1 00:00:17,017 --> 00:00:18,101 Kim jesteś? 2 00:00:19,352 --> 00:00:20,603 Daredevilem. 3 00:00:21,479 --> 00:00:23,148 Tu nie wolno wchodzić! 4 00:00:27,152 --> 00:00:29,738 Cześć, Karen. Miło cię znów widzieć. 5 00:00:35,118 --> 00:00:38,538 Jestem Daredevilem. 6 00:00:48,214 --> 00:00:50,842 Twój wewnętrzny kompas działa, Dex. 7 00:00:50,925 --> 00:00:54,095 Ale sprawdza się lepiej, gdy prowadzi cię Gwiazda Polarna. 8 00:00:54,179 --> 00:00:55,555 A jeśli jej nie znajdę? 9 00:00:55,638 --> 00:00:57,724 Wtedy oprzesz się na nas. 10 00:00:57,807 --> 00:01:00,602 Uporządkowanej przestrzeni fizycznej. Wezwaniu do dyscypliny. 11 00:01:00,685 --> 00:01:03,229 Zbudujesz swoje życie na filarach porządku. 12 00:01:22,791 --> 00:01:24,459 NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY 13 00:02:33,570 --> 00:02:37,115 Obudźcie się, zamiast tańczyć, jak Fisk wam zagra. 14 00:02:37,198 --> 00:02:38,533 Wykorzystuje was. 15 00:02:38,783 --> 00:02:40,160 - Dzień dobry. - Szefie. 16 00:02:40,243 --> 00:02:41,703 Wiesz o tym. 17 00:02:42,996 --> 00:02:45,456 Proszę powiedzieć, agencie Nadeem. 18 00:02:46,791 --> 00:02:48,918 Kto tu stanowi prawdziwe zagrożenie? 19 00:02:52,881 --> 00:02:56,134 Człowiek, który zaatakował Bulletin w stroju Daredevila 20 00:02:56,217 --> 00:02:57,886 to agent FBI. 21 00:03:00,471 --> 00:03:02,724 Cześć, Karen. Miło cię znów widzieć. 22 00:03:49,979 --> 00:03:50,813 Julie! 23 00:03:52,065 --> 00:03:54,067 - Daj mi spokój. - Wysłuchaj mnie. 24 00:03:54,150 --> 00:03:56,277 Robię to tutaj, byś czuła się bezpieczna. 25 00:03:56,361 --> 00:03:59,239 Nie będę się do ciebie zbliżał. 26 00:04:02,533 --> 00:04:06,746 Bardzo mi przykro, że tamten wieczór tak się zakończył. 27 00:04:07,205 --> 00:04:10,083 Nie chciałem cię przestraszyć. Wyjaśnię ci to. 28 00:04:10,959 --> 00:04:13,670 Gdy pracowaliśmy razem na infolinii, 29 00:04:13,753 --> 00:04:15,713 widziałem, jaka byłaś w stosunku do innych. 30 00:04:16,256 --> 00:04:19,509 Cierpliwa i pełna współczucia, a ja... 31 00:04:21,177 --> 00:04:22,887 bardzo tego teraz potrzebuję. 32 00:04:23,680 --> 00:04:26,766 Życie wymknęło mi się spod kontroli. Nie mam rodziny. 33 00:04:26,849 --> 00:04:28,643 Moja praca wisi na włosku. 34 00:04:28,977 --> 00:04:29,852 Proszę. 35 00:04:30,770 --> 00:04:33,189 Chcę tylko porozmawiać. Ty wybierz gdzie. 36 00:04:34,315 --> 00:04:37,235 Jeśli odmówisz, zrozumiem. 37 00:04:38,111 --> 00:04:39,737 I więcej nie będę cię niepokoił. 38 00:04:57,547 --> 00:04:58,589 Agencie Nadeem. 39 00:05:02,510 --> 00:05:03,344 Spóźniłeś się. 40 00:05:03,428 --> 00:05:05,471 Przeciwnie, ale musiałem cię sprawdzić. 41 00:05:05,555 --> 00:05:06,472 Jak się nazywa? 42 00:05:06,556 --> 00:05:08,850 Ja też muszę cię sprawdzić. 43 00:05:09,392 --> 00:05:10,893 Skrzywdziłeś wiele osób. 44 00:05:10,977 --> 00:05:13,021 Nie wydam ci agenta, jeśli chcesz go zabić. 45 00:05:13,104 --> 00:05:14,063 Ja nie zabijam. 46 00:05:15,273 --> 00:05:19,068 A ci agenci, którym spuściłeś łomot? Jeden nadal leży w szpitalu. 47 00:05:19,610 --> 00:05:20,778 Tylko robili swoje. 48 00:05:20,862 --> 00:05:23,114 Gdyby mnie aresztowali, nikt nie załatwiłby Fiska. 49 00:05:23,197 --> 00:05:25,867 Jeśli się nie mylisz, to nasza działka. 50 00:05:25,950 --> 00:05:26,909 Poważnie? 51 00:05:27,493 --> 00:05:29,954 Bo obaj wiemy, gdzie ostatnio sypia. 52 00:05:31,039 --> 00:05:32,081 Ale rozumiem. 53 00:05:32,373 --> 00:05:35,460 W jednym się zgadzamy: ważniejsze jest większe dobro. 54 00:05:35,543 --> 00:05:38,129 Na przykład areszt domowy w zamian za informacje. 55 00:05:38,421 --> 00:05:41,382 Czasem musimy kogoś skrzywdzić, żeby ocalić innych. 56 00:05:42,008 --> 00:05:43,217 Więc jak się nazywa? 57 00:05:46,554 --> 00:05:48,264 Daj mi słowo, że go nie skrzywdzisz. 58 00:05:48,348 --> 00:05:50,516 Moje słowo nic dla ciebie nie znaczy. 59 00:05:50,808 --> 00:05:52,268 Ale musisz mi je dać. 60 00:05:53,770 --> 00:05:57,398 Chcę, by zeznawał przeciw Fiskowi, więc masz moje słowo. 61 00:06:01,944 --> 00:06:04,197 Włamiemy się do jego domu. 62 00:06:04,280 --> 00:06:08,117 Poszukamy czegoś, co wiąże go z atakiem na Bulletin albo Fiskiem. 63 00:06:08,534 --> 00:06:11,204 Cokolwiek znajdziemy, zostawimy to na miejscu. 64 00:06:12,038 --> 00:06:14,248 Wychodząc, uruchomimy alarm pożarowy. 65 00:06:14,332 --> 00:06:17,460 Przyjedzie straż, a wam nie będzie potrzebny nakaz. 66 00:06:17,543 --> 00:06:19,170 Jeśli nic nie znajdziemy, 67 00:06:19,253 --> 00:06:21,130 - dajemy mu spokój. - No mów. 68 00:06:21,672 --> 00:06:22,507 Kto to? 69 00:06:24,509 --> 00:06:27,136 Agent specjalny Ben Poindexter. 