1 00:00:06,464 --> 00:00:08,800 SERIAL ANIME NETFLIX 2 00:00:40,081 --> 00:00:42,751 Myślałem, że o 17 będziesz po robocie. 3 00:00:42,834 --> 00:00:45,712 Kazali ci być w pogotowiu? Do dupy. 4 00:00:46,296 --> 00:00:48,173 Mógłbym się pożegnać z odznaką, 5 00:00:48,256 --> 00:00:53,094 gdybym wrócił do domu słuchać gadania mojej starej o tym, co kupiła w sieci 6 00:00:53,178 --> 00:00:55,096 albo jak jej minął dzień. 7 00:00:55,180 --> 00:00:58,099 Takie już życie funkcjonariusza publicznego. 8 00:00:58,183 --> 00:00:59,768 A do tego ciągle leje… 9 00:01:00,643 --> 00:01:03,104 Hej, co ty wyprawiasz? Odsuń się! 10 00:01:03,188 --> 00:01:04,272 Chcesz dostać… 11 00:01:06,983 --> 00:01:08,193 POLICJA 12 00:01:31,758 --> 00:01:33,218 Mamy tu cyberpsychola! 13 00:01:33,760 --> 00:01:35,303 Wezwać MaxTac! 14 00:02:31,317 --> 00:02:32,652 Trzeba go przegrzać. 15 00:02:33,153 --> 00:02:34,904 Ten świr ma wojskowy LOD! 16 00:02:34,988 --> 00:02:37,824 A co, my niby nie? Brać go! 17 00:03:20,992 --> 00:03:22,285 No… 18 00:03:22,368 --> 00:03:26,122 I co myślisz? To świeżynka. Ma zaledwie parę godzin. 19 00:03:26,206 --> 00:03:29,459 Prosto z ulicy, od edgerunnera, który niedawno kipnął. 20 00:03:29,542 --> 00:03:31,127 Co za szajs! 21 00:03:31,211 --> 00:03:33,963 Dok, kto ci załatwia taki syf? 22 00:03:34,047 --> 00:03:35,548 Kurosaki. A kto? 23 00:03:35,632 --> 00:03:38,760 Nikt inny nie robi takich wyjątkowych braindansów. 24 00:03:38,843 --> 00:03:41,429 W sklepie na półce takich nie znajdziesz. 25 00:03:42,096 --> 00:03:44,766 Cholera, mózg mi jeszcze buzuje. Niedobrze mi. 26 00:03:44,849 --> 00:03:46,851 Oddychaj głęboko i powoli, ziom. 27 00:03:46,935 --> 00:03:50,021 Dopiero co wyszedłeś z głowy chromowego ćpuna. 28 00:03:50,104 --> 00:03:51,564 Cyberpsychoza to nie żarty. 29 00:03:51,648 --> 00:03:54,484 Możesz wymiotować, ale kolejne chipy czekają. 30 00:03:54,567 --> 00:03:55,777 Tak? A jakie? 31 00:03:55,860 --> 00:03:58,029 Wyjątkowe. 32 00:03:59,697 --> 00:04:01,699 Co? Wyłącz to gówno, stary! 33 00:04:15,546 --> 00:04:18,258 Pranie wstrzymane z powodu braku środków. 34 00:04:18,341 --> 00:04:20,843 Szlag, tylko nie znowu… 35 00:04:21,552 --> 00:04:25,682 Smutny to dzień w Westbrook. Uliczni gangsterzy z pomocą grupy… 36 00:04:25,765 --> 00:04:27,850 Boże, mamo… 37 00:04:30,103 --> 00:04:31,271 Dzień dobry, synku. 38 00:04:31,354 --> 00:04:35,191 Od spania na kanapie nabawisz się zapalenia stawów. 39 00:04:36,025 --> 00:04:37,860 Padam po nocnej zmianie. 40 00:04:37,944 --> 00:04:41,572 Pralka tak samo. Zapomniałaś ją zaktualizować? 41 00:04:41,656 --> 00:04:44,701 Tak. Zrobię to później. 42 00:04:44,784 --> 00:04:50,206 Ach te pieniądze… Na kiedy potrzebujesz aktualizację do szkoły? 43 00:04:50,290 --> 00:04:54,669 Spokojnie, Dok już ogarnął sprawę. 