1 00:00:05,240 --> 00:00:07,000 Pamiętaj: 2 00:00:07,080 --> 00:00:09,439 pęcherz z winem to Paweł. 3 00:00:09,519 --> 00:00:11,880 Celuj w głowę. 4 00:00:19,039 --> 00:00:21,760 - Ruszył się. - One tak mają. 5 00:00:21,839 --> 00:00:24,280 Musisz jeszcze potrenować. 6 00:00:26,239 --> 00:00:28,800 Spokojnie, Pawełku. Dlatego ćwiczymy. 7 00:00:32,039 --> 00:00:36,240 WIELKA. HISTORIA MIEJSCAMI PRAWDZIWA 8 00:00:36,320 --> 00:00:38,200 JELEŃ 9 00:00:39,320 --> 00:00:42,240 Muszą sprowadzić dużo małp. 10 00:00:42,320 --> 00:00:46,600 Historia surowo mnie osądzi za "małpę w każdej wiosce". I słusznie. 11 00:00:46,679 --> 00:00:48,880 Zrobiłaś, co musiałaś. Hura. 12 00:00:48,960 --> 00:00:52,560 Piotr pewnie się cieszy. Wymyślił to w wieku 12 lat. 13 00:00:52,640 --> 00:00:54,759 No jasne. 14 00:00:54,840 --> 00:00:58,679 - Zabili Simitza. - Naturalnie. Musieli. 15 00:00:58,759 --> 00:01:02,159 - Ten dzień już jest nie do zniesienia. - Nieprawda. 16 00:01:02,240 --> 00:01:04,680 Jest nabrzmiały możliwościami i radością. 17 00:01:04,760 --> 00:01:08,359 Zostaw już tamto. Myśl o namaszczeniu Pawła i rytuale jelenia. 18 00:01:09,079 --> 00:01:10,560 O co chodzi z jeleniem? 19 00:01:10,640 --> 00:01:16,359 Piotr Wielki wymyślił to na namaszczenie Piotra. Wesoła celebracja! 20 00:01:16,439 --> 00:01:19,480 Piotr chce kontynuować tradycję. 21 00:01:19,560 --> 00:01:23,640 Mam w związku z tym niespodziankę. Zaczekaj. 22 00:01:38,120 --> 00:01:39,799 Kurwa. 23 00:01:40,760 --> 00:01:43,560 Teksty na namaszczenie Pawła. 24 00:01:43,640 --> 00:01:46,560 Najpierw wygłoszę tradycyjne błogosławieństwo, 25 00:01:46,640 --> 00:01:50,000 a potem natchnioną przemowę. 26 00:01:50,079 --> 00:01:53,120 Złe wieści? Mogę pomóc? 27 00:01:53,200 --> 00:01:54,799 Nie. 28 00:01:54,879 --> 00:01:57,079 - Co mówiłeś? - Namaszczenie Pawła. 29 00:01:57,159 --> 00:01:59,200 Namaszczenie. 30 00:01:59,280 --> 00:02:02,599 Cóż to będzie za dzień! Skosztuj. 31 00:02:05,560 --> 00:02:07,519 Pycha. Co to? 32 00:02:07,599 --> 00:02:09,000 Gdy urodziłaś Pawła, 33 00:02:09,080 --> 00:02:13,080 twoje łożysko umieszczono w beczce najlepszej wódki. 34 00:02:13,159 --> 00:02:16,719 Wzniesiemy nią toast za Pawła po rytuale jelenia. 35 00:02:16,800 --> 00:02:19,280 - Wypiłam moje łożysko? - Tak. 36 00:02:19,360 --> 00:02:21,479 Słodkie i mocne jak ty. 37 00:02:21,560 --> 00:02:22,800 Zalatuje drożdżami. 38 00:02:24,400 --> 00:02:27,080 Ale do rzeczy. Oby promień słońca 39 00:02:27,159 --> 00:02:29,120 padnie mu na czoło, gdy będę mówił: 40 00:02:29,199 --> 00:02:32,680 "Bóg namaszcza cię na władcę". 41 00:02:32,759 --> 00:02:36,639 - Dla efektu powiem to barytonem. - Na pewno się rozpłaczę. 42 00:02:36,719 --> 00:02:39,199 No dobrze. Idę do salonu "Nakazu". 43 00:02:59,199 --> 00:03:02,240 Myślałem, że "Nakaz" będzie miał smak przyszłości, 44 00:03:02,319 --> 00:03:05,080 a w ustach czuję gówno. 45 00:03:05,159 --> 00:03:06,680 Jak śmiesz! 46 00:03:06,759 --> 00:03:09,560 Nasza caryca jest dzielna i mądra. Ona wygra. 47 00:03:10,599 --> 00:03:13,840 Nie zauważyłam, jak weszłaś. Nieudolnie cię wychwalałam. 48 00:03:14,520 --> 00:03:18,240 Zaczęliśmy od zabójstw, skończyliśmy na małpie. 49 00:03:18,319 --> 00:03:20,479 Lud kocha małpy. 50 00:03:24,080 --> 00:03:26,680 Zajmijmy się następnym punktem. 51 00:03:26,759 --> 00:03:28,439 Edukacja dla wszystkich. 52 00:03:28,520 --> 00:03:31,439 Chłopi nie chcieli głosować, bo tak nakazała cerkiew. 53 00:03:31,520 --> 00:03:36,159 Mówili, że wolą chłostę od czytania książek. 54 00:03:36,240 --> 00:03:38,639 Cerkiew przywarła do nich jak sukkub. 55 00:03:38,719 --> 00:03:40,240 Jestem tu, Francuziku. 56 00:03:40,319 --> 00:03:45,680 Może zorganizujemy dyskusję o roli cerkwi w naszym życiu? Szczerze. 57 00:03:46,560 --> 00:03:48,960 Żono! Wspaniałe wieści. 58 00:03:49,039 --> 00:03:50,599 Robię coś. 59 00:03:50,680 --> 00:03:53,520 Nie tak ważnego jak pierwsze słowo Pawła. 60 00:03:54,319 --> 00:03:56,000 Co? 61 00:03:57,960 --> 00:04:02,560 Bawiliśmy się na podłodze i nagle spojrzał na mnie zachwycony 62 00:04:02,639 --> 00:04:04,159 - i powiedział... - Co? 63 00:04:05,639 --> 00:04:07,000 "Cipka". 64 00:04:11,080 --> 00:04:12,719 - Co? - Cipka. 65 00:04:12,800 --> 00:04:15,039 Pewnie teraz powie "lizać". 66 00:04:15,120 --> 00:04:17,800 Powiedz "lizać", Pawełku. Kto chce to usłyszeć? 67 00:04:17,879 --> 00:04:19,639 - Dość! - Co? 68 00:04:19,720 --> 00:04:22,079 - Powiedz to mamusi. - Nie! 69 00:04:29,000 --> 00:04:30,920 - Zostawcie go. - Zabierzcie! 70 00:04:31,000 --> 00:04:33,839 Nie kumam: czemu to coś złego? 71 00:04:33,920 --> 00:04:36,839 Nie chcę, by jego pierwszym słowem było "cipka". 72 00:04:36,920 --> 00:04:39,560 Dlaczego? Już mówi o radości życia. 73 00:04:39,639 --> 00:04:42,759 Chcę, by był grzecznym chłopcem, 74 00:04:42,839 --> 00:04:46,839 kierującym się umysłem i miłością, a nie cipką. 75 00:04:46,920 --> 00:04:49,399 Ja go akceptuję takim, jaki jest. 76 00:04:49,480 --> 00:04:52,000 Wiadomo. Jest taki jak ty. 77 00:04:52,079 --> 00:04:56,000 Hura! Przypominam, że mnie kochasz. 78 00:04:56,079 --> 00:04:57,920 Nie dziś. 79 00:05:02,160 --> 00:05:06,279 Jesteś porywcza i wkurwiająca! 80 00:05:06,360 --> 00:05:09,920 Maluch wypowiedział słowo, ale nie wie, co to znaczy. 81 00:05:10,000 --> 00:05:11,519 Ja wiem, co to znaczy: 82 00:05:11,600 --> 00:05:16,240 że następnymi słowami będą "zabójstwo", "pizda", "walka na noże", 83 00:05:16,319 --> 00:05:19,879 potem "figa owinięta bekonem" i "poderżnijmy parę gardeł". 84 00:05:19,959 --> 00:05:22,680 On jest taki jak ty. 85 00:05:22,759 --> 00:05:27,000 I chcesz, żeby Bóg namaścił go na władcę? 86 00:05:28,160 --> 00:05:31,120 Ni chuja! 87 00:05:31,199 --> 00:05:32,519 Ani się waż! 88 00:05:32,600 --> 00:05:35,759 - Odwołuję namaszczenie. - Co? 89 00:05:35,839 --> 00:05:38,959 I te pierdolone wygłupy z jeleniem. 90 00:05:39,040 --> 00:05:41,600 - Kurwa. - Są granice! 91 00:05:41,680 --> 00:05:46,800 Nie próbuj zagrozić losowi mojego syna! 92 00:05:46,879 --> 00:05:50,439 Ja nie grożę, tylko obiecuję. 93 00:05:50,519 --> 00:05:53,480 Nie będę ryzykować, że wyrośnie na drugiego ciebie. 94 00:05:53,560 --> 00:05:57,720 Dałam mu szansę i prawo rządzenia narodem. 95 00:05:59,480 --> 00:06:03,160 Zamknijcie się, bo poderżnę parę gardeł. 96 00:06:03,240 --> 00:06:05,600 Wiadomo. Masz problem? 97 00:06:05,680 --> 00:06:07,399 Chwyć nóż i kogoś zarżnij. 98 00:06:10,319 --> 00:06:12,240 No, śmiało! 99 00:06:12,319 --> 00:06:17,639 Wytnij moje głupie serce, które cię kocha. 100 00:06:18,720 --> 00:06:20,519 Przyniosłem wspaniałą wieść, 101 00:06:20,600 --> 00:06:23,160 a ty się zachowujesz jak chujowa żona i matka! 