1 00:01:48,316 --> 00:01:51,277 Ojciec Lantom. Kościół w Clinton. 2 00:02:04,958 --> 00:02:06,876 Dlaczego go tu przywiozłeś? 3 00:02:06,960 --> 00:02:09,420 Jest jednym z nas. Nie miałem wyboru. 4 00:02:09,504 --> 00:02:12,298 A szpital? Wezwij karetkę. 5 00:02:12,382 --> 00:02:16,219 To samozwańczy stróż prawa. Jeśli trafi do szpitala, aresztują go. 6 00:02:18,304 --> 00:02:20,723 Mówi siostra Maggie Grace z sierocińca... 7 00:02:20,807 --> 00:02:22,725 To Matthew. Syn Jacka Murdocka. 8 00:02:25,520 --> 00:02:27,063 Przepraszam. Pomyłka. 9 00:02:29,858 --> 00:02:32,402 Przynieś nożyce. Trzeba zdjąć mu ten kostium. 10 00:02:32,485 --> 00:02:35,280 Idź do kuchni i przynieś lód. 11 00:02:35,363 --> 00:02:37,323 - Mogę pomóc? - Dość już zrobiłeś. 12 00:02:44,372 --> 00:02:45,874 Gdzie jesteś, Elektro? 13 00:02:49,919 --> 00:02:51,254 Ja tu zginę. 14 00:02:52,005 --> 00:02:54,757 Tak właśnie smakuje życie. 15 00:03:14,319 --> 00:03:16,362 Zawołaj Maggie. Powiedz, że się obudził. 16 00:03:16,446 --> 00:03:17,530 Elektro... 17 00:03:17,614 --> 00:03:20,575 - Jak się czujesz? - Nie wstawaj. 18 00:03:20,658 --> 00:03:21,743 Gdzie... 19 00:03:21,826 --> 00:03:23,912 W sierocińcu św. Agnieszki. 20 00:03:23,995 --> 00:03:26,831 - Jak długo? - Leż. Kilka tygodni. 21 00:03:28,666 --> 00:03:30,335 - Gdzie ona jest? - Kto? 22 00:03:30,418 --> 00:03:31,377 Elektra... 23 00:03:31,461 --> 00:03:34,214 Nie wiem, o kim mówisz. Zostań w łóżku. 24 00:03:34,297 --> 00:03:36,591 - Zrobisz sobie krzywdę. - Moje prawe ucho... 25 00:03:36,674 --> 00:03:39,135 Natychmiast przestań! 26 00:03:44,140 --> 00:03:45,600 Do cholery, Matthew! 27 00:03:45,683 --> 00:03:48,478 Nie widzę. 28 00:03:49,229 --> 00:03:53,066 Nie widzę! 29 00:03:55,860 --> 00:03:57,487 NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY 30 00:05:13,563 --> 00:05:14,564 Matthew? 31 00:05:17,358 --> 00:05:18,192 Ojcze. 32 00:05:20,361 --> 00:05:21,988 Nie wiedziałem, że ojciec tu jest. 33 00:05:25,491 --> 00:05:27,702 Pewnie dziwnie znów tu wrócić. 34 00:05:28,661 --> 00:05:30,038 Tu, gdzie dorastałeś. 35 00:05:30,997 --> 00:05:32,749 Nie podziękowałem ojcu. 36 00:05:32,832 --> 00:05:36,127 Uznałem, że siostry zachowają dyskrecję. 37 00:05:37,211 --> 00:05:41,132 Wiedzą, kim jesteś, ale przysięgły milczenie siostrze Maggie. 38 00:05:41,215 --> 00:05:42,842 Po tym, jak mnie wyklęła. 39 00:05:44,886 --> 00:05:48,181 Jeśli chcesz przyjąć komunię, 40 00:05:48,890 --> 00:05:50,266 moglibyśmy... 41 00:05:51,434 --> 00:05:53,019 Albo możemy porozmawiać. 42 00:05:59,233 --> 00:06:00,610 Elektra... 43 00:06:02,153 --> 00:06:04,822 była ze mną, gdy budynek się zawalił. 44 00:06:04,906 --> 00:06:08,076 Matthew, Elektra zmarła dawno temu. 45 00:06:08,701 --> 00:06:11,204 - Byłeś na jej pogrzebie. - Pamiętam. 46 00:06:12,121 --> 00:06:15,083 Wiem, że to niedorzeczne, ale przysięgam, była tam. 47 00:06:16,250 --> 00:06:17,085 Ja... 48 00:06:17,418 --> 00:06:19,879 trzymałem ją, gdy... 49 00:06:20,588 --> 00:06:24,342 Budynek był otoczony przez policję. 50 00:06:25,176 --> 00:06:27,387 Nikogo nie widzieli. 51 00:06:28,221 --> 00:06:30,014 Przykro mi, Matthew. 52 00:06:32,392 --> 00:06:35,770 Może się wyspowiadasz i przejdziemy do eucharystii? 53 00:06:38,231 --> 00:06:39,649 Nie dziś, ojcze. 54 00:06:42,068 --> 00:06:44,737 Mistycyzm to nie moja działka, Matthew. 55 00:06:44,821 --> 00:06:49,242 Właściwie to jestem największym racjonalistą w całej diecezji, 56 00:06:49,325 --> 00:06:54,330 ale nawet ja przyznaję, że to cud, że przeżyłeś. 57 00:06:58,709 --> 00:07:01,504 Nasze rozmowy zwykle tak wyglądają. 58 00:07:03,589 --> 00:07:08,761 Ja przychodzę z pytaniami. Ojciec opowiada o Bogu. 59 00:07:08,845 --> 00:07:11,848 - Taka praca. - Skończmy już z tym. 60 00:07:13,057 --> 00:07:13,933 Oczywiście. 61 00:07:16,310 --> 00:07:18,104 W razie czego jestem. 62 00:07:20,690 --> 00:07:22,608 Gdy będziesz gotów do rozmowy... 63 00:07:25,194 --> 00:07:26,612 porozmawiamy. 64 00:07:32,410 --> 00:07:33,578 Nie żyje? 65 00:07:39,542 --> 00:07:40,460 Kim jesteś? 66 00:07:40,543 --> 00:07:42,170 Kimś takim jak ty. 67 00:07:43,171 --> 00:07:44,297 Dorastałem tu. 68 00:07:44,380 --> 00:07:46,466 Cholercia! Co ci się stało? 69 00:07:47,884 --> 00:07:48,843 Życie. 70 00:07:49,218 --> 00:07:51,053 Tu nie wolno wchodzić. 71 00:07:52,305 --> 00:07:56,392 Jeśli macie siłę wstać z łóżek, macie siłę iść na lekcje. 