1 00:00:27,569 --> 00:00:28,945 Nadeem! 2 00:00:35,118 --> 00:00:36,161 Zostań w samochodzie! 3 00:00:37,245 --> 00:00:38,913 Nie strzelać! Poddajemy się! 4 00:00:39,456 --> 00:00:41,624 Skazany, nie ruszaj się. 5 00:00:50,842 --> 00:00:52,886 - Szybko! - Cofnąć się. 6 00:00:54,929 --> 00:00:56,097 Muszę zadzwonić. 7 00:00:56,181 --> 00:00:57,307 Lobby zabezpieczone. 8 00:00:57,390 --> 00:00:59,017 Prosto do kryjówki! Ruchy! 9 00:01:01,686 --> 00:01:04,856 - Dowództwo już jedzie. Co się stało? - Zasadzka. 10 00:01:05,106 --> 00:01:07,108 - Są wszędzie. - Co z agentami? 11 00:01:07,358 --> 00:01:11,029 Dwóch właśnie operują. Straciliśmy pięciu dla tego gnoja. 12 00:01:14,324 --> 00:01:15,992 - Donovan! - Nie zbliżać się. 13 00:01:16,076 --> 00:01:19,079 - Jesteśmy prawnikami. - Gratuluję. Nie zbliżać się. 14 00:01:19,621 --> 00:01:20,872 Znajdźcie Vanessę. 15 00:01:21,664 --> 00:01:25,293 Albańczycy próbowali mnie dorwać. Ją też spróbują. 16 00:01:25,376 --> 00:01:28,922 Mój klient nie sugeruje, że wie, jak dotrzeć do poszukiwanego zbiega. 17 00:01:29,005 --> 00:01:30,632 Ma być bezpieczna! 18 00:01:51,069 --> 00:01:53,822 Już dobrze. Wezwij lekarza. 19 00:01:53,905 --> 00:01:56,282 - Jest cały. - Dla mnie, nie dla niego. 20 00:01:56,366 --> 00:01:58,952 Przyjąłem. Gnój jest twój. 21 00:01:59,035 --> 00:02:00,578 Dex... Czekaj. 22 00:02:02,622 --> 00:02:03,957 Skontaktuj się z dowództwem. 23 00:02:04,040 --> 00:02:07,001 Straciliśmy wielu agentów. Raport może poczekać. 24 00:02:07,085 --> 00:02:07,961 Znasz zasady. 25 00:02:08,670 --> 00:02:10,588 Trzymaj się protokołu i wracaj. 26 00:02:21,307 --> 00:02:23,101 To pańska kwatera. 27 00:02:25,478 --> 00:02:27,605 Będzie pan pod stałą obserwacją. 28 00:02:28,398 --> 00:02:31,693 Może pan się kontaktować wyłącznie z prawnikami. 29 00:02:32,652 --> 00:02:35,113 Uzbrojeni strażnicy na zewnątrz przez całą dobę. 30 00:02:42,328 --> 00:02:43,830 Będzie pan tu bezpieczny. 31 00:02:44,330 --> 00:02:47,041 „Bezpieczny”. Prawie przez was zginąłem. 32 00:02:47,125 --> 00:02:49,169 Dziś zginęli dobrzy ludzie. 33 00:02:50,044 --> 00:02:52,881 Niech ich poświęcenie będzie coś warte. 34 00:02:54,424 --> 00:02:57,260 Albo możesz wsadzić sobie tę umowę w tyłek. 35 00:02:58,469 --> 00:03:02,056 Skazany, przyjechali twoi prawnicy. 36 00:03:16,321 --> 00:03:17,155 Wycieraj się. 37 00:03:17,530 --> 00:03:18,489 I ubierz. 38 00:03:22,577 --> 00:03:24,287 Znaleźliście ją? 39 00:03:24,370 --> 00:03:26,998 Chcę pomówić z klientem bez włączonych kamer. 40 00:03:27,081 --> 00:03:29,125 - Zapomnij o kamerach. - Wyłączyć. 41 00:03:34,756 --> 00:03:36,382 Vanessa jest bezpieczna? 42 00:03:37,217 --> 00:03:38,843 Nie wiemy. 43 00:03:39,677 --> 00:03:41,054 Zaginęła. 44 00:03:48,019 --> 00:03:49,646 NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY 45 00:04:52,166 --> 00:04:56,838 Sama nie wiem. Chyba ze trzy miesiące. 46 00:04:56,921 --> 00:04:58,631 Słabo. 47 00:04:58,715 --> 00:05:00,925 Ja około miesiąca. 48 00:05:01,009 --> 00:05:03,094 Mam roboty po pachy. 49 00:05:03,177 --> 00:05:05,722 Wydaje mi się, że od stu lat nie jadłem domowego obiadu. 50 00:05:05,805 --> 00:05:07,807 - To zasługa Mitchella. - Proszę, przestań. 51 00:05:07,890 --> 00:05:10,435 Gdyby nie on, co wieczór zamawialibyśmy chińszczyznę. 52 00:05:10,518 --> 00:05:13,521 - I co w tym złego? - To kobieta orkiestra. 53 00:05:13,604 --> 00:05:17,442 Jest nie tylko naczelną Proxy Magazine, ale też mistrzynią zamawiania żarcia. 54 00:05:17,525 --> 00:05:19,235 - Przestań. - To prawda. 55 00:05:19,319 --> 00:05:21,112 Jesteś niesamowita. To dar. 56 00:05:21,195 --> 00:05:24,866 Znasz wszystkie najlepsze dania. I zawsze trafiasz z ilością. 57 00:05:24,949 --> 00:05:26,993 Nie za dużo, nie za mało. Idealnie. 58 00:05:27,076 --> 00:05:29,746 - Beze mnie by zginął. - To prawda. 59 00:05:29,829 --> 00:05:32,332 - Obrzydliwe. - Zawsze tacy są? 60 00:05:32,749 --> 00:05:35,168 Gdy miałem osiem lat, odnawiali przysięgę w Long Beach 61 00:05:35,251 --> 00:05:36,544 w obecności całej rodziny. 62 00:05:36,627 --> 00:05:39,088 Ciotka wynajęła samolot, co robi napis na niebie. 63 00:05:39,172 --> 00:05:41,382 - Boże. Naprawdę? - Tak. 64 00:05:42,550 --> 00:05:45,094 - Jak się poznaliście? - Tak jak wy. 65 00:05:45,178 --> 00:05:48,181 Zeswatał nas redaktor gazety studenckiej. 66 00:05:51,893 --> 00:05:53,811 Mitchell, nie mówiłeś im? 67 00:05:54,395 --> 00:05:57,315 - Wujku Mitchellu... - Przepraszam. Nie wiedziałam. 68 00:05:57,398 --> 00:05:59,692 Nie miałem z tym nic wspólnego. 69 00:06:01,319 --> 00:06:03,654 Wiecie co? Przyniosę jeszcze wina. 70 00:06:06,741 --> 00:06:09,619 - Serio? - Wiem. Przepraszam. 71 00:06:09,702 --> 00:06:13,790 Wiedziałem, że gdy zapytam, odmówisz. 72 00:06:13,873 --> 00:06:16,292 No właśnie. Bo wtedy miałabym wybór. 73 00:06:16,376 --> 00:06:17,668 Wiem, że chcesz dobrze... 