1 00:00:06,006 --> 00:00:08,925 NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY 2 00:00:34,909 --> 00:00:35,910 Znowu? 3 00:00:50,383 --> 00:00:52,302 Całą noc nie przestawali. 4 00:00:52,385 --> 00:00:54,387 Francuzów seks nie męczy. 5 00:00:54,471 --> 00:00:58,933 - Jakby podłączali się do ładowarki. - Mnie zmęczył, a dziś ważny dzień. 6 00:01:00,351 --> 00:01:02,312 - Nie wierzę. - Co? 7 00:01:02,395 --> 00:01:05,273 Daj mi, kurwa, spokój. 8 00:01:05,356 --> 00:01:06,441 Dupku. 9 00:01:06,858 --> 00:01:07,942 Wyślij do taty. 10 00:01:08,818 --> 00:01:09,944 Tak mówisz do taty? 11 00:01:10,028 --> 00:01:11,112 Do króla suwaków? 12 00:01:11,654 --> 00:01:13,948 Asystentka i tak mu to złagodzi. 13 00:01:14,491 --> 00:01:16,326 Przekupuje mnie, żebym wróciła. 14 00:01:16,409 --> 00:01:17,827 - Znowu. - Czym? 15 00:01:20,497 --> 00:01:23,291 - Boże, tym bmw? - I domem za nim. 16 00:01:24,375 --> 00:01:27,337 - Chce dać ci dom? - Tak. Tuż koło własnego. 17 00:01:27,420 --> 00:01:31,257 Muszę tylko wrócić, zapisać się do programu stażowego 18 00:01:31,341 --> 00:01:33,802 i zacząć się ubierać jak Angela Merkel. 19 00:01:33,885 --> 00:01:36,096 A ty wolisz być nianią? 20 00:01:36,805 --> 00:01:39,599 - Aż tak podoba ci się Paryż? - Tak. 21 00:01:40,308 --> 00:01:43,311 - Poza tym nie mogę wrócić do Chin. - Dlaczego? 22 00:01:43,937 --> 00:01:46,940 Po pierwsze przez życie, jakie dla mnie zaplanowali. 23 00:01:47,524 --> 00:01:50,151 Właściwy mąż, dom na właściwej ulicy… 24 00:01:50,235 --> 00:01:51,778 A jest też… 25 00:01:53,488 --> 00:01:54,322 to. 26 00:01:58,201 --> 00:02:00,078 Boże, byłaś w Idolu? 27 00:02:00,161 --> 00:02:01,830 U nas nazywa się Popstar. 28 00:02:01,913 --> 00:02:03,248 Ale odlot. 29 00:02:13,007 --> 00:02:15,301 Odjęło mi głos przed miliardami ludzi. 30 00:02:15,385 --> 00:02:17,220 Nie milionami. Miliardami. 31 00:02:18,221 --> 00:02:21,015 A kiedy odkryli, kim jest mój ojciec… 32 00:02:21,975 --> 00:02:23,226 stałam się memem. 33 00:02:24,185 --> 00:02:25,103 Rany. 34 00:02:25,186 --> 00:02:27,814 Byłam tak przerażona, że musiałam wyjechać. 35 00:02:28,648 --> 00:02:30,066 Więc dałam za wygraną, 36 00:02:30,150 --> 00:02:33,653 przyjechałam tutaj i poszłam na studia, jak chciał tata. 37 00:02:34,028 --> 00:02:37,532 - I to też mi nie wyszło. - Bo jesteś piosenkarką! 38 00:02:37,615 --> 00:02:39,117 Byłam piosenkarką. 39 00:02:39,200 --> 00:02:42,662 - Zmarnowałam swoją szansę. - Można mieć więcej niż jedną. 40 00:02:42,745 --> 00:02:45,999 - U nas nawet dzieci nie można. - Musisz wrócić do gry. 41 00:02:46,082 --> 00:02:47,959 Znajdź scenę i odzyskaj formę. 42 00:02:48,042 --> 00:02:49,752 Urocza jesteś. 43 00:02:49,836 --> 00:02:52,881 Ale w Paryżu piękne jest to, 44 00:02:52,964 --> 00:02:55,967 że nikt nie patrzy krzywo, kiedy nic nie robisz. 45 00:02:56,050 --> 00:02:57,635 To tutaj forma sztuki. 46 00:02:57,719 --> 00:03:00,972 Mają nawet nazwę na takich jak ja: flâneurs. 47 00:03:01,431 --> 00:03:03,641 Nie jesteś flâneur. Ty się ukrywasz. 48 00:03:03,725 --> 00:03:05,602 I mam boską kryjówkę. 49 00:03:15,236 --> 00:03:17,447 Mówiłeś, że mamy się ubrać na czarno. 50 00:03:17,530 --> 00:03:21,534 Że ty masz się ubrać na czarno. Żeby się nie wyróżniać w domu mody. 51 00:03:21,618 --> 00:03:25,830 Ale ja nie planuję się wtapiać w tło. 52 00:03:26,789 --> 00:03:30,001 Od dziecka marzę o spotkaniu z Pierre’em Cadaultem. 