1 00:00:21,438 --> 00:00:23,773 Łaskawy, szlachetny czytelniku! 2 00:00:23,773 --> 00:00:27,819 Oto historia królowej Charlotty z Bridgertonów. 3 00:00:27,819 --> 00:00:29,738 To nie lekcja historii, 4 00:00:29,738 --> 00:00:32,949 lecz fikcja inspirowana faktami. 5 00:00:32,949 --> 00:00:37,954 Wszelkie odstępstwa autorki tych słów od prawdy są zamierzone. 6 00:00:38,580 --> 00:00:39,706 Przyjemnej lektury. 7 00:00:47,213 --> 00:00:51,676 MIROW, PÓŁNOCNE NIEMCY 8 00:03:59,864 --> 00:04:05,453 KRÓLOWA CHARLOTTA: OPOWIEŚĆ ZE ŚWIATA BRIDGERTONÓW 9 00:04:52,625 --> 00:04:54,127 Siedzisz na modłę posągu. 10 00:04:54,127 --> 00:04:55,962 Posągi to dzieła sztuki. 11 00:04:56,587 --> 00:04:57,547 Są piękne. 12 00:04:58,131 --> 00:05:02,260 Na sztukę dobrze się patrzy. Ty przedstawiasz niedorzeczny widok. 13 00:05:02,260 --> 00:05:03,469 Do czego zmierzasz? 14 00:05:03,469 --> 00:05:06,264 Od sześciu godzin nawet nie drgnęłaś. 15 00:05:06,264 --> 00:05:07,890 Noszę jedwab z Lyonu, 16 00:05:07,890 --> 00:05:09,892 inkrustowany szafirami z Indii 17 00:05:09,892 --> 00:05:12,770 umieszczonymi na 200-letniej koronce. 18 00:05:14,314 --> 00:05:18,401 Przesadne ruchy mogą ponoć sprawić, że szafiry ją porwą. 19 00:05:18,401 --> 00:05:19,360 Co więcej, 20 00:05:19,360 --> 00:05:22,196 szkielet sukni oparto na fiszbinach. 21 00:05:22,196 --> 00:05:23,281 Na czym? 22 00:05:23,281 --> 00:05:26,200 Na fiszbinach, bracie. 23 00:05:26,200 --> 00:05:29,954 Płytach rogowych wieloryba. Zabitego, bym mogła tak wyglądać. 24 00:05:30,538 --> 00:05:34,000 Najlepsze gorsety mają fiszbiny. Powinieneś o tym wiedzieć. 25 00:05:34,500 --> 00:05:37,045 Gdybyś uważał, wiedziałbyś także, 26 00:05:37,045 --> 00:05:41,341 że fiszbiny są dość delikatne i wyjątkowo ostre. 27 00:05:41,341 --> 00:05:43,009 Noszę się modnie, 28 00:05:43,009 --> 00:05:45,011 więc gorset jest nader ciasny. 29 00:05:45,011 --> 00:05:49,682 Siedzę tu na modłę niedorzecznego posągu, bo nie mogę się ruszyć. 30 00:05:49,682 --> 00:05:53,853 Muszę się godnie prezentować, noszę więc tę groteskową suknię, 31 00:05:53,853 --> 00:05:57,148 w której nadmierny ruch grozi, że własna bielizna 32 00:05:57,148 --> 00:05:58,566 zadźga mnie na śmierć. 33 00:05:59,108 --> 00:06:01,486 Ach, damą być! 34 00:06:04,155 --> 00:06:05,239 Zdenerwowałaś się. 35 00:06:06,657 --> 00:06:08,493 Rozważałam taką możliwość. 36 00:06:10,620 --> 00:06:13,873 Nadmiernego ruchu. Zadźgania przez własną bieliznę. 37 00:06:13,873 --> 00:06:16,751 - Charlotto. - Ile nam zostało, godzina? 38 00:06:16,751 --> 00:06:18,795 Przy dość zawziętych poruszeniach 39 00:06:18,795 --> 00:06:21,923 z pewnością wykrwawię się, nim dotrzemy do Londynu. 40 00:06:21,923 --> 00:06:25,676 Jesteś zdenerwowana. Rozemocjonowana. 41 00:06:25,676 --> 00:06:28,554 - Rozumiem... - Rozumiesz? Czyżby? 42 00:06:29,138 --> 00:06:32,225 Chętnie posłucham. Nie ma we mnie nerwów ani emocji. 43 00:06:32,225 --> 00:06:34,268 Jestem zła i nie mogę oddychać. 44 00:06:34,268 --> 00:06:37,063 - Za twoją sprawą, bracie. - Charlotto. 45 00:06:37,980 --> 00:06:38,856 Wybrano cię. 46 00:06:40,274 --> 00:06:41,150 To zaszczyt. 47 00:06:41,150 --> 00:06:43,403 Jak trudno o ten wybór? 48 00:06:44,028 --> 00:06:46,656 Potrzeba kobiety płodnej, umiejącej czytać. 49 00:06:46,656 --> 00:06:49,158 Z ogładą towarzyską i z królewskiej krwi. 50 00:06:49,158 --> 00:06:51,577 Tylko tego potrzeba. Żaden to zaszczyt. 51 00:06:51,577 --> 00:06:54,705 Mogli wybrać inną. Dość głupią, by tego pragnęła. 52 00:06:54,705 --> 00:06:56,999 Nie chcieli głupiej. Chcieli ciebie. 53 00:06:56,999 --> 00:06:58,084 Myśl, Adolfie! 54 00:06:58,084 --> 00:06:59,085 Dlaczego ja? 55 00:06:59,836 --> 00:07:01,087 Mógł mieć każdą! 56 00:07:01,087 --> 00:07:04,132 A jednak przemierzyli dla mnie cały kontynent. 57 00:07:05,508 --> 00:07:07,593 - Mieli powód. - Jesteś wyjątkowa. 58 00:07:07,593 --> 00:07:08,553 Wyjątkowa? 59 00:07:09,429 --> 00:07:11,013 Jestem im obca. 60 00:07:11,013 --> 00:07:13,850 A oni nam. Nie masz mnie za takiego głuptasa. 61 00:07:14,517 --> 00:07:17,019 Mieli powód, by chcieć mnie, kogoś obcego. 62 00:07:17,645 --> 00:07:19,105 To na pewno nic dobrego. 63 00:07:19,105 --> 00:07:21,065 Wiem, że to nic dobrego, 64 00:07:21,065 --> 00:07:24,735 bo od ogłoszenia nowiny ani razu nie spojrzałeś mi w oczy. 65 00:07:24,735 --> 00:07:25,653 Siostro... 66 00:07:28,823 --> 00:07:29,824 To coś dobrego. 67 00:07:30,616 --> 00:07:31,826 Będziesz szczęśliwa. 