1 00:00:36,945 --> 00:00:42,826 PERRY MASON 2 00:00:48,039 --> 00:00:50,376 DZIEŃ WCZEŚNIEJ 3 00:00:50,376 --> 00:00:53,878 Pod koniec wojny ojciec udał się z poselstwem do Francji. 4 00:00:54,379 --> 00:00:57,507 Miał duży wpływ na język Traktatu Wersalskiego. 5 00:00:58,049 --> 00:00:59,884 Co pan nie powie... 6 00:00:59,884 --> 00:01:05,473 Prezydent Poincaré podarował mu butelczynę z kolekcji Napoleona. 7 00:01:07,768 --> 00:01:12,564 Na etykiecie jest dopisek. 8 00:01:14,190 --> 00:01:16,610 "A la victoire". 9 00:01:16,610 --> 00:01:19,071 - Ja nie... - "Za zwycięstwo". 10 00:01:31,208 --> 00:01:32,584 Niezły. 11 00:01:35,795 --> 00:01:39,007 - Skąd jesteś, Peter? - "Pete". 12 00:01:39,007 --> 00:01:41,927 - Z San Bernardino. - Służyłeś tam? 13 00:01:42,678 --> 00:01:45,764 - Kilka lat. - L.A. to inna liga. 14 00:01:46,349 --> 00:01:48,643 Człowiek więcej się natrudzi. 15 00:01:50,226 --> 00:01:51,979 Znacznie więcej. 16 00:01:56,941 --> 00:01:58,568 - Co to? - Premia. 17 00:01:59,820 --> 00:02:02,031 Nie muszę znać szczegółów. 18 00:02:02,573 --> 00:02:06,785 Powinieneś był zobaczyć minę Masona. 19 00:02:10,539 --> 00:02:12,541 Mogę sobie wyobrazić. 20 00:02:13,958 --> 00:02:15,460 Szczerze? 21 00:02:17,087 --> 00:02:21,175 Twoja lojalność zostanie nagrodzona. 22 00:02:28,682 --> 00:02:33,937 - Doleweczkę? - Szkoda na mnie wykwintnych trunków. 23 00:02:54,582 --> 00:02:56,960 - Dzień dobry. - Spóźni się. 24 00:03:00,130 --> 00:03:02,632 Sądziłeś, że się nie domyślę? 25 00:03:05,301 --> 00:03:11,141 Zachęciłbym cię do studiów prawniczych, ale to się może okazać niewykonalne. 26 00:03:11,141 --> 00:03:12,767 Pierdol się. 27 00:03:14,102 --> 00:03:16,397 Obiecujący początek. 28 00:03:19,357 --> 00:03:23,571 - O czymś nie wiem? - A ja? - Siadajcie. 29 00:03:24,988 --> 00:03:27,949 Szukałem przez większą część nocy, 30 00:03:27,949 --> 00:03:32,830 ale nie znalazłem ani jednego precedensu. Trudno. 31 00:03:35,415 --> 00:03:40,670 - Czy pan oszalał? - Działałem w interesie klientów. 32 00:03:40,670 --> 00:03:45,258 W niecodzienny sposób. Mieszkańcy Los Angeles są podminowani. 33 00:03:45,801 --> 00:03:48,638 Pragną, by sprawiedliwości stało się zadość. 34 00:03:49,221 --> 00:03:55,311 Muszą wiedzieć, że pan Mason ukrył dowody obciążające oskarżonych. 35 00:03:55,311 --> 00:04:00,524 - Powinien odpowiadać za poplecznictwo. - Proszę się popisywać przed ławą. 36 00:04:01,483 --> 00:04:05,528 Co za pierdolnik! Chyba unieważnię proces. 37 00:04:07,406 --> 00:04:09,991 Nikomu się to nie przysłuży. 38 00:04:09,991 --> 00:04:14,454 Powinniśmy zakończyć sprawę jak najszybciej. 39 00:04:14,454 --> 00:04:16,290 Albo zacząć od nowa. 40 00:04:16,290 --> 00:04:20,002 Kolejny skład ławy byłby z miejsca uprzedzony. 41 00:04:20,002 --> 00:04:24,048 - Szkoda, że ukryłeś broń. - Zrobimy, co następuje. 42 00:04:25,048 --> 00:04:30,845 Prokuratura przygotuje wniosek z planem działania, 43 00:04:30,845 --> 00:04:33,808 zarzutami wobec pana Masona 44 00:04:34,266 --> 00:04:38,019 i argumentami za dopuszczeniem broni do materiału dowodowego. 45 00:04:38,019 --> 00:04:41,107 Nie będzie żadnego przecieku. 46 00:04:43,609 --> 00:04:45,861 Macie czas do piątku. 47 00:05:06,172 --> 00:05:07,174 Pomóc? 48 00:05:08,842 --> 00:05:11,554 Nie trzeba. 49 00:05:22,815 --> 00:05:24,149 Dziękuję. 50 00:05:30,864 --> 00:05:32,617 Jestem zajęty. 51 00:05:33,200 --> 00:05:35,202 Kancelaria Perry'ego Masona. 