1
00:00:06,048 --> 00:00:08,300
FILM ZAKLASYFIKOWANO
JAKO ŻYDASTYCZNY
2
00:00:08,926 --> 00:00:13,347
Meyer Offerman. Moje najszczersze
kondolencje z powodu babci.
3
00:00:16,475 --> 00:00:19,437
Byliśmy razem w obozie.
4
00:00:24,442 --> 00:00:27,987
Gdybyś czegoś potrzebował,
możesz na mnie liczyć.
5
00:00:29,655 --> 00:00:32,700
Wiem, że wszcząłeś poszukiwania
mordercy twojej babci.
6
00:00:33,451 --> 00:00:35,411
Ktoś cię jednak do tego pchnął.
7
00:00:37,997 --> 00:00:41,917
Nie pozwoliłaby nam ścigać kogoś
bez jej pełnej weryfikacji.
8
00:00:42,168 --> 00:00:46,797
- Kogo?
- Nazistów z górnej półki.
9
00:00:48,007 --> 00:00:49,759
Zawarliśmy więc pakt.
10
00:00:49,759 --> 00:00:54,847
Przysięgliśmy sobie odnaleźć ich
i wymierzyć im
11
00:00:54,972 --> 00:00:57,141
sprawiedliwość.
12
00:00:57,892 --> 00:01:02,438
Zaś drugiego dnia Bóg stworzył Łowców,
13
00:01:02,605 --> 00:01:05,941
elitarny oddział
zabijający nazistowskie świnie.
14
00:01:08,319 --> 00:01:09,612
Dobra, zaczynamy.
15
00:01:10,362 --> 00:01:11,906
Zdychaj!
16
00:01:11,906 --> 00:01:13,199
Akcja.
17
00:01:19,205 --> 00:01:22,666
To dużo grubsza sprawa.
18
00:01:22,958 --> 00:01:26,670
Oni mieszkają obok nas
i chcą dokonać zamachu.
19
00:01:31,509 --> 00:01:33,219
Proponuję inną ścieżkę.
20
00:01:33,219 --> 00:01:37,890
Grupa specjalna do tropienia i osądzania
nazistów w USA i za granicą.
21
00:01:37,890 --> 00:01:42,019
Czarna kobieta i Żydówka,
które śnią się nazistom po nocach.
22
00:01:43,854 --> 00:01:45,564
{\an8}Co to za „Wilk”?
23
00:01:46,065 --> 00:01:49,693
Potwór z mojej opowieści.
Prześladuje mnie do dzisiaj.
24
00:01:51,028 --> 00:01:54,865
Muszę się za niego pomodlić...
25
00:01:54,865 --> 00:01:56,492
zanim go zabiję.
26
00:01:57,451 --> 00:01:58,577
Wilk.
27
00:01:58,577 --> 00:02:00,204
Znalazłem gnoja!
28
00:02:05,417 --> 00:02:08,546
Kadisz. Powinieneś go odmówić,
nim go zabiłeś.
29
00:02:09,421 --> 00:02:11,924
Wilhelm Zuchs. To ty.
30
00:02:13,425 --> 00:02:14,510
Wilk.
31
00:02:19,974 --> 00:02:20,933
Są wszędzie.
32
00:02:23,894 --> 00:02:27,106
Nie damy się wygryźć Żydom!
33
00:02:27,106 --> 00:02:28,524
Nie poprzestaną na tym.
34
00:02:31,694 --> 00:02:34,280
Dlatego musimy ciągnąć ten wózek dalej.
35
00:02:35,573 --> 00:02:40,286
My tropimy ich,
a agentka Morris nas.
36
00:02:40,911 --> 00:02:43,122
To może nie polujmy w Ameryce.
37
00:02:43,122 --> 00:02:45,291
Wschodnia Europa mnie kocha.
38
00:02:45,457 --> 00:02:49,420
-Jak on się trzyma? Chłopak.
- Niedługo sama się przekonasz.
39
00:02:54,675 --> 00:02:58,429
To początek. Czwartej Rzeszy.
40
00:03:04,977 --> 00:03:07,605
Ależ jestem głodny, Evo.
41
00:03:08,230 --> 00:03:10,441
Pora coś zjeść, Adolfie.
42
00:03:42,890 --> 00:03:45,059
Opus, skarbie.
43
00:03:45,059 --> 00:03:45,976
Magnum.
44
00:03:46,977 --> 00:03:47,811
Dziękuję.
45
00:03:48,479 --> 00:03:50,105
Szczęśliwego dnia Von Glooten.
46
00:03:52,900 --> 00:03:54,944
Wzajemnie.
47
00:03:55,903 --> 00:03:57,905
Szczęśliwego dnia Von Glooten.
48
00:04:00,950 --> 00:04:03,494
Szczęśliwego dnia Von Glooten.
49
00:04:07,331 --> 00:04:09,208
Szczęśliwego dnia Von Glooten.
50
00:04:36,694 --> 00:04:37,945
Szczęśliwego.
51
00:04:38,278 --> 00:04:39,822
Szczęśliwego dnia Von Glooten.
52
00:04:40,698 --> 00:04:42,783
Cudowne te rzeźby z masła.
53
00:04:42,992 --> 00:04:45,369
W zeszłym roku wygrała moja żona.
54
00:04:45,953 --> 00:04:50,040
Rzeźbiarka Roku 1971.
55
00:04:50,416 --> 00:04:52,459
Wyrzeźbiła Brady Bunch.
56
00:04:53,002 --> 00:04:55,796
Oto historia Brady'ego.
57
00:04:58,507 --> 00:05:00,884
Dobrze zna pan angielski.
58
00:05:01,760 --> 00:05:05,055
Mieszka pan w Von Glooten od urodzenia?
59
00:05:05,264 --> 00:05:08,017
Całe 66 lat. A pani?
60
00:05:08,475 --> 00:05:10,602
Nie. Jestem tu służbowo.
61
00:05:11,770 --> 00:05:16,233
- Od dawna ma pan ten sklep?
- Jest w mojej rodzinie od pokoleń.
62
00:05:18,402 --> 00:05:19,737
Ciekawe.
63
00:05:20,404 --> 00:05:25,868
Bo kiedy weszłam,
zobaczyłam na futrynie wgłębienie,
64
00:05:26,035 --> 00:05:30,414
w sam raz na coś, co nazywa się mezuzą.
65
00:05:32,458 --> 00:05:33,542
Żydzi.
66
00:05:34,626 --> 00:05:38,464
Umieszczają ją na drzwiach
jako symbol ich przymierza z Bogiem.
