1
00:00:21,875 --> 00:00:25,791
Luce, nie mogę już tego znieść.
Powiedz coś. Cokolwiek. Proszę.
2
00:00:26,458 --> 00:00:28,250
Wygraliśmy. Pokonaliśmy Winkmana.
3
00:00:28,333 --> 00:00:31,708
Mamy lustro. Barnes go pilnuje.
George zaraz wróci.
4
00:00:32,208 --> 00:00:34,041
Możesz się odprężyć. To koniec.
5
00:00:35,791 --> 00:00:36,791
Nieprawda.
6
00:00:37,500 --> 00:00:40,541
Prawie zginęliśmy
przez twój cholerny zakład,
7
00:00:40,625 --> 00:00:43,291
a każdy relikwiarz w Londynie
chce nas zabić.
8
00:00:43,375 --> 00:00:46,708
Mogą nas obserwować.
Albo czekają na nas w domu.
9
00:00:48,291 --> 00:00:49,708
Po co to robimy?
10
00:00:50,208 --> 00:00:52,791
Po co nam to, jeśli skończymy zadźgani
11
00:00:52,875 --> 00:00:55,750
albo na dnie Tamizy
i nikt o nas nie wspomni?
12
00:00:58,875 --> 00:01:00,416
Nie czuję, że wygraliśmy.
13
00:01:47,833 --> 00:01:48,666
Przepraszam.
14
00:01:50,291 --> 00:01:51,208
Miałaś rację.
15
00:01:51,916 --> 00:01:54,125
Dałem się ponieść temu zleceniu.
16
00:01:54,708 --> 00:01:57,083
Byłem bezmyślny i nierozważny.
17
00:02:04,375 --> 00:02:05,666
Ale proszę,
18
00:02:07,333 --> 00:02:08,541
nie rezygnuj z nas.
19
00:02:09,416 --> 00:02:10,250
Proszę.
20
00:02:15,000 --> 00:02:18,958
A raczej powinienem prosić,
żebyś nie rezygnowała
21
00:02:20,458 --> 00:02:21,666
ze mnie.
22
00:02:27,875 --> 00:02:31,708
Szczerze mówiąc, dno Tamizy
brzmiało kiedyś bardziej atrakcyjnie.
23
00:02:33,666 --> 00:02:35,375
I nikogo by to nie obeszło.
24
00:02:37,125 --> 00:02:37,958
Ale teraz…
25
00:02:47,666 --> 00:02:49,750
Strażnik grenadierów czy policjant?
26
00:02:53,833 --> 00:02:55,083
Strażnik grenadierów.
27
00:02:55,875 --> 00:02:56,708
Dobra.
28
00:02:57,291 --> 00:03:02,000
Jak George zobaczy cię z jego kieliszkiem,
to sam za to bekniesz.
29
00:03:07,375 --> 00:03:10,541
Miałem rację co do książki Dulac.
Głównie bzdury.
30
00:03:10,625 --> 00:03:13,833
Bełkot o zakazanej wiedzy
i tajemnicach stworzenia.
31
00:03:13,916 --> 00:03:16,416
A fragment o Bickerstaffie? Posłuchaj.
32
00:03:17,166 --> 00:03:18,916
„Tak, zabiłam go.
33
00:03:19,458 --> 00:03:23,375
Zastrzeliłam z pistoletu mego ojca,
zapieczętowałam i zakopałam.
34
00:03:23,458 --> 00:03:25,750
Wciąż widzę go, gdy zamykam oczy,
35
00:03:25,833 --> 00:03:29,333
owiniętego w aksamitną pelerynę,
odprawiającego rytuały”.
36
00:03:29,416 --> 00:03:33,708
- Mary Dulac zabiła Bickerstaffa? Czemu?
- „Powiem, że w samoobronie.
37
00:03:33,791 --> 00:03:37,000
Jego sprytny sługa mnie uwięził.
Doktor trzymał lustro.
38
00:03:37,083 --> 00:03:40,208
Jeden rzut oka i poczułam,
jak tracę zmysły”.
39
00:03:40,291 --> 00:03:43,166
Zastrzeliła go, zanim zabił ją lustrem?
40
00:03:43,666 --> 00:03:45,875
- To ma sens.
- Nie, czekaj.
41
00:03:47,291 --> 00:03:50,291
„Bo to lustro nie było lustrem.
42
00:03:52,208 --> 00:03:53,416
To było okno”.
43
00:03:54,000 --> 00:03:55,083
Okno na co?
44
00:03:55,916 --> 00:03:58,833
„Nie śmiem mówić,
nie mam już komu się zwierzać.
45
00:03:58,916 --> 00:04:02,083
Od tego spojrzenia jestem przeklęta.
Wciąż chcę więcej”.
46
00:04:03,041 --> 00:04:05,041
Lockwood, spójrz.
47
00:04:06,250 --> 00:04:07,500
Spójrz na ilustrację.
48
00:04:08,666 --> 00:04:09,791
Spójrz na lustro.
49
00:04:24,541 --> 00:04:25,708
Gdzie jest George?
50
00:04:28,708 --> 00:04:30,541
FALA NIEWYJAŚNIONYCH ŚMIERCI
51
00:04:31,833 --> 00:04:33,250
DUCHY SĄ WŚRÓD NAS
52
00:04:36,833 --> 00:04:38,750
DOTYK DUCHÓW ZABIJA
53
00:04:41,375 --> 00:04:42,375
ZGONY
54
00:04:47,791 --> 00:04:49,791
WPROWADZONO GODZINĘ POLICYJNĄ
55
00:04:52,791 --> 00:04:54,958
SZOK EKONOMICZNY
56
00:04:57,708 --> 00:05:00,208
OBRONA ŻELAZEM, SREBREM I SOLĄ
57
00:05:01,583 --> 00:05:02,416
AKCJE SPADAJĄ
58
00:05:02,916 --> 00:05:05,291
NA PODSTAWIE POWIEŚCI JONATHANA STROUDA
59
00:05:06,000 --> 00:05:07,333
MŁODZI CZUJĄ DUCHY
60
00:05:15,041 --> 00:05:16,583
ZGONY
61
00:05:16,666 --> 00:05:18,083
PROBLEM TRWA JUŻ 50 LAT
62
00:05:23,916 --> 00:05:26,125
LOCKWOOD I SPÓŁKA
63
00:05:40,291 --> 00:05:41,125
W porządku.
64
00:05:42,125 --> 00:05:42,958
W porządku.
65
00:05:43,791 --> 00:05:44,791
Zachowaj spokój.
66
00:05:49,750 --> 00:05:50,583
Pamela?
67
00:05:52,500 --> 00:05:53,333
Pamela?
68
00:05:57,083 --> 00:05:58,666
Wybacz. Wystraszyłam cię.
69
00:05:58,750 --> 00:06:02,250
- Nie. Dobrze cię widzieć.
- Cieszę się, że przyszedłeś.
70
00:06:02,333 --> 00:06:04,833
Bałam się, że zmienisz zdanie.
