1
00:00:29,487 --> 00:00:31,990
Jeśli pragniesz wrócić do siebie, pani...
2
00:00:31,990 --> 00:00:33,658
Nie wolno mi obmyć króla?
3
00:00:34,701 --> 00:00:36,244
To dość niezwyczajne.
4
00:00:36,244 --> 00:00:39,706
Przyznaję, że dopiero poznaję
zwyczaje panujące w pałacu.
5
00:00:39,706 --> 00:00:43,501
Wyciągnęłam właśnie króla
z ogródka warzywnego,
6
00:00:43,501 --> 00:00:46,212
gdzie dyskutował z niebem.
Czy to zwyczajne?
7
00:00:50,091 --> 00:00:52,635
Nie, pani. Król nie jest ostatnio sobą.
8
00:00:54,846 --> 00:00:55,722
O co chodzi?
9
00:00:55,722 --> 00:00:57,057
Co się dzieje?
10
00:00:59,142 --> 00:01:00,852
Co się stało z moim mężem?
11
00:01:06,357 --> 00:01:07,817
To uparta istota.
12
00:01:09,069 --> 00:01:10,278
Stawiająca na swoim.
13
00:01:10,278 --> 00:01:13,448
Chadza własnymi ścieżkami,
ale świetnie ciągnie pług.
14
00:01:14,240 --> 00:01:16,201
Z mojej hodowli w Richmond.
15
00:01:16,201 --> 00:01:18,912
Piękne stworzenie, Wasza Królewska Mość.
16
00:01:19,621 --> 00:01:20,663
Przyznam jednak...
17
00:01:22,457 --> 00:01:23,291
Mów otwarcie.
18
00:01:23,291 --> 00:01:27,212
Nawykłem do dawnych metod.
Woły są bardziej przewidywalne.
19
00:01:27,212 --> 00:01:29,005
- Oswobodzony?
- Tak, panie.
20
00:01:34,552 --> 00:01:37,722
Przekonasz się,
że dwa takie konie w dzień robią tyle,
21
00:01:37,722 --> 00:01:41,351
co zaprzęg wołów w tydzień.
Wtedy porzucisz dawne metody.
22
00:01:41,351 --> 00:01:44,354
- To oraz nowe pługi Holendrów...
- Panie.
23
00:01:45,105 --> 00:01:47,732
Księżna wdowa
wzywa Waszą Wysokość do pałacu.
24
00:01:47,732 --> 00:01:50,735
- Jestem zajęty w polu.
- Nalega.
25
00:01:50,735 --> 00:01:51,653
Sądzę...
26
00:01:54,364 --> 00:01:56,199
Że znalazła wam żonę, panie.
27
00:02:07,544 --> 00:02:08,378
Jerzy.
28
00:02:09,921 --> 00:02:11,756
Miło, żeś się dla nas wystroił.
29
00:02:11,756 --> 00:02:13,842
Nie liczyłem na tak wielu gości.
30
00:02:14,634 --> 00:02:17,262
Po co ich kłopotać? Nie mam czasu.
31
00:02:19,139 --> 00:02:20,890
Przejdźmy więc do rzeczy.
32
00:02:21,391 --> 00:02:22,600
Jakiej rzeczy?
33
00:02:23,184 --> 00:02:24,227
No wiesz.
34
00:02:24,227 --> 00:02:27,355
Do momentu,
w którym wymieniasz liczne przymioty
35
00:02:27,355 --> 00:02:29,399
młodej damy, a ja przypominam ci,
36
00:02:29,399 --> 00:02:32,026
jak mało obchodzą mnie
przymioty takich dam.
37
00:02:32,026 --> 00:02:36,030
Pitt i Newcastle podjęli starania,
by objąć królewskie apanaże
38
00:02:36,030 --> 00:02:38,032
kontrolą Izby Gmin...
39
00:02:38,032 --> 00:02:39,701
Przerwałeś pan mej matce.
40
00:02:39,701 --> 00:02:41,953
Miała dodać, że przodkowie tej damy
41
00:02:41,953 --> 00:02:45,248
walczyli pod Hastings,
a ona sama gra na klawesynie.
42
00:02:45,248 --> 00:02:46,624
Ja bym odpowiedział,
43
00:02:47,417 --> 00:02:49,961
że nie dbam o klawesyn.
Znam role obu stron!
44
00:02:49,961 --> 00:02:54,257
Każdy dzień bez dziedzica
osłabia pozycję naszego rodu.
45
00:02:54,257 --> 00:02:56,926
No tak. Dziękuję za danie mi sygnału.
46
00:02:56,926 --> 00:02:59,262
Teraz pytam, czy tylko tym jest król?
47
00:02:59,262 --> 00:03:02,265
Szlachetnym ogierem
zapładniającym wybraną klacz?
48
00:03:02,265 --> 00:03:06,728
Może jednak król władałby po swojemu,
z wykorzystaniem zdobyczy nauki?
49
00:03:06,728 --> 00:03:07,979
Lepszym rolnictwem?
50
00:03:07,979 --> 00:03:10,982
Co wolałby lud,
królewskie dziecię czy tani chleb?
51
00:03:10,982 --> 00:03:13,109
Nie mają jednego ani drugiego.
52
00:03:19,741 --> 00:03:21,951
Przez wojnę skarbiec świeci pustkami.
53
00:03:22,535 --> 00:03:25,121
Amerykańskie kolonie
chcą wstrzymać podatki,
54
00:03:25,121 --> 00:03:26,581
parlament się buntuje.
55
00:03:27,457 --> 00:03:29,334
Lud potrzebuje króla.
56
00:03:30,001 --> 00:03:31,711
Prawdziwego króla.
57
00:03:32,754 --> 00:03:36,090
Dobry Bóg wie,
z jakimi mierzyłeś się przeszkodami,
58
00:03:36,090 --> 00:03:39,886
ale nie możemy już zważać na przeszkody.
59
00:03:39,886 --> 00:03:43,181
Znalazłam ci tedy królową.
60
00:03:44,265 --> 00:03:46,893
Zofię Charlottę z Meklemburgii-Strelitz.
61
00:03:47,560 --> 00:03:48,394
Niemkę?
62
00:03:49,437 --> 00:03:50,480
Egzotycznie.
63
00:03:50,480 --> 00:03:53,316
Nie będę cię zanudzać jej przymiotami,
64
00:03:54,108 --> 00:03:55,902
poza jednym, najważniejszym.
65
00:03:57,403 --> 00:03:58,404
Jest na statku.
66
00:03:59,989 --> 00:04:00,823
Na statku?
67
00:04:01,574 --> 00:04:03,618
- Teraz?
- W drodze do Londynu.
68
00:04:03,618 --> 00:04:06,412
Podpisano kontrakt ślubny.
69
00:04:07,038 --> 00:04:08,498
- Klamka zapadła.
- Nie.
70
00:04:10,375 --> 00:04:14,128
Ona... Ona zgubi Księżyc.
71
00:04:14,128 --> 00:04:16,547
Zgubi Księżyc, Wasza Wysokość?
72
00:04:16,547 --> 00:04:20,760
Morze Północne jest burzliwe.
Nieważny kapitan ni jego sekstant.
73
00:04:21,511 --> 00:04:24,514
Bez nieba nie ma Księżyca,
nie ma jak nawigować.
74
00:04:25,556 --> 00:04:27,934
Nie ma żony, bez Księżyca jest stracona.
75
00:04:27,934 --> 00:04:29,352
Wyjść!
76
00:04:29,352 --> 00:04:31,980
- Wychodzimy.
- Nie ma Księżyca ni Polluksa.