44 00:04:54,752 --> 00:04:56,671 „Ogarnął”? 45 00:04:56,754 --> 00:04:58,131 Wszystko załatwione. 46 00:04:58,715 --> 00:05:00,591 Ale z ciebie dusigrosz. 47 00:05:00,675 --> 00:05:04,387 Dziś dostanę wypłatę. Będziesz miał oficjalną aktualizację. 48 00:05:04,470 --> 00:05:07,724 Serio, mamo. Zaktualizuj pralkę, dobra? 49 00:05:07,807 --> 00:05:12,437 Mówiłam, że zapomniałam. Obiecaj, że kupisz sobie aktualizację. 50 00:05:12,520 --> 00:05:14,397 Dobra, dobra. 51 00:05:14,480 --> 00:05:17,066 Chcesz tak iść do szkoły? 52 00:05:17,150 --> 00:05:18,860 Mundurek jest mokry. 53 00:05:18,943 --> 00:05:21,404 Z ciała zniknął wojskowy wszczep… 54 00:05:21,487 --> 00:05:24,282 Podpułkownik James Norris zginął z rąk MaxTac. 55 00:05:24,365 --> 00:05:27,785 Mamo, jesteś w telewizji! Ale czad! 56 00:05:28,369 --> 00:05:30,663 Żaden czad. Raczej krwawa jatka. 57 00:05:30,747 --> 00:05:32,332 Idź już do szkoły. 58 00:05:32,415 --> 00:05:33,583 Dobra. 59 00:05:34,417 --> 00:05:36,044 Kocham cię, synku. 60 00:05:40,757 --> 00:05:42,967 Maine? Tu Gloria. 61 00:06:17,835 --> 00:06:20,755 SZYBKA KOLEJKA NIGHT CITY 62 00:06:31,099 --> 00:06:34,268 Trauma Team. Oczyścić drogę. 63 00:06:34,352 --> 00:06:40,650 Pilna ewakuacja. AV-ki proszone o zjazd na bok… 64 00:06:45,363 --> 00:06:46,239 Stój. 65 00:06:48,157 --> 00:06:49,158 Stój. 66 00:06:51,077 --> 00:06:55,039 Idź. 67 00:07:02,964 --> 00:07:04,674 POLICJA W NIGHT CITY 68 00:07:57,602 --> 00:07:58,895 AKADEMIA ARASAKA 69 00:08:01,355 --> 00:08:05,776 Dzień dobry, uczniowie. Dzisiejszy stan klasy: wszyscy obecni. 70 00:08:05,860 --> 00:08:10,198 David Martinez. Jesteś ubrany niezgodnie z wytycznymi akademii. 71 00:08:10,281 --> 00:08:14,285 Przepraszam. Mundurek jest w pralni. 72 00:08:14,368 --> 00:08:16,162 Gdzie masz zapasowy? 73 00:08:16,245 --> 00:08:17,622 Zapasowy tak samo. 74 00:08:18,164 --> 00:08:21,751 Rozumiem. Po lekcji wypełnij usprawiedliwienie. 75 00:08:22,752 --> 00:08:24,295 Zacznijmy lekcję. 76 00:08:24,378 --> 00:08:25,546 Dziś… 77 00:08:25,630 --> 00:08:30,384 Ale z ciebie szczur uliczny. Ja nie śmiałbym przyjść tak do szkoły. 78 00:08:30,468 --> 00:08:34,138 Wiem, wariat ze mnie. Ale niektórzy chcą się po prostu uczyć. 79 00:08:34,222 --> 00:08:38,559 Z takim starym sprzętem? Zaktualizuj go, bo pewnie jest niezgodny. 80 00:08:39,143 --> 00:08:40,561 Zrobiłem tak, żeby był. 81 00:08:40,645 --> 00:08:42,480 Co? Jak? 82 00:08:42,563 --> 00:08:43,981 Zrobiłem, co trzeba. 83 00:08:44,065 --> 00:08:48,319 Co to za życie, kiedy na aktualizację wydaje się wszystkie oszczędności? 84 00:08:48,402 --> 00:08:52,657 A teraz zalogujcie się do Sali Zieleni na chwilę medytacji. 85 00:08:52,740 --> 00:08:54,325 Liczę na ciebie, Dok. 86 00:08:59,163 --> 00:09:00,665 - Serio? - Co się dzieje? 