1 00:00:04,120 --> 00:00:06,679 Katarzyna to wiedźma! 2 00:00:07,559 --> 00:00:09,519 Kiedy przybyła do Rosji, 3 00:00:09,599 --> 00:00:12,640 nastał czarny dzień dla naszego kraju. 4 00:00:13,720 --> 00:00:16,359 Zrobiła we mnie pięć dziur! 5 00:00:19,399 --> 00:00:23,120 Ale czy mogła zabić syna Piotra Wielkiego? 6 00:00:24,559 --> 00:00:26,760 Właśnie! Ni chuja! 7 00:00:27,879 --> 00:00:29,920 Bożego pomazańca, 8 00:00:30,000 --> 00:00:32,880 który miał rządzić naszym krajem i który was kocha. 9 00:00:32,960 --> 00:00:35,200 Bóg też was kocha, 10 00:00:35,280 --> 00:00:36,719 ciągle o tym gawędzimy. 11 00:00:37,520 --> 00:00:41,640 On kocha was bardziej niż smażone przepiórki i aioli. 12 00:00:43,320 --> 00:00:46,719 A ona ma czarny język 13 00:00:46,799 --> 00:00:48,880 w kształcie nietoperza. 14 00:00:49,719 --> 00:00:52,479 Raz wetknęła mi go w dupę! 15 00:00:53,359 --> 00:00:56,439 Chciała mnie wykończyć, bo was kocham. 16 00:00:56,520 --> 00:00:59,799 Ale powstałem! 17 00:01:01,640 --> 00:01:03,359 I z waszą pomocą 18 00:01:03,439 --> 00:01:06,200 załatwimy tę heretycką dziwkę 19 00:01:06,280 --> 00:01:08,640 i użyźnimy naszą ziemię 20 00:01:08,719 --> 00:01:11,159 jej sproszkowanymi kośćmi! 21 00:01:11,239 --> 00:01:13,519 Nie jest namaszczona przez Boga jak ja 22 00:01:13,599 --> 00:01:16,680 i nie chce namaścić Pawła I. 23 00:01:17,319 --> 00:01:20,159 Z krwi Piotra Wielkiego! 24 00:01:20,879 --> 00:01:22,280 Buduje szkołę 25 00:01:22,359 --> 00:01:25,359 i centrum szczepień! 26 00:01:25,920 --> 00:01:29,359 Chce truć nasze umysły i ciała! 27 00:01:29,439 --> 00:01:32,239 Puśćmy to gówno z dymem! 28 00:01:34,079 --> 00:01:37,879 A potem ustawcie się w kolejce 29 00:01:37,959 --> 00:01:41,959 do obciągania wielkiego kutasa Piotra III! 30 00:01:52,159 --> 00:01:54,480 Chciałbyś być pierwszy w tej kolejce, co? 31 00:01:56,159 --> 00:01:58,000 Rób swoje, Pugaczow. 32 00:02:03,000 --> 00:02:07,319 WIELKA. HISTORIA PRAWIE CAŁKIEM NIEPRAWDZIWA 33 00:02:07,400 --> 00:02:09,280 SZWECJA 34 00:02:10,719 --> 00:02:13,680 - Nawet nie wygląda jak ja. - Nie te oczy. 35 00:02:13,759 --> 00:02:15,800 Nie tylko oczy, Wielementow. 36 00:02:15,879 --> 00:02:17,759 Tradycyjnie kukła 37 00:02:17,840 --> 00:02:20,520 ma budzić nienawiść. 38 00:02:20,599 --> 00:02:22,280 Ta jest dość skuteczna. 39 00:02:22,360 --> 00:02:24,560 - Udane włosy. - Nie. 40 00:02:24,639 --> 00:02:25,840 I co z nią robią? 41 00:02:25,919 --> 00:02:27,400 Obnoszą ją po mieście, 42 00:02:27,479 --> 00:02:29,680 a później po kolei ruchają w dupę 43 00:02:29,759 --> 00:02:31,919 i plują jej w twarz. I na odwrót. 44 00:02:32,000 --> 00:02:34,240 - Co? - Ruchają w usta... 45 00:02:34,319 --> 00:02:35,919 Rozumiem, dzięki. 46 00:02:38,039 --> 00:02:41,639 - Nienawidzą mnie? - Nie ten odcień błękitu. W tym problem. 47 00:02:41,719 --> 00:02:44,719 Twoje są bardziej krystaliczne. Oczy. 48 00:02:44,800 --> 00:02:47,360 Kurwa! Powiedziałam: "Mniej gorzały"! 49 00:02:47,439 --> 00:02:49,240 - Byłem wtedy pijany? - Tak. 50 00:02:49,319 --> 00:02:51,240 Więc to był zły moment. 51 00:02:52,360 --> 00:02:54,719 - Gdzie Elżbieta? - Nie wiem. 52 00:02:54,800 --> 00:02:56,879 Mamy potężny problem. 53 00:02:56,960 --> 00:02:58,719 Spalili pięć wiosek. 54 00:02:58,800 --> 00:03:01,599 On udaje Piotra i podjudza tłumy. 55 00:03:01,680 --> 00:03:05,280 Mówi, że uciekł, bo chciałaś go zabić. Wybrzydza na twoje dziedzictwo, 56 00:03:05,360 --> 00:03:08,280 twoją niemieckość, pieprzenie się z koniem. 57 00:03:08,360 --> 00:03:11,680 - I chyba nawet ma pięć blizn na ciele. - Co? 58 00:03:11,759 --> 00:03:15,400 Jest przekonujący jako Piotr - zdaniem popów, którzy go widzieli. 59 00:03:15,479 --> 00:03:17,280 - Prawdziwy sobowtór. - Czy to... 60 00:03:18,080 --> 00:03:20,080 - Pugaczow? - Tak myślałem. 61 00:03:20,159 --> 00:03:21,680 Pięć ran. 62 00:03:21,759 --> 00:03:23,199 - Zadałaś pięć? - Tak. 63 00:03:23,280 --> 00:03:24,800 Chyba źle to zniósł. 64 00:03:24,879 --> 00:03:26,879 Trzeba go znaleźć, zmiażdżyć, 65 00:03:26,960 --> 00:03:29,400 wycisnąć i wypluć pestki do morza. 66 00:03:29,960 --> 00:03:31,319 Powinnam go przeprosić. 67 00:03:31,400 --> 00:03:32,280 - Co? - Słucham? 68 00:03:32,360 --> 00:03:34,280 Mści się za to, co mu zrobiłam. 69 00:03:34,360 --> 00:03:38,240 Najpierw zabij, potem przeproś. Większa szansa, że przyjmie przeprosiny. 70 00:03:38,319 --> 00:03:42,120 Piotr Wielki najbardziej się bał właśnie tego: 71 00:03:42,199 --> 00:03:46,599 że pożar zarośli zamieni się w pożogę. 72 00:03:46,680 --> 00:03:49,599 Do milionów wieśniaków dociera, że mogą cię obalić. 73 00:03:49,680 --> 00:03:52,360 W porównaniu z tym, co by ci zrobili, 74 00:03:52,439 --> 00:03:54,520 kukła ma łatwe życie. 75 00:03:54,599 --> 00:03:56,039 Trafnie to ująłeś. 76 00:03:56,639 --> 00:03:58,360 Na jutro przygotuj mi plan. 77 00:03:58,439 --> 00:04:01,479 A może zrobi to któryś z twoich ludzi? Pietrow? 78 00:04:01,560 --> 00:04:03,280 Jebany szczyl. 79 00:04:04,120 --> 00:04:05,919 Dam radę. 80 00:04:06,000 --> 00:04:07,400 Do jutra. 81 00:04:09,960 --> 00:04:11,120 Myślisz, że podoła? 82 00:04:13,240 --> 00:04:16,000 To idealny człowiek do tej roboty. 83 00:04:17,319 --> 00:04:18,839 Dzień dobry. 84 00:04:19,720 --> 00:04:23,160 Dostarczyli paczkę? Czekam na nowe buty. 85 00:04:23,240 --> 00:04:24,800 Przestań je kupować. 86 00:04:24,879 --> 00:04:29,079 Cały dwór mówi o moim stylu - à la Maksym. 87 00:04:29,160 --> 00:04:30,759 Mamy ograniczone zasoby. 88 00:04:30,839 --> 00:04:33,000 Żyję na bogato. "Na maksa". 89 00:04:33,680 --> 00:04:37,160 Dwór mówi też o facecie, który udaje Piotra. 90 00:04:37,240 --> 00:04:38,439 Podburza chłopów. 91 00:04:38,920 --> 00:04:41,680 Katarzyna powinna upuścić skurwielom krwi! 92 00:04:41,759 --> 00:04:42,920 On udaje Piotra? 93 00:04:43,000 --> 00:04:44,959 Tak piszą w broszurze codziennej. 94 00:04:45,040 --> 00:04:47,759 Nie złość się i przyznaj: 95 00:04:47,839 --> 00:04:49,160 są olśniewające. 96 00:04:59,600 --> 00:05:01,079 Słone. 97 00:05:06,000 --> 00:05:08,519 Ostre. Z nutą rzepy. 98 00:05:26,839 --> 00:05:30,199 - Co robisz? - Kochanie... Paweł ma kolkę. 99 00:05:30,279 --> 00:05:32,639 Więc urządzasz festiwal ssania cyców? 