102 00:06:43,240 --> 00:06:46,120 - Nie mówiła poważnie. - Skądże. 103 00:06:46,199 --> 00:06:48,759 To było... O rety. 104 00:06:48,839 --> 00:06:51,480 Paweł musi zostać uprawomocniony w oczach Boga. 105 00:06:51,560 --> 00:06:54,560 Nawet ona zrozumie, że tego nie wolno zaniedbać. 106 00:06:54,639 --> 00:06:58,399 Oni się tylko pokłócili i są trochę rozdygotani. 107 00:06:59,519 --> 00:07:04,240 - Skoro się nie martwisz, to czemu drżysz? - Boże. Trochę się trzęsę. Dziwne. 108 00:07:13,600 --> 00:07:16,720 - Wielkie nieba. - To porządkuje mój środek. 109 00:07:22,959 --> 00:07:25,240 Już dobrze. 110 00:07:25,319 --> 00:07:28,920 - Trzeba to zdusić w zarodku. - Jak najbardziej. 111 00:07:37,519 --> 00:07:38,800 Grigor, nie uwie... 112 00:07:41,839 --> 00:07:45,279 - Czyż to nie jest cudowne? - Było. - Co tam? 113 00:07:45,360 --> 00:07:48,360 Wybuchła mała wojna między Katarzyną a Piotrem. 114 00:07:48,439 --> 00:07:50,920 - Myślałam, że poleje się krew. - Co? 115 00:07:51,000 --> 00:07:52,639 Kurde. Nic mu nie jest? 116 00:07:52,720 --> 00:07:55,680 Wściekł się jak w dzieciństwie, gdy mu zabrali tygryska. 117 00:07:55,759 --> 00:07:58,399 Boże! Ręcznik! 118 00:08:02,920 --> 00:08:04,639 Pa! 119 00:08:10,600 --> 00:08:12,279 Myślisz o dawnej przyjaciółce? 120 00:08:14,959 --> 00:08:17,600 Nie wierzę, że on lubi to jebać. 121 00:08:18,720 --> 00:08:20,959 Kocha to jebać. 122 00:08:21,920 --> 00:08:24,160 I kocha mnie. 123 00:08:25,920 --> 00:08:28,600 Miłość jest ślepa. W twoim przypadku to konieczne. 124 00:08:29,360 --> 00:08:32,559 Tysiąc razy złamałaś mu serce. 125 00:08:32,639 --> 00:08:34,679 Raz role się odwróciły. 126 00:08:46,960 --> 00:08:49,200 Nie chcę nikogo widzieć. 127 00:08:49,279 --> 00:08:53,039 Do moich obowiązków prócz politycznego cwaniactwa należy duszpasterstwo. 128 00:08:53,840 --> 00:08:56,600 - W porządku? - Niezbyt. 129 00:08:59,679 --> 00:09:03,120 Raz powiedziałem grubej matce, że więcej jej nie odwiedzę, 130 00:09:03,200 --> 00:09:05,799 jeśli znów zobaczę, jak je ciastko z kremem. 131 00:09:05,879 --> 00:09:09,200 To mówiąc, wcisnąłem ciastko w jej monstrualne usta. 132 00:09:09,279 --> 00:09:11,000 Co ty pierdolisz? 133 00:09:11,080 --> 00:09:14,559 Mówimy różne rzeczy. To słowa. Ulatują z wiatrem. 134 00:09:15,440 --> 00:09:18,200 A miłość zostaje. 135 00:09:18,279 --> 00:09:20,759 Dwa dni później zasiedliśmy do podwieczorku 136 00:09:20,840 --> 00:09:22,679 i pozwoliłem jej żreć, aż wyrzygała. 137 00:09:23,480 --> 00:09:25,000 Arcy, idź sobie. 138 00:09:25,080 --> 00:09:27,720 Namaszczenie jest dla Pawła, nie dla Piotra. 139 00:09:28,600 --> 00:09:31,720 Więc nie przyszedłeś tu jako duszpasterz. 140 00:09:32,600 --> 00:09:36,320 Jestem zdolnym kapłanem, ogarniam jedno i drugie. 141 00:09:36,399 --> 00:09:38,679 Przejdę do politycznego cwaniactwa. 142 00:09:38,759 --> 00:09:42,399 Bez namaszczenia tron rosyjski przestanie być dziedziczny. 143 00:09:42,480 --> 00:09:45,919 I, kurwa, szczerze: ta tradycja utrzymała cię u władzy. 144 00:09:46,000 --> 00:09:49,039 - Nie odziedziczyłam tronu. - Ale tak to widzą. 145 00:09:49,120 --> 00:09:53,279 Gdybyś przez małżeństwo nie weszła do rodziny, już byś nie miała tronu. 146 00:09:53,360 --> 00:09:57,039 - Sraty-taty! - Do rodziny pomazańców bożych. 147 00:09:57,120 --> 00:09:59,799 Inaczej byle cipa mogłaby sięgnąć po władzę. 148 00:09:59,879 --> 00:10:02,799 Narażasz własne rządy. 149 00:10:03,720 --> 00:10:08,320 Moje rządy czy siłę twojego Boga? 150 00:10:09,000 --> 00:10:11,759 Jedno i drugie. Wysoka stawka, co? 151 00:10:24,279 --> 00:10:26,360 Ja pierdolę, to było coś! 152 00:10:26,440 --> 00:10:29,480 Naparzanka jak na froncie w naszej wojnie. 153 00:10:29,559 --> 00:10:35,080 - Sauternes i parfait z kaczych wątróbek - Jestem zbyt wściekły... ładnie wygląda. 154 00:10:35,159 --> 00:10:37,240 I koi duszę. 155 00:10:37,320 --> 00:10:39,279 Co ona wyprawia? 156 00:10:39,360 --> 00:10:42,279 Próbuje odebrać tron waszemu synowi? 157 00:10:42,360 --> 00:10:45,639 - Ojć, jak mówimy w Szwecji. - W porządku? 158 00:10:45,720 --> 00:10:48,360 Nie chcę jej obmawiać, ale jest potworem. 159 00:10:48,440 --> 00:10:52,720 - Przyniosłem ciasto marchewkowe. - Dla cara? Nienawidzisz go? 160 00:10:52,799 --> 00:10:55,759 - To nie przejdzie. - Śpieszyłem się. 161 00:10:55,840 --> 00:10:58,720 Właśnie usłyszałem. Cały dwór już gada. Co za pasja! 162 00:10:58,799 --> 00:11:01,879 Pamiętam to z początków małżeństwa, coś pięknego. 163 00:11:01,960 --> 00:11:05,279 - To nie pasja. - Tylko atak. - Nie może tak być. 164 00:11:05,360 --> 00:11:07,480 Muszę coś zrobić. Biegiem do worków. 165 00:11:17,399 --> 00:11:20,320 Nie odezwę się do niej, póki nie przeprosi. 166 00:11:20,399 --> 00:11:23,279 A ruchać ją będziesz? To często prowadzi do rozmowy. 167 00:11:23,360 --> 00:11:25,519 - Nie ruchaj! - Choć raz się zgadzamy. 168 00:11:26,240 --> 00:11:30,000 Jasne, że będę ruchać. Nie jestem potworem. Ale bez gadania. 169 00:11:30,080 --> 00:11:32,639 - Panowie, won. - Pocieszają mnie. 170 00:11:32,720 --> 00:11:34,840 I poją pysznym winem. 171 00:11:34,919 --> 00:11:38,159 Jeszcze tutaj? Dawno powiedziałam: "won!". 172 00:11:41,159 --> 00:11:44,960 - W porządku? - Niezbyt. To bolało. 173 00:11:45,039 --> 00:11:47,639 Nie rozumiem tej furii. 174 00:11:49,960 --> 00:11:51,720 Dziękuję, ciociu. 175 00:11:51,799 --> 00:11:53,720 Nie groź nożem przy dworzanach. 176 00:11:53,799 --> 00:11:57,000 - Chciałem dotknąć jej podbródka. Byłem... - Wściekły? 177 00:11:57,080 --> 00:11:58,440 Urażony. 178 00:11:58,519 --> 00:12:02,919 Ona nie chce, by mój syn był taki jak ja, ale mnie kocha. I mam zagwozdkę. 179 00:12:03,000 --> 00:12:07,000 Uproszczę. To nie ma nic wspólnego z miłością. 180 00:12:07,080 --> 00:12:10,639 Twoje uczucia są bez znaczenia. Miłość jest nieważna. 181 00:12:10,720 --> 00:12:12,679 Liczy się twój ród i praca. 182 00:12:12,759 --> 00:12:15,240 - Zrobisz, co trzeba. - Jesteś agresywna. 183 00:12:15,320 --> 00:12:19,360 Masz jeden obowiązek wobec ojca: przedłużyć ród. 184 00:12:19,440 --> 00:12:21,759 Racja. Nie mogła mówić poważnie. 185 00:12:25,759 --> 00:12:29,240 Pamiętam, jak graliśmy tu w kometkę, nadzy, 186 00:12:29,320 --> 00:12:30,840 z marakują zamiast lotki. 187 00:12:32,159 --> 00:12:35,120 Twój ojciec przywalił mi z forhendu 188 00:12:35,200 --> 00:12:39,200 i byłam zachwycona. Piekło mnie, gdy owoc rozpadł się na moim nagim ciele, 189 00:12:40,360 --> 00:12:43,279 a Piotr ryknął śmiechem, jak tylko on potrafił. 190 00:12:43,360 --> 00:12:46,120 I upadł. Podbiegłam do niego. 191 00:12:47,759 --> 00:12:51,360 Spojrzał tym wzrokiem, który urzekał i niszczył jednocześnie, 192 00:12:51,440 --> 00:12:55,480 i rzekł: "Przedłuż mój ród, ukochana". 