1
00:00:13,722 --> 00:00:14,723
Boże.
2
00:01:09,778 --> 00:01:11,196
Mieliśmy odwiedzić wdowę.
3
00:01:11,697 --> 00:01:12,698
Owszem.
4
00:01:13,782 --> 00:01:16,076
Ale najpierw pogadamy z jej siostrami.
5
00:01:33,427 --> 00:01:34,428
O kurwa.
6
00:01:36,889 --> 00:01:37,890
O cholera.
7
00:01:40,100 --> 00:01:42,853
Cholera. Kurwa.
8
00:01:52,988 --> 00:01:54,948
Nie muszą z nami rozmawiać.
9
00:01:55,032 --> 00:01:56,491
Wiesz? Nie jesteśmy Garda.
10
00:01:56,575 --> 00:01:58,994
Absolutnie. Nie powinny z nami rozmawiać.
11
00:01:59,077 --> 00:02:00,370
To czemu tu jesteśmy?
12
00:02:00,454 --> 00:02:02,915
Jeśli nie odpowiedzą na pytania,
zostawimy je,
13
00:02:02,998 --> 00:02:04,458
wypłacimy odszkodowanie.
14
00:02:04,541 --> 00:02:08,628
Ale jeśli nas zaproszą, będzie jasne,
że mają coś do ukrycia.
15
00:02:08,711 --> 00:02:12,799
Wtedy weźmiemy je w obroty,
aż wyznają prawdę.
16
00:02:14,176 --> 00:02:16,929
Przepraszamy za najście.
Thomas Claffin, Claffin and Sons.
17
00:02:18,472 --> 00:02:19,473
Pamiętam was.
18
00:02:22,976 --> 00:02:24,061
Zapraszam.
19
00:03:33,505 --> 00:03:35,465
SIOSTRY NA ZABÓJ
20
00:03:42,472 --> 00:03:44,391
Mogę nagrywać rozmowę?
21
00:03:44,933 --> 00:03:45,934
Po co?
22
00:03:46,018 --> 00:03:49,146
Głównie po to, żebym ją miał…
23
00:03:49,229 --> 00:03:51,481
W porządku. Śmiało.
24
00:03:52,232 --> 00:03:53,483
Proszę robić swoje.
25
00:03:54,067 --> 00:03:55,068
Świetnie.
26
00:04:00,908 --> 00:04:04,203
Panno Garvey,
czy mogłaby nam pani powiedzieć,
27
00:04:04,286 --> 00:04:07,831
gdzie pani była tej nocy, której dotyczy
roszczenie 1757318?
28
00:04:08,790 --> 00:04:10,167
Tej nocy, kiedy zmarł pan Williams.
29
00:04:10,834 --> 00:04:14,838
A co to ma wspólnego z naszym roszczeniem?
30
00:04:14,922 --> 00:04:18,091
Kiedy chodzi o polisę
na tak dużą kwotę, zazwyczaj…
31
00:04:18,175 --> 00:04:19,927
W porządku. Byłam z Grace.
32
00:04:20,427 --> 00:04:21,428
Wszystkie byłyśmy.
33
00:04:22,679 --> 00:04:24,723
- Wszystkie?
- Tak.
34
00:04:24,806 --> 00:04:25,807
Jesteśmy ze sobą blisko.
35
00:04:25,891 --> 00:04:27,726
Spotykamy się tak często, jak możemy.
36
00:04:27,809 --> 00:04:28,936
To miłe.
37
00:04:29,019 --> 00:04:30,646
Zżyta rodzina.
38
00:04:30,729 --> 00:04:33,899
Ja poznałem brata dopiero,
kiedy miał jakieś pięć lat.
39
00:04:33,982 --> 00:04:36,652
- Może trzymajmy się tematu.
- To pański brat?
40
00:04:37,152 --> 00:04:38,862
- Myślałam, że syn.
- Nie.
41
00:04:40,280 --> 00:04:41,281
Jak mógłby być moim synem?
42
00:04:41,365 --> 00:04:44,826
- Nazwa firmy to Claffin and Sons.
- To był nasz ojciec.
43
00:04:44,910 --> 00:04:47,120
- Mam 35 lat.
- Jesteśmy braćmi przyrodnimi.
44
00:04:47,204 --> 00:04:48,914
Tak? Bez jaj.
45
00:04:50,916 --> 00:04:55,379
Pracowała pani z ubezpieczonym,
panem Williamsem?
46
00:04:55,963 --> 00:04:56,964
Tak.
47
00:04:57,965 --> 00:04:58,966
Byliście zżyci?
48
00:05:01,385 --> 00:05:04,179
Nie byliśmy. Nie. Nie dogadywaliśmy się.
49
00:05:04,763 --> 00:05:06,181
To znaczy?
50
00:05:06,265 --> 00:05:08,350
Szwagra się nie wybiera.
51
00:05:10,143 --> 00:05:11,144
Jasne.
52
00:05:12,437 --> 00:05:15,190
Uważała pani,
że nie jest dla niej dość dobry…
53
00:05:26,076 --> 00:05:28,245
Przepraszam. To znajoma.
54
00:05:28,829 --> 00:05:29,788
Znajoma.
55
00:05:30,372 --> 00:05:32,583
Tu Matt. Zostaw wiadomość.
56
00:05:34,960 --> 00:05:36,545
Bardzo uwodzicielsko.
57
00:05:36,628 --> 00:05:40,591
Zachowaj coś dla wyobraźni.
Dziewczyny lubią tajemnice.
58
00:05:42,384 --> 00:05:44,761
No więc, Matt, mam wolny wieczór
59
00:05:44,845 --> 00:05:49,057
i zastanawiałam się,
czy chciałbyś pójść na kolację.
60
00:05:50,434 --> 00:05:54,646
A tak w ogóle to mówi Becka.
Z pubu. Z wypadku.
61
00:05:55,814 --> 00:05:57,316
Obiecałam ci masaż.
62
00:05:59,193 --> 00:06:00,194
O cholera.
63
00:06:00,277 --> 00:06:02,529
Nie w sensie seksualnym. To…
64
00:06:03,363 --> 00:06:05,032
Halo? O cholera.
65
00:06:05,949 --> 00:06:06,950
Okej.
66
00:06:10,078 --> 00:06:11,788
Tej nocy, gdy doszło do śmierci
i rozczłonkowania…
67
00:06:11,872 --> 00:06:13,832
- To oznacza…
- Tak, wiem.
68
00:06:13,916 --> 00:06:16,752
Czy pamięta pani coś niezwykłego?
69
00:06:17,836 --> 00:06:20,339
Jakieś dziwne zachowania zmarłego?
70
00:06:21,089 --> 00:06:22,925
- Johna Paula?
- Tak.
71
00:06:23,008 --> 00:06:24,384
To proszę tak mówić.
72
00:06:25,260 --> 00:06:28,263
Sprawy służbowe mogły
przenieść się na wasze życie osobiste?
73
00:06:29,556 --> 00:06:31,350
Na przykład kłótnia?
74
00:06:31,433 --> 00:06:34,186
Czy tej nocy działo się coś dziwnego?
75
00:06:35,604 --> 00:06:37,314
Tak, było coś dziwnego.
76
00:06:38,273 --> 00:06:40,234
Teraz, kiedy pan o tym wspomina…
77
00:06:42,110 --> 00:06:43,403
Pogoda była bardzo kiepska.
78
00:06:44,530 --> 00:06:47,199
Pamiętam, że przy głównej drodze
runęło drzewo.
79
00:06:47,282 --> 00:06:48,283
I…
80
00:06:50,077 --> 00:06:51,662
- Proszę mówić.
- Cóż…
81
00:06:51,745 --> 00:06:54,831
Zamówiliśmy jedzenie na wynos
z chińskiej knajpy,
82
00:06:54,915 --> 00:06:58,377
ale 20 minut później
rozległo się walenie do drzwi.
83
00:06:59,253 --> 00:07:00,379
I?
84
00:07:01,672 --> 00:07:03,924
Wręczył nam torbę meksykańskiego żarcia.
85
00:07:05,551 --> 00:07:06,802
Z chińskiej restauracji.
86
00:07:07,386 --> 00:07:08,887
Górę meksykańskiego żarcia.
87
00:07:11,056 --> 00:07:12,057
To nie dziwne?
88
00:07:13,725 --> 00:07:15,477
Mnie wydało się to dziwne.
89
00:07:26,989 --> 00:07:28,031
Szerokiej drogi.
90
00:07:31,076 --> 00:07:34,204
- Wiemy, czemu jest samotna.
- Niewiele się dowiedzieliśmy.
91
00:07:35,330 --> 00:07:36,331
Bardzo wiele.
92
00:07:37,249 --> 00:07:40,043
To dowcipkowanie. Zmiany tematu.