67
00:05:39,131 --> 00:05:43,719
By pokazać światu,
że to żydowski dom czy sklep.
68
00:05:43,719 --> 00:05:46,764
Wielu ludziom ułatwili zadanie.
69
00:05:48,766 --> 00:05:49,892
Czy jest pan Żydem?
70
00:05:51,351 --> 00:05:53,520
- Słucham?
- Czy jest pan Żydem?
71
00:05:56,190 --> 00:05:57,066
Nie.
72
00:06:00,277 --> 00:06:04,364
Czy jest pan Żydem?
73
00:06:07,159 --> 00:06:08,452
Nie jestem Żydem.
74
00:06:09,912 --> 00:06:13,999
Czy nie tak powiedziałby Żyd?
Mogą ukrywać się tuż pod naszymi nosami.
75
00:06:14,166 --> 00:06:16,543
- Są bardzo zaradni.
- Dlaczego...
76
00:06:17,961 --> 00:06:22,883
- Jest rok 1972.
- To ponadczasowa kwestia.
77
00:06:23,175 --> 00:06:24,802
Powinna pani już iść.
78
00:06:29,014 --> 00:06:32,810
Powiedziałam, że jestem tu służbowo.
79
00:06:33,727 --> 00:06:35,813
Miałam na myśli konkretnie to miejsce.
80
00:06:36,522 --> 00:06:41,026
Sklep ze słodyczami w Von Glooten.
81
00:06:41,693 --> 00:06:43,737
Tę oto ladę.
82
00:06:44,780 --> 00:06:46,323
Taka praca.
83
00:06:47,116 --> 00:06:50,702
- Co to za praca?
- Kontrola jakości.
84
00:06:53,413 --> 00:06:56,458
Nie jestem tym, za kogo pani mnie ma.
85
00:06:57,584 --> 00:06:58,961
Przysięgam.
86
00:07:00,087 --> 00:07:02,589
W takim razie mamy zagwozdkę.
87
00:07:02,965 --> 00:07:06,718
Przed wojną w tym mieście
mieszkało tysiąc Żydów.
88
00:07:07,261 --> 00:07:10,347
Kazano ich deportować.
89
00:07:10,931 --> 00:07:15,853
22 lipca 1942. Ale oni po prostu zniknęli.
90
00:07:17,271 --> 00:07:20,649
Może powiesili sobie krzyże,
91
00:07:20,858 --> 00:07:23,318
zdjęli mezuzy i zostali chrześcijanami.
92
00:07:23,694 --> 00:07:27,406
Ale nie mogą być chrześcijanami.
93
00:07:28,657 --> 00:07:30,742
Szczur nie może zostać lwem, prawda?
94
00:07:33,120 --> 00:07:37,207
Pytam po raz ostatni.
95
00:07:38,542 --> 00:07:40,586
- Czy jest pan Żydem?
- Nie.
96
00:07:40,586 --> 00:07:43,881
- Więc gdzie oni są?
- Trudno mi...
97
00:07:45,174 --> 00:07:47,801
Przypomnę panu.
98
00:07:50,429 --> 00:07:53,140
Burmistrz, lekarz.
99
00:07:54,474 --> 00:07:56,435
Rzeźnik, nawet nauczyciele.
100
00:07:56,560 --> 00:08:00,564
Zagnali Żydów do stodoły
101
00:08:00,689 --> 00:08:03,984
i zamknęli drzwi.
102
00:08:04,568 --> 00:08:07,529
A potem oddali ich nazistom.
103
00:08:07,654 --> 00:08:08,655
Naziści...
104
00:08:09,448 --> 00:08:12,701
Naziści zapakowali ich do wagonów
jadących do obozów.
105
00:08:23,378 --> 00:08:26,173
- Czyli to był...
-Żydowski sklep.
106
00:08:26,548 --> 00:08:28,091
Stąd mezuza.
107
00:08:29,760 --> 00:08:32,512
Gdy naziści ich usunęli,
przejąłem ten sklep.
108
00:08:32,512 --> 00:08:35,390
Oczywiście.
Ktoś musi sprzedawać słodkości.
109
00:08:35,390 --> 00:08:39,728
- A interesy szły...
- Gładko? Tak.
110
00:08:40,270 --> 00:08:42,648
Brawo.
111
00:08:42,773 --> 00:08:46,151
Dziękuję, przyjacielu.
Interesy z tobą to przyjemność.
112
00:08:51,365 --> 00:08:54,326
{\an8}Marcia, Marcia, Marcia.
113
00:08:55,535 --> 00:08:59,790
Żydzi ukrywają się tuż pod naszymi nosami.
Żydzi są bardzo zaradni.
114
00:09:02,542 --> 00:09:08,048
Szukam ducha,
który przejeżdżał tędy pod koniec wojny.
115
00:09:09,591 --> 00:09:14,304
Niedaleko są tory.
Prowadzą do portu w Genui.
116
00:09:15,430 --> 00:09:18,892
- Dokąd płynął?
- Nie wiem, o czym pani mówi.
117
00:09:19,017 --> 00:09:22,312
Sądzę, że wiesz.
Ślad Hitlera prowadzi tu, przyjacielu.
118
00:09:22,437 --> 00:09:28,235
Od Führerbunker przez Monachium,
Berghof w Obersalzbergu,
119
00:09:29,111 --> 00:09:32,572
przez Alpy aż tu. Do Von Glooten.
120
00:09:33,907 --> 00:09:37,536
Muszę wiedzieć, dokąd zmierzał.
121
00:09:39,621 --> 00:09:41,456
Dokąd zmierzał Führer?
122
00:09:48,171 --> 00:09:50,590
Valle de los Sueños.
123
00:10:01,476 --> 00:10:02,352
Dlaczego...
124
00:10:05,188 --> 00:10:11,194
Dlaczego Bóg dał ci oczy, jeśli nie po to,
by czynić dobro, gdy widzisz zło?
125
00:10:13,363 --> 00:10:16,533
Najwyraźniej ich nie potrzebujesz.
126
00:12:07,310 --> 00:12:13,233
ŁOWCY
127
00:12:28,081 --> 00:12:32,085
Przyjaciele, wyglądacie,
jakbyście zobaczyli ducha.
128
00:12:33,086 --> 00:12:35,589
Tak trudno to zrozumieć?
129
00:12:37,466 --> 00:12:39,009
Jak wam to wytłumaczyć?
130
00:12:39,176 --> 00:12:45,098
Jest taki stary dowcip
o niejakim Schleffnerze.