100 00:05:32,720 --> 00:05:34,439 Rotacja mamek. 101 00:05:34,519 --> 00:05:38,120 Poza tym sprawdzam, czy nie dostał kolki przez ich mleko. 102 00:05:38,199 --> 00:05:40,000 Tak. Wszystkie won. 103 00:05:42,040 --> 00:05:45,560 Lukrecjo, zostań. Może Jean-Pierre zrobi z twojego mleka pannę cottę. 104 00:05:46,639 --> 00:05:49,800 Lala Katarzyna. 105 00:05:49,879 --> 00:05:51,959 - Dla Pawła? - Nie. 106 00:05:52,040 --> 00:05:54,879 Pugaczow podburza ludzi 107 00:05:54,959 --> 00:05:57,040 i daje im lalki nienawiści, z którymi... 108 00:05:58,120 --> 00:05:59,519 robią różne rzeczy. Patrz! 109 00:06:00,399 --> 00:06:01,560 Jebany Pugaczow! 110 00:06:02,279 --> 00:06:05,920 Frapowało mnie, co z nim. "Frapować" to za dużo powiedziane. 111 00:06:06,000 --> 00:06:08,439 Właśnie. Nie wpadliśmy na to. 112 00:06:08,519 --> 00:06:10,879 Jesteśmy potworami. Powinniśmy przeprosić. 113 00:06:10,959 --> 00:06:13,240 Nie pieprz. Został najęty jako sobowtór. 114 00:06:13,319 --> 00:06:17,839 Musiał wiedzieć, że przyłożysz mu nóż do gardła albo szablę do jaj. 115 00:06:17,920 --> 00:06:19,480 Przyjął pięć ran, 116 00:06:19,560 --> 00:06:22,920 powinien być zadowolony, że jest znakomitym pracownikiem. 117 00:06:23,000 --> 00:06:25,439 Zadowolony, kurwa, akurat! 118 00:06:25,519 --> 00:06:28,040 Zbiera armię chłopską przeciwko mnie, 119 00:06:28,120 --> 00:06:30,680 pali wsie i udaje ciebie. 120 00:06:30,759 --> 00:06:32,279 - Mnie? - Na to wygląda. 121 00:06:32,360 --> 00:06:35,480 I ludzie burzą się dla mnie? 122 00:06:36,480 --> 00:06:38,600 Przeciwko mnie. 123 00:06:41,920 --> 00:06:43,560 Wzruszasz się? 124 00:06:43,639 --> 00:06:46,720 - Bo mnie kochają. - Chryste! Nie w tym rzecz. 125 00:06:46,800 --> 00:06:50,800 Czemu mieliby nienawidzić mnie, która staram się ulepszyć ich życie, 126 00:06:50,879 --> 00:06:53,639 a kochać ciebie, który nigdy o to nie dbałeś? 127 00:06:54,360 --> 00:06:56,920 Chemia. Mam chemię z ludem, a ty nie. 128 00:06:57,000 --> 00:07:01,040 Musisz zniszczyć Pugaczowa. Nie dopuść do zamieszek w Rosji. 129 00:07:01,120 --> 00:07:05,079 "Gdy twój dom płonie" - mawiał tata - "odetnij tlen". 130 00:07:05,160 --> 00:07:07,959 Tak słyszałam. Wielementow opracowuje plan. 131 00:07:08,800 --> 00:07:10,120 Zajmę się kolką Pawła. 132 00:07:10,959 --> 00:07:12,680 Oczywiście. Biedaczek! 133 00:07:16,040 --> 00:07:17,680 Kochają tatusia. 134 00:07:17,759 --> 00:07:19,879 Wciąż kochają tatusia. 135 00:07:23,920 --> 00:07:26,360 Coś pięknego, prawda? 136 00:07:27,920 --> 00:07:29,360 Dzień dobry. 137 00:07:30,399 --> 00:07:32,000 Pugaczow! 138 00:07:32,079 --> 00:07:34,720 - Maczałeś w tym palce. - Czyż to nie cudowne? 139 00:07:34,800 --> 00:07:36,879 Ta ironia, ten spryt. 140 00:07:36,959 --> 00:07:38,639 Moja forma zwyżkuje. 141 00:07:38,720 --> 00:07:41,040 Dla Boga, nie dla ego. 142 00:07:41,120 --> 00:07:43,560 - Co robisz? - Jestem wspaniałym sobą. 143 00:07:43,639 --> 00:07:45,680 Służę Bogu, wykorzystując mój talent. 144 00:07:45,759 --> 00:07:47,759 Ja się w to nie mieszam. 145 00:07:47,839 --> 00:07:51,399 Skoro wiesz o sprawie, to jesteś zamieszana. 146 00:07:51,480 --> 00:07:53,959 Nie. Czemu to się powtarza? 147 00:07:54,040 --> 00:07:56,319 - Powiem jej. - Na to jesteśmy zbyt lojalni. 148 00:07:57,079 --> 00:08:00,519 Nie dociskaj za mocno. Wszystko kiedyś może pęknąć. 149 00:08:00,600 --> 00:08:02,399 Spokojnie. 150 00:08:02,480 --> 00:08:06,319 Ona jest w defensywie, boi się. 151 00:08:07,040 --> 00:08:09,839 Bunt! Władcy lubią uważać się za bogów. 152 00:08:09,920 --> 00:08:14,680 Myślą, że poddani ich kochają. A tu nie - lud robi kukły nienawiści. 153 00:08:14,759 --> 00:08:16,759 - Co? - Rosyjski chłop jest zawzięty 154 00:08:16,839 --> 00:08:18,279 i dobry w rzemiośle. 155 00:08:18,360 --> 00:08:21,199 Musimy ją doprowadzić do desperacji. 156 00:08:21,279 --> 00:08:23,120 Tylko nie "my". 157 00:08:23,199 --> 00:08:25,160 A gdy się już mocno przerazi... 158 00:08:25,240 --> 00:08:27,959 to wchodzę ja, ekscytujący ratownik. 159 00:08:28,040 --> 00:08:31,879 Ocalam ją i pozbywam się Pugaczowa. 160 00:08:31,959 --> 00:08:33,960 Ona zaczyna mnie słuchać. 161 00:08:34,039 --> 00:08:36,679 Paweł zostanie namaszczony. Cerkiew trwa. 162 00:08:36,759 --> 00:08:39,120 Zmiany wyhamują. 163 00:08:39,200 --> 00:08:42,279 Zbuduję domek strachu, 164 00:08:42,360 --> 00:08:45,320 do którego w odpowiednim momencie wpadnę z impetem. 165 00:08:45,399 --> 00:08:48,600 Ona sobie przypomni, kto rządzi sercami ludu. 166 00:08:49,600 --> 00:08:52,600 Teraz - pauza na aplauz. 167 00:08:53,480 --> 00:08:57,679 - Nienawidzę cię. - Bez obawy, elegancko ją rozegram. 168 00:08:57,759 --> 00:09:00,159 Wszyscy będziemy przyjaciółmi. 169 00:09:00,240 --> 00:09:03,840 Śniło mi się, że ona i ja kąpaliśmy się w pianie. 170 00:09:03,919 --> 00:09:07,120 Namydlałem ją z zapałem. 171 00:09:07,200 --> 00:09:10,320 Nie muszę tego wszystkiego wiedzieć. 172 00:09:11,200 --> 00:09:12,279 Uda się. 173 00:09:12,360 --> 00:09:14,399 Ja to sprawię. I Bóg. 174 00:09:14,480 --> 00:09:17,759 Ręka w rękę zatańczymy dla dobra ogółu. 175 00:09:25,399 --> 00:09:27,480 Łosina?! 176 00:09:28,240 --> 00:09:31,200 Nie do wiary! Ma być jeleń, pierdolony jeleń! 177 00:09:31,279 --> 00:09:33,399 Dlaczego mnie nie słuchają? 178 00:09:39,799 --> 00:09:42,519 Zostaw tę koronę. Jest robota. 179 00:09:43,360 --> 00:09:45,559 To dziś. Wielementow już dojrzał. 180 00:09:46,720 --> 00:09:48,480 - Dziś? - Dziś. 181 00:09:50,840 --> 00:09:54,159 Gdzie byłaś rano? Nie widziałaś mojej zgwałconej kukły. 182 00:09:54,240 --> 00:09:55,960 Doglądałam motyli. 183 00:09:56,039 --> 00:09:57,879 Nie boczysz się już o namaszczenie? 184 00:09:58,480 --> 00:10:00,960 Odczuwam fale furii. 185 00:10:02,159 --> 00:10:05,720 Przejściowe. Już cię słucham, minęło. 186 00:10:05,799 --> 00:10:07,240 Mów. 187 00:10:07,320 --> 00:10:08,799 Potrzebuję twojej pomocy. 188 00:10:08,879 --> 00:10:11,840 Oni palą wsie. Kroi się bunt. 189 00:10:11,919 --> 00:10:14,000 Słyszałam. Fałszywy Piotr. 190 00:10:14,080 --> 00:10:16,320 Pugaczow. 191 00:10:16,399 --> 00:10:20,519 Pugaczow? To nie jest polityczne zwierzę. Tylko po prostu zwierzę. 192 00:10:20,600 --> 00:10:24,919 Według Piotra jest dobrym pracownikiem. Czemu stał się rewolucjonistą? 