1
00:00:10,320 --> 00:00:11,760
Zebraliśmy się tu,
2
00:00:11,760 --> 00:00:14,160
by pożegnać wyjątkową młodą kobietę.
3
00:00:14,560 --> 00:00:15,840
Niewidzia...
4
00:00:16,560 --> 00:00:20,240
Laurę Cunningham,
kapitan koła dyskusyjnego.
5
00:00:22,160 --> 00:00:23,880
Przepraszam. Oczywiście.
6
00:00:23,880 --> 00:00:25,960
Sterniczki drużyny wioślarskiej.
7
00:00:25,960 --> 00:00:28,200
Przepraszam. To ja byłam sterniczką.
8
00:00:28,200 --> 00:00:31,240
- Tancerką w Rock Eisteddfod?
- Nie nasze czasy.
9
00:00:31,240 --> 00:00:34,120
Chryste na rowerze,
włącz muzykę, Genevieve.
10
00:00:35,040 --> 00:00:40,080
Cudowna łaska
11
00:00:40,200 --> 00:00:45,040
Cóż za piękny dźwięk
12
00:00:45,040 --> 00:00:47,040
Miło, że mnie opłakujecie.
13
00:00:51,240 --> 00:00:52,200
O mój Boże.
14
00:00:53,320 --> 00:00:54,800
Szkoda tylko, że ja żyję.
15
00:00:54,800 --> 00:00:56,040
To mój pogrzeb.
16
00:00:57,240 --> 00:00:58,760
Nie, nie!
17
00:01:00,080 --> 00:01:01,840
Wszystko wyjaśnię. Zmieniłam się.
18
00:01:02,800 --> 00:01:04,400
Nie ma sprawy.
19
00:01:06,840 --> 00:01:09,920
- Mściwe kopnięcie w cipkę.
- Zasłużyła sobie.
20
00:01:10,640 --> 00:01:13,120
Sandro Dee, nie musisz tego robić.
21
00:01:13,120 --> 00:01:14,640
Sandy, spokojnie.
22
00:01:14,640 --> 00:01:16,520
Co Zoe ci zrobiła?
23
00:01:16,520 --> 00:01:18,920
- Serio? Ona...
- Okej!
24
00:01:19,400 --> 00:01:20,440
Ja...
25
00:01:21,120 --> 00:01:23,240
- Ja...
- Mów, Zoe!
26
00:01:23,240 --> 00:01:26,640
Pomogłam Saskii zepchnąć ją do morza.
27
00:01:26,640 --> 00:01:27,960
Proszę bardzo.
28
00:01:27,960 --> 00:01:30,520
- I nic nie powiedziałaś?
-Źle mi z tym.
29
00:01:30,520 --> 00:01:32,800
Po tym wszystkim,
przez co przeszła Saskia?
30
00:01:32,800 --> 00:01:34,320
Wolałabym umrzeć.
31
00:01:35,120 --> 00:01:36,560
Co z tobą...
32
00:01:37,880 --> 00:01:39,680
Kurwa mać!
33
00:01:41,600 --> 00:01:43,640
W plecy, Sandy? Jaja se robisz?
34
00:01:43,640 --> 00:01:47,160
Jesteś zdradziecką suką.
Należał ci się cios w plecy.
35
00:01:47,160 --> 00:01:49,520
- A ty!
- Ja? Co ja zrobiłam?
36
00:01:50,600 --> 00:01:52,600
Dziewczęta, na nią!
37
00:01:58,680 --> 00:02:02,320
Róbcie, co chcecie. Mleko się wylało.
38
00:02:05,240 --> 00:02:08,600
Nie kochacie zapachu
wędzonej kapusty o poranku?
39
00:02:08,600 --> 00:02:10,240
Cholera. Warzywa! Biegiem!
40
00:02:14,080 --> 00:02:15,280
Przepraszam.
41
00:02:16,960 --> 00:02:21,120
Absolwentki
42
00:02:24,160 --> 00:02:27,400
Mówią, że zemsta
najlepiej smakuje przypieczona.
43
00:02:27,880 --> 00:02:30,960
Wróciłam tylko po to,
by was zniszczyć i zagłodzić,
44
00:02:30,960 --> 00:02:33,960
więc oddajcie mi torebkę i spadam.
45
00:02:33,960 --> 00:02:36,000
A Teresa idzie ze mną.
46
00:02:36,360 --> 00:02:37,800
O co ci chodzi?
47
00:02:37,800 --> 00:02:39,160
Boże.
48
00:02:41,320 --> 00:02:43,000
Ja pierdzielę.
49
00:02:43,000 --> 00:02:44,000
Śmierdzi.
50
00:02:44,000 --> 00:02:45,160
Mewa.
51
00:02:46,040 --> 00:02:48,960
Łatwo wchodzi, nie zawsze zostaje.
52
00:02:48,960 --> 00:02:50,080
Co tam jest?
53
00:02:50,080 --> 00:02:53,120
- Jak rynek?
- Brisbane już nie ma? Cokolwiek zostało?
54
00:02:55,720 --> 00:02:57,360
Nie ma już nic.
55
00:02:57,960 --> 00:03:00,080
Ocean po horyzont.
56
00:03:11,280 --> 00:03:12,280
Hej, Meals.
57
00:03:12,280 --> 00:03:14,960
To znaczy, że moje embriony przepadły?
58
00:03:16,920 --> 00:03:19,600
Meals, mogłabyś mi pomóc?
59
00:03:19,600 --> 00:03:24,040
Nie. Nie pomogę ci z tym.
60
00:03:24,640 --> 00:03:27,960
Dziewczęta, małe ogłoszenie.