131
00:12:46,600 --> 00:12:48,477
{\an8}1975
DWA LATA PRZED ŚMIERCIĄ MEYERA...
132
00:12:48,477 --> 00:12:50,937
{\an8}Był wierzący. Bardziej niż Sandy Koufax.
133
00:12:51,146 --> 00:12:54,774
Pewnego razu Schleffner
ogląda sobie telewizję.
134
00:12:55,442 --> 00:12:59,029
Zapowiadają sztorm.
135
00:12:59,154 --> 00:13:02,532
Obok jego domu przejeżdża auto,
żołnierz krzyczy do niego:
136
00:13:02,741 --> 00:13:06,620
„Schleffner, jedź z nami.
Zabierzemy cię wyżej".
137
00:13:06,828 --> 00:13:10,081
Schleffner na to:
„Bóg mnie uratuje. Wy jeźdźcie”.
138
00:13:10,332 --> 00:13:13,543
Minęło kilka godzin.
Musiał pójść na piętro.
139
00:13:14,461 --> 00:13:17,047
Poszedł na piętro,
bo nie mógł zostać niżej.
140
00:13:17,047 --> 00:13:20,050
Poziom wody się podnosi.
Patrzy przez okno.
141
00:13:20,842 --> 00:13:23,678
Widzi łódź.
142
00:13:23,929 --> 00:13:29,935
Łódź się zatrzymuje. „Schleffner, chodź.
Zabierzemy cię wyżej”.
143
00:13:30,519 --> 00:13:35,106
„Spokojnie. Bóg mnie uratuje.
Wszystko gra”.
144
00:13:35,649 --> 00:13:39,653
Patrzy w górę, a tam cud, helikopter.
145
00:13:40,028 --> 00:13:43,073
Facet zwisający z helikoptera krzyczy:
146
00:13:43,365 --> 00:13:47,118
„Schleffner, musisz z nami lecieć.
Zabierzemy cię wyżej”.
147
00:13:47,369 --> 00:13:51,581
On na to: „Nie. Bóg mnie uratuje.
Spokojnie. Możecie lecieć”.
148
00:13:51,915 --> 00:13:55,460
I umarł. Nie żyje.
149
00:13:55,585 --> 00:13:59,297
Idzie do nieba i spotyka się z Bogiem.
150
00:13:59,756 --> 00:14:05,220
Żali się: „Boże, tak w ciebie wierzyłem.
151
00:14:05,387 --> 00:14:09,015
„Jak mogłeś zostawić mnie na śmierć?”.
152
00:14:09,391 --> 00:14:12,185
Bóg patrzy na niego i mówi: „Schleffner,
153
00:14:13,061 --> 00:14:14,729
„czego ty ode mnie chcesz?
154
00:14:16,565 --> 00:14:18,191
„Wysłałem po ciebie auto.
155
00:14:20,860 --> 00:14:22,821
„Wysłałem łódź.
156
00:14:24,614 --> 00:14:27,158
„Nawet jebany helikopter.
157
00:14:28,618 --> 00:14:32,038
„Schleffner, ty łosiu”.
158
00:14:33,707 --> 00:14:35,083
Rozumiecie?
159
00:14:36,001 --> 00:14:39,337
Ciągle źle odczytujemy znaki.
160
00:14:39,337 --> 00:14:41,006
Jeszcze jednego...
161
00:14:56,479 --> 00:15:00,692
- Może kolejnego drinka?
- Nie, dziękuję.
162
00:15:05,280 --> 00:15:09,492
PARYŻ
1979
163
00:15:32,182 --> 00:15:33,516
Coś nie tak?
164
00:15:45,278 --> 00:15:46,780
Może spróbujemy?
165
00:15:46,780 --> 00:15:49,824
A nuż poczujesz się lepiej.
166
00:15:53,453 --> 00:15:54,621
Nie.
167
00:16:59,519 --> 00:17:01,563
Mam nadzieję, że zobaczymy się jutro.
168
00:17:26,671 --> 00:17:27,547
Jonah.
169
00:17:55,200 --> 00:17:56,659
Kochanie, wróciłem.
170
00:18:04,626 --> 00:18:06,878
Chryste Panie, Ted Bundy.
171
00:18:08,922 --> 00:18:09,756
Co?
172
00:18:12,467 --> 00:18:15,470
Nie będę nazywać cię Erikiem Estradą
podczas seksu, obiecuję.
173
00:18:20,308 --> 00:18:23,144
Jesteś taka dziwna.
174
00:18:24,354 --> 00:18:29,818
Powiedział facet, który ryczał na Bambim.
175
00:18:31,027 --> 00:18:34,030
Każdy płakał na Bambim.
176
00:18:36,115 --> 00:18:37,492
Jesteś potworem.
177
00:18:38,743 --> 00:18:40,495
Jestem wykończony.
178
00:18:44,165 --> 00:18:48,837
Nic dziwnego, nocka w bibliotece.
179
00:18:57,929 --> 00:19:00,932
- Pogłaszcz mnie.
- Nie. Naprawdę?
180
00:19:01,724 --> 00:19:02,642
Dobrze.
181
00:19:04,435 --> 00:19:06,062
Żadnego chrapania.
182
00:19:06,396 --> 00:19:10,191
Nie chcę oblać psychologii
z powodu zatok mojego narzeczonego.
183
00:19:11,359 --> 00:19:13,319
Mówię to z miłością.
184
00:19:23,162 --> 00:19:24,414
Kocham cię.
185
00:19:27,667 --> 00:19:29,252
Też cię kocham, Sam.
186
00:19:51,399 --> 00:19:54,360
Wyjaśniłam, że chodzi
o mimetyczną teorię pragnienia.
187
00:19:54,360 --> 00:19:57,530
Za parę lat chcę rozpocząć
własną praktykę w Londynie.
188
00:19:57,655 --> 00:19:59,949
Powiedział, że przyda mu się pomoc.
189
00:20:00,074 --> 00:20:03,870
- Profesor Agulian?
- Profesor Morty mnie polecił.
190
00:20:03,995 --> 00:20:06,331
{\an8}„Jest dobra. Jak na kobietę”. Zjeb.
191
00:20:06,789 --> 00:20:10,919
- Jestem genialna.
- Jesteś najlepsza.
192
00:20:12,629 --> 00:20:13,796
Jestem z ciebie dumny.
193
00:20:18,009 --> 00:20:21,262
O świcie zadzwoniła moja mama,
194
00:20:21,721 --> 00:20:26,976
mówi, że z chęcią zaprosi, kogo zechcesz.
