1
00:00:19,954 --> 00:00:25,086
PERRY MASON
2
00:00:54,030 --> 00:00:56,033
Jesteś pewien?
3
00:01:00,538 --> 00:01:04,291
To nie może być przypadek?
4
00:01:05,626 --> 00:01:08,671
Mało brakowało, a bym go wyrzucił.
5
00:01:09,880 --> 00:01:11,882
Wystarczyło otworzyć dłoń.
6
00:01:12,882 --> 00:01:18,638
- Mówiłeś Perry'emu?
- Sytuacja ulegnie całkowitej zmianie.
7
00:01:19,098 --> 00:01:21,683
Prawda podetnie mu skrzydła.
8
00:01:21,683 --> 00:01:25,478
Jeżeli jej nie pozna,
będzie robił swoje...
9
00:01:26,813 --> 00:01:28,107
jak do tej pory.
10
00:01:32,361 --> 00:01:35,989
- Prokuratura ma tego więcej?
- A jeśli?
11
00:01:35,989 --> 00:01:41,370
Zaskoczą chłopaków
i ich adwokata w sądzie.
12
00:01:41,370 --> 00:01:44,998
Gorzej jest wiedzieć,
że klienci są winni,
13
00:01:45,332 --> 00:01:48,377
czy nie być przygotowanym
na ich winę?
14
00:02:22,036 --> 00:02:24,037
Panie McCutcheon?
15
00:02:25,456 --> 00:02:27,624
Ważne, by Mason wiedział,
16
00:02:27,624 --> 00:02:30,961
jaką cenę płaci się
za zadzieranie z miastem.
17
00:02:30,961 --> 00:02:34,256
Wzięły go już na celownik moje gazety.
18
00:02:34,923 --> 00:02:37,467
Potrzebuję pańskiego programu.
19
00:02:37,968 --> 00:02:42,014
Światło może padać z różnych stron.
Zadziała jak soczewka...
20
00:02:42,014 --> 00:02:46,936
I wypali do ziemi to,
na czym się skupi.
21
00:03:08,998 --> 00:03:12,086
Zajrzę jeszcze do archiwum.
22
00:03:12,086 --> 00:03:15,464
Noreen Lawson
nosiła kiedyś inne nazwisko.
23
00:03:15,464 --> 00:03:19,134
- Doprawdy?
- Owdowiała po dwóch latach małżeństwa.
24
00:03:19,134 --> 00:03:22,930
Z domu była "Taylor".
Odszukam jej brata.
25
00:03:24,014 --> 00:03:28,728
- Znajdzie się kilku V. Taylorów...
- 47. W samym centrum.
26
00:03:29,186 --> 00:03:30,563
Brawo!
27
00:03:30,980 --> 00:03:34,150
Ja pozamykam. Udanego weekendu.
28
00:03:34,150 --> 00:03:35,400
Dziękuję.
29
00:04:52,311 --> 00:04:53,229
Serwus.
30
00:04:54,020 --> 00:04:58,775
- Dzięki, że przyjechałaś.
- Tylko udawałam, że piszę.
31
00:05:04,615 --> 00:05:06,450
Co się stało?
32
00:05:06,450 --> 00:05:09,285
Co robisz, gdy sytuacja cię przerasta?
33
00:05:12,581 --> 00:05:13,999
Wsiadaj.
34
00:06:14,267 --> 00:06:16,352
Moja tratwa ratunkowa.
35
00:06:17,271 --> 00:06:18,563
Chodź.
36
00:06:29,533 --> 00:06:31,785
Kobiety i dzieci przodem.
37
00:06:36,916 --> 00:06:38,417
Chwileczkę.
38
00:06:39,460 --> 00:06:40,628
Sprytne.
39
00:06:41,878 --> 00:06:43,214
Cała ja.
40
00:06:44,422 --> 00:06:46,007
Zapraszam.
41
00:06:52,598 --> 00:06:53,974
Żartujesz?
42
00:06:56,143 --> 00:06:59,354
Moja przyjaciółka,
scenografka Faye Gordon,
43
00:06:59,354 --> 00:07:03,274
świsnęła większość rzeczy
z planu "Nenity, kwiatu Hawany".
44
00:07:03,274 --> 00:07:05,360
Są podpisane "Własność MGM".
45
00:07:07,530 --> 00:07:09,156
Atrapa. Atrapa.
46
00:07:09,865 --> 00:07:11,492
To również.
47
00:07:16,162 --> 00:07:20,251
- Ciągnie się bez końca.
- Nie widziałaś najlepszego.
48
00:07:26,464 --> 00:07:27,925
Tędy.
49
00:07:30,344 --> 00:07:34,890
Dlatego warto dławić się
kurzem z drogi.
50
00:07:45,317 --> 00:07:46,694
Lepiej?
51
00:07:48,570 --> 00:07:51,614
Rozpalę w kominku. Nie ruszaj się stąd.
52
00:07:53,033 --> 00:07:54,409
Anito?
53
00:08:01,625 --> 00:08:02,834
Dziękuję.
54
00:08:04,836 --> 00:08:06,671
Nie ma za co.
55
00:08:35,408 --> 00:08:37,827
- Jest dobrze.
- Właśnie.
56
00:08:37,827 --> 00:08:41,624
Mały potrzebuje trzech. Dwie.
57
00:08:41,624 --> 00:08:45,419
I dwie dla ślicznotki.
Jedna dla rozdającego.
58
00:08:46,587 --> 00:08:51,467
Clara! Rozwiązujecie zagadkę
nieświeżej kanapki z tuńczykiem?
59
00:08:53,010 --> 00:08:56,763
- Szlifowałem ten żarcik.
- Mo? Dałbyś spokój.
60
00:08:57,306 --> 00:08:59,683
Otóż to.