77
00:04:31,980 --> 00:04:34,440
Nie ma Regulusa. Polluksa ni Regulusa.
78
00:04:34,440 --> 00:04:37,485
- Ni...
- Jerzy!
79
00:04:38,945 --> 00:04:39,779
Jerzyku.
80
00:04:56,296 --> 00:05:00,008
Objawy pasują do zapalenia móżdżku.
81
00:05:00,591 --> 00:05:02,677
Trzeba rozważyć trepanację.
82
00:05:02,677 --> 00:05:05,430
Nonsens.
Miałem takiego pacjenta w Chichester.
83
00:05:05,430 --> 00:05:09,058
- To nadmiar humorów w nogach.
- Próbowaliśmy pańskich metod.
84
00:05:09,058 --> 00:05:12,103
Przepchnął pan jedynie humory do żołądka.
85
00:05:12,103 --> 00:05:15,148
Zaklinam Waszą Wysokość!
Kluczem jest dieta.
86
00:05:15,148 --> 00:05:16,065
Dość.
87
00:05:16,607 --> 00:05:20,403
Znamy wasze teorie
i wynikające z nich koszmarne terapie.
88
00:05:21,112 --> 00:05:23,698
Za tydzień królewskie zaślubiny,
89
00:05:24,240 --> 00:05:25,783
a stan króla pozostaje...
90
00:05:30,747 --> 00:05:31,956
Bez zmian.
91
00:05:33,082 --> 00:05:35,043
Potrzeba nam nowych teorii.
92
00:05:35,043 --> 00:05:38,463
Zaiste, Wasza Królewska Mość.
Pora rozważyć to,
93
00:05:38,463 --> 00:05:41,632
czego nie odważyli się sugerować inni.
94
00:05:43,217 --> 00:05:47,013
Że schorzenie króla
nie jest wyłącznie fizyczne,
95
00:05:47,013 --> 00:05:48,181
lecz też nerwowe.
96
00:05:48,181 --> 00:05:50,224
Czy dobrze pana rozumiem?
97
00:05:50,224 --> 00:05:51,642
To zdrada!
98
00:05:51,642 --> 00:05:54,437
Niepoczytalny król utraciłby tron!
99
00:05:54,437 --> 00:05:55,646
Niepoczytalny? Nie.
100
00:05:56,272 --> 00:06:00,401
Cierpiący tylko na rozstrój nerwowy.
101
00:06:01,277 --> 00:06:04,614
Rozstrój, z którym walczę
przez całą karierę zawodową.
102
00:06:07,158 --> 00:06:10,453
Doktor John Monro, Szpital Betlejemski.
103
00:06:10,453 --> 00:06:13,414
Bedlam? To zakład dla obłąkanych!
104
00:06:14,040 --> 00:06:17,668
Wasza Wysokość, ten szarlatan
nie jest prawdziwym lekarzem.
105
00:06:17,668 --> 00:06:20,046
Prawdziwi lekarze mnie zawiedli.
106
00:06:20,046 --> 00:06:22,590
Muszę rozszerzyć poszukiwania.
107
00:06:26,844 --> 00:06:28,054
Proszę mówić dalej.
108
00:06:29,847 --> 00:06:33,684
W odróżnieniu od szacownych kolegów
nie stosuję w swojej metodzie
109
00:06:33,684 --> 00:06:37,397
puszczania krwi,
ranienia pacjenta trującymi owadami
110
00:06:37,397 --> 00:06:40,024
ani zakładania mu na nogi
opasek uciskowych.
111
00:06:40,024 --> 00:06:41,109
Ach tak.
112
00:06:41,109 --> 00:06:42,819
Cóż zatem pan stosuje?
113
00:06:44,362 --> 00:06:45,780
Po prostu rozmowę.
114
00:06:45,780 --> 00:06:46,906
Rozmowę?
115
00:06:47,490 --> 00:06:50,535
Mamy uwierzyć,
że tę przypadłość wyleczy się głosem?
116
00:06:51,577 --> 00:06:53,079
To zależy od głosu.
117
00:07:09,720 --> 00:07:10,805
Słuchaj, chłopcze.
118
00:07:13,182 --> 00:07:14,725
Pamiętaj, kim jesteś.
119
00:07:16,394 --> 00:07:18,521
Jesteś królem Anglii.
120
00:07:19,730 --> 00:07:21,816
Tysiące ludzi są gotowe
121
00:07:21,816 --> 00:07:24,902
umrzeć na jedno twoje skinienie.
122
00:07:25,903 --> 00:07:30,199
Przewodzisz armiom i flotom.
123
00:07:32,118 --> 00:07:34,871
Władasz całym królestwem.
124
00:07:38,249 --> 00:07:41,085
Możesz też kontrolować samego siebie.
125
00:07:53,431 --> 00:07:54,974
Za tydzień bierzesz ślub.
126
00:07:55,516 --> 00:07:57,393
Czy nadajesz się do ożenku?
127
00:08:04,609 --> 00:08:05,568
Tak.
128
00:08:29,717 --> 00:08:31,552
Nie gap się jak wieśniaczka.
129
00:08:32,345 --> 00:08:34,847
Udawaj, że już tu byłaś.
130
00:09:21,477 --> 00:09:22,436
Jest problem.
131
00:09:22,436 --> 00:09:25,356
- Coś ty znowu zrobił?
- Panna młoda zniknęła.
132
00:09:31,821 --> 00:09:32,738
Co teraz?
133
00:09:35,575 --> 00:09:37,660
Jakim cudem? Kiedy?
134
00:09:39,954 --> 00:09:41,038
Cóż poczniemy?
135
00:09:57,805 --> 00:09:58,806
Co robisz?
136
00:09:59,932 --> 00:10:02,602
Znikam. Tak jak panna młoda.
137
00:10:02,602 --> 00:10:03,728
Ślubu nie będzie.
138
00:10:03,728 --> 00:10:07,106
Jeśli panna młoda zniknęła,
masz obowiązek działać.
139
00:10:07,106 --> 00:10:11,235
Tak będzie lepiej.
To wszystko zbyt pochopne.
140
00:10:11,235 --> 00:10:12,570
Nie jestem gotowy.
141
00:10:12,570 --> 00:10:15,406
Dogłębnie cię przebadałem. Jesteś zdrów.
142
00:10:18,909 --> 00:10:20,453
Wyglądam na zdrowego?
143
00:10:31,339 --> 00:10:33,090
Jesteś całkowicie zdrów.
144
00:10:36,761 --> 00:10:38,012
Wasza Wysokość!
145
00:10:38,763 --> 00:10:40,556
Czekajcie. On ma rację.
146
00:10:48,356 --> 00:10:49,190
Jestem zdrów.
147
00:10:50,066 --> 00:10:51,734
Zapomniałem się. Dziękuję.
148
00:11:22,014 --> 00:11:24,809
Czy potrzebuje pani jakiejś pomocy?
149
00:11:32,650 --> 00:11:37,571
KRÓLOWA CHARLOTTA:
OPOWIEŚĆ ZE ŚWIATA BRIDGERTONÓW
150
00:12:13,315 --> 00:12:15,568
Jaka to niespodzianka? Dokąd jedziemy?
151
00:12:15,568 --> 00:12:17,570
Wkrótce się przekonasz.
152
00:12:25,745 --> 00:12:29,582
Niczego nie muszę.
Podjąłem decyzję, jestem twoim królem!
153
00:12:36,630 --> 00:12:39,508
Przepraszam.
Sądziłam, że po prostu Jerzym.
154
00:12:39,508 --> 00:12:41,969
- Wasza Wysokość wybaczy.
- Charlotto.
155
00:13:00,279 --> 00:13:01,655
Nuże!