193 00:10:25,000 --> 00:10:28,360 Jeśli się wściekł, że go dźgałam, to jest człowiekiem... 194 00:10:28,440 --> 00:10:30,480 ...który by cię dźgnął, zgwałcił 195 00:10:30,559 --> 00:10:33,720 - i sprzedał twoje ciuchy na targu. - Tak! Więc... 196 00:10:34,519 --> 00:10:36,440 Może ma nowego pracodawcę. 197 00:10:36,519 --> 00:10:37,960 Myślałam o tym. 198 00:10:38,039 --> 00:10:40,480 Tajemnica do rozwikłania! 199 00:10:40,559 --> 00:10:41,600 Ale zabawa! 200 00:10:42,279 --> 00:10:45,279 Może uda się wykurzyć sprawcę. 201 00:10:47,120 --> 00:10:50,399 Ostra kolka. I infekcja dróg oddechowych. 202 00:10:50,480 --> 00:10:52,919 - Przykro mi, że cierpi. - Serio? 203 00:10:53,000 --> 00:10:55,679 Ja uwielbiam widok cierpiących. Podnieca mnie. 204 00:10:55,759 --> 00:10:57,600 Dlatego jestem lekarzem. 205 00:10:57,679 --> 00:10:59,200 Mogłem też zostać oprawcą. 206 00:10:59,279 --> 00:11:01,320 Mało pracy, kiepski status. 207 00:11:01,399 --> 00:11:03,000 Tak samo mówił ojciec. 208 00:11:03,080 --> 00:11:05,519 Saletra potasowa, rabarbar i trochę rtęci. 209 00:11:05,600 --> 00:11:06,879 Mało skutków ubocznych: 210 00:11:06,960 --> 00:11:09,440 - opadające powieki i podagra. - Podagra? 211 00:11:09,519 --> 00:11:11,279 Gówno jak foie gras . 212 00:11:11,360 --> 00:11:13,720 Spadaj, Vinodel, sam go wyleczę. 213 00:11:13,799 --> 00:11:16,960 Moja niania miała książkę o ziołolecznictwie. 214 00:11:17,039 --> 00:11:18,879 Nie martw się, Pawełku. 215 00:11:19,840 --> 00:11:20,919 Tata cię wyleczy. 216 00:11:31,320 --> 00:11:33,120 Kurwa. 217 00:11:33,200 --> 00:11:34,799 Dobra ocena sytuacji. 218 00:11:37,480 --> 00:11:39,480 - Cześć, tato. - Cześć zaiste. 219 00:11:40,759 --> 00:11:42,759 Nie powinieneś spoczywać w spokoju? 220 00:11:42,840 --> 00:11:45,679 Spoczywałem. Ale ty zająłeś moje komnaty, 221 00:11:45,759 --> 00:11:49,159 szkodzisz memu rodowi, masakrujesz ideę tysiącletnich rządów 222 00:11:49,240 --> 00:11:51,399 i na moich oczach ssiesz mleko z piersi. 223 00:11:52,639 --> 00:11:55,519 Jesteś w tarapatach i tatuś ci pomoże. 224 00:11:56,559 --> 00:11:58,159 Nie trzeba. 225 00:11:59,039 --> 00:12:01,159 - Jestem zadowolony. - Zadowolony! 226 00:12:01,240 --> 00:12:05,080 Ohydne słowo! Prawdziwy mężczyzna nigdy nie jest zadowolony. 227 00:12:05,159 --> 00:12:08,080 Zawsze można mieć więcej, a to więcej to za mało. 228 00:12:08,159 --> 00:12:11,960 Na szczęście zawsze jest coś więcej niż to więcej. Moje motto. 229 00:12:12,039 --> 00:12:13,320 Pamiętam. 230 00:12:13,399 --> 00:12:14,720 Lud mnie kocha. 231 00:12:14,799 --> 00:12:17,720 I kocha patrzeć, jak świnie jebią się na śniegu. 232 00:12:17,799 --> 00:12:19,279 Co dręczy upiora? 233 00:12:19,360 --> 00:12:21,720 Że nie żyje i nie może mieć więcej i więcej. 234 00:12:21,799 --> 00:12:25,519 A gdy trzeba przylać żyjącemu synowi, nie może tego zrobić. Porażka! 235 00:12:26,000 --> 00:12:28,120 - Nie trzeba mnie bić. - Mam pomysł: 236 00:12:28,879 --> 00:12:32,000 walnij się mocno w oko. 237 00:12:32,080 --> 00:12:36,720 Niech usłyszę odgłos tłuczenia na kwaśne jabłko. Już! 238 00:12:36,799 --> 00:12:38,000 Nie uderzę się. 239 00:12:38,080 --> 00:12:39,679 Każesz tacie czekać? 240 00:12:39,759 --> 00:12:41,039 Nie. 241 00:12:42,080 --> 00:12:43,399 Wtedy znikniesz? 242 00:12:45,279 --> 00:12:46,799 Tak. 243 00:12:46,879 --> 00:12:48,840 Jeśli odgłos mi się spodoba, 244 00:12:48,919 --> 00:12:51,759 a ty zabijesz żonę, namaścisz dziecko 245 00:12:51,840 --> 00:12:55,200 i wyruchasz mamki w cyce, to spocznę w spokoju. 246 00:12:55,279 --> 00:12:56,919 Jestem zajęty leczeniem Pawła. 247 00:12:57,720 --> 00:12:58,919 Biedny Paweł. 248 00:12:59,000 --> 00:13:00,639 - Ma kolkę. - Nie o to mi chodzi. 249 00:13:01,240 --> 00:13:02,879 Kurwa, ludzie mnie kochają! 250 00:13:02,960 --> 00:13:05,000 Co z tego? Oddałeś władzę! 251 00:13:05,080 --> 00:13:06,159 Pierdol się! 252 00:13:12,759 --> 00:13:14,039 Co? 253 00:13:17,559 --> 00:13:18,639 Agnieszka. 254 00:13:18,720 --> 00:13:22,000 Mówiłam, że nie możemy się pieprzyć, ale w środku cała drżę. 255 00:13:22,080 --> 00:13:23,919 Dziś w nocy pójdę do lasu. 256 00:13:24,000 --> 00:13:26,720 - I zdam się na los. - Znaczy? 257 00:13:27,240 --> 00:13:29,159 Znajdź mnie i przeleć. 258 00:13:30,480 --> 00:13:32,240 Robię plan na... 259 00:13:33,039 --> 00:13:35,240 Wygrywaj, gdy możesz. 260 00:13:36,279 --> 00:13:38,279 W Szwecji przegapiłeś okazję. 261 00:13:38,360 --> 00:13:40,279 Planuję, żeby Pu... 262 00:13:41,600 --> 00:13:44,120 O, tu coś jest. Dobrze. Mamy to. 263 00:13:45,559 --> 00:13:46,799 Hugo. 264 00:13:47,600 --> 00:13:50,799 Chciałem, by świadkiem był władca. Nie jesteś już nim, 265 00:13:50,879 --> 00:13:51,879 - ale udawajmy. - Hugo? 266 00:13:52,519 --> 00:13:55,039 - Dzięki za twoją przyjaźń. - Kurde! Nie. 267 00:13:56,240 --> 00:13:58,480 Nie przy kanapie, czy...? 268 00:13:59,200 --> 00:14:01,080 A, Paweł. 269 00:14:01,159 --> 00:14:04,559 Ojcowska troska. Przesuń go, żeby się nie pobrudził krwią. 270 00:14:07,600 --> 00:14:10,000 Spójrz na niego... 271 00:14:10,080 --> 00:14:13,200 Smutne, że zostawiamy ci taki świat. 272 00:14:13,840 --> 00:14:15,080 Co jest? 273 00:14:15,159 --> 00:14:16,360 Muszę odejść. 274 00:14:21,840 --> 00:14:25,039 Wciąż robią klopsiki z łosia. 275 00:14:25,120 --> 00:14:28,440 Mówię, że ma być jeleń, ale mają to w dupie, bo... 276 00:14:29,399 --> 00:14:31,240 - nie jestem królem. - Powiem im. 277 00:14:31,320 --> 00:14:33,360 Też nie jesteś królem. 278 00:14:33,440 --> 00:14:37,279 Niech twoja żona powie, gdy nie będzie rozwalać ci kraju. 279 00:14:37,360 --> 00:14:39,279 Ponoć grasuje twój sobowtór. 280 00:14:39,360 --> 00:14:43,919 Szykuje rewolucję, wykorzystując fakt, że poddani mnie kochają. 281 00:14:44,639 --> 00:14:47,279 Może on stworzy ci dziedzictwo. 282 00:14:47,360 --> 00:14:49,879 Którego, kurwa, nie masz. 283 00:14:51,879 --> 00:14:54,440 Trochę manier, nawet gdy ci smutno! 284 00:14:54,519 --> 00:14:56,240 Królowie mają się okłamywać? 285 00:14:56,320 --> 00:14:58,240 Oni mnie kochają! 286 00:14:58,320 --> 00:15:00,480 Wymień swoją jedną zasługę. 287 00:15:02,759 --> 00:15:06,120 - Zamówiono wielki dzwon. - Bim-bam na cześć dzwonu! 