61
00:09:00,184 --> 00:09:04,312
Czarny Sherlock
broni bezlitosnych morderców.
62
00:09:04,897 --> 00:09:09,026
Skąd wiesz? Jesteś głupcem
z rękami cuchnącymi rybą.
63
00:09:09,026 --> 00:09:10,443
Dziękuję.
64
00:09:10,443 --> 00:09:15,825
Z tego, co czytałem, wynika, że zabili.
Spytajmy Wuja Toma.
65
00:09:17,492 --> 00:09:22,623
W tym domu nie ma usłużnych czarnuchów.
I nie jest nieuczciwy.
66
00:09:25,416 --> 00:09:27,837
- Ja to wiem.
- Amen.
67
00:09:28,629 --> 00:09:34,718
- Nieuczciwie to masakruję ci tyłek.
- Bierzcie wszystko.
68
00:10:07,792 --> 00:10:10,003
Koniec przyjmowania zakładów.
69
00:10:11,171 --> 00:10:13,882
W piątkowy wieczór takie pustki?
70
00:10:15,134 --> 00:10:18,178
Przecież "Luxe" jest w remoncie.
71
00:10:19,345 --> 00:10:21,848
Pożar wystraszył klientelę.
72
00:10:22,808 --> 00:10:24,894
Przydałby się band.
73
00:10:25,686 --> 00:10:28,730
Guy Lombardo gra za napiwki?
74
00:10:30,274 --> 00:10:32,692
Gdzie mój pieczony ziemniak?
75
00:10:33,443 --> 00:10:37,573
Odkąd kropnęli Goldsteina,
skończyły się darmowe dostawy.
76
00:10:40,534 --> 00:10:43,287
Brooks nie mógł załatwić
porządnej krypy,
77
00:10:43,287 --> 00:10:46,623
ale miał dojście
do pieprzonych kalafiorów...
78
00:10:52,171 --> 00:10:56,342
Zaczął płacić
jakieś pięć miesięcy temu?
79
00:10:57,635 --> 00:10:59,010
No.
80
00:11:03,973 --> 00:11:07,645
Jeśli dzieciaki brzydko mnie nazywają...
81
00:11:08,604 --> 00:11:12,650
- To tylko żarty.
- Od tego się zaczyna.
82
00:11:12,650 --> 00:11:15,944
A nie powiesz im,
żeby sp... się walili.
83
00:11:19,782 --> 00:11:21,533
Jeszcze raz.
84
00:11:22,243 --> 00:11:26,330
Zbierz wodze, pięty w dół.
Zmuś go, żeby się ruszył.
85
00:11:29,166 --> 00:11:32,461
Pokaż, że nie żartujesz. Kopnij.
86
00:11:33,712 --> 00:11:35,338
Na serio.
87
00:11:35,798 --> 00:11:36,966
Kopię.
88
00:11:40,468 --> 00:11:44,682
Jeśli wyczuje twój strach,
nie będzie słuchał.
89
00:11:44,682 --> 00:11:47,600
- Nie boję się.
- Udowodnij.
90
00:11:53,149 --> 00:11:57,235
- Czy to nie twoja nauczycielka?
- Gdzie?
91
00:11:58,695 --> 00:12:00,280
Panno Aimes!
92
00:12:00,823 --> 00:12:04,033
- Dzień dobry.
- Co za niespodzianka...
93
00:12:04,033 --> 00:12:06,786
Nie podejrzewałem pani,
że jeździ konno!
94
00:12:06,786 --> 00:12:09,664
Ani ja pana,
choć to niezbyt eleganckie.
95
00:12:11,125 --> 00:12:16,464
Pracuję tu w weekendy, żeby dorobić
i spędzić trochę czasu wśród koni.
96
00:12:19,048 --> 00:12:23,679
- Kłopoty?
- Drobne. Ale koń ma ubaw.
97
00:12:24,180 --> 00:12:25,805
- Tato!
- No co?
98
00:12:26,891 --> 00:12:28,893
Mogę coś zaproponować?
99
00:12:30,853 --> 00:12:33,064
- Zephyr się podoba?
- Bardzo.
100
00:12:33,064 --> 00:12:37,400
Przeciwieństwo upartego kolegi.
101
00:12:38,110 --> 00:12:42,197
- Pięty w dół.
- Niech sam do tego dojdzie.
102
00:12:43,114 --> 00:12:46,577
Najwyraźniej uczy pani
nie tylko dzieci.
103
00:12:48,369 --> 00:12:52,916
"Ginny".
Nie przywykłam do "panny Aimes".
104
00:12:52,916 --> 00:12:57,086
- Dlaczego?
- Długo byłam "panią Aimes".
105
00:12:57,879 --> 00:13:01,300
- A mąż...
- Rozwiedliśmy się.
106
00:13:01,300 --> 00:13:06,095
- Zachowałaś nazwisko, pogoniłaś faceta?
- Korzystna zamiana.
107
00:13:06,721 --> 00:13:10,810
Nie musiałam wracać do panieńskiego.
"Szymanski".
108
00:13:12,977 --> 00:13:14,480
Przepraszam.
109
00:13:16,148 --> 00:13:20,777
- Od dawna w Los Angeles?
- Od roku. Marzyłam o tym.
110
00:13:21,694 --> 00:13:24,739
Oglądałam L.A. w filmach i żurnalach.
111
00:13:26,117 --> 00:13:29,786
Cieszę się, że przyjechałam.
112
00:13:31,288 --> 00:13:33,039
Naprawdę ci się podoba?
113
00:13:34,499 --> 00:13:38,378
- A tobie nie?
- Lubię fakt, że nie ma śniegu.
114
00:13:38,795 --> 00:13:41,715
I bagietkę z wołowiną od Cole'a.
115
00:13:41,715 --> 00:13:44,301
Nowe hasło reklamowe.
