 00:25:02,876 Zniszczysz koszulkę. 357 00:25:02,876 --> 00:25:07,547 Spokojnie. Nie spiesz się. To jak z piosenką Sade. 358 00:25:09,341 --> 00:25:11,676 Właśnie tak. 359 00:25:12,636 --> 00:25:15,472 Teraz jesteś gotów, by dzięki urodzie zaciążyć całe miasto. 360 00:25:17,724 --> 00:25:18,642 Jasne. 361 00:25:33,949 --> 00:25:38,245 W porządku, Chester. Czas na ciebie. Zbierz swój majdan. 362 00:25:39,829 --> 00:25:41,498 Z tego gliny zrobiłeś sukę? 363 00:25:41,748 --> 00:25:42,958 - Hej, Cheese. - Cześć. 364 00:25:44,709 --> 00:25:48,004 Wybacz, ale muszę zakuć cię w kajdanki. 365 00:25:48,755 --> 00:25:50,340 Wstań i się odwrócić. 366 00:25:56,346 --> 00:25:58,974 - Poczekaj. - Mogę ci pojechać? 367 00:26:01,142 --> 00:26:04,271 - Dobrze, ale bez przegięć. - Dobra. 368 00:26:05,397 --> 00:26:07,941 - Ten facet to pedofil. - Jezu. Kurwa. 369 00:26:07,941 --> 00:26:10,986 - Pierdolony dupek. Zamknij się. - Dziękuję. 370 00:26:10,986 --> 00:26:14,531 Mogę pożegnać się ziomkiem, zanim zabierzesz go do paki? 371 00:26:16,116 --> 00:26:17,033 Byle szybko. 372 00:26:17,117 --> 00:26:19,578 Wpadnij do Red Lobstera, jak mnie zatrudnią. 373 00:26:19,828 --> 00:26:21,413 Nie ogarnę ci darmowego żarcia, 374 00:26:21,413 --> 00:26:24,249 ale będzie zajebiście zobaczyć ziomka na zewnątrz. 375 00:26:24,916 --> 00:26:25,834 Będę tęsknił. 376 00:26:26,793 --> 00:26:29,838 Pozdrów dzieciaki i bądź miły dla ich babć. 377 00:26:29,838 --> 00:26:31,047 Jasne. 378 00:26:32,340 --> 00:26:35,051 A ty co się lampisz, zboku? Masz na coś chrapkę? 379 00:26:37,554 --> 00:26:38,555 Pieprzone dupki. 380 00:26:42,350 --> 00:26:45,103 Hej, Chester. Posłuchaj. 381 00:26:49,774 --> 00:26:51,234 Zawsze będziesz moim kumplem. 382 00:26:52,652 --> 00:26:53,486 Fajnie. 383 00:26:55,280 --> 00:26:56,114 Idziemy. 384 00:26:58,450 --> 00:27:01,953 - Co powiedział? -Że zawsze będzie twoim przyjacielem. 385 00:27:02,829 --> 00:27:03,913 Tyle załapałem. 386 00:27:14,924 --> 00:27:16,384 Mogę siedzieć z przodu? 387 00:27:24,643 --> 00:27:28,146 Zostaw. Dopiero co nareszcie padło. 388 00:27:28,813 --> 00:27:32,651 I dobrze. Człowiek może zatopić się w myślach. 389 00:27:33,234 --> 00:27:34,319 Dokąd jedziemy? 390 00:27:34,569 --> 00:27:37,113 - Do twojego nowego domu. - Nowy dom? 391 00:27:38,073 --> 00:27:41,618 Wspaniale. Brzmi świetnie. 392 00:27:51,169 --> 00:27:52,087 Wolność dla zioma! 393 00:27:58,259 --> 00:28:01,888 Pomieszkasz tu jakiś czas. 394 00:28:02,180 --> 00:28:05,016 Tylko żadnych PlayStation ani Xboksów. 395 00:28:05,308 --> 00:28:07,519 Bo inaczej będziesz tu tkwił do czterdziestki. 396 00:28:08,228 --> 00:28:09,187 UWOLNIĆ CHEESE'A 397 00:28:15,276 --> 00:28:18,071 Wnieśmy twój indiański majdan, cvpon. 398 00:28:20,031 --> 00:28:21,700 - Młody wojownik. - Witaj w domu. 399 00:28:21,700 --> 00:28:24,035 - Cześć, babciu. - Nareszcie jesteś wolny, 400 00:28:27,163 --> 00:28:30,542 - Macie może żelazko? - Jasne. Witaj w domu. 401 00:28:35,004 --> 00:28:36,798 POLICJA PLEMIENNA 402 00:29:25,680 --> 00:29:27,682 Napisy: Marcin Chojnowski