53 00:03:30,084 --> 00:03:33,588 Podkradałem Vogue’a z salonu piękności mojej mamy. 54 00:03:33,671 --> 00:03:34,756 To legenda. 55 00:03:35,590 --> 00:03:37,592 Wiem. Odrobiłam pracę domową. 56 00:03:37,675 --> 00:03:41,429 Wiem o jego kłótni z Valentino, romansie z Eltonem Johnem 57 00:03:41,512 --> 00:03:44,599 i iguanie Evangeliście, która nigdy nie zdycha. 58 00:03:44,682 --> 00:03:47,602 Iguana zdechła już pięć razy. 59 00:03:47,685 --> 00:03:50,313 Ale nowa zawsze ma to samo imię. 60 00:03:50,396 --> 00:03:51,564 - Nie! - Tak! 61 00:03:52,649 --> 00:03:55,777 Sylvie! Widziałaś moje maile o strategii w Internecie? 62 00:03:55,860 --> 00:04:00,114 Pierre nienawidzi social mediów, ale jego manager wie, że ich potrzebują. 63 00:04:00,615 --> 00:04:03,159 Jeśli dostaniemy projekt, kiedyś to omówimy. 64 00:04:03,243 --> 00:04:07,830 Na razie patrz, podziwiaj i postaraj się zniknąć. 65 00:04:08,373 --> 00:04:10,583 Łatwizna. Ubrałam się na czarno. 66 00:04:10,667 --> 00:04:13,169 To nie czerń. To może leżało obok. 67 00:04:20,760 --> 00:04:26,099 Od XIX wieku tylko projektanci wybrani przez Francuską Federację Mody 68 00:04:26,182 --> 00:04:28,393 mogą używać terminu haute couture. 69 00:04:28,476 --> 00:04:31,020 Pierre Cadault oczywiście do nich należy. 70 00:04:31,521 --> 00:04:35,149 Monsieur Cadault nie goni za trendami. On jest artystą. 71 00:04:35,233 --> 00:04:38,319 Ostatnio użyczył talentu do zaprojektowania kostiumów 72 00:04:38,403 --> 00:04:40,863 do nowego baletu w Operze Paryskiej. 73 00:04:49,497 --> 00:04:50,415 Trzymaj mnie. 74 00:04:50,999 --> 00:04:51,833 Dobra, puść. 75 00:04:54,002 --> 00:04:56,963 Dominique, nie pokazuj kostiumów, nie są gotowe. 76 00:04:57,046 --> 00:05:00,842 Pierre, są w zupełności gotowe. Wynoszą balet na nowy poziom. 77 00:05:00,925 --> 00:05:04,178 Zespół z Savoir właśnie tak mówił, n’est-ce pas? 78 00:05:04,262 --> 00:05:06,514 Ach, tak. Te instagramerki. 79 00:05:07,724 --> 00:05:09,684 O nie, monsieur Cadault. 80 00:05:09,767 --> 00:05:12,312 To największy zaszczyt w mojej karierze. 81 00:05:13,855 --> 00:05:14,814 I w moim życiu. 82 00:05:19,944 --> 00:05:20,987 A dla ciebie? 83 00:05:25,783 --> 00:05:27,201 To więcej niż zaszczyt. 84 00:05:27,660 --> 00:05:28,578 To znaczy… 85 00:05:29,537 --> 00:05:32,749 Od zawsze podziwiam pańską pracę 86 00:05:33,249 --> 00:05:36,085 i obecność tutaj… 87 00:05:36,169 --> 00:05:38,212 to totalny obłęd. 88 00:05:39,047 --> 00:05:40,340 „Totalny obłęd”? 89 00:05:41,299 --> 00:05:44,594 Pańskie projekty są tak wysmakowane… 90 00:05:45,094 --> 00:05:46,888 Mogłabym je schrupać! 91 00:05:50,475 --> 00:05:51,517 Ringarde. 92 00:05:54,395 --> 00:05:56,105 Pierre! 93 00:06:01,527 --> 00:06:03,363 Czekajcie! Co się stało? 94 00:06:03,446 --> 00:06:05,031 Co to znaczy „ringarde”? 95 00:06:05,114 --> 00:06:07,950 „Prymitywny”. Nazwał cię prymitywką. 96 00:06:08,743 --> 00:06:10,411 Za przywieszkę na torebce? 97 00:06:26,094 --> 00:06:28,054 TO NIE PRZYNOSI SZCZĘŚCIA :( 98 00:06:28,137 --> 00:06:30,515 PRYMITYWNE? JESZCZE JAK – O NIE 99 00:06:40,358 --> 00:06:42,110 To jej syn czy kochanek? 100 00:06:45,113 --> 00:06:46,697 Ja tylko… 101 00:06:47,657 --> 00:06:51,244 patrzyłam, czy sałatka Cezar naprawdę jest warta 20 euro. 102 00:06:51,327 --> 00:06:53,830 Jest stanowcza. Nieco władcza. 