1 00:00:13,708 --> 00:00:15,083 Co to jest? 2 00:00:15,875 --> 00:00:19,333 Umieściłem pierścionek za srebrną szybą, żeby go zbadać. 3 00:00:19,416 --> 00:00:20,750 Ale jest dzień. 4 00:00:20,833 --> 00:00:24,916 Tak, ale, jak wiadomo, mam większą awersję do ryzyka niż ty. 5 00:00:25,000 --> 00:00:28,500 Włamywacz szukał pierścionka. Ale dlaczego? 6 00:00:32,333 --> 00:00:33,500 Znaki rozpoznawcze. 7 00:00:35,791 --> 00:00:39,958 H 22 115. 8 00:00:40,958 --> 00:00:42,791 Może „H” jak Hugo? 9 00:00:42,875 --> 00:00:46,458 Tak myślałem. Ale kto był drugim ważnym „H” w życiu Annabel? 10 00:00:47,166 --> 00:00:48,583 Akt drugi, scena druga. 11 00:00:52,000 --> 00:00:54,541 „Wątp, czy gwiazdy lśnią na niebie; 12 00:00:55,125 --> 00:00:56,875 Wątp o tym, czy słońce wschodzi; 13 00:00:56,958 --> 00:00:59,083 Wątp, czy prawdy blask nie zwodzi; 14 00:00:59,166 --> 00:01:01,125 Lecz nie wątp, że kocham ciebie”. 15 00:01:02,625 --> 00:01:03,833 To jest to! 16 00:01:04,416 --> 00:01:05,875 To list miłosny. 17 00:01:05,958 --> 00:01:09,666 Annabel kazała mi go zabrać. To dowód, że ona i Hugo byli razem. 18 00:01:10,250 --> 00:01:12,708 - To wystarczy, żeby go zamknąć. - Nie. 19 00:01:13,208 --> 00:01:14,666 To niczego nie dowodzi. 20 00:01:15,458 --> 00:01:19,000 Co z tego, że byli razem? To nie dowód, że ją zamordował. 21 00:01:19,750 --> 00:01:22,666 Pierścionek będzie w sejfie. Zachowam klucz, 22 00:01:22,750 --> 00:01:25,916 bo nie można ci ufać. 23 00:01:26,583 --> 00:01:28,791 - Ale to jej źródło. - Które ukradłaś. 24 00:01:28,875 --> 00:01:31,666 Zapadła decyzja o Sheen Road. 25 00:01:31,750 --> 00:01:34,541 Jeśli się nie ogarniemy, agencja jest skończona. 26 00:01:35,125 --> 00:01:38,375 - „Obowiązkowy nadzór bezterminowy”? - Co to znaczy? 27 00:01:38,458 --> 00:01:40,208 Jesteśmy winni 60 kawałków 28 00:01:40,291 --> 00:01:43,041 i nie możemy nic zrobić bez nadzoru dorosłego. 29 00:01:43,125 --> 00:01:45,458 To chyba jakiś żart. 30 00:01:45,541 --> 00:01:47,583 Nie. Mają nas w garści. 31 00:01:47,666 --> 00:01:48,958 Ale mam plan. 32 00:01:49,041 --> 00:01:50,958 Mamy spotkanie w sprawie ducha. 33 00:01:54,416 --> 00:01:56,291 FALA NIEWYJAŚNIONYCH ŚMIERCI 34 00:01:57,500 --> 00:01:58,875 DUCHY SĄ WŚRÓD NAS 35 00:02:02,500 --> 00:02:04,416 DOTYK DUCHÓW ZABIJA 36 00:02:07,041 --> 00:02:08,041 ZGONY 37 00:02:13,375 --> 00:02:15,458 WPROWADZONO GODZINĘ POLICYJNĄ 38 00:02:18,333 --> 00:02:20,625 SZOK EKONOMICZNY 39 00:02:23,375 --> 00:02:25,666 OBRONA ŻELAZEM, SREBREM I SOLĄ 40 00:02:27,208 --> 00:02:28,083 AKCJE SPADAJĄ 41 00:02:28,583 --> 00:02:31,041 NA PODSTAWIE POWIEŚCI JONATHANA STROUDA 42 00:02:31,666 --> 00:02:33,000 MŁODZI CZUJĄ DUCHY 43 00:02:40,708 --> 00:02:42,250 ZGONY 44 00:02:42,333 --> 00:02:43,750 PROBLEM TRWA JUŻ 50 LAT 45 00:02:49,666 --> 00:02:51,750 LOCKWOOD I SPÓŁKA 46 00:02:59,375 --> 00:03:00,666 Twój świetny plan 47 00:03:00,750 --> 00:03:04,333 to zlecenie dla Fairfax Iron? Nie wolno nam pracować. 48 00:03:04,416 --> 00:03:08,500 Przez twoje negatywne nastawienie o niczym cię nie uprzedzam. 49 00:03:10,000 --> 00:03:13,333 „Zlecę nietypowe nadprzyrodzone śledztwo. 50 00:03:13,416 --> 00:03:15,250 Dodatek za niebezpieczeństwo”. 51 00:03:15,750 --> 00:03:17,583 Pewnie duże niebezpieczeństwo. 52 00:03:17,666 --> 00:03:19,416 Oby warte 60 kawałków. 53 00:03:24,708 --> 00:03:26,125 Drzwi zamykają się. 54 00:03:27,916 --> 00:03:30,625 Pokażmy się z najlepszej strony. 55 00:03:30,708 --> 00:03:33,416 Całkowity profesjonalizm. Więc ja będę mówić. 56 00:03:33,500 --> 00:03:35,083 Spotkałem Johna Fairfaxa. 57 00:03:35,166 --> 00:03:38,625 Podarował żelazną obronę mojej szkole i wygłosił przemowę. 58 00:03:39,625 --> 00:03:41,500 Panna Kingston się wystroiła. 59 00:03:41,583 --> 00:03:44,625 Dokładnie czegoś takiego masz nie mówić. 60 00:03:46,500 --> 00:03:50,166 Mówiłeś, że mamy spotkanie w sprawie ducha. Wiesz z kim? 61 00:03:50,875 --> 00:03:52,625 Wiem tylko na którym piętrze. 62 00:03:53,166 --> 00:03:54,041 Na 20. 63 00:03:55,583 --> 00:03:58,000 To najwyższe piętro. To chyba nie… 64 00:04:06,125 --> 00:04:09,333 Prosto do biura. Bardzo elegancko. 65 00:04:10,333 --> 00:04:12,666 To biuro sir Johna Fairfaxa. 66 00:04:12,750 --> 00:04:16,041 To bez sensu. John Fairfax nas nie potrzebuje. 67 00:04:16,125 --> 00:04:19,041 Jest sławny i bogaty. Stworzył Fairfax Iron. 68 00:04:19,125 --> 00:04:20,458 Zbudował ten budynek. 