193 00:12:58,200 --> 00:13:00,200 I umarł. 194 00:13:02,000 --> 00:13:03,799 No tak. 195 00:13:06,559 --> 00:13:10,120 Nic więcej nie powiem, bo i po co? 196 00:13:11,639 --> 00:13:13,879 Rozumiem. 197 00:13:23,279 --> 00:13:27,399 Miałem nadzieję zobaczyć cię w trakcie gorącej, zmysłowej miłości, 198 00:13:27,480 --> 00:13:31,000 lśniącą od potu i posiniaczoną. 199 00:13:31,080 --> 00:13:34,200 - Daj powąchać. - Odwal się. 200 00:13:34,279 --> 00:13:36,240 - Widziałeś awanturę? - Tak. 201 00:13:36,320 --> 00:13:39,320 Jest dla ciebie szansa na pogodzenie się z nią. 202 00:13:39,399 --> 00:13:42,720 I, jak przypuszczam, ty też mógłbyś skorzystać? 203 00:13:42,799 --> 00:13:45,039 Wygrajmy wszyscy. Bóg tak chce. 204 00:13:45,120 --> 00:13:46,919 Zabawne. 205 00:13:47,000 --> 00:13:50,360 Dziecko musi zostać namaszczone przez cerkiew. 206 00:13:50,440 --> 00:13:55,519 Trzeba szepnąć Katarzynie: "Nie krzywdźmy Pawła na złość Piotrowi". 207 00:13:55,600 --> 00:13:59,960 I nie odbierajmy cerkwi prawa do namaszczania carów. 208 00:14:00,039 --> 00:14:02,120 Wiedziałem, że zrozumiesz. 209 00:14:02,200 --> 00:14:04,559 Aż się w tobie buzuje. 210 00:14:05,720 --> 00:14:08,960 Piekę się wewnątrz od tej mieszaniny emocji. 211 00:14:10,519 --> 00:14:12,559 No, sztachnij się. 212 00:14:15,320 --> 00:14:17,679 Wanilia. Dziwne. 213 00:14:18,879 --> 00:14:21,399 Miałem nadzieję na piżmo. 214 00:14:38,360 --> 00:14:40,480 Jaja sobie robisz? 215 00:14:40,559 --> 00:14:43,279 Pożarłaś się z tym durniem i przybiegasz do mnie? 216 00:14:43,360 --> 00:14:45,879 - Tylko przechodziłam. - Kłamczucha. 217 00:14:49,240 --> 00:14:51,279 Do jasnej cholery. 218 00:14:54,440 --> 00:14:58,440 Rządzę tym krajem, bo takie jest moje przeznaczenie. 219 00:14:58,519 --> 00:15:00,360 I dzięki mojej sugestii. 220 00:15:00,440 --> 00:15:02,879 Głównie. 221 00:15:02,960 --> 00:15:06,799 Objęłam tron, bo miałam pomysły i zapał, 222 00:15:06,879 --> 00:15:09,159 a nie dlatego, że gość w wysokiej czapce, 223 00:15:09,240 --> 00:15:11,559 w imieniu Boga, który istnieje lub nie, 224 00:15:11,639 --> 00:15:13,840 i wraz z jedną bogatą rodziną 225 00:15:13,919 --> 00:15:18,879 składa los milionów w ręce niemowlaka, mogącego wyrosnąć na potwora. 226 00:15:18,960 --> 00:15:22,159 Choć mówimy o moim synu, którego oczywiście kocham. 227 00:15:22,240 --> 00:15:25,440 Tak, zgoda. Jesteśmy na łasce cara, 228 00:15:25,519 --> 00:15:28,320 a jeśli on zachłyśnie się władzą, to już po nas. 229 00:15:28,399 --> 00:15:31,000 Na szczęście jesteśmy na mojej łasce. 230 00:15:31,080 --> 00:15:33,399 Do tego zmierzałam. 231 00:15:34,759 --> 00:15:37,120 Czuję ulgę, że znów mam cię przy sobie. 232 00:15:38,240 --> 00:15:41,879 Przeciwko twojemu mężowi zawsze będziemy się zgadzać. 233 00:15:42,840 --> 00:15:45,000 Wiem, że go nie cierpisz. 234 00:15:45,759 --> 00:15:47,639 Nie musisz o tym mówić. 235 00:15:47,720 --> 00:15:49,480 Ani ty o miłości do niego. 236 00:15:51,879 --> 00:15:53,559 Przyjmijmy taką zasadę. 237 00:15:53,639 --> 00:15:56,799 Nie cierpię tej miłości. 238 00:15:59,559 --> 00:16:01,480 Tak jak ja dzisiaj. 239 00:16:02,440 --> 00:16:06,240 Ale ona jest, nawet w szale... 240 00:16:06,320 --> 00:16:07,960 I znowu zaczynasz. 241 00:16:12,840 --> 00:16:15,120 Ogrodzimy tę miłość. 242 00:16:15,200 --> 00:16:18,600 A moja miłość do ciebie może mieszkać obok. 243 00:16:20,559 --> 00:16:23,159 Tęskniłam za tobą, nienawidziłam cię 244 00:16:25,559 --> 00:16:27,320 i tęskniłam. 245 00:16:35,480 --> 00:16:37,759 Pani! Dzień dobry. 246 00:16:37,840 --> 00:16:40,559 Witam. Moja droga, nie uprzedziłaś mnie. 247 00:16:40,639 --> 00:16:41,720 Maksymie... 248 00:16:42,360 --> 00:16:45,639 Dlaczego te kieliszki? Przyniosę kryształowe. I przekąski. 249 00:16:46,279 --> 00:16:47,559 Złoty chłopak. 250 00:16:51,039 --> 00:16:55,279 Tu jesteś. Martwiłam się, byłam w twoich komnatach. 251 00:16:55,360 --> 00:16:57,159 - Wszystko dobrze? - Tak. 252 00:16:57,919 --> 00:17:00,399 - Byłam u Marial. - Cudownie. 253 00:17:00,480 --> 00:17:03,360 Gdy miłość się zakorzeni, to zawsze odrasta. 254 00:17:03,440 --> 00:17:05,799 Pewnie tak. Jestem wściekła. 255 00:17:07,480 --> 00:17:09,480 W gniewie nie mówimy poważnie. 256 00:17:09,559 --> 00:17:12,119 Ja mówiłam. Każde słowo. 257 00:17:13,759 --> 00:17:17,720 Oto naukowa książka o małżeństwie, pióra Czogłokowej. 258 00:17:17,799 --> 00:17:19,759 Bardzo nowoczesna, spodoba ci się. 259 00:17:19,839 --> 00:17:23,400 Wasza miłość jest ognista, czasami aż nazbyt. 260 00:17:23,480 --> 00:17:25,440 To pomoże. 261 00:17:26,920 --> 00:17:29,079 Małżeństwo władców to praca. 262 00:17:29,160 --> 00:17:33,039 Wykonajcie ją, bo inaczej złamiecie sobie życie i serce. 263 00:17:49,640 --> 00:17:52,200 Robię dla siebie notatki. 264 00:17:52,279 --> 00:17:56,200 "Żona nie lubi, gdy jej przerywać w salonie intelektualistów". 265 00:17:56,279 --> 00:17:57,319 Zabawne. 266 00:17:57,400 --> 00:18:01,160 "Co, kurwa?" to moja główna reakcja na to, co się stało. 267 00:18:01,240 --> 00:18:05,920 Eskalacja. Jakbym spadała z urwiska i nabierała prędkości. 268 00:18:07,079 --> 00:18:10,240 Wybuchy w małżeństwie się zdarzają. 269 00:18:10,319 --> 00:18:12,720 Ojciec rzucał urnami w matkę, 270 00:18:12,799 --> 00:18:15,680 a ona, gdy spał, wkładała mu do ust potłuczone szkło. 271 00:18:15,759 --> 00:18:18,960 Moja nagle wpadała w szał, jak ja. 272 00:18:20,160 --> 00:18:24,000 Jakby wrząca fala nagle zalewała komnatę i podcinała ojca. 273 00:18:24,079 --> 00:18:27,920 Matka trzymała go pod tą metaforyczną wodą, a on się żałośnie tłumaczył. 274 00:18:28,000 --> 00:18:29,599 Czyli to norma. 275 00:18:29,680 --> 00:18:33,759 Chwilowy małżeński szał, gdy padają niepoważne słowa. 276 00:18:33,839 --> 00:18:35,920 Niektóre były poważne. 277 00:18:40,160 --> 00:18:42,720 Od mojej siostry, Angeli. 278 00:18:42,799 --> 00:18:45,599 "Gdzie matka? Nie odpowiada na listy. 279 00:18:45,680 --> 00:18:48,640 Napisz proszę, martwię się". 280 00:18:48,720 --> 00:18:53,759 No tak. Irytujące. Myślałem, że tę sprawę już pogrzebaliśmy. 281 00:18:53,839 --> 00:18:56,720 Dziś skumulowała się nasza przeszłość. 282 00:18:56,799 --> 00:19:00,119 Wydaje się, że z każdym tygodniem staje się cięższa. 283 00:19:01,000 --> 00:19:02,440 Zapomnijmy o tym. 284 00:19:02,519 --> 00:19:05,839 Mówiliśmy różne rzeczy, ale co z tego? To tylko słowa. 285 00:19:05,920 --> 00:19:08,400 Rozbierzmy się i przestańmy gadać. 286 00:19:09,839 --> 00:19:12,839 O namaszczeniu mówiłam poważnie. 287 00:19:13,759 --> 00:19:15,519 Co ty robisz? 288 00:19:16,799 --> 00:19:18,319 Nie mam wyboru. 