103 00:06:54,997 --> 00:06:55,832 Jak matka. 104 00:06:56,958 --> 00:06:58,918 A teraz go karmi. 105 00:06:59,752 --> 00:07:00,753 Jak… 106 00:07:01,587 --> 00:07:02,755 kochanka. 107 00:07:04,424 --> 00:07:05,466 Mam nadzieję. 108 00:07:08,302 --> 00:07:10,096 Przegrany stawia butelkę wina. 109 00:07:11,389 --> 00:07:13,683 Taki jesteś pewny swego? 110 00:07:13,766 --> 00:07:16,269 Jestem profesorem semiotyki. To… 111 00:07:16,352 --> 00:07:17,603 Nauka o symbolach. 112 00:07:18,729 --> 00:07:20,523 Mam magisterkę z komunikacji. 113 00:07:20,606 --> 00:07:23,109 A więc wiesz, że odczytuję takie rzeczy. 114 00:07:23,192 --> 00:07:24,193 Znaki. 115 00:07:24,819 --> 00:07:25,820 Ludzi. 116 00:07:26,446 --> 00:07:27,405 Thomas. 117 00:07:28,573 --> 00:07:29,574 Emily. 118 00:07:30,324 --> 00:07:32,577 Skąd mamy wiedzieć, kto wygrał zakład? 119 00:07:32,660 --> 00:07:36,747 Chyba musimy tu siedzieć, aż się zdemaskują. 120 00:07:39,459 --> 00:07:40,543 Co pijesz? 121 00:07:43,629 --> 00:07:46,716 A przez resztę dnia nikt się do mnie nie odzywał. 122 00:07:47,425 --> 00:07:51,387 Cóż, to trochę ringard nazywać kogoś ringarde. 123 00:07:51,471 --> 00:07:52,430 Co nie? 124 00:07:52,513 --> 00:07:56,726 - Nie mówię, że jestem modna… - Siedzisz w najmodniejszej kawiarni. 125 00:07:57,226 --> 00:07:59,687 - Przynajmniej historycznie. - Naprawdę? 126 00:07:59,770 --> 00:08:02,732 Siadywali tu Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir. 127 00:08:02,815 --> 00:08:04,775 Cały Paryż do nich ściągał. 128 00:08:05,234 --> 00:08:07,153 Czytałam na studiach Drugą płeć. 129 00:08:08,029 --> 00:08:09,113 Prawie całą. 130 00:08:09,739 --> 00:08:15,453 Przez długi czas to kawiarnia ulicę dalej, Les Deux Magots, była najpopularniejsza. 131 00:08:15,953 --> 00:08:19,123 Pili tam Hemingway i Picasso. 132 00:08:19,749 --> 00:08:20,791 I co się stało? 133 00:08:21,292 --> 00:08:24,128 Sartre i de Beauvoir uznali ją za zbyt burżujską 134 00:08:24,212 --> 00:08:27,965 i wynieśli się do Café de Flore, bo była pusta, 135 00:08:28,049 --> 00:08:28,966 i nagle… 136 00:08:29,050 --> 00:08:31,594 Café de Flore stała się modna. 137 00:08:32,345 --> 00:08:34,931 Kiedy dwie rzeczy stoją obok siebie, 138 00:08:35,014 --> 00:08:38,226 jesteśmy zmuszeni je porównywać. 139 00:08:38,935 --> 00:08:40,686 Café de Flore i Deux Magots. 140 00:08:40,770 --> 00:08:44,357 Albo „ringarde” i „modna”. 141 00:08:45,608 --> 00:08:46,817 Nie jesteś ringarde. 142 00:08:48,653 --> 00:08:49,820 Zaraz, co? 143 00:08:49,904 --> 00:08:51,280 Kim jest ten trzeci? 144 00:08:54,116 --> 00:08:55,826 Nie dowiemy się, kto wygrał. 145 00:08:56,577 --> 00:09:00,456 Nie obchodzi mnie to. Chciałem tylko z tobą rozmawiać. 146 00:09:02,917 --> 00:09:03,918 No cóż… 147 00:09:05,086 --> 00:09:07,421 możemy porozmawiać w innym miejscu. 148 00:09:07,838 --> 00:09:08,923 Mniej prymitywnym? 149 00:09:43,374 --> 00:09:44,375 Dobra. 150 00:09:47,253 --> 00:09:48,296 Tak. 151 00:09:48,379 --> 00:09:49,839 O Boże! 152 00:10:02,101 --> 00:10:05,521 - Masz tylko książki po francusku. - Tobie też dzień dobry. 153 00:10:06,230 --> 00:10:08,816 To nie moje. Były w mieszkaniu. 154 00:10:09,734 --> 00:10:10,901 Mam zasadę. 155 00:10:10,985 --> 00:10:14,530 Jeśli pójdę do dziewczyny, a ona nie ma własnych książek… 156 00:10:15,031 --> 00:10:16,657 nie mogę się z nią kochać. 