74 00:06:17,752 --> 00:06:20,213 - Szczęście by ci nie zaszkodziło. - Jestem szczęśliwa. 75 00:06:24,675 --> 00:06:27,678 Nie jestem gotowa. 76 00:06:30,098 --> 00:06:34,102 Jeśli chcesz wyjść, zrozumiem. 77 00:06:35,520 --> 00:06:37,188 Jason na pewno też. 78 00:06:47,949 --> 00:06:50,952 Chwila. Chcesz powiedzieć, że nazwałeś kota Ralph? 79 00:06:51,702 --> 00:06:52,745 Ellison. 80 00:06:52,829 --> 00:06:56,541 Mam doktorat z literatury amerykańskiej. To mój ulubiony pisarz. 81 00:06:57,417 --> 00:07:01,129 „Życie trzeba przeżyć, nie kierować nim, a człowieczeństwo zdobywa się”... 82 00:07:01,212 --> 00:07:02,713 Wiem. 83 00:07:03,798 --> 00:07:07,343 „Człowieczeństwo zdobywa się, grając dalej w obliczu pewnej porażki”. 84 00:07:07,427 --> 00:07:08,428 Zgadza się? 85 00:07:09,095 --> 00:07:10,346 Skąd znasz ten cytat? 86 00:07:10,430 --> 00:07:12,306 Miałam robić magistra z anglistyki. 87 00:07:12,390 --> 00:07:15,268 Niewidzialny człowiek był ważnym elementem programu, 88 00:07:15,852 --> 00:07:18,020 ale to było dawno temu. 89 00:07:18,104 --> 00:07:19,522 A jednak ci się udało. 90 00:07:19,605 --> 00:07:22,191 Uznana dziennikarka z głośną publikacją. 91 00:07:22,275 --> 00:07:23,609 Przesadziłeś, kochanie. 92 00:07:24,193 --> 00:07:27,947 Obawiasz się czasem, że Ralph planuje cię unicestwić? 93 00:07:29,782 --> 00:07:31,868 - Czyli wolisz psy? - Zdecydowanie. 94 00:07:31,951 --> 00:07:35,705 Lubię jego towarzystwo. W dzieciństwie miałem pokój z bratem. 95 00:07:36,247 --> 00:07:38,332 Mieszkanie było puste, póki nie wziąłem Ralpha. 96 00:07:38,416 --> 00:07:40,751 A ty? Masz rodzeństwo? 97 00:07:42,670 --> 00:07:43,671 Więcej wina? 98 00:07:43,754 --> 00:07:46,132 Miałam brata, ale... 99 00:07:46,883 --> 00:07:47,758 zmarł. 100 00:07:48,509 --> 00:07:50,761 - Przykro mi. - W porządku. 101 00:07:52,388 --> 00:07:54,849 - Kto ma ochotę na deser? - Chętnie. Dziękuję. 102 00:07:57,310 --> 00:07:59,103 Przepraszam. 103 00:07:59,187 --> 00:08:00,062 Tak? Ellison. 104 00:08:00,563 --> 00:08:01,606 Przepraszam. 105 00:08:06,027 --> 00:08:06,986 Karen Page. 106 00:08:10,031 --> 00:08:12,825 - Kto wypuścił Fiska? - Nie wymawiaj jego nazwiska. 107 00:08:13,326 --> 00:08:14,160 Co? Dlaczego? 108 00:08:14,243 --> 00:08:17,914 Lily nie mogła się pogodzić ze śmiercią Bena. Byli blisko. 109 00:08:18,789 --> 00:08:21,584 Okazało się, że ktoś z biura dla niego pracował. 110 00:08:22,752 --> 00:08:24,837 Doszło do tego, że co godzinę 111 00:08:24,921 --> 00:08:27,215 musiałem dzwonić i zapewniać ją, że żyję. 112 00:08:27,298 --> 00:08:28,508 - Rozumiem. - To dobrze. 113 00:08:28,591 --> 00:08:32,678 Więc nie będziesz się pienić, gdy zabronię ci tykać tego tematu. 114 00:08:32,762 --> 00:08:34,055 Nie mogę. 115 00:08:34,138 --> 00:08:36,015 Możesz. I to zrobisz. 116 00:08:36,098 --> 00:08:38,434 Rozumiem. Mamy przeszłość. 117 00:08:38,518 --> 00:08:40,061 - To konflikt interesów. - Właśnie. 118 00:08:40,144 --> 00:08:42,396 Ale znam go lepiej niż ktokolwiek z redakcji. 119 00:08:42,480 --> 00:08:45,191 - Mam unikalną perspektywę. - Masz uprzedzenia. 120 00:08:45,566 --> 00:08:48,569 Koniec dyskusji. Smacznego. 121 00:09:05,795 --> 00:09:07,129 Skarbie... 122 00:09:10,299 --> 00:09:13,261 Co tym razem? Śmiech Matta? 123 00:09:16,138 --> 00:09:17,223 Zwłoki Matta. 124 00:09:17,848 --> 00:09:23,854 Foggy, cokolwiek stało się z Mattem, to nie twoja wina. 125 00:09:24,814 --> 00:09:27,358 Nie musisz czuć się winny. 126 00:09:28,150 --> 00:09:30,027 Bo mam wspaniałe życie? 127 00:09:30,611 --> 00:09:34,448 Piękną dziewczynę, dobrą pracę, drogie garnitury... 128 00:09:36,534 --> 00:09:38,411 Zawsze marzyłem o dobrym garniturze. 129 00:09:40,246 --> 00:09:42,373 Mam wszystko, ale Matt... 130 00:09:46,294 --> 00:09:47,128 odszedł. 131 00:09:51,090 --> 00:09:52,883 Powinieneś z kimś porozmawiać. 132 00:09:54,552 --> 00:09:56,095 To nie przywróci mu życia. 133 00:09:57,013 --> 00:09:58,347 Ale może pomóc tobie. 134 00:10:04,103 --> 00:10:04,979 Nie mogę. 135 00:10:06,439 --> 00:10:07,523 Dlaczego? 136 00:10:13,362 --> 00:10:16,115 Przepraszam. Wracaj do raportu. 137 00:10:19,243 --> 00:10:22,496 Weź tabletkę. Są w apteczce. 138 00:10:28,252 --> 00:10:29,420 WILSON FISK WYCHODZI 139 00:10:29,503 --> 00:10:31,464 Nie. 140 00:10:36,427 --> 00:10:41,724 Zamknąć Fiska! 141 00:11:04,830 --> 00:11:06,290 To nie ma sensu. 142 00:11:08,959 --> 00:11:12,463 Pewnie, że ma. Bóg jest na ciebie wściekły. 143 00:11:14,256 --> 00:11:15,675 O czym ty mówisz? 144 00:11:18,219 --> 00:11:20,846 Myślisz, że nie wie, że próbowałeś się zabić? 145 00:11:23,557 --> 00:11:24,433 Nie. 146 00:11:26,602 --> 00:11:28,437 To nie ma nic do rzeczy. 147 00:11:29,438 --> 00:11:31,524 Bóg przywrócił ci słuch 148 00:11:32,400 --> 00:11:36,696 w samą porę, byś usłyszał, jak ludzie skandują moje imię. 149 00:11:36,779 --> 00:11:41,617 W samą porę, byś w końcu zrozumiał, że ja wygrałem, a ty przegrałeś. 