70 00:06:31,182 --> 00:06:33,810 Małą bezkofeinową i coś dla pani. 71 00:06:33,893 --> 00:06:36,187 Sama zapłacę. Dzięki. 72 00:06:36,270 --> 00:06:37,647 To, co zawsze, Richie. 73 00:06:39,607 --> 00:06:44,779 Nie wiem, jak to powiedzieć, by cię nie urazić. 74 00:06:45,279 --> 00:06:47,240 Nigdy na ciebie nie leciałem. 75 00:06:47,323 --> 00:06:50,201 Nie w ten sposób. 76 00:06:50,576 --> 00:06:52,787 Nie wiedziałem, jak z tobą rozmawiać. 77 00:06:54,705 --> 00:06:55,832 Ja nie... 78 00:06:57,166 --> 00:06:59,085 Nie śledziłem cię. 79 00:06:59,168 --> 00:07:03,923 Choć rozumiem, że wyglądało inaczej. 80 00:07:04,006 --> 00:07:07,510 Chciałem być taki jak ty. 81 00:07:10,096 --> 00:07:12,265 Wiesz, że to nadal trochę upiorne? 82 00:07:19,897 --> 00:07:24,735 Jesteś taka dobra. 83 00:07:25,403 --> 00:07:28,614 I miła. I... 84 00:07:28,698 --> 00:07:31,284 Zawodowo ratujesz życie. 85 00:07:33,369 --> 00:07:36,539 W FBI, a wcześniej w wojsku... 86 00:07:37,123 --> 00:07:39,709 pilnowali, bym nie zbłądził. 87 00:07:40,293 --> 00:07:43,838 Ale bez tego... 88 00:07:44,380 --> 00:07:46,757 Mam wrażenie, że tonę 89 00:07:46,841 --> 00:07:50,470 i nie wiem, czy zmierzam w stronę powierzchni, czy dna. 90 00:07:51,512 --> 00:07:54,474 Potrzebujesz powietrza, Dex. Oddychaj. 91 00:08:02,607 --> 00:08:05,151 O tym właśnie mówię. 92 00:08:06,110 --> 00:08:08,321 Pomagasz ludziom wyjść na prostą. 93 00:08:08,404 --> 00:08:10,615 Setki razy widziałem, jak to robisz. 94 00:08:10,698 --> 00:08:16,454 Proszę tylko, byś traktowała mnie jak rozmówcę z infolinii. 95 00:08:20,291 --> 00:08:22,001 Co zdarzyło się w FBI? 96 00:08:23,961 --> 00:08:26,047 Potrzebowali kozła ofiarnego. 97 00:08:37,433 --> 00:08:39,936 Potrzebujesz dobrego terapeuty. 98 00:08:42,396 --> 00:08:44,982 Miałem dobrą terapeutkę. Zmarła. 99 00:08:48,528 --> 00:08:49,654 Przykro mi. 100 00:08:55,034 --> 00:08:57,578 Dobrze. Pomogę ci, Dex. 101 00:08:59,205 --> 00:09:01,916 Obym tylko tego nie żałowała. 102 00:09:02,667 --> 00:09:06,712 Obiecuję, że nie będziesz. 103 00:09:09,924 --> 00:09:11,342 Przepraszam. 104 00:09:11,425 --> 00:09:13,386 RAY PRZYJDŹ DZIŚ WIECZOREM DO BIURA 105 00:09:30,945 --> 00:09:31,779 Cześć. 106 00:09:32,697 --> 00:09:35,157 - Spałaś choć trochę? - Tak. 107 00:09:35,241 --> 00:09:36,075 Nie. 108 00:09:39,370 --> 00:09:41,080 Przyda ci się kawa. 109 00:09:42,999 --> 00:09:45,042 Miałeś kiedyś taki dzień, 110 00:09:45,710 --> 00:09:48,629 który musisz sobie rozkładać na czynniki pierwsze? 111 00:09:50,172 --> 00:09:54,010 „Stań na nogi, Karen. Dowlecz się do zlewu”. 112 00:09:55,761 --> 00:09:56,762 Pewnie. 113 00:09:56,846 --> 00:09:59,348 Raczej nie mówię do siebie „Karen”, ale... 114 00:09:59,765 --> 00:10:02,310 Właściwie to nie, nie miałem. 115 00:10:05,104 --> 00:10:07,106 Jakim cudem nie zalewasz się teraz w trupa? 116 00:10:07,356 --> 00:10:08,566 Bo mam pewną teorię. 117 00:10:09,233 --> 00:10:10,818 Musi być wybitna. 118 00:10:11,569 --> 00:10:14,071 Fisk wydaje przestępców zamieszanych w korupcję. 119 00:10:14,155 --> 00:10:15,448 Chce zająć ich miejsce 120 00:10:15,531 --> 00:10:17,617 i stać się głównym źródłem rządowej ochrony 121 00:10:17,700 --> 00:10:20,244 dla bandziorów z Hell’s Kitchen, a może i całego miasta. 122 00:10:20,328 --> 00:10:22,872 I nie masz ochoty się przez to nawalić? 123 00:10:24,123 --> 00:10:26,917 Nie, bo też mam plan. 124 00:10:27,001 --> 00:10:30,004 Nie, Foggy. Nie masz planu. 125 00:10:30,755 --> 00:10:32,256 Wiesz, jak to się kończy? 126 00:10:32,340 --> 00:10:34,967 Fisk już o tym pomyślał i sam ma to w planach. 127 00:10:35,051 --> 00:10:38,721 Nie ma pojęcia, że go przejrzałem. Nie ma szans. 128 00:10:38,804 --> 00:10:41,515 Odkryłem to, przeglądając akta u Marci. 129 00:10:41,599 --> 00:10:42,600 Zaraz po innym akcie. 130 00:10:43,184 --> 00:10:44,477 - Foggy. - Wybacz. 131 00:10:44,560 --> 00:10:48,314 Przygotowywała się do przesłuchania skorumpowanego urzędnika skarbówki, 132 00:10:48,397 --> 00:10:51,108 który fałszował papiery i prał kasę dla Albańczyków. 133 00:10:51,192 --> 00:10:52,318 Przestań. 134 00:10:53,778 --> 00:10:54,820 Nie mogę. 135 00:10:59,325 --> 00:11:03,120 Tylko jeden artykuł, Karen. To wszystko. 136 00:11:07,375 --> 00:11:08,584 Co to jest? 137 00:11:08,668 --> 00:11:10,836 Warunki aresztu domowego Fiska. 138 00:11:10,920 --> 00:11:15,091 Jeśli któryś złamie, to nara. Wraca do pudła. 139 00:11:15,174 --> 00:11:17,093 „Nara”? Tak się mówi? 140 00:11:17,843 --> 00:11:19,470 Kluczowy jest punkt trzeci. 