289 00:19:18,400 --> 00:19:20,079 Zniszczysz nas. 290 00:19:23,640 --> 00:19:25,359 Elżbieta dała mi książkę. 291 00:19:26,960 --> 00:19:29,279 Spróbujmy. 292 00:19:29,359 --> 00:19:32,440 Nauka o małżeństwie. 293 00:19:39,680 --> 00:19:43,240 - Jak smakuje? - A jak myślisz? 294 00:19:43,319 --> 00:19:46,839 Jakby szczur rzygnął krwią do kieliszka. 295 00:19:46,920 --> 00:19:48,279 Tęsknię za akvavitem. 296 00:19:54,319 --> 00:19:56,400 Nie czekaj na mnie. 297 00:20:00,279 --> 00:20:03,039 Idę do twoich komnat. Spotkajmy się tam wieczorem. 298 00:20:03,119 --> 00:20:05,079 Tak. 299 00:20:09,880 --> 00:20:12,000 Trzeba czynów, nie tylko słów. 300 00:20:12,079 --> 00:20:13,240 Bliny! 301 00:20:13,799 --> 00:20:16,039 - Proszę. - Co to? 302 00:20:16,119 --> 00:20:19,279 Pomyślałam, że chcesz zmyć smak swoich kłamstw. 303 00:20:19,359 --> 00:20:22,960 Przyłącz się do nas. Marnujesz się jako zgorzkniała zdzira. 304 00:20:23,039 --> 00:20:24,359 Uważam inaczej. 305 00:20:25,640 --> 00:20:29,559 Nasze zadanie to motywować carycę na każdym poziomie, 306 00:20:29,640 --> 00:20:31,680 dla kraju. Prawda? 307 00:20:31,759 --> 00:20:34,160 - Mam dylemat. - Jaki? 308 00:20:34,240 --> 00:20:38,319 Chcę słuchać dalej, ale tak, żebyś jednocześnie mi obciągała. 309 00:20:38,400 --> 00:20:41,759 Tylko trudno byłoby ci mówić. Kłopot! 310 00:20:42,640 --> 00:20:43,960 Bliny? 311 00:20:45,200 --> 00:20:48,440 Zepsułaś romantyczną chwilę. 312 00:20:48,519 --> 00:20:52,799 Nie. Czasem myślę, że gdybyś został wykastrowany 313 00:20:52,880 --> 00:20:55,880 i skupił się na ideach, byłbyś naprawdę wspaniały. 314 00:20:56,599 --> 00:21:00,200 I smutny. Wolter bez fiuta... Nie! 315 00:21:00,839 --> 00:21:03,839 Niech Wolter to przemyśli, sam sobie obciągając, 316 00:21:03,920 --> 00:21:05,680 a my chodźmy porozmawiać. 317 00:21:05,759 --> 00:21:07,079 Chętnie. 318 00:21:10,599 --> 00:21:13,640 To ćwiczenie nazywa się przeciąganie liny. 319 00:21:13,720 --> 00:21:17,039 Na kartkach są zapisane wasze problemy. 320 00:21:17,119 --> 00:21:21,000 Jedno z was przedstawia swój pogląd, drugie, gdy go zrozumie, robi krok. 321 00:21:21,960 --> 00:21:26,400 Miejmy nadzieję, że razem powoli zaliczycie całą linę. 322 00:21:26,480 --> 00:21:27,440 Start! 323 00:21:31,359 --> 00:21:32,599 "Rządy Katarzyny". 324 00:21:35,079 --> 00:21:37,200 Nie podzielasz mojej chęci zmian. 325 00:21:37,279 --> 00:21:40,960 Bo jest szalona. Genialna, lecz szalona. 326 00:21:41,039 --> 00:21:42,680 I nie słuchasz moich rad. 327 00:21:42,759 --> 00:21:45,759 Chciałabym, żebyś przeczytał wszystkie dzieła Diderota, 328 00:21:45,839 --> 00:21:48,839 bo bez tego nie pojmiesz, do czego dążę. 329 00:21:49,920 --> 00:21:53,079 - Ile ich jest? - 47 nie licząc pamfletów. 330 00:21:53,160 --> 00:21:55,839 47, oszalałaś? Oszalała? 331 00:21:55,920 --> 00:21:58,799 Nie przeczytasz książki? Tylko byś jadł i polował. 332 00:21:58,880 --> 00:22:02,039 Puść się przez las, to będę polował na ciebie. 333 00:22:02,119 --> 00:22:04,079 - Nie na temat. - Tak? - Arkady! 334 00:22:04,160 --> 00:22:06,880 - To jest dziwnie zabawne. - Przegrywasz. 335 00:22:06,960 --> 00:22:08,000 Ty przegrywasz. 336 00:22:13,079 --> 00:22:15,960 Chyba nie o to chodzi. 337 00:22:16,039 --> 00:22:17,920 Popisują się. 338 00:22:18,000 --> 00:22:19,839 W związku musi być równowaga. 339 00:22:19,920 --> 00:22:22,640 Wytrzymajcie, gdy będziemy w was rzucać piłkami. 340 00:22:22,720 --> 00:22:25,720 - Trzymam cię i zawsze będę. - Wiem. 341 00:22:26,880 --> 00:22:28,960 - Au! - Przepraszam. 342 00:22:29,039 --> 00:22:32,200 Zniesiemy wszystko. Spójrz na mnie i spróbuj zaprzeczyć. 343 00:22:34,400 --> 00:22:37,400 Teraz w to wierzę, 344 00:22:37,480 --> 00:22:39,519 ale przeszłość i świat... 345 00:22:39,599 --> 00:22:43,079 - Kurwa! - Wybacz. Napisali, żeby zwiększać siłę. 346 00:22:43,160 --> 00:22:45,359 - Gdzie? - Gdzieś. 347 00:22:46,400 --> 00:22:50,079 To była tylko kłótnia. Poniosło nas. Udawajmy, że tego nie było. 348 00:22:50,160 --> 00:22:52,119 Sekretem udanego związku jest amnezja? 349 00:22:53,319 --> 00:22:56,400 Kurwa! Następna piłka poleci z moszny Arkadego! 350 00:22:59,400 --> 00:23:02,519 W sprzeczkach warto zaczynać od "ty zawsze". 351 00:23:02,599 --> 00:23:06,440 Przykład: "Ty zawsze to robisz i tego w tobie nie cierpię". 352 00:23:06,519 --> 00:23:09,079 Ty zawsze pracujesz i tego w tobie nie cierpię. 353 00:23:09,160 --> 00:23:10,920 - Doskonale. - Dzięki. 354 00:23:11,000 --> 00:23:13,839 - Ratuję Rosję. - Nie. 355 00:23:13,920 --> 00:23:17,920 Mówisz: "Zgadzam się, jestem okropna, ale i tak ze mną bądź". 356 00:23:18,000 --> 00:23:19,400 Nie powiem tego. 357 00:23:19,480 --> 00:23:22,519 W takim razie muszę cię uderzyć kłykciem w tył głowy. 358 00:23:22,599 --> 00:23:24,039 A ja przelecę Piotra. 359 00:23:24,119 --> 00:23:27,000 - Tego nie napisali. - Dopuszczają improwizację. 360 00:23:28,920 --> 00:23:31,720 Dobrze, jestem okropna 361 00:23:31,799 --> 00:23:36,119 i stawiam ponad tobą ratowanie Rosji z kłopotów, w które ją wpakowałeś. 362 00:23:36,200 --> 00:23:38,920 - Akceptuj mnie mimo to. - Akceptuję. 363 00:23:39,000 --> 00:23:41,799 Ty zawsze zabijasz, 364 00:23:41,880 --> 00:23:46,680 polujesz, jesz i jebiesz co chcesz i kiedy chcesz. Tego w tobie nie cierpię. 365 00:23:46,759 --> 00:23:51,160 Zgoda, jestem wspaniały i prowadzę wyjątkowe, wesołe życie. 366 00:23:51,240 --> 00:23:53,880 - Akceptuj mnie mimo to. - Zabawne. 367 00:23:53,960 --> 00:23:57,880 Teraz, co przerażające, musimy wyrazić nasze wnioski. 368 00:23:58,519 --> 00:24:00,240 Wy dwoje? 369 00:24:00,319 --> 00:24:02,759 Ty jesteś hedonistą z wielkim chujem, 370 00:24:02,839 --> 00:24:06,640 a ty nadętą suką poślubioną pracy. Nic z tego nie będzie. 371 00:24:06,720 --> 00:24:09,039 Mylisz się. Arkady, co ty sądzisz? 372 00:24:10,519 --> 00:24:14,319 Oboje jesteście wyjątkowi, co utrudnia sprawę. 373 00:24:14,400 --> 00:24:18,039 Żyjecie na krawędzi, a krawędź zawsze jest ostra. 374 00:24:18,119 --> 00:24:22,039 Ranicie się nawzajem tylko dlatego, że jesteście, jacy jesteście. 375 00:24:22,119 --> 00:24:25,079 Musicie się pogodzić z faktem, że będą przykrości 376 00:24:25,160 --> 00:24:28,839 i że trzeba będzie z czegoś rezygnować na rzecz drugiej osoby. 377 00:24:30,519 --> 00:24:33,839 - Ja pierdolę, Arkady. - Faktycznie. 378 00:24:33,920 --> 00:24:36,599 - Widzę to i owo. - Tak. 379 00:24:36,680 --> 00:24:39,319 Ma zajebiste oczy. 380 00:24:41,319 --> 00:24:44,079 Piotrze, mam dla ciebie bażanta. 381 00:24:44,160 --> 00:24:48,640 Ptak w prezencie. Oraz 11 butelek rosé i 46 ostryg. 382 00:24:48,720 --> 00:24:51,680 Kazałem też upiec magdalenki z nadzieniem melonowym. 