156
00:13:01,655 --> 00:13:02,865
Tylko kusztyczek!
157
00:13:03,407 --> 00:13:05,159
Co wy, u diabła, wyprawiacie?
158
00:13:05,159 --> 00:13:06,076
Świętujemy.
159
00:13:06,076 --> 00:13:09,663
Weź sobie pan wolne, Reynolds.
Król w Buckingham House.
160
00:13:09,663 --> 00:13:11,832
Jego Wysokość właśnie powrócił.
161
00:13:28,808 --> 00:13:30,059
Wasza Królewska Mość.
162
00:13:33,562 --> 00:13:35,689
Obserwatorium, ale już. Tylko ty.
163
00:13:42,571 --> 00:13:44,865
Czy królowa nie jest atrakcyjna?
164
00:13:47,868 --> 00:13:49,537
Nie znam innej tak pięknej.
165
00:13:49,537 --> 00:13:51,038
Może jest niezbyt lotna?
166
00:13:51,038 --> 00:13:52,832
Nader mądra. W tym problem.
167
00:13:52,832 --> 00:13:55,376
Z brzydką lub mało lotną byłoby łatwiej.
168
00:13:55,376 --> 00:13:56,293
Tymczasem...
169
00:13:57,336 --> 00:13:58,671
przy jej inteligencji...
170
00:14:00,381 --> 00:14:01,715
ja jestem trollem.
171
00:14:05,511 --> 00:14:06,554
Jeśli wolno.
172
00:14:06,554 --> 00:14:08,848
Jej geniusz mógł was zaślepić, panie.
173
00:14:08,848 --> 00:14:12,476
Jest tak idealna, jak ja ułomny.
Powinna się trzymać daleko.
174
00:14:12,476 --> 00:14:14,812
Wasza Wysokość do niej nie wróci?
175
00:14:14,812 --> 00:14:18,190
Chcieli ślubu.
Teraz pora ochronić przede mną moją żonę.
176
00:14:19,191 --> 00:14:23,529
Powrócę do moich planet i gwiazd.
Im przynajmniej nie zaszkodzę.
177
00:14:23,529 --> 00:14:24,738
Dobranoc, Reynolds.
178
00:14:35,916 --> 00:14:36,750
Brimsley.
179
00:14:36,750 --> 00:14:38,002
Wasza Wysokość?
180
00:14:38,794 --> 00:14:40,296
Przygotuj karocę.
181
00:14:40,296 --> 00:14:43,215
Tak, Wasza Wysokość. Jaki obierzemy cel?
182
00:14:44,008 --> 00:14:45,467
Jedziemy do mojego męża.
183
00:14:46,218 --> 00:14:47,136
Wasza Wysokość.
184
00:14:48,554 --> 00:14:50,222
- Jadłem już kolację.
- Tak.
185
00:14:50,222 --> 00:14:52,141
- Muszę jednak coś...
- Reynolds.
186
00:14:52,141 --> 00:14:55,102
Mówiłem chyba jasno,
żeby mi nie przeszkadzać.
187
00:14:55,102 --> 00:14:57,938
Owszem, Wasza Wysokość, ale okoliczności...
188
00:14:59,940 --> 00:15:00,858
Królowa jedzie.
189
00:15:00,858 --> 00:15:02,318
Nie poinformowano mnie!
190
00:15:02,318 --> 00:15:04,236
Wsiadła do karocy i ruszyła.
191
00:15:04,236 --> 00:15:05,571
Dobry Boże!
192
00:15:05,571 --> 00:15:07,615
Jest już niedaleko, przy moście.
193
00:15:27,051 --> 00:15:27,968
Gdzie on jest?
194
00:15:27,968 --> 00:15:30,512
- Nie spodziewaliśmy się wizyty.
- Gdzie?
195
00:15:32,139 --> 00:15:33,515
W obserwatorium, pani.
196
00:15:42,149 --> 00:15:44,109
- Co to za miejsce?
- Charlotto.
197
00:15:45,027 --> 00:15:45,861
Przyjechałaś.
198
00:15:46,654 --> 00:15:47,655
Tu, do mnie.
199
00:15:48,822 --> 00:15:50,074
Będzie na nią zły?
200
00:15:50,074 --> 00:15:52,826
Oczywiście, ale ona stawia na swoim.
201
00:15:52,826 --> 00:15:54,536
Może to dobrze.
202
00:15:54,536 --> 00:15:57,039
Może. A może źle.
203
00:15:58,290 --> 00:16:00,042
Nie pojmuję, na co narzekasz.
204
00:16:00,042 --> 00:16:04,296
Mając lat 17, zostałam nagle królową
205
00:16:04,296 --> 00:16:08,217
obcej krainy,
z obcym mi jedzeniem i zwyczajami.
206
00:16:08,217 --> 00:16:12,012
Nie pojmujesz tego,
bo od urodzenia cię do tego szykowano.
207
00:16:12,012 --> 00:16:16,558
Nie mogę robić tego, czego zapragnę.
Nie mogę pójść do krawcowej,
208
00:16:16,558 --> 00:16:19,603
do galerii, na lody.
Nie mogę się zaprzyjaźniać.
209
00:16:19,603 --> 00:16:21,397
Muszę egzystować z dala.
210
00:16:22,398 --> 00:16:25,109
Nie znam tu nikogo poza tobą.
211
00:16:26,068 --> 00:16:29,780
Jestem zupełnie sama,
a ty przedkładasz nade mnie niebo.
212
00:16:31,699 --> 00:16:32,700
- Jerzy!
- Tak?
213
00:16:32,700 --> 00:16:34,118
Powiedz coś!
214
00:16:36,328 --> 00:16:38,872
- Nie chcę się kłócić.
- A ja tak!
215
00:16:38,872 --> 00:16:41,125
Kłóć się. Walcz o mnie!
216
00:16:41,125 --> 00:16:43,127
Wracaj do domu, Charlotto.
217
00:17:06,358 --> 00:17:08,402
Dziękuję za pilne przybycie.
218
00:17:08,402 --> 00:17:10,070
Wasza Królewska Mość.
219
00:17:11,071 --> 00:17:13,782
Imponująca kolekcja
instrumentów naukowych.
220
00:17:14,366 --> 00:17:17,411
Nie ma sobie chyba równych w całej Anglii.
221
00:17:17,411 --> 00:17:19,455
Bycie królem ma też dobre strony.
222
00:17:20,622 --> 00:17:22,041
Choćby najlepszy sprzęt.
223
00:17:23,208 --> 00:17:24,251
Monro...
224
00:17:26,170 --> 00:17:27,004
Pomóż mi.
225
00:17:27,629 --> 00:17:30,299
Oczywiście. Będę pod ręką,
226
00:17:30,299 --> 00:17:33,385
gdy Wasza Wysokość poczuje,
że nadchodzi atak.
227
00:17:33,385 --> 00:17:35,471
No właśnie. To mi nie wystarczy.
228
00:17:36,055 --> 00:17:38,974
Nauczyłem się paru prawd o nauce.
229
00:17:38,974 --> 00:17:41,518
Choćby taką.
230
00:17:42,269 --> 00:17:44,938
Naukowcy najlepsze zachowują dla siebie.
231
00:17:44,938 --> 00:17:46,106
Czyż nie, Monro?
232
00:17:47,316 --> 00:17:49,026
Nie wiem, czy dobrze pojmuję.
233
00:17:49,026 --> 00:17:52,154
Mijają lata,
nim publika pozna najnowsze odkrycia.
234
00:17:52,154 --> 00:17:53,405
I nie bez powodu.