69 00:04:20,958 --> 00:04:24,333 To takie ponure, że ktoś tyle zarobił na problemie. 70 00:04:24,416 --> 00:04:27,625 Zasłużyłem sobie za zabezpieczanie kraju nocą. 71 00:04:27,708 --> 00:04:29,416 Boże, przepraszam. 72 00:04:29,500 --> 00:04:30,958 Masz rację. To ponure. 73 00:04:32,000 --> 00:04:34,333 Problem oszpecił cały świat. 74 00:04:35,166 --> 00:04:36,333 Miło pana poznać. 75 00:04:37,375 --> 00:04:38,500 Anthony Lockwood. 76 00:04:39,583 --> 00:04:42,208 George Karim i Lucy Carlyle. 77 00:04:43,000 --> 00:04:44,375 Lockwood i spółka. 78 00:04:45,333 --> 00:04:47,708 Oczywiście. Niesławni. 79 00:04:48,583 --> 00:04:49,708 Proszę usiąść. 80 00:04:50,208 --> 00:04:51,750 Pod zraszaczami. 81 00:04:53,166 --> 00:04:57,791 Nie spodziewaliśmy się, że będziemy rozmawiać z panem osobiście. 82 00:04:58,625 --> 00:05:02,125 To delikatna sprawa. Potrzeba dyskrecji. 83 00:05:02,916 --> 00:05:06,083 Postanowiłem sprzedać kilka nieruchomości, 84 00:05:06,166 --> 00:05:09,541 w tym Combe Carey Hall w Berkshire. 85 00:05:09,625 --> 00:05:15,291 To ładny budynek, ale ma dość upartych gości. 86 00:05:15,916 --> 00:05:18,416 Trzymałem to w tajemnicy przed prasą. 87 00:05:18,500 --> 00:05:21,000 Mój potencjalny nabywca nic o tym nie wie. 88 00:05:21,083 --> 00:05:24,166 Trzeba zabezpieczyć budynek przed wizytą nabywcy. 89 00:05:24,250 --> 00:05:30,291 Tak. Nie mogę ryzykować, więc żadnych rac ani materiałów wybuchowych. 90 00:05:30,375 --> 00:05:33,291 Należy zrobić to szybko i po cichu. 91 00:05:33,375 --> 00:05:36,416 Wszystkie znaczące firmy w Londynie składają oferty. 92 00:05:36,500 --> 00:05:37,750 Szczerze mówiąc, 93 00:05:37,833 --> 00:05:42,958 możecie liczyć na zlecenie, tylko jeśli zaoferujecie lepszą cenę. 94 00:05:43,041 --> 00:05:46,333 Oferujemy usługi tak dobre jak konkurenci 95 00:05:46,416 --> 00:05:49,333 i nie potrzebujemy zleceń za grosze. 96 00:05:50,041 --> 00:05:52,000 Kłamie pan jak polityk, 97 00:05:52,083 --> 00:05:55,666 ale zaczynałem w kasynach, panie Lockwood. 98 00:05:56,666 --> 00:05:58,541 Zawsze wywęszę blef. 99 00:05:59,333 --> 00:06:01,833 Myśli pan, że Fittes i Rotwell będą dyskretni? 100 00:06:01,916 --> 00:06:04,666 Każda ich decyzja jest omawiana przez komisję. 101 00:06:04,750 --> 00:06:07,041 Potrzebuje pan kogoś zwinniejszego. 102 00:06:07,583 --> 00:06:09,916 Jak my. Jesteśmy mali i niezależni. 103 00:06:10,000 --> 00:06:14,416 Tylko nasza agencja może wykonać tę pracę tak, jak pan chce. 104 00:06:15,583 --> 00:06:16,750 Niezła prezentacja. 105 00:06:18,041 --> 00:06:19,875 Ale współpracuję z Deprtamentem 106 00:06:19,958 --> 00:06:22,250 i nie sądzę, że pozwolą wam to zrobić. 107 00:06:22,333 --> 00:06:26,291 Dlatego lepiej, żeby o tym nie usłyszeli. 108 00:06:27,250 --> 00:06:29,875 Rotwell właśnie wycenił to na 90 tysięcy. 109 00:06:30,666 --> 00:06:33,333 Zapłacę tylko tyle, ile dostaliście grzywny. 110 00:06:33,416 --> 00:06:35,458 Ile to było? 40? 50? 111 00:06:35,541 --> 00:06:38,750 Sześćdziesiąt. Jest pan bardzo zajęty, sir Johnie, 112 00:06:39,458 --> 00:06:40,875 więc nie komplikujmy. 113 00:06:41,500 --> 00:06:44,083 Zapłaci pan grzywnę, a my oczyścimy dom. 114 00:06:44,166 --> 00:06:45,000 Więc 115 00:06:46,291 --> 00:06:47,250 umowa stoi? 116 00:06:50,791 --> 00:06:52,916 Zapłaci nam 60 tysięcy! 117 00:06:53,000 --> 00:06:55,583 Jeszcze nie zapłacił. Musimy działać szybko. 118 00:06:55,666 --> 00:06:57,625 Lucy, przygotuj nas. 119 00:06:57,708 --> 00:07:01,208 George, dowiedz się wszystkiego o Combe Carey Hall. 120 00:07:01,291 --> 00:07:04,833 Pójdę do Satchella, poszukam czegoś, co nie wybucha. 121 00:07:04,916 --> 00:07:07,166 Do zobaczenia. Nikomu nie mówcie. 122 00:07:13,500 --> 00:07:16,500 - Nie przeżyjemy tego. - Przykro mi. 123 00:07:18,625 --> 00:07:19,541 Rany. 124 00:07:20,083 --> 00:07:21,625 To wszystko tam będzie? 125 00:07:21,708 --> 00:07:25,333 Fairfax nie wspomniał, że to nie tylko wiejska posiadłość. 126 00:07:25,416 --> 00:07:29,500 Kiedyś był to szatański klasztor średniowiecznych czcicieli diabła. 127 00:07:29,583 --> 00:07:31,208 Super. Źli mnisi. 128 00:07:31,291 --> 00:07:34,416 To wiemy, co nas czeka. Ktoś ma ochotę na piwo? 129 00:07:34,500 --> 00:07:36,416 Nie. Nie mamy pojęcia. 