1 00:00:01,240 --> 00:00:02,759 Cesarzowa Katarzyna Wielka. 2 00:00:03,359 --> 00:00:04,480 Hura! 3 00:00:06,160 --> 00:00:07,400 POPRZEDNIO... 4 00:00:07,480 --> 00:00:10,279 Zostanę ojcem. Nigdy nie byłem tak podekscytowany. 5 00:00:10,359 --> 00:00:12,919 - Nie chcę być carem. - Nie? 6 00:00:13,000 --> 00:00:16,079 Koronuję cię na carycę Rosji. 7 00:00:16,160 --> 00:00:17,719 Ma plan. 8 00:00:17,800 --> 00:00:20,079 Zawali sprawę i przyjdzie - pokorna, 9 00:00:20,160 --> 00:00:23,160 - spragniona mej miłości i chuja. - Cudowny plan. 10 00:00:23,239 --> 00:00:26,239 Sobowtóry. Nie wyglądacie dość dobrze. Może ty. 11 00:00:26,719 --> 00:00:27,960 Strażnicy się nabrali? 12 00:00:28,039 --> 00:00:29,879 Wysoki zrobił mi ręką, więc tak. 13 00:00:29,960 --> 00:00:31,559 Stwórzmy Rosję na nowo. 14 00:00:31,640 --> 00:00:32,439 Tak! 15 00:00:32,520 --> 00:00:34,560 Muszę odegrać rolę w twoich rządach. 16 00:00:34,640 --> 00:00:36,280 Orlo planuje 60 dźgnięć 17 00:00:36,359 --> 00:00:39,520 oraz sól, miód i mrówki. 18 00:00:39,600 --> 00:00:41,159 Część byłaby przyjemna. 19 00:00:43,039 --> 00:00:45,000 To chłopiec! Z chujkiem! 20 00:00:45,079 --> 00:00:46,039 Ludzkim? 21 00:00:46,799 --> 00:00:48,399 Nie pieprzyłam się z koniem. 22 00:00:48,960 --> 00:00:51,000 Dla Pawła. Z prawdziwych niedźwiedzi. 23 00:00:51,079 --> 00:00:52,240 Uprzedziłeś ich? 24 00:00:52,320 --> 00:00:55,719 Gdy podpalano moje biurko i skandowano: "Śmierć Hugonowi", 25 00:00:55,799 --> 00:00:57,000 napisałem list. 26 00:00:57,079 --> 00:00:58,000 Zostańcie. 27 00:00:58,079 --> 00:01:00,479 Rządzenie krajem nigdy się nie kończy. 28 00:01:00,560 --> 00:01:01,880 Do pewnego dnia. 29 00:01:01,960 --> 00:01:03,479 Dlaczego wróciłaś? 30 00:01:03,560 --> 00:01:04,719 Spotykam się z kimś. 31 00:01:04,799 --> 00:01:06,799 - Kto to? - Marial. 32 00:01:06,879 --> 00:01:08,159 To twój kuzyn? 33 00:01:08,239 --> 00:01:09,200 I narzeczony. 34 00:01:10,120 --> 00:01:12,040 - Co? - Nie muszę mu obciągać, 35 00:01:12,120 --> 00:01:14,480 I zdziry z dworu się ode mnie odpierdolą. 36 00:01:14,560 --> 00:01:15,959 Naprawdę są razem. 37 00:01:16,040 --> 00:01:18,359 Piotr to moja wielka miłość. 38 00:01:21,200 --> 00:01:23,640 Może usiąść na twojej twarzy, ale nie na tronie. 39 00:01:24,640 --> 00:01:27,560 Osmanowie wkroczyli na tereny przygraniczne. 40 00:01:28,079 --> 00:01:30,640 - Sułtanie. - Nic dziwnego, że Piotr myśli chujem. 41 00:01:34,879 --> 00:01:36,280 Jest tu matka Katarzyny. 42 00:01:36,840 --> 00:01:38,280 Jesteś podniecający. 43 00:01:39,680 --> 00:01:42,760 Kobiety nie zostają z mężczyznami, którzy rżną ich matki. 44 00:01:42,840 --> 00:01:44,319 Postaram się tego nie robić. 45 00:01:49,640 --> 00:01:51,000 Zmiażdżyłem serce żony. 46 00:01:51,079 --> 00:01:53,920 Jest jak mysz w gardle bobra. 47 00:01:54,000 --> 00:01:55,359 Zabił moją matkę. 48 00:01:55,439 --> 00:01:57,400 Zabiło ją zaufanie do parapetów. 49 00:02:03,560 --> 00:02:05,120 Dobry wieczór państwu. 50 00:02:05,200 --> 00:02:07,239 - Co ty odpierdalasz? - Aresztować ich. 51 00:02:07,319 --> 00:02:08,639 - Nie mnie! - Zostawcie ją. 52 00:02:11,199 --> 00:02:12,520 Pugaczow. 53 00:02:15,000 --> 00:02:16,199 Kurwa. 54 00:02:18,520 --> 00:02:20,039 Boli jak cholera. 55 00:02:32,479 --> 00:02:34,560 Mieliśmy trudności. 56 00:02:34,639 --> 00:02:37,000 W małżeństwie zdarzają się wyzwania. 57 00:02:37,080 --> 00:02:38,639 Doszło do rozlewu krwi. 58 00:02:38,719 --> 00:02:41,080 Usiłowała mnie zabić. Wieloma dźgnięciami. 59 00:02:41,159 --> 00:02:43,319 Rżnął moją matkę. Wieloma pchnięciami. 60 00:02:44,680 --> 00:02:46,599 Próbujemy iść dalej. 61 00:02:46,680 --> 00:02:49,639 - Zamknąć księgę przeszłości. - Zacząć nowy dzień. 62 00:02:49,719 --> 00:02:52,000 24 GODZINY TEMU 63 00:03:32,960 --> 00:03:33,919 Dzień dobry. 64 00:03:34,919 --> 00:03:35,919 Dzień dobry. 65 00:03:46,840 --> 00:03:50,000 Dlatego doskonale do siebie pasujemy. 66 00:03:51,639 --> 00:03:53,599 Dziś nie czuję się doskonała. 67 00:03:54,520 --> 00:03:56,120 Wracaj do łóżka. 68 00:03:57,479 --> 00:03:59,080 Kąpiel dobrze mi zrobi. 69 00:04:08,879 --> 00:04:10,879 - Nie byłam sobą. - Nie. 70 00:04:10,960 --> 00:04:12,759 A może byłaś jak nigdy. 71 00:04:12,840 --> 00:04:14,360 To był zły dzień. 72 00:04:26,079 --> 00:04:27,079 Jestem głodna. 73 00:04:27,839 --> 00:04:30,519 To od zabijania. Raz po zabiciu trzech ludzi 74 00:04:30,600 --> 00:04:34,600 zjadłem renifera nadziewanego gęsią nadziewaną granatami. Obłęd! 75 00:04:34,680 --> 00:04:36,560 Wolę o tym nie mówić. 76 00:04:36,639 --> 00:04:39,879 Gratuluję akcji z sułtanem. Na samą myśl mi staje. 77 00:04:39,959 --> 00:04:41,519 On by mnie zabił. 78 00:04:41,600 --> 00:04:43,680 Ale tego nie zrobił. Hura! 79 00:04:43,759 --> 00:04:47,319 Miałam zły dzień. Oczywiście z twojej winy. 80 00:04:47,399 --> 00:04:49,040 Bo posuwałem twoją matkę. 81 00:04:50,800 --> 00:04:53,839 Możemy nie mówić tego głośno? Nigdy! 82 00:04:53,920 --> 00:04:55,800 Dobra zasada na przyszłość. 83 00:04:55,879 --> 00:04:57,839 Przyszłość... Co to będzie? 84 00:04:57,920 --> 00:04:59,360 Po wczorajszym jestem... 85 00:05:00,000 --> 00:05:01,439 zdezorientowana. 86 00:05:01,519 --> 00:05:05,279 Podsumujmy: nie chcemy się pozabijać, 87 00:05:05,360 --> 00:05:08,040 więc przed nami wariant "długo i szczęśliwie" 88 00:05:08,120 --> 00:05:09,759 z seksem i tańcem śliwek. 89 00:05:09,839 --> 00:05:12,040 Co to, kurna, jest? 90 00:05:12,120 --> 00:05:14,120 Miło, że wpadłaś w pułapkę i pytasz. 91 00:05:14,199 --> 00:05:17,360 To rytualny taniec wiosenny z orgią o świcie 92 00:05:17,439 --> 00:05:19,600 pod śliwami, z których spadają owoce. 93 00:05:20,360 --> 00:05:21,720 Jasne. 94 00:05:23,120 --> 00:05:27,399 Mam na głowie kraj, nie taniec ze śliwkami. 95 00:05:27,480 --> 00:05:31,160 Umocniłaś się jako władczyni. Trzęsą się przed tobą. 96 00:05:31,240 --> 00:05:32,800 Nie chcę tego. 97 00:05:32,879 --> 00:05:35,920 Wybornie władasz ostrym nożem i ostrym słowem. 98 00:05:36,600 --> 00:05:39,759 Wniosłaś też element lekkiego niezrównoważenia, 99 00:05:39,839 --> 00:05:42,720 naprawdę... podniecający. 100 00:06:32,839 --> 00:06:35,920 Nie pójdziemy dalej, póki przeszłość nie umrze. 101 00:06:36,519 --> 00:06:38,120 Więc umarła. 102 00:06:40,360 --> 00:06:41,439 Wybacz. 103 00:06:41,519 --> 00:06:43,279 Czasem wypływa utajony gniew. 104 00:06:44,360 --> 00:06:46,279 Rozumiem. 105 00:06:46,360 --> 00:06:47,839 Muszę iść... 106 00:06:48,759 --> 00:06:51,040 - i coś zrobić. - Oczywiście. 