52 00:05:36,995 --> 00:05:39,789 Chwileczkę. Pete Strickland. 53 00:06:05,940 --> 00:06:07,151 Hej. 54 00:06:15,700 --> 00:06:17,453 Piłeś kiedyś koniak? 55 00:06:18,496 --> 00:06:21,666 - W zasadzie to nie. - Poncz dla piczek. 56 00:06:24,042 --> 00:06:27,088 Tak się świętuje w prokuraturze? 57 00:06:35,053 --> 00:06:36,722 Posłuchaj... 58 00:06:40,393 --> 00:06:43,562 Nie chcę, by między nami była zła krew. 59 00:06:47,315 --> 00:06:53,113 Czasem jestem wciągany w nieciekawe sytuacje, 60 00:06:54,073 --> 00:06:56,241 ale się nie zatrzymuję. 61 00:06:56,784 --> 00:06:58,201 Znam to. 62 00:07:03,623 --> 00:07:06,585 Wolałem, żebyś dowiedział się ode mnie. 63 00:07:15,927 --> 00:07:20,557 - Ty się włamałeś do sejfu. - Ułatwiłeś mi zadanie. 64 00:07:21,684 --> 00:07:23,476 Niby jak? 65 00:07:23,476 --> 00:07:27,815 Nawet nie zmieniłeś szyfru. Urodziny E.B.? 66 00:07:27,815 --> 00:07:30,693 Jak mogłeś mnie, kurwa, zdradzić? 67 00:07:31,027 --> 00:07:32,695 Zdradzić? 68 00:07:33,612 --> 00:07:36,990 Po gównach, przez które mnie przeczołgałeś? 69 00:07:36,990 --> 00:07:41,120 - Nie zaczynaj. - Zacznę albo nie. 70 00:07:41,120 --> 00:07:45,416 - Przerabiałem to. - Morda! Spadaj. 71 00:07:47,251 --> 00:07:50,421 Wskakuj na rowerek, zanim się skompromitujesz. 72 00:08:24,287 --> 00:08:25,580 Złaź! 73 00:08:58,738 --> 00:09:00,407 Co dalej ze sprawą? 74 00:09:02,326 --> 00:09:04,035 Nic. 75 00:09:04,035 --> 00:09:06,455 Pozbawią mnie uprawnień i zapuszkują. 76 00:09:08,748 --> 00:09:11,585 Rezygnujesz? To nie w twoim stylu. 77 00:09:18,592 --> 00:09:20,510 Mam pewien pomysł. 78 00:09:21,678 --> 00:09:23,096 Klik, klik. 79 00:09:34,525 --> 00:09:39,362 Jeśli uda mi się zebrać pierdolone dowody, 80 00:09:41,032 --> 00:09:46,036 załatwiłbym na szaro najgrubsze ryby w mieście. 81 00:09:48,706 --> 00:09:50,291 Do dzieła. 82 00:09:54,002 --> 00:09:57,965 Narożnik jest nieobstawiony. 83 00:09:58,548 --> 00:09:59,966 Nadal nic? 84 00:10:02,762 --> 00:10:07,932 - Czy Ozzie mógł skłamać? - Zapewniam cię, że nie. 85 00:10:11,103 --> 00:10:13,856 Chyba, kurwa, żartujesz. 86 00:10:13,856 --> 00:10:18,735 - Wiem, że to słabe rozwiązanie... - Raczej. - Potrzebujecie pomocy. 87 00:10:19,110 --> 00:10:22,781 - Ściągnąłeś jego? Wykluczone. - Nikt cię tu nie trzyma. 88 00:10:22,781 --> 00:10:27,161 - Chce naprawić swój błąd. - Perry? Nie. 89 00:10:29,872 --> 00:10:33,167 - To on włamał się do sejfu. - Co? 90 00:10:33,833 --> 00:10:37,253 Nie jestem zaskoczony. Hołota już tak ma. 91 00:10:37,253 --> 00:10:41,299 - Sukinsynu! Dlaczego?! - Ochłońcie. 92 00:10:41,759 --> 00:10:44,095 - Przestań. - Parszywy białas. 93 00:10:47,180 --> 00:10:49,725 - "Białas"? - Słyszałeś. 94 00:10:49,725 --> 00:10:53,062 Słyszałem. Załatwimy to na zewnątrz? 95 00:10:53,062 --> 00:10:57,400 - Od razu. - Dosyć! - Zamknij, kurwa, ryj! 96 00:10:57,400 --> 00:10:59,901 Wystarczy! Co tobie?! 97 00:11:03,321 --> 00:11:09,077 Przegrasz drugi raz jednego dnia? Wszystko to moja wina. 98 00:11:09,828 --> 00:11:14,791 Ale bez waszej pomocy nie uda się uratować braci. 99 00:11:15,166 --> 00:11:20,089 W piątek będziesz mógł zrobić, co zechcesz. 100 00:11:24,468 --> 00:11:25,553 W porządku. 101 00:11:27,554 --> 00:11:30,181 Tylko on wie, co szykuje Milligan. 102 00:11:35,145 --> 00:11:38,190 Dziękuję. Morda w kubeł! 103 00:11:41,319 --> 00:11:43,862 Kolejna rzecz: 104 00:11:46,240 --> 00:11:48,825 czego zażąda Burger? 105 00:11:49,701 --> 00:11:53,121 Kontynuacji procesu i dołączenia broni do dowodów. 