235
00:17:53,405 --> 00:17:56,366
Powiedzmy, że pewien medyk
ma leczyć króla.
236
00:17:56,366 --> 00:17:57,910
Taki luźny przykład.
237
00:17:57,910 --> 00:18:00,746
Nie może zawieść
ani zaszkodzić swemu władcy.
238
00:18:00,746 --> 00:18:04,291
Stosuje więc wyłącznie
bezpieczne, sprawdzone terapie.
239
00:18:04,291 --> 00:18:07,127
Najnowsze metody zachowując dla siebie,
240
00:18:07,127 --> 00:18:09,755
nim nie zostaną potwierdzone. Pojmujesz?
241
00:18:10,547 --> 00:18:11,590
Chyba zaczynam.
242
00:18:11,590 --> 00:18:13,967
Nie wystarczy leczyć ataki, objawy.
243
00:18:14,968 --> 00:18:17,805
Gdyby królowa
zobaczyła mnie w takim stanie,
244
00:18:19,348 --> 00:18:21,600
gdybym, Boże uchowaj, ją skrzywdził.
245
00:18:22,851 --> 00:18:24,561
Musisz mieć coś w zanadrzu.
246
00:18:26,146 --> 00:18:28,482
Coś, co skończy z tymi atakami.
247
00:18:29,191 --> 00:18:30,025
Na zawsze.
248
00:18:30,984 --> 00:18:34,530
Eksperymentowałem
z bardziej aktywnym podejściem.
249
00:18:34,530 --> 00:18:35,614
Proszę mówić.
250
00:18:36,240 --> 00:18:37,324
Chcę być zdrów.
251
00:18:40,661 --> 00:18:42,955
Potrzebowałbym pokojów w pałacu,
252
00:18:43,539 --> 00:18:45,916
swobodnego dostępu do Waszej Wysokości
253
00:18:45,916 --> 00:18:49,378
i zgody na podejmowanie
254
00:18:49,920 --> 00:18:51,255
działań ekstremalnych.
255
00:18:51,255 --> 00:18:52,881
Zgadzam się na wszystko.
256
00:18:52,881 --> 00:18:54,633
Mamy czas, miesiąc miodowy.
257
00:19:01,765 --> 00:19:04,226
Wasz problem, panie, jest oczywisty.
258
00:19:05,310 --> 00:19:06,478
Jesteś królem.
259
00:19:11,191 --> 00:19:12,401
Jako król
260
00:19:12,401 --> 00:19:15,112
przywykłeś do posłuszeństwa innych, panie.
261
00:19:23,120 --> 00:19:25,372
Sam zaś się go nie nauczyłeś.
262
00:19:29,751 --> 00:19:32,171
Pragniemy zostać sami. Wyjdźcie.
263
00:19:40,596 --> 00:19:43,849
Przywykłeś do luksusów, panie.
264
00:19:43,849 --> 00:19:45,184
Do wygód wszelakich.
265
00:19:47,978 --> 00:19:52,274
Nie zaznałeś dobroczynnego wpływu
spartańskich nawyków.
266
00:19:55,485 --> 00:19:56,486
Jeszcze raz.
267
00:20:00,532 --> 00:20:01,950
Prostego życia.
268
00:20:10,167 --> 00:20:13,503
Nade wszystko, panie,
nie wpojono wam nigdy uległości.
269
00:20:19,760 --> 00:20:23,430
Waszemu umysłowi brak dyscypliny.
270
00:20:26,558 --> 00:20:29,811
Dlatego szuka granic rozsądku
i próbuje je przebijać.
271
00:20:37,110 --> 00:20:40,239
To źródło tych ataków, Wasza Wysokość.
272
00:20:42,741 --> 00:20:43,575
A to jest...
273
00:20:44,660 --> 00:20:45,702
lekarstwo.
274
00:20:46,995 --> 00:20:48,080
Uległość.
275
00:21:00,676 --> 00:21:04,054
Nie panując nad sobą,
nie możesz panować nad innymi.
276
00:21:05,389 --> 00:21:06,598
Podczas tej nauki
277
00:21:06,598 --> 00:21:08,225
to ja będę tobą władał.
278
00:21:09,101 --> 00:21:10,894
Rozumiesz mnie, chłopcze?
279
00:21:12,437 --> 00:21:15,107
Nie dbam o twojego ojca, twoje tytuły,
280
00:21:15,107 --> 00:21:17,567
ani czy jesteś pomazańcem bożym.
281
00:21:17,567 --> 00:21:19,778
Tutaj jesteś zwierzęciem w klatce.
282
00:21:19,778 --> 00:21:22,698
I, jak każde zwierzę, w końcu cię złamię.
283
00:21:34,293 --> 00:21:35,294
Nie!
284
00:21:40,382 --> 00:21:44,886
Doktorze!
285
00:21:44,886 --> 00:21:46,596
- Doktorze!
- O co chodzi?
286
00:21:47,973 --> 00:21:49,224
Wyjmijcie knebel.
287
00:21:57,274 --> 00:21:59,234
To trwa już tyle dni.
288
00:21:59,234 --> 00:22:00,610
Ile jeszcze?
289
00:22:01,486 --> 00:22:04,823
Aż osiągniemy nasz cel. Taka była umowa.
290
00:22:05,407 --> 00:22:07,284
Miałem na powrót stać się sobą.
291
00:22:07,284 --> 00:22:10,537
Jeszcze trochę,
a nie będę miał do czego wracać!
292
00:22:11,121 --> 00:22:13,874
Czy król złamany jest lepszy od szalonego?
293
00:22:13,874 --> 00:22:17,878
Nieprzypadkowo nazywam tę terapię
„straszną metodą”.
294
00:22:17,878 --> 00:22:19,963
Strach leży u jej podstaw!
295
00:22:22,090 --> 00:22:25,093
Ale jakież ten strach daje efekty!
296
00:22:25,093 --> 00:22:27,471
Wilki z niemieckiego Schwarzwaldu
297
00:22:27,471 --> 00:22:31,308
uznawano powszechnie
za najbardziej zażarte bestie świata.
298
00:22:31,308 --> 00:22:34,269
Nie ograniczały się
do porywania kur i bydła,
299
00:22:34,936 --> 00:22:38,023
zjadały nawet dzieci i starców.
300
00:22:40,567 --> 00:22:42,194
Gdzież teraz są te wilki?
301
00:22:42,903 --> 00:22:46,073
Tylko w legendach i baśniach. Oraz tutaj.
302
00:22:46,073 --> 00:22:48,408
Nauka i siła woli
303
00:22:48,408 --> 00:22:52,954
pozwoliły Niemcom
przekształcić wilki w coś takiego.
304
00:22:53,663 --> 00:22:56,792
Widzisz, chłopcze?
Zwierzęca natura jest jak glina.
305
00:22:56,792 --> 00:22:59,711
Odpowiednia siła pozwala ją kształtować.
306
00:22:59,711 --> 00:23:02,297
Postąpię z tobą jak Niemcy z wilkami.
307
00:23:02,297 --> 00:23:06,468
Będę cię kształtować,
aż staniesz się równie posłuszny jak on.
308
00:23:09,638 --> 00:23:10,680
Musi działać.
309
00:23:10,680 --> 00:23:11,765
Nie zmuszę go.
310
00:23:11,765 --> 00:23:14,893
Przed księżną wdową
powiedział pan, że to zrobili.
311
00:23:14,893 --> 00:23:16,436
Czego pan chce od króla?
312
00:23:18,021 --> 00:23:19,147
- Gestu.
- Gestu?
313
00:23:19,147 --> 00:23:20,065
Tak właśnie.
314
00:23:34,287 --> 00:23:35,122
Jeszcze raz.