288 00:15:06,799 --> 00:15:09,360 Katarzynę zapamiętają jako ikonę, 289 00:15:09,440 --> 00:15:12,480 a ciebie jako dupka, który przytrzymał jej drzwi. 290 00:15:12,559 --> 00:15:15,320 Jeśli nie zamkniesz ryja, pozwolę ci strzelić. 291 00:15:15,399 --> 00:15:18,000 Ty też powinieneś się zabić. 292 00:15:18,080 --> 00:15:21,519 Wsadź mi lufę do ust i niech Paweł naciśnie spust. 293 00:15:22,320 --> 00:15:24,480 Paweł, chłop pańszczyźniany. 294 00:15:25,720 --> 00:15:28,159 Jak... śmiesz? 295 00:15:28,240 --> 00:15:30,320 Został namaszczony? Więc jest chłopem. 296 00:15:32,840 --> 00:15:36,639 Wychowano nas na mężczyzn, a kończymy sromotnie! 297 00:15:38,720 --> 00:15:41,399 Zabiję cię dla dobra Pawła. A potem siebie. 298 00:15:42,200 --> 00:15:43,600 Pa! 299 00:15:46,320 --> 00:15:48,399 Ożeż kurwa! 300 00:15:59,600 --> 00:16:01,240 Wujaszek Hugo. 301 00:16:01,320 --> 00:16:03,480 Zabawny! 302 00:16:03,559 --> 00:16:05,159 Nie myśl o jego słowach. 303 00:16:05,240 --> 00:16:08,240 Bredził i kłamał. 304 00:16:23,320 --> 00:16:25,320 Kocham cię. 305 00:16:25,399 --> 00:16:27,440 Jesteś pijany? 306 00:16:27,519 --> 00:16:31,960 Podjarany fioletowym proszkiem, kokainą i twoim zapachem po seksie. 307 00:16:32,039 --> 00:16:33,759 Urocze! 308 00:16:33,840 --> 00:16:37,399 Za często się z tobą pieprzę i rzuca ci się na mózg. 309 00:16:38,399 --> 00:16:40,320 Obserwuję cię od lat. 310 00:16:40,399 --> 00:16:42,080 Chore, ale podniecające. 311 00:16:42,159 --> 00:16:43,799 Czasy Piotra Wielkiego. 312 00:16:43,879 --> 00:16:47,399 Pamiętasz, jak stwierdziłem jego zgon? Próbowałaś go nieść, pomóc mu. 313 00:16:48,440 --> 00:16:50,120 - Tak. - Od lat widzę, 314 00:16:50,200 --> 00:16:52,799 że nie możesz go położyć. 315 00:16:52,879 --> 00:16:55,879 Mówię: "Jego połóż, a mnie podnieś". 316 00:16:56,639 --> 00:16:58,639 On jest martwy. Ja nie. 317 00:16:59,360 --> 00:17:01,200 Nie chodzi o ruchanie. 318 00:17:01,279 --> 00:17:03,159 Jestem uczonym. 319 00:17:03,240 --> 00:17:05,200 Kieruję się ciekawością. 320 00:17:06,319 --> 00:17:08,559 Ona każe mi rozwiązywać zagadki. 321 00:17:08,640 --> 00:17:12,279 Ty jesteś zagadką, której mógłbym poświęcić życie. 322 00:17:15,759 --> 00:17:19,680 Dziwny jesteś. Idź już. Mam dużo pracy. 323 00:17:19,759 --> 00:17:22,000 - O tej porze? - Tak. 324 00:17:24,160 --> 00:17:26,559 Zagadka. Kusząca... 325 00:17:51,519 --> 00:17:53,400 Wybuchł wielki pożar. 326 00:17:53,480 --> 00:17:56,440 Wszyscy spłoniemy. Bijcie w dzwony! 327 00:18:14,720 --> 00:18:16,920 - Próbny alarm? - Nie wiem. 328 00:18:21,119 --> 00:18:23,880 Śniło mi się, że posuwałem Katarzynę. 329 00:18:23,960 --> 00:18:25,160 Mnie też. 330 00:18:25,240 --> 00:18:27,200 Dziwne. 331 00:18:29,000 --> 00:18:31,720 - Często mi się to zdarza. - Tak. 332 00:18:33,640 --> 00:18:35,240 Mnie też. 333 00:18:36,880 --> 00:18:39,319 - Muszę wziąć więcej butów! - Idź już. 334 00:18:40,720 --> 00:18:43,039 - Co się dzieje? - W porządku. 335 00:18:43,119 --> 00:18:45,319 Tylko weryfikujemy fakty. 336 00:18:45,400 --> 00:18:47,200 Nalot na pokoje Georginy. 337 00:18:47,279 --> 00:18:48,920 Następny będzie Arcy. 338 00:19:05,640 --> 00:19:07,799 Dlaczego znowu? 339 00:19:15,119 --> 00:19:17,400 Kurwa. Kurwa! 340 00:19:27,400 --> 00:19:28,440 Kurwa... 341 00:19:29,400 --> 00:19:32,160 Kto by pomyślał, że George umie pisać? 342 00:19:35,000 --> 00:19:37,880 Pisze namiętnie o mnie i naszych celach. 343 00:19:39,359 --> 00:19:41,000 Dla siebie. 344 00:19:42,599 --> 00:19:44,359 - Co to za strój? - Płaszcz Smolnego. 345 00:19:45,000 --> 00:19:46,640 - Wieści? - Żadnych. 346 00:19:46,720 --> 00:19:48,680 Tylko Smolny domaga się peggingu. 347 00:19:48,759 --> 00:19:51,359 Nagabywał służące. 348 00:19:51,440 --> 00:19:53,279 Wszystkie odmówiły. Oprócz Petry. 349 00:19:53,359 --> 00:19:55,599 O, Smolny. 350 00:19:55,680 --> 00:19:57,599 Stale żebrze o pegging. 351 00:19:57,680 --> 00:19:59,279 Kto następny? 352 00:19:59,359 --> 00:20:01,160 Arkady. Potem Arcy. 353 00:20:15,119 --> 00:20:17,000 - Nienawidzę cię. - Być nie może! 354 00:20:17,079 --> 00:20:19,640 Mam w cipie pełno materiałów o Pugaczowie. 355 00:20:19,720 --> 00:20:22,359 - Ona przeszukuje pałac. Kurwa! - Dzięki. 356 00:20:23,759 --> 00:20:27,000 - Jesteś wspólniczką, co? - Wkurwiasz mnie. 357 00:20:34,519 --> 00:20:35,799 Agnieszko. 358 00:20:35,880 --> 00:20:38,119 Widziałaś jakiś obraz Caravaggia? 359 00:20:40,039 --> 00:20:43,440 Właśnie takie światło cię spowija. 360 00:20:45,400 --> 00:20:48,519 Choć on nigdy nie namalował czegoś tak pięknego. 361 00:20:53,920 --> 00:20:58,079 Bałem się, że umrę, nie poznawszy smaku twoich ust. 362 00:20:59,200 --> 00:21:02,319 - Pierdolenie. - O tak, proszę. - Nie tutaj. 363 00:21:03,160 --> 00:21:04,680 Nad rzeką. 364 00:21:14,079 --> 00:21:15,079 Nic. 365 00:21:15,559 --> 00:21:17,720 - Mogę być spokojna? - Nie. 366 00:21:19,119 --> 00:21:21,000 A twoje fale furii? 367 00:21:21,079 --> 00:21:23,799 Nie doprowadziły do uwolnienia Pugaczowa? 368 00:21:23,880 --> 00:21:26,599 - Kiedyś się z nim pieprzyłaś. - Był grubiański. 369 00:21:26,680 --> 00:21:29,079 Zażądał czterech rubli i żywej przepiórki. 370 00:21:29,160 --> 00:21:30,680 Nie uwolniłam go. 371 00:21:31,480 --> 00:21:34,039 Ty i ja, choć poróżnione, razem umrzemy. 372 00:21:34,720 --> 00:21:36,599 Dobrze, że to rozważasz. 373 00:21:36,680 --> 00:21:38,720 Twój umysł staje się mroczny. 374 00:21:39,519 --> 00:21:40,759 Hura. 375 00:21:41,279 --> 00:21:44,640 - Wygramy - ktokolwiek to jest. - Oczywiście. 376 00:21:47,160 --> 00:21:51,920 Zawsze sądziłam, że będę najukochańszym i najdłużej panującym monarchą Rosji. 377 00:21:52,440 --> 00:21:55,160 Zostańmy przy "najdłużej", dobrze? 378 00:21:57,440 --> 00:22:00,839 Co z tym świtem? Kurwa, nie wytrzymam. 379 00:22:18,599 --> 00:22:21,039 Coś dla mnie, coś dla Szwecji. 380 00:22:34,799 --> 00:22:36,759 Wszyscy mnie nienawidzą. 381 00:22:36,839 --> 00:22:40,200 Doradziłbym coś, ale mnie kochają, nie mam doświadczenia. 382 00:22:40,839 --> 00:22:43,279 Nienawidzili cię i chujowo rządziłeś. 383 00:22:43,359 --> 00:22:45,759 - Wyżywasz się? - Tak. 384 00:22:45,839 --> 00:22:47,440 Ale mówię prawdę. 385 00:22:47,519 --> 00:22:50,000 Czemu złoszczą się na mnie, skoro mam rację? 