116
00:13:46,219 --> 00:13:48,179
Co lubię najbardziej?
117
00:13:49,390 --> 00:13:53,477
Liczy się nie przeszłość,
lecz przyszłość.
118
00:14:17,500 --> 00:14:19,670
Patrz przed siebie.
119
00:14:20,838 --> 00:14:23,882
- Dziękuję za przejażdżkę.
- Drobiazg.
120
00:14:25,259 --> 00:14:26,969
- Tato?
- Co?
121
00:14:29,471 --> 00:14:31,515
Dziękujemy.
122
00:14:33,558 --> 00:14:37,021
Nie ma za co. Dasz jej marchew?
123
00:14:37,480 --> 00:14:40,524
- Wiesz, co robić?
- Dłoń do góry.
124
00:14:41,483 --> 00:14:44,360
- Płasko.
- Płasko.
125
00:14:47,614 --> 00:14:50,450
Zapraszam na kolejną lekcję.
126
00:14:52,787 --> 00:14:54,370
Jego czy mnie?
127
00:15:00,169 --> 00:15:06,007
- Obśliniła mnie!
- Co to znaczy? Że się zadurzyła.
128
00:15:07,133 --> 00:15:09,470
- Przestań!
- Dzięki.
129
00:15:16,142 --> 00:15:18,312
Tatuś bardzo się ucieszy.
130
00:15:22,690 --> 00:15:24,693
Usiądźcie razem.
131
00:15:27,237 --> 00:15:29,240
Wydajecie się zmęczeni.
132
00:15:30,990 --> 00:15:34,870
- Pan Mason załatwił nam materace.
- Poważnie?
133
00:15:36,038 --> 00:15:39,749
I przyniósł Rafaelowi ołówki.
134
00:15:41,543 --> 00:15:43,378
Nie narzekamy.
135
00:15:44,420 --> 00:15:47,508
Nie jest źle. Prawda?
136
00:15:48,341 --> 00:15:50,344
Koniec odwiedzin.
137
00:15:51,512 --> 00:15:53,680
Pożegnaj się ze stryjkiem.
138
00:15:55,474 --> 00:15:59,269
Niech Bóg ma cię w swojej opiece.
139
00:16:00,311 --> 00:16:01,814
Dla Marii.
140
00:16:01,814 --> 00:16:03,899
Taka historyjka.
141
00:16:05,234 --> 00:16:07,570
Niech Bóg ma cię w swojej opiece.
142
00:16:08,153 --> 00:16:11,490
W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
143
00:16:16,494 --> 00:16:18,079
Kocham cię.
144
00:17:20,059 --> 00:17:21,559
Cholera!
145
00:17:24,646 --> 00:17:26,023
Szlag.
146
00:17:27,273 --> 00:17:29,901
- Cześć.
- Chciałam cię zaskoczyć.
147
00:17:30,319 --> 00:17:32,737
I zaskoczyłaś. Co się stało?
148
00:17:33,572 --> 00:17:35,865
- Oparzyłam się.
- Patelnią?
149
00:17:35,865 --> 00:17:39,661
Kroiłam pomidora
i papieros wypadł mi z ust.
150
00:17:40,121 --> 00:17:41,496
Gdzie sól?
151
00:17:45,500 --> 00:17:47,627
- Ładny szlafrok.
- Dzięki.
152
00:17:50,505 --> 00:17:53,217
Przytrzymaj.
153
00:17:55,136 --> 00:17:57,721
Co próbowałaś zrobić?
154
00:18:01,474 --> 00:18:03,477
Huevos rancheros ?
155
00:18:04,018 --> 00:18:07,230
W miasteczku
jest świetna meksykańska knajpka.
156
00:18:07,230 --> 00:18:09,150
Odsuń się.
157
00:18:13,112 --> 00:18:16,573
Postaw patelnię na małym ogniu.
158
00:18:18,158 --> 00:18:20,161
I pilnuj swojego papierosa.
159
00:18:22,747 --> 00:18:27,792
- Nie byliście naszymi klientami.
- Przyszedłeś tu po śmierci Goldsteina?
160
00:18:28,210 --> 00:18:34,090
Twój martwy szef robił darmowe dostawy
dla mojego martwego wspólnika.
161
00:18:35,049 --> 00:18:36,676
Posłuchaj!
162
00:18:37,969 --> 00:18:41,556
Interesują mnie
finansowe szczegóły tego układu.
163
00:18:41,556 --> 00:18:45,268
Skąd płynęły pieniądze?
Kto brał działkę?
164
00:18:45,268 --> 00:18:50,066
- Nie wiem.
- Skąd Brooks miał pieprzony hajs?
165
00:18:50,649 --> 00:18:51,816
Nieważne.
166
00:18:56,237 --> 00:18:58,239
Jesteście kierowcami?
167
00:18:59,324 --> 00:19:01,993
Któryś obsługuje "Morocco"?
168
00:19:03,913 --> 00:19:05,288
A ty?
169
00:19:09,000 --> 00:19:11,670
Pozwól, że powtórzę pytanie.
170
00:19:12,378 --> 00:19:15,382
- Robisz dostawy dla "Morocco"?
- Nic nie wiem.
171
00:19:15,382 --> 00:19:19,845
Wiesz coś, czego nie chce wyśpiewać
durna jadaczka.
172
00:19:19,845 --> 00:19:22,681
Mam pustkę w głowie.
173
00:19:32,608 --> 00:19:36,237
Nie narobię kłopotów człowiekowi pracy.
174
00:19:36,237 --> 00:19:39,657
Ciekawi mnie,
czy obsługiwałeś "Morocco".
175
00:19:40,699 --> 00:19:42,201
I tyle.
176
00:19:43,994 --> 00:19:47,164
Może. Parę razy.