383 00:24:51,759 --> 00:24:56,000 Miałem zaproponować partię badmintona, ale jesteście... zajęci. 384 00:24:56,079 --> 00:24:58,880 - Skończyliśmy. Mam pracę. - Zostań, zagraj. 385 00:24:58,960 --> 00:25:02,400 - Zawsze ulepszasz Rosję. Pobawmy się. - Zabawa? 386 00:25:02,480 --> 00:25:03,920 Rozdział szósty. 387 00:25:08,039 --> 00:25:09,240 Spróbujmy. 388 00:25:09,319 --> 00:25:13,279 Potrzebne są cztery osoby. Zawołać George? 389 00:25:13,359 --> 00:25:14,519 To będzie sześcioro. 390 00:25:14,599 --> 00:25:16,359 - Hugo. - Chyba umarł. 391 00:25:16,440 --> 00:25:17,799 Też to słyszałem. 392 00:25:17,880 --> 00:25:21,039 Możemy zostać. Ja i Tatiana. 393 00:25:22,119 --> 00:25:24,880 Nie, Grigor. Przyprowadź Marial. 394 00:25:25,640 --> 00:25:28,319 Wam dziękuję, możecie iść. Mamy czwórkę. 395 00:25:28,400 --> 00:25:30,400 Nie do wiary. 396 00:25:31,400 --> 00:25:32,559 Marial? 397 00:25:33,160 --> 00:25:34,319 Marial. 398 00:25:35,200 --> 00:25:38,279 "Przyprowadź Marial" - powiedziała. Nie mogłem uwierzyć. 399 00:25:38,359 --> 00:25:40,640 - Kto mnie pokocha... - Wiadomo. 400 00:25:40,720 --> 00:25:42,640 Jesteś taki szczęśliwy. 401 00:25:42,720 --> 00:25:45,759 Czwórka przyjaciół razem. Zajebiście! 402 00:25:46,920 --> 00:25:50,400 - A Hugo niech spierdala. - Miło, że chodziło o mnie. 403 00:25:51,279 --> 00:25:53,960 Cieszę się. Nie spieprz sprawy. 404 00:25:54,039 --> 00:25:55,480 Nie spieprzę. 405 00:25:55,559 --> 00:25:58,119 Nienawidzisz go, ale to ukryj. 406 00:25:59,079 --> 00:26:01,799 Jestem dobrą aktorką. 407 00:26:01,880 --> 00:26:04,319 Ten wczorajszy orgazm... 408 00:26:04,400 --> 00:26:06,039 Był prawdziwy. 409 00:26:06,759 --> 00:26:07,839 Tak? 410 00:26:10,039 --> 00:26:13,480 Dobre! Omal nie uwierzyłem. 411 00:26:14,200 --> 00:26:17,400 W końcu go pokochasz. Jak my wszyscy. 412 00:26:17,480 --> 00:26:20,240 Jak wy wszyscy. Prawie masz słuszność. 413 00:26:23,240 --> 00:26:25,640 Cześć! 414 00:26:25,720 --> 00:26:29,160 - Jedna zasada: nie mów o nim źle. - Ale myśleć mogę. 415 00:26:29,240 --> 00:26:32,279 - Jeśli musisz. Tylko nie mów. - Jasne. 416 00:26:33,839 --> 00:26:36,240 Nalałem ci mniej, żebyś nie porozlewała. 417 00:26:36,319 --> 00:26:39,640 - Wszyscy możemy się zalać. - Dopiero po meczu. 418 00:26:42,480 --> 00:26:44,680 - Kto z kim? - Ja z tobą. 419 00:26:52,000 --> 00:26:55,319 Agnieszko. Miałem nadzieję, że przyjdziesz ubrana 420 00:26:55,400 --> 00:26:59,440 i wyrwę każdy szew z twojego gorsetu. 421 00:27:02,119 --> 00:27:04,440 Najpierw to. 422 00:27:09,640 --> 00:27:12,119 - Rozegramy grę wojenną. - Co? 423 00:27:12,200 --> 00:27:13,960 Ja jestem Szwecją, ty Rosją. 424 00:27:14,039 --> 00:27:16,680 Taki był układ sił przed zawieszeniem broni. 425 00:27:17,480 --> 00:27:19,920 - Myślisz, że byś wygrał? - Wiem, że tak. 426 00:27:20,759 --> 00:27:24,279 Ja wiem, jaki był nasz plan. Przekonajmy się. 427 00:27:26,519 --> 00:27:27,920 Chyba się zakochałem. 428 00:27:29,240 --> 00:27:31,880 Inaczej byś mnie uraził. Zaczynajmy. 429 00:27:32,559 --> 00:27:33,519 O rety! 430 00:27:34,759 --> 00:27:37,960 - Patrz na lotkę. - Zaprząta mnie coś innego. 431 00:27:38,039 --> 00:27:39,920 Flirtujesz z własnym mężem? 432 00:27:41,200 --> 00:27:44,960 - Wykorzystując jego miłość własną. 1:0. - Wspaniale! 433 00:27:51,160 --> 00:27:54,079 Kurwa! 434 00:27:54,160 --> 00:27:56,559 - Jestem waleczna. - Ale grasz chujowo. 435 00:27:57,240 --> 00:27:59,880 Zejdź z mojej partnerki i serwuj. 436 00:28:01,680 --> 00:28:03,640 - W porządku? - Tak. 437 00:28:08,079 --> 00:28:10,119 2:1. 438 00:28:11,960 --> 00:28:14,480 Marial, stań bliżej siatki. 439 00:28:14,559 --> 00:28:16,839 Wiem, gdzie stać. 440 00:28:16,920 --> 00:28:18,240 Nie. 441 00:28:20,240 --> 00:28:22,640 - O kurwa! - 3:1. 442 00:28:22,720 --> 00:28:26,160 - Patrz na lotkę i jard głębiej w kort. - Umiem grać. 443 00:28:26,240 --> 00:28:28,079 A ciągle nie trafiasz. 444 00:28:28,160 --> 00:28:33,440 I wtedy przeprowadziliśmy kontratak z flanki. 445 00:28:33,519 --> 00:28:37,839 Obróciłem się, więc to już nie jest moja flanka. 446 00:28:37,920 --> 00:28:42,400 Patrzysz w zęby tysięcy ludzi - nastroszonych, ze spluwami 447 00:28:42,480 --> 00:28:45,000 - i twardymi kutasami. - Kurwa. 448 00:28:45,079 --> 00:28:47,319 - Robimy odwrót... - Jestem na grani! 449 00:28:47,400 --> 00:28:48,960 Nad doliną, którą się cofacie. 450 00:28:52,960 --> 00:28:55,079 I już! 451 00:28:57,000 --> 00:28:59,799 Wiesz, dokąd teraz pójdę. 452 00:29:02,480 --> 00:29:05,440 - Na Sztokholm. - Zwyciężam! 453 00:29:07,000 --> 00:29:10,759 - Kurwa, wiedziałem! - Może i byś wygrał. 454 00:29:11,680 --> 00:29:13,240 Nigdy się nie dowiemy. 455 00:29:15,559 --> 00:29:18,920 Wkroczyłem do Sztokholmu. 456 00:29:20,200 --> 00:29:22,359 Jesteś łupem wojennym? 457 00:29:24,519 --> 00:29:26,079 Podejdź. 458 00:29:26,160 --> 00:29:28,160 Na czworaka. 459 00:29:31,799 --> 00:29:35,400 Obwąchaj mnie i rycz jak bawół. 460 00:29:48,240 --> 00:29:52,240 Chociaż bym chciała się z tobą pieprzyć, nie mogę. Jestem zamężna. 461 00:29:52,319 --> 00:29:54,680 - Ale... - Mam mokro. 462 00:29:54,759 --> 00:29:58,000 - Musimy znieść tę słodką torturę. - Nie. 463 00:29:59,039 --> 00:30:00,319 Ja umieram. 464 00:30:04,480 --> 00:30:07,319 Chcę to zrobić przed śmiercią. 465 00:30:07,400 --> 00:30:09,920 I chciałeś wziąć Szwecję. 466 00:30:10,920 --> 00:30:12,480 Tak. 467 00:30:12,559 --> 00:30:17,480 Straszne - umierać, nie wyruchawszy i nie zdobywszy tylu rzeczy. 468 00:30:17,559 --> 00:30:18,839 Bardzo mi cię żal. 469 00:30:34,799 --> 00:30:37,559 Mam czekać w nadziei, że Piotr załatwi sprawę? 470 00:30:37,640 --> 00:30:42,119 Piotr? Powtórzę dla efektu. Piotr?! 471 00:30:42,200 --> 00:30:44,920 Ma swoje talenty. Rozkochał ją w sobie. 472 00:30:45,000 --> 00:30:50,880 A jeśli, czy raczej, muszę to powiedzieć, kiedy zawiedzie, 473 00:30:52,559 --> 00:30:54,079 - to co? - Arcy, 474 00:30:54,160 --> 00:30:56,920 kto pokona nas dwoje? 475 00:30:58,240 --> 00:31:00,839 Fakt. Ale zrozum, 476 00:31:00,920 --> 00:31:04,920 to jest, jak by to ująć... 477 00:31:05,000 --> 00:31:07,200 zajebiście ważna sprawa. 478 00:31:07,279 --> 00:31:09,240 Próbuję brać jej stronę, 479 00:31:09,319 --> 00:31:12,160 ale ona się nie odwzajemnia. 480 00:31:12,240 --> 00:31:14,519 W końcu usłyszysz odgłos rozrywania. 481 00:31:14,599 --> 00:31:17,440 To będę ja, uwalniający się i dający ognia. 482 00:31:19,680 --> 00:31:24,640 Jesteś bardzo zestresowany. Nauczyć cię ptasich odgłosów? 483 00:31:25,599 --> 00:31:28,039 Przyszedłem cię wziąć. 484 00:31:30,400 --> 00:31:33,119 Ewidentnie to zły moment. 485 00:31:36,519 --> 00:31:38,480 Czasem zazdroszczę ci życia. 