1 00:00:13,800 --> 00:00:15,439 Super! 2 00:00:15,519 --> 00:00:17,719 Taka jestem. Jaki wynik? 3 00:00:17,800 --> 00:00:20,320 427 do 309. 4 00:00:20,399 --> 00:00:21,800 - Dla kogo? - Nie pamiętam. 5 00:00:24,719 --> 00:00:28,079 Świetne! To taka dobra zabawa. Trzeba się więcej bawić. 6 00:00:28,160 --> 00:00:30,679 - Zgoda. - Bo zabawa jest zabawna. 7 00:00:30,760 --> 00:00:33,759 I zaskakująca. Jak ty. Nie wiedziałam, że jesteś wesoła. 8 00:00:33,840 --> 00:00:35,840 A ja - że ty. 9 00:00:35,920 --> 00:00:37,439 Miałam cię za zdzirę. 10 00:00:37,520 --> 00:00:39,200 A teraz, gdy się widzimy, 11 00:00:39,280 --> 00:00:42,399 jest cudownie. Świetnie się bawimy i... 12 00:00:43,200 --> 00:00:46,560 Mój Boże! Tyle myśli. 13 00:00:46,640 --> 00:00:51,240 - Widać. Jakby w głowie wybuchały ci kule. - Tak właśnie jest. 14 00:00:51,320 --> 00:00:54,000 - Na szczęście to metafora. - A gdyby... 15 00:00:54,079 --> 00:00:56,039 oświecenie było wesołe? Idee. 16 00:00:56,799 --> 00:01:00,840 Teraz mnie eksploduje umysł. Genialnie! 17 00:01:00,920 --> 00:01:04,560 Dla dworzan to nudne, dla chłopów nieczytelne, 18 00:01:04,640 --> 00:01:09,319 dla kupców... cholera wie. Na wesołe oświecenie spojrzeliby inaczej. 19 00:01:09,400 --> 00:01:12,040 - I na mnie. - Przestaliby cię nienawidzić. 20 00:01:13,079 --> 00:01:14,359 Nie nienawidzą. 21 00:01:15,120 --> 00:01:16,239 Żartuję sobie! 22 00:01:17,319 --> 00:01:19,439 Zabawa! 23 00:01:21,280 --> 00:01:23,000 Pijemy. 24 00:01:30,719 --> 00:01:34,400 Ale serio... nienawidzą mnie. 25 00:01:34,480 --> 00:01:38,159 Wieśniacy o gębach jak rozgniecione kartofle 26 00:01:38,239 --> 00:01:41,439 gwałcą moje kukły, podjudzani przez Pugaczowa. I wiesz co? 27 00:01:41,519 --> 00:01:44,799 - Boisz się? - Nienawidzę skurwieli. 28 00:01:44,879 --> 00:01:47,400 Mogłabym ich ugotować żywcem w mojej furii. 29 00:01:47,480 --> 00:01:49,719 - Jejku! - Ale nie myślmy o tym dziś. 30 00:01:49,799 --> 00:01:52,799 Dziś mówimy o zabawie. Połączmy nasze głowy. 31 00:01:55,519 --> 00:01:57,400 Dosłowne, ale super. 32 00:01:57,480 --> 00:01:59,120 Powiem ci, co myślę. 33 00:01:59,200 --> 00:02:02,280 Podobno wynaleźli coś, co nazywa się "kolej". 34 00:02:02,359 --> 00:02:05,680 Zbudujemy sobie taką, pojedziemy tropem Pugaczowa i... 35 00:02:05,760 --> 00:02:08,960 - Zabijemy go? - Nie. Tego by chcieli. 36 00:02:09,039 --> 00:02:12,120 Będziemy jeździć po wsiach, grać w badmintona 37 00:02:12,199 --> 00:02:15,479 i mówić o oświeceniu w zabawny sposób. 38 00:02:15,560 --> 00:02:18,360 Ty w każdej wsi obciągniesz jednemu chłopu, 39 00:02:18,439 --> 00:02:21,360 by pokazać, że nie uważamy ich za gorszych. 40 00:02:21,439 --> 00:02:25,599 - Mam obciągać wieśniakom? - Ja też mogę. Zmieniajmy się. 41 00:02:25,680 --> 00:02:28,960 - Tylko że kolej jeszcze nie istnieje. - Rozumiem. 42 00:02:29,039 --> 00:02:32,400 A co możemy zrobić dzisiaj, na dworze? 43 00:02:33,199 --> 00:02:35,319 Tak, to ważniejsze. 44 00:02:35,400 --> 00:02:37,479 Dzień zabawy dla dworu? 45 00:02:37,560 --> 00:02:39,719 Jarmark gier i idei. 46 00:02:39,800 --> 00:02:44,560 Tak! Każdy musi opowiadać dowcipy, tańczyć i... 47 00:02:44,639 --> 00:02:48,120 cytować Woltera wspak i jeść kumkwaty z ust innych. 48 00:02:48,199 --> 00:02:51,879 Nazwiemy to... cholernie świetnie. 49 00:02:51,960 --> 00:02:54,280 "Festiwal Prawdy, Żartów i Pomysłów". 50 00:02:54,919 --> 00:02:57,800 - Super! - Podziwiam twoje skupienie. 51 00:02:57,879 --> 00:03:01,520 Widzisz tylko przyszłość i to, co trzeba zrobić. Jesteś zajebista! 52 00:03:01,599 --> 00:03:03,120 Dziękuję. 53 00:03:03,199 --> 00:03:05,080 Uwielbiam cię. Spójrz: 54 00:03:05,159 --> 00:03:07,759 zmieniłaś mnie. Rozdarłaś dawną George, 55 00:03:07,840 --> 00:03:11,879 rzuciłaś jej potulne ciało i umysł na pobocze i stworzyłaś mnie na nowo! 56 00:03:13,000 --> 00:03:15,159 Zabawne, że kiedyś wylizałaś mi cipkę. 57 00:03:16,520 --> 00:03:19,240 - Nigdy o tym nie myślę. - Ani ja. 58 00:03:20,479 --> 00:03:23,800 Muszę się wykąpać. Cuchnę jak trup wieśniaka zmarłego na kiłę 59 00:03:23,879 --> 00:03:25,520 leżący przy truchle wołu. 60 00:03:25,599 --> 00:03:27,319 To samo myślę o sobie. 61 00:03:27,400 --> 00:03:30,719 Wykąpmy się więc i niech się rozpęta zabawa. 62 00:03:30,800 --> 00:03:33,840 Będzie cudowny obiad bez końca. 63 00:03:33,919 --> 00:03:35,960 Będą gry i muzyka. 64 00:03:36,039 --> 00:03:37,919 Będą ptaki... 65 00:03:44,039 --> 00:03:48,280 WIELKA. HISTORIA MIEJSCAMI PRAWDZIWA 66 00:03:48,360 --> 00:03:50,159 ZABAWA 67 00:03:55,879 --> 00:03:58,520 - Herbaty? - Gdzie Georgina? 68 00:03:58,599 --> 00:04:01,319 Nie wiem. Pomóż mi z panią Dymową. 69 00:04:01,400 --> 00:04:05,639 Wiesz, że jest między nami żądza, choć trzymają nas więzy klas społecznych. 70 00:04:05,719 --> 00:04:10,319 Kiedyś zerwiemy te więzy i ubranie z siebie nawzajem, i będzie seks. 71 00:04:10,400 --> 00:04:15,159 Jestem zdezorientowany. Coś mi się śniło. Może wciąż mi się śni. 72 00:04:15,240 --> 00:04:19,079 Muszę zerwać te więzi. Jaka ona jest, co lubi? 73 00:04:19,160 --> 00:04:21,439 Śniłem. Gdzie George? 74 00:04:21,519 --> 00:04:24,000 - Nie było jej całą noc. - Co? 75 00:04:26,000 --> 00:04:28,480 - Teraz już nie śnię? - Nie. 76 00:04:28,560 --> 00:04:31,240 Co lubi? Mam odsłonić pierś? 