141 00:11:19,804 --> 00:11:22,223 „Popełnienie lub usiłowanie popełnienia przestępstwa”. 142 00:11:22,306 --> 00:11:24,850 Czekaj. A punkt szósty? 143 00:11:24,934 --> 00:11:27,853 O zbrodniach popełnionych przed zawarciem umowy. 144 00:11:27,937 --> 00:11:30,314 - Tego nie ma w planie. - Ale to mamy. 145 00:11:31,607 --> 00:11:33,943 Fisk zabił swojego ojca. To morderstwo. 146 00:11:34,026 --> 00:11:36,946 Nie ma przedawnienia. Jego matka powiedziała o tym Urichowi. 147 00:11:37,029 --> 00:11:38,906 Martwa pani powiedziała coś martwemu panu. 148 00:11:38,989 --> 00:11:42,451 To nie dowód. Nie da rady. 149 00:11:42,535 --> 00:11:45,454 Ale wiesz, co da? Opisanie w gazecie mojej teorii. 150 00:11:45,705 --> 00:11:48,124 FBI zobaczy, że Fisk łamie warunki umowy 151 00:11:48,207 --> 00:11:49,709 i przeniesie go do więzienia. 152 00:11:49,792 --> 00:11:53,254 Nie zignorują tego, jak damy to na pierwszej stronie. 153 00:11:53,337 --> 00:11:54,588 A raczej ty dasz. 154 00:11:54,672 --> 00:11:57,425 Bulletin nie opublikuje niepotwierdzonych teorii. 155 00:11:57,508 --> 00:11:58,509 To żaden news. 156 00:11:58,592 --> 00:12:02,555 Owszem, jeśli te teorie snuje kandydat na prokuratora okręgowego. 157 00:12:02,930 --> 00:12:06,350 Na forum publicznym. Podczas debaty z obecnym prokuratorem. 158 00:12:06,600 --> 00:12:08,310 Będziesz debatował z Towerem? 159 00:12:08,394 --> 00:12:09,729 W Klubie Hell’s Kitchen. 160 00:12:10,187 --> 00:12:12,314 To właściwie ma być przemowa. 161 00:12:12,940 --> 00:12:13,983 Klub go popiera. 162 00:12:14,275 --> 00:12:15,818 Nie ma mnie w programie, 163 00:12:15,901 --> 00:12:18,154 ale Masarnia u Nelsona jest członkiem, więc... 164 00:12:18,237 --> 00:12:20,156 Tak po prostu się z nim skonfrontujesz? 165 00:12:20,239 --> 00:12:22,742 A czemu nie? Zaatakuję z zaskoczenia. 166 00:12:22,825 --> 00:12:24,118 Zarzucę oskarżeniami. 167 00:12:24,201 --> 00:12:27,204 Sprowokujesz go do nerwów. 168 00:12:28,998 --> 00:12:29,832 Może się udać. 169 00:12:33,836 --> 00:12:36,172 Opiszesz to? 170 00:12:37,465 --> 00:12:39,300 Opisałabym, ale... 171 00:12:41,260 --> 00:12:43,554 Straciłam pracę. 172 00:12:44,638 --> 00:12:45,473 Co? 173 00:12:46,891 --> 00:12:49,977 Jesteś dla Ellisona jak rodzina. Co zrobiłaś? 174 00:12:51,896 --> 00:12:54,398 Odmówiłam wyjawienia tożsamości Daredevila. 175 00:12:55,983 --> 00:12:56,817 O rany. 176 00:12:57,318 --> 00:13:01,238 Ellison chce dorwać Fiska tak samo jak my. 177 00:13:01,322 --> 00:13:04,784 Opowiedz mu o naszym planie. Z miejsca wrócisz do pracy. 178 00:13:04,867 --> 00:13:08,078 Widzimy się na kolacji. Jesteś moją osobą towarzyszącą. 179 00:13:09,455 --> 00:13:10,581 Wziąłem ci łososia. 180 00:13:28,182 --> 00:13:30,226 Dozorca was wpuścił? 181 00:13:44,907 --> 00:13:46,575 FEDERALNE BIURO ŚLEDCZE 182 00:13:58,003 --> 00:13:58,838 Dex. 183 00:14:00,589 --> 00:14:01,715 Dzięki, że przyszedłeś. 184 00:14:02,383 --> 00:14:05,970 Nie dałeś mi wyboru. O co chodzi? 185 00:14:07,012 --> 00:14:08,973 Ktoś chce z tobą porozmawiać. 186 00:14:10,391 --> 00:14:11,433 Za mną. 187 00:14:29,660 --> 00:14:32,705 Dex, to moja stara znajoma, Andrea Morales. 188 00:14:34,331 --> 00:14:35,833 Jest prawnikiem. 189 00:14:36,584 --> 00:14:39,336 Chłopaki się na nią zrzucili. 190 00:14:39,670 --> 00:14:41,213 Jeśli chcesz, 191 00:14:41,714 --> 00:14:44,967 pozwie biuro o bezpodstawne zawieszenie cię w obowiązkach. 192 00:14:45,050 --> 00:14:47,303 - To możliwe? - Owszem. 193 00:14:47,386 --> 00:14:49,471 Po przyjrzeniu się sprawie sądzę, 194 00:14:49,555 --> 00:14:51,181 że nawet powinnam. 195 00:14:52,266 --> 00:14:54,643 Zatrudniliśmy ją. Od dziś. 196 00:14:54,727 --> 00:14:55,811 A tania nie jestem. 197 00:14:55,895 --> 00:14:58,731 Naprawdę muszą tu pana lubić, agencie Poindexter. 198 00:15:01,317 --> 00:15:03,694 Od samego początku mnie wspierałeś. 199 00:15:04,695 --> 00:15:06,071 Nie wiem, jak ci dziękować. 200 00:15:07,406 --> 00:15:11,410 Facet, który uratował nam życie, nie musi nigdy za nic dziękować. 201 00:15:14,747 --> 00:15:17,082 Ustalimy, co dalej i... 202 00:15:18,709 --> 00:15:20,669 Z niecierpliwością czekam, aż wrócisz. 203 00:15:23,797 --> 00:15:25,424 Przygotowałam argumentację. 204 00:16:33,534 --> 00:16:34,702 Znalazłeś coś? 205 00:16:35,577 --> 00:16:38,080 Jest schludny. Lubi porządek. 206 00:16:39,039 --> 00:16:41,750 Moja żona też, ale twój kostium na nią za duży. 207 00:16:45,254 --> 00:16:48,382 Wszystko, co na niego mam, to poszlaki. 208 00:16:49,299 --> 00:16:51,176 Widziałem się z nim. Wyglądał normalnie. 209 00:16:52,845 --> 00:16:56,265 Nie sądzę, by utytułowany agent dał się omotać Fiskowi. 