68 00:07:35,246 --> 00:07:37,081 Zawróć karocę, nie zrobię tego. 69 00:07:37,081 --> 00:07:38,875 Podpisałem już kontrakt. 70 00:07:38,875 --> 00:07:39,834 - Nie. - Tak. 71 00:07:39,834 --> 00:07:42,086 Zawróć karocę, bo zacznę tu skakać. 72 00:07:42,587 --> 00:07:46,466 Zadźgam się gorsetem i wykrwawię. 73 00:07:46,466 --> 00:07:47,550 Charlotto! 74 00:07:50,720 --> 00:07:53,806 Trzeba było być surowszym po śmierci rodziców. 75 00:07:53,806 --> 00:07:55,475 Dałem ci za dużo czytać 76 00:07:55,475 --> 00:07:57,560 i ulegałem twoim zachciankom. 77 00:07:57,560 --> 00:08:02,148 To moja wina, żeś wyrosła na upartą pannicę, 78 00:08:02,148 --> 00:08:04,650 która mylnie uważa, że o czymś decyduje. 79 00:08:05,234 --> 00:08:07,862 Nie decydujesz. Ja to robię. 80 00:08:07,862 --> 00:08:09,822 - Będzie ślub. - Nie pojmuję... 81 00:08:09,822 --> 00:08:12,867 Bo to Imperium Brytyjskie. 82 00:08:13,868 --> 00:08:16,245 My jesteśmy malutką niemiecką prowincją. 83 00:08:17,997 --> 00:08:19,874 Nie mieliśmy wyboru. 84 00:08:21,375 --> 00:08:22,627 Ja go nie miałem. 85 00:08:28,925 --> 00:08:30,259 Nie ma dobrego powodu. 86 00:08:32,261 --> 00:08:35,890 Powód może być wręcz fatalny. 87 00:08:37,850 --> 00:08:40,686 Wiem, że nikt wyglądający jak ty i ja 88 00:08:40,686 --> 00:08:43,481 nigdy nie wżenił się do tej rodziny, 89 00:08:43,481 --> 00:08:45,942 ale nie mogę kwestionować ich motywów, 90 00:08:45,942 --> 00:08:50,988 bo nie mogę mieć wroga w najpotężniejszym kraju świata. 91 00:08:50,988 --> 00:08:54,367 Klamka zapadła. Siedź cicho. 92 00:08:54,367 --> 00:08:58,246 Wypełniaj obowiązki wobec swojego kraju. Bądź szczęśliwa. 93 00:09:08,798 --> 00:09:09,757 Liebchen. 94 00:09:16,847 --> 00:09:18,182 Wybacz, 95 00:09:18,182 --> 00:09:22,478 ale są gorsze rzeczy niż poślubienie króla Anglii. 96 00:09:27,149 --> 00:09:27,984 Odsuń się. 97 00:09:28,859 --> 00:09:30,403 Narażasz moją suknię. 98 00:09:34,991 --> 00:09:37,785 Na miejscu muszę wyglądać idealnie, czyż nie? 99 00:10:36,802 --> 00:10:37,637 Czekam. 100 00:10:44,560 --> 00:10:45,478 Wasza Wysokość. 101 00:10:46,062 --> 00:10:48,814 Przepraszam za nocne najście z takimi nowinami. 102 00:10:48,814 --> 00:10:51,859 - Cicho, doktorze. Mów. Czy on nie żyje? - On? 103 00:10:52,693 --> 00:10:53,527 Król. 104 00:10:54,445 --> 00:10:55,655 - Nie żyje? - Nie. 105 00:10:56,364 --> 00:10:59,200 Bynajmniej. Wasz mąż jest silny, pani. 106 00:10:59,200 --> 00:11:00,451 Niech żyje król. 107 00:11:04,580 --> 00:11:05,539 Co z tobą?! 108 00:11:06,540 --> 00:11:09,251 Budzenie mnie ze snu regeneracyjnego to zdrada. 109 00:11:09,251 --> 00:11:11,962 - Ciesz się, że mam tak gładkie lico. - Pani. 110 00:11:11,962 --> 00:11:15,007 I że nie mogę już skazywać na ścięcie. 111 00:11:15,007 --> 00:11:16,008 Wasza Wysokość. 112 00:11:23,849 --> 00:11:25,810 Jeśli król wciąż żyje... 113 00:11:28,646 --> 00:11:29,563 To kto zmarł? 114 00:11:36,070 --> 00:11:38,906 Łaskawy, szlachetny czytelniku. 115 00:11:41,200 --> 00:11:43,744 Ta najzimniejsza pora roku 116 00:11:43,744 --> 00:11:46,288 jeszcze się ochłodziła 117 00:11:46,288 --> 00:11:50,251 przez smutne doniesienia o śmierci księżniczki koronnej. 118 00:11:54,088 --> 00:11:58,008 Wnuczka naszego drogiego króla Jerzego III 119 00:11:58,008 --> 00:12:03,055 i królowej Charlotty zmarła w połogu wraz ze swym dzieckiem. 120 00:12:07,101 --> 00:12:10,604 Żal. Żal i ubolewanie. 121 00:12:25,619 --> 00:12:27,830 W głębi serc opłakujemy 122 00:12:28,330 --> 00:12:30,291 odejście księżniczki koronnej... 123 00:12:34,086 --> 00:12:36,088 lecz nasze głowy przepełnia raczej 124 00:12:36,088 --> 00:12:39,049 troska o przyszłość monarchii. 125 00:12:51,020 --> 00:12:54,273 Korona staje w obliczu kryzysu. 126 00:12:56,942 --> 00:13:02,323 Kryzysu z pewnością nader niezręcznego dla królowej Charlotty, 127 00:13:02,323 --> 00:13:05,659 która tak stanowczo działała w zakresie swatania socjety 128 00:13:05,659 --> 00:13:09,455 i tak twardą ręką kontrolowała rynek matrymonialny. 129 00:13:13,042 --> 00:13:16,003 Ta autorka i cała Anglia 130 00:13:16,003 --> 00:13:21,258 mogą tylko liczyć, że królowa Charlotta zwróci swoje talenta w zakresie swatania 131 00:13:21,258 --> 00:13:23,177 ku własnej rodzinie. 132 00:13:26,931 --> 00:13:31,185 Jej Wysokość ma wszak 13 dzieci, 133 00:13:31,185 --> 00:13:35,272 które nie dały jej jeszcze żadnego dziedzica. 134 00:13:36,607 --> 00:13:40,402 W każdym razie żadnego prawowitego. 