1 00:00:05,041 --> 00:00:06,916 W POPRZEDNICH ODCINKACH 2 00:00:07,000 --> 00:00:08,708 Całkiem niezłą masz tę ziemię. 3 00:00:08,791 --> 00:00:11,708 Tu jest coś niezwykłego, wiesz? 4 00:00:12,750 --> 00:00:14,166 Kurwa! 5 00:00:15,916 --> 00:00:17,875 Zachodnie pastwisko będzie moje. 6 00:00:17,958 --> 00:00:20,625 a władze stanu Wyoming to potwierdzą. 7 00:00:20,750 --> 00:00:23,291 -Czemu zachodnie? -Ty mi powiedz. 8 00:00:24,208 --> 00:00:26,750 -Za co sprzedałbyś to ranczo? -Nie sprzedałbym. 9 00:00:28,916 --> 00:00:30,916 ...mój ojciec chce twojej ziemi... 10 00:00:31,833 --> 00:00:34,000 Zabierzemy ci wszystko. 11 00:00:35,791 --> 00:00:37,208 Dobry Boże, 12 00:00:37,291 --> 00:00:41,541 prosimy cię, żebyś wskazał nam drogę, ponieważ mamy kłopoty. 13 00:00:42,791 --> 00:00:43,833 Gdzie jest ciało? 14 00:00:43,916 --> 00:00:46,333 Ciało już nie ma, więcej nie musicie wiedzieć. 15 00:00:46,416 --> 00:00:48,958 Tu się coś dzieje. Coś większego niż my. 16 00:00:53,250 --> 00:00:54,875 Zginąłeś dwa lata temu. 17 00:01:04,708 --> 00:01:07,625 Najpierw była burza węgla i stopionej skały, 18 00:01:09,583 --> 00:01:12,166 która stworzyła granit i glebę. 19 00:01:13,375 --> 00:01:17,291 Potem ziemia zatrzęsła się, pękła i zaczęła rosnąć ku niebu. 20 00:01:18,375 --> 00:01:22,208 Lasy urosły i zginęły, a potem urosły kolejne sto razy. 21 00:01:23,625 --> 00:01:27,500 Ludzie narodzili się i umarli, i rodzili się kolejne sto razy. 22 00:01:28,041 --> 00:01:31,958 Były burze i pory roku, płoty i krew, 23 00:01:32,625 --> 00:01:35,041 zachwyt i zemsta, i żal. 24 00:01:35,416 --> 00:01:38,208 A ziemię i niebo gówno to obchodziło. 25 00:01:49,208 --> 00:01:53,375 PERYFERIA 26 00:02:09,666 --> 00:02:11,000 Hej. 27 00:02:11,500 --> 00:02:12,541 Hej. 28 00:02:14,875 --> 00:02:16,041 Nie mogę spać. 29 00:02:18,666 --> 00:02:19,708 Chodź. 30 00:02:25,666 --> 00:02:30,791 Wiesz, nie jadłem lodów, póki nie skończyłem... 31 00:02:30,875 --> 00:02:35,291 Dziesięciu lat. Wspominałeś o tym kilkaset razy. 32 00:02:35,416 --> 00:02:38,166 Przepraszam. Tak robią starzy ludzie, prawda? 33 00:02:39,125 --> 00:02:40,458 Powtarzają się. 34 00:02:41,583 --> 00:02:42,916 Nie jesteś taki stary. 35 00:02:44,041 --> 00:02:45,250 Jasne. 36 00:02:50,458 --> 00:02:56,041 Tamtego poranka, przy śniadaniu, dlaczego leciała ci krew z nogi? 37 00:02:59,875 --> 00:03:03,125 Zraniłem się o ogrodzenie. 38 00:03:08,000 --> 00:03:09,541 Nie wierzę. 39 00:03:16,125 --> 00:03:18,000 D-Money o poranku. 40 00:03:18,083 --> 00:03:22,625 Mam dość tego tematu, ale nie da się go uniknąć. 41 00:03:22,708 --> 00:03:25,916 Rozgrywający Denver Broncos po raz kolejny 42 00:03:26,000 --> 00:03:28,833 ściąga zespół na dno. 43 00:03:28,916 --> 00:03:32,041 Jedno wam powiem, prędko z tego nie wyjdą. 44 00:03:32,125 --> 00:03:33,333 Bądźmy szczerzy... 45 00:03:51,125 --> 00:03:52,375 Dzień dobry, Gladys. 46 00:03:52,916 --> 00:03:56,375 Wspominałaś, żebym przyniosła jeden, więc proszę. 47 00:03:57,500 --> 00:03:58,458 Dzięki. 48 00:04:00,750 --> 00:04:02,458 Wszystko w porządku, Gladys? 49 00:04:08,458 --> 00:04:10,375 -Tak. -To dobrze. 50 00:04:12,958 --> 00:04:17,625 Słuchasz czasem w radiu tego D-Money, co nawija o Broncos? 51 00:04:17,875 --> 00:04:20,250 Gada tak, jakby znał przyszłość. 52 00:04:26,041 --> 00:04:28,166 Na pewno wszystko w porządku? 53 00:04:28,250 --> 00:04:30,125 Hej! Dobra, uspokój się. 54 00:04:30,208 --> 00:04:31,625 -Ma broń. -Wiem. 55 00:04:32,500 --> 00:04:33,875 Rzuć ją. 56 00:04:36,416 --> 00:04:37,833 Dobra, mam ją! 57 00:04:38,375 --> 00:04:40,250 Puszczaj mnie! 58 00:04:40,333 --> 00:04:42,500 -Złamię ci rękę. -Już to widzę! 59 00:04:44,458 --> 00:04:46,166 Złamię ci rękę! 60 00:04:46,291 --> 00:04:47,500 Pierdol się! 61 00:04:53,500 --> 00:04:55,208 Przecież ci mówiłam, prawda? 