1 00:00:43,166 --> 00:00:44,666 - Jadą za nami? - Nie. 2 00:00:45,166 --> 00:00:48,166 Ale to w stylu Kippsa i wariata z biblioteki. 3 00:00:48,250 --> 00:00:49,625 Penelope nas widziała? 4 00:00:49,708 --> 00:00:53,291 Po dzisiejszym wieczorze nie jesteśmy jej ulubieńcami. 5 00:00:53,375 --> 00:00:56,208 Widziałeś pudełko, które mu dała? Miało symbol. 6 00:00:56,291 --> 00:00:58,291 Jak ten na goglach Fairfaxa. 7 00:00:58,375 --> 00:00:59,791 - Harfę? - Tak. 8 00:00:59,875 --> 00:01:02,458 Wiemy, jaki był z niego drań. 9 00:01:02,541 --> 00:01:04,416 Ale mamy książkę. 10 00:01:05,000 --> 00:01:07,291 - Tak. - Znajdźmy Szkło Kości. 11 00:01:08,250 --> 00:01:09,333 Dokończmy to. 12 00:01:13,000 --> 00:01:14,791 FALA NIEWYJAŚNIONYCH ŚMIERCI 13 00:01:16,041 --> 00:01:17,458 DUCHY SĄ WŚRÓD NAS 14 00:01:21,041 --> 00:01:22,958 DOTYK DUCHÓW ZABIJA 15 00:01:25,583 --> 00:01:26,583 ZGONY 16 00:01:32,000 --> 00:01:34,000 WPROWADZONO GODZINĘ POLICYJNĄ 17 00:01:37,000 --> 00:01:39,166 SZOK EKONOMICZNY 18 00:01:41,916 --> 00:01:44,166 OBRONA ŻELAZEM, SREBREM I SOLĄ 19 00:01:45,791 --> 00:01:46,625 AKCJE SPADAJĄ 20 00:01:47,125 --> 00:01:49,458 NA PODSTAWIE POWIEŚCI JONATHANA STROUDA 21 00:01:50,208 --> 00:01:51,541 MŁODZI CZUJĄ DUCHY 22 00:01:59,250 --> 00:02:00,750 ZGONY 23 00:02:00,833 --> 00:02:02,250 PROBLEM TRWA JUŻ 50 LAT 24 00:02:08,250 --> 00:02:10,333 LOCKWOOD I SPÓŁKA 25 00:02:24,708 --> 00:02:28,125 Dobry wieczór, Karim. Lepiej nie daj się zauważyć. 26 00:02:28,208 --> 00:02:29,916 Co robimy tak daleko od aukcji? 27 00:02:30,000 --> 00:02:33,291 Zbiry Winkmana są wszędzie. Bliżej by nas zauważyli. 28 00:02:34,458 --> 00:02:37,791 Jezu. Patrz, jak się uśmiecha. To się źle skończy. 29 00:02:38,458 --> 00:02:40,541 - Spóźniliście się. - Był kocioł. 30 00:02:40,625 --> 00:02:42,125 Macie książkę Dulac? 31 00:02:42,208 --> 00:02:44,208 Oczywiście, że tak. Jaki plan? 32 00:02:44,291 --> 00:02:47,583 Aukcja zaraz się zaczynie. Winkman zamknął ulice. 33 00:02:47,666 --> 00:02:49,041 Mamy przerąbane. 34 00:02:49,125 --> 00:02:52,708 Nie trać wiary, George. Londyn to nie tylko ulice. 35 00:02:53,208 --> 00:02:55,125 Chodźcie za mną. Po cichu. 36 00:03:10,333 --> 00:03:14,166 - Nie wiem, czemu na to nie wpadłem. - Za to mi płacisz, Locky. 37 00:03:31,916 --> 00:03:34,250 To tu? Wygląda na opuszczone. 38 00:03:34,875 --> 00:03:37,166 Przejście prowadzi na tyły Fothergill. 39 00:03:37,250 --> 00:03:40,416 Nie ma wejścia od ulicy, ale jest właz do piwnicy. 40 00:03:40,500 --> 00:03:42,333 Dopilnowałam, żeby był otwarty. 41 00:03:42,416 --> 00:03:44,833 Wchodzicie, wychodzicie i wracacie. 42 00:03:44,916 --> 00:03:47,000 Dawajcie znać. Nie mogę tu czekać. 43 00:03:47,083 --> 00:03:49,208 Za bardzo na widoku. Odzywajcie się. 44 00:03:50,041 --> 00:03:51,375 Jesteś najlepsza, Flo. 45 00:03:52,000 --> 00:03:53,000 Chwila. 46 00:03:53,625 --> 00:03:55,125 Jedno z was musi zostać. 47 00:03:55,208 --> 00:03:57,250 Będziecie wychodzić w pośpiechu. 48 00:03:57,333 --> 00:04:00,291 Jeśli mamy wiać, potrzebuję do tego pomocy. 49 00:04:02,583 --> 00:04:03,875 Ciągnijmy zapałki. 50 00:04:06,375 --> 00:04:08,875 Nie zniosę tej uprzejmości. Ja zostanę. 