61
00:03:27,960 --> 00:03:30,120
Nie pomagamy Zoe.
62
00:03:30,120 --> 00:03:33,120
Jeśli poprosi którąś z was,
by wyjęłąć jej nóż z pleców,
63
00:03:33,120 --> 00:03:34,240
odmówcie jej.
64
00:03:34,240 --> 00:03:36,920
Odstawiasz ją na boczny tor?
Znam to dobrze.
65
00:03:36,920 --> 00:03:39,360
- O to mi chodzi.
- Co przegapiłam?
66
00:03:39,360 --> 00:03:41,560
Nie wiedziałam, o co chodzi Saskii.
67
00:03:41,560 --> 00:03:44,480
- To było oczywiste.
- Mam nóż w plecach.
68
00:03:44,480 --> 00:03:46,440
- Jestem ofiarą.
- O mój Boże.
69
00:03:48,360 --> 00:03:51,840
Dziewczęta z Ridge Heights, nie panikujmy.
70
00:03:51,840 --> 00:03:53,760
Za miesiąc wszystko odrośnie,
71
00:03:53,760 --> 00:03:56,960
a tymczasem będziemy racjonować jedzenie.
72
00:03:56,960 --> 00:04:00,080
Dwanaście pomidorków
dzielone przez klasę
73
00:04:00,080 --> 00:04:01,480
razy miesiąc?
74
00:04:02,680 --> 00:04:03,880
Nie ma mowy.
75
00:04:03,880 --> 00:04:05,960
Wiemy, że matma kiepsko ci szła.
76
00:04:05,960 --> 00:04:06,960
Ktoś jeszcze?
77
00:04:06,960 --> 00:04:10,520
Chodzi mi o to,
że jeśli to wszystko, co mamy,
78
00:04:10,520 --> 00:04:15,040
jeśli mamy jeść
pół listka sałaty dziennie...
79
00:04:15,960 --> 00:04:18,240
jeśli nikt nas nie uratuje...
80
00:04:21,000 --> 00:04:23,120
To już po nas, prawda?
81
00:04:24,480 --> 00:04:28,000
Co? To nie koniec, Amelio.
82
00:04:28,000 --> 00:04:31,320
- Właśnie, dokończmy mój pogrzeb.
- Ignorujemy ją.
83
00:04:31,320 --> 00:04:32,520
Racja.
84
00:04:32,520 --> 00:04:33,600
Słuchajcie.
85
00:04:33,600 --> 00:04:37,000
Na świecie jest tylu ludzi,
86
00:04:37,000 --> 00:04:39,920
a tylko my zasługujemy na przeżycie?
87
00:04:39,920 --> 00:04:43,200
Tylko milenials może tak myśleć.
88
00:04:43,200 --> 00:04:45,800
Tak, ale wiemy, co robić.
89
00:04:46,360 --> 00:04:49,160
Możemy przetrwać.
Trzeba tylko zmienić plany.
90
00:04:49,160 --> 00:04:52,240
Przecież rozpaliłyśmy ogień.
Mamy nawet prąd.
91
00:04:52,360 --> 00:04:56,040
Za tydzień wynajdziemy na nowo
media społecznościowe.
92
00:04:56,040 --> 00:04:58,080
- Dajcie spokój.
- To nieważne.
93
00:04:58,080 --> 00:04:59,640
Po co?
94
00:05:00,160 --> 00:05:03,240
Tu nie ma mety. Kiedy to się skończy?
95
00:05:03,800 --> 00:05:05,320
My o tym decydujemy.
96
00:05:05,320 --> 00:05:07,560
Przeżyłyśmy dłużej niż większość, super,
97
00:05:07,560 --> 00:05:10,560
ale nie pokonamy tego.
Mamy pieprzoną apokalipsę.
98
00:05:10,560 --> 00:05:12,800
Naprawdę wierzycie, że ta laska
99
00:05:12,920 --> 00:05:15,880
- samodzielnie przeżyła na morzu?
- Tylko spójrzcie.
100
00:05:15,880 --> 00:05:18,640
Sandy nie umiała sama pójść do sklepu.
101
00:05:18,640 --> 00:05:20,440
Mamy się pozabijać,
102
00:05:20,440 --> 00:05:23,480
bo ta wariatka twierdzi,
że nikogo tam nie ma?
103
00:05:24,120 --> 00:05:28,280
Wiem, że powinnyśmy ją ignorować,
ale naprawdę chcesz, żebyśmy się zabiły?
104
00:05:28,280 --> 00:05:31,720
Proponuję, byśmy przestały się dręczyć
walką o przetrwanie.
105
00:05:31,720 --> 00:05:34,280
- Na jedno wychodzi.
- Proponuję,
106
00:05:34,280 --> 00:05:37,720
byśmy choć przez chwilę
dobrze się bawiły,
107
00:05:37,720 --> 00:05:40,680
a co ma być, to będzie.
108
00:05:40,680 --> 00:05:41,840
Proponuję...
109
00:05:42,360 --> 00:05:45,040
Proponuję pieprzone przyjęcie pożegnalne.
110
00:05:45,040 --> 00:05:46,880
Nagle zaczęłaś lubić przyjęcia.
111
00:05:50,760 --> 00:05:52,920
A chuj. Wchodzę w to.
112
00:05:52,920 --> 00:05:54,840
Nie, ty idziesz ze mną.
113
00:05:55,480 --> 00:05:56,640
Sandy, przestań!
114
00:05:57,000 --> 00:05:59,280
Wszystko, na czym mi zależało, przepadło.
115
00:05:59,280 --> 00:06:01,840
Mąż, embriony, całe moje życie.
