1 00:00:28,779 --> 00:00:30,030 O nie. - No weź. 2 00:00:35,077 --> 00:00:36,662 Ktoś jest na tamtej łodzi? 3 00:00:38,956 --> 00:00:39,915 O cholera. 4 00:00:41,542 --> 00:00:43,627 To nie ten facet od ciebie z pracy? 5 00:00:43,627 --> 00:00:45,671 Chryste. - Ktoś jest w wodzie. 6 00:00:45,671 --> 00:00:47,881 Wezwij karetkę! - Kurwa, to jakiś żart? 7 00:00:47,965 --> 00:00:48,966 Och, Gabrielu. 8 00:00:51,468 --> 00:00:52,678 Co on wyprawia? 9 00:00:53,929 --> 00:00:55,472 Ratuje człowiekowi życie. 10 00:00:56,640 --> 00:00:57,975 JP? 11 00:01:04,063 --> 00:01:05,691 Ratownicy będą za siedem minut. 12 00:01:10,237 --> 00:01:11,864 Kurwa. 13 00:01:11,864 --> 00:01:14,283 O nie. Oddycha? - Chyba nie. 14 00:01:14,867 --> 00:01:16,368 Nie ma na sobie spodni. 15 00:01:16,368 --> 00:01:18,412 To nie jest teraz kluczowe, David. 16 00:01:25,085 --> 00:01:26,044 Evo. 17 00:01:28,505 --> 00:01:30,465 Evo, musimy uciekać... - Chwila. 18 00:01:30,549 --> 00:01:32,885 Dawaj, uparty gnoju. 19 00:01:35,804 --> 00:01:37,097 O Boże. 20 00:01:37,181 --> 00:01:39,141 Musimy się stąd wynosić. - Dobra. 21 00:01:40,017 --> 00:01:41,727 Hej. - Kurwa. 22 00:02:51,839 --> 00:02:53,799 SIOSTRY NA ZABÓJ 23 00:03:11,900 --> 00:03:12,901 Hej. 24 00:03:17,072 --> 00:03:18,198 Co... 25 00:03:19,241 --> 00:03:20,534 Boli cię coś? 26 00:03:21,910 --> 00:03:24,079 John Paul. Jak się czujesz? 27 00:03:24,913 --> 00:03:27,082 Tak, jakbym był trupem. 28 00:03:27,082 --> 00:03:28,458 Na szczęście nie jesteś. 29 00:03:29,418 --> 00:03:32,379 Czy pamiętasz cokolwiek z zeszłego wieczoru? 30 00:03:34,381 --> 00:03:35,632 Z... 31 00:03:35,716 --> 00:03:37,801 Jak dotarłeś z domu na przystań? 32 00:03:38,927 --> 00:03:39,928 Przystań... 33 00:03:41,138 --> 00:03:43,515 To tam wezwano ratowników medycznych. 34 00:03:44,391 --> 00:03:45,809 Niczego nie pamiętasz? 35 00:03:46,852 --> 00:03:47,853 Nie. 36 00:03:48,687 --> 00:03:51,565 To się zdarza po traumatycznych doświadczeniach. 37 00:03:53,400 --> 00:03:56,153 Czy jest pan ostatnio pod wpływem stresu? 38 00:03:57,279 --> 00:03:58,906 Odczuwa pan przygnębienie? 39 00:04:00,991 --> 00:04:03,368 Nie mam skłonności samobójczych. Jeśli... 40 00:04:04,203 --> 00:04:07,039 Może porozmawia z nim pani, kiedy trochę odpocznie? 41 00:04:10,459 --> 00:04:12,419 A jeśli widział nas w sypialni? 42 00:04:13,587 --> 00:04:17,007 To by oznaczało, że policja może już być w drodze. 43 00:04:17,089 --> 00:04:19,635 Gdyby nas zobaczył, policja już by tu była. 44 00:04:21,595 --> 00:04:24,181 Mówiłaś, że rohypnol powoduje zaniki pamięci? 45 00:04:24,181 --> 00:04:25,641 Będzie dobrze. 46 00:04:26,225 --> 00:04:27,684 A jeśli odzyska pamięć? 47 00:04:28,310 --> 00:04:31,146 To się może zdarzyć? - Tak. 48 00:04:34,441 --> 00:04:36,318 To wina twojego chłopaka geja. 49 00:04:36,318 --> 00:04:40,197 Jasne. Co za palant. Uratował tonącego człowieka. 50 00:04:43,283 --> 00:04:45,369 Masz coś pilniejszego na głowie? 51 00:04:45,369 --> 00:04:46,620 Muszę iść do pracy. 52 00:04:51,333 --> 00:04:52,334 To Grace. 53 00:04:56,463 --> 00:04:59,383 Hej, kochanie. Jesteśmy wszystkie u Ursuli. 54 00:04:59,383 --> 00:05:02,511 Hej. Nic mu nie jest. Fizycznie. 55 00:05:03,595 --> 00:05:04,972 Ale ma rozbitą psychikę. 56 00:05:05,597 --> 00:05:09,977 Mówił... On uważa... Myśli... 57 00:05:11,436 --> 00:05:13,397 Myśli, że ktoś próbuje go zabić. 58 00:05:14,273 --> 00:05:15,274 Cholera. 59 00:05:15,274 --> 00:05:16,441 To jakieś szaleństwo. 60 00:05:16,525 --> 00:05:18,735 Jak? Dlaczego? 61 00:05:18,819 --> 00:05:21,154 Czy on... Widział coś? 62 00:05:25,951 --> 00:05:29,204 Grace... Weź głęboki oddech i... 63 00:05:29,288 --> 00:05:31,665 Mówi, że to jedyne wytłumaczenie. 64 00:05:31,665 --> 00:05:34,668 Że ktoś odurzył go, wrzucił do wody 65 00:05:34,668 --> 00:05:36,753 i zostawił na pewną śmierć. - Cholera. 66 00:05:37,880 --> 00:05:39,882 Gdzie spray do nosa? 67 00:05:39,882 --> 00:05:42,176 Ja... Ty... 68 00:05:43,177 --> 00:05:46,096 O rany. Czy on... Mówił kto? 69 00:05:46,638 --> 00:05:48,348 O czym ty mówisz? Nikt. 70 00:05:48,432 --> 00:05:51,018 Musiał uderzyć się w głowę, wpadając do wody. 71 00:05:52,144 --> 00:05:54,146 Tak. No tak. 72 00:05:54,146 --> 00:05:57,316 Z Blanaid wszystko dobrze. - Nie ma go. 73 00:05:57,316 --> 00:05:59,151 Jest z nami, więc nie martw się. 74 00:05:59,151 --> 00:06:01,445 Dziękuję. - O niego też się nie martw. 75 00:06:01,445 --> 00:06:04,448 Nic mu nie będzie. Naraża cię na taki stres. 76 00:06:04,448 --> 00:06:06,241 To się, kurwa, nie kończy! - Zadzwoń... 77 00:06:07,409 --> 00:06:09,786 Gdybyś czegoś potrzebowała, dzwoń. 78 00:06:09,870 --> 00:06:12,831 Jesteśmy z tobą. Okej. Kochamy cię. 79 00:06:18,128 --> 00:06:19,421 Ja też was kocham. 80 00:06:26,178 --> 00:06:28,305 Nikt mu nie uwierzy. 81 00:06:28,305 --> 00:06:32,351 Jeśli zacznie gadać te bzdury. Ludzie pomyślą, że odjechał mu peron. 82 00:06:33,894 --> 00:06:35,479 Nie ma sprayu do nosa. 83 00:06:39,691 --> 00:06:41,860 Musisz to jakoś ogarnąć. 84 00:06:42,486 --> 00:06:44,947 To twoje zadanie. - Od kiedy? 85 00:06:44,947 --> 00:06:46,949 Przynosisz leki. Wynosisz je. 86 00:06:46,949 --> 00:06:48,909 Dałam je tobie. - Nie dałaś. 87 00:06:48,909 --> 00:06:49,993 Nie dałam? 