150 00:11:42,410 --> 00:11:44,745 Czy to brzmi jak boże przebaczenie? 151 00:11:47,248 --> 00:11:48,249 Nie. 152 00:11:49,750 --> 00:11:52,336 Brzmi jak... piekło. 153 00:11:53,713 --> 00:11:57,049 Zamknąć Fiska! 154 00:12:00,761 --> 00:12:03,055 Nie ochronisz Karen. 155 00:12:06,475 --> 00:12:08,978 - Ostatecznie ją też zabijesz. - Przestań. 156 00:12:10,146 --> 00:12:11,689 Tak jak ojca. 157 00:12:11,772 --> 00:12:13,733 - I Sticka. - Kazałem ci przestać. 158 00:12:13,941 --> 00:12:14,942 I Elektrę. 159 00:12:18,571 --> 00:12:20,865 Wszyscy zginęli przez ciebie, Matthew. 160 00:12:27,580 --> 00:12:30,541 Nie wierzę. To jakiś obłęd. 161 00:12:30,624 --> 00:12:32,001 Jest pani dziennikarką. 162 00:12:32,918 --> 00:12:34,920 Przepraszam. Karen Page, Bulletin. 163 00:12:38,466 --> 00:12:40,259 Przepraszam, kto tu dowodzi? 164 00:12:41,927 --> 00:12:44,430 Geniusz, który go wyciągnął. Agent Nadeem. 165 00:12:44,513 --> 00:12:45,514 Dziękuję. 166 00:12:48,934 --> 00:12:50,060 Agencie Nadeem. 167 00:12:52,772 --> 00:12:56,108 Jak skończę. W szpitalu ciągle ktoś czuwa. 168 00:12:56,192 --> 00:12:59,320 Uściskaj ode mnie Samiego. Ty też. 169 00:13:01,864 --> 00:13:04,492 Karen Page z New York Bulletin. 170 00:13:05,284 --> 00:13:07,119 Nie wolno mi rozmawiać z prasą. 171 00:13:07,203 --> 00:13:09,455 Proszę poszukać agentki Hattley. 172 00:13:09,538 --> 00:13:11,665 Pisze się N-A-D-E-E-M, tak? 173 00:13:11,749 --> 00:13:13,751 To pan wypuścił Wilsona Fiska? 174 00:13:14,460 --> 00:13:17,171 Nie wypuszczamy go. To bzdury. 175 00:13:17,254 --> 00:13:19,048 Współpracuje z nami, 176 00:13:19,131 --> 00:13:22,218 ale nadal jest skazanym i tak jest traktowany. 177 00:13:22,301 --> 00:13:23,844 W apartamencie za 20 milionów? 178 00:13:23,928 --> 00:13:27,515 Odebranym przez rząd oszustowi z Wall Street. 179 00:13:27,598 --> 00:13:29,683 Rozumiem. Co je na kolację? 180 00:13:29,767 --> 00:13:32,853 Filet mignon czy ekologicznego halibuta? 181 00:13:32,937 --> 00:13:34,563 Miejsce dla prasy jest tam. 182 00:13:35,272 --> 00:13:37,900 Za złamanie jednego punktu ustawy RICO grozi 20 lat. 183 00:13:38,567 --> 00:13:42,655 On złamał pięć. Gdzie tu sprawiedliwość? 184 00:13:45,658 --> 00:13:48,619 Jennings, Garcia, Foster, Leighton, Torres. 185 00:13:49,286 --> 00:13:52,540 Wszyscy zginęli. Byli dobrymi agentami i dobrymi ludźmi. 186 00:13:53,666 --> 00:13:55,334 Proszę napisać o tym, pani Page. 187 00:14:25,197 --> 00:14:26,657 Dziewięć, jeden, siedem, cztery. 188 00:14:59,857 --> 00:15:00,858 Dzięki! 189 00:15:10,826 --> 00:15:13,537 Podałbyś mi złącze BNC? 190 00:15:18,042 --> 00:15:21,545 Dzięki. Prosiłem o BNC... 191 00:15:28,886 --> 00:15:31,805 Tak, sprawdzałem trzy razy. Mam bilety. 192 00:15:31,889 --> 00:15:34,099 Upewniam się. 193 00:15:34,183 --> 00:15:37,186 Bajzel na zewnątrz, nie chcę tu wracać. 194 00:15:43,609 --> 00:15:46,654 - Jesteśmy bezpieczni? - Wymeldujmy się. 195 00:15:46,737 --> 00:15:49,531 Rezerwowaliśmy wcześniej, a teraz coś takiego? 196 00:15:49,615 --> 00:15:52,743 - Wymeldowujemy się. - Przepraszamy za niedogodności. 197 00:15:52,826 --> 00:15:55,037 Możemy pomóc w rezerwacji innego hotelu? 198 00:15:55,120 --> 00:15:57,498 Wie pan, kim jestem? I kim on jest? 199 00:15:57,581 --> 00:15:58,999 Chwileczkę, proszę pana. 200 00:16:03,462 --> 00:16:05,214 Zmiana warty. Odezwijcie się. 201 00:16:06,215 --> 00:16:07,800 Północne wejście czyste. 202 00:16:08,759 --> 00:16:10,219 Zachodnie czyste. 203 00:16:10,719 --> 00:16:12,262 Sektor dla obsługi czysty. 204 00:16:15,391 --> 00:16:16,725 Lobby czyste. 205 00:16:24,733 --> 00:16:27,069 A więc jesteś w środku. Co teraz? 206 00:16:27,611 --> 00:16:29,530 Dlaczego cię wypuścili? 207 00:16:30,239 --> 00:16:31,657 Czy to ważne? 208 00:16:31,740 --> 00:16:35,703 Pytanie, co jesteś gotów zrobić, gdy mnie znajdziesz? 209 00:16:35,786 --> 00:16:39,206 Skoro chroni cię FBI, dogadałeś się z nimi. 210 00:16:40,749 --> 00:16:43,711 Dzięki mojej wiedzy na temat przestępczości w tym mieście... 211 00:16:44,503 --> 00:16:46,296 FBI będzie jadło mi z ręki. 212 00:16:46,380 --> 00:16:48,924 - Zmanipulujesz ich. - Tego nie wiesz. 213 00:16:49,675 --> 00:16:50,843 Ale znam ciebie. 214 00:16:52,177 --> 00:16:54,221 Może więzienie mnie zmieniło? 215 00:16:55,514 --> 00:16:59,893 Może w tej chwili udzielam FBI informacji, które ocalą ludzkie życie. 216 00:17:00,519 --> 00:17:04,398 A ty co robisz? Co to ma być? 217 00:17:05,566 --> 00:17:07,192 To byłoby coś, prawda? 218 00:17:08,068 --> 00:17:11,572 Gdybym stał się cenniejszy, niż ty kiedykolwiek byłeś. 219 00:17:51,445 --> 00:17:53,697 Garcia był moim drużbą. 220 00:17:55,407 --> 00:17:57,451 Podobno Andrews się wyliże. 221 00:17:57,534 --> 00:18:00,746 Jeśli można tak nazwać całkowity paraliż nóg. 222 00:18:04,958 --> 00:18:07,878 To straszne. Naprawdę straszne. 223 00:18:09,922 --> 00:18:11,298 A on dostał apartament. 