1
00:00:06,006 --> 00:00:08,925
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY
2
00:00:28,111 --> 00:00:30,363
Terapia zakupowa przed pracą?
3
00:00:31,156 --> 00:00:34,617
W przeciwieństwie do ciebie
nie mam wiele czasu na zakupy.
4
00:00:35,243 --> 00:00:36,870
A za tydzień wyjeżdżam.
5
00:00:37,829 --> 00:00:39,164
Jakaś delegacja?
6
00:00:39,247 --> 00:00:41,750
Dziewczyński wypad? „Femme voyage”?
7
00:00:41,833 --> 00:00:44,377
Raczej „wypad, nie twój interes”.
8
00:00:44,461 --> 00:00:46,379
Takie też mamy w Stanach.
9
00:00:46,463 --> 00:00:48,214
Zasługujesz na urlop.
10
00:00:48,298 --> 00:00:51,926
A ja zadbam o to,
żeby wszystko tu działało, jak należy.
11
00:00:52,594 --> 00:00:55,221
Mogłabym pomóc przy imprezie Fourtier.
12
00:00:55,305 --> 00:00:58,558
O nie. Problemów mam aż nadto.
13
00:00:58,641 --> 00:01:01,436
Skoro imprezę prowadzi
amerykańska aktorka,
14
00:01:01,519 --> 00:01:04,397
chyba warto wykorzystać
Amerykankę w biurze.
15
00:01:05,899 --> 00:01:07,525
Sądzisz, że podołasz?
16
00:01:07,609 --> 00:01:08,651
Zdecydowanie.
17
00:01:08,777 --> 00:01:12,572
Très bien. Możesz niańczyć aktorkę,
tylko żadnych głupich pytań.
18
00:01:13,156 --> 00:01:16,201
To by mi zaoszczędziło czasu i energii.
19
00:01:17,160 --> 00:01:18,078
Załatwione.
20
00:01:21,831 --> 00:01:25,043
AKTORKA BROOKLYN CLARK
ZAPREZENTUJE ZEGAREK FOURTIER
21
00:01:27,253 --> 00:01:31,424
Mam plan podróży Brooklyn Clark
i tezy do przemówienia.
22
00:01:31,508 --> 00:01:33,635
Sylvie mówi, że to twój problem.
23
00:01:33,718 --> 00:01:35,303
Problem? Ja ją uwielbiam.
24
00:01:35,386 --> 00:01:38,681
Znam każdy jej film.
Nie wierzę, że Sylvie mi to dała.
25
00:01:38,765 --> 00:01:40,809
Chyba ma dobry humor przez urlop.
26
00:01:40,892 --> 00:01:44,562
W Saint-Barthélemy z Antoine’em.
Ale nie wiesz tego ode mnie.
27
00:01:44,646 --> 00:01:46,231
W ogóle tego nie wiem.
28
00:01:46,314 --> 00:01:47,732
Czego nie wiesz?
29
00:01:47,816 --> 00:01:50,652
Że mam się zajmować Brooklyn Clark.
30
00:01:51,402 --> 00:01:53,321
Nie lubisz jej? To gwiazda.
31
00:01:53,404 --> 00:01:55,990
W Ameryce. We Francji to średniaczka.
32
00:01:56,074 --> 00:01:59,702
Jej gatunek filmów
uważa się za dość… głupawy.
33
00:01:59,786 --> 00:02:03,540
- Naprawdę? Czemu?
- Komedie romantyczne z USA są sztuczne.
34
00:02:04,249 --> 00:02:06,417
My wolimy francuskie zakończenia.
35
00:02:06,501 --> 00:02:08,545
- Czyli jakie?
- Tragiczne.
36
00:02:08,628 --> 00:02:11,548
Jak w życiu.
Facet umiera albo traci kończynę.
37
00:02:12,173 --> 00:02:14,676
Albo kobieta jest lesbijką. Tak bywa.
38
00:02:14,759 --> 00:02:16,803
Happy endy są amerykańskie.
39
00:02:16,886 --> 00:02:19,264
Ale dają nadzieję, a bohater wygrywa.
40
00:02:20,014 --> 00:02:21,975
- Nie chcecie tego oglądać?
- Nie.
41
00:02:22,058 --> 00:02:25,228
Chcę oglądać życie.
Bohatera cierpiącego za miłość.
42
00:02:25,311 --> 00:02:26,437
I nagą aktorkę.
43
00:02:26,521 --> 00:02:29,065
A filmy nie mają być ucieczką od życia?
44
00:02:29,149 --> 00:02:31,484
Takie myślenie to wasz problem.
45
00:02:32,318 --> 00:02:35,113
Od życia nie da się uciec.
46
00:02:35,989 --> 00:02:36,906
Nigdy.
47
00:02:38,158 --> 00:02:40,368
I to jest francuskie zakończenie.
48
00:02:53,923 --> 00:02:55,425
Ja do Brooklyn Clark.
49
00:02:55,508 --> 00:02:57,093
Nie mamy takiego gościa.
50
00:02:57,177 --> 00:02:59,554
- Powiedziano mi, że tu jest.
- Nie.
51
00:02:59,846 --> 00:03:02,056
W porządku, Ratatuj. Ona jest ze mną.
52
00:03:02,348 --> 00:03:03,266
Idziesz?
53
00:03:04,684 --> 00:03:07,520
Używaj pseudonimu.
Jestem tu jako Marie Curie.
54
00:03:07,604 --> 00:03:10,064
Albo Marie Callender. Która robi ciasta?