88 00:06:53,247 --> 00:06:54,623 W takim razie muszą być u nich w domu. 89 00:06:55,457 --> 00:06:58,293 Ja nie mogę... Mam rozmowę o pracę, okej? 90 00:07:00,629 --> 00:07:02,005 Ja mam jedno oko. 91 00:07:04,716 --> 00:07:06,885 Dobra. Odwiozę Blanaid. 92 00:07:06,969 --> 00:07:09,096 Wezmę to cholerstwo i się go pozbędę. 93 00:07:13,350 --> 00:07:14,768 ROZMOWA Z GERALDEM ZA GODZINĘ 94 00:07:14,852 --> 00:07:18,230 O w mordę. Cholerny... 95 00:07:22,860 --> 00:07:24,945 Te wiadomości, które mi wczoraj zostawiłeś. 96 00:07:24,945 --> 00:07:27,906 „Kto wie, co zrobię?”. Tak powiedziałeś. 97 00:07:27,990 --> 00:07:30,284 Chodziło o turniej siatkówki. 98 00:07:31,159 --> 00:07:34,788 Nie chciałem, żebyś jechała. - I wskoczyłeś do morza w środku nocy? 99 00:07:34,872 --> 00:07:39,543 Rozumiesz, dlaczego mnie to przeraża? - Grace, możemy o tym porozmawiać w domu? 100 00:07:39,543 --> 00:07:41,712 Proszę. Chcę wrócić do domu. 101 00:07:42,838 --> 00:07:44,256 Nie wiem, John Paul. 102 00:07:44,256 --> 00:07:46,550 Proszę, Gracie. 103 00:07:49,094 --> 00:07:50,095 Proszę. 104 00:07:52,848 --> 00:07:53,849 Dobrze. 105 00:07:55,017 --> 00:07:57,728 Zanim ruszymy, musimy umówić się do psychologa. 106 00:07:57,728 --> 00:08:00,189 Dobrze. Dziękuję. 107 00:08:01,523 --> 00:08:02,524 Blanaid jest u Ursuli. 108 00:08:02,608 --> 00:08:05,527 Będziemy mogli swobodnie porozmawiać. 109 00:08:06,737 --> 00:08:07,738 Dobrze. 110 00:08:09,072 --> 00:08:11,992 Przywiozłaś mi jakieś ubrania? 111 00:08:12,576 --> 00:08:13,577 Tak. 112 00:08:18,040 --> 00:08:19,166 Przepraszam. 113 00:08:24,004 --> 00:08:25,047 Co? 114 00:08:37,726 --> 00:08:39,852 Mieli tabletki nasenne, ale niestety... 115 00:08:39,937 --> 00:08:41,438 Co ty robisz? 116 00:08:41,522 --> 00:08:42,856 Jadę na moją rozmowę. 117 00:08:43,440 --> 00:08:46,109 Nie. Gerald zrozumie, jeśli to przełożysz. 118 00:08:46,193 --> 00:08:48,111 Nie. To by źle wyglądało. 119 00:08:48,195 --> 00:08:51,031 Tego bym nie chciała... Powiedz, że jesteś chory. 120 00:08:51,031 --> 00:08:55,077 Chryste. Nie mogę tak powiedzieć, bo nie jestem chory. 121 00:08:55,077 --> 00:08:56,787 Ktoś próbował mnie zabić. 122 00:08:58,163 --> 00:08:59,581 Jesteś roztrzęsiony. 123 00:08:59,665 --> 00:09:03,877 Mammy, będę dużo bardziej roztrzęsiony, jeśli nie dostanę tego awansu. 124 00:09:03,961 --> 00:09:06,922 To dla nas. Dla naszej rodziny. Dla naszej przyszłości. 125 00:09:06,922 --> 00:09:09,675 I zasługuję na to. 126 00:09:09,675 --> 00:09:11,218 Nie myślisz trzeźwo! 127 00:09:14,054 --> 00:09:16,139 Musisz wziąć wolne. Trochę zwolnić. 128 00:09:16,223 --> 00:09:17,391 Widzimy się w domu. 129 00:09:19,685 --> 00:09:20,686 John Paul. 130 00:09:33,407 --> 00:09:35,325 Muszę iść. - Nie. 131 00:09:36,285 --> 00:09:38,203 Nie idź. No weź. 132 00:09:41,748 --> 00:09:43,333 Nie mogę się dziś spóźnić. 133 00:09:43,417 --> 00:09:45,544 Musisz niszczyć kolejne niewinne rodziny? 134 00:09:47,588 --> 00:09:48,589 Przepraszam. 135 00:09:49,339 --> 00:09:50,674 Są urodziny mojego taty. 136 00:09:52,426 --> 00:09:53,677 Byłyby, gdyby żył. 137 00:09:56,013 --> 00:09:57,681 Umówiłem się z Thomasem przy grobie. 138 00:10:01,810 --> 00:10:02,811 Chodź. 139 00:10:07,399 --> 00:10:08,567 Chryste. 140 00:10:08,567 --> 00:10:11,111 Szukasz moich tkanek miękkich? - Wybacz. 141 00:10:11,195 --> 00:10:12,196 Lata shiatsu. 142 00:10:12,196 --> 00:10:14,031 Mam chwyt mocniejszy, niż mi się wydaje. 143 00:10:20,078 --> 00:10:26,001 Dziwnie się obchodzi jego urodziny teraz, kiedy wiem, co się stało. 144 00:10:27,586 --> 00:10:30,255 Uczcisz jego życie, a nie jego śmierć. 145 00:10:34,343 --> 00:10:35,761 Możemy potem porobić coś razem. 146 00:10:35,761 --> 00:10:38,805 Coś mniej przygnębiającego niż wycieczka na cmentarz. 147 00:10:39,306 --> 00:10:40,307 Na przykład? 148 00:10:43,519 --> 00:10:46,396 Gdzie chciałbyś być, gdybyś mógł być gdziekolwiek na świecie? 149 00:10:47,481 --> 00:10:48,565 W Tijuanie. 150 00:10:49,066 --> 00:10:51,818 Prawidłowa odpowiedź brzmiała: „W twoich ramionach”. 151 00:10:52,694 --> 00:10:56,907 W twoich ramionach w Tijuanie. - A „w twoich ramionach w Casablanca's"? 152 00:10:56,907 --> 00:10:59,826 To przy Dolman Street i dojedziemy tam taksą za pięć funtów. 153 00:11:00,369 --> 00:11:03,914 Równie szczęśliwy byłbym w twoich ramionach u ciebie, z porcją curry. 154 00:11:03,914 --> 00:11:04,998 Umowa stoi. 155 00:11:09,086 --> 00:11:10,087 Pa. 156 00:11:11,171 --> 00:11:12,339 Matt. - Tak? 157 00:11:13,924 --> 00:11:15,509 Twój brat też stracił ojca. 158 00:11:30,691 --> 00:11:33,569 OJCIEC THOMASA I MATTHEW SPOCZYWAJ W POKOJU 159 00:11:39,908 --> 00:11:42,077 Nie wiem, jak mógł to pić. 160 00:11:42,703 --> 00:11:44,663 Chyba prosto z puszki. 161 00:11:46,123 --> 00:11:47,499 Myślałem, że nie przyjdziesz. 162 00:11:48,292 --> 00:11:49,293 Tak, cóż... 163 00:11:55,048 --> 00:11:57,342 Theresa ani razu nie kopnęła mnie w nocy. 164 00:11:57,926 --> 00:12:00,012 Zwykle dzieli się z nią łóżko jak z czempionem MMA... 165 00:12:00,012 --> 00:12:02,389 Nie rozumiem, dlaczego mi nie powiedziałeś. 166 00:12:04,933 --> 00:12:09,646 Wtedy nie brałem pod uwagę innej opcji. 167 00:12:09,730 --> 00:12:11,982 Myślałem, że byłbyś współwinny. 