210 00:16:56,348 --> 00:16:58,267 Tak właśnie działa Fisk. 211 00:16:58,809 --> 00:17:00,644 Szuka słabego punktu i uderza. 212 00:17:01,520 --> 00:17:02,896 Gdy już jesteś na dnie, 213 00:17:02,980 --> 00:17:05,190 nie masz wyboru i mu ulegasz. 214 00:17:06,984 --> 00:17:09,361 Za obsługę hotelową też mu pewnie płacicie. 215 00:17:20,497 --> 00:17:23,083 Kostium tu jest. Czuję go. 216 00:17:23,792 --> 00:17:24,960 Czujesz? 217 00:17:27,838 --> 00:17:29,506 Proch i lateks. 218 00:17:33,135 --> 00:17:35,012 Cholera, nie mogę wezwać ekipy. 219 00:17:40,976 --> 00:17:42,102 Umiesz to otworzyć? 220 00:17:42,686 --> 00:17:44,772 Nie, jeśli będziesz mnie zagadywał. 221 00:18:05,834 --> 00:18:08,545 Kostium tu był. Musiał go przenieść. 222 00:18:09,588 --> 00:18:11,090 Już go nie ma. 223 00:18:11,882 --> 00:18:14,802 To, że go wywąchałeś, nie przekona sądu. 224 00:18:14,885 --> 00:18:18,097 Mówię ci, to Poindexter. 225 00:18:19,139 --> 00:18:22,142 Nic nie wskazuje na jego związek z Fiskiem i atakiem na Bulletin. 226 00:18:24,603 --> 00:18:25,938 Nie mamy nic. 227 00:18:34,571 --> 00:18:38,367 Zabijam kamieniami wrony przylatujące do karmnika. 228 00:18:39,660 --> 00:18:42,037 Jakie to uczucie patrzeć, jak umierają? 229 00:18:42,287 --> 00:18:45,332 Pewnie nawet nie dojdzie do arbitrażu. 230 00:18:45,415 --> 00:18:47,626 Urzędasy boją się prawników. 231 00:18:47,709 --> 00:18:51,255 Wspaniale. Ile to może potrwać? 232 00:18:51,338 --> 00:18:55,676 Jeśli wszystko się uda, za pół roku wrócisz do pracy. 233 00:18:55,759 --> 00:18:58,387 - Pół roku? - Dostaniesz zaległe wypłaty. 234 00:18:59,138 --> 00:19:00,889 Mam gdzieś wypłaty. 235 00:19:02,015 --> 00:19:03,892 Co będę robił przez pół roku? 236 00:19:04,268 --> 00:19:06,228 Teraz wydaje ci się to nierealne, 237 00:19:06,311 --> 00:19:09,189 ale w FBI czeka cię świetlana przyszłość. 238 00:19:09,773 --> 00:19:11,191 Daj sobie czas. 239 00:19:15,362 --> 00:19:16,363 Zaraz wracam. 240 00:19:36,049 --> 00:19:38,427 MOŻEMY POGADAĆ? 241 00:19:42,389 --> 00:19:45,726 NIE CHCĘ CIĘ WIĘCEJ WIDZIEĆ. ZOSTAW MNIE W SPOKOJU. 242 00:19:45,809 --> 00:19:47,269 PROSZĘ JULIE 243 00:19:47,352 --> 00:19:48,604 ZABLOKOWANY 244 00:19:56,445 --> 00:19:58,197 Ten numer został zablokowany. 245 00:20:07,122 --> 00:20:08,999 Robiłeś nasze ćwiczenia? 246 00:20:10,000 --> 00:20:15,464 Tak, ale sąsiad przyniósł pudełko z małymi kotkami. 247 00:20:16,006 --> 00:20:17,132 Zostawił je na podwórku. 248 00:20:20,052 --> 00:20:22,221 Zabiłem je kamieniami, dr Mercer. 249 00:20:23,889 --> 00:20:26,934 Próbowałem się powstrzymać, ale podobało mi się. 250 00:20:31,939 --> 00:20:35,150 Facet ma problemy. I to poważne. Ale to nie znaczy... 251 00:20:44,284 --> 00:20:45,869 Wraca. Idź już. 252 00:20:45,953 --> 00:20:48,705 Nie, umawialiśmy się. Nie znaleźliśmy dowodu. 253 00:20:48,789 --> 00:20:51,208 - Ja znalazłem. - Sądowi to nie wystarczy. 254 00:20:51,291 --> 00:20:52,668 Znowu założy kostium. 255 00:20:52,751 --> 00:20:55,545 Mam nad nim przewagę. Powie mi, gdzie jest. 256 00:20:55,629 --> 00:20:59,007 - Dałeś mi słowo. - Cofam je. 257 00:22:02,529 --> 00:22:04,072 Drugiej szansy nie będzie. 258 00:22:04,156 --> 00:22:05,449 - A jeśli się mylisz? - Nie. 259 00:22:20,505 --> 00:22:22,341 Strzelił z budynku naprzeciwko. 260 00:22:23,175 --> 00:22:24,843 Według mnie z dołu. 261 00:22:32,559 --> 00:22:35,228 Strzela rykoszetem. 262 00:22:36,813 --> 00:22:37,814 Idź w stronę drzwi. 263 00:22:38,273 --> 00:22:40,442 Jest przy oknie. Czeka na lepszą okazję. 264 00:22:41,276 --> 00:22:42,277 Skąd wiesz? 265 00:22:51,078 --> 00:22:53,038 Ma jeszcze tylko trzy kule. 266 00:22:53,121 --> 00:22:54,915 Powiem ci, jak przeładuje. Wtedy idź. 267 00:22:58,794 --> 00:23:02,089 - Nie wzywa policji. - I nie wezwie. 268 00:23:02,172 --> 00:23:03,632 Za to sąsiad owszem. 269 00:23:08,220 --> 00:23:09,304 Do cholery, Dex. 270 00:23:12,599 --> 00:23:13,850 Dobra, teraz. Leć! 271 00:23:47,676 --> 00:23:52,097 Strzały na King Street 2312. Trzecie piętro, dwóch podejrzanych. 272 00:23:53,223 --> 00:23:55,976 Przyjąłem. King Street 2312. 273 00:24:04,693 --> 00:24:06,194 Policja! Ręce do góry! 274 00:24:18,123 --> 00:24:19,958 Jestem z FBI. Mam legitymację. 275 00:24:20,959 --> 00:24:23,170 W kieszeni mam portfel. 276 00:24:25,964 --> 00:24:28,508 Dwóch uzbrojonych włamało się do mojego domu. 277 00:24:33,847 --> 00:24:36,183 ...się powstrzymać, ale podobało mi... 278 00:24:56,620 --> 00:24:58,455 PRAWDA ZAMIAST KONSEKWENCJI 279 00:25:05,170 --> 00:25:07,881 WILSON FISK ALBAŃCZYCY, ROSJANIE, MAGGIA 280 00:25:21,478 --> 00:25:24,814 Proszę zajmować miejsca. 