87 00:09:00,748 --> 00:09:01,666 Znowu Martinez. 88 00:09:01,749 --> 00:09:03,209 To jakiś błąd! 89 00:09:09,131 --> 00:09:12,301 Przepraszam za kłopoty z moim synem. 90 00:09:12,385 --> 00:09:14,971 To nie kwestia pieniędzy, pani Martinez. 91 00:09:15,471 --> 00:09:19,392 Choć przywrócenie systemu wiąże się z kosztami. 92 00:09:19,475 --> 00:09:22,228 Jasne. Zapłacę za naprawę. 93 00:09:22,311 --> 00:09:23,145 Co? 94 00:09:23,229 --> 00:09:26,899 Jak rozumiem, pani syn wgrał nielegalne oprogramowanie, 95 00:09:26,983 --> 00:09:30,236 by nie musieć płacić za aktualizację. 96 00:09:30,861 --> 00:09:34,615 Czy to oznacza, że mają państwo problemy finansowe? 97 00:09:34,699 --> 00:09:37,410 Nie mamy żadnych problemów. Stać nas na to. 98 00:09:37,952 --> 00:09:41,956 Skoro tak, to może warto jednak przemyśleć sytuację Davida? 99 00:09:42,039 --> 00:09:43,124 To znaczy? 100 00:09:43,207 --> 00:09:47,545 David nie do końca dogaduje się z kolegami. 101 00:09:47,628 --> 00:09:49,672 Może dobrze zrobiłaby mu zmiana… 102 00:09:49,755 --> 00:09:52,508 Proszę, nie! Musi tu zostać. 103 00:09:52,592 --> 00:09:55,761 Mój syn ma takie samo prawo do edukacji jak reszta. 104 00:09:56,470 --> 00:09:58,514 Mówiłam, żebyś kupił aktualizację. 105 00:09:59,181 --> 00:10:01,892 Dok załatwił mi wadliwy sprzęt. 106 00:10:02,393 --> 00:10:07,481 Próbowałeś przechytrzyć system, a teraz zapłacimy dziesięć razy więcej. 107 00:10:07,565 --> 00:10:08,774 Przepraszam. 108 00:10:08,858 --> 00:10:12,653 Teraz przepraszasz. To czemu w ogóle to zrobiłeś? 109 00:10:12,737 --> 00:10:15,573 Mówiłaś, że nie masz kasy, więc… 110 00:10:15,656 --> 00:10:18,034 Czekałam na wypłatę! 111 00:10:18,117 --> 00:10:20,453 Takie pieniądze nie leżą na ziemi! 112 00:10:20,536 --> 00:10:22,371 Możesz siedzieć spokojnie? 113 00:10:25,291 --> 00:10:28,210 Tak sobie ostatnio myślę… 114 00:10:28,294 --> 00:10:29,170 O czym? 115 00:10:29,754 --> 00:10:33,132 Może rzucę szkołę i znajdę pracę. 116 00:10:33,215 --> 00:10:34,675 Czy ty siebie słyszysz? 117 00:10:34,759 --> 00:10:38,888 Serio, przecież wiesz, że nie stać nas na tę naprawę. 118 00:10:38,971 --> 00:10:43,517 I nie masz pojęcia, jak bardzo tam odstaję. 119 00:10:43,601 --> 00:10:47,063 Tam ludzie spoza korporacji są zwykłym ścierwem. 120 00:10:47,146 --> 00:10:50,524 Nawet jeśli skończę szkołę, to i tak mnie nie zaakceptują. 121 00:10:50,608 --> 00:10:53,778 Żaden dzieciak z Santo nie będzie biznesmenem. 122 00:10:57,740 --> 00:11:00,701 To po co ja tak haruję? 123 00:11:02,119 --> 00:11:07,249 Wszystko, co robię, robię dla ciebie. Nie widzisz tego? 124 00:11:09,043 --> 00:11:11,170 Łamiesz mi serce, synku. 