1 00:00:11,480 --> 00:00:14,760 Witam drogie panie z Ridge Heights, 2 00:00:14,760 --> 00:00:16,920 robotników z platformy, Szerpów 3 00:00:16,920 --> 00:00:20,880 i ocalałych słuchaczy z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. 4 00:00:20,880 --> 00:00:23,320 Odkąd nas zalało, minęły 44 dni, 5 00:00:23,320 --> 00:00:25,560 i nie chwaląc się, idzie świetnie. 6 00:00:25,560 --> 00:00:27,760 Wcale mnie to nie dziwi. Jeśli byliście 7 00:00:27,760 --> 00:00:30,880 na weekendzie panieńskim w domku na plaży, 8 00:00:30,880 --> 00:00:34,600 to wiecie, że kobiety potrafią wszystko załatwić. 9 00:00:35,640 --> 00:00:37,200 Wiadomo powszechnie, że kluczem 10 00:00:37,320 --> 00:00:40,000 do udanego weekendu panieńskiego jest druhna, 11 00:00:40,000 --> 00:00:43,640 a dla nas tą kobietą jest Saskia Van Der Beek. 12 00:00:43,640 --> 00:00:46,120 Nasze motto? Jedź albo zgiń! 13 00:00:46,120 --> 00:00:47,200 Jedź albo zgiń! 14 00:00:49,240 --> 00:00:50,920 Jedź albo zgiń! 15 00:00:52,160 --> 00:00:54,280 Czy jest wkurzająca? Owszem. 16 00:00:54,280 --> 00:00:56,880 Ktoś chciałby ją zastąpić? Za cholerę. 17 00:01:05,560 --> 00:01:08,520 Bo bez tej kobiety nie dostaniemy ani deski serów, 18 00:01:08,520 --> 00:01:10,200 ani stolika z widokiem, 19 00:01:10,200 --> 00:01:14,360 ani pasujących szlafroków, które założymy tylko raz. 20 00:01:14,880 --> 00:01:16,560 Kubeczek menstruacyjny zajęty. 21 00:01:17,760 --> 00:01:19,720 Ona zawsze ma długi okres. 22 00:01:27,200 --> 00:01:31,880 A ponieważ kładzie nacisk na ćwiczenia, ograniczone racje żywnościowe 23 00:01:31,880 --> 00:01:35,920 i skrupulatną pielęgnację włosów, wyglądamy lepiej niż kiedykolwiek. 24 00:01:38,720 --> 00:01:40,360 Szybciej, mocniej! 25 00:01:40,800 --> 00:01:43,320 Bez jazdy nie ma radia i ratunku. Jazda! 26 00:01:43,320 --> 00:01:45,080 Ruchy! 27 00:01:45,080 --> 00:01:46,760 Jazda! 28 00:01:46,760 --> 00:01:49,800 Wiem, wiem. Kogo to obchodzi? 29 00:01:49,800 --> 00:01:51,400 Nikt nas nie widzi. 30 00:01:51,400 --> 00:01:55,440 Ale włosy stały się dla nas jedyną pozostałością po normalności. 31 00:01:55,720 --> 00:01:59,040 I za cholerę nie odpuścimy. 32 00:01:59,600 --> 00:02:01,520 Kończymy dzisiejszą transmisję. 33 00:02:01,520 --> 00:02:05,720 Jeśli ktoś mnie słyszy, prosimy o łódź ratunkową. 34 00:02:05,720 --> 00:02:11,440 Jesteśmy 34,4100 stopni na południe i 150,3037 stopni na wschód. 35 00:02:12,040 --> 00:02:13,240 Bez odbioru. 36 00:02:19,000 --> 00:02:22,280 {\an8}Absolwentki 37 00:02:31,440 --> 00:02:32,560 Spóźniłaś się. 38 00:02:34,720 --> 00:02:36,160 Zdecydowanie naładowany. 39 00:02:36,160 --> 00:02:38,880 Wiesz, że wystarczy podłączyć. 40 00:02:38,880 --> 00:02:41,840 Jasne, ale tak jest zabawniej. 41 00:02:44,120 --> 00:02:45,040 Słuchaj... 42 00:02:45,960 --> 00:02:48,760 Nie wiem, który żałosny nauczyciel angielskiego 43 00:02:48,760 --> 00:02:52,440 przekonał bibliotekę, żeby kupiła Prawo ulicy 44 00:02:52,440 --> 00:02:56,240 jako materiał edukacyjny dla nastolatek, ale bardzo mu dziękuję. 45 00:03:07,920 --> 00:03:09,400 Gdzie je znalazłaś? 46 00:03:10,400 --> 00:03:11,880 W biurku Gerrarty'ego. 47 00:03:13,360 --> 00:03:15,200 Dupek miał określone preferencje. 48 00:03:15,200 --> 00:03:18,360 Przykro mi, że w tobie nikt nie dostrzegł potencjału, 49 00:03:18,360 --> 00:03:19,560 ale skończyłaś? 50 00:03:19,560 --> 00:03:20,840 To zależy, Sas. 51 00:03:22,320 --> 00:03:23,520 Sandy wciąż jest martwa? 52 00:03:24,280 --> 00:03:25,560 Mam nadzieję, że nie. 53 00:03:27,200 --> 00:03:30,400 Bo minęły już 44 dni, 54 00:03:30,400 --> 00:03:32,400 więc jest raczej supermartwa. 55 00:03:32,880 --> 00:03:35,160 Wiesz kto jeszcze jest supermartwy? 56 00:03:35,960 --> 00:03:38,640 Stringer Bell, sezon trzeci. Miłego oglądania. 57 00:03:38,640 --> 00:03:40,720 Do chuja pana! Nie! Ty... 58 00:03:41,720 --> 00:03:43,920 Tylko nie Stringer Bell. Ja pierdolę. 59 00:04:04,600 --> 00:04:05,840 O nie. 60 00:04:05,840 --> 00:04:07,720 Boże. Zabiłyśmy ją. 61 00:04:07,720 --> 00:04:08,880 Wszystko gra? 62 00:04:09,960 --> 00:04:11,800 Leczniczy plaskacz. 