1
00:01:27,462 --> 00:01:28,963
- Brimsley.
- Tak, pani?
2
00:01:28,963 --> 00:01:31,007
Co mam w planach na ten tydzień?
3
00:01:31,007 --> 00:01:32,634
W planach, Wasza Wysokość?
4
00:01:32,634 --> 00:01:35,553
Działania charytatywne? Biedota, sieroty?
5
00:01:35,553 --> 00:01:37,555
Muszę poznać mój fraucymer.
6
00:01:37,555 --> 00:01:40,141
To ważne, wiele przede mną.
7
00:01:40,141 --> 00:01:42,477
Londyn ma wspaniałe galerie.
8
00:01:42,477 --> 00:01:44,646
Uwielbiam też teatr i muzykę.
9
00:01:44,646 --> 00:01:46,940
Mam w planach jakieś koncerty, opery?
10
00:01:46,940 --> 00:01:49,275
Terminarz Waszej Wysokości jest pusty.
11
00:01:50,235 --> 00:01:53,279
Jak to możliwe? Nic w nim nie ma?
12
00:01:53,279 --> 00:01:54,447
Nic, pani.
13
00:01:55,448 --> 00:01:57,158
Jestem królową, Brimsley.
14
00:01:57,158 --> 00:01:59,828
Mam chyba jakieś oficjalne obowiązki?
15
00:01:59,828 --> 00:02:03,331
- Owszem, nader liczne.
- A jednak terminarz jest pusty?
16
00:02:03,331 --> 00:02:05,250
Wasza Wysokość cieszy się
17
00:02:05,250 --> 00:02:07,168
pierwszymi dniami małżeństwa.
18
00:02:10,338 --> 00:02:11,464
To miesiąc miodowy?
19
00:02:13,216 --> 00:02:14,092
Tak, pani.
20
00:02:19,514 --> 00:02:22,183
Parlament nazywa to
„Wielkim Eksperymentem”.
21
00:02:22,183 --> 00:02:24,352
Zaiste, to wielki eksperyment:
22
00:02:24,352 --> 00:02:27,147
tytuły dla osób wyglądających
jak nowa królowa.
23
00:02:27,147 --> 00:02:30,483
Wiele się o tym mówi.
Eksperyment musi się powieść.
24
00:02:30,483 --> 00:02:33,069
- Powiedzie się, lordzie Bute.
- Co wiemy?
25
00:02:33,069 --> 00:02:34,988
- Pasują do siebie.
- To jasne.
26
00:02:34,988 --> 00:02:36,322
Jest królem.
27
00:02:36,322 --> 00:02:38,324
Pasowałby do każdego.
28
00:02:38,867 --> 00:02:41,619
- Ona ma szczęście.
- To nie budzi wątpliwości.
29
00:02:41,619 --> 00:02:43,288
Co je budzi?
30
00:02:46,082 --> 00:02:48,918
- Nie mogę mówić przy kobiecie.
- Cóż.
31
00:02:48,918 --> 00:02:52,297
- Zatem koniec dyskusji.
- Tak raportować Izbie Lordów?
32
00:02:55,133 --> 00:02:57,260
Ach, te nowoczesne zwyczaje.
33
00:02:57,260 --> 00:03:01,139
Za moich czasów w noc poślubną
w sypialni było siedmiu świadków.
34
00:03:01,139 --> 00:03:04,350
Aktu małżeńskiego.
35
00:03:04,976 --> 00:03:08,188
Gotowych świadczyć, że ja i ojciec Jerzyka
36
00:03:08,188 --> 00:03:10,773
zrobiliśmy co trzeba, by spłodzić Jerzyka.
37
00:03:10,773 --> 00:03:13,651
Teraz modne jest
zapewnianie parom prywatności.
38
00:03:14,194 --> 00:03:17,155
Zwykle nie byłoby to chyba problemem.
39
00:03:17,155 --> 00:03:19,866
Mężczyzna, kobieta, okazja na...
40
00:03:20,742 --> 00:03:22,452
Ale mówimy o Jerzyku.
41
00:03:23,369 --> 00:03:24,662
O królu.
42
00:03:25,455 --> 00:03:30,251
A wiemy przecież, że Jerzyk, że król bywa...
43
00:03:31,461 --> 00:03:35,465
Jest idealny.
Wszyscy się w tej kwestii zgadzamy.
44
00:03:35,465 --> 00:03:38,551
- Zaiste, idealny.
- Najsilniejszy z władców.
45
00:03:38,551 --> 00:03:41,971
- Tylko myśli samodzielnie.
- Nader niezależnie.
46
00:03:41,971 --> 00:03:44,140
Wielce oryginalnie.
47
00:03:45,642 --> 00:03:51,481
Jeśli jednak działań
zwyczajowo podejmowanych w noc poślubną
48
00:03:52,023 --> 00:03:54,025
ostatecznie nie podjęto,
49
00:03:54,025 --> 00:03:57,403
byłoby to ze szkodą
dla Wielkiego Eksperymentu.
50
00:03:58,029 --> 00:04:00,782
Nie może być żadnych wątpliwości.
51
00:04:00,782 --> 00:04:03,743
- Nie będzie.
- Ani jednej.
52
00:04:08,790 --> 00:04:12,377
To wspaniały eksperyment.
Niechaj trwa jak najdłużej.
53
00:04:16,506 --> 00:04:18,341
Zrobił to czy nie?
54
00:08:17,788 --> 00:08:23,753
KRÓLOWA CHARLOTTA:
OPOWIEŚĆ ZE ŚWIATA BRIDGERTONÓW
55
00:08:31,886 --> 00:08:35,264
{\an8}Cierpliwość nie zawsze jest cnotą.
56
00:08:36,933 --> 00:08:41,354
{\an8}Upływ czasu nie zawsze
przynosi nam korzyści
57
00:08:41,354 --> 00:08:43,189
{\an8}i nie zawsze dobro spływa
58
00:08:43,189 --> 00:08:46,859
{\an8}na tych, którzy są dość cierpliwi.
59
00:08:48,986 --> 00:08:52,907
{\an8}Istnieją jednak pewne wyjątkowe radości,
60
00:08:52,907 --> 00:08:54,575
{\an8}na które warto czekać.
61
00:09:01,958 --> 00:09:04,627
Już dobrze.
62
00:09:07,004 --> 00:09:08,506
- Nie.
- Mamo!
63
00:09:08,506 --> 00:09:11,801
Polubiłabyś ją, to urocza osóbka.
64
00:09:11,801 --> 00:09:15,054
To aktorka. Nie.
Zerwij i znajdź sobie godną partię.
65
00:09:15,054 --> 00:09:16,889
Mamy już dzieci.
66
00:09:16,889 --> 00:09:18,558
- Wstyd.
- Jeśli ją kocha...
67
00:09:18,558 --> 00:09:22,311
I kto to mówi?
Twoja przyjaciółka jest zamężna.
68
00:09:22,311 --> 00:09:26,107
- Co z twoją żoną, Fryderyku?
- Nie widziałem jej od 20 lat.
69
00:09:26,107 --> 00:09:28,734
Jako twoja żona też bym uciekł z kraju.
70
00:09:29,485 --> 00:09:33,114
Jakim cudem żaden z was
nie potrafi żyć w stosownym związku?
71
00:09:33,114 --> 00:09:36,951
Może jest już za późno.
Nasze siostry nie mogą już rodzić.
72
00:09:36,951 --> 00:09:38,953
- My zrobiliśmy swoje...
- Nie.
73
00:09:39,579 --> 00:09:41,872
Wasz ojciec i ja daliśmy krajowi
74
00:09:41,872 --> 00:09:43,874
wspaniałą dynastię.
75
00:09:43,874 --> 00:09:48,212
Wasze pokolenie nie może być ostatnim.
Dynastia musi trwać.