51 00:04:08,958 --> 00:04:10,916 - Nie masz nic przeciwko? - Mam. 52 00:04:11,000 --> 00:04:14,291 Wszystko jedno. Musimy zdobyć Szkło Kości. 53 00:04:15,333 --> 00:04:16,333 Nie nawalcie. 54 00:04:19,625 --> 00:04:20,458 Uważajcie. 55 00:04:21,083 --> 00:04:22,750 Są dużo gorsi od duchów. 56 00:05:17,125 --> 00:05:18,333 Zamknięte. 57 00:05:18,416 --> 00:05:19,333 Szybciej. 58 00:05:21,791 --> 00:05:24,250 - Tą też wnieś. Jest ich więcej. - Chodź. 59 00:05:25,375 --> 00:05:26,333 Cholera! 60 00:05:29,416 --> 00:05:30,583 Wnieś tutaj. 61 00:05:34,041 --> 00:05:34,916 Postaw tam. 62 00:05:36,041 --> 00:05:38,416 Cholera. Właz otwarty. 63 00:05:38,500 --> 00:05:40,125 Jeśli Julius to zobaczy… 64 00:05:48,666 --> 00:05:50,125 Chodźmy po drugą. 65 00:05:51,000 --> 00:05:52,750 Dobra. Daj mi chwilę. 66 00:06:02,750 --> 00:06:06,958 Za tymi drzwiami jest około 30 facetów, którzy was zabiją. 67 00:06:07,666 --> 00:06:08,791 Dwie pary śladów. 68 00:06:09,291 --> 00:06:11,333 Zobaczyłem też rapier. 69 00:06:12,833 --> 00:06:14,583 Macie trzy sekundy. 70 00:06:21,541 --> 00:06:23,041 Jezu, jesteście dziećmi. 71 00:06:23,125 --> 00:06:25,875 Jesteśmy agentami z ramienia Departamentu. 72 00:06:26,666 --> 00:06:27,791 Ty zapewne też. 73 00:06:28,416 --> 00:06:29,250 Pod przykrywką? 74 00:06:29,333 --> 00:06:31,500 - Ilu jest jeszcze agentów? - Zero. 75 00:06:32,666 --> 00:06:33,583 Łącznie z wami. 76 00:06:33,666 --> 00:06:36,833 - Wychodzicie. I to już. - Możemy sobie pomóc. 77 00:06:36,916 --> 00:06:38,458 Przyszliśmy po lustro. 78 00:06:38,541 --> 00:06:42,083 A ja infiltruję organizację Winkmana. Nie zepsujecie tego. 79 00:06:42,166 --> 00:06:44,625 - Nie rozumiesz. Lustro… - Posłuchaj mnie. 80 00:06:45,208 --> 00:06:48,000 Od pięciu miesięcy nie widziałem rodziny. 81 00:06:48,583 --> 00:06:49,958 To moja praca. 82 00:06:50,500 --> 00:06:52,458 Macie pojęcie, kim są ci ludzie? 83 00:06:53,041 --> 00:06:56,041 - Co robią swoim wrogom? - Co jest w tych beczkach? 84 00:06:59,000 --> 00:07:00,458 Nie chcesz wiedzieć. 85 00:07:02,333 --> 00:07:04,750 - A co tam zamknęli? - Nie mam klucza. 86 00:07:07,916 --> 00:07:10,416 Nie wyjdziemy bez tego lustra. 87 00:07:11,291 --> 00:07:15,708 Jestem z Departamentu i rozkazuję wam. Wynoście się, zanim nas zabiją. 88 00:07:17,541 --> 00:07:19,750 Na wprost są drzwi do doku. 89 00:07:20,625 --> 00:07:22,458 Wyjdę i przejdę obok nich. 90 00:07:23,041 --> 00:07:26,291 Gdy strażnicy ruszą, uciekajcie i nie wracajcie. 91 00:07:29,166 --> 00:07:32,166 Więcej nie pomogę. Jesteście zdani na siebie. 92 00:07:43,833 --> 00:07:44,666 Dobra. 93 00:07:48,750 --> 00:07:50,833 - Pomożecie nam? - Mamy tu zostać. 94 00:07:50,916 --> 00:07:52,375 Pan Winkman pozwolił. 95 00:08:01,833 --> 00:08:03,000 Chodź szybko. 96 00:08:07,375 --> 00:08:09,416 To tu. Damy radę. 97 00:08:15,541 --> 00:08:17,750 Co robisz? Nie stój tak. 98 00:08:19,458 --> 00:08:22,083 Nie. Nie ma mowy. Nie zrobisz tego. 99 00:08:22,166 --> 00:08:24,333 Nie mogę uciec. Muszę zdobyć lustro. 100 00:08:24,416 --> 00:08:27,375 Wezwijmy Departament. Nie mamy przeszkolenia. 101 00:08:28,916 --> 00:08:31,208 Chodź. Zaryzykował dla nas. 102 00:08:32,000 --> 00:08:32,833 Idź. 103 00:08:33,666 --> 00:08:34,708 Ja muszę zostać. 