116
00:06:02,320 --> 00:06:05,640
Przyrządźmy wszystko, co zostało.
117
00:06:05,640 --> 00:06:07,920
Żadnej pieprzonej soczewicy.
118
00:06:09,120 --> 00:06:11,040
- Wchodzę.
- Super.
119
00:06:11,040 --> 00:06:14,240
Mam trochę bimbru, jeśli chcecie procenty.
120
00:06:14,240 --> 00:06:16,680
- Tak.
- Zamknij mordę, Tegan.
121
00:06:17,360 --> 00:06:20,080
Wybaczcie, ale nie będzie żadnej imprezy.
122
00:06:22,080 --> 00:06:23,680
Dzięki, Pepé. Jezu.
123
00:06:23,680 --> 00:06:27,200
Ostatnia impreza
to nie jest zwykła impreza.
124
00:06:27,200 --> 00:06:29,600
To bal na zakończenie roku!
125
00:06:32,160 --> 00:06:33,360
Mój Boże.
126
00:06:38,480 --> 00:06:40,720
Musimy wymyślić motyw.
127
00:06:40,720 --> 00:06:43,760
„Pod wodą” odpada
z wiadomych powodów.
128
00:06:43,760 --> 00:06:47,960
A co może być lepsze
niż „Wieczór w Paryżu”?
129
00:06:47,960 --> 00:06:51,760
Nie myślmy za dużo. Motywem będzie...
130
00:06:52,760 --> 00:06:54,000
„Ostatnia noc na Ziemi”.
131
00:06:55,280 --> 00:06:59,040
Nie? Wybaczcie.
Jaram się, bo przegapiłam nasz bal.
132
00:06:59,040 --> 00:07:02,040
- Przegapiłaś incydent z Diplem.
- Niewidzialna Lauro.
133
00:07:02,600 --> 00:07:04,080
Nie, nie.
134
00:07:04,080 --> 00:07:05,280
Incydent z Diplem?
135
00:07:05,280 --> 00:07:08,840
Fałszywy Diplo napisał Genevieve,
że będzie u nas DJ-em,
136
00:07:08,840 --> 00:07:11,200
jeśli zbierze 20 000 dolarów od uczennic.
137
00:07:11,200 --> 00:07:13,480
To był bardzo przekonujący mail.
138
00:07:13,480 --> 00:07:15,040
A Saskia...
139
00:07:15,040 --> 00:07:17,240
Poprosiłam tatę, by zaprosił Thirsty Merc,
140
00:07:17,240 --> 00:07:20,080
i do dzisiaj mówi się o tej imprezie.
141
00:07:20,080 --> 00:07:21,480
- Co?
- Tak,
142
00:07:21,480 --> 00:07:24,960
nie pomagam „oficjalnie”,
ale jeśli czegoś potrzebujesz...
143
00:07:24,960 --> 00:07:25,960
Nie.
144
00:07:25,960 --> 00:07:29,160
Genevieve, przydasz się. Dawaj.
145
00:07:29,160 --> 00:07:30,280
Cudownie.
146
00:07:31,160 --> 00:07:35,720
To ostatnia impreza w historii ludzkości,
147
00:07:35,720 --> 00:07:37,760
omówimy wszystkie złe pomysły.
148
00:07:38,200 --> 00:07:41,200
Może bufet z ostatnim jedzeniem.
149
00:07:41,200 --> 00:07:43,960
Podoba mi się, ale to za mało. Bachanalia!
150
00:07:43,960 --> 00:07:46,800
- Byłam na piana party.
- Nie musimy tego powtarzać.
151
00:07:46,800 --> 00:07:50,240
Musi być piana. I podziemny krąg.
Chcę komuś przypierdolić.
152
00:07:50,240 --> 00:07:51,960
Któraś z was umie się bić?
153
00:07:51,960 --> 00:07:53,720
Może studio wizażu?
154
00:07:53,720 --> 00:07:56,280
Zawsze chciałam mieć grzywkę.
155
00:07:56,280 --> 00:07:59,360
Nigdy nie udało mi się
zrobić salta w przód.
156
00:07:59,360 --> 00:08:02,680
Znajdę trampolinę
i pokażę pani Frangopoulous.
157
00:08:05,320 --> 00:08:07,480
Super. Zapisujemy.
158
00:08:07,480 --> 00:08:08,680
No nie?
159
00:08:08,680 --> 00:08:12,600
Tylko przewodnicząca ma dostęp do mazaków.
160
00:08:13,000 --> 00:08:14,880
- Dziękuję.
- Okej. Spoko.
161
00:08:15,280 --> 00:08:18,280
Chcę tylko pomóc, jeśli...
162
00:08:19,640 --> 00:08:21,520
Okej, sorki.
163
00:08:22,000 --> 00:08:23,800
Ogarnijcie temat.
164
00:08:23,800 --> 00:08:27,000
Ja poszukam nudziarskich grzybów
do przyrządzenia.
165
00:08:27,000 --> 00:08:29,840
A kto wie? Może znajdę te zabawne.
166
00:08:33,280 --> 00:08:35,200
Laska się zmieniła, nie?
167
00:08:35,200 --> 00:08:36,440
Nie rozpraszaj innych.
168
00:08:40,080 --> 00:08:43,880
Siostro, mówiłam im,
żeby dały sobie spokój,
169
00:08:43,880 --> 00:08:47,960
ale ktoś z odrobiną autorytetu
musi to powstrzymać.
170
00:08:52,160 --> 00:08:54,840
Dojrzałe zachowanie jak na zakonnicę.
171
00:08:55,640 --> 00:08:59,040
Nie musisz brać tego tak dosłownie.