106 00:11:53,496 --> 00:11:57,959 Wniosek trafi na biurko Durkina za niecałe dwa dni. Nieważne, co było. 107 00:11:59,045 --> 00:12:01,463 Ważne, gdzie jesteśmy. 108 00:12:05,258 --> 00:12:06,761 Co wiemy? 109 00:12:09,722 --> 00:12:13,058 - Podobno cesarz uwielbia konie. - Tak. 110 00:12:13,725 --> 00:12:17,271 Shirayuki to jego największy skarb. 111 00:12:17,688 --> 00:12:21,524 Dobry wierzchowiec to źródło niezrównanej radości i dumy. 112 00:12:22,275 --> 00:12:27,823 Gdyby był zainteresowany, to mam wspaniałego araba rozpłodowego. 113 00:12:28,406 --> 00:12:32,494 W dowód wdzięczności mógłbym podarować cesarzowi konia. 114 00:12:33,162 --> 00:12:36,207 Bardzo pan uprzejmy, ale to zbyteczne. 115 00:12:36,582 --> 00:12:38,000 Panowie? 116 00:12:43,004 --> 00:12:46,634 Skoro mamy z głowy formalności... 117 00:12:48,803 --> 00:12:52,263 Na razie udobruchaliśmy władze, 118 00:12:52,765 --> 00:12:58,520 ale kierownictwo obu firm wie, że restrykcje zostaną zaostrzone. 119 00:12:58,520 --> 00:13:01,815 Powinniśmy otworzyć działalność w Japonii, 120 00:13:01,815 --> 00:13:05,403 by wyeliminować ryzyko kolejnej wpadki. 121 00:13:05,903 --> 00:13:09,949 Leżałoby to w interesie wszystkich . 122 00:13:10,782 --> 00:13:13,703 Wrócimy do tematu. 123 00:13:22,837 --> 00:13:24,422 Co to było? 124 00:13:29,093 --> 00:13:32,888 Trudno rozmawiać z partnerami biznesowymi przez stół, 125 00:13:32,888 --> 00:13:35,557 a niegrzecznie się nie przywitać. 126 00:13:36,182 --> 00:13:40,855 Pragniemy tego samego. 127 00:13:45,567 --> 00:13:49,030 Pogadajmy jak przyjaciele. 128 00:13:50,655 --> 00:13:52,657 - Przyjaciele? - Tak. 129 00:13:54,743 --> 00:13:59,289 Nieprzyjemna prawda o Brooksie została nagłośniona. 130 00:14:00,290 --> 00:14:05,963 Wiem, że czujesz przemożny wstyd. Ale ludzie wkrótce zapomną. 131 00:14:05,963 --> 00:14:08,049 Nie moi wnukowie. 132 00:14:08,673 --> 00:14:11,134 Stracili ojca. 133 00:14:11,676 --> 00:14:15,930 Będą go wspominać jako zwyrodnialca z pierwszych stron gazet. 134 00:14:16,557 --> 00:14:20,018 W dzisiejsze gazety zawija się jutrzejsze ryby. 135 00:14:20,643 --> 00:14:26,067 Mógłbyś upamiętnić Brooksa tak, jak pragniesz. 136 00:14:27,485 --> 00:14:30,528 Co proponujesz w swej nieskończonej mądrości? 137 00:14:32,031 --> 00:14:36,951 Monument, który pokazałby Brooksa 138 00:14:36,951 --> 00:14:40,747 w najlepszym świetle. 139 00:14:41,915 --> 00:14:46,836 Coś, co byłoby pięknym hołdem dla twojego syna. 140 00:14:50,800 --> 00:14:54,135 Co ty wiesz o pięknie, bezpłodna stara panno? 141 00:14:55,428 --> 00:14:57,430 Powiedziałaś już dość. 142 00:15:00,101 --> 00:15:01,644 Naturalnie. 143 00:15:17,993 --> 00:15:22,664 "Czyn moralnie naganny, kropka. 144 00:15:22,664 --> 00:15:28,169 Co więcej, przecinek, zachowanie obrony narusza...". 145 00:15:31,090 --> 00:15:32,633 Co tu robisz? 146 00:15:34,009 --> 00:15:38,681 Pamiętasz burzę z piorunami w "Adam and Eve"? 147 00:15:39,557 --> 00:15:43,268 Twój "przyjaciel" architekt przyhalsował do naszego stolika... 148 00:15:43,268 --> 00:15:45,603 Pamiętam. Ciszej. 149 00:15:48,190 --> 00:15:49,734 Co powiedziałam? 150 00:15:52,987 --> 00:15:54,947 Jak to było...? 151 00:15:56,907 --> 00:16:01,704 "Myślałam, że jestem jedyną entuzjastką współczesnej architektury". 152 00:16:04,832 --> 00:16:10,545 - Cudowne. Odkryć, że nie jestem sama. - Co cię sprowadza? 153 00:16:12,339 --> 00:16:14,508 - Martwię się. - O? - O ciebie. 