1 00:00:07,841 --> 00:00:11,261 NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY 2 00:00:27,235 --> 00:00:31,906 Dawno temu Xadia była jedną krainą... 3 00:00:33,658 --> 00:00:37,662 pełną magii i cudów. 4 00:01:03,313 --> 00:01:05,315 Czuję śmierć. 5 00:01:06,775 --> 00:01:08,777 Czy po to mnie wezwałeś? 6 00:01:09,194 --> 00:01:10,779 Żeby mnie obrazić? 7 00:01:11,154 --> 00:01:15,325 Ty i twoi poplecznicy musicie wyrzec się czarnej magii. 8 00:01:15,408 --> 00:01:17,911 Natychmiast i na zawsze. 9 00:01:17,994 --> 00:01:20,830 To jedyna droga dla ludzkości. 10 00:01:21,289 --> 00:01:23,416 Ta droga prowadzi donikąd. 11 00:01:23,583 --> 00:01:28,004 Ludzie mają cofnąć się do czasów, kiedy nie mieli magii. 12 00:01:28,296 --> 00:01:30,757 Kiedy głodowali i cierpieli, 13 00:01:30,882 --> 00:01:32,467 bezradni i żałośni! 14 00:01:32,759 --> 00:01:36,137 Do czasów, kiedy byliśmy słabszymi istotami? 15 00:01:36,638 --> 00:01:40,141 Jesteście słabszymi istotami. 16 00:01:40,266 --> 00:01:41,935 Jesteś arogancki! 17 00:01:44,145 --> 00:01:48,316 Odrzuć kostur i odejdź. 18 00:01:49,317 --> 00:01:50,568 Mam go odrzucić? 19 00:01:50,819 --> 00:01:54,364 Dostałem go w prezencie. To byłoby niegrzeczne. 20 00:01:55,198 --> 00:01:56,157 W prezencie? 21 00:01:56,741 --> 00:01:57,700 Oczywiście. 22 00:01:57,826 --> 00:02:00,495 Sądziłeś, że taka słaba istota 23 00:02:00,578 --> 00:02:03,540 stworzyłaby tak potężny artefakt? 24 00:02:04,374 --> 00:02:06,793 Kto dał ci ten kostur? 25 00:02:08,628 --> 00:02:09,671 Kto? 26 00:02:10,380 --> 00:02:12,215 Jeden z wielkich. 27 00:02:14,717 --> 00:02:17,804 Obiecałeś, że będę tu bezpieczny! 28 00:02:18,429 --> 00:02:19,514 Tak. 29 00:02:19,848 --> 00:02:22,934 Będziesz tu bezpieczny, na tym szczycie, 30 00:02:23,351 --> 00:02:27,480 z dala od miasta Elarion. 31 00:02:28,982 --> 00:02:32,110 Chyba nie grozisz całemu miastu? 32 00:02:32,485 --> 00:02:35,738 Setkom tysięcy niewinnych ludzi? Dzieciom? 33 00:02:35,822 --> 00:02:40,285 Wyrzeknij się czarnej magii albo obrócę je w popiół. 34 00:02:41,077 --> 00:02:42,412 Nie zrobisz tego. 35 00:02:47,709 --> 00:02:50,044 Nie! 36 00:04:18,883 --> 00:04:23,721 KSIĘGA TRZECIA: SŁOŃCE ROZDZIAŁ 1: SOL REGEM 37 00:04:28,476 --> 00:04:30,561 To nie jest byle smok. 38 00:04:30,812 --> 00:04:33,314 Jest coś takiego jak byle smok? 39 00:04:33,481 --> 00:04:36,276 Nazywa się Sol Regem, Król Słońca. 40 00:04:36,818 --> 00:04:39,696 Dawno temu był królem smoków. 41 00:04:39,779 --> 00:04:44,200 Został oślepiony u zarania wojny. Jest wściekły i zgorzkniały. 42 00:04:44,826 --> 00:04:47,870 Dobra, czyli wielki, zły, ślepy smok 43 00:04:47,954 --> 00:04:50,290 stoi na drodze do Xadii. I co? 44 00:04:50,415 --> 00:04:52,542 Nie możemy z nim walczyć. 