157 00:10:16,741 --> 00:10:18,576 Mam własne książki. 158 00:10:18,659 --> 00:10:23,748 Transport z Chicago jest za drogi, więc pobieram je na iPada. 159 00:10:23,831 --> 00:10:25,207 Więc pokaż iPada. 160 00:10:25,291 --> 00:10:28,294 - Dlaczego? - Żebym mógł się z tobą znowu kochać. 161 00:10:28,919 --> 00:10:30,254 Z czystym sumieniem. 162 00:10:35,760 --> 00:10:39,847 - Na pewno nie weźmiesz prysznica? - Nie chcę zmywać twojego zapachu. 163 00:10:41,015 --> 00:10:43,017 Zobaczymy się dziś znowu? 164 00:10:44,977 --> 00:10:46,395 Dobra, jasne. 165 00:10:55,196 --> 00:10:56,030 Kto to? 166 00:10:56,530 --> 00:10:58,074 Wczoraj go poznałam. 167 00:10:58,157 --> 00:11:01,952 Nigdy czegoś takiego nie robiłam. Przecież mógł być mordercą. 168 00:11:02,036 --> 00:11:04,789 Tak myślałam, że słyszę parę petites morts. 169 00:11:04,872 --> 00:11:05,748 Parę czego? 170 00:11:06,415 --> 00:11:08,417 Mała śmierć. Czyli orgazm. 171 00:11:09,669 --> 00:11:13,172 Zdaje się, że tej nocy umarłaś przynajmniej dwa razy. 172 00:11:13,255 --> 00:11:15,132 Boże, petit umieram ze strachu. 173 00:11:15,216 --> 00:11:16,300 Małe śmierci? 174 00:11:16,384 --> 00:11:18,678 Czemu tak? To makabryczne. 175 00:11:18,761 --> 00:11:20,096 Nie, chodzi o to, że… 176 00:11:21,138 --> 00:11:26,268 To tak intensywne, że umierasz, a potem rodzisz się na nowo. 177 00:11:26,352 --> 00:11:27,687 Jako nowa osoba. 178 00:11:39,031 --> 00:11:41,242 Przyszła nasza belle ringarde. 179 00:11:41,325 --> 00:11:44,412 - Możesz przestać? - To komplement. Po części. 180 00:11:44,495 --> 00:11:46,163 Nie jestem prymitywna. 181 00:11:46,247 --> 00:11:49,166 Wczoraj poszłam do łóżka z profesorem filozofii. 182 00:11:49,250 --> 00:11:51,752 To gorzej niż prymitywne. To nudne. 183 00:11:51,836 --> 00:11:53,003 Wcale nie. 184 00:11:53,087 --> 00:11:55,297 Cytował Rimbauda. To było seksowne. 185 00:11:55,381 --> 00:11:57,842 Mój były cytował tylko Grę o tron. 186 00:11:57,925 --> 00:12:00,469 Ameryka brzmi jak więzienie. 187 00:12:00,553 --> 00:12:04,515 Zakładam, że to przez tego poetę wyjątkowo się spóźniłaś. 188 00:12:04,598 --> 00:12:07,226 Nie. Sylvie napisała, że mogę przyjść na 11. 189 00:12:09,478 --> 00:12:10,980 Co to za spotkanie? 190 00:12:11,647 --> 00:12:14,150 - W sprawie Fourtier… - Zegarków? 191 00:12:14,233 --> 00:12:17,278 To mój projekt. Wiesz, co tam robią beze mnie? 192 00:12:17,361 --> 00:12:20,489 Absolutnie nie. Ale czuję się teraz niezręcznie. 193 00:12:20,573 --> 00:12:22,658 Więc sobie idę. 194 00:12:30,791 --> 00:12:33,794 Dlaczego nie byłam zaproszona na poranne spotkanie? 195 00:12:33,878 --> 00:12:35,421 Przygotowałam prezentację. 196 00:12:35,504 --> 00:12:37,047 Luc, powiedz Emily, 197 00:12:37,131 --> 00:12:39,800 że nie odpowiada już za social media Fourtier. 198 00:12:39,884 --> 00:12:42,219 Ma kwarantannę od marek luksusowych. 199 00:12:42,303 --> 00:12:44,805 - Dobrze, przekażę. - Jestem tutaj. 200 00:12:44,889 --> 00:12:46,265 Chodzi o Cadaulta? 201 00:12:46,348 --> 00:12:49,935 Powiedz jej też, że nie potrzebuję w biurze jej jęków. 202 00:12:50,019 --> 00:12:51,979 - Może sobie iść. - Przekażę. 203 00:12:52,062 --> 00:12:53,773 Nie zrobiłam nic złego. 204 00:12:53,856 --> 00:12:56,442 Upewnij się, że wie, co to jest kwarantanna. 205 00:12:56,525 --> 00:12:57,359 Jasne. 