125 00:11:11,253 --> 00:11:12,129 Mamo? 126 00:11:12,213 --> 00:11:16,884 Mój synek. Taki mądry, taki zdolny… 127 00:11:16,967 --> 00:11:21,472 Chcę po prostu dać ci dobry start, wykształcenie… 128 00:11:22,431 --> 00:11:24,642 Dlatego tyle haruję… 129 00:11:24,725 --> 00:11:26,811 i nigdy nie ma mnie w domu! 130 00:11:29,188 --> 00:11:33,150 Przepraszam, nie powinienem tak mówić. 131 00:11:33,234 --> 00:11:34,485 Nie płacz, mamo. 132 00:11:35,611 --> 00:11:38,406 Myślisz, że nie wiem, jak cię traktują? 133 00:11:38,489 --> 00:11:40,950 Sądzisz, że mnie traktują inaczej? 134 00:11:41,033 --> 00:11:43,160 Trzeba im pokazać, że się mylą. 135 00:11:43,661 --> 00:11:50,000 Musisz pracować, by wejść na szczyt. Na najwyższe piętro Arasaka Tower! 136 00:11:50,084 --> 00:11:52,586 Masz to w sobie. Jesteś bystrzejszy od innych. 137 00:11:52,670 --> 00:11:54,880 Łatwo powiedzieć… 138 00:12:00,386 --> 00:12:01,470 Jasna… 139 00:12:01,554 --> 00:12:02,471 Rozjebać ich! 140 00:12:05,224 --> 00:12:06,350 Nie mogą uciec! 141 00:12:06,434 --> 00:12:08,644 Kurwa! Ta limuzyna jest z tytanu! 142 00:12:08,728 --> 00:12:11,439 Zaczynamy polowanie, bestie. 143 00:12:16,819 --> 00:12:18,821 Tak jest! 144 00:12:23,033 --> 00:12:25,911 - Z Animalsami się nie zadziera! - Ara-suki! 145 00:12:25,995 --> 00:12:28,748 Mamo! Hamuj! 146 00:12:40,259 --> 00:12:42,678 Mamo! 147 00:12:50,394 --> 00:12:53,230 Trauma Team? Dzięki Bogu. 148 00:12:56,400 --> 00:12:57,610 Nieubezpieczony. 149 00:12:58,319 --> 00:12:59,195 Ona też nie. 150 00:12:59,278 --> 00:13:00,112 Czekajcie! 151 00:13:00,196 --> 00:13:03,991 Zająć się ubezpieczonym, a oni niech czekają na karetkę. 152 00:13:04,074 --> 00:13:05,034 Tak jest. 153 00:13:05,117 --> 00:13:08,454 Co? Jak to? Czekajcie! 154 00:13:09,747 --> 00:13:10,706 Cholera! 155 00:13:10,790 --> 00:13:12,708 Zostawicie nas tutaj? 156 00:13:13,417 --> 00:13:14,460 Mamo! 157 00:13:14,543 --> 00:13:17,713 Mamo! Ocknij się! 158 00:13:17,797 --> 00:13:19,715 Co za gówno! 159 00:13:19,799 --> 00:13:20,716 Mamo! 160 00:13:21,217 --> 00:13:22,468 Cholera, odepnij się! 161 00:13:22,551 --> 00:13:23,761 Kurwa mać, złaź! 162 00:13:25,054 --> 00:13:27,973 Czemu… Cholera! 163 00:13:28,557 --> 00:13:30,059 Ja pierdzielę! 164 00:13:31,227 --> 00:13:32,228 Kurwa mać! 165 00:13:34,021 --> 00:13:35,689 WYJŚCIE 166 00:13:36,273 --> 00:13:41,195 Operacja się udała. Nadal się nie obudziła, ale jest stabilna. 167 00:13:41,278 --> 00:13:43,447 Musi zostać parę dni na obserwacji. 168 00:13:43,531 --> 00:13:45,574 Mogę ją zobaczyć? 169 00:13:45,658 --> 00:13:49,495 Nie da rady. Pakiet nie przewiduje odwiedzin. 170 00:13:49,578 --> 00:13:51,163 No tak… 171 00:13:51,247 --> 00:13:53,833 Muszę siąść do dokumentacji. 172 00:13:53,916 --> 00:13:56,126 Proszę, to rzeczy twojej mamy. 173 00:13:56,210 --> 00:13:59,213 - Masz trzy dni na przesłanie pieniędzy. - Co? 174 00:13:59,797 --> 00:14:02,675 Nie bez powodu każdy chce mieć ubezpieczenie. 