93
00:07:41,253 --> 00:07:44,339
- Nie chciała odpowiedzieć.
- Nie chciała odpowiedzieć tobie.
94
00:07:44,423 --> 00:07:46,800
Sam nie wiem. Chyba byłem dość czarujący.
95
00:07:48,969 --> 00:07:50,304
Trochę wcześnie na ognisko.
96
00:07:50,387 --> 00:07:53,765
Matka chrzestna gangu
morderczych sióstr w średnim wieku
97
00:07:53,849 --> 00:07:55,017
pali dowody.
98
00:07:55,100 --> 00:07:57,060
- Wciąż cię to bawi, co?
- Nie.
99
00:07:57,144 --> 00:07:59,897
Nie ma dowodów zbrodni.
Lepiej szukać oszustwa.
100
00:07:59,980 --> 00:08:02,691
Morderstwo to oszustwo,
kiedy w grę wchodzi polisa na życie.
101
00:08:03,817 --> 00:08:05,736
- Wierz mi. Widziałem takie rzeczy.
- Kiedy?
102
00:08:05,819 --> 00:08:06,862
Wsiadaj do auta.
103
00:08:10,282 --> 00:08:13,410
- To co teraz?
- Zastanawiałem się nad tym.
104
00:08:14,536 --> 00:08:15,829
Musimy ekshumować ciało.
105
00:08:16,496 --> 00:08:17,664
Ekshumować…
106
00:08:17,748 --> 00:08:19,499
Mówiąc „my”, masz na myśli nas?
107
00:08:19,583 --> 00:08:21,001
Nie. Koronera.
108
00:08:21,084 --> 00:08:22,669
Nie było sekcji zwłok.
109
00:08:22,753 --> 00:08:24,046
Kto wie, co odkryjemy.
110
00:08:24,129 --> 00:08:27,299
Odciski palców. Ślady igieł.
Narkotyki w krwiobiegu.
111
00:08:27,382 --> 00:08:28,383
Straciłeś rozum.
112
00:08:28,467 --> 00:08:30,093
To lepsze niż stracić firmę.
113
00:08:30,177 --> 00:08:31,887
A tak będzie, jeśli nie udowodnimy,
114
00:08:31,970 --> 00:08:34,640
- że go zamordowano. Dziękuję.
- Zamordowano.
115
00:08:53,408 --> 00:08:54,868
- Co robisz?
- Czekaj.
116
00:08:56,161 --> 00:08:57,412
Co, Tom?
117
00:09:08,841 --> 00:09:09,842
Co robisz?
118
00:09:10,676 --> 00:09:11,927
Dowody, Matthew.
119
00:09:13,804 --> 00:09:15,347
Co jest, kurwa?
120
00:09:56,096 --> 00:09:58,390
Pa, tato! Będę po szkole!
121
00:10:04,313 --> 00:10:05,480
Gracie!
122
00:10:06,064 --> 00:10:09,902
Muszę iść do pracy! Jest za piętnaście!
123
00:10:09,985 --> 00:10:11,486
Pięć sekund!
124
00:10:13,155 --> 00:10:15,866
- Dwie sekundy!
- Dobra.
125
00:10:19,828 --> 00:10:20,829
Cudnie.
126
00:10:21,747 --> 00:10:25,167
Po siłowni idę na saunę,
więc zjedzmy o 20.00.
127
00:10:25,250 --> 00:10:28,921
Mam sztywną łydkę. Muszę ją posmarować
maścią rozgrzewającą.
128
00:10:29,004 --> 00:10:30,964
Dobry pomysł. Szykuj się na spacer.
129
00:10:31,048 --> 00:10:34,760
To nie spacer. To 15-kilometrowy
elitarny trekking.
130
00:10:34,843 --> 00:10:37,763
Swoją drogą żadna z twoich sióstr
mnie nie wsparła.
131
00:10:37,846 --> 00:10:39,431
Są pewnie zajęte.
132
00:10:39,515 --> 00:10:43,018
Rozchodzisz mi je?
Po prostu noś je w domu.
133
00:10:44,394 --> 00:10:48,106
Idź do spa, skoro jesteś w mieście.
Zafunduj sobie lekkie odświeżenie.
134
00:10:49,441 --> 00:10:50,817
Myślisz, że tego potrzebuję?
135
00:10:50,901 --> 00:10:52,694
Powiedziałem: „Potrzebujesz”?
136
00:10:54,112 --> 00:10:55,364
Powiedziałem: „Zafunduj sobie”.
137
00:10:56,490 --> 00:11:01,119
Gracie, serio, nie każ mi
chodzić przy tobie na paluszkach.
138
00:11:22,683 --> 00:11:23,851
Co?
139
00:11:24,560 --> 00:11:26,728
Tyle się o tobie dowiedziałem.
140
00:11:27,896 --> 00:11:31,066
O rany! Jesteś zupełnie inna,
niż myślałem.
141
00:11:31,149 --> 00:11:32,901
- Serio?
- Tak.
142
00:11:33,610 --> 00:11:34,987
A co myślałeś?
143
00:11:35,487 --> 00:11:39,867
Nie wiem. Że słuchasz jakiejś klasyki
w stylu Céline Dion i Cher.
144
00:11:41,076 --> 00:11:42,244
Spierdalaj.
145
00:11:45,247 --> 00:11:47,583
Jebana Céline Dion?
146
00:11:54,673 --> 00:11:56,008
Architektura to Bóg?
147
00:11:57,050 --> 00:12:01,054
Nie, przeżegnałam się, bo bardzo nie chcę,
żeby to zbudowano.
148
00:12:02,431 --> 00:12:03,682
Podoba mi się.
149
00:12:03,765 --> 00:12:05,392
A co? Nie lubisz zmian?
150
00:12:07,477 --> 00:12:09,104
Co? Podoba ci się?
151
00:12:09,897 --> 00:12:11,023
Lubię zmiany.
152
00:12:11,106 --> 00:12:13,775
Zwykle kocham to, co robimy,
ale to po prostu…
153
00:12:14,610 --> 00:12:16,612
Spójrz na to. To przestępstwo.
154
00:12:18,197 --> 00:12:19,489
Przez to zbankrutujemy.
155
00:12:20,616 --> 00:12:23,619
Mały ptaszek wyśpiewał mi,
że zostaniesz dyrektorką finansową.
156
00:12:24,328 --> 00:12:25,370
Może.
157
00:12:25,454 --> 00:12:28,373
Z kim muszę się przespać,
żeby dostać taką szansę?
158
00:12:28,874 --> 00:12:30,834
- Ze mną.
- Co?
159
00:12:30,918 --> 00:12:32,044
W jakim sensie? Co?
160
00:12:32,127 --> 00:12:33,754
- Nie, tylko…
- Żartowałam.
161
00:12:33,837 --> 00:12:35,881
Ja… Nieporozumienie.
162
00:12:36,381 --> 00:12:38,675
Musiałbyś się przespać z Geraldem.
163
00:12:39,676 --> 00:12:41,845
- Miło mi.
- Co on tu robi?
164
00:12:42,554 --> 00:12:44,097
Nigdy nie przychodzi tak wcześnie.
165
00:12:44,181 --> 00:12:46,850
Może składa na siebie skargę.
166
00:12:46,934 --> 00:12:47,935
Witajcie.
167
00:12:49,520 --> 00:12:51,522
Nie mieliśmy okazji porozmawiać.
168
00:12:51,605 --> 00:12:53,148
Jak się odnajdujesz? W porządku?
169
00:12:53,232 --> 00:12:54,358
Świetnie, dziękuję.
170
00:12:54,858 --> 00:12:56,610
Ale poznaliśmy się
i rozmawialiśmy kilka razy.
171
00:12:56,693 --> 00:12:57,694
Oczywiście.
172
00:12:57,778 --> 00:13:00,572
Gdybym mógł ci jakoś
ułatwić aklimatyzację,
173
00:13:00,656 --> 00:13:01,657
po prostu mów.
174
00:13:01,740 --> 00:13:03,617
- Chryste.
- Evo?
175
00:13:03,700 --> 00:13:06,161
Zgłosiłem swoją kandydaturę
na stanowisko dyrektora finansowego.
176
00:13:07,246 --> 00:13:08,539
Gerald jest oczywiście zadowolony.
177
00:13:08,997 --> 00:13:11,542
Mam nadzieję, że nie przeszkadza ci
przyjazna rywalizacja
178
00:13:12,209 --> 00:13:14,878
z osobą, która zna twoje brudne sekrety.
179
00:13:15,963 --> 00:13:16,964
Żartowałem.
180
00:13:19,716 --> 00:13:20,843
Co?
181
00:13:34,231 --> 00:13:37,651
Muszę być w domu,
zanim wrócą Donal i dzieciaki.
182
00:13:38,277 --> 00:13:39,862
Co ty robisz?