206 00:12:57,818 --> 00:12:59,737 Po angielsku znaczy to samo! 207 00:13:00,154 --> 00:13:02,573 Wiedzieliśmy, że może się z nim nie udać. 208 00:13:02,656 --> 00:13:04,700 Ale to jej miało się udać lub nie. 209 00:13:05,159 --> 00:13:07,620 Chciała go zdobyć, odkąd jestem w Savoir. 210 00:13:08,245 --> 00:13:10,873 Może mogłabym mu się wytłumaczyć? 211 00:13:10,956 --> 00:13:12,374 Co byś powiedziała? 212 00:13:12,875 --> 00:13:15,085 Śmiało. Załóżmy, że jestem nim. 213 00:13:17,922 --> 00:13:19,799 - Proszę pozwolić… - Ringarde! 214 00:13:28,891 --> 00:13:31,477 Nie wierzę, że zdegradowali mnie za dodatek. 215 00:13:31,560 --> 00:13:34,313 Przynajmniej masz dodatkowego faceta. 216 00:13:35,064 --> 00:13:36,565 - Jak było? - Obłędnie. 217 00:13:36,649 --> 00:13:39,360 Trzy petites morts jednej nocy. 218 00:13:40,194 --> 00:13:42,238 Nauczyłaś się obleśnego wyrażenia! 219 00:13:42,321 --> 00:13:43,322 Tak. 220 00:13:43,656 --> 00:13:47,493 Nie chciał potem wziąć prysznica, żeby to wspominać. 221 00:13:48,536 --> 00:13:50,329 - Czy to dziwne? - To seksowne. 222 00:13:50,996 --> 00:13:55,376 Ale to pewnie dlatego metro śmierdzi rano potem z C. 223 00:13:55,459 --> 00:13:56,669 Potem z ciała? 224 00:13:56,752 --> 00:13:57,711 Potem z cipki. 225 00:13:57,795 --> 00:13:58,879 - Mindy! - No co? 226 00:13:58,963 --> 00:14:00,714 Jechałaś tym metrem? 227 00:14:01,924 --> 00:14:03,050 Przepraszam. 228 00:14:03,133 --> 00:14:07,263 Zmęczona robię się sprośna, a przez ciebie nie zmrużyłam oka. 229 00:14:07,346 --> 00:14:08,347 Przeze mnie? 230 00:14:09,139 --> 00:14:12,643 Wpadłam w pijacki ciąg wyszukiwania klubów jazzowych. 231 00:14:13,727 --> 00:14:17,064 Pomyślałam, że jeśli mam wrócić do śpiewania, 232 00:14:17,147 --> 00:14:19,859 warto zrobić to tutaj, gdzie nikt mnie nie zna. 233 00:14:20,568 --> 00:14:22,945 W Crazy Horse mają przesłuchania. 234 00:14:23,028 --> 00:14:24,238 Dobra myśl. 235 00:14:25,698 --> 00:14:27,741 - Nie idę na nie. - Dlaczego nie? 236 00:14:27,825 --> 00:14:30,744 Bo wciąż zlewa mnie zimny pot po Popstarze. 237 00:14:31,161 --> 00:14:33,998 - Ale chyba nie pot z C? - Emily! 238 00:14:34,081 --> 00:14:35,249 Nie. 239 00:14:35,332 --> 00:14:36,792 Dobra. Musisz… 240 00:14:37,626 --> 00:14:39,461 Musisz to przezwyciężyć. 241 00:14:39,545 --> 00:14:42,256 Czasem myślę, że już nigdy nie zaśpiewam. 242 00:14:43,132 --> 00:14:44,216 Nawet dla mnie? 243 00:14:45,217 --> 00:14:47,011 Może… Nie wiem. 244 00:14:47,094 --> 00:14:47,928 Nie teraz. 245 00:14:48,012 --> 00:14:51,473 - Dlaczego nie? Nikt nie patrzy. - Mam zaśpiewać teraz? 246 00:14:51,557 --> 00:14:52,933 - Tak! - Tu są ludzie. 247 00:14:53,017 --> 00:14:54,810 I co? Zaśpiewaj cokolwiek. 248 00:14:54,894 --> 00:14:56,061 Nie będę oceniać. 249 00:14:56,979 --> 00:14:57,813 Nie oceniam. 250 00:14:59,106 --> 00:14:59,982 No dobra. 251 00:15:00,065 --> 00:15:01,692 - Nie będę patrzeć. - Dobra. 252 00:15:02,067 --> 00:15:04,153 - Stanę… Weź to. - Dobra. 253 00:15:04,236 --> 00:15:06,405 - Stanę daleko i nie patrzę. - Dobra. 254 00:15:08,240 --> 00:15:09,408 Co mam zaśpiewać? 255 00:15:09,491 --> 00:15:10,743 Co tylko chcesz. 256 00:16:42,584 --> 00:16:45,254 Spokojnie, nikt nie zwracał uwagi. 257 00:16:55,597 --> 00:16:56,432 Prezent. 258 00:16:57,558 --> 00:16:58,726 Delta Wenus. 259 00:16:58,809 --> 00:17:00,144 Bardzo seksowna. 