177
00:19:48,749 --> 00:19:51,836
Właśnie. To nie takie trudne.
178
00:19:55,798 --> 00:19:57,800
Mój wspólnik
179
00:19:58,384 --> 00:20:02,929
miał jakiś dodatkowy,
dochodowy biznes.
180
00:20:10,312 --> 00:20:12,313
Muszę wiedzieć jaki.
181
00:20:14,567 --> 00:20:18,904
Na pewno dorabiasz na boku.
182
00:20:20,489 --> 00:20:22,240
Jak koledzy.
183
00:20:24,493 --> 00:20:26,495
Poszczęściło ci się.
184
00:20:28,914 --> 00:20:33,085
Rozmawiam nie z nimi, lecz z tobą.
185
00:20:40,008 --> 00:20:44,555
Pomożesz mi rozwiązać zagadkę
i przytulisz trochę grosza.
186
00:20:46,973 --> 00:20:50,770
Brooks i Goldstein...?
187
00:20:57,234 --> 00:21:01,489
Zlecali nam dodatkowe kursy
od pięciu - sześciu miesięcy.
188
00:21:01,489 --> 00:21:06,242
Na warzywach
nikt by się tak nie obłowił.
189
00:21:06,242 --> 00:21:12,290
Odbieraliśmy towar ze statków
w środku nocy, bez świadków.
190
00:21:13,459 --> 00:21:18,881
Prywatny dok w Port Hueneme.
Ja dostarczałem na "Morocco".
191
00:21:18,881 --> 00:21:23,009
W Kalifornii
owoców i warzyw jest w bród.
192
00:21:23,009 --> 00:21:27,597
- Po co je importować?
- Niech pan spyta McCutcheonów.
193
00:21:27,931 --> 00:21:29,682
To ich statki.
194
00:21:53,833 --> 00:21:56,376
Dzień dobry.
195
00:21:56,961 --> 00:21:59,671
- Weekend udany?
- Owszem.
196
00:22:03,383 --> 00:22:04,968
Dzień dobry.
197
00:22:16,938 --> 00:22:18,649
Wyglądasz jakoś inaczej.
198
00:22:19,358 --> 00:22:21,317
Zażyłam nieco słońca.
199
00:22:22,486 --> 00:22:26,322
- Byłaś na zewnątrz?
- Zdarza mi się.
200
00:22:26,322 --> 00:22:30,493
Jedno z nas
nie powinno tryskać zdrowiem.
201
00:22:39,712 --> 00:22:42,923
- Weekend udany?
- Byłem z Teddym na koniach.
202
00:22:42,923 --> 00:22:46,634
- Z Teddym?
- Wrócili z Lindą do miasta.
203
00:22:46,634 --> 00:22:50,431
Tak, o tym też nie wspomniałem.
Nie mam więcej tajemnic.
204
00:22:51,182 --> 00:22:56,145
- Teraz będziesz ze mną szczery?
- Postaram się.
205
00:22:59,315 --> 00:23:02,859
- Znalazłam go.
- Kogo? - Brata Noreen, Vincenta.
206
00:23:02,859 --> 00:23:06,864
- Zasiada w radzie miasta.
- Radny Taylor? Na pewno?
207
00:23:06,864 --> 00:23:12,828
Porównałam akt urodzenia
z dokumentacją medyczną.
208
00:23:12,828 --> 00:23:16,957
- Który okręg?
- Siódmy. - Jest tam królem.
209
00:23:17,874 --> 00:23:20,293
Stadion McCutcheona. Siódemka.
210
00:23:21,128 --> 00:23:24,756
Naciągane,
ale warto rozmówić się z panem radnym.
211
00:23:25,091 --> 00:23:27,050
- Świetnie!
- Dziękujemy.
212
00:23:27,050 --> 00:23:30,346
Mamy nowy trop w sprawie Brooksa,
213
00:23:30,346 --> 00:23:34,808
a Street chce mnie przeżyć,
sporadycznie wychodząc na zewnątrz.
214
00:23:34,808 --> 00:23:36,519
Okręg siódmy.
215
00:23:39,270 --> 00:23:40,897
A to, kurwa, co?
216
00:23:41,856 --> 00:23:44,818
Broń,
z której zabito Brooksa McCutcheona.
217
00:23:44,818 --> 00:23:47,320
Z niej wystrzelono kulę.
218
00:23:49,365 --> 00:23:50,908
Skąd ją masz?
219
00:23:50,908 --> 00:23:56,538
Od chuja, który wypożycza spluwy
po sąsiedzku od Rafaela i Mateo.
220
00:23:59,041 --> 00:24:02,502
- Czy to mógłby...
- Zabili go.
221
00:24:44,002 --> 00:24:45,629
Ostatnia szansa.
222
00:24:45,629 --> 00:24:49,550
- Powiedzcie prawdę.
- Mówimy.
223
00:24:49,550 --> 00:24:51,886
Nie było nas tam.
224
00:24:53,721 --> 00:24:58,850
- Adwokat powinien nam wierzyć.
- Komu wierzę? Swojemu śledczemu.
225
00:25:02,021 --> 00:25:05,649
Wypożyczaliście Colta 1903
z orzechową rękojeścią
226
00:25:05,649 --> 00:25:11,655
od gnoja Twista, swojego sąsiada,
za dolara dziennie.
227
00:25:12,864 --> 00:25:16,077
Colt jest w naszym sejfie.
228
00:25:16,077 --> 00:25:18,119
Oddam broń Paulowi,
229
00:25:18,119 --> 00:25:21,415
który przekaże ją prokuraturze,
a wy zawiśniecie -
230
00:25:21,415 --> 00:25:24,460
chyba że zaczniecie mówić
pierdoloną prawdę.
231
00:25:24,876 --> 00:25:29,339
Tylko on dzieli was od stryczka.