63 00:04:15,760 --> 00:04:17,000 Nadal żyję. 64 00:04:17,480 --> 00:04:18,560 Oszukali mnie. 65 00:04:20,960 --> 00:04:24,200 Dobra, Niewidzialna Lauren żyje. 66 00:04:24,200 --> 00:04:25,920 Wracać na rowery. 67 00:04:25,920 --> 00:04:26,920 Serio? 68 00:04:27,520 --> 00:04:28,360 Dajcie spokój. 69 00:04:28,360 --> 00:04:31,480 - Mówisz poważnie? - Chcecie zostać tu na zawsze? 70 00:04:31,480 --> 00:04:35,600 Bo tak będzie, jeśli każdego dnia nie wyślemy sygnału radiowego. 71 00:04:35,600 --> 00:04:37,880 Bez jazdy nie ma radia i ratunku. 72 00:04:37,880 --> 00:04:39,760 - Ale... - Na rowery! 73 00:04:42,160 --> 00:04:44,480 To niebezpieczne. 74 00:04:45,240 --> 00:04:48,760 Wykańczamy się, ładując baterie, ale po co? 75 00:04:48,760 --> 00:04:52,920 Żeby zebrać się wokół laptopa i obejrzeć czwarty sezon Siódmego nieba? 76 00:04:54,520 --> 00:04:57,080 W tym sezonie z blondyna robi się ciacho. 77 00:04:57,080 --> 00:04:59,320 Dobra, Simon jest świetny. 78 00:04:59,320 --> 00:05:02,880 Saskia, nie musimy marnować prądu 79 00:05:02,880 --> 00:05:05,640 na prostownice i lokówki. 80 00:05:05,640 --> 00:05:10,240 Sygnały radiowe, białko i odpoczynek powinny być najważniejsze. 81 00:05:11,240 --> 00:05:15,160 Schludna fryzura jest jak praca z domu i ścielenie łóżka. 82 00:05:15,160 --> 00:05:16,520 Wyznacza standard. 83 00:05:16,520 --> 00:05:18,240 A ten standard? 84 00:05:18,360 --> 00:05:19,920 Oddycha, prawda? 85 00:05:21,800 --> 00:05:25,680 Jak na kogoś, kto poświęcił życie równości menstruacyjnej, 86 00:05:25,680 --> 00:05:28,120 okazujesz sporo mizoginii, 87 00:05:28,760 --> 00:05:29,680 obłudna szefowo. 88 00:05:31,120 --> 00:05:32,080 Zabolało. 89 00:05:35,280 --> 00:05:37,160 Nie nienawidzę kobiet, Pepé. 90 00:05:38,040 --> 00:05:39,200 Nienawidzę ciebie. 91 00:05:41,240 --> 00:05:42,920 A następnym razem 92 00:05:42,920 --> 00:05:47,160 nie chcę widzieć na twojej głowie ani jednego niesfornego kosmyka. 93 00:05:47,440 --> 00:05:48,840 Rozumiemy się? 94 00:05:50,720 --> 00:05:51,960 Podnieś ją. 95 00:05:55,120 --> 00:05:56,760 Nasze motto? 96 00:05:56,760 --> 00:05:58,040 Jedź albo zgiń! 97 00:05:58,040 --> 00:05:59,720 Jedź albo zgiń. 98 00:05:59,720 --> 00:06:01,320 Jedź albo... 99 00:06:02,120 --> 00:06:03,680 Zgiń. 100 00:06:04,240 --> 00:06:05,200 Zgiń! 101 00:06:08,280 --> 00:06:11,000 Pewna część mnie myśli sobie, 102 00:06:11,000 --> 00:06:14,880 że widziałam jej upadek i nic nie czułam... 103 00:06:17,120 --> 00:06:19,680 Ale to nie jest normalne, bo powinnam czuć... 104 00:06:21,320 --> 00:06:24,160 wyrzuty sumienia. 105 00:06:27,200 --> 00:06:30,880 Ale słyszę też jego głos, 106 00:06:32,280 --> 00:06:33,440 który mówi... 107 00:06:34,840 --> 00:06:38,800 Mówi: „Podjęłaś dobrą decyzję. 108 00:06:38,800 --> 00:06:42,680 „Jeśli przestaniecie jeździć, nie przetrwacie”. 109 00:06:43,320 --> 00:06:44,240 I... 110 00:06:45,800 --> 00:06:49,240 Mówi do mnie w ten sposób od lat. 111 00:06:49,240 --> 00:06:51,360 Gdy firma weszła na giełdę, 112 00:06:51,360 --> 00:06:54,520 od razu pomyślałam: „Boże, Ryan... 113 00:06:59,960 --> 00:07:02,480 „Ryan byłby ze mnie bardzo dumny”. 114 00:07:04,680 --> 00:07:08,400 Nie wiem, co z tym robić, bo nie... 115 00:07:09,000 --> 00:07:11,040 Nie rozumiem jak to możliwe... 116 00:07:11,880 --> 00:07:14,560 że osoba, która tak mnie zniszczyła, 117 00:07:15,440 --> 00:07:19,160 może motywować mnie w głowie do dalszego działania. 118 00:07:19,160 --> 00:07:20,280 Rozumiesz? 119 00:07:23,280 --> 00:07:24,400 To żenujące. 120 00:07:24,400 --> 00:07:28,000 Myślałam, że dawno temu rozwiązałam to z terapeutką, 121 00:07:28,000 --> 00:07:29,320 ale jak widać nie. 122 00:07:31,000 --> 00:07:32,320 Sas? 123 00:07:33,240 --> 00:07:35,640 Podłoga jest cholernie brudna. 124 00:07:35,640 --> 00:07:38,880 Boże, jesteś zajęta. 125 00:07:38,880 --> 00:07:41,040 - Wrócę później. - Nie. 126 00:07:42,120 --> 00:07:44,000 Mopujesz dywan, Sas. 127 00:07:44,000 --> 00:07:45,640 O co chodzi, Teresa? 