386 00:22:51,400 --> 00:22:52,640 A jeśli... 387 00:22:52,720 --> 00:22:55,720 Zbiorą dość sił, by pójść na Petersburg, złupić pałac, 388 00:22:55,799 --> 00:22:58,960 spalić cię i rzucić twe zwęglone truchło uradowanej tłuszczy? 389 00:22:59,599 --> 00:23:01,440 Tak było w Szwecji. 390 00:23:02,559 --> 00:23:04,960 Mogłabyś mi oddać władzę. 391 00:23:06,960 --> 00:23:08,960 - Co? - Mnie kochają. 392 00:23:09,039 --> 00:23:11,480 Sytuacja się uspokoi. Znajdziesz Pugaczowa... 393 00:23:11,559 --> 00:23:13,279 Ty za tym stoisz? 394 00:23:13,359 --> 00:23:14,759 Wariactwo. 395 00:23:14,839 --> 00:23:17,319 Pugaczow, wspaniały pracownik? 396 00:23:17,400 --> 00:23:20,480 Elżbieta mówi, że ktoś tym steruje. 397 00:23:20,559 --> 00:23:22,319 Jesteś na czele paranoików, 398 00:23:22,400 --> 00:23:25,240 którzy wszędzie widzą zagrożenie. To cię uratuje. 399 00:23:25,319 --> 00:23:27,880 Ojciec mało spał, a i tak dręczyły go koszmary. 400 00:23:28,440 --> 00:23:30,200 Tak, jestem paranoiczką. 401 00:23:30,880 --> 00:23:33,319 Dobrze. Za bardzo się nakręcam. 402 00:23:34,559 --> 00:23:37,680 Elżbieta znajdzie zdrajcę, Wielementow opracuje plan 403 00:23:37,759 --> 00:23:38,960 i wykończymy Pugaczowa. 404 00:23:40,200 --> 00:23:42,119 - Liczyłem na przeprosiny. - Wyliż mi. 405 00:23:43,319 --> 00:23:45,960 Nagła zmiana tematu - lecz mile widziana. 406 00:23:46,039 --> 00:23:49,240 Muszę się odprężyć. Jestem w rozsypce. 407 00:23:49,319 --> 00:23:50,400 Pozbieram cię. 408 00:24:03,640 --> 00:24:06,039 Wygląda na zadowoloną. 409 00:24:06,119 --> 00:24:09,240 Czemu nie, skoro ma wszystko? 410 00:24:29,640 --> 00:24:31,599 - Gdzie ja jestem? - Już poranek. 411 00:24:31,680 --> 00:24:34,799 - Co się stało? - Spóźnisz się na spotkanie. 412 00:24:37,160 --> 00:24:38,200 Spotkanie... 413 00:24:39,240 --> 00:24:41,319 Gdzie mój plan? 414 00:24:55,599 --> 00:24:57,079 Arcy! 415 00:24:57,160 --> 00:25:00,400 Jak miło wita mnie ktoś, kto ostatnio mnie skopał 416 00:25:01,039 --> 00:25:04,119 i nie pozwolił namaścić swojego syna. 417 00:25:04,200 --> 00:25:06,480 Bóg obserwuje. Jest niezadowolony. 418 00:25:07,319 --> 00:25:09,720 Wystarczyłoby proste "dzień dobry". 419 00:25:09,799 --> 00:25:11,960 Czy duchy istnieją? 420 00:25:12,039 --> 00:25:13,079 Jak się ich pozbyć? 421 00:25:13,680 --> 00:25:15,480 Czy jestem wiejską wiedźmą? 422 00:25:15,559 --> 00:25:18,640 Porzuć swe obowiązki i pomóż namaszczonemu. 423 00:25:18,720 --> 00:25:20,839 Co mówią te duchy? 424 00:25:20,920 --> 00:25:23,319 Nie twój interes. Jak się ich pozbyć? 425 00:25:23,400 --> 00:25:27,279 Możesz egzorcyzmować, spełnić ich wolę 426 00:25:27,359 --> 00:25:31,680 lub zaczekać, aż to, co chcą przeforsować, obumrze w tobie. 427 00:25:31,759 --> 00:25:36,119 Jeśli nasłał je diabeł, by cię zniszczyć, to musisz stawić opór. 428 00:25:36,200 --> 00:25:38,079 Zawiła odpowiedź. 429 00:25:38,160 --> 00:25:41,200 To zawiła sprawa. Bóg, welon i tak dalej. 430 00:25:42,319 --> 00:25:44,799 - A jeśli to tata? - Piotr Wielki? 431 00:25:46,480 --> 00:25:49,039 To rób, co każe, oczywiście! 432 00:25:50,160 --> 00:25:51,599 Zero wsparcia. 433 00:25:52,839 --> 00:25:55,839 Ciociu? Potrzebuję pomocy. 434 00:25:55,920 --> 00:25:57,119 Doprawdy? 435 00:25:57,200 --> 00:26:00,759 Chodzi o namaszczenie syna? Nie dopełniliśmy tego. 436 00:26:00,839 --> 00:26:03,559 Zostawmy to. 437 00:26:03,640 --> 00:26:06,599 - Tata wrócił. - Jak się miewa? 438 00:26:06,680 --> 00:26:10,000 Oszalał. Przekonaj go, żeby dał mi spokój. 439 00:26:10,079 --> 00:26:11,319 Gada przykre rzeczy. 440 00:26:11,400 --> 00:26:15,079 Aż pęka mi głowa, jakby była w niej woda albo kula armatnia. 441 00:26:15,160 --> 00:26:18,160 Albo jakbym był kulą armatnią w wodzie. Porozmawiasz z nim? 442 00:26:20,880 --> 00:26:23,039 - Co się stało? - Wolę nie mówić. 443 00:26:23,119 --> 00:26:25,519 To byłoby okrutne, gdy myślisz o kuli i wodzie. 444 00:26:27,440 --> 00:26:30,039 Mów, co musisz. 445 00:26:30,119 --> 00:26:31,240 Powiedz, proszę. 446 00:26:31,319 --> 00:26:34,480 Skarbie. Nigdy nie przestanę cię kochać, ale... 447 00:26:34,559 --> 00:26:36,880 Do czego zmierzasz? 448 00:26:37,519 --> 00:26:40,119 Niewiele od ciebie oczekiwałam, 449 00:26:40,200 --> 00:26:43,279 ale nawet te drobne oczekiwania się nie spełniły. 450 00:26:44,039 --> 00:26:47,039 Przykre. Ale to pewnie chwilowe. 451 00:26:47,119 --> 00:26:51,759 Zostawiłeś otwartą przyszłość, by każdy mógł zapisać w niej swoje imię. Krwią. 452 00:26:51,839 --> 00:26:53,680 Prosiłem, żebyś odpuściła. 453 00:26:53,759 --> 00:26:55,599 Nie mogę! 454 00:26:56,279 --> 00:26:58,039 Przyszłość nie jest miejscem, 455 00:26:58,119 --> 00:27:00,519 które możemy odwiedzić, gdy nam się zachce. 456 00:27:00,599 --> 00:27:03,400 To kaszel w jej piersi lub trucizna w jej żyłach. 457 00:27:03,480 --> 00:27:05,039 Człowiek, który pali Rosję, 458 00:27:05,119 --> 00:27:08,880 - lub wściekły wieśniak. - Nie mów, co mam zrobić z moim synem. 459 00:27:11,319 --> 00:27:13,440 Porozmawiasz z tatą czy nie? 460 00:27:16,200 --> 00:27:18,480 Oczywiście. 461 00:27:21,480 --> 00:27:24,920 Moja miłość do ciebie zmywa wszystko inne niczym fala. 462 00:27:26,519 --> 00:27:27,799 Jesteś dla mnie jak syn. 463 00:27:28,559 --> 00:27:31,799 A ty jak matka, której nie miałem. Dziękuję. 464 00:27:33,799 --> 00:27:35,119 Używaj sformułowań: 465 00:27:35,200 --> 00:27:37,680 "Czasy się zmieniły, umarłeś, zostaw nas. 466 00:27:37,759 --> 00:27:42,160 Źle oceniasz syna, który jest wspaniały jak księga w niezrozumiałym języku. 467 00:27:42,240 --> 00:27:45,279 Nie ogarniasz, więc ją odrzucasz, a jest świetna". 468 00:27:45,359 --> 00:27:46,960 To tylko sugestie. Ufam ci. 469 00:27:51,440 --> 00:27:54,680 - Jestem. - Rany. Generale! 470 00:27:54,759 --> 00:27:57,119 - Jestem spóźniony. - Doprawdy? 471 00:27:57,200 --> 00:27:59,440 Podchwytliwe pytanie? Mam plany. 472 00:27:59,519 --> 00:28:03,440 Przejdźmy tu i spocznijmy na chwilę. 473 00:28:03,519 --> 00:28:06,559 A gdyby plan był taki? Spóźniony pomysł, ale dobry. 474 00:28:06,640 --> 00:28:10,319 Nie ty tam wejdziesz, tylko ja. Powiem: "On się nie spóźnił. 