Zaraz wyjdzie.
232
00:25:29,339 --> 00:25:31,382
Wychodzi. Powodzenia.
233
00:25:34,010 --> 00:25:35,845
Dobra!
234
00:25:36,680 --> 00:25:40,517
Nie mieliśmy szmalu ani roboty.
235
00:25:40,517 --> 00:25:45,106
- Córka Mateo była głodna.
- Dość tych rzewnych opowiastek.
236
00:25:47,650 --> 00:25:52,154
- Połasiliśmy się na łatwą forsę.
- Zobaczyliśmy Duesenberga.
237
00:25:52,613 --> 00:25:55,991
Kosztuje tyle, co dom.
Facet musiał być nadziany.
238
00:25:55,991 --> 00:25:57,576
Kto strzelił?
239
00:25:59,077 --> 00:26:00,454
Kto?
240
00:26:01,079 --> 00:26:02,248
Ja.
241
00:26:04,875 --> 00:26:06,502
Wymierzyłem.
242
00:26:06,502 --> 00:26:11,047
Rafael próbował zabrać fanty,
ale gość się stawiał.
243
00:26:17,179 --> 00:26:19,055
Gdyby tylko posłuchał...
244
00:26:19,597 --> 00:26:23,853
Przydusił Rafę.
Rafa krzyknął, żebym coś zrobił.
245
00:26:26,146 --> 00:26:27,523
Strzeliłem.
246
00:26:31,527 --> 00:26:33,612
Przeoczyliśmy to? Bez sensu.
247
00:26:33,612 --> 00:26:37,950
- Nic w tej historii nie ma sensu.
- Ciszej. - Pierdolę ich.
248
00:26:37,950 --> 00:26:43,164
- Nie możesz się wycofać.
- Nie będę reprezentował morderców.
249
00:26:43,621 --> 00:26:47,376
To twoi klienci.
Musiałbyś uzasadnić swoją decyzję.
250
00:26:47,376 --> 00:26:51,338
- Bez problemu. Są winni.
- Naruszyłbyś tajemnicę zawodową.
251
00:26:51,338 --> 00:26:54,633
Twoja rezygnacja
świadczyłaby o ich winie.
252
00:26:54,633 --> 00:26:58,428
- Muszę ich bronić?
- Mają tylko nas.
253
00:26:58,428 --> 00:27:02,516
Nie możesz dopuścić,
by skłamali pod przysięgą.
254
00:27:02,516 --> 00:27:05,810
Straciłem szansę,
żeby ich uczłowieczyć w sądzie.
255
00:27:05,810 --> 00:27:09,315
Przysięgli będą się zastanawiać,
co Meksykańcy ukrywają.
256
00:27:09,315 --> 00:27:15,029
- I słusznie, bo zabili. - Chodźmy.
- Co z narzędziem zbrodni w sejfie?
257
00:27:15,029 --> 00:27:19,116
Oskarżony
nie może ukryć dowodów u adwokata.
258
00:27:19,116 --> 00:27:21,285
Ja znalazłem broń.
259
00:27:22,202 --> 00:27:26,331
- Poszukam jakiejś furtki.
- To jest iluzja sprawiedliwości?
260
00:27:26,331 --> 00:27:31,294
Upiecze im się zabójstwo męża i ojca,
bo to my znaleźliśmy broń?
261
00:27:31,294 --> 00:27:34,130
Każdy ma prawo do obrony.
262
00:27:34,130 --> 00:27:38,051
Musisz spełnić swój obowiązek.
263
00:27:38,051 --> 00:27:39,928
- W życiu.
- Perry!
264
00:27:43,224 --> 00:27:44,390
Szlag.
265
00:27:45,726 --> 00:27:47,269
Niech idzie.
266
00:27:52,608 --> 00:27:56,695
Panie Milligan? Przyszedł Perry Mason.
267
00:27:58,072 --> 00:28:03,576
Istnieje sposób,
by zakończyć sprawę bez procesu.
268
00:28:03,576 --> 00:28:06,246
- Czyli?
- Przyznają się.
269
00:28:06,246 --> 00:28:09,542
Dożywocie
z możliwością zwolnienia za 20 lat.
270
00:28:09,542 --> 00:28:12,837
Dorzucić nowy samochód i bombonierkę?
271
00:28:12,837 --> 00:28:14,546
Uczciwa propozycja.
272
00:28:15,130 --> 00:28:17,633
- Wcale.
- Alternatywa?
273
00:28:17,633 --> 00:28:22,221
Sami zarzucą pętle na szyje
i otworzą pod sobą zapadnię.
274
00:28:22,221 --> 00:28:27,184
- Tak byłoby sprawiedliwie.
- Definiujemy to słowo inaczej.
275
00:28:27,727 --> 00:28:29,436
Strach cię obleciał.
276
00:28:29,436 --> 00:28:33,482
Dożywocie, zwolnienie po 25 latach.
Żeby nie zrobiło się paskudnie.
277
00:28:33,482 --> 00:28:37,819
Jest coś paskudniejszego niż zabicie
powszechnie kochanego człowieka?
278
00:28:37,819 --> 00:28:39,447
Uchowaj Boże!
279
00:28:39,447 --> 00:28:42,782
Nie wiecie,
w czym maczał paluchy McCutcheon?
280
00:28:42,782 --> 00:28:45,703
Jak w szmirowatym kryminale...
281
00:28:45,703 --> 00:28:50,331
Ludzie tańczą na jego grobie.
Przysięgli będą zachwyceni.
282
00:28:58,882 --> 00:29:02,094
- Gówno prawda.
- Dowodem jest choćby
283
00:29:02,094 --> 00:29:06,265
półmartwa dziewczyna
w ośrodku pod miastem.
284
00:29:10,602 --> 00:29:12,187
Przeoczyliście ją?