62 00:05:00,750 --> 00:05:04,125 To jakieś bzdury. Przecież nie okradłem tego sklepu. 63 00:05:04,208 --> 00:05:07,625 Dlatego nazywają to „usiłowaniem nieudolnym”. 64 00:05:07,708 --> 00:05:11,208 Powinniście się martwić prawdziwym problemem. 65 00:05:11,291 --> 00:05:12,750 Czyli czym? 66 00:05:12,875 --> 00:05:16,666 Ludzie po prostu... Bach! Znikają. 67 00:05:17,500 --> 00:05:22,625 Jak pół roku temu, mój kuzyn. Po prostu zniknął. 68 00:05:22,833 --> 00:05:25,041 Na sześć sekund. 69 00:05:26,000 --> 00:05:30,250 Był tam, a potem go nie było. 70 00:05:32,333 --> 00:05:35,916 A był może fanem metamfetaminy jak ty? 71 00:05:36,000 --> 00:05:37,208 Nie. 72 00:05:37,791 --> 00:05:41,041 Ale słyszałem, że jakiś gość na ranczu Tillersonów 73 00:05:42,041 --> 00:05:46,333 też zniknął. W zeszłym tygodniu. Jakiś Trevor. 74 00:05:48,000 --> 00:05:49,416 Dzięki za cynk. 75 00:05:51,250 --> 00:05:52,458 Dzień dobry. 76 00:05:52,541 --> 00:05:55,625 Zajmij się moim przyjacielem. Ostrożnie z ręką. 77 00:05:55,708 --> 00:05:57,375 I nie pozwól mu zniknąć. 78 00:05:57,458 --> 00:05:58,458 Dzień dobry. 79 00:05:58,541 --> 00:06:01,791 Słyszałem o twojej heroicznej akcji na stacji paliw. 80 00:06:01,916 --> 00:06:03,041 Dzień dobry. Dzięki. 81 00:06:03,125 --> 00:06:06,375 Zadzwoń do Luke'a Tillersona i spytaj o Trevora. 82 00:06:06,458 --> 00:06:07,750 Jasne. Ale też... 83 00:06:07,833 --> 00:06:10,083 I do laboratorium w sprawie sprzączki. 84 00:06:10,166 --> 00:06:12,333 Dobrze. Tak czy siak, Trudy Cole... 85 00:06:12,416 --> 00:06:15,875 Obracają się i widzą tuzin radiowozów goniących ich psa, 86 00:06:15,958 --> 00:06:19,708 który pędzi w ich kierunku z parasolem komendanta w pysku. 87 00:06:19,791 --> 00:06:23,500 Mój psi plan jest trochę inny, lecz konieczny. 88 00:06:23,583 --> 00:06:26,708 Szef policji w Lander gości u nas w Wabang. 89 00:06:26,791 --> 00:06:28,583 Joy, miło cię widzieć. 90 00:06:28,833 --> 00:06:32,208 I co? Jak plan Trudy'ego wypada w porównaniu z moim? 91 00:06:34,875 --> 00:06:39,083 Możecie odpowiedzieć. To wolny kraj, jeszcze, ledwo co. 92 00:06:40,583 --> 00:06:42,458 Cóż, oba są całkiem dobre. 93 00:06:43,166 --> 00:06:46,333 Słyszysz, Trudy? Mark woli mój plan. Dzięki, Mark. 94 00:06:46,625 --> 00:06:48,458 Masz chwilę, żeby pogadać? 95 00:06:48,791 --> 00:06:49,875 Daj spokój, 96 00:06:49,958 --> 00:06:54,208 nie pierwszy raz nie wiadomo, gdzie przebywa Trevor. 97 00:06:54,333 --> 00:06:57,125 Jasne. Ale najwyraźniej Luke i Billy pojechali 98 00:06:57,208 --> 00:06:59,458 do Abbottów po tym, jak byli w barze. 99 00:06:59,541 --> 00:07:02,375 Jestem na bieżąco z teorią Luke'a. 100 00:07:02,458 --> 00:07:06,416 Jeśli chcesz szukać Trevora w Lander, proszę bardzo. 101 00:07:06,500 --> 00:07:09,000 Informuj mnie. Ja zrobię to samo. 102 00:07:09,625 --> 00:07:11,291 I bez urazy, dobra? 103 00:07:11,916 --> 00:07:15,583 Naprawdę nie mogę się doczekać naszej współpracy, kiedy wygram. 104 00:07:19,875 --> 00:07:21,416 Niech ci będzie. 105 00:07:21,916 --> 00:07:24,000 To mi tylko ułatwia sprawę. 106 00:07:24,666 --> 00:07:26,083 Trzymaj się, Joy. 107 00:07:36,000 --> 00:07:37,750 Trudy to babskie imię. 108 00:07:41,291 --> 00:07:44,291 Cztery dni, tato. Minęły cztery dni. 109 00:07:44,416 --> 00:07:48,416 Operator mówi, że od tamtej nocy nie korzystano z jego telefonu. 110 00:07:48,500 --> 00:07:50,750 Dzwoniłem do ludzi od kart kredytowych... 111 00:07:50,833 --> 00:07:52,458 Trevor nie jest dzieckiem. 112 00:07:52,541 --> 00:07:56,083 Więc poluzuj na chwilę gatki, dobra? 113 00:07:58,791 --> 00:08:00,750 Luke ma rację, że się martwi. 114 00:08:02,250 --> 00:08:03,625 Coś tu nie gra. 115 00:08:08,083 --> 00:08:10,750 Więc złóż Royalowi ofertę za jego pastwisko. 