195
00:20:27,477 --> 00:20:30,939
Nawet na ostatnią chwilę.
Może masz chociaż jakiegoś kuzyna.
196
00:20:31,064 --> 00:20:34,859
- Albo zaproś przyjaciół z Cleveland.
- Potrzebuję tylko ciebie.
197
00:20:35,234 --> 00:20:36,235
Sam.
198
00:20:36,361 --> 00:20:38,947
Chodźmy, bo się spóźnimy.
199
00:20:51,459 --> 00:20:55,380
Sinatra podchodzi do mnie
i mówi: „Meyer Offerman”.
200
00:20:55,630 --> 00:20:59,592
Co za głos. „Dzień dobry, panie Sinatra”.
201
00:20:59,717 --> 00:21:01,844
Mówi: „Mam coś dla ciebie”.
202
00:21:01,970 --> 00:21:06,516
Daje mi kopertę z niebieską wstążką.
203
00:21:07,225 --> 00:21:11,646
Otwieram, a tam czek.
204
00:21:12,689 --> 00:21:17,819
Sto tysięcy dolarów
na Żydowską Ligę Sprawiedliwości.
205
00:21:18,361 --> 00:21:22,532
A potem mówi do mnie w doskonałym jidysz:
206
00:21:27,620 --> 00:21:31,124
„Nie opróżnisz oceanu łyżeczką”.
207
00:21:32,333 --> 00:21:36,129
Goj oddaje fortunę Żydom.
208
00:21:36,254 --> 00:21:40,508
Jak to możliwe?
Cóż, jego niańka była Żydówką.
209
00:21:41,009 --> 00:21:43,553
Kochał ją. Ot, i tyle.
210
00:21:44,262 --> 00:21:48,224
Pomyślałem sobie:
„Gdybyśmy wszyscy byli wychowywani
211
00:21:48,683 --> 00:21:51,602
„przez tych,
których każą nam nienawidzić”.
212
00:21:53,938 --> 00:21:55,648
Ale...
213
00:22:08,786 --> 00:22:09,620
Wszystko gra?
214
00:22:12,915 --> 00:22:15,251
Nie wiem, co się stało.
215
00:22:19,881 --> 00:22:22,633
Co cię gnębi, przyjacielu?
216
00:22:28,806 --> 00:22:30,808
Skąd ten wczorajszy telefon?
217
00:22:32,351 --> 00:22:33,853
Sam nie wiem.
218
00:22:35,521 --> 00:22:38,900
Czuję się nieswojo.
219
00:22:38,900 --> 00:22:40,151
Czujesz się winny.
220
00:22:41,652 --> 00:22:44,655
Czujesz się winny tego, co zrobiłeś.
221
00:22:45,698 --> 00:22:48,743
Czy raczej tego,
w co wierzysz, że zrobiłeś.
222
00:22:51,370 --> 00:22:53,915
Pamiętam, jak pierwszy raz
przyszedłeś do synagogi.
223
00:22:54,082 --> 00:22:55,917
Mieszkałeś tu od kilku miesięcy.
224
00:22:55,917 --> 00:22:59,712
Pamiętasz, co młodszy rabin
powiedział tamtemu człowiekowi?
225
00:23:02,215 --> 00:23:05,218
„Nie możesz być winny tego, że ocalałeś”.
226
00:23:07,428 --> 00:23:10,098
Przychodzi tu wielu ocalałych.
227
00:23:10,556 --> 00:23:16,562
Każdy zmaga się z poczuciem winy.
Ale przeżycie to dar.
228
00:23:17,980 --> 00:23:21,984
- Jesteś wybrańcem, Meyer.
- Wybrańcem?
229
00:23:22,193 --> 00:23:25,571
Tak. Haszem cię wybrał.
230
00:23:30,535 --> 00:23:31,369
Tak czy owak...
231
00:23:32,829 --> 00:23:35,289
- Miło było.
- Bardzo mi pomogłeś, rabinie.
232
00:23:49,720 --> 00:23:53,766
- To dla pana, panie Offerman.
- Dziękuję, Annette.
233
00:23:54,475 --> 00:23:58,437
Nie mogę. Nie mogę tego zrobić.
234
00:24:12,827 --> 00:24:15,204
{\an8}WITAJ, WILHELM
235
00:24:21,419 --> 00:24:22,920
Skąd to miałaś?
236
00:24:23,254 --> 00:24:25,339
- Słucham?
- Kto ci to dał?
237
00:24:25,339 --> 00:24:28,217
Jakiś mężczyzna. Kurier?
238
00:24:28,551 --> 00:24:32,305
- Skąd? Z jakiej firmy?
- Nie rozmawiałam z nim.
239
00:24:32,763 --> 00:24:35,474
- Jak wyglądał?
- Był starszy.
240
00:24:35,975 --> 00:24:38,436
- Starszy.
- Wszystko w porządku?
241
00:24:38,436 --> 00:24:42,607
Tak. Nie czuję się dziś najlepiej.
242
00:24:43,274 --> 00:24:44,817
Niech Paul po mnie przyjedzie.
243
00:24:47,737 --> 00:24:52,408
Annette, dowiedz się,
jaka firma dostarczyła ten list.
244
00:24:52,992 --> 00:24:56,621
Jeśli ten kurier wróci, zadzwoń do mnie.
245
00:25:02,001 --> 00:25:06,380
Nie rozmawiam z ojcem.
Nie widuję rodzeństwa.
246
00:25:06,547 --> 00:25:10,092
Zbyt rzadko odwiedzam grób matki.
247
00:25:10,092 --> 00:25:14,639
Pokłóciłam się z Marią. Odtrąciłam ją.
248
00:25:16,182 --> 00:25:17,433
Kobietę, którą kochałam.
249
00:25:19,227 --> 00:25:23,439
To z powodu mojej pracy,
250
00:25:25,900 --> 00:25:27,485
dwóch długich lat.
251
00:25:31,948 --> 00:25:33,741
I to mnie pochłonęło.
252
00:25:40,915 --> 00:25:45,169
Czarna katoliczka lesbijka.
Nie tak chciał ojciec zacząć ten wtorek.
253
00:25:45,169 --> 00:25:46,671
Moje dziecko.
254
00:25:48,297 --> 00:25:50,925
Zacznij od siedmiu „Ojcze nasz”.
255
00:25:54,553 --> 00:25:59,392
Ale sprawa twojego homoseksualizmu
wymaga cięższej pokuty.
256
00:25:59,517 --> 00:26:03,271
Ojcze, mylisz się. Miłość to nie grzech.