183
00:13:41,071 --> 00:13:42,406
Czekaj.
184
00:13:42,489 --> 00:13:44,032
Mówiłam, muszę iść.
185
00:13:44,116 --> 00:13:47,035
- Czekaj, piszesz po mnie?
- Nie ruszaj się.
186
00:13:48,328 --> 00:13:51,081
To naprawdę łaskocze. Okej.
187
00:13:55,502 --> 00:13:57,254
TA CIPKA JEST MOJA
188
00:13:59,298 --> 00:14:01,091
Czemu zrobiłeś coś tak głupiego?
189
00:14:03,010 --> 00:14:04,219
Nie wiem.
190
00:14:04,303 --> 00:14:06,680
Bycie z tobą skłania mnie
do robienia głupich rzeczy.
191
00:14:16,607 --> 00:14:20,068
- Jakbym biegła dziesięć kilosów.
- Mógłbym to powtórzyć.
192
00:14:21,862 --> 00:14:24,364
Zobaczę cię jutro?
193
00:14:24,448 --> 00:14:26,283
Mam nadzieję. O ile wrócę przed…
194
00:14:26,366 --> 00:14:29,036
Kurwa. To mój szwagier.
Straszny z niego kutas.
195
00:14:29,119 --> 00:14:30,370
Hej, JP.
196
00:14:30,454 --> 00:14:32,414
- Jesteś daleko od domu.
- Tak.
197
00:14:34,791 --> 00:14:36,376
Przedstawisz nas?
198
00:14:36,877 --> 00:14:39,505
Tak, jasne. To… Ben.
199
00:14:40,422 --> 00:14:41,882
Uczy mnie fotografii.
200
00:14:43,550 --> 00:14:44,760
Właśnie miałam zajęcia.
201
00:14:45,177 --> 00:14:48,222
Każdy potrzebuje rozrywki.
Bez tego popadlibyśmy w rutynę.
202
00:14:48,931 --> 00:14:50,140
Jak jej idzie?
203
00:14:50,390 --> 00:14:52,100
Jest świetna.
204
00:14:52,809 --> 00:14:53,810
Ma talent.
205
00:14:53,894 --> 00:14:55,354
Z pewnością.
206
00:14:56,271 --> 00:14:58,440
Cóż, wracajcie na zajęcia.
207
00:15:05,614 --> 00:15:07,866
I już. Jesteśmy w domu.
208
00:15:07,950 --> 00:15:09,826
Dzięki, że zabrałaś mnie na zakupy.
209
00:15:09,910 --> 00:15:11,036
Wejdziesz?
210
00:15:11,411 --> 00:15:15,666
- Nie. Mam masę roboty, więc…
- Dobra. Cześć.
211
00:15:15,749 --> 00:15:17,000
- Hej!
- Hej.
212
00:15:17,084 --> 00:15:18,085
Wejdź!
213
00:15:18,502 --> 00:15:19,795
Proszę.
214
00:15:19,878 --> 00:15:21,922
Kurwa. No dobra.
215
00:15:23,632 --> 00:15:24,633
Okej.
216
00:15:26,009 --> 00:15:28,011
Nie wiem, czy to by wystarczyło.
217
00:15:28,762 --> 00:15:30,597
Dawaj! Opuść się.
218
00:15:30,681 --> 00:15:32,683
- Boże!
- O rany.
219
00:15:32,766 --> 00:15:34,017
I hop.
220
00:15:36,395 --> 00:15:37,855
Dasz radę.
221
00:15:37,938 --> 00:15:39,231
Masz fajne ruchy.
222
00:15:39,731 --> 00:15:40,983
Kolejna torba prezentów?
223
00:15:41,066 --> 00:15:43,110
Cóż, od tego są ciocie.
224
00:15:43,193 --> 00:15:45,195
Nie wszystkie. Pamiętasz ciocię Orlę?
225
00:15:45,279 --> 00:15:47,906
Powiedziałam coś okropnego?
Ona nie żyje?
226
00:15:47,990 --> 00:15:50,033
Tak, Evo. Ona nie żyje.
227
00:15:50,117 --> 00:15:52,619
Trudno zapamiętać,
zawsze tak długo chorowała.
228
00:15:52,703 --> 00:15:53,996
A potem wydobrzała.
229
00:15:54,079 --> 00:15:55,831
A potem zniknęła.
230
00:16:00,085 --> 00:16:02,087
W przyszłym tygodniu Lizzo gra w Dublinie.
231
00:16:02,171 --> 00:16:03,714
Prezent urodzinowy dla Blanaid?
232
00:16:03,797 --> 00:16:05,340
- Tak.
- Po moim trupie.
233
00:16:05,424 --> 00:16:06,425
- Hej.
- Hej.
234
00:16:08,010 --> 00:16:09,678
Czemu zawdzięczamy tę wizytę?
235
00:16:10,512 --> 00:16:12,055
Podrzuciłam tylko Blanaid.
236
00:16:12,139 --> 00:16:14,057
Powinnam już iść.
237
00:16:14,141 --> 00:16:15,767
Jak było w szkole?
238
00:16:15,851 --> 00:16:17,728
Poprawiłaś ocenę z quizu z fotosyntezy?
239
00:16:17,811 --> 00:16:18,937
Dostałam 96.
240
00:16:19,646 --> 00:16:20,772
Gwiazda.
241
00:16:21,398 --> 00:16:22,399
Świetnie!
242
00:16:23,817 --> 00:16:27,070
- Po kimś to ma.
- Nie zostaniesz na kolację?
243
00:16:27,154 --> 00:16:29,364
Och, nie. Mam masę pracy…
244
00:16:29,448 --> 00:16:32,075
Jak to mówią? Idealny gość to taki,
który zostaje w domu.
245
00:16:32,159 --> 00:16:34,786
Mammy, musimy to namoczyć.
246
00:16:34,870 --> 00:16:36,455
Inaczej będzie plama.
247
00:16:41,168 --> 00:16:42,920
Nie muszę wystawiać koszy od dekady.
248
00:16:43,003 --> 00:16:45,756
- Czy ja coś mówiłam?
- Nie, po prostu…
249
00:16:48,258 --> 00:16:49,426
- Hej.
- Hej.
250
00:16:49,510 --> 00:16:51,094
Pa, kurczaczku.
251
00:16:51,178 --> 00:16:54,765
Chodź. Czemu przestałaś tańczyć,
kiedy wszedł twój tata?
252
00:16:54,848 --> 00:16:56,683
Nie lubi, kiedy tak tańczę.
253
00:16:56,767 --> 00:16:57,893
Co?
254
00:16:58,393 --> 00:17:00,729
Mówi, że wyglądam,
jakbym się o to prosiła.
255
00:17:05,483 --> 00:17:10,614
Kutas jest coraz większym kutasem.
Walczy o awans. Mój awans.
256
00:17:11,114 --> 00:17:12,782
Robi mi to na złość, ale…
257
00:17:12,866 --> 00:17:15,327
Myślałam o tamtej rozmowie.
258
00:17:15,827 --> 00:17:17,204
Której?
259
00:17:17,287 --> 00:17:19,873
Na Święta. W Forty Foot.
260
00:17:19,957 --> 00:17:22,792
Byłam pijana, Bibi. Musisz mi przypomnieć.
261
00:17:22,876 --> 00:17:24,294
O tym, że trzeba zaopiekować się Grace.
262
00:17:24,795 --> 00:17:26,421
- A, no tak.
- I zabić Johna Paula.
263
00:17:29,174 --> 00:17:30,300
Co?
264
00:17:30,384 --> 00:17:31,677
Ciągle o tym myślę.
265
00:17:32,719 --> 00:17:34,263
Nie mogę przestać.
266
00:17:34,346 --> 00:17:36,223
O czym ty mówisz, Bibi?
267
00:17:36,932 --> 00:17:39,601
- Żartowałyśmy!
- Ja nie.
268
00:17:39,685 --> 00:17:41,228
Ale ja tak!
269
00:17:41,311 --> 00:17:44,356
Evo, sama mówiłaś.
Wysysa z niej całe życie.
270
00:17:44,439 --> 00:17:47,526
- Powoli ją zabija.
- Jestem głodna. A ty?
271
00:17:47,609 --> 00:17:51,363
Nie możemy siedzieć bezczynnie i patrzeć,
jak ciągnie ją na dno.
272
00:17:52,114 --> 00:17:54,408
Wiemy, że sama się nie ocali.
273
00:17:54,491 --> 00:17:56,743
Nie wiem, co mam do jedzenia.
Mogę coś zamówić.
274
00:17:56,827 --> 00:17:58,203
Wyobraź sobie, że go nie ma.
275
00:17:58,620 --> 00:18:01,999
Kutas znika z jej życia. I z naszego.