135 00:14:05,469 --> 00:14:07,805 Można się wręcz zastanawiać, 136 00:14:08,597 --> 00:14:12,601 czy zachwalana tak umiejętność wybrania przez królową dobrej partii 137 00:14:12,601 --> 00:14:14,186 nie jest li tylko plotką? 138 00:14:41,839 --> 00:14:44,592 Bądź jak najmilsza. 139 00:15:13,120 --> 00:15:13,954 Zęby. 140 00:15:15,331 --> 00:15:16,165 Zęby. 141 00:15:21,503 --> 00:15:22,338 Dłonie. 142 00:15:27,343 --> 00:15:28,469 Szerokie biodra. 143 00:15:30,220 --> 00:15:31,805 Urodzisz wiele dzieci. 144 00:15:32,514 --> 00:15:33,849 To dobrze. 145 00:15:34,433 --> 00:15:36,477 To twoje zadanie. 146 00:15:37,061 --> 00:15:39,605 Jak najwięcej dzieci mego syna. 147 00:15:39,605 --> 00:15:40,898 Tak, Wasza Wysokość. 148 00:15:42,524 --> 00:15:45,319 Czy wkrótce poznam Jego Królewską Mość? 149 00:15:52,409 --> 00:15:53,285 Brimsley. 150 00:15:54,536 --> 00:15:57,456 Zaprowadź Charlottę na dopasowanie jej sukni. 151 00:15:57,456 --> 00:15:59,792 Nie trzeba, przywiozłam suknię ślubną. 152 00:16:00,334 --> 00:16:01,502 Pasuje jak ulał. 153 00:16:01,502 --> 00:16:03,963 Mamy dla ciebie suknię ślubną. 154 00:16:03,963 --> 00:16:07,216 Moją zaprojektowano specjalnie na tę okazję w Paryżu. 155 00:16:07,216 --> 00:16:09,927 Koronki wyrabiały ręcznie zakonnice, 156 00:16:09,927 --> 00:16:12,012 krawcowa mówi, że to à la mode. 157 00:16:12,596 --> 00:16:15,599 Nasza suknia jest tradycyjna. Prosta. 158 00:16:16,517 --> 00:16:17,393 Będzie lepsza. 159 00:16:18,811 --> 00:16:19,770 Lepsza? 160 00:16:19,770 --> 00:16:24,066 Nie widziałam tej drugiej, 161 00:16:24,650 --> 00:16:27,569 ale tradycyjna angielska suknia 162 00:16:27,569 --> 00:16:30,239 będzie pozbawiona tych zbędnych ozdóbek, 163 00:16:30,239 --> 00:16:34,618 które masz na sobie choćby teraz. 164 00:16:35,160 --> 00:16:36,996 Tradycyjna suknia 165 00:16:36,996 --> 00:16:40,249 to nasza moda... nasza rodzina. 166 00:16:45,212 --> 00:16:47,089 Tak, oczywiście. 167 00:16:59,101 --> 00:17:00,269 Brawo. 168 00:17:00,269 --> 00:17:02,604 Do zobaczenia na zaślubinach. 169 00:17:42,352 --> 00:17:44,354 - Wasza Wysokość. - Idź przy mnie. 170 00:17:44,354 --> 00:17:47,232 - To nie tak, Najjaśniejsza Pani. - Nie? 171 00:17:47,232 --> 00:17:49,526 Wasza Wysokość idzie tam, a ja tutaj. 172 00:17:49,526 --> 00:17:50,736 Nie idziesz ze mną? 173 00:17:50,736 --> 00:17:53,530 Zawsze, ale pięć kroków z tyłu. 174 00:17:53,530 --> 00:17:55,407 - Pięć kroków? - Nie inaczej. 175 00:17:55,407 --> 00:17:56,909 - Zawsze? - Zawsze, pani. 176 00:17:56,909 --> 00:18:00,496 Cały czas będziesz za moimi plecami? 177 00:18:00,496 --> 00:18:02,998 - Kiedy będę potrzebny. - Jak się zwiesz? 178 00:18:02,998 --> 00:18:04,291 Brimsley, pani. 179 00:18:04,291 --> 00:18:06,668 Brimsley. Opowiedz mi o królu. 180 00:18:07,377 --> 00:18:08,879 To król, Wasza Wysokość. 181 00:18:08,879 --> 00:18:10,506 No tak. I? 182 00:18:10,506 --> 00:18:13,634 Władca Wielkiej Brytanii, Irlandii i kolonii. 183 00:18:13,634 --> 00:18:16,512 Jest monarchą od października, od zgonu dziadka. 184 00:18:16,512 --> 00:18:20,182 Powiedziałeś, że to król, władca i monarcha. 185 00:18:21,016 --> 00:18:24,019 - To jedno i to samo. - To fakty, Wasza Wysokość. 186 00:18:35,114 --> 00:18:36,448 Jest bardzo brązowa. 187 00:18:37,282 --> 00:18:39,618 Płynie w jej żyłach krew Maurów. 188 00:18:39,618 --> 00:18:43,163 - Nie mówiłeś, że jest tak brązowa. - O krwi Maurów tak. 189 00:18:43,163 --> 00:18:44,289 Bardzo brązowa. 190 00:18:47,960 --> 00:18:49,044 Przemyślenia? 191 00:18:49,044 --> 00:18:51,505 To problem. Ludzie będą gadać. 192 00:18:51,505 --> 00:18:53,966 Ludzie będą gadać. To problem. 193 00:18:53,966 --> 00:18:56,802 - Umowy handlowe zawarte. - Można je odwołać? 194 00:18:56,802 --> 00:18:59,304 Nie odwołamy królewskiego ślubu. 195 00:18:59,304 --> 00:19:01,765 Może tak trzeba. To problem. 196 00:19:06,728 --> 00:19:08,564 Jesteśmy Pałacem. 197 00:19:09,398 --> 00:19:12,985 Problem jest problemem tylko wtedy, gdy Pałac to przyzna. 198 00:19:12,985 --> 00:19:14,611 To fakt, czyż nie? 199 00:19:16,613 --> 00:19:17,823 Owszem. 200 00:19:17,823 --> 00:19:20,742 Król jest głową Kościoła Anglii 201 00:19:20,742 --> 00:19:23,078 i władcą tego wielkiego kraju. 202 00:19:23,078 --> 00:19:26,582 Nic, co robi, nigdy nie będzie problemem dla Pałacu. 203 00:19:26,582 --> 00:19:27,916 Prawda, lordzie Bute? 204 00:19:31,587 --> 00:19:32,462 Zaiste. 205 00:19:32,462 --> 00:19:36,175 Musi więc być tak, jak chce Pałac. 