128 00:07:47,120 --> 00:07:49,800 Wadłam sprawdzić, jak się czujesz. 129 00:07:49,800 --> 00:07:52,200 Dałaś popalić Pepé. 130 00:07:53,800 --> 00:07:55,000 I co? 131 00:07:55,720 --> 00:07:56,680 I... 132 00:07:58,520 --> 00:08:00,440 Może ma rację. 133 00:08:00,960 --> 00:08:05,360 Jeździmy do upadłego i jemy za mało, żeby to wytrzymać. 134 00:08:05,880 --> 00:08:07,800 Tak, masz rację. 135 00:08:08,080 --> 00:08:09,600 Ona się nie myli. 136 00:08:09,600 --> 00:08:11,680 - Potrzebujemy białka. - Tak. 137 00:08:12,200 --> 00:08:15,440 A to ty odpowiadasz za jedzenie. 138 00:08:16,560 --> 00:08:18,560 Więc gdzie jest to białko? 139 00:08:20,440 --> 00:08:21,800 Jasne. 140 00:08:23,880 --> 00:08:24,880 Masz rację. 141 00:08:26,000 --> 00:08:27,000 Zajmę się tym. 142 00:08:31,840 --> 00:08:34,440 Sas, wiesz, że zawsze możemy pogadać? 143 00:08:35,800 --> 00:08:37,040 O wszystkim. 144 00:08:39,320 --> 00:08:40,400 Właśnie gadałyśmy. 145 00:08:48,840 --> 00:08:49,960 Bardzo przepraszam. 146 00:08:52,360 --> 00:08:55,000 Phoebs, dasz nam coś na krechę? 147 00:08:55,400 --> 00:08:57,600 Mam nogi jak z waty, muszę odsapnąć. 148 00:08:59,200 --> 00:09:00,840 O mój Boże. 149 00:09:14,200 --> 00:09:16,000 Renee, możesz... 150 00:09:16,000 --> 00:09:18,080 Dowiesz się, co ona robi? 151 00:09:18,080 --> 00:09:19,960 A nie możecie pogadać? 152 00:09:19,960 --> 00:09:22,320 Nie tak wyglądają kłótnie. 153 00:09:22,960 --> 00:09:25,640 Spróbujesz wybadać, po co jej te akumulatory? 154 00:09:25,640 --> 00:09:27,520 Chce zasilić skuter wodny? 155 00:09:27,640 --> 00:09:29,040 To nie moja sprawa. 156 00:09:29,040 --> 00:09:30,480 Masz rację. 157 00:09:30,480 --> 00:09:33,080 Powiedz Zoe, że to też nie jej sprawa. 158 00:09:33,080 --> 00:09:35,760 - Amelia mówi... - Przekaż Amelii, 159 00:09:35,760 --> 00:09:39,880 że jako przedstawicielka samorządu uczniowskiego, dbam o dobro klasy. 160 00:09:40,760 --> 00:09:42,480 - Jasne. - Renee, 161 00:09:42,480 --> 00:09:46,160 przekaż Zoe, żeby zaczęła mieć obsesję na punkcie innej osoby. 162 00:09:46,160 --> 00:09:49,520 - Pewnie. - Mam ci odpuścić? Nie schlebiaj sobie. 163 00:09:49,640 --> 00:09:51,200 Mam wiele opcji. 164 00:09:51,840 --> 00:09:53,760 Przeciętna Lola, zakumplujemy się? 165 00:09:54,400 --> 00:09:55,520 Nie, dzięki. 166 00:09:56,520 --> 00:10:00,600 Przekaż Amelii, że Niewidzialna Laura się nie liczy. 167 00:10:00,600 --> 00:10:01,520 Powiedziała... 168 00:10:03,360 --> 00:10:05,360 Bardzo dojrzałe. 169 00:10:07,400 --> 00:10:08,720 Sudafed? 170 00:10:08,720 --> 00:10:10,880 - Syrop na kaszel? - Nie. 171 00:10:11,000 --> 00:10:12,040 Gałka muszkatołowa? 172 00:10:12,040 --> 00:10:13,320 - Nie. - Co? 173 00:10:13,320 --> 00:10:15,880 - Nie ma nawet gałki? - Nie ma. 174 00:10:16,520 --> 00:10:19,880 Z tego, co zostało, możecie się spizgać 175 00:10:19,880 --> 00:10:23,240 tylko Prolexoftem albo tabletką antykoncepcyjną. 176 00:10:24,480 --> 00:10:25,960 Weźmiemy piguły szczęścia. 177 00:10:26,360 --> 00:10:29,760 Chwila, tak dla jasności, 178 00:10:29,880 --> 00:10:32,120 antydepresant nie zapewni wam haju. 179 00:10:32,120 --> 00:10:36,120 Wpływa na procesy mózgowe dopiero po kilku tygodniach. 180 00:10:36,120 --> 00:10:37,040 Najwyraźniej. 181 00:10:37,040 --> 00:10:38,640 Nie gadasz z amatorkami. 182 00:10:38,640 --> 00:10:41,840 Dodamy jakiegoś detergentu, 183 00:10:41,840 --> 00:10:44,440 może odrobinę szamponu przeciwłupieżowego, 184 00:10:44,440 --> 00:10:47,440 trochę kleju na dokładkę i... 185 00:10:48,880 --> 00:10:50,520 Apokaliptyczny odlot. 186 00:10:50,880 --> 00:10:51,760 Nieźle. 187 00:10:52,200 --> 00:10:53,720 A może... 188 00:10:53,720 --> 00:10:58,000 A może pogodzisz się z Zoe, żeby nie potrzebować antydepresantów. 189 00:10:58,000 --> 00:11:00,760 - Nie tak działa depresja. - Szybciej. 190 00:11:00,760 --> 00:11:02,760 Czas to akumulatory. 191 00:11:03,400 --> 00:11:08,120 Kto dał ci bluzę, jak przez Kim Schneider wyglądałaś, jakbyś się zesrała? 