175 00:14:03,217 --> 00:14:04,218 Uważaj na siebie. 176 00:14:05,177 --> 00:14:07,471 Tak, chip… 177 00:14:08,389 --> 00:14:10,891 Czyli co? Zostawisz mnie tak? 178 00:14:11,559 --> 00:14:13,519 Zapomnij, ziom. 179 00:14:14,436 --> 00:14:15,396 Szlag! 180 00:14:18,941 --> 00:14:20,609 Cholera, co jest? 181 00:14:28,117 --> 00:14:30,536 Dzięki Bogu. Powinno wystarczyć. 182 00:14:31,203 --> 00:14:33,038 Ale skąd aż tyle? 183 00:14:33,622 --> 00:14:36,542 Starczyłoby na szpital. 184 00:14:38,752 --> 00:14:40,629 Ale muszę też zapłacić czynsz. 185 00:14:40,713 --> 00:14:41,547 A to co? 186 00:14:42,590 --> 00:14:45,217 Dok, dostałeś ode mnie fotkę? 187 00:14:45,301 --> 00:14:48,762 Nadal pamiętam, żeby skopać ci tyłek 188 00:14:48,846 --> 00:14:51,640 za ten nielegalny syf, ale patrz na to. 189 00:14:52,683 --> 00:14:57,813 To cybersprzęt. Wygląda na wojskowy, co nie? 190 00:14:57,897 --> 00:15:01,817 Ile bym za to dostał? 191 00:15:03,152 --> 00:15:05,279 Nie sprzedaję, tylko chcę wycenić. 192 00:15:07,907 --> 00:15:10,784 Weź nie pieprz, na pewno nie jest tak tani. 193 00:15:14,204 --> 00:15:15,497 No weź, ziom. 194 00:15:18,083 --> 00:15:20,002 Nieważne. I tak nie sprzedaję. 195 00:15:20,085 --> 00:15:23,589 Nie licz, że opchnę w szkole twoje czarne braindansy. 196 00:15:26,175 --> 00:15:27,718 Ma mnie za tępaka. 197 00:15:29,845 --> 00:15:31,597 Sandevistan… 198 00:15:31,680 --> 00:15:36,101 Brak numeru seryjnego. To na pewno wojskowe? 199 00:15:36,185 --> 00:15:39,146 Na pewno nielegalne, ale… 200 00:15:39,229 --> 00:15:41,815 Ja pierdzielę, co za specyfikacja! 201 00:16:01,794 --> 00:16:06,423 Poradzę ci coś, Martinez. Nie udawaj ślepego. 202 00:16:06,507 --> 00:16:07,424 Ale że co? 203 00:16:07,508 --> 00:16:10,260 Nie jesteś mile widziany w klasie. 204 00:16:10,344 --> 00:16:11,762 Jeśli chodzi o wczoraj… 205 00:16:11,845 --> 00:16:14,223 - A kto tu mówi o wczoraj? - Czyli co? 206 00:16:14,306 --> 00:16:17,893 Pewnie myślisz, że się czepiam, bo jesteś biedny, ale nie. 207 00:16:17,977 --> 00:16:19,895 Lubię działalność charytatywną. 208 00:16:19,979 --> 00:16:22,481 Nie twoja wina, że urodziłeś się biedny. 209 00:16:23,107 --> 00:16:26,235 Dzieciaki z ulicy mogą uczyć się w akademii, 210 00:16:26,318 --> 00:16:28,612 byleby za nią płaciły. 211 00:16:28,696 --> 00:16:31,949 Ale mnie wkurza coś zupełnie innego. A wiesz co? 212 00:16:32,032 --> 00:16:35,202 Ziom, nie zrozumiałem ani słowa. 213 00:16:35,285 --> 00:16:36,704 - Cicho bądź! - Co? 214 00:16:36,787 --> 00:16:39,456 Rzuć szkołę i zniknij. 215 00:16:39,540 --> 00:16:42,209 - Bo co? - Jesteś odmieńcem, popaprańcem. 216 00:16:42,292 --> 00:16:44,962 Niby człowiekiem, a jednak śmieciem. Nic tego nie zmieni. 