285
00:29:13,229 --> 00:29:16,442
Gdybyś miał asa w rękawie,
nie prosiłbyś o ugodę.
286
00:29:16,442 --> 00:29:20,154
Możliwe.
Ale ty musisz przekonać 12 osób,
287
00:29:20,154 --> 00:29:21,780
a ja jedną.
288
00:29:21,780 --> 00:29:24,617
Wystarczy uzasadniona wątpliwość.
289
00:29:24,617 --> 00:29:28,788
Nie chcę, żeby to była twoja
pierwsza i ostatnia głośna sprawa.
290
00:29:29,288 --> 00:29:31,748
Dziękuję za troskę,
291
00:29:32,583 --> 00:29:35,919
ale dowody są jednoznaczne.
292
00:29:36,754 --> 00:29:38,172
Musimy odmówić.
293
00:29:40,632 --> 00:29:42,009
Wasz pogrzeb.
294
00:29:54,063 --> 00:29:55,438
Dziękuję.
295
00:29:59,193 --> 00:30:01,945
Z trudem powstrzymałem się,
296
00:30:01,945 --> 00:30:05,449
żeby nie zetrzeć głupiego uśmieszku
z gęby Milligana.
297
00:30:05,449 --> 00:30:07,951
Myślałeś, że się zgodzą?
298
00:30:09,786 --> 00:30:14,917
Burger i Milligan cisną śledczych,
a akta puchną.
299
00:30:16,000 --> 00:30:17,669
Głupi nie są.
300
00:30:18,628 --> 00:30:21,674
Czytałeś?
Ludzie łykają to jak pelikany.
301
00:30:22,675 --> 00:30:24,844
Jestem głównym daniem,
302
00:30:24,844 --> 00:30:30,266
a wszystko przez kutasa Lydella
i jego łowców skandali. Widziałeś?
303
00:30:31,851 --> 00:30:36,396
"Mason, miłośnik meksykańców".
"Męt Mason", dzieło Finnerty'ego.
304
00:30:37,105 --> 00:30:40,316
Delli najbardziej
podoba się "Pedro Perry".
305
00:30:40,316 --> 00:30:42,402
Masz słabość do brązowych.
306
00:30:42,944 --> 00:30:46,239
Posuwałeś Lupe, a teraz ci dwaj?
307
00:30:46,239 --> 00:30:48,324
- Co tobie?
- A tobie?
308
00:30:53,414 --> 00:30:58,169
Co zrobić, żeby Burger odpuścił?
309
00:30:58,669 --> 00:31:00,296
Na pewno wiesz.
310
00:31:01,297 --> 00:31:07,343
- Facet karmi moje dzieciaki.
- Miotamy się we mgle. Nieoficjalnie.
311
00:31:08,554 --> 00:31:10,013
Nie pierdol.
312
00:31:12,767 --> 00:31:15,352
- Skończyliście?
- Dziękuję.
313
00:31:21,650 --> 00:31:24,861
Spójrz.
Dosrywają mi na pierwszych stronach,
314
00:31:24,861 --> 00:31:29,783
a w kronice sportowej
są trzy artykuły o jego koniu.
315
00:31:31,243 --> 00:31:32,952
Gusher's Rush.
316
00:31:33,913 --> 00:31:39,585
- Najszybsza na 1200 metrów.
- Chciwy chuj na nią nie zasługuje.
317
00:31:39,585 --> 00:31:43,129
Ciekawe, jak się jeździ na worku złota.
318
00:31:50,304 --> 00:31:52,180
Przekonajmy się.
319
00:32:00,897 --> 00:32:02,525
W porządku.
320
00:32:03,441 --> 00:32:05,361
Nikogo nie ma.
321
00:32:19,040 --> 00:32:23,129
Chcę ją zobaczyć. Też byłeś ciekawy.
322
00:32:23,545 --> 00:32:27,007
Teoretycznie. Nie planowałem włamania.
323
00:32:30,636 --> 00:32:32,513
Śliczności!
324
00:32:40,687 --> 00:32:42,690
Nie zamknęli drzwi.
325
00:32:47,235 --> 00:32:49,028
Proszę, proszę...
326
00:32:54,784 --> 00:32:58,289
Skoczymy do Musso
i zobaczymy, co dalej.
327
00:32:59,623 --> 00:33:02,834
Serwus, Gusher's Rush.
328
00:33:09,090 --> 00:33:12,928
- Ciemno choć oko wykol. Widzisz coś?
- Nie muszę.
329
00:33:12,928 --> 00:33:15,514
Konik mnie wyręcza.
330
00:33:15,972 --> 00:33:19,517
- Wskakujesz?
- Ty lubisz te klocki.
331
00:33:19,517 --> 00:33:23,938
Żebyś wiedział. Potrzymaj.
332
00:33:24,522 --> 00:33:27,234
Tatuś będzie niezadowolony.
333
00:33:34,325 --> 00:33:36,327
Stuknięty sukinsyn.
334
00:33:38,369 --> 00:33:39,370
Dalej!
335
00:33:45,795 --> 00:33:47,129
Zasuwaj!
336
00:33:53,134 --> 00:33:55,387
Czy ty to widzisz?!
337
00:33:56,095 --> 00:34:00,767
Wyścig jest zacięty. Na prowadzeniu
Gusher's Rush i Galant Fox.
338
00:34:00,767 --> 00:34:03,645
Gusher's Rush dosiada Perry Mason.
339
00:34:03,645 --> 00:34:08,316
Ostatnia prosta -
Gusher's Rush i Galant Fox.
340
00:34:08,316 --> 00:34:11,945
Gusher's Rush wygrywa o głowę.
341
00:34:19,453 --> 00:34:20,413
Perr!
342
00:34:21,705 --> 00:34:23,414
Spadamy.