116 00:08:11,791 --> 00:08:12,708 Ofertę? 117 00:08:12,791 --> 00:08:15,916 Sędzia zdecyduje na naszą korzyść, dostał już kasę. 118 00:08:16,000 --> 00:08:18,916 -Po co składać mu... -Zaoferuj mu milion. 119 00:08:19,000 --> 00:08:21,541 Milion dolarów? Rozprawa jest za miesiąc. 120 00:08:21,666 --> 00:08:23,291 Rozprawa, słyszę cię. 121 00:08:23,458 --> 00:08:27,375 Wiesz, które zwierzęta mają najlepszy słuch? Nietoperze i ćmy. 122 00:08:28,458 --> 00:08:32,166 Odbijają dźwięk od ścian i siebie nawzajem. Echolokacja. 123 00:08:32,250 --> 00:08:35,541 I łączą się w pary. Ultradźwiękowa komunikacja seksualna. 124 00:08:39,416 --> 00:08:43,000 To wyjątkowe stworzenia. Wyjątkowe. 125 00:08:47,958 --> 00:08:51,500 Nic. Nie usłyszałbyś tego nawet z... 126 00:08:55,000 --> 00:08:58,833 Szlag! Billy, jak to się nazywa? 127 00:09:03,416 --> 00:09:05,625 -Megafon? -Tak. 128 00:09:11,416 --> 00:09:12,875 Złóż mu ofertę. 129 00:09:21,833 --> 00:09:23,541 Chcę mieć tę ziemię. 130 00:09:27,250 --> 00:09:28,333 Dlaczego? 131 00:09:30,291 --> 00:09:33,791 Jezu! Mówisz zupełnie jak twoja matka. 132 00:09:35,083 --> 00:09:39,500 Billy, idź powiedzieć Carol, żeby zrobiła mi drinka. Zabierz brata. 133 00:09:57,458 --> 00:10:01,958 Ten sukinsyn troszczy się bardziej o bezwartościowe pastwisko niż o syna. 134 00:10:02,041 --> 00:10:03,750 Coś czuć musi. 135 00:10:06,958 --> 00:10:08,375 Przykro mi, Luke. 136 00:10:10,375 --> 00:10:12,208 Gówno mu zaoferuję. 137 00:12:13,041 --> 00:12:17,416 Przepraszam. Przyszłam po receptę na nazwisko Autumn Rivers. 138 00:12:17,500 --> 00:12:20,041 Chodzi o lamotryginę. Ktoś miał dzwonić. 139 00:12:20,125 --> 00:12:21,500 Tak. Mam ją. 140 00:12:21,583 --> 00:12:24,500 Brała to pani wcześniej? Bo jeśli nie, muszę... 141 00:12:24,583 --> 00:12:27,583 Zażywałam już ten lek. Muszę się jakoś trzymać. 142 00:12:27,666 --> 00:12:31,083 APTEKA WABANG 143 00:12:42,708 --> 00:12:44,083 BAR PRZYSTOJNY HAZARDZISTA 144 00:12:48,625 --> 00:12:51,291 Czy przypadkiem jest tu Royal Abbott? 145 00:12:51,375 --> 00:12:53,250 Widziałam na zewnątrz jego auto. 146 00:12:54,833 --> 00:12:57,708 Jestem Perry Abbott. Royal to mój tato. 147 00:12:58,125 --> 00:13:02,250 Cześć. Jestem Autumn. Biwakuję na waszej ziemi. 148 00:13:03,708 --> 00:13:09,000 Właśnie. Tak. Tata wspominał o tobie. 149 00:13:09,666 --> 00:13:13,125 Fajne miejsce na piwko w środku dnia. 150 00:13:13,208 --> 00:13:14,500 Święta prawda. 151 00:13:17,458 --> 00:13:19,833 -To samo, co on. -Już się robi. 152 00:13:19,916 --> 00:13:21,083 Więc... 153 00:13:24,166 --> 00:13:27,875 Jak długo zamierzasz zostać w okolicy, na naszej ziemi? 154 00:13:29,958 --> 00:13:32,291 Nie jestem pewna. Przynajmniej jeszcze nie. 155 00:13:32,416 --> 00:13:33,458 Dlaczego? 156 00:13:34,750 --> 00:13:36,583 Wciąż czekam na mój znak. 157 00:13:39,833 --> 00:13:41,875 Cóż, chodzi o to, że... 158 00:13:43,916 --> 00:13:45,333 Chodzi o to... 159 00:13:47,291 --> 00:13:50,416 -Cóż, moja rodzina... -Jak długo byłeś żonaty? 160 00:13:54,166 --> 00:13:56,291 Zauważyłam na palcu obrączkę. 161 00:13:59,791 --> 00:14:01,208 Nieco ponad dziesięć lat. 162 00:14:03,000 --> 00:14:04,500 To niesamowite. 163 00:14:08,625 --> 00:14:11,958 Zaginęła. Moja żona. 164 00:14:13,625 --> 00:14:15,375 Dziewięć miesięcy temu. 165 00:14:17,833 --> 00:14:19,500 Nikt nic nie wie. 166 00:14:28,416 --> 00:14:30,416 Perry, chcę ci coś powiedzieć. 167 00:14:33,916 --> 00:14:37,666 Wiesz, bardzo długo czułam się, jakbym była w ciemnym pokoju. 168 00:14:38,125 --> 00:14:41,875 Macałam rękami po ścianach, szukając włącznika, 169 00:14:42,166 --> 00:14:47,416 i zaczynałam myśleć, że żadnego nie ma. 170 00:14:48,541 --> 00:14:49,708 Ale wtedy... 