45 00:04:52,625 --> 00:04:55,086 Ty masz tylko czar dmuchania, 46 00:04:55,169 --> 00:04:57,755 a mieczem nawet nie podłubię mu w zębach. 47 00:05:00,341 --> 00:05:02,427 Musimy się przekraść. 48 00:05:03,011 --> 00:05:07,682 Callum, czas na pierwszą lekcję skradania. 49 00:05:07,807 --> 00:05:09,392 Fajnie. To znaczy... 50 00:05:09,684 --> 00:05:10,518 Fajnie. 51 00:05:11,769 --> 00:05:14,939 Słuchaj: nie trzeba być niewidzialnym, 52 00:05:15,023 --> 00:05:18,109 wystarczy być niewidocznym dla wroga. 53 00:05:18,192 --> 00:05:20,987 On jest ślepy. Nie zauważy nas. 54 00:05:21,070 --> 00:05:24,574 Właśnie. Musimy oszukać dwa inne zmysły. 55 00:05:25,033 --> 00:05:26,826 Słuch i węch. 56 00:05:27,744 --> 00:05:30,580 Zaraz, a co z pozostałymi zmysłami? 57 00:05:30,747 --> 00:05:33,041 Jeśli wyczuje nas dotykiem, 58 00:05:33,124 --> 00:05:34,459 będą kłopoty. 59 00:05:34,625 --> 00:05:35,877 A jeśli smakiem... 60 00:05:37,211 --> 00:05:38,212 Po sprawie. 61 00:05:38,296 --> 00:05:41,382 Jasne. Zmysły i pozory, 62 00:05:41,466 --> 00:05:43,718 to brzmi jak sekret księżyca. 63 00:05:43,801 --> 00:05:46,346 Skoro tak mówisz, magu. 64 00:05:50,141 --> 00:05:52,560 Pani generał, czas nas goni. 65 00:05:52,643 --> 00:05:56,731 Radzę, żebyśmy zebrali ludzi i opuścili fortecę. 66 00:05:58,441 --> 00:05:59,275 Generale! 67 00:05:59,359 --> 00:06:02,653 Słoneczne elfy przejęły już posterunek 68 00:06:02,737 --> 00:06:04,530 po xadiańskiej stronie. 69 00:06:05,239 --> 00:06:07,283 Jeśli zaatakują, 70 00:06:07,575 --> 00:06:10,787 nie starczy nam sił, by utrzymać fortecę. 71 00:06:11,120 --> 00:06:13,414 Kiedy zaatakują. 72 00:06:20,671 --> 00:06:24,342 Pani generał, przepraszam, ale ktoś przyjechał. 73 00:06:32,433 --> 00:06:35,144 Callum, spróbuj go uciszyć. 74 00:06:35,311 --> 00:06:36,604 Wiem, ale... 75 00:06:38,147 --> 00:06:40,525 Ez wiedziałby, jak to zrobić. 76 00:06:41,567 --> 00:06:43,736 Musimy sobie zaufać. Dobrze? 77 00:06:43,861 --> 00:06:44,862 Pomogę ci. 78 00:08:58,871 --> 00:08:59,705 Co teraz? 79 00:09:23,104 --> 00:09:24,814 Nie chcę przeszkadzać, 80 00:09:24,939 --> 00:09:27,316 ale gdzie nasze posiłki? 81 00:09:27,441 --> 00:09:29,735 Pisaliśmy do lorda Virena. 82 00:09:31,487 --> 00:09:33,364 Posiłki nie przybędą. 83 00:09:33,614 --> 00:09:36,617 Lorda Virena aresztowano za zdradę. 84 00:09:41,455 --> 00:09:44,709 Masz rację, poruczniku. Nie obronimy Wyrwy. 85 00:09:44,875 --> 00:09:46,419 Ale nie porzucę jej. 86 00:09:47,420 --> 00:09:48,879 Zostaje nam jedno. 87 00:09:49,380 --> 00:09:50,923 Musimy ją zniszczyć. 88 00:09:59,515 --> 00:10:01,851 - Biegniemy? - Nie uda nam się. 89 00:10:01,934 --> 00:10:04,812 Zagryzie nas albo zmiażdży ogonem. 90 00:10:04,937 --> 00:10:08,774 Odpada skradanie, bieg i walka. 91 00:10:08,858 --> 00:10:10,901 - Co zostaje? - Śmierć w ogniu? 