71
00:06:05,458 --> 00:06:07,083
Nikt cię nie śledził?
72
00:06:07,166 --> 00:06:09,083
Wejdźmy. I do roboty.
73
00:06:11,916 --> 00:06:15,833
Jak poszło?
Flo Bones nie próbowała go odebrać?
74
00:06:15,916 --> 00:06:17,333
Nie, to nie było trudne.
75
00:06:17,833 --> 00:06:21,458
Lockwood i Lucy mieli fajniejsze zadania,
a mi zostawili nudy.
76
00:06:21,541 --> 00:06:23,500
Nie umniejszaj sobie, George.
77
00:06:23,583 --> 00:06:25,791
Lockwood i Lucy może są utalentowani,
78
00:06:26,291 --> 00:06:29,500
ale jeśli ktoś zapisze się
na kartach historii, to ty.
79
00:06:29,583 --> 00:06:30,416
Tak sądzisz?
80
00:06:31,041 --> 00:06:35,083
Dobrze zrobiłeś. Gdyby Departament
dorwał Szkło Kości,
81
00:06:35,166 --> 00:06:37,250
spalono by je raz na zawsze
82
00:06:37,333 --> 00:06:39,916
i niczego nie nauczyłoby nas o problemie.
83
00:06:40,500 --> 00:06:42,375
Oni tylko wszystko niszczą.
84
00:06:43,000 --> 00:06:47,000
Nigdy się nie uczą. Ale my się nauczymy.
85
00:06:47,958 --> 00:06:49,375
Dowiemy się wszystkiego.
86
00:06:51,166 --> 00:06:53,000
Nie masz nic przeciwko?
87
00:06:54,208 --> 00:06:58,583
- O ile z nim nie uciekniesz.
- Nie śmiałabym. Potrzebuję cię.
88
00:07:02,500 --> 00:07:05,333
Chodź. Chcę ci pokazać, co robiłam.
89
00:07:13,291 --> 00:07:15,875
Co wiesz? Co widziałeś? Gdzie je zabrał?
90
00:07:16,500 --> 00:07:19,083
Byliście zajęci
spijaniem sobie z dzióbków?
91
00:07:19,166 --> 00:07:20,958
Znalazł innego przyjaciela.
92
00:07:21,041 --> 00:07:24,291
- Powiedz mi, co on mówi.
- Coś o innym przyjacielu.
93
00:07:24,375 --> 00:07:28,208
Jaki przyjaciel? Flo?
George nie ma innych przyjaciół poza…
94
00:07:28,291 --> 00:07:29,208
Joplin.
95
00:07:30,250 --> 00:07:32,958
Nic by nie zrobiła, prawda?
96
00:07:33,041 --> 00:07:34,708
Śmierć nadchodzi,
97
00:07:35,750 --> 00:07:38,375
a on idzie jej na spotkanie razem z nią.
98
00:07:38,958 --> 00:07:42,541
Joplin też. Każdy,
kto się do niego zbliży, traci rozum.
99
00:07:43,375 --> 00:07:45,208
Powiedz, gdzie są.
100
00:07:45,291 --> 00:07:48,000
Powiem ci, jeśli mnie weźmiesz.
101
00:07:48,083 --> 00:07:50,416
- Dokąd?
- Spotkać się z moim panem.
102
00:07:50,500 --> 00:07:52,625
- Bickerstaff.
- Są na cmentarzu.
103
00:07:53,125 --> 00:07:54,000
Ze zmarłymi.
104
00:07:54,833 --> 00:07:56,875
Zaraz do nich dołączą.
105
00:07:56,958 --> 00:07:59,250
To wszystko wasza wina.
106
00:08:04,041 --> 00:08:06,916
Pusto. George zapomniał uzupełnić zapasy.
107
00:08:07,000 --> 00:08:10,041
To moja wina. Nie zauważyłem,
co się z nim dzieje.
108
00:08:10,125 --> 00:08:14,458
Nie. Jest źle, odkąd tu przyszłam.
Wszystko między wami schrzaniłam.
109
00:08:15,791 --> 00:08:18,166
Jedno pudełko z bombami solnymi.
110
00:08:18,250 --> 00:08:20,291
To koszmar. Nie przeżyjemy.
111
00:08:20,375 --> 00:08:23,000
Może. Ale jeśli ktoś jest wart śmierci…
112
00:08:26,416 --> 00:08:29,625
Jeśli jakiś agent ma pokonać
Szkło Kości, Bickerstaffa
113
00:08:29,708 --> 00:08:32,458
i coś, co kontroluje George’a, to ty.
114
00:08:33,375 --> 00:08:36,458
- Dzięki. Mam wszystko robić?
- Nie o to mi chodzi.
115
00:08:37,041 --> 00:08:40,208
Chodzi mi o to, że damy radę. Oboje.
116
00:08:41,083 --> 00:08:41,916
Dla George’a.
117
00:08:42,416 --> 00:08:43,416
Dla George’a.
118
00:09:00,875 --> 00:09:02,958
Cały czas była przed naszym nosem.
119
00:09:03,041 --> 00:09:06,333
Myszkowała, zanim otworzyliśmy
trumnę Bickerstaffa.
120
00:09:06,416 --> 00:09:08,666
Wynajęła Carvera do kradzieży lustra
121
00:09:08,750 --> 00:09:11,625
i zadźgała go, gdy ją zdradził.
122
00:09:11,708 --> 00:09:13,750
Że też jest do tego zdolna.
123
00:09:13,833 --> 00:09:17,666
Kłamała, że zależy jej na zespole.
Wszystko udawała.
124
00:09:17,750 --> 00:09:19,833
Ciekawe, co mówiła George’owi?
125
00:09:19,916 --> 00:09:22,125
Wiedzieliśmy, że go to poruszyło.
126
00:09:22,208 --> 00:09:23,916
Komentarze, rozkojarzenie.
127
00:09:24,000 --> 00:09:26,208
Patrzyliśmy, ale nie widzieliśmy.
128
00:09:26,291 --> 00:09:29,375
- Byliśmy zajęci sobą.
- Mówiłem, że mi przykro…
129
00:09:29,458 --> 00:09:31,666
Nieważne, komu jest przykro.
130
00:09:32,708 --> 00:09:34,625
To go nie uratuje.
131
00:09:37,208 --> 00:09:39,000
Myślisz, że go dopadło?
132
00:09:40,416 --> 00:09:42,375
Nie kontroluje go w pełni.
133
00:09:42,458 --> 00:09:45,500
George nie zrobiłby czegoś takiego.
Ktoś tu miesza.
134
00:09:46,291 --> 00:09:47,916
Albo coś.
135
00:09:50,291 --> 00:09:53,208
- Pełno tu martwych rzeczy.
- Nie tak szybko.
136
00:09:53,291 --> 00:09:56,458
Muszę zgasić światła,
gdyby ktoś nas śledził.
137
00:09:56,541 --> 00:10:00,291
Tylko szaleniec by nas śledził.
