1 00:00:14,472 --> 00:00:17,392 DAWNIEJ 2 00:00:47,464 --> 00:00:52,385 Przez lodową rzeźbę! 3 00:01:11,863 --> 00:01:14,616 - Dawać! - Pocałujcie się! 4 00:01:51,402 --> 00:01:53,696 Profesor Reed nazwał moją pracę „trywialną”. 5 00:01:54,572 --> 00:01:57,283 Musiałem sprawdzić, co to znaczy. Ty wiesz? 6 00:01:58,118 --> 00:02:00,954 - Że jest mało oryginalna. - No. 7 00:02:11,464 --> 00:02:13,550 Co studiujesz? Anglistykę? 8 00:02:13,633 --> 00:02:16,594 Nie, mam urlop dziekański. 9 00:02:23,643 --> 00:02:24,936 Na razie. 10 00:02:31,609 --> 00:02:33,278 Poproszę gram. 11 00:02:34,612 --> 00:02:36,406 Stówa. 12 00:02:37,115 --> 00:02:38,449 Może zniżka studencka? 13 00:02:39,284 --> 00:02:40,243 Urocze. 14 00:02:40,326 --> 00:02:42,996 No weź. Mogę ci dać 60. 15 00:02:43,079 --> 00:02:45,123 Za tyle kupisz piwo. Nie sprzedaję piwa. 16 00:03:02,724 --> 00:03:06,186 Przywiązanie rodzi cierpienie. Oddawaj. 17 00:03:10,106 --> 00:03:11,399 Przeproś. 18 00:03:11,941 --> 00:03:13,610 Ssij pałę. 19 00:03:17,947 --> 00:03:20,200 - Przepraszam! - Nie dosłyszałam. 20 00:03:21,910 --> 00:03:24,954 - Boże, przepraszam! - Teraz słyszę. 21 00:03:30,168 --> 00:03:31,377 Nic ci nie jest? 22 00:03:37,008 --> 00:03:38,092 Namaste. 23 00:03:45,016 --> 00:03:46,643 NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY 24 00:05:09,809 --> 00:05:10,685 Co? 25 00:05:12,145 --> 00:05:13,438 „Namaste”. 26 00:05:14,147 --> 00:05:16,691 Cicho. Ile? 27 00:05:17,567 --> 00:05:19,652 Dzięki Bogu za sesję egzaminacyjną. 28 00:06:03,029 --> 00:06:03,946 BAR U PENNY 29 00:06:04,530 --> 00:06:05,531 Szlag. 30 00:06:11,537 --> 00:06:14,582 Tak, wiem. Zaspałam. 31 00:06:15,375 --> 00:06:17,377 Nie, nocuję u Rhiannon. 32 00:06:17,460 --> 00:06:20,380 Dobra, wyluzuj. Zaraz będę. 33 00:06:22,298 --> 00:06:23,466 Muszę lecieć. 34 00:06:24,884 --> 00:06:25,968 Cholera. 35 00:07:07,844 --> 00:07:10,638 WITAMY W FAGAN CORNERS 36 00:07:43,588 --> 00:07:46,883 BAR U PENNY 37 00:08:29,175 --> 00:08:31,469 AUTOMAT NIECZYNNY 38 00:08:39,852 --> 00:08:41,479 MEGALOTERIA WYGRAJ 400 000 $ 39 00:08:49,612 --> 00:08:50,613 Karen? 40 00:08:54,575 --> 00:08:55,576 Idę. 41 00:08:59,288 --> 00:09:00,706 Przepraszam. Już jestem. 42 00:09:00,790 --> 00:09:03,918 Byłaś u Lyncha po pieczywo. 43 00:09:04,627 --> 00:09:06,504 - Dziękuję. - Gdzieś ty była? 44 00:09:07,880 --> 00:09:11,509 Przepraszam, byłam w piekarni, ale pieczywo jeszcze niegotowe. 45 00:09:11,592 --> 00:09:14,345 - Alice pozdrawia. - Twój brat mógł się tym zająć. 46 00:09:14,428 --> 00:09:16,639 Ty musisz przygotować salę. 47 00:09:16,722 --> 00:09:18,182 - Wiem, przepraszam. - Moja wina. 48 00:09:18,266 --> 00:09:19,976 Naprawiam grill, więc ją poprosiłem. 49 00:09:20,059 --> 00:09:22,144 Nic nie jest gotowe. Mam po pachy roboty. 50 00:09:22,228 --> 00:09:25,147 Prawie wszystko zrobiłam wczoraj. Została tylko kawa i nakrycia. 51 00:09:25,231 --> 00:09:27,316 - Wszystko jest pod kontrolą. - To do roboty. 52 00:09:28,150 --> 00:09:29,151 Zaraz. 