92 00:10:10,985 --> 00:10:12,153 Całkiem odpada. 93 00:10:17,116 --> 00:10:20,411 Zostaje to, czego najbardziej nie lubię. 94 00:10:21,662 --> 00:10:22,496 Rozmowa. 95 00:10:24,957 --> 00:10:26,667 Potężny Sol Regemie... 96 00:10:27,168 --> 00:10:29,670 Jestem Rayla, księżycowa elfka. 97 00:10:37,178 --> 00:10:40,014 Co robisz? 98 00:10:41,390 --> 00:10:43,726 Kłaniam się, potężny smoku. 99 00:10:44,060 --> 00:10:45,144 Nie. 100 00:10:45,353 --> 00:10:49,231 Pytam o to, czemu tu przyszłaś? 101 00:10:50,816 --> 00:10:53,402 Byliśmy w ludzkich królestwach 102 00:10:53,486 --> 00:10:56,489 z rozkazu Zubei, Smoczej Królowej. 103 00:10:56,572 --> 00:11:00,451 Prosimy cię, pozwól nam wrócić do Xadii. 104 00:11:01,535 --> 00:11:08,042 A cóż takiego robiliście wśród nędznych ludzkich siedlisk? 105 00:11:08,709 --> 00:11:11,212 Przewozimy coś cennego. 106 00:11:11,379 --> 00:11:12,797 Kogoś cennego. 107 00:11:12,880 --> 00:11:15,466 Smoczego Księcia, Azymondiasa. 108 00:11:16,509 --> 00:11:18,636 Łżesz! 109 00:11:18,761 --> 00:11:20,930 Śmiesz mnie okłamywać? 110 00:11:21,555 --> 00:11:24,684 Jajo Smoczego Króla zostało zniszczone. 111 00:11:25,768 --> 00:11:27,978 Nie, czekaj! On tu jest. 112 00:11:32,149 --> 00:11:34,276 Smoczy Książę żyje. 113 00:11:34,443 --> 00:11:36,654 I jest uroczy, prawda? 114 00:11:36,987 --> 00:11:38,155 Dobry maluch. 115 00:11:44,078 --> 00:11:45,621 Jak to możliwe? 116 00:11:45,955 --> 00:11:47,164 To cud. 117 00:11:47,373 --> 00:11:49,709 Musi wrócić do domu. 118 00:11:49,792 --> 00:11:51,877 Proszę, pozwól nam przejść, 119 00:11:51,961 --> 00:11:55,172 żebyśmy mogli go oddać matce. 120 00:11:58,426 --> 00:12:01,887 Nie rozumiem, jak Smoczy Książę 121 00:12:01,971 --> 00:12:04,682 znalazł się na ludzkiej ziemi. 122 00:12:05,266 --> 00:12:06,100 Jednakże... 123 00:12:06,726 --> 00:12:08,227 pozwolę ci, 124 00:12:08,477 --> 00:12:11,731 a także smoczątku, wkroczyć do Xadii. 125 00:12:12,231 --> 00:12:15,359 Ale nie temu cuchnącemu człowiekowi, 126 00:12:15,443 --> 00:12:17,445 który chowa się w pobliżu. 127 00:12:18,821 --> 00:12:20,698 - Sol Regemie! - To nic. 128 00:12:21,073 --> 00:12:22,575 - Idźcie. - Nie! 129 00:12:22,992 --> 00:12:25,077 Jesteśmy tak blisko! 130 00:12:25,161 --> 00:12:28,122 Zym musi dotrzeć do Xadii. 131 00:12:28,664 --> 00:12:31,000 Powiedz królowej, że pomogłem. 132 00:12:31,292 --> 00:12:32,168 Trochę. 133 00:12:32,543 --> 00:12:33,711 Wrócę do domu. 134 00:12:39,467 --> 00:12:40,968 Do domu? 135 00:12:41,260 --> 00:12:44,472 Nie. Oto wasz wybór. 136 00:12:44,680 --> 00:12:46,432 Wszyscy zginiecie. 137 00:12:46,974 --> 00:12:51,520 Albo zginie tylko ten paskudny, zły człowiek. 138 00:12:54,690 --> 00:12:59,111 Zgadzam się, Sol Regemie. Niektórzy ludzie są źli. 139 00:12:59,987 --> 00:13:03,240 - Rayla? - Ale nie ten. Nie Callum. 