315
00:23:52,806 --> 00:23:55,434
- Czy wszystko dobrze?
- Tak, skąd pytanie?
316
00:23:57,519 --> 00:23:59,688
Proszę o wybaczenie, bez powodu.
317
00:24:02,899 --> 00:24:03,733
Aczkolwiek...
318
00:24:04,693 --> 00:24:06,736
trafiają tu ostatnio
319
00:24:06,736 --> 00:24:08,280
nader duże ilości lodu.
320
00:24:08,280 --> 00:24:10,782
A jedzenie? Nie wiem, czy podalibyśmy je
321
00:24:10,782 --> 00:24:11,992
ostatniemu ciurze.
322
00:24:11,992 --> 00:24:15,036
Podważasz metody mego medyka, Reynolds?
323
00:24:21,585 --> 00:24:24,129
Sam mam wątpliwości, ale muszę spróbować.
324
00:24:26,214 --> 00:24:28,258
To jedyna szansa, bym z nią był.
325
00:24:33,221 --> 00:24:35,765
Wasza Wysokość jest Jego Królewską Mością.
326
00:24:35,765 --> 00:24:37,434
Może robić, co zechce.
327
00:24:37,434 --> 00:24:39,227
Może być z nią choćby teraz.
328
00:24:39,978 --> 00:24:43,857
Nie mogę ryzykować,
zwłaszcza z kobietą tak nieprzewidywalną.
329
00:24:43,857 --> 00:24:47,402
Tak kapryśną.
Pomyśl, co ostatnio uczyniła.
330
00:24:48,028 --> 00:24:51,239
Podróż podczas miesiąca miodowego?
Zignorowała zwyczaje
331
00:24:51,239 --> 00:24:54,075
i moje bezpośrednie polecenie.
332
00:24:55,076 --> 00:24:57,204
Wpadła tu, zaskakując swojego króla.
333
00:24:58,330 --> 00:25:00,040
Niemal równie szalona jak ja.
334
00:25:02,792 --> 00:25:05,420
Taka kobieta dla mnie? Zbyt niebezpieczna.
335
00:25:06,463 --> 00:25:07,964
Albo właśnie idealna.
336
00:25:13,637 --> 00:25:14,471
Tak uważasz?
337
00:25:14,471 --> 00:25:17,224
Może Wasza Wysokość
spędzi z nią więcej czasu?
338
00:25:22,562 --> 00:25:23,939
Nie mogę być z nią.
339
00:25:25,398 --> 00:25:26,233
Ale...
340
00:25:29,194 --> 00:25:30,487
mogę być blisko niej.
341
00:25:36,076 --> 00:25:39,371
Szykuj karocę, Reynolds.
Jedziemy do Buckingham House.
342
00:26:23,331 --> 00:26:24,457
Spójrz na nią.
343
00:26:25,292 --> 00:26:27,043
Gra w szachy, sama ze sobą.
344
00:26:28,211 --> 00:26:29,546
Jest szalona!
345
00:26:29,546 --> 00:26:32,215
Sądzę, że jest samotna, Wasza Wysokość.
346
00:26:32,215 --> 00:26:33,133
Samotna?
347
00:26:34,092 --> 00:26:37,220
Ja przez całe życie
marzyłem o czasie dla siebie.
348
00:26:38,054 --> 00:26:40,974
Wasza Wysokość,
ona dopiero co została poślubiona.
349
00:26:40,974 --> 00:26:42,601
Może tęsknić do męża.
350
00:26:44,185 --> 00:26:45,562
Ja też do niej tęsknię.
351
00:26:50,150 --> 00:26:53,612
Wasza Wysokość
może wykonać wobec królowej... gest.
352
00:26:54,404 --> 00:26:55,488
Gest, powiadasz?
353
00:26:55,488 --> 00:26:59,117
Dać jej jakiś znak,
że tak naprawdę wcale nie jest sama.
354
00:26:59,117 --> 00:27:02,579
- Nie na długo.
- Coś, co dotrzyma jej towarzystwa.
355
00:27:02,579 --> 00:27:03,496
Zaiste.
356
00:27:05,624 --> 00:27:09,919
W jakich godzinach
nasz medyk pracuje w laboratorium?
357
00:27:09,919 --> 00:27:11,921
Wasza Wysokość go potrzebuje?
358
00:27:14,132 --> 00:27:15,383
Bynajmniej.
359
00:27:29,522 --> 00:27:30,732
Myślałem o kwiatach.
360
00:27:30,732 --> 00:27:33,401
Szalony czy nie, wciąż jestem królem.
361
00:27:34,611 --> 00:27:37,197
A król ma swobodę ruchu we własnym pałacu.
362
00:27:50,335 --> 00:27:51,711
Stosowny dar, czyż nie?
363
00:27:52,420 --> 00:27:54,089
Z mojej klatki do jej.
364
00:27:54,089 --> 00:27:56,883
Niech wie,
że nie będziemy więzieni wiecznie.
365
00:28:27,831 --> 00:28:30,834
Czy Wasza Wysokość
ma pewność swego bezpieczeństwa?
366
00:28:32,419 --> 00:28:34,462
Bezpieczeństwa, doktorze?
367
00:28:34,462 --> 00:28:37,006
Swoich gwardzistów, lokajów, pokojowców.
368
00:28:37,006 --> 00:28:39,426
To smutny czas, Korona ma wielu wrogów.
369
00:28:39,426 --> 00:28:43,388
Nikt by nie chciał,
by do Waszej Wysokości dotarł szpieg.
370
00:28:44,013 --> 00:28:47,767
Albo, co gorsza, jaki łotrzyk,
szarlatan czy pospolity złodziej.
371
00:28:47,767 --> 00:28:49,519
Co doktor sugeruje?
372
00:28:51,604 --> 00:28:53,982
Zaginął mój pies.
373
00:28:55,108 --> 00:28:59,320
Rano w mym laboratorium
zastałem otwartą klatkę
374
00:29:00,071 --> 00:29:03,074
i ani śladu tego tępego zwierzaka.
375
00:29:05,326 --> 00:29:07,412
Może nie był taki tępy.
376
00:29:08,538 --> 00:29:09,748
Kanapowiec czy wilk,
377
00:29:10,582 --> 00:29:13,543
każde zwierzę ma w końcu dość swej klatki.
378
00:29:19,299 --> 00:29:23,344
Wasza Wysokość
spędza zbyt wiele czasu w obserwatorium.
379
00:29:23,344 --> 00:29:26,598
Nie podoba mi się cera Waszej Wysokości
380
00:29:26,598 --> 00:29:29,559
ani wygląd skóry pod oczami.
381
00:29:30,185 --> 00:29:33,313
Obawiam się,
że wkrótce może dojść do kolejnego ataku.
382
00:29:33,313 --> 00:29:36,065
To niestety niezbyt korzystna pora,
383
00:29:37,233 --> 00:29:41,529
ale księżna wdowa prosiła
o przekazanie Waszej Wysokości wiadomości.
384
00:29:45,533 --> 00:29:48,453
SKONSUMUJ MAŁŻEŃSTWO
385
00:29:48,453 --> 00:29:53,249
Obawiam się,
że zapomnieliśmy o naszych celach.
386
00:29:53,249 --> 00:29:56,753
Że pozwoliliśmy sobie
na nadmierną swobodę.
387
00:29:56,753 --> 00:29:59,214
Ale nie szkodzi, nic straconego.
388
00:29:59,798 --> 00:30:02,342
Każę przygotować lodową kąpiel,
389
00:30:02,342 --> 00:30:04,761
a potem prosto na fotel.