130 00:07:36,500 --> 00:07:39,916 Zginęło tam mnóstwo ludzi, w tym na imprezie 30 lat temu, 131 00:07:40,000 --> 00:07:42,000 ale nie obwiniano o to mnichów. 132 00:07:42,083 --> 00:07:46,333 Zrzucono winę na Wrzeszczące schody i Czerwony pokój, czymkolwiek są. 133 00:07:46,416 --> 00:07:50,666 Bez rac to samobójstwo. Inni już próbowali. 134 00:07:50,750 --> 00:07:53,791 Na początku problemu wysłano elitarną drużynę Fittes. 135 00:07:53,875 --> 00:07:58,666 Tylko jeden agent ocalał, a jednego, Samarana Pandeya, wciąż nie odnaleziono. 136 00:07:58,750 --> 00:08:02,041 - Fairfax to ukrył. - Nieźle na tym wyszedł. 137 00:08:02,125 --> 00:08:05,916 My też. W końcu mamy pracę godną naszych talentów. 138 00:08:07,708 --> 00:08:08,708 Jesteśmy drużyną. 139 00:08:08,791 --> 00:08:14,708 Więc jeśli ktoś z was ma inny sposób, żeby uratować agencję, to słucham. 140 00:08:18,291 --> 00:08:20,458 No dobra. To postanowione. 141 00:08:33,916 --> 00:08:35,333 Halo. Lockwood i spółka. 142 00:08:38,958 --> 00:08:40,375 To Barnes. Do ciebie. 143 00:08:42,291 --> 00:08:45,000 - A rękawiczki? - Sprzątam, gdy się stresuję. 144 00:08:47,250 --> 00:08:50,250 - Halo? - Carlyle? Tu inspektor Barnes. 145 00:08:50,333 --> 00:08:51,250 Dzień dobry. 146 00:08:51,333 --> 00:08:54,083 - Mówiłaś Lockwoodowi, że odchodzisz? Tak. 147 00:08:54,166 --> 00:08:57,625 Mówiłam. Wyjadę za kilka dni. 148 00:08:57,708 --> 00:08:59,208 Może lepiej wcześniej. 149 00:08:59,708 --> 00:09:02,833 Hugo Blake wyszedł dzisiaj rano. 150 00:09:03,666 --> 00:09:07,875 Nie mieliśmy podstaw go trzymać. Nie ma dowodów, że tam był. 151 00:09:08,458 --> 00:09:11,500 Może gdybyście nie spalili domu, mielibyśmy dowody. 152 00:09:12,000 --> 00:09:14,875 Jutro przedstawię Lockwoodowi jego przełożonego. 153 00:09:14,958 --> 00:09:17,166 - Jutro nas nie będzie. - Czemu nie? 154 00:09:19,458 --> 00:09:21,958 Będziemy mieli odkażany dom. 155 00:09:22,041 --> 00:09:23,250 A więc pojutrze. 156 00:09:25,250 --> 00:09:26,375 Wracaj bezpiecznie. 157 00:09:43,708 --> 00:09:45,750 Nie waż mi się tam bałaganić! 158 00:09:47,041 --> 00:09:51,500 George, możesz przestać sprzątać i pomóc mi przygotować łańcuchy? 159 00:10:23,750 --> 00:10:24,666 Puść mnie. 160 00:10:24,750 --> 00:10:26,583 Nie mogę ci pomóc. 161 00:10:27,666 --> 00:10:29,250 Dałaś mi pierścionek. 162 00:10:30,083 --> 00:10:31,875 Bo nie można ci ufać. 163 00:10:42,833 --> 00:10:45,166 Rany. Dużo zieleni! 164 00:10:45,666 --> 00:10:47,916 Nigdy nie byłeś poza Londynem? 165 00:10:48,000 --> 00:10:51,333 - Odwiedzam babcię w Sidcup. - Sidcup jest w Londynie. 166 00:10:51,416 --> 00:10:54,708 Więc masz odpowiedź. Niewiele straciłem. 167 00:10:54,791 --> 00:10:57,291 Że też idziemy do domu sir Johna Fairfaxa. 168 00:10:57,375 --> 00:10:59,458 Ślinisz się na jego widok, co? 169 00:10:59,541 --> 00:11:01,125 Skoro tak to ujęłaś. 170 00:11:01,625 --> 00:11:05,875 Udało mu się wszystko, czego się podjął. Wydawnictwo, show-biznes. 171 00:11:06,416 --> 00:11:10,041 Dopiero po trzydziestce zaczął wytapiać. I spójrzcie na niego. 172 00:11:10,541 --> 00:11:12,083 I też zaczynał od zera. 173 00:11:12,166 --> 00:11:15,416 Był nadziany. A ty masz ogromny dom w centrum Londynu. 174 00:11:15,500 --> 00:11:18,791 Kompletnie zadłużony. Jestem chłopem pańszczyźnianym. 175 00:11:21,750 --> 00:11:25,791 Witam. Jestem Ellie, asystentka pana Fairfaxa. Tędy, proszę. 176 00:11:27,000 --> 00:11:29,083 - Sir John… - Czeka w domu. 177 00:11:34,250 --> 00:11:35,125 Wszystko gra? 178 00:11:35,791 --> 00:11:36,833 To rana wojenna. 179 00:11:37,416 --> 00:11:40,625 - Była pani agentką? - Pan Fairfax wielu nas zatrudnia. 180 00:11:41,541 --> 00:11:43,500 Może pomóc, gdy stracicie talent. 181 00:11:44,208 --> 00:11:47,625 Nie jest łaskawy, ale rozumie drugie szansy. 182 00:11:48,666 --> 00:11:52,583 - I dobrze płaci. Wskakujcie. - Musimy jechać tym gruchotem? 183 00:12:27,833 --> 00:12:30,916 Co robisz? Nie wahaj się na progu nawiedzonego domu. 184 00:12:31,000 --> 00:12:32,041 To podstawa. 185 00:12:32,541 --> 00:12:36,416 Nie wiem, po prostu… Myślałam, że coś słyszę. 186 00:12:39,583 --> 00:12:42,791 Witamy w Combe Carey Hall. Spóźniliście się. 187 00:12:42,875 --> 00:12:46,458 Zostawcie bagaże i pospieszcie się. Słońce zachodzi. 188 00:12:51,750 --> 00:12:55,041 Nie mogę się tu połapać. Nic nie jest na swoim miejscu. 189 00:12:55,541 --> 00:12:56,958 To galeria. 