140 00:13:03,407 --> 00:13:06,869 Smoczy Książę żyje tylko dzięki niemu. 141 00:13:06,994 --> 00:13:10,164 Opuścił dom i rodzinę, by uratować jajo. 142 00:13:10,247 --> 00:13:12,082 Poświęcił wszystko, 143 00:13:12,249 --> 00:13:14,752 by Azymondias mógł się narodzić. 144 00:13:14,835 --> 00:13:16,837 Jest szlachetny i szczery. 145 00:13:17,171 --> 00:13:20,132 Mógł kazać mnie pojmać albo stracić. 146 00:13:20,633 --> 00:13:21,592 Ale nie. 147 00:13:22,134 --> 00:13:25,221 Nie znając mnie, nie wiedząc o mnie nic, 148 00:13:25,304 --> 00:13:29,308 nie dał się oślepić ludzkiej nienawiści i postąpił słusznie. 149 00:13:29,433 --> 00:13:32,228 Jest mądry, troskliwy i odważny. To... 150 00:13:32,686 --> 00:13:33,854 mój przyjaciel. 151 00:13:34,188 --> 00:13:35,481 Najlepszy. 152 00:13:41,445 --> 00:13:44,782 Więc proszę, pozwól mu wejść do Xadii 153 00:13:44,865 --> 00:13:47,201 i dostarczyć księcia do domu, 154 00:13:47,284 --> 00:13:50,329 bo sama chyba nie dam rady. 155 00:13:56,043 --> 00:13:58,796 Czuję śmierć! 156 00:13:59,964 --> 00:14:02,091 Co? Nie! Callum jest inny! 157 00:14:02,174 --> 00:14:05,010 Bije od niego odór czarnej magii. 158 00:14:05,261 --> 00:14:07,054 Jest taki sam jak inni! 159 00:14:07,137 --> 00:14:10,933 Kradnie życie i magię niewinnym stworzeniom. 160 00:14:11,016 --> 00:14:13,853 Musi umrzeć! 161 00:14:26,991 --> 00:14:27,825 Kabel. 162 00:14:36,917 --> 00:14:38,669 Gotowe. Idziemy. 163 00:14:45,217 --> 00:14:48,512 Na rozkaz wyciągniemy kabel i wysadzimy beczki. 164 00:14:49,346 --> 00:14:53,809 A tony skał i lawy na zawsze zasypią Wyrwę. 165 00:15:03,193 --> 00:15:04,403 Przykro mi. 166 00:15:04,653 --> 00:15:08,741 Ale jeśli muszę umrzeć, żebyście mogli przejść, 167 00:15:09,033 --> 00:15:10,910 to wybieram śmierć. 168 00:15:11,368 --> 00:15:12,661 Spokojnie. 169 00:15:12,870 --> 00:15:15,039 Jeszcze nie może cię spalić. 170 00:15:15,122 --> 00:15:16,957 Po każdym użyciu ognia 171 00:15:17,041 --> 00:15:19,001 musi chwilę odpocząć. 172 00:15:20,628 --> 00:15:23,339 Moment. Nie możemy się ukryć, 173 00:15:23,422 --> 00:15:25,049 ale może go oszukamy. 174 00:15:25,132 --> 00:15:26,675 Stworzymy pozory. 175 00:15:26,759 --> 00:15:30,638 W końcu pozory to jedyne, co możemy w pełni poznać. 176 00:15:31,555 --> 00:15:33,891 Zaczynasz brzmieć jak Lujanne. 177 00:15:34,266 --> 00:15:35,142 Naprawdę? 178 00:15:35,601 --> 00:15:37,311 To nie był komplement. 179 00:15:37,645 --> 00:15:38,604 Oto plan. 180 00:15:38,729 --> 00:15:41,857 Aspiro zwieje mój zapach gdzie indziej... 181 00:15:42,232 --> 00:15:44,652 Jakbym przeniósł go telekinezą. 182 00:15:52,785 --> 00:15:54,203 Zapachokineza! 183 00:15:56,705 --> 00:15:58,082 Telezapachia! 184 00:15:58,457 --> 00:15:59,959 To głupi plan, 185 00:16:00,417 --> 00:16:03,253 ale może coś w nim jest. 186 00:16:04,213 --> 00:16:05,923 Czas się skończył. 