77 00:04:33,000 --> 00:04:34,959 - Co? - Georgina. 78 00:04:35,040 --> 00:04:38,279 Może ugryzłabym ją w ucho? 79 00:04:40,000 --> 00:04:42,959 - George. - Kochanie. Petro, możesz odejść. 80 00:04:43,040 --> 00:04:45,000 Spełnię każdy twój kaprys. 81 00:04:45,079 --> 00:04:46,199 To już wiem. 82 00:04:49,279 --> 00:04:52,120 - Gdzie byłaś? - U Katarzyny. 83 00:04:52,199 --> 00:04:54,040 Trzyma się? Powiedziała ci? 84 00:04:54,120 --> 00:04:56,079 Trzyma się. I nie powiedziała. 85 00:04:58,920 --> 00:05:00,839 - W porządku? - Nie. 86 00:05:00,920 --> 00:05:02,560 Co ja bez niego zrobię? 87 00:05:02,639 --> 00:05:04,720 - Ja... - Nie wiesz? 88 00:05:04,800 --> 00:05:07,680 Nie mogę bez niego żyć! Kurwa, nie mogę! 89 00:05:07,759 --> 00:05:11,279 - Chodź tu. - Nie dotykaj mnie, bo się rozkleję. 90 00:05:12,759 --> 00:05:15,639 Kim jestem na świecie bez niego? 91 00:05:15,720 --> 00:05:17,959 - On był... - Wszystkim. 92 00:05:18,040 --> 00:05:21,839 Wiem. Przypominam sobie nasze dzieciństwo w pałacu. 93 00:05:21,920 --> 00:05:23,839 O Jezu. 94 00:05:26,319 --> 00:05:28,160 - Nie powiedziałeś nikomu? - Nie. 95 00:05:29,399 --> 00:05:32,319 Katarzyna jest obłąkana. 96 00:05:32,399 --> 00:05:34,959 Jeśli dowiedzą się sami, znienawidzą ją. 97 00:05:35,040 --> 00:05:37,639 - To prawda. - Kurwa. 98 00:05:37,720 --> 00:05:41,480 Zawsze, gdy zasnę, budzę się zdezorientowany... 99 00:05:42,920 --> 00:05:44,560 a potem sobie przypominam 100 00:05:44,639 --> 00:05:47,240 - lodowatą wodę, jego twarz... - Boże! 101 00:05:48,240 --> 00:05:50,360 Kochałam go. 102 00:05:50,439 --> 00:05:52,000 Wiem. 103 00:05:53,480 --> 00:05:55,360 Powinienem pójść do Katarzyny. 104 00:05:55,439 --> 00:05:57,720 I kocham ciebie. 105 00:05:58,680 --> 00:06:00,720 Wszystko, co robię, to dla nas. 106 00:06:02,120 --> 00:06:03,759 Zaczekaj tu. 107 00:06:08,800 --> 00:06:10,639 To się dzieje naprawdę. 108 00:06:10,720 --> 00:06:13,439 Tak, ale wszystko jest w porządku. 109 00:06:13,519 --> 00:06:15,720 Wiem, co robić. 110 00:06:15,800 --> 00:06:19,040 Kurwa, gdybym jej nie powiedział, gdybym... 111 00:06:19,120 --> 00:06:23,360 - Może byłem nielojalny. - Nie byłeś. Kochałeś go! 112 00:06:23,439 --> 00:06:27,000 - Byliśmy szczęśliwi, aż się zjawiła. - Tak. 113 00:06:27,079 --> 00:06:31,399 On nie żyje. Te słowa huczą mi w głowie. 114 00:06:32,279 --> 00:06:34,319 Wypij herbatę. 115 00:06:39,920 --> 00:06:42,480 - Co zrobimy? - Ty się prześpij. 116 00:06:44,240 --> 00:06:45,800 Muszę iść do Marial. 117 00:06:49,480 --> 00:06:51,680 Ostrożnie, kochanie. Musisz odpocząć. 118 00:07:02,639 --> 00:07:05,680 - Piotr nie żyje? - Podsłuchiwałaś, dziwko? 119 00:07:05,759 --> 00:07:08,879 Przewiduję twoje potrzeby. Podsłuchanie pomaga. Umarł? 120 00:07:08,959 --> 00:07:10,279 Nie. 121 00:07:10,360 --> 00:07:11,839 Kurde, tak! 122 00:07:11,920 --> 00:07:14,560 - Nikomu ani słowa. - Cholera! 123 00:07:16,519 --> 00:07:19,439 Dobrze się czujesz? Kochałaś go. 124 00:07:19,519 --> 00:07:23,360 Byłam taka zazdrosna, gdy przynosiłam mu ciasto, a ty pod nim jęczałaś. 125 00:07:23,439 --> 00:07:27,920 Petro, musisz trzymać język za zębami. Zapłacę ci. 126 00:07:28,720 --> 00:07:30,879 Bardziej motywują mnie doznania. 127 00:07:31,600 --> 00:07:33,000 Dobrze. 128 00:07:39,879 --> 00:07:42,000 Tak? 129 00:07:42,079 --> 00:07:45,000 To było cholernie miłe. Wiedziałam! 130 00:07:45,879 --> 00:07:47,000 Mamy umowę. 131 00:07:53,399 --> 00:07:55,079 Kurwa, co jest, George? 132 00:07:56,480 --> 00:07:58,560 George! 133 00:08:02,800 --> 00:08:04,639 Ja pierdolę. 134 00:08:13,480 --> 00:08:16,120 Leonoro! Nie chcę tu być. 135 00:08:16,199 --> 00:08:18,680 Gdzie są wszyscy? Dlaczego nie pracujemy? 136 00:08:18,759 --> 00:08:21,240 Rosja nagle prowadzi się sama? 137 00:08:21,319 --> 00:08:23,879 Jeśli tak, to wjedzie do rowu, jak zwykle. 138 00:08:23,959 --> 00:08:27,399 Niech to się nie stanie w dniu zabawy i błyskotliwości! 139 00:08:33,320 --> 00:08:36,799 Dzień dobry. Przed nami wesoły obiad. 140 00:08:37,799 --> 00:08:39,399 O, Arcy! 141 00:08:39,480 --> 00:08:42,519 - Pani? - Każdy opowiada dowcip. 142 00:08:42,600 --> 00:08:46,279 Dlaczego aresztowano nauczyciela gry na lutni? 143 00:08:48,039 --> 00:08:50,840 Za nieobyczajne palcowanie. 144 00:08:52,399 --> 00:08:56,200 Palcowanie w nutach i... Kurwa, serio? 145 00:08:57,919 --> 00:09:00,879 Jak obrzezać Gruzina? 146 00:09:00,960 --> 00:09:03,279 Kopnąć jego siostrę w szczękę. 147 00:09:04,360 --> 00:09:06,759 Musimy porozmawiać o Pugaczowie. 148 00:09:06,840 --> 00:09:09,360 Smolny! Dowcip, natychmiast. 149 00:09:09,440 --> 00:09:12,960 Jak się nazywa ktoś, kto gwiżdże przez sen? Cipa. 150 00:09:13,039 --> 00:09:18,519 Można mu wybić zęby i będzie słychać tylko gulgot połykania krwi. 151 00:09:19,440 --> 00:09:21,799 Problematyczny człowiek z tego Smolnego. 152 00:09:21,879 --> 00:09:24,039 Caryca w mobilnej wannie. 153 00:09:24,120 --> 00:09:26,399 - Uroczo. - Elżbieto! 154 00:09:26,480 --> 00:09:28,240 Dowcip! 155 00:09:28,320 --> 00:09:31,480 Co jest czerwone, przejrzyste i pokryte kwiatami, 156 00:09:31,559 --> 00:09:35,120 żyje w morzu, je tylko plankton i sardele, 157 00:09:35,200 --> 00:09:38,080 mówi językami, zmienia kolory, 158 00:09:38,159 --> 00:09:42,039 tryska trucizną z oczu i piszczy jak flecik? 