55
00:03:10,648 --> 00:03:13,193
Emily Cooper z Savoir.
Jestem wielką fanką.
56
00:03:13,276 --> 00:03:16,571
Mówię to teraz,
żeby nie palnąć w połowie rozmowy.
57
00:03:16,988 --> 00:03:19,032
Urocza jesteś. Masz zioło?
58
00:03:19,949 --> 00:03:21,117
Nie przy sobie.
59
00:03:21,201 --> 00:03:23,369
I marihuana jest tu nielegalna.
60
00:03:23,870 --> 00:03:24,913
Żartuję sobie.
61
00:03:29,000 --> 00:03:30,126
Boże.
62
00:03:31,502 --> 00:03:34,380
Chciałabym omówić
harmonogram imprezy Fourtier.
63
00:03:34,464 --> 00:03:36,966
Dzięki Bogu. Nie mam w co się ubrać.
64
00:03:38,134 --> 00:03:39,719
Tak, to widzę.
65
00:03:39,802 --> 00:03:43,139
Zwykle wskakuję w cokolwiek,
co przyślą do hotelu.
66
00:03:43,223 --> 00:03:46,142
Tak mi wcisnęli
ten ohydny skafander na gali VMA.
67
00:03:46,601 --> 00:03:49,854
Słucham? Nie, wyglądałaś świetnie!
68
00:03:50,563 --> 00:03:52,398
Jak dwulatek z opiętym tyłkiem.
69
00:03:52,982 --> 00:03:55,944
Mam znajomości u Pierre’a Cadaulta.
70
00:03:56,986 --> 00:03:58,071
A on nie umarł?
71
00:03:58,154 --> 00:04:00,156
Nie, jak najbardziej żyje.
72
00:04:00,782 --> 00:04:01,908
To miło.
73
00:04:02,617 --> 00:04:04,285
Ale to trochę zabytek.
74
00:04:05,078 --> 00:04:08,039
Żaden zabytek. To wyrafinowana klasyka.
75
00:04:08,122 --> 00:04:10,500
I nigdy nie zaprojektował skafandra.
76
00:04:11,417 --> 00:04:13,628
Tak, to ma sens.
77
00:04:14,837 --> 00:04:15,964
Daj telefon, Kapelutku.
78
00:04:18,883 --> 00:04:22,720
Wyślij mi jutro szczegóły.
Mam czas od trzeciej do piątej.
79
00:04:22,804 --> 00:04:25,265
Tylko nie mów mojej grubej publicystce.
80
00:04:26,140 --> 00:04:27,850
Świetnie. To ustalone.
81
00:04:28,935 --> 00:04:31,020
Ale wracając do harmonogramu…
82
00:04:31,104 --> 00:04:35,566
Wybacz, dasz mi kwadransik?
Muszę zrobić sobie dobrze po locie.
83
00:04:37,360 --> 00:04:38,194
Żartujesz?
84
00:04:41,406 --> 00:04:44,993
Dobra. Po prostu położę ci to na stole.
85
00:04:45,076 --> 00:04:47,245
- Dobra.
- Dzięki. Jesteś najlepsza.
86
00:04:58,423 --> 00:05:01,259
Nie wierzę,
że widziałaś cycki Występnej Druhny.
87
00:05:01,342 --> 00:05:03,594
- Czyje?
- To film z Brooklyn.
88
00:05:03,678 --> 00:05:07,015
Wdowa piecze torty ślubne,
klienci się w niej zakochują,
89
00:05:07,098 --> 00:05:09,017
ale okazuje się, że to duchy.
90
00:05:09,100 --> 00:05:10,935
Kojarzę. To było głupie.
91
00:05:11,436 --> 00:05:12,270
Ryczałam.
92
00:05:13,354 --> 00:05:15,523
To było smutne. Byli duchami.
93
00:05:16,107 --> 00:05:18,192
- Cześć.
- Cześć!
94
00:05:21,029 --> 00:05:22,947
Wiem, jestem wykończony.
95
00:05:23,031 --> 00:05:24,240
O czym rozmawiacie?
96
00:05:24,324 --> 00:05:27,577
- Emily widziała nagą gwiazdę filmową.
- Prawie nagą.
97
00:05:28,036 --> 00:05:30,079
- Super. Kogo?
- Brooklyn Clark.
98
00:05:30,163 --> 00:05:32,415
Prowadzi imprezę dla naszego klienta.
99
00:05:33,708 --> 00:05:35,168
Przyjdźcie na nią.
100
00:05:35,251 --> 00:05:38,004
Będzie elegancko,
a ja kontroluję listę gości.
101
00:05:38,087 --> 00:05:39,172
Kurczę, nie mogę.
102
00:05:39,255 --> 00:05:41,466
W weekend niańczę dzieci w Prowansji.
103
00:05:41,549 --> 00:05:44,886
Ja też. Mam się spotkać
z kolekcjonerem w Brukseli.
104
00:05:45,553 --> 00:05:47,889
Ale Gabriel zostaje. Idź, kochanie.
105
00:05:48,514 --> 00:05:49,390
Nie ma presji.
106
00:05:49,474 --> 00:05:51,267
Jasne. Brzmi super.
107
00:05:51,351 --> 00:05:54,228
Poza tym musisz coś uczcić.
108
00:05:54,312 --> 00:05:57,231
- Mogę im powiedzieć?
- Nie ma o czym mówić.
109
00:05:57,315 --> 00:06:01,319
Szef Gabriela w końcu się zgodził
sprzedać mu restaurację!