206 00:19:36,175 --> 00:19:37,718 Czyż nie, lordzie Bute? 207 00:19:43,348 --> 00:19:45,726 - Owszem. - Dobrze więc. 208 00:19:47,019 --> 00:19:50,105 Wybór króla był tedy zamierzony. 209 00:19:51,773 --> 00:19:53,442 Żeby to podkreślić, 210 00:19:55,194 --> 00:19:57,988 rozszerzymy listę gości weselnych. 211 00:19:57,988 --> 00:19:59,489 Poszerzymy jej dwór. 212 00:19:59,489 --> 00:20:02,075 - Czy pani mówi o... - Nie ja, król. 213 00:20:02,868 --> 00:20:04,870 Jako jego matka nic nie mówię. 214 00:20:05,913 --> 00:20:09,124 Król pragnie uzupełnić listę gości weselnych 215 00:20:09,124 --> 00:20:11,126 i poszerzyć jej dwór. 216 00:20:11,126 --> 00:20:13,128 Oczywiście, pani. Tylko... 217 00:20:13,754 --> 00:20:17,090 Czy król wie, że do ślubu zostało sześć godzin? 218 00:20:17,090 --> 00:20:19,426 Któż miałby zignorować królewski ślub? 219 00:20:41,114 --> 00:20:44,159 LORD SZAMBELAN ZAPRASZA NA ŚLUB NAJJAŚNIEJSZEGO PANA 220 00:21:16,775 --> 00:21:20,195 To było... nader zacne. 221 00:21:33,750 --> 00:21:36,795 Możesz tu się zdrzemnąć, żono. 222 00:21:38,255 --> 00:21:41,425 Potem będę miał dla ciebie niespodziankę. 223 00:21:44,636 --> 00:21:45,512 Tak. 224 00:21:46,430 --> 00:21:48,432 Oczywiście, dziękuję. 225 00:22:24,468 --> 00:22:27,387 - Kąpiel czeka. - Nie ostrzegłaś mnie. 226 00:22:27,387 --> 00:22:29,389 - Nie wiedziałam. - Zawsze wiemy. 227 00:22:29,389 --> 00:22:30,557 Nie tym razem. 228 00:22:30,557 --> 00:22:33,810 Kamerdyner mnie nie ostrzegł. 229 00:22:33,810 --> 00:22:35,896 To było spontaniczne. 230 00:22:36,855 --> 00:22:37,856 Słucham? 231 00:22:37,856 --> 00:22:40,734 Nie dość, że muszę to znosić, 232 00:22:40,734 --> 00:22:42,736 to jeszcze bez zapowiedzi? 233 00:22:42,736 --> 00:22:44,446 Kiedy tylko zechce? 234 00:22:44,946 --> 00:22:48,158 Mówił, że ma niespodziankę. Czy to się dziś powtórzy? 235 00:22:49,076 --> 00:22:53,330 To chyba ta niespodzianka tak go podekscytowała. 236 00:22:53,330 --> 00:22:55,457 Według kamerdynera otrzymał list 237 00:22:55,457 --> 00:22:56,833 z Pałacu. 238 00:22:57,417 --> 00:22:58,710 Pałacu? 239 00:22:59,544 --> 00:23:00,837 Tego Pałacu? 240 00:23:00,837 --> 00:23:02,422 To właśnie niespodzianka. 241 00:23:02,422 --> 00:23:05,675 Zaproszono państwa na królewski ślub. 242 00:23:06,635 --> 00:23:08,762 Czyś ty rozum postradała, Coral? 243 00:23:08,762 --> 00:23:11,848 Naprawdę, przyszło zaproszenie dla was obojga. 244 00:23:11,848 --> 00:23:14,351 Wezwałam już krawcową. Jest w drodze. 245 00:23:14,351 --> 00:23:16,353 Nowej sukni nie uszyje, ale... 246 00:23:16,353 --> 00:23:20,399 Mylisz się. Między nami nie ma kontaktów. Nigdy. 247 00:23:20,399 --> 00:23:22,150 Jestem pewna! 248 00:23:22,150 --> 00:23:25,195 Służąca Bassetów mówi, że też dostali zaproszenie. 249 00:23:25,195 --> 00:23:29,241 Księżna wdowa zaprosiła naszą stronę. Państwa stronę. 250 00:23:29,241 --> 00:23:30,409 Dlaczego? 251 00:23:30,409 --> 00:23:32,327 Nie wiem, ale to nie wszystko. 252 00:23:33,245 --> 00:23:35,247 Ma pani zostać damą dworu 253 00:23:35,247 --> 00:23:37,249 naszej nowej królowej. 254 00:23:40,335 --> 00:23:42,212 Lepiej pokaż mi ten list. 255 00:23:44,631 --> 00:23:45,465 Natychmiast. 256 00:23:48,176 --> 00:23:49,177 Jest przystojny? 257 00:23:49,845 --> 00:23:53,807 Dobry? Zabawny? Ciepły? Oczytany? Lubi sztukę? Sport? 258 00:23:53,807 --> 00:23:56,518 Możemy omówić przebieg ceremonii zaślubin. 259 00:23:56,518 --> 00:23:57,561 Jest brzydki? 260 00:23:57,561 --> 00:24:00,272 Może zdeformowany, lecz ma piękno wewnętrzne? 261 00:24:00,272 --> 00:24:04,192 Nie ma go, ale ja jestem dobra i sobie z tym poradzę. 262 00:24:04,192 --> 00:24:06,778 Arcybiskup wskazał wersety z Pisma... 263 00:24:06,778 --> 00:24:09,239 Jest nudny? Niemądry? Ociężały umysłowo? 264 00:24:09,739 --> 00:24:10,824 To da się zmienić. 265 00:24:11,867 --> 00:24:12,742 Powiedzcie mi. 266 00:24:12,742 --> 00:24:13,994 Jest okrutny? 267 00:24:16,913 --> 00:24:19,833 Spłodzicie wspaniałe dzieci, Wasza Królewska Mość. 268 00:24:22,502 --> 00:24:25,005 Miałeś zawsze przy mnie być, Brimsley. 269 00:24:25,005 --> 00:24:28,091 Tak, Wasza Królewska Mość. Bez obaw, będę tu zawsze. 270 00:24:30,635 --> 00:24:31,928 Muszę... 271 00:24:32,679 --> 00:24:34,097 skorzystać z nocnika. 272 00:24:34,973 --> 00:24:36,349 Również przy tobie? 273 00:24:38,101 --> 00:24:40,270 Jej Królewska Mość chce zostać sama. 274 00:25:44,000 --> 00:25:45,794 Nie gap się jak wieśniaczka. 275 00:25:46,294 --> 00:25:48,713 Udawaj, że już tu byłaś. 276 00:26:20,620 --> 00:26:22,330 Wszyscy przybyli. 