Weź mnie za rękę.
138
00:10:01,750 --> 00:10:04,291
Nie martw się. Dam sobie z tym radę.
139
00:10:06,875 --> 00:10:11,291
- W twoim mieszkaniu byłoby milej.
- O nie. To musiało być tutaj.
140
00:10:11,916 --> 00:10:15,708
W papierach Bickerstaffa był sposób,
by bezpiecznie patrzeć?
141
00:10:15,791 --> 00:10:16,625
Zgadza się.
142
00:10:19,083 --> 00:10:20,791
- Co to było?
- Nie wiem.
143
00:10:25,916 --> 00:10:27,666
Poczekaj tu. Nie ruszaj się.
144
00:10:28,458 --> 00:10:29,583
Zaraz wrócę.
145
00:10:30,458 --> 00:10:31,291
Pospiesz się.
146
00:11:32,833 --> 00:11:34,583
Co ty tu robisz, Kipps?
147
00:11:35,875 --> 00:11:37,708
Mógłbym spytać cię o to samo.
148
00:11:38,583 --> 00:11:40,625
- Masz lustro.
- Daj mi spokój.
149
00:11:40,708 --> 00:11:44,125
- Uratowałem ci życie.
- Bzdura. Miałem to pod kontrolą.
150
00:11:44,208 --> 00:11:47,583
Nie. Nie widziałeś go.
Nie wiedziałeś, co się dzieje.
151
00:11:49,375 --> 00:11:50,750
Tracisz swój talent.
152
00:11:56,916 --> 00:11:58,458
Piśnij o tym komuś,
153
00:11:59,208 --> 00:12:01,041
a cię zabiję, słyszysz?
154
00:12:01,125 --> 00:12:03,916
Spokojnie, panie Kipps.
Puść mojego przyjaciela.
155
00:12:06,666 --> 00:12:08,125
Ręce za plecy.
156
00:12:13,625 --> 00:12:15,875
Odwróć się powoli.
157
00:12:18,750 --> 00:12:20,083
Co do…
158
00:12:20,750 --> 00:12:23,791
Mogę was za to aresztować.
Jesteście przestępcami.
159
00:12:23,875 --> 00:12:26,375
George, już nigdy nie znajdziesz pracy.
160
00:12:26,458 --> 00:12:27,708
Czemu to przyniosłaś?
161
00:12:28,208 --> 00:12:31,333
Kajdanki i nóż?
162
00:12:31,958 --> 00:12:34,625
Wiedziałam, że coś takiego
może się wydarzyć.
163
00:12:36,166 --> 00:12:38,583
Wszyscy w Londynie chcą tego, co my.
164
00:12:39,333 --> 00:12:40,250
Ale jest nasze.
165
00:12:40,916 --> 00:12:42,708
Nikt nam nie zagrozi.
166
00:12:45,416 --> 00:12:47,041
No już, ty draniu.
167
00:12:47,125 --> 00:12:50,000
- Gdzie on jest?
- Mówisz do mnie czy do czaszki?
168
00:12:50,083 --> 00:12:52,166
Do czaszki. To za miłe dla ciebie.
169
00:12:52,250 --> 00:12:54,416
- Możesz jakoś modulować głos?
- Nie.
170
00:12:54,500 --> 00:12:57,458
Przestań się błyszczeć. Zdradzisz nas.
171
00:12:57,541 --> 00:12:59,166
- To do czaszki.
- Jasne.
172
00:12:59,250 --> 00:13:03,208
Niby jak, skoro mój pan
jest tak blisko? Czuję go.
173
00:13:03,291 --> 00:13:06,000
Oby tu byli. Jeśli nas wykorzystujesz…
174
00:13:06,083 --> 00:13:07,791
Spokojnie. Będą tu.
175
00:13:08,291 --> 00:13:11,625
Jest teraz jej panem.
Jest stracona dla waszego świata.
176
00:13:12,458 --> 00:13:15,875
Wystarczy jedno spojrzenie,
a wszyscy chcą popatrzeć.
177
00:13:15,958 --> 00:13:18,416
- Ja nie.
- Nie mogłabyś się oprzeć.
178
00:13:18,500 --> 00:13:21,458
On też nie. Kto wie, co może zobaczyć?
179
00:13:21,541 --> 00:13:23,916
- Może mamę i tatę?
- Co teraz mówi?
180
00:13:24,416 --> 00:13:27,833
Że nie oparlibyśmy się
spojrzeniu w Szkło Kości.
181
00:13:31,833 --> 00:13:34,541
Obiecaj, że nie spojrzysz, Lockwood.
182
00:13:34,625 --> 00:13:37,375
Musisz być umiarkowanie lekkomyślny.
183
00:13:37,458 --> 00:13:39,875
Oczywiście. Czemu martwisz się mną?
184
00:13:39,958 --> 00:13:41,625
- A ty?
- To nie problem.
185
00:13:42,583 --> 00:13:46,000
Nie znoszę luster.
Patrzy z nich jakaś głupia dziewczyna.
186
00:13:46,541 --> 00:13:48,916
Wyciągnijmy miecze i wyważmy drzwi.
187
00:13:49,000 --> 00:13:51,291
Jesteśmy opanowani i wiemy, co robimy.
188
00:13:52,166 --> 00:13:53,000
Dobra.
189
00:14:03,791 --> 00:14:04,750
Słyszysz coś?
190
00:14:05,250 --> 00:14:06,125
Nic a nic.
191
00:14:08,625 --> 00:14:11,875
Ciepło. Nie gorąco.
Ktoś tu jest, ale nie od dawna.
192
00:14:11,958 --> 00:14:12,791
Spójrz.
193
00:14:14,083 --> 00:14:15,333
Trumna Bickerstaffa.
194
00:14:15,416 --> 00:14:18,125
Nic nie wyczuwam. Nic tam nie ma.
195
00:14:18,750 --> 00:14:22,000
- Po co zabrała jego ciało?
- Do szalonego eksperymentu.
196
00:14:22,500 --> 00:14:25,166
Chce, by jej pan był świadkiem tego,
co robią.
197
00:14:25,666 --> 00:14:26,500
To dobrze.
198
00:14:27,166 --> 00:14:31,083
Nie zaszli daleko z ciałem.
Muszą gdzieś tu być.
199
00:14:34,458 --> 00:14:35,791
- Zamknięte.
- Boże.
200
00:14:35,875 --> 00:14:38,250
- Od środka.
- Dokąd to prowadzi?
201
00:14:38,333 --> 00:14:42,125
George mówił, że są jakieś katakumby,
więc musi być inne zejście.
202
00:14:42,625 --> 00:14:45,708
Katafalk. Saunders mówił,
że działa, prawda?
203
00:14:45,791 --> 00:14:48,375
Rozejrzyj się. Musi być jakaś dźwignia.
204
00:14:49,416 --> 00:14:50,250
Lockwood!
205
00:14:54,541 --> 00:14:56,750
- Gdzie jest Kipps?
- Co tu robicie?