281 00:25:24,898 --> 00:25:27,192 Teraz najlepsza część wieczoru. 282 00:25:27,275 --> 00:25:28,527 Czyli deser? 283 00:25:29,861 --> 00:25:32,781 Jakby ci było mało cannoli, Mikey! 284 00:25:34,324 --> 00:25:36,409 Plan na dziś jest prosty. 285 00:25:36,493 --> 00:25:39,037 Wsparcie naszego kandydata na prokuratora okręgowego. 286 00:25:39,120 --> 00:25:40,747 Tu Karen. Wiesz, co robić. 287 00:25:40,830 --> 00:25:43,375 Karen? Gdzie jesteś, do licha? 288 00:25:48,755 --> 00:25:51,466 - Jak pani tu weszła? - Wynajęłam pokój. 289 00:25:51,550 --> 00:25:53,009 To piętro FBI. 290 00:25:53,093 --> 00:25:54,970 Jestem Karen Page. Z Bulletin. 291 00:25:55,053 --> 00:25:55,971 Wiemy. 292 00:25:56,054 --> 00:25:57,597 Chcę z nim porozmawiać. 293 00:25:57,681 --> 00:25:59,099 Wykluczone. 294 00:26:00,016 --> 00:26:02,852 Według warunków aresztu ma prawo rozmawiać z prasą. 295 00:26:02,936 --> 00:26:05,522 Chyba że zamierzacie pogwałcić jego prawa. 296 00:26:05,605 --> 00:26:08,358 Fisk i jego prawnicy muszą wyrazić zgodę na wywiad. 297 00:26:08,441 --> 00:26:12,320 Wszystkim wam kazali spadać. Traci pani czas. 298 00:26:12,404 --> 00:26:15,198 W porządku. Zadzwońcie do jego prawników 299 00:26:15,282 --> 00:26:17,701 i powiedzcie im, że będzie mógł wypowiedzieć się 300 00:26:17,784 --> 00:26:20,412 na temat mojego artykułu o Marlene Vistain. 301 00:26:21,371 --> 00:26:22,581 To matka Fiska. 302 00:26:22,872 --> 00:26:23,707 Cholera. 303 00:26:24,624 --> 00:26:25,667 On miał matkę? 304 00:26:27,627 --> 00:26:30,338 Proszę. Dzwońcie. Poczekam. 305 00:26:35,510 --> 00:26:37,345 Oskarżenia to nie wszystko. 306 00:26:37,429 --> 00:26:39,764 Większość spraw w ogóle nie trafia do sądu, 307 00:26:39,848 --> 00:26:44,811 bo mamy tak mocne argumenty, że oskarżeni dobrowolnie się przyznają. 308 00:26:44,894 --> 00:26:48,189 Przestępcy lądują w więzieniu, redukując koszty postępowania. 309 00:26:48,273 --> 00:26:50,066 A to chyba wszyscy popieramy. 310 00:26:55,739 --> 00:26:59,367 Chyba że postanowi pan ich wypuścić. Nieprawdaż, panie Tower? 311 00:26:59,826 --> 00:27:03,705 Bo na to też się pan godzi, prawda? 312 00:27:03,788 --> 00:27:05,415 To Foggy Nelson? 313 00:27:06,625 --> 00:27:07,959 Tak, panie Gerlach. 314 00:27:08,043 --> 00:27:09,878 Co robisz, Foggy? 315 00:27:09,961 --> 00:27:13,340 Mówiłem twojej dziewczynie: nie ma cię na liście, nie masz głosu. 316 00:27:13,423 --> 00:27:17,552 Nelsonowie są członkami klubu, który okazuje prokuratorowi poparcie. 317 00:27:17,636 --> 00:27:19,596 Członkowie mogą zadawać pytania. 318 00:27:19,679 --> 00:27:21,890 To nie zmieni naszych głosów, Foggy. 319 00:27:21,973 --> 00:27:24,684 Opóźniasz tylko deser i wszystkich wkurzasz. 320 00:27:25,977 --> 00:27:29,022 Najmocniej przepraszam. To nie zajmie długo. 321 00:27:29,105 --> 00:27:30,857 Mantra wszystkich prawników. 322 00:27:32,942 --> 00:27:35,904 Lubimy przeciągać. Ale nie wystawię wam rachunku. 323 00:27:37,447 --> 00:27:40,492 Startuję jako kandydat z dopisania w wyborach na prokuratora. 324 00:27:40,575 --> 00:27:42,369 Większość z was już o tym wie. 325 00:27:42,661 --> 00:27:44,621 Nie oczekuję, że wygram. 326 00:27:45,246 --> 00:27:47,999 Oczekuję, że on zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. 327 00:27:48,083 --> 00:27:50,210 Debata to istota demokracji. 328 00:27:50,794 --> 00:27:53,588 Więc dlaczego nie mówi pan o Wilsonie Fisku? 329 00:27:53,672 --> 00:27:55,465 Ubiega się pan o urząd, 330 00:27:55,548 --> 00:27:58,593 czy ucieka od odpowiedzialności za tę sytuację? 331 00:27:59,761 --> 00:28:01,429 Już o tym rozmawialiśmy. 332 00:28:01,513 --> 00:28:05,225 Nadal twierdzi pan, że nie miał wpływu na to, 333 00:28:05,308 --> 00:28:07,185 że Fisk znowu żyje wśród nas? 334 00:28:07,268 --> 00:28:10,355 Mój urząd ogranicza prawo stanowe. 335 00:28:10,438 --> 00:28:13,817 Sytuacja Fiska podlega pod jurysdykcję federalną... 336 00:28:13,900 --> 00:28:15,944 Czyli zbrodnie, za które go skazano. 337 00:28:16,027 --> 00:28:16,861 Oczywiście. 338 00:28:16,945 --> 00:28:21,616 Ale o zbrodnie, których dokonuje teraz, może pan go oskarżyć, prawda? 339 00:28:21,700 --> 00:28:22,742 Jakie zbrodnie? 340 00:28:22,826 --> 00:28:25,829 Przebywa pod całodobowym nadzorem FBI. 341 00:28:26,913 --> 00:28:28,915 W pięciogwiazdkowym hotelu. 342 00:28:28,998 --> 00:28:31,251 Bo zawarł umowę z FBI. 343 00:28:31,334 --> 00:28:36,047 Życie w luksusie w zamian za wydanie największych zbrodniarzy w mieście. 344 00:28:36,131 --> 00:28:39,843 Z czego wywiązał się wielokrotnie, czyniąc miasto bezpieczniejszym. 