104 00:08:59,500 --> 00:09:00,833 Mają na sobie szaty. 105 00:09:04,000 --> 00:09:06,625 Dlaczego to robisz? Mogliśmy się wydostać! 106 00:09:06,708 --> 00:09:09,500 Mogłaś iść. Nie kazałem ci czekać. 107 00:09:09,583 --> 00:09:12,125 Więc miałam stąd wyjść bez ciebie? 108 00:09:12,208 --> 00:09:16,208 - Zostawić cię na śmierć? - George? Potrzebujemy innego wyjścia. 109 00:09:19,833 --> 00:09:21,916 - George? - Jezu Chryste. 110 00:09:24,333 --> 00:09:25,708 Jesteś niesamowity. 111 00:09:25,791 --> 00:09:27,875 Że też potrafisz się tak okłamywać. 112 00:09:27,958 --> 00:09:31,500 - O czym ty mówisz? - Od czego zacząć? 113 00:09:31,583 --> 00:09:35,458 Zadanie wymknęło się spod kontroli i nie chcesz tego przyznać. 114 00:09:36,041 --> 00:09:37,708 Zależy ci tylko na wygranej. 115 00:09:37,791 --> 00:09:40,750 - To obsesja. - Jasne, że zależy mi na wygranej. 116 00:09:40,833 --> 00:09:44,833 Musi. Jeśli mi się nie uda, nikt po mnie nie posprząta. 117 00:09:44,916 --> 00:09:45,750 Jasne. 118 00:09:45,833 --> 00:09:48,166 Nie mówiłem ci o sobie paru rzeczy, 119 00:09:48,250 --> 00:09:49,916 ale to dla twojego dobra. 120 00:09:50,000 --> 00:09:51,125 Gówno prawda. 121 00:09:52,083 --> 00:09:55,916 Na imprezie bałeś się, że cię zostawię. 122 00:09:56,416 --> 00:09:59,625 Wmówiłeś mi, że ty, ja i George możemy być rodziną. 123 00:10:00,375 --> 00:10:03,500 Ale nie możemy, bo to ty jesteś centrum agencji. 124 00:10:03,583 --> 00:10:05,458 - A w środku ciebie… - Jest co? 125 00:10:07,583 --> 00:10:09,750 - Zimne serce z kamienia? - Może. 126 00:10:09,833 --> 00:10:13,166 Ale kto wie? Nikomu tego nie pokazujesz. 127 00:10:13,250 --> 00:10:15,166 Bliskość nic nie daje. 128 00:10:16,125 --> 00:10:17,791 Na końcu wszyscy odchodzą. 129 00:10:18,958 --> 00:10:22,250 Kiedy będę umierać, nie zostawię po sobie nikogo, 130 00:10:22,333 --> 00:10:24,208 kto miałby co noc 131 00:10:24,291 --> 00:10:26,958 śnić o tym, że jeszcze raz mnie ujrzy. 132 00:10:27,041 --> 00:10:30,125 Więc nie należało się do mnie zbliżać. I do George’a. 133 00:10:31,333 --> 00:10:33,500 Bo teraz jest już za późno. 134 00:10:39,875 --> 00:10:43,000 Tych dwóch ludzi wróci tu lada chwila z beczką. 135 00:10:43,083 --> 00:10:45,291 Nie chcę, żebyśmy w niej skończyli. 136 00:10:45,375 --> 00:10:49,750 Cokolwiek chcesz o mnie powiedzieć, musi poczekać. 137 00:10:50,708 --> 00:10:51,541 Załóż to. 138 00:10:55,375 --> 00:10:56,458 Proszę, Lucy. 139 00:11:06,916 --> 00:11:08,791 Poszczęściło nam się z tą mgłą. 140 00:11:08,875 --> 00:11:11,750 Ludzie Winkmana nas nie zauważą. 141 00:11:16,583 --> 00:11:17,791 W porządku, Georgie? 142 00:11:18,416 --> 00:11:19,916 Mogę nazywać cię Georgie? 143 00:11:20,708 --> 00:11:23,541 - Wiesz, gdzie jesteśmy? - Wiem. 144 00:11:23,625 --> 00:11:26,125 Wyluzuj. Podpłyniemy, gdy dadzą sygnał. 145 00:11:29,333 --> 00:11:31,166 Długo to jeszcze potrwa? 146 00:11:31,250 --> 00:11:34,291 Nie chciałam wspominać, ale jestem zajęta. 147 00:11:34,375 --> 00:11:37,125 - Co? - Mam cynk o czymś na Greenwich. 148 00:11:37,208 --> 00:11:39,166 Możemy tam podskoczyć. 149 00:11:39,250 --> 00:11:41,291 Żartujesz. Musimy być na miejscu. 150 00:11:41,375 --> 00:11:43,208 Nie zostawię ich na lodzie. 