107 00:07:01,879 --> 00:07:04,639 Żądam uwolnienia mojej żony. 108 00:07:04,720 --> 00:07:06,120 O kurde. 109 00:07:07,959 --> 00:07:09,319 Zapomniałam. 110 00:07:11,680 --> 00:07:16,040 WIELKA HISTORIA MIEJSCAMI PRAWDZIWA 111 00:07:16,120 --> 00:07:17,959 KULA CZY NIEDŹWIEDŹ 112 00:07:24,319 --> 00:07:25,519 Ja pierdzielę. 113 00:07:26,920 --> 00:07:28,680 - Kurwa. - Ciągle to mówisz. 114 00:07:28,759 --> 00:07:30,639 To streszcza moje uczucia. 115 00:07:33,360 --> 00:07:36,319 Co wybierzesz, kulę czy... 116 00:07:36,399 --> 00:07:37,519 niedźwiedzia? 117 00:07:38,720 --> 00:07:40,040 Z nim jest szansa. 118 00:07:40,120 --> 00:07:42,800 Na śmierć w męczarniach, gdy pożre twoje płuca. 119 00:07:43,519 --> 00:07:47,120 - Na pewno ktoś pokonał niedźwiedzia. - Nie przypominam sobie. 120 00:07:47,199 --> 00:07:48,680 - Kurwa. - Marial. 121 00:07:51,800 --> 00:07:53,199 Niedźwiedzie są głodne. 122 00:07:53,279 --> 00:07:55,759 I o to chodzi. Mają być żarłoczne. 123 00:07:56,319 --> 00:07:57,560 Co za dzień! 124 00:07:58,079 --> 00:07:59,680 Zaczekaj chwilę. 125 00:07:59,759 --> 00:08:01,680 Żebyście nie zapomnieli: 126 00:08:01,759 --> 00:08:03,720 Piotr nie żyje! 127 00:08:03,800 --> 00:08:04,920 Hura! 128 00:08:05,000 --> 00:08:06,680 Przestań to powtarzać. 129 00:08:07,319 --> 00:08:08,800 Już długo po brzasku. 130 00:08:08,879 --> 00:08:11,079 Pewnie zaspała. 131 00:08:11,160 --> 00:08:13,639 Wielki dzień, zabicie Piotra... 132 00:08:14,800 --> 00:08:17,560 - Załatwmy sprawę i już. - Kazała czekać. 133 00:08:18,839 --> 00:08:20,560 Chodźmy po nią. 134 00:08:21,160 --> 00:08:23,959 Nie cierpię patrzeć na ludzi, których mam zabić, 135 00:08:24,040 --> 00:08:26,079 a znam ich od urodzenia. 136 00:08:26,160 --> 00:08:27,959 Dziwny dzień. 137 00:08:28,040 --> 00:08:29,959 Wspaniały, Wielementow. 138 00:08:31,000 --> 00:08:32,639 Zaczyna się przyszłość. 139 00:08:49,279 --> 00:08:51,240 Było na co popatrzeć. 140 00:08:51,320 --> 00:08:54,080 Noc wymknęła się spod kontroli. 141 00:08:55,600 --> 00:08:58,679 Nie mogłam się pogodzić z tym, co miało się stać. 142 00:08:58,759 --> 00:09:01,759 Głupio mi, że podglądałem. 143 00:09:01,840 --> 00:09:04,759 Widziałam, jak gryzłeś swoje szaty, chcąc się przyłączyć. 144 00:09:05,519 --> 00:09:07,600 Grzeszny jestem. 145 00:09:07,679 --> 00:09:10,639 Wybacz sobie natychmiast. Jak ja. 146 00:09:10,720 --> 00:09:14,279 Oby tak samo to widziała pani Duszenowa po tym, co jej zrobiłam. 147 00:09:15,200 --> 00:09:18,200 Od lat nie byłam taka wynaturzona. 148 00:09:18,279 --> 00:09:20,279 To było podniecające. 149 00:09:20,360 --> 00:09:23,200 Głęboko karygodne. Ale podniecające. 150 00:09:24,200 --> 00:09:25,440 Eskapistyczne. 151 00:09:25,519 --> 00:09:28,080 Niechętnie witam ten dzień. 152 00:09:29,320 --> 00:09:32,159 Nie zaprosiliście mnie na orgię? Chamy! 153 00:09:32,799 --> 00:09:34,679 Kochanie, ty żyjesz! 154 00:09:35,360 --> 00:09:39,279 Tak, chociaż dźgnęła mnie pięć razy. 155 00:09:39,360 --> 00:09:40,759 Dobrze wyglądasz. 156 00:09:40,840 --> 00:09:42,080 Nie rozumiem. 157 00:09:42,159 --> 00:09:44,960 Ubrałem Pugaczowa w mój płaszcz. Instynktownie. 158 00:09:45,039 --> 00:09:46,879 Choć myślałem: "Nie...". 159 00:09:46,960 --> 00:09:49,840 Na weselu widzieliście, jak ona mnie kocha. 160 00:09:49,919 --> 00:09:52,120 Uwielbiamy się nawzajem, 161 00:09:52,200 --> 00:09:56,080 ale na wszelki wypadek zagrałem Pugaczowem. A ona... 162 00:09:56,159 --> 00:09:58,120 rzuciła się na mnie jak dzika. 163 00:09:58,200 --> 00:10:00,679 Na samą myśl mi staje. Ale zaczęła mnie dźgać. 164 00:10:02,159 --> 00:10:04,039 Próbuję zapomnieć, 165 00:10:04,120 --> 00:10:06,519 ale gdyby nie mój spryt, już bym nie żył. 166 00:10:06,600 --> 00:10:09,159 - Zjem brzoskwinię. - Tej lepiej nie. 167 00:10:09,240 --> 00:10:10,799 Boję się usłyszeć, co dalej. 168 00:10:11,720 --> 00:10:13,039 Katarzyna nie żyje. 169 00:10:13,120 --> 00:10:17,519 Nie. Była zagubiona i załamana. Gapiła się na mnie, a ja na nią. 170 00:10:18,200 --> 00:10:20,080 Rzuciliśmy się na siebie. 171 00:10:20,879 --> 00:10:24,440 Kurde, ten związek czasami jest dla mnie zbyt skomplikowany. 172 00:10:24,519 --> 00:10:27,480 Oboje żyjecie? Bajecznie! 173 00:10:27,559 --> 00:10:30,120 Wasza miłość jest silna! Och, szczęśliwy dzień! 174 00:10:30,200 --> 00:10:33,480 Tak jakby. Nie mogę tego wszystkiego rozkminić. 175 00:10:33,960 --> 00:10:35,039 Bo tak: 176 00:10:35,120 --> 00:10:37,960 podczas śniadania wpatrywałem się w sztućce, 177 00:10:38,039 --> 00:10:41,759 a ona pałaszowała krem z borsuka i gęsie szyjki. Nie mogę tak żyć. 178 00:10:41,840 --> 00:10:43,799 Nadal zamierza zabić więźniów? 179 00:10:44,440 --> 00:10:45,799 Jakich więźniów? 180 00:10:52,960 --> 00:10:55,519 Halo! Co za dzień! 181 00:10:57,240 --> 00:10:59,159 On zginął, bierzmy się do roboty. 182 00:10:59,799 --> 00:11:03,320 Zawsze uważałem, że dopóki on żyje, 183 00:11:03,399 --> 00:11:05,639 - nie możesz rządzić. - Mnie jest smutno. 184 00:11:05,720 --> 00:11:07,720 Znałem go od pędraka... 185 00:11:07,799 --> 00:11:09,559 Nie płacz po nim, bo zastrzelę. 186 00:11:09,639 --> 00:11:11,399 Czekaliśmy na ciebie z więźniami. 187 00:11:12,200 --> 00:11:13,799 No tak. 188 00:11:13,879 --> 00:11:16,039 Czasami... 189 00:11:17,240 --> 00:11:19,720 Dni są... 190 00:11:21,000 --> 00:11:25,039 Napisałem oświadczenie do prasy. O jego śmierci. 191 00:11:25,120 --> 00:11:27,080 Na słówko. Wy dwaj - wypad! 192 00:11:27,159 --> 00:11:28,720 Nie! 193 00:11:31,120 --> 00:11:33,000 O, w mordę! 194 00:11:33,080 --> 00:11:34,120 Dzień dobry. 195 00:11:34,840 --> 00:11:36,399 Mogę to wyjaśnić. 196 00:11:36,480 --> 00:11:39,039 Orlo, ulżyło ci, że żyję? Mnie też. 197 00:11:39,120 --> 00:11:40,559 Chyba wszystkim. 198 00:11:40,639 --> 00:11:42,960 Nastał dzień przebaczenia. 199 00:11:43,039 --> 00:11:45,879 Aresztowałaś moich przyjaciół. Wypuść ich. 200 00:11:45,960 --> 00:11:48,360 - Nie rozkazuj mi. - Muszę usiąść. 201 00:11:48,440 --> 00:11:51,639 Dwór się cieszy na "kulę lub niedźwiedzia". 202 00:11:52,200 --> 00:11:54,039 Co to takiego? 203 00:11:54,120 --> 00:11:58,000 Wybierają: rozstrzelanie lub rozszarpanie przez niedźwiedzia. 204 00:11:58,080 --> 00:12:00,360 Kto przeżyje, jest wolny. Mój pomysł! 205 00:12:00,440 --> 00:12:04,639 - Nie wydałam takiego rozkazu. - Pomyślałem, że dworzanie się ucieszą. 206 00:12:04,720 --> 00:12:06,320 Wczoraj zabijaliśmy ludzi. 207 00:12:06,399 --> 00:12:09,919 Szliśmy przez pałac, niszcząc każdego przeciwnika. 