172
00:09:00,880 --> 00:09:04,400
Chwila. Też idziesz na tę imprezę?
173
00:09:05,320 --> 00:09:07,000
Kurwa, to jakiś dramat.
174
00:09:07,840 --> 00:09:10,520
Wyciągniesz mi chociaż nóż z pleców?
175
00:09:10,640 --> 00:09:13,720
Na religii mówiłaś, że twój chłoptaś J. C.
176
00:09:13,720 --> 00:09:17,880
wisiał na krzyżu zaledwie godzinę,
zanim się zlitowali.
177
00:09:17,880 --> 00:09:20,160
- Sześć?
- Słucham?
178
00:09:20,160 --> 00:09:24,120
Mój chłoptaś J. C.
wisiał na krzyżu sześć godzin,
179
00:09:24,720 --> 00:09:26,240
więc zostało ci trochę.
180
00:09:28,880 --> 00:09:29,760
Dramat!
181
00:09:42,200 --> 00:09:45,400
Ciężko ci bez twojej psiapsi.
182
00:09:45,400 --> 00:09:47,240
Ze mną Tegan miałaby szanse.
183
00:09:47,240 --> 00:09:48,760
Tegan ma swoje życie,
184
00:09:49,400 --> 00:09:51,360
a ja nie jestem już od niej zależna.
185
00:09:52,600 --> 00:09:54,520
Walnięta piratko.
186
00:09:55,640 --> 00:09:57,880
Nigdy nie uprawiałam sportu, więc obym,
187
00:09:58,000 --> 00:10:00,520
nie walnęła w coś, w co nie celowałam.
188
00:10:04,200 --> 00:10:07,200
Chcę Teresę i moją torebkę.
189
00:10:07,760 --> 00:10:10,120
Skąd ta obsesja na jej punkcie?
190
00:10:12,320 --> 00:10:14,360
ŻEGNAJ
SANDY
191
00:10:18,640 --> 00:10:21,520
Jak śmiesz?
Lamington to australijski przysmak.
192
00:10:21,640 --> 00:10:23,720
O której masz lot, niewdzięczna zołzo?
193
00:10:23,720 --> 00:10:25,520
Zadzwonimy po taksówkę.
194
00:10:25,640 --> 00:10:29,080
Albo po celników.
Niech ktoś deportuje tego przegrywa.
195
00:10:29,080 --> 00:10:32,120
Wynoś się z Australii. Pierwszym lotem.
196
00:10:32,120 --> 00:10:33,520
Pakuj się i wypad.
197
00:10:33,520 --> 00:10:35,880
Nie myśl o swoich embrionach.
198
00:10:35,880 --> 00:10:37,280
Myśl o imprezie.
199
00:10:37,280 --> 00:10:40,760
Jako że przekonałaś wszystkich,
w tym zakonnicę,
200
00:10:40,760 --> 00:10:44,280
która zapomniała o cnocie przebaczenia,
by mi nie pomagali,
201
00:10:44,280 --> 00:10:46,720
będę musiała wyciągnąć go sama.
202
00:10:47,880 --> 00:10:49,080
O kurwa.
203
00:10:50,600 --> 00:10:52,640
Chyba trafiła w jakiś nerw.
204
00:10:54,760 --> 00:10:57,120
Udało ci się. Ostatnia kura.
205
00:10:58,600 --> 00:11:01,080
Świetnie, Niewidzialna Lauro.
Poszukaj klatki.
206
00:11:01,080 --> 00:11:02,480
Nie chcę jej zabijać.
207
00:11:02,480 --> 00:11:05,640
Mam wobec ciebie wielkie plany,
moja pieczona koleżanko.
208
00:11:08,600 --> 00:11:09,920
Czy ty siebie słyszysz?
209
00:11:12,640 --> 00:11:17,240
Ja jestem tą złą,
bo wrzuciłam laskę do morza,
210
00:11:17,240 --> 00:11:20,000
kiedy ty planujesz dla wszystkich
211
00:11:20,000 --> 00:11:23,320
zbiorowe samobójstwo
i pogwizdujesz przy pracy.
212
00:11:25,840 --> 00:11:26,880
Wszystko gra?
213
00:11:28,920 --> 00:11:30,840
To dlatego, że nie bierzesz leków?
214
00:11:32,760 --> 00:11:35,920
Nie biorę ich jeden dzień, idiotko.
215
00:11:35,920 --> 00:11:38,200
To, co właśnie widzisz, Zoe,
216
00:11:38,200 --> 00:11:41,240
to fakt, że nie musimy martwić się już...
217
00:11:41,240 --> 00:11:44,600
ani przyszłością, ani przetrwaniem.
218
00:11:44,600 --> 00:11:47,800
A co najważniejsze, tobą.
219
00:11:48,720 --> 00:11:52,360
Nie muszę się martwić tym,
ile czasu spędzimy razem,
220
00:11:52,360 --> 00:11:55,040
skoro i tak zaraz czeka nas koniec.
221
00:11:55,040 --> 00:11:57,480
Po prostu...
nie mogę się, kurwa, doczekać.
222
00:12:00,440 --> 00:12:02,960
Wiem, że cię zawiodłam.
223
00:12:02,960 --> 00:12:05,440
W porządku, olej mnie. Żaden problem.
224
00:12:05,440 --> 00:12:07,920
Ale proszę, Meals, nie poddawaj się.
225
00:12:07,920 --> 00:12:09,760
Nie rezygnuj z życia.
226
00:12:11,160 --> 00:12:12,840
Grzybki gotowe.
227
00:12:14,000 --> 00:12:15,080
Pilnuj tyłów.
228
00:12:18,240 --> 00:12:19,360
Kura na mnie nasrała.