110
00:06:01,402 --> 00:06:03,529
- Boże! Gratulacje!
- Co?
111
00:06:03,613 --> 00:06:07,867
Teraz będzie mógł zrealizować
wszystkie swoje pomysły.
112
00:06:07,950 --> 00:06:09,786
Wcale nie, Camille.
113
00:06:10,578 --> 00:06:11,412
Nie stać mnie.
114
00:06:11,871 --> 00:06:14,207
Już zaliczka jest poza moim zasięgiem.
115
00:06:14,290 --> 00:06:18,294
Moi rodzice chcą mu pożyczyć pieniądze,
więc to może się udać.
116
00:06:21,547 --> 00:06:23,049
Muszę wracać do kuchni.
117
00:06:25,551 --> 00:06:26,969
Wszystko w porządku?
118
00:06:27,845 --> 00:06:29,806
Tak, wszystko gra.
119
00:06:30,681 --> 00:06:31,599
Po prostu…
120
00:06:32,141 --> 00:06:37,980
Gabriel bardzo chce kupić tę restaurację,
a tylko z pomocą byłby w stanie to zrobić.
121
00:06:39,232 --> 00:06:41,943
Ale rodzina i pieniądze
to trudne połączenie.
122
00:06:42,026 --> 00:06:43,528
Wiem z pierwszej ręki.
123
00:06:43,611 --> 00:06:44,695
Jestem dziana.
124
00:06:46,155 --> 00:06:47,323
Serio.
125
00:06:50,034 --> 00:06:53,287
Boże, czy jestem teraz
taką irytującą dziewczyną?
126
00:06:53,371 --> 00:06:55,665
- Gdzie tam.
- Dajesz mu wsparcie.
127
00:06:55,748 --> 00:06:57,166
Dobrze. Wiecie co?
128
00:06:57,250 --> 00:07:00,545
Może to dobrze,
że spędzimy ten weekend osobno.
129
00:07:01,462 --> 00:07:04,549
Zadbaj, żeby się dobrze bawił
na imprezie, dobra?
130
00:07:05,800 --> 00:07:07,009
Zrobię, co mogę.
131
00:07:17,728 --> 00:07:18,729
Okropna.
132
00:07:19,480 --> 00:07:20,314
Helen Mirren.
133
00:07:21,399 --> 00:07:22,608
Grzybica.
134
00:07:23,234 --> 00:07:24,652
Za bardzo disco.
135
00:07:26,446 --> 00:07:27,864
A to przytulę.
136
00:07:28,739 --> 00:07:29,740
Proszę za mną.
137
00:07:31,159 --> 00:07:33,077
Nie muszę mieć bielizny, prawda?
138
00:07:46,507 --> 00:07:47,758
Brooklyn Clark?
139
00:07:48,551 --> 00:07:49,969
Mathieu Cadault. Miło mi.
140
00:07:51,053 --> 00:07:54,307
Na żywo jest pani
równie piękna jak w filmach.
141
00:07:54,724 --> 00:07:57,435
Naprawdę? Który jest pana ulubiony?
142
00:07:59,061 --> 00:08:01,439
Piękno… Miłość?
143
00:08:03,483 --> 00:08:04,317
Wpadka.
144
00:08:04,400 --> 00:08:05,860
To nie pani?
145
00:08:05,943 --> 00:08:07,904
Emily Cooper. Pracuję w Savoir.
146
00:08:07,987 --> 00:08:09,864
Pierre zatrudnił naszą agencję.
147
00:08:10,364 --> 00:08:13,659
Stryj trochę się pośpieszył.
To nie jego decyzja.
148
00:08:13,743 --> 00:08:16,704
To jego marka.
Kto podejmuje takie decyzje?
149
00:08:16,787 --> 00:08:19,040
Ja. To ja zajmuję się biznesem.
150
00:08:20,208 --> 00:08:25,254
Jak wielu wielkich artystów,
stryj pada czasem ofiarą swoich kaprysów.
151
00:08:26,130 --> 00:08:28,132
Nie wiem, czy się dogadamy.
152
00:08:28,841 --> 00:08:30,218
Szkoda.
153
00:08:30,301 --> 00:08:34,305
Myślałam, że chciał być na czasie
i trafiać młodszego odbiorcy.
154
00:08:34,972 --> 00:08:35,806
Mój błąd.
155
00:08:35,890 --> 00:08:37,141
Emily, chodź tutaj!
156
00:08:37,225 --> 00:08:38,976
Potrzebuję opinii normika.
157
00:08:39,060 --> 00:08:40,186
Już idę!
158
00:08:40,937 --> 00:08:44,315
Celine błagało o Brooklyn,
ale ja skierowałam ją tutaj.
159
00:08:44,774 --> 00:08:48,819
Widzę, że to był błąd.
Przepraszam za tę stratę czasu.
160
00:08:48,903 --> 00:08:53,282
Dobra. Damy wam na próbę miesiąc
na stworzenie obecności w social mediach.
161
00:08:53,783 --> 00:08:56,494
Ale proszę, żadnych banałów.
162
00:08:56,994 --> 00:08:59,330
- Stryj ma wysokie wymagania.
- Wiem.
163
00:08:59,413 --> 00:09:00,998
Osobiście mnie wybrał.
164
00:09:01,582 --> 00:09:02,583
Halo?
165
00:09:05,336 --> 00:09:06,420
Miesiąc.
166
00:09:06,504 --> 00:09:09,799
I chcę pamiętnego posta
z Brooklyn w sukience Pierre’a.