208 00:12:10,000 --> 00:12:11,919 Krzyczysz na nią? 209 00:12:12,000 --> 00:12:15,000 Puszczając ich, wyjdziesz na mięczaka. Ludzie się cieszą. 210 00:12:15,080 --> 00:12:18,279 Spoko, załatwię to. Nie pozabija moich przyjaciół. 211 00:12:18,879 --> 00:12:22,440 Są lojalni wobec mnie, więc będą lojalni wobec niej. Jak ja. 212 00:12:28,840 --> 00:12:30,240 Przepraszam. 213 00:12:30,320 --> 00:12:32,720 Zabiłam go, tylko że to nie był on. 214 00:12:33,480 --> 00:12:35,240 A potem moje serce... 215 00:12:36,399 --> 00:12:38,080 trudno to wyjaśnić. 216 00:12:38,159 --> 00:12:39,759 Zaczęliśmy coś. 217 00:12:40,440 --> 00:12:42,440 Przypieczętowaliśmy to własną krwią 218 00:12:42,519 --> 00:12:45,399 i gówno osiągnęliśmy! 219 00:12:46,120 --> 00:12:48,120 Nawet nie wyszedł zamach stanu. 220 00:12:48,200 --> 00:12:51,960 Nic ci się nie udało. Porażka! 221 00:12:52,039 --> 00:12:54,840 Byłem głupi, że wiązałem z tobą nadzieje. 222 00:13:04,320 --> 00:13:06,039 - Car? - Nie zabiła mnie. 223 00:13:06,120 --> 00:13:09,200 Nasza miłość jest kapryśna, ale silna. 224 00:13:09,279 --> 00:13:11,320 Nie róbcie mi tu zawiedzionych min! 225 00:13:11,399 --> 00:13:13,200 Hura, carze Piotrze! 226 00:13:17,080 --> 00:13:19,000 - Zwróć nabity. - Dobra. 227 00:13:20,639 --> 00:13:24,320 Wszystkim ulżyło. Wspaniały język, jak u jaszczurki. 228 00:13:26,360 --> 00:13:27,960 Pierdzielony kac. 229 00:13:28,679 --> 00:13:31,039 Ona nigdy nam nie da tego, czego chcemy. 230 00:13:31,120 --> 00:13:33,840 Wiem. Przy nim była nadzieja. 231 00:13:34,679 --> 00:13:37,399 Hugo, Agnieszka! Potem skoczymy zapolować. 232 00:13:38,759 --> 00:13:39,759 Chętnie! 233 00:13:48,159 --> 00:13:50,120 - On żyje. - My też. 234 00:13:51,279 --> 00:13:52,879 Zerżnę cię przy ścianie. 235 00:13:52,960 --> 00:13:54,320 Po co komu ściana? 236 00:13:54,399 --> 00:13:55,679 Podniosę cię. 237 00:14:10,279 --> 00:14:11,759 Wiem, wiem. 238 00:14:11,840 --> 00:14:15,159 Myśleliście, że nie żyję, a teraz rozpiera was radość. 239 00:14:15,240 --> 00:14:18,480 Między carycą i mną panuje pokój. I miłość. 240 00:14:19,639 --> 00:14:21,440 Ty żyjesz! 241 00:14:22,519 --> 00:14:25,039 Ożeż. Nie zabiła cię? 242 00:14:25,120 --> 00:14:26,240 Żyję. 243 00:14:26,320 --> 00:14:29,720 Nie zamordowała cię, choć zerżnąłeś i zabiłeś jej matkę? 244 00:14:29,799 --> 00:14:32,159 Rżnąłem ja, zabiła grawitacja. 245 00:14:32,240 --> 00:14:36,039 Nie mówmy o tym. Ona mnie kocha. Ale poniekąd zabiła. 246 00:14:36,120 --> 00:14:39,399 Zagrałem kartą Pugaczowa. Wziął za mnie pięć ciosów nożem. 247 00:14:39,480 --> 00:14:42,080 - Próbowała cię zabić? - Nie rozpamiętujemy. 248 00:14:42,159 --> 00:14:43,399 Macie kłopot. 249 00:14:43,480 --> 00:14:45,000 Pięć? 250 00:14:45,080 --> 00:14:47,600 Żałowała. Widziałem ten żal. 251 00:14:47,679 --> 00:14:50,679 Przechytrzyłeś ją i nie miała siły dalej walczyć. 252 00:14:50,759 --> 00:14:51,919 Pięć ciosów to dużo. 253 00:14:52,000 --> 00:14:53,799 Już trzy bardzo męczą. 254 00:14:53,879 --> 00:14:55,480 Fakt. Ale ona... 255 00:14:56,200 --> 00:14:58,600 nie chce mojej śmierci. Zerżnąłem jej matkę. 256 00:14:58,679 --> 00:15:02,360 Gdyby nie próbowała mnie zabić, nie mógłbym jej szanować ani kochać. 257 00:15:02,440 --> 00:15:04,159 Zamknijcie się, kurwa. 258 00:15:04,240 --> 00:15:06,480 - Pomogę wam. - Jesteśmy wolni? 259 00:15:06,559 --> 00:15:09,480 Zapamiętam, dziwki, że przyszłyście popatrzeć. 260 00:15:09,559 --> 00:15:12,320 - Jeszcze nie możecie stąd odejść. - Co? 261 00:15:12,399 --> 00:15:16,679 Ma obiekcje co do waszej lojalności. Dwór musi zobaczyć karę za zdradę. 262 00:15:16,759 --> 00:15:18,639 Byliśmy wierni tobie. 263 00:15:18,720 --> 00:15:20,679 Chcemy śmierci tej cipy! 264 00:15:20,759 --> 00:15:23,559 Już nie, bo jesteście razem. 265 00:15:23,639 --> 00:15:25,919 Czy mamy tylko udawać, że nie chcemy? 266 00:15:26,000 --> 00:15:29,320 Muszę z nią pomówić. Może nie wie, że tu jestem. 267 00:15:29,399 --> 00:15:31,600 Ten kutas Orlo aresztował mnie sam. 268 00:15:31,679 --> 00:15:32,679 Ona wie. 269 00:15:33,639 --> 00:15:35,279 No tak. 270 00:15:35,360 --> 00:15:39,240 Musicie okazać nam lojalność. 271 00:15:39,320 --> 00:15:40,399 Absolutnie. 272 00:15:40,480 --> 00:15:42,720 Wybierzcie niedźwiedzia. 273 00:15:44,559 --> 00:15:46,559 - Rozszarpie nas! - Jest sposób: 274 00:15:46,639 --> 00:15:49,399 trzeba mu szybko coś dać, żeby zwrócić jego uwagę. 275 00:15:49,480 --> 00:15:51,519 Przedramię prosto w pysk. 276 00:15:51,600 --> 00:15:52,759 Kość pęknie, 277 00:15:53,440 --> 00:15:56,840 tryśnie krew tętnicza, niedźwiedź zajmie się mięsem, 278 00:15:56,919 --> 00:15:58,679 - ty odchodzisz. - Słaniam się. 279 00:15:58,759 --> 00:16:00,399 - Świetny plan. - Dzięki. 280 00:16:00,480 --> 00:16:02,919 - Sarkazm. To szaleństwo! - Nie. 281 00:16:03,000 --> 00:16:04,720 Lepiej nie mdleć, 282 00:16:04,799 --> 00:16:07,200 bo niedźwiedź będzie miał wypas: 283 00:16:07,279 --> 00:16:10,039 trzustka, wątroba, nerki... 284 00:16:10,120 --> 00:16:11,960 - Nie. - Jebany przygłup. 285 00:16:12,039 --> 00:16:14,720 - Daję wam wyjście. - Znajdź lepsze. 286 00:16:14,799 --> 00:16:17,519 Jeśli ona cię kocha, to nas uwolni. Zmuś ją. 287 00:16:17,600 --> 00:16:20,720 Jasne, że kocha. Niewdzięczne, tchórzliwe wały. 288 00:16:31,639 --> 00:16:34,600 - Pani Dymowa... - Petra. Zwinny unik. 289 00:16:35,440 --> 00:16:38,200 Wydajesz się nerwowa. Uznałam, że tak trzeba. 290 00:16:38,279 --> 00:16:39,519 Co słyszałaś? 291 00:16:39,600 --> 00:16:41,559 Żyją, ale ponoć o zmierzchu... 292 00:16:41,639 --> 00:16:45,080 W pałacu co dzień będzie szukanie zdrajców. 293 00:16:45,159 --> 00:16:48,720 - Nie wierzą, że nie zostałaś aresztowana. - Aha. 294 00:16:48,799 --> 00:16:52,000 Mówią, że ona szykuje ci wyjątkową śmierć. I że cię kocha. 295 00:16:52,080 --> 00:16:55,720 Możliwe, że Piotr żyje, ale wydano oświadczenie o jego śmierci. 296 00:16:55,799 --> 00:16:58,720 Karlow widział go poranionego, wychodzącego z pałacu. 297 00:16:58,799 --> 00:17:03,559 Ponadto mówią, że Orlo gwałci każdego, kto mu się nawinie. W usta. 298 00:17:04,279 --> 00:17:05,279 Ja pierdolę. 299 00:17:06,000 --> 00:17:07,519 Dużo nerwowego gadania. 300 00:17:09,279 --> 00:17:11,680 Nie mogę tu siedzieć i czekać na śmierć. 301 00:17:11,759 --> 00:17:15,839 Umilę ci czekanie seksem. Widziałam, jak się na mnie gapisz podczas kąpieli. 302 00:17:16,640 --> 00:17:19,279 Mylisz się, ale miło, że zaproponowałaś. 303 00:17:20,000 --> 00:17:21,319 Rzuć mi książkę Rousseau. 304 00:17:27,440 --> 00:17:29,240 Gdy myślałam, że on nie żyje, 305 00:17:30,599 --> 00:17:33,799 czułam się rozdarta. 