76
00:09:48,796 --> 00:09:51,549
- Wy ją przedłużycie.
- To nie takie proste.
77
00:09:51,549 --> 00:09:54,176
To by nie dało żadnych skutków...
78
00:09:54,802 --> 00:09:58,472
Nie jestem za to odpowiedzialny.
Mam swoje obowiązki, ale...
79
00:09:58,472 --> 00:10:00,057
A co do tych dam...
80
00:10:00,057 --> 00:10:05,354
Anglia czeka, które z dzieci króla Jerzego
81
00:10:05,354 --> 00:10:08,316
da jej dziedzica jego tronu.
82
00:10:08,316 --> 00:10:12,194
I zastanawia się,
czy cierpliwość to cnota czy obciążenie
83
00:10:12,194 --> 00:10:15,031
dla naszej drogiej królowej Charlotty.
84
00:10:29,462 --> 00:10:30,421
Brimsley.
85
00:10:30,421 --> 00:10:31,589
Wasza Wysokość?
86
00:10:32,298 --> 00:10:33,799
Przygotuj karocę.
87
00:10:33,799 --> 00:10:36,802
Tak, Wasza Wysokość. Jaki obierzemy cel?
88
00:10:37,511 --> 00:10:38,929
Jedziemy do mojego męża.
89
00:11:19,303 --> 00:11:20,137
Gdzie on jest?
90
00:11:20,137 --> 00:11:22,682
- Nie spodziewaliśmy się wizyty.
- Gdzie?
91
00:11:24,225 --> 00:11:25,768
W obserwatorium, pani.
92
00:11:28,896 --> 00:11:29,730
Czekaj tutaj.
93
00:11:41,659 --> 00:11:42,785
Może to dobrze.
94
00:11:44,203 --> 00:11:45,037
Może.
95
00:11:45,871 --> 00:11:47,164
A może źle.
96
00:11:48,874 --> 00:11:51,127
Może zaczekamy w środku, aż się okaże?
97
00:11:52,461 --> 00:11:54,755
Rozgrzejemy się, noc jest chłodna.
98
00:11:54,755 --> 00:11:58,175
Dziękuję panu za jakże łaskawą propozycję.
99
00:12:06,976 --> 00:12:10,938
Pokojowiec króla przebija sługę królowej
jakością swojej kwatery.
100
00:12:11,731 --> 00:12:12,565
To oczywiste.
101
00:12:13,524 --> 00:12:15,192
Jestem od ciebie ważniejszy.
102
00:12:29,206 --> 00:12:31,041
Pałac żąda raportu.
103
00:12:31,542 --> 00:12:34,670
- Co im powiesz?
- Dlaczego ja miałbym coś mówić?
104
00:12:34,670 --> 00:12:36,589
Nie skonsumowali małżeństwa.
105
00:12:36,589 --> 00:12:38,174
Mogła go uwieść.
106
00:12:38,174 --> 00:12:40,634
To dobrze ułożona dama.
107
00:12:42,720 --> 00:12:46,056
- Masz jej to za złe?
- Mogłeś coś zrobić.
108
00:12:47,141 --> 00:12:49,143
Nie kontroluję go.
109
00:12:49,143 --> 00:12:51,228
Służysz mu. Znasz go.
110
00:12:52,229 --> 00:12:53,856
Ma jakiś problem?
111
00:12:53,856 --> 00:12:57,651
Jakąś ułomność? Coś z nim nie tak?
112
00:12:58,486 --> 00:12:59,612
Zapominasz się.
113
00:12:59,612 --> 00:13:01,322
Pytam.
114
00:13:02,698 --> 00:13:03,824
My mamy problem.
115
00:13:05,075 --> 00:13:07,703
Jemu nic chyba nie dolega.
116
00:13:08,829 --> 00:13:09,705
Jest duży.
117
00:13:09,705 --> 00:13:13,626
Z tego, co widziałem, jest duży i zdrowy.
118
00:13:16,086 --> 00:13:17,588
Bez ułomności.
119
00:13:21,425 --> 00:13:23,177
Ona jest pięknością, ale...
120
00:13:24,595 --> 00:13:26,388
Może nie jest w jego typie?
121
00:13:26,388 --> 00:13:28,849
Nie wiem, czy on ma jakiś konkretny typ.
122
00:13:30,267 --> 00:13:33,395
Preferuje kobiety,
reszta mnie nie interesowała.
123
00:13:33,395 --> 00:13:34,396
Cóż...
124
00:13:35,314 --> 00:13:39,485
Może muszą spędzić ze sobą trochę czasu,
tak jak to robią teraz.
125
00:13:39,485 --> 00:13:42,029
Spodziewasz się, że spędzą tam 15 minut?
126
00:13:42,029 --> 00:13:43,697
Liczę na 20.
127
00:13:58,295 --> 00:13:59,296
Co to za miejsce?
128
00:13:59,296 --> 00:14:00,256
Charlotto.
129
00:14:01,257 --> 00:14:02,842
Przyjechałaś do mnie.
130
00:14:02,842 --> 00:14:05,719
To obserwatorium. Do patrzenia na gwiazdy.
131
00:14:06,345 --> 00:14:08,973
Dziś na niebie nie ma ani jednej chmurki.
132
00:14:09,723 --> 00:14:11,684
Widać gwiazdozbiory,
133
00:14:11,684 --> 00:14:14,353
a myślę nawet...
134
00:14:16,897 --> 00:14:19,191
Że i jakąś planetę.
135
00:14:21,318 --> 00:14:22,903
Chodź, spójrz.
136
00:14:22,903 --> 00:14:25,281
- To to robiłeś?
- Słucham?
137
00:14:25,281 --> 00:14:26,657
Od naszych zaślubin?
138
00:14:26,657 --> 00:14:29,618
To tak spędzasz czas od naszego ślubu?
139
00:14:29,618 --> 00:14:32,329
Tak, to nader ekscytujące. Układ gwiazd...
140
00:14:32,329 --> 00:14:34,081
- Tutaj?
- W obserwatorium.
141
00:14:36,000 --> 00:14:37,835
Co zrobiłam niewłaściwie?
142
00:14:37,835 --> 00:14:39,253
Jaki popełniłam błąd?
143
00:14:39,753 --> 00:14:41,672
- Żadnego.
- Uraziłam cię słowem?
144
00:14:41,672 --> 00:14:43,465
- Nie.
- Uczynkiem?
145
00:14:43,465 --> 00:14:46,051
- Nie.
- To co ze mną nie tak?
146
00:14:48,178 --> 00:14:51,181
- Nic.
- Coś być musi.
147
00:14:51,181 --> 00:14:52,558
Nie bądź nierozsądna.
148
00:14:52,558 --> 00:14:55,436
Myślałam, że wizytujesz jakiś lupanar.
149
00:14:58,355 --> 00:14:59,815
Znasz w ogóle to słowo?
150
00:15:00,608 --> 00:15:03,611
Wiem, czym jest lupanar. Chyba.
151
00:15:03,611 --> 00:15:05,905
Mam braci. Nie oznacza to, że...
152
00:15:05,905 --> 00:15:09,199
Może lepiej by było,
gdybyś zaiste wizytował lupanar.
153
00:15:09,199 --> 00:15:13,746
Łatwiej byłoby mi to zrozumieć.
Ale nie, preferujesz towarzystwo gwiazd.
154
00:15:13,746 --> 00:15:16,248
- Tego nie powiedziałem...
- Siedzisz tutaj.
155
00:15:16,248 --> 00:15:17,291
W obserwatorium.
156
00:15:17,791 --> 00:15:19,877
Jedynym takim w całej Anglii.
157
00:15:19,877 --> 00:15:22,796
Siedzisz w tym wyjątkowym obserwatorium.