53 00:09:39,120 --> 00:09:40,871 Już 6.01, Karen. 54 00:09:43,916 --> 00:09:45,251 Ciebie też miło widzieć. 55 00:09:45,835 --> 00:09:46,961 Słucham? 56 00:09:48,254 --> 00:09:50,464 Mówię, że dziś kawa na koszt zakładu. 57 00:09:52,800 --> 00:09:54,051 Jajka i kiełbaska? 58 00:09:54,135 --> 00:09:55,970 Jeśli to nie problem. 59 00:10:02,685 --> 00:10:04,645 Houston, startujemy! 60 00:10:05,146 --> 00:10:08,024 - Jajka i kiełbaska? - Dziś chce kanapkę. 61 00:10:08,274 --> 00:10:09,108 Serio? 62 00:10:11,861 --> 00:10:13,738 Mówiłem ci ostatnio, że jesteś do bani? 63 00:10:14,238 --> 00:10:15,239 Zapewne. 64 00:10:16,532 --> 00:10:18,743 - Gdzie tata? - Przyszła dostawa. 65 00:10:19,577 --> 00:10:20,953 Nie. W tym tygodniu już była. 66 00:10:29,211 --> 00:10:30,046 Piękny. 67 00:10:30,921 --> 00:10:32,340 Dzięki, Jake. 68 00:10:32,882 --> 00:10:34,258 - Będziesz zadowolony. - Tato? 69 00:10:35,134 --> 00:10:38,971 - Co się dzieje? - Nadszedł czas na wymianę. 70 00:10:40,640 --> 00:10:42,767 Jak mogłeś tego ze mną nie uzgodnić? 71 00:10:42,850 --> 00:10:45,895 Coś ci powiem, mała. Nie potrzebuję twojej zgody. 72 00:10:47,855 --> 00:10:51,525 Tato, ten grill kosztuje 5000 $. Jak za niego zapłacimy? 73 00:10:51,609 --> 00:10:54,695 Pat Condo mówi, że niedługo otwierają wyciąg. 74 00:10:54,779 --> 00:10:58,240 - Szykuje się napływ klientów. - Pat mówi tak od dziesięciu lat. 75 00:10:59,116 --> 00:11:02,453 Posłuchaj, Jake. Musimy zrezygnować. Wybacz. 76 00:11:02,995 --> 00:11:06,624 Wcale nie. Miałem coś podpisać, tak? 77 00:11:06,707 --> 00:11:07,958 Papiery są w aucie. 78 00:11:11,295 --> 00:11:13,130 Będzie dobrze. 79 00:11:14,090 --> 00:11:16,467 Coś wymyślisz, kochanie. Jak zwykle. 80 00:11:42,952 --> 00:11:43,786 Wszystko gra? 81 00:11:45,830 --> 00:11:46,664 Tak. 82 00:11:46,747 --> 00:11:48,541 Sam musiałem sobie nalać kawy. 83 00:11:48,916 --> 00:11:52,002 Jak pójdziesz po dolewkę, ja poproszę z mlekiem i cukrem. 84 00:11:52,086 --> 00:11:54,422 Zaczynasz mi przypominać moją żonę. 85 00:11:55,172 --> 00:11:56,507 Nie podoba mi się to. 86 00:11:58,384 --> 00:11:59,218 Coś jeszcze? 87 00:12:01,470 --> 00:12:03,013 Przydałyby się nowe jajka. 88 00:12:08,102 --> 00:12:09,145 Cholera. 89 00:12:10,604 --> 00:12:12,106 Przepraszam. 90 00:12:13,524 --> 00:12:14,483 Wszystko w porządku? 91 00:12:16,235 --> 00:12:19,238 Tak, to przez suche powietrze. Zaraz przyniosę. 92 00:12:23,993 --> 00:12:25,035 Świeże jajka. 93 00:12:25,578 --> 00:12:29,457 - Coś nie tak? - Nie. Spadły mi. Głupia. 94 00:12:31,792 --> 00:12:34,879 Badania wykazały, że koordynacja poprawia się o 110%, 95 00:12:34,962 --> 00:12:36,088 gdy jesteś trzeźwa. 96 00:12:38,382 --> 00:12:40,801 Używaj mniej masła, to nie będą się zsuwać z talerza. 97 00:13:32,478 --> 00:13:33,521 Dzięki. 98 00:13:35,856 --> 00:13:37,817 Dostawy przychodzą regularnie 99 00:13:37,900 --> 00:13:39,527 czy trzeba je zamawiać? 100 00:13:39,610 --> 00:13:41,904 A co? Wiążesz z tą branżą swoją przyszłość? 101 00:13:41,987 --> 00:13:44,031 Pomyślałem, że bardziej się przyłożę. 