167
00:09:10,383 --> 00:09:12,176
Dostanie pan to i więcej.
168
00:09:12,635 --> 00:09:13,719
Przepraszam.
169
00:09:34,240 --> 00:09:35,575
Bardzo elegancka.
170
00:09:36,617 --> 00:09:38,536
To sukienka Pierre’a Cadaulta?
171
00:09:38,619 --> 00:09:40,413
Tak. Dzięki mnie.
172
00:09:40,496 --> 00:09:42,790
Cross-promocja na kontach obu marek.
173
00:09:42,873 --> 00:09:43,916
Synergia!
174
00:09:44,375 --> 00:09:45,543
Opuść tę rękę.
175
00:09:48,045 --> 00:09:50,423
To jest Michel z Fourtier z dokumentem.
176
00:09:51,757 --> 00:09:54,427
Proszę to podpisać.
177
00:09:54,969 --> 00:09:57,722
To jest po francusku.
Julien, co podpisuję?
178
00:09:57,805 --> 00:10:00,600
Musimy podpisać
zrzeczenie się ubezpieczenia
179
00:10:00,683 --> 00:10:02,560
na zegarek za dwa miliony euro.
180
00:10:02,643 --> 00:10:03,477
Dobra.
181
00:10:05,688 --> 00:10:06,772
I tutaj.
182
00:10:07,315 --> 00:10:08,816
Dziękuję. I tutaj.
183
00:10:09,817 --> 00:10:11,569
Wiem, wiem. I ostatni.
184
00:10:12,737 --> 00:10:13,738
W porządku.
185
00:10:15,364 --> 00:10:16,365
Miłego wieczoru.
186
00:10:18,409 --> 00:10:20,036
O nie. Patrz.
187
00:10:22,955 --> 00:10:24,457
Antoine i jego żona.
188
00:10:26,417 --> 00:10:28,461
Tak. Widziałem ich.
189
00:10:28,961 --> 00:10:31,172
Miłego wieczoru i powodzenia.
190
00:10:31,255 --> 00:10:33,132
Czekaj! Myślisz, że Sylvie wie?
191
00:10:33,215 --> 00:10:35,468
Znikam stąd, zanim się przekonam.
192
00:10:44,226 --> 00:10:46,395
- Mogę na słówko?
- O co chodzi?
193
00:10:46,479 --> 00:10:49,273
Antoine tu jest. Z żoną.
194
00:10:49,357 --> 00:10:51,984
Tak, byli na liście. Masz z tym problem?
195
00:10:53,653 --> 00:10:55,321
Czyli wszystko gra?
196
00:10:55,404 --> 00:10:57,907
Miałaś nie przychodzić
z głupimi pytaniami.
197
00:10:57,990 --> 00:10:59,867
Rób, za co ci płacą.
198
00:11:15,800 --> 00:11:17,093
Przemówienie gotowe?
199
00:11:17,176 --> 00:11:20,012
Tylko spokojnie.
Idzie największe ciacho na sali.
200
00:11:20,596 --> 00:11:22,306
- Jak moje cycki?
- Słucham?
201
00:11:23,474 --> 00:11:24,308
Ładne.
202
00:11:25,476 --> 00:11:26,352
Dotarłeś.
203
00:11:26,435 --> 00:11:29,146
- Jasne.
- Gabriel, to jest Brooklyn Clark.
204
00:11:30,356 --> 00:11:31,190
Siad, piesku.
205
00:11:32,149 --> 00:11:33,484
Nie imprezuje?
206
00:11:34,068 --> 00:11:37,697
Może ty się zajmij przemówieniem,
a my imprezowaniem.
207
00:11:37,780 --> 00:11:39,407
Brzmisz jak Cellulit.
208
00:11:39,490 --> 00:11:40,825
Jak kto?
209
00:11:40,908 --> 00:11:42,827
Moja publicystka. Ogarniaj.
210
00:11:46,706 --> 00:11:48,749
A więc to jest ulubienica Ameryki?
211
00:11:49,458 --> 00:11:51,293
Może to przez jet lag?
212
00:11:58,134 --> 00:12:00,010
Dobry wieczór, miło poznać.
213
00:12:00,970 --> 00:12:02,972
Dwa miliony dolarów. Nie do wiary.
214
00:12:03,055 --> 00:12:05,933
- Twoja praca robi wrażenie.
- Ta impreza owszem.
215
00:12:06,016 --> 00:12:09,395
Denerwowałam się nią,
ale na razie wszystko się układa.
216
00:12:11,480 --> 00:12:12,815
Szybko, obejmij mnie.
217
00:12:12,898 --> 00:12:13,899
- Co?
- Proszę.
218
00:12:15,693 --> 00:12:17,862
- Wyglądasz zjawiskowo.
- Dziękuję.
219
00:12:18,988 --> 00:12:20,531
Pamiętasz Gabriela?
220
00:12:20,614 --> 00:12:23,117
Oczywiście, nasz szef kuchni.
Pamiętna noc.
221
00:12:23,200 --> 00:12:24,326
Dla mnie również.
222
00:12:24,660 --> 00:12:26,036
Mam kłopoty.
223
00:12:27,329 --> 00:12:29,999
Mojej żonie spodobał się
bardzo drogi zegarek.
224
00:12:30,750 --> 00:12:32,752
Rozmawia z Sylvie o zniżce.
225
00:12:33,252 --> 00:12:35,212
Jak ci się podoba różowe złoto?
226
00:12:35,296 --> 00:12:36,964
Pasuje do jej karnacji.