217 00:16:45,045 --> 00:16:48,340 Na kilometr capi od ciebie zgnilizną. 218 00:16:48,424 --> 00:16:51,844 Lepiej, żebyś nie szerzył tego wśród nas. 219 00:16:51,927 --> 00:16:53,387 Coś przegapiłem? 220 00:16:53,470 --> 00:16:56,306 Bo mówiłeś, że póki płacę, to ci to wisi. 221 00:16:56,390 --> 00:17:01,228 Podobno mamusia błagała dyrektora o przebaczenie za twój wybryk. 222 00:17:01,311 --> 00:17:05,566 Zrobiła niezłą scenę i płakała, żeby nie wyrzucili jej synka. 223 00:17:05,649 --> 00:17:06,859 Zero wstydu. 224 00:17:06,942 --> 00:17:09,695 Zawsze się zastanawiałem, 225 00:17:09,778 --> 00:17:13,115 jakim cudem stać ją, żebyś uczył się w Akademii Arasaka? 226 00:17:13,198 --> 00:17:16,118 Wyjaśnisz mi to, Martinez? 227 00:17:16,660 --> 00:17:20,622 Z czego płaci twoja mamusia? 228 00:17:20,706 --> 00:17:26,378 Jak taki miejski pasożyt może szybko zarobić trochę forsy? 229 00:17:26,462 --> 00:17:28,464 W głowie mam kilka sposobów… 230 00:17:28,547 --> 00:17:29,631 Przestań pieprzyć. 231 00:17:29,715 --> 00:17:31,884 A kto powiedział, że skończyłem? 232 00:17:31,967 --> 00:17:33,052 Spierdalaj! 233 00:17:43,187 --> 00:17:46,065 Że co niby? 234 00:17:53,072 --> 00:17:56,492 Darmowy program MMA? 235 00:18:22,476 --> 00:18:25,020 Mówiłem, że nie ma to jak Strongarms 400. 236 00:18:25,104 --> 00:18:28,023 Najlepsza drzazga kung-fu. 237 00:18:28,107 --> 00:18:30,067 Serio? Organiczne pięści? 238 00:18:30,150 --> 00:18:34,113 Następnym razem postaraj się o trochę chromu. 239 00:18:34,613 --> 00:18:36,782 Albo odejdź. Ty wiesz, co bym wolał. 240 00:18:44,581 --> 00:18:50,712 Dzień dobry. Dzwonię w sprawie stanu Glorii Martinez. 241 00:18:51,755 --> 00:18:52,589 Tak? 242 00:18:52,673 --> 00:18:57,678 Rano jej stan był stabilny, ale potem gwałtownie się pogorszył. 243 00:18:58,262 --> 00:19:02,641 Ale mówił pan, że operacja się udała. 244 00:19:02,724 --> 00:19:05,686 Na pakiecie zniżkowym nic więcej nie możemy zrobić. 245 00:19:05,769 --> 00:19:08,522 W takim stanie i tak by długo nie wytrzymała. 246 00:19:08,605 --> 00:19:10,566 Wyglądała na przepracowaną. 247 00:19:11,316 --> 00:19:14,444 Mamy kilka opcji pogrzebowych. 248 00:19:14,528 --> 00:19:17,990 Nie bez powodu ludzie chcą pracować w korporacjach. 249 00:19:18,532 --> 00:19:20,993 Dzień dobry. Nasze kondolencje. 250 00:19:21,493 --> 00:19:25,914 Możemy dostarczyć ciało zmarłej osoby do domu lub do zakładu pogrzebowego. 251 00:19:25,998 --> 00:19:29,459 Chcesz wiedzieć więcej? 252 00:19:30,043 --> 00:19:31,837 A mam jakiś wybór? 253 00:19:31,920 --> 00:19:35,757 A może przekona cię nasza niskobudżetowa oferta kremacyjna? 254 00:19:35,841 --> 00:19:37,926 Pozbądź się opłat za transport… 255 00:19:38,010 --> 00:19:40,470 KREMATORIUM 256 00:19:44,016 --> 00:19:45,934 GLORIA MARTINEZ OSTROŻNIE 257 00:19:46,018 --> 00:19:47,269 Witam, pani Martinez. 