1 00:00:14,931 --> 00:00:17,517 Znasz propozycję. Tak będzie najszybciej. 2 00:00:18,935 --> 00:00:20,437 Co myślisz? 3 00:00:20,437 --> 00:00:23,732 Prawda jest taka, że wciąż będzie tu paru leszczy. 4 00:00:23,732 --> 00:00:25,275 Chcemy mieć cię tutaj. 5 00:00:25,859 --> 00:00:28,111 Wy zachowacie drużynę. 6 00:00:28,111 --> 00:00:31,072 - Posłuchaj. - Pozostaniecie lojalni. 7 00:00:31,072 --> 00:00:33,283 {\an8}Tkwię między zespołami finałowymi. 8 00:00:33,283 --> 00:00:35,035 {\an8}PRYWATNA DETEKTYW – KENTUCKY 9 00:00:35,035 --> 00:00:37,370 {\an8}Mam 50% szans na wygraną. 10 00:00:37,370 --> 00:00:41,207 Przecież wiem, że chcecie uciąć łeb wężowi. 11 00:00:41,207 --> 00:00:44,127 Chcecie odebrać im siłę napędową. 12 00:00:44,127 --> 00:00:45,295 Chcemy tylko grać. 13 00:00:45,295 --> 00:00:47,964 Nie odejdę bez wygranej. 14 00:00:47,964 --> 00:00:51,926 Ale Amber też zasługuje na wygraną. 15 00:00:51,926 --> 00:00:54,345 To chyba koniec rozmowy. Ofertę znasz. 16 00:00:54,345 --> 00:00:56,181 Trzymam się z Amber. 17 00:00:56,181 --> 00:00:59,100 Rozumiemy. A my ze sobą. 18 00:00:59,100 --> 00:01:00,685 Musisz zdecydować. 19 00:01:02,312 --> 00:01:05,065 - Nie zostawię jej. - Nie zostawisz? 20 00:01:05,065 --> 00:01:06,733 - Nie zostawię. - Dobra. 21 00:01:06,733 --> 00:01:09,903 W porządku. Do zobaczenia na mecie. 22 00:01:09,903 --> 00:01:12,447 Nie życzę sobie ultimatum. 23 00:01:12,447 --> 00:01:14,783 - Jasne. - To nie są negocjacje. 24 00:01:14,783 --> 00:01:17,243 Zmuszacie mnie do swoich reguł. 25 00:01:17,243 --> 00:01:19,537 - W porządku. - Spoko. 26 00:01:20,121 --> 00:01:21,998 Jesteśmy równymi zawodnikami. 27 00:01:21,998 --> 00:01:24,542 Nie dam się traktować jak uległą sukę. 28 00:01:25,085 --> 00:01:26,878 - Ale... - Chodźcie. 29 00:01:28,338 --> 00:01:30,215 I przestało być miło. 30 00:01:30,757 --> 00:01:33,093 Nie wiem, jak można tak lubić Amber. 31 00:01:33,093 --> 00:01:35,595 - Może jest psychopatką. - Jak cholera. 32 00:01:35,595 --> 00:01:37,138 Już o tym rozmawialiśmy. 33 00:01:37,138 --> 00:01:39,265 - Chciała zostawić Amber. - Tak. 34 00:01:39,265 --> 00:01:43,561 „Przyjdę”. Wiedziała, że Amber zostanie na lodzie. 35 00:01:43,561 --> 00:01:45,939 Co tam się wydarzyło? 36 00:01:45,939 --> 00:01:47,982 Cały czas ściemniała. 37 00:01:47,982 --> 00:01:49,234 Wariactwo. 38 00:01:50,193 --> 00:01:51,319 6 SAMOTNYCH WILKÓW 39 00:01:51,319 --> 00:01:53,321 AMBER – OBÓZ ALPHA 40 00:01:53,321 --> 00:01:55,406 JILL – OBÓZ ALPHA 41 00:01:55,406 --> 00:01:57,325 JUSTIN – OBÓZ ALPHA 42 00:01:57,325 --> 00:01:59,327 LEE – OBÓZ ALPHA – ODPADŁ 43 00:01:59,327 --> 00:02:01,371 TWORZY WŁASNE ZASADY 44 00:02:01,371 --> 00:02:03,289 {\an8}BRIAN – OBÓZ BRAVO – ODPADŁ 45 00:02:03,289 --> 00:02:05,291 COREY – OBÓZ BRAVO – ODPADŁ 46 00:02:05,291 --> 00:02:07,293 JAVIER – OBÓZ BRAVO – ODPADŁ 47 00:02:07,293 --> 00:02:09,337 TIM – OBÓZ BRAVO – ODPADŁ 48 00:02:09,337 --> 00:02:11,297 OSTATECZNA WALKA O PRZETRWANIE 49 00:02:11,297 --> 00:02:13,341 ANDREA – OBÓZ CHARLIE – ODPADŁA 50 00:02:13,341 --> 00:02:15,343 ANGIE – OBÓZ CHARLIE – ODPADŁA 51 00:02:15,343 --> 00:02:17,345 NICK – OBÓZ CHARLIE 52 00:02:17,345 --> 00:02:19,347 {\an8}SETH – OBÓZ CHARLIE 53 00:02:19,347 --> 00:02:21,391 TYLKO JEDNA DRUŻYNA MOŻE WYGRAĆ 54 00:02:21,391 --> 00:02:23,309 {\an8}DAWN – OBÓZ DELTA – ODPADŁA 55 00:02:23,309 --> 00:02:25,353 JOEL – OBÓZ DELTA – ODPADŁ 56 00:02:25,353 --> 00:02:27,313 JORDAN – OBÓZ DELTA – ODPADŁ 57 00:02:27,313 --> 00:02:29,357 PAUL – OBÓZ DELTA – OBÓZ CHARLIE 58 00:02:29,357 --> 00:02:32,068 OUTLAST: RAZEM PO WYGRANĄ 59 00:02:32,068 --> 00:02:34,320 Zamierzam grać i wygrać. 60 00:02:37,866 --> 00:02:41,619 8.15 – 26. DZIEŃ POCHMURNIE – 0,5°C 61 00:02:47,834 --> 00:02:50,503 OBÓZ ALPHA 62 00:02:51,087 --> 00:02:54,883 Widziałam Paula i Setha. 63 00:02:54,883 --> 00:02:58,720 Zapytali, czy podam im strzałę. 64 00:02:58,720 --> 00:03:00,263 Był przy niej list. 65 00:03:01,347 --> 00:03:02,807 O takiej treści: 66 00:03:03,600 --> 00:03:07,729 „Chodź do nas. Zakończmy to”. Wielkimi literami, podkreślone. 67 00:03:07,729 --> 00:03:09,439 Symbol forsy i domek. 