276
00:18:03,250 --> 00:18:05,335
Rozważałam, jak to zrobić i nie wpaść.
277
00:18:05,419 --> 00:18:08,630
- To trudniejsze, niż można by sądzić.
- Trudniejsze? Co?
278
00:18:08,714 --> 00:18:12,509
- Potem znalazłam to.
- Nie bawię się w to, szalona krowo!
279
00:18:12,593 --> 00:18:13,594
Jezu, Bibi!
280
00:18:13,677 --> 00:18:14,803
POŻAR PO WYCIEKU GAZU
281
00:18:14,887 --> 00:18:20,225
W tym pożarze zginęły trzy osoby,
ale to był wypadek.
282
00:18:20,309 --> 00:18:23,312
Śledztwo wykazało,
że spowodował go wyciek gazu.
283
00:18:23,395 --> 00:18:25,147
Iskra z pralki.
284
00:18:26,481 --> 00:18:27,774
Proszę cię, Evo.
285
00:18:37,117 --> 00:18:38,452
Wiem, co zrobił.
286
00:18:39,786 --> 00:18:42,706
- Jeśli ktoś ma prawo go nienawidzić…
- To nie zemsta.
287
00:18:42,789 --> 00:18:45,000
- Sama w to nie wierzysz.
- Nie jest.
288
00:18:45,083 --> 00:18:48,003
Nie możemy po prostu zabić szwagra.
289
00:18:48,086 --> 00:18:50,881
Bibi! Czy chciałabym, żeby nie żył? Tak.
290
00:18:50,964 --> 00:18:52,466
To straszny gnojek.
291
00:18:52,549 --> 00:18:58,096
Ale to nie tak…
Nie tak działa społeczeństwo.
292
00:18:58,680 --> 00:19:01,099
Nie można po prostu kogoś zdetonować.
293
00:19:02,809 --> 00:19:04,895
To zwykłe barbarzyństwo.
294
00:19:05,521 --> 00:19:07,064
A ty i ja nie jesteśmy…
295
00:19:08,190 --> 00:19:09,191
Barbarzyńcami?
296
00:19:10,067 --> 00:19:11,235
Morderczyniami.
297
00:19:12,778 --> 00:19:14,321
Nie jesteśmy.
298
00:19:17,741 --> 00:19:19,117
Mogłybyśmy zrobić to w Wicklow.
299
00:19:19,785 --> 00:19:22,746
Jedzie tam niedługo na jakiś durny spacer.
300
00:19:22,829 --> 00:19:25,374
- Widziałam to w kalendarzu Grace.
- I co?
301
00:19:25,457 --> 00:19:28,710
Zatrzyma się w ich chacie.
302
00:19:29,503 --> 00:19:33,257
Zagramy szczęśliwą rodzinę po raz ostatni
podczas bierzmowania Blanaid,
303
00:19:33,340 --> 00:19:37,469
a w kolejny weekend wysadzimy typa.
304
00:19:38,762 --> 00:19:40,722
Chcesz odebrać człowiekowi życie.
305
00:19:41,932 --> 00:19:43,058
Nie człowiekowi.
306
00:19:44,685 --> 00:19:45,769
Temu człowiekowi.
307
00:19:47,187 --> 00:19:48,313
Temu potworowi.
308
00:19:50,607 --> 00:19:52,901
Daj mi jeden powód, by tego nie robić.
309
00:19:55,779 --> 00:19:57,364
To ojciec Blanaid.
310
00:20:17,384 --> 00:20:18,385
Zapomniałem.
311
00:20:18,468 --> 00:20:20,637
Michael pytał,
czy może założyć profil na Toku.
312
00:20:20,721 --> 00:20:23,599
Czyli pewnie już go ma. Jebana Molly.
313
00:20:23,682 --> 00:20:27,477
O ile nie każe nam urządzać
rodzinnych tańców.
314
00:20:33,150 --> 00:20:34,276
Ty je zrobiłaś?
315
00:20:34,526 --> 00:20:36,570
- Na zajęcia.
- Dobra jesteś.
316
00:20:38,238 --> 00:20:40,407
Powinnaś zrobić nasze zdjęcie z dziećmi,
317
00:20:40,490 --> 00:20:43,827
w identycznych swetrach, na wielkim pniu.
318
00:21:08,435 --> 00:21:10,729
Daj mi chwilę.
319
00:21:28,080 --> 00:21:29,164
Kurwa!
320
00:21:30,999 --> 00:21:33,418
Czekaj… Korzystam z toalety.
321
00:21:34,837 --> 00:21:37,464
Od kiedy zamykamy przy tym drzwi?
322
00:21:38,757 --> 00:21:40,175
Kurwa.
323
00:21:46,974 --> 00:21:48,809
Piękny dzień na bierzmowanie.
324
00:21:49,476 --> 00:21:51,019
Chcesz zobaczyć broszkę.
325
00:21:51,103 --> 00:21:52,354
Tak, proszę.
326
00:21:52,437 --> 00:21:54,314
Cudna, prawda?
327
00:21:54,898 --> 00:21:55,941
To symbol pro-life.
328
00:21:56,024 --> 00:21:58,318
Dam jej ją od razu. Dobrze?
329
00:21:58,402 --> 00:22:00,654
Spędzę z nią trochę czasu.
330
00:22:00,737 --> 00:22:01,572
Oczywiście.
331
00:22:02,322 --> 00:22:03,991
Ona tak szybko dorasta.
332
00:22:04,074 --> 00:22:06,410
Muszę wykorzystywać te chwile,
dopóki mogę.
333
00:22:06,493 --> 00:22:08,412
I rozmawiać z nią o przyszłości.
334
00:22:08,495 --> 00:22:10,914
Od teraz liczą się grzechy.
335
00:22:11,707 --> 00:22:12,958
Musi o tym pamiętać.
336
00:22:15,502 --> 00:22:16,545
Pozbędę się go.
337
00:22:22,301 --> 00:22:23,302
Nie chcę przeszkadzać.
338
00:22:23,385 --> 00:22:25,596
Parę groszy dla Blanaid na wielki dzień.
339
00:22:26,263 --> 00:22:27,973
- Jak miło.
- Nie ma sprawy.
340
00:22:28,056 --> 00:22:29,349
Wygrałem na wyścigach.
341
00:22:29,433 --> 00:22:30,976
Ślicznie wyglądasz, Grace.
342
00:22:31,059 --> 00:22:32,519
Prawda?
343
00:22:32,603 --> 00:22:34,938
Jak dobre wino, im starsza, tym lepsza.
344
00:22:35,814 --> 00:22:37,858
Rozdajesz pieniądze, których nie masz?
345
00:22:37,941 --> 00:22:39,276
Mówiłem właśnie Grace,
346
00:22:39,359 --> 00:22:40,736
że wygrałem na wyścigach.
347
00:22:41,153 --> 00:22:43,280
- Czeka na swój wielki dzień?
- Tak.
348
00:22:43,363 --> 00:22:45,616
Wpadnij potem na kanapkę albo herbatę.
349
00:22:45,824 --> 00:22:48,243
- Nie. To rodzinna uroczystość.
- Owszem.
350
00:22:48,327 --> 00:22:49,870
Do zobaczenia, Roger.
351
00:22:49,953 --> 00:22:52,122
- Zabierasz łódź?
- Nie zabieram.
352
00:22:52,206 --> 00:22:54,041
- Nie. Pa.
- Okej.
353
00:22:54,124 --> 00:22:55,125
Chryste.
354
00:22:56,376 --> 00:22:57,628
Masz, weź to.
355
00:22:58,587 --> 00:23:02,508
Co on sobie myślał?
356
00:23:04,134 --> 00:23:05,761
Absolutnie niestosowne.
357
00:23:20,359 --> 00:23:23,695
- Tato, pukaj.
- Czemu? Co ukrywasz?
358
00:23:24,947 --> 00:23:26,323
Co to jest?
359
00:23:26,406 --> 00:23:27,991
Mam coś dla ciebie.
360
00:23:28,075 --> 00:23:29,076
Serio?
361
00:23:29,493 --> 00:23:30,577
Na wielki dzień.
362
00:23:32,871 --> 00:23:34,248
Wszystko dzieje się tak szybko.
363
00:23:35,249 --> 00:23:38,794
Będziesz teraz musiała
praktykować swoją wiarę.
364
00:23:39,378 --> 00:23:40,671
Nie będzie już mamy i…
365
00:23:44,258 --> 00:23:45,300
Co się stało?
366
00:23:46,176 --> 00:23:47,261
Widzimy się na dole.
367
00:23:50,430 --> 00:23:53,725
Dlaczego, do cholery,
kupujesz bieliznę dziecku?
368
00:23:53,809 --> 00:23:55,018
Niczego nie kupiłam.