345 00:28:39,926 --> 00:28:42,679 I pozbywając się konkurencji. 346 00:28:43,972 --> 00:28:45,014 Właśnie. 347 00:28:46,349 --> 00:28:50,687 Fisk udziela informacji na temat celów, które sam wybiera. 348 00:28:50,770 --> 00:28:53,940 Wykorzystuje instytucję rządową, 349 00:28:54,023 --> 00:28:58,278 by odzyskać pozycję lidera w światku przestępczym. 350 00:28:58,361 --> 00:28:59,362 To jakieś bajki. 351 00:28:59,446 --> 00:29:02,741 Nie, to brutalna rzeczywistość. 352 00:29:04,576 --> 00:29:08,705 Urzędników państwowych kontrolują różnoracy kryminaliści. 353 00:29:08,788 --> 00:29:10,290 Wilson Fisk 354 00:29:10,373 --> 00:29:13,209 wydał kryminalistów FBI. 355 00:29:13,293 --> 00:29:16,504 A dla siebie zostawił skorumpowanych urzędników. 356 00:29:17,088 --> 00:29:23,595 Chce mieć monopol na udzielanie łapówek i rządowej ochrony. 357 00:29:23,678 --> 00:29:25,722 Wszystko jest tutaj. 358 00:29:25,805 --> 00:29:27,182 Panie Nelson. 359 00:29:27,265 --> 00:29:30,977 Jako prokurator nie może pan grać pod publiczkę. 360 00:29:31,060 --> 00:29:32,771 Musi pan czymś poprzeć swoje teorie. 361 00:29:32,854 --> 00:29:34,773 - Mogę. - Nie może pan. 362 00:29:34,856 --> 00:29:35,857 Moja kolej. 363 00:29:36,649 --> 00:29:40,320 W pańskiej kancelarii praktykuje się pisanie bajek. 364 00:29:40,904 --> 00:29:43,698 Serwujecie je ławie przysięgłych zamiast faktów. 365 00:29:44,073 --> 00:29:46,451 Jestem prokuratorem od 13 lat 366 00:29:46,534 --> 00:29:49,454 i zapewniam, że prawo karne tak nie działa. 367 00:29:49,537 --> 00:29:53,374 Poruszające mowy porywają tłumy, ale w sądzie się nie bronią. 368 00:29:54,459 --> 00:29:56,836 Brak mi pańskiego doświadczenia. 369 00:29:57,754 --> 00:29:59,380 To prawda. Za to ja 370 00:30:00,173 --> 00:30:04,636 nie jestem jeszcze znużony wieloma latami wykonywania tego zawodu. 371 00:30:04,719 --> 00:30:07,555 Prawo nadal mnie fascynuje. 372 00:30:08,348 --> 00:30:10,975 A fascynacja to potężne narzędzie. 373 00:30:11,893 --> 00:30:14,604 Bo gdy spojrzycie poza fakty 374 00:30:14,687 --> 00:30:17,982 i naprawdę zaangażujecie się w to, co robicie, możecie... 375 00:30:22,362 --> 00:30:23,363 Jasna cholera. 376 00:30:23,738 --> 00:30:24,697 Nie słyszałem. 377 00:30:25,240 --> 00:30:28,660 Co możemy, panie Nelson? Zaciąć się przed sądem? 378 00:30:43,716 --> 00:30:44,926 Będziemy obserwować. 379 00:30:52,308 --> 00:30:53,476 Nie wierzę. 380 00:31:12,412 --> 00:31:13,288 Pani Page. 381 00:31:22,213 --> 00:31:26,384 Jestem zaskoczony pani wizytą. 382 00:31:31,222 --> 00:31:33,516 Tak odsiaduje pan swój wyrok? 383 00:31:33,600 --> 00:31:39,314 Pewnie sądzi pani, że to nieprzyzwoite, biorąc pod uwagę naszą historię. 384 00:31:41,733 --> 00:31:43,651 Mówi pan o tym, jak próbował mnie zabić? 385 00:31:45,278 --> 00:31:47,488 Nadal płacę za swoje zbrodnie. 386 00:31:48,948 --> 00:31:51,910 Owszem. To nieprzyzwoite. 387 00:32:01,294 --> 00:32:02,295 Herbaty? 388 00:32:04,631 --> 00:32:05,715 Nie, dziękuję. 389 00:32:06,966 --> 00:32:08,468 Nie przyszłam na herbatę. 390 00:32:20,855 --> 00:32:21,856 Proszę siadać. 391 00:32:23,816 --> 00:32:26,361 Chciała pani przecież porozmawiać. 392 00:32:28,321 --> 00:32:29,322 Owszem. 393 00:32:31,532 --> 00:32:33,284 A więc porozmawiajmy. 394 00:32:44,545 --> 00:32:46,798 Nie pisze pani artykułu o mojej matce. 395 00:32:49,801 --> 00:32:50,802 Nie? 396 00:32:55,598 --> 00:32:56,432 Mogłabym. 397 00:32:56,516 --> 00:32:58,184 W jakim celu? 398 00:32:58,935 --> 00:33:00,520 By sprawić mi ból? 399 00:33:02,647 --> 00:33:04,774 Właściwie to nie najgorszy pomysł. 400 00:33:05,358 --> 00:33:09,195 Nie lubię, gdy ktoś wtrąca się w moje prywatne sprawy. 401 00:33:09,821 --> 00:33:11,489 A jednak mnie pan zaprosił. 402 00:33:12,907 --> 00:33:17,578 Pracowała pani dla Bena Uricha, prawda? 403 00:33:17,870 --> 00:33:19,288 Był pani mentorem. 404 00:33:19,789 --> 00:33:21,332 Tak, zanim go zamordowano. 405 00:33:22,083 --> 00:33:25,962 Ostateczna lekcja. Wydaje się, że jej pani nie zrozumiała. 406 00:33:27,380 --> 00:33:28,464 To groźba? 407 00:33:29,298 --> 00:33:31,009 Spostrzeżenie. 408 00:33:33,845 --> 00:33:35,263 Ma pan rację. 409 00:33:37,265 --> 00:33:39,600 Nie przyszłam rozmawiać o pańskiej matce. 410 00:33:41,602 --> 00:33:44,105 Chcę pomówić o tym, co powiedziała Benowi. 411 00:33:46,065 --> 00:33:49,610 A raczej, co powiedziała nam. 412 00:33:52,655 --> 00:33:56,701 Pewnie pan o tym nie wiedział, ale byłam z nim wtedy. 413 00:33:57,618 --> 00:33:59,203 To było niesprawiedliwe. 