390
00:30:08,097 --> 00:30:10,266
Wieści z Buckingham House, panie.
391
00:30:10,850 --> 00:30:12,185
Królowa otrzymała...
392
00:30:13,394 --> 00:30:14,229
Wasz gest.
393
00:30:17,273 --> 00:30:19,192
I co o nim sądzi?
394
00:30:22,862 --> 00:30:23,696
Mów.
395
00:30:24,280 --> 00:30:26,115
Nazwała go „namiastką królika”.
396
00:30:31,830 --> 00:30:32,664
Wiecie co?
397
00:30:33,998 --> 00:30:35,041
Dziś bez kąpieli.
398
00:30:35,625 --> 00:30:36,751
I bez fotela.
399
00:30:37,544 --> 00:30:40,171
Wasza Wysokość.
Chłopcze! Nakazuję ci zostać!
400
00:30:40,171 --> 00:30:43,550
Przykro mi, doktorze.
Dziś popracuję na roli.
401
00:31:14,747 --> 00:31:15,582
Widzisz?
402
00:31:16,207 --> 00:31:18,668
Mówiłem. Prowadzi pług w linii prostej.
403
00:31:18,668 --> 00:31:19,878
A juści.
404
00:31:19,878 --> 00:31:21,212
Tak to już bywa,
405
00:31:21,212 --> 00:31:24,424
że najbardziej płochliwe zwierzę
bywa najsolidniejsze.
406
00:31:24,424 --> 00:31:27,218
Nie wiadomo, póki człek nie spróbuje.
407
00:31:28,678 --> 00:31:30,305
Póki nie spróbuje, mówisz?
408
00:31:34,684 --> 00:31:35,518
Pełna racja.
409
00:31:38,813 --> 00:31:40,189
Zgłodniałem przy pracy.
410
00:31:40,189 --> 00:31:43,943
Me zapasy raczej nie są tym,
do czego przywykła Wasza Wysokość,
411
00:31:43,943 --> 00:31:47,280
ale mogę przynieść
piętkę z chleba albo potrawkę.
412
00:31:47,280 --> 00:31:48,823
Dziękuję, nie trzeba.
413
00:31:50,533 --> 00:31:54,078
Myślę, że zjem dziś z moją żoną.
414
00:32:13,014 --> 00:32:15,808
Pojął, że miał błędne podejście.
415
00:32:15,808 --> 00:32:18,102
Serce otworzyło mu się niczym kwiat.
416
00:32:18,102 --> 00:32:20,730
Jego lędźwie pulsują dla Jej Wysokości.
417
00:32:20,730 --> 00:32:24,233
- Winien pan wyrazić wdzięczność.
- Czuję podejrzliwość.
418
00:32:24,817 --> 00:32:26,945
Król przybędzie do Buckingham House.
419
00:32:26,945 --> 00:32:29,322
- To pożądane.
- Owszem.
420
00:32:30,114 --> 00:32:31,574
W końcu wyzdrowiał?
421
00:32:32,533 --> 00:32:34,827
- Mówiłem, że nic mu nie dolega.
- Tak.
422
00:32:35,536 --> 00:32:38,706
- Przepraszam, zapomniałem się.
- Przyjmuję.
423
00:32:38,706 --> 00:32:40,875
Schorzenie Jego Wysokości ustąpiło.
424
00:32:40,875 --> 00:32:41,793
Schorzenie?
425
00:32:41,793 --> 00:32:43,795
To, przez które tu nie bywał.
426
00:32:43,795 --> 00:32:45,213
Nic mu nie dolega.
427
00:32:46,297 --> 00:32:47,382
Współpracujmy.
428
00:32:49,258 --> 00:32:51,803
Mogę się przydać. Służę Koronie.
429
00:32:53,221 --> 00:32:54,889
Nie musi pan walczyć sam.
430
00:32:54,889 --> 00:32:57,350
- Co za ambicja!
- Nic z tych rzeczy.
431
00:32:57,350 --> 00:33:00,561
Jest mój. Radzę zbastować.
432
00:33:01,270 --> 00:33:03,481
Żadnych ryb w przytomności króla!
433
00:35:00,932 --> 00:35:02,767
Zacna barwa wina, Reynolds.
434
00:35:02,767 --> 00:35:04,519
Powiadomię kuchnię, panie.
435
00:35:18,699 --> 00:35:19,617
Charlotto.
436
00:35:21,786 --> 00:35:22,620
Witaj.
437
00:35:24,664 --> 00:35:26,666
Czy mogę z tobą dziś zjeść?
438
00:35:26,666 --> 00:35:27,917
Zjeść?
439
00:35:29,460 --> 00:35:30,753
Zjeść. Czy ty...
440
00:35:31,838 --> 00:35:32,755
Zjeść?!
441
00:35:35,633 --> 00:35:36,467
Charlotto.
442
00:35:37,301 --> 00:35:39,053
Dokąd się udajesz?
443
00:35:39,053 --> 00:35:42,431
Nie wiem, byle dalej od ciebie!
Tam, gdzie ciebie nie ma.
444
00:35:42,431 --> 00:35:44,016
Charlotto!
445
00:35:44,600 --> 00:35:48,062
Pozwól mi wytłumaczyć...
Natychmiast się zatrzymaj!
446
00:35:55,361 --> 00:35:57,738
Nie masz powodów, żeby mnie lubić.
447
00:35:58,698 --> 00:35:59,740
Ani żeby mi ufać.
448
00:35:59,740 --> 00:36:02,702
Poślubiłem cię
i zniknąłem w obserwatorium.
449
00:36:02,702 --> 00:36:04,579
Potem nagle zjawiam się zjeść.
450
00:36:05,496 --> 00:36:08,416
Gdybyś jednak
raczyła poświęcić mi jeden wieczór,
451
00:36:09,584 --> 00:36:11,544
zobaczysz, co mnie pociąga.
452
00:36:12,837 --> 00:36:16,674
Może nie od razu mi wybaczysz,
ale może to osłabi twoją nienawiść.
453
00:36:29,103 --> 00:36:32,064
Czy to znaczy,
że przyjedziesz do Buckingham House?
454
00:36:33,399 --> 00:36:35,318
Owszem, przyjadę.
455
00:36:49,332 --> 00:36:50,249
Wasza Wysokość?
456
00:36:51,459 --> 00:36:53,002
Nie teraz, przenoszę się.
457
00:36:53,002 --> 00:36:54,503
- Do?
- Buckingham House.
458
00:36:54,503 --> 00:36:56,047
Bez konsultacji ze mną?
459
00:36:58,341 --> 00:37:00,468
Poleciłem znaleźć ci tam kwaterę.
460
00:37:00,468 --> 00:37:04,680
Obawiam się jednak, że nasze konsultacje
nie będą już równie częste.
461
00:37:04,680 --> 00:37:07,767
To może bardzo zaszkodzić
zdrowiu Waszej Wysokości.
462
00:37:07,767 --> 00:37:09,060
Mojemu zdrowiu?
463
00:37:09,644 --> 00:37:11,938
Od lat nie czułem się tak zdrowy.
464
00:37:27,745 --> 00:37:29,080
Jesteś olśniewająca.
465
00:37:33,834 --> 00:37:36,963
Muszę wiedzieć, czyś ją posiadł.
466
00:37:36,963 --> 00:37:39,173
Musiałem wziąć ślub dla Korony.
467
00:37:39,173 --> 00:37:40,466
Wziąłem.
468
00:37:40,466 --> 00:37:42,718
Musiałem zauroczyć żonę dla Korony.
469
00:37:42,718 --> 00:37:45,429
Starałem się. Nie mogłem dać się poznać,
470
00:37:45,429 --> 00:37:48,015
żeby chronić tajemnice Korony. Nie dałem.