224 00:18:14,551 --> 00:18:17,930 Proszę wyłączyć kamery. Chcemy porozmawiać z klientem. 225 00:18:34,029 --> 00:18:34,863 I? 226 00:18:34,947 --> 00:18:37,449 Dotarliśmy do Feliksa Manninga. Vanessa jest bezpieczna. 227 00:18:37,533 --> 00:18:40,119 Jej ochrona przenosi ją co 72 godziny, 228 00:18:40,202 --> 00:18:43,205 pilnując, by nikt ich nie śledził. 229 00:18:43,288 --> 00:18:46,083 Żadnych komórek. Dlatego nie mogliśmy się skontaktować. 230 00:18:46,166 --> 00:18:47,251 Gdzie teraz jest? 231 00:18:47,334 --> 00:18:49,837 W kryjówce pod Barceloną. 232 00:18:55,134 --> 00:18:56,802 Felix ukrył ją w Hiszpanii? 233 00:18:56,885 --> 00:18:58,387 Na jej prośbę. 234 00:18:58,470 --> 00:19:02,141 Odradzaliśmy Europę ze względu na ryzyko ekstradycji, 235 00:19:02,224 --> 00:19:06,145 ale pani Marianna kocha ich sztukę i potrafi być bardzo uparta. 236 00:19:10,524 --> 00:19:13,402 Tak. To prawda. 237 00:19:17,322 --> 00:19:20,367 Ale Albańczycy łatwo ją tam znajdą. 238 00:19:22,286 --> 00:19:23,537 Dzwońcie do Feliksa. 239 00:19:24,955 --> 00:19:28,000 Każcie mu przenieść ją w bezpieczniejsze miejsce. 240 00:19:30,002 --> 00:19:31,336 Bliżej mnie. 241 00:19:56,195 --> 00:19:59,656 „Spadły wskaźniki zabójstw, włamań i napadów. 242 00:19:59,740 --> 00:20:01,825 Nie dokonałem tego sam. 243 00:20:01,909 --> 00:20:04,912 Dobrzy ludzie z Hell’s Kitchen powiedzieli »dość«. 244 00:20:04,995 --> 00:20:07,122 Wraz z nowojorską policją 245 00:20:07,206 --> 00:20:09,458 zaczęliśmy odzyskiwać nasze dzielnice. 246 00:20:09,666 --> 00:20:14,213 Wybierzcie mnie ponownie na prokuratora i odzyskajmy całe nasze miasto. 247 00:20:14,880 --> 00:20:15,923 Razem”. 248 00:20:17,883 --> 00:20:18,800 I jak? 249 00:20:19,218 --> 00:20:21,511 Za dużo słowa „razem”. Jak w piosenkach Beatlesów. 250 00:20:21,595 --> 00:20:23,430 Ale czy to dobrze? 251 00:20:23,513 --> 00:20:24,389 Nie. 252 00:20:29,478 --> 00:20:31,355 - Mnie zainspirowało. - Pan Nelson. 253 00:20:31,438 --> 00:20:33,732 Panie Tower, musi pan się szykować. 254 00:20:33,815 --> 00:20:37,110 Chyba 1500 dolarów datku załatwi mi dziesięć minut? 255 00:20:37,194 --> 00:20:39,571 To niczego nie załatwi, ale ma pan pięć. 256 00:20:40,030 --> 00:20:42,449 - Miał być niebieski. - Był poplamiony. 257 00:20:42,532 --> 00:20:44,785 Grafitowy jest idealny. Proszę mi zaufać. 258 00:20:44,868 --> 00:20:46,453 Ma pan pięć minut. 259 00:20:49,081 --> 00:20:51,166 W czym mogę pomóc? 260 00:20:52,209 --> 00:20:53,794 To ja mogę pomóc panu. 261 00:20:54,878 --> 00:20:56,255 Sprawa Wilsona Fiska. 262 00:20:56,546 --> 00:21:00,801 Chcę zaoferować całkowite, bezgraniczne, pełne kofeiny wsparcie. 263 00:21:01,093 --> 00:21:02,135 Sprawa Fiska? 264 00:21:02,427 --> 00:21:04,221 Wiem, że robi pan, co może, 265 00:21:04,304 --> 00:21:06,640 by odkręcić tę krzywdzącą umowę. 266 00:21:06,723 --> 00:21:09,434 Ale brak panu zasobów, a ja mam ich aż nadto. 267 00:21:09,518 --> 00:21:12,604 To aż niemoralne. 268 00:21:12,688 --> 00:21:16,858 Chcę powiedzieć, że jestem gotów dołączyć do pana zespołu. 269 00:21:16,942 --> 00:21:18,944 Wchodzę w to. 270 00:21:21,571 --> 00:21:22,864 Może choć skinienie? 271 00:21:23,448 --> 00:21:24,783 - Panie Nelson... - Foggy. 272 00:21:24,866 --> 00:21:26,576 Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy. 273 00:21:26,660 --> 00:21:29,037 Sprzeciwiałem się aresztowi domowemu 274 00:21:29,121 --> 00:21:30,497 na wszystkich frontach. 275 00:21:31,248 --> 00:21:32,416 Tak założyłem. 276 00:21:32,499 --> 00:21:35,711 Trochę poszperałem i jeśli otworzymy sprawę stanową, 277 00:21:35,794 --> 00:21:37,546 z powrotem trafi za kratki. 278 00:21:37,629 --> 00:21:40,632 Przynajmniej na chwilę, a my zyskamy czas... 279 00:21:40,716 --> 00:21:41,967 To nierealne. 280 00:21:42,050 --> 00:21:46,763 Przeanalizuję sytuację. Będę siedział po nocach. Oczywiście pro bono. 281 00:21:47,055 --> 00:21:49,141 Nelson melduje się na rozkaz. 282 00:21:49,474 --> 00:21:51,977 Fisk współpracuje z rządem. 283 00:21:52,811 --> 00:21:54,354 Nic nie mogę zrobić. 284 00:21:54,938 --> 00:21:58,317 Wiem, że potrafi pan odróżnić słuszną walkę od przegranej. 285 00:21:58,400 --> 00:22:01,028 Czasem to jedno i to samo. 286 00:22:01,111 --> 00:22:03,947 Nie wie pan, jaka to walka, dopóki nie zacznie pan walczyć. 287 00:22:04,031 --> 00:22:05,240 Ja odpuściłem. 288 00:22:05,615 --> 00:22:06,658 Pan też powinien. 289 00:22:07,117 --> 00:22:10,495 A teraz, jeśli pan wybaczy, muszę się przebrać. 290 00:22:10,579 --> 00:22:13,165 I tyle? Po prostu się pan podłoży? 291 00:22:13,248 --> 00:22:16,376 Nie, będę robić swoje. Pana pięć minut minęło. 292 00:22:17,419 --> 00:22:20,088 Starałby się pan bardziej, gdyby nie startował w wyborach? 293 00:22:20,172 --> 00:22:21,381 Proszę uważać na słowa. 294 00:22:21,465 --> 00:22:23,258 Fisk zabił panią Cardenas. 295 00:22:24,259 --> 00:22:27,554 Może ma pan to gdzieś, bo nie żyje i już nie zagłosuje, 296 00:22:28,055 --> 00:22:29,723 ale była dobrym człowiekiem. 