192 00:11:08,120 --> 00:11:10,680 - Co za suka. - Jak możesz o tym wspominać? 193 00:11:10,680 --> 00:11:13,720 Wykorzystujesz to po tylu latach? 194 00:11:16,960 --> 00:11:18,400 Dobra. 195 00:11:18,720 --> 00:11:21,680 Zaryzykujemy zakrzepy i weźmiemy starą, nudną pigułę. 196 00:11:22,120 --> 00:11:24,360 - Bardzo dziękuję. -Ćpunka. 197 00:11:30,080 --> 00:11:31,360 Prolexoft, proszę. 198 00:11:31,360 --> 00:11:32,960 Trzy akumulatory. 199 00:11:32,960 --> 00:11:35,880 - Co? Czemu? - Widziałaś. Podaż i popyt. 200 00:11:35,880 --> 00:11:37,560 Nie możesz zwiększyć ceny. 201 00:11:38,200 --> 00:11:39,360 Mogę. 202 00:11:39,360 --> 00:11:40,920 Takie są zasady gry. 203 00:11:40,920 --> 00:11:44,160 Takie są zasady gry Takie są zasady gry 204 00:11:44,160 --> 00:11:47,480 Spadaj, spadaj... Następna! 205 00:11:52,960 --> 00:11:54,880 Tere Fere, co robisz? 206 00:11:55,160 --> 00:11:57,440 Jasna Anielka! 207 00:11:57,440 --> 00:11:59,720 Co z twoją maszynką do robienia kasy? 208 00:11:59,720 --> 00:12:03,200 Przegrałam walkę z oposem, próbując zdobyć jedzenie, 209 00:12:03,200 --> 00:12:05,160 więc teraz wędkuję. 210 00:12:10,680 --> 00:12:14,120 Nie sądziłam, że przywyknę do tego widoku. 211 00:12:15,560 --> 00:12:19,240 To głupie, ale wciąż wierzę, że ktoś nas uratuje. 212 00:12:19,240 --> 00:12:22,960 Jeśli my przeżyłyśmy, na pewno są inni ocalali. 213 00:12:23,480 --> 00:12:27,360 No jasne. To nawet nie jest najwyższy punkt w Australii, 214 00:12:27,360 --> 00:12:28,840 a co dopiero na świecie. 215 00:12:28,840 --> 00:12:32,440 W Wenecji pewnie mają przerąbane, ale w Brisbane? Wątpię. 216 00:12:32,440 --> 00:12:33,800 Zapamiętaj moje słowa. 217 00:12:33,800 --> 00:12:36,240 Brisbane jest niezniszczalne. 218 00:12:38,000 --> 00:12:42,000 Nie musisz tego powtarzać tylko dlatego, że tam są moje embriony. 219 00:12:42,760 --> 00:12:46,000 I Mitch! Cholera. Ciągle zapominam. 220 00:12:49,680 --> 00:12:50,800 Ale fajnie. 221 00:12:51,600 --> 00:12:54,360 Czemu wcześniej nie spędzałyśmy tak czasu? 222 00:12:55,160 --> 00:12:57,120 Saskia. 223 00:12:58,600 --> 00:13:00,360 Martwię się o nią. 224 00:13:02,880 --> 00:13:04,560 Spotkałaś jej terapeutkę? 225 00:13:04,560 --> 00:13:06,080 Boże, to o to chodziło? 226 00:13:06,080 --> 00:13:09,240 Tak. Nakryłam ją jakiś czas temu. 227 00:13:09,240 --> 00:13:12,000 Śpiewała karaoke do mopa. 228 00:13:12,760 --> 00:13:14,360 „Runaway” Corrsów. 229 00:13:17,640 --> 00:13:20,440 Trudno mi zgodzić się z Genevieve, ale ma rację. 230 00:13:20,440 --> 00:13:23,080 Saskia ma tragiczne priorytety. 231 00:13:24,360 --> 00:13:25,680 Moja kolej? 232 00:13:26,800 --> 00:13:28,640 Co wyprawia Amelia? 233 00:13:28,640 --> 00:13:33,000 Po co ładuje tyle akumulatorów? 234 00:13:35,080 --> 00:13:37,200 Ja cię rybię! 235 00:13:40,640 --> 00:13:43,320 - Nie wierzę! - Złowiłyśmy rybę. 236 00:13:43,320 --> 00:13:45,000 Mamy rybę. 237 00:13:45,480 --> 00:13:50,080 Dziko złowiona ryba w sosie z Vegemite. 238 00:13:50,080 --> 00:13:51,440 Dajcie spokój! 239 00:13:51,440 --> 00:13:54,320 Martha Stewart nie dorasta do pięt Teresie May. 240 00:13:54,320 --> 00:13:57,280 Łowi, zbiera, gotuje. 241 00:13:57,280 --> 00:14:01,520 W końcu zrobi z tego oposa swoją suczkę, co nie? 242 00:14:01,520 --> 00:14:03,560 To nasz Teddy Bear Grylls. 243 00:14:03,560 --> 00:14:04,760 Nie trzeba. 244 00:14:05,800 --> 00:14:07,200 Brawo, Teresa. 245 00:14:07,200 --> 00:14:08,440 Wcinajcie. 246 00:14:08,440 --> 00:14:09,840 Zasłużyłyście. 247 00:14:10,440 --> 00:14:12,360 Na zatrucie jadem kiełbasianym? 248 00:14:12,360 --> 00:14:15,000 Wyluzuj. To nie jest kiełbasa. 249 00:14:16,040 --> 00:14:17,920 Bo jad kiełbasiany! 250 00:14:29,200 --> 00:14:30,480 Tak. 251 00:14:31,320 --> 00:14:32,880 Świetnie się czuję. 252 00:14:34,320 --> 00:14:36,840 Ale beznadziejnie wyglądasz. Mogę? 253 00:14:37,320 --> 00:14:40,800 Dziękuję. To Pepé chciała białka. 254 00:14:40,800 --> 00:14:44,120 Powinna dostać kawałek o największej wartości odżywczej. 