158
00:15:22,796 --> 00:15:25,716
Śpisz, jesz i patrzysz na niebo,
159
00:15:25,716 --> 00:15:28,844
ekscytując się gwiazdami
od nocy naszego ślubu,
160
00:15:28,844 --> 00:15:31,138
podczas gdy ja tkwię w dusznym domu,
161
00:15:31,138 --> 00:15:33,641
przebierana jak lalka trzy razy na dzień,
162
00:15:33,641 --> 00:15:36,685
nie mając dokąd pójść,
z kim rozmawiać, co robić.
163
00:15:36,685 --> 00:15:39,647
Jesteś królową, możesz robić, co zechcesz.
164
00:15:39,647 --> 00:15:41,690
- Być z mężem też?
- Daj pokój...
165
00:15:41,690 --> 00:15:44,735
- Jerzy!
- Nie pojmuję, na co narzekasz.
166
00:15:52,117 --> 00:15:56,330
Mając lat 17, zostałam nagle królową
167
00:15:56,330 --> 00:16:00,250
obcej krainy,
z obcym mi jedzeniem i zwyczajami.
168
00:16:00,250 --> 00:16:04,004
Nie pojmujesz tego,
bo od urodzenia cię do tego szykowano.
169
00:16:04,004 --> 00:16:06,632
Nie mogę robić tego, czego zapragnę.
170
00:16:06,632 --> 00:16:08,592
Nie mogę pójść do krawcowej,
171
00:16:08,592 --> 00:16:11,637
do galerii, na lody.
Nie mogę się zaprzyjaźniać.
172
00:16:11,637 --> 00:16:13,389
Muszę egzystować z dala.
173
00:16:14,431 --> 00:16:17,142
Nie znam tu nikogo poza tobą.
174
00:16:18,060 --> 00:16:21,647
Jestem zupełnie sama,
a ty przedkładasz nade mnie niebo.
175
00:16:24,984 --> 00:16:25,985
- Jerzy!
- Tak?
176
00:16:25,985 --> 00:16:27,403
Powiedz coś!
177
00:16:29,571 --> 00:16:32,241
- Nie chcę się kłócić.
- A ja tak!
178
00:16:32,241 --> 00:16:34,368
Kłóć się. Walcz o mnie!
179
00:16:34,368 --> 00:16:36,245
Wracaj do domu, Charlotto.
180
00:17:32,092 --> 00:17:33,552
Wydają się zadowoleni.
181
00:17:33,552 --> 00:17:35,262
Nader ukontentowani.
182
00:17:35,262 --> 00:17:37,473
Liczyłam na dokładniejsze informacje
183
00:17:37,473 --> 00:17:39,349
niż to, czy są ukontentowani.
184
00:17:39,349 --> 00:17:42,102
Prezentują się wspaniale.
Jest nią zauroczony.
185
00:17:42,102 --> 00:17:45,022
Czyżby? Król Jerzy „zauroczony”?
186
00:17:47,649 --> 00:17:50,277
Nie śmiałbym określać królewskich emocji.
187
00:17:50,277 --> 00:17:53,614
Chciałem tylko powiedzieć,
że wydaje się szczęśliwy.
188
00:17:55,532 --> 00:17:57,076
Jakie są na to dowody?
189
00:17:58,577 --> 00:18:00,871
Wiele rozmów i spacerów.
190
00:18:00,871 --> 00:18:04,374
Jest też śmiech. Miło się na to patrzy.
191
00:18:08,545 --> 00:18:10,422
A ich stosunki?
192
00:18:12,174 --> 00:18:13,008
Stosunki?
193
00:18:13,801 --> 00:18:15,803
Zobowiązania małżeńskie.
194
00:18:15,803 --> 00:18:17,096
Zobowiązania?
195
00:18:20,724 --> 00:18:23,519
Księżna wdowa pragnie potwierdzić,
196
00:18:23,519 --> 00:18:25,979
że małżeństwo zostało skonsumowane.
197
00:18:25,979 --> 00:18:27,272
Płciowo.
198
00:18:27,272 --> 00:18:29,525
Pyta dla dobra kraju, rzecz jasna.
199
00:18:29,525 --> 00:18:30,609
Rzecz to jasna.
200
00:18:35,155 --> 00:18:36,281
Tak więc?
201
00:18:39,910 --> 00:18:43,413
O ile się orientuję, jak najbardziej.
202
00:18:45,040 --> 00:18:47,251
Czyli miesiąc miodowy jest udany.
203
00:18:47,251 --> 00:18:50,087
Zgodzi się pan, że jest udany, Brimsley?
204
00:18:52,881 --> 00:18:54,091
Z całą pewnością.
205
00:18:55,300 --> 00:18:56,135
Tak.
206
00:18:58,220 --> 00:19:00,514
Znakomicie. Doskonale.
207
00:19:00,514 --> 00:19:04,309
Może wkrótce zyskamy następcę tronu.
208
00:19:33,338 --> 00:19:36,758
Rankiem, wieczorem,
w nocy, a teraz też w porze herbatki.
209
00:19:36,758 --> 00:19:40,846
Piłam herbatkę, Coral.
Wyszywałam poszewkę na poduszkę!
210
00:19:40,846 --> 00:19:43,807
Tak mi przykro.
Czy wiemy, co go tak podochociło?
211
00:19:43,807 --> 00:19:46,560
Pierwszy raz
pojechał do White’s w Mayfair.
212
00:19:46,560 --> 00:19:47,769
Do tego klubu?
213
00:19:47,769 --> 00:19:50,814
Jako członek socjety i posiadacz tytułu
214
00:19:50,814 --> 00:19:54,610
ma prawo wstępu,
ale i tak go tam nie wpuścili.
215
00:19:54,610 --> 00:19:58,989
Och. To samo przydarzyło się
lordowi Smythe-Smithowi i Kentom.
216
00:19:58,989 --> 00:20:02,367
Mojemu mężowi zależy,
by ci ludzie go akceptowali.
217
00:20:02,367 --> 00:20:05,829
Socjeta jest straszna.
Nawet ich służba jest zarozumiała.
218
00:20:05,829 --> 00:20:09,249
Nie mogło być tak jak dawniej?
Nic z tego nie pojmuję.
219
00:20:09,249 --> 00:20:11,919
Chodzi o tytuł. „Lord Danbury”.
220
00:20:11,919 --> 00:20:15,714
Posmakował mu i teraz chce więcej.
221
00:20:15,714 --> 00:20:18,425
Jutro spróbuje wziąć udział w polowaniu.
222
00:20:19,593 --> 00:20:23,138
Będę trzymała na ogniu
wodę gotową do kąpieli.
223
00:20:23,138 --> 00:20:24,431
Będę w pogotowiu.
224
00:20:24,431 --> 00:20:27,601
Potrzebuję też maści na wnętrze ud.
225
00:20:28,977 --> 00:20:29,811
Rety.
226
00:20:30,395 --> 00:20:33,523
Co będzie, jak zrobi mi
kolejne dziecko-olbrzyma?
227
00:21:03,011 --> 00:21:03,887
Musi działać.
228
00:21:03,887 --> 00:21:05,347
Nie mogę go zmusić.
229
00:21:05,347 --> 00:21:08,558
Przed księżną wdową
powiedział pan, że już to zrobili.
230
00:21:08,558 --> 00:21:10,060
Czego pan chce od króla?
231
00:21:11,770 --> 00:21:12,646
Gestu.
232
00:21:12,646 --> 00:21:14,106
- Gestu?
- Tak właśnie.
233
00:21:19,361 --> 00:21:21,989
Zasugeruję uczynienie jakiegoś gestu.
234
00:21:45,762 --> 00:21:46,638
Pomarańcza.
235
00:21:51,226 --> 00:21:53,228
Do kuchni, na posiłek królowej.
236
00:21:55,564 --> 00:21:57,357
Umiem sama zerwać pomarańczę.