486 00:31:38,559 --> 00:31:41,599 Serio? A ja tobie nigdy. 487 00:31:41,680 --> 00:31:44,880 Chociaż twoje czapki mi się podobają. 488 00:31:44,960 --> 00:31:47,559 Zawołaj Vinodela. 489 00:31:47,640 --> 00:31:49,279 Uwielbiam patrzeć. 490 00:31:49,359 --> 00:31:51,480 Nadal tylko to? 491 00:31:51,559 --> 00:31:56,319 Kiedy się wyzwolisz? Ten odgłos chciałabym usłyszeć. 492 00:31:59,160 --> 00:32:00,920 Obłędny ten bażant. 493 00:32:01,000 --> 00:32:05,200 - To dzięki temu, jak go zastrzeliłem. - Ze strzelby? 494 00:32:06,160 --> 00:32:08,160 Niesamowite. 495 00:32:08,240 --> 00:32:11,400 Siedzimy razem, napawając się bażantem i przebaczeniem. 496 00:32:11,480 --> 00:32:15,920 - Miriada zdrad Marial się nie liczy. - Moich zdrad? 497 00:32:16,000 --> 00:32:18,240 - Zdrowie Marial. - Miłość jest zawiła. 498 00:32:18,319 --> 00:32:22,079 I czasami nieczytelna dla osób postronnych. Potwór dla jednej... 499 00:32:22,160 --> 00:32:24,680 - Strzelam im w szyję. - Co? 500 00:32:24,759 --> 00:32:26,920 Bażantom. By kula nie utkwiła w piersi. 501 00:32:27,000 --> 00:32:31,119 - Smażony bażant ma jedwabistą strukturę. - Niesamowite. 502 00:32:31,200 --> 00:32:32,880 Jedwabistą. Brawo, kochanie. 503 00:32:34,079 --> 00:32:36,160 Jesteś miła dla innego człowieka? 504 00:32:36,240 --> 00:32:37,880 Sporadycznie. 505 00:32:37,960 --> 00:32:40,599 Niezły widok - ty zakochana. 506 00:32:40,680 --> 00:32:42,920 Ty zakochana - również. 507 00:32:43,000 --> 00:32:45,039 - Uważaj. - Za Grigora i Marial. 508 00:32:45,119 --> 00:32:48,200 Za Katarzynę i przyszłość Rosji. 509 00:32:48,279 --> 00:32:50,160 I za Piotra i Katarzynę. 510 00:32:50,240 --> 00:32:52,119 - No cóż. - Hura. 511 00:32:56,039 --> 00:32:59,400 Katarzyna dostała dziś list od siostry. 512 00:32:59,480 --> 00:33:05,359 Osobliwy to i może zapalny temat do kolacji, mężu. 513 00:33:06,160 --> 00:33:08,599 Jejku, co napisała? "Gdzie mama?". 514 00:33:08,680 --> 00:33:12,119 Weź w usta duży kęs wieprzowiny i gryź. Powoli. 515 00:33:12,200 --> 00:33:15,200 Myślę nad reakcją. Napisałem list. 516 00:33:15,279 --> 00:33:17,640 - Mam go w głowie. - Co? 517 00:33:17,720 --> 00:33:21,200 "Droga szwagierko. Nie znasz mnie. Jestem byłym władcą Rosji, 518 00:33:21,279 --> 00:33:23,960 - zakochanym mężem twojej siostry - nowej głowy Rosji. 519 00:33:24,839 --> 00:33:27,880 Co do miejsca pobytu i stanu zdrowia swojej matki... 520 00:33:27,960 --> 00:33:30,200 - Dobry początek. - Naprawdę to robisz? 521 00:33:30,279 --> 00:33:33,799 Tak. Nie będziesz w tym sama. Zaczynam mocno: 522 00:33:33,880 --> 00:33:37,880 "Miłość jest chujowa. Mówi to chuj, który zbyt często kierował się chujem. 523 00:33:37,960 --> 00:33:40,799 Weźmy np. miłość twojej matki. Przybywszy, 524 00:33:40,880 --> 00:33:45,200 zobaczyła, że jej córka jest wspaniałą władczynią. Nie mogła tego znieść, 525 00:33:45,279 --> 00:33:48,720 więc chciała zniszczyć córkę wraz z naszą miłością. 526 00:33:48,799 --> 00:33:53,160 Przez dwie i pół minuty, z grą wstępną łącznie, pomagałem jej w tym. 527 00:33:53,240 --> 00:33:54,359 Twoja matka nie żyje. 528 00:33:55,119 --> 00:33:57,839 Nie żałuję jej śmierci, lecz okoliczności. 529 00:33:57,920 --> 00:34:02,160 Teraz bym się z nią nie jebał, tylko od razu wyjebałbym ją przez okno". 530 00:34:02,240 --> 00:34:03,519 - Tak. - Rzeczywiście. 531 00:34:03,599 --> 00:34:06,640 "Chciała nas zniszczyć, a nasza miłość jest niezniszczalna. 532 00:34:06,720 --> 00:34:09,119 Twoja siostra pomściła matkę, 533 00:34:09,199 --> 00:34:13,119 pięciokrotnie dźgając mnie nożem. Na każde dźgnięcie zasłużyłem. 534 00:34:13,199 --> 00:34:16,159 Patrzyłem, jak ostrze wbija się w me ciało, 535 00:34:16,239 --> 00:34:19,760 a myśl, że ona mogłaby beze mnie żyć, pogrążyła mnie w rozpaczy. 536 00:34:19,840 --> 00:34:22,719 Co gorsza, widziałem ból w jej oczach. 537 00:34:22,800 --> 00:34:26,440 Cierpiałem na myśl o rozstaniu z nią i Pawłem. 538 00:34:27,559 --> 00:34:29,079 Jakimś cudem przeżyłem. 539 00:34:29,159 --> 00:34:31,639 Nasza miłość jest gorąca jak słońce, 540 00:34:31,719 --> 00:34:35,960 płonie w nas i czasem wydaje się, że nas spali, ale nie. 541 00:34:37,559 --> 00:34:40,920 Z najlepszymi życzeniami, twój szwagier Piotr. 542 00:34:42,000 --> 00:34:46,480 PS. Wpadnij z wizytą. Wiosną jest najładniej". 543 00:34:49,440 --> 00:34:53,079 - Komentarze? - Dla mnie jesteś cudowny. 544 00:34:53,159 --> 00:34:55,280 - A ty dla mnie. - I dla mnie. 545 00:34:56,079 --> 00:34:58,599 Czy wy, kurwa... 546 00:34:58,679 --> 00:35:02,480 jecie tę wieprzowinę? Wyśmienita! 547 00:35:09,239 --> 00:35:11,760 We Francji odkryłam dwie rzeczy: 548 00:35:11,840 --> 00:35:14,960 oświecenie i drinka French 75. 549 00:35:15,039 --> 00:35:16,679 Ja jeszcze cunnilingus. 550 00:35:16,760 --> 00:35:18,119 - Ty czy tobie? - Tak i tak. 551 00:35:18,840 --> 00:35:22,760 - Co za kraj. - Très bien. Dzięki za pomoc. 552 00:35:22,840 --> 00:35:24,360 Za kobiety i idee. 553 00:35:24,440 --> 00:35:27,440 Ci słabi intelektualiści umiejący tylko gadać! 554 00:35:27,519 --> 00:35:29,000 Chciałam ognia! 555 00:35:29,079 --> 00:35:32,320 Naprawdę ją popierasz? Nikt nie wie. 556 00:35:33,159 --> 00:35:35,760 - Jesteś tajemnicza. - Wcale nie. 557 00:35:35,840 --> 00:35:38,039 Francja zmieniła mnie na zawsze. 558 00:35:38,119 --> 00:35:40,719 Martwię się, że Wolter i inni tylko gadają. 559 00:35:40,800 --> 00:35:44,880 Caryca potrzebuje nas dzikich, jak powiedziałaś, pełnych idei, 560 00:35:45,719 --> 00:35:49,639 - chętnych do działania. - Zgadzam się. Mocne to! 561 00:35:49,719 --> 00:35:51,519 Tak jak my. 562 00:35:52,280 --> 00:35:54,719 Potrzebuję przyjaciółki, która w to wierzy. 563 00:35:54,800 --> 00:35:57,519 Jeśli zawsze serwujesz takie drinki, to już ją masz. 564 00:35:58,360 --> 00:36:02,440 Zajebisty wieczór. To było takie właściwe: my czworo razem. 565 00:36:02,519 --> 00:36:03,880 Jaja sobie robisz? 566 00:36:03,960 --> 00:36:05,239 Co? Polubiłaś go. 567 00:36:05,840 --> 00:36:10,239 To potwór. Ktoś musi go zabić, żebyście się uwolnili spod jego uroku. 568 00:36:12,719 --> 00:36:17,480 - A myślałem, że dobrze się bawiłaś. - Pomyłka. Jak z orgazmem. 569 00:36:23,079 --> 00:36:26,079 Jestem prawie pewien, że zrobiliśmy nowe dziecko. 570 00:36:26,159 --> 00:36:28,119 Może. 571 00:36:32,920 --> 00:36:34,599 Paweł! 572 00:36:34,679 --> 00:36:37,320 Kazałeś go przynieść, gdy powie coś nowego. 573 00:36:37,400 --> 00:36:40,039 - Co to za słowo? - Boję się spytać. 574 00:36:40,119 --> 00:36:41,920 Nie chcę zepsuć niespodzianki. 575 00:36:44,480 --> 00:36:47,239 Słodziaczku. 576 00:36:47,320 --> 00:36:49,039 Co powiedziałeś? 