68 00:03:11,399 --> 00:03:13,651 Myślą, że nadal są najsilniejsi. 69 00:03:13,651 --> 00:03:14,903 Owszem. 70 00:03:14,903 --> 00:03:16,988 Dopóki tu jestem, nie wygrają. 71 00:03:17,614 --> 00:03:20,450 Wiedzą o tym. 72 00:03:21,117 --> 00:03:22,744 Powiedzieli mi, 73 00:03:23,578 --> 00:03:27,373 że beze mnie nie dacie rady i tak zakończymy rywalizację. 74 00:03:27,373 --> 00:03:29,584 Ostro zareagowałam. Celowo. 75 00:03:29,584 --> 00:03:32,545 Nie przez emocje, specjalnie. 76 00:03:32,545 --> 00:03:33,504 Jasne. 77 00:03:33,504 --> 00:03:36,883 Nie jestem paranoikiem, ale nie ufam ludziom. 78 00:03:36,883 --> 00:03:41,596 Powiedziałam: „Jak śmiecie prosić, żebym opuściła lojalnych towarzyszy?” 79 00:03:42,180 --> 00:03:43,973 - Jasne. - „Po co?” 80 00:03:43,973 --> 00:03:45,975 Mówili, że tak wygram. 81 00:03:45,975 --> 00:03:49,812 Odparłam, że oni będą cacy, a ja wyjdę na zdrajczynię. 82 00:03:49,812 --> 00:03:50,730 Mowy nie ma. 83 00:03:51,314 --> 00:03:53,149 Nie wiem, czy wierzyć Jill. 84 00:03:53,149 --> 00:03:57,779 Naprawdę rozmawiała z nimi pierwszy raz? 85 00:03:57,779 --> 00:03:58,988 Nie wiem. 86 00:03:58,988 --> 00:04:00,156 Poszłam sobie. 87 00:04:00,156 --> 00:04:02,992 „Nie, wróć!”, krzyczeli. 88 00:04:03,743 --> 00:04:06,037 Ludzie mówią jedno, a robią drugie. 89 00:04:06,663 --> 00:04:09,165 - Liczyli... - Że was zostawię. 90 00:04:09,165 --> 00:04:13,461 - Chcieli pójść na łatwiznę. - To prawie oszustwo. 91 00:04:13,461 --> 00:04:15,171 Nie wiadomo, co będzie. 92 00:04:16,172 --> 00:04:17,131 To się okaże. 93 00:04:17,715 --> 00:04:19,342 Potrzebują więcej jedzenia. 94 00:04:20,551 --> 00:04:21,469 Więcej? 95 00:04:21,469 --> 00:04:26,057 Trzech postawnych facetów kontra drobny. Nie w złym sensie. 96 00:04:26,057 --> 00:04:30,270 Masz tylko drobną posturę. 97 00:04:30,270 --> 00:04:33,690 I dwie kobietki. Nie potrzebujemy tyle jedzenia. 98 00:04:33,690 --> 00:04:37,110 Jasne. Idę po drewno i do roboty. 99 00:04:38,236 --> 00:04:40,154 Mam dziś trochę pracy. 100 00:04:40,154 --> 00:04:43,950 Spotkanie z Charlie 101 00:04:43,950 --> 00:04:46,577 zmieniło nieco sytuację. 102 00:04:47,495 --> 00:04:48,496 Muszę 103 00:04:49,789 --> 00:04:51,666 wybrać trudniejszą drogę. 104 00:04:53,251 --> 00:04:56,879 Rano widziałam, jak rozmawiasz z Charlie. 105 00:04:56,879 --> 00:04:58,172 Zmartwiłam się. 106 00:04:59,716 --> 00:05:02,093 Mieliśmy plan na trzy tygodnie. 107 00:05:03,594 --> 00:05:07,640 To, co właśnie powiedziałam, pokazuje, 108 00:05:07,640 --> 00:05:11,144 że zaryzykuję dla ciebie swój los w tym programie. 109 00:05:11,144 --> 00:05:13,938 Nie zrozum mnie źle, mówię z serca. 110 00:05:13,938 --> 00:05:16,733 Pokazałam to i jeszcze pokażę. 111 00:05:16,733 --> 00:05:17,900 Możesz być pewna. 112 00:05:18,484 --> 00:05:20,403 Nie kwestionuj mojej lojalności. 113 00:05:21,195 --> 00:05:22,071 Dobrze? 114 00:05:22,071 --> 00:05:25,491 Wierzę ci. 115 00:05:25,491 --> 00:05:28,036 Zawsze okazywałaś mi serce. 116 00:05:28,036 --> 00:05:29,954 - Mamy plan. - Tak jest. 117 00:05:29,954 --> 00:05:31,247 Mamy plan. 118 00:05:34,375 --> 00:05:37,920 Po drugiej stronie rzeki drużyna Charlie omawia decyzję Jill, 119 00:05:37,920 --> 00:05:39,589 która została w Alphie. 120 00:05:39,589 --> 00:05:41,382 Ale mnie wkurzyła. 121 00:05:41,382 --> 00:05:44,594 Widok racy Angie podniósł ich morale. 122 00:05:44,594 --> 00:05:46,512 Cały czas ściemniała. 123 00:05:46,512 --> 00:05:47,430 Tak. 124 00:05:47,430 --> 00:05:51,100 Chciała mieć więcej czasu, żeby uknuć intrygę. 125 00:05:51,100 --> 00:05:52,935 Ja się stąd nie ruszam. 126 00:05:52,935 --> 00:05:55,355 - Mowy nie ma. - Ja też nie. 127 00:05:55,355 --> 00:05:58,566 Chcieliśmy zwerbować Jill i zakończyć tę grę. 128 00:05:58,566 --> 00:06:01,402 Przeczekamy. 129 00:06:01,402 --> 00:06:05,198 Chyba nic z tego. 130 00:06:05,198 --> 00:06:07,742 Możemy się skontaktować z Justinem. 131 00:06:10,620 --> 00:06:12,413 To byłby dla niej policzek, 132 00:06:13,247 --> 00:06:16,250 a my zyskalibyśmy siłę. 133 00:06:16,876 --> 00:06:19,837 Powiemy, że gadamy z nią od dwóch tygodni, 134 00:06:19,837 --> 00:06:21,881 i zaproponujemy mu to samo. 135 00:06:21,881 --> 00:06:24,008 Ale by się wściekła. 