237
00:21:57,357 --> 00:21:58,525
Wasza Wysokość.
238
00:22:01,445 --> 00:22:02,654
Pomarańcza.
239
00:22:13,790 --> 00:22:15,334
Król przysyła prezent.
240
00:22:15,334 --> 00:22:18,628
Czeka w foyer. Jest też liścik, pani.
241
00:22:22,007 --> 00:22:26,386
NIE CHCĘ, BYŚ CZUŁA SIĘ SAMOTNA
– KRÓL JERZY
242
00:22:29,681 --> 00:22:30,891
Pokaż ten prezent.
243
00:22:44,696 --> 00:22:45,572
Co to jest?
244
00:22:46,114 --> 00:22:48,825
- Królewski prezent, pani.
- Ale co to jest?
245
00:22:48,825 --> 00:22:51,370
Sądzę, że to pies, Wasza Wysokość.
246
00:22:51,953 --> 00:22:52,788
Nie.
247
00:22:52,788 --> 00:22:56,917
Pies jest wielki, budzi respekt.
Pinczer, owczarek, sznaucer, dog.
248
00:22:56,917 --> 00:22:57,918
To jest...
249
00:22:59,836 --> 00:23:01,046
Namiastka królika.
250
00:24:00,647 --> 00:24:02,691
Chcę jutro poznać mój fraucymer.
251
00:24:02,691 --> 00:24:04,776
Wasza Wysokość nie może...
252
00:24:04,776 --> 00:24:07,154
Zapewniam. Nie mów mi, co mi wolno.
253
00:24:07,154 --> 00:24:08,738
Zapewniam, że ja jeden
254
00:24:08,738 --> 00:24:10,824
nigdy nie powiem, czego nie wolno.
255
00:24:10,824 --> 00:24:11,908
Zamierzam za to
256
00:24:11,908 --> 00:24:15,620
mówić, jak najlepiej robić to,
czego wam nie wolno, pani.
257
00:24:19,374 --> 00:24:22,377
Podczas miesiąca miodowego
nie mogę poznawać dwórek?
258
00:24:22,377 --> 00:24:25,255
Spotkanie ze wszystkimi
byłoby nieroztropne.
259
00:24:27,257 --> 00:24:30,635
Zalecam daleko posuniętą dyskrecję.
260
00:24:33,138 --> 00:24:35,182
Czy ktoś pragnący dyskrecji
261
00:24:36,516 --> 00:24:39,060
mógłby zaufać lady Danbury?
262
00:25:18,725 --> 00:25:20,936
Czy herbata przypadła pani do gustu?
263
00:25:20,936 --> 00:25:23,230
Owszem, Wasza Królewska Mość.
264
00:25:33,490 --> 00:25:35,909
Przepiękny pies, Wasza Wysokość.
265
00:25:36,493 --> 00:25:37,577
Namiastka królika.
266
00:25:38,745 --> 00:25:40,413
Proszę o wybaczenie.
267
00:25:43,124 --> 00:25:45,544
Dziękuję za zaproszenie na herbatkę.
268
00:25:46,086 --> 00:25:48,505
Każda dama dworu może na takie liczyć?
269
00:25:48,505 --> 00:25:49,422
Nie.
270
00:25:50,131 --> 00:25:54,094
Brimsley mówił, by w miesiącu miodowym
wybrać najdyskretniejszą.
271
00:25:59,474 --> 00:26:02,352
Wspaniałym miesiącu miodowym, dodajmy.
272
00:26:02,352 --> 00:26:04,604
Jest doprawdy cudowny.
273
00:26:04,604 --> 00:26:08,275
Mój mąż jest najlepszym z mężów.
274
00:26:08,275 --> 00:26:10,777
Dał mi tego prześlicznego królika.
275
00:26:18,326 --> 00:26:20,120
Czy mogę mówić otwarcie, pani?
276
00:26:29,796 --> 00:26:32,257
Będę pięć kroków za drzwiami.
277
00:26:38,638 --> 00:26:42,100
Mów otwarcie, nikt inny tu tego nie robi.
278
00:26:43,101 --> 00:26:43,935
Proszę.
279
00:26:44,519 --> 00:26:47,397
Po pierwsze,
Wasza Wysokość fatalnie kłamie.
280
00:26:47,397 --> 00:26:51,151
Nie uwierzyłam w ani jedno słowo
o miesiącu miodowym.
281
00:26:51,151 --> 00:26:53,737
Powtórka przy śmietance towarzyskiej
282
00:26:53,737 --> 00:26:55,071
wywołałaby skandal.
283
00:26:57,324 --> 00:27:00,035
Mój miesiąc miodowy był katastrofą.
284
00:27:00,035 --> 00:27:02,162
Sama noc poślubna była dziwna.
285
00:27:02,162 --> 00:27:04,039
On był stary i niecierpliwy.
286
00:27:04,039 --> 00:27:07,167
Całe doświadczenie
było bolesne i przerażające.
287
00:27:07,834 --> 00:27:11,296
Nie szkodzi, jeśli ta noc poślubna
też nie była idealna.
288
00:27:15,008 --> 00:27:15,842
Pani...
289
00:27:16,801 --> 00:27:19,137
Czy doszło do nocy poślubnej?
290
00:27:24,351 --> 00:27:27,395
Był niemiły. Niegrzeczny i samolubny.
291
00:27:27,395 --> 00:27:30,065
Chciał pójść. Miał chyba wyrzuty sumienia.
292
00:27:30,065 --> 00:27:33,777
Nie pojmował, dlaczego nie chcę,
by mieszkał w Kew,
293
00:27:33,777 --> 00:27:36,321
gdy ja nie mam tu do kogo ust otworzyć.
294
00:27:36,321 --> 00:27:37,739
Potem dał mi to coś.
295
00:27:37,739 --> 00:27:40,867
Jakby to miało
jakimś cudem wszystko naprawić.
296
00:27:40,867 --> 00:27:43,286
Czy nadal wolno mi mówić otwarcie?
297
00:27:45,747 --> 00:27:49,626
Pytam o skonsumowanie
królewskiego małżeństwa.
298
00:27:49,626 --> 00:27:54,005
Wasze Królewskie Moście
to zrobiły, prawda?
299
00:27:54,005 --> 00:27:55,632
Musiały...
300
00:27:56,299 --> 00:28:00,178
Najjaśniejsza Pani. Charlotto.
Jeśli go nie skonsumowaliście,
301
00:28:00,178 --> 00:28:02,597
nie jesteście tak naprawdę małżeństwem.
302
00:28:02,597 --> 00:28:05,558
Twoja pozycja
byłaby wtedy zagrożona, pani.
303
00:28:05,558 --> 00:28:07,310
Tak jak Wielki Eksperyment.
304
00:28:07,310 --> 00:28:09,854
Czy małżeństwo zostało skonsumowane?
305
00:28:12,023 --> 00:28:15,110
Czy Wasza Królewska Mość wie,
co mam na myśli?
306
00:28:16,820 --> 00:28:18,655
Spełniono powinność małżeńską?
307
00:28:19,656 --> 00:28:23,243
Czy to ma coś wspólnego
z tym całym Wielkim Eksperymentem?
308
00:28:28,415 --> 00:28:29,541
Wezwijmy Brimsleya.
309
00:28:30,417 --> 00:28:33,878
Potrzeba nam papierowych arkuszy i węgla.
310
00:28:42,887 --> 00:28:44,639
Ile razy go wkłada?
311
00:28:44,639 --> 00:28:47,892
Tyle, ile będzie potrzeba,
Wasza Królewska Mość.
312
00:28:48,476 --> 00:28:49,853
Ile to trwa?
313
00:28:49,853 --> 00:28:52,147
Czasem wydaje się, że całą wieczność.
314
00:28:52,147 --> 00:28:54,399
- Będzie mi dobrze?
- Mnie nie było.