475 00:28:10,400 --> 00:28:14,880 Spadł ze wściekłego konia, ratując dzieci przed wściekłym jastrzębiem, 476 00:28:14,960 --> 00:28:18,519 huknął się w łeb i teraz odpoczywa. Przełóżmy to". 477 00:28:18,599 --> 00:28:20,799 A ciebie zaprowadzimy do łaźni. 478 00:28:20,880 --> 00:28:24,119 Wypocisz wódkę, parę wiader. 479 00:28:24,200 --> 00:28:26,119 I spokojnie odpłyniesz. 480 00:28:26,200 --> 00:28:28,119 Gdy się ockniesz, ucieszy cię, 481 00:28:28,200 --> 00:28:31,359 że w twoich żyłach krąży czysta krew, 482 00:28:31,440 --> 00:28:34,680 a ty masz na sobie mundur, który nie cuchnie jak cap. 483 00:28:34,759 --> 00:28:36,599 Co ty na to? 484 00:28:37,559 --> 00:28:38,680 Odpierdol się. 485 00:28:39,799 --> 00:28:41,480 No to wchodzimy. 486 00:28:46,960 --> 00:28:48,640 Kurwa, z drogi! Jestem! 487 00:28:49,160 --> 00:28:50,519 - Spóźniony. - Wybacz. 488 00:28:53,440 --> 00:28:55,680 Pięknie: jesteś pijany. 489 00:28:55,759 --> 00:28:58,960 Rosjanin rodzi się zalany. Nie upośledza to moich zdolności. 490 00:29:00,000 --> 00:29:02,720 Noże na sztorc czy mam zwidy? 491 00:29:02,799 --> 00:29:05,839 - Zwykle widzę niedźwiedzie. - Ja je wbiłem. 492 00:29:06,680 --> 00:29:08,920 Nie musiałem, ale lubię dramatyzm. 493 00:29:09,000 --> 00:29:11,079 Oznaczyłem wioski, które spalił. 494 00:29:11,160 --> 00:29:14,359 Cóż... wyciągnijmy je i wbijmy w jego... 495 00:29:15,400 --> 00:29:18,079 A to cholerstwo! 496 00:29:18,640 --> 00:29:20,839 Miałeś tu przyjść punktualnie, 497 00:29:20,920 --> 00:29:24,039 z planem i trzeźwy. 498 00:29:24,119 --> 00:29:26,640 Część warunków spełniam. 499 00:29:27,240 --> 00:29:28,960 - Jezu! - Dostałem wiadomość. 500 00:29:29,039 --> 00:29:30,599 - Jeszcze jedna. - Kurwa. 501 00:29:32,279 --> 00:29:34,279 Nie! Dość tego! 502 00:29:34,359 --> 00:29:37,359 Możesz dopilnować, żeby mnie nie zabił i nie spalił Rosji? 503 00:29:41,599 --> 00:29:44,200 Weźmiemy dużo żołnierzy. 504 00:29:44,279 --> 00:29:48,039 Będziemy chodzić od drzwi do drzwi i wyduszać z ludzi prawdę. 505 00:29:48,119 --> 00:29:50,839 Znajdziemy go i urwiemy łeb. 506 00:29:50,920 --> 00:29:54,440 A ile potrwa to wyduszanie Rosji? 507 00:29:54,519 --> 00:29:58,400 Aż wrzucimy drania do grobu. 508 00:29:58,480 --> 00:30:00,039 Hura. 509 00:30:00,119 --> 00:30:01,920 Wszyscy won. Już. 510 00:30:04,920 --> 00:30:06,119 Co ty robisz? 511 00:30:06,920 --> 00:30:09,599 - Gdzie się podziewałeś? - Usiądziemy? 512 00:30:09,680 --> 00:30:11,480 Nie możesz inaczej. 513 00:30:12,240 --> 00:30:15,759 Nic nie jest dla ciebie ważniejsze od flaszki. Nawet ja. 514 00:30:15,839 --> 00:30:17,759 Nawet jebana Rosja! 515 00:30:20,759 --> 00:30:22,480 Powiedz coś. 516 00:30:27,200 --> 00:30:28,519 Przepraszam. 517 00:30:30,319 --> 00:30:33,079 Daj mi parę minut. 518 00:30:33,160 --> 00:30:35,519 Miałem ciężką noc. 519 00:30:35,599 --> 00:30:36,960 Zbiorę myśli, 520 00:30:38,400 --> 00:30:40,759 wykąpię się i wrócę. 521 00:30:42,359 --> 00:30:44,079 Nie wracaj. 522 00:30:44,160 --> 00:30:45,160 Nie dajesz rady. 523 00:30:47,279 --> 00:30:49,920 Znajdę go nawet przez sen. 524 00:30:50,000 --> 00:30:52,759 - Nie wystarczy znaleźć. - A potem zabiję. 525 00:30:52,839 --> 00:30:57,799 Powieszę go za kostki i będę tłukł, aż zacznie... 526 00:30:58,480 --> 00:31:00,799 krzyczeć krwią. 527 00:31:02,200 --> 00:31:04,200 Ja nią pluję, on będzie krzyczał. 528 00:31:04,279 --> 00:31:05,480 Szlag. 529 00:31:08,519 --> 00:31:10,640 Katarzyno... 530 00:31:14,559 --> 00:31:16,319 Już jestem. 531 00:31:18,400 --> 00:31:20,920 Nie. Musisz odpocząć. 532 00:31:21,000 --> 00:31:22,799 Kurde, nie. 533 00:31:22,880 --> 00:31:25,480 Ktoś cię zastąpi na czele armii. 534 00:31:25,559 --> 00:31:27,240 Nie możesz mi tego zrobić. 535 00:31:27,880 --> 00:31:29,720 Nie teraz! 536 00:31:29,799 --> 00:31:32,920 Tak mnie karzesz? 537 00:31:34,039 --> 00:31:35,680 Ja tu rządzę. 538 00:31:35,759 --> 00:31:37,440 I ratuję moje panowanie. 539 00:31:38,400 --> 00:31:40,519 Wyświadczam ci przysługę. 540 00:31:41,920 --> 00:31:44,160 Jesteś taki zmęczony, chory... 541 00:31:45,599 --> 00:31:47,480 i stary. 542 00:31:48,720 --> 00:31:50,839 Nie mogę tego stracić. 543 00:31:52,160 --> 00:31:54,519 To moja skóra, Katarzyno. 544 00:31:55,519 --> 00:31:57,400 Skóra! 545 00:31:58,359 --> 00:32:00,799 Potrzebuję pozbieranych ludzi. Przykro mi. 546 00:32:05,599 --> 00:32:06,920 No tak. 547 00:32:19,960 --> 00:32:23,319 Widziałem, że generał wyszedł. Ciężko mu. 548 00:32:24,240 --> 00:32:26,759 - Jeśli potrzebujesz... - Potrzebuję Pugaczowa! 549 00:32:27,839 --> 00:32:30,279 - Więc pójdę go znaleźć. - Jak? 550 00:32:31,400 --> 00:32:33,039 Znajdę go, 551 00:32:33,119 --> 00:32:36,559 a pewnego dnia, gdy będę się nudził, opiszę ci to w długim liście. 552 00:32:37,400 --> 00:32:39,599 - Bezczel. - Kwestia priorytetów. 553 00:32:40,440 --> 00:32:43,200 - Idę. - Jeśli ci pozwolę. 554 00:32:43,279 --> 00:32:44,720 Oczywiście. 555 00:32:46,680 --> 00:32:48,480 Możesz odejść. 556 00:32:50,599 --> 00:32:53,480 - Powiedziałam... - Nie słyniesz z lakoniczności. 557 00:32:53,559 --> 00:32:56,559 Czekałem na coś więcej, a tu nic. 558 00:32:57,279 --> 00:32:58,960 Idę go znaleźć. 559 00:33:01,799 --> 00:33:04,559 Dlaczego wszyscy są dziś tacy wkurzający? 560 00:33:05,960 --> 00:33:07,440 Jestem. 561 00:33:09,400 --> 00:33:13,119 Czekam. Zawsze na ciebie czekałam w tych komnatach, 562 00:33:13,200 --> 00:33:15,559 w nadziei, że przyjdziesz. 563 00:33:17,839 --> 00:33:20,160 To takie znajome. 564 00:33:20,240 --> 00:33:23,880 Motyle w brzuchu, rozglądanie się po każdym dźwięku. 565 00:33:25,400 --> 00:33:27,000 Zacznę więc. 566 00:33:29,440 --> 00:33:32,599 Jesteś wściekły z powodu Piotra i namaszczenia. 567 00:33:32,680 --> 00:33:34,759 Straszny z nim kłopot. 568 00:33:34,839 --> 00:33:37,599 Tobie trudno było się oprzeć. 569 00:33:39,599 --> 00:33:42,119 Miłość jego i Katarzyny, taka jak nasza, 570 00:33:42,200 --> 00:33:44,519 wciąga wszystkich w niewyobrażalny świat. 571 00:33:48,240 --> 00:33:50,880 Załatwię sprawę, obiecuję. 572 00:33:59,079 --> 00:34:01,720 Tęsknię za twoją wielkością... 573 00:34:04,160 --> 00:34:06,599 Byłeś jak niedźwiedź w filiżance. 574 00:34:08,280 --> 00:34:10,880 Wypełnialiśmy komnatę. 575 00:34:13,400 --> 00:34:17,599 Nasza skóra płonęła, gdy patrzyliśmy na siebie. 