151 00:11:43,291 --> 00:11:46,250 - Skoro nic nie robimy… - A co tam czeka? 152 00:11:46,333 --> 00:11:48,958 Opętana szczoteczka do zębów? Hipnotyzujący but? 153 00:11:50,291 --> 00:11:51,125 Słyszysz to? 154 00:11:52,000 --> 00:11:53,958 Co to jest? To nie może być gość. 155 00:11:54,041 --> 00:11:57,000 - Nie na wodzie. - Świat to nie tylko problem. 156 00:11:57,083 --> 00:11:58,916 Na pewno coś widziałaś? 157 00:12:00,833 --> 00:12:02,583 Georgie, gdzie jesteś? 158 00:12:02,666 --> 00:12:04,333 Jestem na łódce z wariatką. 159 00:12:04,416 --> 00:12:05,916 Ale gdzie jesteś? 160 00:12:06,000 --> 00:12:07,166 Jestem na rzece. 161 00:12:07,250 --> 00:12:08,958 - Ale gdzie? - Nie wiem! 162 00:12:09,041 --> 00:12:11,250 Jesteś ze mną i jesteś bezpieczny. 163 00:12:12,791 --> 00:12:14,333 Więc odłóż rapier. 164 00:12:56,541 --> 00:12:58,250 - Zachowaj spokój. - Chyba ty. 165 00:13:12,458 --> 00:13:15,458 Dobry wieczór, panie i panowie. 166 00:13:15,958 --> 00:13:17,583 Witajcie, maruderzy. 167 00:13:18,583 --> 00:13:20,000 - Daję słowo… - Miłego. 168 00:13:20,083 --> 00:13:23,416 …że dzisiejsza sesja będzie warta waszego zachodu. 169 00:13:24,166 --> 00:13:27,625 Mamy dziś na aukcji różnorodne przedmioty, 170 00:13:27,708 --> 00:13:33,625 w tym papierośnicę znalezioną na plażach Dunkierki, 171 00:13:33,708 --> 00:13:37,000 przesiąkniętą mękami poległego żołnierza. 172 00:13:38,083 --> 00:13:42,666 Źródło jednej z najbardziej płodnych morderczyń, 173 00:13:42,750 --> 00:13:44,416 Anne-Marie Nelson. 174 00:13:44,500 --> 00:13:46,250 - Chcemy lustro! - Tak! 175 00:13:47,125 --> 00:13:48,125 No już! 176 00:13:48,625 --> 00:13:49,791 No już! 177 00:13:51,125 --> 00:13:52,166 Oczywiście. 178 00:13:52,875 --> 00:13:54,416 Oto jest. 179 00:13:54,500 --> 00:13:55,750 Ten rarytas. 180 00:13:55,833 --> 00:14:01,083 Przedmiot, który przez ostatnie kilka dni dał niezły wycisk ludziom z Departamentu. 181 00:14:01,625 --> 00:14:03,375 Wydobyto je wielkim kosztem 182 00:14:03,458 --> 00:14:07,666 z grobu genialnego wizjonera, sir Edmunda Bickerstaffa. 183 00:14:08,666 --> 00:14:09,875 Przedstawiamy wam 184 00:14:10,791 --> 00:14:12,333 jego Szkło Kości. 185 00:14:21,000 --> 00:14:23,416 Naprawdę zabójczy przedmiot. 186 00:14:24,750 --> 00:14:29,291 Lustrzana powierzchnia, która została przykryta dla waszej ochrony, 187 00:14:30,000 --> 00:14:33,416 emanuje hipnotyzujące przyciąganie potężniejsze niż… 188 00:14:33,500 --> 00:14:36,833 Zbyt wielu ludzi. Siedźmy cicho i zobaczmy, kto je kupi. 189 00:14:37,916 --> 00:14:40,750 Flary? Co mam z nimi zrobić? 190 00:14:40,833 --> 00:14:43,125 Zamieszanie, żebym zdobył lustro. 191 00:14:43,625 --> 00:14:45,625 Uważaj, dam ci sygnał. 192 00:14:46,666 --> 00:14:48,041 To szaleństwo. 193 00:14:49,833 --> 00:14:53,708 Od dekad zajmuję się relikwiami związanymi z duchami, 194 00:14:53,791 --> 00:14:58,208 a lustro jest najpotężniejszym obiektem, jaki spotkałem. 195 00:14:59,625 --> 00:15:01,125 Wyślijcie swoje kanarki. 196 00:15:01,625 --> 00:15:03,583 Nie, to dzieci. Nie dadzą rady. 197 00:15:03,666 --> 00:15:08,125 - Na górę. - Na górę. 198 00:15:11,333 --> 00:15:14,041 Obróć się. Bo zrobię ci krzywdę. 