159 00:09:42,120 --> 00:09:44,960 Rety. Nie wiem. 160 00:09:45,039 --> 00:09:47,519 Ja też nie, ale miło będzie to znaleźć. 161 00:09:52,159 --> 00:09:54,360 Dalej! 162 00:10:14,120 --> 00:10:17,399 - Ma przemawiać w południe. - A wtedy: bam, bam! 163 00:10:17,480 --> 00:10:19,519 Odłóż tę cholerną spluwę. 164 00:10:19,600 --> 00:10:22,320 Chciałbym to zrobić w dowód uczucia. 165 00:10:22,399 --> 00:10:23,600 Miło, ale nie. 166 00:10:23,679 --> 00:10:27,200 A może zrobimy to razem? Weźmiemy go w krzyżowy ogień. 167 00:10:27,279 --> 00:10:30,759 - I bam, bam, bam! - Ja pierdolę. 168 00:10:30,840 --> 00:10:34,759 Byłoby miłe wspomnienie. W małżeństwie niewiele robimy razem. 169 00:10:36,440 --> 00:10:40,200 Ja załatwiam sprawę, ty czekasz w powozie. 170 00:10:40,279 --> 00:10:42,440 Co? Pomysł był mój. 171 00:10:42,519 --> 00:10:45,559 - Słyszałeś. - Nie do wiary. 172 00:10:51,039 --> 00:10:53,480 - Cudownie. - Co się dzieje? 173 00:10:53,559 --> 00:10:55,679 Będzie wesoły obiad. 174 00:10:55,759 --> 00:10:58,440 Wymyślimy wesoły sposób przekazu, 175 00:10:58,519 --> 00:11:00,960 owijanie idei w radość i lśniący papier. 176 00:11:01,039 --> 00:11:03,360 - Wszystko gra? - Wydajesz się... 177 00:11:03,440 --> 00:11:06,440 Natchniona. Aż szumi mi w żyłach. 178 00:11:06,519 --> 00:11:08,240 Pomówmy o Pugaczowie. 179 00:11:08,320 --> 00:11:12,320 Rozpocząłem negocjacje, on wyłożył coś na stół. 180 00:11:12,399 --> 00:11:14,720 Nie powinniśmy negocjować z terrorystami, 181 00:11:14,799 --> 00:11:17,960 którzy byli pyskatymi, choć charyzmatycznymi pracownikami. 182 00:11:18,039 --> 00:11:20,320 - Co? - Mówi, 183 00:11:20,399 --> 00:11:23,679 żeby nie negocjować z terrorystami. Głuchniesz? 184 00:11:23,759 --> 00:11:25,440 Ojciec głuchł. Koszmar. 185 00:11:25,519 --> 00:11:29,279 "Dzień dobry, ojcze. Dzień dobry, mówię!". 186 00:11:29,360 --> 00:11:31,759 Wam też jest zimno? Ja zamarzam. 187 00:11:31,840 --> 00:11:34,080 Dzień dobry. 188 00:11:34,840 --> 00:11:38,879 - Przepraszam. - Ależ patrz. To wspaniałe nagie ciało. 189 00:11:39,840 --> 00:11:42,120 Syberia. Pietrow, 190 00:11:42,200 --> 00:11:44,399 trzy fakty o Syberii i dowcip. 191 00:11:44,480 --> 00:11:48,000 Tam jest zimno, naprawdę zimno, niewyobrażalnie zimno. 192 00:11:48,080 --> 00:11:50,960 Co jest czerwone i szkodzi zębom? Lecąca cegła. 193 00:11:51,639 --> 00:11:52,759 Dobre. 194 00:11:52,840 --> 00:11:55,039 Znalazłem Pugaczowa. Stąd wtargnięcie. 195 00:11:55,120 --> 00:11:56,600 Co? 196 00:11:56,679 --> 00:11:58,559 Chyba znalazł Pugaczowa. 197 00:11:58,639 --> 00:11:59,919 Arcy, głuchniesz! 198 00:12:00,000 --> 00:12:03,679 Jest w Tekowie. Ukrywa się w cerkwi. 199 00:12:03,759 --> 00:12:06,759 To jest... oburzające. 200 00:12:06,840 --> 00:12:10,840 Będzie chłostanie i ekskomunikowanie. 201 00:12:10,919 --> 00:12:13,320 Ciekawa informacja, 202 00:12:13,399 --> 00:12:16,720 lecz nieistotna, gdyż szykuję układ. 203 00:12:16,799 --> 00:12:21,320 - Dziś ma wiec. Dotrzemy tam w 4 godziny. - Mamy plan, 204 00:12:21,399 --> 00:12:23,559 który nie przewiduje rozlewu krwi. 205 00:12:23,639 --> 00:12:27,600 Caryca nie cierpi rozlewu krwi. Oszczędźmy życie Rosjan. 206 00:12:27,679 --> 00:12:29,480 - Dobrze? - Jak każe caryca. 207 00:12:30,279 --> 00:12:31,879 W planie jest parę opcji. 208 00:12:31,960 --> 00:12:34,559 - Plan? - W skrócie: aresztujemy go 209 00:12:34,639 --> 00:12:38,600 albo przywozimy jego głowę, wsadzamy do armaty i odpalamy. 210 00:12:38,679 --> 00:12:40,720 Ma spore bojówki, więc będzie bitwa. 211 00:12:40,799 --> 00:12:43,480 - Niepotrzebny rozlew krwi. - Zebrał armię. 212 00:12:44,360 --> 00:12:46,080 Ponoć umie przemawiać. 213 00:12:46,159 --> 00:12:51,000 Ciała szlachciców leżą w stosach jak opał. I często są tak używane, 214 00:12:51,080 --> 00:12:55,039 co, przy obecnej zimie, jest logiczne i skuteczne. 215 00:13:10,679 --> 00:13:12,399 Przestraszyłaś mnie! 216 00:13:12,960 --> 00:13:14,679 - Pani... - Ręcznik. 217 00:13:14,759 --> 00:13:17,120 Nie mogę być mokra podczas ważnej rozmowy. 218 00:13:17,200 --> 00:13:21,200 Elżbieto, Francuzi mają płacić podatki dziełami sztuki. Zapisz. 219 00:13:21,279 --> 00:13:24,960 - Wyjść. Cesarzowa się ubiera. - No proszę. 220 00:13:25,039 --> 00:13:28,600 Rozpala was chora, choć zrozumiała żądza, a udajecie, że nie. 221 00:13:28,679 --> 00:13:31,480 Ja nie udaję, tylko nie wiem, ile mogę wyrazić. 222 00:13:31,559 --> 00:13:33,320 Ja nie mam uczuć poniżej pasa. 223 00:13:33,399 --> 00:13:38,440 Ważny jest czas. Dziś wiem, gdzie on jest, jutro mogę nie wiedzieć. 224 00:13:38,519 --> 00:13:43,360 Dlatego zrealizujemy plan z negocjacjami, bez presji czasu. 225 00:13:43,440 --> 00:13:45,879 Chyba że jesteś szlachcicem na opał. 226 00:13:45,960 --> 00:13:47,600 Pamiętam, że kazałam wyjść. 227 00:13:47,679 --> 00:13:51,120 Omówmy też kampanię szwedzką, o której wojsko nie wiedziało. 228 00:13:51,200 --> 00:13:55,440 Wszyscy pytają: "Co, do chuja?". Chętnie się dowiem. 229 00:14:02,360 --> 00:14:05,600 Zyskaj moją przychylność. Masz 10 sekund. 230 00:14:05,679 --> 00:14:09,440 Jesteś przystojny i ładny. 