72 00:07:56,476 --> 00:07:57,810 Przepraszamy, siostro. 73 00:08:01,856 --> 00:08:02,773 Witaj, Matthew. 74 00:08:04,192 --> 00:08:05,818 Boją się siostry. 75 00:08:06,694 --> 00:08:08,821 Ty też w tym wieku się mnie bałeś. 76 00:08:12,366 --> 00:08:14,076 Muszę zmienić opatrunek. 77 00:08:14,869 --> 00:08:17,371 I lepiej, żebyś nie rzucał się jak wariat. 78 00:08:21,375 --> 00:08:24,128 Chyba nie powinno mnie to dziwić. 79 00:08:24,712 --> 00:08:26,380 Zawsze była w tobie złość. 80 00:08:26,464 --> 00:08:30,551 Oczywiście wtedy byłeś chłopcem, który stracił wzrok. 81 00:08:31,552 --> 00:08:35,097 A teraz jesteś Diabłem z Hell’s Kitchen. 82 00:08:36,641 --> 00:08:37,642 Słyszała siostra. 83 00:08:37,725 --> 00:08:39,936 Żyję w sierocińcu, nie w puszczy. 84 00:08:41,312 --> 00:08:45,566 Nie sądziłam, że to nasz wychowanek biega w tym kostiumie. 85 00:08:46,484 --> 00:08:48,194 Twoje umiejętności... 86 00:08:49,529 --> 00:08:51,072 Jesteś niewidomy, prawda? 87 00:08:51,906 --> 00:08:53,991 Nie udawałeś przez cały ten czas? 88 00:08:55,826 --> 00:08:57,078 Gratulacje. 89 00:08:58,162 --> 00:08:59,413 Siostra mnie nakryła. 90 00:09:00,122 --> 00:09:01,916 Czy to pytanie nie na miejscu? 91 00:09:04,168 --> 00:09:06,170 Tak, straciłem wzrok w wypadku. 92 00:09:07,463 --> 00:09:11,342 Ale wyostrzyły mi się pozostałe zmysły. 93 00:09:12,718 --> 00:09:14,178 Bez obaw, siostro. 94 00:09:15,513 --> 00:09:16,764 To już za mną. 95 00:09:17,640 --> 00:09:21,686 Jestem głuchy na prawe ucho i nawet nie potrafię dojść do łazienki. 96 00:09:21,769 --> 00:09:24,522 Nieźle oberwałeś. 97 00:09:25,606 --> 00:09:27,733 Masz stłuczony kręgosłup i biodro. 98 00:09:30,152 --> 00:09:33,364 Może nie będziesz już wykonywał akrobacji, 99 00:09:33,906 --> 00:09:35,241 ale staniesz na nogi. 100 00:09:37,451 --> 00:09:39,287 Skoro już nic ci nie zagraża... 101 00:09:40,830 --> 00:09:41,914 Mam sobie iść. 102 00:09:44,208 --> 00:09:45,501 To nie sanatorium. 103 00:09:45,585 --> 00:09:47,503 - Rozumiem. - Przykro mi. 104 00:09:47,587 --> 00:09:48,754 Coś wymyślę. 105 00:09:51,215 --> 00:09:53,718 Musi być ktoś, kogo mogę zawiadomić. 106 00:09:56,095 --> 00:09:56,929 Nie. 107 00:09:59,807 --> 00:10:01,017 Nie ma nikogo. 108 00:10:02,685 --> 00:10:05,021 Nie, już oddałam ten artykuł. 109 00:10:05,104 --> 00:10:06,480 Tak! Posłuchaj... 110 00:10:06,564 --> 00:10:08,941 Ach, to. Nie. W piątej części brakuje cytatu. 111 00:10:09,025 --> 00:10:11,110 Zarzuciłam sieci. Ktoś się niedługo złapie. 112 00:10:11,193 --> 00:10:12,278 Dobrze. 113 00:10:12,361 --> 00:10:14,488 Załatwię to do końca dnia. 114 00:10:14,572 --> 00:10:16,365 Tak. Do widzenia. 115 00:11:05,915 --> 00:11:07,249 Szlag. 116 00:11:07,333 --> 00:11:09,043 Co ja tu robię, Matt? 117 00:11:09,126 --> 00:11:12,296 Musisz coś zobaczyć. 118 00:11:18,344 --> 00:11:19,553 Jestem Daredevilem. 119 00:11:32,650 --> 00:11:33,859 Jak udał się spacer? 120 00:11:33,943 --> 00:11:36,112 Musiałam... pomyśleć. 121 00:11:36,195 --> 00:11:37,822 Oczywiście. Rozumiem. 122 00:11:39,031 --> 00:11:40,533 - Proszę, wejdź. - Dzięki. 123 00:11:46,288 --> 00:11:47,206 Widzisz mnie? 124 00:11:48,624 --> 00:11:51,836 Nie. Nie dosłownie. 125 00:11:53,254 --> 00:11:54,797 To coś innego. 126 00:11:57,299 --> 00:11:58,342 Lepszego. 127 00:11:58,718 --> 00:12:00,511 W jakim sensie? 128 00:12:02,346 --> 00:12:05,683 Wyczuwam pewne rzeczy. 129 00:12:06,642 --> 00:12:07,810 Na przykład jakie? 130 00:12:08,728 --> 00:12:10,938 Trudno to wyjaśnić. 131 00:12:12,231 --> 00:12:13,107 Spróbuj. 132 00:12:13,816 --> 00:12:15,943 Wiem, że idąc tutaj, zatrzymałaś się 133 00:12:16,444 --> 00:12:18,404 w naszej ulubionej indyjskiej knajpie. 134 00:12:20,197 --> 00:12:23,075 Pewnie po to, by powspominać, 135 00:12:23,159 --> 00:12:25,411 bo niczego nie jadłaś. Zamówiłaś drinka. 136 00:12:26,662 --> 00:12:28,998 Czuję curry na twoich ubraniach 137 00:12:29,790 --> 00:12:31,709 i whisky na twoich ustach. 138 00:12:31,792 --> 00:12:34,587 Wiem, że to sprawia ci dyskomfort, 139 00:12:36,088 --> 00:12:37,882 bo słyszę bicie twojego serca. 140 00:12:41,051 --> 00:12:42,344 To upokarzające. 141 00:12:42,428 --> 00:12:46,223 Karen, powinienem był ci powiedzieć. Masz prawo się złościć... 142 00:12:46,307 --> 00:12:49,059 I powinnam. Powinnam być na ciebie wściekła. 143 00:12:49,935 --> 00:12:51,854 Ale widziałam, jak mnie bronisz. 