414 00:33:59,287 --> 00:34:04,167 Dwoje wyszkolonych dziennikarzy maglujących biedną staruszkę. 415 00:34:06,627 --> 00:34:07,962 Nietrudno było ją przycisnąć. 416 00:34:09,380 --> 00:34:11,215 Zmusić do wyjawienia sekretów. 417 00:34:11,799 --> 00:34:12,800 Do czego pani zmierza? 418 00:34:14,260 --> 00:34:16,637 Pamiętała wiele z pańskiego dzieciństwa. 419 00:34:16,721 --> 00:34:21,267 Podobno najstarsze wspomnienia najdłużej zostają w pamięci. 420 00:34:22,518 --> 00:34:26,981 Pamiętała dużo krępujących szczegółów. 421 00:34:28,024 --> 00:34:32,403 Trochę ich było, prawda, Willie? 422 00:34:36,199 --> 00:34:40,411 Pani czytelników na pewno rozbawią równie mocno. 423 00:34:41,120 --> 00:34:43,873 Nigdy byśmy tego nie wydrukowali. 424 00:34:43,956 --> 00:34:46,125 Po prostu krążą po redakcji. 425 00:34:47,376 --> 00:34:49,378 A właśnie, jak tam w redakcji? 426 00:34:52,924 --> 00:34:54,717 Słyszałem, co was spotkało. 427 00:34:55,093 --> 00:34:57,095 Pewnie jeszcze zanim to się stało. 428 00:34:58,221 --> 00:35:00,181 Artykuł, który wydrukujemy, 429 00:35:00,264 --> 00:35:03,059 będzie dokładną analizą osoby pańskiego ojca. 430 00:35:03,142 --> 00:35:05,144 I tego, jak go pan zabił. 431 00:35:06,938 --> 00:35:08,564 Młotkiem. 432 00:35:11,776 --> 00:35:13,402 W tak młodym wieku? 433 00:35:15,196 --> 00:35:19,951 Czy naprawdę jest pan zepsuty do szpiku kości? 434 00:35:50,106 --> 00:35:53,734 Pytała pani, czemu ją wpuściłem. 435 00:35:55,403 --> 00:35:59,323 Zrobiłem to, pani Page, bo sam mam parę pytań. 436 00:35:59,407 --> 00:36:01,868 Jest pani szanowaną dziennikarką, 437 00:36:01,951 --> 00:36:06,247 ale kiedyś była pani sekretarką w kancelarii prawniczej. 438 00:36:06,330 --> 00:36:08,249 U Matta Murdocka, prawda? 439 00:36:08,332 --> 00:36:09,458 Kierownikiem biura. 440 00:36:09,542 --> 00:36:12,587 Mocno zaangażowanym w jego sprawy. 441 00:36:12,670 --> 00:36:14,255 Sprawy zawodowe. 442 00:36:14,338 --> 00:36:15,506 Oczywiście. 443 00:36:15,590 --> 00:36:21,762 Kiedy dowiedziała się pani o sekretnym życiu pana Murdocka? 444 00:36:30,021 --> 00:36:31,022 Dziękuję. 445 00:36:32,190 --> 00:36:33,691 Dziękuję, pani Page. 446 00:36:48,706 --> 00:36:49,916 Chcesz sekretów? 447 00:36:51,375 --> 00:36:53,294 Wyjawię ci jeden, Wilsonie. 448 00:36:53,628 --> 00:36:56,214 Mogę tak mówić? Dość dobrze się już znamy. 449 00:36:56,297 --> 00:36:58,174 - Jak sobie życzysz, Karen. - Świetnie. 450 00:37:00,551 --> 00:37:01,636 James Wesley. 451 00:37:05,431 --> 00:37:08,517 Jak się czułeś, gdy zniknął? 452 00:37:10,353 --> 00:37:14,774 Pierwsza doba jest najgorsza, co? 453 00:37:15,358 --> 00:37:19,028 Ciągle wydzwaniasz, ale nikt nie odbiera. 454 00:37:19,654 --> 00:37:20,780 Dostajesz obsesji. 455 00:37:22,865 --> 00:37:27,787 Telefony. W głowie ciągle słyszysz zapętlone nagranie z poczty głosowej. 456 00:37:28,913 --> 00:37:29,914 Martwisz się. 457 00:37:31,040 --> 00:37:32,083 Zastanawiasz. 458 00:37:32,708 --> 00:37:36,420 Myślisz: „Jeśli ten dupek żyje, sam go zamorduję”. 459 00:37:39,257 --> 00:37:40,800 Tak to było? 460 00:37:41,259 --> 00:37:42,677 Wściekałeś się na niego? 461 00:37:43,177 --> 00:37:45,179 Bo myślałeś, że cię zdradził? 462 00:37:45,263 --> 00:37:47,098 Zastanawiam się, co byłoby gorsze. 463 00:37:47,181 --> 00:37:49,016 Jego zdrada czy śmierć? 464 00:37:54,689 --> 00:37:56,649 Umarł szybko. 465 00:37:57,233 --> 00:37:58,901 Jeśli się zastanawiałeś. 466 00:37:59,944 --> 00:38:01,529 Nie cierpiał. 467 00:38:02,363 --> 00:38:06,784 Widzisz, Wilsonie, to nie Murdocka powinieneś się obawiać. 468 00:38:08,286 --> 00:38:09,662 To ja zabiłam Wesleya. 469 00:38:11,289 --> 00:38:14,208 Strzeliłam do niego siedem razy. 470 00:38:14,292 --> 00:38:17,378 Opróżniłam magazynek. A zasługiwał na więcej. 471 00:38:19,839 --> 00:38:20,756 Nie ruszaj się! 472 00:38:24,218 --> 00:38:25,052 Co? 473 00:38:34,937 --> 00:38:35,771 Foggy? 474 00:38:41,068 --> 00:38:42,320 Weź to za komplement. 475 00:38:42,403 --> 00:38:44,530 Naprawdę sądzili, że chciałam go zabić? 476 00:38:44,613 --> 00:38:46,699 - Coś musiałem im powiedzieć. - Nie musiałeś. 477 00:38:47,533 --> 00:38:49,243 Zepsułeś to. Miałam go w garści. 478 00:38:49,327 --> 00:38:51,829 W garści? Starłby cię na proch. 479 00:38:51,912 --> 00:38:53,497 Przynajmniej mieliby to nagrane. 480 00:38:55,791 --> 00:38:57,126 To był twój plan? 481 00:38:58,044 --> 00:39:01,380 Do cholery, Karen. Nie zamieniaj się w Matta. 482 00:39:05,343 --> 00:39:08,637 Nie chciałam dać mu się zabić. Tylko żeby spróbował. 483 00:39:09,597 --> 00:39:10,598 Świetnie. 