231 00:14:09,519 --> 00:14:11,320 To synonim przystojnego. 232 00:14:11,399 --> 00:14:13,279 Czego chcesz? 233 00:14:14,039 --> 00:14:17,159 - Co tylko... - Zdecyduję? Każę? Co mi się spodoba? 234 00:14:17,240 --> 00:14:19,240 Tak. 235 00:14:19,320 --> 00:14:21,679 Brawa dla Borysa! 236 00:14:25,440 --> 00:14:27,159 Dzięki, że byłeś na scenie. 237 00:14:31,399 --> 00:14:33,559 Ona chce, żebyście tak żyli. 238 00:14:33,639 --> 00:14:37,279 Kurewsko nienawidzi Rosjan. Taka jest brutalna prawda. 239 00:14:42,480 --> 00:14:46,159 Znałem kobietę - piękną, bystrą, 240 00:14:46,240 --> 00:14:50,360 iskierkę, która mogła pić i walczyć z każdym. 241 00:14:50,440 --> 00:14:53,279 Była stworzona do tytułu, 242 00:14:53,360 --> 00:14:56,360 ale jej go odebrali. 243 00:14:56,440 --> 00:14:59,480 I nagle jest cała w gównie i wszach, 244 00:14:59,559 --> 00:15:01,559 biją ją, wtykają chuje w usta, 245 00:15:01,639 --> 00:15:03,639 wszyscy jej dopieprzają. 246 00:15:03,720 --> 00:15:07,679 A potem, nagle, znów ją podnoszą. 247 00:15:07,759 --> 00:15:10,080 "Podobasz nam się, możesz żyć". 248 00:15:10,159 --> 00:15:15,559 I zaraz: "Nie, nie możesz", i znów ją obalają. A co jest śmieszne? 249 00:15:15,639 --> 00:15:17,600 Ona się uważa za niezależną. 250 00:15:20,320 --> 00:15:22,720 To wariatka. 251 00:15:22,799 --> 00:15:24,840 I marionetka. 252 00:15:25,799 --> 00:15:29,039 Jest taka, jaką ją zrobili. 253 00:15:29,120 --> 00:15:31,919 To przerażona, gniewna kobieta 254 00:15:32,000 --> 00:15:35,759 desperacko pragnąca zezwolenia na to, by swobodnie odetchnąć. 255 00:15:35,840 --> 00:15:39,679 A ja ją, kurwa, kocham. Bo robi to, co my wszyscy. 256 00:15:39,759 --> 00:15:43,480 Kto nie wchodzi do pokoju z myślą: "A jeśli im się nie spodobam?". 257 00:15:43,559 --> 00:15:46,240 Kto nigdy tego nie zrobił? 258 00:15:46,320 --> 00:15:49,519 Ja chciałem to wszystko zmienić. 259 00:15:50,759 --> 00:15:55,159 Ja, Piotr, syn Piotra Wielkiego! 260 00:15:59,399 --> 00:16:01,480 Wiecie, co zamierzałem zrobić? 261 00:16:01,559 --> 00:16:04,679 Chciałem wszystko zmienić, a ona to wyczuła. 262 00:16:04,759 --> 00:16:07,320 - Wiecie, jaki miałem cel? - Jaki? 263 00:16:07,399 --> 00:16:12,240 Chciałem uwolnić wszystkich chłopów pańszczyźnianych. 264 00:16:12,320 --> 00:16:16,360 Tak. I zwolnić wszystkich kupców z podatków. 265 00:16:18,360 --> 00:16:21,919 Boże, daj ludziom wolność. Zdejmij z nas jarzmo. 266 00:16:22,000 --> 00:16:26,600 Nasze umysły są spętane tak samo jak ciała, przyjaciele! 267 00:16:26,679 --> 00:16:29,399 Piotr, Piotr! 268 00:16:31,720 --> 00:16:34,039 Przynieście ją! 269 00:16:35,559 --> 00:16:38,120 Jebać ją! Jebać ją! 270 00:16:49,759 --> 00:16:51,519 Kto chce? 271 00:16:51,600 --> 00:16:53,759 Jebać ją! Jebać! 272 00:17:18,680 --> 00:17:20,599 O, dzień dobry. 273 00:17:20,680 --> 00:17:24,160 - Jaka jesteś... - Ożywiona i podekscytowana. 274 00:17:24,240 --> 00:17:27,359 Caryca chce zmienić sposób mówienia o oświeceniu. 275 00:17:27,440 --> 00:17:31,160 Dopuści krytykę i satyrę. To coś dla ciebie! 276 00:17:31,240 --> 00:17:32,799 Dziś wystawisz swoją sztukę. 277 00:17:33,759 --> 00:17:38,680 Nie mogę. Pokazałam ją tylko tobie. To zdrada. 278 00:17:42,599 --> 00:17:46,200 - Bardzo zabawna. - Ale zdrada. Pisałam to w gniewie. 279 00:17:46,279 --> 00:17:47,480 Surowo się oceniasz. 280 00:17:47,559 --> 00:17:51,000 To dar. Musisz pokazać go światu. 281 00:17:51,079 --> 00:17:53,920 - Nie wiem... - Jesteś tchórzem, 282 00:17:54,000 --> 00:17:56,319 który umrze z myślą, że mógł coś zrobić? 283 00:17:56,400 --> 00:17:58,640 - Jezu! - Co pomyślisz w grobie? 284 00:17:58,720 --> 00:18:02,759 "Lizałam chuje, uczyłam dziewczęta, ale mój prawdziwy dar zdechł 285 00:18:02,839 --> 00:18:04,240 jak wróbel w słoiku? 286 00:18:04,319 --> 00:18:06,359 - Ona... - Ucieszy się. 287 00:18:06,440 --> 00:18:09,000 Przegadałam z nią całą noc. Chce ostrych słów, 288 00:18:09,079 --> 00:18:12,799 zachwyci się sztuką i tobą. Zrobisz wrażenie. 289 00:18:12,880 --> 00:18:16,079 Zobaczą cię! Będziesz Molierem z cipą! 290 00:18:18,039 --> 00:18:20,880 Dobre. Molier z cipą. 291 00:18:20,960 --> 00:18:22,359 Gwiazda pieprzonej Rosji. 292 00:18:24,519 --> 00:18:26,519 Przygotuj sztukę. 293 00:18:33,680 --> 00:18:36,599 Pytanie: ile sztuki wystarczy? 294 00:18:36,680 --> 00:18:39,240 Czy potrzebujemy więcej muzeów? Oczywiście. 295 00:18:39,319 --> 00:18:42,880 Powinnam objechać prowincję. Incognito, w kapeluszu. 296 00:18:42,960 --> 00:18:44,680 Dobrze się czujesz? 297 00:18:44,759 --> 00:18:47,279 Świetnie. Jestem podekscytowana. 298 00:18:47,359 --> 00:18:49,119 Coś się w tobie rozregulowało. 299 00:18:50,240 --> 00:18:52,000 Ja... 300 00:18:52,839 --> 00:18:56,519 Czułam się tak samo, gdy Piotr Wielki wyruszał na wojnę. 301 00:18:56,599 --> 00:19:01,079 Odwalało mi. Kazałam wyjąć wszystkie drzwi w zachodnim skrzydle, 302 00:19:01,160 --> 00:19:05,599 bo myślałam: "Gdy on wróci, nie chcę tracić czasu na otwieranie". 303 00:19:05,680 --> 00:19:07,720 Nie mogłam spać 304 00:19:07,799 --> 00:19:10,880 i kilkaset razy opływałam jezioro, 305 00:19:10,960 --> 00:19:13,079 aż padałam na brzegu, 306 00:19:13,160 --> 00:19:17,000 bez tchu, ze skurczami, oblepiona pijawkami. 