297 00:22:29,973 --> 00:22:34,019 Dbała o swoją społeczność i była dzielniejsza od nas obu. 298 00:22:34,770 --> 00:22:37,314 Fisk skrzywdzi więcej takich ludzi. 299 00:22:38,065 --> 00:22:41,360 Ona nie miała głosu, bo ludzie u władzy mieli ją gdzieś. 300 00:22:42,152 --> 00:22:44,738 Pan miał być głosem pani Cardenas. 301 00:22:48,700 --> 00:22:51,411 Proszę wyjść albo wezwę ochronę. 302 00:22:54,331 --> 00:22:55,165 Idę. 303 00:22:56,792 --> 00:22:58,418 Ale wycofuję datek. 304 00:23:01,213 --> 00:23:05,258 Penthouse to nie więzienie! 305 00:23:12,182 --> 00:23:13,683 Żarcie już jedzie. 306 00:23:23,443 --> 00:23:24,945 McDonald’s? 307 00:23:25,737 --> 00:23:28,740 Myślisz, że departament zafunduje nam tuńczyka po 40 dolców? 308 00:23:28,824 --> 00:23:30,325 Poproszę kawę. 309 00:23:30,409 --> 00:23:32,369 Zostaw mi coś. Zaraz będę. 310 00:23:33,703 --> 00:23:34,955 Do penthouse’u. 311 00:23:36,915 --> 00:23:38,333 Mam najlepszy widok. 312 00:23:40,293 --> 00:23:41,837 Powinieneś gnić w celi. 313 00:23:41,920 --> 00:23:44,297 Zamierzasz wsadzić mnie z powrotem? 314 00:23:46,633 --> 00:23:48,260 Wiesz, że to nic nie da. 315 00:23:51,346 --> 00:23:54,474 Jest jeden sposób, by mnie powstrzymać, ale ty tego nie zrobisz. 316 00:23:55,559 --> 00:23:56,977 Jesteś pewien? 317 00:23:57,644 --> 00:23:59,229 W pewnym sensie jesteś współwinny. 318 00:23:59,312 --> 00:24:03,942 To, co zdarzyło się, odkąd odmówiłeś zabicia mnie, to twoja wina. 319 00:24:05,444 --> 00:24:07,529 Te wszystkie ofiary. 320 00:24:08,822 --> 00:24:10,240 I te przyszłe. 321 00:24:11,825 --> 00:24:14,453 - Ciekawe, kto będzie następny. - Masz numer konta. 322 00:24:15,579 --> 00:24:17,998 Dwa miliony. Euro. 323 00:24:18,874 --> 00:24:22,252 Nie, dzisiaj. Mój klient się niecierpliwi. 324 00:24:22,752 --> 00:24:26,256 On cię do mnie doprowadzi. Wiesz, że tego chcesz. 325 00:24:34,306 --> 00:24:36,308 - Mogę zobaczyć klucz? - Mam go. 326 00:24:36,391 --> 00:24:37,476 Muszę go zobaczyć. 327 00:24:38,351 --> 00:24:39,227 Jasne. 328 00:24:39,853 --> 00:24:41,688 Dasz mu radę. Zabierz mu broń. 329 00:24:42,689 --> 00:24:45,609 Chodź po mnie. Jestem zamknięty. Nieuzbrojony. 330 00:24:45,692 --> 00:24:48,570 - Proszę pana. - Dostałem trzy. 331 00:24:48,653 --> 00:24:49,821 Ale tego nie zrobisz. 332 00:24:51,406 --> 00:24:55,368 Nie zabijesz mnie. Nawet siebie nie potrafisz zabić. 333 00:24:57,454 --> 00:24:59,915 Wie pan co? Chyba zostawiłem w samochodzie. 334 00:24:59,998 --> 00:25:01,625 Nie mogę pana przepuścić. 335 00:25:03,877 --> 00:25:05,086 Jasne... 336 00:25:05,879 --> 00:25:06,838 Zaraz wracam. 337 00:25:38,620 --> 00:25:40,038 Bardzo mi przykro. 338 00:25:48,922 --> 00:25:50,006 Szefowo. 339 00:25:51,841 --> 00:25:55,971 Andrews wrócił pod nóż. Mogą jeszcze uratować wątrobę. 340 00:25:58,098 --> 00:26:00,767 To dobrze. 341 00:26:01,935 --> 00:26:04,854 Chciałem oddać krew, ale... 342 00:26:05,647 --> 00:26:07,857 nie wiedziałem, czy mogę się pokazać. 343 00:26:09,109 --> 00:26:10,151 Nikt cię nie wini. 344 00:26:10,860 --> 00:26:12,279 Sam się winię. 345 00:26:12,362 --> 00:26:14,281 To ja zdecydowałam o przeniesieniu Fiska. 346 00:26:14,573 --> 00:26:15,991 Bo ja naciskałem. 347 00:26:16,074 --> 00:26:18,410 Bo to był mądry ruch. 348 00:26:20,620 --> 00:26:22,998 Bo podjęliśmy się ochrony ludzi. 349 00:26:23,832 --> 00:26:26,126 A ona niestety tak czasem wygląda. 350 00:26:26,710 --> 00:26:29,671 Pomyśl, ile razy dzięki naszej pracy udało się tego uniknąć. 351 00:26:29,754 --> 00:26:32,090 I cywilom. I nam. 352 00:26:33,800 --> 00:26:36,303 Pamiętaj o życiach, które ratujemy. 353 00:26:38,179 --> 00:26:41,933 Są tak samo ważne... jak te, których nie udało się ocalić. 354 00:26:46,730 --> 00:26:47,606 Wiem. 355 00:27:22,891 --> 00:27:24,351 Smacznego, dupku. 356 00:27:38,823 --> 00:27:40,950 Agent Poindexter, prawda? 357 00:27:44,621 --> 00:27:46,289 Wczoraj ocalił mi pan życie. 358 00:27:46,414 --> 00:27:48,541 Wszyscy popełniamy błędy. 359 00:27:52,671 --> 00:27:55,298 Przykro mi z powodu pańskich kolegów. 360 00:27:56,883 --> 00:27:59,844 Poświęcenie ich, by chronić kogoś takiego jak ja... 361 00:28:01,137 --> 00:28:07,268 musi być szczególnie trudne dla ich rodzin i bliskich. 362 00:28:10,063 --> 00:28:12,148 Złożyłbym kondolencje... 363 00:28:12,982 --> 00:28:16,695 ale pewnie nienawiść do mnie przynosi im większą ulgę. 364 00:28:21,658 --> 00:28:23,326 Chyba że sądzi pan inaczej. 365 00:28:24,577 --> 00:28:27,956 Może moje słowa mogą im pomóc? 366 00:28:28,957 --> 00:28:32,252 Jeśli tak, proszę przekazać, że z mojego punktu widzenia 367 00:28:33,044 --> 00:28:34,838 okazali się wyjątkowo odważni. 368 00:28:35,213 --> 00:28:38,049 Jedz szybciej. Zostało pięć minut. 369 00:28:40,135 --> 00:28:44,889 Mam u nich dług... 370 00:28:47,475 --> 00:28:48,977 którego nigdy nie spłacę. 