136 00:06:28,971 --> 00:06:31,182 Tymczasem na drugim brzegu Neki 137 00:06:31,182 --> 00:06:34,477 Justin szuka suchego drewna na opał. 138 00:06:34,477 --> 00:06:35,937 W obozie Alpha 139 00:06:37,313 --> 00:06:39,690 Jill i Amber odkrywają, że zapas ryb... 140 00:06:39,690 --> 00:06:40,983 O rany. 141 00:06:40,983 --> 00:06:43,569 ...kurczy się szybciej, niż się spodziewały. 142 00:06:43,569 --> 00:06:48,408 Zauważyłam, że nasze zapasy wyczerpują się szybciej, niż powinny. 143 00:06:49,033 --> 00:06:49,992 Nic już nie ma. 144 00:06:51,202 --> 00:06:52,620 Nie wiem, gdzie są. 145 00:06:54,914 --> 00:06:57,291 Justin zachowuje się podejrzanie. 146 00:06:57,792 --> 00:07:00,211 Z głodu można oszaleć. 147 00:07:00,211 --> 00:07:03,131 {\an8}Justin, jaki ostatnio nam towarzyszy... 148 00:07:03,131 --> 00:07:04,841 {\an8}INSTRUKTORKA JOGI – ARIZONA 149 00:07:04,841 --> 00:07:09,095 {\an8}...to inny Justin niż na początku. 150 00:07:09,595 --> 00:07:14,225 Zdarza mu się brać więcej, niż powinien. 151 00:07:14,225 --> 00:07:17,395 To potęguje nieufność w drużynie. 152 00:07:18,187 --> 00:07:20,481 Wczoraj zjedliśmy kolację. 153 00:07:21,441 --> 00:07:25,778 Powiedziałam, że włożymy ryby do torby. 154 00:07:25,778 --> 00:07:29,115 - Nie skończyłam nawet zdania. - Fakt. 155 00:07:29,115 --> 00:07:30,241 A on... 156 00:07:31,242 --> 00:07:34,912 Skubnął parę kawałków i schował pod nogami. 157 00:07:34,912 --> 00:07:39,667 Jak dzieciak chowający słodycze przed kolacją. 158 00:07:40,543 --> 00:07:43,796 Boję się, że Alaska złamała Justina. 159 00:07:43,796 --> 00:07:45,047 W ten sposób. 160 00:07:46,257 --> 00:07:47,675 No właśnie. 161 00:07:49,343 --> 00:07:52,972 „Co ty wyprawiasz, koleś?” 162 00:07:52,972 --> 00:07:54,474 Przecież widać. 163 00:07:56,058 --> 00:07:58,603 Nie zaczynaliśmy z kimś takim. 164 00:07:59,187 --> 00:08:00,688 Podzielmy ryby. 165 00:08:00,688 --> 00:08:02,482 Każdy bierze swoje. 166 00:08:02,482 --> 00:08:05,860 Niech każdy kontroluje swoje porcje. 167 00:08:05,860 --> 00:08:07,695 Hej! Wynocha! 168 00:08:07,695 --> 00:08:11,282 Zima zbliża się wielkimi krokami. Ochrona zapasów... 169 00:08:11,282 --> 00:08:12,241 Tam jest. 170 00:08:12,241 --> 00:08:15,328 ...jest tak samo ważna jak ich racjonowanie. 171 00:08:15,328 --> 00:08:19,040 Zaatakowała nas grupa kun. 172 00:08:19,707 --> 00:08:20,625 Widzę cię. 173 00:08:20,625 --> 00:08:22,168 Gram, żeby wygrać. 174 00:08:22,752 --> 00:08:23,628 Ty gnojku. 175 00:08:23,628 --> 00:08:27,798 Jak mamy dotrwać do końca, musimy chronić wszystko. 176 00:08:31,636 --> 00:08:32,720 Pudło. 177 00:08:34,680 --> 00:08:36,265 Pachnie rybą. 178 00:08:36,265 --> 00:08:37,850 Nic dziwnego, że to jadł. 179 00:08:38,684 --> 00:08:40,228 Wynocha! 180 00:08:41,229 --> 00:08:43,356 17.05 – 26. DZIEŃ POCHMURNIE – -1,5°C 181 00:08:43,356 --> 00:08:45,316 To 26. zmierzch w dziczy. 182 00:08:46,817 --> 00:08:50,446 Wyspę znów ogarnia mróz. 183 00:08:53,366 --> 00:08:54,450 Z samego rana... 184 00:08:54,450 --> 00:08:56,536 7.32 – 27. DZIEŃ POCHMURNIE – 0,5°C 185 00:08:56,536 --> 00:08:58,496 ...Jill i Amber idą po zapasy. 186 00:08:58,496 --> 00:09:02,250 Justin jest drugim zawodnikiem, któremu świeży połów 187 00:09:03,042 --> 00:09:05,002 przyniósł rewolucje żołądkowe. 188 00:09:11,592 --> 00:09:12,468 No cóż. 189 00:09:14,220 --> 00:09:15,805 Muszę się załatwić. 190 00:09:15,805 --> 00:09:19,267 Dziś rano miałem mdłości. 191 00:09:19,267 --> 00:09:23,020 {\an8}Leżałem z nadzieją, że to przejściowe. 192 00:09:28,943 --> 00:09:31,988 Teraz myślę, że to przez kiżucza. 193 00:09:31,988 --> 00:09:33,447 Leci z obu stron. 194 00:09:36,242 --> 00:09:39,453 Z każdym dniem jest trudniej. 195 00:09:39,453 --> 00:09:42,373 Na początku połów kiżuczy 196 00:09:42,373 --> 00:09:44,875 po tylu dniach głodówki 197 00:09:45,459 --> 00:09:47,920 był wielkim błogosławieństwem. 198 00:09:47,920 --> 00:09:49,589 Wczoraj było mi niedobrze. 199 00:09:49,589 --> 00:09:53,968 Układ trawienny mi się sypie przez to oleiste mięso. 200 00:09:53,968 --> 00:09:57,305 Teraz nie tylko mi niedobrze, 201 00:09:57,305 --> 00:09:59,682 ale zaczęło mnie czyścić. 