576 00:34:17,679 --> 00:34:21,079 Nasze rozmowy, nasz śmiech... 577 00:34:25,360 --> 00:34:29,159 nasze dziwne tańce nago po nocy... 578 00:34:35,960 --> 00:34:38,400 A potem odszedłeś... 579 00:34:44,440 --> 00:34:47,559 ...i wszystko się skurczyło. 580 00:34:56,719 --> 00:34:58,840 Przybądź. 581 00:35:00,960 --> 00:35:03,119 Choć raz. 582 00:35:10,880 --> 00:35:13,239 Tak, masz rację. Przepraszam. 583 00:35:16,360 --> 00:35:18,320 Proszę. 584 00:35:18,400 --> 00:35:23,039 Potrzymaj to na nóżkach cztery godziny. 585 00:35:23,119 --> 00:35:25,760 Magia ludzkiego ciała, 586 00:35:25,840 --> 00:35:29,119 w którym wszystko się łączy, prócz, czasami, penisa i mózgu, 587 00:35:29,199 --> 00:35:33,400 sprawi, że to przeniknie do twojej piersi. Zmyję to, nim twoja skóra popęka, 588 00:35:33,480 --> 00:35:37,039 porobią się pęcherze i będzie piekło. Wolałbyś tego uniknąć. 589 00:35:37,119 --> 00:35:41,760 Miałem podobnie, gdy przez 17 godzin siedziałem zamknięty w szafie dziadka. 590 00:35:41,840 --> 00:35:45,360 Długa historia. Zrozumiesz, kiedy skończysz trzy lata. 591 00:35:45,440 --> 00:35:48,559 Cholernie trudny wiek. Uprzedzam. 592 00:36:05,280 --> 00:36:09,079 - Coś ty za jeden? - To pytanie egzystencjalne, tato? 593 00:36:09,159 --> 00:36:11,639 - Tato? - Sprowadziłem ci Pawła. 594 00:36:11,719 --> 00:36:14,039 Dwudziestoletniego. 595 00:36:14,119 --> 00:36:16,239 Jebane ptaki. 596 00:36:17,559 --> 00:36:19,039 Ładnie. 597 00:36:19,119 --> 00:36:21,760 - Dzięki. - Nie ma sprawy. 598 00:36:21,840 --> 00:36:25,039 - Wydajesz się cudowny. - Starałem się nie wyrosnąć na ciebie. 599 00:36:25,880 --> 00:36:29,639 Tylko mnie tuliłeś i karmiłeś foie gras na krakersach. 600 00:36:29,719 --> 00:36:33,559 Zrozumiałem, że jesteś mięczakiem, a matka wodzi cię za chuja, 601 00:36:33,639 --> 00:36:38,039 - więc lepiej wzorować się na dziadku. - To mi schlebia. I jest logiczne. 602 00:36:38,119 --> 00:36:41,000 Będę wielki. Zostawię spuściznę. 603 00:36:41,079 --> 00:36:47,000 - Hu-kurwa-ra! Przywróć wielkość. - Chwytliwe, dziadziu! 604 00:36:47,079 --> 00:36:52,400 Zawsze miałem smykałkę do słów, kobiet i budowania wielkich miast. 605 00:36:52,480 --> 00:36:55,039 - Pawle... - Nawet nie kazałeś mnie namaścić. 606 00:36:55,119 --> 00:36:59,440 Jak tak można? Zbiera mi się na płacz, cholera! 607 00:36:59,519 --> 00:37:02,239 Nie myśl o tym. Pijmy, ruchajmy i planujmy. 608 00:37:02,320 --> 00:37:05,119 Trzeba nam kobiet, gorzały i map. 609 00:37:08,159 --> 00:37:09,920 Słuchaj no, gnojku. 610 00:37:10,000 --> 00:37:12,840 Zrobiłem cię. Byłem dobrym ojcem. 611 00:37:12,920 --> 00:37:16,360 Jasne. Bo historia pamięta 612 00:37:16,440 --> 00:37:18,639 dobrych ojców. 613 00:37:18,719 --> 00:37:21,239 Muszę coś rozwalić. 614 00:37:23,840 --> 00:37:25,400 Co się stało? 615 00:37:25,480 --> 00:37:28,000 Wielementow. Kocham go. 616 00:37:28,079 --> 00:37:29,440 - A on umiera. - Umiera? 617 00:37:29,519 --> 00:37:31,800 Szkoda. Tłusty wał. 618 00:37:31,880 --> 00:37:33,320 - Tak. - Cholera. 619 00:37:33,400 --> 00:37:35,280 Miał zaplanować ujęcie Pugaczowa. 620 00:37:35,360 --> 00:37:39,920 Przyszedł sponiewierany, jakby zgwałcili go w lesie i utopili w jeziorze wódki. 621 00:37:40,000 --> 00:37:41,519 Obrazowo! Biedny skurwiel. 622 00:37:41,599 --> 00:37:43,920 Zwolniłam go z obowiązków. 623 00:37:44,000 --> 00:37:46,880 A potem pomyślałam, że mógł maczać w tym palce. 624 00:37:46,960 --> 00:37:48,760 Wszystko wiruje mi w głowie. 625 00:37:48,840 --> 00:37:52,360 - Jesteś roztrzęsiona. - Nienawidzą mnie na dworze i w kraju. 626 00:37:53,599 --> 00:37:57,119 Sprawa z Pugaczowem wytrąca mnie z równowagi. 627 00:37:57,199 --> 00:37:59,320 Czuję się zagrożona. 628 00:37:59,400 --> 00:38:03,440 Dziś on spali kolejną wieś, zbierze więcej ludzi 629 00:38:03,519 --> 00:38:05,920 i będzie robił straszne rzeczy mojej kukle. 630 00:38:07,599 --> 00:38:10,280 - Ja powinienem to zrobić. - Co? 631 00:38:10,360 --> 00:38:13,079 - Stanąć na czele armii. - Co ty pleciesz? 632 00:38:13,159 --> 00:38:17,440 To ma sens. Ty jesteś genialna w postępie, ideach i transformacji. 633 00:38:17,519 --> 00:38:21,800 Moja działka to przemoc. To, co nas uwierało, 634 00:38:21,880 --> 00:38:25,119 może się okazać ostrygą w sosie z szalotek... 635 00:38:25,199 --> 00:38:27,280 i z perłą. 636 00:38:28,239 --> 00:38:32,800 Gdy to mówię, przez moją głowę przetacza się fala błyskotliwości. 637 00:38:32,880 --> 00:38:34,519 Niech się toczy! 638 00:38:34,599 --> 00:38:37,119 To mi się podoba! Jest nadzieja. 639 00:38:37,199 --> 00:38:38,880 Ciekawy widok. 640 00:38:38,960 --> 00:38:44,360 Oddzielnie mamy straszne problemy. Ale nam razem wszystko się układa. 641 00:38:44,440 --> 00:38:48,559 Dlatego jesteśmy przeznaczeniem. Tak! 642 00:38:49,320 --> 00:38:52,480 - Chcesz być szefem wojska? - Poprowadzę nas do zwycięstw. 643 00:38:52,559 --> 00:38:55,760 Zasłynę jako wielki pieprzony wódz! 644 00:38:55,840 --> 00:38:58,679 Lepszy niż pieprzony ojciec. I Paweł to zobaczy. 645 00:38:58,760 --> 00:39:01,199 Genialnie. 646 00:39:01,280 --> 00:39:03,639 Aż kręci mi się w głowie. 647 00:39:05,360 --> 00:39:07,079 - Nie mogę. - Możesz. 648 00:39:07,159 --> 00:39:10,800 - Nie. Miło, że mnie wspierasz, ale... - Co? 649 00:39:10,880 --> 00:39:14,199 Zaczyna się. Zaraz się poryczy i wyliże jej piczkę. 650 00:39:14,280 --> 00:39:15,559 Dlaczego? 651 00:39:15,639 --> 00:39:17,280 Przestań. 652 00:39:17,360 --> 00:39:18,840 Dlaczego? 653 00:39:18,920 --> 00:39:21,280 Gdybyś nie wykorzystał Pugaczowa... 654 00:39:21,360 --> 00:39:25,800 Stało się, jebać. Teraz jest nowa sytuacja. Załatwię sprawę z wojskiem. 655 00:39:25,880 --> 00:39:27,920 - Nie. - Nie? 656 00:39:28,000 --> 00:39:30,880 Podaj pierdolony powód. 657 00:39:33,880 --> 00:39:36,559 - Szwecja. - Co? 658 00:39:36,639 --> 00:39:40,440 Spieprzyłeś to. Katastrofa! Straciliśmy dziesiątki tysięcy żołnierzy, 659 00:39:40,519 --> 00:39:42,760 a byłoby gorzej, gdybym tego nie przerwała. 660 00:39:42,840 --> 00:39:44,800 - Tak. - Przykro mi. 661 00:39:44,880 --> 00:39:48,320 - Nie mogę. - Nie chcesz. 662 00:39:49,159 --> 00:39:51,400 Nie chcę. 663 00:39:52,280 --> 00:39:54,679 Odpuść. 664 00:39:55,519 --> 00:39:57,880 Poszło. 