471
00:37:48,015 --> 00:37:50,142
Musiałem ją posiąść. Zrobiłem to.
472
00:37:50,142 --> 00:37:52,937
Od pierwszego oddechu pojmuję,
że zrodziłem się
473
00:37:52,937 --> 00:37:55,940
tylko dla szczęścia
lub nieszczęścia tego narodu.
474
00:37:55,940 --> 00:37:59,193
Że często muszę działać
wbrew własnym życzeniom.
475
00:38:01,445 --> 00:38:02,613
Wyszła?
476
00:38:02,613 --> 00:38:04,949
Tak, sam ją odprowadziłem.
477
00:38:04,949 --> 00:38:06,117
A Charlotta?
478
00:38:06,659 --> 00:38:09,453
Śniada. Jeśli Wasza Wysokość pragnie...
479
00:38:10,329 --> 00:38:12,039
Posłać po medyka, panie?
480
00:38:12,707 --> 00:38:14,333
Tak, ściągnij go tutaj.
481
00:38:15,710 --> 00:38:16,711
Charlotta?
482
00:38:18,212 --> 00:38:19,588
O niczym się nie dowie.
483
00:38:38,816 --> 00:38:40,234
Jesteś niezdrów?
484
00:38:41,319 --> 00:38:42,737
Nie spełniłem oczekiwań?
485
00:38:42,737 --> 00:38:45,448
W piwnicy odwiedził cię medyk.
486
00:38:46,866 --> 00:38:47,867
Przed koronacją.
487
00:38:47,867 --> 00:38:49,994
Zawsze się wtedy bada króla.
488
00:38:54,874 --> 00:38:57,543
Koniec z dzieleniem dni na parzyste i nie.
489
00:38:58,753 --> 00:39:00,296
Miejmy po prostu dni.
490
00:39:11,724 --> 00:39:12,975
Ostrożnie, doktorze.
491
00:39:12,975 --> 00:39:16,937
Pamiętaj o tej wielkiej brzytwie,
którą tu wymachujesz.
492
00:39:16,937 --> 00:39:21,400
Gdyby Wasza Wysokość pozostał w bezruchu,
ryzyko zacięcia byłoby mniejsze.
493
00:39:21,901 --> 00:39:24,236
Przywykłem też do lepszego oświetlenia.
494
00:39:25,029 --> 00:39:25,946
No tak.
495
00:39:26,447 --> 00:39:29,033
Niestety, nie mamy lepszych kwater.
496
00:39:29,033 --> 00:39:31,202
Królowa nie może o niczym wiedzieć.
497
00:39:31,869 --> 00:39:33,454
Martwię się o wpływ
498
00:39:33,454 --> 00:39:37,583
wilgoci w tej piwnicy
na organizm Waszej Królewskiej Mości.
499
00:39:37,583 --> 00:39:39,710
Nic mi nie dolega.
500
00:39:39,710 --> 00:39:42,171
Martwię się o wpływ tego miejsca.
501
00:39:42,171 --> 00:39:45,800
Od przenosin tutaj
ani razu nie zasiadłeś w fotelu, panie.
502
00:39:46,300 --> 00:39:48,886
Jeśli wkrótce nie wznowimy terapii,
503
00:39:48,886 --> 00:39:52,473
możemy utracić wszystko,
co do tej pory osiągnęliśmy.
504
00:39:52,473 --> 00:39:53,391
My?
505
00:39:54,308 --> 00:39:56,477
My dwaj nie osiągnęliśmy niczego.
506
00:39:57,269 --> 00:39:59,814
Wszystkie moje osiągnięcia
to zasługa żony.
507
00:39:59,814 --> 00:40:02,817
Jej metody dały mi więcej niż twój fotel.
508
00:40:03,734 --> 00:40:05,653
Wasza Wysokość się zapomina.
509
00:40:06,654 --> 00:40:07,863
Popada w zuchwałość.
510
00:40:10,574 --> 00:40:12,785
Ulega całkowicie
511
00:40:12,785 --> 00:40:14,286
swym kaprysom i popędom.
512
00:40:19,208 --> 00:40:20,042
Tak jak ona.
513
00:40:28,342 --> 00:40:29,718
Gdy byłem niemowlęciem,
514
00:40:30,386 --> 00:40:33,097
moja kolka nie była zwykłą kolką.
515
00:40:33,097 --> 00:40:35,724
Moja kolka była katastrofą.
516
00:40:36,725 --> 00:40:40,980
Złym omenem. Groziła zagładą całej Anglii.
517
00:40:41,772 --> 00:40:43,107
Gdy byłem chłopcem,
518
00:40:44,316 --> 00:40:46,944
odmowa jedzenia groszku groziła zagładą.
519
00:40:46,944 --> 00:40:50,739
Błąd na lekcjach algebry groził zagładą.
520
00:40:51,490 --> 00:40:55,244
Całe życie byłem przerażony,
że postąpię niewłaściwie,
521
00:40:55,244 --> 00:40:59,582
bo każdy mój błąd
groził zagładą całej Anglii.
522
00:40:59,582 --> 00:41:02,084
To przerażenie niemal mnie zniszczyło.
523
00:41:03,711 --> 00:41:05,838
Uciekałem między rośliny i gwiazdy.
524
00:41:07,089 --> 00:41:08,132
W szaleństwo.
525
00:41:09,592 --> 00:41:13,012
Sądziłem, że przerażenie
to cena bycia z królewskiego rodu.
526
00:41:14,972 --> 00:41:19,185
Teraz jednak znalazłem kobietę,
która nie wie, co to przerażenie.
527
00:41:19,185 --> 00:41:21,562
Która robi, co tylko zapragnie.
528
00:41:21,562 --> 00:41:24,607
Łamie zasady i za nic ma skandale.
529
00:41:25,566 --> 00:41:29,111
Pozwala sobie
na niewyobrażalne impertynencje.
530
00:41:33,824 --> 00:41:36,952
Nigdy nie znałem
nikogo równie godnego korony.
531
00:41:42,541 --> 00:41:45,085
Przepraszam, wybieram się na bal.
532
00:41:46,462 --> 00:41:47,588
Możesz odejść.
533
00:41:49,048 --> 00:41:53,093
Jego Królewska Mość Jerzy III
i Jej Królewska Mość Charlotta.
534
00:42:03,854 --> 00:42:06,482
Nie wiem, czy pojmujesz, czego dokonałaś.
535
00:42:06,482 --> 00:42:08,651
W jeden wieczór, na jednym balu,
536
00:42:08,651 --> 00:42:10,903
Anglia rozwinęła się dzięki nam
537
00:42:11,487 --> 00:42:15,241
bardziej niż przez stulecie.
538
00:42:15,241 --> 00:42:18,160
- Nie marzyłem o tym.
- Możesz wszystko.
539
00:42:18,160 --> 00:42:20,037
Z tobą u boku? Chyba tak.
540
00:43:01,829 --> 00:43:03,330
Monro? Co ty tu robisz?
541
00:43:04,748 --> 00:43:06,875
Waszą Wysokość dręczy bezsenność?
542
00:43:07,376 --> 00:43:10,170
Nie mogę teraz zaoferować terapii.
543
00:43:10,170 --> 00:43:12,131
Może nie wyraziłem się jasno.
544
00:43:12,131 --> 00:43:15,759
Nie będziesz mnie już leczyć.
Nie jesteś już moim medykiem.
545
00:43:16,343 --> 00:43:19,471
Szkoda. Wciąż jednak
jestem medykiem królowej.