154 00:16:19,305 --> 00:16:23,476 Jeśli ktoś naciskał, żebyś zaproponował ugodę, 155 00:16:24,435 --> 00:16:27,312 - jeżeli wciąż naciska... - Przestań! 156 00:16:29,064 --> 00:16:32,567 Nie wiem, co mi bardziej uwłacza - 157 00:16:32,567 --> 00:16:35,653 że wykorzystujesz przyjaźń, by wygrać w sądzie, 158 00:16:35,653 --> 00:16:39,408 czy też twoje przekonanie, że nabiorę się na fałszywą troskę. 159 00:16:39,408 --> 00:16:42,662 Martwię się. I chcę dokończyć, co zaczęłam. 160 00:16:44,372 --> 00:16:48,417 - To koniec. - Chodzi o więcej niż broń i bracia. 161 00:16:48,417 --> 00:16:53,296 Miałaś jeden udany dzień w sądzie. Myślisz, że zmienisz świat? 162 00:16:55,299 --> 00:16:58,385 Szukam prawdy. 163 00:17:16,194 --> 00:17:18,196 Nie spodoba ci się. 164 00:17:41,721 --> 00:17:43,139 Szantaż? 165 00:17:45,641 --> 00:17:47,475 Kto? Lydell? 166 00:17:50,645 --> 00:17:52,188 Nie wiem. 167 00:17:58,194 --> 00:17:59,821 Ham... 168 00:18:04,492 --> 00:18:06,162 Przykro mi. 169 00:18:07,163 --> 00:18:10,248 A przecież jestem szalenie ostrożny. 170 00:18:11,667 --> 00:18:17,714 Nie powinnaś drążyć głębiej. 171 00:18:18,256 --> 00:18:19,759 Nie warto. 172 00:18:19,759 --> 00:18:22,510 Znajdziemy szantażystę i zaatakujemy. 173 00:18:22,510 --> 00:18:25,597 Mówisz jak Mason. 174 00:18:26,223 --> 00:18:31,061 Pogódź się z porażką i zdaj się na federalnych. 175 00:18:31,061 --> 00:18:35,107 A co im do tego? 176 00:18:36,066 --> 00:18:38,444 Odpuść. 177 00:18:42,572 --> 00:18:44,574 Coś jeszcze? 178 00:19:10,725 --> 00:19:14,271 - Gdzie Rafael? - Zabronili mu widzeń. 179 00:19:15,272 --> 00:19:17,148 - Dobrze się czuje? - Tak. 180 00:19:26,574 --> 00:19:29,120 - Podobno znaleźli... - Wiem. 181 00:19:33,581 --> 00:19:38,837 Nie rozumiem, dlaczego zrobiliście coś tak głupiego. 182 00:19:40,171 --> 00:19:41,506 I podłego. 183 00:19:43,426 --> 00:19:46,554 Jakbyście nie mieli wyboru. 184 00:19:55,478 --> 00:19:58,024 Wiązałam z wami duże nadzieje. 185 00:20:01,360 --> 00:20:03,237 Z waszą przyszłością. 186 00:20:14,123 --> 00:20:15,332 Weź . 187 00:20:31,140 --> 00:20:33,142 Dostał się do szkoły. 188 00:20:35,269 --> 00:20:38,021 Nie wiedziałem, że złożył papiery. 189 00:20:42,233 --> 00:20:45,570 Zdecyduj, czy mu to dać, czy nie. 190 00:21:17,394 --> 00:21:20,188 Stał się problemem. 191 00:21:22,149 --> 00:21:26,277 Widziałeś, jak na mnie warknął. 192 00:21:26,277 --> 00:21:30,825 Takie zachowanie jest niedopuszczalne, zwłaszcza wśród ludzi Wschodu. 193 00:21:31,617 --> 00:21:34,119 Może nie lubi publicznego lekceważenia. 194 00:21:38,040 --> 00:21:42,211 Wysłałeś japońskim przyjaciołom zaproszenie na koncert? 195 00:21:42,669 --> 00:21:45,131 Dziś rano, do ambasady. 196 00:21:50,052 --> 00:21:52,512 Coś cię trapi? 197 00:21:55,516 --> 00:21:56,516 Nie. 198 00:21:57,809 --> 00:22:00,271 Jesteś nieobecny duchem. 199 00:22:04,607 --> 00:22:09,237 - Moja praca cię nie zadowala? - Paranoik! 200 00:22:12,115 --> 00:22:16,036 Wydajesz się zmęczony. 201 00:22:17,620 --> 00:22:21,834 W Nygaardzkim Imperium słońce nie zachodzi. 202 00:22:27,797 --> 00:22:29,675 Zastanawiam się... 203 00:22:30,760 --> 00:22:34,763 czy nie znalazłaby się u nas posada dla Delli Street. 204 00:22:52,615 --> 00:22:55,493 - Orientuj się, zjebie! - Szlag. 205 00:22:58,495 --> 00:23:01,373 Roi się od inspektorów. 206 00:23:01,915 --> 00:23:05,794 Rząd federalny aż tak przejmuje się warzywami? 