277 00:26:22,330 --> 00:26:25,500 Przywitam ich i wyjaśnię im ich pozycję 278 00:26:25,500 --> 00:26:27,210 oraz intencje króla. 279 00:27:12,464 --> 00:27:15,425 Pana ojciec przyjaźnił się z Jego Królewską Mością, 280 00:27:15,425 --> 00:27:17,427 dziadkiem mego syna, czyż nie? 281 00:27:18,386 --> 00:27:20,555 Cieszę się, że dołączył pan do nas 282 00:27:20,555 --> 00:27:23,933 podczas tej rodzinnej imprezy, lordzie Danbury. 283 00:27:25,101 --> 00:27:26,478 Lordzie? Ja... 284 00:27:26,478 --> 00:27:30,231 Król wkrótce wyda oficjalną proklamację. 285 00:27:31,232 --> 00:27:35,904 Macie zaszczyt być od teraz lordem i lady Danbury. 286 00:27:36,863 --> 00:27:39,616 Każdy członek socjety musi mieć tytuł. 287 00:27:39,616 --> 00:27:41,826 Socjety, Wasza Królewska Mość? 288 00:27:41,826 --> 00:27:46,873 Pora bardziej zjednoczyć nasze społeczeństwo, prawda? 289 00:27:49,084 --> 00:27:51,211 Lord i lady Smythe-Smith. 290 00:27:52,671 --> 00:27:53,838 Lord Danbury. 291 00:27:54,714 --> 00:27:55,715 Tylko pomyśl. 292 00:27:56,299 --> 00:27:58,259 Właśnie myślę. 293 00:28:20,615 --> 00:28:21,449 Jest problem. 294 00:28:23,618 --> 00:28:26,371 - Coś ty znowu zrobił? - Panna młoda zniknęła. 295 00:29:51,122 --> 00:29:52,290 Milady. 296 00:29:52,290 --> 00:29:54,584 Czy potrzebuje pani jakiejś pomocy? 297 00:29:54,584 --> 00:29:56,836 Doskonale daję sobie radę, dziękuję. 298 00:29:56,836 --> 00:29:59,756 Proszę wracać i dołączyć do reszty gapiów. 299 00:29:59,756 --> 00:30:03,009 Tak, lecz nurtuje mnie ciekawość. Co też pani robi? 300 00:30:03,009 --> 00:30:03,927 Nic. 301 00:30:03,927 --> 00:30:05,637 Coś jednak pani robi. 302 00:30:05,637 --> 00:30:08,014 - Nie. - Przecież widzę. 303 00:30:11,309 --> 00:30:15,396 Skoro musi pan wiedzieć, szukam sposobu wspięcia się na mur. 304 00:30:16,731 --> 00:30:17,774 Wspięcia się? 305 00:30:18,483 --> 00:30:19,359 Ależ po co? 306 00:30:19,859 --> 00:30:21,110 On może być bestią. 307 00:30:21,110 --> 00:30:22,362 - Kim? - Trollem. 308 00:30:23,822 --> 00:30:24,823 O kim mowa? 309 00:30:24,823 --> 00:30:27,575 To nieistotne. Nie pański interes. 310 00:30:30,995 --> 00:30:31,913 O królu. 311 00:30:32,747 --> 00:30:36,084 Nikt nie chce o nim mówić. Musi być bestią. Lub trollem. 312 00:30:36,084 --> 00:30:37,293 Pojmuję. 313 00:30:37,293 --> 00:30:41,339 Jeśli chwycę się tutaj... Tak. Mógłby mnie pan podsadzić. 314 00:30:41,339 --> 00:30:42,382 Pytanie. 315 00:30:42,382 --> 00:30:45,760 Nie lubi pani bestii i trolli? Jego wygląd jest istotny? 316 00:30:45,760 --> 00:30:47,387 Nie dbam o jego wygląd. 317 00:30:47,387 --> 00:30:50,557 Nie lubię nie wiedzieć. Proszę mnie złapać tutaj. 318 00:30:50,557 --> 00:30:53,726 Z pańską pomocą przeskoczę ten mur. 319 00:30:53,726 --> 00:30:56,229 Chce pani, bym pomógł jej w ucieczce? 320 00:30:56,229 --> 00:30:58,940 - Tak mówię. - Ludzie zauważą pani brak. 321 00:30:58,940 --> 00:31:01,818 Tym będę się martwić później. Do dzieła. 322 00:31:01,818 --> 00:31:04,028 Potrzebuję drobnej pomocy. Szybko. 323 00:31:05,363 --> 00:31:07,282 Nie zamierzam pani pomagać. 324 00:31:10,743 --> 00:31:12,161 Jestem damą w potrzebie. 325 00:31:12,912 --> 00:31:14,455 Pan takim nie pomaga? 326 00:31:15,290 --> 00:31:18,209 Nie takim, które próbują przeskoczyć mur, 327 00:31:18,209 --> 00:31:20,253 by uniknąć ślubu ze mną. 328 00:31:25,925 --> 00:31:26,926 Witaj, Charlotto. 329 00:31:30,638 --> 00:31:31,472 Jestem Jerzy. 330 00:31:33,308 --> 00:31:34,434 Tak bardzo przep... 331 00:31:35,393 --> 00:31:36,311 Wasza Wysokość. 332 00:31:42,317 --> 00:31:43,443 Żadna „wysokość”. 333 00:31:45,153 --> 00:31:45,987 Jerzy. 334 00:31:49,407 --> 00:31:52,911 Jestem Jego Wysokością, ale dla ciebie jestem Jerzym. 335 00:31:52,911 --> 00:31:53,995 Ja... 336 00:31:54,996 --> 00:31:58,124 Proszę o przyjęcie przeprosin. Gdybym wiedziała... 337 00:31:58,124 --> 00:32:01,586 Nie zdradziłabyś mi swoich planów ucieczki? 338 00:32:01,586 --> 00:32:02,754 Owszem. To znaczy... 339 00:32:03,588 --> 00:32:05,298 Przepraszam Waszą Wysokość. 340 00:32:05,298 --> 00:32:06,257 Jestem Jerzy. 341 00:32:08,259 --> 00:32:09,218 Po prostu Jerzy. 342 00:32:13,097 --> 00:32:14,557 To całe królowanie... 343 00:32:14,557 --> 00:32:16,100 Nas przytłacza. 344 00:32:16,768 --> 00:32:18,686 Z mojej strony to był przypadek. 345 00:32:19,270 --> 00:32:22,190 Może jako moja żona 346 00:32:22,190 --> 00:32:24,734 zechcesz to ignorować i mówić mi „Jerzy”? 