577 00:36:49,119 --> 00:36:52,119 Mam nadzieję, że "oświecenie". Dla równowagi. 578 00:36:57,679 --> 00:37:03,320 Nie chcę psuć nastroju, ale - nie możesz mu tego odebrać. Zastanów się. 579 00:37:04,719 --> 00:37:07,119 Dobrze. 580 00:37:07,960 --> 00:37:09,880 Książka. 581 00:37:11,159 --> 00:37:14,960 - Powiedział: "książka"? - Chyba tak. Doskonale. 582 00:37:15,519 --> 00:37:17,719 Hajda na trening! 583 00:37:17,800 --> 00:37:19,559 Rytuał jelenia! 584 00:37:19,639 --> 00:37:21,239 Jest środek nocy. 585 00:37:21,320 --> 00:37:26,559 Mamy duże opóźnienie. Musisz się nauczyć, inaczej głowa Pawła... 586 00:37:29,000 --> 00:37:30,480 Spójrzcie: 587 00:37:31,320 --> 00:37:33,280 Piotr Wielki. 588 00:37:33,360 --> 00:37:35,440 Dobrze się czujesz? 589 00:37:35,519 --> 00:37:38,719 Zawsze tu jesteś. Tęsknię. 590 00:37:40,239 --> 00:37:41,880 Idź do siebie. 591 00:37:41,960 --> 00:37:44,960 Trzeba oddać mu cześć, Pawełku. 592 00:37:45,039 --> 00:37:46,119 Spójrz na niego. 593 00:37:47,159 --> 00:37:51,760 Rodzina carska się tuli. Co to będzie za dzień! 594 00:37:53,719 --> 00:37:55,519 Cieszę się, że go dożyję. 595 00:37:57,480 --> 00:38:00,159 No to jazda, ćwiczymy. 596 00:38:00,239 --> 00:38:01,679 Odprowadzę go. 597 00:38:01,760 --> 00:38:05,880 Chcę zobaczyć namaszczenie. 598 00:38:05,960 --> 00:38:09,480 Twój ojciec płakał, gdy ciebie namaszczono. 599 00:38:09,559 --> 00:38:12,519 - Tak? - Jak dziecko. 600 00:38:12,599 --> 00:38:17,039 Kazał, żebym parę razy wyrżnął go w gębę. 601 00:38:33,559 --> 00:38:36,840 - Odbudowałaś przyjaźń. - Skąd wiesz? 602 00:38:36,920 --> 00:38:39,480 Na dworze aż huczy. Jestem z ciebie dumny. 603 00:38:39,559 --> 00:38:41,440 A jak ci poszło z Piotrem? 604 00:38:42,360 --> 00:38:44,519 Wolę Pugaczowa. 605 00:38:44,599 --> 00:38:47,320 - Co? - Mieszka na dole. 606 00:38:48,239 --> 00:38:50,480 Czasem wracam do dawnego życia. 607 00:38:50,559 --> 00:38:52,320 Wesoły koleś. 608 00:38:52,400 --> 00:38:54,960 Świetnie naśladuje Piotra. 609 00:38:55,039 --> 00:38:57,199 Zło wymieszane z urokiem. 610 00:38:57,280 --> 00:38:59,320 Serio? Ciekawe. 611 00:39:00,239 --> 00:39:02,159 Wspomniałaś o namaszczeniu? 612 00:39:03,800 --> 00:39:06,840 Nie, ale ona ustąpi. 613 00:39:08,280 --> 00:39:11,159 Widzę, że się waha, a on będzie naciskał. 614 00:39:11,239 --> 00:39:13,360 Zna czuły punkt w jej sercu. 615 00:39:13,440 --> 00:39:15,679 Urodził się, by dostawać to, czego chce. 616 00:39:15,760 --> 00:39:18,440 Dobra wiadomość. Przyłącz się do nas. 617 00:39:18,519 --> 00:39:20,360 W piciu i grze. 618 00:39:20,440 --> 00:39:22,880 Jestem wykończona. Dobranoc. 619 00:39:24,440 --> 00:39:26,840 Kobiety! Takie delikatne. 620 00:39:40,239 --> 00:39:42,119 Tylu nocnych gości. 621 00:39:43,039 --> 00:39:44,000 Nie ustępuj. 622 00:39:44,920 --> 00:39:48,400 - Nie ustępuję. - Nawet teraz drży ci głos. 623 00:39:49,199 --> 00:39:52,199 - Nie dasz Rosji... - On jest w połowie mną. 624 00:39:52,280 --> 00:39:55,239 - Pierwsze słowo: "Cipka". - Niezaprzeczalnie. 625 00:39:55,320 --> 00:39:58,159 Ale drugie to "książka". 626 00:39:58,239 --> 00:40:00,400 On cię urabia, a ty nic. 627 00:40:00,480 --> 00:40:03,039 Przestań. Mamy zasadę. 628 00:40:03,119 --> 00:40:05,760 Za bardzo cię kocham, by przestrzegać zasad. 629 00:40:10,679 --> 00:40:12,760 Nie ustępuj. 630 00:40:27,000 --> 00:40:30,159 Kojący widok. 631 00:40:30,239 --> 00:40:32,239 - Sukces, tak? - Gwarantowany. 632 00:40:32,320 --> 00:40:33,760 Czyli jeszcze nie? 633 00:40:33,840 --> 00:40:36,519 Jeszcze nie, ale wkrótce tak. 634 00:40:37,360 --> 00:40:39,599 Czyli nie wykonałeś zadania. 635 00:40:39,679 --> 00:40:41,039 Nie dręcz mnie. 636 00:40:41,119 --> 00:40:44,280 Połatałem nasze serca. Niedługo lekko pchnę, a ona upadnie. 637 00:40:44,360 --> 00:40:46,239 Kiedy? Czas nagli! 638 00:40:46,320 --> 00:40:48,400 Wybiorę odpowiednią chwilę. 639 00:40:48,480 --> 00:40:52,320 Los naszego rodu zależy od moich nieomylnych instynktów. 640 00:40:52,400 --> 00:40:54,639 Bądź pewna, że dowiozę. 641 00:40:54,719 --> 00:40:57,920 Tak. Będę spokojna. 642 00:41:06,519 --> 00:41:08,280 - Dzień dobry. - Dzień dobry. 643 00:41:08,360 --> 00:41:10,960 Podobno pogodziłaś się z mężem. 644 00:41:11,039 --> 00:41:13,199 Tyle w was pasji! 645 00:41:13,280 --> 00:41:14,239 Tak. 646 00:41:15,000 --> 00:41:19,239 Patrząc na Pawła, myślę: "Przecież on musi być nadzwyczajny". 647 00:41:21,079 --> 00:41:23,280 Oczywista i niezręczna wrzutka. 648 00:41:24,239 --> 00:41:27,960 To ważne. Drżę na myśl o błędzie, który możesz popełnić. 649 00:41:28,599 --> 00:41:30,440 I trochę grozisz. 650 00:41:30,519 --> 00:41:32,440 Ja przestanę, ty zacznij. 651 00:41:33,719 --> 00:41:36,320 Nie mogę wyznawać ideałów merytokracji 652 00:41:36,400 --> 00:41:38,280 i pozwolić cerkwi mówić, 653 00:41:38,360 --> 00:41:41,960 że facet w chmurze wybrał mojego syna na cara, choćby się nie nadawał. 654 00:41:42,800 --> 00:41:45,119 Ładnie, ale to nie powód. 655 00:41:45,199 --> 00:41:48,320 Właśnie że tak. I - co, gdybym miała córkę? 656 00:41:48,400 --> 00:41:51,000 Nic z tego, dopóki masz w cipie pół cytryny. 657 00:41:51,079 --> 00:41:52,840 Nie wiem, o czym mówisz. 658 00:41:57,239 --> 00:41:58,320 Co ty wyprawiasz? 659 00:41:59,400 --> 00:42:01,079 Czuję cytrynę! 660 00:42:01,159 --> 00:42:02,400 Zejdź ze mnie! 661 00:42:02,480 --> 00:42:05,760 Przyznaj, że tam jest, albo ją wydłubię! 662 00:42:07,760 --> 00:42:10,000 Tak, dobrze. 663 00:42:11,800 --> 00:42:14,960 Jestem zbyt zajęta na drugie dziecko. 664 00:42:15,039 --> 00:42:17,159 Wreszcie prawda. 665 00:42:17,239 --> 00:42:18,880 Proszę o więcej. 666 00:42:22,559 --> 00:42:23,800 Puszczaj! 667 00:42:26,559 --> 00:42:30,519 Namaszczenie Pawła to szaleństwo. Powinnaś to widzieć. 668 00:42:30,599 --> 00:42:32,519 On staje się opcją. 669 00:42:32,599 --> 00:42:35,079 - Mnie się pozbędą, wybiorą jego. - Tak. 670 00:42:36,039 --> 00:42:38,960 - Czyli to wiesz? - Oczywiście. 671 00:42:39,039 --> 00:42:40,760 Mimo to mnie namawiasz? 672 00:42:40,840 --> 00:42:43,719 Zawsze byłaś i będziesz zagrożona. 673 00:42:43,800 --> 00:42:46,719 Nawet teraz ktoś gdzieś knuje, by cię zabić. 674 00:42:46,800 --> 00:42:49,440 - Może nawet tutaj. - Zabawne. 675 00:42:50,880 --> 00:42:52,639 Tak? 676 00:42:52,719 --> 00:42:55,440 To cię osłabia, ale i wzmacnia. 677 00:42:55,519 --> 00:42:58,519 I chroni ród 678 00:42:58,599 --> 00:43:00,880 twojego ukochanego Piotra Wielkiego. 679 00:43:00,960 --> 00:43:02,079 I ciebie. 680 00:43:03,280 --> 00:43:06,559 Ale ty głównie myślisz o nim. 681 00:43:06,639 --> 00:43:08,320 Wszyscy skorzystają. 682 00:43:19,840 --> 00:43:22,480 Zawsze myślę, że mnie wspierasz, 683 00:43:22,559 --> 00:43:25,199 ale wszystko robisz dla niego. 