369
00:23:55,102 --> 00:23:56,728
Ma tam na górze stanik.
370
00:23:56,812 --> 00:23:58,856
Nic o tym nie wiem… Co? Ma stanik?
371
00:23:58,939 --> 00:24:02,901
- Chcesz, żeby za wcześnie dojrzała?
- Nic o tym nie wiem.
372
00:24:02,985 --> 00:24:04,111
Sama go kupiła.
373
00:24:04,695 --> 00:24:07,573
Od kiedy 12-latka
idzie sama do sklepu z bieli…
374
00:24:07,656 --> 00:24:09,992
Stanik to nie bielizna.
375
00:24:10,826 --> 00:24:12,244
Ma 12 lat. To normalny wiek.
376
00:24:12,327 --> 00:24:15,080
O ile jesteś Molly
i masz cycki z tłuszczu.
377
00:24:15,163 --> 00:24:18,750
Boże! Ciocia Eva mi go kupiła,
bo ją o to poprosiłam.
378
00:24:18,834 --> 00:24:21,712
Wiedziałam, że będziecie świrować.
379
00:24:30,220 --> 00:24:31,889
Emmo Jane Catherine.
380
00:24:32,890 --> 00:24:35,434
Przyjmij znamię daru Ducha Świętego.
381
00:24:35,934 --> 00:24:37,060
Amen.
382
00:24:37,144 --> 00:24:39,104
- Pokój z tobą.
- I z duszą twoją.
383
00:24:46,737 --> 00:24:48,238
Blanaid Mario Bernard.
384
00:24:50,115 --> 00:24:52,826
Przyjmij znamię daru Ducha Świętego.
385
00:24:53,327 --> 00:24:55,287
- Amen.
- Pokój z tobą.
386
00:24:55,787 --> 00:24:57,331
I z duszą twoją.
387
00:25:02,211 --> 00:25:03,587
Ślicznie wygląda.
388
00:25:05,088 --> 00:25:06,173
Hej.
389
00:25:09,009 --> 00:25:10,260
Ładnie.
390
00:25:14,181 --> 00:25:15,849
Na co on się gapi?
391
00:25:18,977 --> 00:25:21,021
- Nie wiem.
- Kutas.
392
00:25:21,104 --> 00:25:24,024
Uśmiech. Tak jest, Blanaid.
393
00:25:24,858 --> 00:25:28,403
Wszyscy razem. Chodźcie, dzieci.
Molly, dzieci, wszyscy.
394
00:25:28,487 --> 00:25:30,030
No już. Zbliżcie się.
395
00:25:30,113 --> 00:25:32,616
Bliżej. Szeroki uśmiech.
396
00:25:32,699 --> 00:25:35,077
- Uśmiech.
- Tak jest.
397
00:25:35,160 --> 00:25:36,370
Tak jest.
398
00:25:37,329 --> 00:25:38,330
Cudnie.
399
00:25:39,581 --> 00:25:40,582
Proszę.
400
00:25:41,500 --> 00:25:42,876
- Uśmiechnąłeś się?
- Tak.
401
00:25:42,960 --> 00:25:44,294
Piękne, Urs.
402
00:25:44,378 --> 00:25:45,420
To prawda.
403
00:25:45,921 --> 00:25:47,256
- Ruben.
- Do oprawienia.
404
00:25:47,756 --> 00:25:50,259
Te lekcje po godzinach
naprawdę przynoszą efekty, co?
405
00:25:50,843 --> 00:25:53,428
- Michael, oddaj mi pieniądze.
- Jakie lekcje?
406
00:25:53,846 --> 00:25:55,013
Tato, zabrał mi!
407
00:25:55,097 --> 00:25:56,181
Idę, Michael!
408
00:25:56,265 --> 00:25:57,724
- Nie.
- Tak!
409
00:25:57,808 --> 00:25:59,768
Michael. Oddaj to. Chodź.
410
00:25:59,852 --> 00:26:02,771
Biedna mała ma antyaborcyjne łapki.
Widziałyście?
411
00:26:03,480 --> 00:26:05,107
Nie wiem, jak możesz z nim pracować.
412
00:26:05,190 --> 00:26:06,733
Poszłabym do HR-u lata temu
413
00:26:06,817 --> 00:26:10,612
i powiedziałabym, jaki to rasista,
homofob, sadysta, dewot i kutas.
414
00:26:11,113 --> 00:26:12,281
Pozbyłabym się go.
415
00:26:12,781 --> 00:26:14,157
Tak też można.
416
00:26:20,372 --> 00:26:22,749
Noro, dasz mi jedno?
417
00:26:22,833 --> 00:26:24,084
- Proszę.
- To dla ciebie.
418
00:26:24,585 --> 00:26:26,128
Tylko ode mnie.
419
00:26:26,211 --> 00:26:29,464
Nie od nich. Nie od tamtych cioć.
420
00:26:29,548 --> 00:26:30,632
Tylko od tej jednej.
421
00:26:33,552 --> 00:26:35,262
Jestem z ciebie bardzo dumny.
422
00:26:38,807 --> 00:26:41,226
Pięćdziesiąt euro. Bardzo hojnie.
423
00:26:42,269 --> 00:26:45,689
Może wyda je na koronkowe pończochy
do tej bielizny.
424
00:26:46,315 --> 00:26:47,858
- O czym ty mówisz?
- John Paul.
425
00:26:47,941 --> 00:26:50,569
- Doskonale wiesz, o czym mówię.
- O Boże.
426
00:26:50,986 --> 00:26:51,987
Chodzi o stanik?
427
00:26:52,070 --> 00:26:55,073
Nie wystarczy ci zła reputacja
młodszej siostry.
428
00:26:55,157 --> 00:26:57,409
Musisz przychować 12-letnią siostrzenicę?
429
00:26:57,492 --> 00:26:58,869
Kontroluj swojego męża.
430
00:26:58,952 --> 00:27:00,871
Dlaczego mnie nie zapytałaś?
431
00:27:00,954 --> 00:27:04,833
- Bo Blanaid rozmawiała ze mną o…
- Chciałabym zrobić to z nią sama.
432
00:27:04,917 --> 00:27:07,002
- Nie miałam tego z własną mamą.
- Grace…
433
00:27:07,085 --> 00:27:08,462
A ty mi to odebrałaś.
434
00:27:09,922 --> 00:27:11,507
Bała się, że powiesz Johnowi Paulowi.
435
00:27:11,590 --> 00:27:12,966
Poprosiłabyś o zgodę…
436
00:27:13,050 --> 00:27:14,051
- Nie…
- I tak nic tam nie ma.
437
00:27:14,134 --> 00:27:15,636
Dwa pieprzyki.
438
00:27:16,345 --> 00:27:17,346
Tato.
439
00:27:18,931 --> 00:27:21,433
Blanaid. Zobacz, co narobiłeś.
440
00:27:22,518 --> 00:27:24,811
Nie próbuj zwalać tego na mnie.
441
00:27:24,895 --> 00:27:26,772
Nie przychodzi do ciebie,
bo cię nie szanuje.
442
00:27:26,855 --> 00:27:29,816
A nie szanuje cię, bo jesteś słaba.
443
00:27:32,361 --> 00:27:35,656
Jeśli chcesz seksualizować dziecko,
urodź własne.
444
00:27:38,116 --> 00:27:40,744
Zapomniałem. Nie możesz.
445
00:27:42,579 --> 00:27:45,707
I co teraz? Uderzysz mnie?
446
00:27:48,669 --> 00:27:50,504
Oziębła suka.
447
00:27:59,096 --> 00:28:00,097
Kurwa.
448
00:28:41,638 --> 00:28:45,559
To znaczy, że w to wchodzisz?
Postępujemy właściwie.
449
00:28:46,059 --> 00:28:48,478
Robimy to dla Grace. I Blanaid.
450
00:29:16,965 --> 00:29:18,175
W porządku?
451
00:29:22,888 --> 00:29:24,181
OSTATNIE POŁĄCZENIA
452
00:29:24,264 --> 00:29:25,933
Grace postąpiła nie fair,
453
00:29:26,016 --> 00:29:28,977
kiedy powiedziała…
że odebrałaś jej tę chwilę z mamą.
454
00:29:29,978 --> 00:29:32,606
Przegapiła to,
bo za długo rosły jej piersi.
455
00:29:34,691 --> 00:29:38,153
Miałam miseczki C w wieku 12 lat
i mamy przy mnie nie było.
456
00:29:38,654 --> 00:29:40,197
Ale ty świetnie się spisałaś.
457
00:29:42,407 --> 00:29:43,742
Ma mi to poprawić humor?
458
00:29:43,825 --> 00:29:44,826
Tak.
459
00:29:47,871 --> 00:29:49,540
Grace mówiła, kiedy przyjedzie JP?
