1
00:00:35,703 --> 00:00:37,496
Joe zabił Georgesa,
postrzelił Roxy.
2
00:00:37,872 --> 00:00:39,415
- Nie!
- Joe!
3
00:00:39,540 --> 00:00:42,293
Nie jedźcie do szpitala.
Zobaczą ranę postrzałową.
4
00:00:42,293 --> 00:00:45,504
Wykrwawi się.
Kurwa, zabieramy ją do szpitala.
5
00:00:45,504 --> 00:00:48,924
- Dalej. Musimy jechać.
- Zajmę się tobą, Roxy.
6
00:00:49,049 --> 00:00:49,884
Dalej.
7
00:00:54,597 --> 00:00:55,431
Musimy jechać.
8
00:00:55,431 --> 00:00:57,850
Szpital jest niedaleko. Mijaliśmy go.
9
00:00:57,850 --> 00:01:00,019
- Nie. Dokąd idziesz?
- Po Clarę.
10
00:01:01,061 --> 00:01:04,899
Wsiadaj do samochodu, Lonny. Teraz.
11
00:01:12,364 --> 00:01:16,076
Wszystko jest dobrze. Patrz na mnie.
12
00:01:16,076 --> 00:01:18,996
- Co z nią?
- Kiepsko.
13
00:01:20,915 --> 00:01:24,001
Nie pozwól jej umrzeć.
14
00:02:32,152 --> 00:02:37,992
ŁOWCY
15
00:02:52,339 --> 00:02:54,717
Zabili Georgesa. Postrzelili Roxy.
16
00:02:55,092 --> 00:02:56,635
- Georges nie żyje?
- Co?
17
00:02:56,635 --> 00:02:58,804
- Zabrali Clarę.
- Kto?
18
00:02:59,054 --> 00:03:00,639
- Joe.
- Joe?
19
00:03:00,764 --> 00:03:05,019
- I Travis.
- Travis kibluje w Poughkeepsie.
20
00:03:05,144 --> 00:03:08,564
Jest tutaj. Wszyscy tu są.
21
00:03:08,564 --> 00:03:11,317
Georges powinien bardziej uważać. Idiota.
22
00:03:11,317 --> 00:03:14,445
W porządku. Mają Clarę.
23
00:03:14,737 --> 00:03:19,825
Van, którym ją zabrali,
miał okna zakryte gazetami.
24
00:03:21,076 --> 00:03:24,413
- Diario Villa Sonora.
- To lokalna gazeta.
25
00:03:24,663 --> 00:03:27,958
Villa Sonora to mała wioska
godzinę drogi stąd.
26
00:03:27,958 --> 00:03:29,793
Dobra. Musimy jechać. Teraz.
27
00:03:30,169 --> 00:03:33,422
- Nigdzie nie jedziemy.
- Nie.
28
00:03:33,422 --> 00:03:36,884
- Robią z niej przynętę!
- Nie obchodzi mnie to.
29
00:03:37,009 --> 00:03:38,802
- Musimy jechać.
- Musimy.
30
00:03:38,802 --> 00:03:42,973
Od 30 lat szukam tego człowieka.
Jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek.
31
00:03:43,098 --> 00:03:47,019
Sześć milionów ludzi
jest ważniejsze od jakiejś sziksy.
32
00:03:47,019 --> 00:03:50,022
- Nie pozwolę im jej zabić.
- Tu nie chodzi o ciebie.
33
00:03:50,022 --> 00:03:53,734
- Rodzina jest ważniejsza.
- Ja jestem twoją rodziną!
34
00:03:54,068 --> 00:03:56,362
Twoją jedyną rodziną!
35
00:04:01,575 --> 00:04:03,160
Jak śmiesz mówić o rodzinie?
36
00:04:04,578 --> 00:04:08,958
Georges był twoją rodziną.
Nazywał cię imą, matką.
37
00:04:09,959 --> 00:04:13,295
Był przy tobie latami.
Nawet po śmierci Maza,
38
00:04:13,295 --> 00:04:17,299
gdy Sophie została zabita,
a Zev odszedł, Georges był przy tobie.
39
00:04:17,299 --> 00:04:21,887
A teraz nie żyje,
a ty wyrzuciłaś go z pamięci jak śmiecia.
40
00:04:28,894 --> 00:04:32,314
Może i masz krew zimniejszą od mojej,
najdroższa imo,
41
00:04:32,564 --> 00:04:35,109
ale jedno stracone dziś życie wystarczy.
42
00:04:35,109 --> 00:04:36,986
Najpierw znajdziemy dziewczynę.
43
00:04:38,654 --> 00:04:42,074
Albo możesz polować na Hitlera sama.
44
00:04:51,542 --> 00:04:52,751
Tchórze.
45
00:04:55,671 --> 00:04:57,006
Sami tchórze.
46
00:05:00,592 --> 00:05:03,971
Twoja safta by się wstydziła.
47
00:05:08,726 --> 00:05:09,977
Twój ojciec też.
48
00:05:28,746 --> 00:05:29,955
Boisz się mnie?
49
00:05:31,206 --> 00:05:33,751
Chciałaś poślubić Jonę,
a to mnie się boisz?
50
00:05:40,215 --> 00:05:42,342
Wiesz, ile osób zabił?
51
00:05:43,010 --> 00:05:46,930
Zastrzelił, zaszlachtował,
poraził prądem?
52
00:05:47,639 --> 00:05:50,017
Podobno zabił nawet małego chłopca.
53
00:05:50,893 --> 00:05:54,480
Niewinnego ośmiolatka.