347 00:32:24,734 --> 00:32:28,613 Tak myślałem, nim usłyszałem, że nie chcesz mnie poślubić. 348 00:32:28,613 --> 00:32:29,864 Tego nie mówiłam. 349 00:32:29,864 --> 00:32:31,199 - Zapewniam. - Nie. 350 00:32:31,199 --> 00:32:32,408 - A jednak. - Cóż. 351 00:32:34,035 --> 00:32:35,870 Nie znam was, panie. 352 00:32:36,537 --> 00:32:38,039 Ani ja ciebie. 353 00:32:39,082 --> 00:32:42,627 Wiem tylko... że fatalnie się wspinasz. 354 00:32:43,378 --> 00:32:46,214 Proszę spróbować wspinaczki w tych fatałaszkach! 355 00:32:53,888 --> 00:32:54,973 Co? 356 00:32:59,602 --> 00:33:00,853 Jesteś niezrównana. 357 00:33:04,315 --> 00:33:07,026 Jesteś taka piękna. Zbyt piękna dla mnie. 358 00:33:07,026 --> 00:33:09,654 Ludzie będą plotkować, jestem wszak trollem. 359 00:33:09,654 --> 00:33:10,697 Wasza Wysokość. 360 00:33:10,697 --> 00:33:11,614 Jerzy. 361 00:33:13,366 --> 00:33:15,284 - Jerzy. - Co chcesz wiedzieć? 362 00:33:15,284 --> 00:33:16,202 Słucham? 363 00:33:17,036 --> 00:33:20,123 Nie znasz mnie. Czego się chcesz dowiedzieć? 364 00:33:20,873 --> 00:33:21,708 To dość... 365 00:33:24,711 --> 00:33:25,628 Ja nie... 366 00:33:30,133 --> 00:33:30,967 Wszystkiego. 367 00:33:32,802 --> 00:33:33,678 Dobrze. 368 00:33:35,888 --> 00:33:36,973 Wszystkiego, tak? 369 00:33:38,725 --> 00:33:42,729 Urodziłem się przedwcześnie i wszyscy myśleli, że szybko zemrę. 370 00:33:42,729 --> 00:33:45,565 Nieźle się fechtuję, jeszcze lepiej strzelam. 371 00:33:45,565 --> 00:33:49,360 Przepadam za baraniną, nie jem za to ryb. Są straszne. 372 00:33:50,028 --> 00:33:53,322 Lubię książki, sztukę i dobre konwersacje. 373 00:33:54,741 --> 00:33:57,035 - A najbardziej naukę. - Naukę? 374 00:33:57,660 --> 00:34:00,872 Chemię, fizykę, botanikę. A już szczególnie astronomię. 375 00:34:00,872 --> 00:34:03,458 Gwiazdy na niebie. 376 00:34:03,458 --> 00:34:04,876 Kawał ze mnie rolnika. 377 00:34:05,376 --> 00:34:07,211 Pewnie pracowałbym na roli... 378 00:34:08,296 --> 00:34:09,922 gdyby nie inne zajęcia. 379 00:34:09,922 --> 00:34:13,217 Mam tu bliznę po upadku z konia, 380 00:34:13,217 --> 00:34:14,135 a tu drugą. 381 00:34:15,470 --> 00:34:18,931 Od nieudolnego obierania owoców. Bardzo się denerwuję 382 00:34:19,557 --> 00:34:23,394 ślubem z dziewczyną, którą poznaję ledwie minuty wcześniej. 383 00:34:24,270 --> 00:34:26,939 Ale nie mogę tego okazać i uciec przez mur. 384 00:34:27,607 --> 00:34:30,234 Ucieczka króla Wielkiej Brytanii i Irlandii 385 00:34:30,777 --> 00:34:34,197 wywołałaby skandal. Obiecuję ci jednak: 386 00:34:34,947 --> 00:34:36,074 nie jestem trollem... 387 00:34:37,408 --> 00:34:38,326 ani bestią. 388 00:34:39,994 --> 00:34:41,204 Jestem Jerzy. 389 00:34:46,375 --> 00:34:49,712 Liebchen! Wszędzie cię szukaliśmy. Co robisz? 390 00:34:51,339 --> 00:34:52,757 Wasza Królewska Mość. 391 00:34:54,092 --> 00:34:56,594 To pan odpowiada za moje możliwe szczęście. 392 00:34:56,594 --> 00:34:59,764 Ja. Przepraszam, nie chciałem... 393 00:34:59,764 --> 00:35:02,350 Przybywa pan w fortunnym momencie. 394 00:35:02,350 --> 00:35:06,813 Charlotta właśnie decyduje, czy chce mnie poślubić. 395 00:35:09,190 --> 00:35:11,192 Jest przeszczęśliwa, mogąc zostać... 396 00:35:11,192 --> 00:35:12,985 Nie, wciąż decyduje. 397 00:35:13,903 --> 00:35:17,365 Zamiast tego może czmychnąć przez mur. 398 00:35:18,533 --> 00:35:21,786 Tak czy inaczej, wybór należy do niej. 399 00:35:25,373 --> 00:35:28,501 Ja tymczasem wracam. Strażnicy z pewnością 400 00:35:28,501 --> 00:35:31,420 już podejrzewają, że mnie porwano. 401 00:35:32,922 --> 00:35:33,756 Charlotto. 402 00:35:41,681 --> 00:35:42,807 Liczę na spotkanie. 403 00:35:45,726 --> 00:35:49,355 Jakby co, będę stał obok arcybiskupa Canterbury. 404 00:36:02,243 --> 00:36:04,036 Nie mów, że wciąż się wahasz. 405 00:36:06,205 --> 00:36:07,456 Cóż. Najpierw... 406 00:36:09,333 --> 00:36:10,543 Muszę się przebrać. 407 00:37:26,369 --> 00:37:28,746 Wszystko zaczyna do siebie pasować. 408 00:37:28,746 --> 00:37:31,499 - Co? - Pięknie wygląda, mężu. 409 00:38:29,724 --> 00:38:30,558 To jak? 410 00:42:04,313 --> 00:42:06,232 - Powodzenia, pani. - Adolfie. 411 00:42:06,232 --> 00:42:09,693 Będę się modlić, by Bóg wkrótce błogosławił panią dziećmi. 412 00:42:20,788 --> 00:42:22,164 Wasza Królewska Mość. 413 00:42:22,164 --> 00:42:25,000 To zaszczyt. Lady Agatha Danbury. 414 00:42:25,000 --> 00:42:26,710 Będę pani dwórką. 415 00:42:26,710 --> 00:42:28,671 - Zaprzyjaźnimy się. - Tak. 416 00:42:31,215 --> 00:42:33,092 Zachowaj ostrożność, pani. 417 00:42:33,092 --> 00:42:35,886 Jeśli po mnie poślesz, przyjadę natychmiast. 