306 00:17:35,440 --> 00:17:38,119 Serce i umysł się rozpadały. 307 00:17:38,200 --> 00:17:41,400 A potem go zobaczyłam. 308 00:17:41,480 --> 00:17:42,720 Stał tam. 309 00:17:45,039 --> 00:17:47,519 I wszystko wróciło na miejsce, 310 00:17:47,599 --> 00:17:49,480 zaczęła krążyć krew, 311 00:17:51,640 --> 00:17:52,640 poczułam się cała. 312 00:17:54,759 --> 00:17:58,319 Ale dziś się obudziłam i wszystko jest w chaosie, także ja. 313 00:17:58,880 --> 00:18:01,440 I dlaczego? Przez cholerną miłość! 314 00:18:03,599 --> 00:18:06,279 Kiedyś jeździłam konno naga, w deszczu, 315 00:18:06,359 --> 00:18:09,039 pod oknami Piotra Wielkiego, 316 00:18:09,119 --> 00:18:12,119 śpiewając rubaszne piosenki, w nadziei, że on wyjrzy. 317 00:18:12,200 --> 00:18:13,440 Wyjrzał? 318 00:18:13,519 --> 00:18:16,799 Tak, i jeździłam jeszcze trzy godziny, czekając, aż wyjdzie. 319 00:18:17,319 --> 00:18:18,640 I wyszedł? 320 00:18:18,720 --> 00:18:21,559 Nie tego dnia. Dostałam zapalenia płuc. 321 00:18:21,640 --> 00:18:24,079 Odwiedził mnie 322 00:18:24,160 --> 00:18:27,039 i robiłam mu dobrze ręką, gdy karmił mnie zupą. 323 00:18:27,599 --> 00:18:28,839 Taki czuły! 324 00:18:30,279 --> 00:18:32,000 Idziemy za porywami serca. 325 00:18:32,079 --> 00:18:34,480 To wybaczalne. Tylko temu jesteś winna. 326 00:18:35,079 --> 00:18:36,400 Tak. 327 00:18:39,759 --> 00:18:42,359 Nie wiem, co zrobić z więźniami. 328 00:18:42,440 --> 00:18:45,359 Zabić, torturować, uwolnić? 329 00:18:45,440 --> 00:18:47,759 Na pewno nie w tej kolejności. 330 00:18:48,359 --> 00:18:49,880 Bardzo śmieszne. 331 00:18:50,920 --> 00:18:54,480 Nie umiem zabijać z zimną krwią. 332 00:18:54,559 --> 00:18:58,880 To nie ja. Nie taki kraj pragnę stworzyć. 333 00:18:58,960 --> 00:19:01,920 Chcę napisać przemowę o przebaczeniu. 334 00:19:02,720 --> 00:19:05,839 O nowym początku dla nas wszystkich. I uwolnię ich. 335 00:19:07,480 --> 00:19:11,000 Widzę wasze miny. Jestem naiwna. 336 00:19:11,079 --> 00:19:14,400 Myślę, że ludzi można zmienić, przemówić im do rozumu; 337 00:19:14,480 --> 00:19:17,640 że parę słów otworzy ich serca i umysły 338 00:19:17,720 --> 00:19:21,640 i że zobaczą wspólne dobro i będą się dla niego poświęcać. 339 00:19:23,000 --> 00:19:24,119 Słodkie. 340 00:19:24,200 --> 00:19:26,079 Uroczy pomysł. 341 00:19:26,160 --> 00:19:28,000 Ale skazany na porażkę. 342 00:19:30,160 --> 00:19:33,079 Bo gdy nie mogę... Wczoraj nie mogłam. 343 00:19:33,160 --> 00:19:37,480 Dopadła mnie prawda o ludziach, więc chwyciłam nóż i uderzyłam. 344 00:19:38,759 --> 00:19:40,200 Jakie jest rozwiązanie? 345 00:19:42,799 --> 00:19:44,519 Wy możecie nim być. 346 00:19:46,480 --> 00:19:49,960 - My? - Co zrobić z więźniami? 347 00:19:52,400 --> 00:19:56,480 Widzicie? Nie macie stanowiska ideologicznego. 348 00:19:56,559 --> 00:19:59,720 Analizujecie sytuację, myślicie, co można zyskać 349 00:19:59,799 --> 00:20:02,119 i planujecie okoliczności. 350 00:20:02,200 --> 00:20:04,960 Żadnej moralności ani filozofii. Byle wygrać. 351 00:20:05,039 --> 00:20:06,880 Miło, że nas rozumiesz. 352 00:20:06,960 --> 00:20:08,359 O, tak. 353 00:20:08,440 --> 00:20:10,440 Jesteście okropni, 354 00:20:10,519 --> 00:20:13,319 ale może użyję waszych umiejętności, 355 00:20:13,400 --> 00:20:15,000 by zrealizować moje cele? 356 00:20:15,640 --> 00:20:17,359 Chcesz mnie wykorzystać? 357 00:20:17,440 --> 00:20:18,839 Tak. 358 00:20:18,920 --> 00:20:21,400 Ufasz, że pomogę ci osiągnąć cele? 359 00:20:21,480 --> 00:20:24,599 Jesteście nielojalni, chyba że wobec siebie. 360 00:20:25,759 --> 00:20:28,559 Ale do mnie odnosicie się ze szczerością. 361 00:20:28,640 --> 00:20:32,000 Czy mi się to podoba, czy nie. I tylko o to teraz proszę. 362 00:20:32,880 --> 00:20:35,400 Orlo i Wielementow pomogli mi dojść tutaj, 363 00:20:35,480 --> 00:20:38,119 ale najwyraźniej nie pomogą mi dotrzeć do celu. 364 00:20:39,119 --> 00:20:43,079 - A wy możecie. - Jeśli mamy działać dla ciebie, 365 00:20:43,160 --> 00:20:47,200 lepiej, żebyś nie znała mechanizmów. Nie są przyjemne. 366 00:20:47,279 --> 00:20:49,759 Nie. Chcę się tego nauczyć. 367 00:20:50,599 --> 00:20:52,200 Mam inną naturę. 368 00:20:52,839 --> 00:20:55,559 Jestem urojeniową optymistką. 369 00:20:57,240 --> 00:20:58,920 To się zmieni. 370 00:20:59,000 --> 00:21:00,440 Obiecaj jedno: 371 00:21:01,640 --> 00:21:06,319 gdy zaczniemy, musisz trzymać naszą stronę i nam ufać. 372 00:21:08,279 --> 00:21:09,480 Dobrze. 373 00:21:10,440 --> 00:21:14,839 Na pewno przerosnę was oboje, tylko się trochę poduczę. 374 00:21:15,519 --> 00:21:18,160 Sławetna pewność siebie! 375 00:21:18,240 --> 00:21:20,440 Chcę tego wszystkiego dla Rosji. 376 00:21:21,119 --> 00:21:22,599 Oni nie. 377 00:21:22,680 --> 00:21:26,119 Ich nie obchodziło, czy wygram ja czy Piotr. 378 00:21:27,759 --> 00:21:31,200 Będę taką władczynią, jak sobie przyrzekłam. 379 00:21:31,279 --> 00:21:33,160 Albo zginę, próbując. 380 00:21:37,079 --> 00:21:39,400 Znowu przemowa. To patologiczne. 381 00:21:44,880 --> 00:21:47,799 No dobrze. Dobrze. Już. 382 00:21:48,880 --> 00:21:50,400 Rousseau. 383 00:21:50,480 --> 00:21:53,160 Musimy uwolnić społeczeństwo od plag. 384 00:21:53,240 --> 00:21:55,200 Odczytam to w czasie egzekucji. 385 00:21:55,279 --> 00:21:57,200 Chcesz, żebym kazała ich stracić? 386 00:21:57,279 --> 00:21:58,920 Kurwa, musisz! 387 00:21:59,000 --> 00:22:01,559 Ciekawe: przy stole weselnym 388 00:22:01,640 --> 00:22:03,480 siedziałaś po stronie Piotra. 389 00:22:03,559 --> 00:22:06,000 Przesadne posłuszeństwo wobec wizytówek. 390 00:22:06,079 --> 00:22:08,920 - Wizytówek? - Lata manier i dworskiego wychowania. 391 00:22:09,000 --> 00:22:12,720 Teraz próbujemy to odkręcić, odkleić nas od przeszłości 392 00:22:12,799 --> 00:22:14,519 i tworzyć przyszłość, o pani, 393 00:22:14,599 --> 00:22:17,480 w której będziemy słuchać jedynie rozumu i postępu. 394 00:22:17,559 --> 00:22:19,319 Masz moje serce. 395 00:22:19,400 --> 00:22:21,240 Moją lojalność. 396 00:22:21,319 --> 00:22:22,839 Czemu jej nie aresztowano? 397 00:22:22,920 --> 00:22:26,160 Wejrzała w moje serce i wiedziała, że wierzę. 398 00:22:26,240 --> 00:22:28,200 Stworzyła mnie na nowo. 399 00:22:28,279 --> 00:22:31,960 - Schlebiało mi, że kogoś zmieniłam. - Racja: zmieniłam się. 400 00:22:32,839 --> 00:22:35,160 Zobaczyłaś to w moim sercu, 401 00:22:35,759 --> 00:22:37,880 gdy rozmawiałyśmy. 402 00:22:37,960 --> 00:22:40,240 Chętnie popatrzę na rozstrzelanie 403 00:22:40,319 --> 00:22:43,200 drogich mi przyjaciół - dla ciebie i nowej Rosji. 