171 00:14:53,958 --> 00:14:55,333 Znajdowałam go. 172 00:14:59,333 --> 00:15:01,958 Miło się z tobą rozmawiało, Perry. 173 00:15:03,916 --> 00:15:05,833 Pozdrów ode mnie tatę. 174 00:15:35,625 --> 00:15:38,041 Cześć, Amy. Podwieźć cię? 175 00:15:59,500 --> 00:16:00,666 Chcesz? 176 00:16:01,750 --> 00:16:03,208 Nie. Dzięki. 177 00:16:15,458 --> 00:16:17,875 Może Trevor jest gdzieś z twoją mamą. 178 00:16:21,750 --> 00:16:23,166 To znaczy? 179 00:16:34,875 --> 00:16:38,000 Mówisz, że pragniesz wolności 180 00:16:39,958 --> 00:16:43,541 Kimże jestem, by cię zatrzymywać 181 00:16:47,166 --> 00:16:53,125 Jedynie słuszne jest Żebyś grał tak, jak czujesz 182 00:16:54,291 --> 00:16:58,583 Ale wsłuchaj się uważnie w dźwięk 183 00:16:58,875 --> 00:17:01,333 Swojej samotności 184 00:17:01,458 --> 00:17:04,250 Jakby bicie serca Doprowadzało cię do szaleństwa 185 00:17:08,250 --> 00:17:10,041 Pani Abbott! 186 00:17:10,125 --> 00:17:11,791 Chwileczkę. Zapomniała pani. 187 00:17:11,875 --> 00:17:13,333 -Dzięki. -Nie ma za co. 188 00:17:23,833 --> 00:17:25,083 Rebecca? 189 00:17:44,333 --> 00:17:45,458 Cholera. 190 00:17:45,833 --> 00:17:47,125 W porządku? 191 00:17:47,583 --> 00:17:48,833 Nic mi nie jest. 192 00:17:50,041 --> 00:17:50,875 Kurwa! 193 00:17:53,500 --> 00:17:55,833 -Na pewno w porządku? -Na pewno. 194 00:17:56,750 --> 00:17:59,250 Martw się o siebie, o dzisiejszą jazdę. 195 00:17:59,375 --> 00:18:01,833 To ostatnia szansa. Zachowaj świeży umysł. 196 00:18:01,916 --> 00:18:02,958 Świeży umysł? 197 00:18:03,291 --> 00:18:05,041 -Słucham? -A co z tobą? 198 00:18:05,375 --> 00:18:07,541 Przenosisz bydło bez żadnego powodu. 199 00:18:07,625 --> 00:18:09,750 Wybacz, teraz ty podejmujesz decyzje? 200 00:18:09,833 --> 00:18:11,666 -A Perry? -Co z nim? 201 00:18:12,208 --> 00:18:16,458 Wyduś to. Bo jeśli będziesz tak gadać przy nim albo przy mamie... 202 00:18:16,541 --> 00:18:19,791 Jasne, nie mogę zranić jego uczuć, jest w końcu taki kruchy. 203 00:18:21,625 --> 00:18:22,791 Skończyłeś? 204 00:18:25,625 --> 00:18:27,250 Twój brat nie jest kruchy. 205 00:18:28,375 --> 00:18:30,208 Po prostu jesteście różni. 206 00:18:31,916 --> 00:18:33,625 Ty bardziej przypominasz mnie. 207 00:18:51,375 --> 00:18:52,333 Hej. 208 00:18:53,666 --> 00:18:54,875 Gotowa? 209 00:18:56,500 --> 00:18:59,500 Ja... modliłam się za Rhetta. 210 00:19:00,000 --> 00:19:01,166 Za wieczór. 211 00:19:02,458 --> 00:19:06,375 Nie mogłam tego zrobić. Nigdy wcześniej się tak nie czułam. 212 00:19:11,708 --> 00:19:12,666 Dobra. 213 00:19:14,500 --> 00:19:16,333 Słyszałeś, co powiedziałam? 214 00:19:17,291 --> 00:19:19,458 -Przykro mi. -„Przykro”? 215 00:19:21,708 --> 00:19:24,583 Może podjąłeś decyzję w kwestii Boga dawno temu, 216 00:19:24,666 --> 00:19:28,000 ale czy to możliwe, że wciąż nie rozumiesz, że dla mnie... 217 00:19:29,958 --> 00:19:33,708 Byłam dzisiaj w sklepie i myślałam, że zobaczyłam Rebeccę. 218 00:19:35,583 --> 00:19:38,833 To nie była ona, ale samo to... Wszystko. 219 00:19:39,458 --> 00:19:42,041 To wszystko... Czuję się jak... 220 00:19:45,833 --> 00:19:47,625 Co mam ci powiedzieć? 221 00:20:14,958 --> 00:20:18,958 Po drodze widziałem córkę Ricarda Olivaresa, Marię. 222 00:20:20,000 --> 00:20:21,416 Wróciła do miasta, co? 223 00:20:22,583 --> 00:20:24,041 Chyba tak. 224 00:20:24,666 --> 00:20:26,083 Chyba? 225 00:20:27,166 --> 00:20:30,166 Zawsze jeździłem lepiej, gdy twoja matka patrzyła. 226 00:20:31,250 --> 00:20:33,125 Myślałem sobie, że jak wygram... 227 00:20:33,250 --> 00:20:35,583 -Boże. Przestań. -No co? 228 00:20:38,416 --> 00:20:39,666 Niezły widok. 229 00:20:40,250 --> 00:20:43,083 Dwa pokolenia najlepszych zawodników hrabstwa Amelia. 230 00:20:44,000 --> 00:20:46,958 Wybacz, Royal, mogę pogadać z Rhettem na osobności? 