202 00:09:59,682 --> 00:10:03,978 Niestety napięcie w obozie Alpha rośnie. 203 00:10:04,937 --> 00:10:06,522 Coś się kroi. 204 00:10:07,231 --> 00:10:08,941 Dziewczyny szukają jedzenia. 205 00:10:08,941 --> 00:10:11,819 Też miałem iść, ale natura wzywała. 206 00:10:13,946 --> 00:10:15,531 Sam już nie wiem. 207 00:10:15,531 --> 00:10:20,036 Dziewczyny dużo rozmawiają we dwie i szepczą. 208 00:10:20,703 --> 00:10:24,040 Nie mam paranoi, ale chyba mnie obgadują. 209 00:10:24,040 --> 00:10:27,043 Wtedy, kiedy tak sobie szeptały, mieliśmy spięcie. 210 00:10:27,043 --> 00:10:30,921 Myślą, że chcę im zabrać ryby. Że źle dzielą racje. 211 00:10:30,921 --> 00:10:34,300 Nie potrzebuję ich zapasów. 212 00:10:35,051 --> 00:10:37,303 Nie mogą mi zaufać, 213 00:10:37,303 --> 00:10:38,971 a ja nie wiem dlaczego. 214 00:10:39,972 --> 00:10:41,474 Nawet swoich nie chcę. 215 00:10:46,854 --> 00:10:49,899 Może się okazać sprytny, 216 00:10:49,899 --> 00:10:52,276 podejść tu i podsłuchiwać. 217 00:10:52,276 --> 00:10:54,445 Mówmy ciszej. 218 00:10:54,445 --> 00:10:56,656 Tysiąc trzysta metrów dalej... 219 00:10:56,656 --> 00:10:58,491 Nie powierzę mu jedzenia. 220 00:10:58,491 --> 00:11:01,911 - W ogóle mu nie ufam. - Nie wierzę mu. 221 00:11:01,911 --> 00:11:05,081 Nie sądziłam, że zacznie kraść jedzenie. 222 00:11:05,081 --> 00:11:09,210 Przez ostatni tydzień wiele drobiazgów pokazało, 223 00:11:09,210 --> 00:11:11,796 że Justinowi nie można ufać. 224 00:11:12,421 --> 00:11:13,756 Głupio to brzmi, 225 00:11:13,756 --> 00:11:16,926 ale w nocy puścił bąka. 226 00:11:17,885 --> 00:11:20,221 Zaczęłyśmy się śmiać. 227 00:11:20,221 --> 00:11:22,139 „Ale cuchnie”. 228 00:11:22,139 --> 00:11:24,475 A on na to: „To nie ja”. 229 00:11:24,475 --> 00:11:28,020 {\an8}Coś mi mówi, że powinnam się przejmować Justinem. 230 00:11:28,646 --> 00:11:31,774 Puścił bąka i zamiast się przyznać, 231 00:11:31,774 --> 00:11:35,528 powiedział, że to z poprzedniego dnia. 232 00:11:35,528 --> 00:11:38,406 - „Z wczoraj”. - „Był w śpiworze”. 233 00:11:38,406 --> 00:11:41,242 „To smród z wczoraj, był w śpiworze”. 234 00:11:41,242 --> 00:11:42,993 Moja intuicja się nie myli. 235 00:11:42,993 --> 00:11:44,286 Ale potrzebowałam 236 00:11:44,286 --> 00:11:46,664 ostatecznego dowodu. 237 00:11:47,498 --> 00:11:48,874 Zaplanowałam test. 238 00:11:49,709 --> 00:11:51,836 Lepiej, żeby niczego nie ruszał. 239 00:11:51,836 --> 00:11:54,088 Tak. Swoje zapasy zabezpieczyłam. 240 00:11:54,797 --> 00:11:57,842 Dziś rano Jill zastawiła pułapkę. 241 00:11:57,842 --> 00:12:00,594 {\an8}Poszłyśmy po zapasy. 242 00:12:00,594 --> 00:12:04,765 {\an8}Naszykowała torbę ze swoim przydziałem. 243 00:12:04,765 --> 00:12:09,478 Na wierzchu położyła rękawiczki i czapkę. 244 00:12:10,563 --> 00:12:13,441 Dowie się, jeśli Justin tam zajrzy. 245 00:12:13,441 --> 00:12:17,737 Na razie to tylko kłamstwa, które może nic nie znaczą. 246 00:12:18,487 --> 00:12:20,281 Może mówi prawdę. 247 00:12:20,281 --> 00:12:24,535 Zastawiłyśmy pułapkę. 248 00:12:25,745 --> 00:12:26,579 Zobaczymy. 249 00:12:29,290 --> 00:12:31,584 Na drugim brzegu, w obozie Charlie, 250 00:12:31,584 --> 00:12:34,336 Seth i Paul szykują się na obserwację Alphy. 251 00:12:35,129 --> 00:12:37,757 Planują kolejny ruch drużyny. 252 00:12:37,757 --> 00:12:40,551 To co, idziemy kogoś poszukać? 253 00:12:40,551 --> 00:12:41,844 Zaczynajmy. 254 00:12:41,844 --> 00:12:42,845 Do dzieła. 255 00:12:44,221 --> 00:12:46,015 Potrzebujemy informacji. 256 00:12:47,516 --> 00:12:49,727 Rano poszliśmy nad rzekę, 257 00:12:49,727 --> 00:12:52,938 żeby poobserwować Alphę 258 00:12:52,938 --> 00:12:54,440 i zebrać informacje. 259 00:12:55,149 --> 00:12:56,400 Gdzie Justin? 260 00:12:56,400 --> 00:12:59,069 Przy odrobinie szczęścia uda się 261 00:12:59,069 --> 00:13:02,281 pogadać z Justinem o przejściu do drużyny Charlie. 262 00:13:03,449 --> 00:13:05,284 - Tam. - Tak. 263 00:13:05,284 --> 00:13:07,036 Naprawia tratwę. 264 00:13:07,870 --> 00:13:10,790 W obozie, na oczach drużyny Charlie, 265 00:13:10,790 --> 00:13:12,750 Jill i Amber odkrywają, 266 00:13:12,750 --> 00:13:15,503 że ktoś grzebał w rzeczach Jill. 267 00:13:16,003 --> 00:13:17,963 Położyłam rękawiczki na krzyż. 