199 00:15:17,916 --> 00:15:21,708 Na pewno zgodzicie się, że to najbardziej empatyczne 200 00:15:21,791 --> 00:15:23,541 potwierdzenie autentyczności. 201 00:15:24,500 --> 00:15:31,000 Zacznijmy licytację od 50 000 funtów. 202 00:15:31,083 --> 00:15:33,375 50 z przodu. Dziękuję pani. 203 00:15:33,458 --> 00:15:36,791 60. Dziękuję. 60. 70 z tyłu. Tak. Tu 80. 204 00:15:36,875 --> 00:15:38,500 80 000 funtów. 205 00:15:39,333 --> 00:15:40,166 90. 206 00:15:43,333 --> 00:15:45,791 Flo, chyba dryfujemy. 207 00:15:46,416 --> 00:15:48,541 - Straciliśmy pozycję? - Wątpię. 208 00:15:49,333 --> 00:15:51,125 Spokojnie, sprawdzę za chwilę. 209 00:15:52,625 --> 00:15:54,458 Pij. To cię rozgrzeje. 210 00:16:05,916 --> 00:16:07,250 Bywasz samotna? 211 00:16:07,791 --> 00:16:09,583 Jako niezależna relikwiara? 212 00:16:11,041 --> 00:16:12,458 Mathilda o mnie dba. 213 00:16:13,333 --> 00:16:15,083 Lubię to z powodu samotności. 214 00:16:15,750 --> 00:16:17,166 I płynącej wody. 215 00:16:17,791 --> 00:16:18,666 Mniej duchów. 216 00:16:19,750 --> 00:16:21,500 I przydaje się w pracy. 217 00:16:21,583 --> 00:16:24,208 Przez wieki wrzucano do rzeki różne cacka. 218 00:16:24,291 --> 00:16:25,833 Czyli zabójcze źródła? 219 00:16:25,916 --> 00:16:27,125 Nie tylko źródła. 220 00:16:27,875 --> 00:16:30,833 Cenne rzeczy. Kiedyś kochane, a wyrzucane. 221 00:16:30,916 --> 00:16:31,750 Jak to. 222 00:16:34,708 --> 00:16:36,208 Śliczne. 223 00:16:36,291 --> 00:16:38,666 Było na szyi utopionego dalmatyńczyka. 224 00:16:39,541 --> 00:16:40,500 Komu lepiej? 225 00:16:42,083 --> 00:16:42,916 Tobie. 226 00:16:47,041 --> 00:16:48,166 Nie ma mowy. 227 00:16:51,125 --> 00:16:52,166 Widziałam czaplę! 228 00:16:52,958 --> 00:16:54,625 To ją słyszeliśmy. 229 00:16:54,708 --> 00:16:56,750 - Widziałeś? - Nie. Czaplę? 230 00:16:56,833 --> 00:16:58,375 Widziałeś kiedyś z bliska? 231 00:16:58,958 --> 00:17:02,125 Są piękne. Nigdy nie widziałeś czegoś takiego. 232 00:17:02,958 --> 00:17:05,041 Pewnie gnieździ się w Greenwich. 233 00:17:08,166 --> 00:17:11,791 Chcesz porzucić misję, żeby oglądać ptaki? W co ty pogrywasz? 234 00:17:11,875 --> 00:17:15,166 Nieskończony majestat natury wygrywa z tymi pierdołami. 235 00:17:15,250 --> 00:17:17,750 Flo, nie! Zostajemy tu dla lustra. 236 00:17:20,125 --> 00:17:21,000 Wiem. 237 00:17:21,708 --> 00:17:22,666 Ale miałeś rację. 238 00:17:22,750 --> 00:17:24,041 Zdryfowaliśmy. 239 00:17:24,125 --> 00:17:27,500 Muszę wrócić na pozycję, więc lepiej puść. 240 00:17:41,791 --> 00:17:44,208 Dostanę 120? 120, dziękuję. 241 00:17:44,291 --> 00:17:47,541 Czekam na 130. 130, dziękuję. 242 00:17:47,625 --> 00:17:50,708 Dostanę 140? Dziękuję bardzo. 243 00:17:50,791 --> 00:17:54,958 Dostanę 150 000 funtów? Mamy 150. 244 00:17:55,041 --> 00:17:56,166 160, proszę? 245 00:17:56,250 --> 00:17:59,416 160, tak. Dostanę 170? 170… 246 00:17:59,500 --> 00:18:02,916 - 500 000 funtów. - Co? 247 00:18:04,833 --> 00:18:07,708 500 000 funtów. 248 00:18:08,416 --> 00:18:09,833 Bardzo panu dziękuję. 249 00:18:11,625 --> 00:18:13,250 Dostanę 520? 250 00:18:14,250 --> 00:18:15,291 Może 520? 251 00:18:16,458 --> 00:18:18,208 Ostatnia szansa. 520? 252 00:18:19,708 --> 00:18:23,250 Nie? Po raz pierwszy. Po raz drugi. 