102 00:13:44,114 --> 00:13:44,949 Po co? 103 00:13:45,282 --> 00:13:46,867 Skąd nagle taka potrzeba? 104 00:13:46,951 --> 00:13:49,245 Bo chcę zająć twoje miejsce w rodzinie. 105 00:13:49,328 --> 00:13:50,621 Mów, co chcesz powiedzieć, 106 00:13:50,704 --> 00:13:52,832 - bo mam dużo... - Możesz na chwilę... 107 00:13:52,915 --> 00:13:53,958 Dobra, to prawda. 108 00:13:54,708 --> 00:13:56,627 Biorę narkotyki. Jestem ćpunką. 109 00:13:56,710 --> 00:14:00,005 Jestem dwie kreski od obciągania za heroinę. 110 00:14:00,089 --> 00:14:01,674 Dzięki. To się nie powtórzy. 111 00:14:01,757 --> 00:14:03,259 - Skończyliśmy? - Nie o to... 112 00:14:03,342 --> 00:14:05,928 Lubię się wyluzować, nie twoja sprawa. 113 00:14:08,472 --> 00:14:09,431 - Co? - Czytaj. 114 00:14:17,565 --> 00:14:18,566 Odroczyłam termin. 115 00:14:18,649 --> 00:14:20,150 A ja cofnąłem twoje odroczenie. 116 00:14:27,324 --> 00:14:29,201 Mówi się „dziękuję”. 117 00:14:30,786 --> 00:14:33,289 Nie. Jak mogłeś? 118 00:14:34,206 --> 00:14:36,333 Musisz się stąd wyrwać, Karen. 119 00:14:41,881 --> 00:14:43,090 Mam ochotę go zabić. 120 00:14:48,345 --> 00:14:50,014 Nie możesz wrócić na studia. 121 00:14:50,890 --> 00:14:52,308 Za bardzo byś tęskniła. 122 00:14:53,893 --> 00:14:57,062 Nie wiem, mogłabym znaleźć sobie chłopaka na studiach. 123 00:14:57,980 --> 00:14:59,189 O imieniu Ian. 124 00:15:00,065 --> 00:15:01,775 Grającego w lacrosse. 125 00:15:02,443 --> 00:15:03,694 To jakiś frajer. 126 00:15:04,695 --> 00:15:07,156 Owszem. Ale z gigantycznym wackiem. 127 00:15:10,159 --> 00:15:11,035 Poważnie. 128 00:15:11,827 --> 00:15:12,828 Zamierzasz jechać? 129 00:15:20,961 --> 00:15:23,047 Oboje wiemy, że nigdzie nie jadę. 130 00:15:27,593 --> 00:15:29,219 Nic nie trwa wiecznie. 131 00:15:30,804 --> 00:15:32,222 Nawet Budda. 132 00:15:34,892 --> 00:15:36,435 Ale Fagan Corners tak. 133 00:15:37,353 --> 00:15:39,563 Mam wrażenie, że mogłabym spalić ten bar, 134 00:15:39,647 --> 00:15:41,774 a on i tak rano byłby na miejscu. 135 00:15:41,857 --> 00:15:43,525 Nie, jeśli użyjesz oleju napędowego. 136 00:15:46,570 --> 00:15:47,529 Dobrze wiedzieć. 137 00:15:52,368 --> 00:15:56,538 Przyda się, gdy nie znajdę pięciu kafli na opłacenie grilla. 138 00:15:57,498 --> 00:15:59,708 Twój tata musi się ogarnąć. 139 00:16:00,250 --> 00:16:02,795 Nie powinnaś zajmować się i ojcem, i bratem. 140 00:16:03,671 --> 00:16:05,297 Powinniście olać ten bar. 141 00:16:05,381 --> 00:16:06,715 Wiem. 142 00:16:09,259 --> 00:16:11,553 Ale to wszystko, co zostało po mamie. 143 00:16:12,596 --> 00:16:14,848 Dałaś się złapać w pułapkę poczucia winy. 144 00:16:16,016 --> 00:16:17,434 Jesteś za dobra. 145 00:16:18,894 --> 00:16:20,104 Wiem. 146 00:16:24,775 --> 00:16:25,985 Jeśli potrzebujesz kasy, 147 00:16:26,068 --> 00:16:27,820 możesz pracować ze mną na pełny etat. 148 00:16:28,237 --> 00:16:30,364 - W tydzień spłacisz grill. - Nie. 149 00:16:30,447 --> 00:16:32,408 Serio. Jesteś w tym niezła. 150 00:16:33,325 --> 00:16:35,828 Razem wniesiemy dilerkę na kolejny poziom. 151 00:16:37,037 --> 00:16:39,248 Utrzymałabyś rodzinę i siebie. 152 00:16:39,790 --> 00:16:41,750 Czasem moglibyśmy nawet gdzieś wyjechać. 153 00:16:42,459 --> 00:16:44,628 Do Tybetu. Paryża. 154 00:16:45,713 --> 00:16:47,047 Gdzie nam się zamarzy. 155 00:16:48,257 --> 00:16:49,299 Brzmi nieźle, co? 156 00:16:50,968 --> 00:16:51,969 No. 157 00:17:12,239 --> 00:17:13,490 Jak sen. 158 00:17:25,377 --> 00:17:26,336 Cześć, tato. 159 00:17:38,974 --> 00:17:40,726 - Cześć. - Co się dzieje? 160 00:17:40,809 --> 00:17:42,519 Tata mówił, że mam wracać. 161 00:17:43,645 --> 00:17:46,523 Chciałem zjeść z tobą kolację, maleńka. 162 00:17:48,942 --> 00:17:50,194 Zrobiłeś... 163 00:17:50,277 --> 00:17:52,780 Kareśniki. Świętujemy. 164 00:17:53,572 --> 00:17:55,574 Siadaj. Zjemy razem jak rodzina. 165 00:17:55,657 --> 00:17:58,535 Jak wyjedziesz na studia, już nie będziemy mogli. 166 00:18:01,163 --> 00:18:03,665 - Co mu powiedziałeś? - Prawdę. 167 00:18:04,208 --> 00:18:06,919 Że termin mogłaś odroczyć tylko dwa razy. 168 00:18:07,002 --> 00:18:09,755 - Idziesz w następnym semestrze. - Do cholery. Nie. 169 00:18:13,550 --> 00:18:15,469 Nie przejmuj się nami, Karen. 170 00:18:16,762 --> 00:18:17,721 Powinnaś jechać. 171 00:18:17,930 --> 00:18:19,556 Nigdzie nie jadę, tato. 172 00:18:21,558 --> 00:18:23,936 Kevin i ja damy sobie radę. 173 00:18:25,020 --> 00:18:28,107 Poza tym nudzisz się tu. 174 00:18:28,982 --> 00:18:30,484 To wpływa na twoją pracę. 175 00:18:33,612 --> 00:18:35,864 Jesteś niezadowolony z mojej pracy? 176 00:18:38,742 --> 00:18:41,703 Ciągle się spóźniasz. 177 00:18:43,831 --> 00:18:47,751 Większość wieczorów spędzasz z tym nieudacznikiem Toddem Neimanem. 178 00:18:50,337 --> 00:18:52,381 Myślisz, że nie wiem? 179 00:18:52,464 --> 00:18:54,007 To nie twoja sprawa. 180 00:18:55,801 --> 00:18:58,178 Myślisz, że ludzie nie wiedzą, czym się zajmuje? 181 00:18:59,179 --> 00:19:02,224 Że ja nie wiem? 182 00:19:02,307 --> 00:19:03,934 - Tato... - To jedyna osoba, 183 00:19:04,017 --> 00:19:05,519 którą interesuje, co czuję. 184 00:19:06,311 --> 00:19:08,230 - To nieudacznik. - Zrozumiała. 185 00:19:09,273 --> 00:19:11,692 A twoje czyny odbijają się na tej rodzinie. 186 00:19:11,775 --> 00:19:13,986 Myślisz, że nie chcę iść na studia? 187 00:19:14,903 --> 00:19:16,321 Nie mogę. 188 00:19:16,405 --> 00:19:18,949 Jeśli wyjadę, padniecie w tydzień. 189 00:19:19,032 --> 00:19:20,033 Poradzimy sobie. 190 00:19:20,576 --> 00:19:22,828 Kupiłeś grill, przez który zbankrutujemy. 191 00:19:22,911 --> 00:19:23,912 Wiesz co? 192 00:19:25,747 --> 00:19:27,499 To mama wszystkim się tu zajmowała, 193 00:19:27,583 --> 00:19:28,959 - a teraz ja muszę. - Przestań. 194 00:19:29,042 --> 00:19:31,253 Nie macie pojęcia, jak prowadzić knajpę. 195 00:19:31,336 --> 00:19:33,297 Ja przygotowuję salę i prowadzę księgi. 196 00:19:33,380 --> 00:19:36,091 - Absurd. - Nie, tato. Wy błądzicie we mgle. 197 00:19:36,633 --> 00:19:39,636 Jest coraz gorzej, a ty nie chcesz tego przyznać. 198 00:19:39,720 --> 00:19:40,804 Trzymasz się tego baru, 199 00:19:40,888 --> 00:19:42,931 bo myślisz, że mama jakimś cudem tu wróci. 200 00:19:43,265 --> 00:19:45,100 Jeśli wróci, ciebie tu nie będzie, 201 00:19:45,184 --> 00:19:47,561 - więc nie będzie problemu. - Mama go nie znosiła. 202 00:19:47,644 --> 00:19:49,104 Miasta też. Nie widziałeś tego. 203 00:19:49,188 --> 00:19:51,106 Kochała je. To był jej dom. 204 00:19:51,190 --> 00:19:54,359 Nie, kochała ciebie. Tylko dlatego tu tkwiła. 205 00:19:54,443 --> 00:19:56,904 Umierała tu na długo przed chorobą. 206 00:20:01,533 --> 00:20:03,577 Odwołaj to. 207 00:20:08,665 --> 00:20:10,834 Wiesz, dlaczego kupowała losy na loterię? 208 00:20:10,918 --> 00:20:13,212 Żeby mieć na coś nadzieję w fazie remisji. 209 00:20:13,295 --> 00:20:14,546 Wiesz na co? 210 00:20:14,630 --> 00:20:16,423 Na drugą szansę, 211 00:20:16,506 --> 00:20:18,133 żeby nas stąd wyciągnąć. 212 00:20:18,926 --> 00:20:21,011 Mamie się nie udało, a nam? 213 00:20:21,094 --> 00:20:22,429 Odłóż to! 214 00:20:27,643 --> 00:20:31,021 Jak myślisz? Jedna zdrapka i zapłacimy rachunki. 215 00:20:31,104 --> 00:20:35,234 Jedna zdrapka i stąd uciekniemy. Ostatni prezent od mamy. 216 00:20:38,237 --> 00:20:39,238 Nie. 217 00:20:39,780 --> 00:20:41,031 Nie rób tego, proszę. 218 00:21:00,634 --> 00:21:01,843 Mama znów przegrała. 219 00:21:05,347 --> 00:21:06,598 Wszyscy przegraliśmy. 220 00:21:08,350 --> 00:21:09,309 Teraz już wiemy. 221 00:21:46,388 --> 00:21:48,056 Zabiorę cię stąd. 222 00:21:49,308 --> 00:21:50,684 Dokąd to? 223 00:21:50,767 --> 00:21:52,686 Nie możesz po prostu odejść. 224 00:21:52,769 --> 00:21:54,813 Powinniście byli zapytać, czy chce tam wracać. 225 00:21:54,896 --> 00:21:57,441 - Nie rozmawiam z tobą, dupku. - Jedźmy. 226 00:21:57,524 --> 00:21:58,775 Masz fart, że jest laską. 227 00:22:00,402 --> 00:22:03,363 Bernie wie, że handlujesz? Może powinien. 228 00:22:03,488 --> 00:22:04,573 Coś ty powiedział? 229 00:22:04,656 --> 00:22:06,867 - Słyszałeś! - Nie! Przestańcie! 230 00:22:06,950 --> 00:22:09,911 Ja też trafię do więzienia. Tego chcesz, Kevin? 231 00:22:09,995 --> 00:22:12,539 Wracaj do środka. 232 00:22:12,622 --> 00:22:15,292 Chodźmy już. Proszę. 233 00:22:15,375 --> 00:22:17,085 Wracaj do środka, Kevin. 234 00:23:19,189 --> 00:23:21,149 Spokojnie, skarbie. 235 00:23:51,388 --> 00:23:52,222 Co jest? 236 00:23:52,973 --> 00:23:53,807 Kevin? 237 00:23:55,392 --> 00:23:57,310 Trzymaj się z dala od mojej siostry! 238 00:23:57,394 --> 00:23:58,770 - Już nie żyjesz! - Nie! 239 00:24:12,284 --> 00:24:13,243 Todd, nie! 240 00:24:30,469 --> 00:24:31,761 Odsuń się od niego! 241 00:24:42,397 --> 00:24:43,982 No już, wstawaj! 242 00:24:47,736 --> 00:24:48,987 Odbiło ci? 243 00:25:13,345 --> 00:25:16,181 Jezu! Co ci strzeliło do głowy? 244 00:25:16,973 --> 00:25:20,727 Miałam wszystko naprawić! A ty to zniszczyłeś! 245 00:25:22,270 --> 00:25:24,064 Dlaczego to zrobiłeś? 246 00:25:26,775 --> 00:25:30,028 Już straciłem mamę. 247 00:25:32,989 --> 00:25:34,115 Uważaj! 248 00:26:02,143 --> 00:26:02,978 Kev? 249 00:26:04,229 --> 00:26:05,230 Kevin! 250 00:26:32,090 --> 00:26:32,924 Tato. 251 00:27:13,548 --> 00:27:16,676 ZAMKNIĘTE DO ODWOŁANIA 252 00:27:32,108 --> 00:27:33,443 Nie było cię tam. 253 00:27:38,073 --> 00:27:38,907 Co? 254 00:27:41,576 --> 00:27:44,329 Bernie powie, że w aucie był tylko Kevin. 255 00:27:47,582 --> 00:27:48,416 Ale... 256 00:27:49,084 --> 00:27:50,377 Zamierza pominąć... 257 00:27:52,504 --> 00:27:54,255 parę innych szczegółów. 258 00:27:59,636 --> 00:28:01,554 Mówi, że dość już wycierpieliśmy. 259 00:28:07,352 --> 00:28:08,853 Tato, ja... 260 00:28:09,270 --> 00:28:10,689 Poszłabyś siedzieć. 261 00:28:16,361 --> 00:28:19,239 Dzięki Bogu, że matka tego nie dożyła. 262 00:28:32,043 --> 00:28:33,753 Wielebny Shockne dzwonił... 263 00:28:35,547 --> 00:28:38,967 w sprawie pogrzebu Kevina. 264 00:28:39,050 --> 00:28:41,177 Ja się tym zajmę. 265 00:28:42,887 --> 00:28:43,722 Nie. 266 00:28:48,727 --> 00:28:49,853 Musisz... 267 00:28:58,445 --> 00:28:59,487 odejść. 268 00:29:03,950 --> 00:29:06,411 Nie chcę cię tu, Karen. 269 00:29:34,689 --> 00:29:36,983 OBECNIE 270 00:30:38,711 --> 00:30:40,129 Wszystko w porządku? 271 00:30:42,423 --> 00:30:43,258 Tak. 272 00:30:44,425 --> 00:30:45,426 Dziękuję. 273 00:30:47,136 --> 00:30:49,722 Obrazi się ojciec, jak powiem, że chciałabym już wyjechać? 274 00:30:52,976 --> 00:30:54,769 Dzwoniła siostra Maggie. 275 00:30:54,853 --> 00:30:57,981 Mówiła, że jeszcze dziś przedstawi ci parę opcji. 276 00:30:59,148 --> 00:31:00,525 Niedługo będziesz bezpieczna. 277 00:31:01,109 --> 00:31:02,360 Skoro tak ojciec mówi. 278 00:31:04,195 --> 00:31:09,242 Niedługo msza. Możesz przyjść, jeśli masz ochotę. 279 00:31:09,325 --> 00:31:12,036 Nie, dziękuję. Nie jestem katoliczką. 280 00:31:12,120 --> 00:31:13,538 Jeśli trzymać się definicji, 281 00:31:13,621 --> 00:31:15,498 większość wiernych też nie. 282 00:31:16,708 --> 00:31:18,751 To nie znaczy, że nie mogą dołączyć. 283 00:31:19,419 --> 00:31:23,214 Ceremonia, pradawne mądrości. 284 00:31:23,673 --> 00:31:26,217 Przyzwoite lekarstwo dla strapionej duszy. 285 00:31:31,097 --> 00:31:32,682 Jezu. To aż tak widać? 286 00:31:34,976 --> 00:31:39,606 Ktoś kiedyś powiedział, że każdy z nas toczy własną, 287 00:31:40,523 --> 00:31:41,900 niewidzialną bitwę. 288 00:31:43,568 --> 00:31:45,028 Ale czasem... 289 00:31:48,865 --> 00:31:50,158 Czasem... 290 00:31:52,952 --> 00:31:54,203 ją widać. 291 00:32:03,963 --> 00:32:05,465 Ojcze, co robić... 292 00:32:10,386 --> 00:32:12,180 gdy się przegrało? 293 00:32:21,773 --> 00:32:27,946 Niedawno przyszedł do mnie człowiek, którego wychowywałem, gdy był dzieckiem. 294 00:32:29,155 --> 00:32:30,156 Matt. 295 00:32:32,075 --> 00:32:33,117 Miałem do wyboru 296 00:32:34,118 --> 00:32:35,828 same złe opcje. 297 00:32:37,330 --> 00:32:43,252 Obwinia mnie za mój wybór. Za to, jak potoczyło się jego życie. 298 00:32:46,631 --> 00:32:47,840 Nie mogę zaprzeczyć. 299 00:32:48,758 --> 00:32:51,135 Muszę jakoś z tym żyć. 300 00:32:55,223 --> 00:32:58,977 Ale jak z tym żyć? 301 00:33:01,729 --> 00:33:05,483 Ze świadomością, że ojciec tak kogoś skrzywdził. 302 00:33:06,526 --> 00:33:10,154 Musisz zrozumieć, że cokolwiek zrobiłaś... 303 00:33:11,030 --> 00:33:12,448 albo nie zrobiłaś... 304 00:33:13,741 --> 00:33:15,576 możesz odkupić swoje winy. 305 00:33:21,457 --> 00:33:24,460 Miła perspektywa, ale trudno mi w nią uwierzyć. 306 00:33:26,713 --> 00:33:33,469 „Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest dobrze, to nie koniec”. 307 00:33:35,680 --> 00:33:39,017 Słowa Johna Lennona. Z Beatlesem nie będziemy się kłócić. 308 00:33:42,020 --> 00:33:44,564 Zrób sobie przysługę. Przyjdź na mszę. 309 00:33:52,113 --> 00:33:54,449 Karen Page znajduje się w kościele w Clinton. 310 00:33:54,532 --> 00:34:00,413 Wszystkie jednostki mają trzymać się z dala od tej lokalizacji do odwołania. 311 00:34:00,496 --> 00:34:02,957 Musimy zrobić dziś coś jeszcze. 312 00:34:10,631 --> 00:34:12,717 Trzymam ludzi na dystans. 313 00:34:13,384 --> 00:34:15,053 Niewielu mnie bliżej poznało. 314 00:34:16,846 --> 00:34:21,434 Miałem pracownika, z którym się zaprzyjaźniłem. 315 00:34:22,560 --> 00:34:24,479 Był dla mnie jak syn. 316 00:34:24,562 --> 00:34:25,938 James Wesley. 317 00:34:27,148 --> 00:34:28,399 Czytałem jego akta. 318 00:34:31,527 --> 00:34:33,529 Jesteś do niego podobny. 319 00:34:34,280 --> 00:34:36,074 On też był zawsze gotowy. 320 00:34:36,949 --> 00:34:38,618 Świadomy każdego szczegółu. 321 00:34:40,411 --> 00:34:42,955 Przewidywał moje oczekiwania. 322 00:34:44,665 --> 00:34:45,500 Zniknął. 323 00:34:45,958 --> 00:34:47,210 Został zamordowany! 324 00:34:55,927 --> 00:35:01,015 Wysłałem cię do redakcji Bulletin, by skompromitować Daredevila 325 00:35:01,099 --> 00:35:03,851 i dziennikarkę, która zrobiła z niego bohatera. 326 00:35:04,435 --> 00:35:07,605 Wtedy nie wiedziałem, ale Karen Page zabiła Wesleya. 327 00:35:12,860 --> 00:35:17,532 Panie Fisk, jeśli mam coś dla pana zrobić... 328 00:35:18,199 --> 00:35:19,200 wystarczy słowo. 329 00:35:19,283 --> 00:35:21,327 Masz zabić Karen Page. 330 00:35:27,333 --> 00:35:28,626 Załatwione. 331 00:35:40,012 --> 00:35:41,597 Czego Fisk chce od Karen? 332 00:35:43,141 --> 00:35:44,142 Zabić ją. 333 00:35:50,356 --> 00:35:51,983 Dobry wieczór wszystkim. 334 00:35:52,066 --> 00:35:55,486 Nim zaczniemy nabożeństwo, 335 00:35:56,279 --> 00:35:59,574 chciałbym podziękować wam za obecność. 336 00:36:00,158 --> 00:36:04,328 Wydarzenia ostatnich dni są wyjątkowo niepokojące. 337 00:36:04,954 --> 00:36:07,748 Szczególnie dla nas, mieszkańców Hell’s Kitchen. 338 00:36:11,961 --> 00:36:15,506 Jest na dole. W sypialni nie ma kamer. 339 00:36:15,590 --> 00:36:16,924 Nie. Boże... 340 00:36:21,512 --> 00:36:22,638 Kiedy? 341 00:36:22,722 --> 00:36:23,556 Co? 342 00:36:23,639 --> 00:36:25,224 - Kiedy tu dotrze? - Za parę sekund. 343 00:36:27,977 --> 00:36:29,896 Jeśli wyjdziesz, powiem, że tu byłeś. 344 00:36:30,271 --> 00:36:32,523 Potroi ochronę. 345 00:36:32,857 --> 00:36:35,026 Powrót tu będzie niemożliwy. 346 00:36:36,360 --> 00:36:38,321 Taka szansa już się nie powtórzy. 347 00:36:40,865 --> 00:36:43,910 - Dokąd jedziemy, Dex? - Jedź przed siebie. 348 00:36:45,703 --> 00:36:49,332 Zaatakowano instytucje, którym ufamy. 349 00:36:50,791 --> 00:36:52,627 Zginęli niewinni ludzie. 350 00:36:53,669 --> 00:36:57,673 Poczekaj tu na mnie. Nie gaś silnika. Zaraz wracam. 351 00:36:58,591 --> 00:36:59,759 Co chcesz zrobić? 352 00:37:02,136 --> 00:37:04,639 Bez obaw, partnerze. Nie zawiodę cię. 353 00:37:06,515 --> 00:37:09,101 Musieliśmy zadać sobie pytanie, 354 00:37:09,185 --> 00:37:12,688 czy ludzie, którzy rzekomo walczyli o nasze dobro, 355 00:37:14,482 --> 00:37:16,817 nie są tak naprawdę potworami. 356 00:37:17,693 --> 00:37:23,366 Mówi nam się, że jesteśmy słabi, że grozi nam niebezpieczeństwo. 357 00:37:23,908 --> 00:37:25,451 Rób swoje. 358 00:37:27,286 --> 00:37:30,915 Ale oto jesteśmy. 359 00:37:32,458 --> 00:37:36,837 Silniejsi, bo nie chcemy zaakceptować naszej słabości. 360 00:37:37,380 --> 00:37:41,050 Bezpieczniejsi, bo nie poddajemy się podziałom. 361 00:37:41,592 --> 00:37:45,429 Jestem z was dumny, że przyszliście tu mimo strachu. 362 00:37:46,847 --> 00:37:50,518 I jestem dozgonnie wdzięczny... 363 00:37:52,311 --> 00:37:54,689 że mogę nazywać się jednym z was. 364 00:37:57,900 --> 00:38:00,236 Nawet w najciemniejszą noc... 365 00:38:00,319 --> 00:38:02,071 Karen Page! 366 00:38:14,000 --> 00:38:16,627 Gdzie jest... 367 00:38:18,045 --> 00:38:20,172 Karen Page? 368 00:38:31,684 --> 00:38:32,935 Zamknięte! 369 00:38:33,019 --> 00:38:35,438 - Zawracajcie! - Chryste! 370 00:38:36,939 --> 00:38:38,733 Szybko! 371 00:38:41,235 --> 00:38:42,403 Tu jestem! 372 00:38:43,070 --> 00:38:45,406 Tutaj. Proszę... 373 00:38:47,450 --> 00:38:49,910 Nie. Proszę, nie. 374 00:38:57,877 --> 00:39:00,921 Witaj, Karen. Miło cię znów widzieć. 375 00:39:41,921 --> 00:39:42,963 Nie! 376 00:39:51,889 --> 00:39:53,015 Nie... 377 00:40:00,564 --> 00:40:01,399 Matthew... 378 00:40:02,608 --> 00:40:03,984 Matthew... 379 00:40:05,111 --> 00:40:06,821 Wybacz nam. 380 00:40:08,030 --> 00:40:09,031 Nie. 381 00:40:25,089 --> 00:40:27,341 Matt, wszystkich stąd wyprowadzę, 382 00:40:27,425 --> 00:40:29,343 ale musisz odciągnąć go od nawy. 383 00:41:08,299 --> 00:41:09,425 Poprowadzisz ich? 384 00:41:09,508 --> 00:41:14,180 Tamtędy. Poczekajcie, aż odwrócę jego uwagę. 385 00:41:48,297 --> 00:41:49,965 To mnie szukasz, tak? 386 00:42:39,557 --> 00:42:41,058 Karen? 387 00:43:37,948 --> 00:43:39,533 Boże. Matt. 388 00:43:39,617 --> 00:43:41,619 Nic ci nie jest? 389 00:43:43,996 --> 00:43:46,165 Nie mogę go wypuścić. 390 00:43:46,749 --> 00:43:48,042 Nie. 391 00:43:51,295 --> 00:43:53,422 Szlag, zwiał. 392 00:43:54,506 --> 00:43:55,716 Już dobrze. 393 00:43:59,053 --> 00:44:00,596 Matt? 394 00:44:06,644 --> 00:44:07,770 Matt? 395 00:45:06,120 --> 00:45:08,122 Napisy: Agnieszka Putek