315
00:28:54,399 --> 00:28:58,570
Nigdy jednak nie myślałam,
że to coś, co ma być „dobre”.
316
00:28:59,154 --> 00:29:00,655
Raczej przykry obowiązek.
317
00:29:01,281 --> 00:29:04,993
Może z kimś, kogo się lubi,
jest inaczej, nie wiem.
318
00:29:04,993 --> 00:29:06,494
Nie lubię Jerzego,
319
00:29:06,494 --> 00:29:09,998
więc nie wiem, po co w ogóle
mielibyśmy się tym kłopotać.
320
00:29:11,374 --> 00:29:12,333
To nie tak.
321
00:29:14,043 --> 00:29:17,005
Wasza Królewska Mość. To Wielka Brytania.
322
00:29:17,714 --> 00:29:20,341
Niedawno królowe traciły tu głowy,
323
00:29:20,341 --> 00:29:21,468
bo nie rodziły.
324
00:29:21,468 --> 00:29:22,844
To się nie powtórzy.
325
00:29:22,844 --> 00:29:25,221
To...
326
00:29:26,097 --> 00:29:27,015
Wasza Wysokość.
327
00:29:28,099 --> 00:29:29,809
To ważne.
328
00:29:29,809 --> 00:29:31,728
Jesteś pierwszą taką królową.
329
00:29:31,728 --> 00:29:33,188
Zadbaj o swoją pozycję.
330
00:29:33,813 --> 00:29:36,357
Tak, ale to nie moja wina.
331
00:29:39,319 --> 00:29:41,154
To oczywiste, że mnie nie chce.
332
00:29:41,154 --> 00:29:43,990
Nie mogę go przecież zmusić,
żeby mi to robił.
333
00:29:43,990 --> 00:29:47,660
Może dobrze, że małżeństwo
nie zostanie skonsumowane.
334
00:29:47,660 --> 00:29:51,206
Może o wszystkim zapomnimy
i wrócę do domu.
335
00:29:55,210 --> 00:29:56,628
To pomeranian.
336
00:29:58,296 --> 00:29:59,589
Ta namiastka królika.
337
00:30:00,256 --> 00:30:01,883
To pies.
338
00:30:02,550 --> 00:30:04,427
Bardzo rzadki pies
339
00:30:04,427 --> 00:30:07,263
czystej rasy pomorskiej.
340
00:30:34,415 --> 00:30:36,292
Nie dopuścili go do polowania?
341
00:30:36,292 --> 00:30:38,878
Ano nie dopuścili.
342
00:30:44,801 --> 00:30:47,178
Myślałby kto, że wysyłam ich do Tower.
343
00:30:47,178 --> 00:30:48,471
Każę im brać śluby.
344
00:30:48,471 --> 00:30:50,723
To nie może być takie trudne.
345
00:30:50,723 --> 00:30:52,267
To proste.
346
00:30:52,267 --> 00:30:55,687
Znajdujesz dobrą partię z tytułem
i płodzisz dzieci.
347
00:30:55,687 --> 00:30:58,857
Rytuał stary jak sama Anglia.
Wszyscy tak robią.
348
00:30:59,607 --> 00:31:02,151
Wicehrabina wdowa Violet Bridgerton.
349
00:31:08,950 --> 00:31:10,535
Siadaj, dołącz do nas.
350
00:31:11,536 --> 00:31:12,787
Wasza Królewska Mość.
351
00:31:13,746 --> 00:31:16,332
Dziękuję za łaskawe zaproszenie.
352
00:31:16,332 --> 00:31:17,917
To niespodzianka.
353
00:31:17,917 --> 00:31:20,086
Pomyślałam, że wezwę ekspertkę.
354
00:31:20,086 --> 00:31:21,129
Od czego?
355
00:31:21,129 --> 00:31:23,214
Masz liczne potomstwo.
356
00:31:23,214 --> 00:31:24,632
Na to wygląda.
357
00:31:25,550 --> 00:31:27,427
Ja też mam liczne potomstwo.
358
00:31:27,427 --> 00:31:28,720
Tak, Wasza Wysokość.
359
00:31:28,720 --> 00:31:31,431
Dwa lata – dwa śluby.
360
00:31:32,807 --> 00:31:33,641
Jak to robisz?
361
00:31:34,684 --> 00:31:35,685
Co takiego?
362
00:31:35,685 --> 00:31:38,021
Jak skłaniasz ich do ożenku?
363
00:31:44,611 --> 00:31:45,445
Cóż...
364
00:31:48,531 --> 00:31:50,033
Miłość wiele ułatwia.
365
00:31:50,909 --> 00:31:52,076
- Miłość?
- Tak.
366
00:31:52,076 --> 00:31:54,495
Rozwiązuje wiele problemów.
367
00:31:56,581 --> 00:32:00,001
Będę mówić wprost,
wszystkie jesteśmy kobietami dojrzałymi.
368
00:32:00,877 --> 00:32:04,672
Moi chłopcy czują miłość.
Do kobiet z gminu.
369
00:32:04,672 --> 00:32:08,760
Kochają katoliczki. Kochają aktoreczki.
370
00:32:08,760 --> 00:32:12,221
Kochają wreszcie kobiety już zamężne.
371
00:32:12,221 --> 00:32:13,848
Nie miłość jest problemem.
372
00:32:14,349 --> 00:32:15,558
Miłość dała Koronie
373
00:32:15,558 --> 00:32:18,728
już ponad pół setki bękartów.
374
00:32:18,728 --> 00:32:20,021
Jejku!
375
00:32:20,021 --> 00:32:23,399
Lady Danbury również ma liczne potomstwo.
376
00:32:23,399 --> 00:32:27,195
Czwórka moich dzieci zaszczyciła mnie
377
00:32:27,195 --> 00:32:29,656
przenosinami na odległe kontynenty.
378
00:32:30,239 --> 00:32:33,451
Poza tym małżeństwo to obowiązek,
379
00:32:33,451 --> 00:32:34,494
nie przyjemność.
380
00:32:34,494 --> 00:32:36,704
Może być przyjemnością.
381
00:32:36,704 --> 00:32:39,958
Albo bolesnym, dożywotnim wyrokiem.
382
00:32:39,958 --> 00:32:42,418
Małżeństwo ma tyle do zaoferowania.
383
00:32:42,418 --> 00:32:45,088
Towarzystwo, tradycję, rodzinną bliskość.
384
00:32:45,088 --> 00:32:48,841
Ciepło. Jeśli młodzi mają czas,
żeby się do siebie zbliżyć,
385
00:32:48,841 --> 00:32:52,637
nie potrzebują od razu uczucia.
To może się wykształcić później.
386
00:32:52,637 --> 00:32:57,976
Róża miłości może wzrosnąć
i w najbardziej cierniowym ogrodzie.
387
00:32:57,976 --> 00:33:00,436
Kwitnąca miłość...
388
00:33:02,438 --> 00:33:05,191
Te kwietne metafory
wręcz mdlą swą słodkością,
389
00:33:05,191 --> 00:33:06,651
ale meritum doceniam.
390
00:33:07,276 --> 00:33:10,488
Muszę sama znaleźć im żony
i zmusić ich do ożenku.
391
00:33:10,488 --> 00:33:14,617
Miłość przyjdzie później.
Najpierw potomstwo.
392
00:33:14,617 --> 00:33:16,619
- Niezupełnie o to...
- Brimsley.
393
00:33:17,787 --> 00:33:19,580
Niech lord szambelan
394
00:33:19,580 --> 00:33:22,458
przygotuje listę
europejskich panien na wydaniu.
395
00:33:23,710 --> 00:33:24,544
Dziękuję.
396
00:33:27,714 --> 00:33:29,340
Oczywiście, Wasza Wysokość.
397
00:33:58,661 --> 00:33:59,787
Śpij, PomPom.