144 00:12:52,730 --> 00:12:54,106 Dwukrotnie. 145 00:12:56,817 --> 00:12:58,277 Śniłam o tym. 146 00:12:59,195 --> 00:13:01,864 Odtwarzałam to w głowie setki razy i... 147 00:13:02,782 --> 00:13:05,159 Czemu jestem wściekła na kogoś, kto ocalił mi życie? 148 00:13:05,242 --> 00:13:09,371 Bo ci na nim zależy, a on zawiódł twoje zaufanie. 149 00:13:09,455 --> 00:13:11,957 Przestań mnie popierać. Pogarszasz sprawę. 150 00:13:16,545 --> 00:13:17,963 Napijesz się czegoś? 151 00:13:24,637 --> 00:13:26,180 I wie, że kiwnęłam głową. 152 00:13:28,098 --> 00:13:32,686 Czyli ta laska to ściema? 153 00:13:33,270 --> 00:13:34,146 Tak. 154 00:13:36,482 --> 00:13:37,316 Wybacz. 155 00:13:39,026 --> 00:13:39,860 Dlaczego? 156 00:13:41,403 --> 00:13:44,740 Dlaczego mi nie zaufałeś? Myślałeś, że będę cię oceniać? 157 00:13:44,824 --> 00:13:45,699 Nie. 158 00:13:45,783 --> 00:13:47,201 Franka nie oceniałam. 159 00:13:47,284 --> 00:13:49,870 Może Franka też powinnaś. 160 00:13:49,954 --> 00:13:51,789 Castle to morderca. Ja nie. 161 00:13:51,872 --> 00:13:54,250 Nie znasz ludzkich motywacji. 162 00:13:54,333 --> 00:13:57,545 Nie, ale wiem, kiedy kłamią. Wyczuwam ich puls. 163 00:14:00,673 --> 00:14:03,342 Wiem jedno. Więcej cię nie okłamię. 164 00:14:05,261 --> 00:14:08,013 Obiecuję. Pytaj o wszystko. 165 00:14:16,230 --> 00:14:17,481 Gdzie go trzymasz? 166 00:14:18,691 --> 00:14:21,443 W szafie. W kufrze. 167 00:14:27,074 --> 00:14:28,409 O cholera. 168 00:14:30,202 --> 00:14:32,162 I co teraz? 169 00:14:32,246 --> 00:14:35,499 To koniec. Skończyłem z tym. Daredevil to przeszłość. 170 00:14:35,583 --> 00:14:38,085 Naprawdę? Tak po prostu? 171 00:14:39,169 --> 00:14:40,045 Tak. 172 00:14:42,882 --> 00:14:46,969 Ty i Foggy prawie przekonaliście mnie, że chodzi o alkohol. 173 00:14:47,052 --> 00:14:47,970 To miało sens. 174 00:14:48,053 --> 00:14:51,599 Twoja skrytość. Zaniedbywanie kontaktów i obowiązków. 175 00:14:52,558 --> 00:14:53,809 Jak alkoholik. 176 00:14:53,893 --> 00:14:57,813 - To nie tak. - Więc mi pomóż, bo nie jestem tobą. 177 00:14:59,607 --> 00:15:01,817 Nie wiem, kiedy kłamiesz. 178 00:15:20,085 --> 00:15:24,006 On już nie będzie częścią mnie. 179 00:15:26,050 --> 00:15:27,676 Nie chcę, by nią był. 180 00:15:31,555 --> 00:15:33,140 A ja chcę ci wierzyć. 181 00:15:38,646 --> 00:15:41,065 Ale to nie Daredevil stanowi problem. 182 00:15:51,659 --> 00:15:52,660 Cholera. 183 00:15:53,786 --> 00:15:54,703 Karen? 184 00:15:54,787 --> 00:15:56,372 Karen, jesteś tu? 185 00:15:59,500 --> 00:16:01,251 - Wszystko gra? - Tak. 186 00:16:01,335 --> 00:16:05,839 - Dzięki, że jesteś. - Zarządca cię wpuścił? 187 00:16:07,508 --> 00:16:10,928 Mówiłaś, że będziesz pakować rzeczy. 188 00:16:11,011 --> 00:16:12,096 Tak. 189 00:16:13,055 --> 00:16:17,142 Pamiętasz, jak miałam powiedzieć właścicielowi mieszkania, że Matt...? 190 00:16:17,476 --> 00:16:18,352 Tak. 191 00:16:19,561 --> 00:16:20,646 Niespodzianka. 192 00:16:22,231 --> 00:16:24,733 Czyli gdy prosiłaś o pomoc z pudłami... 193 00:16:24,817 --> 00:16:26,068 Tak, kłamałam. 194 00:16:26,652 --> 00:16:29,655 Choć to był bardziej podstęp niż kłamstwo. 195 00:16:30,781 --> 00:16:32,616 Jasne. Wzięłaś mnie podstępem. 196 00:16:32,700 --> 00:16:34,785 Dziennikarstwo cię zmieniło, Page. 197 00:16:35,786 --> 00:16:36,912 Więc co tu robię? 198 00:16:37,621 --> 00:16:38,455 No tak. 199 00:16:40,040 --> 00:16:42,042 Czekaj! Mieszkasz tu? 200 00:16:43,002 --> 00:16:48,132 Nie. Skąd. Płacę część rachunków, póki Matt nie wróci, ale... 201 00:16:51,885 --> 00:16:53,137 Eksmitują go. 202 00:16:53,220 --> 00:16:56,557 Musimy przekonać właściciela, żeby dał mi więcej czasu. 203 00:16:57,641 --> 00:16:59,560 - Karen... - Opłacam dwa czynsze. 204 00:16:59,643 --> 00:17:02,021 W tym miesiącu się spóźnię. To wszystko. 205 00:17:15,325 --> 00:17:18,078 Przykro mi to mówić, 206 00:17:19,288 --> 00:17:20,706 ale jesteś dziennikarką. 207 00:17:20,789 --> 00:17:24,460 Spójrz na fakty. Na Matta zawalił się budynek. Duży. 208 00:17:24,543 --> 00:17:26,295 Więcej się nie pojawił. 209 00:17:26,879 --> 00:17:27,713 Nie żyje. 210 00:17:30,799 --> 00:17:33,469 Po raz pierwszy mówię to na głos. 211 00:17:36,096 --> 00:17:37,890 Też ciężko mi to zaakceptować. 212 00:17:38,432 --> 00:17:40,142 Zwłaszcza że to ja... 213 00:17:40,642 --> 00:17:42,186 - No wiesz. - Nie. 214 00:17:42,269 --> 00:17:44,354 - Przyniosłem mu ten kostium. - Nie. 215 00:17:45,731 --> 00:17:47,149 Nie katuj się tym. 216 00:17:48,108 --> 00:17:49,193 To był jego wybór. 