404 00:22:43,279 --> 00:22:45,119 Zdradzili naszą sprawę! 405 00:22:45,200 --> 00:22:47,519 - Co za pasja! - Oszołamiające! 406 00:22:48,759 --> 00:22:50,039 Może więc zaczniesz? 407 00:22:50,960 --> 00:22:52,599 - Co? - Co? 408 00:22:52,680 --> 00:22:56,039 Może zabijesz pierwszą osobę? Proponuję Tatianę. 409 00:22:56,119 --> 00:22:57,559 Lub Grigora. 410 00:22:57,640 --> 00:23:01,240 Może mieć mu za złe, że spędzał dużo czasu w Marial. 411 00:23:02,400 --> 00:23:03,960 Ja... 412 00:23:05,200 --> 00:23:08,160 - George... - Oczywiście. Bardzo chętnie. 413 00:23:10,039 --> 00:23:11,599 Że też sama na to nie wpadłam! 414 00:23:12,680 --> 00:23:14,119 Chodźmy więc. 415 00:23:24,440 --> 00:23:25,920 Katarzyno! 416 00:23:28,720 --> 00:23:30,920 Żołnierzu, dajcie George broń. 417 00:23:40,440 --> 00:23:41,920 Zastrzelę cię. 418 00:23:43,079 --> 00:23:44,559 Bardzo śmieszne. 419 00:23:45,079 --> 00:23:48,680 - Zabierz mnie od tych idiotów. - Idiotów? - Odsuń się trochę. 420 00:23:48,759 --> 00:23:50,920 - Co ty odpierdalasz? - George... 421 00:23:51,000 --> 00:23:52,400 Na cześć Katarzyny! 422 00:23:52,480 --> 00:23:54,000 O kurwa! 423 00:23:56,759 --> 00:23:57,839 Kto by pomyślał. 424 00:23:59,720 --> 00:24:02,400 Ja pierdolę! Strzeliłaś do niej. 425 00:24:05,240 --> 00:24:06,759 Pieprzone dzikusy. 426 00:24:06,839 --> 00:24:08,480 Czerp korzyści. 427 00:24:16,039 --> 00:24:17,480 Ty dziwko. 428 00:24:17,559 --> 00:24:19,839 Wybacz, wciąż jesteśmy w Rosji. 429 00:24:19,920 --> 00:24:21,880 - Dość! - Na pewno? 430 00:24:21,960 --> 00:24:24,720 - Powiedziała: dość. - Chodźmy. 431 00:24:26,400 --> 00:24:28,960 - Co to, kurwa, było? - W porządku? 432 00:24:29,039 --> 00:24:31,839 Mam w sobie dziurę, jak myślisz? 433 00:24:33,000 --> 00:24:34,680 To się robi bardzo niepokojące. 434 00:24:37,640 --> 00:24:40,319 Ona nie jest zimną zabójczynią. 435 00:24:40,400 --> 00:24:43,640 Nie zrobi im "kuli lub niedźwiedzia". Nie jest taka. 436 00:24:43,720 --> 00:24:47,039 No, odliczając wczoraj, ale jak mówiła, to był zły dzień. 437 00:24:47,119 --> 00:24:48,440 Zresztą w afekcie... 438 00:24:48,519 --> 00:24:50,839 A więc, Pawełku, możemy spokojnie zjeść 439 00:24:50,920 --> 00:24:54,640 zad sarny marynowany w czerwonym winie z jałowcem. 440 00:24:54,720 --> 00:24:57,680 Przeczekamy. Lojalnie. 441 00:24:57,759 --> 00:24:58,960 Dzień dobry. 442 00:24:59,039 --> 00:25:00,680 O Boże. 443 00:25:00,759 --> 00:25:03,160 - Jest ranna? - Pewnie wyzdrowieje. 444 00:25:03,240 --> 00:25:04,960 Przestań z tym "pewnie". 445 00:25:05,880 --> 00:25:09,839 Może cię zabić zakażenie, ale poza tym powinno być dobrze. 446 00:25:09,920 --> 00:25:12,000 - Tylko ona ucierpiała? - Na razie. 447 00:25:19,599 --> 00:25:20,920 Okno. 448 00:25:21,000 --> 00:25:22,200 Nie. 449 00:25:31,400 --> 00:25:34,160 Nowy dzień, nowy rozdział, Orlo. 450 00:25:35,160 --> 00:25:36,559 Przewróć stronę. 451 00:25:39,480 --> 00:25:41,400 Koniec rozlewu krwi. 452 00:25:41,480 --> 00:25:44,319 Nie to rozumiałam przez "mądre załatwienie sprawy". 453 00:25:44,400 --> 00:25:46,559 Nie sądziłam, że strzeli. 454 00:25:46,640 --> 00:25:49,799 Więc kto przechytrzył kogo? 455 00:25:49,880 --> 00:25:52,839 Wszyscy wszystkich, nie widzisz? 456 00:25:53,839 --> 00:25:55,720 Pomyślmy, dlaczego strzeliła. 457 00:25:56,839 --> 00:25:58,839 Na dowód wierności. 458 00:25:58,920 --> 00:26:01,680 Albo się boi, że ją zabiję, 459 00:26:01,759 --> 00:26:04,799 - albo naprawdę jest lojalna. - I? 460 00:26:04,880 --> 00:26:08,519 - I? - Poniosła przy tym koszt. 461 00:26:08,599 --> 00:26:10,400 Postrzeliła kogoś z nich. 462 00:26:10,480 --> 00:26:13,960 Odcięła się od nich, a to osłabia i ją, i ich. 463 00:26:14,039 --> 00:26:16,880 Tłum dostał trochę przemocy, było wesoło. 464 00:26:16,960 --> 00:26:18,200 Ja tego nie chcę. 465 00:26:18,279 --> 00:26:20,839 Wiem, ale sama zapędziłaś się w kozi róg. 466 00:26:21,400 --> 00:26:24,720 Musimy znaleźć eleganckie wyjście. 467 00:26:24,799 --> 00:26:26,640 Dla nich przemoc jest przyjemna, 468 00:26:26,720 --> 00:26:30,079 niejasna, a dzięki Georginie - intrygująca. 469 00:26:30,160 --> 00:26:33,799 Grasz ze wszystkimi w upiorną mentalną grę. 470 00:26:33,880 --> 00:26:37,680 Nie wydajesz się słaba, lecz cwana. Hura! 471 00:26:38,799 --> 00:26:40,000 Zyskujesz na czasie. 472 00:26:42,119 --> 00:26:43,319 No tak, 473 00:26:44,240 --> 00:26:47,640 ale problem pozostaje. I totalny chaos. 474 00:26:51,519 --> 00:26:52,839 Elżbieto... 475 00:26:52,920 --> 00:26:54,119 Vinodel. 476 00:26:54,200 --> 00:26:56,599 Pomówmy o zeszłej nocy. 477 00:26:56,680 --> 00:26:59,240 Tak? Czy my...? 478 00:27:00,319 --> 00:27:02,480 Robiłaś mi różne rzeczy. 479 00:27:03,319 --> 00:27:05,319 Przyznaję, trochę mnie poniosło. 480 00:27:05,400 --> 00:27:07,079 Nie uszkodziłam cię trwale? 481 00:27:07,160 --> 00:27:10,880 Urazy z gwałtownej nocy, 482 00:27:10,960 --> 00:27:13,440 utrzymujące się lekkie bóle 483 00:27:13,519 --> 00:27:15,440 są całkiem przyjemne. 484 00:27:15,519 --> 00:27:17,559 Coś we mnie rozpaliłaś. 485 00:27:17,640 --> 00:27:20,559 Patrząc na ciebie, czuję, że znów muszę cię mieć. 486 00:27:20,640 --> 00:27:24,160 Proponuję natychmiast, a potem co godzinę. 487 00:27:24,240 --> 00:27:26,160 Schlebiasz mi oczywiście, 488 00:27:26,240 --> 00:27:29,279 ale w tych sprawach wolę rotację. 489 00:27:29,359 --> 00:27:33,319 Mężczyzna, kobieta, dwaj mężczyźni i kobieta, potem coś z drewnem. 490 00:27:33,400 --> 00:27:35,960 Moja ręka w leśnym otoczeniu, 491 00:27:36,039 --> 00:27:37,640 oporny gwardzista 492 00:27:37,720 --> 00:27:40,839 i sługa trzepiący kapucyna, gdy ja jem tort. 493 00:27:40,920 --> 00:27:42,319 Może za miesiąc-dwa. 494 00:27:42,400 --> 00:27:43,839 Mogę wziąć cię siłą. 495 00:27:45,200 --> 00:27:47,720 Jak mówiłam, za miesiąc. 496 00:27:47,799 --> 00:27:49,240 Zachwyć mnie 497 00:27:49,319 --> 00:27:52,359 i zmuś do uległości ciągnięciem za włosy 498 00:27:52,440 --> 00:27:55,640 i językiem zanurzonym w czarnym opium. 499 00:27:55,720 --> 00:27:57,519 Chyba się zakochałem. 500 00:27:59,160 --> 00:28:00,680 Ja tego nie robię. 501 00:28:11,240 --> 00:28:13,039 Nie jest dobrze. 502 00:28:23,599 --> 00:28:25,359 Zawsze chciałam z tobą pomówić. 503 00:28:26,000 --> 00:28:28,039 Mam słabość do wojskowych. 504 00:28:28,119 --> 00:28:30,079 Opowieści bitewne mnie zachwycają. 505 00:28:31,000 --> 00:28:32,039 Ja... 506 00:28:34,039 --> 00:28:36,400 Oto widzisz wojskowego. 507 00:28:36,480 --> 00:28:38,200 Co za mężczyzna! 