398
00:34:23,478 --> 00:34:24,437
Spóźnił się pan.
399
00:34:24,437 --> 00:34:25,938
Wkrótce będzie wstawać.
400
00:34:25,938 --> 00:34:28,024
Wasz „gest” ma krótkie nóżki.
401
00:34:28,775 --> 00:34:31,652
- O co chodzi?
- Pozwolił jej pan kogoś przyjąć?
402
00:34:32,195 --> 00:34:33,863
- Raz.
- W miesiącu miodowym?
403
00:34:33,863 --> 00:34:37,450
Lady Danbury. Lubię ją. Nikomu nie powie.
404
00:34:37,450 --> 00:34:39,035
Nie musi niczego mówić.
405
00:34:39,035 --> 00:34:41,370
Służba gada. Pałac wie o odwiedzinach.
406
00:34:41,370 --> 00:34:43,956
Może nadeszła pora szczerości.
407
00:34:44,624 --> 00:34:46,000
Co dolega twojemu panu?
408
00:34:46,834 --> 00:34:48,920
Dlaczego unika łożnicy swej żony?
409
00:34:51,005 --> 00:34:53,424
Proszę się martwić swoją częścią świata.
410
00:35:03,142 --> 00:35:04,227
PomPom.
411
00:35:23,788 --> 00:35:25,873
Czego od ciebie chce księżna wdowa?
412
00:35:25,873 --> 00:35:26,791
Nie wiem!
413
00:35:26,791 --> 00:35:29,669
To mój ród miał relacje
z nieboszczykiem królem.
414
00:35:29,669 --> 00:35:30,586
To prawda.
415
00:35:30,586 --> 00:35:31,629
Ty jesteś nikim.
416
00:35:31,629 --> 00:35:34,465
- Jestem.
- Dlaczego to ciebie chce widzieć?
417
00:35:34,465 --> 00:35:37,301
Nie wiem! Nie znam tych ludzi.
418
00:35:41,055 --> 00:35:42,348
Najdroższy.
419
00:35:42,348 --> 00:35:44,559
To na pewno ze względu na ciebie
420
00:35:44,559 --> 00:35:47,812
i twoją reputację
pragną mnie poznać. Wyłącznie.
421
00:35:47,812 --> 00:35:51,983
Obiecuję po powrocie
wszystko ci szczegółowo opowiedzieć.
422
00:35:53,734 --> 00:35:54,569
Co ty na to?
423
00:35:57,655 --> 00:35:59,407
To mi musi wystarczyć.
424
00:36:26,559 --> 00:36:28,936
Proszę opisać swoje spotkanie z królową.
425
00:36:29,812 --> 00:36:32,023
Nie wiem, czy dobrze pojmuję.
426
00:36:32,023 --> 00:36:34,358
- Spotkałyście się.
- Owszem.
427
00:36:34,358 --> 00:36:36,444
Proszę o opis tego spotkania.
428
00:36:39,447 --> 00:36:40,740
Piłyśmy herbatkę.
429
00:36:41,908 --> 00:36:43,034
Herbatkę?
430
00:36:43,034 --> 00:36:44,410
- Tak.
- No i?
431
00:36:44,994 --> 00:36:46,913
- Poznałam jej pieska.
- Słucham?
432
00:36:46,913 --> 00:36:48,873
Małego pomeraniana.
433
00:36:53,711 --> 00:36:55,713
O czym rozmawiałyście?
434
00:36:56,631 --> 00:36:59,717
Czy to ważne,
o czym damy dyskutują przy herbatce?
435
00:36:59,717 --> 00:37:02,511
Tematy obejmują często suknie, kwiaty,
436
00:37:02,511 --> 00:37:05,514
robótki ręczne i towarzyskie ploteczki.
437
00:37:06,057 --> 00:37:08,267
Czasami zahaczamy o najnowszą muzykę.
438
00:37:08,267 --> 00:37:10,478
- Ona chyba nie wie.
- Wie.
439
00:37:11,812 --> 00:37:12,813
Agatho.
440
00:37:14,148 --> 00:37:16,609
Wiemy, co się robi przy herbatce.
441
00:37:17,276 --> 00:37:19,862
Co robiłyście przy tej? Gadaj, dziewczyno.
442
00:37:20,571 --> 00:37:21,656
Przy tej herbatce?
443
00:37:21,656 --> 00:37:23,824
Stosujesz obstrukcję, Agatho.
444
00:37:23,824 --> 00:37:25,952
- Przestań.
- Lady Danbury.
445
00:37:27,119 --> 00:37:28,037
Słucham?
446
00:37:30,706 --> 00:37:32,750
Lady. Danbury.
447
00:37:33,668 --> 00:37:35,920
To mój tytuł, Wasza Wysokość.
448
00:37:36,462 --> 00:37:38,589
Wasza Wysokość raczyła mi go nadać.
449
00:37:39,257 --> 00:37:42,009
Lady Agatha Danbury.
450
00:37:43,469 --> 00:37:45,972
Jedną rzecz zapamiętałam
z naszej herbatki.
451
00:37:46,722 --> 00:37:49,725
Pojęłam, że nasza nowa królowa
nie rozumie jeszcze,
452
00:37:49,725 --> 00:37:51,435
że nasze tytuły są świeże.
453
00:37:52,979 --> 00:37:56,691
Czyż to nie ciekawy temat
na rozmowę przy innej herbatce?
454
00:37:58,567 --> 00:38:01,904
Może powinnyśmy pomówić
jak kobieta z kobietą.
455
00:38:03,030 --> 00:38:04,490
Proszę zdać się na mnie.
456
00:38:04,490 --> 00:38:07,034
- Gdyby był tu lord Bute...
- Podołam.
457
00:38:24,427 --> 00:38:25,678
Zaskakujesz mnie.
458
00:38:26,345 --> 00:38:28,889
Zawsze miałam cię za cichą.
459
00:38:28,889 --> 00:38:32,560
Nie jestem cicha,
po prostu mój mąż jest głośny.
460
00:38:34,145 --> 00:38:34,979
Ach tak.
461
00:38:38,441 --> 00:38:39,775
Lady Danbury.
462
00:38:41,819 --> 00:38:44,989
Muszę wiedzieć,
co się dzieje w Buckingham House.
463
00:38:46,198 --> 00:38:48,409
Potrzebuję tam zaufanego ucha.
464
00:38:49,535 --> 00:38:50,703
Czy mnie rozumiesz?
465
00:38:50,703 --> 00:38:51,746
Owszem.
466
00:38:51,746 --> 00:38:52,663
Dobrze więc.
467
00:38:55,833 --> 00:38:59,628
Tradycyjnie nadaniu tytułu
468
00:38:59,628 --> 00:39:02,173
towarzyszą apanaże i ziemie.
469
00:39:02,965 --> 00:39:03,799
Posiadłość.
470
00:39:04,425 --> 00:39:07,345
Bez nich tytuł jest pusty.
471
00:39:08,179 --> 00:39:10,264
Każdy ma swoje potrzeby, pani.
472
00:39:11,265 --> 00:39:12,558
Pragniesz pieniędzy.
473
00:39:16,979 --> 00:39:20,066
Wasza Wysokość raczy zapominać, skąd król,
474
00:39:20,066 --> 00:39:23,027
wasz teść, znał moją rodzinę.
475
00:39:23,027 --> 00:39:25,488
Mój teść również jest królem.
476
00:39:26,030 --> 00:39:28,032
A Sierra Leone to bogata kraina.
477
00:39:29,742 --> 00:39:31,369
Pieniądze już mamy.
478
00:39:31,369 --> 00:39:33,329
Więcej niż niejeden z socjety.
479
00:39:33,329 --> 00:39:38,000
Pragnę, by drzwi White’s i innych klubów
stały przed mym mężem otworem.
480
00:39:38,584 --> 00:39:41,504
By zapraszano go na polowania.