54
00:05:58,525 --> 00:06:01,570
Moja droga, dzieliłaś łóżko
55
00:06:01,904 --> 00:06:05,240
i życie z bezlitosnym mordercą.
56
00:06:07,242 --> 00:06:13,040
Nie czułaś tego, gdy był w tobie?
57
00:06:24,301 --> 00:06:25,177
Proszę...
58
00:06:29,848 --> 00:06:31,892
Kto by nie chciał cię ratować?
59
00:06:37,106 --> 00:06:38,065
Wołają cię.
60
00:07:13,475 --> 00:07:16,145
Zawsze byłaś molem książkowym.
61
00:07:17,479 --> 00:07:20,649
Twój kontakt dobrze się spisał.
62
00:07:21,358 --> 00:07:25,112
- Są tego całe stosy.
- Wiem, że znajdziesz jeszcze więcej.
63
00:07:26,530 --> 00:07:31,034
Za pieniądze można na tym świecie
wiele kupić, Ruth.
64
00:07:31,451 --> 00:07:32,286
Gdzie jest...
65
00:07:33,537 --> 00:07:37,499
Gdzie ta genialna swatka, Hilda Hoffman,
wysyła cię teraz?
66
00:07:38,250 --> 00:07:42,880
Do człowieka, który ma nam pomóc.
67
00:07:43,463 --> 00:07:45,299
To podobno jej najlepszy kandydat.
68
00:07:45,757 --> 00:07:48,760
Człowiek, który po cichu zmiótł
69
00:07:48,760 --> 00:07:52,097
z powierzchni ziemi dziesiątki nazistów.
70
00:07:52,306 --> 00:07:56,435
Hilda nie ma jego zdjęć ani dokumentów.
71
00:07:57,019 --> 00:08:02,149
Tylko nazwisko. Tomas Arndt.
Jest w Niemczech, więc...
72
00:08:04,526 --> 00:08:05,402
W Niemczech?
73
00:08:07,404 --> 00:08:12,826
Wrócę pod koniec tygodnia.
Rozgość się, Ruth.
74
00:08:13,076 --> 00:08:16,121
Zdejmij buty. Czuj się jak w domu.
75
00:08:16,121 --> 00:08:18,582
Ale to nie jest mój dom, Meyer.
76
00:08:20,250 --> 00:08:22,628
Pamiętam o tym.
77
00:08:23,503 --> 00:08:26,340
Ty też pamiętaj.
78
00:08:32,763 --> 00:08:34,014
Bezpiecznej podróży.
79
00:08:48,487 --> 00:08:49,905
Nic ci nie będzie.
80
00:08:51,240 --> 00:08:54,660
- Lonny...
- Jadę tak szybko, jak mogę.
81
00:08:57,037 --> 00:08:59,206
Strażnicy zmieniają się o drugiej.
82
00:08:59,206 --> 00:09:03,252
Carl, Eddie, Lyra, musicie być przy bramie
pięć minut wcześniej.
83
00:09:03,252 --> 00:09:06,672
Inaczej się połapią. Rozumiecie?
84
00:09:07,005 --> 00:09:09,132
Wtedy pójdę do celi Imani,
85
00:09:09,508 --> 00:09:12,261
otworzę zamek
i wyjdziemy przez północną bramę.
86
00:09:12,427 --> 00:09:14,805
AJ, podjedziesz tam vanem o 2.21.
87
00:09:14,805 --> 00:09:17,516
Nie zatrzymuj się.
88
00:09:18,016 --> 00:09:19,726
Wszystko musi być idealnie.
89
00:09:20,686 --> 00:09:21,853
Jak w zegarku.
90
00:09:23,063 --> 00:09:25,357
Potem pojedziemy jak najdalej na północ.
91
00:09:28,902 --> 00:09:30,654
Zamknęli niewinną kobietę.
92
00:09:31,989 --> 00:09:34,574
Nie pozwolę mojej siostrze umrzeć w celi.
93
00:09:36,034 --> 00:09:37,286
Pomocy!
94
00:09:38,120 --> 00:09:40,289
Pomocy! Niech ktoś nam pomoże!
95
00:10:24,041 --> 00:10:27,085
- Dlaczego jest tak cicho?
- Nie wiem.
96
00:10:28,128 --> 00:10:30,714
Jest niedziela. Są w kościele.
97
00:10:32,132 --> 00:10:33,925
Pamiętasz coś więcej?
98
00:10:34,634 --> 00:10:38,472
Biały van. Fiat 242.
Bez tablicy rejestracyjnej.
99
00:10:39,014 --> 00:10:41,850
Zapytaj o samochód. Może ktoś coś wie.
100
00:10:42,225 --> 00:10:44,227
Sprawdzimy z Millie zachodni kraniec.
101
00:10:45,145 --> 00:10:48,273
Nie lubią tu obcych. Musimy być ostrożni.
102
00:10:48,273 --> 00:10:49,524
Nic nam nie będzie.
103
00:11:08,377 --> 00:11:09,378
O co chodzi?
104
00:11:13,256 --> 00:11:17,177
- Zrobiłam coś.
- O czym ty mówisz?
105
00:11:19,846 --> 00:11:23,475
Zanim tu przyjechaliśmy, ja...
106
00:11:26,061 --> 00:11:31,066
Był taki biskup, którego ścigaliśmy.
107
00:11:32,192 --> 00:11:34,569
Kolaborował z nazistami na Litwie.
108
00:11:34,569 --> 00:11:37,864
- I się wywinął.