546
00:43:21,056 --> 00:43:22,141
Królowej?
547
00:43:22,141 --> 00:43:25,436
Tak. Właśnie przygotowuję jej kompres.
548
00:43:27,479 --> 00:43:28,606
Wara od niej.
549
00:43:28,606 --> 00:43:30,441
Sama się do mnie zwróciła.
550
00:43:31,025 --> 00:43:33,068
Usłyszała o mojej obecności tutaj
551
00:43:33,068 --> 00:43:36,113
i uznała, że nie chce nikogo innego
552
00:43:36,113 --> 00:43:37,740
tylko królewskiego medyka.
553
00:43:38,365 --> 00:43:39,533
Po co jej medyk?
554
00:43:39,533 --> 00:43:41,368
Czyż to nie oczywiste?
555
00:43:42,328 --> 00:43:43,829
Jest przy nadziei.
556
00:43:45,581 --> 00:43:47,958
Nie miała pewności, ale ja ją mam.
557
00:43:49,084 --> 00:43:50,878
Gratuluję Waszej Wysokości.
558
00:43:51,378 --> 00:43:53,464
To radosny dzień dla Anglii.
559
00:45:44,867 --> 00:45:47,536
Rolnik. Król. Rolnik Jerzy. Król-rolnik.
560
00:45:49,329 --> 00:45:50,497
To nie tak.
561
00:45:51,915 --> 00:45:53,917
Jerzy? To ty?
562
00:45:53,917 --> 00:45:55,169
Przelicz ponownie.
563
00:46:00,299 --> 00:46:01,341
Jerzy?
564
00:46:08,056 --> 00:46:09,850
Wenus, aniele, jestem tu!
565
00:46:11,643 --> 00:46:12,603
Przemawiaj!
566
00:46:13,645 --> 00:46:14,897
Rolniku Jerzy.
567
00:46:15,731 --> 00:46:16,690
Załóż to.
568
00:46:19,943 --> 00:46:20,778
No już.
569
00:46:35,042 --> 00:46:35,918
O co chodzi?
570
00:46:35,918 --> 00:46:37,252
Co się dzieje?
571
00:46:39,296 --> 00:46:41,465
Co się stało z moim mężem?
572
00:47:19,461 --> 00:47:20,337
Reynolds!
573
00:47:21,421 --> 00:47:22,840
Reynolds, karoca!
574
00:47:34,476 --> 00:47:37,020
- Wasza Wysokość.
- Przestań za mną chodzić.
575
00:47:37,771 --> 00:47:40,065
- Błagam...
- Dość, Brimsley!
576
00:47:46,905 --> 00:47:50,784
Charlotto. Nie oczekiwałam cię.
Bal u Danburych to tryumf.
577
00:47:50,784 --> 00:47:53,579
Czy próbowałaś
ciąć baraninę tępym nożem, pani?
578
00:47:53,579 --> 00:47:54,788
Że co proszę?
579
00:47:54,788 --> 00:47:57,040
Noże w Buckingham House były ostre.
580
00:47:57,040 --> 00:47:58,959
Aż pewnego dnia stały się tępe.
581
00:47:59,626 --> 00:48:01,545
Kiedy dołączył do mnie król.
582
00:48:03,338 --> 00:48:07,551
Obawiam się, że przyjdzie nam śniadać
innym razem, lady Howe.
583
00:48:07,551 --> 00:48:08,468
Tak, pani.
584
00:48:12,848 --> 00:48:15,392
Uznałam to za dziwny przypadek.
585
00:48:15,392 --> 00:48:17,936
Tak samo przypadkiem tego samego dnia
586
00:48:17,936 --> 00:48:20,606
zabito na głucho okna na górnych piętrach,
587
00:48:20,606 --> 00:48:22,524
a wszędzie pojawiły się zamki.
588
00:48:22,524 --> 00:48:24,610
Przy zbrojowni i kuchni,
589
00:48:24,610 --> 00:48:27,237
nawet przy szopie ogrodowej z nożycami.
590
00:48:27,237 --> 00:48:28,906
Zupełnym przypadkiem.
591
00:48:30,157 --> 00:48:32,910
Nie może jednak być przypadkiem fakt,
592
00:48:32,910 --> 00:48:35,871
że z biblioteki usunięto Króla Leara.
593
00:48:35,871 --> 00:48:38,248
Nie jestem entuzjastką Szekspira.
594
00:48:38,248 --> 00:48:41,919
To sztuka o szalonym królu.
Takim jak ten, z którym żyję!
595
00:48:41,919 --> 00:48:44,796
- Zapominasz się.
- Sądziłam, że to ja.
596
00:48:45,380 --> 00:48:47,633
Że to mnie czegoś brak...
597
00:48:47,633 --> 00:48:49,676
Król nie jest szalony!
598
00:48:50,427 --> 00:48:52,471
Król jest wyczerpany
599
00:48:52,471 --> 00:48:55,641
dźwiganiem na barkach
największego narodu świata!
600
00:48:57,726 --> 00:49:00,270
Co ty możesz o tym wiedzieć?
601
00:49:01,271 --> 00:49:03,565
Jaki to ciężar dla chłopca?
602
00:49:04,399 --> 00:49:09,154
Dla jego matki,
patrzącej, jak jej syn zaczyna pękać?
603
00:49:10,614 --> 00:49:13,659
Jeśli, z bożą pomocą,
powijesz kiedyś dziedzica,
604
00:49:13,659 --> 00:49:17,204
zaczniesz się uczyć,
a pierwsza lekcja będzie taka:
605
00:49:17,913 --> 00:49:20,832
uczyniłabyś wszystko, byle nie pękł.
606
00:49:22,084 --> 00:49:26,421
Zgodziłabyś się na ohydne terapie
odrażających medyków.
607
00:49:26,421 --> 00:49:29,800
Szukałabyś w całej Europie
królowej gotowej mu pomóc.
608
00:49:29,800 --> 00:49:32,803
I, owszem, w razie potrzeby
609
00:49:33,595 --> 00:49:35,514
ukryłabyś pewne fakty o nim,
610
00:49:35,514 --> 00:49:38,016
by żona poznała je sama, w swoim czasie.
611
00:49:38,016 --> 00:49:40,394
Pewne fakty? Przemawiał do niebios!
612
00:49:40,394 --> 00:49:41,937
I co z tego?
613
00:49:41,937 --> 00:49:45,565
Byłaś nikim. Pochodzisz znikąd.
614
00:49:45,565 --> 00:49:48,110
Teraz jednak zasiadłaś u steru świata.
615
00:49:48,110 --> 00:49:50,445
On ma swoje dziwactwa. Cóż z tego?
616
00:49:50,445 --> 00:49:52,531
Nie prosiłam o ster świata.
617
00:49:52,531 --> 00:49:54,241
Nawet o męża nie prosiłam!
618
00:49:54,241 --> 00:49:56,868
Jeśli jednak muszę mieć męża
i porzucić dom,
619
00:49:56,868 --> 00:50:01,248
rodzinę, język oraz życie,
to nie dla człowieka, którego nie znam!
620
00:50:01,248 --> 00:50:03,375
Którego nie pozwolono mi poznać.
621
00:50:03,375 --> 00:50:07,587
- Który jest kłamstwem!
- Porażająca bezczelność.
622
00:50:07,587 --> 00:50:11,633
Nie cieszy cię twoja sytuacja,
choć zasiadasz na szczytach władzy.
623
00:50:26,773 --> 00:50:27,733
Wasza Wysokość?
624
00:50:31,069 --> 00:50:32,446
Wracam na fotel.
625
00:52:24,224 --> 00:52:28,645
Napisy: Kuba Żywko