231 00:20:47,291 --> 00:20:49,958 -A nie możesz po jeździe? -Tak... 232 00:20:50,041 --> 00:20:51,458 Chodzi o Trevora. 233 00:20:51,541 --> 00:20:54,833 W końcu się znalazł? Gdzie, w Vegas? 234 00:20:54,916 --> 00:20:57,750 Muszę pogadać z Rhettem, jeśli nie masz nic przeciwko. 235 00:21:00,000 --> 00:21:01,375 Zaraz będzie jechał. 236 00:21:01,500 --> 00:21:05,833 I wypadnie świetnie. Tamten stary byk to był zwykły pech. 237 00:21:06,375 --> 00:21:08,000 Tylko kilka słów, obiecuję. 238 00:21:11,125 --> 00:21:12,375 No dobra. 239 00:21:15,875 --> 00:21:17,166 Dobrze się czujesz? 240 00:21:18,125 --> 00:21:19,125 Tak. 241 00:21:20,083 --> 00:21:21,000 To dobrze. 242 00:21:30,375 --> 00:21:32,041 -W porządku. -Okej. 243 00:21:41,250 --> 00:21:42,625 Co się dzieje? 244 00:21:43,291 --> 00:21:46,625 Na parkingu przed barem znaleziono sprzączkę Trevora. 245 00:21:46,708 --> 00:21:50,916 Była na niej krew. Zbadaliśmy ją i wyszło, że jest twoja. 246 00:21:51,666 --> 00:21:55,416 Co? To... Jak to w ogóle... 247 00:21:55,500 --> 00:21:59,041 Twoje DNA jest w systemie po jeździe pod wpływem. 248 00:21:59,500 --> 00:22:01,791 Domyślasz się, czemu się tam znalazła? 249 00:22:04,666 --> 00:22:06,375 Nie wiem, co powiedzieć. 250 00:22:07,125 --> 00:22:12,500 Naprawdę. To znaczy, byłem tam tamtej nocy, ale to wszystko. 251 00:22:14,000 --> 00:22:15,041 Dobrze. 252 00:22:15,708 --> 00:22:16,833 Dzięki. 253 00:22:17,750 --> 00:22:18,958 I powodzenia. 254 00:22:32,666 --> 00:22:34,666 Znaleźli sprzączkę Trevora. 255 00:22:34,750 --> 00:22:36,125 Była na niej moja krew. 256 00:22:45,083 --> 00:22:48,416 A teraz pora na naszego Rhetta Abbotta. 257 00:22:48,541 --> 00:22:52,500 Zajmuje 4 miejsce. 258 00:22:52,666 --> 00:22:55,500 -na objęcie pierwszej pozycji. -Naprzód, wujku! 259 00:22:57,833 --> 00:22:59,208 Chodź, Rhett. 260 00:22:59,291 --> 00:23:02,833 To niezwykły zawodnik. Obserwuję go od bardzo dawna. 261 00:23:06,458 --> 00:23:08,875 -Wszystko dobrze? -Tak. 262 00:23:14,208 --> 00:23:15,500 W porządku? 263 00:23:37,916 --> 00:23:38,750 Dobra. 264 00:23:54,625 --> 00:23:56,000 Trzymaj się! 265 00:23:58,750 --> 00:24:00,291 Będzie dobrze, trzymaj się! 266 00:24:15,416 --> 00:24:18,625 Niesamowity wynik 82,5 punktu. 267 00:24:22,041 --> 00:24:23,458 Zuch chłopak! 268 00:24:35,208 --> 00:24:36,916 Dlaczego rzuciłaś studia? 269 00:24:37,000 --> 00:24:41,208 Nie byłam tak skupiona, jak powinnam. Nie tak, jak na studiach. 270 00:24:41,291 --> 00:24:44,000 Mama nie daje mi luzu, to na pewno. 271 00:24:44,083 --> 00:24:46,458 Myśli, że jeśli wiecznie będzie suką, 272 00:24:46,541 --> 00:24:48,083 wrócę tam, żeby stąd uciec. 273 00:24:48,208 --> 00:24:51,541 Jeśli o mnie chodzi, powinnaś zostać tam, gdzie jesteś. 274 00:24:51,958 --> 00:24:53,041 Naprawdę? 275 00:24:53,125 --> 00:24:55,166 Nie wiem, czy się z tobą zgadzam. 276 00:24:55,250 --> 00:24:57,250 No cóż, dojrzejesz do tej myśli. 277 00:24:57,791 --> 00:24:59,500 Poproszę jeszcze dwa. 278 00:25:01,208 --> 00:25:02,416 Co tam masz? 279 00:25:03,125 --> 00:25:06,625 Leki przeciwbólowe. Najlepsi przyjaciele jeźdźca rodeo. 280 00:25:07,291 --> 00:25:10,083 Na pewno. Musisz z tym uważać. 281 00:25:10,333 --> 00:25:13,375 Tak, wiem. 282 00:25:22,166 --> 00:25:26,291 Dlaczego nie zaprosiłeś mnie w liceum na randkę? W sumie nigdy? 283 00:25:28,416 --> 00:25:30,416 Nie sądziłem, że się zgodzisz. 284 00:25:31,125 --> 00:25:32,250 Nie zgodziłabym się. 285 00:25:41,416 --> 00:25:43,041 Chcesz ze mną zatańczyć? 286 00:25:44,041 --> 00:25:45,416 A umiesz? 287 00:25:45,750 --> 00:25:47,833 Cóż, nie jestem pijany. 288 00:25:48,083 --> 00:25:50,625 Chodzi o to, czy umiesz tańczyć? Nawet trzeźwy? 289 00:25:51,458 --> 00:25:53,208 Trzeźwy na pewno nie jestem. 290 00:25:56,583 --> 00:25:57,500 Przepraszam. 