217 00:17:49,276 --> 00:17:52,112 Zdobyłby ten kostium z twoją pomocą czy bez niej. 218 00:17:53,530 --> 00:17:54,531 Wiem. 219 00:17:57,076 --> 00:18:00,704 Ale wciąż żałuję, że nie przyniosłem mu wtedy dresu. 220 00:18:05,793 --> 00:18:09,713 Masz rację. To, co mówisz, ma sens. Ale... 221 00:18:12,257 --> 00:18:13,884 Wiem, że to niedorzeczne... 222 00:18:15,511 --> 00:18:16,887 ale czuję to. 223 00:18:19,765 --> 00:18:20,808 On żyje. 224 00:18:29,024 --> 00:18:32,111 Opłacę czynsz za ten i następny miesiąc. 225 00:18:32,194 --> 00:18:33,362 Nie. 226 00:18:33,445 --> 00:18:35,781 Podzielmy się po połowie. 227 00:18:36,824 --> 00:18:40,702 Dobrze, ale na tym koniec. 228 00:18:46,542 --> 00:18:47,751 Chodź. 229 00:18:47,835 --> 00:18:51,130 Dzieci tu nie przychodzą, więc możesz zostać, ile chcesz. 230 00:18:51,672 --> 00:18:53,215 Trochę czuć tu stęchlizną. 231 00:18:53,674 --> 00:18:55,509 Ja i tak nic nie czuję. 232 00:19:10,065 --> 00:19:11,066 Ta muzyka... 233 00:19:11,150 --> 00:19:12,484 Nad nami jest kaplica. 234 00:19:14,027 --> 00:19:16,196 Czy to nie po arabsku? 235 00:19:17,239 --> 00:19:19,741 W meczecie na 39. ulicy pękła rura, 236 00:19:19,825 --> 00:19:22,786 więc udostępniamy im kaplicę. 237 00:19:23,704 --> 00:19:25,914 W Hell’s Kitchen dba się o swoich. 238 00:19:28,208 --> 00:19:30,127 To będzie musiało ci wystarczyć. 239 00:19:30,836 --> 00:19:34,590 Jest tu też pralnia, więc bywa głośno. 240 00:19:36,216 --> 00:19:38,302 Zawsze mogę odwrócić się głuchym uchem. 241 00:19:38,385 --> 00:19:41,263 Widzisz? Wszystko ma swoje dobre strony. 242 00:19:42,556 --> 00:19:44,391 Pomóż mi przenieść go do łóżka. 243 00:19:44,474 --> 00:19:46,393 Nie, chcę chwilę posiedzieć. 244 00:19:47,352 --> 00:19:49,271 W takim razie sobie poradzę. 245 00:19:50,480 --> 00:19:52,274 Gdybyś chciał porozmawiać... 246 00:19:52,357 --> 00:19:53,692 Nie. Dziękuję. 247 00:19:59,406 --> 00:20:00,407 A zatem... 248 00:20:02,326 --> 00:20:04,036 Łóżko jest przed tobą. 249 00:20:05,662 --> 00:20:07,664 Siostra Anne zamontowała alarm. 250 00:20:10,334 --> 00:20:14,671 Gdy naciśniesz ten guzik, usłyszymy cię i przybiegniemy. 251 00:20:15,839 --> 00:20:18,133 Bo nie mamy nic lepszego do roboty. 252 00:20:19,218 --> 00:20:20,969 Chrześcijańska postawa. 253 00:20:22,596 --> 00:20:27,726 Złość, sarkazm i upór. 254 00:20:29,311 --> 00:20:31,355 Może naprawdę nie masz przyjaciół. 255 00:20:32,439 --> 00:20:35,943 Ktoś powiedział mi, że wojownicy są skazani na samotność. 256 00:20:38,028 --> 00:20:40,113 Że dbanie o ludzi to słabość. 257 00:20:40,989 --> 00:20:42,824 Chyba brakowało mu seksu. 258 00:20:43,700 --> 00:20:45,118 To by wiele wyjaśniało. 259 00:20:45,869 --> 00:20:47,329 Naturalnie miał rację. 260 00:20:49,331 --> 00:20:51,083 Zapłaciłem za dopuszczanie ludzi. 261 00:20:51,750 --> 00:20:53,794 Więcej nie popełnię tego błędu. 262 00:20:53,877 --> 00:20:54,878 Co to? 263 00:20:55,671 --> 00:20:57,297 Znalazłam je w magazynie. 264 00:20:58,715 --> 00:21:01,009 Pewnie czytałeś je jako ostatni. 265 00:21:09,518 --> 00:21:10,727 Moja Biblia. 266 00:21:10,811 --> 00:21:13,063 Dobra. Rozumiem. 267 00:21:14,982 --> 00:21:18,819 Twoja relacja z tym na górze chyba się skomplikowała. 268 00:21:18,902 --> 00:21:20,988 Nie. Ależ skąd. 269 00:21:21,530 --> 00:21:24,700 Wręcz przeciwnie, wreszcie stała się jasna. 270 00:21:27,202 --> 00:21:29,246 „Żył w ziemi Us”... 271 00:21:29,329 --> 00:21:30,330 Księga Hioba. 272 00:21:30,414 --> 00:21:31,331 Właśnie. 273 00:21:31,748 --> 00:21:33,667 Historia idealnego sługi bożego. 274 00:21:33,750 --> 00:21:35,919 Co dzień modlił się o świcie, 275 00:21:36,003 --> 00:21:37,921 klęcząc z twarzą przy ziemi. 276 00:21:38,588 --> 00:21:41,800 Zabił dziesięć kóz, po jednej za każde ze swoich dzieci 277 00:21:41,883 --> 00:21:43,969 i złożył je Bogu w ofierze. 278 00:21:44,052 --> 00:21:46,722 Ze wszystkich bożych żołnierzy był najbardziej lojalny. 279 00:21:46,805 --> 00:21:48,265 Znam tę historię. 280 00:21:48,348 --> 00:21:49,975 Więc wie siostra, co było później. 281 00:21:51,351 --> 00:21:53,979 Bóg z zimną krwią zamordował jego dzieci. 282 00:21:54,563 --> 00:21:56,189 Wyjałowił jego ziemię. 283 00:21:56,273 --> 00:21:59,192 Chłostał go, aż jego skóra pokryła się krwawymi bliznami. 284 00:21:59,276 --> 00:22:02,654 Bóg zesłał syf i nieszczęścia na swego najwierniejszego sługę. 285 00:22:02,738 --> 00:22:05,866 A Hiob mimo to go nie przeklął. 286 00:22:08,327 --> 00:22:09,745 Wie siostra, co pojąłem? 287 00:22:11,246 --> 00:22:12,539 Hiob był mięczakiem. 288 00:22:16,001 --> 00:22:18,003 Tak jak ja, siostro. 289 00:22:19,963 --> 00:22:21,298 Pokornie cierpiałem. 290 00:22:22,215 --> 00:22:23,550 Przelewałem... 291 00:22:25,344 --> 00:22:29,264 krew, pot i łzy bez zająknięcia. 292 00:22:29,348 --> 00:22:32,142 Bo też wierzyłem, że jestem bożym żołnierzem. 293 00:22:35,979 --> 00:22:37,439 Ale to koniec. 294 00:22:40,859 --> 00:22:42,819 Od teraz żyję po swojemu. 295 00:22:45,322 --> 00:22:46,948 Krwawię tylko dla siebie. 296 00:23:19,481 --> 00:23:20,857 Nie słuchała siostra. 297 00:23:23,652 --> 00:23:25,570 Słyszałam każde zjadliwe słowo. 298 00:23:27,072 --> 00:23:29,950 Możesz nienawidzić Boga, ale on nadal cię kocha. 299 00:23:30,033 --> 00:23:31,701 Nie nienawidzę go. 300 00:23:33,370 --> 00:23:35,372 Po prostu ujrzałem jego prawdziwą twarz. 301 00:23:36,998 --> 00:23:39,876 I miałem przyjaciół. Miałem życie. 302 00:23:40,794 --> 00:23:42,796 Są ludzie, na których mi zależy, 303 00:23:42,879 --> 00:23:46,007 i wolę pozwolić im myśleć, że odszedłem, bo to prawda. 304 00:23:48,635 --> 00:23:49,761 Nie jestem Hiobem. 305 00:23:52,389 --> 00:23:53,890 Mam swoją prawdę. 306 00:23:54,850 --> 00:23:55,851 Jaką prawdę? 307 00:24:01,857 --> 00:24:05,444 Że w obliczu takiego Boga... 308 00:24:07,404 --> 00:24:10,532 wolę zginąć jako Diabeł niż żyć jako Matt Murdock. 309 00:25:14,054 --> 00:25:15,305 Cisza! 310 00:25:40,413 --> 00:25:42,457 Dobre nowiny, panie Fisk. 311 00:25:42,541 --> 00:25:45,293 Pańska apelacja jest rozpatrywana. 312 00:25:47,420 --> 00:25:48,463 Nowiny. 313 00:25:50,090 --> 00:25:52,008 To oznacza nowe informacje. 314 00:25:53,301 --> 00:25:54,719 Zacznijmy od tego. 315 00:25:55,470 --> 00:25:58,598 Przypominamy, że tylko je przekazujemy. 316 00:25:58,682 --> 00:26:01,059 Robimy, co możemy, by jej pomóc. 317 00:26:01,142 --> 00:26:05,438 Ale powrót pani Marianny trochę się opóźni. 318 00:26:05,522 --> 00:26:08,441 To bardziej skomplikowane, niż się spodziewaliśmy. 319 00:26:15,407 --> 00:26:16,533 W jakim sensie? 320 00:26:17,492 --> 00:26:20,495 Oskarżono ją o współudział. 321 00:26:21,204 --> 00:26:25,083 Jeśli odnajdą ją za granicą lub jeśli wróci do Stanów, 322 00:26:25,166 --> 00:26:27,669 czeka ją postępowanie i więzienie. 323 00:26:37,220 --> 00:26:38,388 Rozumiem. 324 00:26:41,516 --> 00:26:42,601 Wyjdźcie. 325 00:28:13,358 --> 00:28:14,651 Co ty wyprawiasz? 326 00:28:16,820 --> 00:28:17,737 Upadam. 327 00:28:21,700 --> 00:28:23,326 Mam coś dla ciebie. 328 00:28:23,410 --> 00:28:25,745 Jedzenie? Nic nie czuję. 329 00:28:25,829 --> 00:28:27,372 To gorąca whisky. 330 00:28:27,455 --> 00:28:29,207 Oczyści zatoki. 331 00:28:32,460 --> 00:28:33,503 Dziękuję. 332 00:28:33,586 --> 00:28:35,672 I musisz brać leki. 333 00:28:47,684 --> 00:28:52,731 Gorące, ale nadal czuję tylko krew i popiół. 334 00:28:55,817 --> 00:28:56,651 Zdrówko. 335 00:28:57,110 --> 00:29:00,447 Piguły i alkohol, kwintesencja współczesnej medycyny. 336 00:29:00,530 --> 00:29:01,823 Spokojnie, mądralo. 337 00:29:01,906 --> 00:29:04,617 Jak chcesz współczesnej medycyny, drzwi są tam. 338 00:29:05,744 --> 00:29:08,079 - To i tak bez znaczenia. - Tak trzymać. 339 00:29:09,622 --> 00:29:11,166 Jak brzęczenie w uszach? 340 00:29:11,249 --> 00:29:12,375 Bez zmian. 341 00:29:13,209 --> 00:29:14,210 Z czasem ustąpi. 342 00:29:14,961 --> 00:29:17,213 Po takim laniu jesteś cały opuchnięty. 343 00:29:19,090 --> 00:29:21,509 Może słuch wróci, gdy zejdzie opuchlizna. 344 00:29:23,386 --> 00:29:26,139 A może kiedy wyjmiesz głowę z tyłka. 345 00:29:28,933 --> 00:29:30,560 Ile siostra wypiła? 346 00:29:32,687 --> 00:29:34,022 Twoje słowa... 347 00:29:36,149 --> 00:29:39,444 że wolisz zginąć jako Diabeł niż żyć jako Matt Murdock. 348 00:29:42,697 --> 00:29:46,618 Wiedz, że dla mnie jesteś bohaterem. 349 00:29:46,701 --> 00:29:49,329 Ukrywasz się tu i użalasz nad sobą. 350 00:29:50,163 --> 00:29:51,831 A na górze jest sierociniec 351 00:29:51,915 --> 00:29:55,460 pełen dzieci, które straciły wszystko i wszystkich. 352 00:29:56,503 --> 00:30:00,548 Niektóre są niepełnosprawne, dużo bardziej niż ty kiedykolwiek byłeś. 353 00:30:00,632 --> 00:30:03,676 I mimo to czerpią z życia, ile mogą, małe tchórze. 354 00:30:03,760 --> 00:30:05,220 Dobrze już. 355 00:30:06,304 --> 00:30:10,517 A ty, mimo tylu darów, jakimi obdarzył cię Bóg, siedzisz tutaj. 356 00:30:10,600 --> 00:30:16,064 Jesteś przystojny, mądry, wykształcony i masz ludzi, którym na tobie zależy. 357 00:30:16,147 --> 00:30:18,608 Ale masz odwagę się poddać. 358 00:30:18,691 --> 00:30:20,485 Dziękuję, siostro. 359 00:30:21,027 --> 00:30:22,654 Za tę pogadankę. 360 00:30:23,571 --> 00:30:27,617 I ten uroczo uproszczony obraz Boga i świata. 361 00:30:29,160 --> 00:30:31,246 Doceniam opiekę, 362 00:30:31,329 --> 00:30:34,499 ale nie ma siostra pojęcia o mnie i o moim życiu. 363 00:30:34,582 --> 00:30:36,751 Jestem zakonnicą od 30 lat. 364 00:30:37,418 --> 00:30:39,546 Wiem, kiedy ktoś się nad sobą użala. 365 00:30:39,921 --> 00:30:41,005 Świetnie. 366 00:30:42,382 --> 00:30:44,717 Twój ojciec był tu znany. 367 00:30:45,718 --> 00:30:47,262 Widziałam jego walki. 368 00:30:50,974 --> 00:30:52,934 Upadał wiele razy. 369 00:30:54,143 --> 00:30:55,770 Ale zawsze się podnosił. 370 00:34:23,102 --> 00:34:24,604 Co ty, na litość Boską... 371 00:34:25,229 --> 00:34:26,564 - Czuje siostra? - Co? 372 00:34:26,647 --> 00:34:28,608 Pod nami biegną trzy linie metra. 373 00:34:30,651 --> 00:34:33,738 W każdej chwili sześć różnych pociągów wywołuje wibracje. 374 00:34:34,405 --> 00:34:35,656 To pociąg linii E. 375 00:34:35,740 --> 00:34:36,824 Doprawdy? 376 00:34:36,908 --> 00:34:38,242 Przyniosła siostra jedzenie. 377 00:34:38,326 --> 00:34:39,702 Tak. Dziś jest... 378 00:34:40,661 --> 00:34:43,247 Wołowe ravioli od Nonny. Pycha. 379 00:34:44,332 --> 00:34:45,625 Nie popisuj się. 380 00:34:50,129 --> 00:34:52,340 Chce mieć pewność, że nadal potrafi. 381 00:34:52,423 --> 00:34:54,592 Nie podoba mi się to. 382 00:34:54,675 --> 00:34:56,594 Teraz ci się nie podoba? 383 00:34:58,137 --> 00:35:00,640 Ulecz ciało, a dusza podąży za nim. 384 00:35:00,723 --> 00:35:02,517 Raczej odwrotnie. 385 00:35:03,684 --> 00:35:04,977 Potrzebuje tego. 386 00:35:06,020 --> 00:35:08,189 Dzięki temu wstał z łóżka. 387 00:35:08,272 --> 00:35:09,816 Proszę, po prostu to zrób. 388 00:35:21,452 --> 00:35:23,037 Dziękuję za to. 389 00:35:23,121 --> 00:35:24,872 Ręce powinny służyć Bogu. 390 00:35:26,040 --> 00:35:30,378 - Tak? To dlatego takim mnie stworzył? - Nie. Dlatego stworzył boks. 391 00:35:32,713 --> 00:35:34,507 - Rękawice? - Najpierw kask. 392 00:35:34,590 --> 00:35:36,175 Nie. Zagłuszy moje zmysły. 393 00:35:36,259 --> 00:35:38,719 - Nie bądź głupi. - Posłuchaj, siostro. 394 00:35:38,803 --> 00:35:42,181 Żeby się udało, muszę czuć i słyszeć wszystko. 395 00:35:42,265 --> 00:35:44,767 Pamiętaj, jaka była umowa. Buzia na kłódkę. 396 00:35:45,184 --> 00:35:46,561 Lepsze to niż ciągłe modlitwy. 397 00:35:52,108 --> 00:35:53,568 Mam bić niewidomego? 398 00:36:23,514 --> 00:36:25,308 Stop! Przerwa! 399 00:36:28,352 --> 00:36:29,770 - Wszystko dobrze? - Tak. 400 00:36:30,605 --> 00:36:32,356 Mocno tłucze. 401 00:36:33,941 --> 00:36:37,278 Niesamowite. Zobaczyć to na własne oczy. 402 00:36:37,361 --> 00:36:40,489 Coś jest nie tak. Czuję się, jakbym był pod wodą. 403 00:36:40,573 --> 00:36:42,325 - Powinniśmy przerwać. - Nie. 404 00:36:42,408 --> 00:36:43,743 Spróbujmy jeszcze raz. 405 00:37:20,071 --> 00:37:21,072 Matthew? 406 00:37:46,013 --> 00:37:47,348 Żebyś widział tamtego. 407 00:37:53,437 --> 00:37:55,106 Jeśli poprawi ci to humor... 408 00:37:58,317 --> 00:37:59,610 to byłeś niesamowity. 409 00:38:01,946 --> 00:38:02,947 Dziękuję. 410 00:38:05,283 --> 00:38:06,284 Siostro... 411 00:38:06,367 --> 00:38:09,120 Co, pali cię? Noś go dla mnie. 412 00:38:14,709 --> 00:38:16,502 Była siostra dla mnie dobra. 413 00:38:17,837 --> 00:38:19,255 Prawda? 414 00:38:19,880 --> 00:38:22,758 I cierpliwa. Bardzo cierpliwa. 415 00:38:23,676 --> 00:38:25,886 Nikomu nie mów. Pomyślą, że zmiękłam. 416 00:38:25,970 --> 00:38:28,097 Nie. To siostrze nie grozi. 417 00:38:30,224 --> 00:38:31,392 Pokaż no się. 418 00:38:35,313 --> 00:38:36,856 Kiedyś zszywałem ojca. 419 00:38:38,149 --> 00:38:40,276 Siostry szwy są idealne. 420 00:38:40,735 --> 00:38:42,695 Jest tu na kim ćwiczyć. 421 00:38:47,992 --> 00:38:49,201 Wszystko w porządku? 422 00:38:50,119 --> 00:38:51,787 Tak. 423 00:38:53,581 --> 00:38:55,541 Muszę wracać na górę. 424 00:39:03,966 --> 00:39:06,469 Pewnie nie mogę liczyć, że przyjdziesz na mszę? 425 00:39:10,056 --> 00:39:11,307 Może następnym razem. 426 00:39:11,557 --> 00:39:12,892 Trzymam cię za słowo. 427 00:40:08,781 --> 00:40:12,576 Puszczaj! Co robisz? Tato! 428 00:40:13,160 --> 00:40:14,829 Tato! 429 00:40:35,641 --> 00:40:38,853 Puść! Na pomoc! 430 00:40:39,937 --> 00:40:41,647 O Boże! Tato! 431 00:40:51,282 --> 00:40:53,159 Zostań ze mną. Idziemy do szpitala. 432 00:41:12,386 --> 00:41:13,596 Jedźcie! 433 00:41:15,473 --> 00:41:17,975 Nie trzeba było mieszać się w cudze sprawy. 434 00:41:19,435 --> 00:41:20,436 No chodź. 435 00:41:48,088 --> 00:41:49,924 Powinniśmy zabić sukinsyna. 436 00:41:50,007 --> 00:41:51,759 Nie. Zostaw go. 437 00:41:55,971 --> 00:41:56,972 Czekajcie. 438 00:42:09,443 --> 00:42:10,569 Boże, wybacz mi. 439 00:42:15,157 --> 00:42:16,867 Zostaw go. Spadajmy. 440 00:42:49,233 --> 00:42:52,194 Naprawdę nie ma indyka? Nie byłaś na zakupach? 441 00:42:53,362 --> 00:42:55,030 Byłam. 442 00:42:55,114 --> 00:42:59,034 Miałam problem z płatnością. 443 00:43:00,411 --> 00:43:02,871 Zamierzałam powiedzieć ci po imprezie. 444 00:43:05,958 --> 00:43:08,502 Której karty użyłaś? Czerwonej Visy? 445 00:43:08,586 --> 00:43:10,421 Oczywiście. 446 00:43:11,922 --> 00:43:12,756 Cześć, tato. 447 00:43:13,132 --> 00:43:15,467 Nasz mały solenizant! 448 00:43:15,551 --> 00:43:18,762 Masi Savina pyta, czy rujnujesz obiad. 449 00:43:20,764 --> 00:43:22,308 Słucham? 450 00:43:23,142 --> 00:43:26,061 Znów podważa moje kulinarne zdolności? 451 00:43:26,145 --> 00:43:27,146 Chodź tu. 452 00:43:28,147 --> 00:43:31,191 Pokażę ci, jak gotuje prawdziwy szef kuchni. 453 00:43:32,484 --> 00:43:33,611 Patrz tylko. 454 00:43:35,487 --> 00:43:36,947 Widzisz, co robię, Sami? 455 00:43:37,364 --> 00:43:39,617 Ta technika nazywa się „skimming”. 456 00:43:40,534 --> 00:43:42,411 Jest bardzo trudna. 457 00:43:44,538 --> 00:43:46,290 - Chcesz czynić honory? - Tak. 458 00:43:49,043 --> 00:43:52,296 Na pewno użyłaś czerwonej Visy? 459 00:43:52,379 --> 00:43:55,758 Spłaciłem ją w zeszłym tygodniu. Powinna działać. 460 00:43:56,467 --> 00:44:00,554 Próbowałam czerwoną i niebieską Visą i srebrną Mastercard. 461 00:44:00,638 --> 00:44:03,766 Chyba nawet kartą biblioteczną. 462 00:44:07,853 --> 00:44:08,979 Poradzimy sobie. 463 00:44:09,647 --> 00:44:11,065 To nie pierwszy raz. 464 00:44:13,025 --> 00:44:15,069 Chciałbym teraz zabrać głos. 465 00:44:15,152 --> 00:44:16,987 Jeśli mimo okrzyków Nihara 466 00:44:17,071 --> 00:44:19,823 jeszcze nie słyszeliście, 467 00:44:21,408 --> 00:44:25,704 moja dzielna bratowa pokonała raka. 468 00:44:28,749 --> 00:44:30,626 Wiemy, że nie było ci łatwo 469 00:44:31,710 --> 00:44:33,962 i natrafiłaś na wiele przeciwności. 470 00:44:34,588 --> 00:44:37,633 Ciągłe odmowy firm ubezpieczeniowych. 471 00:44:38,550 --> 00:44:41,512 Cholerne instytucje mogą człowieka wykończyć. 472 00:44:45,808 --> 00:44:46,809 Tak czy siak... 473 00:44:47,726 --> 00:44:49,186 dziś świętujemy. 474 00:44:50,479 --> 00:44:53,899 To dla ciebie, Saanvi. Na zdrowie. 475 00:44:53,982 --> 00:44:55,901 Bez ciebie by się nie udało, bracie. 476 00:44:55,984 --> 00:44:57,027 Proszę, nie. 477 00:44:58,112 --> 00:44:59,363 Mówię poważnie, Ray. 478 00:45:01,490 --> 00:45:05,327 To wasza zasługa. Ja tylko wypisałem parę czeków. 479 00:45:08,122 --> 00:45:09,498 Co tu robisz, mały? 480 00:45:10,457 --> 00:45:12,751 Wszyscy jedzą. Czekamy na świeczki. 481 00:45:12,835 --> 00:45:13,961 Chyba nie chcę. 482 00:45:14,878 --> 00:45:17,506 Tortu? Mały nie chce tortu. 483 00:45:18,215 --> 00:45:20,134 Coś musi być z nim nie tak. 484 00:45:21,719 --> 00:45:23,137 Poważnie. Co się dzieje? 485 00:45:23,804 --> 00:45:26,265 Czemu ta impreza musiała być akurat dziś? 486 00:45:26,765 --> 00:45:29,518 Ricky Thomas zapraszał dziś do siebie. 487 00:45:29,601 --> 00:45:32,771 Mógłbym teraz grać w kręgle w jego piwnicy. 488 00:45:33,355 --> 00:45:35,816 Thomasowie mają tor do kręgli w piwnicy? 489 00:45:36,900 --> 00:45:38,068 Powiem ci coś. 490 00:45:38,152 --> 00:45:42,114 Jak przyjdzie lato, to ty będziesz urządzał imprezy, 491 00:45:42,197 --> 00:45:45,159 bo w tym roku na pewno zrobimy basen. 492 00:45:45,242 --> 00:45:46,869 - Serio? - Pewnie. 493 00:45:46,952 --> 00:45:49,538 W czerwcu już będę cię zrzucał z trampoliny. 494 00:45:50,372 --> 00:45:53,751 Może pójdziemy zjeść tortu? 495 00:45:53,834 --> 00:45:54,835 Dobrze. 496 00:46:00,048 --> 00:46:01,717 - Basen, co? - Nie zaczynaj. 497 00:46:02,342 --> 00:46:06,180 Nadia powiedziała, że jeden z korepetytorów odszedł. 498 00:46:06,263 --> 00:46:08,724 Może powinnam wziąć dodatkowe godziny... 499 00:46:08,807 --> 00:46:10,934 Nie. Już to przerabialiśmy. 500 00:46:11,018 --> 00:46:13,854 Wiem, Ray, ale nie ma innego wyjścia. 501 00:46:13,937 --> 00:46:15,022 Naprawię to. 502 00:46:17,357 --> 00:46:18,567 Wszystko naprawię. 503 00:47:13,831 --> 00:47:16,917 O dziewiątej przychodzi Salazar, więc o ile to nic pilnego... 504 00:47:17,000 --> 00:47:20,712 - Salazar miał wezwanie do centrum. - A więc zapraszam. 505 00:47:21,505 --> 00:47:22,506 Dziękuję. 506 00:47:23,924 --> 00:47:25,634 AGENT DOWODZĄCY TAMMY HATTLEY 507 00:47:25,717 --> 00:47:26,844 Ocena pracownika. 508 00:47:26,927 --> 00:47:29,096 Dostaniesz ją pod koniec miesiąca. 509 00:47:30,097 --> 00:47:33,767 Chciałbym to przyspieszyć. Zróbmy to teraz. 510 00:47:35,018 --> 00:47:36,562 Może być trudno, Ray. 511 00:47:37,437 --> 00:47:39,690 Nie możemy zmieniać terminów na zawołanie. 512 00:47:39,773 --> 00:47:42,568 To dlaczego moją odraczano już dwukrotnie? 513 00:47:44,695 --> 00:47:46,864 Odmawiasz mi prawa do ubiegania się o awans, 514 00:47:46,947 --> 00:47:48,615 na który zasłużyłem. 515 00:47:48,699 --> 00:47:50,784 Nie Biuro. Ty. 516 00:47:51,577 --> 00:47:54,246 Nie mam pojęcia, dlaczego to robisz. 517 00:47:55,664 --> 00:47:58,292 Ale może już czas złożyć skargę do EEO. 518 00:48:00,043 --> 00:48:01,044 Masz rację. 519 00:48:01,837 --> 00:48:06,091 Twoja ocena została przełożona nie ze względu na restrukturyzację 520 00:48:06,174 --> 00:48:08,802 czy cokolwiek ci wmawiałam. 521 00:48:09,970 --> 00:48:11,763 Staram się ciebie chronić. 522 00:48:12,431 --> 00:48:13,432 Chronić? 523 00:48:14,349 --> 00:48:16,560 Wiesz, ile masz punktów zdolności kredytowej? 524 00:48:18,103 --> 00:48:24,026 - 557. Na tyle wyceniła cię FICO. - Może nie jest idealna, ale... 525 00:48:24,109 --> 00:48:28,113 Toniesz w długach, dlatego jesteś łatwym celem. 526 00:48:28,906 --> 00:48:33,285 Zgodnie z polityką Biura nie możemy awansować osoby podatnej na wpływy. 527 00:48:33,368 --> 00:48:37,164 To wyjątkowe okoliczności, wiesz o tym. 528 00:48:37,956 --> 00:48:41,209 - Moja bratowa zachorowała i... - Bardzo mi przykro. 529 00:48:41,293 --> 00:48:42,753 Trzy i pół roku. 530 00:48:44,546 --> 00:48:47,716 Nie dostałem podwyżki od trzech i pół roku. 531 00:48:49,051 --> 00:48:50,177 To niesprawiedliwe. 532 00:48:51,428 --> 00:48:52,429 Wiem. 533 00:48:54,514 --> 00:48:56,016 Jesteś dobrym agentem. 534 00:48:57,017 --> 00:49:01,188 Ale nie mogę ci pomóc, póki nie poprawisz swojej sytuacji. 535 00:49:05,108 --> 00:49:06,109 Ale... 536 00:49:07,194 --> 00:49:08,570 skoro już tu jesteś, 537 00:49:10,572 --> 00:49:11,615 twoja kolej. 538 00:49:15,452 --> 00:49:17,079 Świetne wyczucie czasu. 539 00:49:17,162 --> 00:49:18,956 Wiem, że to gówniana robota. 540 00:49:19,039 --> 00:49:23,043 Rozmawiamy z nim co miesiąc i nigdy niczego nie osiągnęliśmy. 541 00:49:24,294 --> 00:49:25,921 Ale jedzie się ładną drogą. 542 00:49:49,861 --> 00:49:54,992 Panie Fisk, agent specjalny Ray Nadeem z Federalnego Biura Śledczego. 543 00:49:55,951 --> 00:49:59,037 FBI liczy na pańską pomoc w... 544 00:50:02,833 --> 00:50:04,751 Niech już każe mi pan spieprzać 545 00:50:04,835 --> 00:50:06,753 i nie marnujmy więcej czasu. 546 00:50:10,841 --> 00:50:13,176 Proszę mi powiedzieć, agencie Nadeem... 547 00:50:15,262 --> 00:50:17,639 Ma pan kogoś, kogo kocha pan tak bardzo, 548 00:50:17,723 --> 00:50:19,725 że zrobi wszystko, by go chronić? 549 00:50:21,852 --> 00:50:22,769 Grozi mi pan? 550 00:50:27,941 --> 00:50:29,943 Popełniłem wiele błędów. 551 00:50:34,156 --> 00:50:38,201 Akceptuję cenę, którą za nie płacę. 552 00:50:39,411 --> 00:50:41,872 Ale nie zaakceptuję faktu... 553 00:50:43,707 --> 00:50:46,793 że kobieta, którą kocham, też musi za nie płacić. 554 00:50:53,008 --> 00:50:55,427 Zrobiłbym wszystko, by ją chronić. 555 00:50:56,803 --> 00:50:57,637 Wszystko. 556 00:51:04,811 --> 00:51:05,687 Przepraszam. 557 00:51:07,481 --> 00:51:09,024 Co chce pan powiedzieć? 558 00:51:12,903 --> 00:51:14,571 Chcę się dogadać. 559 00:52:17,592 --> 00:52:19,594 Napisy: Agnieszka Putek