190 00:12:57,041 --> 00:13:01,791 Pierwotny klasztor został zniszczony po masowym samobójstwie mnichów. 191 00:13:02,666 --> 00:13:04,458 Musieli się jakoś rozerwać. 192 00:13:05,291 --> 00:13:09,083 Na ruinach zbudowano nowoczesny dom. W stylu Frankensteina. 193 00:13:09,166 --> 00:13:12,541 Pan Lockwood złamał umowę. Przyniósł ze sobą racę. 194 00:13:13,291 --> 00:13:14,208 Rety. 195 00:13:14,291 --> 00:13:17,250 - Kazałem Ellie sprawdzić wasze bagaże. - Że co? 196 00:13:17,333 --> 00:13:21,666 Więc pan też złamał umowę, przeszukując nasze bagaże. 197 00:13:21,750 --> 00:13:25,375 O ile pamiętam, nic w naszej umowie 198 00:13:25,458 --> 00:13:28,666 nie zabrania mi dopilnować, żebyście nie spalili domu. 199 00:13:28,750 --> 00:13:32,375 Macie już na koncie pożar, więc uznajmy, że jesteśmy kwita. 200 00:13:32,458 --> 00:13:34,250 Czas ucieka. 201 00:13:35,250 --> 00:13:36,750 Słońce prawie zachodzi. 202 00:13:37,791 --> 00:13:39,500 Po co to przywiozłeś? 203 00:13:40,083 --> 00:13:42,541 Poza tym mamy lepsze race. 204 00:13:42,625 --> 00:13:43,750 Zostawię was. 205 00:13:43,833 --> 00:13:47,041 Trochę za późno, żebyśmy mogli być tu bezpieczni. 206 00:13:47,625 --> 00:13:50,333 Tam znajdziecie Wrzeszczące schody. 207 00:13:50,833 --> 00:13:52,958 Prowadzą do Czerwonego pokoju, 208 00:13:53,041 --> 00:13:56,000 gdzie najprawdopodobniej jest główne źródło. 209 00:13:56,708 --> 00:13:58,083 Wrócimy rano. 210 00:13:58,166 --> 00:14:01,916 - Macie wszystko, czego wam trzeba? - Na pewno sobie poradzimy. 211 00:14:02,666 --> 00:14:03,500 Powodzenia. 212 00:14:10,375 --> 00:14:13,791 Panie Lockwood. Tu Departament. Proszę otworzyć. 213 00:14:15,916 --> 00:14:16,750 Dezynfekcja. 214 00:14:19,125 --> 00:14:20,916 - Wyważcie drzwi. - Tak jest. 215 00:14:53,791 --> 00:14:57,166 Dom zamarza i trudno znaleźć źródło, 216 00:14:57,250 --> 00:14:59,250 bo pokoje nie pasują do siebie. 217 00:14:59,958 --> 00:15:02,833 Myślę, że kryje się tam coś starego. 218 00:15:03,666 --> 00:15:07,166 Będziemy działać na ślepo. Na pewno chcemy to zrobić? 219 00:15:07,958 --> 00:15:10,250 Ja nie. Lockwood? 220 00:15:10,333 --> 00:15:12,083 Lockwood, co robisz? 221 00:15:16,833 --> 00:15:18,416 Wędkuję sobie. 222 00:15:19,291 --> 00:15:21,375 Mam nadzieję, że to was odpręży. 223 00:15:21,458 --> 00:15:25,708 Wpadłem tu na rekonesans po drodze od Satchella i to schowałem. 224 00:15:26,208 --> 00:15:27,250 To oczywiste. 225 00:15:27,333 --> 00:15:30,083 Było wiadomo, że Fairfax przeszuka nasze torby, 226 00:15:30,166 --> 00:15:33,458 a ja, jak to ja, przemycę race. 227 00:15:34,041 --> 00:15:36,750 Nie mamy zwykłego sprzętu, ale mamy racę. 228 00:15:37,250 --> 00:15:40,458 Przemysłowa. Mam nadzieję. Dużo kosztowała. 229 00:15:41,583 --> 00:15:44,583 Czyli tamta raca była tylko zmyłką. 230 00:15:44,666 --> 00:15:46,083 Taki teatrzyk. 231 00:15:47,125 --> 00:15:48,500 Czemu nam nie mówiłeś? 232 00:15:48,583 --> 00:15:51,125 Żebyśmy mogli cieszyć się tą chwilą. 233 00:15:51,208 --> 00:15:53,208 No weź, Luce. Nie jestem potworem. 234 00:15:54,750 --> 00:15:57,000 Dobra. Zaczynamy? 235 00:16:03,083 --> 00:16:04,166 Wyczuwasz coś? 236 00:16:04,250 --> 00:16:08,791 Jeśli to są Wrzeszczące schody, to są bardzo cicho. 237 00:16:10,125 --> 00:16:13,541 - Może mają dziś wolne. - Powinniśmy iść w ich ślady. 238 00:16:36,750 --> 00:16:37,708 Wszyscy gotowi? 239 00:16:58,041 --> 00:17:00,041 W tych ścianach jest zła energia. 240 00:17:01,458 --> 00:17:02,708 Dużo złej energii. 241 00:17:05,666 --> 00:17:06,750 Krzyki. 242 00:17:07,833 --> 00:17:09,666 Chaos. Za dużo głosów. 243 00:17:17,291 --> 00:17:19,208 Nie jest czerwony, prawda? 244 00:17:21,875 --> 00:17:24,375 Luce, pomóż mi z łańcuchem. 245 00:17:24,458 --> 00:17:26,958 George, zabezpiecz drogę do odwrotu. 246 00:17:36,583 --> 00:17:40,291 - Sześć stopni i spada. - Cokolwiek tu jest, zbliża się. 247 00:17:41,833 --> 00:17:44,541 Na razie nie ma żadnych źródeł. Dziwne. 248 00:17:45,083 --> 00:17:47,750 George, mówiłeś, że mogą tu być ukryte pokoje. 249 00:17:47,833 --> 00:17:49,500 To bardzo prawdopodobne. 250 00:17:49,583 --> 00:17:52,916 Poszukamy dowodów. Ty tu zostań, osłaniaj nas. 251 00:17:55,791 --> 00:18:00,125 Szukaj zagłębień, fałszywych ścian. Wszystkiego, co może ukrywać źródła. 252 00:18:01,916 --> 00:18:04,791 Liczne blaski śmierci. Zginęło tu wiele osób. 253 00:18:06,000 --> 00:18:09,791 Czy to może być tutaj? Źródło pierwszego nawiedzenia? 