255 00:14:44,120 --> 00:14:46,400 Podaj jej gałki oczne. 256 00:14:46,400 --> 00:14:49,840 - Sas, nie żartuj. - Chcesz zjeść odbyt? 257 00:14:57,640 --> 00:15:00,320 Dwie gałki oczne... 258 00:15:01,680 --> 00:15:04,560 w glazurze z Vegemite. 259 00:15:06,400 --> 00:15:07,480 Masz wybór. 260 00:15:08,520 --> 00:15:09,920 Uczesz się 261 00:15:10,320 --> 00:15:11,560 albo jedz oczy. 262 00:15:26,320 --> 00:15:27,880 Smakuje jak słone winogrono. 263 00:15:34,520 --> 00:15:37,680 Było tak dobre, że zjem drugie. 264 00:15:49,640 --> 00:15:52,000 - Pomóżcie jej. - Boże! 265 00:15:52,720 --> 00:15:53,760 - Renee! - Cholera! 266 00:15:53,760 --> 00:15:56,560 - Pomóż jej! Renee! - Zrób coś! 267 00:16:06,280 --> 00:16:08,000 Brawo, Pepé. 268 00:16:26,600 --> 00:16:29,560 Nie powinnaś tu być o tej porze. Idź już. 269 00:16:29,560 --> 00:16:33,800 Jasne, przecież w wolnorynkowym modelu ekonomicznym 270 00:16:33,800 --> 00:16:37,440 postindustrialne przetrwanie najsilniejszych samo się reguluje. 271 00:16:38,040 --> 00:16:39,160 Nie! Co ty... 272 00:16:41,840 --> 00:16:43,160 Idź już. 273 00:17:02,680 --> 00:17:04,560 Wyglądasz na wykończoną, Sas. 274 00:17:06,560 --> 00:17:07,520 Do pełna. 275 00:17:16,640 --> 00:17:19,200 Paskudny nałóg, Phoebe. 276 00:17:19,200 --> 00:17:21,240 Lucinda też nienawidziła fajek. 277 00:17:23,280 --> 00:17:24,080 Kto? 278 00:17:24,200 --> 00:17:27,200 Ładna, młoda dziewczyna, stażystka u mnie w pracy. 279 00:17:27,200 --> 00:17:29,520 Nienawidziła palenia. 280 00:17:29,920 --> 00:17:31,680 Nie mogła nawet być w pobliżu. 281 00:17:31,680 --> 00:17:34,800 Ukończyła Ridge Heights trzy lata temu. 282 00:17:36,000 --> 00:17:37,160 Biedactwo. 283 00:17:37,560 --> 00:17:40,280 Gerrarty tak bardzo ją zauroczył, 284 00:17:40,280 --> 00:17:43,640 że wytatuowała sobie jego imię na klatce piersiowej. 285 00:17:44,560 --> 00:17:46,280 „Ryan”. 286 00:17:47,000 --> 00:17:49,240 Kursywą. W tym miejscu. 287 00:17:50,280 --> 00:17:53,080 Byli razem przez pół roku po ukończeniu szkoły, 288 00:17:53,200 --> 00:17:54,720 zanim żona się dowiedziała. 289 00:17:54,720 --> 00:17:56,480 - Dobrze się bawisz? - Tak. 290 00:17:57,520 --> 00:17:59,480 Dzięki, że pytasz. 291 00:18:00,320 --> 00:18:04,160 Uświadamiam najfajniejszą dziewczynę w szkole, że nie jest jedyna. 292 00:18:05,400 --> 00:18:06,400 Świetne uczucie. 293 00:18:11,520 --> 00:18:12,880 Dzięki za akumulator. 294 00:18:19,560 --> 00:18:21,640 Pół roku? Po prostu... 295 00:18:25,560 --> 00:18:30,520 Zaczęliśmy po egzaminach, a trzy tygodnie później ze mną skończył. 296 00:18:33,640 --> 00:18:35,920 Dochodziłam do siebie latami. 297 00:18:39,920 --> 00:18:41,280 Teraz jestem zazdrosna. 298 00:19:05,960 --> 00:19:08,040 - Strajk rowerowy, suko. - Co? 299 00:19:08,560 --> 00:19:10,560 Dopóki nie odpuścisz z włosami, 300 00:19:11,000 --> 00:19:12,160 nie będę jeździć. 301 00:19:16,480 --> 00:19:17,480 W porządku. 302 00:19:20,160 --> 00:19:21,400 Nie potrzebujemy cię. 303 00:19:21,960 --> 00:19:22,880 Rozumiesz? 304 00:19:23,720 --> 00:19:26,480 Możesz nic nie robić. 305 00:19:26,480 --> 00:19:28,400 Klasa sobie poradzi. 306 00:19:29,480 --> 00:19:33,320 Będziesz w szoku, gdy zrozumiesz, jak mało dla nas znaczysz. 307 00:19:34,080 --> 00:19:36,160 Nie będę się powtarzać. 308 00:19:36,160 --> 00:19:39,240 Jeśli nie będziesz jeździć, wylecisz z grupy. 309 00:19:40,800 --> 00:19:43,200 Jak z podręcznika dla wrednych lasek. 310 00:19:43,200 --> 00:19:45,240 „Nie możesz z nami siedzieć”. 311 00:19:45,720 --> 00:19:46,760 Nie możesz. 312 00:19:47,440 --> 00:19:51,560 Bez akumulatorów nie ma jedzenia, posłania ani ciepłej wody. 313 00:19:52,240 --> 00:19:56,440 Możesz siedzieć w wychodku, ale poza tym jesteś zdana na siebie. 314 00:19:56,440 --> 00:19:58,800 Sas, przesadzasz. 315 00:20:00,560 --> 00:20:03,080 Koza w wydaniu apokaliptycznym. 