- Nie doszło nawet do procesu.
109
00:11:39,449 --> 00:11:41,368
Nie mogłaś tego odpuścić.
110
00:11:42,202 --> 00:11:44,788
- Oni wiedzą, że to zrobiłam.
- Nie, Millie.
111
00:11:45,080 --> 00:11:47,749
To tylko kwestia czasu, zanim mnie znajdą.
112
00:11:48,417 --> 00:11:51,336
- Muszę uciekać. Muszę zniknąć.
- Nie możesz.
113
00:11:51,336 --> 00:11:53,213
Wiem, jak to jest zniknąć.
114
00:11:53,880 --> 00:11:57,175
Wiem, jak to jest całe życie uciekać.
115
00:11:57,676 --> 00:12:01,430
I wierz mi, to do niczego nie prowadzi.
116
00:12:07,561 --> 00:12:08,854
Źle zrobiłam?
117
00:12:13,316 --> 00:12:16,111
Wykonałaś pracę Boga.
118
00:12:16,111 --> 00:12:17,863
O to chodzi. Ja nie...
119
00:12:18,029 --> 00:12:21,616
Czuję w sercu, że tego nie zrobiłam...
120
00:12:22,075 --> 00:12:23,535
Jakbym oblała egzamin.
121
00:12:23,910 --> 00:12:26,371
- Był biskupem.
- Nosił sutannę i piuskę.
122
00:12:26,371 --> 00:12:29,666
Ale nie był biskupem. Był nazistą.
123
00:12:32,377 --> 00:12:33,753
Posłuchaj mnie.
124
00:12:34,463 --> 00:12:38,467
Myślisz, że to, co zrobiłaś, to grzech?
125
00:12:39,843 --> 00:12:42,053
Ale tak naprawdę to błogosławieństwo.
126
00:12:44,264 --> 00:12:46,266
Zrobiłaś to dla mojego ojca.
127
00:12:48,310 --> 00:12:49,478
I dla mnie.
128
00:12:54,316 --> 00:12:56,401
Millie, nie pójdziesz do piekła.
129
00:12:57,152 --> 00:13:00,030
Nie pójdziesz.
130
00:13:02,324 --> 00:13:06,536
Jeden dobry uczynek
może wszystko przeważyć.
131
00:13:06,745 --> 00:13:12,042
Może oczyścić każdy grzech.
Jeden dobry uczynek.
132
00:13:18,840 --> 00:13:19,966
Znalezienie Hitlera.
133
00:13:24,012 --> 00:13:25,764
Nie pójdziesz do piekła.
134
00:13:26,306 --> 00:13:29,976
Do więzienia też nie.
Zostaniesz ze mną.
135
00:13:33,980 --> 00:13:35,232
Rozumiesz?
136
00:14:14,062 --> 00:14:15,397
Dzień dobry.
137
00:14:16,356 --> 00:14:19,192
Szukam Tomasa Arndta.
138
00:14:21,444 --> 00:14:22,737
- Tomasa?
- Tak.
139
00:14:22,904 --> 00:14:26,616
Odwiedza rodziców na Węgrzech.
Wróci w piątek.
140
00:14:28,118 --> 00:14:29,661
Może ja w czymś pomogę?
141
00:14:31,079 --> 00:14:36,084
- Mam mu coś przekazać?
- Nie trzeba. Jestem starym przyjacielem.
142
00:14:36,459 --> 00:14:39,546
- Wpadnę w piątek. Dziękuję.
- Dobrze.
143
00:14:43,425 --> 00:14:44,426
Daj.
144
00:14:49,055 --> 00:14:49,889
Daj.
145
00:14:54,185 --> 00:14:55,812
Postradałeś rozum?
146
00:14:57,856 --> 00:14:58,857
Czy to pytanie?
147
00:14:59,024 --> 00:15:02,110
Myślisz, że polecisz nad Waszyngtonem,
148
00:15:02,110 --> 00:15:04,988
Londynem czy Moskwą,
i zrzucisz broń nuklearną?
149
00:15:05,530 --> 00:15:10,619
Wolisz zostać tutaj
i codziennie patrzeć na ziemię i kamienie,
150
00:15:10,869 --> 00:15:14,956
powoli usychać, i tak do śmierci?
151
00:15:16,082 --> 00:15:18,418
Może śmierć nadejdzie wcześniej.
152
00:15:22,339 --> 00:15:25,800
Poniosłaś klęskę w Ameryce, kochanie.
153
00:15:27,260 --> 00:15:33,058
Dałem ci wszystkie możliwości
i niezliczone miliony.
154
00:15:35,268 --> 00:15:40,607
Zostałaś rzucona na kolana.
155
00:15:41,316 --> 00:15:45,737
Ale nie w taki sposób,
z jakiego zasłynęłaś w czasie wojny.
156
00:15:46,571 --> 00:15:51,034
A teraz twoje Żydki są tutaj,
157
00:15:51,368 --> 00:15:55,705
a nasi żołnierze
muszą posprzątać twój bałagan.
158
00:15:55,830 --> 00:15:57,415
Uderz w jedno z tych miast,
159
00:15:57,415 --> 00:16:00,043
a zrobią wszystko, by nas znaleźć
160
00:16:00,043 --> 00:16:02,629
i zniszczyć,
zanim dostaniemy kolejną szansę.
161
00:16:06,383 --> 00:16:07,884
Eva...
162
00:16:09,969 --> 00:16:15,850
Zabiłem więcej ludzi
w ciągu sześciu lat i jednego dnia
163
00:16:17,769 --> 00:16:22,899
niż Dżyngis-chan w ciągu 200 lat.