229
00:12:24,480 --> 00:12:27,480
Zobaczymy,
jak będziecie się bawić bez muzyki!
230
00:13:36,520 --> 00:13:38,720
- Teresa!
- Czego chcesz, Sandy?
231
00:13:38,720 --> 00:13:40,360
Teresa, wracaj tu!
232
00:13:42,160 --> 00:13:43,200
Teresa!
233
00:13:43,200 --> 00:13:44,760
Wracaj, kuźwa.
234
00:13:47,000 --> 00:13:47,920
Zamknij się!
235
00:13:54,320 --> 00:13:55,920
No dawaj, łajzo!
236
00:13:59,200 --> 00:14:01,240
O mój Boże, to jest niesamowite.
237
00:14:03,240 --> 00:14:04,160
Co?
238
00:14:04,840 --> 00:14:08,200
- O mój Boże!
- No nie?
239
00:14:08,200 --> 00:14:12,400
To prawie przebija Thirsty Merc.
Saskia znowu górą.
240
00:14:13,440 --> 00:14:15,000
Właściwie to Genevieve.
241
00:14:15,000 --> 00:14:17,320
Jej wizja, logistyka, wystrój.
242
00:14:17,320 --> 00:14:20,560
Idealna osoba, by zorganizować
ostatni bal w historii.
243
00:14:21,040 --> 00:14:22,160
Dobra robota.
244
00:14:22,160 --> 00:14:23,280
Zapraszamy!
245
00:14:23,960 --> 00:14:27,400
Ja połamałam trochę gąbek i takie tam.
246
00:14:27,400 --> 00:14:29,320
Widziałyście graffiti?
247
00:14:29,320 --> 00:14:30,640
To też Genevieve.
248
00:14:30,640 --> 00:14:33,440
Dacie wiarę? Laska ma łeb jak sklep.
249
00:14:33,440 --> 00:14:36,760
- Jest genialna.
- Pociśnij po mnie w końcu.
250
00:14:36,760 --> 00:14:39,680
Ta fałszywa miłość jest o wiele gorsza.
251
00:14:40,560 --> 00:14:42,560
Nie udaję.
252
00:14:44,600 --> 00:14:46,600
Myślałam, że między nami okej.
253
00:14:49,360 --> 00:14:50,800
Przepraszam, Genevieve.
254
00:14:51,880 --> 00:14:53,880
Rozkręcamy wiksę.
255
00:14:58,160 --> 00:14:59,840
Co to za gówno?
256
00:14:59,840 --> 00:15:01,840
Został tylko chrześcijański rock.
257
00:15:01,840 --> 00:15:05,160
Zoe połamała wszystkie płyty.
Musiałam improwizować.
258
00:15:05,160 --> 00:15:06,920
Sama sobie improwizuj.
259
00:15:06,920 --> 00:15:10,200
Będziecie tańczyć
i będzie wam się podobało.
260
00:15:10,200 --> 00:15:13,200
Pięć, sześć, siedem, osiem, tańczymy.
261
00:15:26,080 --> 00:15:29,760
Nie odkręcę tego, co ci zrobiłam...
262
00:15:31,320 --> 00:15:35,360
ale zawsze tyle dla nas robiłaś.
263
00:15:35,360 --> 00:15:38,360
Zasługujesz, by dobrze się bawić.
264
00:15:38,360 --> 00:15:41,000
- Ale drinki...
- Poradzę sobie.
265
00:15:44,360 --> 00:15:45,800
A teraz zeruj, Genevieve.
266
00:15:46,560 --> 00:15:49,640
Zeruj, zeruj, zeruj.
267
00:15:53,520 --> 00:15:54,760
Okej.
268
00:16:04,120 --> 00:16:05,760
Dajesz!
269
00:16:10,720 --> 00:16:12,240
Pierdol się, Frango.
270
00:16:12,240 --> 00:16:16,600
Zero punktów za skilla,
ale dziesięć za lolcontent, no nie, Megs?
271
00:16:26,520 --> 00:16:28,360
Muszę odzyskać moje wiadro!
272
00:16:30,560 --> 00:16:34,240
Amelio. Proszę, nie rób tego.
273
00:16:35,000 --> 00:16:37,320
Nikt ci nie powiedział?
Nie jesteś zaproszona.
274
00:16:41,840 --> 00:16:43,400
Megan, to głupie.
275
00:16:43,760 --> 00:16:44,600
Co?
276
00:16:45,960 --> 00:16:48,880
Jej stopy są jak imadło. To bez sensu.
277
00:16:53,200 --> 00:16:55,000
- Kuźwa, kuźwa!
- O mój Boże.
278
00:16:55,000 --> 00:16:56,400
Kto normalny kręci suty?
279
00:16:56,400 --> 00:16:58,280
Co mam zrobić? Ściągnąć ją?
280
00:16:58,280 --> 00:17:00,600
Nie, oderwie mi sutki!
281
00:17:00,600 --> 00:17:01,560
Okej.
282
00:17:04,560 --> 00:17:06,760
Jak śmiesz? Puść!
283
00:17:06,760 --> 00:17:08,400
Nie, póki nie puścisz Megan.
284
00:17:08,400 --> 00:17:11,000
Co cię to? Już się nie przyjaźnicie.
285
00:17:11,000 --> 00:17:13,080
Dajcie mi Teresę, a odejdę.
286
00:17:13,080 --> 00:17:16,080
Zdążyłam się zorientować,
że wszyscy są do bani.
287
00:17:16,080 --> 00:17:17,280
Trochę ci to zajęło.
288
00:17:17,280 --> 00:17:20,160
Tak, młoda ja chciała mieć
więcej przyjaciół.