508 00:28:39,319 --> 00:28:42,039 Ale nie chcę cię uważać za obiekt pożądania, 509 00:28:42,119 --> 00:28:44,400 mimo twej męskości 510 00:28:44,480 --> 00:28:47,400 - tuż pod zwierciadłem wody. - Nie, ja... 511 00:28:47,480 --> 00:28:50,599 Obserwowałam twoją kampanię szwedzką. 512 00:28:50,680 --> 00:28:52,759 Doprowadzała naszych do szału. 513 00:28:52,839 --> 00:28:55,039 Często było tak, jak chciałeś. 514 00:28:55,119 --> 00:28:59,160 Wygrałbym, gdyby Katarzyna nie kazała Piotrowi zawrzeć pokoju. 515 00:28:59,240 --> 00:29:03,519 Dotarłbyś do Sztokholmu i wziął, co i kogo byś chciał. 516 00:29:04,759 --> 00:29:08,799 To mnie dręczy. Sztokholm był mój i dobrze to wiedziałem. 517 00:29:08,880 --> 00:29:11,519 Myśl, że umrę bez tego zwycięstwa, 518 00:29:11,599 --> 00:29:13,920 cholernie mnie smuci. 519 00:29:15,079 --> 00:29:16,680 Mogłam być łupem wojennym. 520 00:29:19,839 --> 00:29:22,799 Nie można cię tak opisać. 521 00:29:23,920 --> 00:29:25,079 A jaka jestem? 522 00:29:26,200 --> 00:29:27,440 Jaśniejąca. 523 00:29:29,119 --> 00:29:32,480 - Nauczysz mnie czegoś o wojnie? - Oczywiście. 524 00:29:32,559 --> 00:29:34,359 Jak otworzyć czyjąś flankę 525 00:29:34,440 --> 00:29:37,680 i rozciąć ją mocnym pchnięciem? 526 00:29:37,759 --> 00:29:39,960 To mnie podnieca. 527 00:29:40,039 --> 00:29:42,319 Nie mam już kraju, 528 00:29:43,119 --> 00:29:44,559 ale wciąż mogę mieć hobby. 529 00:29:50,480 --> 00:29:52,720 Miło mi poznać cię należycie. 530 00:29:52,799 --> 00:29:54,160 Nawzajem. 531 00:29:55,240 --> 00:29:56,599 Przy okazji - dobry chuj. 532 00:29:57,279 --> 00:29:58,839 Dzięki. 533 00:30:03,240 --> 00:30:05,640 - Jak poszło? - A jak myślisz? 534 00:30:06,759 --> 00:30:07,920 Znakomicie! 535 00:30:09,319 --> 00:30:10,920 Pięć koni 536 00:30:11,000 --> 00:30:12,519 i trochę jedzenia. 537 00:30:15,480 --> 00:30:17,799 Wybierasz się na przejażdżkę, kochany? 538 00:30:19,640 --> 00:30:21,599 Mam skłamać czy wiesz? 539 00:30:21,680 --> 00:30:23,480 Uwolnisz ich. 540 00:30:23,559 --> 00:30:25,400 To moi przyjaciele. Ona wybaczy. 541 00:30:25,480 --> 00:30:26,960 Bardzo się kochamy. 542 00:30:27,039 --> 00:30:30,039 Wybaczyła mi, że ruchałem jej matkę. Wybaczy i to. 543 00:30:30,119 --> 00:30:31,759 Każdy ma swoje granice. 544 00:30:31,839 --> 00:30:34,160 Jak ruchanie matki. 545 00:30:34,240 --> 00:30:37,759 Prócz kilku prowincji na Białorusi. 546 00:30:37,839 --> 00:30:39,799 O co jej chodzi? 547 00:30:39,880 --> 00:30:42,039 - O ich lojalność. - Nie. 548 00:30:42,640 --> 00:30:44,440 Ona nie chce być sama. 549 00:30:44,519 --> 00:30:46,519 Wczoraj czuła się jak samotna chmura 550 00:30:46,599 --> 00:30:49,319 na niebie pełnym kruków nieznających języka chmur, 551 00:30:49,400 --> 00:30:53,000 a poprzedniego dnia sądziła, że niebo jest usiane chmurami. 552 00:30:53,079 --> 00:30:54,359 Skomplikowana wizja. 553 00:30:54,440 --> 00:30:56,640 Była straszliwie samotna. 554 00:30:56,720 --> 00:31:00,200 Ukochany ją zdradził, przyjaciółka okłamała, 555 00:31:00,279 --> 00:31:01,839 zespół opuścił. 556 00:31:01,920 --> 00:31:04,759 Jej filozofia spłynęła z turecką krwią, 557 00:31:04,839 --> 00:31:07,640 a rozum załamał się pod ciężarem tego wszystkiego. 558 00:31:07,720 --> 00:31:11,440 Wraz z jej optymizmem, arogancją i wiarą w dobroć ludzi. 559 00:31:13,519 --> 00:31:15,039 Mówiła: zły dzień. 560 00:31:15,119 --> 00:31:18,799 A teraz, gdy chce to jakoś poskładać do kupy, 561 00:31:18,880 --> 00:31:20,799 ty znów ją zdradzasz. 562 00:31:20,880 --> 00:31:23,039 Ta rozmowa nie sprawia mi przyjemności. 563 00:31:23,119 --> 00:31:26,480 Umilić ci ją tańcem? 564 00:31:27,920 --> 00:31:30,759 - Ciotuniu? - Trochę lekkości dobrze zrobi dworowi. 565 00:31:30,839 --> 00:31:34,920 Rozkaż, by wszyscy przez jeden dzień tańczyli. Byłoby cudownie. 566 00:31:35,559 --> 00:31:39,599 Nie chcę śmierci moich przyjaciół, a ona nie może się wycofać i ich puścić. 567 00:31:39,680 --> 00:31:42,119 Nawiążesz nowe przyjaźnie. Ludzie cię kochają. 568 00:31:42,200 --> 00:31:43,559 To prawda. 569 00:31:43,640 --> 00:31:45,400 A ona jest tylko jedna. 570 00:31:45,480 --> 00:31:46,799 Tak. 571 00:31:46,880 --> 00:31:48,839 Oddalam się tanecznym krokiem, 572 00:31:48,920 --> 00:31:51,359 kategorycznie wyraziwszy mą opinię. 573 00:31:51,440 --> 00:31:55,000 Możesz tylko uśmiechem pochwalić moją mądrość i zjeść makaronik. 574 00:31:59,319 --> 00:32:01,599 - Zajebisty! - Panie... 575 00:32:02,200 --> 00:32:03,640 Konie. 576 00:32:14,240 --> 00:32:15,960 - Mam zostać? - Nie. 577 00:32:18,559 --> 00:32:20,000 - Pani... - Katiu... 578 00:32:21,920 --> 00:32:26,000 Muszę coś zrobić z tymi więźniami. 579 00:32:26,079 --> 00:32:28,000 Myślałem, że przyszłaś przeprosić. 580 00:32:28,799 --> 00:32:32,240 Tak, ale chciałam zacząć od więźniów. 581 00:32:34,200 --> 00:32:35,359 I? 582 00:32:37,880 --> 00:32:39,680 Przepraszam. 583 00:32:39,759 --> 00:32:41,000 Za co? 584 00:32:43,039 --> 00:32:46,039 - Że go nie zabiłam. - Nie zdołałaś go zabić. 585 00:32:46,119 --> 00:32:48,000 I nie zabiję. 586 00:32:54,079 --> 00:32:55,880 Zawarliśmy pakt. 587 00:32:58,559 --> 00:33:01,240 Na tej kanapie, przypieczętowany krwią. 588 00:33:01,319 --> 00:33:03,440 Na chwilę zemdlałem. 589 00:33:03,519 --> 00:33:05,200 Pamiętam. 590 00:33:08,519 --> 00:33:11,119 Czy możemy coś wypracować razem? 591 00:33:12,079 --> 00:33:13,200 Czy on nie żyje? 592 00:33:13,279 --> 00:33:15,000 - Orlo... - Nie możemy. 593 00:33:18,960 --> 00:33:22,799 Zabawne: dzięki tobie uciekłem z jego więzienia, 594 00:33:22,880 --> 00:33:26,880 a teraz ty tam wchodzisz z pieśnią na ustach. 595 00:33:28,200 --> 00:33:30,839 Myślałem, że wprowadzisz wielką zmianę, 596 00:33:33,079 --> 00:33:37,200 a jesteś głupią, spragnioną miłości, chłostaną chujem dziewczyną. 597 00:33:40,200 --> 00:33:42,000 Utrudniasz mi sprawę. 598 00:33:42,079 --> 00:33:43,960 Może to tylko smutek. 599 00:33:45,079 --> 00:33:47,519 Byłem ślepy na twoje wady. 600 00:33:48,960 --> 00:33:50,200 Tak... 601 00:33:52,160 --> 00:33:53,839 A ja na twoje. 602 00:33:55,160 --> 00:33:57,680 Dziś mam dzień pożegnań. 603 00:33:59,839 --> 00:34:01,240 Chyba także z tobą. 604 00:34:17,880 --> 00:34:19,280 W porządku? 605 00:34:20,880 --> 00:34:22,840 Że też George ją postrzeliła. 606 00:34:22,920 --> 00:34:25,199 Ratuje się. Taka jest. 607 00:34:25,280 --> 00:34:27,000 Raniła moją żonę. 608 00:34:28,599 --> 00:34:30,400 Do domów, bydlaki! 609 00:34:36,960 --> 00:34:39,239 - Koszmarny dzień. - Gdybyś milczała, 610 00:34:39,320 --> 00:34:43,239 teraz uprawialibyśmy seks u ciebie, a mąż obok bawiłby się kulkami. 