316 00:20:04,320 --> 00:20:07,040 Co zamierzasz? Zmusisz mnie? 317 00:20:07,040 --> 00:20:08,040 Nie. 318 00:20:08,800 --> 00:20:09,960 Ale one tak. 319 00:20:10,440 --> 00:20:13,080 Jeśli teraz nie pójdziesz do wychodka, 320 00:20:13,200 --> 00:20:15,200 żadna nie dostanie akumulatora. 321 00:20:15,200 --> 00:20:16,760 - Co? - Daj spokój. 322 00:20:16,760 --> 00:20:19,320 Mam dziś dostać szczoteczkę elektryczną. 323 00:20:19,960 --> 00:20:22,800 Genevieve, proszę, po prostu jedź. 324 00:20:23,080 --> 00:20:24,960 Albo umyj włosy. 325 00:20:24,960 --> 00:20:28,800 Bo nam zależy na tych akumulatorach. 326 00:20:42,800 --> 00:20:46,560 Jak przestaniecie tchórzyć, przyjdźcie do sracza. 327 00:20:47,320 --> 00:20:50,200 Niech żyje strajk rowerowy! 328 00:20:52,080 --> 00:20:54,320 Sas, daj spokój... 329 00:20:55,000 --> 00:20:57,760 Jest wkurzająca, ale nie możesz jej wygnać. 330 00:20:57,760 --> 00:20:59,560 Ma trochę racji. 331 00:20:59,680 --> 00:21:01,720 Mogłybyśmy jeździć nieco mniej 332 00:21:01,720 --> 00:21:04,440 i dbać o włosy co drugi dzień. Prawda? 333 00:21:06,440 --> 00:21:09,680 Dobry pomysł. Są trudne w utrzymaniu. 334 00:21:10,000 --> 00:21:11,080 Zgadzasz się? 335 00:21:12,080 --> 00:21:13,760 - Tak. - Dobra. 336 00:21:13,760 --> 00:21:16,760 - Z powodu waszego wybuchu... - Co robisz? 337 00:21:16,760 --> 00:21:19,760 - Nie przehandlujesz akumulatora. - To nie fair. 338 00:21:19,760 --> 00:21:23,320 Nie zapominajcie, kurwa, że ja to wszystko stworzyłam. 339 00:21:23,520 --> 00:21:26,400 Jeśli chcecie siedzieć w ciemności i srać w lesie 340 00:21:26,400 --> 00:21:28,760 jak pieprzone świnie, proszę bardzo. 341 00:21:28,760 --> 00:21:31,440 Jak macie narzekać, choć jest dobrze, 342 00:21:31,440 --> 00:21:33,160 nie marnujcie mojego czasu! 343 00:21:40,200 --> 00:21:43,960 Musimy stąd uciec, zanim Sas nas wymorduje, więc... 344 00:21:46,160 --> 00:21:48,880 Wracasz do Brisvegas, Termosiku. 345 00:21:49,240 --> 00:21:50,320 Co to jest? 346 00:21:50,320 --> 00:21:51,800 Łódź. 347 00:21:52,160 --> 00:21:53,920 - Jasne. - Twoja łódź. 348 00:21:53,920 --> 00:21:56,120 Brakuje już tylko masztu. 349 00:21:56,720 --> 00:21:59,800 Zawsze byłaś dobra w przekazywaniu prezentów. 350 00:21:59,800 --> 00:22:03,440 - Nie... - Wszystko w porządku. 351 00:22:03,440 --> 00:22:06,080 Podoba mi się. Dziękuję. 352 00:22:06,080 --> 00:22:07,880 I dobrze. Zasługujesz na nią. 353 00:22:08,320 --> 00:22:09,400 Amelia nie. 354 00:22:09,960 --> 00:22:11,640 Najwyraźniej, 355 00:22:11,640 --> 00:22:14,680 gdy mówi się, że będzie się czyjąś przyjaciółką, 356 00:22:15,600 --> 00:22:17,280 znaczy to tylko: 357 00:22:17,280 --> 00:22:20,280 „Polubię twoją fotkę na Insta raz na dwa lata”. 358 00:22:20,280 --> 00:22:21,560 No nie? 359 00:22:22,320 --> 00:22:26,560 W każdym razie, nawet gdybym chciała się z nią pogodzić, 360 00:22:26,840 --> 00:22:30,000 jest zbyt zajęta ładowaniem pieprzonych akumulatorów, 361 00:22:30,000 --> 00:22:32,440 żeby zasilić swój gigantyczny wibrator? 362 00:22:32,440 --> 00:22:36,120 Nie widzę innego powodu. 363 00:22:36,120 --> 00:22:39,600 Właśnie, Zo. 364 00:22:40,160 --> 00:22:43,360 Amelia przy każdej kolacji bierze jakąś pigułkę. 365 00:22:44,080 --> 00:22:45,840 Megan i Tegan narzekają, 366 00:22:45,840 --> 00:22:48,840 że nie dostały szczęśliwych pigułek. 367 00:22:49,400 --> 00:22:50,960 Więc... 368 00:22:51,880 --> 00:22:54,640 Myślę, że Amelia bierze antydepresanty. 369 00:22:55,400 --> 00:22:56,320 Co? 370 00:23:00,280 --> 00:23:04,800 Kurwa! 371 00:23:07,920 --> 00:23:10,440 Jest źle, prawda? Jest źle. 372 00:23:10,440 --> 00:23:13,080 To tylko posiniaczony paznokieć. 373 00:23:13,480 --> 00:23:15,920 Ale konieczna jest operacja. 374 00:23:18,080 --> 00:23:20,840 To nie jest przedstawienie. Rozejść się! 375 00:23:20,840 --> 00:23:21,920 Już! 376 00:23:25,600 --> 00:23:26,720 Hej. 377 00:23:27,320 --> 00:23:29,960 Nie odstąpię cię na krok, Terenówko. 378 00:23:29,960 --> 00:23:32,040 Nie. Powinnaś mnie zostawić. 379 00:23:32,040 --> 00:23:35,920 I pogodzić się z Amelią, zanim wydłubiesz komuś oko. 380 00:23:37,800 --> 00:23:40,080 Dobra. Jasne. 