289
00:17:20,160 --> 00:17:22,680
Boże. Zaczyna kręcić!
290
00:17:22,680 --> 00:17:25,320
Ale z drugiej strony myślała,
że lubi chłopców,
291
00:17:25,320 --> 00:17:27,200
a bojówki są szczytem mody.
292
00:17:27,200 --> 00:17:30,240
- Przepraszam.
- Przeprosiny przyjęte. Ściągaj ją.
293
00:17:35,080 --> 00:17:36,960
Przez was chce mi się rzygać.
294
00:17:38,720 --> 00:17:41,040
Jestem dumna, że nie pijesz,
295
00:17:41,040 --> 00:17:43,560
ale pora iść na bal.
296
00:17:43,680 --> 00:17:46,000
- Serio?
- To ostatni bal ever. Czy to ważne?
297
00:17:46,800 --> 00:17:51,520
Chcę, ale powiem ci,
że dobrze mi bez alko.
298
00:17:52,680 --> 00:17:53,920
Po prostu...
299
00:17:54,480 --> 00:17:58,560
Znów czuję,
a jeśli to ostatnia impreza ever,
300
00:17:59,800 --> 00:18:01,320
chcę ją poczuć.
301
00:18:03,240 --> 00:18:04,320
Okej.
302
00:18:06,800 --> 00:18:11,280
Nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem,
ale chuj, nie musimy pić.
303
00:18:12,760 --> 00:18:15,800
Możemy ją tu zostawić?
304
00:18:15,800 --> 00:18:17,760
Myślisz głową.
305
00:18:17,760 --> 00:18:20,400
A trzeba myśleć sutkami. Chodź.
306
00:18:49,560 --> 00:18:51,080
Hej, stara.
307
00:18:52,760 --> 00:18:55,480
Pomyślałam, że sprawię ci przyjemność.
308
00:18:58,720 --> 00:18:59,760
Tylko...
309
00:19:05,800 --> 00:19:09,080
Nie powinnyśmy były ci tego robić.
310
00:19:10,080 --> 00:19:12,480
Przepraszam, Sandy. Naprawdę.
311
00:19:14,040 --> 00:19:15,520
Słabi stanowią ciężar.
312
00:19:16,440 --> 00:19:18,080
A chodzi o przetrwanie. Łapię.
313
00:19:18,200 --> 00:19:21,880
Powinnam była wiedzieć.
Wasza trójka nigdy mnie tu nie chciała.
314
00:19:22,920 --> 00:19:24,720
Nasza trójka?
315
00:19:24,720 --> 00:19:27,640
Teresy z nami nie było.
316
00:19:27,640 --> 00:19:28,720
Właśnie.
317
00:19:28,720 --> 00:19:30,240
Nigdy nie była prowodyrem,
318
00:19:30,240 --> 00:19:32,920
ale też nigdy was nie powstrzymała.
319
00:19:35,040 --> 00:19:36,000
Tak.
320
00:19:36,760 --> 00:19:40,800
Największe kłopoty są przez to,
czego nie mówisz.
321
00:19:40,920 --> 00:19:44,000
Boże. Ciągle zapominam.
322
00:19:45,640 --> 00:19:47,080
No nie wiem, Sandy.
323
00:19:47,200 --> 00:19:50,080
Całe życie próbowałam
dopasować się do dziewczyn.
324
00:19:50,080 --> 00:19:54,480
A teraz, przez to, co ci zrobiłam,
wszystko popsułam.
325
00:19:54,480 --> 00:19:58,920
Ale... to nie fair,
żebyś przeze mnie cierpiała.
326
00:19:58,920 --> 00:20:01,160
- Czyli mnie uwolnisz?
- W życiu.
327
00:20:01,160 --> 00:20:04,640
Żartujesz?
Masz naszyjnik z mewich czaszek.
328
00:20:04,640 --> 00:20:08,640
Nie, ale my, odrzuceni,
też zasługujemy na ostatnią wieczerzę.
329
00:20:08,640 --> 00:20:10,800
Może przyniosę nam jakieś jedzenie?
330
00:20:10,920 --> 00:20:13,000
Zakładam, że ma być bez glutenu?
331
00:20:13,560 --> 00:20:15,800
Moje jelito jest czyste jak łza.
332
00:20:16,320 --> 00:20:17,440
Super.
333
00:20:18,080 --> 00:20:19,080
Hej, Zo.
334
00:20:21,200 --> 00:20:24,320
- Dzięki za torebkę.
- W końcu to D'Amiré.
335
00:20:35,960 --> 00:20:37,160
No nie.
336
00:20:42,200 --> 00:20:43,480
Cześć, mała.
337
00:20:50,720 --> 00:20:53,640
No już. Uciekaj.
338
00:20:53,640 --> 00:20:56,400
Tak. Dobrze.
339
00:20:56,920 --> 00:20:58,240
Uciekaj.
340
00:20:58,240 --> 00:20:59,800
No dawaj. Wiej.
341
00:21:04,440 --> 00:21:06,000
Jajka.
342
00:21:07,240 --> 00:21:08,680
Tak. Ja pierdolę.
343
00:21:08,680 --> 00:21:10,640
Mam nadzieję, że lubisz sadzone.
344
00:21:15,200 --> 00:21:16,080
Kurwa.
345
00:21:18,800 --> 00:21:20,560
Piratka mnie oszukała.
346
00:21:26,240 --> 00:21:28,080
To obrzydliwe, Sandy.
347
00:21:45,240 --> 00:21:47,680
Hej, łobuziaro, jak uciekłaś?
348
00:21:47,680 --> 00:21:49,400
Napijesz się? Warto.