611 00:34:43,320 --> 00:34:44,559 Obwiniasz mnie? 612 00:34:44,639 --> 00:34:46,159 Bo to twoja wina! 613 00:34:47,039 --> 00:34:49,800 - Wybacz, to z tego napięcia. - Nawzajem. 614 00:34:50,840 --> 00:34:52,760 A jeśli Tatiana umrze? 615 00:34:53,679 --> 00:34:55,760 Nie chcę zostać z bachorami. 616 00:34:56,360 --> 00:34:57,360 Wzruszające. 617 00:35:05,679 --> 00:35:06,960 W konie, popaprańcy! 618 00:35:20,840 --> 00:35:22,960 - Marial, jedźmy. - Nie mogę. 619 00:35:23,039 --> 00:35:24,639 Ona mnie nie zabije. 620 00:35:24,719 --> 00:35:27,400 - Chcesz ryzykować? - Tak jakby. 621 00:35:27,480 --> 00:35:31,639 - Proszę! Mnie zabije na pewno. - Uciekając, dam dowód, że jestem z tobą. 622 00:35:31,719 --> 00:35:32,719 A nie jesteś? 623 00:35:36,400 --> 00:35:38,559 Daj coś mocnego na sen. 624 00:35:39,559 --> 00:35:43,400 Może to. Nie obudzisz się, choćbym przypalił ci twarz. 625 00:35:43,480 --> 00:35:46,880 Niech mnie odetnie. Choćby na chwilę. 626 00:35:54,199 --> 00:35:56,400 Piotr zbiegł z więźniami do lasu. 627 00:35:57,159 --> 00:36:00,639 Oczywiście ich ścigamy. I złapiemy. 628 00:36:03,840 --> 00:36:05,679 Zrezygnujcie. 629 00:36:05,760 --> 00:36:07,079 Dlaczego? 630 00:36:07,159 --> 00:36:08,719 Niech uciekną. 631 00:36:09,480 --> 00:36:11,440 Wedle rozkazu. 632 00:36:13,039 --> 00:36:15,199 Za miłość płacimy żalem, 633 00:36:15,920 --> 00:36:18,239 mawiała moja żona. 634 00:36:18,320 --> 00:36:20,360 Brałem to do siebie, 635 00:36:20,440 --> 00:36:23,159 ale teraz myślę, że mówiła ogólnie. 636 00:36:23,239 --> 00:36:26,599 Jej ataki były raczej fizyczne niż metaforyczne. 637 00:36:30,239 --> 00:36:32,119 Miała rację. 638 00:36:33,519 --> 00:36:34,760 Jesteś w szafie. 639 00:36:42,599 --> 00:36:46,360 Czy gdybym wtedy ruszyła na ciebie z nożem, zabiłbyś mnie? 640 00:36:46,440 --> 00:36:49,320 Instynktu przetrwania nie należy osądzać. 641 00:36:49,400 --> 00:36:53,079 Ja nie osądzam cię za to, że dźgnęłaś mnie pięć razy. 642 00:36:53,159 --> 00:36:55,719 - Pugaczowa. - Myśląc, że to ja. 643 00:36:56,920 --> 00:36:58,840 - Tak. - To było wstrząsające. 644 00:36:59,760 --> 00:37:01,280 Jak mamy sobie zaufać? 645 00:37:01,840 --> 00:37:03,000 Poprzez wiarę. 646 00:37:03,079 --> 00:37:04,599 - Irytująca odpowiedź. - Tak. 647 00:37:16,239 --> 00:37:17,719 Plan jest taki: 648 00:37:17,800 --> 00:37:21,599 odjeżdżacie, osiedlacie się gdzieś i dajecie mi znać. 649 00:37:21,679 --> 00:37:23,440 A ona znów ci wybacza. 650 00:37:23,519 --> 00:37:24,800 Tak właśnie. 651 00:37:24,880 --> 00:37:28,880 Ona wszystko robi dla tej wielkiej miłości, 652 00:37:28,960 --> 00:37:32,880 a ty odpieprzasz, co ci się podoba. 653 00:37:32,960 --> 00:37:35,400 - Nie krzycz. - Wal się, laluniu! 654 00:37:35,480 --> 00:37:37,920 To jego wina, nie moja! 655 00:37:38,000 --> 00:37:40,760 Teściowej się nie rżnie! 656 00:37:40,840 --> 00:37:42,199 Każdy to wie! 657 00:37:42,280 --> 00:37:43,760 Fakt, to dobra zasada. 658 00:37:43,840 --> 00:37:45,719 Opuściłeś ją. 659 00:37:45,800 --> 00:37:47,519 Co, gdy dowie się o tym? 660 00:37:47,599 --> 00:37:49,320 Będzie... 661 00:37:54,280 --> 00:37:55,599 zraniona. 662 00:37:57,000 --> 00:37:58,039 Samotna. 663 00:37:59,159 --> 00:38:00,280 Jedziemy? 664 00:38:00,360 --> 00:38:02,280 Cicho! 665 00:38:04,280 --> 00:38:05,519 To bzdura. 666 00:38:06,079 --> 00:38:09,679 - Gdzie twoja lojalność wobec nas? - Muszę zaryzykować dla miłości. 667 00:38:09,760 --> 00:38:12,679 Nasze życie, nie swoje. 668 00:38:12,760 --> 00:38:14,360 Wierutna bzdura! 669 00:38:14,440 --> 00:38:15,719 Problem? 670 00:38:15,800 --> 00:38:17,159 Tak, problem. 671 00:38:17,239 --> 00:38:21,320 Byliśmy ci wierni, a ty się na nas wypiąłeś. Dla niej. 672 00:38:21,400 --> 00:38:23,119 Nie tym tonem. 673 00:38:23,199 --> 00:38:27,039 Moja żona dostała w brzuch i wysyłasz mnie na śmierć. 674 00:38:27,119 --> 00:38:28,639 Teraz wrzeszczysz. 675 00:38:29,360 --> 00:38:30,639 Smolny! 676 00:38:33,239 --> 00:38:36,320 Nie uciekałem, tylko omijałem jeżyny na ścieżce. 677 00:38:37,079 --> 00:38:38,360 Zakrętasem. 678 00:38:38,440 --> 00:38:40,960 Wracaj do szeregu. 679 00:38:45,960 --> 00:38:47,719 Mnie trzeba będzie nieść. 680 00:39:11,519 --> 00:39:12,800 To ty. 681 00:39:12,880 --> 00:39:13,840 Ja. 682 00:39:15,119 --> 00:39:17,880 - Myślałam, że odszedłeś. - Nie myślałaś tak. 683 00:39:24,360 --> 00:39:27,239 - Przyjmę każdą twoją decyzję. - Akurat. 684 00:39:28,039 --> 00:39:30,960 - Nawet o zabiciu ich wszystkich? - Tak. 685 00:39:31,039 --> 00:39:33,320 Choć nie wiem, co będę czuł, 686 00:39:33,400 --> 00:39:35,719 składając ciało Grigora do grobu, 687 00:39:35,800 --> 00:39:38,599 a ulewny deszcz zmyje moje rzęsiste łzy, 688 00:39:38,679 --> 00:39:40,840 gdy będę całował jego zimne, sine usta. 689 00:39:40,920 --> 00:39:42,639 To groźba? 690 00:39:42,719 --> 00:39:46,559 Raczej poruszający opis smutku, który skłoni cię, byś go ocaliła. 691 00:39:47,480 --> 00:39:51,280 Jestem w tym z tobą, do końca. 692 00:39:54,280 --> 00:39:55,559 Co ty byś zrobił? 693 00:39:55,639 --> 00:39:58,639 Rozstrzelałbym ich, rzucił ciała niedźwiedziom, 694 00:39:58,719 --> 00:40:02,880 a z kości porobiłbym domki-upominki dla dworzan. 695 00:40:05,440 --> 00:40:07,119 Wspaniale. 696 00:40:10,039 --> 00:40:14,800 Nie mam powodu, by im ufać, a oni - by być wobec mnie lojalni. 697 00:40:16,280 --> 00:40:19,440 Coś wymyślisz, jesteś błyskotliwa. 698 00:40:19,519 --> 00:40:20,960 Fakt. 699 00:40:29,360 --> 00:40:30,920 Wstawać! 700 00:40:31,000 --> 00:40:33,760 - Wypadnie jej żołądek. - Naprawdę? 701 00:40:33,840 --> 00:40:35,920 Wstawaj, bo będzie kula albo niedźwiedź. 702 00:40:37,039 --> 00:40:39,440 Mocno trzymaj trzewia! 703 00:40:50,880 --> 00:40:52,559 Co się dzieje? 704 00:41:06,119 --> 00:41:08,800 Dla ciebie szampan z cytryną. 705 00:41:08,880 --> 00:41:11,320 Negroni z grudkami sera dla ciebie. 706 00:41:11,960 --> 00:41:14,599 - Jak... - Caryca musi znać swój lud. 707 00:41:14,679 --> 00:41:17,039 - Zabijesz nas? - Nie, Arkady. 708 00:41:17,880 --> 00:41:21,280 Sami się zabijecie, agitując przeciwko mnie. 709 00:41:21,360 --> 00:41:26,039 Osierocicie dzieci i do końca życia będą pariasami. 710 00:41:26,119 --> 00:41:28,880 - Wkurwia mnie rządząca kobieta. - Tak? 711 00:41:28,960 --> 00:41:32,119 Czy rana w moim brzuchu nie oznacza, że walczymy o życie? 712 00:41:32,199 --> 00:41:34,159 A ona proponuje układ. 713 00:41:34,239 --> 00:41:36,400 Chcecie kontrakt na wełnę na mundury? 