268 00:13:17,963 --> 00:13:20,508 Na milion procent. 269 00:13:20,508 --> 00:13:21,717 Tak ułożyłam. 270 00:13:22,301 --> 00:13:24,845 Wszystko jest tak pozawijane, 271 00:13:25,596 --> 00:13:30,601 {\an8}że nawet nie przypomina mojego ułożenia. 272 00:13:30,601 --> 00:13:34,230 Powiesz, że sama to widziałaś. 273 00:13:34,230 --> 00:13:37,525 Nie zostawiłabyś tego tak rozgrzebanego. 274 00:13:38,442 --> 00:13:40,402 Człowiek, któremu ufałam, 275 00:13:41,195 --> 00:13:43,030 jak wielu innych w moim życiu, 276 00:13:43,656 --> 00:13:44,782 zdradził mnie. 277 00:13:45,282 --> 00:13:47,993 - Chcesz zaczekać, aż tu przyjdzie? - Nie. 278 00:13:48,786 --> 00:13:51,580 Sprawdziłyśmy cię. Zawiodłeś. 279 00:13:54,667 --> 00:13:55,960 - Stary. - Co? 280 00:13:55,960 --> 00:13:59,338 - Nie możemy nawet wyjść? - Co? 281 00:13:59,338 --> 00:14:00,881 Grzebałeś w zapasach. 282 00:14:01,507 --> 00:14:03,384 - Wcale nie. - A jednak. 283 00:14:03,384 --> 00:14:05,386 Specjalnie ułożyła torbę. 284 00:14:05,386 --> 00:14:06,929 Nie było nas pięć minut. 285 00:14:06,929 --> 00:14:08,681 Nie grzebałem w zapasach. 286 00:14:08,681 --> 00:14:12,476 Przeniosłem parę rzeczy, ale nigdzie nie grzebałem. 287 00:14:13,727 --> 00:14:14,562 Kłamiesz. 288 00:14:15,479 --> 00:14:17,022 - Jak chcesz. - Kłamca. 289 00:14:17,731 --> 00:14:19,525 Zaskoczyły mnie. 290 00:14:19,525 --> 00:14:22,194 Oskarżyły mnie o jakieś bzdury. 291 00:14:22,862 --> 00:14:24,989 Miałbym grzebać w waszych rzeczach? 292 00:14:24,989 --> 00:14:27,825 - Serio? - Grzebałeś. Sprawdziłyśmy cię. 293 00:14:27,825 --> 00:14:30,786 Oskarżacie mnie o jakieś wymysły. 294 00:14:30,786 --> 00:14:33,414 Widzicie we mnie zagrożenie. 295 00:14:33,914 --> 00:14:36,542 - A ja się staram... - Nie zagrażasz nam. 296 00:14:36,542 --> 00:14:38,294 Martwimy się o żywność. 297 00:14:38,294 --> 00:14:40,379 Że przez ciebie przegramy. 298 00:14:40,379 --> 00:14:42,590 - Niby kradnę wam jedzenie? - Tak. 299 00:14:42,590 --> 00:14:45,009 Ja nawet nie chcę jeść tej ryby. 300 00:14:45,509 --> 00:14:47,469 Chcecie prawdy? 301 00:14:47,469 --> 00:14:50,097 Miałem sytuację awaryjną. 302 00:14:50,097 --> 00:14:53,267 Wzięło mnie na dwójkę i narobiłem w gacie. 303 00:14:56,186 --> 00:14:58,939 Musiałem zmienić bieliznę. Tam wisi. 304 00:14:58,939 --> 00:15:00,733 - Spójrzcie. - Dobra. 305 00:15:00,733 --> 00:15:04,653 Wszystko przez pieprzone sranie. Mam na sobie bieliznę Lee. 306 00:15:04,653 --> 00:15:07,114 Wszystko poprzewracałem, pędząc do lasu, 307 00:15:07,114 --> 00:15:09,533 żeby nie zesrać się w gacie. 308 00:15:09,533 --> 00:15:13,078 Biegnąc, zrzuciłem twoją czapkę i rękawiczki. 309 00:15:13,078 --> 00:15:14,788 Odłożyłem je jakoś i już. 310 00:15:15,372 --> 00:15:17,708 Z doświadczenia wiem, 311 00:15:17,708 --> 00:15:22,963 {\an8}że skrajne kłamstwa 312 00:15:22,963 --> 00:15:25,674 {\an8}wymagają skrajnych wymówek. 313 00:15:25,674 --> 00:15:27,718 Nie możemy ci ufać. 314 00:15:27,718 --> 00:15:30,679 - Kłamiesz nam prosto w twarz. - Nie. 315 00:15:31,263 --> 00:15:32,890 Pierdnąłeś w nocy? 316 00:15:32,890 --> 00:15:34,808 No tak, raz. 317 00:15:34,808 --> 00:15:37,019 - Dlaczego kłamałeś? - Nie kłamałem. 318 00:15:37,019 --> 00:15:39,146 Mówiłeś, że to nie ty! 319 00:15:39,146 --> 00:15:40,147 Nie mówiłem. 320 00:15:40,731 --> 00:15:44,985 Głód i wyczerpanie różnie wpływają na ludzi. 321 00:15:44,985 --> 00:15:47,279 {\an8}Nie jest mu lekko. 322 00:15:47,279 --> 00:15:49,531 - Gubisz się w tym. - Nie kłamię. 323 00:15:49,531 --> 00:15:52,368 Nie nazywaj mnie kłamcą. Nie kłamię. 324 00:15:52,952 --> 00:15:55,454 Przeniosłem śpiwory, żeby nie nabałaganić. 325 00:15:55,454 --> 00:15:58,874 - Nie wiedziałem, co będzie. - Daruj sobie tę wymówkę. 326 00:15:58,874 --> 00:16:00,793 - To nie wymówka. - Wymówka. 327 00:16:00,793 --> 00:16:04,630 Oskarżacie mnie o coś, czego nie zrobiłem. Wkurza mnie to. 328 00:16:06,590 --> 00:16:09,551 - No to mamy rozłam. - Fakt. 329 00:16:10,844 --> 00:16:13,764 Kłamca i złodziej pozostanie kłamcą i złodziejem. 330 00:16:13,764 --> 00:16:16,433 Okradałeś innych – w porządku. 