207 00:23:06,504 --> 00:23:09,005 I zawyżaniem cen? 208 00:23:09,005 --> 00:23:11,968 Prokuratura wie, że dorabiasz u konkurencji? 209 00:23:11,968 --> 00:23:15,596 - A twoja żona, że dorabiasz jako dupek? - Jak często kursują? 210 00:23:16,554 --> 00:23:22,185 Podobno zawsze wyruszają w nocy. Nikt nie widzi, co wyrzucają. 211 00:23:22,185 --> 00:23:25,355 - Dokąd płyną? - Do Japonii. 212 00:23:25,982 --> 00:23:30,276 Zakradniemy się na statek i ustalimy, dlaczego pozbywają się skrzynek. 213 00:23:30,276 --> 00:23:31,361 Spadam. 214 00:23:32,321 --> 00:23:34,323 - Tymczasem. - Dzięki. 215 00:23:44,416 --> 00:23:48,212 - Przypominamy marynarzy? - Płyną do Japonii. 216 00:23:49,838 --> 00:23:52,633 Ale towar wyrzucają blisko brzegu. 217 00:23:53,384 --> 00:23:56,512 Dowiemy się dlaczego i wrócimy szalupą. 218 00:23:58,806 --> 00:24:00,141 Niech będzie. 219 00:24:01,225 --> 00:24:05,562 - Skórę zostaw. - A jeśli będzie zimno? 220 00:24:06,897 --> 00:24:09,025 Prosty majtek w skórze? 221 00:25:12,295 --> 00:25:13,673 Mason? 222 00:25:14,130 --> 00:25:16,966 - Wkładaj. - Nie wystarczy. 223 00:25:17,802 --> 00:25:19,302 Nie marudź. 224 00:25:28,895 --> 00:25:31,523 Czujesz? Stanęliśmy. 225 00:25:32,441 --> 00:25:33,818 Mówiłem! 226 00:25:36,904 --> 00:25:37,905 Chodź. 227 00:26:02,053 --> 00:26:05,766 Kurdemol! Drugi statek. 228 00:26:07,101 --> 00:26:08,601 Boże... 229 00:26:13,149 --> 00:26:14,650 No proszę. 230 00:26:25,620 --> 00:26:27,455 Czarne złoto. 231 00:26:28,789 --> 00:26:32,000 - Mnóstwo ropy. - Co z nią robią? 232 00:26:32,710 --> 00:26:36,047 Nie wiem, ale musimy spierdalać. 233 00:26:37,714 --> 00:26:38,883 Teraz. 234 00:26:39,425 --> 00:26:40,801 Szalupa. 235 00:26:41,968 --> 00:26:44,680 Na 40 osób? Zauważą nas. 236 00:26:45,765 --> 00:26:46,807 Szlag! 237 00:26:49,267 --> 00:26:55,399 Damy radę. Najwyżej przytrzymamy się skrzynek. 238 00:26:55,399 --> 00:27:01,529 - Mamy płynąć wpław? - Albo nauczyć się japońskiego. 239 00:27:05,408 --> 00:27:07,078 Cholera! 240 00:27:12,291 --> 00:27:14,168 Zajmie nam to góra godzinę. 241 00:27:42,404 --> 00:27:47,285 A przypierdalałeś się do kradzieży konia... 242 00:28:20,026 --> 00:28:21,818 Hej. 243 00:28:24,112 --> 00:28:27,240 - Co tu robisz? - Chciałam cię zobaczyć. 244 00:28:27,950 --> 00:28:29,994 Wyszedłeś przed śniadaniem. 245 00:28:31,245 --> 00:28:32,622 Dziękuję. 246 00:28:34,331 --> 00:28:35,832 Clara? 247 00:28:38,209 --> 00:28:43,507 Nie tłumacz się. Tajemnica to tajemnica. 248 00:28:43,507 --> 00:28:49,513 Z trudem utrzymuję się na powierzchni. Wolę ci tego oszczędzić. 249 00:28:50,221 --> 00:28:53,099 Jeśli ty idziesz pod wodę, to i ja. 250 00:28:53,516 --> 00:28:58,189 Ale cokolwiek się wydarzyło, nie jest moją winą. 251 00:29:01,149 --> 00:29:02,692 Racja. 252 00:29:06,739 --> 00:29:09,199 Dawniej moje wybory 253 00:29:09,533 --> 00:29:14,371 nie miały tak poważnych konsekwencji. 254 00:29:15,790 --> 00:29:17,248 To znaczy? 255 00:29:19,876 --> 00:29:21,379 Boję się. 256 00:29:24,173 --> 00:29:27,385 Przepraszam. 257 00:29:32,097 --> 00:29:33,723 Posłuchaj... 258 00:29:48,029 --> 00:29:49,656 Chodź no tu. 259 00:29:51,741 --> 00:29:53,201 Jesteś wykończony. 260 00:29:55,246 --> 00:29:56,998 Nie przeczę. 261 00:29:57,832 --> 00:29:59,375 Odpocznij. 262 00:30:00,751 --> 00:30:02,919 - Ja poobserwuję. - Nie. 263 00:30:02,919 --> 00:30:07,758 - Ponieważ? - To niebezpieczne. 264 00:30:08,091 --> 00:30:10,636 Patrzę i zapisuję. 265 00:30:11,345 --> 00:30:13,555 Musisz się zdrzemnąć. 