307 00:19:17,079 --> 00:19:19,079 Trzeba było zanosić mnie do pałacu. 308 00:19:19,720 --> 00:19:22,720 Tak. Myślę, że to jest to. 309 00:19:23,759 --> 00:19:25,880 Nawet wyobrażałam sobie go martwego. 310 00:19:25,960 --> 00:19:28,920 Miałam to cały czas. Myślałam, że zginął w bitwie, 311 00:19:29,000 --> 00:19:32,039 na drodze, wszędzie. Straszne wizje. 312 00:19:32,119 --> 00:19:34,839 - Ale nieprawdziwe. - Skądże! 313 00:19:34,920 --> 00:19:38,319 Twoje serce sieje zamęt w umyśle. To jest najgorsze. 314 00:19:38,400 --> 00:19:39,880 Tak! 315 00:19:39,960 --> 00:19:43,200 To dlatego jest mi tak zimno. 316 00:19:45,759 --> 00:19:48,000 Musimy się bawić. Bawmy się. 317 00:19:49,480 --> 00:19:53,920 Co robicie? Już jemy obiad. Mam winogrona we włosach, skosztuj. 318 00:19:57,119 --> 00:19:58,279 Cierpkie jak ty. 319 00:20:04,039 --> 00:20:05,279 Co jest, kurwa? 320 00:20:05,359 --> 00:20:08,720 "Nie negocjujmy z terrorystami"? Mieliśmy umowę! 321 00:20:08,799 --> 00:20:11,880 Nie mogę cię jawnie popierać. Wyjdziemy na wspólników. 322 00:20:11,960 --> 00:20:14,799 - No i masz czyste ręce. - Coś w tym rodzaju. 323 00:20:14,880 --> 00:20:17,920 Jeśli mam ci nosić wodę, nie dziuraw swojego wiadra. 324 00:20:18,759 --> 00:20:22,319 Skończ z tym. Sytuacja wymyka się spod kontroli. 325 00:20:31,599 --> 00:20:33,240 Już! 326 00:20:33,319 --> 00:20:36,640 Witam na Festiwalu Zabawy, Prawdy i Fascynujących Idei. 327 00:20:36,720 --> 00:20:38,559 Wypuścić ptaki. 328 00:20:40,319 --> 00:20:43,160 Uwolnijmy nasze idee 329 00:20:43,240 --> 00:20:46,759 i zabijmy najsłabsze. Niech fruwają tylko te dobre. 330 00:20:50,359 --> 00:20:53,440 Wiedzcie, że była to wizualna metafora tej myśli. 331 00:20:54,359 --> 00:20:58,160 Niech każdy opowie dowcip, bo oświecenie to także zabawa. 332 00:20:59,039 --> 00:21:02,359 Przychodzi niedźwiedź do tawerny 333 00:21:02,440 --> 00:21:06,119 i mówi: "Chciałbym... wódkę". 334 00:21:06,200 --> 00:21:10,000 Barman pyta: "Czym zapłacisz?". "Łapami". 335 00:21:11,680 --> 00:21:13,319 Urocze i zaskakujące. 336 00:21:14,279 --> 00:21:18,359 O czym myśli moja eksżona, pieprząc się z nowym kochankiem? 337 00:21:19,640 --> 00:21:23,839 Mam nadzieję, że o tym, jak za nią tęsknię i jak nam było dobrze. 338 00:21:26,319 --> 00:21:30,640 Co jest sine, zimne i dobre w łóżku? 339 00:21:33,519 --> 00:21:36,119 Martwy chłop! 340 00:21:46,240 --> 00:21:48,880 - Marco! - Polo! 341 00:21:51,000 --> 00:21:53,359 - Marco! - Polo! 342 00:21:54,240 --> 00:21:55,799 Wszystko z nią dobrze? 343 00:21:55,880 --> 00:21:58,759 Piotr jest na wojnie. Strach dziwnie się objawia. 344 00:22:00,400 --> 00:22:03,880 - Zaskakująca ta nowa przyjaźń. - Rzeczywiście. 345 00:22:05,519 --> 00:22:07,799 Czemu masz ubrania na cztery pory roku? 346 00:22:07,880 --> 00:22:11,680 Marznę. Jest mi coraz zimniej. 347 00:22:11,759 --> 00:22:13,359 Byłaś u Vinodela? 348 00:22:13,440 --> 00:22:15,200 To chyba coś głębszego. 349 00:22:15,279 --> 00:22:19,160 Coś więcej niż strach, ale nie wiem co. 350 00:22:19,240 --> 00:22:21,880 Ciało, cóż za rzecz! 351 00:22:21,960 --> 00:22:24,799 Nie panujemy nad własnym powozem 352 00:22:24,880 --> 00:22:27,319 który może błyskawicznie zjechać do rowu. 353 00:22:28,279 --> 00:22:33,599 Racja. Ciało ma wyjaśnienie, zanim umysł zrozumie kwestię. 354 00:22:33,680 --> 00:22:36,720 Szczerze mówiąc, nie cierpię kwestii cielesnych. 355 00:22:40,559 --> 00:22:43,319 - Marco! - Polo! 356 00:22:52,319 --> 00:22:54,319 Bardzo przepraszam. Odruch. 357 00:23:01,319 --> 00:23:02,799 Chyba przegrałam. 358 00:23:11,599 --> 00:23:15,279 - Zrobiłaś to? W oko, jak mówiłem? - Nie mogłam. 359 00:23:15,359 --> 00:23:19,160 - Co? - Słuchałam go i w dużej mierze... 360 00:23:19,240 --> 00:23:20,319 zgadzam się z nim. 361 00:23:21,119 --> 00:23:23,920 Mam zamordować kogoś, kto nic mi nie zrobił, 362 00:23:24,000 --> 00:23:27,640 żeby caryca mnie lubiła, bo inaczej będę miała przejebane? 363 00:23:27,720 --> 00:23:29,880 Skupmy się na końcu tego zdania. 364 00:23:29,960 --> 00:23:33,039 Ty masz przejebane, ale ja też. Oboje mamy. 365 00:23:33,119 --> 00:23:34,519 Nie zrobię tego. 366 00:23:34,599 --> 00:23:37,680 - Mieliśmy plan. - Jest nowy: 367 00:23:37,759 --> 00:23:43,000 Arcy ogarnie całą sprawę, a my się wyślizgamy. To ekspert. 368 00:23:43,079 --> 00:23:45,440 Co za rozczarowanie! 369 00:23:46,160 --> 00:23:47,839 Wracajmy do domu. 370 00:23:48,759 --> 00:23:51,559 - Muszę się odlać. - Mogłeś iść, kiedy tam byłam. 371 00:23:51,640 --> 00:23:56,960 Kazałaś czekać w powozie. W przeciwieństwie do ciebie 372 00:24:07,440 --> 00:24:09,440 Arcy, połączmy umysły. 373 00:24:10,359 --> 00:24:12,480 Zacznę negocjacje 374 00:24:12,559 --> 00:24:16,160 i będę odradzał wojskowym to krwiożercze szaleństwo. 375 00:24:16,839 --> 00:24:20,240 - Ale co zrobić, by mnie nie nienawidzili? - Pokaz siły. 376 00:24:20,319 --> 00:24:23,599 - Czaisz się? - Instynkt mi podpowiada, gdzie warto być. 377 00:24:23,920 --> 00:24:26,599 Od zawsze. Raz przeszedłem, nie wiedząc dlaczego, 378 00:24:26,680 --> 00:24:29,319 przez dwa pola i rzeczkę. Stanąłem pod drzewem, 379 00:24:29,400 --> 00:24:32,559 zaszeleściło, spojrzałem... i w me ramiona spadła dziewczynka. 