206
00:14:56,833 --> 00:14:59,958
- Czemu szukacie Kippsa?
- Przyszedł za Karimem.
207
00:15:00,041 --> 00:15:02,000
Śledzimy was od kilku dni.
208
00:15:02,083 --> 00:15:04,458
Karim ma lustro. Wiemy, że obaj tu są.
209
00:15:04,541 --> 00:15:06,250
Obaj mają poważne kłopoty.
210
00:15:06,833 --> 00:15:10,458
Musimy współpracować,
więc odłóżcie miecze i do dzieła.
211
00:15:14,291 --> 00:15:17,875
Są w katakumbach.
Ta platforma to jedyna droga na dół.
212
00:15:17,958 --> 00:15:19,958
- To katafalk.
- Wiemy.
213
00:15:20,458 --> 00:15:23,000
Wiesz, jak go włączyć? Z góry czy z dołu?
214
00:15:26,375 --> 00:15:27,208
Z góry.
215
00:15:28,875 --> 00:15:31,916
Ksiądz opuszcza trumnę
podczas mszy. Jest przycisk.
216
00:15:32,000 --> 00:15:33,833
Kat! Ktoś tu jest.
217
00:15:37,416 --> 00:15:40,083
Czterech drani w furgonetce. To Winkman.
218
00:15:40,166 --> 00:15:41,541
- Nie.
- Jak nas znaleźli?
219
00:15:41,625 --> 00:15:43,833
Szli tropem parady agentów Fittes.
220
00:15:43,916 --> 00:15:45,833
- Wasi kumple?
- Znamy Winkmana.
221
00:15:45,916 --> 00:15:48,083
Wiemy, że jest psychopatą.
222
00:15:48,166 --> 00:15:49,458
- Co teraz?
- W nogi.
223
00:15:49,541 --> 00:15:51,333
- Nie.
- Zabarykadujmy się.
224
00:15:51,416 --> 00:15:53,916
- Będziemy w pułapce.
- Jaki masz plan?
225
00:15:54,000 --> 00:15:57,875
Od środka uratuję George’a i Kippsa.
Wy ich odeprzyjcie.
226
00:15:57,958 --> 00:15:59,083
Mamy ich odeprzeć?
227
00:15:59,166 --> 00:16:01,750
Chyba że wolisz sam iść do katakumb.
228
00:16:02,750 --> 00:16:04,916
Ja wolałbym zmierzyć się z nimi.
229
00:16:05,000 --> 00:16:06,583
- Anthony!
- Nie. Ja pójdę.
230
00:16:07,166 --> 00:16:08,916
- Nie ma mowy.
- Muszę.
231
00:16:09,000 --> 00:16:11,166
- Mam tajną broń.
- To niebezpieczne.
232
00:16:11,750 --> 00:16:15,291
Musisz mi na to pozwolić, Lockwood.
Dla George’a.
233
00:16:18,833 --> 00:16:19,875
I pamiętaj,
234
00:16:20,375 --> 00:16:21,875
umiarkowanie lekkomyślny.
235
00:16:22,375 --> 00:16:23,208
Dobrze?
236
00:16:30,833 --> 00:16:32,208
Co to za tajna broń?
237
00:16:33,208 --> 00:16:34,041
Ona.
238
00:16:39,125 --> 00:16:40,833
Gdzie moje lustro?
239
00:16:44,875 --> 00:16:47,833
Co oni robią?
Nie wiedzą, że to nawiedzone miejsce?
240
00:16:47,916 --> 00:16:49,500
Wsadzą nas tam.
241
00:16:52,125 --> 00:16:54,125
Mogliśmy wiać. Przez ciebie zginiemy.
242
00:16:54,208 --> 00:16:57,916
Weźcie się w garść.
Jesteście elitarnymi agentami Fittes.
243
00:16:58,000 --> 00:16:59,833
A ja jestem Anthony Lockwood.
244
00:16:59,916 --> 00:17:02,708
Każdy z nas mógłby
samodzielnie ich odeprzeć.
245
00:17:02,791 --> 00:17:05,500
A wszyscy razem? Pójdzie nam jak po maśle.
246
00:17:05,583 --> 00:17:07,541
Chyba jak po grobach.
247
00:17:07,625 --> 00:17:08,875
Pochowajmy ich.
248
00:17:09,416 --> 00:17:10,833
Już po tobie, Lockwood.
249
00:18:33,333 --> 00:18:35,500
- Odciągnijmy ich od kaplicy.
- Jak?
250
00:18:35,583 --> 00:18:36,791
Biegniemy!
251
00:19:06,875 --> 00:19:09,041
O tak! Ten dźwięk!
252
00:19:10,208 --> 00:19:13,500
Szkło Kości. Słodka rozkosz.
253
00:19:13,583 --> 00:19:15,750
To nie brzmi jak rozkosz.
254
00:19:15,833 --> 00:19:19,041
- Twój ciasny umysł nie pojmuje.
- Pomóż mi zrozumieć.
255
00:19:21,791 --> 00:19:23,666
Byłeś przy jego powstaniu?
256
00:19:24,166 --> 00:19:25,000
Oczywiście.
257
00:19:25,083 --> 00:19:28,541
Z kości siedmiu ciał, cierpiących dusz.
258
00:19:28,625 --> 00:19:30,500
Moc ich udręki uwięziona…
259
00:19:30,583 --> 00:19:34,416
Uwięziona w szkle,
by stworzyć okno. Okno na co?
260
00:19:34,500 --> 00:19:35,875
Wieczność.
261
00:19:35,958 --> 00:19:38,833
Co to znaczy? Co widziałeś,
gdy w nie patrzyłeś?
262
00:19:38,916 --> 00:19:41,708
Nie patrzyłem. Nie jestem głupcem.
263
00:19:42,208 --> 00:19:45,416
Patrzymy oczami kogoś innego.
264
00:19:45,500 --> 00:19:48,208
Kogoś słabego. Kogoś ciekawskiego.
265
00:19:48,291 --> 00:19:50,291
Kogoś bezbronnego.
266
00:19:51,875 --> 00:19:52,750
Boże.
267
00:19:54,083 --> 00:19:54,916
George.
268
00:19:56,250 --> 00:19:59,833
Nie skrzywdzimy cię.
Robimy to dla twojego bezpieczeństwa.
269
00:20:00,333 --> 00:20:01,958
Naprawdę w to wierzysz?
270
00:20:03,083 --> 00:20:05,375
Obudź się, Karim. Zabije nas obu.
271
00:20:05,458 --> 00:20:07,500
Musimy się stąd wydostać.
272
00:20:07,583 --> 00:20:10,291
Nikt nikogo nie zabije.
Jesteśmy naukowcami.
273
00:20:10,375 --> 00:20:12,125
To eksperyment naukowy.
274
00:20:12,208 --> 00:20:14,958
Nie robiłbym tego, gdybyś się nie wtrącał.
275
00:20:15,041 --> 00:20:17,458
Postradałeś rozum. Tak jak i ona.