260 00:17:00,227 --> 00:17:03,647 Wejdziemy poczytać czy mnie nie wpuścisz? 261 00:17:03,731 --> 00:17:05,941 Wtedy w ogóle nie zjemy kolacji. 262 00:17:06,775 --> 00:17:08,569 Lepiej mieć na co czekać. 263 00:17:11,572 --> 00:17:12,573 Cześć. 264 00:17:12,656 --> 00:17:14,742 - Cześć, Emily. - Cześć. 265 00:17:18,203 --> 00:17:19,580 Przedstaw nas koledze. 266 00:17:20,456 --> 00:17:21,665 To jest Thomas. 267 00:17:21,749 --> 00:17:25,044 A to moja przyjaciółka Camille i jej chłopak Gabriel. 268 00:17:25,127 --> 00:17:26,086 Słyszeliśmy cię. 269 00:17:26,170 --> 00:17:28,130 To znaczy o tobie. 270 00:17:28,213 --> 00:17:31,842 Gabriel jest szefem kuchni w restauracji nieopodal. 271 00:17:31,925 --> 00:17:33,469 Ale dziś inny kucharz 272 00:17:33,552 --> 00:17:36,597 będzie nam gotował w knajpce z tapas w dziesiątce. 273 00:17:36,680 --> 00:17:38,807 Tak. Chodźcie z nami! 274 00:17:39,558 --> 00:17:41,268 Nie chcemy się wpraszać. 275 00:17:41,351 --> 00:17:44,813 - Byłoby super. Proszę! - Uwielbiam hiszpańskie wino. 276 00:17:44,897 --> 00:17:45,814 Czemu nie? 277 00:17:46,273 --> 00:17:48,233 - Czemu nie? - Dobra, świetnie. 278 00:17:49,526 --> 00:17:50,652 Podwójna randka. 279 00:17:53,614 --> 00:17:54,448 Super. 280 00:17:55,991 --> 00:17:56,825 Tędy. 281 00:17:59,828 --> 00:18:03,415 - Pięknie tu. Co to za miejsce? - Kanał Saint-Martin. 282 00:18:03,874 --> 00:18:07,669 Dawniej był surowy, autentyczny. Szkoda, że zrobił się popularny. 283 00:18:08,045 --> 00:18:10,130 Stracił cały urok. 284 00:18:10,798 --> 00:18:14,218 - Mnie się podoba. - Teraz zrobił się tu Disneyland. 285 00:18:14,802 --> 00:18:16,428 A wy jesteście z Paryża? 286 00:18:16,845 --> 00:18:20,057 - Nie. - Gabriel jest z Normandii. 287 00:18:20,432 --> 00:18:22,351 Dorastałem na farmie w Brionne. 288 00:18:22,434 --> 00:18:26,939 Cała jego rodzina się złożyła, żeby przyjechał tu do szkoły kucharskiej. 289 00:18:27,022 --> 00:18:28,857 Są z niego bardzo dumni. 290 00:18:28,941 --> 00:18:30,275 To piękne. 291 00:18:30,692 --> 00:18:32,736 Macie coś wspólnego. 292 00:18:32,820 --> 00:18:34,363 Nie jesteście z Paryża. 293 00:18:41,495 --> 00:18:43,747 - Papierosa? - Chętnie, dzięki. 294 00:18:46,041 --> 00:18:49,294 Jestem zaskoczony. Moi znajomi kucharze sami zwijają. 295 00:18:51,839 --> 00:18:53,507 To teraz poznałeś innego. 296 00:18:56,218 --> 00:18:58,303 Gabriel, wybrałeś świetne wino. 297 00:18:58,387 --> 00:19:00,764 Dzięki. To mała, organiczna winnica. 298 00:19:00,848 --> 00:19:03,767 Gabriel to ekspert od wina. 299 00:19:03,851 --> 00:19:06,019 Poza szampanem. To działka Camille. 300 00:19:06,103 --> 00:19:10,482 Tylko przez to, gdzie dorastałam. Moja rodzina ma zameczek w Szampanii. 301 00:19:10,566 --> 00:19:13,318 - Nazywa się Domaine de Lalisse. - De Lalisse? 302 00:19:14,194 --> 00:19:16,947 - Nie słyszałem. - Jest mały. 303 00:19:17,781 --> 00:19:20,200 Ale nie rozmawiajmy o tym. To nudne. 304 00:19:20,284 --> 00:19:21,201 Zgadzam się. 305 00:19:21,285 --> 00:19:25,164 Rozmowy o winie są nudne. Jak rozmowy o pogodzie. 306 00:19:25,247 --> 00:19:27,749 Ciekawiej się je pije, prawda? 307 00:19:37,009 --> 00:19:38,886 Gabriel chyba mnie nie lubi. 308 00:19:40,637 --> 00:19:42,055 Czemu tak sądzisz? 309 00:19:42,139 --> 00:19:45,517 Widziałem, że jest o ciebie zazdrosny. 310 00:19:47,769 --> 00:19:49,188 Nie wydaje mi się. 311 00:19:56,445 --> 00:19:57,613 Jak go winić? 