460
00:29:49,623 --> 00:29:54,211
Nie, ale ten trekking ma w sobotę,
więc może w piątek?
461
00:29:54,878 --> 00:29:56,338
Byle nie doczekał niedzieli.
462
00:30:22,072 --> 00:30:25,075
Potrzebujemy 50 sekund
na opuszczenie chaty?
463
00:30:25,576 --> 00:30:29,621
Lont musi być jakieś trzy metry stąd.
464
00:30:29,705 --> 00:30:30,706
Racja.
465
00:30:30,998 --> 00:30:33,041
Musimy założyć, że okna będą zamknięte,
466
00:30:33,125 --> 00:30:34,710
bo przy wietrze będzie odchylenie.
467
00:30:36,378 --> 00:30:40,883
- Jakie odchylenie?
- Do kominka jest…
468
00:30:42,801 --> 00:30:44,052
Nie wiem, czy ta taśma
469
00:30:44,136 --> 00:30:46,638
będzie dość długa. Ciągle się skręca.
470
00:30:49,850 --> 00:30:50,851
Dziewięć metrów.
471
00:30:52,019 --> 00:30:53,520
Zapisz dziewięć metrów.
472
00:30:55,606 --> 00:30:56,690
Evo.
473
00:30:56,773 --> 00:30:59,443
- Och, tak. Przepraszam.
- Dziewięć metrów.
474
00:31:03,572 --> 00:31:05,824
Paliłam w tym kominku z Ciaranem.
475
00:31:06,366 --> 00:31:07,951
Wszyscy wtedy spaliście.
476
00:31:08,035 --> 00:31:09,661
To było dawno temu.
477
00:31:09,745 --> 00:31:12,915
- Tak. Dziesięć lat.
- Dokładnie.
478
00:31:12,998 --> 00:31:16,752
Kominek jest za daleko.
Pomóż mi znaleźć coś innego.
479
00:31:19,505 --> 00:31:20,756
Co robisz?
480
00:31:20,839 --> 00:31:23,342
- A co ty robisz?
- Myślałam, że rzuciłaś.
481
00:31:23,425 --> 00:31:24,760
Bo rzuciłam.
482
00:31:25,802 --> 00:31:27,888
Mówiłam, przyjazd tu mi nie służy.
483
00:31:33,185 --> 00:31:35,521
Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.
484
00:31:37,272 --> 00:31:39,441
Powiedział kiedyś
jakiś protekcjonalny skurwiel.
485
00:31:43,862 --> 00:31:45,447
Więc nie…
486
00:31:46,031 --> 00:31:48,992
Pomóż mi znaleźć inny zapłon, Evo.
487
00:31:49,785 --> 00:31:52,120
Inaczej to wszystko pójdzie na marne.
488
00:31:55,290 --> 00:31:56,458
Patrz.
489
00:32:01,547 --> 00:32:02,631
Nie zauważyłam tego.
490
00:32:03,507 --> 00:32:04,758
Otwórz oczy.
491
00:32:05,384 --> 00:32:06,426
Oko.
492
00:32:07,761 --> 00:32:08,762
Chodź.
493
00:32:14,810 --> 00:32:16,812
Potrzymaj to. Mocno, dobra?
494
00:32:17,813 --> 00:32:19,189
- Masz?
- Tak.
495
00:32:22,526 --> 00:32:25,445
Tak. Nada się.
496
00:32:26,363 --> 00:32:27,948
- No i najważniejsze.
- Co?
497
00:32:28,574 --> 00:32:30,450
Grace i Blanaid nie mogą z nim być.
498
00:32:35,831 --> 00:32:38,625
To wcześniejszy prezent urodzinowy
i świąteczny.
499
00:32:39,668 --> 00:32:41,461
Och, nie mogę.
500
00:32:42,129 --> 00:32:44,256
Powiedz Blanaid, że to twój pomysł.
501
00:32:44,339 --> 00:32:46,216
- Będzie zachwycona.
- Nie wiem.
502
00:32:47,467 --> 00:32:49,970
- Źle mi z tym, co się stało…
- Mnie też.
503
00:32:50,762 --> 00:32:52,848
Nie chciałam cię niczego pozbawić…
504
00:32:52,931 --> 00:32:54,808
Możemy o tym nie rozmawiać?
505
00:32:54,892 --> 00:32:56,101
Oczywiście.
506
00:32:59,271 --> 00:33:00,272
Zrób to dla mnie.
507
00:33:01,523 --> 00:33:03,192
Na przeprosiny.
508
00:33:07,738 --> 00:33:10,115
- John Paul nie zgodziłby się…
- Nie musi wiedzieć.
509
00:33:10,199 --> 00:33:12,284
I tak mówił, że będzie w Wicklow.
510
00:33:12,993 --> 00:33:14,745
Spędź miły wieczór z córką.
511
00:33:15,996 --> 00:33:17,623
Ona nie chce ze mną rozmawiać.
512
00:33:18,540 --> 00:33:19,750
Jakby…
513
00:33:19,833 --> 00:33:21,752
Nie wiem, jak dać jej to, czego…
514
00:33:21,835 --> 00:33:23,212
czego pragnie czy…
515
00:33:25,088 --> 00:33:26,590
Czego potrzebuje.
516
00:33:29,843 --> 00:33:34,264
- John Paul ma rację. Ponoszę porażkę.
- Grace.
517
00:33:34,348 --> 00:33:35,599
Nie, będzie dobrze.
518
00:33:35,682 --> 00:33:37,768
Muszę być twardsza i to przeczekać.
519
00:33:40,521 --> 00:33:43,482
Wszystko się poprawi. Obiecuję.
520
00:33:46,360 --> 00:33:49,196
Ustaliłem przyczynę śmierci
pana Williamsa.
521
00:33:49,279 --> 00:33:52,533
Obraża mnie to,
że podważa pan moją opinię.
522
00:33:52,616 --> 00:33:55,118
A mnie obraża to,
że nie przeprowadzono autopsji.
523
00:33:55,619 --> 00:33:58,705
- Z zasady…
- Miał 1,6 promila alkoholu we krwi.
524
00:33:58,789 --> 00:33:59,831
Sprawa zamknięta.
525
00:33:59,915 --> 00:34:02,668
Pan Williams szczycił się
swoją abstynencją.
526
00:34:03,252 --> 00:34:06,630
Więc warto sprawdzić to 1,6 promila.
527
00:34:09,507 --> 00:34:11,134
- Chryste.
- Przepraszam.
528
00:34:11,217 --> 00:34:12,219
To znowu ona?
529
00:34:12,302 --> 00:34:13,887
- Tak, ja tylko…
- Tak.
530
00:34:14,429 --> 00:34:16,889
- Może wycisz?
- Teraz nie wyciszę.
531
00:34:16,974 --> 00:34:18,016
- Wyłącz.
- Wyłączyłem.
532
00:34:18,100 --> 00:34:19,976
Przestańcie marnować mój czas.
533
00:34:20,060 --> 00:34:22,771
Nie jesteście śledczymi,
tylko agentami ubezpieczeniowymi.
534
00:34:24,022 --> 00:34:26,733
- Chodź.
- Proszę. Jesteśmy zdesperowani.
535
00:34:27,734 --> 00:34:30,612
Znałem waszego ojca.
Stary Laughin' Claffin.
536
00:34:31,237 --> 00:34:33,156
Grałem z nim w rzutki w Gravediggers.
537
00:34:33,239 --> 00:34:36,409
Tak? Cóż… Proszę zrobić to dla niego.
538
00:34:37,119 --> 00:34:40,496
Co? Nie znałem go tak dobrze.
Grałem z nim tylko w rzutki.
539
00:34:41,456 --> 00:34:44,918
Komisarz musi wydać zgodę.
Więc idźcie z tym na policję.
540
00:34:45,543 --> 00:34:49,339
I potrzebna jest zgoda wdowy.
A teraz przepraszam.
541
00:34:50,174 --> 00:34:51,175
Boże.
542
00:34:55,971 --> 00:34:57,014
Mówię ci,
543
00:34:57,097 --> 00:34:59,683
poza tą adwokatką, którą ewidentnie dymał,
544
00:34:59,766 --> 00:35:01,894
tata znał prawdziwych chujków.
545
00:35:02,978 --> 00:35:04,354
Co teraz, Thomas?
546
00:35:05,063 --> 00:35:07,232
Wdowa nigdy nie podpisze zgody.
547
00:35:07,316 --> 00:35:08,984
Dopiero go pochowała.
548
00:35:09,067 --> 00:35:11,695
Zmienimy sposób działania.
549
00:35:21,246 --> 00:35:23,498
Mam nadzieję,
że nachodzimy panią po raz ostatni.
550
00:35:23,999 --> 00:35:25,918
- Mogę?
- Tak.
551
00:35:27,503 --> 00:35:30,506
Spotkaliśmy się wcześniej
z pani siostrą. Evą.