291 00:25:57,708 --> 00:26:01,541 Hej. A ty dokąd? Chyba jesteś komuś winny przeprosiny. 292 00:26:01,666 --> 00:26:03,083 W porządku. Nic mi nie jest. 293 00:26:03,166 --> 00:26:06,750 Wyświadcz sobie przysługę i usiądź, synu. Przeprosiłem ją. 294 00:26:06,916 --> 00:26:08,333 Powiedz to jeszcze raz. 295 00:26:08,416 --> 00:26:10,166 Nie lubię się powtarzać. 296 00:26:10,708 --> 00:26:11,916 No to zmieńmy to. 297 00:26:14,375 --> 00:26:17,916 Daj mi chwilę. Zaczekaj momencik. Czekaj. 298 00:26:20,500 --> 00:26:21,666 W porządku? 299 00:26:21,750 --> 00:26:23,166 Zaimponowałem ci już? 300 00:26:25,666 --> 00:26:26,875 Zawiozę cię do domu. 301 00:26:28,833 --> 00:26:30,666 -Chodź. -Zawieź mnie do domu. 302 00:26:33,791 --> 00:26:36,958 Jeśli to ma jakieś znaczenie, załatwiłbym tego gościa. 303 00:26:37,083 --> 00:26:38,750 Tak, wszyscy to widzieli. 304 00:26:39,666 --> 00:26:41,083 Zadzwonić jutro? 305 00:26:41,166 --> 00:26:42,333 BAR PRZYSTOJNY HAZARDZISTA 306 00:27:10,250 --> 00:27:12,541 Dobrze. Czekaj, czekaj, czekaj. 307 00:27:16,125 --> 00:27:17,375 Dobranoc, Rhett. 308 00:27:20,166 --> 00:27:21,083 No dobra. 309 00:27:27,916 --> 00:27:29,250 -Pa. -Pa. 310 00:27:53,250 --> 00:27:54,458 Co, do diabła? 311 00:27:57,583 --> 00:27:59,250 Szczasz na moje auto, Rhett. 312 00:27:59,916 --> 00:28:03,416 Cholera, przepraszam, nie wiedziałem. 313 00:28:03,500 --> 00:28:05,208 Więc przestań szczać. 314 00:28:09,250 --> 00:28:12,375 Nie tak łatwo zakręcić kranik po jeździe na bykach. 315 00:28:12,916 --> 00:28:14,291 Myślisz, że to zabawne? 316 00:28:14,875 --> 00:28:16,791 Daj spokój, trochę tak. 317 00:28:19,500 --> 00:28:22,541 Jutro rano muszę jechać do Franka Harlana. 318 00:28:22,625 --> 00:28:24,291 O rety. Po co? 319 00:28:24,375 --> 00:28:28,916 Muszę pokłonić się izbie handlowej, jeśli chcę wygrać wybory na szeryfa. 320 00:28:29,708 --> 00:28:32,458 Myślisz, że daliby mi wtedy nowe biurko? 321 00:28:41,291 --> 00:28:42,500 Witam. 322 00:28:42,958 --> 00:28:45,000 Poświętowałeś sobie dzisiaj, co? 323 00:28:47,125 --> 00:28:49,833 I to wymagało odlania się na radiowóz Marka? 324 00:28:50,708 --> 00:28:52,125 To był przypadek. 325 00:28:52,375 --> 00:28:54,291 To było głupie. 326 00:28:56,333 --> 00:28:59,583 Ale skoro tak dobrze dziś jechałeś, przymknę na to oko. 327 00:29:00,833 --> 00:29:02,666 Dzwoniłeś już po kogoś? 328 00:29:05,875 --> 00:29:06,875 Tak. 329 00:29:25,958 --> 00:29:27,583 Oto jak będzie, Rhett. 330 00:29:27,875 --> 00:29:32,583 Od jutra będziemy rozmawiać ze wszystkimi, którzy byli wtedy w barze. 331 00:29:33,500 --> 00:29:35,333 I wierz mi, kiedy mówię, 332 00:29:35,416 --> 00:29:38,458 że jeśli pamięć miałaby ci się poprawić, 333 00:29:38,541 --> 00:29:42,833 byłoby znacznie lepiej, gdyby stało się to właśnie teraz. 334 00:29:44,083 --> 00:29:45,625 Bo, wierz mi, 335 00:29:46,750 --> 00:29:50,208 cokolwiek się wydarzyło, wypłynie. 336 00:29:51,625 --> 00:29:54,833 Zawsze wypływa. Zawsze. 337 00:30:00,083 --> 00:30:01,083 Dobra. 338 00:30:04,083 --> 00:30:05,333 Dobrze, Rhett. 339 00:30:07,458 --> 00:30:08,958 Okej, słuchaj. 340 00:30:12,666 --> 00:30:16,166 Poszarpaliśmy się trochę z Trevorem na parkingu. 341 00:30:17,625 --> 00:30:21,541 Był pijany, szukał zaczepki. Rozkwasiłem mu nos i tyle. 342 00:30:21,625 --> 00:30:25,500 Stał i krzyczał na mnie, gdy wracałem do baru. 343 00:30:28,083 --> 00:30:29,791 To wszystko. 344 00:30:32,708 --> 00:30:35,125 Dlaczego nie powiedziałeś tego od razu? 345 00:30:36,083 --> 00:30:39,208 Bo Luke wariuje z tego powodu od samego początku. 346 00:30:39,333 --> 00:30:43,250 Powiedział ci, że przyjechał do nas i wjechał w ogrodzenie? 347 00:30:43,416 --> 00:30:45,000 Powinienem był ci powiedzieć. 348 00:30:53,125 --> 00:30:54,291 Przyjechał Royal. 