331 00:16:16,433 --> 00:16:19,269 Czemu uwierzyłyśmy, że nie okradniesz nas? 332 00:16:19,269 --> 00:16:22,189 Chcę pokonać Charlie tak samo jak wy. 333 00:16:22,189 --> 00:16:24,483 Ukradłem tamte śpiwory, 334 00:16:24,483 --> 00:16:26,944 żeby zniszczyć rywali. 335 00:16:26,944 --> 00:16:31,281 Nie zamierzam szkodzić naszej drużynie 336 00:16:31,281 --> 00:16:33,909 ani dążyć do jej rozpadu. 337 00:16:33,909 --> 00:16:36,078 To byłoby samobójstwo. 338 00:16:36,704 --> 00:16:38,747 {\an8}Wszystko, co zrobiłem Delcie, 339 00:16:39,331 --> 00:16:41,250 tę kradzież i tak dalej, 340 00:16:41,250 --> 00:16:44,044 wcześniej omówiliśmy i przemyśleliśmy. 341 00:16:44,044 --> 00:16:46,797 Wspólnie. Gdy przyniosłem śpiwory 342 00:16:46,797 --> 00:16:51,218 i przyszedł mróz, nikt nie narzekał. 343 00:16:51,802 --> 00:16:55,055 Nie zamierzam narażać naszej wygranej 344 00:16:55,055 --> 00:16:57,391 ani naszych szans 345 00:16:57,391 --> 00:16:59,143 przez głupie zapasy ryb. 346 00:16:59,810 --> 00:17:01,061 Obiecuję. 347 00:17:01,061 --> 00:17:02,813 Przysięgasz na życie Jayli? 348 00:17:02,813 --> 00:17:04,732 Przysięgam na życie córki. 349 00:17:04,732 --> 00:17:06,692 Tyle to dla mnie znaczy. 350 00:17:06,692 --> 00:17:08,902 Zamierzam grać i wygrać. 351 00:17:09,820 --> 00:17:11,739 Nie obchodzi mnie, kogo zranię. 352 00:17:12,489 --> 00:17:16,744 Chcą mną manipulować i się mnie pozbyć? Niech tak będzie. 353 00:17:17,870 --> 00:17:19,246 Zagram w ich grę. 354 00:17:19,955 --> 00:17:23,333 Możemy dalej być drużyną? 355 00:17:24,835 --> 00:17:29,548 Raczej nie mamy wyboru. 356 00:17:30,799 --> 00:17:33,177 Jeśli tak trzeba, 357 00:17:33,177 --> 00:17:35,304 muszę porozmawiać z Charlie. 358 00:17:35,304 --> 00:17:37,681 Ciężkie czasy, ciężki arsenał. 359 00:17:46,190 --> 00:17:49,234 Drużyna Charlie kontynuuje obserwację Alphy. 360 00:17:50,402 --> 00:17:53,113 Justin pojawia się na drugim brzegu Neki. 361 00:17:53,989 --> 00:17:56,533 Alpha świetnie sobie radziła. 362 00:17:56,533 --> 00:18:00,287 Aż nagle wypadliśmy z drogi. 363 00:18:00,287 --> 00:18:05,751 Nie wiem, czy coś uknuły, żeby się mnie pozbyć, 364 00:18:05,751 --> 00:18:08,170 czy chciały mnie do tego nakłonić, 365 00:18:08,170 --> 00:18:10,964 ale dostrzegam sygnały. 366 00:18:11,548 --> 00:18:15,803 {\an8}Może chcą zostać we dwie i zgarnąć moje jedzenie. Nie wiem. 367 00:18:16,386 --> 00:18:18,639 Ale zdecydowanie naciskają. 368 00:18:18,639 --> 00:18:20,933 Mam dość. 369 00:18:21,517 --> 00:18:23,393 Ze mną się tak nie pogrywa. 370 00:18:23,393 --> 00:18:25,020 Nie pozwolę. 371 00:18:25,604 --> 00:18:26,522 Co jest? 372 00:18:27,022 --> 00:18:27,898 Dzień dobry. 373 00:18:29,149 --> 00:18:30,734 Zimna noc, co? 374 00:18:31,235 --> 00:18:33,320 Tak, ale mam dwa śpiwory. 375 00:18:33,320 --> 00:18:34,321 Brawo. 376 00:18:34,321 --> 00:18:36,615 Chciałbym z wami porozmawiać. 377 00:18:36,615 --> 00:18:39,326 - Chcecie usłyszeć prawdę? - Oczywiście. 378 00:18:39,326 --> 00:18:43,413 Jill próbuje mnie nakłonić do opuszczenia drużyny. 379 00:18:43,413 --> 00:18:45,040 Amber tkwi w jej cieniu. 380 00:18:45,040 --> 00:18:48,418 Nic nie zrobi, Jill jest dla niej święta. 381 00:18:48,418 --> 00:18:51,505 Oskarżają mnie o kradzież jedzenia. 382 00:18:51,505 --> 00:18:53,632 Emocje w nich aż kipią. 383 00:18:54,216 --> 00:18:55,676 Tak to wygląda. 384 00:18:55,676 --> 00:18:58,720 Udało nam się skontaktować tylko z Jill. 385 00:18:58,720 --> 00:19:00,305 Stąd nasza propozycja. 386 00:19:00,305 --> 00:19:03,725 Po tym wybuchu wiem, że się myliliśmy. 387 00:19:03,725 --> 00:19:06,186 Jesteśmy ci winni przeprosiny. 388 00:19:06,854 --> 00:19:09,648 Zapraszamy do nas. 389 00:19:09,648 --> 00:19:13,026 Pełna demokracja, żadnych kłótni. 390 00:19:13,610 --> 00:19:15,070 Zapraszacie mnie? 391 00:19:15,070 --> 00:19:18,448 Źle trafiłeś i już. Przejdź do nas, kończmy to. 392 00:19:19,658 --> 00:19:21,034 Przyjmuję propozycję. 393 00:19:21,785 --> 00:19:23,620 Dołączę do drużyny Charlie. 394 00:19:23,620 --> 00:19:25,539 - Alpha słabnie. - Tak jest. 395 00:19:26,123 --> 00:19:26,999 Jeszcze dziś. 396 00:19:26,999 --> 00:19:30,627 Byłem zestresowany i niepewny. 