168 00:12:11,982 --> 00:12:13,275 Tata tego nie chciał. 169 00:12:15,068 --> 00:12:16,236 Ale przepraszam. 170 00:12:20,824 --> 00:12:22,034 Proszę. Napij się. 171 00:12:47,309 --> 00:12:51,230 Zastanawiałeś się kiedyś, czy mogłeś go jakoś powstrzymać? 172 00:12:52,689 --> 00:12:53,690 Ja? 173 00:12:54,191 --> 00:12:57,194 Pracowałeś z nim, dorastałeś przy nim... 174 00:12:58,487 --> 00:13:02,157 Nie przypuszczałem, że będziesz nas nawiedzał co drugi weekend. 175 00:13:04,284 --> 00:13:07,079 Właśnie. Co drugi weekend. 176 00:13:08,288 --> 00:13:09,665 Czasem mniej znaczy więcej. 177 00:13:09,665 --> 00:13:13,418 Połowa żalu, połowa problemów, połowa sprzątania tego bałaganu. 178 00:13:14,795 --> 00:13:17,047 Chyba jesteś zły, że był dla mnie miły. 179 00:13:17,047 --> 00:13:18,465 Jestem wkurwiony. 180 00:13:20,092 --> 00:13:23,136 Dowiedziałem się o tobie, gdy wstawili mi do pokoju piętrowe łóżko. 181 00:13:24,721 --> 00:13:27,099 To, ty, biznes... 182 00:13:28,517 --> 00:13:29,601 Cały on. 183 00:13:31,520 --> 00:13:34,523 Ktoś inny musiał zmagać się ze skutkami jego błędów. 184 00:13:36,108 --> 00:13:38,193 Tyle że tym razem ci pomagam, prawda? 185 00:13:41,697 --> 00:13:43,782 Zapomnę, że nazwałeś mnie błędem. 186 00:13:50,038 --> 00:13:52,165 Poprosił, żebym zawsze o ciebie dbał. 187 00:13:54,626 --> 00:13:58,213 Myślisz, że kiedy to mówił, wiedział, że się zabije? 188 00:13:58,714 --> 00:14:01,466 To było dwa dni wcześniej, więc chyba tak. 189 00:14:04,428 --> 00:14:06,388 Wiem, że nie mogłem go powstrzymać, 190 00:14:06,388 --> 00:14:08,932 ale zawsze będę o ciebie dbał, Matt. 191 00:14:18,817 --> 00:14:20,194 Przyjdziesz do mieszkania? 192 00:14:20,736 --> 00:14:21,737 Tak. 193 00:14:23,113 --> 00:14:24,114 Świetnie. 194 00:14:24,198 --> 00:14:27,034 Padło wi-fi. Theresa odchodzi od zmysłów. 195 00:14:28,619 --> 00:14:30,913 Co to była za wiadomość o panu Williamsie? 196 00:14:31,788 --> 00:14:34,458 Mam dowody, że uważał, że ktoś chce go zabić. 197 00:14:34,958 --> 00:14:36,793 Williams powiedział psychologowi, 198 00:14:36,877 --> 00:14:39,213 że ktoś go odurzył i wepchnął do wody. 199 00:14:39,213 --> 00:14:40,756 Chciała się czymś zająć. 200 00:14:40,756 --> 00:14:42,799 Jeśli tym kimś była jedna z sióstr... 201 00:14:42,883 --> 00:14:45,427 Nie, my nie... Wciąż to badamy. 202 00:14:45,511 --> 00:14:49,306 To właśnie wczoraj robiłeś? Badałeś jedną z sióstr Garvey? 203 00:14:50,516 --> 00:14:52,684 Najpierw rodzina, po niej mały Matt. 204 00:14:52,768 --> 00:14:54,811 Daj spokój. Ma jasno ustalone priorytety. 205 00:14:55,854 --> 00:14:58,190 Stawiam na siostrę, którą oślepił. 206 00:14:58,190 --> 00:15:01,818 Gdyby tyczkowaty szwedzki kutasiarz pozbawił mnie oka, życzyłabym mu śmieci. 207 00:15:01,902 --> 00:15:04,571 Nieważne, która to zrobiła. Beneficjentką jest wdowa. 208 00:15:04,655 --> 00:15:06,823 Musimy dowieść, że wiedziała, co planują. 209 00:15:06,907 --> 00:15:09,493 Co mówił facet, który wyciągnął JP z wody? 210 00:15:11,537 --> 00:15:13,372 Jest kolejny na liście. 211 00:15:15,374 --> 00:15:18,168 Tak to jest, kiedy pozbawisz kobietę Internetu. 212 00:15:28,846 --> 00:15:31,390 Przykro mi. Nie mam mleka. Śmietanka? 213 00:15:31,390 --> 00:15:33,809 Co? Nie, nie. Jezu. To by... 214 00:15:33,809 --> 00:15:35,519 To by było ohydne. 215 00:15:35,519 --> 00:15:36,937 Nie będziemy pana zatrzymywać. 216 00:15:36,937 --> 00:15:40,774 Czy mógłby pan opowiedzieć o nocy, gdy pan Williams prawie utonął? 217 00:15:44,444 --> 00:15:46,655 Jesteście śledczymi ubezpieczeniowymi? 218 00:15:47,573 --> 00:15:50,325 Chcecie pozbawić wdowę po JP pieniędzy z polisy? 219 00:15:50,909 --> 00:15:52,452 Próbujemy ustalić, co się stało, 220 00:15:52,536 --> 00:15:55,080 co wiąże się ze zbadaniem wydarzeń, które poprzedziły jego śmierć. 221 00:15:55,080 --> 00:15:59,251 Wiem tylko, co wydarzyło się po tym, jak dotarł do przystani. 222 00:15:59,751 --> 00:16:03,422 Widział pan, jak wpadł do wody? - Nie. Ale chyba był na łodzi. 223 00:16:03,922 --> 00:16:06,008 Czy ktoś mógł go wepchnąć? 224 00:16:06,008 --> 00:16:07,259 Mówił, że się poślizgnął. 225 00:16:11,763 --> 00:16:15,017 Pracował pan z panem Williamsem i Evą Garvey. 226 00:16:15,017 --> 00:16:16,935 Jak opisałby pan ich relację? 227 00:16:17,603 --> 00:16:18,896 Rozmawialiście z nią? 228 00:16:19,396 --> 00:16:20,480 A co? 229 00:16:20,564 --> 00:16:24,651 Prosiła, żebym nie mówił JP, ale była tam tej nocy. 230 00:16:29,031 --> 00:16:30,949 Eva mówiła, co robiła na przystani? 231 00:16:31,533 --> 00:16:33,619 Mówiła, że przyjechały do mnie. 232 00:16:33,619 --> 00:16:36,288 Ponoć zobaczyła, że z kimś jestem, więc sobie pojechały. 233 00:16:37,289 --> 00:16:40,417 Nie uwierzył jej pan? - Kto to wie, z nią i JP? 234 00:16:40,501 --> 00:16:43,128 Myślałem, że go po prostu nienawidzi, ale... 235 00:16:44,505 --> 00:16:47,466 To było dziwne, intensywne. 236 00:16:50,761 --> 00:16:52,804 Jest pan w kontakcie z Evą? 237 00:16:55,057 --> 00:16:56,308 Mogę zapytać, co się stało? 238 00:16:57,100 --> 00:16:58,310 Nie. 239 00:17:00,062 --> 00:17:01,438 Nie będziemy już przeszkadzać. 240 00:17:06,108 --> 00:17:10,113 Mówił pan, że kiedy zobaczyła, że z kimś pan jest, „pojechały sobie”. 