380 00:24:33,359 --> 00:24:36,079 - Fascynujące. Jak miała na imię? - Olga. 381 00:24:36,160 --> 00:24:37,640 - A drzewo to? - Dąb. 382 00:24:37,720 --> 00:24:41,000 Czy możemy ustalić, że wynegocjujemy rozwiązanie pokojowe? 383 00:24:41,079 --> 00:24:43,559 On nie jest sam. Zebrał nienawistną armię. 384 00:24:43,640 --> 00:24:46,880 Która się rozproszy, gdy on zniknie i uznają go za zmarłego. 385 00:24:46,960 --> 00:24:50,359 - Z Jezusem było na odwrót. - Lud kocha męczenników. 386 00:24:50,440 --> 00:24:54,400 Joanna d'Arc. Udawałyśmy ją z siostrami. Podpalałyśmy się. 387 00:24:54,480 --> 00:24:57,000 - Naprawdę? - Możemy przestać? 388 00:24:57,079 --> 00:24:59,160 Krzyczysz, bo głuchniesz? 389 00:24:59,240 --> 00:25:01,920 Ja... nie jestem głuchy. 390 00:25:03,319 --> 00:25:06,119 - I mam rozwiązanie. - Ja też. 391 00:25:07,480 --> 00:25:09,680 Pietrow otacza teren i on nie ucieknie. 392 00:25:09,759 --> 00:25:13,160 Arcy negocjuje. W razie problemów Pietrow rozpętuje wojnę, 393 00:25:13,240 --> 00:25:17,160 a jeśli wszystko się uda, wojsko rozda ludziom ruble z moim imieniem. 394 00:25:20,000 --> 00:25:21,440 Dobry plan. 395 00:25:22,319 --> 00:25:25,480 Kiedy tam stoisz i tłum na ciebie patrzy, 396 00:25:25,559 --> 00:25:28,839 to jest cholerna siła i energia. 397 00:25:28,920 --> 00:25:31,119 W bitwie czujesz energię 398 00:25:31,200 --> 00:25:35,519 jako namacalne fale nienawiści i strachu, 399 00:25:35,599 --> 00:25:39,039 ale tu jest miłość i od tego aż łaskocze mnie skóra. 400 00:25:39,119 --> 00:25:43,279 Wydobywają się ze mnie idee i słowa 401 00:25:43,359 --> 00:25:48,119 o których nigdy nie myślałem, a są słuszne i prawdziwe i... 402 00:25:48,200 --> 00:25:50,519 O kurwa! 403 00:25:50,599 --> 00:25:53,000 Ależ mi dobrze! 404 00:25:54,920 --> 00:25:57,039 Jesteś cudowna. 405 00:26:05,920 --> 00:26:08,720 Kocham cię, carze Piotrze. 406 00:26:08,799 --> 00:26:11,640 Ja też cię kocham. I twoje jedwabiste usta, brawo. 407 00:26:16,559 --> 00:26:19,079 Pugaczow, jak mniemam. 408 00:26:19,160 --> 00:26:21,519 Chłopców nie posuwam. Taka zasada. 409 00:26:21,599 --> 00:26:24,960 Żegnaj, panie. Życzę szybkiej i ognistej drogi do piekła. 410 00:26:39,079 --> 00:26:41,279 - Jedziemy! - Co jest? 411 00:26:41,359 --> 00:26:43,359 Zastrzeliłem go. Na maksa! 412 00:26:43,440 --> 00:26:44,960 Pierdolisz! 413 00:26:45,039 --> 00:26:48,039 Czasami trzeba mężczyzny. Proszę, moja droga. 414 00:26:48,119 --> 00:26:49,880 Woźnico, jedź! 415 00:26:59,480 --> 00:27:02,039 Cholerni ludzie! 416 00:27:14,079 --> 00:27:16,720 Caryco, Katia napisała sztukę. 417 00:27:16,799 --> 00:27:19,559 - Hura! Uwielbiam sztuki. - Nie wiem, jak będzie. 418 00:27:20,599 --> 00:27:21,880 Wesoło. 419 00:27:21,960 --> 00:27:25,160 Nie znam tekstu. Wiem tylko, że jest o tobie. 420 00:27:25,240 --> 00:27:28,759 O mnie? Hura, pokochają mnie. 421 00:27:30,480 --> 00:27:32,240 Obejrzymy sztukę? 422 00:27:35,920 --> 00:27:38,720 Kiedyś nie mogłyśmy nawet marzyć o pisaniu sztuk. 423 00:27:38,799 --> 00:27:40,799 Dziękujemy carycy! 424 00:27:50,640 --> 00:27:52,599 Wieśniacy, dawać mi tu fotel! 425 00:27:54,599 --> 00:27:57,720 Coś wam opowiem. Jestem narratorem. 426 00:28:01,400 --> 00:28:04,519 Do Rosji przybywa... 427 00:28:10,359 --> 00:28:12,759 Rosja! 428 00:28:12,839 --> 00:28:14,480 Płonie w moim sercu. 429 00:28:15,240 --> 00:28:18,119 Jest obiecująca! 430 00:28:18,200 --> 00:28:20,279 O, moja nowa żona. 431 00:28:25,559 --> 00:28:29,000 - Przywożę oświecenie. - I jedwabiste usta. 432 00:28:29,079 --> 00:28:31,720 Dobrze! Szybciej! 433 00:28:33,759 --> 00:28:35,880 Wolter! 434 00:28:37,160 --> 00:28:39,599 Diderot! 435 00:28:41,160 --> 00:28:43,240 Monteskiusz! 436 00:28:44,119 --> 00:28:45,680 Tak się rusza Monteskiusza! 437 00:28:48,640 --> 00:28:51,279 Przerwać to? Źle się zapowiada. 438 00:28:54,720 --> 00:28:56,640 Muszę zawładnąć tą ziemią 439 00:28:56,720 --> 00:28:59,720 i jej biednym, uciemiężonym ludem. 440 00:28:59,799 --> 00:29:01,640 Uwolnię chłopów pańszczyźnianych 441 00:29:01,720 --> 00:29:04,039 i będą mnie za to kochać. 442 00:29:05,720 --> 00:29:08,119 O! Kim jesteś? 443 00:29:08,200 --> 00:29:10,200 Cześć, jestem Lew. 444 00:29:10,279 --> 00:29:12,519 Proponuję brzoskwinię i grę wstępną. 445 00:29:13,920 --> 00:29:17,400 Jestem Orlo. Zmieńmy ten kraj! 446 00:29:17,480 --> 00:29:20,359 Zróbmy jedno i drugie. 447 00:29:20,440 --> 00:29:23,880 Zniszczmy ten kraj i stwórzmy nowy. 448 00:29:23,960 --> 00:29:26,079 Kocham cię, Lwie. 449 00:29:28,839 --> 00:29:30,400 Więc? 450 00:29:34,319 --> 00:29:37,759 - Mogę to wziąć? - Oczywiście, kocham cię. 451 00:29:38,960 --> 00:29:42,039 Włóż mi koronę na głowę i język w piczkę. 452 00:29:59,559 --> 00:30:04,240 Koronuję się na Katarzynę Niespełnionych Obietnic. 453 00:30:05,319 --> 00:30:07,240 Mamy dużo do zrobienia. 454 00:30:07,319 --> 00:30:10,880 Musimy się skupić i nie odrywać od... 455 00:30:10,960 --> 00:30:12,720 Kurwa, tak! 456 00:30:12,799 --> 00:30:16,039 Liż tę cipkę, uwolnij tych poddanych! 457 00:30:19,799 --> 00:30:23,119 Jestem Katarzyną Niespełnionych Obietnic 458 00:30:23,200 --> 00:30:25,519 i przybyłam was uratować. 459 00:30:25,599 --> 00:30:28,240 Po pierwsze, bądźcie lepsi! 