253 00:18:24,708 --> 00:18:27,583 - 520. Bardzo dziękuję. - Co on robi? 254 00:18:29,000 --> 00:18:29,916 550. 255 00:18:31,541 --> 00:18:32,375 600. 256 00:18:32,458 --> 00:18:33,791 650. 257 00:18:37,000 --> 00:18:37,833 Panowie, 258 00:18:38,666 --> 00:18:42,125 wasz entuzjazm przekracza moje wysokie oczekiwania. 259 00:18:42,750 --> 00:18:47,125 Proszę o dowód wypłacalności, nim przejdziemy dalej. 260 00:18:48,750 --> 00:18:51,541 To tylko formalność, panowie. 261 00:18:52,958 --> 00:18:53,875 Dziękuję panu. 262 00:19:03,166 --> 00:19:04,375 Bardzo dziękuję. 263 00:19:06,000 --> 00:19:06,833 Teraz pan. 264 00:19:14,541 --> 00:19:15,833 Na spokojnie. 265 00:19:19,125 --> 00:19:21,208 Ma rapier. To agent! 266 00:19:24,291 --> 00:19:26,541 Cholera. No już. 267 00:19:31,083 --> 00:19:33,708 - No już. - Dawajcie go tu. 268 00:19:37,208 --> 00:19:39,791 Dobra. Zobaczmy, kogo my tu mamy. 269 00:19:42,916 --> 00:19:45,625 - Ty? - Gdzie ta druga? 270 00:19:46,375 --> 00:19:47,583 Było ich dwoje! 271 00:19:47,666 --> 00:19:49,416 - Z drogi! - Znajdźcie ją. 272 00:19:50,166 --> 00:19:52,000 Nikt nie może stąd wyjść. 273 00:19:52,500 --> 00:19:54,458 Musi gdzieś tu być! 274 00:20:12,666 --> 00:20:15,500 Zatrzymajcie go, tchórze! 275 00:20:23,875 --> 00:20:25,250 Jak się stąd wydostać? 276 00:20:26,708 --> 00:20:27,625 Zamknięte! 277 00:20:29,583 --> 00:20:30,416 Tutaj! 278 00:20:34,208 --> 00:20:35,250 Spokojnie. 279 00:20:37,500 --> 00:20:38,500 Lockwood. 280 00:20:39,000 --> 00:20:41,291 W porządku. Daj mi rapier. 281 00:20:42,250 --> 00:20:45,250 Oddaj Szkło Kości i nie będę tego przeciągać. 282 00:20:57,500 --> 00:20:58,500 Znasz go? 283 00:20:59,625 --> 00:21:00,458 Nie, szefie. 284 00:21:01,250 --> 00:21:02,333 Na pewno? 285 00:21:03,625 --> 00:21:04,458 Tak jest. 286 00:21:06,375 --> 00:21:07,291 Przekonaj mnie. 287 00:21:09,541 --> 00:21:10,583 Co? 288 00:21:33,041 --> 00:21:35,000 - Wiedziałem, zdrajco! - Do tyłu! 289 00:21:35,083 --> 00:21:37,833 Departament was otoczył. Odłóżcie broń. 290 00:21:37,916 --> 00:21:39,458 Masz rodzinę? Znajdę ją. 291 00:21:41,208 --> 00:21:42,041 Bierzcie go! 292 00:21:50,416 --> 00:21:51,875 Dalej, Lockwood! 293 00:22:04,375 --> 00:22:06,583 George? Potrzebujemy pomocy. 294 00:22:08,000 --> 00:22:08,833 George! 295 00:22:09,750 --> 00:22:10,666 No dalej. 296 00:22:12,083 --> 00:22:15,208 Dali znać innym! Zatrzymują windę na czwartym. 297 00:22:15,291 --> 00:22:16,208 Czekają na nas. 298 00:22:17,666 --> 00:22:19,166 Musimy się stąd wydostać! 299 00:22:24,875 --> 00:22:26,333 Gdzie są inne źródła? 300 00:22:33,458 --> 00:22:34,625 Jazda! 301 00:22:45,916 --> 00:22:47,250 Lockwood, ocknij się! 302 00:22:47,333 --> 00:22:48,875 Po prostu go zabili. 303 00:22:48,958 --> 00:22:50,125 Wiem. Musimy iść. 304 00:22:50,208 --> 00:22:52,375 - Czemu zginął? - Bo są draniami. 305 00:22:52,458 --> 00:22:53,833 Bo ja jestem draniem. 306 00:22:53,916 --> 00:22:56,416 Lockwood, nie możesz teraz tego robić. 307 00:22:56,500 --> 00:22:58,833 - Są tutaj! - Lockwood, spójrz na mnie! 308 00:22:58,916 --> 00:23:01,875 Tak? Miałeś rację. Lustro jest zbyt ważne. 309 00:23:01,958 --> 00:23:04,958 Wracaj do bycia nonszalanckim palantem 310 00:23:05,041 --> 00:23:06,458 i nas z tego wyciągnij. 