665 00:40:06,119 --> 00:40:09,199 Piotrowi Wielkiemu jest smutno. 666 00:40:27,519 --> 00:40:30,920 - Ty naprawdę umierasz? - Tak. - Smutne. 667 00:40:31,000 --> 00:40:33,760 - Za Wielementowa. - Tragiczny koniec. 668 00:40:33,840 --> 00:40:35,920 Tacy powinni ginąć w boju. 669 00:40:36,000 --> 00:40:39,519 Ty wylatujesz, ja wchodzę. 670 00:40:39,599 --> 00:40:43,519 Hańba! Ktoś o twoim pochodzeniu... Musisz dowodzić armią. 671 00:40:43,599 --> 00:40:46,639 - To tylko praca. - Nie "tylko". 672 00:40:46,719 --> 00:40:49,440 To wielka praca. 673 00:40:49,519 --> 00:40:52,199 Wyszarpywanie zwycięstwa wrogom, 674 00:40:52,280 --> 00:40:54,840 wspieranie żołnierzy, 675 00:40:54,920 --> 00:40:57,599 pisanie historii szablą. 676 00:40:58,719 --> 00:41:02,320 - To dziedzictwo. - Bez urazy, wiem, że umierasz, 677 00:41:02,400 --> 00:41:05,840 - ale ja będę wybitny. Przyćmię cię. - Sranie w banię. 678 00:41:05,920 --> 00:41:08,559 - W minutę spierdoliłbyś robotę. - Nie. 679 00:41:08,639 --> 00:41:11,000 - Dałeś dupy w Szwecji. - Nie ja, ty! 680 00:41:11,079 --> 00:41:15,079 - Zagramy w badmintona? - Przeszkodziłeś własnej armii, Rosji. 681 00:41:15,880 --> 00:41:20,800 - Wszyscy to wiedzą. - Pierdoli ci się. 682 00:41:20,880 --> 00:41:23,480 Wpuściłeś nas w kanał i nie mogłeś wyciągnąć. 683 00:41:23,559 --> 00:41:27,679 Nie chciałem mnożyć strat. Miałem plan. 684 00:41:27,760 --> 00:41:30,519 Fale - atak z grani, kontratak. 685 00:41:30,599 --> 00:41:33,119 I z flanki! Załamaliby się. 686 00:41:33,199 --> 00:41:36,559 - To dlaczego tak nie zrobiłeś? - Bo mój szef jest idiotą! 687 00:41:36,639 --> 00:41:39,320 Kurwa! Już rozumiem! 688 00:41:39,400 --> 00:41:40,920 Wiesz, co jest powodem? 689 00:41:41,000 --> 00:41:43,480 To, że obaj chcieliśmy jebać nasze matki? 690 00:41:43,559 --> 00:41:44,639 Szwecja. 691 00:41:46,119 --> 00:41:49,000 Pieprzona Szwecja. 692 00:41:50,239 --> 00:41:52,559 Tam wszystko się skończyło. 693 00:41:52,639 --> 00:41:56,280 Dla nas wszystkich! 694 00:41:56,360 --> 00:42:00,159 Dla ciebie, dla mnie, dla umierającego starca. 695 00:42:00,239 --> 00:42:04,239 Zostawmy przeszłość, zagrajmy w badmintona. 696 00:42:04,320 --> 00:42:08,360 To nie przeszłość. Wciąż tu jest, drwi ze mnie. 697 00:42:08,440 --> 00:42:10,360 Z nas. 698 00:42:10,440 --> 00:42:12,599 Odzyskajmy Szwecję. 699 00:42:12,679 --> 00:42:16,519 Jego plan, twoje dowodzenie, mój kraj. 700 00:42:19,320 --> 00:42:22,039 - Cholerna kpina. - Boisz się, grubasku? 701 00:42:22,119 --> 00:42:23,960 Jesteś jak lala z porcelany. 702 00:42:24,039 --> 00:42:25,800 Roztrzaskam cię o ścianę. 703 00:42:25,880 --> 00:42:28,800 - Ma rację. - Wcale nie. - Mam. 704 00:42:28,880 --> 00:42:31,920 Aż skwierczę! 705 00:42:32,000 --> 00:42:33,519 Wiem, co zrobić. 706 00:42:33,599 --> 00:42:37,480 Weźmy armię i odbijmy Szwecję. 707 00:42:37,559 --> 00:42:41,039 To się nazywa historia! To jest nagłówek, 708 00:42:41,119 --> 00:42:42,960 a nie przypis. 709 00:42:43,039 --> 00:42:44,920 To by było coś! 710 00:42:45,000 --> 00:42:47,760 Zajmijcie fort przy granicy. Dwa bataliony. 711 00:42:47,840 --> 00:42:49,320 Atakujcie falami. 712 00:42:49,400 --> 00:42:54,440 Trzecia ich oszołomi, piąta wyczerpie. Będą skamlać o litość. 713 00:42:54,519 --> 00:42:58,280 Skamlać! Nie myślałeś, że jeszcze to usłyszysz. 714 00:42:58,360 --> 00:43:01,440 Dobrze, dobrze. Jesteśmy pijani. Chodźmy spać. 715 00:43:01,519 --> 00:43:03,239 Piotrze, zmyj Pawłowi okład. 716 00:43:03,320 --> 00:43:04,800 Tak. 717 00:43:04,880 --> 00:43:08,320 Wyobrażasz sobie jego minę, gdy mu to opowiesz? Genialne! 718 00:43:09,719 --> 00:43:12,519 - Dobranoc. - Prześpijmy się z tym. 719 00:43:12,599 --> 00:43:14,880 Dokonaliśmy prawdziwego przełomu. 720 00:43:17,000 --> 00:43:18,559 Nie odzywaj się do niego! 721 00:43:22,320 --> 00:43:24,559 Mógłbym zdobyć Szwecję. 722 00:43:24,639 --> 00:43:27,000 Kurwa, tak! 723 00:43:29,360 --> 00:43:32,559 Już ci lepiej. Swobodny oddech. 724 00:43:32,639 --> 00:43:36,639 Spisałem się. Dla ciebie rzuciłbym się na dwanaście niedźwiedzi. 725 00:43:36,719 --> 00:43:39,440 Dałbym sobie wstrzyknąć dżumę. 726 00:43:41,440 --> 00:43:43,519 Co to za spojrzenie? 727 00:43:43,599 --> 00:43:47,679 Wiesz, że jesteś kochany, ale może nie wiesz przez kogo. 728 00:43:50,039 --> 00:43:53,239 - Ja przynajmniej wiedziałem. - Tata. 729 00:44:02,440 --> 00:44:06,000 - Spróbuj o tym nie myśleć. - O czym? 730 00:44:06,079 --> 00:44:11,039 O milionach Rosjan z nienawiścią w sercu. 731 00:44:11,119 --> 00:44:13,719 Aż czuć, jak narasta w ciemności. 732 00:44:13,800 --> 00:44:16,199 Co za energia. 733 00:44:17,719 --> 00:44:19,800 Dzięki, że dodajesz mi otuchy. 734 00:44:19,880 --> 00:44:22,920 Wielementow panuje nad sytuacją? 735 00:44:23,000 --> 00:44:24,800 Nie. 736 00:44:25,880 --> 00:44:28,159 To niepokojące. 737 00:44:30,199 --> 00:44:33,800 - Co robić? - Nie wiem. 738 00:44:35,320 --> 00:44:38,079 Koszmar. 739 00:44:38,159 --> 00:44:42,880 Zdradzę ci sekret: nasza władza to wyobrażenie. 740 00:44:42,960 --> 00:44:48,079 Gdy przestaną w nią wierzyć albo się jej bać, to już po nas. 741 00:44:48,159 --> 00:44:50,480 Przyjdą poderżnąć nam gardła. 742 00:44:50,559 --> 00:44:52,599 Jak w Szwecji. 743 00:44:53,599 --> 00:44:56,880 Musimy opanować ten ruch. 744 00:44:56,960 --> 00:44:59,519 Cerkiew ma długie ręce. 745 00:44:59,599 --> 00:45:03,199 Spróbujemy drania dopaść lub wypatrzyć. 746 00:45:09,800 --> 00:45:12,519 Przepraszam, że przeszkadzam. Pawłowi lepiej. 747 00:45:12,599 --> 00:45:14,280 To dobrze. Dziękuję. 748 00:45:14,360 --> 00:45:17,159 - Jadę na polowanie. - Z powodu moich słów? 749 00:45:17,239 --> 00:45:18,880 Bo lubię polować. 750 00:45:18,960 --> 00:45:21,199 - Przepraszam. - Nie ma za co. 751 00:45:21,280 --> 00:45:24,559 Prawda jest kluczem do przyszłości. Miałaś rację. 752 00:45:31,039 --> 00:45:33,199 Zróbmy to. Odbijmy Szwecję. 753 00:45:33,280 --> 00:45:36,480 Spotkamy się w holu. To nasz sekret, Agnieszko. 754 00:45:40,880 --> 00:45:43,199 Pieprzone ojć! 755 00:45:45,000 --> 00:45:48,840 No dobra, grubasie. Zaszczajmy sztokholmskie ulice. 756 00:46:53,239 --> 00:46:56,840 Wersja polska na zlecenie HBO HIVENTY POLAND 757 00:46:56,920 --> 00:46:58,079 Tekst: Karolina Bober