684 00:43:26,360 --> 00:43:29,239 Dowiodłam, jak bardzo cię kocham. 685 00:43:29,320 --> 00:43:33,119 Desperacko proszę, byś coś dla mnie zrobiła. 686 00:43:35,280 --> 00:43:37,840 Mój instynkt mówi: "Nie". 687 00:43:38,960 --> 00:43:42,599 Krzyczy. Nie. 688 00:43:47,039 --> 00:43:49,000 Jak sobie życzysz. 689 00:43:56,480 --> 00:43:59,480 - Lufa na pewno jest prosta? - Na pewno. 690 00:43:59,559 --> 00:44:03,800 - Paweł powiedział: "truchło". - Nie, "łóżko". 691 00:44:03,880 --> 00:44:08,159 - Weźmy starego, powolnego jelenia. - One takie są. Szukać trzynogiego? 692 00:44:08,239 --> 00:44:09,559 Wal się, gruby. 693 00:44:09,639 --> 00:44:12,519 - Zastrzel mnie, będzie ci łatwiej. - Po prostu... 694 00:44:12,599 --> 00:44:14,599 powtórzmy to. 695 00:44:26,760 --> 00:44:28,880 Hura! 696 00:44:28,960 --> 00:44:30,440 Pawełek! 697 00:44:32,679 --> 00:44:35,920 Pomazaniec boży, 698 00:44:36,000 --> 00:44:38,800 ukochany syn tatusia. 699 00:44:49,920 --> 00:44:51,679 Widziałaś to? 700 00:44:53,400 --> 00:44:55,199 Widziałam ciebie. 701 00:44:55,880 --> 00:44:59,360 Przemyślałam sprawę. Zgadzam się na jelenia. 702 00:44:59,440 --> 00:45:01,440 - Hura! - Ale na namaszczenie - nie. 703 00:45:04,159 --> 00:45:07,920 Nie mam prawa przekreślać spuścizny ojca. Jak mu to wyjaśnię? 704 00:45:08,000 --> 00:45:10,360 - On umarł. - Nieprawda. 705 00:45:10,440 --> 00:45:13,079 - My jesteśmy przyszłością. - Raczej ty. 706 00:45:13,159 --> 00:45:16,639 Mam zepchnąć swoją rodzinę do rowu i zrobić ci przejście? 707 00:45:16,719 --> 00:45:19,280 Mój ojciec zbudował naszą komnatę, pałac, 708 00:45:19,360 --> 00:45:21,800 to miasto, bo miał żelazną wolę. 709 00:45:21,880 --> 00:45:25,519 Marzył o tysiącletnich rządach. Dzięki niemu jesteś carycą. 710 00:45:25,599 --> 00:45:29,360 Wzięłam sobie tę władzę, bo to moje przeznaczenie! 711 00:45:29,440 --> 00:45:32,280 - Bo ci ją dałem. - Wracamy do tego? - Tak. 712 00:45:32,360 --> 00:45:34,199 A co z Pawłem? 713 00:45:34,280 --> 00:45:37,480 - Będzie miał nas. - Jak mu wyjaśnimy, że jest nikim? 714 00:45:38,360 --> 00:45:40,679 Nie sądzisz, że jesteśmy wyjątkowi? 715 00:45:40,760 --> 00:45:43,719 - Sądzę. - I że nasze dziecko będzie podobne? 716 00:45:44,960 --> 00:45:48,559 Zbyt wiele wymagasz ode mnie i Pawła. 717 00:45:48,639 --> 00:45:51,199 Proszę, byś wybrał nas. 718 00:46:13,280 --> 00:46:15,639 - Co, kurwa? - Ty ją tu ściągnąłeś 719 00:46:15,719 --> 00:46:17,800 i wybrałeś na żonę. To twoja wina! 720 00:46:18,639 --> 00:46:20,199 Nie zapanowałeś nad nią. 721 00:46:20,280 --> 00:46:24,320 Bo ją kocham! Sprowadziłeś niewłaściwą osobę. Błąd w działaniu! 722 00:46:24,400 --> 00:46:27,360 Nie zawiniłem. Piotr Wielki rządził swoimi kobietami. 723 00:46:27,440 --> 00:46:29,800 Myślałem, że będziesz kimś więcej niż jego cieniem. 724 00:46:29,880 --> 00:46:32,960 - Błąd w osądzie. - To było okrutne. 725 00:46:38,760 --> 00:46:41,440 Jesteście obaj, świetnie. 726 00:46:41,519 --> 00:46:42,800 Arcy, wstawaj. 727 00:46:42,880 --> 00:46:46,840 Nie zgodziła się. Zawiodłem. Co powie tata? 728 00:46:47,519 --> 00:46:50,480 - Chętnie zgadnę. - Cicho! Mam plan: 729 00:46:50,559 --> 00:46:53,760 środek nasenny. Zwilż jej usta, gdy będzie spała. 730 00:46:53,840 --> 00:46:56,480 Zaśnie jeszcze mocniej. 731 00:46:56,559 --> 00:46:59,719 O północy Paweł skończy rok. Przynieś go do kaplicy 732 00:46:59,800 --> 00:47:03,400 i zostanie namaszczony. Ona nie musi na razie o tym wiedzieć. 733 00:47:03,480 --> 00:47:06,719 Dobre. Boska interwencja. 734 00:47:06,800 --> 00:47:08,599 A, jebać. Daj. 735 00:47:08,679 --> 00:47:11,559 Musisz dochować tajemnicy. 736 00:47:11,639 --> 00:47:13,159 Tak, tak. 737 00:47:13,239 --> 00:47:15,639 Niezłe zapewnienie: "Tak, tak". 738 00:47:15,719 --> 00:47:19,679 - Znowu ci przyłożę. - A Bóg znowu to odnotuje. 739 00:47:20,760 --> 00:47:22,719 Wierzę w ciebie. 740 00:47:22,800 --> 00:47:25,599 Za cara Pawła. Hura. 741 00:47:25,679 --> 00:47:27,119 Hura! 742 00:47:30,199 --> 00:47:32,559 - Pycha. - Jej łożysko jest boskie. 743 00:47:32,639 --> 00:47:34,199 Smakuje tak jak mojej mamy. 744 00:48:04,559 --> 00:48:08,599 To ekscytująca chwila. Twój pierwszy krok do władzy. 745 00:48:13,760 --> 00:48:18,079 A jeśli władza nie jest dla ciebie? Nie była dla mnie. 746 00:48:18,159 --> 00:48:20,840 Może niepotrzebnie cię obciążam? 747 00:48:20,920 --> 00:48:25,079 To męczące, dźwigać brzemię Piotra Wielkiego. 748 00:48:25,159 --> 00:48:28,840 Może dobry ojciec powinien cię ochronić. 749 00:48:30,679 --> 00:48:32,880 Skiń głową na tak. 750 00:48:35,719 --> 00:48:39,440 Nie zauważyłem. Masz rację. Sam zdecyduję. 751 00:48:48,679 --> 00:48:50,960 Spóźnia się. 752 00:48:52,159 --> 00:48:54,159 Tak. 753 00:49:03,079 --> 00:49:04,480 Patrz, patrz. 754 00:49:04,559 --> 00:49:06,599 - Szlachcicu! - Panie... 755 00:49:06,679 --> 00:49:09,079 Chodź no tu i pochyl się. 756 00:49:20,039 --> 00:49:22,199 Dziękuję, możesz odejść. 757 00:49:24,800 --> 00:49:28,760 - Naprawdę wziął cię za niego. - Jestem dobry w swojej robocie. 758 00:49:32,320 --> 00:49:35,320 Piękne te freski. 759 00:49:35,400 --> 00:49:38,559 Starasz się nie myśleć o słabości swego bratanka? 760 00:49:40,400 --> 00:49:42,719 Tak właśnie. 761 00:49:43,480 --> 00:49:45,920 Tylko Bóg panuje nad przeznaczeniem. 762 00:49:46,000 --> 00:49:48,480 Szepnij mu słówko, dobrze? 763 00:49:58,800 --> 00:50:03,079 Dziwne to jak cholera. Najpierw mówią, że to wybraniec boży, 764 00:50:03,159 --> 00:50:06,039 a teraz przywiązują go do zwierzęcia i strzelają. 765 00:50:06,119 --> 00:50:07,719 Taka jest Rosja. 766 00:50:07,800 --> 00:50:10,119 Niedługo wrócimy do domu. Czuję to. 767 00:50:11,119 --> 00:50:13,920 Przykro mi. Wiem, ile to dla ciebie znaczyło. 768 00:50:14,000 --> 00:50:17,079 Miłość znosi cierpienie. Dam radę. 769 00:50:17,719 --> 00:50:20,000 Rano wyjęłam cytrynę. 770 00:50:20,079 --> 00:50:22,320 Nie mogę się doczekać twojej córki. 771 00:50:22,400 --> 00:50:26,639 A może całego buszla dzieci, spośród których wybierzemy władcę. 772 00:50:40,280 --> 00:50:42,719 - Grigor. Powinnam się denerwować? - Skądże. 773 00:50:43,679 --> 00:50:44,719 Kurwa. 774 00:50:45,679 --> 00:50:48,159 Nowa strzelba. W porządku. 775 00:50:58,039 --> 00:50:59,840 Puścić jelenia! 776 00:51:21,400 --> 00:51:23,079 Pugaczow. 777 00:51:23,159 --> 00:51:25,280 Bóg cię wzywa. 778 00:51:26,320 --> 00:51:30,400 - Ty wyruchasz mnie czy ja ciebie? - Inaczej: obaj wyruchamy carycę. 779 00:51:31,119 --> 00:51:33,039 Świetnie. 780 00:52:13,000 --> 00:52:16,760 Wersja polska na zlecenie HBO HIVENTY POLAND 781 00:52:16,840 --> 00:52:18,000 Tekst: Karolina Bober