381 00:23:41,400 --> 00:23:42,800 Cholera, przepraszam. 382 00:23:43,560 --> 00:23:45,360 Wybacz, po prostu... 383 00:23:46,560 --> 00:23:49,920 Nie możesz jej tak po prostu zastąpić. 384 00:23:55,400 --> 00:23:57,400 - Idź. - Już idę. 385 00:23:59,320 --> 00:24:01,200 Renee, zostajesz. 386 00:24:02,040 --> 00:24:03,280 Ty też, Phoebe. 387 00:24:04,120 --> 00:24:06,560 No raczej! Pani doktor wraca. 388 00:24:07,720 --> 00:24:10,800 - Co? - Masz coś na ból? 389 00:24:11,560 --> 00:24:12,840 Niewiele. 390 00:24:13,440 --> 00:24:17,480 Weź wszystko, co uśmierzy ból. 391 00:24:17,480 --> 00:24:19,040 Renee, poradzisz sobie? 392 00:24:19,040 --> 00:24:21,760 Jasne. Pewnie, że tak. 393 00:24:21,760 --> 00:24:25,800 To nie różni się od pracy w Lekarzach bez Granic. 394 00:24:25,800 --> 00:24:28,240 Te same warunki, 395 00:24:28,240 --> 00:24:29,400 prawda? 396 00:24:30,680 --> 00:24:33,760 Ile razy mam powtarzać? To paskudny nałóg. 397 00:24:33,760 --> 00:24:36,040 - Czekaj, co mam... - Pozbądź się go. 398 00:24:41,200 --> 00:24:43,560 Różnisz się od pozostałych dziewcząt. 399 00:24:43,560 --> 00:24:44,720 Jesteś dojrzała. 400 00:24:45,920 --> 00:24:47,640 Nie gniewaj się, 401 00:24:47,640 --> 00:24:50,320 ale muszę obniżyć ci ocenę z wypracowania. 402 00:24:50,320 --> 00:24:52,520 - Ale... - Wiem, że to kiepskie. 403 00:24:53,160 --> 00:24:56,160 Ale ludzie nie mogą pomyśleć, że kogoś faworyzuję. 404 00:24:56,280 --> 00:24:57,960 Choć jesteś moją ulubienicą. 405 00:25:00,400 --> 00:25:02,080 Rozumiesz to, prawda? 406 00:25:14,800 --> 00:25:15,880 Kurwa. 407 00:25:22,080 --> 00:25:23,520 Trzy akumulatory. 408 00:25:23,800 --> 00:25:25,000 Prolexoft. 409 00:25:25,560 --> 00:25:27,760 Jeszcze dwa. 410 00:25:27,760 --> 00:25:30,480 - Co? - Inflacja spowodowana nagłym wypadkiem. 411 00:25:31,240 --> 00:25:32,320 Potrzebuję lekarstwa. 412 00:25:32,320 --> 00:25:36,080 Tylko ten lek ratuje mnie przed totalnym dołem. 413 00:25:36,720 --> 00:25:39,200 Jest apokalipsa. Wszystkie mamy depresję. 414 00:25:43,120 --> 00:25:44,960 Odleciała. Do dzieła, 'Nee. 415 00:25:45,800 --> 00:25:46,920 Dobra. 416 00:25:50,880 --> 00:25:52,160 Może... 417 00:25:52,480 --> 00:25:53,920 Policz do trzech. 418 00:25:53,920 --> 00:25:54,960 Jasne. 419 00:25:55,720 --> 00:25:59,200 Dobra. Raz, dwa, trzy. 420 00:26:07,600 --> 00:26:10,080 Nie miałaś tylko usunąć paznokcia? 421 00:26:10,680 --> 00:26:13,200 Sas powiedziała: „Pozbądź się go”. 422 00:26:17,280 --> 00:26:20,200 - O Boże. - Ja pierdolę. 423 00:26:20,200 --> 00:26:21,360 Nie chciałam kłamać! 424 00:26:21,360 --> 00:26:24,520 Tak palnęłam na zjeździe. Każda tyle osiągnęła. 425 00:26:24,520 --> 00:26:27,200 Gdy powiedziałam Sandy, że maluję paznokcie, 426 00:26:27,200 --> 00:26:30,720 poklepała mnie po głowie i poczułam się dużo gorsza. 427 00:26:30,720 --> 00:26:33,840 Samo mi się powiedziało, że jestem lekarzem, dobra? 428 00:26:33,840 --> 00:26:37,200 I czułam się świetnie. Ale nadeszła apokalipsa 429 00:26:37,200 --> 00:26:39,880 i wszystkie cieszyły się, że jest tu lekarz. 430 00:26:39,880 --> 00:26:41,120 Co miałam zrobić? 431 00:26:41,120 --> 00:26:43,480 Powiedzieć im, że umrą, bo... 432 00:26:43,480 --> 00:26:45,320 To jasne, że nie jesteś lekarzem! 433 00:26:45,320 --> 00:26:48,040 Ale nie mam czasu na bzdury. 434 00:26:48,040 --> 00:26:50,080 Z jej palca tryska krew. 435 00:26:50,080 --> 00:26:53,280 Więc zamknij się, mocno to podgrzej 436 00:26:53,280 --> 00:26:56,160 i przypal jej palec, aż poczujesz teppanyaki. 437 00:27:10,320 --> 00:27:12,120 Kto smaży stek? 438 00:27:12,120 --> 00:27:13,200 Cześć, Teresa. 439 00:27:14,440 --> 00:27:17,240 Operacja się powiodła. 440 00:27:17,880 --> 00:27:22,680 Paliczek dużego palca u lewej stopy został usunięty 441 00:27:22,680 --> 00:27:24,320 bez żadnych komplikacji. 442 00:27:24,320 --> 00:27:26,240 Możesz odczuwać ból postamputacyjny, 443 00:27:26,240 --> 00:27:28,240 - ale poza tym... - Chwileczkę. 444 00:27:29,120 --> 00:27:30,880 Powiedziałaś „usunięty”? 