254 00:18:11,958 --> 00:18:14,458 - Temperatura wynosi 5 stopni. - Czekaj. 255 00:18:21,958 --> 00:18:24,000 Przestań stukać. Muszę posłuchać. 256 00:18:26,166 --> 00:18:27,083 Nie stukam. 257 00:18:27,583 --> 00:18:30,208 Wracajcie do kręgu! Dzieje się coś dziwnego. 258 00:18:34,250 --> 00:18:35,666 Co wydaje ten dźwięk? 259 00:18:37,666 --> 00:18:38,500 Krew. 260 00:18:40,875 --> 00:18:43,250 To nie krew. Niemożliwe. To plazma. 261 00:18:44,916 --> 00:18:47,250 Ale wygląda jak krew, pachnie jak krew… 262 00:18:47,333 --> 00:18:49,375 Uważaj na dotyk ducha. 263 00:18:53,000 --> 00:18:54,000 Jak to się stało? 264 00:18:54,708 --> 00:18:57,750 Krąg jest za duży. Pośrodku jest słaby punkt. 265 00:18:58,375 --> 00:19:01,083 Chodźmy stąd. Zostawmy sprzęt. Idźmy do drzwi. 266 00:19:03,791 --> 00:19:05,500 Nie zabezpieczyłeś ich? 267 00:19:05,583 --> 00:19:09,375 - Zabezpieczyłem! To niemożliwe. - Zamknięte! Jesteśmy w pułapce! 268 00:19:09,458 --> 00:19:12,166 Musimy się uspokoić. Żywi się naszą paniką. 269 00:19:13,041 --> 00:19:16,958 Potrzebujemy innego wyjścia. Poszukaj tam, gdzie byłaś. 270 00:19:17,041 --> 00:19:19,333 Wyciągnijmy go i odwróćmy jego uwagę. 271 00:19:20,041 --> 00:19:22,500 Czas przestać się z tym tak cackać. 272 00:19:24,666 --> 00:19:26,291 Dalej. Nie wstydź się. 273 00:19:26,375 --> 00:19:29,416 - Na pewno coś tu znalazłam. - Dobrze. Szukaj dalej. 274 00:19:35,041 --> 00:19:36,000 Jest wszędzie. 275 00:19:36,500 --> 00:19:38,125 To nie jest jeden duch! 276 00:19:39,291 --> 00:19:42,416 - Co znalazłaś? - Nie jestem pewna. Potrzebuję czasu! 277 00:19:42,500 --> 00:19:45,500 Pracują razem. Cholera. 278 00:19:45,583 --> 00:19:46,625 Skup się. 279 00:19:48,541 --> 00:19:50,791 Jak mamy z tym walczyć? 280 00:19:51,708 --> 00:19:53,500 Lucy, powiedz, że to drzwi. 281 00:19:53,583 --> 00:19:55,375 Chciałbym zacząć uciekać! 282 00:20:09,000 --> 00:20:11,333 To nie poltergeist. Tylko zmieniacz 283 00:20:11,416 --> 00:20:14,333 może pojawić się jako krew. Ale nie na taką skalę! 284 00:20:14,416 --> 00:20:16,416 Czy to jakaś odmiana Typu 2? 285 00:20:16,500 --> 00:20:20,750 To był zwykły zmieniacz. Żaden duch nie przeniesie tyle ciężkiego żelaza. 286 00:20:20,833 --> 00:20:23,000 - Zrobił to ktoś żyjący. - Co? Kto? 287 00:20:24,041 --> 00:20:27,666 Fairfax? Nie odważyłby się tam wrócić. 288 00:20:27,750 --> 00:20:31,291 Może Ellie wciąż ma talent. Może wystawiają nas na próbę. 289 00:20:31,375 --> 00:20:35,000 Co? Nie myślisz chyba, że coś będziemy z tego mieć. 290 00:20:35,083 --> 00:20:36,666 To śmiertelna pułapka. 291 00:20:36,750 --> 00:20:37,583 Boże. 292 00:20:38,875 --> 00:20:40,291 Temperatura spadła. 293 00:20:40,791 --> 00:20:44,000 Czerwony pokój to wtórne źródło, a nie pierwotne. 294 00:20:45,791 --> 00:20:47,541 Jest tam coś jeszcze. 295 00:20:52,541 --> 00:20:55,625 - A jeśli nie ma wyjścia? - No to już po nas. 296 00:21:06,166 --> 00:21:08,416 Czemu pająki tak kochają duchy? 297 00:21:09,291 --> 00:21:11,791 Kogo to obchodzi? To doskonałe ostrzeżenie. 298 00:21:14,250 --> 00:21:15,208 Jak widać. 299 00:21:16,791 --> 00:21:19,083 - Cholera. - Sam Pandey. 300 00:21:28,291 --> 00:21:30,875 Pewnie chciał nas ostrzec, żeby tam nie iść. 301 00:21:37,583 --> 00:21:40,208 A teraz tam idziemy. 302 00:21:45,375 --> 00:21:46,666 Coś tam na nas czeka. 303 00:21:47,833 --> 00:21:50,750 To mogą być prawdziwe Wrzeszczące schody. 304 00:21:50,833 --> 00:21:56,166 Może. Fairfax uwielbia niespodzianki. Dlatego odniósł sukces w show-biznesie. 305 00:21:57,125 --> 00:21:57,958 Chodźmy. 306 00:21:58,541 --> 00:21:59,375 Dobra. 307 00:22:03,250 --> 00:22:04,833 Fairfax i show-biznes. 308 00:22:13,708 --> 00:22:18,291 Chwila. George, Lucy, czekajcie. Chyba domyśliłem się… 309 00:22:18,375 --> 00:22:21,625 - To te schody. - Idźcie. Zejdźcie z nich! 310 00:22:31,916 --> 00:22:33,166 Co robimy? 311 00:22:35,125 --> 00:22:36,083 To koniec. 312 00:22:37,541 --> 00:22:38,375 Mnisi. 313 00:22:39,916 --> 00:22:41,541 Tu zginęli. 314 00:23:29,500 --> 00:23:33,750 George, znajdź źródło. Luce, pomóż mi. Musimy zyskać na czasie. 315 00:23:33,833 --> 00:23:37,041 Jak mam znaleźć źródło? Nic tu nie ma! 316 00:23:40,750 --> 00:23:41,875 Dzieciak z Fittes! 317 00:23:41,958 --> 00:23:44,583 Nie on jest naszym problemem. Dalej! 