311 00:23:08,875 --> 00:23:10,000 Cześć! 312 00:23:10,583 --> 00:23:12,500 - Dalej! - Jesteście następni. 313 00:23:14,166 --> 00:23:15,333 Do tyłu! 314 00:23:33,958 --> 00:23:38,000 TWORZYMY WŁASNE PRZEZNACZENIE. STAJEMY SIĘ TYM, CO ROBIMY. 315 00:23:49,916 --> 00:23:52,666 Czy twoi koledzy mówili ci, że źle wyglądasz 316 00:23:52,750 --> 00:23:54,875 i masz obsesję na punkcie lustra? 317 00:23:56,375 --> 00:23:59,125 Bo ja powiedziałabym: „Georgie, 318 00:23:59,208 --> 00:24:01,375 otacza cię aura desperacji. 319 00:24:01,458 --> 00:24:04,625 Musisz się odprężyć, bo coś cię zjada żywcem”. 320 00:24:04,708 --> 00:24:07,083 Niby to mi odbiło? Ja się nie poddałem. 321 00:24:07,166 --> 00:24:10,625 Spójrz na siebie. Jesteś chodzącą kupą traumy po duchach. 322 00:24:13,166 --> 00:24:15,708 Nie wiesz, co się stało, a ja ci nie powiem. 323 00:24:17,291 --> 00:24:21,041 Widziałam więcej dzieciaków zgnębionych przez duchy niż ty. 324 00:24:21,125 --> 00:24:22,083 I widzę ciebie. 325 00:24:32,208 --> 00:24:33,375 Dokąd nas zabrałaś? 326 00:24:40,083 --> 00:24:42,458 - Zabierz nas na nabrzeże. - Nie. 327 00:24:43,333 --> 00:24:44,750 Jesteś zahipnotyzowany. 328 00:24:44,833 --> 00:24:47,291 Wyczułam cię. Musiałam cię odseparować. 329 00:24:47,375 --> 00:24:49,375 Oszalałaś! Sabotowałaś mnie! 330 00:24:49,458 --> 00:24:50,708 Bo mi się spodobałeś. 331 00:24:52,458 --> 00:24:53,666 Płyń na nabrzeże. 332 00:24:54,708 --> 00:24:56,458 Płyń na nabrzeże! 333 00:25:16,500 --> 00:25:17,375 Przepraszam. 334 00:25:17,458 --> 00:25:21,833 Tak mi przykro. Chciałaś mi pomóc, a ja mogłem cię skrzywdzić. 335 00:25:22,708 --> 00:25:23,541 Nie. 336 00:25:24,041 --> 00:25:26,541 Nawet z rapierem byś ze mną nie wygrał. 337 00:25:27,833 --> 00:25:29,166 George? 338 00:25:29,250 --> 00:25:30,500 Słyszysz mnie? 339 00:25:30,583 --> 00:25:32,666 - Jesteście na pomoście? - Słyszysz? 340 00:25:32,750 --> 00:25:33,625 Lucy! 341 00:25:35,416 --> 00:25:38,458 - Płyńmy po nich. - A co z tym, co mówiłaś? 342 00:25:38,958 --> 00:25:40,125 Mają lustro. 343 00:25:40,208 --> 00:25:42,791 Będę z tobą, a Locky będzie je trzymał. 344 00:25:43,291 --> 00:25:44,375 Jesteś agentem. 345 00:25:44,458 --> 00:25:45,541 Dasz radę. 346 00:26:06,375 --> 00:26:07,208 George? 347 00:26:07,750 --> 00:26:09,000 George, no dalej! 348 00:26:14,041 --> 00:26:15,625 Ale rzeź. 349 00:26:16,833 --> 00:26:21,458 Imponujący sposób na przedstawienie się. Zepsułeś dziś dwie imprezy. 350 00:26:21,958 --> 00:26:22,958 Byłeś na balu? 351 00:26:27,291 --> 00:26:31,583 - Pewnie Lockwood i spółka? - Jesteś dupkiem od złotego ostrza. 352 00:26:31,666 --> 00:26:34,291 „Złote Ostrze”. Podoba mi się to. 353 00:26:34,375 --> 00:26:36,250 Skąd wiesz, kim jesteśmy? 354 00:26:36,333 --> 00:26:38,291 Wiem o tobie znacznie więcej, 355 00:26:39,000 --> 00:26:39,833 Anthony. 356 00:26:42,208 --> 00:26:43,291 A teraz 357 00:26:44,250 --> 00:26:46,958 daj mi moje Szkło Kości. 358 00:26:59,708 --> 00:27:03,208 Daleko ci do pierwszej ligi, co? Ale masz ambicję. 359 00:27:06,833 --> 00:27:10,208 Odróżnia cię to od śmieci jak tamten agent. 