312 00:20:00,866 --> 00:20:03,035 Postarajmy się dziś być ciszej. 313 00:20:03,118 --> 00:20:04,912 Jasne. Co tylko chcesz. 314 00:20:41,573 --> 00:20:43,158 JEZIORO ŁABĘDZIE 315 00:20:45,285 --> 00:20:48,121 KOSTIUMY: PIERRE CADAULT 316 00:20:56,672 --> 00:20:57,673 Cześć, laska! 317 00:20:58,090 --> 00:20:59,800 Wybacz, to się nie powtórzy. 318 00:20:59,883 --> 00:21:02,219 Mam coś dla ciebie. A nawet dwa cosie. 319 00:21:02,302 --> 00:21:05,430 Wybierz się ze mną albo z kimś na premierę baletu, 320 00:21:05,514 --> 00:21:06,890 żeby zdobyć Cadaulta. 321 00:21:10,519 --> 00:21:14,940 Nigdy więcej nie wymawiaj przy mnie jego imienia. 322 00:21:15,983 --> 00:21:17,359 To była loża! 323 00:21:18,443 --> 00:21:19,987 - Co ty robisz? - Nie wiem. 324 00:21:20,070 --> 00:21:22,281 Nie chcę, żeby mnie zdegradowali. 325 00:21:22,364 --> 00:21:24,116 Uważaj, bo cię deportują. 326 00:21:29,871 --> 00:21:34,418 EMILY COOPER: WYBIERZEMY SIĘ DZIŚ NA BALET? 327 00:21:34,501 --> 00:21:37,087 THOMAS: JASNE. SPOTKAJMY SIĘ PO ZAJĘCIACH. 328 00:21:47,681 --> 00:21:48,724 Cześć, Emily. 329 00:21:49,725 --> 00:21:53,395 - Dokąd się tak wystroiłaś? - Idę na balet. 330 00:21:53,478 --> 00:21:56,064 Z Thomasem, jak mniemam? 331 00:21:56,773 --> 00:21:57,733 Tak. 332 00:21:58,608 --> 00:22:00,944 Rozumiem. Miłego wieczoru. 333 00:22:01,528 --> 00:22:02,362 O co chodzi? 334 00:22:03,697 --> 00:22:06,700 Nic nie powiedziałem. Zapowiada się ciekawy wieczór. 335 00:22:06,783 --> 00:22:08,160 Masz z nim problem? 336 00:22:09,828 --> 00:22:11,705 Wybacz, ale to snob. 337 00:22:12,289 --> 00:22:14,708 Dupek, który udaje intelektualistę. 338 00:22:14,791 --> 00:22:16,084 Znam ten typ. 339 00:22:16,168 --> 00:22:19,212 Może tego nie widzisz, bo nie jesteś z Paryża… 340 00:22:19,296 --> 00:22:20,630 Ty też nie jesteś. 341 00:22:22,507 --> 00:22:23,592 Przepraszam, ja… 342 00:22:24,259 --> 00:22:26,094 - Nie o to chodziło. - Nieważne. 343 00:22:26,511 --> 00:22:29,514 Ale on na ciebie nie zasługuje. 344 00:22:56,041 --> 00:22:56,958 Emily! 345 00:22:58,251 --> 00:23:00,170 Pięknie w tym wyglądasz. 346 00:23:02,089 --> 00:23:04,132 Ale bez tego jeszcze piękniej. 347 00:23:05,050 --> 00:23:07,344 Ty też wyglądasz niczego sobie. 348 00:23:07,803 --> 00:23:09,304 Ale jest jeden problem. 349 00:23:09,388 --> 00:23:12,099 Wiedziałaś, że grają dziś Jezioro łabędzie? 350 00:23:12,182 --> 00:23:13,183 Czy to żart? 351 00:23:13,642 --> 00:23:14,476 Dlaczego? 352 00:23:14,559 --> 00:23:18,063 Ostatnio widziałem tu Bolero. Arcydzieło. 353 00:23:18,563 --> 00:23:24,277 - Jezioro łabędzie jest dla turystów. - A może wraca do łask? Jak Deux Magots? 354 00:23:24,361 --> 00:23:28,990 To sprytne, że sięgasz po mój argument, ale umknęło ci sedno problemu. 355 00:23:29,574 --> 00:23:30,575 No dobrze. 356 00:23:30,909 --> 00:23:35,038 Muszę znaleźć Pierre’a Cadaulta, więc może wytrzymasz do tego czasu? 357 00:23:35,122 --> 00:23:36,540 Polujesz tu na niego? 358 00:23:37,165 --> 00:23:38,708 Więc czeka nas marny balet 359 00:23:38,792 --> 00:23:42,212 i niezręczne spotkanie z przereklamowanym projektantem? 360 00:23:43,046 --> 00:23:44,631 Faktycznie jesteś snobem. 361 00:23:46,049 --> 00:23:46,925 Słucham? 362 00:23:47,008 --> 00:23:49,511 Nie lubisz nic lubić, co? 363 00:23:50,011 --> 00:23:53,432 „Snob”. Ostatnia deska ratunku ograniczonych. 