241 00:17:11,740 --> 00:17:12,866 Nie: „Pojechała”? 242 00:17:12,950 --> 00:17:15,327 Tak. Eva nie była sama. 243 00:17:15,827 --> 00:17:19,455 W aucie była jej młodsza siostra. Becka. 244 00:17:24,920 --> 00:17:26,255 Bardzo dziękujemy. 245 00:17:27,172 --> 00:17:28,173 Dzięki. 246 00:17:30,759 --> 00:17:32,803 Nie dość, że była tam Eva Garvey, 247 00:17:32,803 --> 00:17:35,055 to jeszcze kłamała i prosiła, żeby i on skłamał. 248 00:17:35,055 --> 00:17:37,015 To wystarczy, by Loftus dokonał ekshumacji... 249 00:17:37,099 --> 00:17:40,060 Możemy chwilę pomyśleć? - Powiem jedno. 250 00:17:40,060 --> 00:17:44,857 Becka chce odwrócić twoją uwagę od tego, co jej rodzina zrobiła Williamsowi. 251 00:17:44,857 --> 00:17:47,442 Co? - Co innego robiłyby tam tej nocy? 252 00:17:50,946 --> 00:17:52,281 Nawet nie protestujesz. 253 00:17:52,281 --> 00:17:54,157 Bo nie dajesz mi choć sekundę pomyśleć. 254 00:17:57,411 --> 00:17:59,830 Miała motyw finansowy. - Cholera. 255 00:18:00,539 --> 00:18:02,291 Znów się z nią spotykasz, co? 256 00:18:02,791 --> 00:18:05,169 Powiedz mi teraz, zanim zrobi się burdel. 257 00:18:05,169 --> 00:18:06,253 Matt, proszę. 258 00:18:06,253 --> 00:18:10,174 Pomyśl, ile mamy do stracenia i ile już straciliśmy. 259 00:18:13,468 --> 00:18:15,762 Znalazłem czek w jej mieszkaniu. Był ukryty. 260 00:18:15,846 --> 00:18:16,847 Jaki czek? 261 00:18:16,847 --> 00:18:18,932 Od matki JP, na osiem kawałków. 262 00:18:19,600 --> 00:18:21,435 To dowodzi, że nic nie zrobiła. 263 00:18:21,435 --> 00:18:22,811 Niby jak? - Nie spieniężyła go. 264 00:18:22,895 --> 00:18:24,104 Bo nie mogła. 265 00:18:24,188 --> 00:18:27,441 Poprosiłem kumpla taty z banku o sprawdzenie kont Williamsów. 266 00:18:27,441 --> 00:18:29,526 Konto staruszki było puste. 267 00:18:29,610 --> 00:18:32,362 Pewnie zdobyła jej zaufanie i chciała wyciągnąć z niej tysiące. 268 00:18:32,446 --> 00:18:35,449 Nie udało się i skupiła się na polisie tego frajera. 269 00:18:35,991 --> 00:18:37,534 Powiedz, że masz ten czek. 270 00:18:37,618 --> 00:18:39,077 Nie. - Kur... Cholera. 271 00:18:54,092 --> 00:18:55,511 BANK MAMONY 272 00:18:58,055 --> 00:18:59,056 Tak! 273 00:18:59,640 --> 00:19:01,808 Matt. 274 00:19:02,392 --> 00:19:03,810 Dobrze postąpiłeś. 275 00:19:04,895 --> 00:19:06,104 Wyciągnijmy to ciało. 276 00:19:15,822 --> 00:19:16,865 Okej. 277 00:19:16,949 --> 00:19:18,325 Świetna robota. 278 00:19:18,325 --> 00:19:20,077 Mam jeszcze parę rozmów, ale... 279 00:19:20,077 --> 00:19:22,496 Ale wystąpię teraz w domach jurorów? - O tak. 280 00:19:22,496 --> 00:19:23,997 Dobra robota. 281 00:19:24,081 --> 00:19:25,082 Okej. 282 00:19:26,542 --> 00:19:27,876 Chyba wymiotłaś. 283 00:19:28,669 --> 00:19:30,712 Sama nie wiem. 284 00:19:30,796 --> 00:19:33,465 Hej. Wszystko w porządku. Masz to jak w banku. 285 00:19:33,966 --> 00:19:34,967 Tak? - Tak. 286 00:19:35,676 --> 00:19:39,513 Oby, bo nie mam planu B. 287 00:19:40,681 --> 00:19:45,227 Ta posada była twoja, zanim John Paul postanowił się przepłynąć bez spodni. 288 00:19:45,227 --> 00:19:46,937 Teraz nie ma szans. 289 00:19:48,397 --> 00:19:49,481 Co u niego? 290 00:19:50,190 --> 00:19:52,067 W porządku. - Tak? 291 00:19:52,067 --> 00:19:54,319 Wciąż nie rozumiem, co się wydarzyło. 292 00:19:54,403 --> 00:19:55,654 Wiem. 293 00:19:57,030 --> 00:19:58,574 Nie masz pojęcia? 294 00:19:58,574 --> 00:20:00,200 Nie. Wiem tyle, ile powiedziała Grace. 295 00:20:00,284 --> 00:20:04,788 A ty zostałeś bohaterem i uratowałeś mu życie. 296 00:20:05,789 --> 00:20:07,499 W sumie mogłaś mi pomóc. 297 00:20:07,583 --> 00:20:10,669 To było jak ciągnięcie posągu przez bagno. 298 00:20:11,712 --> 00:20:13,922 W jakim sensie? - Pomachałbym ci, 299 00:20:14,006 --> 00:20:16,133 ale trzymałem twojego szwagra. 300 00:20:17,467 --> 00:20:21,305 Myślałem, że może to jakiś dziwny rodzinny chrzest... 301 00:20:22,890 --> 00:20:24,474 Ale potem uciekłaś. 302 00:20:25,225 --> 00:20:29,188 Tak naprawdę 303 00:20:29,188 --> 00:20:31,982 przyjechałam, żeby się z tobą zobaczyć. 304 00:20:31,982 --> 00:20:34,985 Szukałam partnera do picia, 305 00:20:34,985 --> 00:20:37,779 ale zobaczyłam twojego seksownego towarzysza, 306 00:20:38,280 --> 00:20:40,574 więc pojechałam. Bałam się, że wymusisz na mnie trójkąt. 307 00:20:41,575 --> 00:20:42,701 Jasne. 308 00:20:43,368 --> 00:20:48,415 Zachowasz dla siebie to, że tam byłam? 309 00:20:48,415 --> 00:20:51,502 Wiesz, jeśli JP się dowie, będzie... 310 00:20:51,502 --> 00:20:54,713 Przerazi się, że widziałam go w takim stanie. 311 00:20:55,422 --> 00:20:56,882 Z wywalonymi gałami i jajami. 312 00:20:56,882 --> 00:20:58,592 Tak. Dokładnie. 313 00:20:58,592 --> 00:21:00,469 Więc zachowaj to dla siebie. 314 00:21:00,969 --> 00:21:02,304 Okej. - Okej. 315 00:21:04,932 --> 00:21:06,225 O cholera. 316 00:21:18,570 --> 00:21:21,323 Możemy zamienić słówko? 317 00:21:21,949 --> 00:21:23,575 Tak. Oczywiście. 318 00:21:24,701 --> 00:21:27,704 Powinienem ci podziękować. 319 00:21:28,455 --> 00:21:30,874 Nie ma sprawy. Wszystko okej? 320 00:21:31,750 --> 00:21:34,920 Tak. To znaczy... 321 00:21:37,297 --> 00:21:38,841 Musiałem się potknąć. 322 00:21:39,591 --> 00:21:41,051 Chyba uderzyłem się w głowę. 