1 00:00:20,938 --> 00:00:22,732 W poprzednim odcinku Strefy wojny... 2 00:00:23,149 --> 00:00:24,984 Hitler nie żyje, Niemcy kapitulują... 3 00:00:25,025 --> 00:00:26,068 STREFA WOJNY 4 00:00:26,152 --> 00:00:29,071 ...tysiące nazistowskich naukowców drży o swój los. 5 00:00:30,197 --> 00:00:32,867 I niby co mamy z nimi począć? 6 00:00:32,950 --> 00:00:34,994 Nie możemy ich tu tak po prostu zostawić. 7 00:00:35,035 --> 00:00:38,038 Nie mówimy tu o paru kandydatach na członków Mensy. 8 00:00:38,122 --> 00:00:40,958 Chodzi o zwerbowanie ponad 1000 9 00:00:41,041 --> 00:00:43,461 najwybitniejszych umysłów świata nauki. 10 00:00:43,544 --> 00:00:47,381 A jednocześnie największych zbrodniarzy wojennych w historii ludzkości. 11 00:00:48,007 --> 00:00:50,176 Jak mamy to wytłumaczyć to Amerykanom? 12 00:00:50,217 --> 00:00:53,637 Zacząłbym od uświadomienia im, że lepiej będzie, by te łajzy 13 00:00:53,679 --> 00:00:55,431 nie zasiliły znowu armii wroga. 14 00:00:55,514 --> 00:00:58,893 I dodałbym zaraz, co grozi USA, jeśli położą na nich łapy Sowieci. 15 00:00:58,976 --> 00:01:01,896 Nie mamy złych intencji, tylko bronimy Ameryki. 16 00:01:01,979 --> 00:01:06,525 I właśnie na takie argumenty liczą ci amoralni oportuniści. 17 00:01:06,609 --> 00:01:09,320 Nie można pomijać ich pogardy wobec ludzkich istnień. 18 00:01:09,653 --> 00:01:12,573 Żydowskich istnień, to oksymoron. 19 00:01:13,783 --> 00:01:15,785 Gazowali kobiety i dzieci, 20 00:01:15,868 --> 00:01:19,288 zszywali bliźnięta, by sprawdzić, czy się zrosną. 21 00:01:19,371 --> 00:01:21,290 Albo jeszcze lepiej, 22 00:01:21,373 --> 00:01:24,710 głodzili więźniów i wtłaczali im do gardeł wodę morską. 23 00:01:24,794 --> 00:01:28,464 I po tym wszystkim mamy teraz tak po prostu 24 00:01:29,632 --> 00:01:30,716 ukryć ich w Ameryce? 25 00:01:31,217 --> 00:01:32,510 Właśnie tak. 26 00:01:33,886 --> 00:01:35,930 Załóżmy, że jesteś żołnierzem, 27 00:01:36,013 --> 00:01:40,392 a twój pluton znajduje przy trupie nazisty naładowany pistolet. 28 00:01:41,268 --> 00:01:44,104 Zasypujesz go w piasku z nienawiści do byłego właściciela? 29 00:01:44,188 --> 00:01:46,816 Czy też podnosisz i wykorzystujesz w walce z wrogiem? 30 00:01:46,899 --> 00:01:51,362 Powiedzmy sobie jasno, umysły tych ludzi są jak broń. 31 00:01:51,445 --> 00:01:54,031 Czy możemy sobie pozwolić, by zasypać ją piaskiem, 32 00:01:54,114 --> 00:01:57,284 aby wrogowie mogli ją łatwo wygrzebać i użyć przeciwko nam? 33 00:02:01,497 --> 00:02:05,334 POWAGA, TAK WŁAŚNIE BYŁO! 34 00:03:00,556 --> 00:03:05,477 ŁOWCY 35 00:03:17,114 --> 00:03:18,949 Śpi jak zabity. 36 00:03:21,869 --> 00:03:24,538 Nie dziwne. Po tym, co odstawił z von Braunem? 37 00:03:24,622 --> 00:03:25,998 Jakby coś w niego wstąpiło. 38 00:03:27,166 --> 00:03:29,293 Ruth rzadko się myliła, ale... 39 00:03:30,836 --> 00:03:32,922 co do niego na pewno. 40 00:03:34,256 --> 00:03:36,383 Ten chłopak to urodzony Łowca. 41 00:03:37,343 --> 00:03:39,428 A któregoś dnia, 42 00:03:40,387 --> 00:03:42,056 poprowadzi nas wszystkich. 43 00:03:42,139 --> 00:03:44,600 Niby dokąd? Wybierasz się gdzieś? 44 00:03:45,225 --> 00:03:47,561 Tam, gdzie trafi w końcu każdy z nas. 45 00:03:50,898 --> 00:03:54,401 Gdy go poznałem, wydawał mi się lustrzanym odbiciem Ruth. 46 00:03:55,402 --> 00:03:57,863 -Bardzo ją przypominał. -Tak. 47 00:03:57,947 --> 00:04:00,157 Zachowaniem, temperamentem, 48 00:04:01,200 --> 00:04:02,826 nastawieniem. 49 00:04:03,452 --> 00:04:04,453 A teraz? 50 00:04:04,954 --> 00:04:06,497 W ogóle jej nie przypomina. 51 00:04:09,249 --> 00:04:10,501 Teraz wyłącznie ciebie. 52 00:04:16,840 --> 00:04:19,093 Ten świr od rakiet, von Braun, 53 00:04:19,176 --> 00:04:21,804 mówił, że naziści planują użyć tej substancji 54 00:04:21,887 --> 00:04:24,890 w zamienniku cukru, jakimś syropie kukurydzianym. 55 00:04:24,974 --> 00:04:26,100 Mówisz? 56 00:04:26,558 --> 00:04:30,396 Widziałam jego reklamę z 50 razy w tym tygodniu. 57 00:04:30,479 --> 00:04:32,731 „Schidler Corp. Oczyszczamy świat”. 58 00:04:34,108 --> 00:04:36,568 Jedno przyznam tym sukinsynom. 59 00:04:36,652 --> 00:04:37,653 Pomysł jest genialny. 60 00:04:37,736 --> 00:04:39,113 Dlaczego? 61 00:04:39,196 --> 00:04:40,906 Ten syrop będą dodawać do wszystkiego. 62 00:04:40,990 --> 00:04:42,783 Żywność, napoje, leki. 63 00:04:43,409 --> 00:04:45,119 Taki syrop z trucizną 64 00:04:45,160 --> 00:04:47,663 w produktach na każdej półce sklepowej... 65 00:04:47,746 --> 00:04:50,457 Von Braun mówił, że chcą uderzyć w ubogie dzielnice. 66 00:04:50,541 --> 00:04:52,626 Mogą wybić połowę populacji. 67 00:04:56,338 --> 00:04:58,966 Jak to, kurwa, zniszczyć? 68 00:05:00,175 --> 00:05:05,973 Syrop kukurydziany powstaje przez podgrzanie roztworu glukozy i kwasu, 69 00:05:07,808 --> 00:05:09,560 to jednak zabiłoby wirus, 70 00:05:10,102 --> 00:05:12,187 więc muszą go dodawać na końcu. 71 00:05:13,272 --> 00:05:15,524 -Co sugerujesz? -Podnieść temperaturę. 72 00:05:16,191 --> 00:05:17,901 Do 260 stopni Celsjusza. 73 00:05:20,195 --> 00:05:21,864 Muszę wracać do reszty. 74 00:05:21,947 --> 00:05:24,742 Pan Rakieta mówił, że lada chwila ruszają z dostawami. 75 00:05:25,200 --> 00:05:26,660 Uważaj, Rebekah. 76 00:05:28,871 --> 00:05:31,915 Jeśli masz na myśli coś innego niż pozbycie się tego wirusa... 77 00:05:31,999 --> 00:05:35,002 Nie chcę powtórki z Wiednia. 78 00:05:35,836 --> 00:05:37,546 Pamiętam, jak z powodu tej małej 79 00:05:38,005 --> 00:05:39,339 naraziłaś pozostałych. 80 00:05:41,133 --> 00:05:42,551 Masz do nich słabość. 81 00:05:43,135 --> 00:05:46,221 I jeśli ja to widzę, ona też to w końcu zauważy. 82 00:05:47,181 --> 00:05:49,975 Zawsze skrzętnie ukrywałaś swoją wrażliwą stronę. 83 00:05:50,059 --> 00:05:53,979 Zachowaj sobie te ckliwe przemyślenia dla swojej terapeutki. 84 00:05:54,605 --> 00:05:58,817 Załatwiłam dwójkę cholernych nazistów bez żadnej weryfikacji, 85 00:05:58,901 --> 00:06:03,447 narażając Meyera i całą resztę, więc nie próbuj nawet takich podchodów. 86 00:06:06,575 --> 00:06:08,577 I nie jestem żadna, kurwa, Rebekah. 87 00:06:17,461 --> 00:06:18,462 Tak. 88 00:06:20,297 --> 00:06:21,507 Gadałem z Millie. 