276
00:20:21,083 --> 00:20:23,666
Pamelo, co tu robi ciało Bickerstaffa?
277
00:20:23,750 --> 00:20:27,708
Musimy zrobić to przy nim.
To wszystko dzięki niemu.
278
00:20:27,791 --> 00:20:29,625
Ma miejsce w pierwszym rzędzie.
279
00:20:29,708 --> 00:20:32,666
Ale bez obaw,
za łańcuchami jest bezpieczny.
280
00:20:32,750 --> 00:20:34,416
Pierwszy rząd czego?
281
00:20:34,500 --> 00:20:37,416
Powiedz mi, co odkryłaś
i jaka jest metodologia.
282
00:20:37,500 --> 00:20:39,208
Jak spojrzeć bezpiecznie?
283
00:20:39,291 --> 00:20:42,125
W dokumentach, gdy wspomina o wyznawcach,
284
00:20:42,208 --> 00:20:44,458
zawsze mówi o dorosłych.
285
00:20:44,541 --> 00:20:48,000
Nie wiedział, że to młodzi ludzie
potrafią widzieć więcej.
286
00:20:48,708 --> 00:20:52,375
Za bardzo wyprzedzał swoje czasy.
Nie znał głównego elementu.
287
00:20:52,916 --> 00:20:54,166
Więc zamierzałaś…
288
00:20:54,916 --> 00:20:57,666
Gdyby nie Kipps, to ja bym tam siedział?
289
00:20:58,250 --> 00:21:02,625
To byłoby wspaniałe, George.
Chciałeś zobaczyć więcej.
290
00:21:03,541 --> 00:21:06,375
Ale gdybym odmówił,
te kajdanki byłyby dla mnie?
291
00:21:08,208 --> 00:21:10,208
Kompletnie nie dostrzegasz sedna.
292
00:21:12,333 --> 00:21:16,958
Całe życie tkwiliśmy w książkach.
Żyjemy w naszych umysłach.
293
00:21:17,625 --> 00:21:21,958
W końcu mamy coś, co powie nam wszystko,
co chcieliśmy wiedzieć.
294
00:21:22,041 --> 00:21:24,833
Poczujemy wszystko.
295
00:21:26,125 --> 00:21:26,958
Ty i ja.
296
00:21:27,500 --> 00:21:28,916
On będzie łącznikiem.
297
00:21:29,958 --> 00:21:31,666
- Jest idealnie.
- Nie.
298
00:21:33,291 --> 00:21:34,291
Nie nadam się.
299
00:21:36,291 --> 00:21:37,208
Nie widzę.
300
00:21:38,375 --> 00:21:40,750
Straciłem talent. Powiedz jej!
301
00:21:42,375 --> 00:21:43,791
Czy to prawda, George?
302
00:21:49,791 --> 00:21:51,833
Ratowałeś go przed duchem.
303
00:21:56,208 --> 00:21:57,791
Znam ten nóż.
304
00:21:57,875 --> 00:22:00,333
Widziałem już taki. Robią ich po dwa.
305
00:22:08,041 --> 00:22:09,500
Zabiłaś Carvera.
306
00:22:11,916 --> 00:22:14,166
- Nie, George.
- Zdradził cię.
307
00:22:14,250 --> 00:22:17,375
Zrozumiał wartość lustra
i sprzedał je Winkmanowi.
308
00:22:17,458 --> 00:22:20,708
- Będzie dobrze.
- Zaplanowałaś to, a ja ci pomogłem.
309
00:22:20,791 --> 00:22:24,166
Wszystko będzie absolutnie
310
00:22:24,833 --> 00:22:25,666
idealnie.
311
00:23:30,458 --> 00:23:34,125
Po tym, jak cię zabiję,
znajdę tę twoją zdzirowatą dziewczynę
312
00:23:34,208 --> 00:23:35,500
i ją też zabiję.
313
00:23:42,375 --> 00:23:44,166
- Gdzie reszta?
- Chodź.
314
00:23:46,791 --> 00:23:48,041
Daliście radę.
315
00:23:48,125 --> 00:23:51,458
- Nie jest dobrze.
- Słyszeliśmy głosy. Jest ich więcej.
316
00:23:51,541 --> 00:23:52,708
Tutaj. Patrz.
317
00:23:56,750 --> 00:23:57,666
Lockwood.
318
00:23:58,666 --> 00:23:59,500
Lockwood!
319
00:24:00,750 --> 00:24:02,916
- Zostawił nas.
- Drań nas oszukał.
320
00:24:08,458 --> 00:24:10,666
- Ten drań miał plan.
- Samobójczy.
321
00:24:10,750 --> 00:24:13,000
To cecha moich najlepszych planów.
322
00:24:13,083 --> 00:24:15,750
- Zwalczcie duchy.
- Wezwałeś Departament?
323
00:24:15,833 --> 00:24:19,125
Gdzieś tu musi być telefon.
Zadzwonię do nich po drodze.
324
00:24:19,208 --> 00:24:20,250
Po drodze dokąd?
325
00:24:20,333 --> 00:24:21,666
By ocalić przyjaciół.
326
00:24:22,250 --> 00:24:23,083
I Kippsa.
327
00:24:32,666 --> 00:24:34,583
Masz rację. Jest idealnie.
328
00:24:36,000 --> 00:24:39,500
Nie zależy ci na mnie.
Zależy ci tylko na lustrze.
329
00:24:41,666 --> 00:24:43,041
Nie potrzebowałaś mnie.
330
00:24:44,833 --> 00:24:47,083
Tak jak Lucy i Lockwood.
331
00:24:50,666 --> 00:24:51,875
Bo jestem dziwakiem.
332
00:24:52,833 --> 00:24:54,083
Piątym kołem u wozu.
333
00:24:55,375 --> 00:24:58,041
Jestem zbędny. Zawsze tak było i będzie.
334
00:25:01,541 --> 00:25:03,625
Taki koniec ma sens.
335
00:25:08,875 --> 00:25:10,166
Mój pan!
336
00:25:11,625 --> 00:25:13,541
Mój pan
337
00:25:14,625 --> 00:25:15,708
powstał!
338
00:25:24,083 --> 00:25:28,125
Uwolnij go z łańcuchów!
Jego wielkość nie powinna być ograniczana.
339
00:25:28,625 --> 00:25:32,541
Niech będzie świadkiem
tej wspaniałej chwili!
340
00:25:33,041 --> 00:25:34,375
Lucy! Za tobą!
341
00:25:35,541 --> 00:25:39,333
To ta mała słysząca.
Ale mnie nie usłyszałaś, co?
342
00:25:41,583 --> 00:25:44,083
Nie zabije mnie pani, pani Joplin.
343
00:25:44,166 --> 00:25:46,875
Zabiła Carvera.
Nie powinnaś była przychodzić!
344
00:25:46,958 --> 00:25:47,916
Musiałam!
345
00:25:49,166 --> 00:25:51,125
Nie jesteś piątym kołem u wozu.