397 00:19:30,627 --> 00:19:33,046 Nie wiedziałem, jak zareagują. 398 00:19:33,046 --> 00:19:35,674 Już zrobiły ze mnie czarny charakter. 399 00:19:35,674 --> 00:19:38,635 Ale właśnie na to liczyłem. 400 00:19:38,635 --> 00:19:39,595 Dobry wybór. 401 00:19:39,595 --> 00:19:42,639 Nie rób niepotrzebnych dramatów. Niech się domyślą. 402 00:19:42,639 --> 00:19:44,641 - Oczywiście. - Wymknij się. 403 00:19:44,641 --> 00:19:46,476 - Bez awantury. - Super. 404 00:19:46,476 --> 00:19:48,020 - Dzięki. - Spoko. 405 00:19:48,020 --> 00:19:50,272 Wrócę za nieco ponad godzinę. 406 00:19:50,272 --> 00:19:51,231 Jasne. 407 00:19:52,524 --> 00:19:54,276 Najlepszy możliwy ruch. 408 00:19:54,776 --> 00:19:56,904 - Cieszę się. - Słusznie. 409 00:19:57,487 --> 00:19:59,531 Jill i Amber znów wybyły. 410 00:19:59,531 --> 00:20:03,076 Justin ma krótką chwilę na powrót do obozu Alpha, 411 00:20:03,076 --> 00:20:06,371 zabranie rzeczy i wymknięcie się. 412 00:20:07,331 --> 00:20:09,958 Od początku chciałem być wierny Alphie. 413 00:20:09,958 --> 00:20:11,919 To Alpha mnie zdradziła. 414 00:20:11,919 --> 00:20:16,423 Próbowałem dogadać się z Jill, ale mam już dość. 415 00:20:17,007 --> 00:20:18,217 Teraz się zacznie. 416 00:20:18,217 --> 00:20:21,053 Jesteśmy tu od wielu tygodni. 417 00:20:21,053 --> 00:20:22,638 Wszyscy są wycieńczeni. 418 00:20:22,638 --> 00:20:25,098 Czas podnieść poprzeczkę. 419 00:20:25,098 --> 00:20:28,060 Rozpalmy ogień i kończmy zabawę. 420 00:20:29,061 --> 00:20:33,649 Opuszczając obóz, dokonałem sabotażu. 421 00:20:34,233 --> 00:20:36,401 Mam nadzieję, że odpadną. 422 00:20:43,867 --> 00:20:46,745 Nie dam sobą pomiatać. 423 00:20:54,878 --> 00:20:57,673 Nie chcę nawet myśleć o Jill i Amber. 424 00:20:57,673 --> 00:21:00,384 Nie jestem emocjonalny. Taki jest świat. 425 00:21:01,218 --> 00:21:03,220 Chcę wygrać i wrócić do domu. 426 00:21:05,889 --> 00:21:07,266 Tęsknię za córeczką. 427 00:21:08,934 --> 00:21:10,602 Codziennie o niej myślę. 428 00:21:11,603 --> 00:21:13,021 Oby wiedziała, 429 00:21:14,564 --> 00:21:18,443 że nie wrócę do domu bez wygranej. 430 00:21:18,443 --> 00:21:20,195 Obiecałem to. 431 00:21:20,195 --> 00:21:22,781 Mam dwa wyjścia. 432 00:21:22,781 --> 00:21:24,449 Odejść. To nie dla mnie. 433 00:21:24,449 --> 00:21:27,661 Drugie – zobaczyć, co powie Charlie. 434 00:21:28,495 --> 00:21:30,580 Nie mam wyrzutów sumienia. 435 00:21:31,373 --> 00:21:33,166 Po ucieczce Justina 436 00:21:33,750 --> 00:21:37,462 Jill i Amber znajdują splądrowany obóz. 437 00:21:37,462 --> 00:21:38,714 Co za dupek. 438 00:21:39,589 --> 00:21:42,509 Wiedziałyśmy, że nie można mu ufać. 439 00:21:42,509 --> 00:21:46,638 Walić tego złośliwego gnoja. 440 00:21:47,389 --> 00:21:49,391 Zabrał nam dach. 441 00:21:49,391 --> 00:21:51,768 Postradał zmysły. 442 00:21:52,978 --> 00:21:55,605 {\an8}Jest najgorszy. Masakra. 443 00:21:57,316 --> 00:21:58,442 Jestem wściekła. 444 00:21:58,442 --> 00:22:00,902 Zamiast powiedzieć nam to w twarz, 445 00:22:00,902 --> 00:22:03,613 pociął plandekę 446 00:22:03,613 --> 00:22:06,158 i uciekł jak tchórz. 447 00:22:06,158 --> 00:22:10,120 Facet naprawdę stracił poczucie rzeczywistości. 448 00:22:10,120 --> 00:22:13,040 - Fakt. - Oszalał. 449 00:22:13,040 --> 00:22:16,543 Nie popełniłam dotąd błędów. 450 00:22:16,543 --> 00:22:19,338 Zaufałam tylko niewłaściwej osobie. 451 00:22:20,005 --> 00:22:21,548 Spędziłyśmy z nim miesiąc. 452 00:22:22,758 --> 00:22:26,345 Nie zrobił tego jako ktoś obcy. 453 00:22:27,763 --> 00:22:31,183 Mieszkaliśmy razem miesiąc. 454 00:22:31,183 --> 00:22:33,560 Mówiliśmy, że jesteśmy rodziną. 455 00:22:33,560 --> 00:22:35,687 Tu, w tym obozie. 456 00:22:35,687 --> 00:22:39,691 Przysięgał na życie swojej pięcioletniej córki, 457 00:22:39,691 --> 00:22:41,860 kłamał nam w twarz. 458 00:22:42,819 --> 00:22:48,367 Wszystko, co zrobiliśmy Delcie i Bravo, 459 00:22:49,034 --> 00:22:53,538 co zamierzaliśmy zrobić Charlie, 460 00:22:53,538 --> 00:22:55,165 robiliśmy jako rodzina. 461 00:22:55,165 --> 00:22:58,585 Jeśli to nie pokazuje, jaki jest Justin... 462 00:23:00,629 --> 00:23:03,799 Nie mam nic więcej do dodania. 