460 00:30:28,319 --> 00:30:30,799 Hura! Czytajcie książki, 461 00:30:30,880 --> 00:30:34,920 zgadzajcie się ze mną i zrozumcie, że jesteście łajnem, 462 00:30:35,000 --> 00:30:38,640 lecz o szlachetnym sercu, gotowym, by powstać. 463 00:30:41,359 --> 00:30:44,720 Potrzebne nam są konkretniejsze plany. 464 00:30:44,799 --> 00:30:47,400 - Przypomnij, ktoś ty. - Orlo. 465 00:30:53,240 --> 00:30:55,359 Dokąd poszedł? 466 00:30:55,440 --> 00:30:56,799 Do Rosji. 467 00:30:56,880 --> 00:31:00,799 Razem jedziemy w przyszłość! 468 00:31:41,319 --> 00:31:44,880 Nigdy "nie", zawsze "tak!". 469 00:32:09,799 --> 00:32:12,759 Wszyscy tańczcie! 470 00:32:12,839 --> 00:32:14,960 Aż się porzygacie! 471 00:32:15,559 --> 00:32:19,599 Genialnie! Nikt nie opuści parkietu, dopóki nie zwymiotuje. 472 00:32:19,680 --> 00:32:23,160 Boże... Czuję się trochę... 473 00:32:25,839 --> 00:32:29,079 Kazała tańczyć, pojeby! Tańczcie! 474 00:32:34,640 --> 00:32:36,359 Puść mnie! 475 00:32:36,440 --> 00:32:38,400 Jestem na ciebie bardzo zła! 476 00:32:43,480 --> 00:32:45,000 - W porządku? - Spokojnie. 477 00:32:50,680 --> 00:32:54,880 A teraz idź na dół i powiedz służbie o Piotrze. 478 00:32:54,960 --> 00:32:57,400 - A miałam nie mówić. - Życie jest dynamiczne. 479 00:32:58,720 --> 00:33:01,279 - A w zamian? - Może cię nie zbiję? 480 00:33:01,359 --> 00:33:05,200 - Zbij, kiedy będę naga. - Dobrze. Idź. 481 00:33:46,599 --> 00:33:48,319 - Spierdalaj! - Tatiano... 482 00:33:48,400 --> 00:33:50,799 - Rozumiem. - Przyjaciółka carycy. 483 00:33:50,880 --> 00:33:54,559 Pchasz się na samą górę. Cała ty. 484 00:33:54,640 --> 00:33:57,319 Jeździłaś na Piotrze, teraz dosiądziesz Katarzyny. 485 00:33:57,400 --> 00:34:01,519 - A chciałam spytać, czy znacie plotkę. - Jaką? George? 486 00:34:01,599 --> 00:34:04,839 Powiedz mnie, ją zignoruj. Dzieje się coś dziwnego. 487 00:34:10,320 --> 00:34:13,679 Ponoć Piotr zginął w drodze do Szwecji. 488 00:34:13,760 --> 00:34:15,760 - Co? - Zginął. 489 00:34:15,840 --> 00:34:20,159 Utonął czy coś. Ona wie, ale nam nie mówi. 490 00:34:20,239 --> 00:34:22,480 Dziwnie się zachowuje. 491 00:34:22,559 --> 00:34:24,159 Słyszeliście coś? 492 00:34:24,239 --> 00:34:26,239 - Nie. - W porządku. 493 00:34:26,320 --> 00:34:30,280 Nie mówcie nikomu, może to kit. A ona nie zachowuje się dziwnie. 494 00:34:30,360 --> 00:34:33,000 Dociera do mnie, że jest... szalona. 495 00:34:33,079 --> 00:34:35,159 Trochę się jej obawiam. 496 00:34:35,239 --> 00:34:39,400 - Czemu nam nie powiedziała? - Może nie utonął, tylko go zabiła. 497 00:34:41,039 --> 00:34:43,000 Kurwa, on nie mógł zginąć. 498 00:34:43,079 --> 00:34:45,000 Nikomu ani słowa. Nie cierpię plotek. 499 00:34:56,719 --> 00:34:58,559 Co z wami? Ja się dobrze bawię. 500 00:34:59,280 --> 00:35:01,079 Słyszałeś, co mówią? 501 00:35:50,119 --> 00:35:53,159 - Wszystko wiruje. - Wiem. 502 00:35:55,639 --> 00:35:58,199 Jebana Katia. Musisz ją zabić. 503 00:35:58,280 --> 00:36:00,840 - Co? - Są granice! 504 00:36:00,920 --> 00:36:03,280 To skandal! Każ ją ściąć przed deserem. 505 00:36:06,719 --> 00:36:10,320 - Pamiętasz głowy na początku? - Katarzyno! 506 00:36:10,400 --> 00:36:13,400 Zaatakowała twoje rządy, musisz zareagować. 507 00:36:13,480 --> 00:36:17,039 Nie pozwalaj, by cię poniżano. To robi Pugaczow. 508 00:36:17,119 --> 00:36:20,280 Nie pozwól na to na twoim dworze. Uderz! 509 00:36:20,360 --> 00:36:22,320 To może być prawda. 510 00:36:22,400 --> 00:36:25,079 Postępowi mnie nienawidzą, czują się zdradzeni. 511 00:36:26,400 --> 00:36:29,119 Cóż, pewnie tak. 512 00:36:30,159 --> 00:36:32,199 Nie pomyślałam o tym. 513 00:36:34,119 --> 00:36:35,960 Jesteś taka bystra. 514 00:36:36,039 --> 00:36:37,960 Dlatego zostałaś carycą. 515 00:36:40,119 --> 00:36:41,719 Dlaczego przyszłaś? 516 00:36:42,480 --> 00:36:44,159 Bo jestem twoją przyjaciółką. 517 00:36:45,440 --> 00:36:49,719 - Nie byłaś nią. - Teraz jestem. Widzisz to, prawda? 518 00:36:54,000 --> 00:36:55,079 Tak. 519 00:37:00,199 --> 00:37:03,519 Jest jeszcze jeden drobny problem: 520 00:37:03,599 --> 00:37:06,320 krąży plotka o śmierci Piotra. 521 00:37:08,800 --> 00:37:10,000 Co? 522 00:37:10,079 --> 00:37:13,679 Że wpadł z koniem do jeziora. 523 00:37:13,760 --> 00:37:18,440 I utonął. A ty to widziałaś, ale nikomu nie powiedziałaś. 524 00:37:21,320 --> 00:37:22,599 Więc... 525 00:37:24,079 --> 00:37:27,119 musisz im powiedzieć, że to kłamstwo. 526 00:37:28,559 --> 00:37:30,760 Bo to jest kłamstwo, tak? 527 00:37:47,360 --> 00:37:51,159 Nie, to nieprawda. Nieprawda! 528 00:37:51,239 --> 00:37:53,440 Halo. Zły moment? 529 00:37:54,440 --> 00:37:57,079 Tylko to podpiszmy. 530 00:37:57,159 --> 00:38:01,159 Błagam cię, co oznacza: "Zakończ to". 531 00:38:01,239 --> 00:38:06,039 Zgódź się na jedną cerkiew, a opuści swoich zwolenników i kraj. 532 00:38:06,119 --> 00:38:09,039 - Tracąc przewodnika, wrócą do nas. - Dobrze. 533 00:38:10,159 --> 00:38:13,079 - Dziękuję, Arcy. - Lekcja: 534 00:38:13,159 --> 00:38:18,159 w Rosji władza jest wszystkim. Ma ją tylko Cerkiew i caryca. 535 00:38:18,239 --> 00:38:20,519 Wierzysz w wizje? 536 00:38:20,599 --> 00:38:22,679 To część mojej pracy. 537 00:38:26,000 --> 00:38:30,599 Coś mnie ściga. A jeśli tu dotrze, to mnie zabije. 538 00:38:32,239 --> 00:38:34,199 Dobry wieczór. 