346
00:25:51,666 --> 00:25:52,625
Ani dziwakiem.
347
00:25:53,833 --> 00:25:55,958
Ani niczym, co sobie myślisz.
348
00:25:56,791 --> 00:25:58,291
Jesteś najlepszy z nas.
349
00:26:00,000 --> 00:26:02,333
Zostawiłam rodzinę bez zastanowienia.
350
00:26:03,166 --> 00:26:06,291
Lockwood stracił swoją.
Ciebie nie stracimy, Georgie.
351
00:26:07,250 --> 00:26:09,875
Bardzo wzruszające.
A teraz zwiąż sobie ręce.
352
00:26:11,125 --> 00:26:11,958
Nie.
353
00:26:13,166 --> 00:26:16,458
Bo jeśli ktoś ma spojrzeć w lustro, to ja.
354
00:26:16,541 --> 00:26:17,875
Nie! Nie ma mowy!
355
00:26:17,958 --> 00:26:19,125
To muszę być ja.
356
00:26:20,458 --> 00:26:22,125
Bo to coś innego.
357
00:26:22,625 --> 00:26:26,166
To część historii, a do tego
potrzebny jest najlepszy talent.
358
00:26:26,916 --> 00:26:29,083
Najlepszy od czasu Marissy Fittes.
359
00:26:29,583 --> 00:26:32,708
Mogę rozmawiać z Typem 3,
łączyć się z drugą stroną.
360
00:26:32,791 --> 00:26:35,708
Do tego jestem stworzona.
To lustro jest dla mnie.
361
00:26:35,791 --> 00:26:39,125
- Nie, Lucy, nie pozwolę ci!
- George, nie masz wyboru!
362
00:26:42,583 --> 00:26:44,250
Natychmiast by umarł.
363
00:26:46,958 --> 00:26:49,333
Jeden rzut oka tak go sponiewierał.
364
00:26:49,875 --> 00:26:51,791
Pozwól mi to dla niego zrobić.
365
00:26:53,125 --> 00:26:53,958
Proszę.
366
00:27:00,000 --> 00:27:00,833
Bądź grzeczna,
367
00:27:01,916 --> 00:27:03,916
bo poderżnę gardła wam obojgu.
368
00:27:15,166 --> 00:27:17,416
Na litość boską. Serio?
369
00:27:18,000 --> 00:27:18,833
Serio.
370
00:27:19,375 --> 00:27:22,958
Od naszego ostatniego spotkania
wiele się zmieniło.
371
00:27:23,041 --> 00:27:26,208
To zbyt skomplikowane,
ale opowiem w skrócie.
372
00:27:26,291 --> 00:27:29,583
Pracuję z Fittes. Możemy ogłosić rozejm?
373
00:27:29,666 --> 00:27:30,958
Spieszy mi się.
374
00:27:31,875 --> 00:27:33,083
Nie jestem z Fittes.
375
00:27:33,791 --> 00:27:35,416
Nie wiesz, kim jestem.
376
00:27:36,208 --> 00:27:39,916
Rozprawiłem się dziś z ośmioma bandytami
i jednym psychopatą,
377
00:27:40,000 --> 00:27:42,416
więc jedna walka więcej mnie nie zabije.
378
00:27:43,000 --> 00:27:45,458
I to z kimś, kogo pokonałem już dwa razy.
379
00:27:45,541 --> 00:27:49,250
Nie masz pojęcia,
kim jestem i z czym zadzierasz.
380
00:27:49,333 --> 00:27:51,000
Kto jest w to zamieszany.
381
00:27:52,416 --> 00:27:55,500
Szkło Kości to pewna niedogodność.
382
00:27:56,250 --> 00:27:58,833
A ty jesteś bez znaczenia.
383
00:28:00,208 --> 00:28:02,250
Tak jak twoi rodzice.
384
00:28:03,500 --> 00:28:05,000
Co to miało znaczyć?
385
00:28:06,666 --> 00:28:08,000
Nigdy się nie dowiesz.
386
00:28:21,791 --> 00:28:24,625
Proszę, Lucy, nie! To cię zabije!
387
00:28:24,708 --> 00:28:26,208
Nie waż się patrzeć.
388
00:28:26,291 --> 00:28:28,916
Cokolwiek się stanie, to nie twoja wina.
389
00:28:33,625 --> 00:28:34,750
To był mój wybór.
390
00:28:37,375 --> 00:28:39,166
Powiedz, co widzisz.
391
00:28:40,958 --> 00:28:44,000
Mów, co czujesz i co słyszysz.
392
00:28:45,791 --> 00:28:47,083
Każdy szczegół.
393
00:28:58,083 --> 00:28:58,916
Patrz!
394
00:28:59,916 --> 00:29:00,791
Patrz!
395
00:29:01,791 --> 00:29:02,791
Patrz!
396
00:29:03,333 --> 00:29:05,708
Patrz! Niech cię szlag!
397
00:29:06,541 --> 00:29:08,458
Patrz!
398
00:29:14,083 --> 00:29:15,333
Co?
399
00:29:16,000 --> 00:29:18,541
Jeśli wiesz, co mówi, to mi powiedz.
400
00:29:20,000 --> 00:29:21,458
Co on mówi?
401
00:29:23,375 --> 00:29:28,041
Gadaj! Przyjmij to
i powiedz swojemu panu, co widzisz.
402
00:29:30,291 --> 00:29:33,875
Coś jest nie w porządku! Coś się zmieniło!
403
00:29:33,958 --> 00:29:35,416
Są w pułapce!
404
00:29:36,416 --> 00:29:39,416
Mów, dziewczyno. Mów!
405
00:29:39,500 --> 00:29:41,958
- Mówi, że coś jest nie tak.
- Więcej!
406
00:29:42,791 --> 00:29:46,166
- Nie przestawaj.
- To nie jest wieczność!
407
00:29:46,250 --> 00:29:48,833
To pułapka. Musimy je zniszczyć!
408
00:30:02,958 --> 00:30:04,000
Lucy!
409
00:30:05,625 --> 00:30:06,708
Nie!
410
00:30:29,000 --> 00:30:33,791
Lucy. To ja.
411
00:30:41,916 --> 00:30:43,333
Stłukłeś je.
412
00:30:45,250 --> 00:30:46,958
Ty głupi chłopcze.
413
00:30:50,125 --> 00:30:50,958
Chwila.
414
00:30:53,166 --> 00:30:54,083
Działa.
415
00:30:56,666 --> 00:30:58,208
Coś się dzieje.
416
00:30:59,416 --> 00:31:00,250
Tak.
417
00:31:02,750 --> 00:31:04,125
To niezwykłe.
418
00:31:04,791 --> 00:31:08,041
Cokolwiek się stanie, nie patrz na nią.
Nie patrz na to.
419
00:31:08,666 --> 00:31:10,291
Wspaniałe!
420
00:31:16,833 --> 00:31:18,041
Piękne.
421
00:31:20,166 --> 00:31:25,250
Piękne!