89 00:06:21,840 --> 00:06:23,759 Znalazła starą fabrykę w New Jersey, 90 00:06:23,842 --> 00:06:26,804 podejrzewa, że Schidler Corp. rozlewa tam patogen, 91 00:06:26,887 --> 00:06:28,639 w końcu to blisko Nowego Jorku. 92 00:06:28,722 --> 00:06:30,265 Mamy ją sprawdzić. 93 00:06:31,016 --> 00:06:33,519 Tak się też składa, że Elizabeth w New Jersey 94 00:06:33,602 --> 00:06:35,395 to moje gniazdo rodzinne. 95 00:06:36,063 --> 00:06:37,606 Autostradą powinniśmy tam... 96 00:06:37,689 --> 00:06:39,817 Super. Autostrada. 97 00:06:39,900 --> 00:06:41,110 Większy smród ciągnął się 98 00:06:41,193 --> 00:06:43,028 chyba tylko za tobą na początku lat 70. 99 00:06:44,196 --> 00:06:45,781 Ktoś tu dziś nie w humorze. 100 00:06:46,240 --> 00:06:47,241 Wszystko gra? 101 00:06:49,910 --> 00:06:52,913 Wyglądasz, jakby ci ktoś w kieszeń nasrał. Co jest? 102 00:06:54,373 --> 00:06:55,374 Chwila. 103 00:06:56,250 --> 00:06:58,335 Czy ja dostrzegam przebłysk emocji? 104 00:06:58,418 --> 00:07:01,338 Sam będziesz miał nasrane, jak nie stulisz ryja. 105 00:07:07,719 --> 00:07:08,720 Miło się gadało. 106 00:07:24,069 --> 00:07:26,864 W tę noc, w tę noc 107 00:07:26,947 --> 00:07:29,491 Miłości naszej moc 108 00:07:29,575 --> 00:07:34,204 Ot tak, wstrzyma ruch każdej z gwiazd 109 00:07:36,874 --> 00:07:41,044 W tę noc zastygnie raptem czas 110 00:07:41,587 --> 00:07:44,506 Zegary pójdą lulu 111 00:07:44,590 --> 00:07:47,718 Wszak zmrok tak bliski już 112 00:07:48,635 --> 00:07:51,346 I księżyc tuż 113 00:07:51,430 --> 00:07:57,019 Spowije niech nas więc nocy bluszcz 114 00:08:01,565 --> 00:08:03,025 Umieram z głodu. 115 00:08:08,030 --> 00:08:09,823 Porada od serca. 116 00:08:09,907 --> 00:08:12,242 Spraw sobie starą jak moja. 117 00:08:13,327 --> 00:08:16,163 Robiła najlepszą lazanię na Wschodnim Wybrzeżu. 118 00:08:17,456 --> 00:08:18,624 Mówisz o swojej żonie? 119 00:08:19,708 --> 00:08:23,629 A gdzie tam. Połowica umiała tylko zamawiać stolik. 120 00:08:24,087 --> 00:08:27,257 Mówię o teściowej nieboszczce, Dottie. 121 00:08:27,674 --> 00:08:29,635 Biedaczka też się nie nażyła. 122 00:08:30,177 --> 00:08:32,221 Pomyśleć, że jeszcze wczoraj wieczór 123 00:08:32,304 --> 00:08:36,433 pichciła mi ten swój magiczny sosik z ricottą. 124 00:08:38,685 --> 00:08:40,520 Gliny twierdzą, że ją też zabiłeś. 125 00:08:41,730 --> 00:08:44,524 A nie słyszałeś, co mówią czarni o glinach? 126 00:08:44,608 --> 00:08:46,360 „Nigdy nie wierz policji”. 127 00:08:48,153 --> 00:08:49,821 Nie zabiłem Dottie. 128 00:08:49,905 --> 00:08:52,616 Dlatego tu jestem. Ktoś chce mnie chyba kropnąć. 129 00:08:54,034 --> 00:08:57,871 Ma to jakiś związek z nazistami planującymi zamach w naszym kraju? 130 00:08:59,539 --> 00:09:02,417 Ktoś ci naopowiadał jakichś bajeczek. 131 00:09:03,919 --> 00:09:05,629 Ktokolwiek mnie szuka, 132 00:09:05,712 --> 00:09:08,090 nie ma nic wspólnego z moimi ziomkami. 133 00:09:08,882 --> 00:09:10,175 Tak? 134 00:09:11,802 --> 00:09:13,470 Nie bardzo wiem, jak ci pomóc. 135 00:09:14,346 --> 00:09:16,306 Nie pracuję już w BSS. 136 00:09:17,766 --> 00:09:19,810 Może zgłoś się na policję, 137 00:09:20,769 --> 00:09:22,396 jeśli ktoś na ciebie dybie. 138 00:09:22,646 --> 00:09:24,189 Odpada. 139 00:09:24,273 --> 00:09:26,358 Ciuchy w paski jakoś mi nie leżą. 140 00:09:27,901 --> 00:09:29,695 Może pójdę z tym do prasy. 141 00:09:31,863 --> 00:09:33,740 Mógłbym im powiedzieć, 142 00:09:33,824 --> 00:09:36,410 jak pomogłeś mi zniknąć 30 lat temu, 143 00:09:36,493 --> 00:09:39,663 a potem wymienię swoje liczne zbrodnie wojenne i morderstwa. 144 00:09:40,205 --> 00:09:45,085 Opowiem, jak wyczyściłeś mi akta, żebym mógł się tu zadomowić. 145 00:09:47,004 --> 00:09:50,632 Mógłbym cię obciążyć swoimi zeznaniami. 146 00:09:51,383 --> 00:09:53,802 A to by raczej pogorszyło nasze relacje. 147 00:09:55,804 --> 00:09:57,222 Ty skurwielu. 148 00:09:57,806 --> 00:09:59,641 Raz już mi pomogłeś zniknąć. 149 00:10:01,059 --> 00:10:02,811 Pomożesz i teraz. 150 00:10:08,775 --> 00:10:12,487 Wiem, co mówił von Braun, ale nie mogę namierzyć tej pułkownik. 151 00:10:12,571 --> 00:10:14,656 Na pewno nie było nic o niej w Arce. 152 00:10:14,740 --> 00:10:16,825 Chyba że jej teczka spłonęła. 153 00:10:17,451 --> 00:10:19,077 Co wiemy o Helen Hirsch, 154 00:10:19,161 --> 00:10:21,955 tej więźniarce z obozu zabitej u Simpsona? 155 00:10:22,039 --> 00:10:25,167 W jej nekrologu napisano, że była w obozie w Arlav. 156 00:10:25,250 --> 00:10:27,878 Znalazłem czterech nazistów stamtąd, 157 00:10:27,961 --> 00:10:30,714 ale żaden nie pasuje do Biffa Simpsona. 158 00:10:31,965 --> 00:10:35,927 Moja safta dotarła jednak do papierów imigracyjnych, 159 00:10:36,511 --> 00:10:40,849 wszystkie z nich podpisał niejaki Carmel Offie. 160 00:10:42,392 --> 00:10:43,393 Offie? 161 00:10:45,312 --> 00:10:46,313 Kojarzę to nazwisko. 162 00:10:49,399 --> 00:10:51,735 Skontaktuję się z moim biurem, może coś znajdą. 163 00:10:52,277 --> 00:10:53,487 Gdzieś ty się podziewała? 164 00:10:54,571 --> 00:10:58,450 Rozmawiałam z kontaktami w Waszyngtonie w sprawie Simpsona. 165 00:10:58,992 --> 00:11:00,786 I zajęło ci to całą noc? 166 00:11:00,869 --> 00:11:02,329 -Rox, wrzuć na luz. -Co? 167 00:11:02,704 --> 00:11:05,248 To nadal federalna, może nas ostro wkopać. 168 00:11:05,332 --> 00:11:06,416 Co mam sobie myśleć, 169 00:11:06,500 --> 00:11:09,586 jak znika stąd nagle na pół nocy? 170 00:11:10,337 --> 00:11:12,798 Moja matka umiera w szpitalu na drugim końcu miasta, 171 00:11:12,881 --> 00:11:14,758 a ja siedzę tu z wami, choć nie powinnam. 172 00:11:16,551 --> 00:11:18,428 Myśl sobie, co chcesz. 173 00:11:19,429 --> 00:11:20,722 Chodź, Rox. 174 00:11:21,139 --> 00:11:22,391 Spacer dobrze ci zrobi. 175 00:11:35,654 --> 00:11:37,155 Nie powinno nas tu być. 176 00:11:38,448 --> 00:11:40,200 A masz lepszy pomysł, pani detektyw? 177 00:11:40,867 --> 00:11:42,411 To ty uparłaś się, by go znaleźć. 178 00:11:43,578 --> 00:11:45,664 -Rusz się. -Dobra. 179 00:11:46,081 --> 00:11:47,999 Szukaj wszelkich nietypowych rzeczy. 180 00:11:55,549 --> 00:11:57,384 Jakby dopiero co wyszedł. 181 00:12:07,185 --> 00:12:08,770 UNIWERSYTET HARVARDA 182 00:12:08,854 --> 00:12:09,855 Że co? 183 00:12:12,566 --> 00:12:14,484 Nie mówił, że się gdzieś dostał. 