323 00:21:41,051 --> 00:21:43,262 Byłeś w kiepskim stanie. 324 00:21:43,262 --> 00:21:44,763 Tak. I... 325 00:21:45,514 --> 00:21:48,392 Nikomu nic nie mówiłeś, prawda? 326 00:21:49,601 --> 00:21:51,478 To nie moja sprawa. 327 00:21:52,271 --> 00:21:56,942 A czy widziałeś coś? 328 00:21:58,277 --> 00:21:59,486 JP. 329 00:22:01,113 --> 00:22:02,114 Powodzenia. 330 00:22:02,114 --> 00:22:04,658 Podobno Eva wymiotła. 331 00:22:15,961 --> 00:22:18,005 BEZ SPODNI 332 00:22:21,717 --> 00:22:23,760 Mogę pooglądać telewizję? - Jasne. 333 00:22:24,261 --> 00:22:26,138 Oglądam takie coś o Koreance, 334 00:22:26,138 --> 00:22:29,600 która zabija chłopaka, bo dowiaduje się, że spał z jej bratem. 335 00:22:30,267 --> 00:22:31,310 Oglądałaś to? 336 00:22:31,310 --> 00:22:32,936 Stara, pisałam to. 337 00:22:33,020 --> 00:22:34,771 Ogarnij to. Ja pójdę po przekąski. 338 00:22:34,855 --> 00:22:35,856 Dobra. 339 00:22:43,405 --> 00:22:45,908 Uważam, że dywersyfikacja 340 00:22:45,908 --> 00:22:48,327 zapewni nam stabilny dochód i wzrost. 341 00:22:48,327 --> 00:22:50,162 DYREKTOR ZARZĄDZAJĄCY 342 00:22:50,162 --> 00:22:53,624 Odrobiłeś pracę domową. - Tak... Swoją i całej reszty. 343 00:22:54,625 --> 00:22:56,126 To prawda. 344 00:22:56,210 --> 00:22:59,171 To trochę niedyskretne, 345 00:22:59,171 --> 00:23:02,216 ale jestem bardzo zadowolony z rozmowy z tobą i z Evą. 346 00:23:02,216 --> 00:23:04,718 To naprawdę robiło wrażenie. 347 00:23:05,761 --> 00:23:07,471 To dobrze. 348 00:23:07,471 --> 00:23:09,181 No i jesteście rodziną. 349 00:23:09,890 --> 00:23:11,266 Więc to sytuacja win-win. 350 00:23:11,350 --> 00:23:12,351 Owszem. Tak. 351 00:23:12,351 --> 00:23:14,895 Stanowisko pozostanie w rodzinie. 352 00:23:14,895 --> 00:23:18,148 Dokładnie. To wspaniała kobieta 353 00:23:18,232 --> 00:23:20,609 i nie mówię tego przez wzgląd na rodzinną lojalność. 354 00:23:20,609 --> 00:23:22,736 Wiecznie mnie inspiruje. 355 00:23:23,862 --> 00:23:26,823 Wszystko, przez co przeszła i co pokonała... 356 00:23:26,907 --> 00:23:28,116 Chodzi o śmierć rodziców? 357 00:23:29,159 --> 00:23:33,747 O to i o załamanie nerwowe. 358 00:23:33,747 --> 00:23:36,291 Urlop naukowy, który wzięła... 359 00:23:37,209 --> 00:23:40,712 Wszyscy wiedzą, że lubi się napić, ale wtedy to było... 360 00:23:42,214 --> 00:23:43,966 Teraz chyba to kontroluje. 361 00:23:43,966 --> 00:23:47,010 To niełatwe. Moja matka zmagała się z tym latami. 362 00:23:47,719 --> 00:23:51,932 O ile kiedykolwiek da się to kontrolować... 363 00:23:52,933 --> 00:23:54,393 Pewnie wiesz lepiej ode mnie. 364 00:23:55,185 --> 00:23:56,270 Niestety. 365 00:23:59,481 --> 00:24:01,024 Na pewno nic jej nie jest. 366 00:24:03,735 --> 00:24:04,736 Doskonale. 367 00:24:19,877 --> 00:24:21,587 PRZYPOMNIAŁAM SOBIE, ŻE NASIKAŁ DO SZAFY. 368 00:24:21,587 --> 00:24:23,630 WYCZYŚCISZ TO, KIEDY ZNAJDZIESZ SPREJ? 369 00:24:30,095 --> 00:24:31,096 Wspaniale. 370 00:24:37,895 --> 00:24:39,271 Cholerny oblech. 371 00:25:36,578 --> 00:25:39,164 Co ty tu robisz? - Sprzątam. 372 00:25:39,665 --> 00:25:41,667 Pomyślałam, że Grace ma dużo na głowie... 373 00:25:43,502 --> 00:25:45,838 Gotowe. Jak się trzymasz? 374 00:25:47,631 --> 00:25:48,882 Świetnie wyglądasz. 375 00:25:50,509 --> 00:25:52,594 Schowałaś coś do kieszeni? 376 00:25:52,678 --> 00:25:55,013 Pytałem, co masz w kieszeni. - Nic. 377 00:25:55,097 --> 00:25:56,974 Coś ukrywasz. - Nie. 378 00:25:56,974 --> 00:25:58,350 Coś ty, do cholery, wzięła? 379 00:25:58,350 --> 00:25:59,726 Oddawaj to. - Ja... 380 00:25:59,810 --> 00:26:00,936 Daj mi to! - Puszczaj! 381 00:26:00,936 --> 00:26:02,354 Tato! 382 00:26:06,567 --> 00:26:10,445 Nic mi nie jest. Twój tata jest trochę zestresowany. 383 00:26:11,280 --> 00:26:13,156 Dzwoń, gdybyś czegoś potrzebowała. 384 00:26:19,329 --> 00:26:20,372 Kurwa. 385 00:26:26,753 --> 00:26:28,922 Przepraszam. - Czemu to zrobiłeś? 386 00:26:29,006 --> 00:26:30,215 Ona tylko pomaga. 387 00:26:31,258 --> 00:26:32,759 Bzdura. - Co? 388 00:26:34,011 --> 00:26:38,223 Słuchaj... kochanie. 389 00:26:40,475 --> 00:26:41,602 Przepraszam, dobrze? 390 00:26:43,061 --> 00:26:44,938 To było nieporozumienie. 391 00:26:45,606 --> 00:26:50,319 Nigdy, przenigdy nie zrobiłbym czegoś, co mogłoby cię zdenerwować. 392 00:26:51,278 --> 00:26:52,738 Wiesz o tym, prawda? 393 00:26:54,865 --> 00:26:56,074 Okej. 394 00:26:56,158 --> 00:26:57,993 Tatuś pójdzie się teraz zdrzemnąć. 395 00:26:57,993 --> 00:27:01,205 Poczuję się bardziej sobą, kiedy trochę odpocznę. 396 00:27:52,172 --> 00:27:53,298 Co ty robisz? 397 00:27:54,091 --> 00:27:57,094 Czaisz się w drzwiach jak cholerny Świadek Jehowy. 398 00:27:57,678 --> 00:28:00,556 Ja tylko... Chcesz porozmawiać? 399 00:28:01,223 --> 00:28:03,600 Już mówiłaś, że mi nie wierzysz. - To nieprawda. 400 00:28:03,684 --> 00:28:06,019 Mówiłam, że jesteś pod dużą presją. 401 00:28:06,103 --> 00:28:10,107 A mimo to, według Geralda, świetnie mi poszło na rozmowie. 402 00:28:12,276 --> 00:28:13,443 To wspaniale. 403 00:28:14,486 --> 00:28:16,780 Wydajesz się przeszczęśliwa. 404 00:28:17,614 --> 00:28:20,492 Nie sądzisz, że to kiepski moment na dodatkowe obowiązki w pracy? 405 00:28:20,576 --> 00:28:24,913 Grace. Nie jestem kruchy ani słaby, nie mam skłonności samobójczych. 