422
00:31:32,500 --> 00:31:33,500
Lucy, nie.
423
00:31:35,541 --> 00:31:36,500
Nie, w porządku.
424
00:31:37,458 --> 00:31:38,291
Patrz.
425
00:31:51,125 --> 00:31:52,916
Czemu nas nie atakują?
426
00:31:56,750 --> 00:31:58,208
Uwolniłeś ich.
427
00:32:14,416 --> 00:32:15,291
George.
428
00:32:18,041 --> 00:32:19,875
- Jak uciekł?
- Jego łańcuchy…
429
00:32:19,958 --> 00:32:22,291
- Wybuch je zerwał!
- Gdzie twój rapier?
430
00:32:22,375 --> 00:32:23,458
Bóg jeden wie!
431
00:32:23,541 --> 00:32:25,833
Zamraża nas. Nie mogę się ruszyć!
432
00:32:26,750 --> 00:32:27,583
Ja też nie.
433
00:32:29,333 --> 00:32:30,500
Muszę patrzeć.
434
00:32:31,166 --> 00:32:33,125
Przepraszam za wszystko, Luce.
435
00:32:34,791 --> 00:32:35,916
Ja też.
436
00:32:41,208 --> 00:32:43,541
Zostaw ich. To moi przyjaciele!
437
00:32:44,416 --> 00:32:46,666
Lucy, George, ruszajcie się!
438
00:33:06,916 --> 00:33:07,833
Co się stało?
439
00:33:07,916 --> 00:33:10,833
Pokonałem bandytów,
wpadłem do dołu katafalku,
440
00:33:10,916 --> 00:33:13,708
walczyłem z duchami. Dzień jak co dzień.
441
00:33:14,208 --> 00:33:16,250
I zostałem postrzelony.
442
00:33:17,916 --> 00:33:19,000
Potrzebna karetka.
443
00:33:19,083 --> 00:33:21,750
Zniszczcie taśmę Joplin i uciszcie Kippsa,
444
00:33:21,833 --> 00:33:24,083
bo będziecie skończeni jak ja.
445
00:33:25,541 --> 00:33:27,666
Nie jesteś skończony. Nie mów tak.
446
00:33:27,750 --> 00:33:29,541
Nie umrzesz w ten sposób.
447
00:33:29,625 --> 00:33:30,583
Skąd wiesz?
448
00:33:31,083 --> 00:33:33,666
Bo ci nie pozwolimy.
449
00:33:33,750 --> 00:33:35,000
Prawda, George?
450
00:33:35,083 --> 00:33:35,916
Nigdy.
451
00:34:07,666 --> 00:34:09,041
Nie wiem, co się stało.
452
00:34:09,958 --> 00:34:11,000
Wiem, że to ty.
453
00:34:12,708 --> 00:34:14,250
Twój talent nas uratował.
454
00:34:15,625 --> 00:34:16,750
Każdy pomógł.
455
00:34:19,291 --> 00:34:20,208
Poza mną.
456
00:34:23,708 --> 00:34:26,125
Nie wiesz, jak to jest, gdy talent znika.
457
00:34:28,250 --> 00:34:29,166
Wyczuwasz je.
458
00:34:30,583 --> 00:34:33,916
Wiesz, że tam są,
ale nie możesz nic z tym zrobić.
459
00:34:35,666 --> 00:34:36,791
Pozostaje tylko
460
00:34:38,458 --> 00:34:39,291
strach.
461
00:34:43,958 --> 00:34:45,375
Kiedyś spotka to ciebie.
462
00:34:47,500 --> 00:34:49,500
Wszystko, co czyni cię wyjątkową,
463
00:34:50,958 --> 00:34:51,791
zniknie.
464
00:34:52,875 --> 00:34:56,000
- Nie wiedziałam.
- Myślałem, że George ci powiedział.
465
00:34:59,291 --> 00:35:00,791
Nikomu nie powiemy.
466
00:35:02,041 --> 00:35:02,875
Obiecuję.
467
00:35:07,541 --> 00:35:08,666
Możesz podejść.
468
00:35:11,916 --> 00:35:13,541
- Leć, George.
- Na razie.
469
00:35:18,583 --> 00:35:20,166
Umiarkowanie lekkomyślny.
470
00:35:22,250 --> 00:35:24,500
Carlyle, Karim, pomożecie?
471
00:35:25,625 --> 00:35:29,458
Znaleźli kulę. Ale na miejscu
nie ma ani śladu broni.
472
00:35:30,083 --> 00:35:31,875
Widzieliście kogoś z bronią?
473
00:35:33,333 --> 00:35:34,250
Panie Kipps?
474
00:35:36,000 --> 00:35:38,916
- Lockwood wie, kto go postrzelił.
- Było ciemno.
475
00:35:39,541 --> 00:35:41,291
Nie widziałem. Przykro mi.
476
00:35:42,375 --> 00:35:45,458
- Nie możesz nic nam powiedzieć?
- Nic a nic.
477
00:35:46,666 --> 00:35:48,750
Możemy w czymś jeszcze pomóc?
478
00:35:49,833 --> 00:35:52,958
Dość już zrobiliście.
Szkło Kości trafi do pieca.
479
00:35:53,041 --> 00:35:54,666
A Winkman do więzienia.
480
00:35:54,750 --> 00:35:56,625
Jestem szczęśliwy.
481
00:35:56,708 --> 00:35:58,833
- Nie wygląda pan.
- Zaufaj mi.
482
00:36:00,000 --> 00:36:00,916
Cieszę się.
483
00:36:01,000 --> 00:36:02,458
Pewnie nie na długo.
484
00:36:03,041 --> 00:36:05,541
Gratuluję.
485
00:36:07,500 --> 00:36:08,500
Udało ci się.
486
00:36:12,875 --> 00:36:14,291
No to wygraliście.
487
00:36:16,333 --> 00:36:17,166
Zakład.
488
00:36:17,666 --> 00:36:20,083
Napiszę ogłoszenie i złożę wypowiedzenie.
489
00:36:21,250 --> 00:36:22,291
Dotrzymuję słowa.
490
00:36:23,708 --> 00:36:24,958
Tyle mi wystarczy.
491
00:36:25,625 --> 00:36:28,833
Zapomnijmy o tym. To był głupi pomysł.
492
00:36:29,583 --> 00:36:30,833
Poważnie?
493
00:36:30,916 --> 00:36:32,125
Zrobiliśmy to razem.
494
00:36:32,666 --> 00:36:33,625
Ramię w ramię.
495
00:36:34,333 --> 00:36:37,250
- Podzielimy się zapłatą.
- Pół na pół?
496
00:36:38,250 --> 00:36:39,125
70 do 30.
497
00:36:39,708 --> 00:36:43,041
Jesteśmy niezależną organizacją.
Mamy swoje wydatki.
498
00:36:48,458 --> 00:36:49,875
Jesteś w porządku.
499
00:36:51,750 --> 00:36:53,000
Trzydzieści procent.