318 00:24:27,208 --> 00:24:28,416 Lucy, nie! 319 00:24:33,500 --> 00:24:36,750 - Byłaś zamrożona. - Tak. Ale znalazłam źródło. 320 00:24:38,208 --> 00:24:41,416 - To ich ciała w studni! - Za późno. Jest ich za dużo! 321 00:24:41,500 --> 00:24:43,125 Dobrze, że złamałem umowę. 322 00:24:44,958 --> 00:24:46,000 Pomyśl życzenie. 323 00:25:18,958 --> 00:25:19,791 George. 324 00:25:21,083 --> 00:25:21,916 George! 325 00:25:23,583 --> 00:25:24,583 George! 326 00:25:26,541 --> 00:25:27,416 Jesteś cały? 327 00:25:29,041 --> 00:25:30,375 Boli mnie policzek. 328 00:25:31,791 --> 00:25:32,625 Lucy. 329 00:25:36,333 --> 00:25:38,208 - Lucy. - A jemu nie przywalisz? 330 00:25:39,000 --> 00:25:43,958 Zasłużyłem. Zachowałem się jak idiota. Nie powinienem był nas tu sprowadzać. 331 00:25:47,625 --> 00:25:50,500 Patrz. Nie wierzę, że to przegapiłem. 332 00:25:51,791 --> 00:25:54,333 Fairfax zajmował się nie tylko kasynami. 333 00:25:54,416 --> 00:25:57,500 Nim zajął się żelazem, miał najwięcej kontaktów w Soho. 334 00:25:57,583 --> 00:25:58,958 Fairfax znał Annabel? 335 00:25:59,041 --> 00:26:02,416 Nie tylko ją znał. Myślę, że z nią był. 336 00:26:02,916 --> 00:26:04,166 Dał jej pierścionek. 337 00:26:04,250 --> 00:26:05,333 To na pewno on. 338 00:26:06,875 --> 00:26:11,666 Dzięki grawerunkowi znajdziemy dowód, że go zamówił. 339 00:26:11,750 --> 00:26:14,708 Czyli… to on ją zabił? 340 00:26:16,125 --> 00:26:17,416 Pierścionek to dowód. 341 00:26:18,541 --> 00:26:21,875 Myślę, że sprowadził nas tu, żeby dom nas zabił. 342 00:26:23,041 --> 00:26:27,041 Nie byłoby w tym nic dziwnego, że trójka agentów zginęła przy pracy. 343 00:26:27,125 --> 00:26:28,541 Wynośmy się stąd. 344 00:26:29,166 --> 00:26:31,125 Zanim zorientują się, że żyjemy. 345 00:26:31,208 --> 00:26:33,000 W Czerwonym pokoju zginiemy. 346 00:26:33,083 --> 00:26:36,041 Patrzcie, światło! Może uda nam się wejść tamtędy. 347 00:26:52,250 --> 00:26:53,083 Dalej! 348 00:26:53,166 --> 00:26:54,000 Uciekajcie! 349 00:27:00,500 --> 00:27:01,625 Nie ruszajcie się. 350 00:27:02,375 --> 00:27:03,916 Ręce do góry. 351 00:27:04,000 --> 00:27:06,625 Sprowadził nas pan tu na śmierć. 352 00:27:08,166 --> 00:27:09,083 To był pan. 353 00:27:09,166 --> 00:27:11,958 A to ciebie dźgnąłem nożem w naszym domu. 354 00:27:12,041 --> 00:27:13,916 To nie jest stara rana wojenna. 355 00:27:16,750 --> 00:27:18,000 Stań w świetle. 356 00:27:25,333 --> 00:27:28,958 Na pewno rozwiążemy to między sobą. 357 00:27:30,291 --> 00:27:33,666 Chce pan odzyskać pierścionek. Chciał pan czekać do świtu, 358 00:27:33,750 --> 00:27:35,916 żeby samodzielnie go sobie zabrać. 359 00:27:36,416 --> 00:27:37,500 Ale nie. 360 00:27:38,375 --> 00:27:40,500 Obciąża pana grawerunek. 361 00:27:41,875 --> 00:27:43,500 Coś tak konkretnego. 362 00:27:43,583 --> 00:27:46,458 Pewnie pan żałuje, że kupił go dla Annabel. 363 00:27:46,541 --> 00:27:49,750 Nie. Nie żałuję, że go kupiłem. 364 00:27:49,833 --> 00:27:54,458 Często żałuję, że go zostawiłem, gdy zamurowałem ją w kominie. 365 00:27:55,500 --> 00:27:57,375 Wiedziałem, że to potworne. 366 00:27:57,458 --> 00:28:00,750 Ale nie mogłem poświęcić całego życia za jeden błąd. 367 00:28:02,000 --> 00:28:06,500 Ani wtedy, ani teraz. Więc rzuć rapier i daj mi pierścionek. 368 00:28:07,166 --> 00:28:08,125 Nie mogę. 369 00:28:09,416 --> 00:28:10,625 Nie mam pierścionka. 370 00:28:11,625 --> 00:28:14,458 Nie podróżujemy z nim. Nie jesteśmy szaleni. 371 00:28:14,541 --> 00:28:16,833 Tylko ja wiem, gdzie jest ukryty. 372 00:28:16,916 --> 00:28:19,791 Jeśli mnie pan zabije, nigdy go pan nie odzyska. 373 00:28:19,875 --> 00:28:21,000 To blef. 374 00:28:23,208 --> 00:28:25,416 - To proszę strzelać. - Lockwood, nie! 375 00:28:27,625 --> 00:28:30,708 Pasowałbyś do mnichów. Tobie też życie niemiłe. 376 00:28:30,791 --> 00:28:31,791 Możliwe. 377 00:28:32,375 --> 00:28:33,666 Nie zrobi pan tego. 378 00:28:34,166 --> 00:28:37,708 Już myśli pan o tym, jak może pan zostać złapany. 379 00:28:37,791 --> 00:28:40,291 Ty też jesteś artystą, prawda? 380 00:28:40,375 --> 00:28:43,541 Zobaczmy, na co tak naprawdę cię stać. 381 00:28:43,625 --> 00:28:44,583 Nie. 382 00:28:49,250 --> 00:28:50,125 Proszę. 383 00:28:50,916 --> 00:28:52,125 Boisz się. 384 00:28:53,000 --> 00:28:53,875 Tak jak ona. 385 00:28:53,958 --> 00:28:55,500 Proszę nie strzelać. 386 00:28:56,666 --> 00:28:59,208 Tego pan chce, prawda? 