349 00:30:55,375 --> 00:30:56,750 Niech czeka na zewnątrz. 350 00:31:03,666 --> 00:31:06,291 Ktoś jeszcze widział tę bójkę? 351 00:31:08,083 --> 00:31:10,291 Czy na parkingu był ktoś jeszcze? 352 00:31:14,916 --> 00:31:15,958 Nie. 353 00:31:17,791 --> 00:31:19,541 Tylko ja i Trevor. 354 00:31:27,041 --> 00:31:29,208 Zaczekaj tutaj. Joy poszła po Rhetta. 355 00:31:54,583 --> 00:31:56,750 FORMULARZ ZWOLNIENIA ARESZTANTA 356 00:32:12,708 --> 00:32:14,250 -Cześć, Royal. -Joy. 357 00:32:14,916 --> 00:32:16,041 Jest twój. 358 00:32:16,625 --> 00:32:17,791 Szczęściarz ze mnie. 359 00:32:18,708 --> 00:32:19,666 Chodź. 360 00:32:32,708 --> 00:32:34,750 Chcę ci coś powiedzieć. 361 00:32:36,250 --> 00:32:38,333 Ale nie mów nikomu. 362 00:32:40,416 --> 00:32:41,416 Dobrze. 363 00:32:45,250 --> 00:32:51,041 Zawsze mówiłem tobie i każdemu, że moi rodzice zmarli, gdy byłem mały. 364 00:32:54,166 --> 00:32:55,791 To nie jest cała prawda. 365 00:32:56,625 --> 00:32:59,500 Tata umarł. Ale nie mama. 366 00:33:01,500 --> 00:33:06,166 Po śmierci taty byłem bardzo przygnębiony. 367 00:33:09,166 --> 00:33:12,000 I odszedłem. Uciekłem. 368 00:33:13,625 --> 00:33:15,333 Nigdy nie wróciłem. 369 00:33:18,166 --> 00:33:20,041 Nigdy nie widziałem już matki. 370 00:33:22,625 --> 00:33:23,958 Ani siostry. 371 00:33:27,333 --> 00:33:28,875 Bo wiesz, miałem siostrę. 372 00:33:31,833 --> 00:33:33,125 Młodszą. 373 00:33:39,500 --> 00:33:41,458 Nigdy więcej ich nie widziałem. 374 00:35:06,875 --> 00:35:09,208 No więc taka jest moja gadka. 375 00:35:10,166 --> 00:35:11,541 Twoja co? 376 00:35:11,625 --> 00:35:13,208 Dlaczego startuję na szeryfa. 377 00:35:14,083 --> 00:35:18,000 Wiem, że zawsze wspierałeś Burta, liczę, że mnie także wesprzesz. 378 00:35:26,916 --> 00:35:30,791 W zeszłym tygodniu jeden z pracowników 379 00:35:31,250 --> 00:35:36,916 był na południowym końcu mojej ziemi, na górze na wysokości około 500 metrów. 380 00:35:38,458 --> 00:35:42,875 Tam są takie jaskinie. 381 00:35:43,833 --> 00:35:46,791 Tak czy siak, był tam 382 00:35:47,625 --> 00:35:50,250 i usłyszał dziwny hałas. 383 00:35:51,666 --> 00:35:53,208 Jakby jakieś zwierzę. 384 00:35:55,083 --> 00:35:56,791 Poszedł sprawdzić 385 00:35:58,458 --> 00:36:00,583 i usłyszał dudnienie. 386 00:36:06,000 --> 00:36:09,833 Dochodziło z jednej z tych jaskiń. 387 00:36:12,750 --> 00:36:15,583 Wyciągnął latarkę i wszedł tam. 388 00:36:16,750 --> 00:36:21,250 Oświetlił wnętrze 389 00:36:22,833 --> 00:36:24,375 i zobaczył... 390 00:36:25,458 --> 00:36:26,375 Co? 391 00:36:27,416 --> 00:36:28,791 Mastodonta. 392 00:36:30,000 --> 00:36:34,375 Prehistorycznego słonia, w zasadzie. 393 00:36:35,833 --> 00:36:40,875 Zamieszkiwały ten obszar w późnym pliocenie, aż do wyginięcia 394 00:36:41,041 --> 00:36:43,333 pod koniec plejstocenu. 395 00:36:43,416 --> 00:36:45,291 To są epoki. 396 00:36:45,916 --> 00:36:49,875 I to nie był pierwszy raz, kiedy jakiegoś tutaj znaleziono. 397 00:36:49,958 --> 00:36:52,458 Łowcy futer ciągle je znajdywali. 398 00:36:52,541 --> 00:36:55,625 Także myśliwi i, oczywiście, Indianie 399 00:36:56,000 --> 00:36:59,625 znają mnóstwo historii, znalezisk. 400 00:37:02,541 --> 00:37:06,958 Więc jeśli zostaniesz szeryfem... 401 00:37:09,416 --> 00:37:12,125 co zamierzasz z tym zrobić? 402 00:37:43,000 --> 00:37:48,958 Zastanawiałem się, czy nie moglibyśmy zacząć od początku. 403 00:37:51,666 --> 00:37:54,583 Oczywiście. Bardzo chętnie. 404 00:37:57,041 --> 00:38:00,250 Wiesz, tamtej nocy, w stodole, 405 00:38:00,333 --> 00:38:04,583 mówiłaś, że nie pamiętasz niczego sprzed czasu, gdy miałaś dziewięć lat. 406 00:38:05,208 --> 00:38:06,333 Dlaczego? 407 00:38:07,000 --> 00:38:09,791 Jako dziecko brałam udział w jakimś wypadku. 