266 00:30:13,555 --> 00:30:16,725 Jakby co - natychmiast cię obudzę. 267 00:30:18,810 --> 00:30:19,979 Zgoda. 268 00:30:21,646 --> 00:30:25,108 - Interesuje nas... - Biały dziadek w czerwonym aucie. 269 00:30:25,108 --> 00:30:27,862 - Clara... - Wiem. 270 00:30:29,029 --> 00:30:32,657 Biała kobitka w niebieskim sedanie. Zamknij jadaczkę i oczy. 271 00:30:34,492 --> 00:30:35,661 OK. 272 00:30:50,176 --> 00:30:52,177 Dziękuję, Claro Drake. 273 00:30:56,182 --> 00:31:01,228 MROCZNE SPRAWKI BROOKSA MCCUTCHEONA 274 00:31:01,228 --> 00:31:07,275 CZY LYDELL MCCUTCHEON ZNAŁ HOBBY SWOJEGO SYNA? 275 00:31:13,449 --> 00:31:16,869 - Co to? - Bilet do Hawany. 276 00:31:20,080 --> 00:31:23,292 - Po co? - Nie akceptujesz rzeczywistości. 277 00:31:23,292 --> 00:31:27,505 Elizabeth i dzieciom powiem, że wyjechałeś służbowo. 278 00:31:27,879 --> 00:31:30,757 Bo obiecałem miastu drużynę? 279 00:31:33,010 --> 00:31:37,431 Moje prośby przelatują ci koło ucha. 280 00:31:41,060 --> 00:31:43,896 Ty dajesz dupy, a inni cierpią. 281 00:31:46,315 --> 00:31:47,316 Kto? 282 00:31:51,988 --> 00:31:54,698 Mówisz o wezwaniu. 283 00:31:56,742 --> 00:32:01,622 Wsiądziesz na statek i na razie pozostaniesz w Hawanie. 284 00:32:12,257 --> 00:32:14,259 Skup się na filantropii. 285 00:32:17,221 --> 00:32:19,390 - Że co? - Tak się wyraziłeś. 286 00:32:20,306 --> 00:32:25,812 Zbieram żywność, którą marnujesz. 287 00:32:26,479 --> 00:32:28,356 Karmię głodnych. 288 00:32:30,318 --> 00:32:32,318 Federalni by zrozumieli. 289 00:32:33,028 --> 00:32:37,366 Co mi grozi? W najgorszym wypadku grzywna. 290 00:32:38,992 --> 00:32:40,910 Ale nielegalny handel ropą? 291 00:32:43,623 --> 00:32:48,502 Nie mam z tym nic wspólnego. Odsunąłeś mnie od firmy. 292 00:32:49,920 --> 00:32:51,672 Moje ręce są czyste. 293 00:32:52,339 --> 00:32:55,216 Kto tu daje dupy, ojcze? 294 00:32:56,468 --> 00:32:58,929 Nigdzie się nie wybieram. 295 00:33:15,528 --> 00:33:20,492 Przeciw Brooksowi McCutcheonowi toczyło się śledztwo federalne. 296 00:33:21,452 --> 00:33:25,539 Powiedziano mi, że pan zna szczegóły. 297 00:33:36,966 --> 00:33:40,887 Brooks robił interesy z niejakim Charliem Goldsteinem. 298 00:33:41,722 --> 00:33:46,978 Obłowili się na sprzedaży warzyw i owoców. 299 00:33:47,979 --> 00:33:51,564 - Tyle że nas o tym nie poinformowali. - Wiedzieli o śledztwie? 300 00:33:51,941 --> 00:33:54,026 Otrzymali wezwania. 301 00:33:55,569 --> 00:33:57,321 Brooks i Goldstein? 302 00:33:57,737 --> 00:34:00,949 By stawić się przed Wielką Ławą Przysięgłych. 303 00:34:00,949 --> 00:34:03,034 Nie stawili się. 304 00:34:07,081 --> 00:34:08,874 Akta są utajnione? 305 00:34:10,418 --> 00:34:12,419 Ma pan do nich dostęp? 306 00:34:14,504 --> 00:34:16,716 Dwa razy tak. 307 00:34:18,842 --> 00:34:20,344 Chwileczkę. 308 00:34:20,845 --> 00:34:22,512 Oczywiście. 309 00:34:52,459 --> 00:34:53,793 No co? 310 00:34:53,793 --> 00:34:58,883 Pamiętasz zabawę, na którą wpadłem z interwencją? 311 00:35:01,926 --> 00:35:05,805 - Byłeś policjantem przez tydzień? - Pięć dni. 312 00:35:07,558 --> 00:35:10,603 Moje pierwsze samodzielne zadanie. 313 00:35:11,061 --> 00:35:14,607 "Drake, twoi ziomkowie hałasują. Ucisz ich". 314 00:35:16,483 --> 00:35:19,944 Wszedłem i ujrzałem najpiękniejszą dziewczynę na świecie. 315 00:35:20,738 --> 00:35:25,575 Tańczyła tak, że Bóg by się zarumienił. 316 00:35:25,575 --> 00:35:27,119 Blagier! 317 00:35:28,412 --> 00:35:31,873 - Pamiętasz, co powiedziałaś? - Oczywiście. 318 00:35:32,249 --> 00:35:38,296 "Panie władzo, albo ruszy pan w tany, albo niech się pan wynosi". 319 00:35:40,967 --> 00:35:42,510 Claro Drake... 320 00:35:44,469 --> 00:35:48,515 Cieszę się, że wybrałem to pierwsze. 321 00:35:50,600 --> 00:35:53,646 - Aż zjawił się kolega. - Wiem. 322 00:35:54,354 --> 00:35:58,441 Uciekałeś przez okno z opuszczonymi portkami. 323 00:36:06,659 --> 00:36:07,702 Paul? 324 00:36:10,913 --> 00:36:12,290 To ona. 325 00:36:14,582 --> 00:36:17,086 Nareszcie. 326 00:36:48,616 --> 00:36:49,869 Pewnie... 327 00:36:53,872 --> 00:36:57,084 - Myślałam, że to pan Denning. - Coś mu wypadło. 328 00:36:57,668 --> 00:36:59,544 Nie wróci do biura. 329 00:37:00,670 --> 00:37:03,131 To wszystko, panno Street. 330 00:37:45,800 --> 00:37:49,261 - Mason i wspólnicy. - Daj mi Perry'ego. 331 00:37:50,136 --> 00:37:52,848 - To pilne. - Della uważa, że Brooks 332 00:37:52,848 --> 00:37:57,186 sprzedawał wyrzucony przez Lydella towar na czarnym rynku. 333 00:37:57,186 --> 00:38:00,105 Kolejny niewypał niewydarzonego książątka. 334 00:38:00,105 --> 00:38:04,360 Federalni wezwali Brooksa i Goldsteina przed Wielką Ławę. 335 00:38:05,151 --> 00:38:07,404 Ktoś się wystraszył. 336 00:38:08,155 --> 00:38:09,364 Właśnie. 337 00:38:13,911 --> 00:38:15,913 Po co ta komedia? 338 00:38:17,581 --> 00:38:22,335 Udawać, że zamiast ropy eksportują warzywa? 339 00:38:22,335 --> 00:38:26,131 Nie wiem. Żeby ukryć zyski? 340 00:38:27,549 --> 00:38:30,760 - Mogę coś zasugerować? - Jasne. 341 00:38:32,303 --> 00:38:36,183 A jeśli Japończycy przekazują ropę wojsku? 342 00:38:37,268 --> 00:38:39,270 Toczą jakąś wojnę? 343 00:38:39,270 --> 00:38:43,024 Zajęli Koreę i Mandżurię. Chiny będą następne. 344 00:38:47,402 --> 00:38:53,034 Mam. "Liga Narodów wzywa do nałożenia sankcji na Japonię". 345 00:38:53,034 --> 00:38:56,328 McCutcheon sprzedaje im ropę w tajemnicy. 346 00:38:56,328 --> 00:38:59,624 - I zgarnia krocie pod stołem. - Przekręcik Brooksa 347 00:38:59,624 --> 00:39:03,794 - rzuciłby światło na przekręt tatusia. - Tatuś postanowił je zgasić. 348 00:39:05,587 --> 00:39:10,009 - Oznaczałoby to... - Lydell zlikwidował własnego syna. 349 00:39:53,134 --> 00:39:56,013 - Zaczekaj. - Nie możesz. 350 00:39:56,721 --> 00:39:58,099 Nie tutaj. 351 00:40:07,400 --> 00:40:09,527 Co mam powiedzieć? 352 00:40:12,862 --> 00:40:17,200 - Jestem służącą, która szuka pracy? - Potrzebne nam nazwisko. 353 00:40:18,369 --> 00:40:22,914 - Świadek Jehowy? - Nic o nich nie wiem. 354 00:40:22,914 --> 00:40:27,127 Poprosisz o datek i nazwisko, 355 00:40:27,127 --> 00:40:30,840 by zapisać ich do Królestwa Niebieskiego. 356 00:40:35,136 --> 00:40:38,264 - Jesteś pewna? - W życiu. 357 00:40:40,598 --> 00:40:41,725 Uważaj. 358 00:41:30,858 --> 00:41:32,401 Halo? 359 00:41:34,903 --> 00:41:37,740 Mogę zająć pani chwilkę? 360 00:41:40,201 --> 00:41:41,534 Wejdź. 361 00:41:59,761 --> 00:42:00,887 Halo? 362 00:42:03,473 --> 00:42:04,516 Halo...? 363 00:42:09,939 --> 00:42:12,774 Proszę pani? 364 00:42:25,079 --> 00:42:26,706 Znam cię. 365 00:42:30,166 --> 00:42:31,167 Tak? 366 00:42:33,421 --> 00:42:35,171 Josephine Baker. 367 00:42:39,593 --> 00:42:40,969 Nie. 368 00:42:43,179 --> 00:42:46,058 Piękna z ciebie czarnulka. 369 00:42:51,938 --> 00:42:54,107 Chcesz dla mnie zatańczyć? 370 00:42:59,195 --> 00:43:01,198 Zagram ci coś. 371 00:43:07,579 --> 00:43:08,747 Proszę pani? 372 00:43:11,917 --> 00:43:13,335 Teraz! 373 00:43:17,214 --> 00:43:22,970 Zaczekaj, aż rzutka znajdzie się w najwyższym punkcie trajektorii. 374 00:43:22,970 --> 00:43:26,931 I nie przechylaj się do tyłu, tylko do przodu. 375 00:43:30,186 --> 00:43:31,519 Teraz! 376 00:43:35,148 --> 00:43:36,525 Rozumiesz? 377 00:43:37,568 --> 00:43:41,322 Dziadek zna się na rzeczy. 378 00:43:45,241 --> 00:43:46,743 Skąd się tu wziąłeś? 379 00:43:48,579 --> 00:43:50,581 Chyba coś zgubiłeś. 380 00:43:57,712 --> 00:43:59,214 Phillip? 381 00:43:59,673 --> 00:44:01,716 Idź się pobawić. 382 00:44:06,012 --> 00:44:11,352 Myślałem, że walczysz o dobre imię Brooksa, 383 00:44:11,352 --> 00:44:15,690 a tobie zależało na zyskach. 384 00:44:16,523 --> 00:44:18,693 Jestem parszywym ojcem, 385 00:44:18,693 --> 00:44:22,070 ale zrobiłbym wszystko, by chronić syna. 386 00:44:22,779 --> 00:44:25,950 - Do rzeczy. - Chcę sprawiedliwej ugody. 387 00:44:25,950 --> 00:44:29,911 - Jak miałbym ją załatwić? - Dogadaj się z Burgerem. 388 00:44:29,911 --> 00:44:32,248 Niech będzie lepsza od ostatniej. 389 00:44:32,832 --> 00:44:36,835 Jeśli nawet mnie zabraknie, 390 00:44:36,835 --> 00:44:40,756 nasze ustalenia trafią do FBI i prasy: 391 00:44:40,756 --> 00:44:45,928 że wolisz karmić ryby niż ludzi w swojej jadłodajni. 392 00:44:45,928 --> 00:44:48,889 To nie wszystko. 393 00:44:48,889 --> 00:44:51,808 Sprzedajesz ropę Japończykom. 394 00:44:51,808 --> 00:44:56,314 Nie wierzyłeś w dyskrecję swojego syna, 395 00:44:57,188 --> 00:44:59,442 więc go wyeliminowałeś. 396 00:44:59,442 --> 00:45:03,361 Próbowałem go ratować, ale nie pozwalał! 397 00:45:04,780 --> 00:45:08,533 Zszargaliście jego nazwisko. 398 00:45:09,869 --> 00:45:11,619 To nie byłem ja. 399 00:45:17,585 --> 00:45:19,795 Ej, ty tam! 400 00:45:23,507 --> 00:45:26,343 - Dzień dobry. - Nie możesz tu parkować. 401 00:45:26,343 --> 00:45:30,222 Czekam na żonę. Jest służącą w tamtym domu. 402 00:45:31,514 --> 00:45:35,394 - Nigdy cię nie widziałam. - Niedawno zaczęła. 403 00:45:35,394 --> 00:45:39,482 Zaraz skończy pracę i odjedziemy. 404 00:45:43,819 --> 00:45:45,237 Dziękuję. 405 00:45:46,696 --> 00:45:48,532 Szybciej. 406 00:45:56,248 --> 00:45:57,624 Cholera... 407 00:46:01,087 --> 00:46:02,088 Wróciłem! 408 00:46:05,298 --> 00:46:08,468 Skoczymy wieczorem do Perino's? 409 00:46:09,220 --> 00:46:13,098 Gerald Nance wybiera się tam z żoną... 410 00:46:15,892 --> 00:46:17,061 Constance! 411 00:46:17,770 --> 00:46:19,146 Constance. 412 00:46:23,108 --> 00:46:26,445 Do diabła! Ile tego wzięłaś? 413 00:46:27,571 --> 00:46:29,115 Constance! 414 00:46:29,657 --> 00:46:30,824 Kurwa! 415 00:46:39,583 --> 00:46:41,876 Przyślijcie karetkę. 416 00:46:42,293 --> 00:46:45,088 North Canon Drive 820. 417 00:46:49,969 --> 00:46:51,512 Szybko! 418 00:47:11,072 --> 00:47:13,241 - W porządku? - Jedź. 419 00:47:16,662 --> 00:47:18,997 Brooks był problemem. 420 00:47:21,167 --> 00:47:23,710 Nie ty zleciłeś zabójstwo? 421 00:47:25,128 --> 00:47:28,298 Nie chciałem, żeby zginął! 422 00:47:30,383 --> 00:47:31,968 A kto chciał? 423 00:48:21,976 --> 00:48:23,396 Rafa? 424 00:49:27,208 --> 00:49:30,795 Pani wybaczy, z dzisiaj. 425 00:49:48,314 --> 00:49:50,483 Dzwoń do pana Phippsa. 426 00:50:02,077 --> 00:50:03,996 REŻYSERIA 427 00:50:03,996 --> 00:50:05,830 SCENARIUSZ 428 00:50:22,723 --> 00:50:25,351 WYSTĄPILI 429 00:50:45,579 --> 00:50:48,624 Wersja polska na zlecenie HBO HIVENTY POLAND 430 00:50:48,624 --> 00:50:51,335 Tekst: Agnieszka Rostkowska