360 00:27:13,458 --> 00:27:16,000 Czemu ktoś pracuje tak ciężko za tak mało? 361 00:27:16,083 --> 00:27:17,958 Nie wspominaj go już. 362 00:27:24,375 --> 00:27:25,333 Zapomnij o nim. 363 00:27:25,916 --> 00:27:28,166 Powiedziałem Winkmanowi, kim był. 364 00:27:28,250 --> 00:27:31,375 Myślę, że planowali zabić go na żywo w finale. 365 00:27:32,000 --> 00:27:34,166 Zrujnowałeś zakończenie aukcji. 366 00:27:35,416 --> 00:27:36,541 Powiedziałeś mu? 367 00:27:37,250 --> 00:27:38,250 Skąd wiedziałeś? 368 00:27:40,000 --> 00:27:40,833 Kim jesteś? 369 00:27:41,750 --> 00:27:42,666 Kimś z Fittes? 370 00:27:42,750 --> 00:27:44,750 Jestem żelazem w twoim mieczu. 371 00:27:45,666 --> 00:27:48,333 Płomieniem, który podtrzymuje palenisko. 372 00:27:48,833 --> 00:27:49,833 Zamknij się! 373 00:28:00,416 --> 00:28:02,083 Entuzjazm i technika. 374 00:28:02,166 --> 00:28:04,750 I tym cię załatwię, pretensjonalny gnojku. 375 00:28:18,958 --> 00:28:19,833 Ojej. 376 00:28:35,125 --> 00:28:37,583 Rynna. Zejdziemy po niej. 377 00:28:43,333 --> 00:28:44,500 Nie ma mowy. 378 00:28:47,041 --> 00:28:47,875 Lucy? 379 00:28:49,125 --> 00:28:50,750 Lucy, jesteśmy. A wy gdzie? 380 00:28:55,166 --> 00:28:59,291 George. Jesteśmy na dachu. Nie zejdziemy na pomost. 381 00:28:59,375 --> 00:29:02,041 Podpłyń bliżej. Musimy ci je zrzucić. Dobra? 382 00:29:02,541 --> 00:29:04,583 - A jak zgubię w rzece? - Nie zgubisz. 383 00:29:04,666 --> 00:29:07,333 Poza tym nie mamy wyboru. Zaufaj mi, George. 384 00:29:07,416 --> 00:29:09,000 Muszę je teraz zrzucić. 385 00:29:09,083 --> 00:29:11,083 Złap je i zanieś do Departamentu. 386 00:29:11,166 --> 00:29:13,875 My jakoś dotrzemy do domu. Jasne? 387 00:29:15,791 --> 00:29:18,166 - Tak. - George, pomóż mi z siecią. 388 00:30:00,125 --> 00:30:01,250 Zabierz nas stąd! 389 00:30:13,500 --> 00:30:15,833 To było moje. 390 00:30:15,916 --> 00:30:19,875 Jezu, poddaj się! Szkło Kości jest w rękach Departamentu. To koniec. 391 00:30:19,958 --> 00:30:22,541 Wcale nie rozumiesz tej gry, co? 392 00:30:26,708 --> 00:30:28,208 Nie. 393 00:30:31,041 --> 00:30:32,125 Nie, Lockwood. 394 00:30:32,833 --> 00:30:34,000 Lucy, zabije cię! 395 00:31:09,416 --> 00:31:10,541 Nie wejdziesz? 396 00:31:11,125 --> 00:31:12,708 Mogą mnie nie wypuścić. 397 00:31:13,250 --> 00:31:17,041 Dawaj. Jesteś dość silny. Dosłownie stoisz przy drzwiach. 398 00:31:18,250 --> 00:31:19,083 Tak. 399 00:31:21,541 --> 00:31:23,166 Chociaż miałam inny pomysł. 400 00:31:24,541 --> 00:31:28,125 Może zabierzemy Mathildę na Medway? Zapomnij o nich. 401 00:31:28,625 --> 00:31:31,958 Wrzucimy je tak głęboko, że nikt go nie znajdzie. 402 00:31:32,458 --> 00:31:35,708 A potem może udamy się na pewną małą wyspę. 403 00:31:35,791 --> 00:31:38,041 Gniazduje na niej mnóstwo czapli. 404 00:31:40,916 --> 00:31:42,125 Ale jak wolisz. 405 00:31:42,791 --> 00:31:46,000 - Już tu jesteś, więc… - Taki był plan. 406 00:31:47,416 --> 00:31:48,541 Tak. 407 00:31:50,583 --> 00:31:51,416 Spoko. 408 00:31:53,166 --> 00:31:54,000 Na razie. 409 00:32:05,583 --> 00:32:06,416 Flo? 410 00:32:07,833 --> 00:32:08,750 Flo! 411 00:32:08,833 --> 00:32:11,208 Ty, ja i czaple. Zróbmy to. 412 00:34:17,875 --> 00:34:18,708 Halo? 413 00:34:19,500 --> 00:34:20,375 Mam je. 414 00:35:39,708 --> 00:35:44,708 Napisy: Katarzyna Błachnio-Sitkiewicz