184 00:12:15,026 --> 00:12:16,236 To z Harvardu, 185 00:12:17,821 --> 00:12:19,448 MIT, Stanfordu. 186 00:12:19,531 --> 00:12:20,949 Czemu to przede mną ukrywał? 187 00:12:21,032 --> 00:12:22,367 Nie tylko przed tobą. 188 00:12:23,034 --> 00:12:26,997 Nie chciał, żeby babcia się martwiła, że nie stać ich na jego czesne. 189 00:12:28,081 --> 00:12:29,207 Mógł mi powiedzieć. 190 00:12:30,041 --> 00:12:31,543 Jasne, że mógł. 191 00:12:34,421 --> 00:12:35,881 Nie tylko o tym. 192 00:12:39,468 --> 00:12:41,845 Powtórz, co ci wtedy mówił. 193 00:12:41,928 --> 00:12:43,346 Ze szczegółami. 194 00:12:43,430 --> 00:12:45,432 Powiedział, gdzie mieszka? 195 00:12:46,016 --> 00:12:47,392 Myśl, Buźka. 196 00:12:47,476 --> 00:12:48,518 Myślę. 197 00:12:49,269 --> 00:12:50,729 Stresujesz mnie. 198 00:12:51,188 --> 00:12:52,397 Kurna. 199 00:12:52,481 --> 00:12:55,525 Wspominał coś... 200 00:12:56,443 --> 00:12:58,570 o jakimś Meyerze, 201 00:12:59,488 --> 00:13:02,866 ale nie pamiętam nazwiska gościa... 202 00:13:03,533 --> 00:13:04,743 Meyer? 203 00:13:11,166 --> 00:13:12,292 „Meyer Offerman”? 204 00:13:17,797 --> 00:13:19,424 Mogę cię o coś spytać? 205 00:13:20,884 --> 00:13:22,969 Co się stało u von Brauna w Kalifornii? 206 00:13:24,804 --> 00:13:27,516 Wyciągnęliśmy z niego, co się dało, i zostawiliśmy. 207 00:13:28,391 --> 00:13:29,392 Żywego? 208 00:13:36,733 --> 00:13:38,360 Jonah, na pewno? 209 00:13:39,611 --> 00:13:42,906 A czy nie tego oczekiwałaś, agentko Morris? 210 00:13:54,918 --> 00:13:56,419 Po prostu zadzwonię... 211 00:14:02,551 --> 00:14:03,969 Cześć, Ron, tu Millie. 212 00:14:05,053 --> 00:14:07,973 Mówi ci coś nazwisko Carmel Offie? 213 00:14:08,056 --> 00:14:09,057 Nie. 214 00:14:10,475 --> 00:14:11,476 A co? 215 00:14:12,102 --> 00:14:14,354 -Powinno? -Skądś je kojarzę. 216 00:14:14,938 --> 00:14:17,065 Mógłbyś się rozejrzeć po biurze Grimsby'ego? 217 00:14:17,148 --> 00:14:20,694 Mil, Grimsby zgłosił cię Jenkinsowi. 218 00:14:21,027 --> 00:14:24,030 Powiedział, że dałaś zbiec podejrzanemu bez zezwolenia, 219 00:14:24,114 --> 00:14:27,033 i załatwiłaś nakaz pod fałszywym pretekstem. 220 00:14:27,117 --> 00:14:28,618 Kazał cię zawiesić. 221 00:14:28,702 --> 00:14:30,203 Ten kłamliwy skurwiel sam mówił, 222 00:14:30,287 --> 00:14:32,247 że to jedyny sposób, bym dostała nakaz. 223 00:14:32,330 --> 00:14:33,707 Mnie nie musisz przekonywać, 224 00:14:33,790 --> 00:14:35,625 ale myślisz, że Jenkins ci uwierzy? 225 00:14:38,003 --> 00:14:39,129 Dobra. 226 00:14:39,212 --> 00:14:40,797 Gdzie jest teraz Grimsby? 227 00:14:40,880 --> 00:14:42,966 Nie pojawił się w biurze od dwóch dni. 228 00:14:43,592 --> 00:14:45,802 Sekretarka mówi, że poszedł na chorobowe. 229 00:14:47,262 --> 00:14:50,098 Odkąd go znam, nie brał żadnych zwolnień. 230 00:14:54,644 --> 00:14:55,687 Kurwa. 231 00:14:55,770 --> 00:14:56,896 Już wiem, kim jest Offie. 232 00:15:01,484 --> 00:15:04,821 Jak tylko Harriet namierzy Schidler Corp., mamy być gotowi. 233 00:15:17,083 --> 00:15:18,918 Kiedy zaczynałam się w to bawić, 234 00:15:20,920 --> 00:15:22,547 czułam się odlotowo. 235 00:15:23,715 --> 00:15:26,176 Myślałam, że nikt mi już nie podskoczy. 236 00:15:26,259 --> 00:15:27,344 Prosta piłka. 237 00:15:27,927 --> 00:15:29,304 Do czasu. 238 00:15:29,888 --> 00:15:34,559 Gdy załatwiłam tę nazistkę u Holsteddera, 239 00:15:34,643 --> 00:15:36,436 nie czułam się już tak super. 240 00:15:37,771 --> 00:15:41,608 Chwilę wcześniej jeszcze żyła, zaraz potem była martwa. 241 00:15:43,777 --> 00:15:45,528 Sama nie wiem. 242 00:15:46,321 --> 00:15:47,572 To było... 243 00:15:49,074 --> 00:15:50,075 dziwne. 244 00:15:51,618 --> 00:15:52,869 Też tak czasem masz? 245 00:16:03,254 --> 00:16:04,255 Myślisz, 246 00:16:05,840 --> 00:16:08,385 że liczy się bardziej „przed” czy „po”? 247 00:16:10,679 --> 00:16:13,139 Pytasz, czy ważne, kim byliśmy wcześniej? 248 00:16:17,477 --> 00:16:18,728 Nie ma żadnego „przed”, 249 00:16:20,271 --> 00:16:21,606 jest tylko „po”. 250 00:16:23,316 --> 00:16:24,651 To trasa w jedną stronę. 251 00:16:42,252 --> 00:16:43,378 Mindy. 252 00:16:45,922 --> 00:16:47,215 Mindy, skarbie. 253 00:16:52,011 --> 00:16:53,221 Kochanie. 254 00:17:01,187 --> 00:17:02,480 Pozwól. 255 00:17:02,564 --> 00:17:03,773 O tak. 256 00:17:15,702 --> 00:17:16,745 Mindy. 257 00:17:18,329 --> 00:17:22,041 Posłuchaj, jesteś nam potrzebna. 258 00:17:23,126 --> 00:17:24,502 I to... 259 00:17:25,587 --> 00:17:26,755 bardzo. 260 00:17:29,340 --> 00:17:32,927 Mieliśmy zrobić to razem. 261 00:17:34,471 --> 00:17:35,722 Co takiego? 262 00:17:36,931 --> 00:17:38,183 Zabić go. 263 00:17:41,519 --> 00:17:44,189 Wszystko robiliśmy razem. 264 00:17:48,067 --> 00:17:49,152 Mindy, 265 00:17:49,569 --> 00:17:50,862 najdroższa. 266 00:18:23,812 --> 00:18:25,855 Mindy się już szykuje. 267 00:18:27,357 --> 00:18:28,483 Jeden strzał. 268 00:18:30,902 --> 00:18:34,405 Trzydzieści cztery lata czekania, żeby zakończyć sprawę jednym strzałem. 269 00:18:34,823 --> 00:18:36,616 Cóż, może Mindy 270 00:18:38,201 --> 00:18:39,702 chciała być litościwa. 271 00:18:42,372 --> 00:18:43,873 My nie będziemy. 272 00:18:45,083 --> 00:18:47,710 Jeden strzał to za mało dla Wilhelma Zuchsa. 273 00:18:49,212 --> 00:18:50,797 Znajdziemy go, Meyer. 274 00:18:51,840 --> 00:18:53,424 Na bank. A jak będzie już nasz, 275 00:18:55,844 --> 00:18:58,429 nie zakończy się to jednym strzałem. 276 00:18:59,514 --> 00:19:01,057 Doceniam chęci, ale... 277 00:19:02,517 --> 00:19:04,143 -poradzę sobie sam. -Nie. 278 00:19:04,227 --> 00:19:07,146 -To moja sprawa. -Nie oferuję jałmużny. 279 00:19:08,857 --> 00:19:10,483 Chcę wyrównać dług. 280 00:19:28,126 --> 00:19:29,252 Wróciłeś. 281 00:19:31,129 --> 00:19:32,505 Ale Tobias nie. 282 00:19:34,465 --> 00:19:35,675 Widzę. 283 00:19:37,427 --> 00:19:38,469 Zabiłeś go. 284 00:19:42,098 --> 00:19:43,683 Jak jego braci. 285 00:19:44,684 --> 00:19:45,685 Tak. 286 00:19:46,603 --> 00:19:47,604 Dlaczego? 287 00:19:48,187 --> 00:19:49,314 Bo mogłem. 288 00:19:50,857 --> 00:19:52,025 Bo byli słabi. 289 00:19:54,235 --> 00:19:58,197 Zastanawiałam się, kiedy Tobias zorientuje się, 290 00:19:58,281 --> 00:20:02,619 że to ty zabiłeś Alexandra i Lukasa. 291 00:20:04,746 --> 00:20:06,164 Szczerze mówiąc, 292 00:20:07,206 --> 00:20:08,416 myślałam, 293 00:20:09,500 --> 00:20:13,713 że to on będzie tu stał, a ty będziesz martwy. 294 00:20:15,757 --> 00:20:17,967 Praktycznie wychowałam tych chłopców. 295 00:20:18,593 --> 00:20:19,802 Wyszkoliłam ich, 296 00:20:21,554 --> 00:20:23,222 wpoiłam im wszystko, co ważne. 297 00:20:24,307 --> 00:20:25,934 Pewnych rzeczy nie da się wpoić. 298 00:20:27,435 --> 00:20:28,770 To prawda. 299 00:20:31,856 --> 00:20:33,483 Darwin byłby z ciebie dumny. 300 00:20:43,785 --> 00:20:45,662 Przeżył najbardziej przystosowany. 301 00:20:49,165 --> 00:20:50,917 I czeka go wkrótce nagroda. 302 00:21:01,469 --> 00:21:04,389 Jersey. Stare śmieci. 303 00:21:05,181 --> 00:21:07,767 Parę kilosów stąd zjarałem swojego pierwszego skręta. 304 00:21:07,850 --> 00:21:09,143 I parę innych. 305 00:21:09,227 --> 00:21:13,106 Za knajpą przy tamtej ulicy strzeliłem palcóweczkę Sarze Waterson. 306 00:21:13,189 --> 00:21:15,566 Naprawdę doceniam twoje wzruszające wspomnienia, 307 00:21:15,650 --> 00:21:18,277 ale proponuję posiedzieć chwilunię w ciszy. Zgoda? 308 00:21:18,361 --> 00:21:19,779 Za późno. 309 00:21:20,279 --> 00:21:22,031 Najlepszy kąsek przed tobą. 310 00:21:22,115 --> 00:21:24,075 Park Kellogg, zaraz za tą górką. 311 00:21:24,158 --> 00:21:25,159 Boże. 312 00:21:25,702 --> 00:21:27,036 To tam ojciec stwierdził, 313 00:21:27,120 --> 00:21:29,706 że nadaję się najwyżej do roli zera. 314 00:21:31,207 --> 00:21:32,792 Powtórzył to po hebrajsku. 315 00:21:34,752 --> 00:21:38,756 Zapewne po to, żeby komunikat nabrał dodatkowej mocy. 316 00:21:40,842 --> 00:21:42,218 Kochany tatuś. 317 00:21:45,013 --> 00:21:46,222 Uwierzyłeś mu? 318 00:21:47,724 --> 00:21:51,310 Słowa innych bywają tym dotkliwsze, im bardziej w nie wierzymy. 319 00:21:51,394 --> 00:21:53,896 Albo im większym fiutem jest ojciec. 320 00:21:56,607 --> 00:21:58,735 Można o tobie powiedzieć różne rzeczy, 321 00:21:59,861 --> 00:22:01,779 ale z pewnością nie jesteś zerem. 322 00:22:07,368 --> 00:22:09,704 Koniec terapii. Mamy robotę. 323 00:22:10,288 --> 00:22:11,581 Stróżówki. 324 00:22:12,623 --> 00:22:15,793 Uzbrojone patrole na terenie i w okolicy. 325 00:22:16,919 --> 00:22:18,838 Wjazd i wyjazd tą samą drogą. 326 00:22:18,921 --> 00:22:21,424 Tu mogą produkować ten szajs. 327 00:22:22,842 --> 00:22:24,802 Nawet na pewno. 328 00:22:25,470 --> 00:22:28,056 To ten aryjski fajfus mnie wtedy dziabnął. 329 00:22:32,602 --> 00:22:34,687 Musimy przedostać się do budynku. 330 00:22:34,771 --> 00:22:36,314 Co proponujesz? 331 00:22:38,191 --> 00:22:39,358 Nie co. 332 00:22:44,697 --> 00:22:45,698 Kogo. 333 00:23:03,049 --> 00:23:05,384 Co to ma, kurwa, znaczyć? Coście za jedni? 334 00:23:05,843 --> 00:23:07,637 Jason Schmidt, tak? 335 00:23:09,764 --> 00:23:12,141 Amerykanin na usługach nazistów. 336 00:23:12,225 --> 00:23:13,726 Niezła kicha, stary. 337 00:23:13,810 --> 00:23:15,436 Naziści? O czym ty gadasz? 338 00:23:16,771 --> 00:23:17,605 No dobra. 339 00:23:18,523 --> 00:23:21,734 Nakreślę ci sytuację, Judaszu. 340 00:23:21,818 --> 00:23:22,985 Ja jestem dobrym gliną. 341 00:23:23,402 --> 00:23:26,489 Żarliwa Siostra to ta zła. 342 00:23:27,031 --> 00:23:29,951 Będziesz grzeczny, gadasz ze mną. 343 00:23:30,034 --> 00:23:34,122 Nie będziesz, siostra zrobi z ciebie choinkę w opałach. Comprendo? 344 00:23:35,748 --> 00:23:37,875 Co robisz w Schidler Corp.? 345 00:23:38,626 --> 00:23:39,961 Jestem kierownikiem fabryki. 346 00:23:40,044 --> 00:23:42,880 Cudnie. Mów wszystko, co wiesz o magazynie, 347 00:23:42,964 --> 00:23:46,634 patogenie, rozkładzie pomieszczeń, sieci dystrybucji. 348 00:23:47,135 --> 00:23:51,139 I radzę nie zasłaniać się niewiedzą, bo rozpalę ci wyobraźnię, synu. 349 00:23:52,807 --> 00:23:53,808 Jeb się. 350 00:23:54,725 --> 00:23:57,520 Mógłby mi nieco zawadzać twój gorejący ptak, słonko. 351 00:24:07,697 --> 00:24:08,906 Przestań! 352 00:24:08,990 --> 00:24:10,950 Dobra, będę mówić! 353 00:24:20,960 --> 00:24:22,086 Boli od patrzenia. 354 00:24:25,089 --> 00:24:26,757 Na twoim miejscu zacząłbym gadać. 355 00:24:28,301 --> 00:24:31,345 Nigdy nie lekceważcie siły perswazji palnika, kochani. 356 00:24:31,429 --> 00:24:33,681 Nasz nazistowski Ken wyśpiewał, że niemiaszki 357 00:24:33,764 --> 00:24:36,267 startują z dostawą swoich toksycznych smakołyków 358 00:24:36,350 --> 00:24:38,644 gdzieś koło ósmej wieczór. Na cały kraj. 359 00:24:38,728 --> 00:24:39,812 -Dzisiaj? -Tak. 360 00:24:39,896 --> 00:24:43,649 Ciężarówki trafią najpierw do sklepów na Wschodnim Wybrzeżu. 361 00:24:44,150 --> 00:24:46,986 Jeśli ich nie powstrzymamy, miliony klientów z mniejszości 362 00:24:47,069 --> 00:24:49,488 spotka los podobny do Ducha. 363 00:24:50,573 --> 00:24:53,618 Święty róg dał sygnał do boju. 364 00:24:54,577 --> 00:24:57,455 Nawet anioły zdejmuje trwoga, gdy obwieszczają 365 00:24:57,538 --> 00:25:00,166 dzień sądu ostatecznego. 366 00:25:00,750 --> 00:25:03,002 Wyciągnęliśmy od blondaska rozkład pomieszczeń 367 00:25:03,085 --> 00:25:06,672 i rozmieszczenie kadzi z patogenem w całej fabryce. 368 00:25:07,215 --> 00:25:09,800 -Kiedy wejdziemy do magazynu... -„Wejdziemy”? 369 00:25:09,884 --> 00:25:12,720 A nie lepiej zrzucić bombę i mieć wszystko z głowy? 370 00:25:12,803 --> 00:25:15,139 Nie mamy takich zasobów, Joe. 371 00:25:15,723 --> 00:25:18,392 I nie mielibyśmy pewności, że zbiorniki z patogenem 372 00:25:18,476 --> 00:25:21,229 i dziesiątki tysięcy zatrutych produktów spożywczych 373 00:25:21,312 --> 00:25:23,773 zostałyby całkowicie zniszczone. 374 00:25:26,442 --> 00:25:31,697 Tu trzeba kogoś z ikrą, kto wejdzie tam i puści wszystko z dymem, 375 00:25:31,781 --> 00:25:34,784 żeby ci faszyści nie pozbierali się już do kupy. 376 00:25:37,370 --> 00:25:38,454 Dobra. 377 00:25:38,537 --> 00:25:39,997 Co? Nie. 378 00:25:40,081 --> 00:25:42,750 Dzieciak rzucałby się za bardzo w oczy. 379 00:25:42,833 --> 00:25:45,670 Mają ochronę, strzeżone bramki... 380 00:25:47,421 --> 00:25:52,051 Potrzeba nam kogoś, kto podszyje się pod naszego blondaska, 381 00:25:52,134 --> 00:25:53,970 nie wzbudzając podejrzeń. 382 00:25:54,053 --> 00:25:56,347 Kogoś, kto będzie się podobnie zachowywać 383 00:25:56,430 --> 00:25:58,182 i wczuje się w jego rolę. 384 00:25:59,308 --> 00:26:01,310 A zatem mistrz przebiórek. 385 00:26:02,853 --> 00:26:04,355 Zawodowiec. 386 00:26:05,606 --> 00:26:06,607 Najlepiej... 387 00:26:07,984 --> 00:26:09,277 aktor. 388 00:26:15,741 --> 00:26:16,742 Kurwa. 389 00:26:17,243 --> 00:26:18,494 Daj spokój, Grims. 390 00:26:18,577 --> 00:26:20,663 Czasy się zmieniają, Simpson. 391 00:26:20,746 --> 00:26:22,873 Nie tak łatwo teraz kogoś ukryć. 392 00:26:24,000 --> 00:26:25,501 Ręce do góry, kurwa! 393 00:26:25,918 --> 00:26:28,796 Co? Nie... Mówił, że będę tu bezpieczny. 394 00:26:28,879 --> 00:26:30,756 Milcz, nie rozmawiam z tobą. 395 00:26:30,840 --> 00:26:32,591 Mówię do ciebie, Harry. 396 00:26:33,301 --> 00:26:35,344 Łapy w górę. Już. 397 00:26:37,305 --> 00:26:38,556 Mogę to wyjaśnić. 398 00:26:39,682 --> 00:26:40,725 Jasne. 399 00:26:42,560 --> 00:26:44,729 Pracowałeś dla Carmela Offie. 400 00:26:46,605 --> 00:26:47,690 BIURO SŁUŻB STRATEGICZNYCH HARRY GRIMSBY 401 00:26:48,274 --> 00:26:50,109 Wiedziałam, że skądś znam to nazwisko, 402 00:26:50,192 --> 00:26:52,278 aż przypomniało mi się zdjęcie z twojego biura. 403 00:26:52,361 --> 00:26:53,529 Pamiątka po pracy w BSS. 404 00:26:53,612 --> 00:26:55,865 Z jego podpisem: „Powodzenia, Carmel”. 405 00:26:56,532 --> 00:26:59,076 Byłeś częścią Operacji Spinacz 406 00:26:59,785 --> 00:27:00,995 od samego początku. 407 00:27:01,662 --> 00:27:04,123 -A wciskałeś mi... -Zabronili nam o tym mówić. 408 00:27:04,582 --> 00:27:08,044 Mówili, że chronimy Amerykę przed Sowietami. 409 00:27:09,462 --> 00:27:12,048 Czasami trzeba przymknąć oko dla dobra sprawy. 410 00:27:12,131 --> 00:27:15,217 Utrudnianie mi śledztwa to ta dobra sprawa? 411 00:27:15,301 --> 00:27:17,303 Narażanie mnie na śmiertelne pobicie też? 412 00:27:17,386 --> 00:27:18,554 Próbowałem cię chronić! 413 00:27:18,637 --> 00:27:21,474 Przez ciebie nie ujawniono planu stworzenia Czwartej Rzeszy 414 00:27:21,557 --> 00:27:23,184 -w USA. -Nie ma czegoś takiego. 415 00:27:23,267 --> 00:27:25,811 To jakaś bujda, którą rozdmuchał Meyer Offerman! 416 00:27:25,895 --> 00:27:27,897 Kto ci to wcisnął? Twój faszystowski kumpel? 417 00:27:27,980 --> 00:27:29,690 Słuchaj, gnoju, zbliż się o krok, 418 00:27:29,774 --> 00:27:30,983 a wyjdziesz stąd o kuli. 419 00:27:31,442 --> 00:27:32,818 -Millie... -A teraz 420 00:27:33,361 --> 00:27:36,197 powiesz mi wszystko, co wiesz o Czwartej Rzeszy, 421 00:27:36,822 --> 00:27:37,990 głośno i wyraźnie. 422 00:27:38,532 --> 00:27:40,701 Ale to prawda, co on mówił. 423 00:27:40,785 --> 00:27:42,036 Nie mam pojęcia o żadnym... 424 00:27:42,119 --> 00:27:44,789 Wiem o Schidler Corp. i o New Jersey. 425 00:27:44,872 --> 00:27:47,708 I jestem pewna, że doskonale wiesz, 426 00:27:47,792 --> 00:27:49,877 kiedy i dokąd ma trafić ten cholerny patogen, 427 00:27:49,960 --> 00:27:51,253 więc zacznij gadać. 428 00:27:52,046 --> 00:27:53,339 Ale o czym? 429 00:27:53,422 --> 00:27:54,757 Ja nic nie wiem. 430 00:27:55,466 --> 00:27:56,675 Boże! 431 00:28:05,518 --> 00:28:06,769 Chcesz dokładkę? 432 00:28:06,852 --> 00:28:08,145 Proszę, nie strzelaj. 433 00:28:08,604 --> 00:28:10,564 Powiem wszystko. Wszystko! 434 00:28:11,482 --> 00:28:13,818 Ale i tak już za późno. 435 00:28:13,901 --> 00:28:15,820 To się okaże. Idziesz ze mną. 436 00:28:15,903 --> 00:28:16,904 Łap. 437 00:28:17,780 --> 00:28:20,199 Przykuj się do tej poręczy. Już. 438 00:28:27,415 --> 00:28:28,416 Idziemy. 439 00:28:28,874 --> 00:28:31,043 Millie, nie zostawiaj mnie tu samego. 440 00:28:32,169 --> 00:28:33,379 Jemu nie można ufać! 441 00:28:33,796 --> 00:28:36,048 Nie bez powodu nazywali go Rzeźnikiem z Arlavu! 442 00:28:36,132 --> 00:28:37,842 Tobie nie ufam jeszcze bardziej. 443 00:28:40,177 --> 00:28:42,346 721. 444 00:28:42,430 --> 00:28:44,098 Ja cię kręcę. 445 00:28:44,181 --> 00:28:45,808 -Niezła okolica. -Rany. 446 00:28:48,561 --> 00:28:49,562 To chyba tutaj. 447 00:28:50,646 --> 00:28:51,647 Kurczę. 448 00:28:53,232 --> 00:28:54,358 Słyszałeś to? 449 00:28:59,196 --> 00:29:00,573 Kurwa. 450 00:29:03,075 --> 00:29:03,951 Jonah! 451 00:29:13,252 --> 00:29:14,670 O co chodzi? 452 00:29:20,384 --> 00:29:21,594 Jonah! 453 00:29:22,386 --> 00:29:23,387 Kurwa! 454 00:29:23,762 --> 00:29:24,847 I co teraz? 455 00:29:25,598 --> 00:29:27,683 -Musimy iść na policję. -Co? 456 00:29:27,766 --> 00:29:29,268 Nie widziałeś? 457 00:29:29,351 --> 00:29:30,811 On się w coś wpakował. 458 00:29:30,895 --> 00:29:32,229 A jak mu się coś stanie? 459 00:29:32,313 --> 00:29:34,398 Myślisz, że jakieś białe gliny nam pomogą? 460 00:29:34,982 --> 00:29:36,025 -„Dzień dobry”. -Przestań. 461 00:29:36,108 --> 00:29:37,568 „Bez urazy dla rasistów, 462 00:29:37,651 --> 00:29:41,363 „ale pomogą panowie parce Murzynków powstrzymać paru hitlerowców?”. 463 00:29:41,447 --> 00:29:44,325 Przymknęliby nas w wariatkowie. Znasz ich. 464 00:29:44,408 --> 00:29:47,161 Zaraz po zabójstwie Zwieracza jeden gliniarz nam pomógł. 465 00:29:47,244 --> 00:29:49,038 Czarny. Martwił się o Jonah. 466 00:29:49,121 --> 00:29:50,539 Nie wiem, Carol. 467 00:29:51,081 --> 00:29:52,625 To chyba kiepski pomysł. 468 00:29:52,708 --> 00:29:54,168 Nie będę siedzieć bezczynnie. 469 00:29:57,338 --> 00:29:59,548 I jeśli nie zjawi się tu Batman z odsieczą, 470 00:29:59,632 --> 00:30:01,759 to nasza jedyna szansa na znalezienie Jonah. 471 00:30:02,635 --> 00:30:04,595 Weź się w garść, do cholery. Chodź. 472 00:30:11,393 --> 00:30:13,729 To tylko tycia dziurka! 473 00:30:14,188 --> 00:30:15,856 Nie zachowuj się jak małe dziecko. 474 00:30:15,940 --> 00:30:17,608 To, kurwa, boli! 475 00:30:18,067 --> 00:30:19,985 Serio? Zaraz się rozpłaczę! 476 00:30:20,444 --> 00:30:22,821 Prawdziwy Niemiec. Skończyło się udawanie? 477 00:30:23,906 --> 00:30:24,907 Masz. 478 00:30:24,990 --> 00:30:26,408 Nie chcę wymieniać tapicerki. 479 00:30:27,076 --> 00:30:29,787 Czuję, że czeka cię niezła przeprawa po tym wszystkim. 480 00:30:29,870 --> 00:30:31,664 Tysiące ofiar podczas wojny, 481 00:30:31,747 --> 00:30:33,916 wyrżnięcie rodziny w biały dzień, 482 00:30:33,999 --> 00:30:35,334 zrzucanie winy na czarnego. 483 00:30:35,417 --> 00:30:36,835 Nie musiałem się nawet starać. 484 00:30:37,253 --> 00:30:41,340 Wy, Amerykanie, i to wasze rozkochanie w imigrantach, 485 00:30:41,423 --> 00:30:44,426 prawach człowieka i Statui Wolności. 486 00:30:44,510 --> 00:30:48,222 Ględzenie o umęczonej biedocie, której marzy się wolność. 487 00:30:48,305 --> 00:30:49,765 A ta pochodnia? 488 00:30:49,848 --> 00:30:52,726 Wsadźcie ją lepiej w zadek tej waszej statuy. 489 00:30:53,310 --> 00:30:54,645 Bo prawda jest taka, 490 00:30:54,728 --> 00:30:57,773 że Amerykanie to tacy sami rasiści jak cała reszta. 491 00:30:58,649 --> 00:31:01,235 No, ty może nie. 492 00:31:03,529 --> 00:31:06,657 Myślisz, że dlaczego zaszedłem tak daleko w Waszyngtonie? 493 00:31:07,324 --> 00:31:10,160 Pierwszej wody nazista w amerykańskim rządzie. 494 00:31:11,078 --> 00:31:12,162 To co się stało? 495 00:31:12,246 --> 00:31:15,541 Nie wytrzymałeś presji? Dlatego wymordowałeś rodzinę? 496 00:31:16,166 --> 00:31:18,961 Bo Żydówka z obozu schrzaniła ci przykrywkę? 497 00:31:20,087 --> 00:31:22,089 Ale skoro pofatygowałeś się do Grimsby'ego, 498 00:31:22,172 --> 00:31:24,883 chyba komuś podpadłeś. 499 00:31:24,967 --> 00:31:28,220 Naziści nie zaprzątają sobie głów błahostkami natury moralnej, 500 00:31:28,304 --> 00:31:32,558 więc jeśli wkurzyłeś ich aż tak, musiałeś sobie naprawdę nieźle nagrabić. 501 00:31:33,142 --> 00:31:35,227 I dlatego dostajecie po tyłku. 502 00:31:35,894 --> 00:31:38,063 Przestrzegacie regułek. 503 00:31:38,731 --> 00:31:40,149 My nie. 504 00:31:40,232 --> 00:31:42,234 Czyli nie ma szans, żebyś zdradził mi 505 00:31:42,318 --> 00:31:44,028 tożsamość tej pułkownik? 506 00:31:44,486 --> 00:31:45,779 Dałbyś jej nauczkę. 507 00:31:48,073 --> 00:31:49,408 Spryciula. 508 00:32:00,210 --> 00:32:01,337 Podobasz mi się. 509 00:32:02,296 --> 00:32:04,006 -Millie, tak? -Siedź prosto. 510 00:32:05,674 --> 00:32:07,760 Masz jaja, Millie. 511 00:32:11,221 --> 00:32:14,600 Wziąłbym cię nawet pod skrzydła, gdybyś nie była taka czarniutka. 512 00:32:14,683 --> 00:32:17,519 No masz, a liczyłam skrycie, że jakoś się nadam. 513 00:32:18,562 --> 00:32:21,231 Tak sobie myślę, że chyba ciężko z tym żyć. 514 00:32:21,315 --> 00:32:24,068 Co rano budzić się w tej skórze. 515 00:32:24,151 --> 00:32:26,779 Pozwalać sobą ciągle pomiatać. 516 00:32:26,862 --> 00:32:30,783 Dostawać marne ochłapy za tę samą pracę, którą wykonuje biały. 517 00:32:31,367 --> 00:32:32,701 Przechlapane. 518 00:32:33,369 --> 00:32:34,745 Żebyś wiedział. 519 00:32:35,537 --> 00:32:38,457 Ale wolę już takie życie niż znaleźć się w twoim położeniu. 520 00:32:39,667 --> 00:32:41,210 -Serio? -Tak. 521 00:32:41,794 --> 00:32:45,339 Bo jak mówiłeś, was reguły specjalnie nie obchodzą, 522 00:32:46,131 --> 00:32:48,342 więc pewnie nieźle trzęsiesz portkami, 523 00:32:48,425 --> 00:32:51,762 wiedząc, że twój faszystowski tyłek jest właśnie na celowniku. 524 00:32:58,394 --> 00:32:59,812 Krew i ziemia. 525 00:33:01,063 --> 00:33:03,649 Podczas gdy reszta świata pogrąża się 526 00:33:03,732 --> 00:33:08,445 w skotłowanej masie pospolitych mieszańców, 527 00:33:08,529 --> 00:33:12,491 my dochowujemy czystości krwi. 528 00:33:14,910 --> 00:33:17,871 Tylko my pozostajemy wierni 529 00:33:18,288 --> 00:33:21,375 wizji przyszłości zrodzonej w umyśle Führera. 530 00:33:22,835 --> 00:33:25,295 Pomimo wszelkich starań 531 00:33:26,255 --> 00:33:31,135 wróg wygnał nas z ojczystych stron, 532 00:33:32,010 --> 00:33:36,265 dlatego musimy wygnać teraz wroga z jego stron. 533 00:33:36,974 --> 00:33:38,392 Albowiem... 534 00:33:39,810 --> 00:33:43,272 nie jesteśmy jak Żydzi, 535 00:33:43,355 --> 00:33:45,482 ci mizerni żebracy, 536 00:33:46,150 --> 00:33:47,943 którzy przez dziesiątki lat 537 00:33:50,154 --> 00:33:52,531 błąkali się jak kozy po pustyni. 538 00:33:56,410 --> 00:33:57,911 Nasz exodus dobiega końca. 539 00:34:02,875 --> 00:34:06,920 Oczyścimy ten kraj z panoszącego się plugastwa 540 00:34:07,963 --> 00:34:11,425 i ustanowimy nową władzę, 541 00:34:12,176 --> 00:34:14,344 Czwartą Rzeszę. 542 00:34:28,233 --> 00:34:30,319 Twój czas nadszedł, Travis. 543 00:34:30,903 --> 00:34:32,112 Stań się jednym z nas. 544 00:34:35,240 --> 00:34:37,868 Każdemu jego własny. 545 00:35:25,332 --> 00:35:28,418 Harriet, słuchawka. 546 00:35:28,502 --> 00:35:30,003 Dobra, zaczynamy. 547 00:35:31,213 --> 00:35:32,548 No to hop. 548 00:36:08,876 --> 00:36:12,129 -W porządku. Miłego dnia. -Nawzajem. 549 00:36:30,856 --> 00:36:31,940 Jesteście tam? 550 00:36:32,482 --> 00:36:33,483 Słychać mnie? 551 00:36:35,444 --> 00:36:37,404 Tak, słychać. 552 00:36:38,238 --> 00:36:39,239 Bosko. 553 00:36:39,948 --> 00:36:42,451 Dobra, pierwszy punkt zaliczony, 554 00:36:42,534 --> 00:36:44,328 już tylko z miliard innych. 555 00:36:44,828 --> 00:36:45,996 Zaczęli załadunek. 556 00:36:46,079 --> 00:36:47,581 Musimy się sprężać. Ile mamy czasu? 557 00:36:48,123 --> 00:36:52,461 Kiedy Lonny znajdzie się już w sterowni, mamy jakieś 558 00:36:52,544 --> 00:36:57,382 cztery minuty na podgrzanie substancji do 260 stopni Celsjusza. 559 00:37:02,012 --> 00:37:03,764 Joe i Jonah, startujecie. 560 00:37:03,847 --> 00:37:05,641 Za wami jest dwóch strażników, 561 00:37:05,724 --> 00:37:08,310 powracają co jakieś 15 sekund. 562 00:37:08,894 --> 00:37:10,395 Ci przed wami co 45. 563 00:37:10,479 --> 00:37:11,563 Jasne. 564 00:37:14,107 --> 00:37:15,108 Jazda. 565 00:37:40,467 --> 00:37:43,303 Nie zmieszczę się z plecakiem. Może pchać go przed sobą? 566 00:37:43,387 --> 00:37:46,139 Zdejmij pasek i przywiąż plecak do kostki. 567 00:37:52,437 --> 00:37:54,982 Przymocuj bomby i zmywaj się. 568 00:37:55,524 --> 00:37:57,484 Musimy zniszczyć wszystkie zbiorniki. 569 00:38:05,450 --> 00:38:06,451 Jonah na miejscu. 570 00:38:07,160 --> 00:38:09,037 Roxy, otwieram zaraz bramkę. 571 00:38:20,340 --> 00:38:22,467 Obiecaj, że dorwiesz tę cholerną pułkownik. 572 00:38:23,552 --> 00:38:25,595 Śmierć czeka nas wszystkich. 573 00:38:26,096 --> 00:38:28,974 Ją spotka po prostu nieco wcześniej. 574 00:38:33,603 --> 00:38:35,439 Co? 575 00:38:37,482 --> 00:38:39,443 Dobrze, że wróciłam. 576 00:38:39,526 --> 00:38:43,113 Gdybyś wtedy nie przyszedł do mnie, 577 00:38:44,281 --> 00:38:46,450 nie wiem, jak by to się mogło skończyć. 578 00:38:47,075 --> 00:38:48,285 Miło mi. 579 00:38:49,077 --> 00:38:50,996 Ale nie czarujmy się. 580 00:38:51,621 --> 00:38:53,915 Miałaś też inne powody. 581 00:39:06,053 --> 00:39:07,179 Roxy w drodze. 582 00:39:13,727 --> 00:39:14,728 Jestem w środku. 583 00:39:15,270 --> 00:39:16,521 Dobra. Skręć w prawo. 584 00:39:17,522 --> 00:39:20,358 Dziesięć metrów przed tobą są metalowe drzwi. Widzisz je? 585 00:39:21,151 --> 00:39:22,569 Tak. Idę. 586 00:39:23,445 --> 00:39:24,446 Świetnie. 587 00:39:49,054 --> 00:39:51,014 Kurwa. 588 00:39:52,224 --> 00:39:54,226 Nie dam rady. Muszę się stąd wydostać. 589 00:39:54,309 --> 00:39:55,393 Lonny... cholera. 590 00:39:55,477 --> 00:39:57,854 Lonny, uspokój się. Oddychaj głęboko. 591 00:39:57,938 --> 00:40:00,398 Stoję w hali pełnej nazistów gotowych mnie zatłuc. 592 00:40:00,482 --> 00:40:02,567 Wątpię, że oddychanie coś tu zmieni. 593 00:40:05,112 --> 00:40:06,571 Może mój ojciec miał rację. 594 00:40:08,115 --> 00:40:12,410 A miał rację, kiedy 22-letni Leonard Flazenstein postanowił 595 00:40:12,494 --> 00:40:16,164 wyrwać się z dziury w New Jersey, by zostać broadwayowską gwiazdą? 596 00:40:16,248 --> 00:40:19,751 Miał rację, gdy zaraz potem wygrałeś nagrodę Tony? 597 00:40:19,835 --> 00:40:21,795 Tak. Stałem się nikim. 598 00:40:22,504 --> 00:40:24,881 Dałem się wygryźć Hoffmanowi i Dreyfussowi. 599 00:40:25,382 --> 00:40:27,217 Nawet Ed Wood mnie olewa. 600 00:40:27,884 --> 00:40:28,927 Miał rację. 601 00:40:29,427 --> 00:40:31,429 Lonny Flash to zero. 602 00:40:33,014 --> 00:40:35,100 Żałosny pętak. 603 00:40:35,767 --> 00:40:39,771 Lonny'ego Flasha tam nie ma, jest tylko Leonard Flazenstein. 604 00:40:40,105 --> 00:40:43,316 Odważny chłopak, który nie dał się zgnoić ojcu. 605 00:40:43,400 --> 00:40:47,070 Zapomnij o nim, tak jak to zrobiłeś 20 lat temu. 606 00:40:47,737 --> 00:40:51,074 Wyparcie go ze świadomości może wymagać paru sesji z dr Rosenstein. 607 00:40:51,783 --> 00:40:52,868 Lonny, błagam. 608 00:40:53,410 --> 00:40:57,038 Nie poznałam twojego zasranego ojca, ale wiem jedno, 609 00:40:57,873 --> 00:41:00,750 być może zawiodłeś go swoją ostatnią rolą, 610 00:41:01,543 --> 00:41:04,087 ale na pewno będzie dumny z tej. 611 00:41:05,589 --> 00:41:08,091 Więc rusz dupsko i pokaż, jak to się robi. 612 00:41:11,386 --> 00:41:13,513 Kurwa. 613 00:41:51,968 --> 00:41:53,261 Dobra, widzisz zbiorniki? 614 00:41:53,345 --> 00:41:56,097 Sterownia jest zaraz za nimi, na górze. 615 00:42:21,331 --> 00:42:22,457 Znalazłem substancję. 616 00:42:22,540 --> 00:42:24,584 Pospiesz się, zaraz kończą załadunek. 617 00:42:24,668 --> 00:42:25,627 Musisz wracać. 618 00:42:31,549 --> 00:42:33,677 UWAGA WYSOKIE NAPIĘCIE 619 00:42:38,598 --> 00:42:40,350 -Witam. -Słucham? 620 00:42:40,433 --> 00:42:42,686 Przyszedłem naprawić elektrykę. 621 00:42:43,395 --> 00:42:45,021 Na trzecim nie ma prądu. 622 00:42:45,605 --> 00:42:47,899 Oby szybko. Musimy pilnować kontrolek. 623 00:42:57,158 --> 00:42:59,661 Lepiej, żebyście wyszli. 624 00:42:59,744 --> 00:43:02,831 Ostatnio wybiło bezpiecznik, poszła kupa iskier, 625 00:43:02,914 --> 00:43:04,124 sami rozumiecie. 626 00:43:08,253 --> 00:43:09,379 Szaleństwo. 627 00:43:10,380 --> 00:43:12,507 -Jak chcecie. -Tylko migiem. 628 00:43:25,186 --> 00:43:27,772 Dobra, Mindy, co my tu mamy? 629 00:43:27,856 --> 00:43:33,236 Po prawej powinna być regulacja temperatury w kadziach. 630 00:43:33,320 --> 00:43:37,365 Szukaj pokręteł ze wskaźnikami temperatury. 631 00:43:37,949 --> 00:43:38,950 Dobra, widzę. 632 00:43:39,701 --> 00:43:42,454 Sześćdziesiąt stopni. 633 00:43:42,537 --> 00:43:46,583 Powoli kręć gałką w prawo, 634 00:43:46,666 --> 00:43:50,420 aż dojdziesz do 260 stopni. 635 00:43:50,503 --> 00:43:53,840 To wywoła blokadę i wzrost ciśnienia 636 00:43:53,923 --> 00:43:56,760 w zaworze membranowym, 637 00:43:56,843 --> 00:44:00,055 co przyspieszy proces podgrzewania. 638 00:44:00,138 --> 00:44:02,057 -Zrozumiałeś? -Dobra. 639 00:44:02,724 --> 00:44:05,060 Ustawiam je, ale mów po ludzku. 640 00:44:05,143 --> 00:44:07,228 Nie jak ten belfer z Fistaszków. 641 00:44:07,771 --> 00:44:09,397 Wyobraź sobie czajnik z wrzątkiem. 642 00:44:09,814 --> 00:44:14,235 Kiedy woda się gotuje, z gwizdka leci para. 643 00:44:14,319 --> 00:44:18,448 My nie chcemy, żeby wylatywała. 644 00:44:18,531 --> 00:44:20,617 -Rozumiesz? -Ni w ząb. 645 00:44:21,284 --> 00:44:23,203 To może jaśniej. 646 00:44:23,703 --> 00:44:24,913 Spróbuję jeszcze raz. 647 00:44:24,996 --> 00:44:28,416 Musisz tylko przekręcić... zawór... 648 00:44:28,500 --> 00:44:29,501 Mindy? 649 00:44:33,296 --> 00:44:34,214 Jesteś? 650 00:44:34,297 --> 00:44:36,466 Co jest, do ciężkiej cholery? Co się dzieje? 651 00:44:38,218 --> 00:44:39,219 Ciekawe. 652 00:44:40,011 --> 00:44:42,222 Pewnie jakieś zakłócenia. 653 00:44:47,769 --> 00:44:48,770 Mindy? 654 00:44:50,480 --> 00:44:52,107 Kaczy, kurwa, kuper! 655 00:44:55,110 --> 00:44:57,695 Dobra, Lonny. Skup się. 656 00:44:58,238 --> 00:45:00,365 Jak to ona mówiła? 657 00:45:01,324 --> 00:45:03,952 Mam nauczkę, żeby słuchać się starszych. 658 00:45:04,035 --> 00:45:05,036 Kurwa! 659 00:45:06,663 --> 00:45:09,416 Mówiła coś o czajniku. 660 00:45:11,835 --> 00:45:14,379 Para z gwizdka, bomba wyszła. 661 00:45:15,088 --> 00:45:17,006 Nie, zaraz. 662 00:45:18,133 --> 00:45:20,385 Para w gwizdek. 663 00:45:21,970 --> 00:45:23,847 Ale jak mam go przytkać? 664 00:45:28,268 --> 00:45:29,269 A chrzanię. 665 00:45:36,818 --> 00:45:37,819 Git. 666 00:45:54,002 --> 00:45:55,044 Przepraszam. 667 00:45:59,340 --> 00:46:00,341 Stać! 668 00:46:00,758 --> 00:46:01,759 Ty. 669 00:46:01,968 --> 00:46:02,969 Podejdź tu. 670 00:46:04,429 --> 00:46:05,430 No podejdź. 671 00:46:07,140 --> 00:46:09,058 Nie salutujesz pani pułkownik? 672 00:46:11,436 --> 00:46:13,021 Nie salutujesz pani pułkownik? 673 00:46:24,365 --> 00:46:26,868 Chyba cię nie kojarzę. 674 00:46:27,410 --> 00:46:28,369 Jason. 675 00:46:28,703 --> 00:46:30,038 Jason Schmidt. 676 00:46:30,705 --> 00:46:31,956 Mamy znów łączność. 677 00:46:32,040 --> 00:46:33,208 Słyszycie mnie? 678 00:46:33,291 --> 00:46:35,502 Ja tak, ale... Lonny? 679 00:46:35,793 --> 00:46:36,878 Lonny? 680 00:46:56,481 --> 00:46:57,690 To nie nasz. 681 00:46:59,025 --> 00:47:00,276 To Żyd! 682 00:47:00,360 --> 00:47:02,237 Jeden z ludzi Offermana. 683 00:47:02,820 --> 00:47:03,905 Mamy problem. 684 00:47:03,988 --> 00:47:05,532 Joe, leć tam i ratuj ich. 685 00:47:05,615 --> 00:47:06,741 Zrozumiałem. 686 00:47:07,825 --> 00:47:08,826 Joe, nie możesz. 687 00:47:09,410 --> 00:47:11,579 Ten syrop zaraz ich wszystkich ugotuje. 688 00:47:11,663 --> 00:47:13,248 A kto im pomoże? 689 00:47:16,292 --> 00:47:18,002 Robię ostatni tir i znikam. 690 00:47:18,086 --> 00:47:20,713 Nie, Roxy, zapomnij o tirach. Ja się nimi zajmę. 691 00:47:20,797 --> 00:47:22,298 Pryskaj, i to już. 692 00:47:24,926 --> 00:47:26,594 To bomba. 693 00:47:26,678 --> 00:47:29,347 Wszyscy do tyłu, bo wysadzę tę budę. 694 00:47:30,598 --> 00:47:32,976 Trzymaj się z dala z tą swoją podróbą Chanel 695 00:47:33,059 --> 00:47:34,477 bo wylecimy w powietrze. 696 00:47:39,691 --> 00:47:40,900 Coś się stało. 697 00:47:43,570 --> 00:47:44,571 Wyprowadzić ciężarówki. 698 00:47:47,407 --> 00:47:48,658 No już! 699 00:47:52,537 --> 00:47:53,538 Uciekać! 700 00:47:54,247 --> 00:47:55,415 Szybko! 701 00:47:56,791 --> 00:47:57,875 Tam! 702 00:47:57,959 --> 00:48:00,128 Do bunkra! Tam jest bezpiecznie. 703 00:48:01,045 --> 00:48:02,046 Szybciej! 704 00:48:07,135 --> 00:48:08,136 Dalej! 705 00:48:32,702 --> 00:48:33,703 Joe. 706 00:48:33,786 --> 00:48:35,038 To ja. 707 00:48:36,706 --> 00:48:38,875 Dawaj. Zwijamy się. 708 00:48:40,501 --> 00:48:41,502 Co? 709 00:48:41,753 --> 00:48:43,171 Jak żeś to zrobił? 710 00:48:43,588 --> 00:48:45,089 Powiedziałem, że to bomba. 711 00:48:45,173 --> 00:48:47,717 To tylko część ustrojstwa od Mindy. 712 00:48:48,551 --> 00:48:51,054 Dreyfuss może mnie cmoknąć w pompę. 713 00:48:52,805 --> 00:48:54,807 Zamknijmy ich i spieprzajmy stąd. 714 00:49:22,543 --> 00:49:23,753 Dobra. 715 00:49:24,170 --> 00:49:25,171 Teraz. 716 00:49:26,255 --> 00:49:27,256 Chyba już wszyscy. 717 00:49:27,340 --> 00:49:29,759 Wskakuj do wozu i leć. 718 00:49:29,842 --> 00:49:30,885 Widzimy się w bazie. 719 00:49:32,637 --> 00:49:33,846 Śmieć. 720 00:49:34,806 --> 00:49:36,182 Dokąd idziesz? 721 00:49:36,265 --> 00:49:37,934 Odrąbać łeb żmii. 722 00:49:39,477 --> 00:49:40,520 Kurwa. 723 00:50:14,887 --> 00:50:16,055 Otwórzcie drzwi. 724 00:50:24,814 --> 00:50:26,190 Odsunąć się! 725 00:50:28,693 --> 00:50:31,237 Kurczę pieczone! 726 00:50:39,954 --> 00:50:41,205 Nie możesz mnie zostawić! 727 00:50:41,289 --> 00:50:43,541 -Jonah! -Rozkuj mnie. 728 00:50:43,624 --> 00:50:45,084 Oni mnie zabiją! 729 00:51:42,934 --> 00:51:44,227 Dawaj mi to... 730 00:52:02,245 --> 00:52:03,246 Śmiało. 731 00:52:04,497 --> 00:52:05,498 Strzelaj! 732 00:52:06,415 --> 00:52:07,667 Wiem, że tego chcesz. 733 00:52:08,584 --> 00:52:13,130 Trzeba nie lada siły, żeby wyplenić całe zło tego świata. 734 00:52:16,300 --> 00:52:18,553 Masz ją w sobie, Żydzie? 735 00:52:20,638 --> 00:52:21,639 Twój kumpel miał. 736 00:52:23,432 --> 00:52:25,351 Zanim zgarnął moje dwie kulki. 737 00:52:25,434 --> 00:52:26,853 Jonah, nie rób tego. 738 00:52:27,687 --> 00:52:30,231 -Nie możesz. -To, kurwa, patrz. 739 00:52:31,899 --> 00:52:33,359 -Albo mnie zastrzel. -Nie. 740 00:52:33,442 --> 00:52:35,528 Nie wyjdzie stąd żywy. Zasłużył na śmierć. 741 00:52:35,611 --> 00:52:36,654 Nie, zasłużył na karę, 742 00:52:36,737 --> 00:52:38,781 a doświadczy jej dopiero, gdy trafi za kraty, 743 00:52:38,865 --> 00:52:40,116 już ja o to zadbam, 744 00:52:40,199 --> 00:52:41,576 -tylko odłóż broń. -Nie. 745 00:52:41,659 --> 00:52:42,910 Inaczej nawieje. Znowu. 746 00:52:42,994 --> 00:52:44,871 Ja na to nie pozwolę. 747 00:52:45,413 --> 00:52:47,999 Wiem, dlaczego chcesz się zniżać do ich poziomu, 748 00:52:48,082 --> 00:52:49,500 ale to nie jest sprawiedliwość. 749 00:52:49,584 --> 00:52:51,168 Dla mnie jest. 750 00:52:51,252 --> 00:52:53,254 -Jonah... -Tu nie chodzi o sprawiedliwość. 751 00:52:54,213 --> 00:52:55,631 To kwestia przetrwania. 752 00:52:58,301 --> 00:52:59,886 Czysty darwinizm. 753 00:52:59,969 --> 00:53:02,722 Kto ma większy potencjał, by pozbyć się rywala? 754 00:53:03,931 --> 00:53:07,643 Hitler uważał, że rasę panów osłabiły krzyżówki 755 00:53:07,727 --> 00:53:10,855 z takimi karaluchami jak ty. 756 00:53:10,938 --> 00:53:12,565 -Stul dziób. -Nie słuchaj go. 757 00:53:12,648 --> 00:53:14,400 Mylił się? 758 00:53:15,526 --> 00:53:16,777 Odpowiedź zależy od ciebie. 759 00:53:18,863 --> 00:53:20,323 Myślę, że miał rację. 760 00:53:20,865 --> 00:53:22,742 Jeśli strzelisz, upodobnisz się do nich. 761 00:53:23,409 --> 00:53:24,410 Słyszysz? 762 00:53:24,493 --> 00:53:27,038 Staniesz po stronie zła, z którym walczysz. 763 00:53:27,121 --> 00:53:28,456 A nie jesteś zły. 764 00:53:34,003 --> 00:53:35,755 Ruth nie życzyłaby sobie tego. 765 00:53:37,298 --> 00:53:39,926 Twoja babcia wciąż tu jest, masz ją w sercu. 766 00:53:40,009 --> 00:53:41,302 Strzeże cię. 767 00:53:42,803 --> 00:53:44,430 Jeśli chcesz, by tak pozostało, 768 00:53:44,513 --> 00:53:47,183 postępuj, jak by sobie tego życzyła, nie rób błędu. 769 00:53:47,266 --> 00:53:50,061 Jeśli go popełnisz, 770 00:53:50,686 --> 00:53:51,687 stracisz ją. 771 00:54:05,701 --> 00:54:06,869 Kurwa. 772 00:54:50,997 --> 00:54:52,623 Co to ma znaczyć? 773 00:54:53,332 --> 00:54:54,667 Dobry wieczór, pani pułkownik. 774 00:54:54,750 --> 00:54:56,502 Pomyślałem, że podwiozę panią. 775 00:54:58,129 --> 00:54:59,714 Meyer Offerman. 776 00:55:01,632 --> 00:55:02,633 To pani. 777 00:55:03,592 --> 00:55:04,760 O Boże. 778 00:55:06,679 --> 00:55:08,055 Dokąd mnie wieziesz? 779 00:55:08,139 --> 00:55:11,058 Obawiam się, że na żaden bankiet. 780 00:55:12,184 --> 00:55:13,686 Szkoda. 781 00:55:13,769 --> 00:55:15,771 Mam stosowny strój. 782 00:55:19,191 --> 00:55:24,071 To jak się czuje królowa zmieciona w pył? 783 00:55:25,948 --> 00:55:30,828 Nie sądziłeś chyba, że to mój jedyny plan. 784 00:55:30,911 --> 00:55:32,705 Skądże. 785 00:55:32,788 --> 00:55:34,248 Nie jestem naiwny.