484 00:39:11,724 --> 00:39:14,518 - Ty mi poddałeś ten pomysł. - Ja? 485 00:39:14,602 --> 00:39:16,896 Gadałeś, jak to weźmiesz Towera z zaskoczenia. 486 00:39:16,979 --> 00:39:20,149 Pomyślałam, że zakłócę spokój Fiska 487 00:39:20,232 --> 00:39:22,193 i wywołam u niego jakieś emocje. 488 00:39:23,069 --> 00:39:25,571 Spodziewałem się, że coś takiego wymyślisz. 489 00:39:25,905 --> 00:39:27,573 Całkiem niezły plan. 490 00:39:27,948 --> 00:39:30,868 Pomijając ryzyko, że FBI nie zdążyłoby ocalić cię 491 00:39:30,951 --> 00:39:32,620 przed tym potworem. 492 00:39:32,703 --> 00:39:34,580 Teraz to już nieistotne. 493 00:39:36,165 --> 00:39:37,958 Skąd wiedziałeś, że tu jestem? 494 00:39:38,459 --> 00:39:39,668 Znam cię. 495 00:39:39,752 --> 00:39:41,128 Nie przyszłaś do klubu, 496 00:39:41,962 --> 00:39:45,883 więc rozważałem różne scenariusze, a ten był najgorszy. 497 00:39:45,966 --> 00:39:47,676 Dlatego na niego postawiłem. 498 00:39:48,386 --> 00:39:50,012 Przynajmniej spróbowałam. 499 00:39:50,096 --> 00:39:51,263 Owszem. 500 00:39:51,847 --> 00:39:54,266 Jutro oni spróbują. 501 00:39:58,771 --> 00:40:01,107 Raport dla ubezpieczyciela. 502 00:40:01,732 --> 00:40:02,817 Dziękuję. 503 00:41:57,181 --> 00:41:58,390 Chodź ze mną. 504 00:42:02,353 --> 00:42:04,563 Tak, dziś znów muszę zostać dłużej. 505 00:42:05,814 --> 00:42:09,693 Wiem, kochanie, ale jutro stawiają Albańczykom zarzuty, 506 00:42:09,777 --> 00:42:12,238 a ja nie przejrzałem mojego raportu. 507 00:42:14,114 --> 00:42:16,033 Dziś nie dam rady wrócić. 508 00:42:19,370 --> 00:42:20,913 Ucałuj Samiego. 509 00:42:23,165 --> 00:42:24,291 Ja też cię kocham. 510 00:43:20,306 --> 00:43:21,307 Szefowo. 511 00:43:21,974 --> 00:43:22,975 Nadeem. 512 00:43:23,767 --> 00:43:25,144 Przepraszam, że budzę. 513 00:43:28,147 --> 00:43:29,481 Musimy porozmawiać. 514 00:44:26,705 --> 00:44:27,706 Ty przodem. 515 00:44:41,178 --> 00:44:44,264 To cały czas tu było? 516 00:44:44,473 --> 00:44:45,349 Tak. 517 00:44:49,311 --> 00:44:50,312 Mamy... 518 00:44:52,481 --> 00:44:53,482 Ja mam problem. 519 00:44:54,942 --> 00:44:55,943 Nadeem wie. 520 00:44:56,485 --> 00:44:57,736 Wiem o tym. 521 00:44:58,987 --> 00:45:01,240 Zajmiemy się tym problemem. 522 00:45:09,123 --> 00:45:10,165 Dex... 523 00:45:13,043 --> 00:45:15,295 gniewu nie można w sobie dusić. 524 00:45:17,256 --> 00:45:22,177 Trzeba go wypuścić, bo stanie się twoją trucizną. 525 00:45:22,261 --> 00:45:24,388 Zniszczy cię od środka. 526 00:45:24,847 --> 00:45:30,060 Gdy sam czuję taki gniew, że nie mogę dusić go w sobie 527 00:45:30,144 --> 00:45:31,812 ani sekundy dłużej, 528 00:45:32,855 --> 00:45:38,986 jedynym wyjściem okazuje się krzyk. 529 00:45:41,989 --> 00:45:42,823 Tak. 530 00:46:12,644 --> 00:46:14,062 Lubię robić różne rzeczy 531 00:46:14,146 --> 00:46:16,398 po kryjomu. 532 00:46:17,274 --> 00:46:20,360 Wykonajmy ćwiczenie, Dex. Zamknij oczy. 533 00:46:20,444 --> 00:46:21,862 Nie miał rodziców. 534 00:46:21,945 --> 00:46:23,280 Kopię dziurę. 535 00:46:24,698 --> 00:46:27,493 - Ciągle wdawał się w bójki. - Zakopuję złość. 536 00:46:27,576 --> 00:46:28,952 - Dobrze. - Był wściekły. 537 00:46:29,036 --> 00:46:33,373 - Teraz zasyp ją ziemią. - Dobrze. Ale dr Mercer? 538 00:46:34,041 --> 00:46:35,125 Niech siostra to powie. 539 00:46:35,209 --> 00:46:36,335 Chcę otworzyć pudełko. 540 00:46:36,418 --> 00:46:38,003 Obiecałam się nie odzywać. 541 00:46:38,086 --> 00:46:40,422 - Ale według siostry to znajomy schemat. - Czyżby? 542 00:46:45,260 --> 00:46:48,013 Ja też nikogo nie miałem, ale nie jestem jak on. 543 00:46:50,098 --> 00:46:52,851 Z tych taśm wynika, że był młodym mordercą. 544 00:46:52,935 --> 00:46:54,269 Facet jest psychopatą. 545 00:46:58,524 --> 00:47:00,234 Miałem dziś szansę. 546 00:47:01,568 --> 00:47:04,238 Mogłem wziąć go z zaskoczenia i spartoliłem. 547 00:47:05,447 --> 00:47:07,366 Zrobiłeś, co uznałeś za słuszne. 548 00:47:07,991 --> 00:47:10,118 Dotrzymałeś słowa danego Nadeemowi. 549 00:47:13,664 --> 00:47:15,332 Ilu ludzi przez to zginie? 550 00:47:35,227 --> 00:47:38,397 Nie wiem, czy mam na to dość sił. 551 00:47:40,858 --> 00:47:42,609 Jest taki uparty. 552 00:47:43,610 --> 00:47:45,946 Pełen furii i pychy. 553 00:47:47,823 --> 00:47:48,907 Proszę... 554 00:47:50,075 --> 00:47:51,577 opiekuj się nim. 555 00:47:53,370 --> 00:47:56,707 Niech nie popełni błędu, przez który straciliśmy ciebie. 556 00:47:58,333 --> 00:48:00,836 Nasz syn jest do ciebie zbyt podobny, Jack. 557 00:48:07,426 --> 00:48:08,302 Mama? 558 00:48:08,719 --> 00:48:10,137 Mama. 559 00:48:13,473 --> 00:48:14,308 Nie. 560 00:49:17,996 --> 00:49:19,998 Napisy: Agnieszka Putek