408 00:38:10,458 --> 00:38:15,208 Obudziłam się w szpitalu w Jackson. Pamiętałam jedynie swoje imię. 409 00:38:19,541 --> 00:38:21,416 Dlaczego mnie tam wepchnęłaś? 410 00:38:24,083 --> 00:38:25,875 Może ja tylko... 411 00:38:28,041 --> 00:38:30,666 musiałam sprawdzić, co się stanie. 412 00:38:42,916 --> 00:38:44,416 Przepraszam, Royal. 413 00:38:47,666 --> 00:38:51,250 Cieszę się, że wróciłeś. Naprawdę. 414 00:38:56,083 --> 00:38:58,458 Masz mi coś obiecać. 415 00:38:59,750 --> 00:39:03,416 Że nikomu nic o tym nie powiesz. 416 00:39:04,250 --> 00:39:06,375 O tej dziurze, o wszystkim. 417 00:39:08,000 --> 00:39:12,583 I że będziesz się trzymać z dala od mojej rodziny. Oni o niczym nie wiedzą. 418 00:39:13,750 --> 00:39:16,833 Jeśli to zrobisz, możesz zostać. 419 00:39:20,125 --> 00:39:23,041 Doceniam to. Naprawdę. 420 00:39:24,458 --> 00:39:26,458 Ale to dla mnie za mało. 421 00:39:27,708 --> 00:39:30,041 Muszę wiedzieć, co ci się tam wydarzyło. 422 00:39:30,125 --> 00:39:31,458 Posłuchaj mnie, dobra? 423 00:39:31,875 --> 00:39:33,708 Bo to prawda. 424 00:39:33,791 --> 00:39:36,583 To nie jest coś, co się jakoś rusza albo bada... 425 00:39:36,666 --> 00:39:38,166 Dlaczego nie, do diabła? 426 00:39:41,250 --> 00:39:42,458 Dokąd się udałeś? 427 00:39:43,750 --> 00:39:45,000 Co widziałeś? 428 00:39:45,083 --> 00:39:46,416 Widziałem to miejsce. 429 00:39:46,500 --> 00:39:47,416 I? 430 00:39:47,500 --> 00:39:49,041 -Było inne. -Jak inne? 431 00:39:54,458 --> 00:39:55,541 W innym czasie. 432 00:39:58,375 --> 00:39:59,458 Co to znaczy? 433 00:40:06,375 --> 00:40:07,708 To była przeszłość. 434 00:40:12,125 --> 00:40:13,541 Albo przyszłość. 435 00:40:15,041 --> 00:40:16,958 Ja pierdolę. 436 00:40:18,125 --> 00:40:20,041 Boże, Royal. 437 00:40:21,750 --> 00:40:24,458 Odbyłeś podróż w jebanym czasie? 438 00:40:27,250 --> 00:40:28,541 Widziałeś mnie? 439 00:40:38,333 --> 00:40:42,625 Nie gadaj o tym, co widziałaś, a możesz zostać. 440 00:40:44,375 --> 00:40:47,541 My z kolei wciąż będziemy o tym rozmawiać. 441 00:40:48,625 --> 00:40:50,208 Daję ci słowo. 442 00:40:53,416 --> 00:40:54,583 Dobrze, Royal. 443 00:40:55,166 --> 00:40:56,125 Dobrze. 444 00:41:07,291 --> 00:41:08,583 Mastodont. 445 00:41:20,333 --> 00:41:21,541 Coś się stało? 446 00:41:26,083 --> 00:41:27,041 Nie. 447 00:41:32,583 --> 00:41:33,583 Co... 448 00:41:38,958 --> 00:41:41,000 O PANIE, UJAWNIJ SIĘ NAM. 449 00:41:42,666 --> 00:41:44,333 Babciu, idę się przejść. 450 00:41:49,166 --> 00:41:51,000 I jak poszło z Frankiem? 451 00:41:51,250 --> 00:41:53,125 Dobrze. Dziwnie. 452 00:41:53,333 --> 00:41:54,875 Tak. Tutaj też. 453 00:41:55,000 --> 00:41:57,666 Nie uwierzysz. Dostajemy telefony od ludzi, 454 00:41:57,750 --> 00:41:59,916 którzy widzieli, jak zniknęła góra. 455 00:42:00,250 --> 00:42:01,166 Że co? 456 00:42:01,250 --> 00:42:02,208 Joy! 457 00:42:03,041 --> 00:42:04,458 Musimy pogadać. 458 00:42:11,625 --> 00:42:13,166 Czyja to krew? 459 00:42:13,291 --> 00:42:15,416 -Wciąż czekamy na... -Gówno prawda! 460 00:42:15,500 --> 00:42:18,000 Wiem, że Rhetta Abbotta. Ty też to wiesz. 461 00:42:50,625 --> 00:42:53,166 Znalazłam Trevora. Na górze. 462 00:42:53,875 --> 00:42:55,833 Na szlaku. Chyba nie żyje. 463 00:43:02,083 --> 00:43:03,708 Za co mam go aresztować? 464 00:43:04,333 --> 00:43:07,083 Prowadzimy śledztwo, a ta sprzączka... 465 00:43:10,791 --> 00:43:13,000 Do jasnej cholery, to krew Rhetta! 466 00:43:16,583 --> 00:43:18,250 Joy, mówi Royal. 467 00:43:19,416 --> 00:43:21,625 Amy poszła się przejść. Znalazła Trevora. 468 00:43:22,875 --> 00:43:23,916 On nie żyje. 469 00:43:25,708 --> 00:43:26,708 Co? 470 00:45:38,541 --> 00:45:40,541 Napisy: Grzegorz Marczyk 471 00:45:40,625 --> 00:45:42,625 Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem Maciej Kowalski