406 00:28:24,997 --> 00:28:27,958 Ktoś próbował mnie zabić. 407 00:28:27,958 --> 00:28:30,502 Nie. Nie patrz tak na mnie. 408 00:28:33,172 --> 00:28:34,590 Winię siebie. 409 00:28:34,590 --> 00:28:37,009 Gorsze od twojej litości jest tylko użalanie się nad sobą. 410 00:28:37,009 --> 00:28:39,344 Wiele od ciebie żądałam, przeze mnie czułeś się mniej męsko. 411 00:28:39,428 --> 00:28:42,306 Przestań mówić. - Skłoniłam cię do czegoś drastycznego. 412 00:28:42,306 --> 00:28:45,601 Nie próbowałem się zabić. - Proszę, JP. 413 00:28:45,601 --> 00:28:47,436 Trzeba zapewnić ci pomoc. 414 00:28:47,436 --> 00:28:48,729 Zamknij się! 415 00:28:49,146 --> 00:28:50,230 Nie! 416 00:29:05,746 --> 00:29:07,623 Chryste! 417 00:29:09,124 --> 00:29:12,252 Nie skradaj się tak. - Wyluzuj. To ja. 418 00:29:13,754 --> 00:29:16,340 Tak. Przepraszam. 419 00:29:18,800 --> 00:29:20,302 Muszę wracać do pracy. 420 00:29:20,928 --> 00:29:23,680 Co ty tu w ogóle robisz? - A co mam zrobić? 421 00:29:23,764 --> 00:29:26,433 Udawać, że przez ten rok nie sypialiśmy ze sobą? 422 00:29:26,517 --> 00:29:28,936 Nie wiem, co się dzieje. 423 00:29:32,147 --> 00:29:33,148 Nie możemy. 424 00:29:34,066 --> 00:29:35,067 Możemy. 425 00:29:35,817 --> 00:29:36,818 Nie mogę, Ben. 426 00:29:38,237 --> 00:29:39,238 Chodź. 427 00:29:45,452 --> 00:29:47,120 Nie odbierasz, Urs. 428 00:29:48,372 --> 00:29:49,706 Nie odpisujesz mi. 429 00:29:49,790 --> 00:29:51,291 Nie byłam pewna, czy... 430 00:29:52,292 --> 00:29:53,293 Czy co? 431 00:29:55,295 --> 00:29:56,421 Musimy zrobić sobie przerwę. 432 00:29:57,422 --> 00:29:58,423 Dlaczego? 433 00:29:58,966 --> 00:30:00,133 Na jakiś czas. 434 00:30:00,801 --> 00:30:03,470 Są różne sprawy, które... 435 00:30:03,554 --> 00:30:05,013 Jakie sprawy? - Moje sprawy. 436 00:30:06,515 --> 00:30:08,141 Jestem mężatką. Mam rodzinę... 437 00:30:08,225 --> 00:30:10,185 Teraz sobie o tym przypomniałaś? 438 00:30:16,108 --> 00:30:17,150 Na jak długo? 439 00:30:17,985 --> 00:30:19,152 Na tydzień? Miesiąc? 440 00:30:19,236 --> 00:30:21,321 Nie wiem, proszę... Ja... 441 00:30:22,114 --> 00:30:24,366 Ledwo się trzymam, okej? Ledwo... 442 00:30:46,096 --> 00:30:47,472 Muszę wracać do pracy. 443 00:30:49,975 --> 00:30:53,145 Pozwól, że cię odprowadzę. 444 00:30:55,105 --> 00:30:56,398 Proszę. 445 00:30:57,816 --> 00:30:58,817 Proszę. 446 00:31:07,743 --> 00:31:09,953 Podzielisz się ze mną tą tłustą kanapką? 447 00:31:11,663 --> 00:31:15,083 Zrobimy tomografię, chcemy, żeby została pani na noc. 448 00:31:17,544 --> 00:31:21,215 Nic ci nie będzie, Mammy. Jestem z tobą. 449 00:31:30,974 --> 00:31:32,351 Uderzył cię? - Bibi! 450 00:31:32,351 --> 00:31:34,353 Co? Wszystkie tak myślimy. 451 00:31:34,353 --> 00:31:38,774 Potknęłam się i uderzyłam w głowę. To w 100% moja wina. 452 00:31:38,774 --> 00:31:40,817 A gdzie on w ogóle jest? 453 00:31:41,401 --> 00:31:44,238 W sklepie z pamiątkami z Blanaid? - Czyżby? 454 00:31:44,238 --> 00:31:47,824 Bo słodki napój i parę winogron wszystko naprawią? 455 00:31:47,908 --> 00:31:50,452 To tylko siniak na głowie i obolały nadgarstek. 456 00:31:50,536 --> 00:31:52,704 Żałuj, że nie widziałaś jego miny, gdy odzyskałam przytomność. 457 00:31:53,205 --> 00:31:54,706 Był bardziej zdenerwowany niż ja. 458 00:31:56,083 --> 00:31:57,459 Nie dam rady. 459 00:31:57,543 --> 00:31:59,086 Muszę iść. Przepraszam. 460 00:31:59,086 --> 00:32:01,129 Becka, czekaj. Musisz mi pomóc. 461 00:32:01,213 --> 00:32:02,339 Co tylko zechcesz. 462 00:32:03,340 --> 00:32:05,300 Czy możesz zrobić Minnie zakupy? 463 00:32:05,384 --> 00:32:07,636 JP zwykle to robi. Będzie na niego czekała. 464 00:32:07,636 --> 00:32:08,846 Oczywiście. 465 00:32:08,846 --> 00:32:11,265 Będzie miał jedną rzecz mniej na głowie. 466 00:32:11,265 --> 00:32:12,975 Sam ledwo doszedł do siebie. 467 00:32:19,273 --> 00:32:20,607 Witam panie. - Hej. 468 00:32:21,859 --> 00:32:24,403 Wszystko, co najlepsze, dla najlepszej dziewczyny. 469 00:32:26,446 --> 00:32:27,531 Jak się czujesz? 470 00:32:27,531 --> 00:32:31,118 Trochę odpoczywam. Usiądziesz przy mnie? 471 00:32:33,078 --> 00:32:34,788 Miłe spotkanie rodzinne. 472 00:32:36,164 --> 00:32:37,791 Ursuli dziś nie ma? 473 00:32:38,876 --> 00:32:40,711 Wydawałoby się, że akurat tutaj 474 00:32:40,711 --> 00:32:44,089 da się ją znaleźć. 475 00:32:44,173 --> 00:32:46,758 Jest bardzo zajęta, JP. To szpital. 476 00:32:46,842 --> 00:32:49,386 Na pewno. Właśnie widziałem jej... 477 00:32:49,887 --> 00:32:53,056 Kim on jest? Nauczycielem fotografii? 478 00:32:53,140 --> 00:32:54,558 Mały ten świat, co? 479 00:32:55,184 --> 00:32:56,685 Dziękuję, że przyszłyście. 480 00:32:56,685 --> 00:32:58,937 Na pewno macie własne sprawy. 481 00:32:59,021 --> 00:33:01,064 Wszystkim się zajmę. Pa. 482 00:33:06,361 --> 00:33:08,155 Wiesz, gdzie nas szukać. 483 00:33:08,906 --> 00:33:10,115 Tak. Dzięki. 484 00:33:11,074 --> 00:33:12,242 Okej. - Pa. 485 00:33:15,454 --> 00:33:16,955 Zrobisz coś dla mnie? 486 00:33:17,456 --> 00:33:19,791 Znajdź jakiś wazon i napełnij go wodą. 487 00:33:20,918 --> 00:33:22,127 Dzięki, kochanie. 488 00:33:25,047 --> 00:33:26,924 Jak się czujesz, tak naprawdę? 489 00:33:29,259 --> 00:33:30,719 Jestem taka zmęczona. 