481
00:39:42,088 --> 00:39:44,215
Bym miała najlepszą krawcową
482
00:39:44,215 --> 00:39:47,093
i najlepsze miejsca w operze.
483
00:39:47,093 --> 00:39:49,178
Jesteś nazbyt łapczywa.
484
00:39:50,137 --> 00:39:52,056
Prosisz o zbyt wiele.
485
00:39:52,890 --> 00:39:54,016
Okaż wdzięczność.
486
00:39:54,016 --> 00:39:57,186
Chcesz wiedzieć,
co w Buckingham House piszczy, pani.
487
00:39:57,186 --> 00:39:59,230
Zakładam, że powodem ku temu
488
00:39:59,230 --> 00:40:02,149
jest pogląd lorda Bute’a,
że macie tam problem.
489
00:40:02,149 --> 00:40:05,444
Obawa, że dowie się o tym Izba Lordów.
490
00:40:07,154 --> 00:40:08,489
Czyż nie tak?
491
00:40:09,240 --> 00:40:12,159
Ostrożnie, lady Danbury.
492
00:40:12,868 --> 00:40:14,745
Wskazuję tylko fakty.
493
00:40:15,329 --> 00:40:18,332
Pani musi wiedzieć o sytuacji
w Buckingham House.
494
00:40:18,332 --> 00:40:20,543
My zostać pełnymi członkami socjety.
495
00:40:21,335 --> 00:40:23,212
Możemy sobie nawzajem pomóc.
496
00:41:09,717 --> 00:41:10,801
Charlotto.
497
00:41:16,474 --> 00:41:17,308
Witaj.
498
00:41:18,017 --> 00:41:20,060
Czy mogę z tobą dziś zjeść?
499
00:41:20,060 --> 00:41:21,270
Zjeść?
500
00:41:22,813 --> 00:41:24,190
Zjeść. Czy ty...
501
00:41:25,232 --> 00:41:26,108
Zjeść?!
502
00:41:28,986 --> 00:41:29,862
Charlotto.
503
00:41:30,488 --> 00:41:32,406
Dokąd się udajesz?
504
00:41:32,406 --> 00:41:35,784
Nie wiem, byle dalej od ciebie!
Tam, gdzie ciebie nie ma.
505
00:41:35,784 --> 00:41:37,328
Charlotto!
506
00:41:37,953 --> 00:41:40,831
Pozwól mi wytłumaczyć...
Natychmiast się zatrzymaj!
507
00:41:49,006 --> 00:41:51,342
Nie masz powodów, żeby mnie lubić.
508
00:41:52,301 --> 00:41:53,511
Ani żeby mi ufać.
509
00:41:53,511 --> 00:41:56,263
Poślubiłem cię
i zniknąłem w obserwatorium.
510
00:41:56,263 --> 00:41:58,140
Potem nagle zjawiam się zjeść.
511
00:42:01,810 --> 00:42:05,606
Gdybyś jednak
raczyła poświęcić mi jeden wieczór...
512
00:42:06,815 --> 00:42:08,442
Zobaczysz, co mnie pociąga.
513
00:42:10,444 --> 00:42:14,365
Może nie od razu mi wybaczysz,
ale może to osłabi twoją nienawiść.
514
00:42:28,087 --> 00:42:29,171
Widzisz?
515
00:42:29,171 --> 00:42:30,422
Niczego nie widzę.
516
00:42:31,006 --> 00:42:32,132
Skup się.
517
00:42:32,132 --> 00:42:35,636
Nie mogę. Dyszysz mi nad uchem
i każesz się koncentrować.
518
00:42:35,636 --> 00:42:39,098
- Podkręcę ostrość.
- Zostaw, daj mi...
519
00:42:40,015 --> 00:42:42,101
Jejku! Co to?
520
00:42:42,101 --> 00:42:43,060
Wenus.
521
00:42:44,061 --> 00:42:47,022
Ta planeta? Patrzę na Wenus?
522
00:42:47,022 --> 00:42:49,316
Tak. Studiowałem ją.
523
00:42:49,900 --> 00:42:51,652
Wkrótce coś się wydarzy.
524
00:42:51,652 --> 00:42:54,655
Wenus przebędzie konkretną drogę,
dając nam chwilę
525
00:42:54,655 --> 00:42:56,532
na precyzyjne obliczenia
526
00:42:56,532 --> 00:42:59,952
pozwalające ustalić
odległość między Ziemią a Słońcem.
527
00:42:59,952 --> 00:43:02,037
Nazywa się to tranzytem Wenus.
528
00:43:03,581 --> 00:43:04,957
Szykuje się widowisko.
529
00:43:06,417 --> 00:43:07,251
To...
530
00:43:09,169 --> 00:43:11,755
Cóż, Jerzy. To piękne.
531
00:43:13,716 --> 00:43:14,550
Owszem.
532
00:43:19,263 --> 00:43:20,889
To tym się zajmowałeś.
533
00:43:23,642 --> 00:43:25,269
Niebiosa mają coś w sobie.
534
00:43:26,270 --> 00:43:29,857
W tym naszym świecie,
w którym mam taką władzę,
535
00:43:29,857 --> 00:43:32,109
warto pamiętać, żem puchem marnym.
536
00:43:32,109 --> 00:43:34,570
Malutką plamką we wszechświecie.
537
00:43:37,364 --> 00:43:38,574
Potrzeba skromności.
538
00:43:44,079 --> 00:43:46,665
Bycie królem bywa... zagrożeniem.
539
00:43:49,418 --> 00:43:51,629
Cały mój świat obraca się wokół mnie,
540
00:43:52,713 --> 00:43:55,007
co uczyniło mnie osobą... samolubną.
541
00:43:58,385 --> 00:44:02,598
Nie wyobrażam sobie, jak cierpiałaś,
gdy zrujnowałem twoją noc poślubną.
542
00:44:05,100 --> 00:44:06,810
Była też twoją nocą poślubną.
543
00:44:08,937 --> 00:44:09,772
Przepraszam.
544
00:44:10,731 --> 00:44:11,565
No cóż...
545
00:44:12,816 --> 00:44:13,776
Nie wybaczam.
546
00:44:18,280 --> 00:44:19,114
Jeszcze.
547
00:44:22,076 --> 00:44:22,910
„Jeszcze”.
548
00:44:25,537 --> 00:44:26,372
Dobrze.
549
00:44:30,042 --> 00:44:31,001
Dajesz nadzieję.
550
00:44:33,253 --> 00:44:34,213
Być może.
551
00:44:36,799 --> 00:44:37,633
Wiesz.
552
00:44:38,842 --> 00:44:43,055
To w zasadzie nie była noc poślubna.
553
00:44:44,598 --> 00:44:47,101
Nie doszliśmy do elementu nocnego.
554
00:44:53,023 --> 00:44:54,358
Też tak słyszałam.
555
00:44:55,275 --> 00:44:56,443
Spróbujmy od nowa.
556
00:44:57,695 --> 00:44:58,654
Jeszcze raz.
557
00:44:59,905 --> 00:45:00,948
Jeśli chcesz.
558
00:45:02,366 --> 00:45:03,242
Cóż...
559
00:45:05,035 --> 00:45:07,788
To się wydaje...
560
00:45:09,707 --> 00:45:10,999
To chyba...
561
00:45:10,999 --> 00:45:12,668
Wcale rozsądne.
562
00:45:48,203 --> 00:45:51,206
Czy to znaczy,
że przyjedziesz do Buckingham House?
563
00:45:54,209 --> 00:45:56,420
Owszem, przyjadę do Buckingham House.
564
00:46:34,833 --> 00:46:36,752
Nie możemy podróżować razem?
565
00:46:36,752 --> 00:46:38,754
Robiliśmy to po zaślubinach.
566
00:46:38,754 --> 00:46:40,380
Chodzi o ochronę dynastii.