539 00:38:35,239 --> 00:38:37,679 Nie wtargnąłbym tak, 540 00:38:37,760 --> 00:38:41,079 gdyż wierzę, że maniery urządzają nam społeczeństwo. 541 00:38:41,159 --> 00:38:44,920 Gdy jednak wielki wróg państwa, niejaki Pugaczow, 542 00:38:45,000 --> 00:38:48,199 zginął z ręki najelegantszego mężczyzny w kraju, 543 00:38:48,280 --> 00:38:50,639 Maksyma Iljicza Waskowego, 544 00:38:50,719 --> 00:38:52,840 można sobie pozwolić na odstępstwo. 545 00:38:53,800 --> 00:38:56,039 - Ty... - Zastrzeliłem Pugaczowa. 546 00:38:56,119 --> 00:39:00,079 Błagał o życie, ale ja, z chytrym uśmiechem, 547 00:39:00,159 --> 00:39:03,519 strzeliłem mu w oko. Fałszywy Piotr nie żyje. 548 00:39:04,360 --> 00:39:05,679 Ja pierdolę. 549 00:39:06,519 --> 00:39:10,000 - Fałszywy Piotr nie żyje. - Nawet bardzo. 550 00:39:10,079 --> 00:39:12,239 Składam ci u stóp ten dar. 551 00:39:12,320 --> 00:39:16,199 Uraduje cię widok moich butów, gdy się schylisz, by go podnieść. 552 00:39:17,199 --> 00:39:20,440 Pugaczow nie żyje. 553 00:39:20,519 --> 00:39:23,840 Ten Piotr zginął. Tak. 554 00:39:24,760 --> 00:39:26,320 Teraz rozumiem. 555 00:39:27,519 --> 00:39:28,679 Maksymie. 556 00:39:28,760 --> 00:39:32,280 Bóg mnie pobłogosławił. Chyba wszyscy to widzimy. 557 00:39:49,519 --> 00:39:51,480 Nie! 558 00:39:56,079 --> 00:39:59,880 - Cholera. W porządku? - Próbowałem otworzyć drzwi głową. 559 00:39:59,960 --> 00:40:02,039 Co jest? Dlaczego cię zamknęła? 560 00:40:02,119 --> 00:40:03,639 Gdzie byłaś? 561 00:40:03,719 --> 00:40:05,559 Nie wiem. Sprawy małżeńskie. 562 00:40:05,639 --> 00:40:08,039 - No tak. - Co się stało? 563 00:40:08,119 --> 00:40:13,159 Piotr jechał konno po lodzie i, kurwa, wpadł do jeziora. 564 00:40:14,880 --> 00:40:17,199 - Co? - Bo Hugo to wał 565 00:40:17,280 --> 00:40:19,920 Piotr Wielki nie chciał mu dać spokoju, 566 00:40:20,000 --> 00:40:22,360 a ja byłem nielojalny, ale właściwie nie. 567 00:40:22,440 --> 00:40:25,000 On nie żyje, więc zrobiłem coś nie tak. 568 00:40:25,079 --> 00:40:29,239 - Co ty pieprzysz? - Patrzył na mnie. Sięgnąłem... 569 00:40:29,320 --> 00:40:33,039 ale koń ciągnął go w dół, a on wydawał się zdumiony 570 00:40:33,119 --> 00:40:36,039 i jakby... miał wyjebane. 571 00:40:36,119 --> 00:40:37,719 Piotr... co? 572 00:40:37,800 --> 00:40:39,920 Nie żyje. 573 00:40:40,920 --> 00:40:43,599 Mój przyjaciel nie żyje. 574 00:40:44,719 --> 00:40:48,679 - Kurwa. - Tak. Kurwa. 575 00:40:50,480 --> 00:40:53,199 - Katarzyna widziała? - Tak, ale jej odbiło. 576 00:40:53,280 --> 00:40:55,639 Nie pozwala o tym mówić, zaprzecza faktom. 577 00:40:55,719 --> 00:40:58,559 - Ale to się stało? - Tak. 578 00:40:58,639 --> 00:41:00,159 Wolę być nieprzytomny. 579 00:41:00,880 --> 00:41:02,800 Odpoczywaj, kochanie. 580 00:41:04,320 --> 00:41:06,159 Odpoczywaj. 581 00:41:32,280 --> 00:41:34,360 Katiu, stań na podwyższeniu. 582 00:41:40,800 --> 00:41:43,000 Przezabawna sztuka! 583 00:41:43,079 --> 00:41:46,159 Zjadliwie pokazałaś mnie i moje wady. 584 00:41:46,239 --> 00:41:49,559 Wesoło było patrzeć, jak pieprzę się z koniem. 585 00:41:53,000 --> 00:41:55,119 Wszyscy byliście zachwyceni. 586 00:41:55,199 --> 00:41:57,920 Mam więc pomysł: trzeba to pokazać na prowincji. 587 00:41:58,000 --> 00:41:59,840 Tak? 588 00:41:59,920 --> 00:42:03,679 Załatwiłam ci literacki wyjazd na Syberię. 589 00:42:03,760 --> 00:42:06,719 - Na Syberię? - Weź płaszcz i czapkę. Hura! 590 00:42:08,760 --> 00:42:12,280 Po pałacu krąży absurdalna plotka. 591 00:42:12,360 --> 00:42:14,760 - Że Piotr zginął. - A ty nas okłamujesz. 592 00:42:14,840 --> 00:42:17,239 On nie zginął. 593 00:42:17,320 --> 00:42:19,440 Pugaczow nie żyje. 594 00:42:19,519 --> 00:42:23,159 Ponieważ udawał Piotra, to gdy Maksym go zabił, 595 00:42:23,239 --> 00:42:26,960 to ludzie są zdezorientowani. 596 00:42:27,039 --> 00:42:30,599 To Pugaczow zginął, nie Piotr. 597 00:42:31,480 --> 00:42:34,760 Pugaczow, nie Piotr. Deser? 598 00:42:35,559 --> 00:42:38,800 - Piotr nie umarł. - Nie. Deser! 599 00:42:40,400 --> 00:42:41,800 Pani, 600 00:42:41,880 --> 00:42:44,519 proponuję coś wyjątkowego. 601 00:42:44,599 --> 00:42:47,440 Z carem Piotrem pracowaliśmy nad słonymi deserami. 602 00:42:48,280 --> 00:42:50,280 Opowiem o pierwszym. 603 00:42:50,360 --> 00:42:53,400 Mus ze słonego karmelu z praliną orzechową 604 00:42:53,480 --> 00:42:57,159 i z solą tymiankową. Był bardzo podekscytowany. 605 00:42:57,239 --> 00:42:59,440 Szkoda, że go tu nie ma. 606 00:43:05,039 --> 00:43:07,239 Słone... 607 00:43:07,320 --> 00:43:11,079 Mówiłem, że wypróbowuję moją sól w deserach? Jean-Pierre eksperymentuje. 608 00:43:12,320 --> 00:43:14,159 To wariackie, ale genialne. 609 00:43:17,480 --> 00:43:20,639 Gdy skończymy, prześlę słówko. Kocham cię. 610 00:43:20,719 --> 00:43:26,480 Całym moim pieprzonym sercem, ciałem i duchem, który mnie ożywia. Wszystkim. 611 00:43:29,400 --> 00:43:32,039 Proszę czynić honory. 612 00:43:32,119 --> 00:43:33,840 Ja... 613 00:43:39,840 --> 00:43:42,159 Znakomite, czyż nie? 614 00:43:56,039 --> 00:43:58,280 On nie żyje! 615 00:43:58,360 --> 00:44:01,360 Kurwa, nie żyje! 616 00:45:05,039 --> 00:45:08,480 Wersja polska na zlecenie HBO HIVENTY POLAND 617 00:45:08,559 --> 00:45:09,719 Tekst: Karolina Bober