257
00:26:03,646 --> 00:26:06,732
Nie w oczach mojego Boga.
I nie jestem tu po moją spowiedź.
258
00:26:07,525 --> 00:26:09,026
Przyszłam po twoją.
259
00:26:11,153 --> 00:26:13,698
Biskupie Christianie Prentz,
jesteś aresztowany
260
00:26:14,031 --> 00:26:16,117
za pogwałcenie prawa migracyjnego.
261
00:26:16,409 --> 00:26:18,077
Oraz za kolaborację
262
00:26:18,077 --> 00:26:21,122
jako nazistowski zbrodniarz
na Litwie w roku 1941.
263
00:26:21,247 --> 00:26:22,290
Nie!
264
00:26:22,415 --> 00:26:25,668
Kiedy esesmani wkroczyli do Wilna,
265
00:26:26,085 --> 00:26:31,299
mój młodszy brat błagał go,
266
00:26:31,632 --> 00:26:34,093
błagał księdza, by nas uratował.
267
00:26:34,427 --> 00:26:37,638
Ksiądz chwycił mojego braciszka za kark.
268
00:26:37,930 --> 00:26:40,516
Zawołał esesmanów...
269
00:26:44,353 --> 00:26:45,646
„Jeszcze jeden”!
270
00:26:46,480 --> 00:26:51,777
Widziałam, jak zabrał dziecko matce.
271
00:26:52,778 --> 00:26:58,659
Myślałam, że je uratuje. A on je zabił.
272
00:26:59,702 --> 00:27:03,164
Kiedy w nocy zamykam oczy, widzę tylko to.
273
00:27:03,164 --> 00:27:06,167
Widzę już tylko to.
274
00:27:10,838 --> 00:27:13,215
Nie udowodniłaś,
że pogwałcił prawo migracyjne.
275
00:27:13,341 --> 00:27:15,092
Odeślijmy go na Litwę.
276
00:27:15,259 --> 00:27:18,596
Rząd litewski odrzuci
wszelkie wnioski o ekstradycję.
277
00:27:18,846 --> 00:27:21,891
- Musimy go skazać.
- Nic nie zrobimy.
278
00:27:22,475 --> 00:27:27,146
Nie udało ci się udowodnić,
że ojciec Balkiss zmienił tożsamość.
279
00:27:27,313 --> 00:27:31,400
-Świadkowie go rozpoznali.
- To było 30 lat temu, agentko Morris.
280
00:27:31,400 --> 00:27:35,404
Trauma wpływa na pamięć.
Prentz jest ostoją społeczności.
281
00:27:35,696 --> 00:27:40,785
Biskupem kościoła katolickiego.
Nie jakimś mechanikiem z Ohio.
282
00:27:41,577 --> 00:27:44,997
Szukaliśmy go dwa lata.
283
00:27:45,289 --> 00:27:46,874
Rozmawialiśmy ze świadkami.
284
00:27:46,999 --> 00:27:50,086
Przeszukiwaliśmy cmentarze,
jedząc pieprzony gulasz.
285
00:27:52,463 --> 00:27:55,299
Wysoki Sądzie,
on zabił dziecko własnymi rękami.
286
00:28:00,388 --> 00:28:02,223
Biskup Prentz to ojciec Balkiss.
287
00:28:03,599 --> 00:28:05,518
Mamy nic z tym nie zrobić?
288
00:28:05,976 --> 00:28:11,148
Na sali sądowej
obowiązuje mnie prawo, nie moralność.
289
00:28:12,066 --> 00:28:15,111
Czy prawo jest słuszne?
Moje uczucia nie mają znaczenia.
290
00:28:16,821 --> 00:28:21,409
Chcesz wymierzyć sprawiedliwość?
Daj mi lepsze dowody.
291
00:28:45,683 --> 00:28:46,809
Zasnąłeś...
292
00:28:49,228 --> 00:28:50,187
Jak długo spałem?
293
00:28:51,147 --> 00:28:52,022
20 minut.
294
00:30:05,846 --> 00:30:07,056
Cześć, Biff.
295
00:30:13,062 --> 00:30:13,979
Włóż to.
296
00:30:19,109 --> 00:30:21,946
Mamy jakieś dwie minuty,
zanim nam przeszkodzą.
297
00:30:24,114 --> 00:30:26,116
Czekałem na to ponad rok.
298
00:30:26,909 --> 00:30:29,578
Dowiedziałem się,
że odkąd tu stacjonujesz,
299
00:30:29,703 --> 00:30:31,872
wracasz tu raz do roku po swoje.
300
00:30:31,872 --> 00:30:36,085
Świnie pamiętają,
gdzie są najlepsze trufle.
301
00:30:38,003 --> 00:30:39,255
Gdzie twoi przyjaciele?
302
00:30:41,340 --> 00:30:44,093
Rozbiłeś zespół, Yoko?
303
00:30:45,636 --> 00:30:48,430
Z powodu tego,
co miało miejsce w Hiszpanii?
304
00:30:50,641 --> 00:30:52,977
Słyszałem, co zrobiłeś.
305
00:30:53,894 --> 00:30:57,231
Co on ci zrobił? Meyer.
306
00:30:59,358 --> 00:31:01,235
Spójrz tylko, w co cię zmienił.
307
00:31:01,443 --> 00:31:03,904
- Czas minął.
- Zaczekaj.
308
00:31:04,238 --> 00:31:06,532
Nie chcesz mnie zabić, uwierz.
309
00:31:06,782 --> 00:31:10,786
- Dlaczego nie?
- Bo mogę ci coś dać.
310
00:31:11,036 --> 00:31:14,582
- Kogoś znacznie większego niż ja.
- Ty mi wystarczysz.
311
00:31:14,707 --> 00:31:16,667
A po tobie kończę z tym.
312
00:31:16,667 --> 00:31:19,044
Największą możliwą nagrodę.
313
00:31:20,713 --> 00:31:21,922
Adolfa Hitlera.
314
00:31:26,343 --> 00:31:27,344
Czas minął.
315
00:31:27,344 --> 00:31:31,265
Naprawdę myślisz, że popełnił samobójstwo
w bunkrze w 1945?
316
00:31:31,265 --> 00:31:35,519
Że Rosjanie spalili jego ciało,
a kości nikt nie znalazł?
317
00:31:35,644 --> 00:31:37,062
Wierzysz w to?
318
00:31:37,396 --> 00:31:40,941
Przecież Stalin zrobiłby z niego piniatę
319
00:31:41,108 --> 00:31:44,403
i powiesił na Placu Czerwonym
ku uciesze gawiedzi.