714 00:41:36,480 --> 00:41:38,760 Kurwa, tak! 715 00:41:38,840 --> 00:41:41,920 Prosiłem Piotra od lat, ale Wielementow przeszkadzał. 716 00:41:42,000 --> 00:41:43,320 Ja ci to daję. 717 00:41:43,400 --> 00:41:46,480 Tatiano, a gdybyś zaprzyjaźniła się z cesarzową? 718 00:41:46,559 --> 00:41:49,679 I gdybym wpadała do ciebie na herbatę? 719 00:41:49,760 --> 00:41:52,360 Zdziry umarłyby z zazdrości. 720 00:41:52,440 --> 00:41:56,079 Kiepska śmierć, ale lepsza niż kula albo niedźwiedź. 721 00:41:56,159 --> 00:41:57,800 Tak... 722 00:41:57,880 --> 00:42:00,360 Macie wspaniałą posiadłość ziemską, prawda? 723 00:42:00,440 --> 00:42:01,800 Piękną. Powinnaś... 724 00:42:01,880 --> 00:42:04,400 ...ją spalić i uwolnić wasze sługi? 725 00:42:04,480 --> 00:42:06,360 Moi ludzie już jadą. 726 00:42:06,440 --> 00:42:09,000 - Kurwa. - Ziemię zlicytujemy. 727 00:42:09,079 --> 00:42:12,440 Arkady, idź się napić do zielonego salonu. 728 00:42:12,519 --> 00:42:17,159 Gwardziści skopią cię po jajach, aż obszczasz się krwią. 729 00:42:19,519 --> 00:42:22,159 Teraz - na kolana. 730 00:42:32,880 --> 00:42:35,000 - Wina? - Chętnie. 731 00:42:40,960 --> 00:42:43,360 Grigor, zawsze cię lubiłam. 732 00:42:44,639 --> 00:42:48,639 Źle ulokowałeś uczucia, zupełnie jak ja. Nie mogę cię winić. 733 00:42:48,719 --> 00:42:50,360 Nie zabijesz mnie? 734 00:42:50,440 --> 00:42:54,000 Zabiję, jeśli będę musiała, ale tego nie chcę. A czego chcesz ty? 735 00:42:55,199 --> 00:42:56,480 Powiem ci. 736 00:42:56,559 --> 00:42:58,400 Chcesz kochać 737 00:42:58,480 --> 00:43:00,480 - i być kochany. - Tak. 738 00:43:01,480 --> 00:43:03,440 Jak on kocha mnie? 739 00:43:03,519 --> 00:43:05,159 Jak nigdy nikogo. 740 00:43:05,239 --> 00:43:09,079 Więc go uszczęśliwiam. Między tobą a mną nie ma urazy. 741 00:43:11,000 --> 00:43:13,400 Nie. Nie ma. 742 00:43:15,599 --> 00:43:17,119 Bądź lojalny. 743 00:43:23,440 --> 00:43:26,599 Teraz idź do Arkadego do zielonego salonu. 744 00:43:46,920 --> 00:43:51,519 Obyś zaczęła od słów: "Cholernie mi przykro". 745 00:43:52,239 --> 00:43:53,559 Siadaj. 746 00:43:58,320 --> 00:43:59,679 Wydajesz się spięta. 747 00:44:00,320 --> 00:44:02,559 Jesteś wolna. Ani kuli, ani niedźwiedzia. 748 00:44:03,119 --> 00:44:06,719 - Jakbyś mogła mnie zabić. - Moja matka się myliła, 749 00:44:06,800 --> 00:44:08,000 ale nie co do ciebie. 750 00:44:09,119 --> 00:44:10,880 Nie przyjaźnimy się już. 751 00:44:10,960 --> 00:44:13,159 Możesz zostać na dworze, ale to koniec. 752 00:44:13,239 --> 00:44:15,400 Jesteś śmieszna. 753 00:44:16,079 --> 00:44:17,199 Nie sądzę. 754 00:44:17,280 --> 00:44:20,039 Jestem twoją najwierniejszą przyjaciółką. 755 00:44:20,119 --> 00:44:23,519 Kochamy się i wybaczamy sobie wszystko. 756 00:44:23,599 --> 00:44:24,960 Miałaś wybór: 757 00:44:25,039 --> 00:44:27,679 powiedzieć mi od razu albo wcale. 758 00:44:28,639 --> 00:44:31,159 Tylko taki wybór mają przyjaciele. 759 00:44:31,800 --> 00:44:33,360 Nie postąpiłaś tak. 760 00:44:33,440 --> 00:44:36,320 Zwierzyłam ci się z uczuć do Piotra, 761 00:44:36,400 --> 00:44:39,000 a ty nie powiedziałaś mi o Grigorze. 762 00:44:39,079 --> 00:44:41,639 Przyjaciółki muszą otwierać przed sobą serca. 763 00:44:42,360 --> 00:44:45,920 Rozumiem. Da się zrobić. 764 00:44:46,000 --> 00:44:49,280 Źle rozumiałam naturę przyjaźni. Kwestia wychowania. 765 00:44:49,360 --> 00:44:52,480 - Możesz iść. - Podoba mi się idea otwartych serc. 766 00:44:52,559 --> 00:44:55,719 - To by mi oszczędziło dużo nerwów. - Możesz iść. 767 00:44:57,320 --> 00:45:00,119 Jemu wybaczasz, a mnie nie. 768 00:45:00,199 --> 00:45:02,519 On jest moim przeznaczeniem, 769 00:45:02,599 --> 00:45:04,559 ty - wyborem. 770 00:45:04,639 --> 00:45:06,039 Trafne. 771 00:45:07,360 --> 00:45:08,760 I żałosne. 772 00:45:08,840 --> 00:45:10,440 Wyjdź albo cię wywloką. 773 00:45:27,480 --> 00:45:29,400 Jesteście skazani na klęskę. 774 00:45:29,480 --> 00:45:33,679 To się skończy bólem i wielkim żalem. 775 00:45:33,760 --> 00:45:37,800 - Pieprzona idiotka. - Mogę usunąć przeszłość z waszej krwi. 776 00:45:37,880 --> 00:45:40,639 - Byłoby świetnie. - Jak to zrobisz? 777 00:45:41,239 --> 00:45:42,719 Naukowo. 778 00:45:57,159 --> 00:45:58,559 Czuję coś. 779 00:46:00,039 --> 00:46:01,039 Ja też. 780 00:46:08,239 --> 00:46:09,519 Ciężka przeszłość. 781 00:46:13,119 --> 00:46:17,840 Jeleń wywołuje szelest i cichy trzask, gdy łamie gałązkę. 782 00:46:17,920 --> 00:46:19,480 Na łowach trzeba słuchać. 783 00:46:19,559 --> 00:46:21,639 Dlatego tak źle polujesz. 784 00:46:22,559 --> 00:46:25,559 Mama ma ostry język, Pawełku. Ja też. 785 00:46:25,639 --> 00:46:27,559 W słowie i w cipie. 786 00:46:28,159 --> 00:46:30,599 Nie mówmy tak przy nim. 787 00:46:30,679 --> 00:46:34,320 Nie ukrywajmy przed nim rzeczywistości, a będzie jej panem. 788 00:46:44,320 --> 00:46:46,239 Zapomnijmy o wszystkim. 789 00:46:47,119 --> 00:46:50,079 Dawniej, budząc się, nie pamiętałem poprzedniego dnia - 790 00:46:50,159 --> 00:46:52,840 kogo zerżnąłem, kogo zabiłem, na co polowałem. 791 00:46:52,920 --> 00:46:54,159 Co jadłeś. 792 00:46:54,239 --> 00:46:55,679 O, nie. 793 00:46:55,760 --> 00:46:58,840 Pamiętam każdy posiłek z każdego dnia życia. 794 00:47:02,119 --> 00:47:04,079 7 czerwca 1756. 795 00:47:06,199 --> 00:47:08,960 Flan borówkowy, mus kawowy 796 00:47:09,039 --> 00:47:12,639 i carpaccio z młodego renifera przyrządzone w lesie, przy mnie, 797 00:47:12,719 --> 00:47:16,000 jedzone jeszcze ciepłe, w sosie z granatów. 798 00:47:17,000 --> 00:47:19,000 12 sierpnia 1762. 799 00:47:19,599 --> 00:47:21,840 Miałem grypę. Mogłem tylko pić bulion, 800 00:47:21,920 --> 00:47:24,719 a tego dnia zaczynał się sezon na orzechy włoskie. 801 00:47:24,800 --> 00:47:28,639 Ich słodki, mleczny miąższ wypełniał swym aromatem cały pałac. 802 00:47:35,840 --> 00:47:38,760 Wydawało mi się, że słyszałam jelenia. 803 00:47:38,840 --> 00:47:42,440 Za cicho. To był królik albo świnia. 804 00:47:42,519 --> 00:47:44,360 Strzeliłaś za wysoko. 805 00:48:01,320 --> 00:48:04,440 - Jest tylko teraźniejszość. - Co? 806 00:48:05,079 --> 00:48:08,599 Może takie mamy wyjście: żyć teraźniejszością. 807 00:48:10,000 --> 00:48:13,280 Bez przeszłości i przyszłości. 808 00:48:15,280 --> 00:48:17,800 Teraz, gdy na ciebie patrzę 809 00:48:18,880 --> 00:48:20,679 i dotykam twojej dłoni, 810 00:48:22,079 --> 00:48:23,199 jestem szczęśliwa. 811 00:48:25,599 --> 00:48:26,599 Ja też. 812 00:49:49,320 --> 00:49:52,199 Wersja polska na zlecenie HBO HIVENTY POLAND 813 00:49:52,280 --> 00:49:53,440 Tekst: Karolina Bober