187 00:16:07,758 --> 00:16:08,968 Daj mi szalik. 188 00:16:09,051 --> 00:16:12,137 Ma twój zapach. Ściągnę na siebie ogień. 189 00:16:12,221 --> 00:16:13,555 Kiedy zionie, 190 00:16:13,639 --> 00:16:16,266 bierz Zyma i biegnij. Ja go zajmę. 191 00:16:16,350 --> 00:16:18,394 To twój najgorszy plan. 192 00:16:18,477 --> 00:16:20,312 Spali cię na skwarkę! 193 00:16:21,730 --> 00:16:23,983 Wcale nie. Jestem za szybka. 194 00:16:24,149 --> 00:16:26,568 Zresztą to nasza jedyna szansa. 195 00:16:27,403 --> 00:16:30,739 Nie kąpałem się od dwóch tygodni. Wystarczy. 196 00:16:36,120 --> 00:16:36,954 Co nie? 197 00:16:38,831 --> 00:16:40,124 No to ruszam. 198 00:17:03,147 --> 00:17:06,734 Możemy zdetonować ładunek na pani rozkaz. 199 00:17:08,736 --> 00:17:09,570 Ciągnąć! 200 00:17:32,301 --> 00:17:35,054 Co teraz? Nie wysadzimy beczek. 201 00:17:36,764 --> 00:17:38,974 Ktoś musi to zrobić ręcznie. 202 00:17:39,516 --> 00:17:40,350 Sama... 203 00:17:41,268 --> 00:17:43,103 Sama to zrobię. 204 00:17:44,229 --> 00:17:46,315 Amayo, nie przeżyjesz tego. 205 00:17:53,530 --> 00:17:54,698 Co powiedziała? 206 00:17:54,948 --> 00:17:57,284 Że przynajmniej my przeżyjemy. 207 00:18:12,758 --> 00:18:14,426 Dawaj, Rayla. 208 00:18:21,183 --> 00:18:23,185 Głupi człowieku! 209 00:20:55,587 --> 00:20:56,421 Te skały... 210 00:20:56,880 --> 00:20:57,714 A gdyby... 211 00:21:02,678 --> 00:21:03,971 Rzuć go. 212 00:21:06,348 --> 00:21:07,599 Chce, żebym... 213 00:21:07,683 --> 00:21:09,059 zwymiotowała na smoka? 214 00:21:20,737 --> 00:21:21,697 Mam rzucić! 215 00:21:23,782 --> 00:21:24,950 Aspiro! 216 00:21:47,347 --> 00:21:49,433 To było niesamowite! 217 00:21:49,808 --> 00:21:51,768 Groźne, ale niesamowite. 218 00:21:52,269 --> 00:21:54,771 Spokojnie. Ledwo mnie przypalił. 219 00:21:54,855 --> 00:21:56,523 Miałeś dobry pomysł. 220 00:22:00,402 --> 00:22:02,112 To go nie zatrzyma. 221 00:22:02,237 --> 00:22:05,198 Wynośmy się, póki możemy. 222 00:22:09,202 --> 00:22:12,080 Dzięki za szalik. Przynosi szczęście. 223 00:22:39,775 --> 00:22:41,068 Nie rozpaczaj. 224 00:22:42,569 --> 00:22:43,570 Cierpliwości. 225 00:22:45,614 --> 00:22:47,157 Przyjdzie twój czas. 226 00:22:48,700 --> 00:22:50,577 Wprawiłeś plan w ruch. 227 00:22:53,830 --> 00:22:55,707 Jest zbyt niebezpieczny. 228 00:22:56,041 --> 00:22:58,627 Na świecie nie ma tylu łańcuchów, 229 00:22:58,710 --> 00:23:00,712 by go całkiem powstrzymać. 230 00:23:02,255 --> 00:23:03,715 Co sugerujesz? 231 00:23:04,508 --> 00:23:06,718 Żeby unieszkodliwić Virena, 232 00:23:06,927 --> 00:23:09,429 trzeba się go pozbyć... na zawsze. 233 00:23:18,105 --> 00:23:19,523 Co to ma... 234 00:23:23,902 --> 00:23:25,112 Król Ezran! 235 00:24:38,852 --> 00:24:40,854 Napisy: Magdalena Adamus