164
00:16:23,566 --> 00:16:29,197
I nikt nawet nie kiwnął palcem,
żeby mnie znaleźć.
165
00:16:31,533 --> 00:16:34,411
Zrzucę tę bombę, moja droga.
166
00:16:35,161 --> 00:16:41,000
A ty patrz i ucz się,
co się robi z prawdziwą władzą.
167
00:16:42,252 --> 00:16:47,215
Mówi koleś w stroju safari,
strzelając do glinianych krążków
168
00:16:47,507 --> 00:16:50,927
na zakurzonym pustkowiu,
otoczony brudem i gównem.
169
00:16:57,642 --> 00:17:00,103
Nie mam z tym nic wspólnego.
170
00:17:01,146 --> 00:17:06,317
Z tym, co robi Sam.
Jonah. Jakkolwiek ma na imię.
171
00:17:10,905 --> 00:17:13,116
Proszę.
172
00:17:14,492 --> 00:17:16,578
Moi rodzice mają pieniądze.
173
00:17:21,040 --> 00:17:23,668
Mogę... Oni mogą...
174
00:17:27,213 --> 00:17:30,216
przesłać ci dużo pieniędzy,
jeśli pozwolisz mi odejść.
175
00:17:30,216 --> 00:17:31,593
Nie chcę pieniędzy.
176
00:17:31,593 --> 00:17:34,095
- A czego chcesz?
- Przestań.
177
00:17:34,304 --> 00:17:39,601
Gadam jak najęta, gdy się denerwuję,
a jestem śmiertelnie przerażona.
178
00:17:44,022 --> 00:17:45,523
Zabijesz mnie?
179
00:17:59,370 --> 00:18:00,705
Mam na imię Clara.
180
00:18:02,332 --> 00:18:05,502
Jestem spod Crowborough,
niedaleko Londynu.
181
00:18:07,337 --> 00:18:08,713
To naprawdę blisko.
182
00:18:11,049 --> 00:18:12,050
Jestem studentką.
183
00:18:14,719 --> 00:18:16,346
Bardzo się teraz boję.
184
00:18:23,061 --> 00:18:23,978
A ty kim jesteś?
185
00:18:25,855 --> 00:18:27,524
Skąd jesteś?
186
00:18:28,525 --> 00:18:32,403
Porozmawiaj ze mną.
187
00:18:37,826 --> 00:18:40,203
- Jak masz na imię?
- Przestań gadać.
188
00:18:43,581 --> 00:18:44,749
Jak masz na imię?
189
00:18:48,294 --> 00:18:51,130
Przestań gadać.
190
00:18:54,259 --> 00:18:58,054
- Może być już martwa. Wiesz o tym, prawda?
- Nie wiem.
191
00:18:58,638 --> 00:19:00,557
Tracimy czas.
192
00:19:07,313 --> 00:19:09,232
Przed wyjazdem przeczeszemy miasto.
193
00:19:09,232 --> 00:19:11,526
- A jak nie znajdziemy vana?
- Znajdziemy.
194
00:19:13,403 --> 00:19:17,073
Miłość sprawia,
że robimy niebezpieczne rzeczy.
195
00:19:17,824 --> 00:19:21,995
Ale to nie jest miłość.
Tak naprawdę jej nie kochasz.
196
00:19:22,579 --> 00:19:24,497
Co ty możesz wiedzieć o miłości?
197
00:19:25,540 --> 00:19:28,209
Myślisz, że miłość
to dzielenie z kimś życia,
198
00:19:28,209 --> 00:19:31,713
kurczowe trzymanie się kogoś
bez względu na wszystko.
199
00:19:32,755 --> 00:19:36,718
Nie, kindelah.
Prawdziwa miłość to bycie bez nich.
200
00:19:37,260 --> 00:19:38,720
By ich chronić.
201
00:19:40,722 --> 00:19:44,517
Przyjechałam do Argentyny
z miłością mojego życia.
202
00:19:44,976 --> 00:19:49,105
Gdy stałam się dla Zeva ważniejsza
niż tropienie Hitlera, zakończyłam to.
203
00:19:49,355 --> 00:19:53,151
Wiedziałam, że zaryzykuje
dla mnie życie, a tego nie chciałam.
204
00:19:53,735 --> 00:19:55,778
To było jak amputacja.
205
00:19:56,279 --> 00:20:01,117
Gdybyś naprawdę ją kochał,
zakończyłbyś to.
206
00:20:02,285 --> 00:20:07,040
Bo oboje wiemy, że największym
zagrożeniem dla Clary jesteś ty.
207
00:20:10,001 --> 00:20:12,420
- Nic.
- Powinniśmy jechać.
208
00:20:17,508 --> 00:20:21,429
Chwila. Był tam kwiat.
Travis wyrzucił go z vana.
209
00:20:21,429 --> 00:20:24,307
Myślałem, że to drwina.
To mogła być wskazówka.
210
00:20:28,603 --> 00:20:31,522
Dzień dobry! Witam.
211
00:20:34,651 --> 00:20:35,902
Jak mogę pomóc?
212
00:20:35,902 --> 00:20:37,987
Kupuje kwiaty dla swojej dziewczyny.
213
00:20:41,324 --> 00:20:42,617
Ma pan vana?
214
00:20:48,581 --> 00:20:49,582
Słucham?
215
00:20:49,791 --> 00:20:51,334
Czy ma pan vana?
216
00:20:52,085 --> 00:20:52,919
Nie.
217
00:20:54,253 --> 00:20:55,922
A jak dostarcza pan kwiaty?
218
00:20:56,798 --> 00:20:58,049
Na rowerze.
219
00:20:58,591 --> 00:20:59,717
Na rowerze?
220
00:21:01,511 --> 00:21:02,470
To małe miasto.
221
00:21:07,976 --> 00:21:08,977
Przepraszam.
222
00:21:08,977 --> 00:21:12,271
- Jonah, jak wyglądał ten kwiat?
- Był fioletowy.
223
00:21:13,106 --> 00:21:13,940
Fioletowy.
224
00:21:22,323 --> 00:21:24,909
Jonah. Taki?
225
00:21:26,577 --> 00:21:27,453
Tak.
226
00:21:27,620 --> 00:21:29,539
Kto przywozi panu te kwiaty?
227
00:21:29,539 --> 00:21:30,623
Niech pan odpowie.
228
00:21:33,292 --> 00:21:36,170
Są z małej hodowli kwiatów.
229
00:21:36,754 --> 00:21:37,755
Los Olmos.
230
00:21:38,172 --> 00:21:39,841
Gdzie jest ta hodowla?
231
00:21:40,758 --> 00:21:43,469
Mów. Natychmiast.
232
00:21:44,846 --> 00:21:46,681
Ulica nazywa się Ojo de Agua.
233
00:21:48,558 --> 00:21:51,561
Po prostu się boi.
234
00:21:56,858 --> 00:21:57,692
Gracias.
235
00:22:29,348 --> 00:22:31,059
Witamy u Zuchsa.
236
00:22:31,559 --> 00:22:33,061
Podać coś panu?
237
00:22:34,062 --> 00:22:35,563
Biała kiełbasa jest świeża.
238
00:22:35,563 --> 00:22:36,481
Nie.
239
00:22:36,481 --> 00:22:38,941
Robimy karkówki. Trzy za markę.
240
00:22:38,941 --> 00:22:42,153
- Nie trzeba. Tylko się rozglądam.
- Jest pan turystą.
241
00:22:42,695 --> 00:22:47,408
- Jestem z Ameryki, więc...
- Podoba mi się pana kapelusz.
242
00:22:48,868 --> 00:22:50,495
Kapelusz. Jaki kapelusz?
243
00:22:52,288 --> 00:22:53,122
Dziękuję.
244
00:22:58,544 --> 00:22:59,629
Proszę podejść.
245
00:23:00,505 --> 00:23:02,298
- Co?
- No dalej. Ja nie gryzę.
246
00:23:03,633 --> 00:23:07,386
- Proszę, nie chcę tego.
- No dalej.
247
00:23:07,386 --> 00:23:11,974
- Zakocha się pan. Obiecuję.
- W takim razie muszę.
248
00:23:16,104 --> 00:23:19,899
- Ale dobre. Wezmę pół litra.
- Oczywiście.
249
00:23:20,942 --> 00:23:23,653
Jak długo pani tu pracuje?
250
00:23:24,779 --> 00:23:27,073
Jakieś 20 lat.
251
00:23:28,825 --> 00:23:31,410
Niemożliwe. Żartuje pani.
252
00:23:31,410 --> 00:23:35,206
Miałam pięć lat,
gdy mama pozwoliła mi zamiatać podłogę.
253
00:23:35,623 --> 00:23:41,003
Dziesięć, gdy zaczęłam obsługiwać kasę.
W zeszłym tygodniu zostałam kierowniczką.
254
00:23:41,337 --> 00:23:44,590
Sklep jest w rodzinie od dwóch pokoleń.
255
00:23:44,715 --> 00:23:46,259
Anya, dość gadania.
256
00:23:46,926 --> 00:23:48,970
Trzeba wyczyścić chłodnię.
257
00:23:49,262 --> 00:23:50,221
Oczywiście, mamo.
258
00:23:50,346 --> 00:23:52,265
Miałaś to zrobić.
259
00:23:57,854 --> 00:23:59,480
Pani córka jest bardzo miła.
260
00:23:59,480 --> 00:24:00,982
Dziękuję.
261
00:24:01,566 --> 00:24:04,527
Bierze pan tylko gulasz?
262
00:24:04,902 --> 00:24:07,572
Co? Nie.
263
00:24:11,784 --> 00:24:12,785
Proszę pana?
264
00:24:14,912 --> 00:24:17,248
Nie mam czasu.
265
00:24:18,833 --> 00:24:21,627
Wezmę sześć żeberek.
266
00:24:23,129 --> 00:24:26,465
- To wieprzowina.
- Wieprzowina? Dobrze, spróbuję.
267
00:24:26,966 --> 00:24:28,176
Tak? Może być?
268
00:24:28,176 --> 00:24:29,260
Dobrze.
269
00:24:32,221 --> 00:24:37,018
- Ma pani piękny sklep.
- Dziękuję. Moi rodzice go zbudowali.
270
00:24:37,018 --> 00:24:40,313
A gdy umarli, ja go przejęłam.
271
00:24:44,859 --> 00:24:46,611
Moje kondolencje.
272
00:24:48,070 --> 00:24:49,447
To było dawno temu.
273
00:24:50,656 --> 00:24:53,618
- Na wojnie?
- Nie.
274
00:24:54,452 --> 00:25:00,208
Ojciec zmarł na atak serca,
a matka na złamane serce.
275
00:25:02,835 --> 00:25:07,506
Zwykle tak jest,
gdy dwoje ludzi jest razem...
276
00:25:07,632 --> 00:25:11,928
To nie przez śmierć ojca,
tylko przez śmierć mojego brata.
277
00:25:12,136 --> 00:25:16,349
Był starszy ode mnie i uwielbiałam go,
278
00:25:17,975 --> 00:25:19,852
aż dowiedziałam się, kim się stał.
279
00:25:28,653 --> 00:25:29,779
- Gulasz, tak.
- Tak.
280
00:25:30,655 --> 00:25:34,367
- Razem będzie dziesięć marek.
- Tak.
281
00:25:42,541 --> 00:25:45,044
Dziękuję. Miło było panią poznać.
282
00:25:48,923 --> 00:25:53,010
- Przepraszam, jeśli byłem trochę nachalny.
- Nie.
283
00:26:03,646 --> 00:26:05,398
Jesteś z Ameryki, prawda?
284
00:26:06,232 --> 00:26:07,900
Zawsze chciałam tam jechać.
285
00:26:08,526 --> 00:26:12,238
Do Kalifornii. Spróbować surfowania.
286
00:26:13,698 --> 00:26:14,865
Surfowałeś kiedyś?
287
00:26:19,203 --> 00:26:21,622
Jasne, nie każdy Amerykanin surfuje.
288
00:26:25,209 --> 00:26:28,879
Mieszkam w pobliżu pustyni.
289
00:26:30,506 --> 00:26:32,883
Jest tam pustynia? Nie wiedziałam.
290
00:26:34,593 --> 00:26:38,681
Dorastałam w innym klimacie.
Tam, skąd pochodzę, codziennie pada.
291
00:26:40,474 --> 00:26:42,893
Co robisz na pustyni?
292
00:26:42,893 --> 00:26:46,272
Twoi rodzice mają basen?
293
00:26:48,607 --> 00:26:49,775
Miałem motor terenowy.
294
00:26:51,027 --> 00:26:56,782
Jak dostałeś się tu z pustyni?
295
00:26:57,033 --> 00:27:01,162
- Takie miałem zadanie.
- Porwać mnie?
296
00:27:03,706 --> 00:27:04,582
Zabić mnie?
297
00:27:07,209 --> 00:27:08,044
Czemu?
298
00:27:10,463 --> 00:27:11,922
Nic nie zrobiłam.
299
00:27:15,509 --> 00:27:16,844
Nie jesteś nazistą.
300
00:27:18,304 --> 00:27:21,599
Musisz to wiedzieć.
301
00:27:22,016 --> 00:27:25,436
Możesz sobie przypomnieć.
Zmusić mózg, by sobie przypomniał.
302
00:27:25,436 --> 00:27:26,812
- Czekaj, proszę.
- Nie.
303
00:27:26,812 --> 00:27:31,484
Mogę najpierw napić się wody? Proszę.
304
00:27:36,364 --> 00:27:39,492
Dziękuję.
305
00:27:40,368 --> 00:27:43,871
Jestem taka wdzięczna...
306
00:27:48,751 --> 00:27:49,585
Dziękuję.
307
00:28:15,027 --> 00:28:16,487
Nie.
308
00:28:19,532 --> 00:28:20,366
Nie!
309
00:28:23,494 --> 00:28:25,413
Nie, proszę.
310
00:28:27,206 --> 00:28:28,332
Co się jej stało?
311
00:28:28,332 --> 00:28:30,835
Był wypadek. Dostała odłamkiem.
312
00:28:30,835 --> 00:28:32,169
- Odłamkiem?
- Tak.
313
00:28:32,169 --> 00:28:33,712
Słyszeliśmy o strzelaninie.
314
00:28:33,712 --> 00:28:36,507
- To był wypadek samochodowy.
- Potrzebuje krwi.
315
00:28:37,174 --> 00:28:40,761
Straciła dużo krwi.
Pilnie potrzebuje operacji.
316
00:28:40,761 --> 00:28:42,179
Chcesz być bohaterką?
317
00:28:43,431 --> 00:28:44,348
Bądź matką.
318
00:29:12,001 --> 00:29:13,544
Masz coś do powiedzenia?
319
00:29:15,880 --> 00:29:16,755
A ty?
320
00:29:19,049 --> 00:29:23,179
Może: „Dziękuję, tato,
że znowu uratowałeś mi tyłek”?
321
00:29:23,512 --> 00:29:27,600
Twoja niewinna córka jest w więzieniu
przez sfabrykowane zarzuty.
322
00:29:27,600 --> 00:29:30,603
Wiem i nie chcę,
by moja druga córka do niej dołączyła.
323
00:29:30,895 --> 00:29:34,023
Ma w domu córeczkę, która jej potrzebuje.
324
00:29:34,648 --> 00:29:37,818
- Wiesz, jakie to samolubne?
- Samolubne?
325
00:29:38,694 --> 00:29:41,572
Robię, co mogę,
by wydostać siostrę z więzienia.
326
00:29:41,572 --> 00:29:43,908
Ryzykuję wszystko dla Imani.
327
00:29:44,950 --> 00:29:47,578
- A ty co robisz, tato?
- Co?
328
00:29:48,579 --> 00:29:51,665
Zastawiam dom i zatrudniam prawników.
329
00:29:51,957 --> 00:29:54,668
Składam wnioski.
330
00:29:54,793 --> 00:29:57,254
Angażuję sąd, werbuję prasę.
331
00:29:57,254 --> 00:30:00,799
Robię to we właściwy sposób.
Zgodnie z prawem.
332
00:30:00,799 --> 00:30:02,927
To i tak nie pomoże.
333
00:30:04,261 --> 00:30:09,016
To, co spotkało Imani,
nie ma nic wspólnego z prawem.
334
00:30:09,016 --> 00:30:10,559
Myślisz, że tego nie wiem?
335
00:30:11,435 --> 00:30:14,897
Wiesz, ile razy byłem aresztowany
za protesty i strajki,
336
00:30:14,897 --> 00:30:20,903
i marniałem w celi,
krwawiłem, płakałem i traciłem,
337
00:30:22,196 --> 00:30:23,656
żebyście wy nie musiały?
338
00:30:24,406 --> 00:30:27,117
By moje dwie córeczki miały życie,
339
00:30:28,118 --> 00:30:29,954
w którym mogą widzieć słońce.
340
00:30:30,454 --> 00:30:34,124
W którym mogą się uśmiechać,
być wolne i czerpać z niego radość.
341
00:30:34,333 --> 00:30:36,752
I zostać kimkolwiek zechcą.
342
00:30:36,752 --> 00:30:39,880
A ty bawisz się w Czarną Armię Wyzwolenia?
343
00:30:41,090 --> 00:30:44,218
Dzięki Bogu nie miałaś przy sobie broni.
344
00:30:44,218 --> 00:30:46,428
Staram się postępować właściwie, tato.
345
00:30:54,395 --> 00:30:55,521
Zawsze tak było.
346
00:30:58,399 --> 00:30:59,942
Nawet w dzieciństwie.
347
00:31:02,361 --> 00:31:04,154
Angażowałaś się we wszystko.
348
00:31:07,700 --> 00:31:10,035
Malika jest dla mnie najważniejsza.
349
00:31:13,664 --> 00:31:15,874
Próbuję uczynić dla niej świat lepszym.
350
00:31:16,083 --> 00:31:20,963
Sęk w tym, kochanie,
że ty jesteś jej światem.
351
00:31:21,505 --> 00:31:24,675
Kiedy próbujesz ocalić świat,
narażasz ją na ryzyko.
352
00:31:24,967 --> 00:31:28,178
Dziewczyna ma poważną ranę.
Może pęknąć jej tętnica.
353
00:31:28,304 --> 00:31:30,764
- To nie sala operacyjna.
- Nie szkodzi.
354
00:31:31,056 --> 00:31:33,434
- Mam tylko miejscowe...
- Musi wystarczyć.
355
00:31:35,102 --> 00:31:38,772
Chcesz być bohaterką? Bądź matką.
356
00:31:40,649 --> 00:31:41,692
Daj jej radość.
357
00:31:42,192 --> 00:31:45,446
Daj jej przyszłość. Wspieraj ją.
358
00:31:46,780 --> 00:31:48,157
Bo jeśli cię straci...
359
00:31:48,866 --> 00:31:51,994
Ma córkę. Małą dziewczynkę.
360
00:31:51,994 --> 00:31:55,831
- Gdzie byłaś w nocy?
- Musiałam wyjść.
361
00:31:56,749 --> 00:31:59,043
- Jeśli cię straci...
- Nie straci mnie.
362
00:31:59,835 --> 00:32:00,836
Ratowałaś świat?
363
00:32:03,464 --> 00:32:07,259
Tak. Ale zawsze wracam do domu.
364
00:32:08,260 --> 00:32:12,139
Wiesz o tym, prawda?
Zawsze wracam do domu.
365
00:32:13,557 --> 00:32:14,808
Pewnego dnia zrozumiesz,
366
00:32:17,227 --> 00:32:21,148
ale boję się, że będzie już za późno.
367
00:32:43,629 --> 00:32:45,005
Mamo.
368
00:32:53,430 --> 00:32:58,352
Myślałem, że to ty.
Gdy zobaczyłem ją w naszym sklepie,
369
00:32:59,812 --> 00:33:03,023
myślałem, że cofnąłem się w czasie.
370
00:33:04,149 --> 00:33:09,029
Wygląda tak jak ty, mamo.
371
00:33:12,908 --> 00:33:14,368
Co za dziwne miejsce.
372
00:33:17,496 --> 00:33:22,876
Tomas. Hilda miała rację.
373
00:33:22,876 --> 00:33:27,047
- Jesteś niczym duch.
- Ciągnie swój do swego.
374
00:33:30,509 --> 00:33:32,636
Co powiesz na to?
375
00:33:32,845 --> 00:33:36,640
Tworzymy małą grupę w Nowym Jorku,
376
00:33:36,640 --> 00:33:41,311
ścigamy zbiegłych nazistów
i wymierzamy sprawiedliwość.
377
00:33:42,229 --> 00:33:43,147
Ach tak?
378
00:33:43,564 --> 00:33:48,235
Myślisz, że leciałem osiem godzin,
żeby sobie z tobą pożartować?
379
00:33:49,528 --> 00:33:53,907
- A ciebie kto zgarnie, Meyer?
- Nie rozumiem.
380
00:33:55,117 --> 00:33:58,370
Pokonujesz kawał drogi,
by przyjechać do Niemiec,
381
00:33:59,496 --> 00:34:04,752
i odwiedzasz nagrobek rodziców
niejakiego Wilhelma Zuchsa.
382
00:34:07,629 --> 00:34:10,090
Człowieka, który zniszczył twój świat.
383
00:34:11,800 --> 00:34:12,760
Tak. I co?
384
00:34:14,553 --> 00:34:16,346
- Co?
- Kładziemy kamienie.
385
00:34:18,724 --> 00:34:23,854
Żydzi kładą na grobach kamienie,
a nie kwiaty.
386
00:34:24,354 --> 00:34:25,272
Myślałem, że...
387
00:34:25,272 --> 00:34:31,153
Kamienie nie umierają, nie więdną.
Są trwałe jak wspomnienia.
388
00:34:32,946 --> 00:34:36,408
Jak wspomnienie wszystkich,
których zamordowałeś, Wilhelmie.
389
00:34:43,791 --> 00:34:45,459
Myślisz, że tego nie wiem?
390
00:34:54,259 --> 00:34:56,178
Gdybyś tylko nie był taki dobry.
391
00:34:58,263 --> 00:35:02,226
Niektóre duchy muszą pozostać w ukryciu.
392
00:35:13,237 --> 00:35:14,404
Odwróć wzrok.
393
00:35:18,742 --> 00:35:20,118
Wybacz mi, matko.
394
00:36:19,636 --> 00:36:23,640
- Nie, proszę, nie.
- Proszę, nie!
395
00:36:25,142 --> 00:36:27,436
- Co?
- Eric widział, że zbliża się samochód.
396
00:36:27,728 --> 00:36:28,562
Już czas.
397
00:36:36,111 --> 00:36:38,405
Dobra. No to chodźmy.
398
00:36:39,907 --> 00:36:40,782
Nie.
399
00:36:44,411 --> 00:36:45,537
Zaczynamy!
400
00:36:46,413 --> 00:36:47,247
Nie.
401
00:40:40,647 --> 00:40:41,481
Teraz.
402
00:40:49,906 --> 00:40:51,616
- Musimy uciekać.
- Nie.
403
00:40:56,246 --> 00:40:57,455
To pieprzona zasadzka.
404
00:41:09,009 --> 00:41:09,843
Jonah.
405
00:41:25,859 --> 00:41:27,277
Skurwiel!
406
00:41:52,969 --> 00:41:53,803
Millie!
407
00:41:59,601 --> 00:42:00,435
Biegnij!
408
00:42:15,867 --> 00:42:16,868
Idę na górę.
409
00:42:30,090 --> 00:42:32,717
Wstań! Rusz się!
410
00:42:50,402 --> 00:42:51,569
Mam go!
411
00:43:10,338 --> 00:43:11,840
Hej, Jonah.
412
00:43:14,676 --> 00:43:15,719
Wychodzimy.
413
00:43:19,347 --> 00:43:24,227
Rzućcie broń, albo ją zabiję.
414
00:43:29,733 --> 00:43:32,319
- Nie opuszczę broni.
- Cześć, Jonah.
415
00:43:33,737 --> 00:43:35,280
Opuść tę pieprzoną broń.
416
00:43:36,614 --> 00:43:39,200
Wychodzimy albo ona umrze.
417
00:43:41,870 --> 00:43:45,540
Clara, wszystko będzie dobrze.
418
00:43:45,665 --> 00:43:49,085
Weź mnie. Chciałeś mnie, więc weź mnie.
419
00:43:49,085 --> 00:43:51,004
- Mam czysty strzał.
- Nie, kurwa.
420
00:43:51,004 --> 00:43:52,922
- Harriet?
- Mam Joego. Bierz go.
421
00:43:52,922 --> 00:43:55,342
- Nie strzelaj.
- Zabiję ją, kurwa.
422
00:43:55,717 --> 00:43:56,843
Nie strzelaj!
423
00:43:57,135 --> 00:43:59,012
- Mam czysty strzał.
- Nie strzelaj!
424
00:43:59,554 --> 00:44:00,472
Załatw go!
425
00:44:00,680 --> 00:44:02,432
- Nie!
- Chciałeś mnie, weź mnie.
426
00:44:03,558 --> 00:44:04,809
Weź go!
427
00:44:04,809 --> 00:44:06,603
- Kurwa, cofnąć się.
- Jonah.
428
00:44:09,814 --> 00:44:10,648
Jonah.
429
00:44:10,648 --> 00:44:11,941
Nie strzelaj, kurwa!
430
00:44:23,411 --> 00:44:24,621
Nie strzelaj, kurwa!
431
00:44:29,709 --> 00:44:31,628
Odłóż to.
432
00:44:31,628 --> 00:44:35,673
- Nie ruszaj się, kurwa.
- Clara, przepraszam.
433
00:44:35,673 --> 00:44:38,259
- Przepraszam.
- Zostaw mnie, kurwa!
434
00:44:38,259 --> 00:44:39,177
Czekaj...
435
00:44:41,304 --> 00:44:43,848
- Jest tu ktoś jeszcze?
- Nie.
436
00:44:50,230 --> 00:44:51,940
Postrzeliłeś Roxy.
437
00:44:53,691 --> 00:44:54,692
Nie żyje?
438
00:44:56,653 --> 00:44:57,487
Możliwe.
439
00:45:00,073 --> 00:45:01,366
Co ci się stało?
440
00:45:08,957 --> 00:45:09,958
Nie wiem.
441
00:45:15,004 --> 00:45:15,839
Wstań.
442
00:45:19,259 --> 00:45:20,385
Wstawaj.
443
00:45:24,806 --> 00:45:26,933
- Harriet.
- Co?
444
00:45:29,352 --> 00:45:33,356
Wiem, gdzie jest Hitler.
Mogę cię do niego zabrać.
445
00:46:50,683 --> 00:46:52,685
Napisy: Anna Kurzajczyk
446
00:46:52,685 --> 00:46:54,771
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem
Zofia Jaworowska