371 00:28:53,064 --> 00:28:53,898 Ale... 372 00:28:57,277 --> 00:28:59,320 panu też jestem coś winien. 373 00:29:01,823 --> 00:29:04,576 Znałem niezwykłych ludzi. 374 00:29:06,578 --> 00:29:09,622 Ale kogoś takiego jak pan nigdy. 375 00:29:12,709 --> 00:29:16,129 Mogę zapytać, gdzie pan się tego nauczył? 376 00:29:17,589 --> 00:29:20,175 Dobra. Koniec. 377 00:29:32,312 --> 00:29:35,648 Ocaliłem go, bo to moja praca. Co jeszcze mam powiedzieć? 378 00:29:35,940 --> 00:29:39,027 Zapomnij o Fisku i opowiedz o ataku. 379 00:29:40,779 --> 00:29:41,613 Co konkretnie? 380 00:29:42,447 --> 00:29:44,741 Obaj wiemy, jak to działa, Poindexter. 381 00:29:45,116 --> 00:29:47,202 By wrócić na służbę, musisz mówić. 382 00:29:47,452 --> 00:29:48,286 Takie życie. 383 00:29:49,746 --> 00:29:51,289 Straciłem dziś przyjaciół. 384 00:29:51,372 --> 00:29:54,042 I zabiłeś wielu podejrzanych. 385 00:29:54,125 --> 00:29:55,585 - Tak. - Jesteś w pracy, 386 00:29:55,668 --> 00:29:57,420 choć powinieneś być na zwolnieniu. 387 00:29:57,504 --> 00:29:59,297 Wiem, że to pana praca, 388 00:29:59,380 --> 00:30:02,467 ale gdybym nosił maskę, prasa okrzyknęłaby mnie bohaterem. 389 00:30:02,550 --> 00:30:05,678 Zamiast tego, siedzę tu i tłumaczę się z samoobrony. 390 00:30:05,762 --> 00:30:07,972 Nie jestem twoim wrogiem. Chcę tylko... 391 00:30:09,224 --> 00:30:12,185 Zapomnij o terapii. 392 00:30:12,268 --> 00:30:16,272 Tylko szczerze: jak się czujesz? 393 00:30:22,445 --> 00:30:23,363 Jest mi trudno. 394 00:30:24,364 --> 00:30:26,074 Bardzo trudno. 395 00:30:26,449 --> 00:30:28,701 Nie pierwszy raz użyłeś broni. 396 00:30:29,410 --> 00:30:33,206 Należę do oddziału SWAT. Czym według pana zajmuje się snajper? 397 00:30:33,748 --> 00:30:36,876 Chodzi o to, Dex... Mogę tak mówić? 398 00:30:37,460 --> 00:30:40,672 Chodzi o to, że takie zdarzenia odciskają swoje piętno. 399 00:30:41,464 --> 00:30:44,801 Powtarzalne traumatyczne doświadczenia tworzą napięcie. 400 00:30:44,884 --> 00:30:47,220 W końcu mi odbije? Tak, wiem. 401 00:30:47,303 --> 00:30:50,223 Musisz jakoś to odreagowywać. 402 00:30:50,306 --> 00:30:51,558 Odreagowuję. 403 00:30:51,641 --> 00:30:53,518 Masz jakiś system wsparcia? 404 00:30:54,686 --> 00:30:57,397 Woli, by nazywać ją Julie. 405 00:30:58,857 --> 00:31:00,692 Jak ci pomaga? 406 00:31:02,735 --> 00:31:04,153 Jest barmanką. 407 00:31:04,863 --> 00:31:06,781 Słucha zawodowo jak pan. 408 00:31:07,490 --> 00:31:09,033 Pewnie więcej zarabia. 409 00:31:11,744 --> 00:31:13,162 Opowiedz mi o niej. 410 00:31:13,246 --> 00:31:15,081 Zwykle jemy razem kolację. 411 00:31:15,665 --> 00:31:17,208 Dziś wtorek? 412 00:31:17,876 --> 00:31:19,002 To dzień pizzy. 413 00:31:19,544 --> 00:31:23,006 Julie bierze z brokułami, kiełbaskami i dodatkowym serem. 414 00:31:23,089 --> 00:31:24,716 Opowiadam jej o moim dniu. 415 00:31:25,466 --> 00:31:27,051 Tym, co dobre i złe. 416 00:31:27,468 --> 00:31:30,054 Wiem, że niezdrowo dusić to w sobie, więc... 417 00:31:30,555 --> 00:31:31,764 Rozmawiam z nią. 418 00:31:32,473 --> 00:31:33,975 Mówię jej wszystko. 419 00:31:36,436 --> 00:31:39,689 A ona mnie nie ocenia ani nie obwinia. 420 00:31:40,398 --> 00:31:43,276 Po prostu jest. 421 00:31:44,903 --> 00:31:46,529 Porządna dziewczyna. 422 00:31:47,947 --> 00:31:49,198 Owszem. 423 00:31:53,369 --> 00:31:55,955 W porządku. Możesz wracać do służby. 424 00:31:56,039 --> 00:32:00,501 Ale przez jakiś czas codziennie wpadaj na kontrolę. 425 00:32:00,585 --> 00:32:01,836 Tak jest. 426 00:32:04,047 --> 00:32:06,758 Spotkaj się z dziewczyną. Dobrze ci to zrobi. 427 00:32:29,864 --> 00:32:32,158 Dlaczego Fisk wydał Albańczyków? 428 00:32:32,408 --> 00:32:35,620 Nie wiem, o czym mówisz. Masz nie tego gościa. 429 00:32:37,956 --> 00:32:41,000 Fisk nie znosił więzienia. FBI go wyciągnęło. 430 00:32:41,084 --> 00:32:44,170 Mógł wydać każdego. Dlaczego Albańczyków? 431 00:32:44,253 --> 00:32:45,630 Jestem tylko prawnikiem. 432 00:32:45,713 --> 00:32:49,926 Co Fisk z tego ma? Ich terytorium? 433 00:32:50,009 --> 00:32:51,719 - Nie. - Pieniądze? 434 00:32:51,803 --> 00:32:52,804 Nie. 435 00:32:53,972 --> 00:32:56,516 Powiedz, jak będziesz chciał oddychać. 436 00:33:00,436 --> 00:33:01,854 Kobieta Fiska. 437 00:33:02,522 --> 00:33:04,273 Oczyszczą ją ze wszystkich zarzutów. 438 00:33:04,357 --> 00:33:07,902 - Nie. - Przysięgam! Robi to dla niej. 439 00:33:12,907 --> 00:33:14,409 Gdzie jest Vanessa? 440 00:33:14,492 --> 00:33:17,036 - Gdzie chcecie zjeść? - Może do chińskiej? 441 00:33:17,120 --> 00:33:19,914 - Pomocy! - Tam! Idziemy! 442 00:33:19,998 --> 00:33:20,999 Pomocy! 443 00:33:22,709 --> 00:33:24,210 To Albańczyk. 444 00:33:25,503 --> 00:33:27,839 Nieznany napastnik na parkingu. 445 00:33:27,922 --> 00:33:30,008 Może być uzbrojony i niebezpieczny. 446 00:33:43,104 --> 00:33:44,313 Widzicie go? 447 00:33:45,523 --> 00:33:48,234 Nie. Idę na południe. 448 00:34:20,933 --> 00:34:23,895 Idziemy klatką schodową na poziom trzeci. 449 00:34:28,775 --> 00:34:31,027 Potrzebne wsparcie na poziomie trzecim. 450 00:34:31,110 --> 00:34:34,030 Powtarzam: wsparcie na poziom trzeci. 451 00:34:37,116 --> 00:34:38,201 Stać! FBI! 452 00:34:39,702 --> 00:34:41,329 Oni mają rodziny, ty dupku. 453 00:34:41,412 --> 00:34:43,372 Nie przyszedłem, żeby... 454 00:34:47,877 --> 00:34:48,711 Tam jest! 455 00:34:49,295 --> 00:34:51,130 Stać! 456 00:34:54,175 --> 00:34:56,761 Wyjdź z rękami w górze. Już. 457 00:35:19,283 --> 00:35:20,493 Nie wstawaj. 458 00:35:30,837 --> 00:35:31,963 Boże. 459 00:35:33,589 --> 00:35:36,008 Tak jest. Wypuść Diabła. 460 00:35:46,102 --> 00:35:49,689 Miłe uczucie, co? Szkoda, że nie możesz dopaść mnie. 461 00:35:49,772 --> 00:35:51,941 Nie, gdy chroni mnie FBI. 462 00:35:53,151 --> 00:35:57,655 Zabiję wszystkich, których kochasz, i nic na to nie poradzisz. 463 00:36:27,476 --> 00:36:28,811 Drukujemy za 20 minut. 464 00:36:28,895 --> 00:36:31,063 - Masz 15 sekund. - Grubsza sprawa. 465 00:36:31,189 --> 00:36:32,607 - Szlag. Fisk. - Posłuchaj... 466 00:36:32,690 --> 00:36:35,318 Do jasnej cholery. Wyraźnie ci zabroniłem. 467 00:36:35,401 --> 00:36:37,111 - Nie chciałam... - Przestań. 468 00:36:37,195 --> 00:36:39,363 Mason widział cię w hotelu. 469 00:36:39,906 --> 00:36:43,784 Wiem, że Fisk jest dla ciebie ważny. Wiem. I mam to gdzieś. Jasne? 470 00:36:44,243 --> 00:36:46,746 Ja przydzielam tematy i ten dałem Masonowi. 471 00:36:46,829 --> 00:36:50,291 Nie poszłam tam po to. Chodziło o mój temat. O Kazemich? 472 00:36:52,168 --> 00:36:53,502 Jest tu jakiś związek. 473 00:36:54,337 --> 00:36:55,338 Co masz na myśli? 474 00:36:55,421 --> 00:36:57,381 Wiesz, do kogo należał hotel Presidential? 475 00:36:57,465 --> 00:36:59,133 - Nie. - Do Kazemich. 476 00:36:59,217 --> 00:37:01,969 Nie mam jeszcze dowodu, ale wiesz, do kogo należy teraz? 477 00:37:03,054 --> 00:37:04,138 Do Wilsona Fiska. 478 00:37:13,397 --> 00:37:15,191 - Mów. - OK. 479 00:37:15,942 --> 00:37:16,943 Mam trop. 480 00:37:17,235 --> 00:37:21,155 Hotel Presidential należy do kilku połączonych spółek fasadowych. 481 00:37:21,239 --> 00:37:23,616 Jedna jest właścicielką drugiej i tak dalej. 482 00:37:23,699 --> 00:37:27,328 Są zarejestrowane tutaj, na Kajmanach i w Luksemburgu. 483 00:37:27,411 --> 00:37:28,746 I jak to się wiąże z Fiskiem? 484 00:37:28,829 --> 00:37:30,206 Wszystkie te spółki 485 00:37:30,289 --> 00:37:32,917 reprezentuje w Stanach jedna kancelaria. 486 00:37:33,709 --> 00:37:34,919 Donovan i Partnerzy. 487 00:37:36,212 --> 00:37:37,505 Prawnicy Fiska. 488 00:37:39,548 --> 00:37:40,633 Mów dalej. 489 00:37:40,716 --> 00:37:42,343 Oto co udało mi się znaleźć. 490 00:37:42,969 --> 00:37:44,136 Sześć miesięcy temu 491 00:37:44,220 --> 00:37:48,391 jedna ze spółek odkupiła hotel od Kazemiego. 492 00:37:48,474 --> 00:37:51,686 Tydzień temu zwierzył się rodzinie, że żałuje tej decyzji 493 00:37:51,769 --> 00:37:54,438 i zamierza odkupić hotel. 494 00:37:54,897 --> 00:37:56,983 Dwa dni później został zaatakowany. 495 00:37:57,066 --> 00:38:00,528 Właśnie. Nie sądzę, by był to zbieg okoliczności. 496 00:38:00,611 --> 00:38:01,696 Po prostu... 497 00:38:02,280 --> 00:38:05,199 Czuję, że stoi za tym Fisk. Czuję to w kościach. 498 00:38:05,616 --> 00:38:09,287 Potrzebuję dwóch dni, by się upewnić, i będziesz miał doskonały temat. 499 00:38:10,621 --> 00:38:13,416 - Wspaniale. Znakomita robota. - Dziękuję. 500 00:38:13,499 --> 00:38:14,500 Naprawdę. 501 00:38:16,627 --> 00:38:20,589 - Daję go Masonowi. Mówiłem. - Co? Wiem, że mogę być stronnicza. 502 00:38:20,673 --> 00:38:23,968 To naturalne. Fisk próbował mnie zabić. 503 00:38:24,051 --> 00:38:26,762 Zabił też Bena, co sprawia, że ty również jesteś. 504 00:38:26,846 --> 00:38:30,349 Twoje nazwisko pod artykułem o Fisku 505 00:38:30,433 --> 00:38:32,935 narazi gazetę na szwank! 506 00:38:33,019 --> 00:38:36,814 Dobra. Niech Mason się podpisze. Mam to gdzieś. 507 00:38:36,897 --> 00:38:39,692 Interesuje mnie za to wyjście Fiska z więzienia. 508 00:38:39,984 --> 00:38:43,321 Musimy... Ja muszę coś z tym zrobić. 509 00:38:43,404 --> 00:38:45,364 Nie każ mi się wycofywać. Nie zrobię tego. 510 00:38:49,452 --> 00:38:52,913 Benowi zajęło lata, zanim stał się takim wrzodem na tyłku. 511 00:39:19,315 --> 00:39:21,108 Przynajmniej stoisz. 512 00:39:28,449 --> 00:39:29,909 Chcę wiedzieć? 513 00:39:34,246 --> 00:39:36,415 Wierzy siostra, że ludzie się zmieniają? 514 00:39:37,541 --> 00:39:39,794 Mam nadzieję. 515 00:39:42,630 --> 00:39:44,131 Ja nie sądzę. 516 00:39:45,633 --> 00:39:46,717 Nie do końca. 517 00:39:49,345 --> 00:39:51,847 Myślę, że jesteśmy tacy, jacy się rodzimy. 518 00:39:53,015 --> 00:39:55,142 Może robimy się trochę milsi. 519 00:39:56,560 --> 00:39:57,978 Albo bardziej wkurzeni. 520 00:40:00,356 --> 00:40:02,858 Ale nie możemy zmienić swojej natury. 521 00:40:07,738 --> 00:40:10,116 Żeby wiedzieć, musielibyśmy spróbować. 522 00:40:11,033 --> 00:40:13,077 Mówiłem o Wilsonie Fisku. 523 00:40:14,995 --> 00:40:17,123 Czyli słuch ci wrócił? 524 00:40:18,040 --> 00:40:22,002 Kto by pomyślał? Może Bóg wysłuchał moich modlitw. 525 00:40:22,962 --> 00:40:24,588 Albo moich przekleństw. 526 00:40:24,672 --> 00:40:26,715 Nie zaczynaj znowu z Hiobem. 527 00:40:28,467 --> 00:40:30,761 Musi siostra przyznać, że to ciekawe. 528 00:40:31,345 --> 00:40:33,681 Wreszcie odzyskałem słuch 529 00:40:33,764 --> 00:40:37,143 i pierwsze, co słyszę, to to, że Fisk wyszedł z więzienia. 530 00:40:37,726 --> 00:40:42,273 Sugerujesz, że Bóg wypuścił niebezpiecznego gangstera na złość tobie? 531 00:40:45,192 --> 00:40:46,193 Nie. 532 00:40:47,361 --> 00:40:49,196 To pewnie zbieg okoliczności. 533 00:40:50,030 --> 00:40:52,867 To byłby przejaw ogromnego narcyzmu. 534 00:40:59,790 --> 00:41:02,001 Fisk twierdzi, że współpracuje z FBI. 535 00:41:03,252 --> 00:41:04,712 Ale oni go nie znają. 536 00:41:05,838 --> 00:41:09,758 No tak. A według ciebie ludzie się nie zmieniają. 537 00:41:12,928 --> 00:41:15,431 On twierdzi, że zmienił się dla kobiety. 538 00:41:16,432 --> 00:41:17,558 Rozumiem. 539 00:41:19,435 --> 00:41:24,023 Jeśli cokolwiek może nawrócić zbłąkaną duszę, 540 00:41:25,024 --> 00:41:26,609 miłość jest na szczycie listy. 541 00:41:26,692 --> 00:41:28,777 Nawet takiego potwora? 542 00:41:29,904 --> 00:41:31,489 Rozmawiasz z zakonnicą. 543 00:41:32,573 --> 00:41:35,117 Miłość i odkupienie win to nasz slogan. 544 00:41:35,201 --> 00:41:36,619 Ja tego nie kupuję. 545 00:41:38,829 --> 00:41:40,080 Co zamierzasz? 546 00:41:44,126 --> 00:41:44,960 Nie wiem. 547 00:41:48,047 --> 00:41:49,298 Może go powstrzymam. 548 00:41:51,675 --> 00:41:52,801 Tym razem na dobre. 549 00:41:59,183 --> 00:42:03,103 Tylko uważaj, żebyś sam nie stał się potworem. 550 00:44:10,606 --> 00:44:11,649 Foggy. 551 00:44:16,028 --> 00:44:17,446 To nie dzieje się naprawdę. 552 00:44:20,157 --> 00:44:21,033 Dzieje się. 553 00:44:27,289 --> 00:44:28,540 Cześć, Foggy. 554 00:44:29,124 --> 00:44:32,211 Jak? Gdzie... Myśleliśmy, że nie żyjesz. 555 00:44:33,212 --> 00:44:34,296 Przepraszam. 556 00:44:35,714 --> 00:44:38,425 - Karen wie, że wróciłeś? - Usiądź. 557 00:44:40,386 --> 00:44:41,387 Ja... 558 00:44:42,971 --> 00:44:44,348 Nie wróciłem. 559 00:44:44,973 --> 00:44:49,770 - Na 75% jestem pewny, że to nie zwidy. - Nie wróciłem. 560 00:44:52,022 --> 00:44:54,858 Matt Murdock nie jest już częścią mnie. 561 00:44:55,943 --> 00:44:58,445 - Zostawiłem go za sobą. - Co? 562 00:44:58,529 --> 00:45:02,950 Przyszedłem, by ostrzec ciebie i Karen, 563 00:45:03,826 --> 00:45:06,328 że Fisk wyszedł i jesteście w niebezpieczeństwie. 564 00:45:06,412 --> 00:45:08,914 - Stary... - To były ciężkie miesiące. 565 00:45:10,124 --> 00:45:11,500 Kwestionowałem... 566 00:45:14,002 --> 00:45:15,337 sens tego wszystkiego. 567 00:45:17,047 --> 00:45:19,425 A zeszłej nocy wszystko stało się jasne. 568 00:45:21,427 --> 00:45:24,805 Dorwę go, Foggy. Znajdę sposób, by go zniszczyć. 569 00:45:25,514 --> 00:45:28,058 Ale tylko jeśli będę pewny, że jesteście bezpieczni. 570 00:45:28,142 --> 00:45:29,852 Stary, powoli. 571 00:45:29,935 --> 00:45:32,896 Nadal nie mogę uwierzyć, że tu jesteś. 572 00:45:32,980 --> 00:45:34,815 Wiem, że będziecie się w to mieszać. 573 00:45:35,858 --> 00:45:38,986 By w jakiś sposób odegrać się na Fisku. 574 00:45:39,069 --> 00:45:40,154 Proszę, 575 00:45:40,946 --> 00:45:43,741 byście trzymali się dala i pozwolili mi się tym zająć. 576 00:45:46,910 --> 00:45:47,911 Nie. 577 00:45:49,496 --> 00:45:51,123 - „Nie”? - Nie. 578 00:45:52,082 --> 00:45:54,585 Nie masz prawa pojawiać się, rozkazywać mi 579 00:45:54,668 --> 00:45:56,628 i oczekiwać, że to zaakceptuję. 580 00:45:57,504 --> 00:46:01,467 - Jesteś moim najlepszym kumplem, dupku. - Ta przyjaźń była błędem. 581 00:46:02,593 --> 00:46:05,888 Naraziłem cię na niebezpieczeństwo. To było egoistyczne. 582 00:46:06,638 --> 00:46:10,350 Nie zmienię przeszłości, ale przestanę popełniać ten sam błąd. 583 00:46:12,311 --> 00:46:15,355 To koniec, stary. 584 00:46:15,939 --> 00:46:18,233 Z tobą naprawdę coś jest nie tak. 585 00:46:19,318 --> 00:46:20,194 Wiem. 586 00:46:20,861 --> 00:46:23,530 Trzymaj się z dala od Fiska. Karen też. 587 00:46:23,614 --> 00:46:26,867 Będę wdzięczny, jeśli zachowasz to spotkanie dla siebie. 588 00:46:26,950 --> 00:46:29,453 - Czy ty siebie słyszysz? - Żegnaj, Foggy. 589 00:46:29,536 --> 00:46:31,205 Matt! 590 00:46:50,516 --> 00:46:52,851 ZRZESZENIE PRAWNIKÓW STANU NOWY JORK 591 00:46:59,691 --> 00:47:00,984 To był on? 592 00:47:01,068 --> 00:47:02,861 Pokonał sześciu agentów. 593 00:47:03,111 --> 00:47:05,739 Nie miał kostiumu, ale to był on. 594 00:47:15,874 --> 00:47:17,918 A więc Diabeł powrócił. 595 00:48:24,568 --> 00:48:26,570 Napisy: Agnieszka Putek