445 00:27:30,880 --> 00:27:32,920 Zgadza się. Nasza pani doktor 446 00:27:32,920 --> 00:27:37,000 zrobiła to, co poleciła Saskia i usunęła palec. 447 00:27:38,680 --> 00:27:41,120 - Dam ci go. - Musimy już iść. 448 00:27:41,800 --> 00:27:42,800 Nie to... 449 00:27:42,800 --> 00:27:45,280 Boże, kazałaś im odciąć mój palec? 450 00:27:45,280 --> 00:27:47,640 - Nie. - Myślałam, że chodziło o paznokieć. 451 00:27:47,640 --> 00:27:49,080 Źle mnie zrozumiały. 452 00:27:49,080 --> 00:27:50,880 Czemu kazałaś odciąć palec? 453 00:27:50,880 --> 00:27:53,840 Nie było tak źle. Nie musiały tego robić. 454 00:27:53,840 --> 00:27:55,240 Co z tobą, Saskia? 455 00:27:56,240 --> 00:27:57,360 Halo? 456 00:27:57,360 --> 00:28:00,200 Chyba masz rację. 457 00:28:00,200 --> 00:28:02,040 Nie radzę sobie. 458 00:28:02,040 --> 00:28:04,000 Boże. Co? 459 00:28:04,000 --> 00:28:08,280 Tak, po prostu... Wracają do mnie wspomnienia. 460 00:28:08,280 --> 00:28:12,200 Popieprzonych rzeczy, które mnie tu spotkały. 461 00:28:12,200 --> 00:28:15,000 - I zaczynam rozumieć... - Teraz chcesz o tym gadać? 462 00:28:15,000 --> 00:28:17,240 Wiem. Przykro mi z powodu stopy. 463 00:28:17,240 --> 00:28:19,120 - Naprawdę. - Może pogadaj 464 00:28:19,120 --> 00:28:22,200 ze swoją terapeutką, ty szurnięta suko? 465 00:28:28,880 --> 00:28:30,840 Kolacja za godzinę. 466 00:28:31,360 --> 00:28:33,200 Dziewczyny chcą rybę. 467 00:28:33,760 --> 00:28:36,440 Powinnaś się zbierać. 468 00:28:37,880 --> 00:28:40,280 I to w podskokach. 469 00:28:45,120 --> 00:28:48,400 To mój ulubiony bohater. Jest kochany 470 00:28:48,400 --> 00:28:50,160 i bardzo inteligentny. 471 00:28:50,160 --> 00:28:53,080 W dzieciństwie nie oglądałam telewizji... 472 00:28:53,080 --> 00:28:54,400 Phoebe... 473 00:28:55,400 --> 00:29:00,120 Właśnie odcięłam kobiecie palec u nogi. 474 00:29:00,400 --> 00:29:01,480 Wiem. 475 00:29:02,360 --> 00:29:03,840 A ty mnie kryłaś. 476 00:29:05,760 --> 00:29:06,960 Czemu? 477 00:29:08,320 --> 00:29:10,600 Bo cię rozumiem, Renee. 478 00:29:11,400 --> 00:29:14,040 Ciężko harowałam, żeby się tu dostać. 479 00:29:14,040 --> 00:29:16,000 Skończyłam z wyróżnieniem. 480 00:29:16,000 --> 00:29:19,360 A to i tak jest gówno warte, bo patrzą na ciebie z góry, 481 00:29:19,360 --> 00:29:22,400 jeśli nie jesteś córką jakiegoś nadętego prezesa. 482 00:29:22,400 --> 00:29:25,720 Jeśli twierdzisz, że jesteś lekarzem... 483 00:29:26,240 --> 00:29:28,000 Pieprzyć je, jesteś lekarzem. 484 00:29:28,000 --> 00:29:29,600 Ale musisz dobrze udawać. 485 00:29:30,240 --> 00:29:33,200 Jak powiedział Propostion Joe, którego poznasz... 486 00:29:34,040 --> 00:29:37,760 „Trzeba wczuć się w rolę, skurwielu”. 487 00:29:40,000 --> 00:29:44,040 - Co jest, kurwa? - Co to za pierdolone szarlataństwo? 488 00:29:44,040 --> 00:29:46,920 Spróbuj tego, ty jebana debilko! 489 00:29:47,400 --> 00:29:51,080 A ty co? Tylko na to czekałaś, prawda? 490 00:29:51,080 --> 00:29:52,760 Żeby mnie poniosło! 491 00:29:52,760 --> 00:29:55,680 Tak. Nie zapominaj, kto tu rządzi. 492 00:29:55,680 --> 00:29:57,760 Jeśli nie przyniosłaś akumulatora, 493 00:29:57,760 --> 00:30:00,240 - lepiej się uspokój! - Mam to w dupie! 494 00:30:00,240 --> 00:30:02,960 Mam gdzieś twoją umowę! 495 00:30:02,960 --> 00:30:06,160 On tu wciąż pracował. 496 00:30:07,600 --> 00:30:09,680 Nikogo to nie rusza? 497 00:30:14,960 --> 00:30:17,080 Naprawdę myślałaś, że pozwolę, 498 00:30:17,080 --> 00:30:21,560 żeby jakaś chciwa stypendystka szantażowała mnie do końca życia? 499 00:30:21,560 --> 00:30:23,680 To koniec, kurwa. 500 00:30:30,360 --> 00:30:33,400 Już dobrze. Wszystko gra? 501 00:31:08,120 --> 00:31:09,680 Ilu jeszcze potrzebujesz? 502 00:31:12,400 --> 00:31:13,320 Dwóch. 503 00:32:20,720 --> 00:32:22,600 Nie wierzę. 504 00:32:23,080 --> 00:32:24,640 Suka dostanie za swoje. 505 00:33:47,640 --> 00:33:49,640 Napisy: Maria Plicner 506 00:33:49,640 --> 00:33:51,720 Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem Maciej Kowalski