227
00:12:37,047 --> 00:12:40,676
- To miłe, ale chyba go nie potrzebuję.
- Jest przepiękny.
228
00:12:40,760 --> 00:12:42,136
Ona musi go mieć.
229
00:12:42,219 --> 00:12:43,929
Pamiętasz Emily z Savoir?
230
00:12:44,013 --> 00:12:46,640
Oczywiście. Miło cię znów widzieć.
231
00:12:46,724 --> 00:12:48,517
Antoine bardzo cię ceni.
232
00:12:48,601 --> 00:12:50,519
Bardzo miło to słyszeć.
233
00:12:51,645 --> 00:12:53,022
Szef kuchni Gabriel!
234
00:12:55,483 --> 00:12:56,776
Niezapomniany.
235
00:12:56,859 --> 00:12:59,195
Byliście razem na kolacji?
236
00:12:59,278 --> 00:13:03,324
Zabawialiśmy klienta.
Jego tartare de veau pomógł dobić targu.
237
00:13:03,824 --> 00:13:06,202
Musimy wpaść do twojej restauracji.
238
00:13:06,285 --> 00:13:07,495
Może po powrocie?
239
00:13:08,162 --> 00:13:09,705
Skąd, chérie?
240
00:13:09,789 --> 00:13:12,958
Antoine myśli, że potrafi coś ukryć,
241
00:13:13,042 --> 00:13:16,962
ale jego asystentka niechcący wysłała mi
potwierdzenie rezerwacji.
242
00:13:17,546 --> 00:13:19,465
Możesz przestać udawać, chéri.
243
00:13:20,508 --> 00:13:24,178
Przygotował mi podróż niespodziankę
do Saint-Barthélemy.
244
00:13:28,474 --> 00:13:30,726
Wspaniale. Podobno jest tam pięknie.
245
00:13:31,268 --> 00:13:32,102
Jaka szkoda.
246
00:13:32,186 --> 00:13:35,815
- Niespodzianka zepsuta.
- Saint-Barthélemy nie da się zepsuć.
247
00:13:37,566 --> 00:13:38,943
Byłaś tam kiedyś?
248
00:13:39,360 --> 00:13:43,489
Nie, nigdy. Ale jestem pewna,
że będziecie się świetnie bawić.
249
00:13:45,324 --> 00:13:46,784
Wybaczcie.
250
00:13:50,037 --> 00:13:51,038
Przepraszam.
251
00:13:55,793 --> 00:13:57,127
Sylvie, wszystko gra?
252
00:13:58,003 --> 00:13:59,338
Jest w porządku.
253
00:14:00,172 --> 00:14:01,340
Premiera się udała,
254
00:14:01,423 --> 00:14:03,217
a impreza już się skończyła.
255
00:14:03,300 --> 00:14:05,678
Tak, ale cieszyłaś się na ten wyjazd.
256
00:14:05,761 --> 00:14:06,929
Przykro mi.
257
00:14:08,097 --> 00:14:09,849
O niczym nie masz pojęcia.
258
00:14:16,063 --> 00:14:17,648
Bonsoir, Kapelutku!
259
00:14:17,731 --> 00:14:20,067
Brooklyn, czekaj! Dokąd jedziesz?
260
00:14:20,651 --> 00:14:21,610
Napisz!
261
00:14:21,694 --> 00:14:22,862
Wszystko gra?
262
00:14:23,445 --> 00:14:24,572
Nie.
263
00:14:24,655 --> 00:14:29,201
Szalona gwiazda, którą niańczę,
uciekła mi z zegarkiem za dwa miliony.
264
00:14:29,285 --> 00:14:30,202
Stracę pracę
265
00:14:30,286 --> 00:14:33,664
i żałuję, że nie mam kapelutka,
żeby do niego zwymiotować.
266
00:14:33,747 --> 00:14:35,082
Zadzwoń do kierowcy.
267
00:14:36,292 --> 00:14:37,209
Genialne.
268
00:14:37,918 --> 00:14:38,794
Dobra.
269
00:14:40,421 --> 00:14:42,214
Dobry wieczór. Bonsoir.
270
00:14:42,715 --> 00:14:46,385
Mówi Emily Cooper z Savoir.
Dokąd pan wiezie Brooklyn Clark?
271
00:14:49,805 --> 00:14:51,432
Ja… Mówi po francusku.
272
00:14:57,646 --> 00:15:00,107
Dobra. Wiem, dokąd jadą.
273
00:15:11,035 --> 00:15:13,996
Boże, przyjechałaś! I wzięłaś ciacho.
274
00:15:14,079 --> 00:15:15,205
Masz może kasę?
275
00:15:15,289 --> 00:15:17,249
Nie możesz wyjeżdżać bez słowa.
276
00:15:17,333 --> 00:15:19,376
Przecież powiedziałam „bonsoir”.
277
00:15:19,460 --> 00:15:20,920
No weź, kupię ci drinka.
278
00:15:21,003 --> 00:15:23,589
- Mówiłaś, że nie masz kasy.
- Faktycznie.
279
00:15:24,089 --> 00:15:25,090
On stawia.
280
00:15:26,050 --> 00:15:27,009
No dobra.
281
00:15:27,092 --> 00:15:29,511
Jeden drink i wychodzimy.
282
00:15:30,846 --> 00:15:31,680
Jeden?
283
00:15:33,015 --> 00:15:34,183
Rozejrzyj się.
284
00:15:34,266 --> 00:15:36,936
Tutaj nie musimy być tym,
kim jesteśmy w domu.
285
00:15:37,019 --> 00:15:39,021
Jesteśmy tu po to, żeby zaszaleć.
286
00:15:39,855 --> 00:15:41,357
To nie jest tylko drink.
287
00:15:41,440 --> 00:15:43,400
Nie jesteśmy tylko w barze.
288
00:15:44,234 --> 00:15:46,236
- Stoimy na skraju…
- Reszty życia.
289
00:15:47,404 --> 00:15:48,948
Cytujesz mi własny film?
290
00:15:49,031 --> 00:15:50,240
Też go zacytowałaś.
291
00:16:06,882 --> 00:16:09,510
Boże, ja żyję dla trapu, wiesz?
292
00:16:09,593 --> 00:16:12,054
Totalnie. Wszystko gra?
293
00:16:12,137 --> 00:16:14,223
Tak. Wzięłam coś na odprężenie.
294
00:16:14,890 --> 00:16:16,642
Widzisz? Jestem wyluzowana.
295
00:16:16,725 --> 00:16:18,644
I napalona!
296
00:16:19,645 --> 00:16:21,939
Chyba wzięła ecstasy.
297
00:16:22,022 --> 00:16:22,940
Co?
298
00:16:23,023 --> 00:16:25,275
Chyba wzięła ecstasy.
299
00:16:25,359 --> 00:16:27,611
Wzięła. A teraz musi siku.
300
00:16:30,990 --> 00:16:34,034
- Umie się zabawić.
- Ale aż tak nie powinna.
301
00:16:34,118 --> 00:16:37,162
Jest głosem Babci Gąski w filmie Pixara.
302
00:16:37,246 --> 00:16:39,415
Dobrze, że nikt nie zwraca uwagi.
303
00:16:39,498 --> 00:16:43,252
W domu jest grzeczną dziewczynką, a tutaj…
304
00:16:43,335 --> 00:16:45,129
Wszystko ujdzie jej na sucho.
305
00:16:45,212 --> 00:16:49,216
To Paryż, a nie równoległy świat,
w którym zasady nie obowiązują.
306
00:16:49,299 --> 00:16:51,927
Nie przyjeżdża się tu, żeby być grzecznym.
307
00:17:10,779 --> 00:17:12,364
Przepraszam.
308
00:17:12,448 --> 00:17:14,533
Powinnam… Zadzwo…
309
00:17:14,616 --> 00:17:17,870
Napiszę do Brooklyn i lepiej już idźmy.
310
00:17:18,328 --> 00:17:21,373
NIEODEBRANE POŁĄCZENIE: MICHEL Z FOURTIER
311
00:17:21,457 --> 00:17:23,333
O Boże.
312
00:17:23,417 --> 00:17:25,461
DZWONI: MICHEL Z FOURTIER
313
00:17:25,544 --> 00:17:27,921
Halo?
314
00:17:28,005 --> 00:17:28,839
Pani Cooper?
315
00:17:28,922 --> 00:17:30,466
Mówi Michel z Fourtier.
316
00:17:31,884 --> 00:17:32,760
Dobry wieczór.
317
00:17:32,843 --> 00:17:35,929
- Wszystko w porządku?
- Zaszło nieporozumienie.
318
00:17:36,013 --> 00:17:39,683
Mieliśmy odebrać zegarek
tuż po zakończeniu imprezy.
319
00:17:39,767 --> 00:17:41,185
Ponad dwie godziny temu.
320
00:17:41,268 --> 00:17:42,352
Naprawdę?
321
00:17:43,687 --> 00:17:48,025
Bez obaw, Brooklyn ma zegarek
i jest tutaj ze mną.
322
00:17:48,108 --> 00:17:50,903
- Gdzie konkretnie?
- W klubie.
323
00:17:50,986 --> 00:17:52,613
Właściwie to w barze.
324
00:17:53,238 --> 00:17:54,323
W restauracji.
325
00:17:54,406 --> 00:17:56,200
Trochę tu głośno.
326
00:17:56,283 --> 00:17:58,202
Proszę podać jej telefon!
327
00:17:58,702 --> 00:18:03,248
Jest teraz w łazience,
ale zaraz do pana oddzwoni.
328
00:18:03,332 --> 00:18:06,418
- Słucham? Co proszę?
- Do widzenia!
329
00:18:06,502 --> 00:18:07,961
Halo? Suka!
330
00:18:08,462 --> 00:18:10,964
Musimy znaleźć Brooklyn i spadać.
331
00:18:17,054 --> 00:18:18,055
Brooklyn?
332
00:18:20,307 --> 00:18:21,308
Brooklyn?
333
00:18:23,602 --> 00:18:25,437
Przepraszam. To nie Brooklyn.
334
00:18:28,982 --> 00:18:30,317
Nie ma jej w łazience.
335
00:18:30,400 --> 00:18:33,320
Barman ani bramkarz
nie wiedzą, gdzie jest.
336
00:18:33,403 --> 00:18:34,363
Zniknęła.
337
00:18:35,489 --> 00:18:36,657
Mam przerąbane.
338
00:18:41,662 --> 00:18:44,373
Mogę tylko wrócić do hotelu i się modlić.
339
00:18:45,040 --> 00:18:47,793
Uber był dwie minuty stąd,
a teraz jest siedem.
340
00:18:47,876 --> 00:18:49,253
Jak to w ogóle możliwe?
341
00:18:49,920 --> 00:18:52,965
Boże! Teraz jest 12 minut stąd!
342
00:18:53,048 --> 00:18:54,675
Czemu jedzie w złą stronę?
343
00:18:54,758 --> 00:18:56,677
Odwołaj go. Mam lepszy pomysł.
344
00:19:32,296 --> 00:19:35,674
- Musimy wejść do Marie Curie.
- Nie mamy takiego gościa.
345
00:19:36,633 --> 00:19:38,135
- Marie Callender?
- Nie.
346
00:19:38,218 --> 00:19:39,428
- Maria Antonina?
- Nie.
347
00:19:39,511 --> 00:19:40,345
Marie Osmond?
348
00:19:40,429 --> 00:19:42,681
Przykro mi, nie mamy takich gości.
349
00:19:42,764 --> 00:19:45,809
Musiała zmienić pseudonim.
Wiesz, o kogo nam chodzi.
350
00:19:45,893 --> 00:19:48,187
Proszę nie podnosić głosu.
351
00:19:51,440 --> 00:19:53,942
- O co spytałeś?
- Chodź, bo nas wyrzucą.
352
00:19:57,779 --> 00:19:59,573
Nie obwiniaj się.
353
00:19:59,656 --> 00:20:02,784
Ona uciekła, a ty jesteś tutaj
i rozwiążesz problem.
354
00:20:02,868 --> 00:20:04,119
Ale to nie ja.
355
00:20:04,203 --> 00:20:08,123
Na mnie można polegać.
Ja nie podejmuję złych decyzji.
356
00:20:08,207 --> 00:20:10,042
Nie tylko ty tu decydujesz.
357
00:20:11,001 --> 00:20:13,295
Ale tylko ja jutro wylecę z pracy.
358
00:20:14,379 --> 00:20:15,964
Może to nie byłoby złe.
359
00:20:16,882 --> 00:20:17,925
Rok na podróże.
360
00:20:18,008 --> 00:20:19,009
Dobre jedzenie.
361
00:20:19,968 --> 00:20:21,094
Miłość.
362
00:20:21,887 --> 00:20:24,014
Będę musiała jeść u ciebie za darmo.
363
00:20:24,097 --> 00:20:25,641
Nie będę miał restauracji.
364
00:20:26,058 --> 00:20:28,268
A co z pożyczką od rodziny Camille?
365
00:20:28,352 --> 00:20:29,937
Wtedy bym do nich należał.
366
00:20:30,354 --> 00:20:31,980
Nie chcę do nikogo należeć.
367
00:20:33,148 --> 00:20:36,276
Nawet jeśli to znaczy,
że marzenia muszą zaczekać.
368
00:20:36,902 --> 00:20:39,029
To lepsze niż patrzeć, jak umierają.
369
00:20:41,531 --> 00:20:43,033
DZWONI: SYLVIE
370
00:20:45,577 --> 00:20:48,580
Dlaczego ludzie z Fourtier
dzwonią do mnie po nocy
371
00:20:48,664 --> 00:20:52,334
i pytają o Brooklyn Clark
i zegarek za dwa miliony euro?
372
00:20:52,417 --> 00:20:54,169
Zajmuję się tym.
373
00:20:54,962 --> 00:20:56,588
Widzę, czym się zajmujesz.
374
00:21:08,016 --> 00:21:10,686
Uciekła mi w klubie,
zdecydowanie była naćpana
375
00:21:10,769 --> 00:21:12,854
i zmieniła pseudonim w hotelu.
376
00:21:14,398 --> 00:21:16,942
Musimy wejść do pokoju, wie pan którego.
377
00:21:17,025 --> 00:21:20,946
Z przyjemnością bym pomógł,
ale prywatność naszych gości…
378
00:21:21,029 --> 00:21:25,284
Tam może być martwa dziewczyna.
Nie byle kto, tylko Amerykanka.
379
00:21:25,367 --> 00:21:31,039
Bardzo słynna Amerykanka,
która ma 14 milionów fanów na Instagramie.
380
00:21:31,123 --> 00:21:32,916
Jak byś wtedy wyglądał?
381
00:21:33,000 --> 00:21:37,170
- Mało prawdopodobne.
- Może. Ale to byłby PR-owy koszmar.
382
00:21:37,254 --> 00:21:39,798
Nie tylko dla hotelu, ale dla ciebie.
383
00:21:39,881 --> 00:21:42,718
Ta praca naprawdę
aż tyle dla ciebie znaczy?
384
00:21:43,427 --> 00:21:45,762
Dasz się za to zniszczyć?
385
00:21:48,473 --> 00:21:49,308
Proszę za mną.
386
00:21:53,812 --> 00:21:55,147
Chyba słyszę muzykę.
387
00:21:55,230 --> 00:21:57,441
Albo głosy. To dobry znak.
388
00:21:59,526 --> 00:22:00,527
Pukamy?
389
00:22:02,612 --> 00:22:03,613
Chyba nie.
390
00:22:08,035 --> 00:22:09,661
Brooklyn!
391
00:22:14,499 --> 00:22:16,209
- Gdzie zegarek?
- Wybacz.
392
00:22:16,293 --> 00:22:17,836
Nie możecie tu wpadać.
393
00:22:17,919 --> 00:22:19,880
Dzwonię do prawnika. To przesada.
394
00:22:22,424 --> 00:22:23,300
Zamknij się.
395
00:22:23,383 --> 00:22:25,385
Masz absurdalny głos.
396
00:22:25,469 --> 00:22:27,554
- Jest na szafce.
- Ja to zrobię.
397
00:22:28,555 --> 00:22:29,723
Oddałabym go.
398
00:22:30,724 --> 00:22:33,101
Nie miałam dla ciebie całej nocy.
399
00:22:33,185 --> 00:22:34,603
Nie jestem nim.
400
00:22:37,522 --> 00:22:39,483
- Nie moje cycki!
- Bez obaw.
401
00:22:39,566 --> 00:22:41,902
- Kapelutku!
- Nie nazywaj mnie tak!
402
00:22:41,985 --> 00:22:43,820
Wybacz. Zapomniałam imienia.
403
00:22:44,738 --> 00:22:45,989
Wciąż się kumplujemy?
404
00:22:52,537 --> 00:22:54,164
To było niesamowite.
405
00:22:56,249 --> 00:22:58,710
Byłaś twarda, nie dałaś sobą pomiatać.
406
00:22:58,794 --> 00:22:59,669
To…
407
00:23:00,337 --> 00:23:01,713
naprawdę imponujące.
408
00:23:02,506 --> 00:23:04,216
Musiałam się wyżyć.
409
00:23:06,051 --> 00:23:08,512
Jesteś z nim szczęśliwa?
410
00:23:08,595 --> 00:23:11,890
Naprawdę wierzysz,
że ludzie ciągle są szczęśliwi?
411
00:23:14,226 --> 00:23:15,227
Jasne, że tak.
412
00:23:16,561 --> 00:23:18,063
Nie wiem, ale uważam, że…
413
00:23:18,522 --> 00:23:19,773
mogłabyś mieć więcej.
414
00:23:20,607 --> 00:23:22,692
Mieć kogoś w 100 procentach, a nie…
415
00:23:22,776 --> 00:23:27,823
Nie chcę mieć nikogo w 100 procentach
ani żeby ktoś miał mnie w 100 procentach.
416
00:23:28,407 --> 00:23:31,576
Nawet w małżeństwach nigdy tak nie bywa.
417
00:23:32,202 --> 00:23:34,621
To tylko bajka.
418
00:23:35,163 --> 00:23:36,164
Kiepski film.
419
00:23:36,665 --> 00:23:38,041
Naprawdę tak sądzisz?
420
00:23:40,460 --> 00:23:42,254
Wierzysz w happy endy, prawda?
421
00:23:43,213 --> 00:23:46,925
Że rycerz na białym koniu
uratuje cię z każdej opresji.
422
00:24:00,730 --> 00:24:03,275
Już wiem, dlaczego tak myślisz.
423
00:24:03,942 --> 00:24:06,862
- On nie jest moim rycerzem.
- Ale przyjechał.
424
00:24:08,488 --> 00:24:09,990
Dobranoc, księżniczko.
425
00:24:16,163 --> 00:24:17,789
Chciałem cię odprowadzić.
426
00:24:18,331 --> 00:24:22,002
A jeśli jesteś głodna,
na Montmartrze jest budka z naleśnikami.
427
00:24:22,085 --> 00:24:24,754
Najlepsze miejsce
do oglądania wschodu słońca.
428
00:24:25,422 --> 00:24:26,506
Jeśli chcesz.
429
00:24:26,590 --> 00:24:27,591
Jeśli chcę?
430
00:24:27,966 --> 00:24:29,301
Jasne, że chcę.
431
00:24:30,886 --> 00:24:32,554
Ale chcę więcej niż to.
432
00:24:34,055 --> 00:24:36,641
Nie potrafię się dzielić naleśnikiem.
433
00:24:37,767 --> 00:24:39,436
Potrzebuję całego naleśnika.
434
00:24:39,519 --> 00:24:41,646
- Emily…
- Nie widujmy się już.
435
00:24:42,731 --> 00:24:44,441
To nam nie służy.
436
00:24:44,941 --> 00:24:46,902
Ja tylko oferowałem podwózkę.
437
00:24:47,360 --> 00:24:48,653
I wschód słońca.
438
00:24:51,615 --> 00:24:53,700
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
439
00:24:55,160 --> 00:24:56,453
Sama wrócę do domu.
440
00:24:58,038 --> 00:24:59,289
Dobranoc, Gabriel.
441
00:25:17,766 --> 00:25:18,892
A WCZORAJSZEJ NOCY…
442
00:25:18,975 --> 00:25:20,685
Prawie 200 tysięcy polubień.
443
00:25:20,769 --> 00:25:22,020
Nieźle.
444
00:25:22,103 --> 00:25:23,939
Czy to nie zbyt risqué?
445
00:25:24,856 --> 00:25:27,275
Zdaniem Mathieu nie. Napisał do ciebie.
446
00:25:27,859 --> 00:25:30,445
DZIĘKI TOBIE CADAULT ZNÓW JEST SEKSOWNY
447
00:25:30,529 --> 00:25:32,739
A więc to było akurat.
448
00:25:37,494 --> 00:25:41,039
Nie będę znów przepraszać.
Mimo że bardzo mi przykro.
449
00:25:41,122 --> 00:25:42,332
To są przeprosiny.
450
00:25:42,415 --> 00:25:43,250
Już koniec!
451
00:25:43,333 --> 00:25:47,170
Ale skoro jednak masz czas,
co powiesz na dziewczyński wypad?
452
00:25:47,963 --> 00:25:51,591
Nie mam budżetu na Saint-Barthélemy,
ale może Disneyland?
453
00:25:52,259 --> 00:25:53,176
Zmiataj stąd.
454
00:25:53,260 --> 00:25:54,886
Dobrze. Tak myślałam.
455
00:26:42,183 --> 00:26:45,270
Napisy: Juliusz P. Braun