364 00:23:53,890 --> 00:23:55,016 Jestem ograniczona? 365 00:23:56,351 --> 00:23:57,978 Tak, ale za to piękna. 366 00:23:59,020 --> 00:24:02,023 Może lepiej spotkajmy się po balecie, 367 00:24:02,107 --> 00:24:04,234 a ja zapewnię ci niesamowity seks. 368 00:24:04,317 --> 00:24:06,528 Oboje będziemy bardziej zadowoleni. 369 00:24:07,446 --> 00:24:12,451 Thomas, jako profesor od symboli z pewnością bez trudu rozpoznasz ten. 370 00:24:15,996 --> 00:24:17,372 To raczej gest. 371 00:24:44,316 --> 00:24:45,358 Znamy się? 372 00:24:46,359 --> 00:24:49,946 To ta ringarde z firmy marketingowej. 373 00:24:50,030 --> 00:24:51,740 Emily z Savoir. 374 00:24:52,240 --> 00:24:54,659 Excusez-moi, to prywatna loża. 375 00:24:54,743 --> 00:24:58,413 Chciałam tylko przeprosić za to, że pana uraziłam, 376 00:24:58,497 --> 00:25:00,373 i powiedzieć, że… 377 00:25:01,124 --> 00:25:02,167 ma pan rację. 378 00:25:02,876 --> 00:25:05,378 Jestem prymitywką z tandetną przywieszką. 379 00:25:06,004 --> 00:25:08,673 A wie pan, dlaczego ją kupiłam? 380 00:25:09,424 --> 00:25:12,344 Bo miałyśmy z kumpelami fioła na punkcie Plotkary. 381 00:25:12,427 --> 00:25:17,891 Chciałyśmy być Sereną van der Woodsen i nosić jej piękne, kosztowne stroje. 382 00:25:18,767 --> 00:25:22,687 Ale z kolekcji tych projektantów było nas stać tylko na przywieszkę 383 00:25:22,771 --> 00:25:25,065 z outletu w Winnetce. 384 00:25:25,148 --> 00:25:26,983 Więc… tak. 385 00:25:27,901 --> 00:25:29,945 Byłyśmy dość ringarde. 386 00:25:31,404 --> 00:25:32,864 Wzywam ochronę. 387 00:25:32,948 --> 00:25:35,575 Myśli pan, że nie szanujemy projektantów. 388 00:25:35,659 --> 00:25:38,662 A my ubóstwiamy ich do tego stopnia, 389 00:25:38,745 --> 00:25:42,958 że wydajemy całe oszczędności na głupi dodatek, 390 00:25:43,041 --> 00:25:45,460 żeby poczuć się jak na pana wybiegu. 391 00:25:46,670 --> 00:25:48,088 Może nas pan wyśmiewać… 392 00:25:48,838 --> 00:25:52,092 ale prawda jest taka, że nas pan potrzebuje. 393 00:25:53,385 --> 00:25:56,680 Bez takich prymitywek jak ja nie byłby pan modny. 394 00:25:58,890 --> 00:26:00,433 Nie wierzę, że to był Dan. 395 00:26:02,185 --> 00:26:03,895 - Słucham? - Plotkara. 396 00:26:03,979 --> 00:26:06,439 Po całym serialu okazało się… 397 00:26:07,190 --> 00:26:08,358 że to Dan. 398 00:26:10,110 --> 00:26:12,195 Przykro mi, ale to loża VIP. 399 00:26:13,738 --> 00:26:16,700 W porządku. I tak tu nie pasuję. 400 00:26:34,718 --> 00:26:37,304 Poszłaś na ten balet, prawda? 401 00:26:37,971 --> 00:26:39,055 Ja… 402 00:26:39,139 --> 00:26:41,891 Zadzwonili z biura Pierre’a Cadaulta. 403 00:26:42,767 --> 00:26:45,061 - Przepraszam. - Chce się spotkać. 404 00:26:46,146 --> 00:26:48,440 Nalega, żeby była też Plotkara. 405 00:26:48,523 --> 00:26:50,525 Zakładam, że chodzi o ciebie. 406 00:26:51,693 --> 00:26:53,778 To… dobrze, prawda? 407 00:26:55,405 --> 00:26:57,866 Nie chcę wiedzieć, jak to się stało. 408 00:26:58,533 --> 00:27:00,535 Ale musisz być… 409 00:27:01,661 --> 00:27:02,537 mniej. 410 00:27:03,663 --> 00:27:06,374 A co powiesz na to, żeby każda z nas była sobą? 411 00:27:06,458 --> 00:27:09,127 A co powiesz na bilet do Chicago? 412 00:27:11,212 --> 00:27:12,922 Mniej. Dobra. 413 00:27:13,632 --> 00:27:14,591 O wiele mniej. 414 00:28:12,857 --> 00:28:15,944 Napisy: Juliusz P. Braun