343
00:34:31,756 --> 00:34:33,133
Widziałeś?
344
00:34:33,133 --> 00:34:35,218
Nie śmiej się.
345
00:34:35,553 --> 00:34:37,138
Ostrzegałem!
346
00:34:40,015 --> 00:34:41,683
W porządku?
347
00:34:44,227 --> 00:34:45,603
Mówiłem.
348
00:34:46,230 --> 00:34:50,735
- Uganiają się za medalistką.
- Czułem, że tak będzie.
349
00:34:51,235 --> 00:34:54,237
- Dokąd to?
- Do domu!
350
00:34:54,237 --> 00:34:58,324
- Za dwie godziny zaczynam pracę.
- Włażenie w tyłek Burgerowi?
351
00:34:58,324 --> 00:35:01,412
Pete Strickland
nie włazi w tyłek nikomu.
352
00:35:01,412 --> 00:35:04,540
Spierdalaj! Staram się utrzymać robotę.
353
00:35:23,058 --> 00:35:25,895
- Miło panią widzieć.
- Wzajemnie.
354
00:35:26,645 --> 00:35:27,812
Tędy.
355
00:35:30,274 --> 00:35:31,733
Od początku.
356
00:35:35,029 --> 00:35:38,574
Nie spiesz się,
przechodząc między artykulacjami.
357
00:35:38,574 --> 00:35:40,659
Staccato, legato...
358
00:35:45,956 --> 00:35:47,374
Dobrze.
359
00:35:53,004 --> 00:35:57,426
To klawisze, nie smoki.
Nie musisz ich uśmiercać.
360
00:35:57,426 --> 00:36:00,513
Opanuj nerwy i wykorzystaj tę energię.
361
00:36:00,513 --> 00:36:02,973
- Jadłaś już?
- Nie.
362
00:36:04,767 --> 00:36:06,310
Graj dalej.
363
00:36:16,361 --> 00:36:18,656
Polecam chleb gruboziarnisty.
364
00:36:19,531 --> 00:36:24,786
Na jednej z moich farm w Central Halley
badamy wpływ odżywiania
365
00:36:24,786 --> 00:36:26,871
na proces starzenia.
366
00:36:27,706 --> 00:36:33,628
Phippsy sądzi, że to strata pieniędzy,
ale długowieczność to podstawa.
367
00:36:34,296 --> 00:36:38,174
- Co odkryliście?
- Najważniejsze są strączki i zboża.
368
00:36:38,174 --> 00:36:43,806
To, co zdrowe, zostaje między zębami.
Doskonale, Constance!
369
00:36:48,226 --> 00:36:49,853
Czym mogę służyć?
370
00:36:51,354 --> 00:36:53,898
Mam parę pytań w związku ze sprawą.
371
00:36:54,650 --> 00:36:58,695
W jaki sposób
Brooks sfinansował stadion?
372
00:36:59,488 --> 00:37:04,409
Pokazał pani jakąś dokumentację?
373
00:37:04,409 --> 00:37:07,705
Prospekt? Byli inni inwestorzy?
374
00:37:07,705 --> 00:37:09,790
Gdzie pan Mason?
375
00:37:11,624 --> 00:37:13,461
Zajęty.
376
00:37:16,589 --> 00:37:18,591
Sprawdza inny trop.
377
00:37:20,217 --> 00:37:22,219
Wszystko w porządku?
378
00:37:23,345 --> 00:37:28,601
Nasi klienci są uważani za podludzi. Niezupełnie.
379
00:37:29,309 --> 00:37:31,978
Między tobą a panem Masonem.
380
00:37:35,274 --> 00:37:36,608
Owszem.
381
00:37:37,650 --> 00:37:39,903
Wydaje się rozbity.
382
00:37:40,820 --> 00:37:43,364
Męczący towarzysz broni.
383
00:37:45,785 --> 00:37:47,118
On...
384
00:37:48,370 --> 00:37:50,498
Ma inną taktykę.
385
00:37:50,498 --> 00:37:54,043
Działa bardziej instynktownie.
386
00:37:54,585 --> 00:38:00,215
Czyli jest w gorącej wodzie kąpany,
387
00:38:00,215 --> 00:38:03,301
a ty musisz się przyglądać?
388
00:38:04,886 --> 00:38:07,598
Przyznaj, że jesteś sfrustrowana.
389
00:38:09,642 --> 00:38:15,523
- To trudna sprawa i ogromna presja...
- A Mason bywa upierdliwy.
390
00:38:17,191 --> 00:38:18,567
Nie.
391
00:38:19,526 --> 00:38:22,738
- Tak, zachowuje się jak dupek.
- Otóż to.
392
00:38:22,738 --> 00:38:25,991
Prawda cię wyzwoli.
393
00:38:32,330 --> 00:38:37,002
Dzięki niemu moje nazwisko
znajdzie się na szyldzie.
394
00:38:38,421 --> 00:38:40,755
Nie wahaj się.
395
00:38:40,755 --> 00:38:44,718
Robimy, co musimy,
by stać się, kim pragniemy.
396
00:38:46,762 --> 00:38:47,888
Tak.
397
00:39:14,747 --> 00:39:16,749
- Panie Mason?
- Gdzie Teddy?
398
00:39:17,292 --> 00:39:19,712
- Tam.
- Idziemy.
399
00:39:20,378 --> 00:39:22,380
- Za chwilę.
- Teraz.
400
00:39:22,840 --> 00:39:24,632
Natychmiast!
401
00:39:25,259 --> 00:39:27,677
Traktujesz syna per noga.
402
00:39:28,720 --> 00:39:32,432
- Słucham?
- Gorzej niż Meksykańców.
403
00:39:32,432 --> 00:39:33,809
Męt Mason.