418 00:42:38,222 --> 00:42:39,932 Pośpieszajmy, Agatho. 419 00:42:39,932 --> 00:42:41,767 Idę, ukochany. 420 00:42:52,861 --> 00:42:54,113 Mam niespodziankę. 421 00:42:55,489 --> 00:42:56,407 Jaką? 422 00:42:57,408 --> 00:43:00,786 W zasadzie to prezent. Będziesz potrzebować opończy. 423 00:43:05,499 --> 00:43:07,418 - Gratulacje. - Dziękuję. 424 00:43:21,515 --> 00:43:24,059 Co to za niespodzianka? Dokąd jedziemy? 425 00:43:24,059 --> 00:43:25,728 Wkrótce się przekonasz. 426 00:44:00,387 --> 00:44:01,513 Jak wrażenia? 427 00:44:01,513 --> 00:44:03,682 Uroczy. Kto tu mieszka? 428 00:44:04,767 --> 00:44:06,727 Przerobiłem go dla ciebie. 429 00:44:07,978 --> 00:44:10,397 To nasz dom? Jerzy... 430 00:44:10,397 --> 00:44:11,774 To twój dom. 431 00:44:13,817 --> 00:44:15,944 Mój? Jak to? 432 00:44:15,944 --> 00:44:17,363 Tutaj zamieszkasz. 433 00:44:17,363 --> 00:44:19,782 Przeniesiono tu już twoje rzeczy. 434 00:44:19,782 --> 00:44:21,408 Czy dobrze rozumiem? 435 00:44:21,408 --> 00:44:24,411 Skoro to mój dom, to nie powinien też być naszym? 436 00:44:25,746 --> 00:44:28,499 Oficjalnie St. James’s Palace to nasz dom, 437 00:44:28,499 --> 00:44:29,917 ale zamieszkasz tu ty. 438 00:44:30,542 --> 00:44:32,044 A ty gdzie? 439 00:44:32,044 --> 00:44:34,046 Mam posiadłość w Kew. 440 00:44:35,839 --> 00:44:38,133 - Będziesz mieszkać w Kew? - Tak. 441 00:44:38,133 --> 00:44:40,302 - A ja tutaj? - Tak. 442 00:44:40,302 --> 00:44:41,679 Dziś noc poślubna. 443 00:44:41,679 --> 00:44:44,682 Jest późno, jesteś zmęczona po wojażach. 444 00:44:44,682 --> 00:44:47,643 Idź do środka, poznać swoją służbę. 445 00:44:47,643 --> 00:44:51,271 - Dobrze się wyśpij. - Nie. To nasza noc poślubna. 446 00:44:52,398 --> 00:44:53,357 Jesteśmy... 447 00:44:56,985 --> 00:44:57,903 Mężem i żoną. 448 00:44:58,487 --> 00:45:01,115 Nie powinniśmy postępować jak mąż i żona? 449 00:45:03,701 --> 00:45:06,286 Żądasz spełnienia powinności małżeńskich? 450 00:45:06,286 --> 00:45:08,539 Niczego nie żądam. Ja... 451 00:45:08,539 --> 00:45:11,333 Nie wiem nawet, co to za powinności. 452 00:45:11,917 --> 00:45:14,044 Nie spędzimy tej nocy razem? 453 00:45:14,837 --> 00:45:17,464 Według guwernantki tak należy w noc poślubną. 454 00:45:25,597 --> 00:45:26,932 Dobrze, zostanę tu. 455 00:45:26,932 --> 00:45:29,101 - Jerzy. - Powiedziałem, że zostanę. 456 00:45:36,775 --> 00:45:38,944 Jerzy. 457 00:45:39,737 --> 00:45:41,530 Nie nadążam, zwolnij. 458 00:45:41,530 --> 00:45:43,532 Nie chciałaś mnie w sypialni? 459 00:45:43,532 --> 00:45:44,742 - Nie. - Nie? 460 00:45:44,742 --> 00:45:46,452 Nie z takim zachowaniem. 461 00:45:48,036 --> 00:45:50,789 Jesteś zły. Co się stało? Co zrobiłam? 462 00:45:50,789 --> 00:45:52,541 Proszę o wybaczenie. 463 00:45:52,541 --> 00:45:54,668 Nie masz za co przepraszać. 464 00:45:55,335 --> 00:45:56,670 Chcę jechać do Kew. 465 00:45:56,670 --> 00:45:58,922 - Jedźmy więc. - Nie, ja... 466 00:45:59,506 --> 00:46:01,341 Mnie tam nie chcesz. 467 00:46:01,925 --> 00:46:02,801 To twój dom. 468 00:46:02,801 --> 00:46:03,761 A Kew to twój. 469 00:46:03,761 --> 00:46:04,803 Tak. 470 00:46:05,637 --> 00:46:07,473 - Rozumiem. - Doskonale. 471 00:46:08,223 --> 00:46:09,308 Wszystko dobrze. 472 00:46:12,519 --> 00:46:14,104 Pomówimy później. 473 00:46:14,104 --> 00:46:15,939 Nic nie jest dobrze. Ja... 474 00:46:16,857 --> 00:46:18,525 To tak będzie, Jerzy? 475 00:46:19,026 --> 00:46:21,153 Z naszym małżeństwem? Ty tam, ja tu? 476 00:46:21,987 --> 00:46:22,905 Tak. 477 00:46:22,905 --> 00:46:23,989 Dlaczego? 478 00:46:23,989 --> 00:46:25,949 Pomyślałem, że... 479 00:46:28,160 --> 00:46:28,994 To prostsze. 480 00:46:30,704 --> 00:46:31,538 Dla kogo? 481 00:46:32,956 --> 00:46:33,791 Słucham? 482 00:46:34,583 --> 00:46:35,918 Dla kogo prostsze? 483 00:46:36,460 --> 00:46:38,629 - Dla kogo z nas? - Koniec dyskusji. 484 00:46:38,629 --> 00:46:40,672 Musisz mi to wytłumaczyć... 485 00:46:40,672 --> 00:46:44,426 Niczego nie muszę. Podjąłem decyzję, jestem twoim królem! 486 00:46:51,391 --> 00:46:52,226 Przepraszam. 487 00:46:53,060 --> 00:46:54,895 Sądziłam, że po prostu Jerzym. 488 00:46:54,895 --> 00:46:56,688 Wasza Królewska Mość wybaczy. 489 00:46:58,315 --> 00:46:59,149 Charlotto. 490 00:46:59,983 --> 00:47:01,401 Mogę udać się do komnat? 491 00:47:01,401 --> 00:47:03,403 Czy Wasza Wysokość coś doda? 492 00:47:12,913 --> 00:47:14,331 Tak będzie najlepiej. 