490 00:33:30,719 --> 00:33:34,848 Powiedz choć słówko, Mammy. Mogę coś dla ciebie zrobić? 491 00:33:37,935 --> 00:33:40,604 Kupiłam butelkę whiskey dla Gabriela, 492 00:33:40,604 --> 00:33:43,357 żeby podziękować mu za uratowanie cię. 493 00:33:43,357 --> 00:33:45,108 Mógłbyś mu ją podrzucić. 494 00:33:45,817 --> 00:33:48,612 Tak, pewnie. - Dziękuję. 495 00:33:51,823 --> 00:33:54,743 Właśnie się dowiedziałam. Nic jej nie jest? 496 00:33:54,743 --> 00:33:56,828 Tak, jasne. Nie martw się. 497 00:33:56,912 --> 00:33:59,373 Masz teraz tyle rzeczy na głowie. 498 00:33:59,373 --> 00:34:00,791 Nie wiem, jak ty to robisz. 499 00:34:02,793 --> 00:34:03,836 Na razie. 500 00:34:05,712 --> 00:34:09,132 Myślałam, że zwymiotuję na jej widok. Jest taka krucha. 501 00:34:09,967 --> 00:34:11,885 W menu nie ma alkoholu. 502 00:34:11,969 --> 00:34:13,428 Jest kombucha. - Spierdalaj. 503 00:34:13,512 --> 00:34:17,014 Gdyby to zrobił, na pewno by nam powiedziała. 504 00:34:17,099 --> 00:34:18,266 To nie takie proste, nie? 505 00:34:18,350 --> 00:34:21,311 Gdybyś widziała, jak się na mnie wcześniej rzucił... 506 00:34:21,395 --> 00:34:22,396 Jest niebezpieczny. 507 00:34:22,478 --> 00:34:24,565 Czemu udawali, że wszystko jest świetnie? 508 00:34:25,107 --> 00:34:27,442 To takie dziwne. - Tylko się do siebie zbliżają. 509 00:34:27,442 --> 00:34:30,612 Nie martwicie się, że Kutas może odzyskać pamięć? 510 00:34:31,697 --> 00:34:33,114 Masz sprej do nosa? 511 00:34:36,243 --> 00:34:37,452 Wyluzuj. 512 00:34:38,411 --> 00:34:41,706 Przysięgam, łatwiej byłoby załatwić cholernego Roadrunnera. 513 00:34:42,958 --> 00:34:45,502 Czym oni dokonują eutanazji w Szwajcarii? 514 00:34:48,297 --> 00:34:50,632 Nie wiem. Może pentobarbitalem? 515 00:34:51,132 --> 00:34:52,426 Musiałabym sprawdzić. 516 00:34:52,426 --> 00:34:54,178 Musimy to dokończyć. 517 00:34:54,928 --> 00:34:56,096 I to szybko. 518 00:34:58,098 --> 00:35:00,559 Mają sałatkę z kurczakiem i kaszanką. 519 00:35:00,559 --> 00:35:01,852 Brzmi dobrze. 520 00:35:02,769 --> 00:35:05,063 Przepraszam. Dzień dobry. 521 00:35:06,732 --> 00:35:08,025 A wy co zjecie? 522 00:35:08,525 --> 00:35:09,526 Nic. 523 00:35:09,610 --> 00:35:10,485 Halo! 524 00:35:20,370 --> 00:35:22,331 Zaczęliście beze mnie? 525 00:35:22,331 --> 00:35:23,707 Mamo, spójrz na rękę Davida. 526 00:35:24,333 --> 00:35:26,502 Boże. Co się stało? 527 00:35:27,002 --> 00:35:29,421 Spadłem z roweru. Tata to zrobił. 528 00:35:29,505 --> 00:35:30,839 Czemu nie zadzwoniłeś... 529 00:35:31,965 --> 00:35:33,592 Muszę pokazać coś waszej mamie. 530 00:35:33,592 --> 00:35:35,969 Oglądajcie, opowiecie mi. - Ale ja... 531 00:35:40,098 --> 00:35:44,228 Twoje dziecko potrzebowało dziś swojej mamy. Gdzie byłaś? 532 00:35:47,397 --> 00:35:48,524 Gdzie byłaś? 533 00:35:49,733 --> 00:35:51,652 Grace miała wypadek. Słuchaj... 534 00:35:52,277 --> 00:35:53,529 Gdybym odsłuchała wiadomość, 535 00:35:53,529 --> 00:35:56,114 oczywiście, że bym wyszła. - A pozostałe razy? 536 00:35:59,034 --> 00:36:02,829 Też jesteśmy twoją rodziną. Ja i dzieciaki. 537 00:36:04,289 --> 00:36:05,707 Wiem o tym. 538 00:36:05,791 --> 00:36:07,292 To czemu nigdy cię nie ma? 539 00:36:17,261 --> 00:36:18,679 Przegapiłem coś fajnego? 540 00:36:34,820 --> 00:36:36,822 NIE TRZASKAĆ BRAMĄ 541 00:37:06,018 --> 00:37:07,019 Halo? 542 00:37:11,231 --> 00:37:13,775 Myślę, że jest za krótki. 543 00:37:15,068 --> 00:37:17,821 Z taką łodzią... 544 00:37:23,577 --> 00:37:24,953 Na co patrzysz? 545 00:37:47,893 --> 00:37:49,228 Inspektorze Loftus. 546 00:37:53,524 --> 00:37:56,485 Zajmuję publiczne stanowisko, ale mam prawo do życia prywatnego. 547 00:37:57,069 --> 00:37:59,613 To poważna sprawa. Mamy dowody, o które pan prosił. 548 00:37:59,613 --> 00:38:01,281 W sprawie Johna Paula Williamsa. 549 00:38:03,075 --> 00:38:04,868 Chce pan robić to teraz? - Tak. 550 00:38:06,286 --> 00:38:07,287 Proszę się cofnąć. 551 00:38:21,426 --> 00:38:22,761 Bierzcie wózek, dobra? 552 00:38:28,141 --> 00:38:30,644 O cholera. 553 00:38:34,982 --> 00:38:35,983 Tom. 554 00:38:42,614 --> 00:38:44,992 Wiecie, ile kosztuje ekshumacja ciała? 555 00:38:47,578 --> 00:38:49,538 Rich. - Hej, Fergal. 556 00:38:49,538 --> 00:38:53,542 Dochodzenie w sprawie morderstwa w takim miasteczku stresuje ludzi. 557 00:38:54,418 --> 00:38:57,713 Zwłaszcza, gdy nic z niego nie wynika. Więc trzeba mieć pewność. 558 00:38:58,755 --> 00:39:02,384 Mamy świadka, który widział dwie z sióstr Garvey w przystani 559 00:39:02,384 --> 00:39:04,219 w nocy, gdy doszło do wypadku. 560 00:39:04,303 --> 00:39:05,888 John Paul prawie wtedy zginął. 561 00:39:07,472 --> 00:39:10,225 Williams uważał, że ktoś próbuje go zabić, 562 00:39:10,309 --> 00:39:12,186 a młodsza siostra miała motyw finansowy... 563 00:39:12,186 --> 00:39:14,354 Jeśli ekshumujemy ciało, 564 00:39:15,063 --> 00:39:17,733 sprawdzimy, co miał w sobie tej nocy, gdy zginął. 565 00:39:17,733 --> 00:39:21,653 Sądzimy, że pożar chaty zgłoszony przez pana Williamsa 566 00:39:21,737 --> 00:39:23,363 też był próbą zabójstwa. 567 00:39:39,963 --> 00:39:41,423 Dobra, dostaniecie autopsję. 568 00:39:42,049 --> 00:39:43,175 Tak. 569 00:39:43,842 --> 00:39:45,594 Od razu zajmę się dokumentami. 570 00:39:46,094 --> 00:39:47,429 Dobrze. 