404
00:39:38,104 --> 00:39:39,982
Zbierajmy się.
405
00:39:42,610 --> 00:39:44,486
Odprowadzę go do domu.
406
00:40:13,014 --> 00:40:15,600
- Skarbie?
- Nie ma mowy.
407
00:40:15,600 --> 00:40:19,938
Jesteśmy sami pierwszy raz od miesiąca.
408
00:40:20,897 --> 00:40:23,734
Będziesz siedział jak kołek?
409
00:40:26,487 --> 00:40:29,532
Rusz się, zanim dziabnę cię igłą.
410
00:40:47,048 --> 00:40:48,801
Gdzie jesteś?
411
00:40:50,302 --> 00:40:53,847
- To znaczy?
- Dokąd się udałeś?
412
00:40:56,850 --> 00:40:58,518
Sprawa.
413
00:40:59,854 --> 00:41:02,063
Przyznali się do winy.
414
00:41:03,774 --> 00:41:07,235
Prokuratura nie przystała na ugodę.
415
00:41:07,987 --> 00:41:09,404
Co teraz?
416
00:41:11,906 --> 00:41:13,284
Nie wiem.
417
00:41:14,159 --> 00:41:16,287
Podobnie jak Mason.
418
00:41:20,915 --> 00:41:24,502
Dziwne, że chłopcy nie walczą.
419
00:41:25,171 --> 00:41:28,466
- Coś ci zgrzyta?
- Nie - i dlatego zgrzyta.
420
00:41:30,050 --> 00:41:33,095
Wszystko pasuje do wersji oskarżenia.
421
00:41:35,723 --> 00:41:40,226
Ruchomy cel, jeden celny strzał...
Mówią, że była szarpanina,
422
00:41:40,226 --> 00:41:44,230
chociaż jej śladów nie znaleźliśmy.
423
00:41:46,776 --> 00:41:49,195
Jesteś dochodzeniowcem.
424
00:41:50,196 --> 00:41:52,197
Przeprowadź dochodzenie.
425
00:41:55,742 --> 00:41:56,701
Dobrze.
426
00:41:58,453 --> 00:42:03,417
Mamy 40 minut, zanim zrobi się tu tłok,
a Lucius zacznie płakać.
427
00:42:04,125 --> 00:42:07,670
Nie chcę ich zmarnować na pogaduszki.
428
00:42:17,932 --> 00:42:20,017
Ani ja na tańce.
429
00:42:23,353 --> 00:42:27,400
Japonia.
Cesarz Hirohito i premier Saito
430
00:42:27,400 --> 00:42:31,319
odwiedzili lotnisko wojskowe
na podbitych terenach.
431
00:42:31,319 --> 00:42:34,615
Oświadczyli,
że Japonia opuści Ligę Narodów,
432
00:42:34,615 --> 00:42:39,745
ponieważ została potępiona
za inwazję w Mandżurii
433
00:42:40,246 --> 00:42:42,664
i dalszą okupację Korei.
434
00:42:49,338 --> 00:42:55,135
- Obciągnę za ćwierciaka.
- Dam pół dolara, żebyś nie obciągała.
435
00:43:03,894 --> 00:43:07,105
Mimo sankcji nałożonych przez USA
436
00:43:07,105 --> 00:43:10,400
Japonia szykuje się
do dalszych podbojów.
437
00:43:10,400 --> 00:43:13,570
Chiny obawiają się,
że są kolejne na liście.
438
00:43:47,395 --> 00:43:48,773
Spokojnie.
439
00:43:49,607 --> 00:43:52,359
- Chcę pogadać.
- Spierdalaj, czarnuchu.
440
00:43:52,359 --> 00:43:55,278
Pokazać ci, co mam w torbie?
441
00:44:00,576 --> 00:44:04,163
Ładnie pachnie, co?
Często pożyczali broń?
442
00:44:05,206 --> 00:44:10,669
Codziennie. Tę samą.
Strzelali w wąwozie do butelek.
443
00:44:11,795 --> 00:44:15,257
Ćwiczyli? Skąd brali forsę?
444
00:44:16,300 --> 00:44:20,387
Mam to gdzieś.
Znajdzie się kolejny browar?
445
00:44:39,489 --> 00:44:40,949
Panie Mason?
446
00:44:54,922 --> 00:44:56,089
Cześć.
447
00:44:59,969 --> 00:45:04,348
Adres dostałam w sekretariacie.
448
00:45:04,723 --> 00:45:08,184
- Z Teddym w porządku?
- W najlepszym.
449
00:45:09,562 --> 00:45:12,272
Bałem się, że go wyrzucicie.
450
00:45:13,273 --> 00:45:16,110
Wyjaśniłam dyrekcji sytuację.
451
00:45:17,361 --> 00:45:20,406
- Co pani powiedziała?
- Prawdę.
452
00:45:21,323 --> 00:45:23,117
Zaczął ten drugi.
453
00:45:34,836 --> 00:45:38,549
Wstąpiłam
po bagietkę z wołowiną do Cole'a.
454
00:45:38,549 --> 00:45:40,134
Miałam po drodze.
455
00:45:41,092 --> 00:45:42,469
Tymczasem.
456
00:45:45,890 --> 00:45:47,433
Wejdzie pani?
457
00:48:10,700 --> 00:48:11,618
Sofía!
458
00:48:13,828 --> 00:48:15,288
Co tam masz?
459
00:48:23,005 --> 00:48:24,924
REŻYSERIA
460
00:48:24,924 --> 00:48:26,758
SCENARIUSZ
461
00:48:43,609 --> 00:48:46,278
WYSTĄPILI
462
00:48:58,207 --> 00:49:02,503
Wersja polska na zlecenie HBO
HIVENTY POLAND
463
00:49:02,503 --> 00:49:05,631
Tekst: Agnieszka Rostkowska