387 00:28:59,291 --> 00:29:01,416 - Coś ty zrobiła? - Co to jest? 388 00:29:01,500 --> 00:29:03,833 - Znów go ukradła. - Co tam jest? 389 00:29:03,916 --> 00:29:05,416 Lucy, co ty robisz? 390 00:29:11,208 --> 00:29:12,416 To źródło Annabel. 391 00:29:13,250 --> 00:29:17,875 Od dawna chciała się z panem spotkać, panie Fairfax. 392 00:29:17,958 --> 00:29:19,666 - Co? - Lucy… 393 00:29:27,708 --> 00:29:28,541 Annabel! 394 00:30:42,125 --> 00:30:43,750 Pracuję z wariatami. 395 00:30:48,416 --> 00:30:49,375 Nie ruszaj się! 396 00:30:54,125 --> 00:30:55,125 Puszczajcie! 397 00:31:05,000 --> 00:31:06,791 Jesteśmy agentami na zleceniu. 398 00:31:06,875 --> 00:31:09,125 Zatrudniono nas. Nie macie prawa. 399 00:31:11,041 --> 00:31:14,833 - Zabroniłem wam pracować. - Tak. Rozumiem… 400 00:31:14,916 --> 00:31:16,083 Zamknij się. 401 00:31:16,708 --> 00:31:19,625 Nawet jedną noc nie możecie się słuchać. 402 00:31:20,625 --> 00:31:21,791 Teraz posłuchacie. 403 00:31:21,875 --> 00:31:23,791 Anthony Lockwood, George Karim, 404 00:31:24,375 --> 00:31:26,000 Lucy Carlyle, aresztuję was 405 00:31:26,083 --> 00:31:30,458 za prowadzenie nielegalnego śledztwa i łamanie orzeczenia Departamentu. 406 00:31:30,541 --> 00:31:32,416 Przeżyliśmy próbę zabójstwa. 407 00:31:32,500 --> 00:31:36,041 John Fairfax zabił Annabel Ward i chciał nas tu zabić. 408 00:31:36,125 --> 00:31:37,625 Ten sam John Fairfax, 409 00:31:37,708 --> 00:31:40,750 z którym wasz wydział pracuje od dekady. 410 00:31:40,833 --> 00:31:44,291 To prawda. Udusił ją i zostawił w kominie. 411 00:31:44,375 --> 00:31:48,166 - Dlaczego miałbym ci wierzyć? - Ona nie kłamie. Mam dowód. 412 00:31:48,250 --> 00:31:49,916 To zlecenie było pułapką. 413 00:31:50,000 --> 00:31:52,166 Ellie też słyszała, że się przyznał. 414 00:31:54,708 --> 00:31:55,708 Jeśli to prawda… 415 00:31:55,791 --> 00:32:00,958 Inspektorze Barnes? Przepraszam. Przyjechał zastępca komendanta. 416 00:32:04,125 --> 00:32:05,791 - Zabrać ich. - Inspektorze… 417 00:32:05,875 --> 00:32:07,458 Musi mi pan uwierzyć. 418 00:32:08,000 --> 00:32:08,833 Inspektorze… 419 00:32:10,041 --> 00:32:13,083 Podobno zabiliście sir Johna Fairfaxa. 420 00:32:13,166 --> 00:32:16,083 - Jednak traficie do gazet. - Co tu robisz? 421 00:32:16,583 --> 00:32:18,541 Jestem łącznikiem agencji Fittes. 422 00:32:19,250 --> 00:32:22,750 Pilnujemy zbuntowanych agentów. Miło było was poznać. 423 00:32:27,291 --> 00:32:28,625 Pójdę do gazet. 424 00:32:29,416 --> 00:32:30,375 Zniszczę ich. 425 00:32:30,458 --> 00:32:31,791 Powiem wszystkim. 426 00:32:32,666 --> 00:32:34,208 Chodźcie tu. 427 00:32:34,291 --> 00:32:35,125 Co? 428 00:32:37,125 --> 00:32:40,041 Co zastępca komendanta robi tu o piątej rano? 429 00:32:41,833 --> 00:32:44,083 Zabierają rzeczy. Co się dzieje? 430 00:32:48,583 --> 00:32:50,833 Inspektorze, co się dzieje? 431 00:32:52,916 --> 00:32:54,541 Nie aresztuję was. 432 00:32:56,375 --> 00:32:57,791 Ale musicie to podpisać. 433 00:33:01,125 --> 00:33:03,916 Umowa o zachowaniu poufności. Nie ma mowy. 434 00:33:04,000 --> 00:33:06,125 Podpisz. Inaczej stracisz ochronę. 435 00:33:06,208 --> 00:33:07,416 Przed czym? 436 00:33:08,250 --> 00:33:11,166 - Wie pan w ogóle, co ukrywacie? - To nienormalne. 437 00:33:11,250 --> 00:33:14,416 - To wbrew zasadom. - Podpiszcie dokumenty. 438 00:33:42,083 --> 00:33:43,916 W końcu mądra decyzja. 439 00:33:45,500 --> 00:33:46,708 Kierowca zna adres. 440 00:33:51,916 --> 00:33:53,291 Zabrali nasz sprzęt. 441 00:33:54,000 --> 00:33:57,333 Nie chcą nam powiedzieć czegoś o Fairfaxie. 442 00:33:57,416 --> 00:33:59,583 Poza tym, że jest mordercą? 443 00:34:00,458 --> 00:34:02,291 Nikt się o tym nie dowie. 444 00:34:03,000 --> 00:34:03,833 Trudno. 445 00:34:05,250 --> 00:34:06,500 Przynajmniej żyjemy. 446 00:34:24,833 --> 00:34:27,541 Moi drodzy, zebraliśmy się tu, 447 00:34:28,166 --> 00:34:30,666 by pożegnać Samarana 448 00:34:30,750 --> 00:34:33,416 i oddać go w ręce Boga. 449 00:34:36,958 --> 00:34:37,791 Przepraszam. 450 00:34:38,750 --> 00:34:39,625 Przepraszam. 451 00:34:40,750 --> 00:34:43,041 Cześć. Nazywam się Penelope Fittes. 452 00:34:44,125 --> 00:34:45,333 Znamy panią. 453 00:34:46,041 --> 00:34:48,625 A wy to Lockwood i spółka. 454 00:34:49,125 --> 00:34:50,166 Do usług. 