571 00:39:55,062 --> 00:39:57,356 Najlepsze, co cię spotkało, to znalezienie tego czeku. 572 00:39:57,356 --> 00:39:58,440 Skaczę z radości. 573 00:39:58,524 --> 00:40:00,400 Siostry Garvey dostaną, na co zasłużyły. 574 00:40:00,484 --> 00:40:03,362 Trzymaj się od niej z daleka, dobra? 575 00:40:04,154 --> 00:40:05,239 Tak. 576 00:40:08,951 --> 00:40:10,160 Eva? 577 00:40:22,840 --> 00:40:24,716 O KTÓREJ WPADNIESZ? 578 00:40:24,800 --> 00:40:25,884 EJ, ODDZWOŃ DO MNIE 579 00:40:25,968 --> 00:40:31,014 Hej, zboku. Dziś aktualne? Robię margarity. 580 00:40:41,942 --> 00:40:45,571 Częstuj się. Cholerna złodziejko. 581 00:40:46,738 --> 00:40:49,950 Cholera. Jakby na mój dom napadł Stanley Tucci. 582 00:40:49,950 --> 00:40:51,827 Przepraszam. Dzwoniłam. 583 00:40:52,327 --> 00:40:55,998 Masz coś przeciwko? Jestem spłukana. - Biedactwo. 584 00:40:55,998 --> 00:40:58,917 Nie stać cię na limonki i drogie alkohole. 585 00:40:59,001 --> 00:41:00,252 To takie smutne. 586 00:41:02,546 --> 00:41:03,672 Co to za okazja? 587 00:41:04,256 --> 00:41:07,634 Koleżanka do mnie wpada. 588 00:41:08,218 --> 00:41:09,386 Ze szkoły. 589 00:41:10,512 --> 00:41:11,555 Nicola Ferris. 590 00:41:12,848 --> 00:41:14,183 Szczęściara z tej Nicoli. 591 00:41:14,766 --> 00:41:16,393 Oby lubiła siedzieć przy świecach. 592 00:41:21,148 --> 00:41:22,566 Co ty... - Nie! Przestań! 593 00:41:22,566 --> 00:41:26,236 Usunęłabyś ten wąsik tylko, gdybyś miała się z kimś przespać. 594 00:41:27,154 --> 00:41:29,364 Nie mogę się starać dla starej przyjaciółki? 595 00:41:29,448 --> 00:41:33,535 Możesz. Zauważyłam, że ostatnio częściej się uśmiechasz, 596 00:41:34,203 --> 00:41:35,495 rzadziej wpadasz... 597 00:41:35,579 --> 00:41:37,664 Zdziwisz się, Evo, ale mój nastrój 598 00:41:37,748 --> 00:41:39,917 nie zależy od jakiejś góry testosteronu. 599 00:41:39,917 --> 00:41:41,293 Dobrze to słyszeć. 600 00:41:42,628 --> 00:41:44,630 Ale powiedziałabyś mi, prawda? 601 00:41:46,465 --> 00:41:49,426 Tak, zapiszę to w pamiętniku brokatowym długopisem. 602 00:41:49,510 --> 00:41:52,054 Chcę, żebyś była szczęśliwa. - Jestem. 603 00:41:53,597 --> 00:41:56,517 Dzięki za... Muszę lecieć. 604 00:41:56,517 --> 00:41:58,519 Cholera. Ja też. Napełniam wannę. 605 00:41:59,728 --> 00:42:00,729 Ja pierdolę! 606 00:42:02,648 --> 00:42:06,151 I to nie jest wąs. To tylko meszek! 607 00:42:07,736 --> 00:42:09,446 I jest uroczy! 608 00:42:31,969 --> 00:42:33,971 BECKA KOMÓRKA 609 00:42:43,814 --> 00:42:47,609 Nie wiem, czy padł ci telefon, czy coś się dzieje. 610 00:42:47,693 --> 00:42:51,405 Ale nie mogę się doczekać, aż cię zobaczę, 611 00:42:52,447 --> 00:42:53,824 jestem podekscytowana 612 00:42:55,075 --> 00:42:56,618 i mam motylki w brzuchu. 613 00:42:58,036 --> 00:43:00,497 I przynieś lód. Mój zamrażalnik się zjebał. 614 00:43:11,717 --> 00:43:12,718 Minna. 615 00:43:20,225 --> 00:43:23,061 Grace prosiła, żebym zrobiła ci zakupy. Co ty tu robisz? 616 00:43:23,145 --> 00:43:26,690 George ma kaszel. Musi napić się grogu. 617 00:43:28,317 --> 00:43:29,318 Dobrze. 618 00:43:30,652 --> 00:43:31,820 Wróćmy do środka. 619 00:43:31,904 --> 00:43:34,156 W tej koszuli zamarzną ci sutki. 620 00:43:34,156 --> 00:43:35,240 Nie. 621 00:43:37,075 --> 00:43:38,827 Chodź, szalona suko. Do środka. 622 00:44:06,980 --> 00:44:08,690 Posterunek Malahide. 623 00:44:08,774 --> 00:44:11,735 Chciałem porozmawiać o Rogerze Muldoonie. 624 00:44:11,735 --> 00:44:13,153 O co chodzi? 625 00:44:13,237 --> 00:44:16,198 Muszę wiedzieć, czy wczoraj w nocy był w areszcie. 626 00:44:16,782 --> 00:44:19,576 Nie mogę udostępniać takich informacji. 627 00:44:20,786 --> 00:44:23,038 Dziękuję. Za nic. 628 00:44:27,000 --> 00:44:31,338 Gdyby JP znalazł cię, błąkającą się w bieliźnie po ulicy, 629 00:44:31,338 --> 00:44:33,757 wsadziłby cię do domu opieki, o którym mówił. 630 00:44:34,466 --> 00:44:35,801 Niech próbuje. 631 00:44:37,094 --> 00:44:41,682 Mówi, że według jego dziewczyn mój dom jest jak szambo. 632 00:44:42,808 --> 00:44:44,101 JP ci tak mówił? 633 00:44:45,185 --> 00:44:46,979 To bzdury, Minno. 634 00:44:49,064 --> 00:44:50,858 Jesteś tu szczęśliwa, prawda? 635 00:44:51,358 --> 00:44:53,861 Nie chciałabyś go opuścić? - Czemu miałabym to robić? 636 00:44:54,570 --> 00:44:57,072 George nazywa go naszym gniazdkiem. 637 00:44:57,072 --> 00:45:02,077 Mówił, że tylko mnie kocha bardziej niż swoje ptaki. 638 00:45:03,078 --> 00:45:05,330 Nie mów, że do nich też się przystawia. 639 00:45:11,003 --> 00:45:13,255 Lubi tam chodzić i sprawdzać. 640 00:45:14,631 --> 00:45:16,758 Co sprawdzać? - Co u ptaków. 641 00:45:18,218 --> 00:45:19,553 Dokąd chodzi? 642 00:45:19,553 --> 00:45:21,346 Do piwnicy. 643 00:45:22,639 --> 00:45:27,686 Nienawidził tego miejsca, ale teraz w kółko tam przesiaduje. 644 00:45:29,855 --> 00:45:30,981 George? 645 00:45:30,981 --> 00:45:32,399 John Paul. 646 00:45:49,917 --> 00:45:51,376 Więc jak on... 647 00:46:46,223 --> 00:46:47,391 Co? 648 00:47:21,133 --> 00:47:22,509 Co się gapisz? 649 00:48:42,256 --> 00:48:43,590 George. 650 00:48:48,804 --> 00:48:50,889 NA PODSTAWIE BELGIJSKIEGO SERIALU CLAN MALIN-SARAH GOZIN 651 00:49:31,180 --> 00:49:33,182 NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK