1 00:00:26,860 --> 00:00:28,236 Osiemdziesiąt dolarów. 2 00:00:28,319 --> 00:00:29,904 Albo rewanż. Podwajam. 3 00:00:29,988 --> 00:00:32,198 - Kiwasz mnie, dziadku? - Ty mi powiedz. 4 00:00:32,282 --> 00:00:33,908 Wiedział ojciec? 5 00:00:36,411 --> 00:00:37,787 Matthew? Co tu robisz? 6 00:00:37,871 --> 00:00:39,581 Wiedział ojciec, że jest moją matką? 7 00:00:45,462 --> 00:00:46,463 No tak. 8 00:00:48,006 --> 00:00:48,923 Jasne, że tak. 9 00:00:51,301 --> 00:00:52,886 Nie mogłem ci powiedzieć. 10 00:00:54,554 --> 00:00:56,139 Choć chciałem. 11 00:00:56,222 --> 00:00:58,224 Proszę nie chować się za koloratką. 12 00:00:58,308 --> 00:01:01,478 - Chwila. Jesteś księdzem? - Weź pieniądze i idź. 13 00:01:05,940 --> 00:01:07,484 Nie chowam się, Matthew. 14 00:01:08,568 --> 00:01:09,986 - Jestem tutaj. - Ojciec. 15 00:01:12,572 --> 00:01:13,990 Akurat ojciec. 16 00:01:16,326 --> 00:01:18,536 Tyle razy prosiłem ojca o radę. 17 00:01:20,914 --> 00:01:22,707 Widział ojciec moje cierpienie 18 00:01:24,042 --> 00:01:28,046 i zdecydował się ukryć jedyną rzecz, która mogła wszystko zmienić. 19 00:01:30,507 --> 00:01:35,386 Niech mi ojciec pomoże zrozumieć dlaczego. 20 00:01:37,347 --> 00:01:42,560 Modliłem się, by Maggie zdobyła się na wyznanie prawdy. 21 00:01:42,644 --> 00:01:47,315 Nie zdobyła się nawet na odwiedziny, choć mieszkałem kilka przecznic od niej. 22 00:01:48,191 --> 00:01:52,987 Ani na okazanie współczucia, gdy zamordowano mi ojca i myślałem... 23 00:01:53,863 --> 00:01:57,909 Wiedziałem, że zostałem zupełnie sam. 24 00:01:57,992 --> 00:01:59,536 - Nigdy nie byłeś sam... - Byłem! 25 00:02:01,454 --> 00:02:03,248 Pozwoliliście mi w to wierzyć. 26 00:02:05,166 --> 00:02:08,628 Owszem, pozwoliliśmy. 27 00:02:10,630 --> 00:02:11,631 Dlaczego? 28 00:02:16,010 --> 00:02:18,179 - Co powiedziała Maggie? - To ja pytam. 29 00:02:18,263 --> 00:02:20,390 Maggie jest dobrym człowiekiem. 30 00:02:20,473 --> 00:02:23,309 Niedoskonałym jak my wszyscy. 31 00:02:24,394 --> 00:02:26,896 Dręczą ją decyzje, które podjęła. 32 00:02:27,772 --> 00:02:31,359 Ale poświęciła swe życie, by za nie odpokutować. 33 00:02:32,610 --> 00:02:34,612 Nie odpowiedział ojciec na moje pytanie. 34 00:02:35,530 --> 00:02:37,866 Dorastając bez rodziców, 35 00:02:39,159 --> 00:02:41,870 nie miałeś szansy dostrzec w nich ludzi. 36 00:02:43,079 --> 00:02:44,914 Musisz to zrozumieć. 37 00:02:46,166 --> 00:02:47,542 Zrozumieć ją. 38 00:02:55,008 --> 00:02:56,801 Chodźmy stąd. To głupi pomysł. 39 00:02:56,885 --> 00:02:57,719 Zdecydowanie. 40 00:02:57,802 --> 00:03:00,513 Nie, już przyszłyśmy. Zostańmy choć chwilę. 41 00:03:13,860 --> 00:03:16,487 Za trzy tygodnie skończy się wychodzenie. 42 00:03:16,571 --> 00:03:19,073 - Racja. - Ale tylko chwilę. 43 00:03:26,456 --> 00:03:28,958 - Hej. - Ja? 44 00:03:29,042 --> 00:03:31,544 Tak, ty. Pomożesz mi? 45 00:03:32,378 --> 00:03:34,714 - Nie mogę. - Musisz. 46 00:03:34,797 --> 00:03:37,842 Załatwię tego dupka w minutę. 47 00:03:37,926 --> 00:03:39,219 Maksymalnie w trzy. 48 00:03:39,302 --> 00:03:43,348 - To dobry moment, żeby wyjść. - Racja. Chodźmy. 49 00:03:43,890 --> 00:03:44,891 Co mam zrobić? 50 00:03:45,308 --> 00:03:46,142 Nic wielkiego. 51 00:03:46,351 --> 00:03:48,895 Podaj mi wodę i obetrzyj twarz. 52 00:03:49,395 --> 00:03:50,271 No chodź. 53 00:03:50,355 --> 00:03:52,857 Maggie, posłuszeństwo, ubóstwo... 54 00:03:53,650 --> 00:03:54,484 Cnota. 55 00:03:54,567 --> 00:03:56,861 Robiłaś to kiedyś? Może masz braci? 56 00:03:56,945 --> 00:03:58,947 Nie. Nigdy nawet nie widziałam walki. 57 00:03:59,030 --> 00:04:00,031 Szlag. 58 00:04:00,114 --> 00:04:01,658 To po co mnie tu wciągnąłeś? 59 00:04:01,741 --> 00:04:04,494 Uznałem, że zakonnica niczego mi nie dosypie. 60 00:04:04,577 --> 00:04:05,495 Dasz sobie radę. 61 00:04:05,578 --> 00:04:08,748 Na początku każdej rundy wsadzaj mi ochraniacz na zęby. 62 00:04:08,831 --> 00:04:11,000 A między rundami podawaj mi wodę. 63 00:04:11,084 --> 00:04:13,044 Mówiłeś, że załatwisz go w minutę. 64 00:04:13,127 --> 00:04:17,548 Trzeba mieć plan B. Nigdy nic nie wiadomo. 65 00:04:38,695 --> 00:04:39,529 Woda. 66 00:04:39,612 --> 00:04:41,197 Szybko. Mam tylko minutę. 67 00:04:43,783 --> 00:04:45,868 - Zajmiesz się tym? - Tym? 68 00:04:45,952 --> 00:04:47,287 - Tak. - Jasne. 69 00:05:41,007 --> 00:05:42,633 Maggie, co z tobą? 70 00:05:45,762 --> 00:05:46,763 Maggie? 71 00:06:05,948 --> 00:06:06,783 Maggie. 72 00:06:40,525 --> 00:06:42,610 Nie wiem, co powinienem był zrobić. 73 00:06:44,779 --> 00:06:47,198 Choć to chyba nie do końca prawda. 74 00:06:48,282 --> 00:06:50,743 Gdy usłyszałem, jak nazywa mnie synem, 75 00:06:51,369 --> 00:06:56,624 najpierw pomyślałem... jaki byłem głupi. 76 00:06:57,500 --> 00:07:00,128 Tyle czasu miałem ją tuż przed sobą. 77 00:07:02,672 --> 00:07:08,094 A potem przypomniałem sobie, że ojciec wiedział jeszcze dłużej. 78 00:07:09,303 --> 00:07:11,055 Od samego początku. 79 00:07:12,765 --> 00:07:16,561 Tyle rozmawialiśmy o prawdzie. 80 00:07:17,728 --> 00:07:19,147 Ja i ojciec. 81 00:07:19,981 --> 00:07:23,568 O mojej prawdzie i prawdzie Boga. 82 00:07:28,698 --> 00:07:33,327 Teraz wszystkie te rozmowy wydają się cholernym kłamstwem. 83 00:07:38,374 --> 00:07:39,375 Wstyd, ojcze. 84 00:08:25,713 --> 00:08:28,633 Nie mogliśmy załatwić tego w biurze? Po co tu przyjechaliśmy? 85 00:08:29,509 --> 00:08:34,263 Wszystko wyjaśnię u agenta dowodzącego. Wtedy pan zrozumie. 86 00:08:34,347 --> 00:08:35,723 Oby. 87 00:08:43,981 --> 00:08:46,150 - Przepraszam, szefowo. - Wchodźcie. 88 00:08:46,692 --> 00:08:47,693 Mamo? 89 00:08:50,613 --> 00:08:53,074 - Gdzie je położyłaś? - Dacie mi chwilę? 90 00:08:53,157 --> 00:08:54,492 Jakbyś mnie rozumiała. 91 00:08:54,659 --> 00:08:57,620 Rozumiem, Allison, ale mam to gdzieś. Pospiesz się. 92 00:08:58,079 --> 00:09:01,332 - Niech tata to podpisze. - Wiem. Na razie, mamo. 93 00:09:09,465 --> 00:09:10,800 Przynajmniej z tobą rozmawia. 94 00:09:10,883 --> 00:09:12,802 Moje ciągle siedzą w telefonach. 95 00:09:12,885 --> 00:09:14,845 Mówisz, jakby to było coś złego. 96 00:09:15,513 --> 00:09:16,597 Wybaczcie bałagan. 97 00:09:16,681 --> 00:09:19,141 Obiecywali skończyć dawno temu. 98 00:09:19,225 --> 00:09:22,103 - Jaką pijecie? - Czarną. Dzięki. 99 00:09:24,313 --> 00:09:25,147 Ja dziękuję. 100 00:09:28,109 --> 00:09:28,943 Dzięki. 101 00:09:37,952 --> 00:09:43,958 Wywiad z agentem Rahulem Nadeemem oraz agentem dowodzącym Tammy Hattley. 102 00:09:44,041 --> 00:09:46,794 Rozmawia starszy agent specjalny Winn 103 00:09:46,877 --> 00:09:50,339 z wydziału odpowiedzialności zawodowej FBI. 104 00:09:50,423 --> 00:09:53,593 Ray, słuchamy. 105 00:09:54,385 --> 00:09:55,511 O co chodzi? 106 00:09:59,599 --> 00:10:01,726 Nie ma dobrego sposobu, by to powiedzieć. 107 00:10:04,854 --> 00:10:09,108 Sądzę, że Wilson Fisk bierze udział w spisku przestępczym, 108 00:10:09,734 --> 00:10:13,070 w którym FBI pełni rolę jego mimowolnego wspólnika. 109 00:10:16,324 --> 00:10:19,994 Mam również powody przypuszczać, że Fisk skorumpował naszego agenta. 110 00:10:20,077 --> 00:10:21,037 Kogo? 111 00:10:22,663 --> 00:10:23,706 Dexa. 112 00:10:24,415 --> 00:10:27,293 Mówi pan o agencie specjalnym Benie Poindexterze? 113 00:10:27,585 --> 00:10:30,254 Tak. I choć wydaje się to absurdalne, 114 00:10:31,380 --> 00:10:34,967 sądzę, że jest odpowiedzialny za zamach na redakcję Bulletin. 115 00:10:35,051 --> 00:10:37,637 Skąd takie przypuszczenia? 116 00:10:38,888 --> 00:10:41,974 Gdy chciałem je wczoraj potwierdzić... 117 00:10:45,019 --> 00:10:46,646 Dex mnie postrzelił. 118 00:10:46,729 --> 00:10:47,772 Jezu. 119 00:10:50,441 --> 00:10:55,071 Pański wydział musi rozpocząć śledztwo wewnętrzne w sprawie Fiska, 120 00:10:55,154 --> 00:10:57,031 Poindextera i ich spisku. 121 00:10:57,657 --> 00:10:58,574 I dla jasności: 122 00:11:00,326 --> 00:11:01,702 to moje niedopatrzenie. 123 00:11:02,453 --> 00:11:04,580 Osobiście zajmowałem się Fiskiem. 124 00:11:07,083 --> 00:11:10,586 Agentka Hattley postępowała zgodnie z protokołem i nie ma w tym jej winy. 125 00:11:13,464 --> 00:11:15,216 Biorę pełną odpowiedzialność. 126 00:11:18,469 --> 00:11:22,264 Wysyłam cię na przymusowy urlop w trybie natychmiastowym. 127 00:11:26,268 --> 00:11:27,353 Rozumiem. 128 00:11:29,021 --> 00:11:30,481 Będę współpracował. 129 00:11:53,337 --> 00:11:54,338 A więc... 130 00:11:55,297 --> 00:11:56,424 co robimy? 131 00:11:57,383 --> 00:11:58,759 Najpierw wezwiemy karetkę. 132 00:12:03,222 --> 00:12:04,223 Nie! 133 00:12:07,226 --> 00:12:09,812 Ray! Odłóż broń! Proszę! 134 00:12:15,359 --> 00:12:19,447 Do cholery, Ray. Jak mogłeś z tym tu przyjść? 135 00:12:20,197 --> 00:12:21,198 Do mojego domu? 136 00:12:23,784 --> 00:12:24,785 Usiądź. 137 00:12:27,163 --> 00:12:28,164 Siadaj. 138 00:12:39,633 --> 00:12:43,345 Twoje odciski, broń i nagranie. 139 00:12:43,429 --> 00:12:45,723 Mam ci wyjaśnić, co to oznacza? 140 00:12:46,932 --> 00:12:50,603 Odpowiedz. Rozumiesz swoje położenie? 141 00:12:53,564 --> 00:12:54,398 Ray? 142 00:12:56,066 --> 00:12:57,318 Rozumiesz? 143 00:13:03,574 --> 00:13:04,492 Tak, szefowo. 144 00:13:06,744 --> 00:13:07,703 Rozumiem. 145 00:13:08,788 --> 00:13:10,748 Już nie jestem twoją szefową. 146 00:13:13,709 --> 00:13:15,252 Teraz pracujesz dla Fiska. 147 00:13:27,723 --> 00:13:29,350 NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY 148 00:14:35,666 --> 00:14:38,210 Nie musisz uciekać. Wystarczy się ukryć. 149 00:14:38,294 --> 00:14:40,963 Wątpię. Nie po tym, co powiedziałam Fiskowi. 150 00:14:41,297 --> 00:14:42,506 Dokąd jedziesz? 151 00:14:42,882 --> 00:14:43,716 Nie wiem. 152 00:14:43,799 --> 00:14:46,510 Ale nie opłacaj mi czynszu. 153 00:14:46,719 --> 00:14:48,637 Daj spokój. Przecież wrócisz. 154 00:14:49,138 --> 00:14:51,557 Fisk nie spocznie, póki mnie nie dorwie. 155 00:14:51,640 --> 00:14:54,518 Więc nie uciekaj. Zrób to, co ja. 156 00:14:54,602 --> 00:14:56,937 Wystaw się na świecznik, wtedy cię nie tknie. 157 00:14:57,021 --> 00:14:59,023 To mu nie przeszkodzi. 158 00:15:00,274 --> 00:15:03,068 Dzięki startowi w wyborach zniknąłem z jego celownika. 159 00:15:03,152 --> 00:15:05,654 Ty nie zabiłeś mu najlepszego kumpla. 160 00:15:06,322 --> 00:15:07,448 Słuszna uwaga. 161 00:15:08,657 --> 00:15:11,535 - Ale może... - Foggy. Wyjeżdżam. 162 00:15:14,955 --> 00:15:17,625 Ale najpierw powiem Mattowi, że go zdradziłam. 163 00:15:19,126 --> 00:15:20,210 Daj spokój. 164 00:15:22,296 --> 00:15:23,714 Nie zdradziłaś go. 165 00:15:24,632 --> 00:15:26,926 Przeze mnie Fisk wie, że Matt jest Daredevilem. 166 00:15:27,593 --> 00:15:31,472 Nie może mieć pewności. Nic nie powiedziałaś. 167 00:15:32,348 --> 00:15:34,058 Nie było cię tam. On... 168 00:15:35,809 --> 00:15:37,227 Jego spojrzenie... 169 00:15:38,896 --> 00:15:39,897 On wie. 170 00:15:43,651 --> 00:15:45,653 Zniszczysz je? 171 00:15:53,327 --> 00:15:56,538 - Nie, Foggy... - Proszę, weź. 172 00:15:59,124 --> 00:16:00,125 Dziękuję. 173 00:16:01,543 --> 00:16:02,586 Powinnam już iść. 174 00:16:07,257 --> 00:16:08,759 Przetrwamy to. 175 00:16:09,259 --> 00:16:10,970 Nie wiem jak, ale przetrwamy. 176 00:16:18,060 --> 00:16:19,812 Uważaj na siebie. Proszę. 177 00:16:36,245 --> 00:16:38,288 Zmiany bywają straszne, Marcusie. 178 00:16:40,207 --> 00:16:41,792 Nawet te na lepsze. 179 00:16:42,001 --> 00:16:43,335 Wcale nie. 180 00:16:46,588 --> 00:16:50,509 Państwo Dockery to wspaniała rodzina, 181 00:16:50,592 --> 00:16:52,344 której staniesz się częścią. 182 00:16:54,138 --> 00:16:57,850 Ale zawsze będziesz też częścią naszej rodziny. 183 00:17:03,731 --> 00:17:04,898 Maggie. 184 00:17:08,485 --> 00:17:09,611 O co chodzi, Paul? 185 00:17:12,156 --> 00:17:13,365 Matthew wie. 186 00:18:02,539 --> 00:18:05,834 PIĘTRO DO WYNAJĘCIA 187 00:18:28,524 --> 00:18:30,526 KLUB BOKSERSKI FOGWELLA 188 00:18:38,283 --> 00:18:40,410 Chyba już wiesz wszystko, Matty. 189 00:18:44,206 --> 00:18:45,874 Wszystko, co muszę wiedzieć. 190 00:18:48,877 --> 00:18:50,838 To i tak niczego nie zmienia. 191 00:19:42,723 --> 00:19:44,016 - Ray? - Tak? 192 00:19:44,099 --> 00:19:45,726 Przyszedł ktoś z pracy. 193 00:19:51,064 --> 00:19:52,733 Mam za małą rękę. 194 00:19:52,816 --> 00:19:54,151 Nieprawda. Zobacz. 195 00:19:55,485 --> 00:19:57,863 Ułóż palce wzdłuż szwu 196 00:19:58,488 --> 00:20:00,574 i zegnij nadgarstek, gdy rzucasz. 197 00:20:00,866 --> 00:20:02,075 I będzie podkręcona? 198 00:20:03,035 --> 00:20:03,911 I to jak. 199 00:20:05,996 --> 00:20:08,040 Jest i tata. Dzień dobry, Ray. 200 00:20:08,498 --> 00:20:10,626 Uczy mnie, jak podkręcić piłkę. 201 00:20:11,418 --> 00:20:12,502 Zjesz jajka? 202 00:20:13,253 --> 00:20:15,172 Nie, dzięki. 203 00:20:15,923 --> 00:20:18,425 - Szykuj się do szkoły, Sami. - Ale tato... 204 00:20:18,508 --> 00:20:19,593 Najpierw szkoła. 205 00:20:20,344 --> 00:20:21,345 Dobrze. 206 00:20:21,887 --> 00:20:24,598 Fajnie. Dzięki, panie Poindexter. 207 00:20:24,681 --> 00:20:28,018 Mów mi Dex. Znamy się z tatą od dawna. 208 00:20:32,898 --> 00:20:36,401 Co cię sprowadza do mojego domu, Dex? 209 00:20:36,985 --> 00:20:39,446 Od zawsze wychwalałeś kuchnię Seemy, 210 00:20:39,529 --> 00:20:41,782 pomyślałem, że znajdę wymówkę, by jej spróbować. 211 00:20:41,865 --> 00:20:45,911 Nie potrzebujesz wymówki. Za to, co zrobiłeś dla naszej rodziny... 212 00:20:48,705 --> 00:20:50,249 zawsze jesteś mile widziany. 213 00:20:50,666 --> 00:20:52,542 Kochanie, pogadamy o pracy. 214 00:20:52,626 --> 00:20:56,213 Dobrze, ale nie za długo. Dexowi wystygną jajka. 215 00:21:10,852 --> 00:21:14,648 Co tu robisz? Twoim problemem jestem ja, nie moja rodzina. 216 00:21:15,399 --> 00:21:17,734 Zdecydowanie ty nim jesteś. 217 00:21:18,485 --> 00:21:22,406 Ta akcja z prawnikiem? Co za bezduszność. 218 00:21:23,782 --> 00:21:26,493 Przekonałeś mnie, że mogę ci ufać. 219 00:21:28,537 --> 00:21:30,205 Ale Fisk chce cię żywego. 220 00:21:31,832 --> 00:21:33,417 Czego ode mnie chce? 221 00:21:34,209 --> 00:21:38,130 Twojego kumpla. Tego, którego przyprowadziłeś do mojego domu. 222 00:21:39,464 --> 00:21:41,967 Nie wiem, kim on jest. Ani gdzie jest. 223 00:21:42,634 --> 00:21:43,593 Wiesz. 224 00:21:45,053 --> 00:21:46,305 Ale to może poczekać. 225 00:21:47,889 --> 00:21:48,974 Krwawisz, Ray. 226 00:21:58,775 --> 00:22:01,278 Zajmę czymś Seemę, a ty zmień koszulę. 227 00:22:01,486 --> 00:22:04,573 Chodźmy. Spędzimy razem dzień, partnerze. 228 00:22:06,074 --> 00:22:07,242 Pachnie nieziemsko. 229 00:22:09,745 --> 00:22:11,455 Smakuje tak, jak wygląda? 230 00:22:12,039 --> 00:22:13,165 Cholera. 231 00:22:19,504 --> 00:22:20,756 Od tego jest dozorca. 232 00:22:21,423 --> 00:22:23,008 Naprawię to. 233 00:22:23,091 --> 00:22:25,635 - Wszystko w porządku? - Jak najlepszym. 234 00:22:26,803 --> 00:22:29,639 Karen i Matt mogą robić, co chcą. Ja nie będę uciekał. 235 00:22:29,723 --> 00:22:32,142 Nie możesz zrezygnować. Dałeś ludziom nadzieję. 236 00:22:32,225 --> 00:22:34,102 Pani Wobschall zaczepiła mnie w sklepie. 237 00:22:34,186 --> 00:22:35,771 Nie uwierzyłam jej, 238 00:22:35,854 --> 00:22:37,689 ale puściła mi filmik. 239 00:22:37,773 --> 00:22:40,442 Masz talent. Byłeś znakomity. 240 00:22:41,610 --> 00:22:42,819 O czym ty mówisz? 241 00:22:43,195 --> 00:22:45,822 Bo gdy spojrzycie poza fakty 242 00:22:45,906 --> 00:22:49,284 i naprawdę zaangażujecie się w to, co robicie, możecie... 243 00:22:49,910 --> 00:22:50,911 Jasna cholera. 244 00:22:50,994 --> 00:22:52,537 Musisz poprawić zakończenia, 245 00:22:52,621 --> 00:22:56,917 ale w ciągu pierwszej doby obejrzało to prawie 100 000 osób. 246 00:22:57,000 --> 00:22:59,669 Połowa nowojorskich glin zamieściła to na swoich profilach. 247 00:22:59,753 --> 00:23:01,171 Tower odpowiedział? 248 00:23:01,254 --> 00:23:03,173 Nabrał wody w usta. 249 00:23:03,256 --> 00:23:06,218 Pewnie dlatego, że udowodniłeś, że popiera Fiska 250 00:23:06,301 --> 00:23:08,220 i każde jego słowo tylko pogorszy sytuację. 251 00:23:08,303 --> 00:23:12,474 - O rany. - Jeśli dobrze to rozegrasz... 252 00:23:13,016 --> 00:23:14,267 Mogę wygrać. 253 00:23:15,394 --> 00:23:22,234 Twoim priorytetem jako nowego prokuratora będzie przyskrzynienie Wilsona Fiska. 254 00:23:24,945 --> 00:23:28,156 Nie mam czasu. Fisk coś kombinuje. 255 00:23:28,240 --> 00:23:29,324 Potrzebuję konkretów. 256 00:23:29,408 --> 00:23:32,369 Nie wiem co. Zadzwonię, jak się dowiem. 257 00:23:33,078 --> 00:23:34,079 Bądź gotów. 258 00:23:38,375 --> 00:23:39,584 Załatwione. 259 00:23:40,293 --> 00:23:41,711 Dobra robota, partnerze. 260 00:23:50,053 --> 00:23:53,473 Dowiedziałeś się o matce w okropny sposób. 261 00:23:53,557 --> 00:23:56,059 Owszem. Ty powinieneś był mi powiedzieć. 262 00:23:57,561 --> 00:24:00,230 A może obiecałem jej, że tego nie zrobię? 263 00:24:00,313 --> 00:24:01,982 To żadna wymówka. 264 00:24:02,065 --> 00:24:03,650 Wiem. 265 00:24:03,900 --> 00:24:05,235 Po mojej śmierci 266 00:24:05,318 --> 00:24:08,029 Maggie miała na to całe lata, ale tego nie zrobiła. 267 00:24:08,113 --> 00:24:09,948 To ona dokonała takiego wyboru. 268 00:24:10,031 --> 00:24:12,534 Oboje kłamaliście. I mnie opuściliście. 269 00:24:15,620 --> 00:24:17,622 Nigdy cię nie opuściłem. 270 00:24:17,706 --> 00:24:20,292 Nie przegrałeś walki, choć się na to zgodziłeś. 271 00:24:20,375 --> 00:24:21,960 Wiedziałeś, że cię za to zabiją. 272 00:24:22,043 --> 00:24:23,545 Zrobiłem to dla ciebie. 273 00:24:23,628 --> 00:24:25,881 Żebyś wiedział, jakim człowiekiem był twój ojciec. 274 00:24:25,964 --> 00:24:29,217 Mój ojciec wybrał własne ego zamiast życia z synem. 275 00:24:30,594 --> 00:24:33,305 Nie ego, a życie w zgodzie z zasadami. 276 00:24:34,681 --> 00:24:36,016 Bycie mężczyzną. 277 00:24:37,142 --> 00:24:40,812 Uwielbiałem czuć pod pięścią czyjąś twarz. 278 00:24:41,688 --> 00:24:43,523 Czekać, aż padnie na ziemię 279 00:24:43,607 --> 00:24:45,400 i mieć świadomość, że to moja robota. 280 00:24:45,484 --> 00:24:47,527 I rzeczywiście, 281 00:24:48,820 --> 00:24:52,657 może nazbyt się temu oddałem, przez co straciłem wszystko, 282 00:24:52,741 --> 00:24:53,867 również ciebie. 283 00:24:56,369 --> 00:24:58,038 Ale ty robisz to samo. 284 00:24:59,498 --> 00:25:01,291 Wcale nie. 285 00:25:01,374 --> 00:25:04,628 Ty też masz swoje zasady. Spuszczasz ludziom łomot. 286 00:25:04,711 --> 00:25:07,589 Wydaje ci się, że to nic takiego, bo ich nie zabijasz. 287 00:25:08,131 --> 00:25:12,761 Coś jest z nami nie tak, Matty. Tacy już jesteśmy. 288 00:25:13,136 --> 00:25:14,679 Ty taki byłeś, tato. 289 00:25:16,264 --> 00:25:17,682 Ja nie jestem taki jak ty. 290 00:25:19,142 --> 00:25:20,393 Ja nie oddaję walk 291 00:25:21,186 --> 00:25:24,314 i nie pozwalam, by inni cierpieli dla jakichś głupich zasad. 292 00:25:25,815 --> 00:25:26,942 Już nie. 293 00:25:30,695 --> 00:25:31,905 Gdy dorwę Fiska... 294 00:25:34,282 --> 00:25:35,367 zabiję go. 295 00:25:51,716 --> 00:25:54,761 - Siostro Maggie. - Devin. 296 00:26:04,437 --> 00:26:06,773 Przepraszam. Siostro Maggie? 297 00:26:08,817 --> 00:26:11,111 Powiedziano mi, że tu siostrę znajdę. 298 00:26:12,237 --> 00:26:14,948 Zniknął. Nie wiem, gdzie jest. 299 00:26:17,951 --> 00:26:21,246 To kwestia życia i śmierci. Wie siostra, kiedy wróci? 300 00:26:23,623 --> 00:26:24,541 Nie wróci. 301 00:26:28,003 --> 00:26:30,130 Nie rozumiem. Dlaczego? 302 00:26:35,051 --> 00:26:36,344 Poznał prawdę. 303 00:26:39,222 --> 00:26:40,473 Jestem jego matką. 304 00:26:47,272 --> 00:26:50,650 Nigdy nie mówił o... matce. 305 00:26:52,736 --> 00:26:55,864 Oddałam Matthew, bo nie był ze mną bezpieczny. 306 00:26:58,450 --> 00:27:01,369 Dziś więcej wiadomo o depresji poporodowej, ale... 307 00:27:02,203 --> 00:27:03,371 wtedy... 308 00:27:06,416 --> 00:27:09,836 Byłam przekonana, że zdradziłam Boga. 309 00:27:13,882 --> 00:27:17,594 Jeszcze nie złożyłam ślubów, ale w głębi serca wierzyłam, 310 00:27:19,012 --> 00:27:22,057 że popełniłam niewybaczalny grzech. 311 00:27:22,766 --> 00:27:25,310 Więc zastąpiłam go innym. 312 00:27:27,479 --> 00:27:29,397 Opuściłam moje dziecko. 313 00:27:32,734 --> 00:27:35,236 Dlaczego powiedziała mu siostra teraz? 314 00:27:35,779 --> 00:27:39,074 Nie powiedziałam. Sam się dowiedział. 315 00:27:40,241 --> 00:27:41,743 Chciałam mu powiedzieć. 316 00:27:42,744 --> 00:27:49,084 Za życia Jacka wmawiałam sobie, że prawda tylko namieszałaby Matthew w głowie. 317 00:27:50,001 --> 00:27:53,838 Z kolei po śmierci Jacka, że narobię więcej szkody niż pożytku. 318 00:27:54,506 --> 00:28:00,595 W końcu zrozumiałam, że po prostu stchórzyłam. 319 00:28:03,056 --> 00:28:04,599 Ale Pan ma swoje sposoby. 320 00:28:06,351 --> 00:28:09,521 Przysyłając do mnie Diabła z Hell’s Kitchen... 321 00:28:11,731 --> 00:28:14,275 pokazał mi, do czego doprowadził mój grzech. 322 00:28:16,027 --> 00:28:19,030 Bóg dał mi drugą szansę, bym mogła to naprawić. 323 00:28:20,115 --> 00:28:22,992 A ja znów go zawiodłam. 324 00:28:26,246 --> 00:28:28,581 Matthew już wie, kim jestem. 325 00:28:30,250 --> 00:28:31,376 Nie wróci. 326 00:28:39,092 --> 00:28:42,429 Przepraszam. Nie powinnam była cię tym obarczać. 327 00:28:44,431 --> 00:28:46,850 Ja nie... 328 00:28:48,268 --> 00:28:49,936 Nie wiem, co powiedzieć. 329 00:28:52,272 --> 00:28:55,483 Co można powiedzieć komuś, kto tak skrzywdził twego przyjaciela? 330 00:29:00,488 --> 00:29:02,949 Pewnie bardzo cierpi. 331 00:29:06,161 --> 00:29:08,371 Przyda mu się teraz przyjaciel. 332 00:29:10,331 --> 00:29:13,960 Właśnie o to chodzi. Nie mogę tu zostać. 333 00:29:17,797 --> 00:29:23,928 Fisk wie o Matcie. Chciałam go ostrzec przed wyjazdem. 334 00:29:24,637 --> 00:29:26,765 - Coś ci grozi? - Tak. 335 00:29:27,307 --> 00:29:29,517 Fisk chce pozbyć się nie tylko Matta. 336 00:29:30,059 --> 00:29:31,394 Masz dokąd pójść? 337 00:29:31,478 --> 00:29:33,772 Nie, wsiądę w pierwszy lepszy autobus. 338 00:29:35,857 --> 00:29:37,442 Pomogę ci. 339 00:29:39,861 --> 00:29:43,281 Lepiej trzymać się ode mnie z daleka. Proszę mi zaufać. 340 00:29:43,364 --> 00:29:46,868 Kościół zapewnia ludziom azyl od 2000 lat. 341 00:29:47,285 --> 00:29:48,286 Ukryj się tu. 342 00:29:49,788 --> 00:29:51,414 Wykonam parę telefonów, 343 00:29:51,498 --> 00:29:55,460 a do końca tygodnia będziesz już na drugim końcu świata. 344 00:29:58,087 --> 00:30:01,466 Proszę, pozwól sobie pomóc. 345 00:30:03,802 --> 00:30:04,886 Dla Matthew. 346 00:30:23,404 --> 00:30:26,449 Chcę coś ogłosić. 347 00:30:27,408 --> 00:30:29,577 Dobre wieści w tym gównianym tygodniu. 348 00:30:30,453 --> 00:30:35,166 Z radością oznajmiam, że agent specjalny Poindexter został przywrócony do służby. 349 00:30:37,377 --> 00:30:41,214 Nawet Waszyngton nie może wiecznie ignorować wielkich czynów. 350 00:30:42,590 --> 00:30:43,508 Poważnie. 351 00:30:44,300 --> 00:30:47,387 Wasza mobilizacja do pomocy i załatwienie prawnika... 352 00:30:47,846 --> 00:30:48,847 Jestem z was dumna. 353 00:30:49,848 --> 00:30:52,141 Nikt o nas nie zadba, jeśli sami tego nie zrobimy. 354 00:30:53,601 --> 00:30:55,061 Chcesz coś powiedzieć, Dex? 355 00:30:57,981 --> 00:31:00,316 Chcę wam tylko podziękować. 356 00:31:00,400 --> 00:31:02,485 Bez was by mnie tu nie było. 357 00:31:03,945 --> 00:31:05,488 Zwłaszcza bez ciebie, Ray. 358 00:31:06,322 --> 00:31:09,075 Kiedyś odpłacę ci się za wszystko, co zrobiłeś. 359 00:31:14,998 --> 00:31:17,041 Dobrze wyglądasz, Franklin. 360 00:31:17,125 --> 00:31:19,377 Prawo nadal mnie fascynuje. 361 00:31:19,460 --> 00:31:21,838 Następnym razem się ostrzyż. 362 00:31:22,881 --> 00:31:24,966 Wyrabia sobie markę. 363 00:31:25,884 --> 00:31:28,928 Theo, musisz zobaczyć wystąpienie brata. 364 00:31:29,470 --> 00:31:31,222 Nałożę ci obiad. Chodź. 365 00:31:31,306 --> 00:31:34,017 Czekaj, mamo. Muszę pogadać z Foggym. 366 00:31:35,435 --> 00:31:36,436 Będę się streszczał. 367 00:31:36,519 --> 00:31:38,730 Nie martw się o nią. Nic jej nie będzie. 368 00:31:38,813 --> 00:31:41,816 Marci, rozważałaś zamrożenie jajeczek? 369 00:31:41,983 --> 00:31:43,943 - Nigdy nie jest za późno. - Anna! 370 00:31:45,612 --> 00:31:47,030 Oby to było coś ważnego. 371 00:31:48,156 --> 00:31:52,076 Musisz odkręcić to, co gadałeś o Fisku. 372 00:31:52,160 --> 00:31:53,161 O czym ty mówisz? 373 00:31:53,244 --> 00:31:55,121 Musisz nakręcić drugi filmik. 374 00:31:55,204 --> 00:31:57,790 Wydać oświadczenie czy coś. Powiedz, że byłeś pijany. 375 00:31:57,874 --> 00:31:59,375 Au contraire, mon frère. 376 00:31:59,459 --> 00:32:01,294 To ostatnie, co muszę zrobić. 377 00:32:01,377 --> 00:32:05,423 Muszę wykorzystać tę okazję, by ujawnić poczynania Fiska. 378 00:32:05,506 --> 00:32:09,344 Nie, Foggy, posłuchaj. Musisz przeprosić. 379 00:32:10,511 --> 00:32:14,015 Co się stało? Ktoś ci groził, Theo? 380 00:32:14,891 --> 00:32:16,309 Jest bardzo źle. 381 00:32:18,436 --> 00:32:21,856 Rok temu niektórzy dostawcy przestali przyjmować od nas zamówienia. 382 00:32:21,940 --> 00:32:24,567 Tak po prostu. Nie wiadomo dlaczego. 383 00:32:25,151 --> 00:32:27,320 Żadne pieniądze nie były w stanie ich przekonać. 384 00:32:27,904 --> 00:32:31,032 Po paru miesiącach popadliśmy w kłopoty finansowe. 385 00:32:31,115 --> 00:32:33,326 Bez zabezpieczenia nie chcieli dać nam kredytu. 386 00:32:33,409 --> 00:32:35,787 Dlaczego mi nie powiedziałeś? Pomógłbym. 387 00:32:35,870 --> 00:32:38,122 Nie musiałem dzięki temu, co nastąpiło później. 388 00:32:38,206 --> 00:32:41,042 Nagle zadzwonili z banku, o którym nigdy nie słyszałem 389 00:32:41,125 --> 00:32:43,962 i zaoferowali pomoc. Red Lion. 390 00:32:44,837 --> 00:32:47,215 - Cholera. - Znasz ich? 391 00:32:47,757 --> 00:32:49,717 Mów dalej. 392 00:32:51,177 --> 00:32:55,556 Facet z ich działu kredytów nauczył mnie manipulować liczbami. 393 00:32:55,640 --> 00:32:58,226 Żeby nasze księgi lepiej się prezentowały. 394 00:32:58,309 --> 00:33:00,937 I bum! Kredyt przyznany. 395 00:33:01,020 --> 00:33:03,564 Więcej o tym nie myślałem. 396 00:33:04,148 --> 00:33:06,651 Dużo się tu działo. 397 00:33:07,402 --> 00:33:09,278 Dawni dostawcy powrócili. 398 00:33:09,362 --> 00:33:12,156 Owszem. Zgadza się. 399 00:33:12,699 --> 00:33:14,325 Ktoś do ciebie przyszedł? 400 00:33:14,409 --> 00:33:18,997 Tak, dziś po południu. Jakiś stary angol. 401 00:33:19,497 --> 00:33:22,041 Wiedział o naszej „kreatywnej księgowości”. 402 00:33:22,834 --> 00:33:25,545 Powiedział, że jeśli nie przekonam cię 403 00:33:25,628 --> 00:33:28,089 do wycofania słów o Fisku, 404 00:33:29,048 --> 00:33:30,800 Red Lion zażąda zwrotu pożyczki. 405 00:33:31,843 --> 00:33:33,177 Oczywiście. 406 00:33:33,261 --> 00:33:36,139 Foggy, nasz wniosek kredytowy... 407 00:33:37,015 --> 00:33:39,559 Jeśli ktoś mu się przyjrzy... 408 00:33:39,642 --> 00:33:41,185 Pójdziesz siedzieć. 409 00:33:42,437 --> 00:33:43,563 Nie tylko ja. 410 00:33:45,189 --> 00:33:47,066 Mama i tata też go podpisali. 411 00:33:58,619 --> 00:34:00,538 Powitajmy nowego kolegę. 412 00:34:02,123 --> 00:34:03,499 Siadaj, Ray. 413 00:34:06,544 --> 00:34:10,882 Nie wierzę. Fisk ma coś na was wszystkich? 414 00:34:23,102 --> 00:34:23,978 Arinori? 415 00:34:25,396 --> 00:34:29,275 Lepiej o tym nie rozmawiajmy. Tutaj nie wymawia się jego nazwiska. 416 00:34:29,692 --> 00:34:34,280 To jedna z zasad, Ray. Tutaj używamy jego kryptonimu. 417 00:34:35,865 --> 00:34:36,991 Jakiego kryptonimu? 418 00:34:39,035 --> 00:34:39,869 Kingpin. 419 00:34:41,746 --> 00:34:43,414 Kolejny nalot, panowie. 420 00:34:43,831 --> 00:34:45,583 Uderzymy szybko i ostro. 421 00:34:46,584 --> 00:34:48,544 Kingpin prosił o wyraźny przekaz. 422 00:34:55,885 --> 00:34:57,220 FBI! Stać! 423 00:34:58,054 --> 00:34:59,138 Szlag. Federalni! 424 00:35:01,766 --> 00:35:03,142 Na ziemię! 425 00:35:04,477 --> 00:35:05,561 Nie ruszać się. 426 00:35:06,729 --> 00:35:08,940 John Hammer, idziesz z nami. 427 00:35:31,838 --> 00:35:33,381 Dzień dobry, panie Starr. 428 00:35:45,101 --> 00:35:46,227 Ja to załatwię. 429 00:35:53,401 --> 00:35:54,986 Proszę nie stawiać oporu. 430 00:36:09,417 --> 00:36:11,919 - Zmiana warty. - Przyszliśmy godzinę temu. 431 00:36:12,712 --> 00:36:13,796 Polecenie Hattley. 432 00:36:14,380 --> 00:36:17,341 Chyba karze mnie za to, że tak szybko wróciłem. 433 00:36:17,425 --> 00:36:19,468 Dzięki, że mnie też w to wkopałeś. 434 00:36:20,261 --> 00:36:21,637 Ona tu rządzi. 435 00:36:24,265 --> 00:36:25,308 Do zobaczenia. 436 00:36:36,360 --> 00:36:39,280 Co ci zaproponował? Pieniądze? 437 00:36:40,698 --> 00:36:42,491 Znamy się od dziesięciu lat. 438 00:36:42,575 --> 00:36:43,826 Zamknij się. 439 00:36:44,744 --> 00:36:46,829 Bo wrobisz mnie w kolejne morderstwo? 440 00:36:48,497 --> 00:36:49,874 Patrz przed siebie. 441 00:36:51,417 --> 00:36:53,794 Nie ma tu mikrofonów, ale nas obserwują. 442 00:36:55,463 --> 00:36:58,216 Zamordowałaś Winna. Jak możesz z tym żyć? 443 00:37:00,218 --> 00:37:02,178 Zrobiłam to, by ocalić ci życie. 444 00:37:03,804 --> 00:37:06,557 Zgadza się. To twoja wina. 445 00:37:07,683 --> 00:37:09,685 Nie kazałam ci włamywać się do Dexa. 446 00:37:09,769 --> 00:37:11,896 Powstrzymałabym cię i teraz by cię tu nie było. 447 00:37:13,272 --> 00:37:14,732 Ale jesteś. 448 00:37:17,735 --> 00:37:19,403 Nie wierzę, że tego chcesz. 449 00:37:20,238 --> 00:37:22,782 My to zaczęliśmy, możemy to zakończyć. 450 00:37:23,574 --> 00:37:25,993 Nie mamy wyjścia, Ray. 451 00:37:26,869 --> 00:37:28,871 Fisk wybrał cię ponad rok temu. 452 00:37:32,959 --> 00:37:34,794 Wybrał? 453 00:37:35,795 --> 00:37:38,214 Czemu twoja szwagierka straciła ubezpieczenie? 454 00:37:39,966 --> 00:37:41,425 Sprawił, że potrzebowałeś pracy, 455 00:37:41,509 --> 00:37:43,469 a ty załatwiłeś mu apartament 456 00:37:43,552 --> 00:37:45,096 i wszystko, czego sobie zażyczył. 457 00:37:47,056 --> 00:37:50,559 Mówiłam: nie mamy wyjścia. 458 00:37:53,145 --> 00:37:54,981 To poza naszymi możliwościami. 459 00:38:03,823 --> 00:38:06,367 Mogłaś iść do Departamentu Bezpieczeństwa lub na policję, 460 00:38:06,450 --> 00:38:08,828 a nie ciągnąć mnie ze sobą na dno i zabijać agenta. 461 00:38:08,911 --> 00:38:11,872 Złożyć raport i zabrać rodzinę w bezpieczne miejsce. 462 00:38:11,956 --> 00:38:13,541 Z Fiskiem to niemożliwe. 463 00:38:17,169 --> 00:38:18,796 Kiedyś miałam dwoje dzieci. 464 00:38:20,464 --> 00:38:22,091 Upozorowali wypadek. 465 00:38:22,842 --> 00:38:25,303 Rozwiodłam się dla bezpieczeństwa męża. 466 00:38:26,470 --> 00:38:28,806 Ale nadal mam Allie, więc... 467 00:38:30,057 --> 00:38:31,642 Pomyśl o Seemie i Samim. 468 00:38:33,644 --> 00:38:35,062 I rób, co Fisk ci każe. 469 00:38:45,948 --> 00:38:48,284 - Gdzie pani Shelby? - Już jedzie. 470 00:38:49,535 --> 00:38:50,619 Nie. 471 00:38:51,829 --> 00:38:53,122 Nadeem. 472 00:39:23,569 --> 00:39:24,570 Chodźmy. 473 00:40:28,717 --> 00:40:31,178 - Tak? - Fisk opuścił hotel. 474 00:40:32,304 --> 00:40:33,556 Jakim cudem? 475 00:40:34,974 --> 00:40:37,893 Dex nie jest jedynym agentem, którego skorumpował. 476 00:40:38,394 --> 00:40:41,188 Zabrał Fiska na spotkanie z szefami innych grup. 477 00:40:41,564 --> 00:40:44,400 - Jakąś naradę. - Dokąd? 478 00:40:46,026 --> 00:40:49,363 Wyślę ci adres. Jeśli złapiesz go na gorącym uczynku... 479 00:40:49,447 --> 00:40:53,325 To nasza szansa, by go wreszcie dorwać. Dziękuję, Nadeem. 480 00:40:59,748 --> 00:41:01,667 Widzimy się w środku, Nadeem. 481 00:41:09,592 --> 00:41:10,968 Co mam robić? 482 00:41:11,719 --> 00:41:12,678 Bądź gotów. 483 00:41:14,054 --> 00:41:17,808 Daredevil domyśli się, że to zasadzka, ale i tak przyjdzie. 484 00:41:22,354 --> 00:41:25,858 Restauracja Red Fish Blue, róg 48. ulicy i Dziewiątej Alei. 485 00:41:29,820 --> 00:41:31,447 Chyba nie dałeś się nabrać? 486 00:41:32,698 --> 00:41:36,035 Ten facet już nie jest po twojej stronie. 487 00:41:36,619 --> 00:41:37,995 Nieważne. 488 00:41:39,705 --> 00:41:42,791 Dawno nie używałeś sznurów do tajskiego boksu. 489 00:41:42,875 --> 00:41:47,296 Facet w kostiumie mnie pokonał. Z daleka nie dam mu rady. 490 00:41:47,379 --> 00:41:50,716 Muszę się do niego zbliżyć i zadać większe obrażenia. 491 00:41:50,799 --> 00:41:54,094 Nie myślisz trzeźwo. W końcu przez to zginiesz. 492 00:41:55,387 --> 00:41:57,723 Matty, daj spokój. 493 00:42:00,976 --> 00:42:04,897 Twoja matka nie zostawiła tylko ciebie. Mnie też. 494 00:42:06,857 --> 00:42:08,984 Oczekujesz współczucia? Nic z tego. 495 00:42:09,068 --> 00:42:11,028 Zostawiła nas, bo jesteśmy przeklęci. 496 00:42:12,947 --> 00:42:15,241 Bo wiedziała, że tkwi w nas diabeł. 497 00:42:15,324 --> 00:42:16,450 Czyli to moja wina? 498 00:42:18,452 --> 00:42:20,329 Bądź szczery sam ze sobą. 499 00:42:24,083 --> 00:42:28,212 Zakładasz maskę, bo dzięki niej akceptujesz to, kim naprawdę jesteś. 500 00:42:28,837 --> 00:42:32,841 Zdaje ci się, że krzywdzisz ludzi w imię czegoś ważniejszego, 501 00:42:32,925 --> 00:42:35,344 dobrego, może nawet Boga. 502 00:42:35,427 --> 00:42:38,430 Ale to nie jest prawda i obaj o tym wiemy. 503 00:42:38,973 --> 00:42:41,392 Ty i twój ojciec jesteście ulepieni z tej samej gliny. 504 00:42:41,976 --> 00:42:46,689 Skorumpowany bokser, który lubi zadawać ból 505 00:42:46,772 --> 00:42:49,066 i sprzedaje walki za pieniądze. 506 00:42:49,608 --> 00:42:50,609 I jego syn 507 00:42:50,693 --> 00:42:53,904 próbujący przekonać samego siebie, że jest lepszy od ojca kryminalisty. 508 00:42:55,364 --> 00:42:57,491 Urodziłeś się niczym. 509 00:42:58,200 --> 00:42:59,910 I niczym pozostaniesz. 510 00:43:46,498 --> 00:43:48,792 - Aresztujcie mnie albo wychodzę. - Siedź. 511 00:43:48,876 --> 00:43:50,419 Mamy prawo do adwokata. 512 00:43:52,004 --> 00:43:55,132 O co tu chodzi? Na co czekamy? 513 00:43:55,215 --> 00:43:56,675 W końcu się dowiemy. 514 00:43:58,552 --> 00:43:59,845 Wiesz coś o tym? 515 00:43:59,928 --> 00:44:04,224 Wszystkich nas zgarnęli po cichu. Bez mediów i wyprowadzania w kajdankach. 516 00:44:04,308 --> 00:44:07,186 Przywieźli nas tutaj. Federalni czegoś chcą. 517 00:44:28,916 --> 00:44:29,750 Fisk? 518 00:44:30,334 --> 00:44:32,002 Co to ma być? 519 00:44:33,671 --> 00:44:35,589 Szansa, panie Starr. 520 00:45:21,802 --> 00:45:26,849 Ściągnąłem was tu, by zaoferować wam protekcję. 521 00:45:27,933 --> 00:45:33,397 Żadnych śledztw i dochodzeń ze strony rządu federalnego. 522 00:45:34,773 --> 00:45:37,860 Bzdura. To zasadzka. 523 00:45:38,318 --> 00:45:42,072 Jeśli słucha tego ława przysięgłych, to jestem niewinna. 524 00:45:42,156 --> 00:45:44,032 Nie znam tych ludzi. 525 00:45:47,119 --> 00:45:49,997 Ile chcesz procent? 526 00:45:50,873 --> 00:45:52,666 - Dwadzieścia. - Na litość boską. 527 00:45:52,750 --> 00:45:53,751 Z całości. 528 00:45:55,002 --> 00:45:59,590 Jak ten biały garnitur nie pobrudził się od ilości gówna, które nam wciskasz? 529 00:46:00,507 --> 00:46:04,303 Wiem, o co tu chodzi. Wszyscy wiemy. 530 00:46:05,012 --> 00:46:07,973 Dzięki naszym zeznaniom chcesz załatwić sobie kolejny miesiąc 531 00:46:08,056 --> 00:46:10,976 w tym twoim luksusowym hotelu. 532 00:46:11,393 --> 00:46:15,355 Nie. Na mnie nie licz. 533 00:46:33,832 --> 00:46:36,168 Podatek wzrósł do 25 procent. 534 00:46:40,631 --> 00:46:43,884 Przyznaję, Fisk, umiesz zrobić show. 535 00:46:46,261 --> 00:46:50,057 Mam tylko jedno pytanie. Gdzie dostarczyć gotówkę? 536 00:47:17,960 --> 00:47:20,462 ROZDZIELNIA ELEKTRYCZNA ZAKAZ WSTĘPU 537 00:47:33,934 --> 00:47:36,353 NIEBEZPIECZEŃSTWO WYSOKIE NAPIĘCIE 538 00:48:12,806 --> 00:48:14,349 Jeśli dałeś mu cynk... 539 00:48:14,433 --> 00:48:17,060 Powiedziałem to, co mi kazałeś. 540 00:48:18,729 --> 00:48:19,813 Byłeś przy tym. 541 00:48:25,027 --> 00:48:26,028 Chodźmy. 542 00:48:43,170 --> 00:48:45,422 Klatka C. Broń w gotowości. 543 00:50:57,137 --> 00:51:00,682 BRAK SYGNAŁU 544 00:51:01,683 --> 00:51:02,851 Zabijesz mnie? 545 00:51:06,354 --> 00:51:07,189 Nie. 546 00:51:09,775 --> 00:51:10,859 Nie ciebie. 547 00:51:14,112 --> 00:51:14,988 Fiska? 548 00:51:21,661 --> 00:51:23,038 Dzięki Bogu. 549 00:51:23,997 --> 00:51:25,207 Kiedy wróci? 550 00:51:26,458 --> 00:51:27,459 Za parę minut. 551 00:51:36,176 --> 00:51:37,219 Dziękuję. 552 00:51:38,428 --> 00:51:41,014 Karen Page zlokalizowano w kościele w Clinton. 553 00:51:41,098 --> 00:51:46,228 Niech wszystkie jednostki trzymają się z dala, o ile nie powiem inaczej. Jasne? 554 00:51:46,812 --> 00:51:48,688 Czego Fisk chce od Karen? 555 00:51:49,314 --> 00:51:50,565 Zabić ją. 556 00:52:53,420 --> 00:52:55,422 Napisy: Agnieszka Putek