500
00:36:58,916 --> 00:37:01,333
Musiałeś go załatwić na każdym poziomie?
501
00:37:01,416 --> 00:37:02,250
Ależ nie.
502
00:37:03,041 --> 00:37:06,833
Tak należało postąpić, prawda?
503
00:37:10,541 --> 00:37:13,375
Kto mi pomoże stąd odejść?
504
00:37:19,083 --> 00:37:20,625
To takie ckliwe.
505
00:37:20,708 --> 00:37:23,708
To medyczna konieczność.
To nic nie znaczy.
506
00:37:25,750 --> 00:37:31,250
- Luce, czujesz już, że wygraliśmy?
- Może poczuję w domu przy herbacie.
507
00:37:40,875 --> 00:37:42,500
Departament ma Szkło Kości.
508
00:37:43,166 --> 00:37:45,875
Zostało uszkodzone. Nie wiem, jak bardzo.
509
00:37:46,458 --> 00:37:48,166
Jest w drodze do pieca.
510
00:37:49,208 --> 00:37:51,541
Przepraszam. Myślałem, że go zabiłem.
511
00:37:52,625 --> 00:37:56,458
Ważne, że oni go nie mają.
Nie jest ogólnie dostępne.
512
00:37:57,000 --> 00:37:59,250
Trzeba zastosować środki ostrożności.
513
00:38:00,208 --> 00:38:01,041
Jedź dalej.
514
00:38:11,458 --> 00:38:16,666
To bardzo mroczne i tajne cholerstwo,
więc nie mogę zdradzić szczegółów.
515
00:38:22,875 --> 00:38:23,875
Prawdę mówiąc,
516
00:38:24,916 --> 00:38:26,458
nie poznałabyś mnie.
517
00:38:27,500 --> 00:38:29,041
Tyle przeszłam.
518
00:38:30,708 --> 00:38:34,500
Ale chyba zaczynam dochodzić do siebie.
519
00:38:39,541 --> 00:38:40,958
Mam nadzieję, że ty też.
520
00:38:44,625 --> 00:38:46,125
George, ładnie pachnie.
521
00:38:46,208 --> 00:38:47,500
- Dzięki.
- Szklanki?
522
00:38:47,583 --> 00:38:49,875
- To mój sekretny przepis.
- Talerze.
523
00:38:49,958 --> 00:38:50,791
Proszę.
524
00:38:51,750 --> 00:38:53,333
Uwaga.
525
00:38:53,416 --> 00:38:54,791
Źle oceniłam George’a.
526
00:38:54,875 --> 00:38:58,666
Nie nienawidził mnie.
Okazał się bohaterem.
527
00:38:59,375 --> 00:39:00,250
To dobrze.
528
00:39:02,500 --> 00:39:05,166
Lockwood prawie zginął tysiąc razy, ale…
529
00:39:05,250 --> 00:39:06,125
Chwila!
530
00:39:06,208 --> 00:39:08,583
…chyba uznał, że lepiej jest żyć.
531
00:39:09,083 --> 00:39:10,208
To bardzo dobrze.
532
00:39:10,291 --> 00:39:11,291
I kanapki.
533
00:39:11,375 --> 00:39:12,750
A Lucy Carlyle?
534
00:39:12,833 --> 00:39:14,958
- Ma się dobrze.
- Mogę prosić?
535
00:39:15,041 --> 00:39:16,666
- Jest silniejsza.
- Dzięki.
536
00:39:16,750 --> 00:39:21,000
Mniej boi się swojego talentu.
Mniej boi się wszystkiego.
537
00:39:24,208 --> 00:39:25,833
Nadal nic nie mówi?
538
00:39:26,791 --> 00:39:28,583
Jak myślisz, co widział?
539
00:39:28,666 --> 00:39:31,833
Ta gadka o pułapce.
Mówił o siedmiu duchach?
540
00:39:33,666 --> 00:39:35,333
Wolę o tym nie myśleć.
541
00:39:38,166 --> 00:39:39,166
Zniszczymy go.
542
00:39:40,541 --> 00:39:41,375
Jeśli chcesz.
543
00:39:42,791 --> 00:39:45,916
- Nie. Zatrzymajmy go.
- Dobrze.
544
00:39:46,625 --> 00:39:48,333
Bo jest niezwykle rzadki.
545
00:39:49,083 --> 00:39:50,250
Oboje jesteście.
546
00:39:51,958 --> 00:39:53,375
Nikt nie może wiedzieć.
547
00:39:53,875 --> 00:39:55,833
- O żadnym z nas.
- Dobrze.
548
00:39:56,500 --> 00:39:57,666
Obiecuję.
549
00:40:02,791 --> 00:40:03,916
Tak sobie myślę.
550
00:40:05,208 --> 00:40:07,416
Nie powinniśmy mieć więcej tajemnic.
551
00:40:08,166 --> 00:40:09,000
Więc
552
00:40:10,833 --> 00:40:12,666
widziałem, kto mnie postrzelił.
553
00:40:14,125 --> 00:40:15,250
Złote Ostrze.
554
00:40:15,333 --> 00:40:17,708
- Dupek z Fittes?
- Nie jest z Fittes.
555
00:40:17,791 --> 00:40:20,583
- Jest częścią czegoś innego.
- Jak to?
556
00:40:21,083 --> 00:40:24,041
Zanim mnie postrzelił,
wspomniał o moich rodzicach.
557
00:40:25,041 --> 00:40:27,708
Mówił, że ich śmierć była bez znaczenia.
558
00:40:28,375 --> 00:40:29,541
I moja też będzie.
559
00:40:30,916 --> 00:40:32,208
Cholera, Lockwood.
560
00:40:32,791 --> 00:40:33,875
Co on wie?
561
00:40:34,625 --> 00:40:37,833
- Musimy się dowiedzieć.
- Musimy. I dowiemy się.
562
00:40:38,333 --> 00:40:40,166
Dowiemy się, co się dzieje.
563
00:40:41,041 --> 00:40:45,458
Ale kiedy stanę na nogi
i nie będzie mnie bolało przy śmianiu się.
564
00:40:46,208 --> 00:40:48,458
Mogę przeprowadzić śledztwo…
565
00:40:54,375 --> 00:40:58,416
Skoro mowa o rodzinie, jest coś jeszcze,
o czym powinniście wiedzieć.
566
00:41:00,208 --> 00:41:02,041
O zamkniętym pokoju na górze.
567
00:41:02,750 --> 00:41:03,666
Naprawdę?
568
00:41:04,541 --> 00:41:05,541
Zamierzasz…
569
00:41:06,541 --> 00:41:07,625
Żadnych tajemnic.
570
00:41:18,541 --> 00:41:22,458
Lockwood, naprawdę nie musisz,
jeśli nie chcesz.
571
00:41:23,083 --> 00:41:23,916
Chcę.
572
00:41:26,083 --> 00:41:27,166
Gotowi?
573
00:42:55,375 --> 00:43:00,375
Napisy: Katarzyna Błachnio-Sitkiewicz