552
00:35:30,589 --> 00:35:32,132
- Tak?
- Urocza kobieta.
553
00:35:33,509 --> 00:35:35,594
Lekko złośliwa, ale dowcipna.
554
00:35:36,220 --> 00:35:39,014
Trochę trudna. Ale to tylko kwestia gustu…
555
00:35:39,097 --> 00:35:41,975
Mówiła, że nie zawsze
dogadywała się pani z mężem.
556
00:35:42,059 --> 00:35:44,061
- Tak powiedziała?
- Tak.
557
00:35:44,144 --> 00:35:45,562
Mam tu dokładny cytat.
558
00:35:48,440 --> 00:35:50,359
Albo to pani odtworzę.
559
00:35:50,442 --> 00:35:51,902
- Nie trzeba…
- Dobrze.
560
00:35:51,985 --> 00:35:54,446
- Nie wiem, czy bym to znalazł.
- Przykro mi, jeśli pani nie wiedziała.
561
00:35:54,530 --> 00:35:55,948
Nie, po prostu…
562
00:35:56,031 --> 00:35:58,742
Nie opłakuje jego śmierci. Tak to ujmijmy.
563
00:35:58,825 --> 00:36:01,370
W rodzinach zdarzają się różnice zdań.
564
00:36:03,205 --> 00:36:04,706
Co pan sugeruje?
565
00:36:04,790 --> 00:36:06,500
Niczego nie sugeruję.
566
00:36:08,293 --> 00:36:12,756
Ale musimy dokładnie zbadać tę sprawę.
567
00:36:12,840 --> 00:36:15,509
- Zadać pytania.
- Zadał pan jakieś pytanie?
568
00:36:16,426 --> 00:36:18,220
Zadam pani jedno w tej chwili.
569
00:36:19,096 --> 00:36:22,808
Czy to możliwe, by Eva
mogła chcieć skrzywdzić pani męża?
570
00:36:26,436 --> 00:36:27,437
Jest pani zdenerwowana.
571
00:36:28,021 --> 00:36:31,942
Po śmierci moich rodziców Eva
poświęciła wszystko, by się nami zająć.
572
00:36:32,025 --> 00:36:33,735
Przejęła całą odpowiedzialność.
573
00:36:35,445 --> 00:36:37,072
Nigdy by mnie nie skrzywdziła.
574
00:36:38,448 --> 00:36:39,533
Oczywiście, że nie.
575
00:36:40,534 --> 00:36:43,287
Mamy parę papierów do podpisania
i pójdziemy.
576
00:36:43,370 --> 00:36:45,372
Proszę uważnie przejrzeć.
577
00:36:48,083 --> 00:36:49,501
Mamy też dobre wieści.
578
00:36:49,585 --> 00:36:52,629
- Siostra potwierdziła pani alibi…
- Alibi?
579
00:36:52,713 --> 00:36:55,799
Powiedziałem „alibi”?
Chodziło mi o miejsce pobytu.
580
00:36:55,883 --> 00:36:56,884
Tu tylko inicjał.
581
00:36:58,260 --> 00:37:01,013
Szkoda, że nie jest bezstronna.
582
00:37:01,096 --> 00:37:02,598
To znaczy… Tutaj.
583
00:37:02,681 --> 00:37:04,391
Ileż razy kłamałem dla brata.
584
00:37:05,726 --> 00:37:06,935
I tu na dole.
585
00:37:10,939 --> 00:37:12,149
To wszystko.
586
00:37:12,733 --> 00:37:15,319
I raz jeszcze wyrazy współczucia.
587
00:37:25,537 --> 00:37:26,830
- Co się dzieje?
- Hej!
588
00:37:27,956 --> 00:37:29,750
- Uważaj.
- To nie w twoim stylu.
589
00:37:29,833 --> 00:37:32,127
Nie robisz takich rzeczy.
Skłoniłeś wdowę do podpisania…
590
00:37:32,211 --> 00:37:34,379
Bez przesady. To nic takiego.
591
00:37:34,463 --> 00:37:38,342
- Nawet tata miał zasady.
- Tak? Kłamstwo to też forma oszustwa.
592
00:37:38,425 --> 00:37:39,551
Co to znaczy?
593
00:37:40,636 --> 00:37:41,762
Zapomnij, dobra?
594
00:37:41,845 --> 00:37:44,806
Uwierz mi. Wiem, co robię.
595
00:37:44,890 --> 00:37:47,976
Robimy autopsję,
nic nie wykazuje, odpuszczamy.
596
00:37:48,060 --> 00:37:52,523
Założę się o życie swojego nienarodzonego
dziecka, że siostry za tym stoją.
597
00:37:54,483 --> 00:37:55,484
Sam nie wiem.
598
00:37:56,944 --> 00:37:59,196
- Czy kiedykolwiek się myliłem?
- Tak.
599
00:37:59,279 --> 00:38:01,031
Gdy przysięgałeś,
że wszyscy zaśpiewają ze mną
600
00:38:01,114 --> 00:38:02,908
- „Patricia the Stripper”.
- No weź.
601
00:38:02,991 --> 00:38:05,452
I gdy mówiłeś, że nie zakrztuszę się
20 miętówkami.
602
00:38:06,828 --> 00:38:07,913
Stawiam ci drinka.
603
00:38:25,138 --> 00:38:27,599
No proszę, kto to znienacka dzwoni.
604
00:38:27,683 --> 00:38:29,268
Gdzieś ty się podziewał?
605
00:38:33,647 --> 00:38:34,940
Dobra, super.
606
00:38:37,192 --> 00:38:38,735
Widzimy się za 15 minut?
607
00:38:44,116 --> 00:38:46,702
Trochę to trwało,
zanim o niej zapomniałem.
608
00:38:46,785 --> 00:38:50,664
Zwłaszcza że byłem taki zraniony
po rozstaniu z tobą.
609
00:38:51,164 --> 00:38:53,041
Wciąż coś do niej czuję.
610
00:38:53,959 --> 00:38:54,960
I do ciebie.
611
00:38:59,339 --> 00:39:01,633
Mówiłem ci, że przebiła moje lewe jądro?
612
00:39:03,218 --> 00:39:05,095
- Jezu.
- Tak.
613
00:39:05,179 --> 00:39:06,430
Wydaje się walnięta.
614
00:39:07,472 --> 00:39:08,765
Czemu to zrobiła?
615
00:39:09,308 --> 00:39:10,684
Powiedziałem jej o tobie.
616
00:39:12,019 --> 00:39:14,146
Mogę ci się tak zwierzać?
617
00:39:14,229 --> 00:39:16,064
Po prostu wolę mówić szczerze,
618
00:39:16,148 --> 00:39:17,482
stawiać na otwartość.
619
00:39:17,566 --> 00:39:18,942
- Tak.
- Tak?
620
00:39:19,484 --> 00:39:20,986
Zamówię nam po piwie.
621
00:39:22,487 --> 00:39:24,198
Może zajmiesz nam stolik na zewnątrz?
622
00:39:24,281 --> 00:39:25,908
- Dobra.
- Chyba zacznę palić.
623
00:39:26,366 --> 00:39:27,367
Tak.
624
00:39:31,872 --> 00:39:33,332
Proszę jeszcze dwa piwa.
625
00:39:34,041 --> 00:39:36,710
I parę parasolek koktajlowych,
żebym wydłubała sobie oczy.
626
00:39:37,836 --> 00:39:39,087
Ja pierdolę.
627
00:39:39,755 --> 00:39:41,548
Brat mojego kumpla pracuje w Garda.
628
00:39:42,049 --> 00:39:46,094
- Skontaktuje mnie z komisarzem…
- Proszę, zachowaj tym razem godność.
629
00:39:46,637 --> 00:39:48,305
A przynajmniej spróbuj.
630
00:39:55,604 --> 00:39:56,855
Daj mi chwilę.
631
00:40:01,109 --> 00:40:02,361
Hej. Co tam?
632
00:40:02,444 --> 00:40:06,031
Wybacz, ktoś, kto nie chce,
żebym się beznadziejnie czuła,
633
00:40:06,114 --> 00:40:08,283
w końcu do mnie oddzwonił.
634
00:40:09,368 --> 00:40:10,827
Matt, to ty?
635
00:40:10,911 --> 00:40:12,621
Och, nie, tu jesteś.
636
00:40:13,121 --> 00:40:15,832
- Przepraszam, pracowałem…
- Cały dzień?
637
00:40:15,916 --> 00:40:18,001
Kto słucha aż tyle basu?
638
00:40:18,085 --> 00:40:21,046
Mówię o swojej drugiej pracy.
Miałem zadzwonić. Po prostu…
639
00:40:21,129 --> 00:40:22,631
Teraz już nie musisz.