258 00:19:47,352 --> 00:19:52,191 Dostaliśmy wycenę naprawy naszego systemu. 259 00:19:52,274 --> 00:19:54,526 Wysłałem pani szczegóły płatności. 260 00:19:54,610 --> 00:19:56,904 Może przemyślała pani sprawę? 261 00:19:56,987 --> 00:20:02,201 Jeśli nie uda się pani zapłacić na czas, będziemy musieli wydalić Davida… 262 00:20:02,284 --> 00:20:05,704 Uwaga. W celu utrzymania umowy o dostawie mediów 263 00:20:05,787 --> 00:20:08,457 prosimy opłacić karę w wysokości 500 eurodolarów 264 00:20:08,540 --> 00:20:13,128 oraz wszystkie zaległe płatności. 265 00:20:13,670 --> 00:20:17,925 Nieuiszczenie opłaty w terminie skutkować będzie odcięciem… 266 00:20:18,008 --> 00:20:20,677 Trauma Team. Oczyścić drogę. 267 00:20:21,511 --> 00:20:26,433 No dobra, Martinez! Czas minął! Czynsz nadal nieopłacony! 268 00:20:26,516 --> 00:20:29,519 Tak trzymaj, a nie tylko wymienię zamki, 269 00:20:29,603 --> 00:20:33,982 ale wyrzucę was na ulicę, zrozumiano? 270 00:20:41,782 --> 00:20:43,700 ODMOWA NIEOPŁACONY CZYNSZ 271 00:20:49,790 --> 00:20:53,335 Mówiłeś, że kupisz ode mnie tamten wszczep za dziesięć kafli? 272 00:20:54,378 --> 00:20:56,213 Teraz już za sześć? 273 00:20:56,296 --> 00:20:58,298 Wczoraj mówiłeś dziesięć, ziom! 274 00:20:58,382 --> 00:21:00,676 Obaj wiemy, że jest wart więcej! 275 00:21:00,759 --> 00:21:02,552 Tak, sprawdziłem go i… 276 00:21:05,681 --> 00:21:09,059 Tak? To się pierdol, frajerze! 277 00:21:14,314 --> 00:21:15,983 Tu Katsuo. 278 00:21:16,066 --> 00:21:18,360 Słyszałam o twojej mamie. 279 00:21:18,443 --> 00:21:23,282 Przesłałbym wyrazy współczucia, ale trudno tu współczuć. 280 00:21:23,365 --> 00:21:26,827 Kto wie, co musiała zrobić, żeby wysłać syna przestępcę 281 00:21:26,910 --> 00:21:28,870 do akademii, na którą nie zasłużył. 282 00:21:28,954 --> 00:21:33,208 Pewnie działała nielegalnie, skoro zginęła w wypadku samochodowym. 283 00:21:33,292 --> 00:21:35,961 Proza życia. Ale tak działa karma, wiesz? 284 00:21:36,044 --> 00:21:39,631 Masz nauczkę. 285 00:21:40,549 --> 00:21:43,635 Gdybyś odszedł z akademii, jak mówiłem… 286 00:21:57,274 --> 00:21:58,150 KLIENT CZEKA 287 00:22:00,569 --> 00:22:02,612 Cholera… A to kto? 288 00:22:03,196 --> 00:22:05,324 No proszę, David… 289 00:22:06,533 --> 00:22:07,743 To ten wielki Sandy? 290 00:22:07,826 --> 00:22:13,707 Każdy gliniarz i fixer w mieście szuka tej piękności. 291 00:22:14,207 --> 00:22:18,295 Mówiłem, że nie znajdę nikogo, kto to od ciebie weźmie. 292 00:22:18,378 --> 00:22:19,713 Nie chcę sprzedać. 293 00:22:19,796 --> 00:22:20,630 Nie? 294 00:22:20,714 --> 00:22:22,841 Masz mi to wszczepić. 295 00:22:22,924 --> 00:22:24,718 Pora naszprycować się chromem. 296 00:24:02,357 --> 00:24:04,943 Napisy: Krzysztof Łuczak