349
00:21:49,400 --> 00:21:50,720
Alkohol jest super.
350
00:21:50,720 --> 00:21:52,960
Nie, dzięki, to nie czas.
351
00:21:58,520 --> 00:22:00,600
Podziemny krąg jest tam.
352
00:22:08,640 --> 00:22:11,000
Od kiedy jesteś taka silna?
353
00:22:11,000 --> 00:22:12,880
Od sześciu miesięcy, zdziro!
354
00:22:12,880 --> 00:22:14,560
- Ej!
- Dokąd mnie ciągniesz?
355
00:22:14,560 --> 00:22:16,080
Stój.
356
00:22:16,600 --> 00:22:20,080
Jeśli chcesz zabić Teresę,
bo nigdy się za tobą nie wstawiła,
357
00:22:20,080 --> 00:22:22,920
to przynajmniej zacieraj
ślady wymiocin.
358
00:22:22,920 --> 00:22:24,680
Nie. Przyda mi się żywa.
359
00:22:24,680 --> 00:22:29,120
Nie możesz też zmusić jej,
by żyła z tobą na morzu,
360
00:22:29,120 --> 00:22:31,520
póki nie przyzna,
że jest twoją przyjaciółką,
361
00:22:31,520 --> 00:22:33,720
w przebłysku syndromu sztokholmskiego.
362
00:22:33,720 --> 00:22:35,160
Chwileczkę.
363
00:22:36,360 --> 00:22:37,520
Co to?
364
00:22:40,160 --> 00:22:43,360
Nażarłaś się na imprezie.
365
00:22:43,920 --> 00:22:45,520
A ja zrobiłam nam jajka.
366
00:22:45,520 --> 00:22:47,440
- Co? Nie, Zoe.
- Aleś ty tępa.
367
00:22:47,440 --> 00:22:49,680
To nie ciąża spożywcza.
368
00:22:49,680 --> 00:22:51,640
To normalna ciąża.
369
00:22:52,080 --> 00:22:53,440
Stąd te wymioty.
370
00:22:53,600 --> 00:22:56,000
- Jest w ciąży, Zoe.
- Chwila.
371
00:22:56,400 --> 00:22:58,000
- Jak?
- Jak?
372
00:22:58,000 --> 00:23:00,920
Kiedy mężczyzna i kobieta
bardzo się kochają,
373
00:23:00,920 --> 00:23:03,000
mogą... Jeb się, zdziro!
374
00:23:03,000 --> 00:23:05,000
Wiesz, jaka byłam samotna?
375
00:23:05,000 --> 00:23:07,440
Też byś wyruchała
hiszpańskiego kajakarza Raula.
376
00:23:07,440 --> 00:23:10,880
Mówiłaś, że tam nikogo nie ma.
377
00:23:10,880 --> 00:23:13,720
A jest tam co najmniej jeden Raul.
378
00:23:13,720 --> 00:23:16,800
- Okłamałaś nas.
- Tak, kłamałam. Nie znasz mnie?
379
00:23:16,800 --> 00:23:18,880
Tylko tak mogłam przekonać Teresę,
380
00:23:18,880 --> 00:23:21,920
by zrezygnowała ze swoich pupili
i wychowała moje dziecko.
381
00:23:21,920 --> 00:23:24,120
Nie zastąpisz moich embrionów.
382
00:23:24,120 --> 00:23:28,280
Nie. Wróć do momentu,
gdzie przyznałaś, że są tam inni ludzie.
383
00:23:28,280 --> 00:23:30,560
- Dziękuję.
- Czemu nie, Tereso?
384
00:23:31,000 --> 00:23:33,560
Czy nie tego zawsze chciałaś?
385
00:23:34,120 --> 00:23:38,360
Byłaś beznadziejną przyjaciółką
i jesteś mi to winna.
386
00:23:38,360 --> 00:23:41,520
- Idziemy.
- Sandy. Kto tam jest?
387
00:23:41,520 --> 00:23:44,560
Ludzie, Zoe. Ludzie.
388
00:23:44,560 --> 00:23:48,000
Statki wycieczkowe pełne chorych.
Wioski z kontenerów.
389
00:23:48,000 --> 00:23:51,200
Gang dzieciaków z Perth
na skuterach wodnych.
390
00:23:51,200 --> 00:23:52,640
Zadowolona? Wskakuj.
391
00:23:52,640 --> 00:23:54,400
- Nie!
- Sandy!
392
00:23:54,920 --> 00:23:58,200
Nigdzie się nie wybierasz. Wrócisz tam
393
00:23:58,200 --> 00:24:01,560
i powiesz im, co wiesz,
zanim wszystko zjedzą.
394
00:24:03,640 --> 00:24:04,720
Żartujesz?
395
00:24:05,280 --> 00:24:07,120
Jestem im coś winna, Zoe?
396
00:24:07,920 --> 00:24:11,600
Chujowy rok na zadupiu
i próbę zabójstwa.
397
00:24:12,480 --> 00:24:16,680
Wróciłam po to, by wam dojebać,
zabrać Teresę i...
398
00:24:29,800 --> 00:24:31,320
Co, kurwa?
399
00:24:31,320 --> 00:24:33,760
Zoe! Nie musisz tego robić.
400
00:24:33,760 --> 00:24:35,600
Wiem. To niefajne.
401
00:24:35,600 --> 00:24:39,600
Bardzo mi z tym źle.
Ale nie zostawiłaś mi wyboru.
402
00:24:39,600 --> 00:24:42,040
Idź tam i powiedz im prawdę.
403
00:24:44,360 --> 00:24:47,000
Przestańcie i słuchajcie!