640
00:40:24,383 --> 00:40:25,759
Mam nadzieję, że zaliczysz.
641
00:40:25,843 --> 00:40:27,928
- Och, nie. To mój brat.
- Jasne.
642
00:40:28,011 --> 00:40:29,596
Mamy różne matki.
643
00:40:39,857 --> 00:40:41,567
To od tamtego chłopaka.
644
00:40:42,484 --> 00:40:44,444
Ładnie mu podziękujcie.
645
00:41:05,215 --> 00:41:06,508
Halo?
646
00:41:06,592 --> 00:41:07,968
Hej, jak tam? Tu Matt.
647
00:41:08,677 --> 00:41:09,887
Nie było tak trudno, co?
648
00:41:11,763 --> 00:41:13,473
Mówiłaś coś o kolacji?
649
00:41:13,974 --> 00:41:17,269
Wiem, co mówiłam,
ale co ty masz do powiedzenia?
650
00:41:17,352 --> 00:41:21,231
Może… Chodźmy kiedyś
na jakąś chińszczyznę?
651
00:41:21,315 --> 00:41:24,484
Mamy w miasteczku
tylko jedną chińską knajpę
652
00:41:24,568 --> 00:41:26,278
i mam tam zakaz wstępu, więc…
653
00:41:26,820 --> 00:41:29,281
Jak dostaje się zakaz wstępu
do chińskiej knajpy?
654
00:41:30,365 --> 00:41:31,450
Zrywa się z właścicielem?
655
00:41:32,951 --> 00:41:33,952
No chyba że tak.
656
00:41:34,036 --> 00:41:36,830
Naprawdę lubię chińską kuchnię,
657
00:41:36,914 --> 00:41:40,667
więc gdybyście mogli się zejść,
byłoby bardzo wygodnie.
658
00:41:42,628 --> 00:41:43,962
A co teraz porabiasz?
659
00:41:45,047 --> 00:41:46,924
Rozmawiam z tobą.
660
00:42:21,834 --> 00:42:23,085
Jesteś za wcześnie.
661
00:42:24,545 --> 00:42:27,923
Cóż. Ranny ptaszek.
662
00:42:30,342 --> 00:42:31,718
Staniemy na kanapki?
663
00:42:46,066 --> 00:42:47,943
- Chryste.
- Chcesz prowadzić?
664
00:42:51,655 --> 00:42:54,408
To tylko nerwy. Okej?
665
00:42:55,200 --> 00:42:56,493
Spróbujmy jeszcze raz.
666
00:43:22,769 --> 00:43:23,770
Pomóc ci?
667
00:43:23,854 --> 00:43:26,315
- Dam sobie radę. Przestań…
- Dobra.
668
00:43:26,982 --> 00:43:28,901
Dawaj, John Paul.
669
00:43:31,945 --> 00:43:33,864
Proszę, zaczekajcie na mnie.
670
00:43:48,879 --> 00:43:49,922
Chryste!
671
00:44:27,251 --> 00:44:31,547
Jeśli pudełko jest puste, Grace,
wyrzuć to cholerstwo.
672
00:44:31,630 --> 00:44:33,590
Powtarzałem sto razy.
673
00:44:38,136 --> 00:44:39,513
Chryste.
674
00:44:42,266 --> 00:44:43,976
Co do cholery?
675
00:45:03,287 --> 00:45:07,291
WITAJ, DUBLINIE!
676
00:45:07,374 --> 00:45:10,961
To niesamowite. Jak zdołałaś…
677
00:45:12,462 --> 00:45:14,882
Mamo.
678
00:45:16,800 --> 00:45:18,135
Mamo!
679
00:45:18,218 --> 00:45:20,846
Racja. Nie będę tego robić. Chodź.
680
00:45:27,311 --> 00:45:29,104
NIEODEBRANE POŁĄCZENIE
681
00:45:34,943 --> 00:45:36,236
KOMÓRKA
682
00:45:38,822 --> 00:45:41,074
Mamo, proszę, nie. Zaraz zacznie. Proszę.
683
00:45:42,034 --> 00:45:43,952
Hej, kochanie. Wszystko okej?
684
00:45:44,036 --> 00:45:45,704
Mammy, mam takie pęcherze na stopach,
685
00:45:45,787 --> 00:45:48,165
że cała skóra zeszła mi w skarpetkach.
686
00:45:48,707 --> 00:45:51,168
Szukam wszędzie plasterków.
687
00:45:53,045 --> 00:45:56,840
- Gdzie ty, do cholery, jesteś?
- Jesteśmy… Słuchaj, to…
688
00:45:56,924 --> 00:45:58,425
Nie masz się czym martwić.
689
00:45:58,509 --> 00:46:00,260
Wpadłam na szalony pomysł.
690
00:46:00,344 --> 00:46:01,553
Gdzie jesteście?
691
00:46:03,931 --> 00:46:07,476
Dostałyśmy z B bilety
na koncert Lizzo w Dublinie.
692
00:46:08,268 --> 00:46:10,395
Żartujesz?
693
00:46:10,479 --> 00:46:14,399
Nie. To prezent od Evy.
694
00:46:18,820 --> 00:46:20,739
Porozmawiamy o tym, kiedy wrócę, Grace.
695
00:46:20,822 --> 00:46:24,368
Dobry wieczór, Dublinie!
696
00:46:24,451 --> 00:46:26,286
Blanaid?
697
00:46:28,747 --> 00:46:31,083
Jebane siostry Garvey.
698
00:46:47,891 --> 00:46:49,685
Jestem głodna. A ty?
699
00:46:51,478 --> 00:46:52,521
Nie.
700
00:47:37,608 --> 00:47:39,443
Minęła godzina, odkąd zgasły światła.
701
00:47:39,526 --> 00:47:40,986
Musiał już zasnąć.
702
00:47:44,281 --> 00:47:45,282
Okej.
703
00:48:05,177 --> 00:48:07,221
Dołączysz do mnie, czy tu zostaniesz?
704
00:48:08,472 --> 00:48:09,723
Raczej to drugie.
705
00:48:10,349 --> 00:48:12,142
Czyli co? Zostajesz?
706
00:48:12,226 --> 00:48:14,228
Nie dam rady, Bibi. Nie mogę.
707
00:48:14,311 --> 00:48:17,564
- Mówiłaś, że ci to pasuje.
- Skąd mam wiedzieć, czy mi pasuje?
708
00:48:19,191 --> 00:48:22,152
Spójrz na nas! Co my tu w ogóle robimy?
709
00:48:22,236 --> 00:48:24,154
Znasz odpowiedź na to pytanie.
710
00:48:26,156 --> 00:48:28,408
Dobra. Zrobię to sama.
711
00:48:38,544 --> 00:48:43,006
- Naprawdę pozwolisz mi to zrobić samej?
- W ogóle nie chcę, żebyś to robiła.
712
00:49:16,582 --> 00:49:18,250
Oziębła suka.
713
00:49:20,544 --> 00:49:22,129
No dawaj.
714
00:49:36,643 --> 00:49:38,812
- Chryste!
- Kurwa!
715
00:49:40,230 --> 00:49:41,231
Co tak długo?
716
00:49:41,315 --> 00:49:43,859
Co tak długo? Bo co, nudzisz się?
717
00:49:43,942 --> 00:49:45,569
Martwiłam się o ciebie.
718
00:49:45,652 --> 00:49:47,863
Zapałki nie działają. Daj zapalniczkę.
719
00:49:47,946 --> 00:49:49,907
- Co?
- Twoje papierosy.
720
00:49:50,490 --> 00:49:52,618
- Wyrzuciłam je.
- Kto tak robi?
721
00:49:52,701 --> 00:49:54,536
Uspokoisz się?
722
00:50:10,511 --> 00:50:11,512
Czekaj.
723
00:50:21,438 --> 00:50:22,731
Nie, czekaj.
724
00:50:25,150 --> 00:50:26,151
Muszę to skończyć.
725
00:50:37,079 --> 00:50:38,497
Chodź!
726
00:51:01,270 --> 00:51:03,021
Cholera, twój telefon. Wyłącz go!
727
00:51:05,065 --> 00:51:06,191
Czemu do mnie dzwoni?
728
00:51:29,089 --> 00:51:32,384
- Co jest, do kurwy?
- Co?
729
00:51:32,467 --> 00:51:33,886
O Boże. Tam jest!
730
00:51:33,969 --> 00:51:36,763
- Dlaczego?
- Tam jest! Tam! Kurwa!
731
00:51:36,847 --> 00:51:41,935
Nie, nie!
732
00:51:44,104 --> 00:51:48,901
Nie! Nie!
733
00:52:26,605 --> 00:52:29,024
OPARTE NA SERIALU „ZABÓJCZY KLAN”
734
00:53:08,355 --> 00:53:10,357
NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK