1
00:01:15,540 --> 00:01:20,670
PERRY MASON
2
00:01:21,713 --> 00:01:25,800
Jak funkcjonować bez cholernego prądu?
3
00:01:27,470 --> 00:01:32,183
- Ściągnę elektryka.
- Koniecznie. O, jebany małpolud.
4
00:01:34,309 --> 00:01:35,728
Dzień dobry.
5
00:01:37,645 --> 00:01:38,939
Czego chcesz?
6
00:01:39,939 --> 00:01:41,942
Zobaczyć twoją minę.
7
00:01:42,484 --> 00:01:43,861
Minę?
8
00:01:48,531 --> 00:01:50,659
Miłego dnia.
9
00:01:53,537 --> 00:01:55,539
Szlag by to!
10
00:03:19,540 --> 00:03:23,626
- Cholera!
- Albo szybkość, albo płynność jazdy.
11
00:03:25,003 --> 00:03:26,380
Pokaż.
12
00:03:28,548 --> 00:03:30,633
Nieźle cię urządziłam.
13
00:03:33,011 --> 00:03:38,099
Poranne wizyty w pensjonacie
to strata czasu.
14
00:03:39,851 --> 00:03:43,063
Może będę trzymała u ciebie ubrania.
15
00:03:43,063 --> 00:03:46,274
A może samą siebie.
16
00:03:49,487 --> 00:03:53,323
- Jak?
- Wymyślimy coś. Jak inne kobiety.
17
00:03:56,827 --> 00:03:59,871
- Muszę się zastanowić.
- Tak.
18
00:04:05,252 --> 00:04:06,629
Dzięki.
19
00:04:16,221 --> 00:04:18,390
Złota moneta,
20
00:04:18,390 --> 00:04:22,185
którą nosił przy sobie
Brooks McCutcheon, jest unikatowa?
21
00:04:22,185 --> 00:04:24,814
Istnieją tylko trzy sztuki.
22
00:04:25,231 --> 00:04:29,484
- Do kogo należą pozostałe?
- Według Towarzystwa Numizmatycznego,
23
00:04:29,484 --> 00:04:31,821
jedna jest w rękach Carnegiech,
24
00:04:31,821 --> 00:04:35,116
a druga -
księcia Gustawa Adolfa ze Szwecji.
25
00:04:35,116 --> 00:04:39,245
Prawdopodobieństwo,
że znają oskarżonych,
26
00:04:39,245 --> 00:04:41,538
jest minimalne.
27
00:04:41,538 --> 00:04:43,749
- Sprzeciw.
- Podtrzymany.
28
00:04:45,333 --> 00:04:46,501
Dziękuję.
29
00:04:47,544 --> 00:04:50,047
Panie Mason?
30
00:04:51,256 --> 00:04:55,469
- Nie mam pytań.
- Jest pan wolny.
31
00:04:55,970 --> 00:04:59,013
Oskarżenie wezwie kolejnego świadka.
32
00:05:01,517 --> 00:05:04,561
Na tym kończy się
wystąpienie oskarżenia.
33
00:05:07,605 --> 00:05:12,528
Doskonale.
Sąd ogłasza przerwę do czwartku,
34
00:05:12,528 --> 00:05:15,446
kiedy to świadków
zacznie przesłuchiwać obrona.
35
00:05:25,874 --> 00:05:27,750
Cała naprzód...
36
00:05:27,750 --> 00:05:30,337
Na liście została trójka świadków.
37
00:05:31,212 --> 00:05:33,631
- O co biega?
- Nie wiem.
38
00:05:34,759 --> 00:05:36,551
Mamy mniej czasu.
39
00:05:39,013 --> 00:05:41,932
Paul sprawdził Ozziego Jacksona?
40
00:05:42,725 --> 00:05:44,226
Perry?
41
00:05:44,226 --> 00:05:47,562
Skoro incydent z kolejką
wytrącił cię z równowagi...
42
00:05:47,562 --> 00:05:51,442
Powiedzmy sędziemu,
że próbują cię zastraszyć.
43
00:05:51,442 --> 00:05:54,402
Chociaż nie wiemy kto.
44
00:05:56,571 --> 00:06:00,826
- Lydell. Bo kto?
- Nie jestem pewna. - Ponieważ?
45
00:06:00,826 --> 00:06:05,371
Nie wydaje się człowiekiem,
który oddaje strzały ostrzegawcze.
46
00:06:09,168 --> 00:06:12,212
- Spotkamy się w biurze.
- Powodzenia.
47
00:06:13,713 --> 00:06:15,715
Skoczymy na drinka?
48
00:06:18,968 --> 00:06:22,807
- Nie mamy o czym rozmawiać.
- Napijemy się w milczeniu.
49
00:06:23,516 --> 00:06:25,017
Kiedy indziej.
50
00:06:25,017 --> 00:06:27,977
Nie spytam,
dlaczego zaproponowałeś ugodę...
51
00:06:27,977 --> 00:06:31,481
- Spieszę się.
- Wszystko gra?
52
00:06:33,859 --> 00:06:35,652
Możesz mi ufać.
53
00:06:37,946 --> 00:06:40,990
- Zawsze.
- Szczęścia życzę.
54
00:06:50,417 --> 00:06:52,210
I do parteru!
55
00:06:53,671 --> 00:06:55,672
Leżał ponad sekundę.
56
00:06:59,093 --> 00:07:00,885
To nie jest praca.
57
00:07:04,389 --> 00:07:06,392
- Serbowie?
- No.
58
00:07:07,893 --> 00:07:10,938
- Wielkie skurwiele.
- Mówiłem.
59
00:07:12,857 --> 00:07:14,608
Co cię sprowadza?
60
00:07:15,233 --> 00:07:18,237
- Były jakieś furgonetki?
- Jedna.
61
00:07:18,821 --> 00:07:23,241
Zabrała trzech chłopa
do naprawy kanalizacji w Venice.
62
00:07:24,784 --> 00:07:28,873
- Przynajmniej nie będziesz capił.
- Wal się.
63
00:07:30,999 --> 00:07:34,586
Mo? Mam dla ciebie coś lżejszego.
64
00:07:36,046 --> 00:07:38,382
Regularna, legalna robótka.
65
00:07:40,175 --> 00:07:42,428
Prowadzenie obserwacji.
66
00:07:43,596 --> 00:07:47,266
- Kto cię interesuje?
- Heroinistka w niebieskim wozie.
67
00:07:49,309 --> 00:07:51,519
- Stawka?
- Godzinowa.
68
00:07:51,519 --> 00:07:56,065
"Narożniki"
pracują od ósmej do trzeciej rano.
69
00:07:57,693 --> 00:08:02,573
Zapiszesz wszystko, co zobaczysz.
Nieważne, jak błahe ci się wyda.
70
00:08:03,032 --> 00:08:04,824
Widzisz - notujesz.
71
00:08:04,824 --> 00:08:08,578
Ludzi i blachy.
72
00:08:10,997 --> 00:08:11,999
Może być?
73
00:08:13,208 --> 00:08:17,337
- Kiedy?
- Teraz. Ja świętuję z Clarą rocznicę.
74
00:08:18,171 --> 00:08:20,174
Postawiłem pięć centów.
75
00:08:23,094 --> 00:08:25,888
Jebać to. Nigdy nie wygrywam.
76
00:08:42,862 --> 00:08:45,449
Nie najgorzej. Marion?
77
00:08:45,449 --> 00:08:48,618
Lepszy byłby rygiel
z podwójnym cylindrem,
78
00:08:48,618 --> 00:08:51,372
jeśli nie chcesz niepożądanych gości.
79
00:08:52,372 --> 00:08:56,501
Zwłaszcza świadków,
wpadających bez uprzedzenia.
80
00:08:58,295 --> 00:09:00,631
- Pogadałbym.
- Widzę.
81
00:09:02,675 --> 00:09:03,675
Marion?
82
00:09:20,358 --> 00:09:24,447
Mam informacje na temat McCutcheona,
które mogą cię zainteresować.
83
00:09:26,197 --> 00:09:29,827
- Nie chcesz zeznawać?
- Nie chcę.
84
00:09:31,537 --> 00:09:37,292
Byłeś wspólnikiem Brooksa.
Tylko wasz statek-kasyno nie spłonął.
85
00:09:37,292 --> 00:09:41,588
Brooks miał na boku interes -
86
00:09:43,507 --> 00:09:47,303
większy niż ty, Burger
czy ktokolwiek podejrzewa.
87
00:09:47,303 --> 00:09:50,431
Mnie udało się zebrać
elementy układanki,
88
00:09:51,264 --> 00:09:53,684
ale nie potrafię ich dopasować.
89
00:09:54,517 --> 00:09:59,063
Zawsze byłeś rewelacyjnym detektywem.
90
00:09:59,063 --> 00:10:01,316
Jesteś w desperacji.
91
00:10:01,316 --> 00:10:05,279
To ostatnie miejsce,
gdzie chciałbym się, kurwa, znaleźć!
92
00:10:05,279 --> 00:10:09,700
Gdybym wiedział, co kombinował Brooks,
już bym tulił szmal.
93
00:10:14,954 --> 00:10:19,375
Muszę ogarnąć ten szajs.
94
00:10:19,375 --> 00:10:20,835
Wykluczone.
95
00:10:25,049 --> 00:10:30,554
Jeśli każesz mi zeznawać w sądzie,
zniszczysz moje życie.
96
00:10:32,722 --> 00:10:35,934
Stracę robotę. I emeryturę.
97
00:10:35,934 --> 00:10:40,522
- Moim klientom grozi szubienica.
- Polegniesz razem ze mną!
98
00:10:54,077 --> 00:10:57,414
Zamierzasz zrobić z Brooksa gnojka.
99
00:10:57,915 --> 00:11:02,919
Pojedź ze mną i zobacz, co odkryłem.
100
00:11:03,878 --> 00:11:08,843
Łatwiej będzie ci opracować strategię.
101
00:11:28,194 --> 00:11:33,324
Desperacja w twoim wzroku mówi mi,
że jesteś szczery.
102
00:11:33,324 --> 00:11:35,870
Ale jeśli mam gdzieś jechać,
103
00:11:38,121 --> 00:11:39,706
potrzebuję gwarancji.
104
00:11:41,876 --> 00:11:46,713
- Jakich?
- Nadużycia uprawnień. Pestka!
105
00:12:03,021 --> 00:12:04,689
Mason...
106
00:12:05,648 --> 00:12:07,817
Co ty wyprawiasz?
107
00:12:50,193 --> 00:12:54,739
Jak się pani miewa?
Petersonowie nadal tu mieszkają?
108
00:12:55,324 --> 00:12:57,576
- Nie.
- Byłem w błędzie.
109
00:12:59,869 --> 00:13:01,622
Miłego dnia.
110
00:13:18,513 --> 00:13:23,352
Zaangażowali Effie Harris
na tancerkę rewiową.
111
00:13:23,977 --> 00:13:27,105
- Kogo?
- Naszą sąsiadkę.
112
00:13:27,565 --> 00:13:32,486
Na tych swoich cienkich nóżkach
z trudem chodzi.
113
00:13:34,989 --> 00:13:38,367
Może klub obniża loty.
114
00:13:38,367 --> 00:13:42,955
- Nie musisz tego robić! Błagam!
- Paul?
115
00:13:43,746 --> 00:13:45,416
Przestań.
116
00:13:48,002 --> 00:13:51,963
- Wybacz, kiepski dzień.
- Kolejny.
117
00:13:52,881 --> 00:13:56,009
Od kilku nocy rzucasz się we śnie.
118
00:13:56,551 --> 00:13:59,638
Bez obaw.
119
00:14:01,182 --> 00:14:03,725
Dzisiaj liczymy się tylko my.
120
00:14:05,310 --> 00:14:07,021
To się okaże.
121
00:14:10,773 --> 00:14:12,984
Skąd masz te trampki?
122
00:14:13,944 --> 00:14:16,779
- Conversy.
- Kupiłem, a co?
123
00:14:17,573 --> 00:14:21,619
- Podprowadziłeś Ozziemu Jacksonowi?
- Nie. - Nie kłam.
124
00:14:21,619 --> 00:14:25,371
- Nie kłamię. - Paul!
- No co? - Oszalałeś?
125
00:14:26,040 --> 00:14:28,042
Pilnuj swojego nosa.
126
00:14:36,299 --> 00:14:38,969
Wracajmy do kolejki.
127
00:14:52,315 --> 00:14:54,442
Mason i wspólnicy.
128
00:15:01,242 --> 00:15:03,159
Nie szkodzi.
129
00:15:05,912 --> 00:15:07,205
Zaraz będę.
130
00:15:25,349 --> 00:15:26,684
Dziękuję.
131
00:15:29,227 --> 00:15:31,020
Dobry wieczór.
132
00:15:31,938 --> 00:15:36,819
Bar jest na lewo od wejścia,
a pani domu na piętrze po prawej.
133
00:15:37,402 --> 00:15:40,865
Dżinu na trzy palce i dwie kostki lodu.
134
00:15:41,824 --> 00:15:44,535
- Nie zostajesz?
- Wracam do żony.
135
00:15:47,620 --> 00:15:49,248
Prawdziwej.
136
00:16:04,346 --> 00:16:06,473
Panno Nygaard?
137
00:16:26,535 --> 00:16:27,912
Świetnie.
138
00:16:51,351 --> 00:16:56,648
Niepojęte byłoby nie podzielić się
tą interpretacją Bizeta.
139
00:16:56,648 --> 00:16:58,317
Myślę sobie:
140
00:16:58,317 --> 00:17:03,531
"Kto na tej kulturalnej pustyni
ją doceni?".
141
00:17:04,489 --> 00:17:07,909
- Nadzwyczajne.
- Siadaj.
142
00:17:11,872 --> 00:17:13,666
Jak idzie proces stulecia?
143
00:17:14,959 --> 00:17:17,753
Zgodnie z naszymi oczekiwaniami.
144
00:17:18,379 --> 00:17:19,839
Cieszę się.
145
00:17:20,714 --> 00:17:25,970
- Harujesz w pocie czoła?
- Ale to wciąż nie dość.
146
00:17:26,846 --> 00:17:28,514
Oby było warto.
147
00:17:32,435 --> 00:17:34,937
- Mogę o coś spytać?
- Naturalnie.
148
00:17:34,937 --> 00:17:37,063
Próbowałaś marihuany?
149
00:17:38,190 --> 00:17:42,069
- Nie.
- Jest cudownie uspokajająca.
150
00:17:45,865 --> 00:17:48,033
Pan Mason się zachowuje?
151
00:17:48,033 --> 00:17:52,829
- Wzięłaś go w karby?
- Zachowuje się.
152
00:17:53,955 --> 00:17:58,544
Proces trzyma go w pionie.
Ma jednoznacznego przeciwnika.
153
00:17:59,169 --> 00:18:03,298
Nie pamiętam, kiedy coś w moim życiu
było jednoznaczne.
154
00:18:08,179 --> 00:18:10,181
Poprzestanę na drinku.
155
00:18:11,639 --> 00:18:13,934
- Mogłabyś?
- Oczywiście.
156
00:18:29,992 --> 00:18:34,789
- Powinnam wyrzucić Phippsy'ego?
- Słucham? - Jest wycofany.
157
00:18:34,789 --> 00:18:39,460
Coś się z nim dzieje,
chociaż zaprzecza. Niepokoję się.
158
00:18:42,879 --> 00:18:46,175
Śmiało.
Interesuje mnie twoje zdanie.
159
00:18:49,637 --> 00:18:53,389
Z tego, co widzę, jest bardzo oddany.
160
00:18:54,058 --> 00:18:56,393
- Oraz...
- Tak?
161
00:18:58,102 --> 00:19:00,022
Wie, gdzie są trupy.
162
00:19:06,529 --> 00:19:09,615
Gorzej - zna moje drugie imię.
163
00:19:12,326 --> 00:19:15,121
Rozkosznie się z tobą rozmawia.
164
00:19:16,079 --> 00:19:18,873
Powinnyśmy nawiązać
regularną współpracę.
165
00:19:22,461 --> 00:19:25,297
- Drinka?
- Nie, dziękuję.
166
00:19:25,297 --> 00:19:26,506
Dla mnie.
167
00:19:53,242 --> 00:19:54,826
Dzień dobry.
168
00:19:56,494 --> 00:19:58,580
- Jest Mason?
- W terenie.
169
00:19:59,038 --> 00:20:00,832
To dla niego.
170
00:20:09,091 --> 00:20:13,804
- Jak się miewa Luisa?
- Myślałby kto, że jest zakonnicą.
171
00:20:14,513 --> 00:20:18,141
Każe się wszystkim modlić
dziesięć razy dziennie.
172
00:20:18,141 --> 00:20:20,853
Dwa razy więcej niż normalnie.
173
00:20:22,562 --> 00:20:25,816
Pomodlę się,
żebyście przetrwały jej szaleństwo.
174
00:20:30,488 --> 00:20:33,198
Miło zobaczyć twój uśmiech.
175
00:20:33,990 --> 00:20:35,325
A Rafa?
176
00:20:42,582 --> 00:20:45,418
Nie musisz niczego ukrywać.
177
00:20:45,418 --> 00:20:46,879
Jest...
178
00:20:50,049 --> 00:20:52,301
- mu ciężko.
- Jak to?
179
00:20:53,719 --> 00:20:55,595
Prawie się nie odzywa.
180
00:20:57,306 --> 00:21:01,559
- Może ja z nim porozmawiam?
- Załatwię to.
181
00:21:03,270 --> 00:21:05,106
Ani słowa Luisie.
182
00:21:05,106 --> 00:21:09,068
By modliła się również w tej intencji?
Nie, dzięki.
183
00:21:10,319 --> 00:21:11,486
Mateo?
184
00:21:14,532 --> 00:21:16,367
Brakuje mi ciebie.
185
00:21:28,711 --> 00:21:30,881
Wybroczyny. Czyli?
186
00:21:30,881 --> 00:21:34,009
Popękane naczynka pod powiekami.
187
00:21:35,636 --> 00:21:39,515
- Złożyłem wizytę Virgilowi.
- Ile cię to kosztowało?
188
00:21:39,515 --> 00:21:45,186
Dolara i obietnicę, że obejrzę go
w inscenizacji "No, No, Nanette".
189
00:21:45,604 --> 00:21:48,815
- Na świecie jest za mało alkoholu...
- Otóż to.
190
00:21:48,815 --> 00:21:51,777
O czym świadczą popękane naczynka?
191
00:21:51,777 --> 00:21:55,948
Że to podduszenie,
a nie wypadek samochodowy.
192
00:21:56,656 --> 00:21:57,699
Dusił ją?
193
00:21:59,910 --> 00:22:02,620
Sprzeczka kochanków?
Brooks się wściekł.
194
00:22:03,705 --> 00:22:08,334
Skoro mamy zasugerować,
że przydusił owdowiałą sekretarkę,
195
00:22:08,334 --> 00:22:10,420
potrzebujemy czegoś więcej.
196
00:22:10,420 --> 00:22:14,258
Wystarczy wezwać Taylora na świadka
i ustalić, co ukrywa.
197
00:22:14,258 --> 00:22:17,719
Przysięgli zobaczą,
że Brooks maczał w tym palce,
198
00:22:17,719 --> 00:22:20,431
i mamy uzasadnioną wątpliwość.
199
00:22:21,181 --> 00:22:24,017
Z ławniczkami
trzeba postępować delikatnie.
200
00:22:24,559 --> 00:22:28,188
- Ja przygotuję pytania.
- Byle nie nazbyt delikatnie.
201
00:22:30,231 --> 00:22:34,110
Ale jak powiązać Brooksa
z "wypadkiem" Noreen?
202
00:22:34,862 --> 00:22:38,949
- Akta nie są dymiącą spluwą.
- Spluwa jest w naszym sejfie.
203
00:22:40,826 --> 00:22:43,913
Panie Mason? Panna Aimes do pana.
204
00:22:43,913 --> 00:22:45,998
No tak. Cześć.
205
00:22:46,873 --> 00:22:48,458
Chwileczkę.
206
00:22:49,000 --> 00:22:51,878
Della Street, moja koleżanka.
207
00:22:51,878 --> 00:22:56,007
- Ginny Aimes.
- Miło mi. - Mnie również.
208
00:22:56,007 --> 00:22:59,512
- Już kończę.
- Dopilnuję tego.
209
00:23:03,139 --> 00:23:08,229
Holcomb przepyta kelnerkę z "Morocco",
którą obracał Brooks.
210
00:23:09,145 --> 00:23:14,235
Kochanek miał na pęczki.
Marion wybada Taylora.
211
00:23:14,652 --> 00:23:16,653
Nie zaszkodzi.
Tak?
212
00:23:17,530 --> 00:23:19,323
Bardzo apetyczna.
213
00:23:59,029 --> 00:24:00,405
Dziękuję.
214
00:24:01,115 --> 00:24:04,285
Często tutaj zaglądasz?
215
00:24:04,285 --> 00:24:07,913
Przyprowadził mnie tu
jeden z byłych absztyfikantów.
216
00:24:08,414 --> 00:24:10,123
Japończyk?
217
00:24:10,749 --> 00:24:12,458
Nie, Holender.
218
00:24:14,043 --> 00:24:19,300
- Sezam i sos ponzu, czyli sojowy.
- Jasne.
219
00:24:23,554 --> 00:24:24,679
Dasz radę?
220
00:24:29,727 --> 00:24:34,732
- Della długo u ciebie pracuje?
- Ja pracuję dla niej.
221
00:24:34,732 --> 00:24:38,818
- A znamy się od lat.
- Czy kiedykolwiek...?
222
00:24:40,904 --> 00:24:42,405
- Nie.
- Co?
223
00:24:44,116 --> 00:24:46,618
Nic. Bardzo się różnimy.
224
00:24:50,122 --> 00:24:53,625
- Tworzycie zgrany zespół.
- Przeważnie.
225
00:24:56,128 --> 00:25:00,173
Powiedziała, że jestem "apetyczna".
226
00:25:00,758 --> 00:25:01,801
Niezwykłe.
227
00:25:06,222 --> 00:25:09,265
Niezwykłe to by było
donieść kęs do ust.
228
00:25:12,894 --> 00:25:16,773
- Zjadłem spory lunch.
- Nie chcę, żebyś był głodny.
229
00:25:23,948 --> 00:25:26,033
Jeszcze. Wtedy wydam werdykt.
230
00:25:27,534 --> 00:25:31,038
- Pyszne, prawda?
- Ale skomplikowane.
231
00:26:01,860 --> 00:26:05,239
J-T-R...
232
00:26:06,656 --> 00:26:09,285
3-5-8.
233
00:26:28,720 --> 00:26:32,266
Kiedy został pan radnym?
234
00:26:33,683 --> 00:26:35,436
W '27.
235
00:26:35,436 --> 00:26:40,691
- Kiedy poznał pan Brooksa McCutcheona?
- Nie pamiętam.
236
00:26:40,691 --> 00:26:43,943
- Przed czy po wyborze na radnego?
- Chyba przed.
237
00:26:43,943 --> 00:26:45,029
Chyba?
238
00:26:45,445 --> 00:26:48,323
Czy Brooks
nie łożył na pańską kampanię?
239
00:26:49,492 --> 00:26:53,786
Prasa opublikowała wasze zdjęcie.
240
00:26:55,498 --> 00:27:00,543
- Był jednym z darczyńców.
- Bardzo szczodrym, jak się okazuje.
241
00:27:00,543 --> 00:27:04,131
Na kampanię wydał pan
dwa razy więcej niż kontrkandydat.
242
00:27:04,131 --> 00:27:08,092
- Sprzeciw. Jaki to ma związek?
- Przysięgli zrozumieją,
243
00:27:08,092 --> 00:27:11,054
w jakich stosunkach
świadek był ze zmarłym.
244
00:27:11,430 --> 00:27:12,806
Oddalony.
245
00:27:14,767 --> 00:27:18,770
Stadion McCutcheona
jest w pańskim okręgu?
246
00:27:18,770 --> 00:27:19,939
Tak.
247
00:27:19,939 --> 00:27:24,110
Jaką część wpłat wyborczych
przeznaczono na pozwolenia na budowę?
248
00:27:24,110 --> 00:27:26,319
- Sprzeciw!
- Wycofuję pytanie.
249
00:27:29,115 --> 00:27:33,159
- Kim jest Noreen Lawson?
- To moja siostra.
250
00:27:33,159 --> 00:27:34,870
- Mężatka?
- Wdowa.
251
00:27:35,830 --> 00:27:39,958
- Mąż zmarł na raka.
- Przykro mi.
252
00:27:40,708 --> 00:27:43,878
Gdzie po śmierci męża
zatrudniła się Noreen?
253
00:27:43,878 --> 00:27:45,713
W McCutcheon Shipping.
254
00:27:45,713 --> 00:27:49,385
- Kto był dyrektorem firmy?
- Brooks McCutcheon.
255
00:27:49,884 --> 00:27:56,141
- Czy Noreen i Brooks się znali?
- Była jedną z wielu stenografek.
256
00:27:56,141 --> 00:27:58,977
Nie wiem.
257
00:28:00,646 --> 00:28:03,274
Gdzie przebywa Noreen?
258
00:28:06,068 --> 00:28:10,573
- W San Haven.
- Wyjaśni pan, czym jest San Haven?
259
00:28:12,616 --> 00:28:16,495
- To dom opieki.
- Pozwoli pan, mecenasie?
260
00:28:18,080 --> 00:28:20,749
- Wysoki Sądzie?
- Byle szybko.
261
00:28:23,294 --> 00:28:25,044
Przejmę pałeczkę.
262
00:28:26,672 --> 00:28:30,550
- Jak to?
- Dokończę przesłuchiwać Taylora.
263
00:28:31,385 --> 00:28:36,806
Straciliśmy trójkę, piątkę i ósemkę.
Kolejne pytania powinna zadać kobieta.
264
00:28:36,806 --> 00:28:40,561
- Panie Mason?
- Jeżeli Wysoki Sąd się zgodzi,
265
00:28:40,561 --> 00:28:44,272
zastąpi mnie panna Street.
266
00:28:44,272 --> 00:28:46,357
- Narada?
- Zapraszam.
267
00:28:49,277 --> 00:28:55,159
- Sala rozpraw to nie teatr.
- Chodzi o delikatną naturę zeznań.
268
00:28:55,701 --> 00:28:58,912
A panna Street odbywa u mnie praktyki.
269
00:28:58,912 --> 00:29:03,833
- Nie jest prawniczką.
- Przyganiał kocioł garnkowi.
270
00:29:03,833 --> 00:29:08,796
Panie będą się czuły mniej skrępowane.
271
00:29:08,796 --> 00:29:12,967
Pytania przygotowaliśmy dawno temu.
272
00:29:15,637 --> 00:29:18,723
- Zgadzam się, chociaż...
- Naturalnie.
273
00:29:22,393 --> 00:29:24,396
- Panno Street?
- Dziękuję.
274
00:29:25,648 --> 00:29:27,191
Jesteś pewna?
275
00:29:28,107 --> 00:29:29,276
Zaczynaj.
276
00:29:34,072 --> 00:29:36,075
Nie spiesz się.
277
00:29:41,288 --> 00:29:45,291
Kim jest kobieta na zdjęciu?
278
00:29:47,627 --> 00:29:51,089
- To Noreen.
- Czy zawsze jeździła na wózku?
279
00:29:51,924 --> 00:29:53,259
Nie.
280
00:29:53,259 --> 00:29:58,973
- Dopiero gdy znalazła się w San Haven?
- Tak.
281
00:30:00,099 --> 00:30:02,767
- Co się stało?
- Sprzeciw!
282
00:30:03,309 --> 00:30:06,938
Brak związku z winą oskarżonych.
283
00:30:06,938 --> 00:30:13,070
Przedstawiamy pełny obraz
okoliczności śmierci pana McCutcheona.
284
00:30:13,070 --> 00:30:17,866
- Przy okazji go upokarzając.
- Jego czy pana?
285
00:30:20,661 --> 00:30:24,205
Pan Mason ma na panią zły wpływ.
286
00:30:24,874 --> 00:30:27,041
Niech świadek odpowie.
287
00:30:27,041 --> 00:30:28,711
Co się stało?
288
00:30:29,712 --> 00:30:32,755
- Wypadek samochodowy.
- Wypadek?
289
00:30:33,798 --> 00:30:36,968
Straszne. Jakie obrażenia odniosła?
290
00:30:36,968 --> 00:30:40,431
- Wyleciała przez przednią szybę.
- Czyli obrażenia głowy?
291
00:30:41,389 --> 00:30:44,852
- Z tego, co się orientuję.
- Rozumiem.
292
00:30:47,688 --> 00:30:53,778
Ciekawe, bo w dokumentacji medycznej
nie ma słowa o urazie głowy.
293
00:30:55,112 --> 00:30:58,741
Na czaszce ani na twarzy
nie widać blizn,
294
00:30:58,741 --> 00:31:02,661
które byłyby skutkiem zdarzenia,
o którym pan mówi.
295
00:31:03,454 --> 00:31:07,792
W raporcie czytamy,
że w wyniku niedotlenienia
296
00:31:07,792 --> 00:31:10,961
doszło do nieodwracalnego
uszkodzenia mózgu.
297
00:31:10,961 --> 00:31:14,172
Nie jestem lekarzem.
Czego pani oczekuje?
298
00:31:14,172 --> 00:31:17,426
By odpowiadał pan z większą rozwagą.
299
00:31:17,842 --> 00:31:20,012
- Sprzeciw!
- Podtrzymany.
300
00:31:20,012 --> 00:31:21,805
Ostrzegam panią.
301
00:31:22,973 --> 00:31:24,975
Wrócimy do tego wątku.
302
00:31:28,979 --> 00:31:32,190
Co trzymam w ręce?
303
00:31:33,859 --> 00:31:34,985
Pasek.
304
00:31:34,985 --> 00:31:40,449
Na wewnętrznej stronie
znajduje się monogram. Co to za litera?
305
00:31:41,408 --> 00:31:42,408
M.
306
00:31:42,909 --> 00:31:44,911
Jak "McCutcheon".
307
00:31:46,329 --> 00:31:50,793
Pasek należał do denata.
Miał go na sobie w chwili śmierci.
308
00:31:52,128 --> 00:31:55,171
I za jego pomocą dusił pańską siostrę.
309
00:31:55,548 --> 00:31:57,715
Sprzeciw! Nie sądzimy ofiary.
310
00:31:57,715 --> 00:32:01,594
- Oddalony. Ciekawe, dokąd to zmierza.
- Nie wiadomo.
311
00:32:01,594 --> 00:32:05,849
Inni świadkowie zeznali pod przysięgą,
312
00:32:07,100 --> 00:32:12,231
że Brooks McCutcheon lubił zaskakiwać
swoje kochanki podczas stosunku.
313
00:32:13,439 --> 00:32:17,527
Zakładał im na szyję pasek
w ten sposób.
314
00:32:18,027 --> 00:32:20,697
I zaczynał zaciskać.
315
00:32:22,490 --> 00:32:25,577
Zaciskał, jak długo miał ochotę,
316
00:32:25,577 --> 00:32:29,373
nawet jeśli kobiecie
rozpaczliwie brakowało powietrza.
317
00:32:34,086 --> 00:32:37,630
Tak było
w wypadku pańskiej siostry, prawda?
318
00:32:48,558 --> 00:32:53,189
Czy to zdjęcie szyi Noreen
po przyjęciu do San Haven?
319
00:32:54,148 --> 00:32:57,400
- Tak.
- Co tutaj widać?
320
00:32:58,735 --> 00:33:02,198
- Ślad.
- Co panu przypomina?
321
00:33:04,366 --> 00:33:05,910
Literę M.
322
00:33:07,327 --> 00:33:08,703
M.
323
00:33:17,671 --> 00:33:20,716
Wracając do wcześniejszego pytania:
324
00:33:21,716 --> 00:33:24,594
co spotkało pańską siostrę?
325
00:33:27,056 --> 00:33:29,850
Zeznaje pan pod przysięgą.
326
00:33:34,938 --> 00:33:37,149
- Została przyduszona.
- Słucham?
327
00:33:43,447 --> 00:33:44,572
Przyduszona.
328
00:33:47,242 --> 00:33:51,371
Spokój. Spokój!
329
00:33:53,540 --> 00:33:56,584
Nienawidził pan Brooksa za to,
330
00:33:57,126 --> 00:34:01,589
że zmienił pełną życia dziewczynę
w skorupę człowieka.
331
00:34:01,589 --> 00:34:03,259
Przypadkiem.
332
00:34:03,633 --> 00:34:09,306
Groził mu pan podczas obchodów
Święta Niepodległości w 1932?
333
00:34:09,306 --> 00:34:11,892
- Nie wiem.
- Wymachiwał pan bronią?
334
00:34:11,892 --> 00:34:16,437
- Według "Malibu Register"...
- Byłem pijany. Trochę mnie poniosło.
335
00:34:16,437 --> 00:34:21,359
- Trochę? "Zabiję zwyrodnialca!".
- Tego nie powiedziałem!
336
00:34:24,529 --> 00:34:30,327
Szmatławiec jest dla pani wyrocznią?
Kto to w ogóle czyta?
337
00:34:30,327 --> 00:34:32,287
A co pan powiedział?
338
00:34:41,046 --> 00:34:42,381
Nie pamiętam.
339
00:34:42,381 --> 00:34:45,968
Tak jak nie pamiętał pan,
że Brooks dusił pańską siostrę?
340
00:34:45,968 --> 00:34:49,096
- Sprzeciw! - Podtrzymany.
- To wszystko.
341
00:34:51,724 --> 00:34:54,143
Sąd ogłasza przerwę.
342
00:34:59,023 --> 00:35:00,399
Ja stawiam.
343
00:35:29,969 --> 00:35:31,971
- Centrala.
- Olympia 13-81.
344
00:35:32,681 --> 00:35:34,016
Łączę.
345
00:35:36,435 --> 00:35:38,020
Anita St. Pierre.
346
00:35:38,604 --> 00:35:39,896
Serwus.
347
00:35:41,148 --> 00:35:43,983
Miałam niesamowity dzień.
348
00:35:44,651 --> 00:35:47,863
- Wszystko mi opowiesz.
- Z przyjemnością.
349
00:35:47,863 --> 00:35:50,406
Może wpadnę z winem.
350
00:35:51,200 --> 00:35:53,576
I swoimi rzeczami.
351
00:36:17,601 --> 00:36:19,435
Porozmawiamy?
352
00:36:23,858 --> 00:36:25,233
Proszę.
353
00:36:42,209 --> 00:36:44,669
- Co robisz?
- Pakuję się.
354
00:36:47,213 --> 00:36:49,299
To nie koniec.
355
00:36:51,301 --> 00:36:54,971
Nie przegramy.
Widziałeś miny przysięgłych?
356
00:36:54,971 --> 00:36:59,810
Martwiłem się o pannę Street,
ale jest ostrzejsza od Masona.
357
00:37:00,768 --> 00:37:03,313
Wracamy do domu.
358
00:37:03,855 --> 00:37:04,856
Morda!
359
00:37:05,857 --> 00:37:09,195
- Spierdalaj.
- Że co, jebany karakanie?
360
00:37:09,862 --> 00:37:15,618
- Jestem dumnym Meksykaninem.
- Nie wie, co mówi.
361
00:37:17,161 --> 00:37:20,206
- Otworzyć 14-tkę.
- Pogadam z nim!
362
00:37:23,625 --> 00:37:25,627
Naprawdę nie musicie.
363
00:37:28,421 --> 00:37:30,924
- Dajcie nam pogadać.
- Pierdol się.
364
00:37:31,508 --> 00:37:32,885
Do karceru.
365
00:37:37,556 --> 00:37:39,058
Wszystko się ułoży!
366
00:37:42,561 --> 00:37:44,730
Tego typu informacje
367
00:37:44,730 --> 00:37:48,526
są niesłychanie ważne
dla mnie i dla sprawy.
368
00:37:49,568 --> 00:37:52,613
Obrona nie może nas zaskakiwać.
369
00:37:54,073 --> 00:37:59,829
Mason nie jest w ciemię bity.
Wie, że jest na celowniku.
370
00:38:05,668 --> 00:38:08,754
Okazałeś się cennym nabytkiem.
371
00:38:08,754 --> 00:38:13,384
Chłopcy podziwiają twoją przebiegłość.
372
00:38:14,510 --> 00:38:18,597
- Taka praca.
- Owszem. Ja bym nie potrafił.
373
00:38:20,307 --> 00:38:22,309
Nie jestem taki jak ty.
374
00:38:28,940 --> 00:38:31,735
Mason wiele się od ciebie nauczył.
375
00:38:32,862 --> 00:38:37,073
Chcesz, by myślał,
że jest mądrzejszy niż ty?
376
00:38:40,910 --> 00:38:42,912
Chyba że jest.
377
00:38:45,456 --> 00:38:47,293
Zdobądź coś.
378
00:39:15,905 --> 00:39:17,573
Lubisz mewy?
379
00:39:18,907 --> 00:39:22,619
- Nie mam zdania na ich temat.
- Wstrętne chuje.
380
00:39:23,495 --> 00:39:27,332
Wyrwą człowiekowi hot doga z garści.
381
00:39:37,592 --> 00:39:39,553
Bierzemy czy zostawiamy?
382
00:39:41,721 --> 00:39:44,474
- Nadal mi nie ufasz?
- W ogóle.
383
00:40:09,834 --> 00:40:11,210
Chodź.
384
00:40:15,464 --> 00:40:18,050
Załadunek odbywał się w Long Beach.
385
00:40:18,050 --> 00:40:21,928
Kiedy żył Brooks,
statki płynęły do Port Hueneme.
386
00:40:21,928 --> 00:40:23,012
Po co?
387
00:40:23,555 --> 00:40:27,560
Brooks płacił ludziom pod stołem
za wyładunek warzyw i owoców,
388
00:40:27,560 --> 00:40:30,020
które sprzedawał na boku.
389
00:40:31,105 --> 00:40:34,775
Wszedł w spółkę z niejakim Goldsteinem.
390
00:40:35,359 --> 00:40:38,736
- Co mówi Goldstein?
- Niewiele.
391
00:40:39,405 --> 00:40:42,323
Zarżnęli go 4 dni po śmierci Brooksa.
392
00:40:43,159 --> 00:40:46,870
A statki przestały kursować.
393
00:40:48,414 --> 00:40:51,207
Skoro nie pływają do Hueneme,
to dokąd?
394
00:40:52,167 --> 00:40:54,169
Może skrzynki nam powiedzą.
395
00:40:59,090 --> 00:41:00,425
Kurdemol.
396
00:41:17,192 --> 00:41:18,276
Ropa.
397
00:41:19,777 --> 00:41:20,945
No.
398
00:41:25,658 --> 00:41:27,369
- Ropa?
- Tak.
399
00:41:27,995 --> 00:41:34,000
To próbuje ukryć Lydell.
Nie chodzi o dobre imię rodziny.
400
00:41:35,169 --> 00:41:38,505
- Ale co ukrywa?
- Jeszcze nie wiem.
401
00:41:39,924 --> 00:41:42,968
- Czy to nam pomoże?
- Zobaczymy.
402
00:41:43,927 --> 00:41:46,012
Powinniśmy odpuścić.
403
00:41:47,306 --> 00:41:52,727
- Serio?
- Podważyliśmy strategię oskarżenia.
404
00:41:53,186 --> 00:41:56,731
Zmiażdżyliśmy Taylora.
Mamy uzasadnioną wątpliwość.
405
00:41:56,731 --> 00:42:00,277
- Rano przyznałbym ci rację.
- Im dłużej to trwa,
406
00:42:00,277 --> 00:42:04,614
- tym bardziej się narażamy.
- Załatwimy Lydella.
407
00:42:04,614 --> 00:42:08,743
A Vincent Taylor?
Walczymy dalej.
408
00:42:31,100 --> 00:42:32,267
Co robisz?
409
00:42:34,562 --> 00:42:36,563
Czekam na twojego brata.
410
00:42:37,939 --> 00:42:39,358
Która godzina?
411
00:42:42,862 --> 00:42:44,195
3.30.
412
00:42:45,573 --> 00:42:49,450
- Powinien był już wrócić.
- Coś się stało?
413
00:42:49,909 --> 00:42:52,955
- Nie wiem.
- Może się rozejrzysz?
414
00:43:00,671 --> 00:43:02,673
- Nie śpisz?
- Widziałeś?
415
00:43:04,716 --> 00:43:05,758
Nie.
416
00:43:06,676 --> 00:43:09,721
- Nic?
- Jesteś głuchy?
417
00:43:10,598 --> 00:43:12,891
- Notes.
- Proszę.
418
00:43:13,726 --> 00:43:17,562
Muszę się przekimać. Oczy mnie pieką.
419
00:43:18,314 --> 00:43:21,357
Chwila. Co to ma być?
420
00:43:21,941 --> 00:43:24,986
Numery wszystkich aut,
które się pojawiły.
421
00:43:25,445 --> 00:43:29,240
- Było ciemno. Pogadamy rano.
- Kolory też?
422
00:43:30,409 --> 00:43:32,827
- Obok blach.
- A marki?
423
00:43:34,580 --> 00:43:37,916
Rozpoznałem tylko kilka.
424
00:43:39,418 --> 00:43:42,463
- Kilka?
- Masz numery.
425
00:43:43,464 --> 00:43:47,635
Co mówiłem?
Widzisz - kurwa, zanotuj.
426
00:43:47,635 --> 00:43:49,261
Zanotowałem.
427
00:43:49,261 --> 00:43:54,016
Wszystkich, którzy się tam przewinęli,
i jaką kanapkę jadły "narożniki".
428
00:43:54,016 --> 00:43:57,561
- Czego, kurwa, chcesz?
- Nie zachowuj się jak prosty robol.
429
00:43:58,436 --> 00:44:00,022
Spierdalaj.
430
00:44:03,400 --> 00:44:04,984
Zwariowałeś?
431
00:44:05,986 --> 00:44:08,154
Za kogo ty się uważasz?
432
00:44:10,074 --> 00:44:15,788
- Bierzesz jego stronę?
- Nie obrażaj mojego brata w jego domu.
433
00:44:18,415 --> 00:44:19,624
Co się dzieje?
434
00:44:22,418 --> 00:44:23,419
Nic.
435
00:45:04,795 --> 00:45:08,214
Radny Vincent Taylor
odpowie na pytania oskarżenia.
436
00:45:08,549 --> 00:45:10,551
Możemy podejść?
437
00:45:21,102 --> 00:45:26,024
Dotarły do mnie niepokojące wieści.
438
00:45:26,024 --> 00:45:29,986
Z wiarygodnego źródła usłyszałem,
439
00:45:29,986 --> 00:45:33,949
że pan Mason ukrywa
narzędzie zbrodni w swoim sejfie.
440
00:45:33,949 --> 00:45:36,035
Zapraszam do gabinetu.
441
00:45:39,747 --> 00:45:41,122
Ty przodem.
442
00:45:49,798 --> 00:45:52,218
- Co się dzieje?
- Nie wiem.
443
00:45:59,682 --> 00:46:04,521
Nie pozwolę,
byście zamienili proces w cyrk.
444
00:46:04,521 --> 00:46:10,402
- Nie mam takiego zamiaru.
- A jednak użeram się z dwoma błaznami.
445
00:46:11,570 --> 00:46:16,325
Panie mecenasie, czy to prawda?
446
00:46:17,033 --> 00:46:20,662
Mogę zamienić słowo z panną Street?
Istnieje precedens.
447
00:46:20,662 --> 00:46:24,583
Czyli prawda. Niech sąd nakaże,
by pan Mason zdał broń.
448
00:46:25,501 --> 00:46:30,256
Biorąc pod uwagę pana Masona
rażący brak poszanowania dla zasad,
449
00:46:30,256 --> 00:46:32,590
nakaz nie wystarczy.
450
00:46:33,633 --> 00:46:38,681
- Udamy się na miejsce.
- Czyli dokąd?
451
00:46:39,223 --> 00:46:41,225
Do pańskiej kancelarii.
452
00:46:54,529 --> 00:46:59,701
Rozprawę wznowimy jutro rano.
453
00:47:02,496 --> 00:47:03,664
Co?
454
00:47:05,582 --> 00:47:06,958
Bardzo źle?
455
00:48:19,281 --> 00:48:23,076
- Proszę otworzyć.
- Co z dopuszczalnością dowodów?
456
00:48:23,076 --> 00:48:25,703
Nic. Niech pan otworzy sejf.
457
00:48:34,629 --> 00:48:37,007
Woźny zajrzy do środka.
458
00:48:48,894 --> 00:48:53,314
Oskarżenie wnosi
o czas na analizę balistyczną.
459
00:48:54,066 --> 00:48:55,317
Zgoda.
460
00:48:55,317 --> 00:48:59,989
Dzięki nieobecności przysięgłych
nie trzeba będzie unieważniać procesu,
461
00:48:59,989 --> 00:49:04,660
ale pan Mason powinien trafić
do aresztu za ukrywanie dowodów.
462
00:49:04,660 --> 00:49:10,039
Na razie nie,
ale nie jest to wykluczone.
463
00:49:11,124 --> 00:49:14,335
Czekam na panów jutro o 9.00.
464
00:49:16,921 --> 00:49:19,300
Potrzebujesz dobrego obrońcy z urzędu?
465
00:49:36,859 --> 00:49:39,777
"Pluskwy" są coraz mniejsze.
466
00:49:45,367 --> 00:49:48,370
Mam. Olmstead kontra USA.
467
00:49:48,370 --> 00:49:53,167
Szersze zastosowanie
zakazu dowodowego.
468
00:49:53,542 --> 00:49:57,379
Może Durkin przystałby
na nielegalne pozyskanie.
469
00:49:57,379 --> 00:49:59,298
Rozmawiasz z Anitą o pracy?
470
00:50:04,803 --> 00:50:06,722
- Czasem.
- A o tej sprawie?
471
00:50:07,847 --> 00:50:09,015
Serio?
472
00:50:10,434 --> 00:50:12,436
Clara wie, że znalazłeś broń?
473
00:50:13,603 --> 00:50:14,771
Nie radzę.
474
00:50:16,440 --> 00:50:17,899
Przepraszam.
475
00:50:23,571 --> 00:50:27,826
- Nie bądź niedorzeczny.
- Nie bracia dali cynk Milliganowi.
476
00:50:27,826 --> 00:50:31,996
Nikt was nie odwiedza?
Choćby dostawcy kanapek?
477
00:50:47,972 --> 00:50:50,265
Czego konkretnie pan szuka?
478
00:50:58,523 --> 00:51:01,902
- Przemiła niespodzianka.
- Mam pytanie.
479
00:51:01,902 --> 00:51:03,988
Chcę usłyszeć prawdę.
480
00:51:07,490 --> 00:51:08,659
To ty?
481
00:51:10,451 --> 00:51:11,494
Ale co?
482
00:51:12,830 --> 00:51:16,459
Kiedy byłaś mnie w biurze,
co słyszałaś?
483
00:51:18,835 --> 00:51:22,046
Gawędziłam z twoją sekretarką...
484
00:51:22,046 --> 00:51:25,175
Co słyszałaś z mojej rozmowy z Dellą?
485
00:51:27,719 --> 00:51:28,929
Nic.
486
00:51:31,306 --> 00:51:34,934
Oskarżenie znalazło narzędzie zbrodni
w moim sejfie.
487
00:51:34,934 --> 00:51:38,022
Byłaś naszym jedynym gościem.
488
00:51:38,022 --> 00:51:41,108
Jak narzędzie zbrodni
trafiło do twojego sejfu?
489
00:51:41,108 --> 00:51:42,942
Nie udawaj.
490
00:51:42,942 --> 00:51:46,781
- Jeśli okaże się, że kłamiesz...
- To co?
491
00:51:48,573 --> 00:51:49,992
Co zrobisz?
492
00:51:53,745 --> 00:51:57,332
Byłaś u mnie i słyszałaś naszą rozmowę.
493
00:51:57,332 --> 00:52:01,044
Myślisz, że jestem do tego zdolna?
494
00:52:13,014 --> 00:52:14,391
Usiądź,
495
00:52:15,266 --> 00:52:18,853
naleję ci drinka
i zaczniesz od początku.
496
00:52:19,522 --> 00:52:22,398
Ja postaram się zrozumieć, o co chodzi.
497
00:52:22,398 --> 00:52:23,901
Pieprzenie!
498
00:53:16,328 --> 00:53:17,496
Mam cię.
499
00:53:36,891 --> 00:53:38,392
Ejże!
500
00:53:55,075 --> 00:53:57,620
O nie...
501
00:54:14,804 --> 00:54:16,721
REŻYSERIA
502
00:54:16,721 --> 00:54:18,557
SCENARIUSZ
503
00:54:35,406 --> 00:54:38,076
WYSTĄPILI
504
00:54:54,385 --> 00:54:57,596
Wersja polska na zlecenie HBO
HIVENTY POLAND
505
00:54:57,596 --> 00:55:00,724
Tekst: Agnieszka Rostkowska