463 00:23:04,716 --> 00:23:07,094 Nie odszedł z godnością. 464 00:23:08,136 --> 00:23:11,723 Nie złamał nas. Będziemy walczyć dalej. 465 00:23:13,058 --> 00:23:14,184 Żegnaj, Justin. 466 00:23:15,102 --> 00:23:17,396 Zbudujemy lepszy szałas. 467 00:23:17,396 --> 00:23:18,397 Zgadza się. 468 00:23:22,526 --> 00:23:24,069 Nabrałem nadziei. 469 00:23:24,069 --> 00:23:27,072 Czuję ulgę, choć nie przekroczyłem rzeki. 470 00:23:28,740 --> 00:23:33,537 Po ostatnich 24 godzinach jestem pełen nadziei. 471 00:23:33,537 --> 00:23:36,790 Nie mogę się doczekać tego, co teraz będzie. 472 00:23:38,667 --> 00:23:42,129 Pójdę dłuższą trasą. Chętnie się przejdę. 473 00:23:42,129 --> 00:23:45,298 Teraz zrobię wszystko, by wygrać. 474 00:23:46,883 --> 00:23:49,177 Co za piękny dzień. 475 00:23:50,971 --> 00:23:53,640 Co tam? Tu jest głębiej? 476 00:23:53,640 --> 00:23:56,101 Na środku jest płytko. 477 00:23:57,102 --> 00:23:58,728 Idź na paluszkach. 478 00:23:58,728 --> 00:24:01,731 Cieszę się. Nabrałem nowej energii. 479 00:24:02,482 --> 00:24:04,609 - Fajnie, że jesteś. - Dziękuję. 480 00:24:04,609 --> 00:24:06,319 - Spoko. - Dobrze tu być. 481 00:24:06,319 --> 00:24:09,739 Spójrz mi w oczy. Żadnych gierek? 482 00:24:09,739 --> 00:24:11,533 Żadnych gierek, stary. 483 00:24:12,200 --> 00:24:14,161 Masz moje słowo i mój honor. 484 00:24:14,161 --> 00:24:17,414 - Jestem w Charlie. - Tu nie ma gierek. 485 00:24:17,998 --> 00:24:20,292 Koniec zabawy. Skopmy im tyłki. 486 00:24:24,713 --> 00:24:27,299 I tak trzeba było załatać dziury. 487 00:24:27,883 --> 00:24:31,553 Jill i Amber naprawiają schronienie, 488 00:24:31,553 --> 00:24:35,640 zanim temperatury znów spadną poniżej zera. 489 00:24:35,640 --> 00:24:38,185 Za każdym razem robimy to lepiej. 490 00:24:39,060 --> 00:24:41,813 Porządnie naprawimy tę ścianę. 491 00:24:41,813 --> 00:24:43,315 Nie wiem jeszcze czym. 492 00:24:45,609 --> 00:24:49,988 Justin dopuścił się zdrady 493 00:24:49,988 --> 00:24:52,157 i będzie musiał z tym żyć. 494 00:24:54,326 --> 00:24:56,578 Wzięli go do Charlie, 495 00:24:57,120 --> 00:24:59,372 bo zmyślił jakieś wielkie, 496 00:25:00,165 --> 00:25:04,252 wywołujące współczucie kłamstwo. 497 00:25:04,878 --> 00:25:08,089 Nie wiedzą, że jest patologicznym kłamcą, 498 00:25:08,965 --> 00:25:10,300 więc mu uwierzyli. 499 00:25:12,677 --> 00:25:14,763 To sprawa osobista. 500 00:25:15,972 --> 00:25:17,057 Przesadził. 501 00:25:21,186 --> 00:25:22,187 Tak nie można. 502 00:25:22,187 --> 00:25:24,189 Podjęłam decyzję. 503 00:25:24,189 --> 00:25:26,399 Wyślę wiadomość drużynie Charlie. 504 00:25:28,276 --> 00:25:32,113 Powiem im prawdę, bo to jasne, że nie był z nimi szczery. 505 00:25:32,113 --> 00:25:34,032 Nie zna tego słowa. 506 00:25:34,032 --> 00:25:35,909 „Cześć, Charlie! 507 00:25:35,909 --> 00:25:38,745 Mamy nadzieję, że macie się dobrze. 508 00:25:39,412 --> 00:25:40,830 Musicie poznać fakty”. 509 00:25:40,830 --> 00:25:42,040 Tak. 510 00:25:42,040 --> 00:25:45,085 „Gdy przyjęliście Justina, 511 00:25:45,085 --> 00:25:48,922 ukradł nam sprzęt i zdemolował obóz. 512 00:25:48,922 --> 00:25:51,007 Ukradł nam też jedzenie”. 513 00:25:51,591 --> 00:25:53,009 Co dodać? 514 00:25:54,886 --> 00:25:57,806 „Tak chcecie w to grać? 515 00:25:57,806 --> 00:26:01,268 Wedle takich zasad? 516 00:26:02,102 --> 00:26:04,813 Chcecie skończyć to z kimś takim?” 517 00:26:05,480 --> 00:26:06,565 Masz strzałę? 518 00:26:06,565 --> 00:26:09,859 Tak, mam też małą flagę. 519 00:26:09,859 --> 00:26:11,611 Dobrze napisana wiadomość. 520 00:26:11,611 --> 00:26:13,446 Piłka jest po ich stronie. 521 00:26:13,446 --> 00:26:14,614 Ujawnimy prawdę. 522 00:26:15,865 --> 00:26:16,825 Ich los 523 00:26:17,701 --> 00:26:20,912 i reszta rozgrywki są teraz w ich rękach. 524 00:26:22,247 --> 00:26:23,915 Piłka po waszej stronie. 525 00:26:25,041 --> 00:26:27,335 Justin się nauczy, 526 00:26:27,335 --> 00:26:30,755 że nie zdradza się rodziny. 527 00:26:31,256 --> 00:26:34,175 Rodzinie się tego nie robi. 528 00:26:36,803 --> 00:26:40,599 Siedzę i czekam na tę racę. 529 00:26:43,643 --> 00:26:45,979 Na nic innego nie zasłużył. 530 00:27:54,172 --> 00:27:59,177 Napisy: Konrad Szabowicz