567
00:46:40,380 --> 00:46:43,759
Wtedy nie mogłaś jeszcze
nosić w łonie przyszłego króla.
568
00:46:43,759 --> 00:46:45,552
Teraz też nie mogę.
569
00:46:45,552 --> 00:46:46,845
Tego nie wiedzą.
570
00:46:46,845 --> 00:46:48,388
A po tej nocy...
571
00:46:49,807 --> 00:46:50,891
Będzie to możliwe.
572
00:46:53,268 --> 00:46:54,478
Do zobaczenia.
573
00:47:53,161 --> 00:47:55,581
Zechce się pan odświeżyć po wojażach?
574
00:47:55,581 --> 00:47:57,457
Chętnie, dziękuję.
575
00:48:03,171 --> 00:48:04,381
Jesteś olśniewająca.
576
00:48:06,049 --> 00:48:06,884
Ładny ciuszek.
577
00:48:07,718 --> 00:48:10,554
Ma jednak z tysiąc malutkich guziczków.
578
00:48:11,305 --> 00:48:14,057
Teraz martwię się,
że pokojówki popełniły błąd.
579
00:48:16,018 --> 00:48:17,686
Radzę sobie z guziczkami.
580
00:49:28,715 --> 00:49:29,633
Charlotto.
581
00:49:30,884 --> 00:49:32,344
Wiesz, co się wydarzy?
582
00:49:32,928 --> 00:49:34,763
Tak. Wiem wszystko.
583
00:49:34,763 --> 00:49:36,473
Widziałam ryciny
584
00:49:36,473 --> 00:49:39,768
i wysłuchałam szczegółowych objaśnień.
585
00:49:41,186 --> 00:49:42,354
Dobrze wiedzieć.
586
00:49:43,021 --> 00:49:46,400
Nie podoba mi się
uderzanie moją głową o ścianę.
587
00:49:47,025 --> 00:49:48,485
Czy można tego uniknąć?
588
00:49:50,779 --> 00:49:52,781
Tak, jest na to sposób.
589
00:53:06,349 --> 00:53:07,559
To nasze?
590
00:53:09,019 --> 00:53:09,936
Na pewno?
591
00:53:09,936 --> 00:53:12,606
A co napisano w dokumentach z Pałacu?
592
00:53:12,606 --> 00:53:14,941
Że to nasze.
593
00:53:14,941 --> 00:53:17,277
To, ziemia,
594
00:53:17,903 --> 00:53:19,821
miejsca dla chłopców w Eton.
595
00:53:20,989 --> 00:53:23,825
Podobno jest tu też jakieś bydło.
596
00:53:23,825 --> 00:53:25,410
No i klucz.
597
00:53:29,414 --> 00:53:31,625
Nie sądziłem, że dożyję tego dnia.
598
00:53:33,752 --> 00:53:34,961
Jak do tego doszło?
599
00:53:34,961 --> 00:53:37,047
Nie mam pojęcia.
600
00:53:37,589 --> 00:53:39,591
Powiem ci, jak do tego doszło.
601
00:53:40,258 --> 00:53:43,011
Król dostrzegł, kim jestem.
602
00:53:43,720 --> 00:53:45,972
Dostrzegł moją wartość.
603
00:53:46,723 --> 00:53:50,936
Pojął, że... dawne czasy minęły.
604
00:53:51,728 --> 00:53:53,855
Że nastał nowy świat.
605
00:53:55,607 --> 00:53:57,400
Że mężczyźni to mężczyźni...
606
00:54:00,612 --> 00:54:03,031
Niezależnie od tego, skąd pochodzą.
607
00:54:08,703 --> 00:54:12,332
Może to początek nowej ery.
608
00:54:13,416 --> 00:54:14,834
- Ja...
- Cichaj, kobieto.
609
00:54:15,543 --> 00:54:16,962
Spróbuję użyć klucza.
610
00:54:33,186 --> 00:54:37,315
Wyszedł na przejażdżkę lub spacer.
Zaczekamy na niego ze śniadaniem.
611
00:54:37,315 --> 00:54:38,858
Chciałabym zjeść z nim.
612
00:54:38,858 --> 00:54:41,027
Chyba nie wyszedł, Wasza Wysokość.
613
00:54:41,027 --> 00:54:42,904
Sądzę, że ma gościa.
614
00:54:44,114 --> 00:54:45,031
...tedy polityka.
615
00:54:45,031 --> 00:54:49,077
- Nie zmuszaj mnie do zadania pytania.
- Nie zmuszam.
616
00:54:49,786 --> 00:54:52,038
Moje małżeństwo to nie twoja sprawa.
617
00:54:52,038 --> 00:54:54,332
Twoje małżeństwo to sprawa Pałacu.
618
00:54:54,332 --> 00:54:56,209
To sprawa parlamentu.
619
00:54:56,209 --> 00:54:58,962
To sprawa wagi państwowej!
620
00:54:58,962 --> 00:55:00,630
Nie może się nie powieść.
621
00:55:04,009 --> 00:55:07,053
Muszę wiedzieć, czyś ją posiadł.
622
00:55:07,053 --> 00:55:09,848
- Korona...
- Musiałem wziąć ślub dla Korony.
623
00:55:09,848 --> 00:55:10,765
Wziąłem.
624
00:55:11,766 --> 00:55:13,935
Musiałem zauroczyć żonę dla Korony.
625
00:55:13,935 --> 00:55:16,604
Starałem się. Nie mogłem dać się poznać,
626
00:55:16,604 --> 00:55:19,232
żeby chronić tajemnice Korony. Nie dałem.
627
00:55:19,232 --> 00:55:22,944
Musiałem ją posiąść. Zrobiłem to. Pojmuję!
628
00:55:22,944 --> 00:55:25,780
Od pierwszego oddechu pojmuję,
że zrodziłem się
629
00:55:25,780 --> 00:55:28,742
tylko dla szczęścia
lub nieszczęścia tego narodu.
630
00:55:28,742 --> 00:55:32,245
Że często muszę działać
wbrew własnym życzeniom.
631
00:55:33,204 --> 00:55:34,914
Jestem wzorem obowiązkowości.
632
00:55:35,665 --> 00:55:38,877
Koronę wbito mi w ciało niczym nóż!
633
00:55:38,877 --> 00:55:41,755
Nie musisz mi tego tłumaczyć, matko.
634
00:55:41,755 --> 00:55:42,797
Jestem królem!
635
00:55:54,059 --> 00:55:55,143
Zjem teraz.
636
00:55:56,311 --> 00:55:57,979
Nie czekajmy na króla.
637
00:56:20,335 --> 00:56:23,880
Lista panien na wydaniu
od lorda szambelana, Wasza Wysokość.
638
00:56:24,547 --> 00:56:25,423
Dziękuję.
639
00:56:31,513 --> 00:56:32,722
Urocze śniadanie.
640
00:57:00,708 --> 00:57:01,793
Wyszła?
641
00:57:01,793 --> 00:57:04,504
Tak, Wasza Wysokość. Sam ją odprowadziłem.
642
00:57:04,504 --> 00:57:05,422
A Charlotta?
643
00:57:05,922 --> 00:57:08,758
Śniada. Jeśli Wasza Wysokość pragnie...
644
00:57:10,760 --> 00:57:12,846
Posłać po medyka, panie?
645
00:57:12,846 --> 00:57:13,763
Nie.
646
00:57:14,347 --> 00:57:16,141
Już dobrze. Nie potrzebuję go.
647
00:57:22,564 --> 00:57:24,190
Tak, ściągnij go tutaj.
648
00:57:26,443 --> 00:57:27,318
Charlotta?
649
00:57:28,570 --> 00:57:29,946
O niczym się nie dowie.
650
00:59:18,388 --> 00:59:22,809
Napisy: Kuba Żywko