320
00:31:45,446 --> 00:31:48,657
Nie musisz mi wierzyć.
Uwierz własnym oczom.
321
00:31:48,824 --> 00:31:51,410
Widziałeś ją. Pułkownik.
322
00:31:51,869 --> 00:31:56,624
Była częścią tej bajki.
On i ona w bunkrze.
323
00:31:57,916 --> 00:31:59,001
Pułkownik?
324
00:32:02,546 --> 00:32:03,756
Nie wiedziałeś?
325
00:32:05,633 --> 00:32:07,593
Eva Braun.
326
00:32:08,344 --> 00:32:13,599
Lata temu Die Spinne
wywiózł ich z kraju.
327
00:32:13,849 --> 00:32:19,396
Hitlera, Evę, Goebbelsa, Mengele.
Z Berlina, przez Alpy,
328
00:32:19,688 --> 00:32:23,609
po Genuę, a stamtąd dalej.
Wszystkie drogi prowadzą przez Genuę.
329
00:32:26,070 --> 00:32:29,615
Co? Nie sądziłeś,
że będą mieli plan ucieczki?
330
00:32:39,124 --> 00:32:40,084
Dokąd?
331
00:32:42,836 --> 00:32:45,172
Valle de los Sueños.
332
00:32:47,508 --> 00:32:49,635
Gdyby żył, dlaczego miałbyś go wydać?
333
00:32:51,011 --> 00:32:54,473
Myślisz, że jestem honorowy?
Jestem karaluchem.
334
00:32:55,015 --> 00:32:58,686
Pomogę ci go znaleźć.
Zabiorę cię do niego.
335
00:32:58,686 --> 00:33:01,063
Sam nie dasz rady.
336
00:33:02,564 --> 00:33:03,857
Pozwól mi żyć,
337
00:33:04,650 --> 00:33:09,613
a zabiorę cię do samego Adolfa Hitlera.
338
00:33:09,613 --> 00:33:11,657
Co tu się dzieje?
339
00:33:27,548 --> 00:33:28,382
Nie było mnie.
340
00:33:41,061 --> 00:33:43,939
SZALOM, SUKINSYNY
341
00:33:49,862 --> 00:33:55,784
„Dla Estelle, serdeczne uściski.
342
00:33:57,578 --> 00:33:58,746
„Danny Rohr”.
343
00:34:03,792 --> 00:34:07,004
- Dla kogo dedykacja?
- Może być dla Millie?
344
00:34:09,173 --> 00:34:14,094
Powiedzmy: „Dla Millie,
wyślę ci 50% zysków
345
00:34:14,094 --> 00:34:19,600
„z mojej książki jeszcze dziś.
Jestem twoim dłużnikiem, Danny”.
346
00:34:21,310 --> 00:34:23,812
Ostatnie dwa lata.
Na BBC pojawił się Holokaust,
347
00:34:23,937 --> 00:34:27,483
Chuck Allen napisał swoje oświadczenie,
ocalali zabierają głos.
348
00:34:27,483 --> 00:34:29,443
Fantastyczna sprawa.
349
00:34:29,651 --> 00:34:33,405
Więc napisałem książkę.
Nazwałem to thrillerem spiskowym.
350
00:34:33,572 --> 00:34:36,283
Sprzedaje się lepiej
niż Świat według Garpa.
351
00:34:36,283 --> 00:34:40,746
- Agentka FBI Melanie Moritz.
- Nigdy nie zdradzę twojego nazwiska.
352
00:34:41,997 --> 00:34:46,543
Mój agent twierdzi,
że Mike Nichols chce kupić prawa.
353
00:34:47,044 --> 00:34:48,420
Nie wiem, kto to.
354
00:34:48,420 --> 00:34:51,799
Ale jeśli zagra mnie biała dziewczyna,
zamorduję cię.
355
00:34:52,174 --> 00:34:53,258
Wierzę ci.
356
00:34:55,636 --> 00:34:58,931
Słyszałem o biskupie Prentzu.
357
00:35:01,099 --> 00:35:04,603
Tak. Ostatnie dwa lata mojego życia.
358
00:35:06,104 --> 00:35:09,233
W grudniu wróci do Pasadeny
359
00:35:09,233 --> 00:35:11,652
organizować świąteczny korowód. Wolny.
360
00:35:14,279 --> 00:35:16,782
Przyszłaś się wyżalić czy...
361
00:35:21,954 --> 00:35:23,831
- Znalazłeś ich już?
- Kogo?
362
00:35:23,997 --> 00:35:26,208
-Łowców.
-Łowców?
363
00:35:26,834 --> 00:35:29,628
- Dlaczego...
- Przestali? Zniknęli?
364
00:35:30,712 --> 00:35:34,508
Nie jestem z CIA. Wiem tylko,
że nie pojawiają się nowi martwi naziści.
365
00:35:35,259 --> 00:35:37,261
Wygląda na to, że Łowcy zniknęli.
366
00:35:38,428 --> 00:35:42,307
Może złapali wszystkich i odpoczywają.
Może ekipa się rozpadła.
367
00:35:42,891 --> 00:35:44,059
A może...
368
00:35:45,102 --> 00:35:48,313
Może coś gorszego.
Może część z nich nie żyje.
369
00:35:51,275 --> 00:35:54,069
Dlaczego chcesz wiedzieć?
370
00:36:11,753 --> 00:36:17,092
Dodzwoniłeś się do Ruth i Jony.
Zostaw wiadomość po sygnale.
371
00:36:17,509 --> 00:36:19,553
Hej, to ja.
372
00:36:23,181 --> 00:36:24,725
Miło słyszeć jej głos.
373
00:36:26,351 --> 00:36:29,396
Nie znałam jej,
ale lubię słyszeć jej głos.
374
00:36:29,980 --> 00:36:32,482
Chciałabym mieć głos mojej mamy.
375
00:36:34,943 --> 00:36:36,236
Powinnam była zadzwonić.
376
00:36:41,283 --> 00:36:44,661
Byłam zajęta.
377
00:36:45,579 --> 00:36:51,168
Przez prawie dwa lata
nie sprawdziłam, co u ciebie.
378
00:36:55,964 --> 00:36:57,507
Może...
379
00:37:00,761 --> 00:37:03,430
Może chcę zapytać cię o coś innego.
380
00:37:04,806 --> 00:37:05,974
Czy...
381
00:37:08,685 --> 00:37:14,232
- Czy wciąż...
- Wrzuć 25 centów, by kontynuować.
382
00:37:18,195 --> 00:37:21,698
Dziś oddalono zarzuty
wobec biskupa Prentza z Pasadeny,
383
00:37:21,698 --> 00:37:24,910
którego omyłkowo wzięto
za ojca Balkissa z Litwy.
384
00:37:24,910 --> 00:37:27,704
W swoim oświadczeniu
podziękował on za wsparcie
385
00:37:27,704 --> 00:37:30,582
i stwierdził, że wiara
pomogła mu przetrwać kryzys.
386
00:37:30,582 --> 00:37:33,835
Ufa też, że Bóg ukarze
prawdziwych grzeszników.
387
00:37:44,721 --> 00:37:48,058
Jesteśmy, panie Offerman.
Nareszcie w domu.
388
00:37:50,352 --> 00:37:51,561
Zrób kółko.
389
00:37:51,895 --> 00:37:54,147
- Słucham?
- Pojedź naokoło.
390
00:38:03,740 --> 00:38:06,910
Kto jeszcze może wiedzieć?
391
00:39:02,632 --> 00:39:03,759
Halo?
392
00:39:05,218 --> 00:39:06,178
Halo?
393
00:39:09,306 --> 00:39:10,223
Frau Zuchs?
394
00:39:10,682 --> 00:39:11,516
Tak?
395
00:39:12,517 --> 00:39:13,518
Gertrude Zuchs?
396
00:39:14,144 --> 00:39:18,106
Gertrude Konner. Zuchs to moje
panieńskie nazwisko. W czym mogę pomóc?
397
00:39:20,358 --> 00:39:23,820
Dzwonię z urzędu statystycznego.
398
00:39:23,945 --> 00:39:26,573
Szukam Wilhelma Zuchsa.
399
00:39:27,282 --> 00:39:28,241
Pani brata.
400
00:39:30,327 --> 00:39:31,661
Mój brat nie żyje.
401
00:39:31,828 --> 00:39:34,081
Zmarł 35 lat temu.
402
00:39:37,542 --> 00:39:40,128
Czy ktoś ostatnio o niego pytał?
403
00:39:40,128 --> 00:39:42,089
O Wilhelma?
404
00:39:42,798 --> 00:39:43,632
Nie.
405
00:39:43,965 --> 00:39:47,135
Czemu ktoś miałby pytać o mojego brata?
406
00:39:47,135 --> 00:39:51,306
Czasem dochodzi do pomyłek.
Chciałem się tylko upewnić.
407
00:39:51,306 --> 00:39:53,141
Dziękuję.
408
00:40:12,661 --> 00:40:14,496
Chryste, co się dzieje?
409
00:40:16,331 --> 00:40:17,290
Sam.
410
00:40:17,290 --> 00:40:18,500
W porządku.
411
00:40:20,919 --> 00:40:21,795
Już dobrze.
412
00:40:26,216 --> 00:40:27,759
- Na pewno?
- Tak.
413
00:40:28,385 --> 00:40:30,345
Cholera. Jest tu Claude.
414
00:40:31,847 --> 00:40:35,267
- Nie jest taki zły.
- Jest. Naprawdę.
415
00:40:45,944 --> 00:40:47,696
Zapomniałem wspomnieć.
416
00:40:47,696 --> 00:40:50,740
Profesor Morell
chce mnie wysłać na badania.
417
00:40:50,740 --> 00:40:52,951
- Dokąd?
- Do Izraela.
418
00:40:53,285 --> 00:40:56,872
- Na jakieś dwa tygodnie.
- Dwa tygodnie?
419
00:40:56,997 --> 00:41:01,668
Ponoć będę mógł
w końcu dokończyć swoją pracę.
420
00:41:03,587 --> 00:41:04,838
W końcu będzie z głowy.
421
00:41:06,840 --> 00:41:09,801
W takim razie wracaj szybko.
422
00:41:18,435 --> 00:41:19,811
- W końcu.
- Cześć.
423
00:41:19,978 --> 00:41:22,564
- Dopiero uprawialiście seks, co?
- Zamknij się.
424
00:41:23,273 --> 00:41:25,734
Stają się Francuzami. Upijmy się.
425
00:41:25,859 --> 00:41:26,985
To moja piosenka.
426
00:41:30,780 --> 00:41:32,532
On też śpiewa?
427
00:41:41,333 --> 00:41:44,294
- Kim jest Meyer?
- Co?
428
00:41:46,630 --> 00:41:50,967
Krzyczałeś to imię przez sen. Meyer.
429
00:41:54,137 --> 00:41:55,555
Nie znam żadnego Meyera.
430
00:42:48,900 --> 00:42:49,943
Mam cię.
431
00:42:53,613 --> 00:42:58,118
Jeśli masz zamiar mnie śledzić
i zostawiać miłosne liściki,
432
00:42:58,243 --> 00:43:00,578
równie dobrze możemy najpierw się napić.
433
00:43:01,371 --> 00:43:04,165
Tam jest bar. Pogadajmy.
434
00:43:05,166 --> 00:43:07,919
- Mówisz po angielsku?
- Tak.
435
00:43:08,336 --> 00:43:09,337
Dobrze.
436
00:43:10,088 --> 00:43:11,172
Jesteśmy.
437
00:43:15,969 --> 00:43:18,847
Usiądź. Wszystko jest w porządku.
438
00:43:22,350 --> 00:43:25,270
Odłóż ten nóż, bracie.
439
00:43:29,357 --> 00:43:30,400
Zuch.
440
00:43:31,776 --> 00:43:37,532
Jeśli chciałeś ze mną porozmawiać,
wystarczyło poprosić.
441
00:43:40,869 --> 00:43:43,288
Wiem, kim jesteś.
442
00:43:44,080 --> 00:43:46,750
Oczywiście, że tak. Jesteś wilkiem.
443
00:43:47,125 --> 00:43:51,421
Wilk potrafi wywęszyć drugiego wilka
z odległości wielu kilometrów.
444
00:43:51,629 --> 00:43:54,591
Nawet jeśli ten nosi owczą skórę.
445
00:43:57,594 --> 00:43:59,179
Pamiętam cię.
446
00:44:00,764 --> 00:44:05,727
Blok C. Hammerschmidt. Fritz.
447
00:44:07,103 --> 00:44:11,566
Mam pamięć do twarzy.
Spójrz na siebie. Co ty wyprawiasz?
448
00:44:12,067 --> 00:44:15,487
Nie tak powinien
wyglądać hauptsturmführer.
449
00:44:15,653 --> 00:44:17,614
To nie jesteś ty.
450
00:44:19,699 --> 00:44:21,785
Było mi tak trudno.
451
00:44:24,788 --> 00:44:26,164
Przez tyle lat.
452
00:44:27,540 --> 00:44:29,459
Żyłem w cieniu.
453
00:44:31,836 --> 00:44:37,801
Frondheim przeprowadził
wielu z nas przez szczurzą sieć.
454
00:44:38,176 --> 00:44:42,555
A potem zostawił nas tu samych sobie.
455
00:44:42,972 --> 00:44:46,101
- Dlatego do ciebie przyszedłem.
- Cieszę się.
456
00:44:46,267 --> 00:44:50,814
Ale nie powinieneś był
robić tego w ten sposób, grożąc mi.
457
00:44:50,814 --> 00:44:52,357
Zakradając się.
458
00:44:53,400 --> 00:44:56,319
Cieszę się, że mnie znalazłeś, bracie.
459
00:44:59,406 --> 00:45:00,907
Jak ci się to udało?
460
00:45:01,241 --> 00:45:04,369
Skoro ty mnie znalazłeś,
to czemu nie Wiesenthal?
461
00:45:04,661 --> 00:45:08,123
- Albo Mossad?
- Frondheim mnie namierzył.
462
00:45:09,124 --> 00:45:11,501
Zaprosił mnie
do swojego domu w Connecticut,
463
00:45:11,835 --> 00:45:15,797
powiedział, że możemy nieźle zarobić,
szantażując tych,
464
00:45:15,964 --> 00:45:17,966
którym pomógł zniknąć.
465
00:45:18,508 --> 00:45:22,429
Miał kartotekę fałszywych nazwisk
ludzi, którym pomógł.
466
00:45:23,096 --> 00:45:25,473
Powiedział, że kilka lat temu
467
00:45:26,891 --> 00:45:30,145
zobaczył twoje nazwisko w gazecie.
468
00:45:30,979 --> 00:45:33,022
Zobaczył imperium, które zbudowałeś.
469
00:45:35,275 --> 00:45:39,195
- Chciał swoją dolę.
- Tak, Frondheim.
470
00:45:41,698 --> 00:45:45,577
Connecticut? Ma tam duży dom?
471
00:45:46,744 --> 00:45:49,164
Tak.
472
00:45:49,289 --> 00:45:54,627
Zamiast się podzielić,
wolał wysłać cię do mnie.
473
00:45:54,752 --> 00:45:58,590
- Tak mi przykro.
- Niepotrzebnie. Czemu?
474
00:45:58,923 --> 00:46:03,887
To Frondheim jest tu wężem.
To on cię do tego pchnął.
475
00:46:04,429 --> 00:46:06,723
Nastawił brata przeciwko bratu.
476
00:46:09,017 --> 00:46:14,939
Zabiorę cię do siebie.
Dam ci jeść. Umyjesz się.
477
00:46:15,815 --> 00:46:19,611
Potem wypiszę ci czek.
478
00:46:20,361 --> 00:46:22,030
Znów staniesz na nogi.
479
00:46:23,615 --> 00:46:26,910
- Naprawdę?
- Oczywiście. Dokończ to.
480
00:46:27,452 --> 00:46:31,206
Nie wiem, którędy do domu.
A nawet nie jestem pijany.
481
00:46:31,372 --> 00:46:36,211
Mówię ci. Tędy.
482
00:46:36,544 --> 00:46:40,965
Jesteśmy na dobrej drodze.
Mój dom jest niedaleko, w tamtą stronę.
483
00:46:42,383 --> 00:46:45,637
To przedziwna sprawa, bracie.
484
00:46:46,971 --> 00:46:50,141
Wilki wyczuwają się nawzajem z oddali.
485
00:46:50,642 --> 00:46:54,354
Nie wiem, jak one to robią.
To przez futro?
486
00:46:55,063 --> 00:46:57,607
Mocz? Krew?
487
00:46:58,608 --> 00:47:03,363
Ja za to nie potrafię cię wyczuć.
488
00:47:39,399 --> 00:47:42,735
- Nie powinno cię tu być.
- Wiem.
489
00:47:44,279 --> 00:47:46,656
Jeśli natychmiast wyjdziesz,
nic nie powiem.
490
00:47:47,198 --> 00:47:49,117
- Przysięgam.
- Nie mogę.
491
00:47:54,205 --> 00:47:58,459
Przyznaj się do tego, co zrobiłeś.
Do tego, kim jesteś.
492
00:48:03,548 --> 00:48:07,010
- Nie jestem tym człowiekiem.
- Jesteś.
493
00:48:09,721 --> 00:48:12,223
Przyznaj się.
494
00:48:15,351 --> 00:48:16,227
Nie mogę.
495
00:48:23,526 --> 00:48:25,278
Musisz to zrobić.
496
00:48:27,739 --> 00:48:29,073
Rozumiesz?
497
00:48:35,705 --> 00:48:36,998
- Nie.
- Tak.
498
00:48:39,751 --> 00:48:43,004
Jesteś chrześcijanką. Tak?
499
00:48:47,008 --> 00:48:49,469
Nie chciałby, żebyś to zrobiła.
500
00:48:52,513 --> 00:48:55,391
Nie jesteś zabójczynią.
Jesteś Bożą kobietą.
501
00:49:24,379 --> 00:49:30,051
Kurwa! Ja pierdolę!
502
00:49:38,351 --> 00:49:40,395
Biskupie, wszystko dobrze?
503
00:50:11,509 --> 00:50:12,510
Kto tam?
504
00:50:21,352 --> 00:50:22,437
Kto tam jest?
505
00:50:32,363 --> 00:50:33,489
Kto tam?
506
00:50:46,627 --> 00:50:47,837
Dzwoniłaś?
507
00:50:49,589 --> 00:50:50,715
Coś znalazłem.
508
00:52:19,971 --> 00:52:21,848
Wieprzowina powinna być miękka.
509
00:52:23,599 --> 00:52:25,977
Proszę żuć powoli, Führerze.
510
00:52:27,478 --> 00:52:29,522
To pomaga na trawienie.
511
00:52:31,566 --> 00:52:32,441
Usiądź.
512
00:52:32,775 --> 00:52:33,609
Jedz.
513
00:52:34,110 --> 00:52:34,944
Dziękuję.
514
00:54:10,498 --> 00:54:12,500
Napisy: Jakub Jadowski
515
00:54:12,500 --> 00:54:14,585
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem
Zofia Jaworowska