493 00:47:15,499 --> 00:47:16,917 Tak, Wasza Wysokość. 494 00:47:18,460 --> 00:47:19,586 Jak sobie życzysz. 495 00:47:48,323 --> 00:47:50,033 - Brimsley. - Wasza Wysokość. 496 00:47:50,033 --> 00:47:52,953 - Tutaj też jesteś. - Zawsze tam, gdzie ty, pani. 497 00:47:54,621 --> 00:47:55,455 Już dobrze. 498 00:47:55,455 --> 00:47:57,541 - Tak. - Nie musisz za mną iść. 499 00:47:57,541 --> 00:48:00,127 - Pójdę, Wasza Wysokość. - Przestań. 500 00:48:00,127 --> 00:48:03,380 Muszę stosownie tytułować Waszą Wysokość. 501 00:48:03,380 --> 00:48:05,299 - Nie łaź za mną. - Nie mogę. 502 00:48:05,299 --> 00:48:08,093 Jako królowa ci to nakazuję. 503 00:48:08,093 --> 00:48:11,221 Przysięgałem zawsze się opiekować Waszą Wysokością. 504 00:48:11,221 --> 00:48:12,431 Nie chcę cię tutaj. 505 00:48:14,016 --> 00:48:16,852 Liczę, że Wasza Wysokość do mnie przywyknie. 506 00:48:19,521 --> 00:48:20,355 Cudownie. 507 00:48:22,441 --> 00:48:24,318 Spędzimy razem resztę życia. 508 00:48:27,321 --> 00:48:28,530 Trzeźwi? 509 00:48:28,530 --> 00:48:31,325 Nie wiem, czy powinienem o tym mówić. 510 00:48:31,325 --> 00:48:33,368 Nie ma jeszcze 11. 511 00:48:33,368 --> 00:48:34,536 To skandaliczne. 512 00:48:40,500 --> 00:48:44,129 Jej Królewska Mość Charlotta, Królowa Zjednoczonego Królestwa. 513 00:48:44,838 --> 00:48:45,839 Witajcie, dzieci. 514 00:48:50,677 --> 00:48:53,931 - Jest tak wcześnie. - Nie możesz nas tak wzywać. 515 00:48:53,931 --> 00:48:56,266 To niesprawiedliwe. Odmawiam. 516 00:48:56,266 --> 00:49:00,062 - Mamy swoje życie. - Swoje interesy. 517 00:49:00,062 --> 00:49:02,940 Cudzołożenie ze swymi kochankami? 518 00:49:02,940 --> 00:49:05,525 A może płodzenie kolejnych bękartów? 519 00:49:05,525 --> 00:49:08,195 Są wśród nas młode damy. 520 00:49:08,862 --> 00:49:09,988 Ach tak, Edwardzie. 521 00:49:09,988 --> 00:49:14,201 Na twoich siostrach wrażenia nie robią żadne seksualne podteksty. 522 00:49:15,077 --> 00:49:18,747 A szkoda. Może zaczęłyby się żenić i ciągać mężów do łożnicy. 523 00:49:18,747 --> 00:49:22,751 - Matko! - Może wtedy miałabym prawowite wnuczęta. 524 00:49:23,335 --> 00:49:27,464 Zamiast tego mam dziewice po lewej i rozpustników po prawej. 525 00:49:27,464 --> 00:49:29,257 Ja jestem zamężna. 526 00:49:29,841 --> 00:49:30,759 Tak. 527 00:49:30,759 --> 00:49:33,053 I gdzie twoje dziatki? 528 00:49:33,053 --> 00:49:35,764 Nie spłodziłaś żadnego potomka. 529 00:49:35,764 --> 00:49:37,057 Staram się. 530 00:49:37,057 --> 00:49:39,101 Doprawdy? 531 00:49:39,726 --> 00:49:42,896 Wszystko ci wytłumaczyłam, najdroższa. 532 00:49:42,896 --> 00:49:44,606 Były nawet ryciny. 533 00:49:45,524 --> 00:49:48,986 Robicie to właściwie? Wkłada to w odpowiednie miejsce? 534 00:49:48,986 --> 00:49:50,278 Matko! 535 00:49:50,278 --> 00:49:53,156 Jedyna dziedziczka korony zmarła. 536 00:49:58,620 --> 00:50:01,748 Żal. Żal i ubolewanie. 537 00:50:03,041 --> 00:50:04,710 Takie są fakty. 538 00:50:04,710 --> 00:50:06,878 Królewny pozostają bezdzietne. 539 00:50:06,878 --> 00:50:10,007 Królewicze biją rekordy płodzenia... 540 00:50:10,007 --> 00:50:12,467 samych dziwkarskich bękartów. 541 00:50:12,467 --> 00:50:15,554 Była jedna dziedziczka, a teraz nie żyje. 542 00:50:16,638 --> 00:50:18,265 Żal. Ubolewanie. 543 00:50:19,975 --> 00:50:21,768 Dziatki, mamy kryzys. 544 00:50:22,352 --> 00:50:25,147 Rozmawiałam o tym z premierem. 545 00:50:25,147 --> 00:50:27,733 Co gorsza, pisze o tym lady Whistledown. 546 00:50:27,733 --> 00:50:29,526 Socjeta weźmie to na języki. 547 00:50:29,526 --> 00:50:32,487 Sądzę, że nieco przesadzasz. 548 00:50:32,487 --> 00:50:34,072 - Może to żal... - Nie! 549 00:50:34,865 --> 00:50:37,117 Pora wam znaleźć mężów. 550 00:50:37,117 --> 00:50:40,495 Pora zastąpić kochanki szanowanymi partiami. 551 00:50:41,079 --> 00:50:42,164 Do dzieła. 552 00:50:42,873 --> 00:50:46,835 Jeśli nie spłodzicie przyszłego władcy Zjednoczonego Królestwa, 553 00:50:46,835 --> 00:50:49,713 ród waszego ojca zakończy się na nim. 554 00:50:51,089 --> 00:50:52,966 Dajcie mi dziedzica. 555 00:50:54,009 --> 00:50:55,677 Matko, nie możesz... 556 00:50:59,639 --> 00:51:02,350 To nie jest trudne zadanie. 557 00:51:03,351 --> 00:51:07,856 Z waszym ojcem spłodziliśmy 15 królewskich dziatek. 558 00:51:08,482 --> 00:51:11,902 Nie widzę powodu, byście nie spłodzili choć jednego. 559 00:51:35,217 --> 00:51:37,177 Trzeba było uciekać za mur. 560 00:51:56,571 --> 00:52:02,410 KU PAMIĘCI JACQUELINE AVANT 561 00:53:33,084 --> 00:53:37,464 Napisy: Kuba Żywko