404
00:24:48,320 --> 00:24:49,560
Potrzebuję jej!
405
00:24:50,040 --> 00:24:52,200
Wracaj, proszę.
406
00:24:52,200 --> 00:24:55,200
Pamiętacie, jak gniewałyście się na...
407
00:24:55,200 --> 00:24:59,560
Gniewałyście się na mnie,
bo nie powiedziałam, że świat się kończy.
408
00:24:59,560 --> 00:25:02,000
Pamiętacie? Wcale tak nie jest.
409
00:25:02,000 --> 00:25:04,760
Okej, wiecie... Wcale tak nie jest,
410
00:25:04,760 --> 00:25:07,400
bo tam wciąż są ludzie. Co?
411
00:25:11,080 --> 00:25:12,280
Amelio!
412
00:25:14,800 --> 00:25:17,880
Hej, Amelia. Chryste Panie, Bicky!
413
00:25:19,880 --> 00:25:20,880
Amelio!
414
00:25:22,800 --> 00:25:25,000
Próba mikrofonu, un, deux, trois.
415
00:25:25,000 --> 00:25:26,880
Słuchajcie, zołzy.
416
00:25:29,880 --> 00:25:32,120
Amelio, muszę ci coś powiedzieć.
417
00:25:34,960 --> 00:25:38,080
Kto ją wpuścił?
W porządku, wiecie, co robić.
418
00:25:38,440 --> 00:25:40,240
- Ignorujcie ją.
- Amelio...
419
00:25:40,240 --> 00:25:41,320
Boże, dziewczyny!
420
00:25:42,720 --> 00:25:43,920
Hańba!
421
00:25:44,080 --> 00:25:45,680
O mój Boże!
422
00:25:45,680 --> 00:25:48,400
Jako że nigdy
nie miałam okazji przemawiać...
423
00:25:48,400 --> 00:25:51,440
- Amelio!
- Boże. Trochę szacunku.
424
00:25:51,440 --> 00:25:53,720
...bo uciekłam z dozorcą
425
00:25:53,720 --> 00:25:56,000
i wpadłam z trojaczkami.
426
00:25:57,800 --> 00:26:02,080
Więc zrobię to teraz. Tak!
427
00:26:03,760 --> 00:26:06,440
- Ugryzłaś moją psiapsi?
- Amelio!
428
00:26:08,240 --> 00:26:10,440
Dziewczęta z Ridge Heights.
429
00:26:14,400 --> 00:26:17,280
To było wyjątkowe pół roku, co?
430
00:26:17,720 --> 00:26:19,800
- Siedem miesięcy.
- Wzloty, upadki.
431
00:26:19,800 --> 00:26:22,040
- Upadki.
- Głównie upadki,
432
00:26:22,040 --> 00:26:23,480
jeśli mam być szczera.
433
00:26:24,400 --> 00:26:25,920
Ale spójrzcie na nas teraz.
434
00:26:29,240 --> 00:26:32,040
Stoimy nad pustką.
435
00:26:33,720 --> 00:26:37,160
- Patrząc w świetlaną przyszłość...
- Pomocy!
436
00:26:37,160 --> 00:26:38,960
...która nie nadejdzie.
437
00:26:38,960 --> 00:26:42,120
Ale bez obaw.
438
00:26:42,120 --> 00:26:45,200
Wznieśmy toast...
439
00:26:45,480 --> 00:26:47,640
Za grzywkę
440
00:26:47,640 --> 00:26:49,960
i zapomnienie!
441
00:26:49,960 --> 00:26:51,800
Grzywka? Co, kurwa?
442
00:26:56,560 --> 00:26:59,320
Pozwólcie, że przedstawię wam
443
00:26:59,320 --> 00:27:01,080
naszego gościa honorowego...
444
00:27:01,760 --> 00:27:04,280
ostatnią kurę!
445
00:27:17,000 --> 00:27:18,120
Powiem wam,
446
00:27:18,120 --> 00:27:21,080
że ona też nie była gotowa
na spotkanie ze stwórcą.
447
00:27:21,080 --> 00:27:23,680
- Tchórz!
- Tak, Genevieve.
448
00:27:23,680 --> 00:27:25,480
Jakimś cudem uciekła,
449
00:27:25,480 --> 00:27:28,280
a ja znalazłam ją,
kiedy srała do poidełka.
450
00:27:28,280 --> 00:27:30,120
Ja srałam już wszędzie.
451
00:27:30,120 --> 00:27:31,840
Drogie panie.
452
00:27:31,840 --> 00:27:37,080
Oto ostatnia rzecz, którą zjemy.
453
00:27:40,160 --> 00:27:41,240
Pomocy!
454
00:27:49,000 --> 00:27:50,680
Nie zostawiłyście mi wyboru.
455
00:27:50,680 --> 00:27:52,240
Mokry paluch, zołzy!
456
00:28:04,200 --> 00:28:05,960
Sandy jest w ciąży!
457
00:28:08,360 --> 00:28:10,600
- Tam wciąż są ludzie.
- Co?
458
00:28:12,880 --> 00:28:14,520
Przepraszam?
459
00:28:14,520 --> 00:28:16,960
Przestańcie żreć.
460
00:28:16,960 --> 00:28:20,240
Wciąż jest nadzieja. Możemy przetrwać.
461
00:28:24,800 --> 00:28:28,400
To cudownie, ale zabiłaś ostatnią kurę.
462
00:28:35,480 --> 00:28:36,440
Szlag.
463
00:29:59,160 --> 00:30:01,160
Napisy: Jakub Jadowski
464
00:30:01,160 --> 00:30:03,240
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem
Maciej Kowalski