455 00:34:51,125 --> 00:34:53,375 Nie przyszła pani chyba do nas? 456 00:34:54,000 --> 00:34:56,000 Miło was widzieć, ale nie. 457 00:34:56,500 --> 00:35:00,083 Moja matka prowadziła pierwszą próbę w Combe Carey Hall. 458 00:35:00,166 --> 00:35:04,416 Tylko ona przeżyła, co, jak sądzę, zawsze było dla niej przykre, bo… 459 00:35:06,500 --> 00:35:10,500 Sam był dla niej jak młodszy brat. Dziękuję, że go znaleźliście. 460 00:35:12,416 --> 00:35:14,208 Ty pewnie jesteś Lucy Carlyle. 461 00:35:15,083 --> 00:35:16,000 Zna mnie pani? 462 00:35:16,750 --> 00:35:18,416 - Tak. - A mnie pani zna? 463 00:35:18,500 --> 00:35:22,166 Oczywiście, panie Karim. Cieszę się, że dobrze panu idzie. 464 00:35:22,250 --> 00:35:26,250 Szkoda, że nie u nas. Wyrzuciłam idiotkę, która pana zwolniła. 465 00:35:26,333 --> 00:35:29,666 Szkoda. Była idiotką, ale naprawdę tam pasowała. 466 00:35:30,166 --> 00:35:32,750 Chyba lepiej panu w obecnej agencji. 467 00:35:35,958 --> 00:35:37,791 Jeszcze raz dziękuję. Naprawdę. 468 00:35:38,708 --> 00:35:39,541 Pa. 469 00:35:46,750 --> 00:35:49,125 Czemu to powiedziałeś? Była miła. 470 00:35:49,208 --> 00:35:53,750 To nie czas na kłótnie. Penelope Fittes wie, kim jesteśmy! 471 00:36:00,166 --> 00:36:03,666 - Departament jest niewiarygodny. - Lepiej być nie mogło. 472 00:36:05,666 --> 00:36:10,041 Wszystko tuszują. Mówią, że Fairfax zmarł z przyczyn naturalnych. 473 00:36:10,125 --> 00:36:12,583 Chcą go chronić, ale dlaczego? 474 00:36:12,666 --> 00:36:16,583 Cokolwiek kombinował, zabicie Annabel Ward to czubek góry lodowej. 475 00:36:17,083 --> 00:36:19,166 Przynajmniej nam zapłacą. 476 00:36:19,250 --> 00:36:22,583 - Całe 60 kawałków? - Kogo to obchodzi? Musimy milczeć. 477 00:36:22,666 --> 00:36:26,375 Combe Carey Hall zapewniłoby nam pierwszą stronę Timesa. 478 00:36:26,958 --> 00:36:29,458 Jakby to nigdy się nie wydarzyło. 479 00:36:29,541 --> 00:36:31,416 Ty byłbyś na pierwszej stronie. 480 00:36:31,500 --> 00:36:34,666 Jest świetnie. Nie mamy kontroli. Nie mamy długów! 481 00:36:34,750 --> 00:36:40,000 Nie mamy klientów, nie mamy reputacji i mamy więcej długów niż te 60 tysięcy. 482 00:36:43,708 --> 00:36:47,875 George. To dowód, który ukradłeś. Musi być w sejfie. 483 00:36:47,958 --> 00:36:49,291 Chcę to rozgryźć. 484 00:36:49,375 --> 00:36:52,375 Co znaczą te insygnia na skrzyniach i goglach? 485 00:36:52,458 --> 00:36:53,583 To fascynujące. 486 00:36:53,666 --> 00:36:56,791 Ale były bezużyteczne w walce z tym okrutnym duchem. 487 00:36:56,875 --> 00:37:00,000 Została brutalnie zamordowana. Czego się spodziewasz? 488 00:37:00,750 --> 00:37:05,625 Była straszna, ale czułam, jakbym ją znała. 489 00:37:05,708 --> 00:37:08,125 Jakby wciąż żyła. 490 00:37:09,666 --> 00:37:10,500 Uważaj. 491 00:37:11,500 --> 00:37:12,875 Od słuchania się wariuje. 492 00:37:12,958 --> 00:37:15,333 - Jeśli nie będziesz ostrożna… - George! 493 00:37:17,791 --> 00:37:20,041 Chwilowo o tym zapomnij, Luce. 494 00:37:21,333 --> 00:37:23,458 Ważne, że się udało. 495 00:37:24,625 --> 00:37:26,125 Schowam ci to. 496 00:37:27,708 --> 00:37:32,083 Skoro już tam schodzisz, możesz to zanieść do magazynu? 497 00:37:33,833 --> 00:37:36,458 CZWARTA KLASA 498 00:37:38,291 --> 00:37:39,375 Ty to podpisałeś. 499 00:37:40,583 --> 00:37:41,500 Tak wolno? 500 00:37:41,583 --> 00:37:43,666 Sądząc po minie Barnesa w wanie, 501 00:37:43,750 --> 00:37:46,666 nawet on nie wie, jakie są zasady. Czemu nie? 502 00:37:47,166 --> 00:37:49,166 Poza tym to moja agencja. 503 00:37:50,208 --> 00:37:51,208 To twoje miejsce. 504 00:38:26,208 --> 00:38:28,125 Lucy. 505 00:38:34,083 --> 00:38:35,625 Lucy. 506 00:38:38,750 --> 00:38:40,208 Lucy. 507 00:38:42,916 --> 00:38:44,291 Niepotrzebnie mówiłeś, 508 00:38:44,875 --> 00:38:46,541 co grozi słyszącym. 509 00:38:47,375 --> 00:38:48,583 Ktoś musi. 510 00:38:48,666 --> 00:38:52,958 Za bardzo zbliżyła się do Annabel. Słyszący się wypalają. 511 00:38:53,041 --> 00:38:54,666 Musimy ją chronić. 512 00:38:54,750 --> 00:38:55,875 Jest dobra 513 00:38:56,625 --> 00:38:58,583 i zaczyna mnie rozumieć. 514 00:38:59,750 --> 00:39:01,666 Jest twardsza, niż myślisz. 515 00:39:04,416 --> 00:39:06,041 Wszystko w porządku? 516 00:39:07,625 --> 00:39:08,708 Luce? 517 00:39:16,458 --> 00:39:17,291 Luce? 518 00:39:18,416 --> 00:39:19,250 Lucy? 519 00:39:21,000 --> 00:39:22,208 Wszystko w porządku? 520 00:40:43,375 --> 00:40:48,375 Napisy: Katarzyna Błachnio-Sitkiewicz